PDA

Zobacz pełną wersję : 02.10. godz. 19:00 Trabzonspor Kulubulubulubu - Legia



Koń Rafał
07-09-2014, 11:23
No właśnie. Znowu trafiamy klub, którego nazwę ciężko zapamiętać czy też wymówić.
Ale chu j, nie będzie tutaj narzekania jak bardzo strasznie, okropnie, źle łysy wylosował i jakie to fajne drużyny mogliśmy wylosować a ich nie wylosowaliśmy, a jakby było fajnie jakbyśmy pojechali w 12 tys do Pragi, wszyscy robili by sobie zdjęcia na moście Legii i wszystko byśmy zdemolowali. Niby było by fajnie, ale ku rwa w Pradze każdy był, każdy.
A kto był w Trabzonie ? Z Warszawy prawdopodobnie było tam tylko 123 osoby, które pojechały tam rok temu na mecz:).
I to jest właśnie w tych dzikich wyjazdach najpiękniejsze, że jedziemy w jakieś miejsce, w które w życiu by nam nie przyszło do głowy ,że się udamy. Narzekamy, że drogo, że nam się nie chce, że chujowe losowanie a potem wspominamy takie wyjazdy całe życie i jesteśmy szczęśliwi, że byliśmy tam gdzie gra Legia, a nie 18 raz we Władysławowie albo Szarmelszejku.

Więc jedziemy do Trabzonu !

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b7/Trabzon,harbour.jpg

O samym mieście nie ma co za dużo pisać, bo nawet wikipedia mało co wie.
A to, że miasto zostało założone przez greckich kupców z Miletu w 756 p.n.e. to nikogo nie interesuje.

Trzeba się tam jakoś dostać, nie jest to wbrew pozorom takie trudne. Łatwe też nie jest, ale fajnie trochę pokombinować.
A jako, że w zeszłym roku już tam byliśmy to pokusiłem się o założenie tematu z pewnymi wskazówkami jak się dostać, co zjeść a czego nie zjeść, czemu w Batumi jest nudno i ile kosztuje wynajem yarisa.

Na pewno potrzebujemy wizę, podczas poprzedniego wyjazdu nie było to trudne gdyż cała nasza aktywność w tej kwestii kończyła się na przekazaniu spoconemu turkowi na granicy odpowiedniej sumy pieniędzy, a on nie niezadowolony wkleił nam do paszportu naklejkę, jednak tym razem sprawy nieco się komplikują :


Jak informuje Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Ankarze od 10 kwietnia 2014 roku zakup tureckiej wizy na przejściu granicznym nie będzie możliwy. Wizę turystyczną i biznesową będzie można od tego momentu uzyskać jedynie w placówkach dyplomatycznych Republiki Turcji bądź za pośrednictwem systemu E-visa.

Ale już na stronie http://www.turcja.org.pl/page/11/44 możemy wyczytać :


Zgodnie z nową Ustawą o Cudzoziemcach, z dniem 11. kwietnia 2014r. przewiduje się zaniechanie praktyki uzyskiwania wiz w formie naklejek na przejściach granicznych przy wjeździe do Turcji. Jednakże służby graniczne podejmą stosowne działania w celu zachowania dotychczasowyh procedur przez pewien okres przejściowy, w tym sezon turystyczny 2014.
Jednak czy 2.10 to jest sezonu turystyczny to nie jestem przekonany.

http://i62.tinypic.com/okpu10.jpg

Drogą lądową do przejechania mamy około 3200 km, trasa wiedzie przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię, Bułgarię i jak łatwo się domyślać Turcję.

Niezawodne google twierdzą, że jeśli będziemy jechać nie wychodząc z busa/samochodu to dojedziemy w 38 h w jedną stronę.
Ale patrząc całkiem realnie w 7 dni jesteśmy w stanie zrobić taką trasę (w obydwie strony) nawet nieco pozwiedzać i nie narzekać, że cały czas musimy jechać i już nam się nie chcę. Takie wnioski wyciągam stąd, że do innego tureckiego miasta, Gaziantepu jechaliśmy właśnie busem i cała trasa zajęła nam właśnie mniej więcej 7 dni. Było bardzo fajnie, więc jeśli ktoś ma czas i chęci to niech wsiada w busa i jedzie.
Jeśli mamy własnego busa to jest dobrze i nie musimy płacić za wynajem, bo koszt wachy powinien wynieść około 500 zł od osoby (ooooczywiście jest to kwota bardzo szacunkowa i każdy musi to policzyć sam, ja to sobie tak pisze żeby fajnie wyglądało)
Warto pamiętać, że benzyna w Turcji jest sssskandalicznie droga i kosztuje 7,34 za litr !
Niby część autostrad w Turcji jest płatna ale warto pamiętać, że to dziki kraj gdzie ludzie ruchają kozy i jedzą mięso pakowane w bułkę i gazetę, więc nikt nam mandatu do Polski nie przysłał i korzystając z otwartej bramki na autostradach przeznaczonej dla osób posiadających jakiś tam "karnet" sporo zaoszczędziliśmy. Stan dróg i ich jakoś jest bardzo dobra.
Jeśli nie jesteśmy właścicielami samochodu to rzekomo potrzebne jest nam poświadczenie notarialne tłumaczone na język jak się łatwo domyślać turecki (!), że możemy dany samochód użytkować. My podczas wyprawy do Gaziantep takie coś mieliśmy ale ani jeden jeden ciapak nie chciał tego oglądać i cała podróż przeleżało w schowku.
Warto też pamiętać, że przez granicę bez płacenia cła możemy przewieźć np. wózek spacerowy, mandolinę i przenośną maszynę do pisania.
Niby jedziemy do Azji, ale tak jak wyżej pisałem drogi są bardzo eleganckie, prawie cały czas jedziemy autostradą, droga jest komfortowa i przyjemna. My np. pierwszy nocleg zrobiliśmy zrobiliśmy sobie w Belgradzie, który idealnie pasuje pod względem odległości na przystanek. Jedziemy też oczywiście przez Stambuł. Trochę większym mostem Świętokrzyskim przejeżdżamy z Europy do Azji. Wygląda to fajnie.
http://ocdn.eu/images/pulscms/MzI7MDQsMCwyZCw1ZGEsMzRhOzA2LDMyMCwxYzI_/725780c30f59b4715b6192e3387358a0.jpg
Jednak poruszanie się samochodem po Stambule jest męczące i wkurwiające, a znalezienie miejsca do zaparkowania w jakimś normalnym miejscu jest mniej więcej tak łatwe jak zaparkowanie u nas pod stadionem 5 minut przed meczem.


Dobra teraz wariant nieco popularniejszy czyli samolot POLSKA > KUTAISISIS > TRABZON.

http://i57.tinypic.com/atol5k.png
Zaczniemy oczywiście od momentu kiedy to wylądujemy (większość raczej pijana) w Gruzji, w mieście, które gdyby nie Wizzair to chyba by nie istniało czyli Kutaisi
Jeśli ktoś sądzi, że zrobi tam zakupy na dalszą drogę, albo coś zje to jest w błędzie.
Lotnisko jest dość nowoczesne, ale bardzo malutkie.
http://i61.tinypic.com/28rd0yd.jpg

Jeśli ktoś ma w planach zwiedzanie tego miasta to osobiście odradzam, to taki mniej więcej Modlin. Raczej nic tam nie ma. Oprócz lotniska.
Do Trabzonu mamy koło 350 km, czyli z 6 godzin drogi, pod warunkiem, że mamy samochód :)
Większość osób pewnie będzie chciała dostać się do Batumilub do Tbilisi
Ze znalezieniem transportu raczej problemu nie będzie, zaraz po wejściu do hali lotniska po wszelkich formalnościach czekać na nas będzie masa ludzi oferująca przejazd. Wszyscy mówią po angielsku, można płacić kartą, ogarnięte wszystko jak należy.
Koszt takiego busa do Batumi to około 15-20 lari czyli z 30-40 złjedzie się koło 2,5 godzin bo już w Gruzji drogi nie są raczej zbyt dobre. Są chu jowe :)

Batumioprócz tego, że bardzo fajnie wygląda na zdjęciach, jest tak kilka efektownych wieżowców, to jak my tam byliśmy to ogólnie wiało chu jem i nic się tam nie działo. Wieczorem miasto było raczej wymarłe z wyjątkiem kilku restauracji gdzie podawali gulasz z frytkami polanymi sosem śmietanowym i pojebani Gruzini wydzierali się do jakiejś irytującej muzyki i tańczyli.
Zamiast frytek z sosem lepiej zjeść te ich miejscowe pierożki z bulionem i mięsem w środku, bardzo smaczna rzecz. Godne polecenia są też przeróżne sery, które dają na przystawkę z ich miejscowym plackiem. Za to niech nikt nie nabierze się na kupno smakołyku przypominającego wyglądem, murzyńskiego penisa, są to niby orzechy zatopione w jakiejś masie, nie mają smaku, nie da się ich gryźć i są obrzydliwe.
https://podrozeobiezyswiatki.files.wordpress.com/2011/11/p1060381.jpg o to !
Ale zostawiając krótki wątek kulinarny wracamy do Batumi, najciekawszym miejscem było kasyno w Sheratonie gdzie można było napotkać sporo ciekawych ludzi, między innymi takich oddających klamki do depozytu ale i takich, którzy nie musieli tego robić :)
Koło portu znajduje się też dość nowoczesna kolejka linowa na pobliskie wzgórze, skąd jest bardzo fajny widok na całe miasto.
Jest też plaża, oczywiście piasku tam nie mają, ale da rade się wykąpać i poleżeć, przy plaży jest sporo różnych straganów itp ale w październiku raczej wszystkie są zamknięte :D
http://i62.tinypic.com/2pzcta8.jpg

Hoteli jest tam od *****, od Sheratona/Hiltona po tanie pensjonaty z grzybem na ścianie, także ze spanie nie powinno być problemu, a za noc możemy zapłacić nawet 26 zł.
http://i62.tinypic.com/igalg4.jpg
Ale można też np. wynająć fajny, nowy apartament, za około 400 zł za 7 osób, co przy większej ilości osób jest całkiem opłacalne, bo wiadomo, że a pewno da się tam spać w więcej osób :)
http://i62.tinypic.com/2hs403k.jpg

Kończąc wątek Batumi, na mnie szału nie zrobiło, miasto ciekawe, jak to w tamtej części świata, od gigantycznych hoteli i grubych bogaczy w samochodach typu Ferrrrari po rozpadające się domki z drewna i bród, smród i syf.

Teraz z musimy się dostać do Trabzonu.
Sposobów jest kilka. Można uda się na spory parking ( ulica Mayakovski), koło charakterystycznej okrągłej restauracji (właśnie tam dają frytki z sosem) w porcie i znanymi marszrutkami udać się do Trabzonu.
Koszta są przeróżne, ale raczej oscylują w okolicy 30-40 zł a jedziemy około 4 godzin.
Są marszrutki "rejsowe", ale można też dogadać się z jakimś gruzinem w parę osób i wynająć sobie taki środek transportu na własność z kierowcą. Da się nawet go namówić bez większego kłopotu żeby zawiózł na mecz, poczekał i odwiózł z powrotem.
http://www.lonelyplanet.com/georgia/adjara/batumi/transport/getting-there-around

Jest też oczywiście inna, bardziej komfortowa opcja wynajmu samochodu.
Koszt najtańszej fury to około 200 zł na 5 osób. Nie ma problemu z przejazdem przez granicę ale trzeba to zgłosić przy wypożyczaniu.
http://i57.tinypic.com/ivam3m.png
Paliwo drogie nie jest, kosztuje około 4,20 za litr.

Dobra jedziemy dalej, trasa do granicy niby prowadzi wzdłuż wybrzeża ale na kąpiele i wspaniałe widoki raczej nie ma do liczyć, bardziej syf i smród.
Jeśli jedziemy furą to na przejściu granicznym, pasażerowie musza się wybić i tylko kierowca przekracza granice w samochodzie reszta pieszo. Jest fajny, dość duży sklep wolnocłowy, tanie i oryginalne (!) perfumy.
W zeszłym roku kolejka raczej nie była duża i przejście nie zajmuje jakoś bardzo dużo czasu, ale pewnie zależy to od dnia. Warto chociaż zaplanować na przekraczanie granicy ponad godzinę.
http://i57.tinypic.com/29v12z9.jpg

Po tureckiej stronie jest kilka barów, piwo po 15 zł, więc warto pojechać kawałek dalej ;)

Trabzon
O samym Trabzonie za dużo napisać nie mogę gdyż nic tam nie widziałem.
Niedaleko lotniska jest spore centrum handlowe, dużo różnych fast foodów (to tyle jeśli chodzi o kulinaria w samym mieście :) ) ale mogę polecić restauracje przy trasie od granicy jest ich trochę co kilkanaście kilometrów, typowe tureckie lokale, turek przynosi co chwile coś nowego do jedzenia, przekąski, mięsa z grilla itp. a za wszystko nie płaci się bardzo dużo. Warto uważać w tych lokalach na pewną rzecz, zwłaszcza jak jest nie jest się w dużej grupie ;). Mianowicie, obok kibla (zresztą słusznie) mają te swoje pokoiki do terrorystycznych modłów i łatwo się pomylić bo jest to oznakowane w języku tureckim (którego jak wiadomo kibic Legii raczej nie zna) oczywiście nie mówię, że ktoś przez przypadek się odleje tam ale samo wejście najpierw do jednego a potem do drugiego chyba ich złości, a w tych lokalach zazwyczaj siedzi ich dość sporo i krzywo na mnie patrzyli po takiej pomyłce :)

Stadion na pewno każdy znajdzie, zresztą pewnie wzorem poprzedniego roku będzie wspólna zbiórka, o której każdy pewnie się dowie.


Niby można jeszcze lecieć samolotem w innych wariantach, jeśli ktoś ma hajsu jak lodu albo mu się śpieszy.
Lotnisko oczywiście w Trabzonie jest, mija się je wjeżdżając do miasta od strony Gruzji.
Loty z Berlina z przesiadkami (długimi przesiadkami) kosztują około 1400 zł i da się wyrobić mniej więcej w dobę.
Do Berlina polskimbusem pojedziemy za 90 zł.
http://i60.tinypic.com/rr1jqq.jpg

Lotów na trasie Warszawa - Gruzja nie wrzucam bo już wcześniej sporo ich się tu pojawiło.

Kilka wskazówek wrzuciłem, ale pamiętajcie żeby zawsze sobie wszytko sprawdzić 6 razy.

I po raz kolejny przypomnę to samo co zwykle, że wszyscy kibice Legii Warszawa, którzy znajdą się 2 października w tureckim mieście Trabzon są tam na wyjeździe, na meczu Legii. Nie na wakacjach z ziomkami żeby opier dolić kebaba i poleżeć na plaży, tylko żeby reprezentować Legie. Chyba po ostatnim naszym wyjeździe jasne jest, że w ruch kibicowski istnieje nawet w najbardziej egzotycznych miejscach na świecie i wszędzie mogą dziać się przeróżne rzeczy.

Maciej_L
07-09-2014, 16:08
Zawsze czekam na twoje relacje no mega :D

Dzięki za wiele przydatnych info. Zacznij pisac przewodniki:)

Cha(L)ek
07-09-2014, 22:15
Ja ze swojej strony polecam stronę internetową na której można wyszukać tureckie połączenia autobusowe. Swoją drogą są one stosunkowo tanie. http://www.kamilkoc.com.tr/
Ponad to planuję jechać to Trabzonu, właśnie rejsowym autokarem z Izmiru, jeżeli ktoś by przebywał w okolicznych turystycznych miejscowościach na wakacjach i chciałby się ze mną złapać to zapraszam na priv, mogę przedstawić swoją koncepcję wyjazdu.

(L)ukas
07-09-2014, 22:25
Pisałem już w innym temacie, ale tutaj też nie zaszkodzi. Kupując wizę przez internet płacimy tylko 20 USD, a nie 30 USD na miejscu. Płatności może dokonać dowolna osoba, nie musi to być osoba wnioskująca o wizę.

Alek
26-09-2014, 17:51
W dniach 27-30.09. w kasie nr 4 przy ul. Łazienkowskiej 3 będzie można zakupić bilety na mecz wyjazdowy fazy grupowej Ligi Europy Trabzonspor - Legia Warszawa. Spotkanie zostanie rozegrane 2 października o godz. 19:00 czasu polskiego (20:00 czasu lokalnego). Koszt biletu wynosi 105 zł.

Zwroty biletów zakupionych na ten mecz możliwe będą wyłącznie w kasach do wtorku 30.09. do godz. 18:00 – zwrotu biletu może dokonać wyłącznie jego właściciel.

Do zakupu biletu niezbędne jest podanie imienia, nazwiska oraz nr PESEL. Sprzedaż biletów wyłącznie dla posiadaczy Karty Kibica Legii Warszawa.

legionisci.com

wujek_tomasz
26-09-2014, 19:27
Tytuł tematu niby banalny ale śmiechłem :chees:

BH
29-09-2014, 00:58
My juz w tbilisi, jakby sie ktos chcial lapac albo mial kontakt na lokalne buchy to priv

Maciej_L
29-09-2014, 01:03
Ogolnie jakby ktos mial info co tu robic to milo bedzie:)

Kalitvintsev
01-10-2014, 17:14
Club's Original name: Trabzonspor Kulübü

buklak
01-10-2014, 17:27
Club's Original name: Trabzonspor Kulübü

You made my day :chees:

WhiteWarrior
01-10-2014, 20:39
Club's Original name: Trabzonspor Kulübü

One kebab with garlic sauce pls.
:oczko:

leed
01-10-2014, 21:41
O proszę jacy poligloci :jb:

piejo kury piejo
01-10-2014, 22:28
Neto-kibole Trabzonu słyną z masowej produkcji na fejsach rywali. Wejdźcie na oficjalke Legii a zobaczycie najazd kebabski jakiego jeszcze nigdy nie było w historii Polski.

tomeck3145
01-10-2014, 22:33
One kebab with garlic sauce pls.:oczko:

One for me too, na grubym.

wujek_tomasz
02-10-2014, 18:58
Według realizatora trenerem Legii jest... Jan Urban ;)

Speedy
02-10-2014, 20:34
Cisnąć turasów LEGIA !!!

pepe_jest_ok
02-10-2014, 21:07
A czym się sponsor zasłużył, że go pominięto?

ZdziCHu
02-10-2014, 21:08
Takie prawo u nich jest...

Legia w Trabzonie zagra bez logo sponsora

W czwartek legioniści rozegrają drugi mecz fazy grupowej Ligi Europy z Trabzonsporem (godz. 19). Mistrzowie Polski wyjdą na to spotkanie w zielonych, specjalnie przygotowanych koszulkach. Nie dlatego, że tak chcieli, ale po prostu muszą. Nie mogą zagrać w trykotach z logo sponsora, firmy bukmacherskiej Fortuna.

Wszystko przez ustawę zakazującą uprawiania hazardu w tym kraju, wprowadzoną w 1998 roku, a znowelizowaną w 2006 (dodano zakaz gry w internecie). Będąc w Turcji, nie można nawet odwiedzić strony internetowej, na której są reklamy bukmacherów, np. z wynikami na żywo. Zakaz wprowadzono nie dlatego, by chronić przed zgubnym wpływem hazardu. Rząd turecki organizuje narodową loterię (Milli Piyango), także w wersji online, blokując możliwość gry gdzie indziej, po prostu pozbył się konkurencji.

operion
02-10-2014, 22:39
A czym się sponsor zasłużył, że go pominięto? Swoją drogą zajebiście wyglądają bez reklam

Maciej_L
03-10-2014, 20:06
Pierwsza ekipa dociera do Stolicy. Jak na 63 osoby doping byl spoko, Piotrka Cccc w rytm modlow kebabow mistrz a na koniec jeszcze wisienka na torcie. Ogolnie caly wyjazd mega pozytywny, jeden z lepszych zagranicznych w ostatnich latach. Pozdro dla Grudziądza:)

capital
04-10-2014, 20:10
Bez porownania do zeszlego roku :)

RG
04-10-2014, 23:04
Na + czy -?

Niko
05-10-2014, 13:29
No właśnie? Zeszłoroczny Trabzon wypadł baaardzo blado, więc jeśli bez porównania to chyba było więcej emocji teraz.

Maciej_L
05-10-2014, 14:14
Zdecydowanie na plus :)

capital
05-10-2014, 19:54
No właśnie? Zeszłoroczny Trabzon wypadł baaardzo blado, więc jeśli bez porównania to chyba było więcej emocji teraz.

Zdecydowanie więcej.

Ale powtórzył się motyw z kebabem chcącym się wymienić szalikami, z tą różnicą, że ten tegoroczny był dużo bardziej nerwowy ;)