PDA

Zobacz pełną wersję : Marczyk zawieszony



MaxyM
27-05-2003, 11:10
Prezes PZPN Michał Listkiewicz osunął od sędziowania do końca sezonu Zbigniewa Marczyka. Powodem takiej decyzji był słaby poziom sędziowania meczu Garbarnia - Legia, przede wszystkim niepodyktowanie dwóch rzutów karnych dla drużyny z Warszawy po faulach na Kucharskim i Saganowskim.
Marczyk został także wykreślony z listy sędziów, którzy mają pojechać do Libii i na prośbę tamtejszej federacji piłkarskiej sędziować tam mecze ekstraklasy. Na liście sędziów, którzy tam pojadą, są natomiast: Mirosław Ryszka, Robert Małek i Grzegorz Gilewski. Dalsze decyzje wobec sędziego Marczyka rozpatrzy Kolegium sędziowskie PZPN.
Autor: Woytek
Na podstawie: PZPN.PL

A co nam to daje, opócz malej satysfakcji? :zly:

Keleborn
27-05-2003, 11:30
Nic kompletnie nic. I szczerze mówiąc żadna to dla mnie satysfakcja.
Marczyk i tak nie jest taki najgorszy. Pamiętacie co wyprawiał Sindbad?

PS. Mój ulubiony sędzia to i tak Kiełbasa...

Dorsz
27-05-2003, 11:41
Za takie sędziowanie powinni kota zdegradować do A-klasy albo do prowadzenia spotkań o puchar gimnazjum.

Niech sobie weźmie Piłkarskiego Oskara, którego dostał i rombnie się nim z całej paki w łeb, może będzie miał fleshbacki i nagle zobaczy to czego wcześniej nie widział...

Czepiamy się chłopa, a może to upał... **** z upałem - zdegradować typa do A-klasy!

szczepan
27-05-2003, 18:13
tylko jedna rzecz... ze cos w koncu robia w tym pzpn... chociaz z drugiej strony i tak ile by on sedziowal do pazdiernika?

a czytaliscie dzisiejszy ps? marczyk i dziewczynki? oraz wychodzenie z budynku klubowego z dzialaczami garbarni pare godzin po meczu?

chyba jutro bedzie ciekawie... chociaz i tak pzpn nie zmieni wyniku meczu...

:(

yakuza
27-05-2003, 18:19
Sram na to jakie tera dostanie kary... Przez tego slepego debila Legia straciła 2 punkty i definitywnie mistrza a może i puchary... :fu:

szczepan
27-05-2003, 18:33
przez niego? nie, stracilismy punkty przez nas samych! chcemy grac w pucharach a liczymy ze z takim "czyms" jak szczaka pomoze nam sedzia? normalnie to te karne powinny spowodowac ze wynik bylby 3:0 a nie 5:0!

kamyk
27-05-2003, 21:05
Garbarnia: Dużo panu zawdzięczamy

"Dużo panu zawdzięczamy. Dziękujemy - tak żegnano w Jaworznie sędziego spotkania z Legią Zbigniewa Marczyka" – pisze "Życie Warszawy".

W poniedziałek z powodu słabego poziomu sędziowania meczu Garbarni z Legią sędzia z Piły został decyzją prezesa PZPN Michała Listkiewicza odsunięty od prowadzenia spotkań ekstraklasy do końca sezonu.

Zbigniew Marczyk był jeszcze do niedawna uznawany za najlepszego polskiego sędziego. W spotkaniu z Garbarnią piłkarze i trener Legii bardzo narzekali na pracę arbitra z Piły. Marczyk nie podyktował - ich zdaniem - trzech rzutów karnych dla stołecznego zespołu. Za faul na Marku Saganowskim i Cezarym Kucharskim oraz gdy Stanko Svitlica był trzymany w polu karnym za koszulkę przez dwóch graczy. Szafowanie kartkami również wzbudziło wiele kontrowersji.

Trener Legii, Dragomir Okuka, po meczu nie krył oburzenia i stwierdził podczas konferencji prasowej, że Marczyk pomagał gospodarzom. Svitlica i Kucharski także nie przebierali w słowach.

Po spotkaniu sędziowie ponad trzy godziny żegnali się z działaczami Szczakowianki. O 21.50 sędzia Marczyk oraz jego koledzy pojawili się w końcu przed klubowym budynkiem. Po "misiach" i całusach wraz z towarzyszącymi damami ulokowali się w dwóch samochodach na pilskiej i poznańskiej rejestracji. Marczyk miał niejakie problemy z zajęciem miejsca - oczywiście dla pasażera - ale wszystko szczęśliwie się zakończyło i sędziowska trójka odjechała.

Szczakowianka wywalczyła w spotkaniu z Legią jeden punkt, który może uratować zespół przed degradacją z ekstraklasy

prosz e tylko napisac i spiewac POLSCY SEDZIOWIE TO KURWY SPRZEDAWCZYKOWIE!!!

Aureliusz
27-05-2003, 21:53
Po spotkaniu sędziowie ponad trzy godziny żegnali się z działaczami Szczakowianki. O 21.50 sędzia Marczyk oraz jego koledzy pojawili się w końcu przed klubowym budynkiem. Po "misiach" i całusach wraz z towarzyszącymi damami ulokowali się w dwóch samochodach na pilskiej i poznańskiej rejestracji. Marczyk miał niejakie problemy z zajęciem miejsca - oczywiście dla pasażera - ale wszystko szczęśliwie się zakończyło i sędziowska trójka odjechała.
Czemu w takim razie nie zostanie powtórzony mecz, jeśli są jasne dowody przekupstwa sędziego. Wiem, że nie ma takiego przepisu, ale nie może być tak, że o losach drużyn w najważniejszych momentach będą decydować te **********.

Nazgul
27-05-2003, 21:57
Czemu w takim razie nie zostanie powtórzony mecz, jeśli są jasne dowody przekupstwa sędziego. Wiem, że nie ma takiego przepisu, ale nie może być tak, że o losach drużyn w najważniejszych momentach będą decydować te **********.

Opcja chyba nie do ugrania. Musimy się pogodzić ze strata dwóch punktów i zacisnąć zęby. Jeszcze dwie kolejki. Będzie dobrze...

Unico
27-05-2003, 22:22
Po spotkaniu sędziowie ponad trzy godziny żegnali się z działaczami Szczakowianki. O 21.50 sędzia Marczyk oraz jego koledzy pojawili się w końcu przed klubowym budynkiem. Po "misiach" i całusach wraz z towarzyszącymi damami ulokowali się w dwóch samochodach na pilskiej i poznańskiej rejestracji. Marczyk miał niejakie problemy z zajęciem miejsca - oczywiście dla pasażera - ale wszystko szczęśliwie się zakończyło i sędziowska trójka odjechała.
Czemu w takim razie nie zostanie powtórzony mecz, jeśli są jasne dowody przekupstwa sędziego. Wiem, że nie ma takiego przepisu, ale nie może być tak, że o losach drużyn w najważniejszych momentach będą decydować te **********.

Nie wypowiadam się co do pracy sędziego w tym meczu, bo go nie widziałem... ale o jakich dowodach przekupstwa mówisz?
Masz na myśli to, że sędzia ściskał się z działaczami? Czy to, że wsiadał z problemami do samochodu?

Jeżeli uważasz te fakty za jasne dowody przekupstwa to zgłoś to do prokuratur, a Marczyk dostanie to na co zasługuje.

dominik23
27-05-2003, 22:33
Jeśli by udowodniono że sędzia sprzedał mecz to chyba Legii należy się walkower.A tak apropo to widać że działacze szczakowianki mają niezłe kontakty,wystarczy przypomnieć sprawę z Radomskiem

szczepan
27-05-2003, 23:06
nie ma zadnych dowodow na "kupienie" meczu... to ze wychodzil z budynku klubowego to tak naprawde zaden dowod bo niewiadomo co sie dzialo w srodku... :/

yusta
27-05-2003, 23:06
Nie wypowiadam się co do pracy sędziego w tym meczu, bo go nie widziałem... ale o jakich dowodach przekupstwa mówisz?
Masz na myśli to, że sędzia ściskał się z działaczami? Czy to, że wsiadał z problemami do samochodu?

Jeżeli uważasz te fakty za jasne dowody przekupstwa to zgłoś to do prokuratur, a Marczyk dostanie to na co zasługuje.

Podobne fakty, Ty uważasz za wystarczające do odebrania Legii tytułu z 93 roku...................

Adiq
27-05-2003, 23:19
Unico nie ośmieszaj się takimi wypowiedziami...

Raffi
27-05-2003, 23:29
Ej, oddzielmy tu 2 sprawy - dowodów na razie nie ma, na razie mamy tylko poszlaki i masę smrodu.Zobaczymy czy i jak sprawa zostanie dalej pociągnięta...

Tak czy tak możemy się domyslać, jak mecz "rozegrano" :zly:

szczepan
27-05-2003, 23:31
Marczyk i tak w grudniu mial odejsc, wiec odejdzie teraz i co najwyzej nie pojedzie do Libanu i nie bedzie pozegnania na stadionie... a sprawie i tak ukreca leb... no chyba ze ktos mial ukryta kamere albo mikrofon w biurze klubowy szczaki... rutkowski-zarzeczny? :P

1916
27-05-2003, 23:33
Unico nie ośmieszaj się takimi wypowiedziami...


Tak samo bym napisał jak Ty Adiq, ale widze ze już nie muszę.

A co do sędziowania tego Pana to niech go w pysk, i satysfakcji żadnej nie mam z tego ze go odsuneli ...
Może jak by dali nam te 3 ptk. to by była ta satysfakcja, i ogólnie to sędzia ch.j !
pzdr.

yusta
28-05-2003, 00:00
Ej, oddzielmy tu 2 sprawy - dowodów na razie nie ma, na razie mamy tylko poszlaki i masę smrodu.Zobaczymy czy i jak sprawa zostanie dalej pociągnięta...

Tak czy tak możemy się domyslać, jak mecz "rozegrano" :zly:

Własnie o to chodzi. Nie ma dowodów podobnie jak w przypadku sławnego meczu Legii z Wisłą K. Jeżeli w tamtym przypadku, mimo braku dowodów, odebrano Legii tytuł, pkt i udział w pucharach to idąc tym tropem powinno się powtórzyć ostatni mecz. Pomijam kwestie sensu takowego rozwiązania, chodzi mi tylko o brak konsekwencji w wypowiedziach ludzi kibicujących innym niż Legia klubom. Wtedy było ok (bo Legia dostała po dupie), teraz to absurd (bo Legia mogłaby na tym skorzystać).

Unico
28-05-2003, 07:28
Unico nie ośmieszaj się takimi wypowiedziami...

Modzie Adiq do dzieła - wymień choć jedną rzecz w mojej wypowiedzi która mnie ośmiesza.
Czekam.

pozdro

Nazgul
28-05-2003, 08:53
nie ma zadnych dowodow na "kupienie" meczu... to ze wychodzil z budynku klubowego to tak naprawde zaden dowod bo niewiadomo co sie dzialo w srodku... :/

Obracał panienki - to mu chyba wolno :) Niedźwiadek z działaczami i stan wskazujący na spożycie tez o niczym nie świadczą. Nic mu nie można zrobić... :(

Raffi
28-05-2003, 09:33
Legia chce pozwać sędziego do sądu


Maciej Weber 28-05-2003, ostatnia aktualizacja 27-05-2003 20:34

Prowadzimy rozmowy z trzema podmiotami, które chcą przejąć Legię. Jednym z nich jest pan Zbigniew Jakubas. Potwierdzam to, bo jego nazwisko dostało się już do prasy - mówi Andrzej Zarajczyk, prezes Pol-Motu, właściciela 80 proc. akcji w Legii SSA. Klub chce wystąpić do sądu przeciwko Zbigniewowi Marczykowi, arbitrowi spotkania Legii z Garbarnią w Jaworznie

- W sprawie podwyższenia kapitału Legii, bo o tym rozmawiamy z potencjalnymi inwestorami, nic nie zostanie postanowione wcześniej niż po ostatnim meczu ligowym z Zagłębiem w Lubinie. Umówiliśmy się z panem Jakubasem [warszawskim biznesmenem, właścicielem m.in. firm Multivita i Multico - red.], że o tym, co stanie się z trenerami, zawodnikami, musielibyśmy zdecydować do 5 czerwca. Na razie z nikim nie zawarliśmy żadnych porozumień. Istnieje także możliwość, że jeżeli żaden z zainteresowanych podmiotów nie wróci do rozmów, to Pol-Mot pozostanie głównym udziałowcem spółki - opowiada prezes Pol-Motu.

Po strajku ostrzegawczym zawodników zaległości w premiach i wypłatach (nie licząc wciąż większej części niezapłaconej premii za mistrzostwo Polski 2002) na początku lutego zostały uregulowane. Ale teraz pojawiły się znowu. Opóźnienia sięgają marca. Dlatego Legia zwróciła się do różnych prywatnych przedsiębiorców z prośbą o pożyczenie 100 tys. euro "na bieżącą działalność klubu związaną z godnym zakończeniem sezonu i przewidywanym startem w europejskich pucharach". Kredytodawca powinien zdecydować się do 31 maja. Pożyczka miałaby nastąpić pod zastaw transferu najlepszego strzelca zespołu, wycenionego na 1 mln euro Stanko Svitlicy do ligi rosyjskiej. - Wolałbym zostać w Legii, ale rozumiem sytuację klubu. Jednak do Rosji nie chciałbym iść, ponieważ w wielu klubach tam rządzi mafia - mówi zawodnik. W razie czego nie będzie miał jednak nic do gadania. - To normalne, że przy takich rozmowach pod zastaw przedstawiamy aktywa Legii. Zawodnicy są takimi aktywami. Zwłaszcza Stanko oraz Marek Saganowski - wyjaśnia prezes Pol-Motu. - Jeżeli jednak takiej pożyczki nie dostaniemy, to nic się nie stanie, bo choć z pewnym opóźnieniem, pieniądze będziemy mieli. Czekamy na wpływy m.in. za transfer Marcina Mięciela do Iraklisu Saloniki, choć to pewnie jeszcze trochę potrwa, na pieniądze z UEFA, podpisaliśmy też umowę sponsorską z firmą farmaceutyczną - dodaje.

Marczyk do sądu

W rozegranym w niedzielę meczu w Jaworznie obrońcy tytułu zremisowali 1:1, a zależało im na wygranej. Po dokładnej analizie taśm magnetowidowych także na antenie Canal+ stwierdzono, że sędzia Zbigniew Marczyk mylił się na niekorzyść gości i to wielokrotnie. M.in. nie podyktował rzutów karnych za faule na Cezarym Kucharskim i Marku Saganowskim. PZPN ukarał arbitra odsunięciem od prowadzenia spotkań w dwóch kolejkach, które pozostały do zakończenia rozgrywek. Legia oddała sprawę do analizy kancelarii adwokackiej i zamierza wystąpić do sądu z powództwa cywilnego. - Jeżeli okaże się, że tych dwóch straconych głównie z jego winy punktów zabraknie nam do startu w europejskich pucharach, to zaskarżymy pana Marczyka, domagając się zwrotu strat, jakie możemy przez niego ponieść. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie byłby w stanie ponieść takich kosztów. Wtedy sąd musiałby wyegzekwować od niego inne środki przewidziane prawem. Tak jak chciał PZPN, jesteśmy spółką akcyjną, czyli spółką prawa handlowego. A jako taka mamy obowiązek ścigać tych, którzy działają na jej szkodę - konkluduje Zarajczyk. Wypada jednak ostrzec Legię, że swego czasu UEFA wykluczała ze swoich rozgrywek te kluby, które występowały do sądu przeciwko piłkarzom czy innym ludziom związanym z futbolem. Całkiem niewykluczone, że ten przepis nadal obowiązuje.

Ewentualny brak Legii w pucharach to niejedyna przykrość, jaka ostatnio spotyka sportową spółkę akcyjną. Po raz kolejny przesuwa się termin powołania spółki, która miała budować nowy stadion przy Łazienkowskiej. Jej jedynym udziałowcem ma być miasto i właśnie jego przedstawiciele zadeklarowali, że w połowie maja sprawa stanie na porządku obrad Rady Warszawy. Potem przesunięto ją na 28 maja. - Teraz mówi się o 12 czerwca. Jeżeli i ten termin nie zostanie dotrzymany, to sprawa spadnie na wrzesień, bo dopiero wtedy przewidywana jest następna sesja. Pozytywne deklaracje są, ale to wszystko - mówi Zarajczyk.
-------------------------------

Pomysł chyba do najlepszych nie należy, bo dowodów i tak nie znajdą,a tylko kłopot. Gorzej że miasto wciąż ściemnia i to juz mnie poważnie martwi.

kamyk
28-05-2003, 11:04
Marczyk: Listkiewicz zasugerował, bym nie krzywdził Legii

Po spotkaniu Gabrani z Legią PZPN zawiesił sędziego Zbigniewa Marczyka, który prowadził ten mecz. Arbiter nie poprowadzi już w tym sezonie żadnego spotkania. Teraz Marczyk atakuje Listkiewicza, prezesa PZPN - pisze "Tempo".

"To chyba jakaś pokazowa akcja prezesa Listkiewicza. W Jaworznie sędziowałem bardzo dobrze. Taką samą opinię wyraził obserwator Suchanek oraz dwóch delegatów, panowie Nowak i Smulski" - powiedział Marczyk.

"Nie umiem pozbierać myśli, wciąż jestem w małym szoku, W co drugim meczu sędziowie się mylą, w telewizji analizuje się te wpadki, a potem temat znika. Ze mną jest inaczej - od razu mnie zawieszono. Trudno mi znaleźć wytłumaczenie. Jestem w szoku. Po meczu nie słyszałem w ogóle żadnego złego słowa pod swoim adresem. Wprost przeciwnie, same pochwały. Domyślam się, że wynikiem były zainteresowane Legia Warszawa i Ruch Chorzów. Może naciski z tych stron przyniosły taką decyzję prezesa Listkiewicza. Pewnie były głosy, żeby mnie zlikwidować" - dodał.

"W piątek, przed meczem dzwonił do mnie prezes Listkiewicz. Zasugerował bym nie krzywdził Legii. Tuż potem dzwonił prezes Ruchu, Krystian Rogala i oznajmił mi, że wie o mojej rozmowie z Listkiewiczem" - zakończył Marczyk.

Skąd jednak prezes Ruchu wiedział, że mecz Garbarni z Legią poprowadzi Marczyk, skoro obsada sędziowska jest tajna?

cos tu smierdzi!!!!!!!!!

MaxyM
28-05-2003, 11:13
Co on gada za bzdury?!

Jak nawet Listkiewicz dzwonil to musial miec podejzenia, o drukowanie wiec Panie Marczyka sam Pan sobie samoboja strzeliles.

To on prowadzil mecz Zaglebie-Ruch?

Kto Cie chwalil? Chyba twoja zona i dzieci, bydlaku! Jezeli sie nie myle to nam do tego wszystkiego Surme wykartkowal z kolejnego spotkanie.

Dorsz
28-05-2003, 12:08
Michał Listkiewicz, prezes PZPN, był zaskoczony atakiem Zbigniewa Marczyka, sędziego spotkania Garbarnia - Legia, który powiedział, że sternik centrali sugerował mu w rozmowie telefonicznej, aby nie krzywdzić Legii - czytamy w "Tempie".

"No nie, temu człowiekowi puszczają nerwy. Byłbym głupi, gdybym coś takiego próbował zrobić" - powiedział Listkiewicz.

"Zgadza się, dzwoniłem do pana Marczyka, ale rozmawialiśmy o jego wyjeździe do Libanu. Oczywiście wspomniałem o odpowiednim prowadzeniu zawodów ligowych, ale pan Marczyk usłyszał tylko to, co każdy inny arbiter w takiej sytuacji. Ponadto poprosiłem go, by zawiadomił o wszelkich podejrzanych działaniach, jakie mają miejsce poza boiskiem. Niestety nie zrobił tego, a z tego co wiem, to jednak nie wszystko było w porządku" - dodał.

"Wysłałem na mecz do Jaworzna swojego człowieka, bo miałem podstawy. Ostatnio zaniepokoiło mnie pewne zdarzenie z udziałem właśnie pana Marczyka. W Zabrzu spotkałem go w budynku klubowym podczas jednego z meczów. Gościł się z działaczami, jak gdyby nigdy nic. Trochę mnie to zaskoczyło. Szkoda, by tak dobry sędzia, jak Marczyk przez głupotę zszargał sobie dobre imię" - zakończył prezes PZPN.


Ładny burdel się zrobił.

leh71
28-05-2003, 13:57
Marczyk: Listkiewicz zasugerował, bym nie krzywdził Legii

Po spotkaniu Gabrani z Legią PZPN zawiesił sędziego Zbigniewa Marczyka, który prowadził ten mecz. Arbiter nie poprowadzi już w tym sezonie żadnego spotkania. Teraz Marczyk atakuje Listkiewicza, prezesa PZPN - pisze "Tempo".

"To chyba jakaś pokazowa akcja prezesa Listkiewicza. W Jaworznie sędziowałem bardzo dobrze. Taką samą opinię wyraził obserwator Suchanek oraz dwóch delegatów, panowie Nowak i Smulski" - powiedział Marczyk.

"Nie umiem pozbierać myśli, wciąż jestem w małym szoku, W co drugim meczu sędziowie się mylą, w telewizji analizuje się te wpadki, a potem temat znika. Ze mną jest inaczej - od razu mnie zawieszono. Trudno mi znaleźć wytłumaczenie. Jestem w szoku. Po meczu nie słyszałem w ogóle żadnego złego słowa pod swoim adresem. Wprost przeciwnie, same pochwały. Domyślam się, że wynikiem były zainteresowane Legia Warszawa i Ruch Chorzów. Może naciski z tych stron przyniosły taką decyzję prezesa Listkiewicza. Pewnie były głosy, żeby mnie zlikwidować" - dodał.

"W piątek, przed meczem dzwonił do mnie prezes Listkiewicz. Zasugerował bym nie krzywdził Legii. Tuż potem dzwonił prezes Ruchu, Krystian Rogala i oznajmił mi, że wie o mojej rozmowie z Listkiewiczem" - zakończył Marczyk.

Skąd jednak prezes Ruchu wiedział, że mecz Garbarni z Legią poprowadzi Marczyk, skoro obsada sędziowska jest tajna?

cos tu smierdzi!!!!!!!!!
Widzisz - Pewnikiem obsada sędziowska jest tajna ale dla plebsu.Wtajemniczeni i tak wiedzą kto im będzie sędziował.
A czarna mafia i tak robi swoje.Zawsze znajdą się kluby które zostaną przekręcone.
PS.tak tylko dodam - Siedlecki w Katowicach na GKS-Wisła też nie miał okularów.

Raffi
28-05-2003, 14:19
Siedlecki był zupełnie beznadziejny, ale przynajmniej mylił się "sprawiedliwie", w obie strony (chociaż karny dla Wisły ewidentny). W każdym razie odpoczynek też mu sie należy.
A Marczykowi "myliło się" w jedną stronę :/ Zresztą, jak mówi Kucharski, po meczu Czerwiec przyznał się, że go sfaulował, a to miała być ta najbardziej sporna sytuacja...

Ale nie zmienia to faktu, że gdyby Legia wykorzystała chociaż połowę z "setek", które miała, to i sędzia "rozumiem, że można pomagac za pieniądze, za kobiety, ale to była już przesada" Marczyk by tu nie pomógł i piłkarze mogą (i zresztą mają) mieć pretensje w ogromnej mierze do siebie.

szczepan
28-05-2003, 14:21
nie oddali tytulu nie oddadza punktow! a mecz i tak byl do wygrania :/

chociaz swoja droga to ja chcialbym zobaczyc te "kuzynki" ktore tak bardzo chcialy zapisac sie na kurs sedziowski n/c

Unico
28-05-2003, 15:12
Unico nie ośmieszaj się takimi wypowiedziami...

Modzie Adiq do dzieła - wymień choć jedną rzecz w mojej wypowiedzi która mnie ośmiesza.
Czekam.

pozdro

Nic nie wymieniłeś, więc (bez urazy) na drugi raz sam nie ośmieszaj się takimi wypowiedziami.

PS Zresztę, działacze Legii też na to samo wpadli i pójdą z tą sprawą do prokuratury.

c_zary
30-05-2003, 14:44
2 niusy z LegiaLive:

Sędzia Zbigniew Marczyk z Piły, który ostatnio został zawieszony przez PZPN, dostał imienne zaproszenie do poprowadzenia meczu kończącego karierę Leszka Pisza, byłego kapitana Legii Warszawa.
W pojedynku kończącym karierę Pisza zmierzą się: drużyna "starej" Legii (m.in. Pisz, Kowalczyk, Mandziejewicz) i ekipa Dragomira Okuki.
Spotkanie odbędzie się 7 czerwca w Dębicy.

Ciekawe czy przyjmie? :>

szczepan
30-05-2003, 18:13
jezeli przyjmie to mam nadzieje ze kibice Legii ktorzy beda na meczu nie przejma sie tym i nie beda zamiast dopingowac pilkarzy wyzywac sedziego!

chociaz sadze ze nie przyjmie tego!

MaxxxiM
30-05-2003, 18:39
2 niusy z LegiaLive:

Sędzia Zbigniew Marczyk z Piły, który ostatnio został zawieszony przez PZPN, dostał imienne zaproszenie do poprowadzenia meczu kończącego karierę Leszka Pisza, byłego kapitana Legii Warszawa.
W pojedynku kończącym karierę Pisza zmierzą się: drużyna "starej" Legii (m.in. Pisz, Kowalczyk, Mandziejewicz) i ekipa Dragomira Okuki.
Spotkanie odbędzie się 7 czerwca w Dębicy.

Ciekawe czy przyjmie? :>

jak ma honor to grzecznie odmowi, ale...

http://www.legialive.pl/dodatki/bajery/67.gif

dj marco
08-06-2003, 14:54
...

modiq
13-06-2003, 12:59
Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN wzięła się za kwestię sędziego Zbigniewa Marczyka. Po naszym odwołaniu od decyzji Wydziału Dyscypliny, bardzo szybko, bo już we wtorek, sprawa znów stanęła na piłkarskiej wokandzie. Niestety, NKO pozostawiła sprawę bez rozpoznania.
- Postanowiliśmy rozpatrzyć odwołanie w trybie nagłym, bo jakakolwiek decyzja ma sens przed barażami - uzasadnił szybkie tempo prac przewodniczący NKO, Eugeniusz Stanek.
Trzyosobowy zespół pod jego kierownictwem krótko głowił jednak nad odwołaniem przesłanym z naszej redakcji. - Przyznam, że mamy problem formalny. Redakcja Przeglądu Sportowego nie jest podmiotem, który znajduje się w strukturach PZPN. Dlatego nie możemy rozpatrywać odwołania merytorycznie. Musimy pozostawić to bez odwołania - powiedział Stanek.
Przypomnijmy, że Wydział Dyscypliny w czwartek badał problem sędziego i jego asystentów. Zespół pod przewodnictwem Adama Tomczyńskiego podjął wówczas decyzję o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego. "To są autentyczne kuzynki jednego z sędziów, to nie są panie lekkich obyczajów" - stwierdził ponadto autorytatywnie PZPN, dając świadectwo niewinności dziewczętom, które towarzyszyły arbitrom podczas ich pobytu w Jaworznie, przy okazji meczu Garbarni z Legią (24 maja). Badając okoliczności tego meczu Wydział Dyscypliny ustalił, że "nie było żadnego przyjęcia na terenie Garbarni, sędziowie nie spotkali się z działaczami Garbarni ani przed meczem, ani po meczu. " Działacze z WD zajmował się nie tylko paniami, lecz badali również co pili sędziowie w Jaworznie. Pan Tomczyński i jego zespół wytropił, że sędziowie popijali jedynie kawę. - Możemy stwierdzić, że to co było napisane w gazetach, bardzo znacznie odbiega od sytuacji faktycznej - stwierdził wtedy szef dyscypliny.
Wydział uznał, że prasa przedstawiła bajki na temat wydarzeń w Jaworznie.
Ponieważ w czwartkowym postępowaniu był przesłuchiwany w roli świadka nasz dziennikarz, Jarosław Czerniak, redakcja "Przeglądu Sportowego" i "Tempa" odwołała się od decyzji WD. Redakcja uznała, że Wydział Dyscypliny zbyt pobieżnie zbadał sprawę, źle zinterpretował słowa dziennikarza i wyciągnął błędne wnioski. Jednym słowem ukręcił sprawie łeb.
Zgodnie z pouczeniem PZPN, redakcja miała wpłacić w ciągu 7 dni kaucję odwoławczą - 4 tysiące złotych. NKO uznała jednak, że "PS" nie jest członkiem PZPN i formalnie nie może wnosić odwołania.
- Liczyliśmy, że do wtorku pod wnioskiem redakcji podpisze się ktoś z członków PZPN - przyznał mecenas Stanek. Ani Legia, ani Ruch Chorzów, kluby, które mogły być zainteresowane korzystnym werdyktem, nie odwołały się od orzeczenia Wydziału Dyscypliny. Nie zrobił tego również prezes Michał Listkiewicz, który źle oceniał postępowanie sędziego i rzekomo miał swojego tajnego obserwatora podczas tego meczu, a którego nie wysłuchał WD.
- Zarzuty przedstawione przez redakcję być może są uzasadnione, ale nie było podstaw, żeby NKO mogła się nimi zajmować. Sprawę pozostawiliśmy otwartą - dodał szef NKO. Wszystko jednak wskazuje, że "rozejdzie się po kościach".