PDA

Zobacz pełną wersję : Zimowe przygotowania do sezonu...



Raffi
11-01-2004, 22:32
Maciej Weber 09-01-2004, ostatnia aktualizacja 09-01-2004 22:23


Piłkarze Legii od badań wydolnościowych na AWF rozpoczęli w piątek przygotowania do rundy wiosennej. Znakomite wyniki miał Marek Jóźwiak. - Ani grama tłuszczu - mówił zadowolony z siebie 36-letni obrońca

Zwykle pierwszym, co robili legioniści po nowym roku, był "rytualny" bieg wokół Kanałku Piaseczyńskiego. W tym roku zarzucono tradycję, bo mróz jest spory, a trenować można teraz w halach. O godz. 9 w piątek zawodnicy w budynku klubowym spotkali się z kierownictwem. - Usłyszeliśmy to samo co każdego roku. Okolicznościowe formułki. O pieniądzach na razie nie rozmawialiśmy - mówią. Być może 16 stycznia, tuż przed wyjazdem na zgrupowanie do Szczyrku, jeszcze dojdzie do spotkania w tej sprawie. We wczorajszym uczestniczyli także gracze, do tej pory nieśmiało pojawiający się w kadrze pierwszego zespołu - Adam Gmitrzuk, Adam Cieśliński i Łukasz Załuska (młodym bramkarzem zainteresowana jest drugoligowa Jagiellonia Białystok) oraz Maciej Wojtaś (wrócił z wypożyczenia do Świtu, prawdopodobne jest jego przejście do Korony Kielce). Był także Michał Pyrka z sąsiedniej Agrykoli, który przez najbliższy tydzień będzie poddawany sprawdzianom. Nie było Stanko Svitlicy, Manuela Garcii i Dicksona Choto. Jednak o tym, że dołączą do drużyny z opóźnieniem, już informowaliśmy. Wczoraj nie było także treningu. Były za to badania wytrzymałościowe.

Pani nie żartuje

Na AWF pierwsi ok. godz. 10 przybywają najstarsi w zespole. To już także rytuał. Rutyniarze robią swoje, a potem mają jeszcze cały dzień dla siebie. W pierwszej grupie Marek Jóźwiak, Jacek Zieliński i Tomasz Sokołowski I. Mierzeni, ważeni, potem biegają na ścieżce, także pedałują na stacjonarnym rowerku. Kiedy zawodnik biegnie, pani doktor z boku łapie go za rękę i pobiera krew - wtedy kiedy "obiekt" znajduje się w ruchu. Krew jest kilkakrotnie pobierana podczas tych badań. Zakres badań standardowy. W porównaniu z latami ubiegłymi brakuje tylko mierzenia skoczności. - Odkąd Małyszowi przestało iść, z tego zrezygnowaliśmy - mówi Jóźwiak, mrużąc oko.

Pierwszy na ścieżce jest Sokołowski. Później pożali się, że jeszcze trochę "ciągnie" go noga (przypomnijmy, że nie grał przez pół rundy jesiennej z powodu ciężkiej kontuzji). - Tętno 185? Jak na niego to wcale niedużo - mówi trener Dariusz Kubicki, który w międzyczasie pojawia się w sali.

"Jak burza" przez ćwiczenia przedziera się Jóźwiak. - Dołóż Sokół, dołóż - dopinguje kolegę, gdy ten po kwadransie biegu choć radzi sobie nieźle, już jest całkiem spocony. - A ile ja mam biec? Pani nie żartuje. 18 minut, to ja biegałem, jak miałem 18 lat - żartuje sobie z paniami obsługującymi sprzęty.

Ale jak pobiegnie, to jeszcze mu mało. Kładzie się na podłodze i wykonuje ćwiczenia rozciągające. - "Beret", wszystko rób na stojąco. Potem zrobią ci zdjęcia i napiszą, że jesteś tak stary, że nie masz siły się podnieść - pokrzykuje do niego Zieliński.

Jednak najstarsi w drużynie zupełnie nie mają czego się wstydzić. O kilkanaście lat od nich młodsi bramkarze Artur Boruc i Załuska (Andrzej Krzyształowicz przybędzie nieco później) wcale nie mają lepszych wyników. Podstawowe parametry zmierzone jeszcze przed rozpoczęciem prób wysiłkowych wskazują "stosunek masy do kwadratu wzrostu". Chodzi o to, by wyciągnąć współczynnik ze stosunku masy ciała do wysokości, a do tego dochodzi jeszcze tkanka tłuszczowa, wiek oraz płeć obiektu badania. Im zmierzona liczba jest niższa, tym lepsza. Aby stan obiektu uznać za normę, obiekt powinien mieścić się między 19 a 25. Dla porównania: Jóźwiak - 22,9; Sokołowski - 24,2; Zieliński - 25,4. Boruc - 25,4 i Załuska - 25,1. I jeszcze, również dla porównania notowania samej tkanki tłuszczowej, w nieco innej skali: Jóźwiak - 13,3; Załuska - 13,7; Sokołowski - 16,1; Boruc - 17,0 i Zieliński - 18,5.

Niski próg

- No no, Artur. Dwie, trzy wzmianki o reprezentacji i zawodnik już myśli, że wolno mu więcej - mówi żartem Kubicki (Zieliński jest starszy, więc powiedzmy, że po świętach ma do tego prawo, dłużej dochodzi do normy).

- Artur ma niski próg wytrzymałości tlenowej. U niego to kwestia naturalnych predyspozycji. Jesteśmy już do tej sytuacji przyzwyczajeni. W trakcie okresu przygotowawczego jego wytrzymałość tlenowa na pewno się zwiększy. Bramkarze mają zresztą inne wyniki od reszty ze względu na specyfikę swych obowiązków - mówi poważnie już szkoleniowiec.

Wyników Krzyształowicza na razie nie poznamy, bo od tej chwili liczby wpisywane na kartkę są tajne.

Zawodnicy są badani w tempie trzech na godzinę. Dlatego ostatni kończą dopiero w późnych godzinach popołudniowych. Przed rozpoczęciem każdy obowiązkowo składa autograf w książeczce i na kalendarzu z wizerunkiem drużyny. Wszyscy zadowoleni. - Ja w trakcie świąteczno-noworocznej przerwy przytyłem kilogram. Obecnie przy wzroście 178 cm ważę 80 kg. Moją optymalną wagą jest 78 kg. Nie będę miał jednak jakichkolwiek problemów z jej uzyskaniem. Wystarczy jeden-dwa treningi - mówi Marek Saganowski. Dziś będzie okazja do tego, by wypocić zaległości. Pierwszy w tym roku trening już o godz. 9.30 - w hali na Bemowie na sztucznej nawierzchni.

Vuko na dachu

Jedynym z obcokrajowców Legii, który przeszedł wczoraj badania na AWF, był Aleksandar Vuković. Mało jednak brakowało, a nie dotarłby do Warszawy. W czwartek jechał samochodem z Banja Luki do Belgradu. Stracił kontrolę nad kierownicą. Samochód "dachował", ale obyło się bez konsekwencji. - Jeszcze jestem w szoku. Byłem w samochodzie sam, nie wiem, jak do tego doszło. Ale ta sytuacja mi się śni. Myślałem o tym, gdy leciałem do Warszawy. Powoli dochodzę do siebie. Nie chcę już wdawać się w szczegóły. Najważniejsze, że nic mi się nie stało. Od soboty normalnie trenuję - powiedział rozgrywający Legii.

mac


Legia rozpoczęła treningi

mac 11-01-2004, ostatnia aktualizacja 11-01-2004 21:36

W sobotę dwoma treningami - na Bemowie i Ursynowie - piłkarze Legii rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej. Najlepsze wyniki piątkowych badań wydolnościowych miał Łukasz Surma. Aleksandar Vuković dostał propozycję z Szinnika Jarosławl, jednak ją odrzucił

W Szinniku rezerwowym bramkarzem jest Radostin Stanew, który do Rosji przeprowadził się w styczniu ubiegłego roku właśnie z Warszawy. To on był tu konsultantem. Serb, mający w Legii kontrakt do czerwca, nie był jednak zainteresowany ofertą. - To dla mnie za słaby klub. Gdybym dostał propozycję z czołowego klubu ligi rosyjskiej, to co innego. Wtedy bym się zastanowił - mówił Vuković po pierwszym w tym roku treningu Legii w hali piłkarskiej na Bemowie. Życie ostatnio go nie oszczędzało. W czwartek w drodze z Banja Luki do Belgradu miał poważnie wyglądający wypadek samochodowy (szczęśliwie nic się nie stało), kilka dni wcześniej był chory na grypę. Od soboty ćwiczył jednak na pełnych obrotach, jakby nic się nie stało. Mięśnie brzucha ma być może najmocniejsze w zespole.

Trener Dariusz Kubicki do 15 stycznia zaplanował drużynie po dwa treningi dziennie (w niedzielę był tylko jeden, ponieważ część drużyny wzięła udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy) - przeważnie w hali na Bemowie i tak jak wieczorem w sobotę - w hali SGGW na Ursynowie. W niedzielę legioniści tylko biegali, za to na powietrzu - w Lasku Bielańskim.

W sobotę rano wszystko zaczęło się od zajęć szybkościowych i gierek sparingowych. Wzięli w nich udział dwaj nowi gracze - Andy Bara (Chorwat już przed rozpoczęciem sezonu trenował z Legią, a potem został wypożyczony do Świtu) oraz Michał Pyrka z Agrykoli (ostatnio grał w Piasecznie). - Pojadą z nami na pierwszy obóz do Szczyrku i wtedy zobaczymy, na co ich stać - mówił trener Kubicki.

W sobotę na Bemowie on i drugi trener Krzysztof Gawara podzielili zawodników na cztery zespoły. Na połowie powierzchni hali grały ze sobą dwie drużyny i dwie na drugiej połowie. Kilka goli strzelił Jacek Zieliński (ostatnio był przeziębiony, ale po chorobie nie ma już śladu), efektownymi uderzeniami popisywał się Jacek Magiera. Bramkarzami jak zwykle zajmował się Krzysztof Dowhań. Po trwających półtorej godziny zajęciach, gdy wszyscy już z nadzieją spoglądali w kierunku szatni, trener Kubicki zarządził jeszcze: Kładziemy się, panowie, i robimy "scyzoryki". Teraz próba charakteru.

Do tego na koniec dołożył jeszcze pompki, z którymi największy problem miał Artur Boruc. Widząc to, szkoleniowiec z bliska asystował bramkarzowi w ćwiczeniach. - Trawa cała mokra. Postaraj się jej nie dotykać - mówił, podkładając rękę pod ćwiczącego i ciągle żartując.

Zajęcia zakończyła rozmowa z zawodnikami i opowiadanie dowcipów. Widać, że atmosfera jest bardzo dobra i gdyby wiosną dało się ją przełożyć na wyniki, to byłoby doskonale. - To profesjonalna grupa, bardzo dobrze pracują. Czy to prawda, że Widzew chciałby wziąć od nas Radka Wróblewskiego z Wojtkiem Szalą i oddać nam Michała Stasiaka? Dla mnie niemożliwa byłaby taka zamiana - stwierdził szkoleniowiec. - Badania na AWF? Wszyscy mieli dobre wyniki, ale gdybym miał kogoś wyróżnić, to na pewno Łukasza Surmę. Wyniki miał rewelacyjne. Mogło to jednak być spowodowane także tym, że miał troszeczkę krótszą przerwę od innych. Brał udział w meczach i treningach reprezentacji, przedłużając w ten sposób okres startowy. Z drugiej strony ma bardzo dobre predyspozycje wydolnościowe. W czołówce jest też Marek Jóźwiak, mimo nie najlepszych wyników przed rozpoczęciem badań znalazł się tam także Jacek Zieliński. W ogóle baza wyjściowa do dalszej pracy jest bardzo dobra.



Legia trenuje

Bramkarze: Artur Boruc, Andrzej Krzyształowicz, Łukasz Załuska

Obrońcy: Andy Bara, Adam Gmitrzuk, Tomasz Jarzębowski, Marek Jóźwiak, Wojciech Szala, Jacek Zieliński

Pomocnicy: Dariusz Dudek, Tomasz Kiełbowicz, Jacek Magiera, Michał Pulkowski, Tomasz Sokołowski I, Tomasz Sokołowski II, Łukasz Surma, Aleksandar Vuković, Maciej Wojtaś, Radosław Wróblewski

Napastnicy: Adam Cieśliński, Michał Pyrka, Marek Saganowski

Od soboty z Legią trenuje 22 zawodników. Na zgrupowanie do Szczyrku (16-24 stycznia) powinien pojechać także Stanko Svitlica, który obiecał wrócić do Warszawy do najbliższej środy. Później do zespołu dołączą Manuel Garcia i Dickson Choto

Emde, jesteś w stanie powiedzieć coś o tym Pyrce? Na 90minut.pl jest napisane, że Ursusowi 4 gole w jednym meczu wbił 8- ?

kamyk
12-01-2004, 09:59
z tego co mozna przeczytac i zobaczyc na zdiecjach na stronie to w zespole panuje zajebista atmosfera mimo takich problemów jakie są ! i to cieszy ze chłopaki chumorki maja i pomimo cieżkiej pracy umial też się smiac i bawiac na treningu:)

Raffi
15-01-2004, 12:17
Legia - Polska U-19 7:0
Za LL:
O godzinie 11 rozpoczął się sparing Legii z reprezentacją Polski do lat 19. Dariusza Dziekanowskiego. Do przerwy legioniści prowadzą 3-0. Bramki strzelali: w 17 minucie po ładnej akcji zespołowej piłkę do siatki wepchnął Michał Pyrka, w 29 minucie na bardzo mocny strzał spod linii bocznej boiska zdecydował się Magiera. Uderzenia nie zdołał obronić bramkarz przeciwnika i było już 2-0. Ostatnią bramkę w pierwszej połowie w 37 min. spotkania zdobył strzałem głową w zamieszaniu w polu karnym Jarzębowski. Bramki w drugiej połowie zdobywali: w 62. minucie Magiera, 65. min. Wojtaś. W 68. min. Radek Wróblewski został sfaulowany w polu karnym i sam wyegzekwował "jedenastkę". Rywali dobił w 76. minucie słabiutkim, anemicznym strzałem Pulkowski.

Legia rozpoczęła w następującym składzie: Boruc - Zieliński, Jóźwiak, Dudek, Jarzębowski, Skołowski II, Magiera, Saganowski, Kiełbowicz, Pyrka.

Adam-oldboy
15-01-2004, 12:26
w 29 minucie na bardzo mocny strzał spod linii bocznej boiska zdecydował się Magiera. Uderzenia nie zdołał obronić bramkarz przeciwnika i było już 2-0.

"Magic" znowu popisał się strzałem typu "stadiony świata" :hmm: Żeby mu tak nie zostało, bo jeszcze jakiś Real go podkupi '8 .

Beny
15-01-2004, 12:26
Hura, pierwsze zwycięstwo w 2004 roku. ;)

Raffi
19-01-2004, 09:51
Życie Warszawy razy dwa:

Manchester pogrążył legionistów

Wysłannicy Życia Warszawy spędzili weekend z piłkarzami Legii na zgrupowaniu w Szczyrku

Dariusz Dudek trafił do bramki Rakowa oraz drugie miejsce Adama Małysza w Zakopanem. Odkryciem treningów w Szczyrku był obrońca... Dariusz Kubicki. Łukasz Surma jest śpiochem, więc będzie wbiegał na Skrzyczne.


Legioniści oprócz gry w piłkę pochłonięci są także grą w zakładach bukmacherskich. Trudno się dziwić. Podczas zgrupowań nie mają innych rozrywek poza telewizją, grami komputerowymi, książkami i... typowaniem. Manchester United nie jest drużyną, która dobrze kojarzy się legionistom. I nie chodzi o porażkę z "Czerwonymi diabłami" w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów. Właśnie podczas sobotniego popołudniowego treningu na sali kierownik Ireneusz Zawadzki przyniósł złą wiadomość.

- Manchester United przegrał z Wolverhampton 0:1 i nas położył - stwierdził Zawadzki. - Czułem pismo nosem. Nie obstawiłem tego meczu - powiedział z uśmiechem Jacek Zieliński. Dariusz Dudek oczywiście pytał o Liverpool. Wiedział, że jego brat Jurek nie gra, ale wynik go interesował. - Też w plecy - usłyszał.

Żartowniś Kubicki

Ćwiczenia na sali nie wymagają może odpowiedniej kondycji, ale ten, kto jest słabo wysportowany, ma problemy. Trener Dariusz Kubicki ze swoim asystentem Krzysztofem Gawarą dokładnie demonstrują wszystkie ćwiczenia. - Ale "Kuba" ma formę - padło na sali. - Szykuje się do gry wiosną na obronie. Niejednego napastnika by jeszcze wyleczył - szepnął któryś z zawodników.

Zawsze głównym prowodyrem dowcipów w Legii był Marek Jóźwiak. Tym razem "Beretowi", ćwiczącemu w parze z Jackiem Zielińskim, nie było do śmiechu. Ma w gipsie mały palec lewej ręki, a Zielek podczas treningu musiał skorzystać z bandaża ze względu na ból stawu skokowego prawej nogi. Za to trener Kubicki tryskał humorem. Gdy nadzorca obiektu przybył po kolejny podpis na fakturze do Ireneusza Zawadzkiego, "Kuba", wskazując na trenera Lucjana Brychczego, powiedział: - A tamten pan nie zmienił butów. - To proszę wyjść z sali albo poruszać się w skarpetkach - zażądał nadzorca.

Zmieszany "Kici" szybko jednak zorientował się w żarcie trenera Kubickiego i zaprezentował swoje nowiutkie halówki. Okazało się, że wszyscy chcieli zobaczyć... dziurawe skarpetki Lucjana Brychczego.

Piłkarzom nie było jednak do śmiechu. Coraz to któryś ocierał z czoła pot albo słyszał uszczypliwy komentarz po nieudanym zagraniu. Gdy jednym z elementów ćwiczenia była gwiazda, można było się przekonać, jak gibcy są piłkarze. Radosław Wróblewski odbijał się od materaca niczym sprężynka. Największe problemy miał Stanko Svitlica, który tydzień później niż koledzy rozpoczął treningi. Był w stanie zrobić tylko dwa brzuszki. - Trochę przytył, ale już zdążył zrzucić dwa kilogramy. Jeszcze dwa i będzie OK - stwierdził doktor Stanisław Machowski.

Po treningu Dariusz Kubicki zarządził serię rzutów do kosza. - Jeżeli dwóch trafi, wszyscy będą zwolnieni z siłowni - zakomunikował "Kuba".

Wszyscy ogromnie starali się i przeżywali każdy rzut. Nikomu jednak nie udało się trafić do kosza. Sprytem wykazał się jedynie Aleksandar Vuković. Podbiegł kilka metrów i trafił. Po chwili tonął w objęciach kolegów, niczym po strzeleniu gola Wiśle Kraków. "Kuba" dał swoim zawodnikom jeszcze jedną szansę. I znów lider Legii trafił, wywołując euforię.

Dudek miał dzień konia

Później oczywiście było obowiązkowe oglądanie konkursu skoków w Zakopanem. Po drugim miejscu Adama Małysza rozległy się śpiewy legionistów schodzących na kolację. Najszczęśliwszy był Dariusz Dudek. Jedyny obstawił, że nasz orzeł będzie drugi. - Ten to ma dzień konia. Strzelił zwycięską bramkę w meczu z Rakowem i zgarnął całą pulę w zakładach - żartowali koledzy z drużyny.

Po kolacji humor wszystkim zdecydowanie się popsuł. Po raz kolejny jedzenie, delikatnie mówiąc, nie było najsmaczniejsze. Omlet, niczym zelówa, kilka plastrów wędliny. Z tego nie mogli być zadowoleni koneserzy sztuki kulinarnej. - Nie da się pracownikom kuchni niczego wytłumaczyć. Oni tkwią jeszcze w czasach komunizmu. To wam serwujemy do jedzenia i to macie właśnie jeść. Dlatego muszę znów coś im przygotować - stwierdził doktor Machowski.

Po kolacji czas wolny. Zawodnicy dzwonią do żon, narzeczonych czy rodzin. Najdłużej przy telefonie wisi Maciej Wojtaś. Dariusz Dudek cały czas jest niewyspany, więc idzie do łóżka. Jacek Zieliński zaopatruje się w hotelowej kawiarence w słodycze.

Biegiem na Skrzyczne?

Poranek jest koszmarny. Już o godz. 7.30 piłkarze muszą stawić się na rozruchu. Od razu widać, kto nie jest wyspany. Po półgodzinnym bieganiu wszyscy idą się wykąpać i z niesmakiem kierują się na śniadanie. Niezadowolony jest Łukasz Surma, który bardzo nie lubi wczesnych treningów. - Jak wam się nie podoba bieganie wokół boiska, to będziecie biegać pod najwyższą górę. Na Skrzyczne - żartował Kubicki.

O godz. 10 piłkarze znów pojawiają się na boisku. Marek Saganowski, widząc fotoreporterów, od razu zaczyna kuleć. Po chwili uśmiecha się i dołącza do kolegów. Wszystkie treningi, a nawet rozgrzewki muszą być przeprowadzane z piłką. - To system bałkański - ocenia doktor Machowski, który w Legii przeżył już wielu trenerów. Za najzabawniejszy trening uważa zajęcia z Franciszkiem Smudą. - To nie do opisania. Wszyscy pokładali się ze śmiechu - dodaje.

Po drugiej stronie boiska trenuje trzech bramkarzy. Artur Boruc, Andrzej Krzyształowicz i... kto? Łukasz Załuska w poniedziałek podpisze kontrakt z Jagiellonią Białystok, więc to nie on. Okazało się, że to

Marek Matuszek, który przyjechał do Szczyrku z piłkarzami Podbeskidzia Bielsko-Biała. - To nasz nowy bramkarz - "wypuszczał" wszystkich trener Kubicki. Okazało się, że "Kuba" dzień wcześniej przypominał wszystkim o godzinie rozpoczęcia treningu. Przy okazji napatoczył się Matuszek...

Piłkarze uwijają się na boisku w pocie czoła. Grając na cztery bramki, można się zmęczyć. Wszyscy z zaangażowaniem starają się pokazać, że są lepsi od innych. Po jednym z akcji nagle dochodzi do kłótni. Trudno zrozumieć, o co chodzi, bo krzyczą na siebie po serbsku Stanko Svitlica i Aleksandar

Vuković. - Dobra, trzeba pędzić do punktu bukmacherskiego na odgrywkę. Wszyscy już dali typy, to jedziemy - popędza kierownik Zawadzki.

Po treningu wszyscy są zmęczeni. Obiad, krótki odpoczynek i kolejny trening, tym razem na sali. Wieczorem zajęcia na siłowni i kolejny dzień zgrupowania minął. - Wszyscy żartują, by atmosfera była dobra. Ale wysiłek piłkarzy jest niewspółmiernie większy od pracy przeciętnego obywatela. Takie zgrupowanie kosztuje piłkarzy wiele wysiłku. Niektórym wydaje się, że treningi, siłownia czy też mecze są dla piłkarzy przyjemnością. A to jest ciężka, mozolna praca. Zapewniam - pożegnał ekipę ŻW trener Kubicki.


Piwo po treningu? Niekoniecznie

W bardzo trudnych warunkach, na sztucznym, ośnieżonym boisku, legioniści pokonali Raków Częstochowa 2:1.

Trener Dariusz Kubicki dał szansę gry wszystkim zawodnikom przebywającym na zgrupowaniu w Szczyrku. - W COS panują dobre warunki do treningu - mówi Dariusz Kubicki.

- Wszystkie obiekty mamy w zasięgu ręki. Naszym celem jest ostre wdrożenie piłkarzy w rytm przygotowań do sezonu. Nacisk kładziemy na wytrzymałość, siłę i sprawność piłkarzy plus wiele ćwiczeń taktyczno-technicznych. To jest najcięższy tydzień treningowy podczas tegorocznych zimowych przygotowań do sezonu.

Spotkanie sparingowe potraktowałem jako urozmaicenie treningów. Szukam optymalnego ustawienia drużyny oraz najlepszego miejsca dla poszczególnych zawodników. Podczas tego typu meczów sparingowych jest mniejsze obciążenie i można sobie pozwolić na takie manewry. Tomek Jarzębowski jest tak wartościowym graczem, że może poradzić sobie na kilku pozycjach. Dlatego między innymi w spotkaniu z Rakowem próbowałem go w pomocy. Do tej pory Tomek w meczach mistrzowskich grał na lewej obronie, ale nie jest on typowym obrońcą kryjącym i uważam, że są pozycje, które mu bardziej odpowiadają. Tym bardziej że system 3-5-2, którym graliśmy w rundzie jesiennej, sprawdzał się.

A propos Piotrka Włodarczyka. Rywalizacja w ataku z pewnością się zwiększy, ale nie jest powiedziane, że nie możemy spróbować gry trzema napastnikami. Stanko Svitlica byłby tym najbardziej wysuniętym, zaś za nim graliby Marek Saganowski z Piotrkiem Włodarczykiem. W jednym ze spotkań sparingowych takie ustawienie będę chciał wypróbować. Żałuję, że Piotrek przyszedł do nas tak późno, bo rozmowy były prowadzone od ponad pół roku.

Cztery treningi dziennie nie są dla zawodników zbyt dużym obciążeniem. Są one tak dobierane, żeby nie było problemów. W każdym z zajęć nacisk położony jest na coś innego. Nie ma specjalnego regulaminu zgrupowania. Wszyscy doskonale znają zasady zachowania, bo każdy wie, na co może sobie pozwolić. Czy mogą pić piwo" Niekoniecznie.

Wiem, że ostatnio sporo się mówiło o odejściu Jacka Zielińskiego do Chicago Fire, ale nie chciałbym, aby wyjechał. Jest od lat filarem naszej defensywy, a takich ludzi ciężko jest zastąpić. Z Markiem Jóźwiakiem są zaawansowani wiekowo, dlatego pasowałoby mi przyjście Michała Stasiaka. Na razie nie jest to chyba jednak możliwe - zakończył Dariusz Kubicki.

Kolejny mecz sparingowy Legia rozegra we wtorek z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a na koniec zgrupowania, w sobotę w Krakowie, zmierzy się z Cracovią.

kamyk
19-01-2004, 15:44
Wewnętrzny sparing, trzy bramki Svitlicy
2004-01-19 | 12:58 Robert Belina | www.legia.net

Przebywający na zgrupowaniu w Szczyrku legioności rozegrali dziś o godzinie 11.00 wewnętrzy sparing. Trener Kubicki podzielił drużynę na dwa zespoły: pierwszy stanowili piłkarze, którzy rozegrali początkowe 45 minut w meczu z Rakowem (Zespół I), drugi składał się z zawodników którzy grali z Rakowem w drugiej połowie (Zespół II). Spotkanie rozgrywane 2x30 minut zakończyło się wynikiem 6:0 dla zespołu występującego bez koszulek. Trzy bramki zdobył Stanko Svitlica, który był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem tego sprawdzianu.

Zespół I - Zespół II 6:0

1:0 Svitlica
2:0 Jóźwiak (samobójczy)
3:0 Dudek
4:0 Svitlica
5:0 Svitlica
6:0 Wróblewski

Zespół I: I połowa: Boruc - Zieliński, Szala, Gmitrzuk, Jarzębowski, Surma, Magiera, Kiełbowicz, Sokołowski II (Pyrka), Svitlica, Saganowski (Włodarczyk)

Zespół II: Krzyształowicz - Dudek, Jóźwiak, Bara, Sokołowski I, Wojtaś, Pulkowski, Vuković, Pyrka (Sokołowski II), Wróblewski, Włodarczyk (Saganowski)

W drugiej połowie trener Kubicki dokonał zmiany Saganowski - Włodarczyk oraz Sokołowski II - Pyrka.

Z najlepszej strony pokazał się zdobywca trzech bramek Stanko Svitlica, którego forma rośnie z dnia na dzień. Pozatym należy wyróżnić głównie Kiełbowicz oraz Tomasza Sokołowskiego II. Andrzej Krzyształowicz puścił co prawda aż sześć bramek, ale i tak popisał się kilkoma kapitalnymi interwencjami. Niczym specjalnym nie wyróżnił się Piotr Włodarczyk oraz Marek Saganowski. Obaj zostali dziś przyćmieni przez mocno dziś świecącą gwiazdę Stanko.

Raffi
20-01-2004, 11:57
Od 12.15 gramy z Podbeskidziem BB. Skład:
Boruc - Gmitrzuk, Zieliński, Jarzębowski - Dudek, Surma, Vukovic, Sokołowski II, Kiełbowicz - Saganowski, Svitlica.

Zaraz na początku spotkania gola główką zdobył Sagan i jest 1:0

na legia.com.pl piszą, że trybuna się pod naszymi zarwała podczas tańczenia walczyka :rotfl:


Do Szczyrku przyjechało z Warszawy ok. 20 osób. Przywieźli ze sobą jedną flagę, która prawdopodobnie nie zostanie wywieszona, bo nie ma gdzie :). :buhaha:

Beny
20-01-2004, 12:00
Od 12.15 gramy z Podbeskidziem BB. Skład:
Boruc - Gmitrzuk, Zieliński, Jarzębowski - Dudek, Surma, Vukovic, Sokołowski II, Kiełbowicz - Saganowski, Svitlica.

Zaraz na początku spotkania gola główką zdobył Sagan i jest 1:0

na Legia.com.pl piszą, że trybuna się pod naszymi zarwała podczas tańczenia walczyka :rotfl:

8-
Doczekamy się tego i na koszu... :/

Raffi
20-01-2004, 13:11
Tego się obawiam :/

Wieści z frontu:
55' - 1:1 Zdolski
70' - 2:1 Saganowski ?
72' - 3:1 Svitlica

Nasi odpalają piro i machają balonikami :)

Beny
20-01-2004, 13:15
Przysłali mi sms'a, z którego wynika, że druga bramka była samobójcza.

Ostry
20-01-2004, 17:25
Zawodnicy Legii rozegrali dzisiaj kolejny sparing w Szczyrku. Przeciwnikiem naszego zespołu było II-ligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała. Legioniści wygrali to spotkanie 3:1 (1:0).
Mecz się rozpoczął z dużym opóźnieniem ze względu na zły stan boiska i konieczność jego odśnieżenia.
Bramki dla naszego zespołu strzelali: 2' Saganowski, 75' samobójcza, 77' Svitlica. Legioniści zagrali w następującym składzie: Boruc (45' Krzyształowicz)- Dudek (60' Szala), Zieliński (45' Jóźwiak), Gmitrzuk, , Jarzębowski (60' Magiera) - Sokołowski II, Surma, Vuković (70' Sokołowski I), Kiełbowicz (60' Wróblewski) - Saganowski, Svitlica.


za:www.legia.pl

Cieszy kolejne zwycięstwo,aczkolwiek jakby grali na normalnej nawierzchni,to zwycięstwo mogłoby być jeszcze wyższe :)
Ciekaw jestem w jakiej dyspozycji jest aktualnie Gmitrzuk.Widać,że Kubicki na niego zaczyna poważnie stawiać,tak więc na wiosnę może będzie grał nawet w pierwszej jedenastce.

Nazgul
20-01-2004, 21:56
Czy chłopaki znów grają 4-4-2?

kamyk
21-01-2004, 11:54
Wewnętrzny sparing 2:2
2004-01-21 | 11:17 | czytań: 76 | Robert Belina | własne

W Szczyrku legioniści odbyli dziś kolejną wewnętrzną grę treningową. Trener Kubicki podzielił zawodników na dwie 10-osobowe drużyny. Drużyna I: Boruc, Dudek, Gmitrzuk, Zieliński, Sokołowski II, Magiera, Wojtaś, Surma, Saganowski, Svitlica. Drużyna II: Krzyształowicz, Jóźwiak, Szala, Bara, Jarzębowski, Sokołowski I, Vuković, Wróblewski, Pyrka, Pulkowski. Wewnętrzny sprawdzian zakończył się wynikiem 2:2. Bramkę w I połowie zdobył Aleksandar Vuković. Kolejne gole padały po zmianie stron: z karnego wyrównał Stanko Svitlica, następnie bramkę zdobył Jarzębowski, a chwilkę później wynik ustalił Tomasz Sokołowski II.

Raffi
26-01-2004, 23:05
Legia zagra na Bemowie z Dolcanem


mac 26-01-2004, ostatnia aktualizacja 26-01-2004 20:16

We wtorek o godz. 11 w hali na Bemowie przy ul. Księcia Bolesława piłkarze Legii rozegrają sparing z czwartoligowym Dolcanem Ząbki. Niemcy z Hannover 96 nadal są zainteresowani Stanko Svitlicą. 30 stycznia legioniści wyjeżdżają na zgrupowanie na Cypr. Być może dołączy tam do nich obrońca z Rumunii

- Stanko nie chce jechać do Niemiec, ale przedstawiciele Hannoveru chcieliby go mieć w zespole. W poniedziałek znowu do mnie dzwonili. Nie chcą robić mu testów, tylko zbadać i zobaczyć, jak gra u nich w meczu sparingowym. Jeżeli we wtorek przyślą ofertę, to wtedy już decyzja zależałaby głównie od zawodnika. Oni widzieli kasety z jego występami, bardzo im się podobało. Moim zdaniem to atrakcyjna perspektywa. W końcu to liga niemiecka - uważa menedżer Legii Janusz Olędzki. Svitlica ma z warszawskim klubem kontrakt do czerwca. Jeżeli teraz nie uda się go sprzedać, w lecie będzie mógł odejść za darmo. Dla klubu to ostatni moment, by na nim zarobić. - Ja mam nadzieję, że Stanko z nami zostanie - powtarza tylko trener Dariusz Kubicki.

Tak jak wczoraj podawaliśmy, Legia na Cypr odlatuje w piątek 30 stycznia o godz. 22.30. Od wczoraj wiadomo już, z kim zagra sparingi. 1 lutego jej rywalem będzie czwarty zespół ligi serbskiej FC Sartid, 3 lutego czołowy bułgarski zespół Lewski Sofia. Nie na 100 proc. jeszcze jest ustalone, z kim Legia zmierzy się 6 lutego - albo z mistrzem Korei Płd. drużyną Seongnam Ilhwa Chunma, albo prawdopodobnie z jednym z zespołów litewskich. Z Cypru legioniści wrócą w sobotę 7 lutego o godz. 4 nad ranem. - Podczas zgrupowania być może dołączy do nas zawodnik z Rumunii. To lewy obrońca - mówi trener Kubicki. - Jeżeli wszyscy nasi będą zdrowi, to raczej to nie nastąpi - uważa Olędzki.

zezik
27-01-2004, 22:01
Mecz z Dolcanem przelozony na jutro na 10. Wybiera sie ktos?? Myslicie ze nie bedzie problemow z wbiciem sie na trybuny?;)

Beny
28-01-2004, 10:01
Info za SMS - do przerwy Legia - Dolcan 2:2 (31' Svitlica, 36' Saganowski -18' Stańczuk, 34' Pikulski)

Raffi
28-01-2004, 10:38
Legia-Dolcan 7:2

W 20 minucie Dolcan objął prowadzenie po strzale z rzutu wolnego, a w 35. minucie również z wolnego wyrównał Stanko Svitlica. Po dwóch minutach jednak piłkarze z Ząbek wyszli znów na prowadzenie, ale po chwili wyrównał Marek Saganowski. W 41. minucie na boisku pojawił się Adrian Fedoruk, który zastąpił kontuzjowanego Tomka Jarzębowskiego :/ . W przerwie trener Kubicki wymienił cały zespół. W 67 minucie gola na 3:2 zdobył Manuel Garcia, a kilka chwil później po kontrataku swoją premierową bramkę po powrocie do Legii zdobył Piotr Włodarczyk. Na dziesięć minut przed końcem meczu na 5:2 podwyższył ponownie Garcia, a w 85. minucie bramkę "stadiony świata" usyskał Radek Wróblewski. Kanonada trwa dalej. Tomasz Sokołowski II i 7:2.
Skład I połowa:
Artur Boruc - Adam Gmitrzuk, Tomek Jarzębowski (35. Adrian Fedoruk), Darek Dudek - Tomek Kiełbowicz, Łukasz Surma, Jacek Magiera - Marek Saganowski, Stanko Svitlica.

Skład II połowa:
Andrzej Krzyształowicz - Wojciech Szala, Marek Jóźwiak - Aleksandar Vuković, Tomasz Sokołowski I, Tomasz Sokołowski II, Radosław Wróblewski - Piotr Włodarczyk, Manuel Garcia.

Raffi
01-02-2004, 14:35
Legia - FK Zemun(10. zespoł ligi S.iC.) - po godzinie jest 0:0 (http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=539)
1. Boruc - 20. Dudek, 5. Zieliński (46' - 4. Jóźwiak), 16. Gmitrzuk - 7. Sokołowski II (46' - 22. Sokołowski I), 6. Jarzębowski (46' - 18. Magiera), 8. Surma, 14. Vuković, 11. Kiełbowicz (46' - 21. Wróblewski) - 10. Saganowski (46' - 17. Garcia), 9. Svitlica (46' - 19. Włodarczyk)

----------
Update: po 70 minutach 1:1 - dla nas Garcia

_Bart
01-02-2004, 14:54
Legia Warszawa - FK Zemun 1:2 (0:0), KONEC



77' - Niestety, 1:2. Serbowie skutecznie wyprowadzili klasyczny kontratak.

...

69' - 1:1. Niestety, Legia cieszyła się z prowadzenia tylko przez minutę. Po błędzie Marka Jóźwiaka sytuację 'sam na sam' z Borucem wykorzystał jeden z napastników FK Zemun.

68' - 1:0 dla Legii! Dośrodkowanie Sokołowskiego II ładną główką wykańcza Manuel Garcia.

za legia.com.pl

i po zawodach :(

Ostry
01-02-2004, 17:08
Ciekawe czy te bramki Manuela(przedtem z Dolcanem,teraz z Zemunem) to zapowiedź uzyskania przez niego dobrej formy? Trzeba pamiętać,że przed rundą jesienną też strzelił sporo bramek,a w trakcie rundy grał cieniutko.

yusta
01-02-2004, 17:16
Ciekawe czy te bramki Manuela(przedtem z Dolcanem,teraz z Zemunem) to zapowiedź uzyskania przez niego dobrej formy? Trzeba pamiętać,że przed rundą jesienną też strzelił sporo bramek,a w trakcie rundy grał cieniutko.

W trakcie rundy gral przede wszystkim malutko. Ja wierze, ze ta forma strzelecka ze sparingow to nie jest przypadek i ze Manolo nas jeszcze zadziwi.
Na wiosne bedzie mial latwiej, cieplej bedzie i nie bedzie problemów z aklimatyzacja ;)

C@mo
01-02-2004, 17:23
i Jarza podobnie jak w Szczyrku zagrał defensywnego pomocnika i mnie ten pomysł się podoba.
podobnie sie ma rzecz z Dudkiem i Gmitrzukiem którzy grają obok Zielka.
Tak wiec zakładając ze jak Dixi wróci to bedzie mial miejsce w składzie to nasza obrona bedzie tak:
Choto - Zieliński - Dudek
i to również uważam za dobry pomysł.
Cieszy rywalizacja w ataku i miejmy nadzieje ze gole Manolo w sparingach wreście przełoża się w lidze, bo coś mi mówi ze ten gościu nie jest taki słaby ja mozna sądzic po jesiennej formie.

m84
01-02-2004, 17:50
Ja bym ogólnie chciał żeby więcej grał Dudek bo moim zdaniem na to zasłużył. Moim zdaniem jest naprawdę dobry :] Co do Jarzębowskiego to...po prostu mistrz :] a bez żartów to dla mnie jest naprawdę solidny i jeśli go omijają kontuzje to jest podporą Legii. Aaa Manueal Garcia...ja osobiście w Niego wierzę :] i tak jak napisała Yusta- teraz będzie cieplej więc Nasz argentyńczyk będzie się mógł wykazać, o ile dostanie szanse gry.

kamyk
01-02-2004, 20:08
nio Manuel zadziwia znow skutecznoscia w sparingach ja tez mam nadzieje ze to się wrescie przelozy na mecze ligowe i bedziemy mieli niezlego napadziora :) z nosem na bramki drugi Stanko to moze nie ale... kto wie! szkoda przegranej bo z opisu wynika ze Legia przewazala!

Ostry
02-02-2004, 10:10
Ja mam pytanko.Czy Manolo jest tylko wypożyczony do czerwca,czy może jest już naszym zawodnikiem?

Nazgul
02-02-2004, 18:08
Ja mam pytanko.Czy Manolo jest tylko wypożyczony do czerwca,czy może jest już naszym zawodnikiem?

Wypożyczony.

Raffi
03-02-2004, 14:40
Legia - Liteks Łowecz 4:2. Trwa druga połowa.

O godzinie 14:00 czasu warszawskiego (o 15:00 czasu cypryjskiego) powinien rozpocząć się sparing Legii z bułgarskim zespołem Liteks Łowecz. Staramy się przeprowadzić z tego meczu relację live.

Składy:

KP Legia Warszawa:

12. Krzyształowicz - 20. Dudek, 5. Zieliński, 6. Jarzębowski - 7. Sokołowski II, 18. Jacek Magiera, 8. Surma, 14. Vuković, 11. Kiełbowicz - 10. Saganowski, 19. Włodarczyk

Liteks Łowecz: (5. zespół bułgarskiej ligi)

Bramki:

Janković 9' (k) i 45' (k) - Włodarczyka 28' Saganowski 58' (k) Vuković 60' Włodarczyk 75'

Beny
03-02-2004, 14:42
Właśnie miałem to wklejać. 8-

Raffi. :+:

Dodam tylko, że Włodarowi nie uznano jednej bramki.

Raffi
03-02-2004, 14:49
Właśnie miałem to wklejać. 8-

Raffi. :+:

Dodam tylko, że Włodarowi nie uznano jednej bramki.

Właśnie wróciłem do domu :P
Dentysta-sadysta :box:
koniec meczu, 4-2

Ostry
03-02-2004, 17:44
Właśnie miałem to wklejać. 8-

Raffi. :+:

Dodam tylko, że Włodarowi nie uznano jednej bramki.

Właśnie wróciłem do domu :P
Dentysta-sadysta :box:
koniec meczu, 4-2

Też dzisiaj byłem u dentysty :P

Co do meczu,to wprawdzie tylko sparing,ale zwycięstwo zawsze cieszy :)
Włodarczyk się dzisiaj nieźle rozstrzelał,oby tak dalej.

Raffi
03-02-2004, 18:00
Pechowo pobyt na Cyprze będzie wspominał 17-letni Adrian Fedoruk, który doznał urazu. Wstępna diagnoza wskazuje, że ucierpiał mięsień czworogłowy lewej nogi, w związku z czym młodego zawodnika czekają trzy tygodnie przerwy w treningach.

Dzisiejszy mecz Legii z Liteksem wywołał spore emocje. Sędzia podyktował m.in. aż trzy rzuty karne. Bardzo ostro, na granicy faulu grali zawodnicy z Łowecza, a w pewnym momencie nawet pobili się... między sobą! W 68. minucie Liteks miał wykonywać rzut wolny z ok. 20-25 metrów od bramki Krzyształowicza. Gdy czarnoskóry zawodnik Liteksu szykował się do wykonania stałego fragmentu gry, ubiegł go jeden z partnerów. To tak rozwścieczyło niedoszłego strzelca, że potężnym ciosem uderzył kolegę z drużyny w głowę. Ponieważ ten nie pozostał dłużny, doszło do bijatyki. Powstrzymał ją dopiero trener Liteksu, który wtargnął na boisko i ściągnął obydwu czupurnych zawodników siłą z boiska.

Najbliższy sparing Legia rozegra w piątek o 14:00. O ile nic się nie zmieni rywalem będzie gruzińskie Dinamo Tbilisi. Powrót z Cypru zaplanowano na sobotę na godzinę 6:45.

Grochów
05-02-2004, 12:22
Mam pytanie:
Jak się przedstawia plan sparingów ?
Bo obiło mi się o uszy,że 8.02 pykamy z ŁKSem , 14.02 chyba z Koroną i kiedyś tam jeszcze z Ceramiką . . . :hmm: ?
Ps.***** ' invalid_session ' :zly: .

Raffi
06-02-2004, 14:01
14.02 - sparing z ŁKS Łódź
23.02-4.03 - zgrup. w Turcji
6.03 - sparing z Koroną

do przerwy przegrywamy z Dynamem Tbilisi 0-1 po golu Jaszwilego
http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=600

Końcowy wynik 1:1 (Jarza 73'. Sagan nie strzelił karnego. Vuko ma stłuczoną nogę. Dobry mecz Wróbla ponoć

Ostry
06-02-2004, 17:35
Dzisiaj o 14:00 naszego czasu Legia rozegrała swój ostatni sparing na Cyprze. Przeciwnik okazał się wymagającym, twardo grającym zespołem. Mimo dobrej gry legionistów Dynamo Tibilisi objęło prowadzenie w I połowie. Także Legia miała sytuację do strzelenia bramki, ale Marek Saganowski nie wykorzystał rzutu karnego. Okazję do strzelenia gola miał również Włodarczyk, ale piłka po strzale głową trafiła w poprzeczkę.
W drugiej połowie wreszcie Legia strzeliła bramkę - jej autorem był Tomasz Jarzębowski w 77 minucie. Wcześniej Tomasz Sokołowski II trafił w słupek.
Legia zagrała w następującym składzie:
Boruc - Szala, Jóźwiak, Jarzębowski - Sokołowski I (46' Sokołowski II), Magiera, Dudek (46' Kiełbowicz), Vuković (60' Sokołowski I), Wróblewski (60' Gmitrzuk) - Saganowski, Włodarczyk.



źródło: www.legia.pl

Raffi
07-02-2004, 00:25
Legia - Dinamo Tbilisi 1:1, Okuka w Warszawie


Maciej Weber 07-02-2004, ostatnia aktualizacja 06-02-2004 21:02

Piłkarze Legii w piątek po południu zremisowali na Cyprze z Dinamem Tbilisi. W sobotę ok. godz. 7 rano wylądowali na Okęciu. W piątek wieczorem wylądował natomiast ich były trener Dragomir Okuka. Nie było z nim napastnika Crvenej Zvezdy Igora Bogdanovicia. - Z tego, co wiem, wybrał ofertę z Chin albo Węgier - powiedział "Gazecie" Okuka. Obecny trener legionistów Dariusz Kubicki dostał licencję UEFA

Bogdanović miał w Legii zastąpić Stanko Svitlicę, który w niedzielę zapewne usiądzie na ławce rezerwowych Hannoveru w meczu Bundesligi z Bayernem w Monachium. Za to napastnik Crvenej Zvezdy zamiast ławki rezerwowych w Legii wolał pewne miejsce i równie pewne pieniądze gdzie indziej. Choć - jak to zwykle bywa w takich przypadkach - nic nie jest przesądzone. A po co do Warszawy przyleciał Okuka? - Jestem bezrobotny, mam sporo wolnego czasu i chciałem odwiedzić przyjaciół - mówił eksszkoleniowiec warszawian. Wiadomo także, że Legia zalega Serbowi pieniądze za wywalczenie mistrzostwa Polski półtora roku temu. Okuka na bieżąco śledzi w internecie wiadomości dotyczące klubu i uznał, że wskazane będzie z bliska przyjrzeć się sytuacji.

Kilka godzin po przylocie dawnego trenera ze zgrupowania na Cyprze do Warszawy przyleciała druzyna Legii. Zanim jednak po północy wyruszała z Aya Napy, gdzie trenowała od ubiegłej soboty, rozegrała ostatni podczas zgrupowania mecz sparingowy. Nie jak planowano z Rotorem Wołgograd, lecz z Dinamem Tbilisi. - Rotor przyleciał na Cypr w rezerwowym składzie. Woleliśmy zagrać z silniejszym rywalem - wyjaśnił zmianę trener Dariusz Kubicki.

Remis z Dinamem

Kibice Legii nazwę Dinamo Tbilisi pamiętają od czasu, kiedy zespół stołeczny (prowadzony wówczas przez Kazimierza Górskiego) w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów przegrywał dwa razy 0:1 w 1982 roku. Co prawda w tamtych meczach grali zupełnie inni piłkarze niż teraz, ale szacunek do nazwy pozostał. I Gruzini od pierwszych minut spotkania na Cyprze potwierdzali, że wiedzą o co chodzi w futbolu. Przeważali przez większość pierwszej połowy.

Do przerwy prowadzili. W 37. minucie obrońcy Legii sygnalizowali spalonego, a Sandro Jaszwili nic sobie z tego nie robił, wybiegł na czystą pozycję i pewnie pokonał Artura Boruca. Kilka minut wcześniej rywale zupełnie "rozklepali" warszawską obronę. Skończyło się kapitalną paradą Boruca.

Mimo że to Gruzini mieli przewagę, to jednak początek wskazywał na to, że Legia wcale nie musi przegrać spotkania. W 4. min Marek Saganowski nawet minął bramkarza, ale za daleko wypuścił piłkę i już za nią nie zdążył. Minutę później Tomasz Sokołowski I trafił w poprzeczkę, a w 11. min świetnie spisujący się Radosław Wróblewski wykonał rajd przez prawie całe boisko i rywale powstrzymali go dopiero faulem. W dodatku faulem w obrębie swojego pola karnego. Niestety, Saganowski źle wykonał "jedenastkę". Kopnięta przez niego piłka trafiła wprost w ręce bramkarza.

Po przerwie nadal więcej z gry mieli Gruzini, a jedyne, co się zmieniło, to gra przez kwadrans Wróblewskiego w charakterze bocznego obrońcy. Pół godziny przed końcem z powodu stłuczenia nogi z boiska musiał zejść Aleksandar Vuković. To jedyny zawodnik, którego zabraknąć miało w nocnym samolocie z Larnaki do Warszawy. Od soboty do niedzieli legioniści dostali trochę wolnego (pierwszy trening po powrocie dopiero w poniedziałek rano w hali na Bemowie). Serb udał się odwiedzić rodzinę w Belgradzie.

Końcówkę legioniści rozegrali bez głównego rozgrywającego, ale im to nie zaszkodziło. Więcej, im bliżej końca, tym grali lepiej. Tylko mecz się zaostrzał, głównie dlatego, że Gruzini faulowali. - Zawodnicy zachowali się jak mężczyźni i na takie zachowanie odpowiedzieli - tłumaczył trener Kubicki. Skończyło się dwiema żółtymi kartkami. Jedną dostał zawodnik Dynama, drugą legionista Włodarczyk.

Właśnie Piotr Włodarczyk wykazał się największą przytomnością w zamieszaniu na polu karnym Gruzinów 17 minut przed końcem. Piłka po jego strzale co prawda nie wpadła do siatki - zatrzymała się na poprzeczce - ale dzięki niemu Tomasz Jarzębowski miał ułatwione zadanie i strzałem z sześciu metrów wyrównał.

Pod koniec meczu jeszcze Sokołowski I uratował Legię, a strzał Włodarczyka wybronił bramkarz. Skończyło się 1:1.

Licencja dla "Kuby"

Trener Kubicki tym razem nie miał pola manewru w ataku, bowiem kontuzja wyłączyła Manuela Garcię. Na zawroty głowy narzekał pomocnik Łukasz Surma i też nie zagrał (na porannym treningu dostał piłką w brzuch - za stroną internetową www.legia.com.pl). Bilans sparingów Legii na Cyprze - po jednym zwycięstwie, remisie i porażce, bramki 6-5. Gole strzelali tam: Włodarczyk 2 oraz Garcia, Saganowski, Vuković i Jarzębowski. Legia wracała do Warszawy z 20 piłkarzami. Jak wiadomo, już w ubiegły poniedziałek drużynę opuścił Svitlica w towarzystwie Andy'ego Bary (znający niemiecki Chorwat pomagał Serbowi w dogadywaniu się z Hannoverem i teraz czeka na kolegów w Warszawie), a teraz od ekipy odłączył się Vuković. Skład nie powiększył się też o nikogo nowego. Trenerzy nie zdecydowali się zaangażować serbskiego obrońcy Olympiakosu Nikozja. Dejan Stefanović został na Cyprze.

Na Okęciu bogatszy o prestiż mógł za to lądować Kubicki. Właśnie się okazało, że otrzymał licencję trenerską UEFA dającą prawo prowadzenia drużyn w krajach Unii Europejskiej. Prawo ubiegania się o licencję mieli tylko trenerzy I klasy, a procedura rozpoczęła się jeszcze w sezonie 2001/02. Do końcowych egzaminów - praktycznych i teoretycznych - mogli przystąpić tylko byli zawodnicy oraz szkoleniowcy, którym macierzysta federacja zaliczyła przynajmniej pięcioletni staż trenerski. I właśnie ogłoszono wyniki. Pięknie, ale niech "Kuba" na razie prowadzi Legię.

Raffi
07-02-2004, 16:11
Korona Góra Kalwaria 1-2 Legia II
Dziś o godzinie 12 w Górze Kalwarii odbył się sparing, w którym rezerwy Legii pokonały miejscową Koronę . Obie bramki dla Legii zdobył Rafał Dębiński w 18 min. i 80 min. Sędzia spotkania nie pokazał żadnej kartki.
.

Raffi
09-02-2004, 17:45
Wrzucajcie WOT :look:

Rafa(L)2
09-02-2004, 18:26
Wrzucajcie WOT :look:Kurde,za pozno..a co bylo ciekawego??

Nazgul
09-02-2004, 18:30
Raffi, referuj!

Raffi
09-02-2004, 18:40
Sensacji transferowych nie było :D
Gwoździem programu była bijatyka między zawodnikami Liteksu Łowecz :+: :rotfl: Poszli na całość :P Nawet kopali 8o

Nazgul
09-02-2004, 18:55
Sensacji transferowych nie było :D
Gwoździem programu była bijatyka między zawodnikami Liteksu Łowecz :+: :rotfl: Poszli na całość :P Nawet kopali 8o

E tam.
Ja myślałem że się Walter wycofuje a Ty mi tu z bzdetami :) :rotfl:

yusta
09-02-2004, 20:19
Sensacji transferowych nie było :D
Gwoździem programu była bijatyka między zawodnikami Liteksu Łowecz :+: :rotfl: Poszli na całość :P Nawet kopali 8o

Dobre bylo. Do K1 ich :buhaha:

Raffi
09-02-2004, 21:05
Ukrainiec trenuje z Legią


Maciej Weber 09-02-2004, ostatnia aktualizacja 09-02-2004 21:30

Stanko Svitlica na Okęciu, Dragomir Okuka gdzieś w Warszawie, Legia na Bemowie, a z nią 21 piłkarzy. W tym gronie 26-letni Ukrainiec Andriej Klimkowicz. - Będziemy mu się przyglądać - mówił trener Dariusz Kubicki.



Okuka ma być w Warszawie do piątku. W Legii żartują, że jak się nie pracuje pół roku, to trzeba być blisko tam, gdzie są pieniądze. A lada dzień z Hanoweru ma dotrzeć 270 tys. euro z tytułu transferu Svitlicy. Wobec swojego byłego trenera Legia wciąż jest dłużnikiem.

"Drago" nie trenuje żadnej drużyny już od ośmiu miesięcy, odkąd odszedł z Legii. - Chciał być trenerem FC Sartid Smederevo, z którym ostatnio graliśmy na Cyprze, ale ludzie z Partizana Belgrad temu się sprzeciwili i umieścili tam byłego asystenta Lotthara Matthaeusa po to, aby zdobywał doświadczenie. Do tego zespołu poszedł natomiast Ajazdin Nuhi, też były legionista - opowiadał kierownik Legii Ireneusz Zawadzki podczas wczorajszego treningu warszawskiego zespołu.

Przylot i odlot Svitlicy

Svitlica w niedzielę wieczorem debiutował w Bundeslidze meczem z Bayernem Monachium. Jego Hannover 96 przegrał 1:3, ale Serb strzelił gola, choć na boisku był do tego momentu jakieś 25 minut. Tak zdenerwował słynnego bramkarza Olivera Kahna, że ten z jego powodu kilka razy niezbyt dobrym słowem potraktował obrońców. - Było super. A może być tylko lepiej - mówił Svitlica tuż po przylocie do Warszawy (wywiad z byłym napastnikiem Legii w "Gazecie Wyborczej").

Do kierownika Legii Ireneusza Zawadzkiego podczas pierwszego po przylocie treningu warszawian co chwila dzwonili dziennikarze z pytaniem o ulubieńca stolicy. Po Svitlicę na lotnisko pojechał Goran Njamculević. Król strzelców polskiej ekstraklasy wczoraj miał bardzo mało czasu - rozliczał się z Legią oraz załatwiał wizy dla żony i synka. Dzisiaj rano cała trójka o godz. 9 odleciała do Monachium, a stamtąd - do Hanoweru. I tyle go w Warszawie widzieli.

Ukrainiec z Legią

W sobotę wczesnym rankiem legioniści wrócili z Cypru, potem mieli dwa dni wolnego, a od wczoraj znowu trenują w Warszawie. Od wtorku dwa razy dziennie, ale w poniedziałek po porannych badaniach morfologicznych przy Łazienkowskiej o godz. 10 przenieśli się do Hali Piłkarskiej na Bemowie. Oczywiście Svitlicy już z nimi nie było, jeszcze nie było Dicksona Choto (wraca w czwartek z Afryki) ani Aleksandara Vukovicia (prosto z Cypru poleciał do Belgradu, a do Warszawy przyleciał wczoraj wieczorem). No i nie było Njamculevicia. Było za to 20 piłkarzy - tych, co trenowali na Cyprze i dodatkowo jedna twarz nieznajoma - Andriej Klimkowicz.

Na testy przysłał go tu menedżer Jarosław Kołakowski. - To wychowanek Karpat Lwów - przedstawił swojego piłkarza. - Potem w wieku 19 lat wyjechał do Grecji. Próbował zaczepić się w Ethnikosie Ateny, ale tam mu nie wyszło, wrócił na pół roku na Ukrainę, a potem znowu pojechał do Grecji. Grał tam przez cztery lata w ateńskim klubie drugiej ligi, który niedawno zbankrutował - mówił menedżer.

- To niezły zawodnik. A i Bara ma perspektywy. Jak pojechał ze Stanko do Hanoweru, to ścigał się tam ze sprinterami. Sto metrów przebiegał w 10,23 sek. - zachwalał swojego kolejnego zawodnika Kołakowski.

Z bramkarzem do bramki

Po jakiejś godzinie zajęć trenerzy (spóźniony - kłopoty rodzinne - przybył II trener Krzysztof Gawara) podzielili drużynę na dwa składy dziesięcioosobowe. Co prawda trenowało 21 piłkarzy, ale Adrianowi Fedorukowi odnowiła się kontuzja, więc nie uczestniczył w meczu "Pomarańczowych" przeciwko "Zielonym". Tu na początku błysnął Marek Saganowski. Najpierw pięknym uderzeniem lewą nogą - z pół woleja, w pełnym biegu - pokonał Andrzeja Krzyształowicza. Potem trafił z bliska po podaniu Dariusza Dudka. Ten drugi miał jeszcze jedną okazję, ale nie ryzykował starcia z Krzyształowiczem i pozwolił sobie sprzątnąć piłkę sprzed nosa. - Darek, Darek, piłka musi wpaść z bramkarzem do bramki - pokrzykiwał trener Kubicki.

Potem z drugiej strony boiska wynik poprawił Manuel Garcia (chwilę wcześniej zwijał się z bólu po ostrym wejściu Artura Boruca). - Panowie, kto strzeli, ten wygrywa. I kto strzeli, jest zwolniony z siłowni [wczoraj i tak nie było już zajęć, ale trener tak zwykle zachęca piłkarzy - red.] - krzyczał Kubicki. Skutecznie zachęcił "Zielonych". Tomasz Jarzębowski sprytnym uderzeniem z dystansu pokonał Boruca.

"W blokach" już czekali zawodnicy Świtu Nowy Dwór, który zajęcia miał zaplanowane od godz. 12. Tylko przyglądał się im kontuzjowany Sergiusz Wiechowski, podobnie Jerzy Podbrożny. Nowodworzanie mogli wejść na sztuczną płytę hali przy ul. Księcia Bolesława 10 minut przed terminem. - Tylko potem to sobie odbierzemy - żartował trener Kubicki z doradcą sportowym Świtu Wojciechem Jagodą. A trener outsidera ekstraklasy Władysław Stachurski tęsknie spoglądał na legionistów. - U nas tych zawodników jest tylu, ale czy ilość przemieni się w jakość? - zastanawiał się jeszcze przed treningiem swojego zespołu.

Dzisiaj kolejny trening Legii na Bemowie, a po południu właśnie siłownia. Na sobotę zaplanowano sparing z ŁKS na bocznym boisku przy Łazienkowskiej, ale po tym, jak pogorszyła się pogoda, jeszcze nie wiadomo, gdzie się odbędzie. - W sobotę po przylocie z Cypru poszliśmy obejrzeć nasze boisko. Pogoda ładna. Zdawało się, że jak wiaterek to jeszcze osuszy, to będzie fajne boisko. A tu bęc i znowu zima - zmartwił się kierownik zespołu Legii Ireneusz Zawadzki.

Pomarańczowi - Zieloni 2:2. Bramki: Saganowski 2 - Garcia, Jarzębowski. Pomarańczowi: Boruc - Gmitrzuk, Zieliński, Bara, Klimkowicz, Dudek, Sokołowski I, Magiera, Kiełbowicz, Saganowski. Zieloni: Krzyształowicz - Szala, Jóźwiak, Jarzębowski, Sokołowski II, Surma, Pulkowski, Wróblewski, Włodarczyk, Garcia.

kamyk
10-02-2004, 14:51
z kim Legia zagra w Turcij

Wciąż nie wiadomo, z jakimi zespołami zmierzy się Legia podczas trzeciego tej zimy zgrupowania, tym razem w tureckiej Antalyi, które rozpoczyna się 23 lutego. W tym samym czasie co legioniści, będzie tam przebywało dwadzieścia innych drużyn. Nie jest wykluczone, że Legia zagra z Tawriją Symferopol i Arsenałem Kijów (obecny klub byłego legionisty, Siergieja Omieljańczuka). Ponadto spotkaniami z naszą drużyną zainteresowane są ekipy z Rosji, Łotwy, Danii i Korei.

Raffi
16-02-2004, 00:22
Legia w Chorwacji, Engel na urlopie


mac 15-02-2004, ostatnia aktualizacja 15-02-2004 22:36

W sobotę i niedzielę piłkarze Legii odlecieli na zgrupowanie do Chorwacji. - Na miejscu przetestujemy dwóch graczy z Serbii - mówi trener Dariusz Kubicki. - Bierzemy pod uwagę także przyjazd innych zawodników na testy - dodaje prezes Edward Trylnik.

Wyjazd do chorwackiej miejscowości Medulin (lot do Zagrzebia, dalej drogą lądową) załatwiany był w ostatniej chwili. Gdyby Warszawy nie zaatakowała zima, zespół aż do 23 lutego (na ten dzień zaplanowany jest wyjazd na kolejne zgrupowanie do Turcji) trenowałby tutaj i w tym czasie rozegrałby dwa mecze sparingowe - z ŁKS Łódź i Stasiakiem Ostrowiec Św. Dzięki kontaktom prezesa Pol-Motu Andrzeja Zarajczyka udało się jednak załatwić kolejne zgrupowanie, a na miejscu trzy spotkania z zespołami z Chorwacji. Większość ekipy odleciała w sobotę, a kilku zawodników (w tym gracze z Zimbabwe - Dickson Choto i Musareka Jeniwala) w niedzielę.

W Medulin mają być testowani dwaj Serbowie, ale gdyby nie przypadli szkoleniowcom do gustu, być może przyjadą kolejni gracze z zagranicy. W ubiegłym tygodniu w Warszawie z Legią trenował lewy obrońca z Ukrainy - Andrij Klimkowicz. On się nie zakwalifikował, natomiast pomocnik z Zimbabwe Jenisala tak przypadł do gustu Kubickiemu, że zadecydował o jego wyjeździe na zgrupowanie. A jeżeli chodzi o Serbów, to przypomnijmy, że od czasu gdy trenerem został w Legii Dragomir Okuka, przewinęło się ich przez drużynę pięciu (Stanko Svitlica, Aleksandar Vuković, Rudi Gusnić, Ajazdin Nuhi i Zoran Mijanović; Goran Njamculević był nawet wcześniej - jednak on w drużynie rezerwowej, Marjan Gerasimovski to Macedończyk). Teraz został już tylko Vuković.

Spośród piłkarzy, którzy byli z Legią na Cyprze, do Chorwacji nie zostali zabrani Serb Goran Njamculević i Chorwat Andy Bara. Zwłaszcza temu drugiemu było szkoda, bo mógłby odwiedzić rodzinne strony. - Uznaliśmy jednak, że jeżeli mamy wziąć 22 piłkarzy, to ci dwaj nie mieszczą się w szerokiej kadrze - mówi Kubicki.

Medulin to niewielka, licząca 1700 mieszkańców, miejscowość wypoczynkowa na południu Chorwacji, na półwyspie Istria. Jest znana jako ośrodek sportów wodnych. Legioniści będą mieć do dyspozycji pięć boisk treningowych. Dzielić je będą prawdopodobnie z piłkarzami Polonii. Bo do tej samej miejscowości na zgrupowanie przyjeżdża w środę drużyna lokalnego rywala.

Sparingi Legia zagra jednak z zagranicznymi zespołami. Już dziś z rumuńską Politechniką Timosoara, w środę z Olimpią Ljubljana a w sobotę z nieustalonym jeszcze rywalem.

Engel na urlopie

Dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel do końca miesiąca będzie przebywać na urlopie. - Wziął wolne, ponieważ umarła jego teściowa - mówi prezes klubu Edward Trylnik. I ta wersja jest obowiązująca, choć urlop skłóconego ostatnio ze zwierzchnikami dyrektora sportowego od razu otwiera pole do spekulacji. Przypomnijmy, że do różnicy zdań doszło po wypowiedzi Engela dla "Gazety", w której zarzucił prezesom, że sprzedając Stanko Svitlicę do Hannoveru, działali na szkodę spółki, przynajmniej pod względem sportowym. Później pod naciskiem z wypowiedzi wycofał się, zamieścił sprostowanie, ale sprawy nie można było uznać za niebyłą.

W Legii od początku uważano Engela za forpocztę nowego właściciela. Gdy w grudniu ITI podpisało z Pol-Motem umowę przedwstępną o kupnie Legii, zasugerowaliśmy, iż nowym prezesem klubu miałby zostać właśnie Engel. Wszyscy ważni ludzie w klubie mówią, że ten urlop jest po prostu urlopem. Z drugiej jednak strony spekulacji się nie uniknie. Akurat na początku marca ITI powinno przejmować Legię.

Raffi
18-02-2004, 19:48
Mazowsze Grójec 1-3 Legia II

W dniu dzisiejszym czwartoligowe rezerwy Legii rozegrały sparing z Mazowszem Grójec. Legioniści odnieśli zwycięstwo 3-1 (1-0) po bramkach Zbrzeźniaka (1) oraz Babuśki (2). Nasza drużyna wystąpiła w składzie: Ryłka - Pastewka, Rosłoń, Regulski, Petasz - Njamculović (Pyrka 45'), Dębiński (60 Iwanicki), Unduka, Czeleń (45' Rogowski) - Zbrzeźniak (55' Dylewski), Yahaya (55' Babuśka).

Może ktoś powiedziec, kto zacz ten Babuśka i skąd się wziął??

Jaco
18-02-2004, 19:59
Mazowsze Grójec 1-3 Legia II

W dniu dzisiejszym czwartoligowe rezerwy Legii rozegrały sparing z Mazowszem Grójec. Legioniści odnieśli zwycięstwo 3-1 (1-0) po bramkach Zbrzeźniaka (1) oraz Babuśki (2). Nasza drużyna wystąpiła w składzie: Ryłka - Pastewka, Rosłoń, Regulski, Petasz - Njamculović (Pyrka 45'), Dębiński (60 Iwanicki), Unduka, Czeleń (45' Rogowski) - Zbrzeźniak (55' Dylewski), Yahaya (55' Babuśka).


Może ktoś powiedziec, kto zacz ten Babuśka i skąd się wziął??
Jedyny ślad prowadzi do Szkoły Głownej Służby Pożarniczej. Jeżeli dali mu na chrzcie Sławomir, to bingo! 8)

kamyk
20-02-2004, 17:11
Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:0

Zakończyło się ostatnie spotkanie w chorwackim Medulin. Legioniści zremisowali z gliwickim Piastem 0:0.

Legioniści rozpoczeli I połowę spotkania w składzie:

Boruc - Jóźwiak, Magiera, Jarzębowski - Sokołowski II, Surma (84' Michal Pulkowski), Vuković, Sokołowski I (78' Adam Gmitrzuk), Wróblewski - Saganowski, Włodarczyk (46' Manuel Pablo Garcia).

Piast Gliwice:

Gorczyca - Bodzioch, Zadylak, Szmatiuk - Gamla, Kędziora, Kaszowski, Sierka - Kolasiński, Andruszak, Węgier.


jakos nie pokojace są te mecze 0-0 to juz nie pierwszy wynik w tych przygotowaniach i drugi z koleij 0-0 czyzby nie nasi napastnicy zapomnieli jak się strzela bramki oby nie bo bedzie nie dobrze!

Walek_C.Z.K
20-02-2004, 17:21
Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:0

Zakończyło się ostatnie spotkanie w chorwackim Medulin. Legioniści zremisowali z gliwickim Piastem 0:0.

Legioniści rozpoczeli I połowę spotkania w składzie:

Boruc - Jóźwiak, Magiera, Jarzębowski - Sokołowski II, Surma (84' Michal Pulkowski), Vuković, Sokołowski I (78' Adam Gmitrzuk), Wróblewski - Saganowski, Włodarczyk (46' Manuel Pablo Garcia).

Piast Gliwice:

Gorczyca - Bodzioch, Zadylak, Szmatiuk - Gamla, Kędziora, Kaszowski, Sierka - Kolasiński, Andruszak, Węgier.


jakos nie pokojace są te mecze 0-0 to juz nie pierwszy wynik w tych przygotowaniach i drugi z koleij 0-0 czyzby nie nasi napastnicy zapomnieli jak się strzela bramki oby nie bo bedzie nie dobrze!

I jedyne co nasuwa się na język to ......Stanko Svitlica!

Skanda(L)
20-02-2004, 17:46
spokojnie to tylko sparingi

yusta
24-02-2004, 18:21
Dziś o 18.00 czasu warszawskiego (o 19:00 tureckiego) zespół Legii rozegra pierwsze spotkanie sparingowe na zgrupowaniu w Turcji. Przeciwnikiem wojskowych będzie duński klub FC Midtjylland. Mecz możecie śledzić na bieżąco na naszych stronach (www.Legia.com.pl). Zapraszamy! :)

Przeciwnik Legii zajmuje w bieżącym sezonie 6. miejsce w lidze ze stratą 17 punktów do drugiego miejsca, premiowanego startem w Pucharze UEFA. Miejmy nadzieję, że po dwóch bezbramkowych remisach dziś piłkarze warszawskiej Legii zademonstrują lepszą skuteczność.


za Legia.com.pl

Kempes
24-02-2004, 19:12
no i w dupke ...
1-2

sagan gol

Mrozik
24-02-2004, 19:14
nie napawają zbytnim optymizmem te sparingi :/

C@mo
24-02-2004, 19:40
powoli zaczynam się niepokoić
miejmy nadzieje że Kuba panuje nad sytuacją
i juz id meczu z Odrą maszunka zapali

P.S. chyba nici z tego Dudica

Raffi
24-02-2004, 22:45
Na trybunach obecny był trener przebywającego niedaleko Antalyi Górnika Łęczna, Jacek Zieliński. "Tak słabo dysponowanej Legii nie widziałem dawno, w drugiej kolejce ogramy drużynę z Warszawy 4:0". "Mówić można różne rzeczy, więc ja się tym nie przejmuję. Aczkolwiek dziwi mnie, że w tym tonie trener Zieliński się wypowiada" - uciął krótko szkoleniowiec warszawian. http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=766

rozliczymy, panie trenerze, z tych słów.... :]

legart
25-02-2004, 08:01
Na trybunach obecny był trener przebywającego niedaleko Antalyi Górnika Łęczna, Jacek Zieliński. "Tak słabo dysponowanej Legii nie widziałem dawno, w drugiej kolejce ogramy drużynę z Warszawy 4:0". "Mówić można różne rzeczy, więc ja się tym nie przejmuję. Aczkolwiek dziwi mnie, że w tym tonie trener Zieliński się wypowiada" - uciął krótko szkoleniowiec warszawian. http://www.Legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=766

rozliczymy, panie trenerze, z tych słów.... :]

Lubie takie podejście przeciwników :> .

Jaco
25-02-2004, 08:28
Dariusz Kubicki: "Darek Dudek zszedł, bo wykręcił staw skokowy w lewej nodze. 'Aco' Vuković uskarżał się na dolegliwości żołądkowe. Kilka akcji w drugiej połowie było na prawdę bardzo udanych. Dzisiaj w pewnym momencie miałem na ławce do dyspozycji tylko dwóch zawodników - Adama Gmitrzuka i Michała Pulkowskiego. Radek Wróblewski i Wojtek Szala są chorzy. Dickson Choto, Goran Najculević narzekają na kontuzję, Tomek Kiełbowicz na razie tylko truchta także myślę, że mimo tych kłopotów była to bardzo pożytecza gra.

Myślę, że do meczu z Łęczną część z nich zdąży się wykurować na tyle, żeby trener Zieliński miał powody do zmartwienia :>
Proponuję kupić Bugałę '8

Beny
25-02-2004, 08:59
Jak ja nie lubię takiego gadania. :/

Zdobyli sobie parę punktów i myślą, że świat należy do nich.

Mamy problemy w graniu z ogórkami? To niech Zieliński uważa, abyśmy się po jego gadkach dodatkowo nie zmobilizowali. 8) Bo będzie musiał odszczekiwać.

Bardziej bym się obawiał tego, że ostatnio wiosnę zaczynamy słabiej, rozkręcając się dopiero w trakcie rundy.

kamyk
25-02-2004, 11:03
mnie tez nie pokoij troche ta dyspozycja nio ledwo co bramki strzelaja i tu nagle strzela Sagan ale przegrywamy, nio nie wiem dobrze ze to okres taki ze wyniki nie są wazne ale coz LiGA się zadzi swojmi prawami! mam nadzieje ze w Łecznej pokazemy im kto jest lepszy i kto 4-0 mam wygrac! moze nie 4-0 ale wygrac to powinnismy wygrac!

yusta
25-02-2004, 20:59
Hehe, a pierwszy mecz Legii na Estadio WP, poprowadzi sedzia baba :D
Ciekawe co niektórzy beda krzyczec, jak popelni jakis blad na niekorzysc Legii '8

c_zary
25-02-2004, 21:11
Hehe, a pierwszy mecz Legii na Estadio WP, poprowadzi sedzia baba :D 8-



Ciekawe co niektórzy beda krzyczec, jak popelni jakis blad na niekorzysc Legii '8
Tu akurat duze problemu nie bedzie. Wystarczy spojrzec czym sie rozni sedzina o sedziego 8)

yusta
25-02-2004, 21:14
Tu akurat duze problemu nie bedzie. Wystarczy spojrzec czym sie rozni sedzina o sedziego 8)

Sedzia **** 8-

:rotfl:

Jaco
25-02-2004, 21:16
Będzie śpiew na melodię "Dziewczyny o perłowych włosach":
Babo, jak na nasz gust
masz obwisłą dupę i biust. 8o
A na poważnie, to nic nie będzie śpiewane, bo Legia wygra 3:0. ;)

kamyk
27-02-2004, 20:07
Legia-Ventspils 1:3
2004-02-27 | 19:20 | czytań: 679 | Adam Dawidziuk | 90minut.pl

Kolejnej porażki doznali przebywający na zgrupowaniu w Turcji piłkarze Legii. Tym razem ulegli 1:3 łotewskiemu Ventspilsowi. Na usprawiedliwienie naszej drużyny trzeba przyznać, że trener Dariusz Kubicki miał ogromne kłopoty ze znalezieniem jedenastu zdrowych zawodników! Jedyną bramkę zdobył Adam Gmitrzuk w 33. minucie.

Legia Warszawa 1-3 FK Ventspils
Gmitrzuk 33 - Rimkus 28, Smirnov 40, Jaszurek 75

Legia: Andrzej Krzyształowicz - Adam Gmitrzuk, Jacek Zieliński, Marek Jóźwiak, Tomasz Sokołowski II, Aleksandar Vuković, Łukasz Surma, Tomasz Jarzębowski, Marek Saganowski (Michał Pulkowski), Manuel Pablo Garcia, Piotr Włodarczyk

no nie powiem zeby to byl sklad rezerwowy troche to zaczyna martwic nawet jesli to sparingi a liga za 2 tygodnie....

Talar
27-02-2004, 20:14
no nie powiem zeby to byl sklad rezerwowy troche to zaczyna martwic nawet jesli to sparingi a liga za 2 tygodnie....

A no własnie liga tuż tuż a my przegrywamy sparing za sparingiem niby nie powinno sie przykładac do tego wiekszej wagi ale ja mam zle przeczucia :(

Raffi
28-02-2004, 13:45
Sparing z Arsenałem został odwołany z powodu braku zawodników do gry (rozchorował się Garcia, poobijany Gmitrzuk więc zostało tylko 10 zawodników, z czego kilku lekko kontuzjowanych bądź po urazach + Zaremba).
Podobno ładnie zagrał Pulkowski.


Nowy na treningu

W sobotę popołudniu do drużyny dołączył Anes Żukić – bośniacki napastnik. – Mam 28 lat, jestem prawym napastnikiem. Moje silne strony to gra głową i strzał z dystansu. Ostatnio grałem w pierwszoligowym klubie w Bośni – Trwaniku, rozegrałem tam piętnaście spotkań i strzeliłem dziesięć bramek. W Turcji trenowałem z jednym z chińskich zespołów, ale ostatecznie nie byłem zainteresowany podpisanie z tym zespołem kontraktu – powiedział Żukić. Od 15:00 zawodnik będzie trenował już z legionistami.

Adiq
01-03-2004, 18:14
no i w dupke ...
1-2

sagan gol
Na TVP3 pokazywali urywki z tego meczu. Kopanina straszna... ::roll::

Raffi
03-03-2004, 14:41
Legia Warszawa 2-1 Metalurg Zaporoże
Marek Saganowski 45 (k), Łukasz Surma 59 - Marhel 5

Legia Warszawa: 1. Artur Boruc - 4. Marek Jóźwiak, 5. Jacek Zieliński, 6. Tomasz Jarzębowski - 7. Tomasz Sokołowski II, 18. Jacek Magiera (46, 3. Wojciech Szala), 8. Łukasz Surma, 14. Aleksandar Vuković (46, 22. Tomasz Sokołowski II), 11. Tomasz Kiełbowicz (46, 21. Radosław Wróblewski) - 10. Marek Saganowski, 9. Piotr Włodarczyk (40, 17. Manuel Pablo García).



Legia pokonała 10. zespół ekstraklasy ukraińskiej - Metalurg Zaporoże w swoim ostatnim meczu rozegranym na obozie w Turcji.

Spotkanie było bardzo ostre. M.in. w 39. minucie zalał się krwią uderzony łokciem Piotr Włodarczyk i musiał opuścić boisko.




źródło: Piotr Kucza (Nasza Legia)

za www.90minut.pl

Raffi
03-03-2004, 21:43
Korona nie zagra z Legią
Nie odbędzie się zaplanowany na sobotę towarzyski mecz piłkarski trzecioligowego Korona Kielce z Legią Warszawa. Spotkanie miało się odbyć na Łazienkowskiej lub na którymś z boisk w pobliżu stolicy.

- Niestety, zadzwonił Darek Kubicki, że nie mogą znaleźć boiska. U nas też nie za bardzo jest gdzie grać. Być może uda nam się przygotować boczne boisko na ul. Ściegiennego. Wtedy w sobotę o godz. 12 rozegramy grę wewnętrzną - powiedział Dariusz Wdowczyk, trener Korony.

Jeśli do tego dojdzie, to będzie to ostatnia szansa zobaczenia kieleckiego trzecioligowca przed zaplanowana na 13 marca inauguracją rundy wiosennej.



źródło: Gazeta.pl

Raffi
05-03-2004, 15:03
Legia zagra w Legionowie
Legia Warszawa w najbliższą sobotę zagra z Legionovią Legionowo. Pierwotnie legioniści mieli zagrać z Koroną Kielce na boisku Partyzanta Leszno.

Legionowscy trzecioligowcy przyszli z pomocą stołecznemu klubowi i zgodzili się użyczyć swój stadion. Murawa w Legionowie, którą sprawdzał osobiście jeden z warszawskich szkoleniowców - Krzysztof Dowhań, jest w dobrym stanie i nie ma na niej ani grama śniegu. Mecz rozpocznie się o godz. 12. Wstęp wolny.

Będzie to ostatnia, a zarazem jedyna okazja dla warszawskich kibiców, by obejrzeć kontrolny mecz swojej drużyny tej zimy.



źródło: Mazowieckie To i Owo

Tuzin...
05-03-2004, 22:52
Stadion jest przy ul. Parkowej 27a

http://www.legionowo.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=29&lang=

Aigel
05-03-2004, 23:57
Stadion jest przy ul. Parkowej 27a

To nawet lepiej ze nie z korona bo piechotka z 10 minut mam :)

Raffi
06-03-2004, 12:17
Po 39 minutach meczu Legia prowadzi z Legionovią 3-0 po golach Sagana (1-szy z karnego). Relacje live na:
http://live.legia.com.pl
http://legia.net/mecz.php?id=112
http://www.legialive.pl/news.php?NewsID=10039
po godzinie 5-0 po 2 golach Garcii, a po golach Sokoła I i Magiery 7:0,

Sagan ustala wynik meczu na 8:0 :]

Aigel
06-03-2004, 13:34
Sagan ustala wynik meczu na 8:0 :]
Sagan zagral dobrze, Sokol II, tez gral ok, ogolnie na tak ciezkim boisku mecz byl dobry. Legionowia jest zdecydowanie slabsza niz rok temu, a no i nasz nowy nabytek wlodarczyk mial chyba 2 razy pilke i raz robil powietrzny wslizg.

jarcyś
06-03-2004, 16:14
nasz nowy nabytek wlodarczyk mial chyba 2 razy pilke i raz robil powietrzny wslizg.

no to mamy następcę Svitlicy :fu:

Aigel
06-03-2004, 16:37
nasz nowy nabytek wlodarczyk mial chyba 2 razy pilke i raz robil powietrzny wslizg.

no to mamy następcę Svitlicy :fu:
Widowiskowosc gry byla podobna, tylko ze Stanko walnol by ze 3 bramki, ale poczekam na mecze ligowe moze mnie milo zaskoczy pan Piotr :)

crolick
07-03-2004, 00:15
no i garcia strzelil 2 brmaki :) moze w koncu sie obudzi?!? :>

arczi
07-03-2004, 08:59
No własnie. Co Wy z tym Włodarczykiem?
Ja licze w tej rundzie na Garcie.
Juz czas na niego.

Raffi
08-03-2004, 08:52
Życie Warszawy pisze, że murawa będzie odśnieżana w czwartek, a 'zagrożone' jest jedynie boisko w Zabrzu

yusta
08-03-2004, 18:32
No własnie. Co Wy z tym Włodarczykiem?
Ja licze w tej rundzie na Garcie.
Juz czas na niego.

Wyglada na to, ze tylko my w niego wierzymy ;(
Jezeli Kuba w kazdym sparingu w pierwszej "11" wypuszczal Sagana z Wlodarem, to nie sadze zeby nagle koncepcje zmienil 8o

arczi
08-03-2004, 20:52
Wystarczy, ze Manuel raz wejdzie na boisko jako joker i strzeli zwycięską brameczke '8
Licze bardziej na niego niz na Włodara. Choć w sumie nie wiem dlaczego.

c_zary
08-03-2004, 21:00
No własnie. Co Wy z tym Włodarczykiem?
Ja licze w tej rundzie na Garcie.
Juz czas na niego.
Jedyna nadzieja w Saganie 8o

yusta
08-03-2004, 21:28
Wystarczy, ze Manuel raz wejdzie na boisko jako joker i strzeli zwycięską brameczke '8
Licze bardziej na niego niz na Włodara. Choć w sumie nie wiem dlaczego.

Po ostatnim sparingu mozna miec do tego podstawy. Manolo zaprezentowal sie o niebo lepiej niz Wlodarczyk.

Aigel
08-03-2004, 21:41
Po ostatnim sparingu mozna miec do tego podstawy. Manolo zaprezentowal sie o niebo lepiej niz Wlodarczyk.
No tylko z kim byl ten sparing, Legionovia jest bardzo slaba w tej chwili wlasciwie to druzyna amatorko juniorska. Mam zle przeczucie ze z Manuela to nic nie bedzie. wlodarczyk to tez nie as, no ale moze cos w lidze strzeli. jedyna nadzieja ze Sagan zagra jak rok temu.

yusta
08-03-2004, 22:04
Po ostatnim sparingu mozna miec do tego podstawy. Manolo zaprezentowal sie o niebo lepiej niz Wlodarczyk.
No tylko z kim byl ten sparing, Legionovia jest bardzo slaba w tej chwili wlasciwie to druzyna amatorko juniorska. Mam zle przeczucie ze z Manuela to nic nie bedzie. wlodarczyk to tez nie as, no ale moze cos w lidze strzeli. jedyna nadzieja ze Sagan zagra jak rok temu.

No ok, wynik tez byl taki jaki przeciwnik, ale to nie tlumaczy tego, ze Gracia zaprezentowal sie lepiej niz Wlodarczyk, w koncu przeciwników mieli takich samych :>
Ja mam dobre przeczucie co do Manuela. Do tej pory nie dostal tak naprawde szansy, a jak wchodzil w koncówkach to jednak czasami blyszczal, jak chociazby w meczu z Amica

Nazgul
08-03-2004, 22:52
Ja mam dobre przeczucie co do Manuela. Do tej pory nie dostal tak naprawde szansy, a jak wchodzil w koncówkach to jednak czasami blyszczal, jak chociazby w meczu z Amica

Justka, on tak na dobrą sprawę zagrał dwa razy - z Amicą i z Widzewem. I obydwa te macze nam wygrał :) Taką mam koncepcję '8

yusta
08-03-2004, 22:54
Ja mam dobre przeczucie co do Manuela. Do tej pory nie dostal tak naprawde szansy, a jak wchodzil w koncówkach to jednak czasami blyszczal, jak chociazby w meczu z Amica

Justka, on tak na dobrą sprawę zagrał dwa razy - z Amicą i z Widzewem. I obydwa te macze nam wygrał :) Taką mam koncepcję '8

No wlasnie. Trzeba zalozyc OKOTMGZM :D

Aigel
08-03-2004, 22:58
No ok, wynik tez byl taki jaki przeciwnik, ale to nie tlumaczy tego, ze Gracia zaprezentowal sie lepiej niz Wlodarczyk, w koncu przeciwników mieli takich samych :>
Ja mam dobre przeczucie co do Manuela. Do tej pory nie dostal tak naprawde szansy, a jak wchodzil w koncówkach to jednak czasami blyszczal, jak chociazby w meczu z Amica
Wlodarczyk to sie wogole nie zaprezentowal, ja bym wypadl podobnie. Mam nadzieje ze sie myle co do Manuela, faktycznie mecz z Amica mnie trochepodniusl na duchu, ale nie uwieze ze on ma papiery na gre jak nie zobacze tego w lidze.

Raffi
09-03-2004, 08:35
Dziś o godzinie 13, w siedzibie browaru Królewskie, odbędzie się prezentacja zespołu, a dzisiejsze zajęcia ogranizczą się do dwóch treningów na terenie klubu.

Nazgul
09-03-2004, 17:05
No wlasnie. Trzeba zalozyc OKOTMGZM :D

Że what? :hmm: '8

yusta
09-03-2004, 22:03
No wlasnie. Trzeba zalozyc OKOTMGZM :D

Że what? :hmm: '8

Oficjalny Komitet Obrony Talentu Manuela Garcii Zwanego Manolo

Przeciez proste to bylo :D

legart
10-03-2004, 07:49
No wlasnie. Trzeba zalozyc OKOTMGZM :D

Że what? :hmm: '8

Oficjalny Komitet Obrony Talentu Manuela Garcii Zwanego Manolo

Przeciez proste to bylo :D

:rotfl: Chyba Polacy bardzo lubią Argentyńczyków, bo WIślacy zdaje się, że mają SROC (Słowiański Komitet Obrony Cantoro) :buhaha:

Mini
10-03-2004, 08:59
okotmgzm :buhaha: ale fakt ze ja tez jakos bardziej licze na to że Manuel sie już zaaklimatyzował i w Polsce i w Legii i teraz bedzie strzelał gola za golem a Włodar bedzie zmiennikiem

Kempes
18-03-2004, 23:11
Dicksonowi najlepszego :rotfl:

Nasza skała urodzinki ma '8

legart
19-03-2004, 07:56
Dicksonowi najlepszego :rotfl:

Nasza skała urodzinki ma '8

okrągłe 23