PDA

Zobacz pełną wersję : Zakopane, Zakopane, słońce, góry i Górale



Jaco
06-01-2004, 21:13
No taaaaaaak:
http://sport.onet.pl/849936,wiadomosci.html
8o 8o 8o

Joker
06-01-2004, 22:22
Zły klun chłopak wybrał, to proste. Jakby był w Legii to nikt by go nie ruszył. ;) ;)

Kempes
06-01-2004, 23:58
Cracovia go dojechała i do Węgrzyna upodobniła :rotfl:

Porter
07-01-2004, 08:08
z tamtego wynika ze to miejscowi 8-





nie sadze ;) :box:

Slash
07-01-2004, 08:12
No bez kitu... I paraduj sobie człowieku w szaliku po krupówkach 8- W szaliku czegokolwiek. K-urwa mać!!!

legart
07-01-2004, 10:45
W morde w życiu nie pojade to tego Zakopanego 8)

MaxyM_
07-01-2004, 10:46
Ja też u nich oscypków jadł nie będe.

Adam-oldboy
07-01-2004, 10:48
W morde w życiu nie pojade to tego Zakopanego 8)

Tam to normalnie białe niedźwiedzie po ulicach biegają. Sam widziałem. 8-

Beny
07-01-2004, 10:48
A ja pojadę.

Raz tam byłem.

I do tej pory, jak sobie przypomnę widoki, to mam dreszcze... ;)

A tacy leszcze są wszędzie... 8)

legart
07-01-2004, 10:50
A ja pojadę.

Raz tam byłem.

I do tej pory, jak sobie przypomnę widoki, to mam dreszcze... ;)

A tacy leszcze są wszędzie... 8)

A ja też tam byłem 3 razy i mile wspominam bar piwny na świerzym powietrzu Rojnik :)

Ale się już nie wybieram 8)

Beny
07-01-2004, 10:53
A ja pojadę.

Raz tam byłem.

I do tej pory, jak sobie przypomnę widoki, to mam dreszcze... ;)

A tacy leszcze są wszędzie... 8)

A ja też tam byłem 3 razy i mile wspominam bar piwny na świerzym powietrzu Rojnik :)

Ale się już nie wybieram 8)

Hmm, Rojnik powiadasz? '8

To zapamiętam, może się przydać... 8)

legart
07-01-2004, 10:59
A ja pojadę.

Raz tam byłem.

I do tej pory, jak sobie przypomnę widoki, to mam dreszcze... ;)

A tacy leszcze są wszędzie... 8)

A ja też tam byłem 3 razy i mile wspominam bar piwny na świerzym powietrzu Rojnik :)

Ale się już nie wybieram 8)

Hmm, Rojnik powiadasz? '8

To zapamiętam, może się przydać... 8)

Nie wiem czy mordownia jeszcze istnieje , ale 12 lat temu można tanio było napić się browara niedaleko stacji kolejowej 8-

Beny
07-01-2004, 11:02
Nie wiem czy mordownia jeszcze istnieje , ale 12 lat temu można tanio było napić się browara niedaleko stacji kolejowej 8-

12 lat temu?

Hmm, właśnie wtedy mniej więcej byłem w ZKP, ale alko wieźliśmy z Wawy. :rotfl: Gównażeria. 8- :buhaha:

legart
07-01-2004, 11:11
Nie wiem czy mordownia jeszcze istnieje , ale 12 lat temu można tanio było napić się browara niedaleko stacji kolejowej 8-

12 lat temu?

Hmm, właśnie wtedy mniej więcej byłem w ZKP, ale alko wieźliśmy z Wawy. :rotfl: Gównażeria. 8- :buhaha:

My co wieźliśmy ze sobą to wychlaliśmy w pociągu :>

Beny
07-01-2004, 11:15
Nie wiem czy mordownia jeszcze istnieje , ale 12 lat temu można tanio było napić się browara niedaleko stacji kolejowej 8-

12 lat temu?

Hmm, właśnie wtedy mniej więcej byłem w ZKP, ale alko wieźliśmy z Wawy. :rotfl: Gównażeria. 8- :buhaha:

My co wieźliśmy ze sobą to wychlaliśmy w pociągu :>


My byliśmy grzeczną klasą 8A w podstawówce i jechaliśmy w przedziale z wychowawczynią i jednym z rodziców. 8- :buhaha:

MaxyM_
07-01-2004, 11:39
Zakopane w tej chwili to komercja, ceny jak w Warszawie i tyle samo ludzi do tego chamy i karki... Po co tam jechać? Chce płacić po 8 blach za piwo, ewentualnie dostać po ryju do tego oglądać chamów to się przejdę po Warszawie i mam to samo, tylko, że gór nie widać ale na Krupówkach też nie widać.

Dlatego teraz wybieram miejscowości mniej komercyjne gdzie ceny są niskie, ładne okolice i ludzie jacyś tacy normalni, co chcą się razem napić i pogadać, a nie lać po pyskach za przynależność miastową, choć w większości miejscowości najczęściej leją się chamy z Warszawy z Warszawiakami.

Jaco
07-01-2004, 11:46
Ale tam taka stara świecka tradycja. Za "starej Jugosławii" doświadczyłem tego w knajpie "Pstrąg''. Mieliśmy drobny konflikt narodowościowy. Wszyscy żyją, ale było nieźle. Teraz widzę, że niewiele się tam zmieniło. może poza cenami :] . Ja też się tam nie wybieram. Wolę takie klimaty, jak MaxyM :libacja: :nova3: :novaoberki:

Slash
07-01-2004, 14:24
Jeśli chodzi o to czy jechać do Zakopanego czy nie to Zakopane to nic. Idźcie w góry (tylko nie teraz, w maju najwcześniej) tylko nie do miejsc typu Morskie Oko czy Giewont. Chodze już dość długo i nie da się tego do niczego porównać. Powyżej 2000 metrów to nawet powiem jest bardzo niskie stężenie idiotów :) A samo Zakopane - taka mieścina...

Lakers
07-01-2004, 14:52
ja dopiero co wrociłem z zakopanego i bez przeszkód paradowąłem w moim szaliczu nawet miałem szansę na pamiątke w postaci szaliczka wisły 2 razy ale za pierwszym razem szła w nim dziewczyna 8- a za drugim typ wsiadał do busa i odjechał za pozno sie zorietowalem ze to szal ... :/
ogolnie to paradowało tam duzo frajerow co to maja skure opalona jak by bylo ze 40 stopni i kazdy przy sobie blond dupe ktora tez wystawia wszystko co ma ... wygladało to zabawnie ...
wkurzaly mnie te pieprzone trabki kazdy tym trabil ile wlezie a jak wracasz ostro zrobiony z pubu to nie jest to mile ... dlatego jedna trabka zostala uszkodzona :D
sporo było ekip
z tego co ja naliczylem osobiscie gdyz mieszkalismy niedaleko siebie to Widzew ŁKS Radomiak Arka no i My a i jeszcze kibice stalowej woli z ktorymi wodke na sylwestra piliśmy uczac ich przyspiewki "Bedą filmy .... " co dało efekt a my zbaranieliśmy ... :)
byli tez kibice Lecha bo jak gadalem z typem na krupówkach co sprzedaje szale ( poprosiłem go by wystawił na wierzch szle Legii i Pogoni ) i mowił ze przed chwila to samo chcieli by zrobil z szalem Lech ...
najbardzej raził przy domach towarowcyh napis czarnym spreyem " ultras polonia warszawa" czy jakoś tak ale szybko został zamazany napisem ŁKS potem Widzew a potem "gwiazda dawida :D "
fajny wyjazd był nie widzałem tam by panowała jakas specjalna agrezja i by ktos sie specjalnie ujawniał oprucz Wisły i Legii

czesiek
07-01-2004, 18:51
Heh, biorę jakąś ich regionalną gazetę, patrzę na kronike policyjną, a tam na samym początku wołami pisze: "Warszawa rozrabia" 8-
Jak sie wczytałem, to chodziło również o ludzi z.... Pruszkowa. 8- No ale Pruszków w Krakowie (bo tam pewnie jest redakcja) to też 100lica. ;)

Oczywiście wszystko działo się na Krupówkach.

MaxyM_
07-01-2004, 18:54
W US jest 80% Warszawiaków...

A ty z jakiego miasta pochodzisz?
-Z Warszawy
O, z jakiej dzielnicy?
-Znaczy koło Warszawy
Gdzie, Izabelin, Lipków?
-Trochę dalej
Gdzie?
130km, Gorów.


A tak w ogóle to tam wszyscy są z Tarnowa... Jestem ciekaw czy w Tarnowie mieszka ktoś kto nie był lub nie ma rodziny w US. :oho:

czesiek
07-01-2004, 19:03
Oj, to już chyba jakaś epidemia, która niebezpiecznie się rozszerza coraz dalej od stolicy :) Ja już tylko czekam, aż krakowiacy będą mówić, że są z Warszawy. :oho:

Nova
07-01-2004, 19:11
W US jest 80% Warszawiaków...

A ty z jakiego miasta pochodzisz?
-Z Warszawy
O, z jakiej dzielnicy?
-Znaczy koło Warszawy
Gdzie, Izabelin, Lipków?
-Trochę dalej
Gdzie?
130km, Gorów.

Kiedyś na kolonii bylam z dziewczyną która twierdziła ze jest spod Warszawy-dokładnie z Małkinii a to chyba ze 150 km od Wawy jest :oho:
Wstydzila sie tego ze Małkinia nie ma praw miejskich :/

czesiek
07-01-2004, 19:15
Oj, bez przesady, nie 150 km. Ale z 50 km na pewno jest. W każdym razie Małkinia należy do aglomeracji warszawskiej, tak na oko, to chyba jej najodleglejsza część.

Nova
07-01-2004, 19:27
To moze są 2 Małkinie? 8-
Bo bylam pewna ze to wieksza odległośc jest,tak z resztą ona sam mówiła.Ale kto ją tam wie ;)
Pzdr.

czesiek
07-01-2004, 19:34
To moze są 2 Małkinie? 8-
Bo bylam pewna ze to wieksza odległośc jest,tak z resztą ona sam mówiła.Ale kto ją tam wie ;)
Pzdr.
Tak, Nova. Są 2 Małkinie. Dolna i Górna położone obok siebie. '8

http://www.pilot.pl/index.php3?Z_CITY_NAME=Ma%B3kinia&form_t=1&lang=pl

Jaco
07-01-2004, 19:42
A w której urodził się Stasiek tym z "Rejsu"? Bo przecież nie urodził się w Zakopanem? :hmm: '8

MaxyM_
07-01-2004, 19:44
Jaco

:rotfl:

Lądek zdrój

Jaco
07-01-2004, 19:49
Jaco

:rotfl:

Lądek zdrój
A nie Londyn?
8)
Ale ze mnie głąb! Przecież nie ma takiego miasta- Londyn! :hmm:
A Zakopane jest!

MaxyM_
07-01-2004, 19:56
:buhaha:


Zakopane jest tekie miasto na Uralu - ZaPaneszto. :rotfl:

Mazi
07-01-2004, 20:33
Ej no !

Nie nabijać sie z miejscowosci , w ktorej sie wychowałem :) .

Jestem Małkiniakiem :D .

hehe , a więc ... Tym urodził się w Małkini Górnej ( btw najwieksza wieś w Polsce :D , 10 tyś. mieszkańców ,być moze małkinianka dlatego coś burkała o tych prawach miejskich , bo Małkini umiejetnie sie udaje od dluzszego czasu unikać "przemianowania" na miasto - zresztą mieszkancy sie z tego cieszą ,wiadomo , podatki itp ) . Małkinia Dolna - lepiej nie wspominać , mniejsza od Broku :D (Brok to prawdopodobnie ... najmniejsza gmina w kraju 8- , a Brok jest jednym z najmniejszych pewnie "miast" w kraju ) . Specyficzne rejony , co 8-

Wogole to Małkinia leży ok 110 km od Warszawy i jest "trochę" kibiców Legii ;)

Coś jeeszcze chcecie wiedzieć o Małkini ? :D

Niedaleko Małkini jest Zuzela - miejsce urodzenia Kardynała Stefana Wyszyńskiego ,a w Broku nie ma porządnej knajpy :( .

Pozdrawiam

:D

Jaco
07-01-2004, 20:35
Mazi! Broń Boże nie nabijaliśmy się z Małkinii. 8o 8o 8o

Mazi
07-01-2004, 20:39
Mazi! Broń Boże nie nabijaliśmy się z Małkinii. 8o 8o 8o


Hehehe , ponabijać sie zawsze można ze wszystkiego ;) .

Aczkolwiek - obiektywnie patrząc - Małkinia to fajne miasteczko :) .

MaxyM_
07-01-2004, 20:40
Mazi! Broń Boże nie nabijaliśmy się z Małkinii. 8o 8o 8o

Skąd! 8o

Adam-oldboy
08-01-2004, 08:53
A tu już inna wersja :hmm:

Tempo/TK/08 stycznia 2004 07:52


Kukiełka pobity przez narzeczonego żony

Na początku tygodnia Mariusz Kukiełka na łamach "Tempa" opowiadał o tym, jak w noc sylwestrową został dotkliwie pobity przez trzech napastników. Tymczasem dziennikarz niemieckiego "Bild" przedstawia inną wersję zdarzeń - czytamy w "Tempie".

"Piłkarz nie został wcale napadnięty, lecz spotkał swoją małżonkę, z którą przebywa w separacji, a która do Zakopanego przyjechała w towarzystwie nowego narzeczonego. W pewnym momencie obaj skoczyli sobie do gardeł, ale walka była nierówna. Kukiełka został znokautowany. To było KO w pierwszej rundzie" - twierdzi Ingo Grunpeter, dziennikarz "Bilda".

Beny
08-01-2004, 08:58
A tu już inna wersja :hmm:

Tempo/TK/08 stycznia 2004 07:52


Kukiełka pobity przez narzeczonego żony

Na początku tygodnia Mariusz Kukiełka na łamach "Tempa" opowiadał o tym, jak w noc sylwestrową został dotkliwie pobity przez trzech napastników. Tymczasem dziennikarz niemieckiego "Bild" przedstawia inną wersję zdarzeń - czytamy w "Tempie".

"Piłkarz nie został wcale napadnięty, lecz spotkał swoją małżonkę, z którą przebywa w separacji, a która do Zakopanego przyjechała w towarzystwie nowego narzeczonego. W pewnym momencie obaj skoczyli sobie do gardeł, ale walka była nierówna. Kukiełka został znokautowany. To było KO w pierwszej rundzie" - twierdzi Ingo Grunpeter, dziennikarz "Bilda".


:rotfl:

To nie byli chuligani?! 8- :rotfl:

legart
08-01-2004, 09:19
A tu już inna wersja :hmm:

Tempo/TK/08 stycznia 2004 07:52


Kukiełka pobity przez narzeczonego żony

Na początku tygodnia Mariusz Kukiełka na łamach "Tempa" opowiadał o tym, jak w noc sylwestrową został dotkliwie pobity przez trzech napastników. Tymczasem dziennikarz niemieckiego "Bild" przedstawia inną wersję zdarzeń - czytamy w "Tempie".

"Piłkarz nie został wcale napadnięty, lecz spotkał swoją małżonkę, z którą przebywa w separacji, a która do Zakopanego przyjechała w towarzystwie nowego narzeczonego. W pewnym momencie obaj skoczyli sobie do gardeł, ale walka była nierówna. Kukiełka został znokautowany. To było KO w pierwszej rundzie" - twierdzi Ingo Grunpeter, dziennikarz "Bilda".

:buhaha: źródła niepewne, ale wcześniejsza wersja - sam przeciwko trzem chuliganom się postawił i portfel uratował - litościwy ten narzecz... to jest chuligani :buhaha:

Joker
08-01-2004, 09:20
Najbardziej mi sie podoba sformułowanie "przez narzeczonego żony" :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: A swoja droga piłkarz z taka kondycja i sila a dał sie przez jakiegos lamusa załatwic. Wiecej takich piłkarzy z klasą do Wisły powinno iśc :rotfl:

Slash
10-01-2004, 08:14
Oj, to już chyba jakaś epidemia, która niebezpiecznie się rozszerza coraz dalej od stolicy :) Ja już tylko czekam, aż krakowiacy będą mówić, że są z Warszawy. :oho:
Cytując Rewińskiego: Czy tobie przypadkiem Czesiek sufit na łeb się nie spadł???

Tupcia
10-01-2004, 12:26
heh, co za swiat.. moja rodzina sie stresuje ze to chuligain, a to tyklo racuhnki rodzinne ;) nie a tak serio, to mu wspoczuje.

We czwartek jade do Zakopca tak na marginesie :D:D do kolezanki na chatę :>

MAZI Małkiniaku, poooozdro ;)

czesiek
10-01-2004, 12:32
Oj, to już chyba jakaś epidemia, która niebezpiecznie się rozszerza coraz dalej od stolicy :) Ja już tylko czekam, aż krakowiacy będą mówić, że są z Warszawy. :oho:
Cytując Rewińskiego: Czy tobie przypadkiem Czesiek sufit na łeb się nie spadł???
Nie, u nas W WARSZAWIE budownictwo nie kuleje. '8

Slash
10-01-2004, 14:25
Oj, to już chyba jakaś epidemia, która niebezpiecznie się rozszerza coraz dalej od stolicy :) Ja już tylko czekam, aż krakowiacy będą mówić, że są z Warszawy. :oho:
Cytując Rewińskiego: Czy tobie przypadkiem Czesiek sufit na łeb się nie spadł???
Nie, u nas W WARSZAWIE budownictwo nie kuleje. '8
Hmmm, to może słonko przygrzało w lipcu i skutki widać do teraz?? :D

Mazi
10-01-2004, 15:28
heh, co za swiat.. moja rodzina sie stresuje ze to chuligain, a to tyklo racuhnki rodzinne ;) nie a tak serio, to mu wspoczuje.

We czwartek jade do Zakopca tak na marginesie :D:D do kolezanki na chatę :>

MAZI Małkiniaku, poooozdro ;)

Pozdro pozdro :)