PDA

Zobacz pełną wersję : Zimowe transfery



Kawa
15-12-2003, 17:57
Tutaj piszmy o wszystich transferach Legii tej zimy.


W Piłkarskim Tygodniu podali, ze Legia jest po słowie z Włodarczykiem :help: i Poledica który gra w Sparcie Praga.

Raffi
15-12-2003, 19:27
Wspomnieli też, że Legia rozważa pozyskanie króla strzelców ligi egipskiej.
Myslę ,że są dobrze poinformowani. O ile ktos ich celowo nie wprowadził w błąd ofkorz

Joker
15-12-2003, 21:08
Mam cynk z dość pewnego źródla ze negocuje z Legia Piotr Włodarczyk, i podpisanie umowy jest blisko... ale nie mówmy hop. Miał iśc do Płocka ale chyba chce grac o cos wiecej i z Legii bedzie miał bliżej do reprezentacji. W najblizszych dnia beda jakies newsy na ten temat.

bayo
15-12-2003, 21:43
Mam cynk z dość pewnego źródla ze negocuje z Legia Piotr Włodarczyk, i podpisanie umowy jest blisko... ale nie mówmy hop. Miał iśc do Płocka ale chyba chce grac o cos wiecej i z Legii bedzie miał bliżej do reprezentacji. W najblizszych dnia beda jakies newsy na ten temat.

a co to jest Wlodarczyk... pilkarzyna jakich w Polsce na peczki, w cienkim Widzewie nie blyszczal i mu podziekowali, a ma Legie zbawic? Juz raz byl na Lazienkowskiej, nie zachwycil i nie zachwyci. Mozna mu ze spokojnym sercem odpuscic. Wszystko trzeba robic zeby Stanko zostal i nikt [oprocz Szali :> ] nas nie opuscil.

szczepan
15-12-2003, 23:31
a co to jest Wlodarczyk... pilkarzyna jakich w Polsce na peczki, w cienkim Widzewie nie blyszczal i mu podziekowali, a ma Legie zbawic? Juz raz byl na Lazienkowskiej, nie zachwycil i nie zachwyci. Mozna mu ze spokojnym sercem odpuscic. Wszystko trzeba robic zeby Stanko zostal i nikt [oprocz Szali :> ] nas nie opuscil.


Wlodarczyk ma potencjal ale jakos nie moze sie odblokowac i mam wrazenie ze juz nigdy sie nie odblokuje...

c_zary
16-12-2003, 00:06
Bułgarski obrońca Zdrawko Stankow jest na celowniku Legii. - W tej chwili drużyna nie potrzebuje większych wzmocnień, ale musimy się ubezpieczać na wypadek kartek czy kontuzji i poszerzać kadrę - mówi trener Dariusz Kubicki, który w czerwcu przyglądał się 26-letniemu obrońcy, jednak wtedy nie wydał o nim pozytywnej opinii.
Lewy defensor przedostatniej drużyny bułgarskiej ekstraklasy Makedonska Slava Simitli przyjechał pół roku temu do Warszawy i odbył z Legią kilka treningów. Nie pokazał większych walorów od zatrudnionych już w Warszawie piłkarzy, więc podziękowano mu za wysiłek i szybko wyjechał. - Potem jednak oglądałem jeszcze kilku i Stankow był z nich najlepszy. A przebieg rundy jesiennej pokazał, że Legii przydaliby się zawodnicy będący uzupełnieniem składu. Teraz musimy zobaczyć, jaki jest jego status. Choć podtrzymuję zdanie, że największym sukcesem byłoby zatrzymanie wszystkich, których mamy w składzie do tej pory - zastrzega się Kubicki. - Stankow ma podpisany kontrakt do końca sezonu z klubem bułgarskim. Gdyby udało nam się dojść do porozumienia i mógłby przejść do Legii za darmo, to wtedy jest temat - mówi menedżer klubu z Łazienkowskiej Janusz Olędzki. - Na razie większych transferów nie przewidujemy. Można by o nich mówić tylko wtedy, gdyby znalazły się pieniądze. Pamiętamy też o Białorusinach, których obserwowaliśmy podczas meczu reprezentacji młodzieżowych, ale zgodnie z przepisami należałoby za nich zapłacić. A nas w tej chwili interesują tylko zawodnicy, których można dostać za darmo - dodaje.

Kawa
16-12-2003, 07:41
Wlodarczyk ma potencjal ale jakos nie moze sie odblokowac i mam wrazenie ze juz nigdy sie nie odblokuje...
Nie jestem pewny czy ten sztywniak ma potemcjał. Chyba jeszcze w zadnym klubie sie dobrze ne pokazał.

Joker
16-12-2003, 10:28
Mam cynk z dość pewnego źródla ze negocuje z Legia Piotr Włodarczyk, i podpisanie umowy jest blisko... ale nie mówmy hop. Miał iśc do Płocka ale chyba chce grac o cos wiecej i z Legii bedzie miał bliżej do reprezentacji. W najblizszych dnia beda jakies newsy na ten temat.

a co to jest Wlodarczyk... pilkarzyna jakich w Polsce na peczki, w cienkim Widzewie nie blyszczal i mu podziekowali, a ma Legie zbawic? Juz raz byl na Lazienkowskiej, nie zachwycil i nie zachwyci. Mozna mu ze spokojnym sercem odpuscic. Wszystko trzeba robic zeby Stanko zostal i nikt [oprocz Szali :> ] nas nie opuscil.

Ja tez nie mam najlepszego zdania o Wlodarczyku. Jako 3 napastnik byłby niezły ewentualnie gdyby Saganowi nadal nie szlo jako 2 obok Stanko. Chodzi o to ze działacze Legii sie nim interesuja. Do nich miej pretensje. Stanko musi zostac!!!

c_zary
16-12-2003, 11:12
- Na razie większych transferów nie przewidujemy. Można by o nich mówić tylko wtedy, gdyby znalazły się pieniądze. Pamiętamy też o Białorusinach, których obserwowaliśmy podczas meczu reprezentacji młodzieżowych, ale zgodnie z przepisami należałoby za nich zapłacić. A nas w tej chwili interesują tylko zawodnicy, których można dostać za darmo - i tym stwierdzeniem Olędzki zakończył wypowieź dla "Gazety Wyborczej".
8o

b3nito
16-12-2003, 17:13
3-napastnik....szukaja-dobrych-zawodnikow-a-nie-wpadli-by-zobaczyc-mnie-w-akcji...wlasnie-tak-marnuje-sie-wielkie-talenty!!...kurcze-zmarnuja-mi-kariere.... '8


a-w-ogole-to-chcialbym-widziec-w-Legii:Rachwala,Krizanaca,Nowackiego,Moskale....i-mamy-mistrza! ;)

Ostry
16-12-2003, 17:37
- Na razie większych transferów nie przewidujemy. Można by o nich mówić tylko wtedy, gdyby znalazły się pieniądze. Pamiętamy też o Białorusinach, których obserwowaliśmy podczas meczu reprezentacji młodzieżowych, ale zgodnie z przepisami należałoby za nich zapłacić. A nas w tej chwili interesują tylko zawodnicy, których można dostać za darmo - i tym stwierdzeniem Olędzki zakończył wypowieź dla "Gazety Wyborczej".
8o

Taka jest niestety prawda 8o Smutne jest też to,że zawodnik,który przed sezonem nie pokazał nic wielkiego i się nie sprawdził,ma teraz szansę na angaż,bo był najlepszy z wszystkich testowanych piłkarzy.Jak nie będzie kasy,to tak się niestety będzie działo :/

Joker
17-12-2003, 10:41
Król strzelców ligi egipskiej w Legii?
Do Legii Warszawa może trafić król strzelców ligi egipskiej, Ahmed Belal z klubu Ahly - informuje "Fakt".
Legia w przerwie zimowej chce pozyskać napastnika. Warszawski klub prowadzi rozmowy z napastnikiem Widzewa Łódź, Piotrem Włodarczykiem. Jego przejście na Łazienkowską nie jest jednak pewne, gdyż piłkarz Widzewa negocjuje także z Wisłą Płock.
Gdyby nie udało się pozyskać Włodarczyka, do Warszawy może trafić najlepszy snajper ligi egipskiej, 23-letni Ahmed Belal. Piłkarz klubu Ahly w ubiegłym sezonie zdobył 19 bramek.
Belal jest reprezentantem swojego kraju. W 15 meczach w reprezentacji zdobył 9 goli.

O k.urva! 8- 8- 8- Mieli być juz Albańczycy, teraz Egipjanin, ciekaw jestem kiedy zobaczymy pierwszego zawodnika z Afganistanu i Iraku??
No ale pamietajmy że to "Fakt"

PS Wlodarczyk zakonczył negocjacje z Wisła Płock. Kiepskie cos maja te żródła.

Raffi
17-12-2003, 11:24
Qrna, on jest za dobry, nie widzę szans żeby go wyjęli
Jedyna szansa jest taka, że jego klub jest w tym sezonie dopiero 7. w lidze egipskiej. Chociaż w Champions League zdaje się wciąż grają...

PS : 4 tygodnie temu Egipt wygrał w towarzyskim meczu 1-0 ze Szwecją. Zgadnijcie, kto strzelił gola. :>

Koleś ma 15 występów w reprezentacji Egiptu (debiut w sierpniu 2002) w których strzelił 9 goli. MA 23 lata.
Gdyby go pozyskali, to byłoby to mistrzostwo świata. Ale w cuda ciężko mi uwierzyć.

PS 2 : Jakiekolwiek rozważania mają sens tylko wtedy, jeżeli klientowi właśnie skończył się kontrakt. Inaczej nie widzę szans.....

kamyk
17-12-2003, 11:45
Poledica w Legii?



Ostatnio wiele mówiło się o młodych piłkarzach, którzy mieliby zasilić Legię podczas zimowego okna transferowego. Jak się okazało na liście życzeń warszawskiego zespołu znalazł się również Mirko Poledica będący aktualnie w kadrze Sparty Praga. Jednak ten lewy obrońca więcej siedzi na ławce niż przebywa na boisku, a w perspektywie dalszych występów w Lidze Mistrzów czeski zespół będzie jeszcze bardziej wzmocnić kadrę, pozbywając się tym samym słabszych piłkarzy. "Menedżerowie podrzucają różne nazwiska, potem coś się pojawi w gazecie lub telewizji i od razu wszyscy o tym dyskutują. Na razie skupiamy się na tym, żeby zapewnić pieniądze piłkarzom, którzy są w zespole. Jak coś zostanie to pomyślimy o wzmocnieniach" - stwierdził Janusz Olędzki. "Potrzebujemy po kilku dobrych piłkarzy na każdą pozycję. Poledica był już z nami "po słowie" latem. Dostał jednak ofertę ze Sparty. W tym klubie nie gra za dużo, ale czy będzie chciał zrezygnować z walki o pierwszy skład i występów w Lidze Mistrzów?" - dodał po chwili menedżer Legii.
Mirko Poledica występował wcześniej w lidze polskiej reprezentując barwy poznańskiego Lecha.

Joker
17-12-2003, 17:15
Qrna, on jest za dobry, nie widzę szans żeby go wyjęli
Jedyna szansa jest taka, że jego klub jest w tym sezonie dopiero 7. w lidze egipskiej. Chociaż w Champions League zdaje się wciąż grają...

PS : 4 tygodnie temu Egipt wygrał w towarzyskim meczu 1-0 ze Szwecją. Zgadnijcie, kto strzelił gola. :>

Koleś ma 15 występów w reprezentacji Egiptu (debiut w sierpniu 2002) w których strzelił 9 goli. MA 23 lata.
Gdyby go pozyskali, to byłoby to mistrzostwo świata. Ale w cuda ciężko mi uwierzyć.

PS 2 : Jakiekolwiek rozważania mają sens tylko wtedy, jeżeli klientowi właśnie skończył się kontrakt. Inaczej nie widzę szans.....

Niech nawet jest dobry. Niech jest mistrzem swiata ale moim zdaniem to plotka, która nawet nie wiem skad wzieli. Jakos nie wyobrazam sobie arabasa w Legii przy naszym klimacie :) Bo Arabowie to jednak co innego niz murzyni, poza tym nie pija. Jakby nie patrzec i tak nie mamy kasy. tentransfer jest mozliwy tylko po wejsciu ITI.

Nazgul
17-12-2003, 17:18
Mam cynk z dość pewnego źródla ze negocuje z Legia Piotr Włodarczyk, i podpisanie umowy jest blisko... ale nie mówmy hop. Miał iśc do Płocka ale chyba chce grac o cos wiecej i z Legii bedzie miał bliżej do reprezentacji. W najblizszych dnia beda jakies newsy na ten temat.

a co to jest Wlodarczyk... pilkarzyna jakich w Polsce na peczki, w cienkim Widzewie nie blyszczal i mu podziekowali, a ma Legie zbawic? Juz raz byl na Lazienkowskiej, nie zachwycil i nie zachwyci. Mozna mu ze spokojnym sercem odpuscic. Wszystko trzeba robic zeby Stanko zostal i nikt [oprocz Szali :> ] nas nie opuscil.

Napastnik tak gra jak mu pomocnik poda...
I odwalcie się w końcu od Szali :D

Nazgul
17-12-2003, 17:19
PS Wlodarczyk zakonczył negocjacje z Wisła Płock. Kiepskie cos maja te żródła.

A z jakim rezultatem zakończył te negocjacje?

Joker
17-12-2003, 17:38
PS Wlodarczyk zakonczył negocjacje z Wisła Płock. Kiepskie cos maja te żródła.

A z jakim rezultatem zakończył te negocjacje?

Nie chca go bo sie obrazili ze za ich plecami gadał z Legia, poza tym chcial sporo kasy. Jednym slowem fiasko. ale ...... to jest Polska dopóki nie podpisze wszystko sie moze zdarzyć.

Kempes
17-12-2003, 17:51
odnośnie tematu

''życzenia ściętej głowy'' 8o

gdyby choć jeden porządny transfer doszedł do skutku było bi git

po dzisiejszej lekturze gazet odnośnie Legii , ITI mam megasceptyczny nastrój... oby sie zmienił.

Nazgul
17-12-2003, 18:10
po dzisiejszej lekturze gazet odnośnie Legii , ITI mam megasceptyczny nastrój... oby sie zmienił.

Nie tylko Ty.
Żądania ITI są irracjonalne. Naprawdę to nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że ITI wejdzie w ten interes z takimi wymaganiami a gdyby to wypaliło, to z kolei może dobitnie świadczyć o tym że był przekręt i ktoś z władz miasta przyjął korzyść. Sytuacja ma się kiepsko niezależnie od tego jak się potoczy.
A co do wzmocnień - wielkich bym się nie spodziewał.
Ciekawe, czy Stanko dostanie kasę o jaką poprosił (o ile oczywiście gazety nie kłamią)...

kamyk
18-12-2003, 08:42
zainteresowane Saganowskim



Francuskie Lille jest zainteresowane Markiem Saganowskim. "Bliżej mu do Lille" - powiedział działający na tamtym rynku menedżer Tadeusz Fogiel. "Nam nikt nie złożył oferty" - stwierdził natomiast menedżer Legii Janusz Olędzki. Wcześniej wiele się mówiło o przeprowadzkach "Sagana" i Svtilicy do francuskiego FC Nantes. Jednak sprawa transferu ucichła.
Aktualnie Lille broni się przed spadkiem zajmując 15. miejsce w tabeli. Poza tym francuski klub ma problemy z napastnikami, mimo że posiada w kadrze Bułgara Władimira Manczewa, który zdobył do tej pory 10 goli. "Swego czasu był u nas dyrektor Nantes pan Budzyński. Bodaj na mecz z Katowicami przyjechał ktoś z Francji, ale nie jestem pewien, czy to było Lille, bo oficjalnej oferty nie złożył. Od tej pory nic do nas nie docierało. Ale oczywiście Francuzi mają prawo się interesować. Oni mają okienko transferowe w styczniu, my w lutym. Zostało jeszcze trochę czasu" - dodał Olędzki.





Włodarczyk coraz bliżej Legii



Piotr Włodarcyk jest o krok od powrotu do Legii. W ostatnich dniach działacze klubu (a zwłaszcza dyrektor sportowy Jerzy Engel) z Łazienkowskiej prowadzili rozmowy z napastnikiem Widzewa. "Na razie nie mogę niczego komentować" – zarzeka się Włodar. Menedżer Legii Janusz Olędzki potwierdza jednak, że warszawski klub chce pozyskać tego zawodnika. "Przyznaję, że od dłuższego czasu jesteśmy zainteresowani Włodarczykiem, który stanowiłby świetne uzupełnienie składu naszej drużyny. Nie ukrywam, że potrzebujemy większej konkurencji w linii ataku" – twierdzi Olędzki, po czym dodaje: "Włodarczyk jest jednym z najlepszych polskich napastników, a na pewno najlepszym spośród aktualnie dostępnych na rynku. Nie oszukujmy się – przecież Legia nie ma szans pozyskać Macieja Żurawskiego albo Andrzeja Niedzielana" – mówi menedżer Legii.
Włodarczyk ma ważny kontrakt z Widzewem do końca sezonu, ale szef łódzkiego klubu Andrzej Grajewski zapowiedział, że nie stać go na utrzymywanie najlepszego zawodnika. "Jeśli tylko zdecyduje się oddać go za darmo, to z samym piłkarzem na pewno dogadamy się. Obawiam się jednak, że pan Grajewski może żądać zbyt dużych pieniędzy" – mówi Olędzki. Działacze Legii są jednak zdecydowani na pozyskani Włodara. Teraz albo latem. Włodarczyk poza ofertą z Legii ma jeszcze propozycję z Wisły Płock i... nic poza tym. "Może się tak skończyć, że wiosną będę grał razem z Michałem Stasiakiem w rezerwach Widzewa" – śmieje się Włodar. Tak naprawdę jednak odlicza godziny do podpisania umowy z Legią.

Raffi
19-12-2003, 07:49
Stanko Svitlica: Chyba odejdę
Mam sporo ofert, i to konkretnych - z Francji, Holandii i Niemiec. Wygląda na to, że nie zostanę w Legii - mówi Stanko Svitlica

Najskuteczniejszy strzelec warszawskiego zespołu przebywa na wczasach w Belgradzie. Codziennie dzwoni jego menedżer i przedstawia mu kolejne propozycje. Tak przynajmniej twierdzi Svitlica. - Nazw klubów zdradzić nie mogę. Prosili mnie o to prezesi. Wstępną umowę mógłbym podpisać nawet jutro. Robimy jednak wszystko, by zarobiła na mnie także Legia. Oczywiście wszyscy zainteresowani wiedzą, że za pół roku kończy mi się kontrakt, i chcą mnie mieć za darmo. Staramy się do tego nie dopuścić. Chodzi nie tylko o to, bym zarobił ja, ale także by coś zostało dla mojego klubu - mówi król strzelców polskiej ligi ubiegłego sezonu.

Przed wyjazdem z Warszawy najskuteczniejszy napastnik (dziewięć goli w bieżącym sezonie ligowym plus dwa w Pucharze Polski) był u prezesa Edwarda Trylnika. Nie tylko dostał zaległą ratę z tytułu kontraktu, ale rozmawiał też o ewentualnej podwyżce apanaży. - To nieprawda, jak gdzieś napisano, że zażądałem podwyżki z 300 tys. zł rocznie na 300 tys. euro i chciałem mieć kontrakt wyższy niż Maciek Żurawski w Wiśle Kraków. Chciałem dostać trochę więcej, niż dostawałem do tej pory, ale przecież nie tyle. Wiem, ile Legii zawdzięczam, i przez 2,5 roku grałem tutaj za stosunkowo niewielkie pieniądze. Jest mi u was tak dobrze, że zostanę nawet za połowę tego, co mógłbym dostać na Zachodzie. Legia nie ma pieniędzy i głupotą byłoby żądanie takiej wielkiej podwyżki, o jakiej tu wspominamy. Z drugiej strony muszę jednak myśleć o przyszłości i rodzinie - mówi Svitlica ucieszony zainteresowaniem.

Legia ma prawie 15 mln zł długów i gdyby ktoś rzeczywiście zapłacił za Serba w przeliczeniu ok. 4 mln, to udałoby się zniwelować dług klubu wobec zawodników z tytułu premii za mistrzostwo Polski (ponad 3 mln) i wystarczyłoby jeszcze na jakieś pomniejsze, ale konieczne wydatki. Jak ze sprzedażą Svitlicy będzie faktycznie, trudno jednak powiedzieć. Tak samo było w ubiegłym sezonie, gdy kończył rozgrywki polskiej ekstraklasy w glorii jej najlepszego snajpera, a nikt mimo wstępnych ofert nie zdecydował się dać za niego choćby połowy tej kwoty. To znaczy chcieli dać Rosjanie i klub ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W obu przypadkach Stanko jednak poważnie się wahał. - Z całym szacunkiem, ale liga rosyjska mi nie odpowiada. A do Emiratów mógłbym jechać tylko na emeryturę. To byłby dla mnie koniec kariery sportowej - mówi Serb.

Dla Legii jego odejście z pewnością oznaczałoby sporą stratę. Kto dla niej wiosną trafiałby piłką do bramki, skoro z innych napastników Marek Saganowski strzelił jesienią trzy gole, a Manuel Garcia ani jednego (chyba, że za pieniądze z transferu Legia kupiłaby jakiegoś napastnika)?

Stanko w Belgradzie spotkał się na kolacji z byłym trenerem legionistów Dragomirem Okuką. - Mówił mi o tych ofertach, potwierdzam. Nie mogę podać nazw klubów, nie jestem upoważniony. Mogę za to powiedzieć, że widziałem się też z Aco Vukoviciem [drugi z serbskich legionistów - red.] - pojechał do Banja Luki, bo tam ma rodzinę. I że Stanko w Belgradzie trenuje, wykonuje to, co zlecił mu Darek Kubicki. Ja nadal czekam na pracę. Jak nie zechcą mnie w Partizanie, to może wyjadę za granicę. Wszystko wyjaśni się w nowym roku. A czy ktoś dzwonił do mnie z Polski z ofertą pracy? Nie dzwonił - opowiada Okuka. Tak na wszelki wypadek, bo już zaczynają się rozchodzić plotki, że bardzo chętnie byłby widziany w Lubinie.

A czy do Legii ktoś zwracał się z zapytaniem o Stanko? - Nie dostaliśmy żadnej oferty. Svitlica dzwonił do klubu w ubiegły piątek i mówił, że jeszcze nie wie, jakie będą jego losy - mówi menedżer stołecznego klubu Janusz Olędzki.

- Więcej będę wiedział za jakiś tydzień. Jednak bez względu na to, czy zostanę u was, czy odejdę, przyjadę do Warszawy 9 stycznia na pierwszy trening. Moim obowiązkiem jest pożegnanie się z Legią - zapowiada Svitlica.

Pyta też: - A jak tam Wisła? Nikt z niej nie odszedł? Szkoda - wyraźnie dając do zrozumienia, że gra z Legią o mistrzostwo Polski wciąż go bardzo interesuje.

Zainteresowanie Svitlicą

Zainteresowania najlepszym snajperem Legii poza nim nikt nie potwierdza, ale gdzieniegdzie - także w zagranicznej prasie - pojawiają się nazwy klubów, na których listach życzeń podobno figuruje Svitlica.

Francja - Auxerre, Nantes

Grecja - Olympiakos Pireus

Niemcy - Arminia Bielefeld, Borussia Mönchengladbach, Hannover 96

Rosja - Torpedo Moskwa, Torpedo Metallurg

Holandia i Portugalia - kluby niezidentyfikowane

hashek
19-12-2003, 12:51
Mam nadzieje że Legia kupi tego egipcjanina. Jeśli jest taki dobry jak o nim piszą to powinien pomóc w wywalczeniu kolejnego tytułu mistrzowskiego. A jakby jeszcze Stanko został to będzie już naprawde "kosmiczny" atak.
A może do Legii wróci Kupiec? :rotfl: bo sobie ostatnio nie radzi w III-o ligowej Koronie! :buhaha:

kamyk
19-12-2003, 19:19
Jak informowaliśmy przedwczoraj, Legia zainteresowana jest pozyskaniem napastnika Widzewa Łódź, Piotra Włodarczyka. Dla wszystkich zwolenników pozyskania przez nasz klub "Włodara", mamy złą wiadomość. Otóż menedżer łódzkiego klubu nie odda piłkarza za darmo, mimo, że Widzewa nie stać na utrzymywanie tak drogiego zawodnika.
- Dzwonił dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel, ale nic nie mówił o pieniądzach. Może myślał, że oddamy Włodarczyka za darmo - opowiada Grajewski. - Nie. Nasz napastnik kosztuje 400 tys. zł. Za te pieniądze chcemy sfinansować przygotowania do sezonu - dodaje.

Podobno na taką kwotę przystaje Wisła Płock, ale tam nie chce przenieść się Włodarczyk. - Wolę do końca sezonu grać w Łodzi tylko za pensję albo nawet za darmo. A latem i tak kończy mi się kontrakt z Widzewem - mówi napastnik, który jesienią strzelił sześć goli.

kamyk
20-12-2003, 09:30
Na liście życzeń Dariusza Kubickiego znalazł się piłkarz Ireneusz Kowalski. Działacze warszawskiego zespołu gotów są podpisać kontrakt z pomocnikiem Zagłębia Lubin już w styczniu, mimo że kończy on się dopiero w czerwcu 2004 roku. Jednak oferta Legii nie jest jedyna. Kowalski ma propozycje gry m.in. z zagranicznych zespołów.

Nazgul
20-12-2003, 09:33
Na liście życzeń Dariusza Kubickiego znalazł się piłkarz Ireneusz Kowalski. Działacze warszawskiego zespołu gotów są podpisać kontrakt z pomocnikiem Zagłębia Lubin już w styczniu, mimo że kończy on się dopiero w czerwcu 2004 roku. Jednak oferta Legii nie jest jedyna. Kowalski ma propozycje gry m.in. z zagranicznych zespołów.


I to jest IMO niezły typ. Solidny pomocnik, sporo widzi na boisku, niezły strzał z dystansu - oby się udało...

m84
20-12-2003, 09:49
Popieram w 100% To naprawdę niezły zawodnik. Już jakiś czas temu myślałem nad tym jakby się sprawdził w Legii. Myślę że nie najgorzej. I faktycznie...oby się udało :D

kamyk
22-12-2003, 12:30
Nowacki: Gra w Legii to zaszczyt
Wciąż nie ustaje zainteresowanie Marcinem Nowackim ze strony Legii. W sobotę dyrektor sportowy Jerzy Engel rozmawiał z pomocnikiem Odry Wodzisław. "To jeden z najlepszych pomocników w lidze. Chciałbym go mieć w Legii" - powiedział były selekcjoner. Natomiast sam zainteresowany powiedział: "W Odrze nie zarabiam bardzo dużo, ale w dniu wypłaty pensja jest zawsze na koncie. Na razie Legia ma problemy finansowe, a j nie chcę martwić się o takie rzeczy. Z drugiej strony gra w Legii to byłby wielki zaszczyt. Na pewno mógłbym się tam wiele

www.legialve.pl zrodło

czeniu
22-12-2003, 22:03
Trudno go nie rozumiec w dzisiejszych czasach pieniadze sie licza a on jako mlody, utalentowany zawodnik z wygasajacym kontraktem jest lakomym kaskiem dla klubow i moze liczyc na wiekszy kontrakt.

Co do plynnosci finansowej Legiuni zawsze przypomina mi sie zdjecie Załuski wysiadajacego z terenowki Nissana.

kamyk
27-12-2003, 10:50
Legia to ... bajka
2003-12-27 00:08
Marcin Nowacki (czytań: 190)


Został Pan odkryciem 2003 roku. Na gali dyrektor sportowy warszawskiej Legii Jerzy Engel prowadził z Panem rozmowy. Czyżby miał Pan zostać legionistą?

Na razie nie było żadnych konkretnych rozmów. Tylko dziennikarze coś sobie spekulują. Dziś jestem zawodnikiem Odry Wodzisław, mam jeszcze półtoraroczny kontrakt i przy tym pozostańmy.

Działacze Legii upodobali sobie chyba wodzisławski klub. Menedżer Legii Janusz Olędzki reaktywował Marka Saganowskiego, który grał w Odrze. Czy teraz przyszła kolej na zatrudnienie największego talentu 2003 roku w Polsce?

Może i tak. Na razie jednak nie ma konkretów.

Jak nie Legia, to jaki klub interesowałby Pana?

Liczy się tylko Odra.

A Legia?

To zasłużony dla polskiej piłki zespół. Z pewnością jest to drużyna, w której chciałbym grać. Występy w Legii są nobilitacją. Jestem młody i zapewniam, że nie zależy mi na pieniądzach, ale na wyniku sportowym. Mam zamiar się rozwijać, bo uważam się za perspektywicznego zawodnika. Dlatego nie chcę zmieniać klubu tylko ze względu na korzyści finansowe. Zależy mi na graniu.

W Odrze doszedł Pan do pewnego poziomu, z którego trudno będzie zrobić jeszcze większe postępy. W Legii ma Pan chyba największą szansę na rozwój?

Odra stawia sobie wyższy cel niż ten, który osiągnęliśmy w ostatnim półroczu. Dziewiąte miejsce jest dla nas porażką. Jesteśmy czołowym polskim zespołem i z pewnością na zakończenie ligi zajmiemy wyższe miejsce. W ostatnich dwóch sezonach pokazaliśmy na co nas stać. Cieszę się też, że w końcu trener mi zaufał. Staram się to wykorzystywać, bo gra w ekstraklasie jest dla mnie zaszczytem. A Legia... To na razie bajka.

Czy rzeczywiście jest Pan lepszy od innych młodych piłkarzy typu Brożek, Nawrocik, Sikora i przede wszystkim Sobolewski?

To są nazwiska, ale ja zostałem nagrodzony, chyba za równy poziom, jaki prezentowałem. Parafrazując wypowiedź głównego bohatera serialu "Kariera Nikodema Dyzmy", powiem: Co będzie dalej zobaczymy.

Ale chyba marzy Pan, by za parę lat odebrać nagrodę dla najlepszego polskiego piłkarza?

Kto by tego nie chciał. Piłka nożna jest moją wielką pasją i jak na razie sposobem na życie. Już do szkoły podstawowej chodziłem z piłką pod pachą. Gdy miałem dziesięć lat zacząłem treningi w Stali Brzeg.

Czy po blamażu z Białorusią nagroda "Piłki Nożnej" za Odkrycie Roku 2003 poprawiła Panu humor?

Dostałem piękną nagrodę na Gwiazdkę. Dla mnie ten sezon był okresem porażek, a jednocześnie sukcesów. Słaba postawa mojej drużyny w końcówce sezonu Odry Wodzisław i klęska w meczu z Białorusią pozostawiły niesmak. Ale nagroda Odkrycie Roku 2003 w pewnym stopniu mi to zrekompensowała. Ktoś docenił mój trud i wysiłek.

m84
29-12-2003, 11:40
Stanko Svitlica spokojnie spedza urlop w Belgradzie,ale - jak sam podkreśla - nadal nie kurczy się kolejka klubów,które chciałyby go zatrudnić.27-letni serbski napastnik jeszcze nie podjął decyzji,gdzie będzie wystepował w rundzie wiosennej,Z Legią wiąże go kontrakt do końca czerwca i jeśli warszawski klub chciałby na nim zarobić,musiałby sprzedać Svitlicę już zimą.-Moim zdaniem Stanko zostanie w Legii na rundę wiosenną.Prowadzimy z nim natomiast rozmowy na temat przedłużenia kontraktu-mówił tuż przed świętami dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel.-Może i Stanko ma jakieś oferty,ale do klubu nie wpłyneła jeszcze żadna propozycja - wyjasnia drugi dyrektor sportowy warszawskiego klubu, Janusz Olędzki.-Na razie w okresie świętecznym nikogo nie było w klubie,nie sądzę,aby na naszych biurkach wylądował faks z ofertą dla naszego napastnika

Legia rozpoczyna przygotowania do rundy wiosennej 9 stycznia.Svitlica zapowiada swój przyjazd dzien wcześniej i deklaruje,że rozpocznie treningi z warszawskim zespołem.-Ten zawodnik w Serbii nie wzbudza większych emocji- zaznacza dziennikarz "Sportskiego Żurnala"Dragutin Kostić--Nie wiem,czy wiosną będzie grał w Legii,podobno interesują się nim dwa kluby francuskie.

Do występów w Legii Svitlicę zniechęcają zaległosci finansowe,choć z drugiej strony planowane przejęcie klubu przez ITI wzbudziło duże zainteresowanie serbskiego napastnika.Stanko już zaczął interesować się medialnym holdingiem,próbując się dowiedzieć,jak bogata jest fo firma.

Co prawda źródło niepewne ale na razie to nieźle wygląda. Svitlica miałby zacząć normalnie przygotowania :D a do tego wcale nie ma dużo konretnych ofert.. '8

kamyk
29-12-2003, 13:35
Stanko Svitlica spokojnie spedza urlop w Belgradzie,ale - jak sam podkreśla - nadal nie kurczy się kolejka klubów,które chciałyby go zatrudnić.27-letni serbski napastnik jeszcze nie podjął decyzji,gdzie będzie wystepował w rundzie wiosennej,Z Legią wiąże go kontrakt do końca czerwca i jeśli warszawski klub chciałby na nim zarobić,musiałby sprzedać Svitlicę już zimą.-Moim zdaniem Stanko zostanie w Legii na rundę wiosenną.Prowadzimy z nim natomiast rozmowy na temat przedłużenia kontraktu-mówił tuż przed świętami dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel.-Może i Stanko ma jakieś oferty,ale do klubu nie wpłyneła jeszcze żadna propozycja - wyjasnia drugi dyrektor sportowy warszawskiego klubu, Janusz Olędzki.-Na razie w okresie świętecznym nikogo nie było w klubie,nie sądzę,aby na naszych biurkach wylądował faks z ofertą dla naszego napastnika

Legia rozpoczyna przygotowania do rundy wiosennej 9 stycznia.Svitlica zapowiada swój przyjazd dzien wcześniej i deklaruje,że rozpocznie treningi z warszawskim zespołem.-Ten zawodnik w Serbii nie wzbudza większych emocji- zaznacza dziennikarz "Sportskiego Żurnala"Dragutin Kostić--Nie wiem,czy wiosną będzie grał w Legii,podobno interesują się nim dwa kluby francuskie.

Do występów w Legii Svitlicę zniechęcają zaległosci finansowe,choć z drugiej strony planowane przejęcie klubu przez ITI wzbudziło duże zainteresowanie serbskiego napastnika.Stanko już zaczął interesować się medialnym holdingiem,próbując się dowiedzieć,jak bogata jest fo firma.

Co prawda źródło niepewne ale na razie to nieźle wygląda. Svitlica miałby zacząć normalnie przygotowania :D a do tego wcale nie ma dużo konretnych ofert.. '8

narazie cieszy to :)

kamyk
30-12-2003, 09:10
Transfery: Stanko dogadany?
2003-12-30 | 07:38 | czytań: 50 | Adam Dawidziuk | PS

Wobec niejasnej sytuacji z nowym właścicielem Legii wszystko wskazuje na to, że klubu nie będzie stać na transfery. - Obecny skład jest zdolny walczyć o mistrzostwo Polski - mówi menedżer, Janusz Olędzki. Na razie największy znak zapytania stoi przy nazwisku Stanko Svitlicy. - Wydaje się, że Svitlica jest już dogadany z jakimś klubem i niestety w czerwcu odejdzie za darmo - mówi jeden z pracowników klubu.
Jeśli w najbliżych tygodniach ITI nie zdecyduje się na wejście w Legię, jedynym wzmocnieniem może być serbski obrońca Nenad Misković, który już w październiku gościł na Łazienkowskiej przy okazji meczu Legii z Partizanem [nie zagrał wtedy, gdyż jego menadżer zażądał astronomicznego kontraktu - przyp. red.]

Poza nim na pozycję lewego obrońcy kandyduje wciąż reprezentant białoruskiej młodzieżówki, Dimirij Mołosz.

- Trzymamy rękę na pulsie, ale co z tego, skoro nie ma kasy? - posdumowuje Olędzki.

juz sam nie wiem co o tym myslec Stanko zostaje na wiosne a latem myka....chyba....

Dżon
30-12-2003, 10:13
juz sam nie wiem co o tym myslec Stanko zostaje na wiosne a latem myka....chyba....
Być może myka, w dodatku za darmochę 8-
I w ogóle to moim zdaniem bilans transferów będzie taki, że do Legii nie przyjdzie nikt powyżej poziomu zawodników typu Gusnić czy Njamculević - takich, których gdzie indziej nie chcą :fu:

bemowiak
01-01-2004, 03:58
Pozyskaniem Arkadiusza Malarza, bramkarza Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, są zainteresowane Wisła Kraków, Legia Warszawa, Wisła Płock, a także klub z II-ligi francuskiej Chateauroux. "Wiem, że Francuzi są bardzo zainteresowani moją osobą. Zaproponowali mi przyjazd na początku stycznia. Chcą, żebym wziął udział w kilku treningach i może zagrał w jakimś meczu sparingowym. Na razie jednak nie popadam w euforię. Muszę się spokojnie nad tym zastanowić. Nie sztuką jest wyjechać do ligi zagranicznej, a później siedzieć tam na ławce rezerwowych" - powiedział Arkadiusz Malarz.


Po co kolejny bramkarz :hmm:

Dżon
01-01-2004, 09:46
Bemowiak, co Ty tu robisz o tej godzinie w taki dzień? :>

bemowiak
01-01-2004, 16:00
Bemowiak, co Ty tu robisz o tej godzinie w taki dzień? :>

Dopijałem resztki z sylwestra.

czeniu
02-01-2004, 09:59
http://sport.onet.pl/848648,wiadomosci.html :look:

To juz od dawna bylo wiadomo. Wielka szkoda mozna bylo przejac utalentowanego i mlodego obronce, a teraz pewnie wyjedzie zagranice.

Raffi
04-01-2004, 22:59
Legia bez wzmocnień?


mac 04-01-2004, ostatnia aktualizacja 04-01-2004 20:51

Legia rozpoczyna treningi 9 stycznia. W tym samym składzie, w jakim kończyła rundę jesienną. - Najpierw musimy uregulować zaległości wobec tych, których mamy w składzie, a dopiero potem myśleć o nowych zawodnikach - mówią w klubie.

W przerwie zimowej wokół Legii pojawiały się nazwiska ewentualnie kilku nowych piłkarzy. Na pierwszych noworocznych zajęciach przy Łazienkowskiej najprawdopodobniej nie zobaczymy żadnego. Co prawda Legia jeszcze nie zapomniała o Piotrze Włodarczyku, ale wobec tego, że Widzew żąda za niego 400 tys. zł, temat powoli przestaje być aktualny (napastnik ma też ofertę z Górnika Zabrze). Na razie nie przyjedzie także bułgarski lewy obrońca Zdrawko Stankow testowany już przed rozpoczęciem tego sezonu. - Spośród tych, którym się przyglądałem, ten zawodnik rokował najlepiej - mówi trener Dariusz Kubicki. Na korzyść Stankowa działa też to, że mógłby przyjść za darmo. Z drugiej jednak strony wszedłby na listę płac, a Legia ostatnio nie była przecież w stanie płacić już zatrudnionym w klubie.

- W obecnej sytuacji musimy myśleć wyłącznie o graczach, którzy byliby wyraźnie lepsi od tych, jakich mamy w składzie. A jeżeli nikt od nas nie odejdzie, to w tej chwili skład mamy taki, że stać nas na walkę zarówno z Wisłą, jak i z Amicą - uważa menedżer klubu Janusz Olędzki. - Naszym największym wzmocnieniem byłoby, gdyby nikt od nas nie odszedł - powtarza Kubicki. - Poza tym nie ma co rozmawiać o wzmocnieniach, w naszej sytuacji finansowej chyba nie najlepiej wpłynęłyby na atmosferę w drużynie. Część zawodników przed nowym rokiem dostała zaległą ratę z tytułu kontraktów za jeden z miesięcy, część powinna dostać w tym tygodniu. Ale wiadomo, że do wyrównania całych zaległości i tak wiele nam jeszcze brakuje. Piłkarze i tak są wściekli, a jak by się okazało, że zamiast dla nich przeznaczamy pieniądze na nowych, to nikomu by to nie pomogło - dodaje Olędzki.

Według niego jedynym realnym wzmocnieniem mógłby obecnie być transfer lewego obrońcy Partizana Belgrad Nenada Miskovicia. Zawodnik ten miał przyjść do Legii przy okazji letniego towarzyskiego spotkania obu klubów w Warszawie, kiedy uroczyście żegnano Dragomira Okukę. Misković miał zagrać w tamtym spotkaniu w barwach Legii i jego przyjście wydawało się przesądzone. - Wtedy miał jednak menedżera, który zażądał ogromnych pieniędzy, i kiedy nie przystaliśmy na jego warunki, nawet nie pozwolił zawodnikowi zdjąć dresu. Z tego, co wiem, Misković już z nim się rozstał, jest wolny i chętnie by do nas przyszedł. Na pierwszych treningach jeszcze by go nie było, ale niewykluczone, że pojawi się w niedalekiej przyszłości - dodaje menedżer.

Dziś firma ITI, która w grudniu podpisała z Pol-Motem umowę przedwstępną dotyczącą zakupu 80 proc. akcji KP Legia, wznawia audyt. Będzie kontynuować przeglądanie ksiąg rachunkowych zawieszone ze względu na przerwę świąteczno-noworoczną. Przez cały czas "rękę na pulsie" trzyma Stanko Svitlica. Najskuteczniejszy piłkarz Legii, który wakacje spędza w Belgradzie chce być na bieżąco i wiedzieć czy jego klub przejdzie w ręce możnego sponsora, czy nadal będzie klepać biedę. Od tego być może uzależnia decyzję o ewentualnym pozostaniu. Na razie jak mówi ma wiele ofert z innych klubów i ciągle z nimi rozmawia. - Boimy się tylko, żeby już teraz nie podpisał z kimś umowy przedwstępnej, na mocy której odszedłby od nas co prawda dopiero w czerwcu, ale za to za darmo (za pół roku Svitlicy kończy się kontrakt z Legią - red.). Z drugiej jednak strony Stanko zawsze powtarzał, że zamierza być wobec nas lojalny. Musimy więc mu wierzyć - mówi Olędzki.

Mimo pojawiających się gdzieniegdzie plotek Svitlica nie powiedział, że spóźni się na pierwszy w tym roku trening Legii. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami zarówno on, jak i Aleksandar Vuković już w czwartek 8 stycznia mają się pojawić w Warszawie.

Nazgul
05-01-2004, 11:32
Dziś firma ITI, która w grudniu podpisała z Pol-Motem umowę przedwstępną dotyczącą zakupu 80 proc. akcji KP Legia, wznawia audyt. Będzie kontynuować przeglądanie ksiąg rachunkowych zawieszone ze względu na przerwę świąteczno-noworoczną. Przez cały czas "rękę na pulsie" trzyma Stanko Svitlica. Najskuteczniejszy piłkarz Legii, który wakacje spędza w Belgradzie chce być na bieżąco i wiedzieć czy jego klub przejdzie w ręce możnego sponsora, czy nadal będzie klepać biedę. Od tego być może uzależnia decyzję o ewentualnym pozostaniu. Na razie jak mówi ma wiele ofert z innych klubów i ciągle z nimi rozmawia. - Boimy się tylko, żeby już teraz nie podpisał z kimś umowy przedwstępnej, na mocy której odszedłby od nas co prawda dopiero w czerwcu, ale za to za darmo (za pół roku Svitlicy kończy się kontrakt z Legią - red.). Z drugiej jednak strony Stanko zawsze powtarzał, że zamierza być wobec nas lojalny. Musimy więc mu wierzyć - mówi Olędzki.

On jak już wcześniej napisałem sprawia pozory lojalności a wcale lojalny nie jest. A klub jak widac tańczy jak mu Svitlica gra. Ktoś ma jeszcze wątpliwości?

Kempes
05-01-2004, 11:36
Niestety chcąc nie chcąc klub chyba nie ma wielkiej alternatywy
i w związku z sytuacją kadrową nie jest w stanie w jakims stopniu postawic na swoje i sprzedac go ( o ile to możliwe ) teraz bądź w jakims stopniu niedopuscic do gry 8o

kamyk
05-01-2004, 15:18
Białkowski od lipca w Legii?
2004-01-05 | 15:07 | czytań: 73 | Adam Dawidziuk | na podst. PS

Kilka tygodni temu przez łamy prasowe przeszła mała wojna - rozpętana przez dziennikarzy jeszcze wtedy walczącego z Legią "PS", która dotyczyła transferu utalentowanego bramkarza Olimpii Elbląg, Bartosza Białkowskiego. Rodzice zawodnika podpisali z menadżerem Legii, Januszem Olędzkim umowę wstępną, a następnie chcieli się z niej wycofać, kwestionując jej moc prawną. Teraz okazuje się, że podpisany dokument jest ważny i Białkowski od lipca 2004 roku zostanie zawodnikiem Legii. - Na 70 procent do końca sezonu pozostaję w Elblągu, a potem zostanę piłkarzem Legii. Umowa, którą podpisali moi rodzice, jest wiążąca. Szczerze mówiąc, wolałbym jej nie mieć i w spokoju rozważać wszystkie oferty, wybrać tę najlepszą. Niestety wydaje mi się, że rodzice nie za bardzo wiedzieli, co podpisują - powiedział Białkowski.

kamyk
06-01-2004, 08:08
Transfery, pieniążki...
2004-01-06 | 07:50 | czytań: 27 | Michał Łukasik | ŻW

- Nie po raz pierwszy twierdzę, że byłoby nonsensem sprowadzanie do klubu nowych zawodników, w sytuacji, gdy nie możemy zaspokoić zobowiązań tych, których mamy - mówi dyrektor sportowy warszawskiej Legii Jerzy Engel. - Choć rozglądamy się. Dzisiaj nie stać nas na zakupy, ale może jutro... Już w styczniu podpiszemy wstępną umowę z kilkoma piłkarzami, którzy pojawiliby się jednak dopiero w czerwcu. Poszukujemy gracza na lewą stronę obrony. Kandydują na tę pozycję Bośniak z Partizana Belgrad Nenad Misković oraz dwóch innych, których nazwisk nie mogę ujawnić - to reprezentant jednego z krajów bałkańskich i Afrykanin. Nie jesteśmy w tej sytuacji zainteresowani Bułgarem Zdrawko Stankowem - dodaje Engel.

Dodajmy, że kłopoty Legii nie zniknęły z nowym rokiem. Za kilka dni piłkarze mają przejść badania lekarskie na AWF. Klub zalega jednak z zapłatą za poprzednią usługę i uczelnia postawiła warunek: albo regulujecie oba rachunki, albo szukajcie naiwnych gdzie indziej... To tylko 12 tys. zł. Tylko skąd je wziąć?... Jerzy Engel, podobnie jak zawodnicy, nie otrzymuje wynagrodzenia od sierpnia 2003 r.

Raffi
10-01-2004, 00:55
Stasiak w Legii?

jar 10-01-2004, ostatnia aktualizacja 09-01-2004 20:27

Legia chce kupić z Widzewa Michała Stasiaka w zamian za kilku swoich zawodników - twierdzi Andrzej Grajewski, menedżer łódzkiego klubu. - Ja w Legii? Nigdy! - mówi 23-letni obrońca. Podobno dostał też ofertę z Wisły Kraków

Po zakończeniu rundy jesiennej Stasiak pokłócił się z Grajewskim. A kiedy powiedział, że "w Widzewie zarabia na frytki", został odsunięty od składu. Jego kontrakt z Widzewem kończy się w czerwcu, a klub, który chciałby go teraz kupić, musi zapłacić 400 tys. zł.

Dotychczas oferty wypożyczenia podstawowego piłkarza reprezentacji olimpijskiej złożyły czołowe zespoły II ligi: Zagłębie Lubin (chce go wymienić na innego eks-"olimpijczyka" Krzysztofa Kazimierczaka) i GKS Bełchatów. Jednak do Lubina nie chce przenieść się zawodnik, zaś Bełchatów nie jest w stanie spełnić żądań Widzewa.

Wczoraj z propozycją transakcji wymiennej wystąpiła Legia. - Chętnie wzięlibyśmy Wojciecha Szalę i Radosława Wróblewskiego, ale nie bylibyśmy w stanie spełnić i ich żądań finansowych - twierdzi szef Widzewa. Według Grajewskiego kontrakty zawodników Legii przekraczają 300 tys. zł rocznie.

W Widzewie twierdzą, że Stasiak dostał propozycję z Wisły Kraków, dlatego chce doczekać do końca kontraktu.

Inny widzewiak odsunięty od drużyny - Piotr Włodarczyk - był na testach w LR Ahlen (2. Bundesliga), ale nie podpisał kontraktu. Być może wyjedzie do Rosji, skąd ma aż trzy oferty.
Potraktujmy to z lekkim przymrużeniem oka 8)

kamyk
10-01-2004, 11:35
Pół miliona dolarów za Vukovicia

Klub rosyjskiej ekstraklasy Szinnik Jarosławl jest gotowy zapłacić pół miliona dolarów za rozgrywającego warszawskiej Legii Aleksandra Vukovicia - informuje "Tempo".

Dla stołecznego klubu byłby to poważny zastrzyk finansowy, który pozwoliłby uregulować część zaległości wobec piłkarzy.

Problem jednak w tym, że Vukovic nie zamierza przenosić się do Jarosławla, więc prawdopodobnie nie dojdzie do transakcji.

W Szinniku rezerwowym bramkarzem jest były legionista Radostin Stanew.



i za to trzeba szanowac VUko!!!

emde
10-01-2004, 11:43
Stanew jest tam drugim?? Hehe w Polsce byl najlepszym bramkarzem w lidze i pojechal do Rosji siedziec na lawie...

Woytek
10-01-2004, 13:58
Problem jednak w tym, że Vukovic nie zamierza przenosić się do Jarosławla, więc prawdopodobnie nie dojdzie do transakcji.

i za to trzeba szanowac VUko!!!


dokladnie:) dzis spytalismy go na temat tego szinnika, ale zareagowal natychmastowo? "Szinnik? Nigdy w zyciu!" :-)
wiec raczej nie mamy sie co obawiac

Raffi
10-01-2004, 16:13
Jeżeli jesteśmy już w temacie "Nigdy w życiu", to tu coś a propos:
małe co neco o Stasiaku (http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=302)

Nazgul
10-01-2004, 22:39
Ups...
"Nigdy w życiu" to mocna deklaracja. Jakoś mam wrażenie, że właśnie dlatego wyjazd Vuko do Rosji jest prawdopodobny. Zresztą podobnie, jak pojawienie się Stasiaka w Warszawie :)

Raffi
13-01-2004, 08:58
Stanko Svitlica wraca w środę


mac 12-01-2004, ostatnia aktualizacja 12-01-2004 22:02

W środę wieczorem będę w Warszawie. Jeżeli nic się nie zmieni, w sobotę wyjeżdżam z Legią na zgrupowanie do Szczyrku - mówi Stanko Svitlica

Król strzelców polskiej ligi ubiegłego sezonu, także najskuteczniejszy napastnik stołecznej drużyny w obecnych rozgrywkach nie rozpoczął przygotowań do rundy wiosennej z Legią, ponieważ jak stwierdził musiał dłużej zostać w Belgradzie. Powód to rozmowy z menedżerami klubów chcących zatrudnić serbskiego napastnika.

- Niektóre były mniej, niektóre bardziej konkretne. Wszyscy jednak doskonale wiedzą, że mam z Legią kontrakt do czerwca i najchętniej każdy zatrudniłby mnie dopiero w lecie, nie płacąc odstępnego mojemu klubowi. Nie brakowało propozycji, bym już teraz podpisał umowę przedwstępną z jakimś klubem i w czerwcu przeszedł do niego za darmo. Ja jednak nie chciałem tego robić, żeby Legia dostała za mnie pieniądze - powtarza Svitlica.

Na temat tego, z jakimi klubami prowadzi rozmowy, Serb milczy. A informacji z prasy francuskiej (w rubryce możliwe transfery), niemieckich i rosyjskich stron internetowych żaden z opisywanych klubów z tych krajów nie potwierdził. Także Legia zaprzecza, że ktokolwiek kontaktował się z nią w sprawie Svitlicy.

- Nasi zawodnicy nie mają w tej chwili żadnych propozycji - stwierdził prezes Legii Edward Trylnik na ubiegłotygodniowej konferencji prasowej zwołanej z okazji podpisania umowy z firmą Liberty.

Chociaż nie do końca jest to prawdą. Rosjanie (Szinnik Jarosław) chcieli przecież rodaka Svitlicy Aleksandara Vukovicia, a Francuzi (Guingamp) Marka Saganowskiego. Propozycje mają też piłkarze z drugiego szeregu - Łukasz Załuska z Jagiellonii Białystok, Maciej Wojtaś z Kolportera Kielce i Ceramiki Opoczno, a Moussa Yahaya może przenieść się na Cypr. Ale faktycznie poza Załuską żadna z tych opcji to nie jest oficjalna oferta. - O Yahayę pytanie z Cypru przyszło jeszcze w listopadzie. Ale nie od żadnego konkretnego klubu, tylko od badających rynek menedżerów - mówi menedżer Legii Janusz Olędzki.

Svitlica tak czy owak zdecydował się wracać. Już w niedzielę dzwonił na Łazienkowską, informując, że w środę wieczorem dotrze do Warszawy z Belgradu, przez Wiedeń. - Zastrzegł jednak, że zawsze coś w jego sytuacji może się zmienić - ostrzega Olędzki. - W każdej chwili ktoś jeszcze może zadzwonić z ofertą - mówi zawodnik. - Czy zdążę jeszcze potrenować z Legią przed wyjazdem do Szczyrku? Nie wiem, wyjazd jest w piątek, a ja ostatnio byłem przeziębiony.

Legia tymczasem nie tylko trenuje od ostatniej soboty, w piątek zawodnicy przeszli badania wydolnościowe. Wszyscy oprócz Svitlicy, Manuela Garcii (wraca z Argentyny 20 stycznia, wcześniej nie udało się załatwić biletów) i Dicksona Choto (jego powrót jest zapowiadany na początek lutego). - To nie problem. Uzupełnimy badania w późniejszym terminie. Zresztą zobaczymy, czy na pewno będą potrzebne, bo przecież należałoby je przeprowadzić już po obozie w Szczyrku, na zupełnie innym etapie niż te, które dotyczyły reszty drużyny - mówi trener Dariusz Kubicki.

Konkluzja jest więc taka. Svitlica na razie z Legią zostaje (chociaż to, że wraca do Warszawy, nie rozstrzyga o niczym, ponieważ zawsze mówił, że nawet gdyby odchodził, to i tak przyjechałby się pożegnać). 5 lutego ma ostatecznie się rozstrzygnąć, czy ITI kupuje warszawski klub od Pol-Motu. Jeżeli nie, to Svitlica może zmienić barwy klubowe. A z miejsca, za określone pieniądze (500 tys. euro) skłonni byliby go wziąć tylko Rosjanie. - Liga rosyjska nie odpowiada moim ambicjom - mówił niedawno w wywiadzie dla "Gazety". - Życie jednak jest krótkie i niczego nie można wykluczyć.

kamyk
13-01-2004, 12:11
Vuko negocjuje?
2004-01-13 | 09:39 | czytań: 70 | Adam Dawidziuk | na podst. PS

Mimo, że przed kilkoma dniami odrzucił ofertę z rosyjskiego Szinnika Jarosław, dalej nie wiadomo, czy dalej będzie reprezentował barwy Legii Warszawa. Aleksandarowi Vukoviciowi - bo o nim mowa - w czerwcu bieżącego roku kończy się kontrakt z warszawskim klubem. "Aco" ciągle się waha, ale wiadomo jest, że swoją przyszłość na Łazienkowskiej uzależnia od tego, czy ITI przejmie 80% udziałów Pol-Motu, czy nie. - Jeżeli w klubie będą pieniądze i nowi piłkarze, to kto wie czy nie przedłużę umowy z Legią - mówi. Zgodnie z przepisami, pół roku przed wygaśnięciem umowy zawodnik może podjąć rozmowy z potencjalnymi pracodawcami. Przy Łazienkowskiej słychać pogłoski, iż Vuko takowe już podjął. Jednak nie są to sprawdzone informacje.

Gdyby Vukovic zdecydował się jednak na odejście z Legii, jego miejsce zajmie pomocnik Odry Wodzisław, Marcin Nowacki.

Raffi
14-01-2004, 01:16
Zieliński w Chicago Fire?


Dariusz Tuzimek 14-01-2004, ostatnia aktualizacja 13-01-2004 18:09

Czy można sprzedać 36-letniego polskiego piłkarza za granicę? Można. 8- 8o 8- 8- Obrońca Legii Jacek Zieliński otrzymał wstepną propozycję gry w zespole MLS - Chicago Fire!

Amerykanie chcą mieć w składzie polskiego zawodnika, bo Chicago jest największym skupiskiem Polonii na świecie. W Fire grali już trzej Polacy: Roman Kosecki, Jerzy Podbrożny i Piotr Nowak (obecnie trener innego zespołu MLS - D.C. United), ale od czasu, gdy ten ostatni zakończył karierę, Polacy rzadziej przychodzą na mecze piłkarzy z Chicago.

- Działacze Fire mają jednak określone wymagania - mówi Sylwester Klarowicz, Polak z amerykańskim paszportem, który pilotuje tę sprawę. - Peter Wilt, generalny menedżer Fire, chce, żeby to był bardzo znany polski zawodnik, ale koniecznie obrońca, bo w tej formacji zespół wymaga wzmocnień. Kandydatura Jacka pasuje do tych kryteriów jak ulał - mówi.

Szczegóły kontraktu mają być dopiero ustalane, ale wiadomo, że obrońca Legii mógłby liczyć w USA na dużo większe zarobki niż te, które ma w klubie z Łazienkowskiej.

- Sprawa mocno mnie zaintrygowała - mówi Jacek Zieliński. - Nie zamierzałem się co prawda ruszać z Legii, do której jestem przywiązany, ale na razie nikt nie wie, jaka będzie przyszłość klubu. Mnie się kończy kontrakt w czerwcu i nie wiem, czy dostanę propozycję przedłużenia umowy, czy może zostania na Łazienkowskiej w roli trenera, czy też nie będzie żadnej oferty. Na razie wszyscy oczekujemy, aż wyjaśni się kwestia z wejściem ITI do Legii. Nie ukrywam, że propozycja z USA jest atrakcyjna finansowo, a pieniądze kontraktowe są tam pewne. Na razie muszę poczekać, aż poznam wszystkie szczegóły tej oferty. Ale chyba już zacznę się uczyć angielskiego - kończy Zieliński i dodaje z uśmiechem: - O pierwsze lekcje poproszę moją córkę, która z angielskim radzi sobie znakomicie.

W czerwcu, bezpośrednio po zakończeniu ligi, legioniści mogą pojechać do USA na turniej z udziałem Chicago Fire, innego zespołu MLS oraz drużyny z I ligi Meksyku. Amerykanie z Fire chcą jednak wiedzieć, ile zażądałaby Legia za udział w takiej imprezie. 8- 8o

kamyk
14-01-2004, 09:19
Zieliński w Chicago Fire?


Dariusz Tuzimek 14-01-2004, ostatnia aktualizacja 13-01-2004 18:09

Czy można sprzedać 36-letniego polskiego piłkarza za granicę? Można. 8- 8o 8- 8- Obrońca Legii Jacek Zieliński otrzymał wstepną propozycję gry w zespole MLS - Chicago Fire!

Amerykanie chcą mieć w składzie polskiego zawodnika, bo Chicago jest największym skupiskiem Polonii na świecie. W Fire grali już trzej Polacy: Roman Kosecki, Jerzy Podbrożny i Piotr Nowak (obecnie trener innego zespołu MLS - D.C. United), ale od czasu, gdy ten ostatni zakończył karierę, Polacy rzadziej przychodzą na mecze piłkarzy z Chicago.

- Działacze Fire mają jednak określone wymagania - mówi Sylwester Klarowicz, Polak z amerykańskim paszportem, który pilotuje tę sprawę. - Peter Wilt, generalny menedżer Fire, chce, żeby to był bardzo znany polski zawodnik, ale koniecznie obrońca, bo w tej formacji zespół wymaga wzmocnień. Kandydatura Jacka pasuje do tych kryteriów jak ulał - mówi.

Szczegóły kontraktu mają być dopiero ustalane, ale wiadomo, że obrońca Legii mógłby liczyć w USA na dużo większe zarobki niż te, które ma w klubie z Łazienkowskiej.

- Sprawa mocno mnie zaintrygowała - mówi Jacek Zieliński. - Nie zamierzałem się co prawda ruszać z Legii, do której jestem przywiązany, ale na razie nikt nie wie, jaka będzie przyszłość klubu. Mnie się kończy kontrakt w czerwcu i nie wiem, czy dostanę propozycję przedłużenia umowy, czy może zostania na Łazienkowskiej w roli trenera, czy też nie będzie żadnej oferty. Na razie wszyscy oczekujemy, aż wyjaśni się kwestia z wejściem ITI do Legii. Nie ukrywam, że propozycja z USA jest atrakcyjna finansowo, a pieniądze kontraktowe są tam pewne. Na razie muszę poczekać, aż poznam wszystkie szczegóły tej oferty. Ale chyba już zacznę się uczyć angielskiego - kończy Zieliński i dodaje z uśmiechem: - O pierwsze lekcje poproszę moją córkę, która z angielskim radzi sobie znakomicie.

W czerwcu, bezpośrednio po zakończeniu ligi, legioniści mogą pojechać do USA na turniej z udziałem Chicago Fire, innego zespołu MLS oraz drużyny z I ligi Meksyku. Amerykanie z Fire chcą jednak wiedzieć, ile zażądałaby Legia za udział w takiej imprezie. 8- 8o

8- 8o jest coraz gorzej druzyna nam sie sypie :((((

marecki
14-01-2004, 09:37
Zieliński w Chicago Fire?


Dariusz Tuzimek 14-01-2004, ostatnia aktualizacja 13-01-2004 18:09

Czy można sprzedać 36-letniego polskiego piłkarza za granicę? Można. 8- 8o 8- 8- Obrońca Legii Jacek Zieliński otrzymał wstepną propozycję gry w zespole MLS - Chicago Fire!

Amerykanie chcą mieć w składzie polskiego zawodnika, bo Chicago jest największym skupiskiem Polonii na świecie. W Fire grali już trzej Polacy: Roman Kosecki, Jerzy Podbrożny i Piotr Nowak (obecnie trener innego zespołu MLS - D.C. United), ale od czasu, gdy ten ostatni zakończył karierę, Polacy rzadziej przychodzą na mecze piłkarzy z Chicago.

- Działacze Fire mają jednak określone wymagania - mówi Sylwester Klarowicz, Polak z amerykańskim paszportem, który pilotuje tę sprawę. - Peter Wilt, generalny menedżer Fire, chce, żeby to był bardzo znany polski zawodnik, ale koniecznie obrońca, bo w tej formacji zespół wymaga wzmocnień. Kandydatura Jacka pasuje do tych kryteriów jak ulał - mówi.

Szczegóły kontraktu mają być dopiero ustalane, ale wiadomo, że obrońca Legii mógłby liczyć w USA na dużo większe zarobki niż te, które ma w klubie z Łazienkowskiej.

- Sprawa mocno mnie zaintrygowała - mówi Jacek Zieliński. - Nie zamierzałem się co prawda ruszać z Legii, do której jestem przywiązany, ale na razie nikt nie wie, jaka będzie przyszłość klubu. Mnie się kończy kontrakt w czerwcu i nie wiem, czy dostanę propozycję przedłużenia umowy, czy może zostania na Łazienkowskiej w roli trenera, czy też nie będzie żadnej oferty. Na razie wszyscy oczekujemy, aż wyjaśni się kwestia z wejściem ITI do Legii. Nie ukrywam, że propozycja z USA jest atrakcyjna finansowo, a pieniądze kontraktowe są tam pewne. Na razie muszę poczekać, aż poznam wszystkie szczegóły tej oferty. Ale chyba już zacznę się uczyć angielskiego - kończy Zieliński i dodaje z uśmiechem: - O pierwsze lekcje poproszę moją córkę, która z angielskim radzi sobie znakomicie.

W czerwcu, bezpośrednio po zakończeniu ligi, legioniści mogą pojechać do USA na turniej z udziałem Chicago Fire, innego zespołu MLS oraz drużyny z I ligi Meksyku. Amerykanie z Fire chcą jednak wiedzieć, ile zażądałaby Legia za udział w takiej imprezie. 8- 8o

niech jedzie!
powaznie
nalezy sie chyba facetowi
tylko nie bylo by pozegnalnego meczu 8o
a mial byc wyjatkowy 8o

Raffi
14-01-2004, 10:52
Olszar w Legii czy w Wiśle?
14 styczeń 2004

- Nie ukrywam, że jestem już dogadany z Legią i Wisłą. Muszę tylko dokonać wyboru. - mówi Sebastian Olszar.

- Jest jeszcze podobno propozycja z pierwszej ligi angielskiej, ale ja tak bardzo chcę wrócić do kraju, że nie rozważam już innych wariantów - dodał.

[ więcej w "Sporcie" ]
CZy ja o czymś nie wiem?

Beny
14-01-2004, 10:53
Olszar w Legii czy w Wiśle?
14 styczeń 2004

- Nie ukrywam, że jestem już dogadany z Legią i Wisłą. Muszę tylko dokonać wyboru. - mówi Sebastian Olszar.

- Jest jeszcze podobno propozycja z pierwszej ligi angielskiej, ale ja tak bardzo chcę wrócić do kraju, że nie rozważam już innych wariantów - dodał.

[ więcej w "Sporcie" ]
CZy ja o czymś nie wiem?

Tym razem chyba nie więcej od nas. 8-

kamyk
14-01-2004, 11:25
Olszar w Legii czy w Wiśle?
14 styczeń 2004

- Nie ukrywam, że jestem już dogadany z Legią i Wisłą. Muszę tylko dokonać wyboru. - mówi Sebastian Olszar.

- Jest jeszcze podobno propozycja z pierwszej ligi angielskiej, ale ja tak bardzo chcę wrócić do kraju, że nie rozważam już innych wariantów - dodał.

[ więcej w "Sporcie" ]
CZy ja o czymś nie wiem?

Tym razem chyba nie więcej od nas. 8-


8- w szoku jestem skad te info jest Ps ? no niezle Olszar nie by był taki zły :)wsumie było by to powazne zmocnienie składu:)

Raffi
14-01-2004, 11:49
No, ze śląskiej mutacji PS. Ciężko jednak się spodziewać, że przejdzie do nas, jeżeli nie będzie miał pewności, że będą mu płacili.....

Beny
14-01-2004, 11:56
No, ze śląskiej mutacji PS. Ciężko jednak się spodziewać, że przejdzie do nas, jeżeli nie będzie miał pewności, że będą mu płacili.....

Dokładnie. A poza tym mam wrażenie, że to wymysł dziennikarzy, korzystających z tego, że nie wiadomo jeszcze co ze Stanko, a i Sagan coś ostatnio marudził... :/

Mini
14-01-2004, 13:48
Olszar ? hmm młody jest ale jego gra w meczach młodzieżówki była powiedzmy sobie średnia.
ale ja nie wiem jak można się wachać miedzy Legią a Wisłą :>
tylko że na następce Stanko to on za słaby jest. obym się mylił i niech przyjdzie i udowodni ze się mylę. napewno bedzie wzmocnieniem.

Nazgul
14-01-2004, 22:28
Jeśli chodzi o Jacka to pora, żeby przed emeryturą piłkarską trochę zarobił, zresztą MLS nie jest ligą słąbą i Zieliński może jeszcze pokazać klasę - w końcu starsi od niego jeszcze grają na odpowiednim poziomie. Dla Legii to też by było nieźle - zwolniłoby się miejsce dla np. Gmitrzuka który już jest IMO dobrym piłkarzem a tylko marnuje się w rezerwach...

Raffi
14-01-2004, 23:34
Kilka minut po 19-tej wylądował lotem przez Wiedeń serbski napastnik warszawskiej Legii - Stanko Svitlica. (http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=346)

Co do Olszara....
- "Prosze pana, jeśli my mamy wobec własnych zawodników zaległości kontraktowe to o jakich transferach mamy mówić?...." (http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=349)

jarcyś
14-01-2004, 23:37
Zieliński w Chicago Fire?


Dariusz Tuzimek 14-01-2004, ostatnia aktualizacja 13-01-2004 18:09

Czy można sprzedać 36-letniego polskiego piłkarza za granicę? Można. 8- 8o 8- 8- Obrońca Legii Jacek Zieliński otrzymał wstepną propozycję gry w zespole MLS - Chicago Fire!

Amerykanie chcą mieć w składzie polskiego zawodnika, bo Chicago jest największym skupiskiem Polonii na świecie. W Fire grali już trzej Polacy: Roman Kosecki, Jerzy Podbrożny i Piotr Nowak (obecnie trener innego zespołu MLS - D.C. United), ale od czasu, gdy ten ostatni zakończył karierę, Polacy rzadziej przychodzą na mecze piłkarzy z Chicago.

- Działacze Fire mają jednak określone wymagania - mówi Sylwester Klarowicz, Polak z amerykańskim paszportem, który pilotuje tę sprawę. - Peter Wilt, generalny menedżer Fire, chce, żeby to był bardzo znany polski zawodnik, ale koniecznie obrońca, bo w tej formacji zespół wymaga wzmocnień. Kandydatura Jacka pasuje do tych kryteriów jak ulał - mówi.

Szczegóły kontraktu mają być dopiero ustalane, ale wiadomo, że obrońca Legii mógłby liczyć w USA na dużo większe zarobki niż te, które ma w klubie z Łazienkowskiej.

- Sprawa mocno mnie zaintrygowała - mówi Jacek Zieliński. - Nie zamierzałem się co prawda ruszać z Legii, do której jestem przywiązany, ale na razie nikt nie wie, jaka będzie przyszłość klubu. Mnie się kończy kontrakt w czerwcu i nie wiem, czy dostanę propozycję przedłużenia umowy, czy może zostania na Łazienkowskiej w roli trenera, czy też nie będzie żadnej oferty. Na razie wszyscy oczekujemy, aż wyjaśni się kwestia z wejściem ITI do Legii. Nie ukrywam, że propozycja z USA jest atrakcyjna finansowo, a pieniądze kontraktowe są tam pewne. Na razie muszę poczekać, aż poznam wszystkie szczegóły tej oferty. Ale chyba już zacznę się uczyć angielskiego - kończy Zieliński i dodaje z uśmiechem: - O pierwsze lekcje poproszę moją córkę, która z angielskim radzi sobie znakomicie.

W czerwcu, bezpośrednio po zakończeniu ligi, legioniści mogą pojechać do USA na turniej z udziałem Chicago Fire, innego zespołu MLS oraz drużyny z I ligi Meksyku. Amerykanie z Fire chcą jednak wiedzieć, ile zażądałaby Legia za udział w takiej imprezie. 8- 8o

nie.

nie !

nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!

Kawa
15-01-2004, 00:24
Jesli Jacek miałby odejść- czego bym niechciał, ale do czego ma prawo- to dobrze by było zeby rozegrał ostatni mecz na Legii np.pierwszy w nowej rundzie. Byłoby to jego pozegnanie z nami i nasz mozliwość do podziekowań.

MaxyM_
15-01-2004, 01:04
Bravo!

Żeby JAcek na stare lata musiał z klubu odchodzić.

Co oni z nami wyprawiają!?

marecki
15-01-2004, 01:54
Bravo!

Żeby JAcek na stare lata musiał z klubu odchodzić.

Co oni z nami wyprawiają!?

niech idzie! niech zarobi

rok dwa...

i niech wraca ,jako trener :]

Beny
15-01-2004, 07:25
Bravo!

Żeby JAcek na stare lata musiał z klubu odchodzić.

Co oni z nami wyprawiają!?

niech idzie! niech zarobi

rok dwa...

i niech wraca ,jako trener :]

Jestem takiego samego zdania.

Zrobił dla nas wiele.

Zawsze będziemy Go szanować. :+:


A teraz ma ostatnią szansę na zarobienie zielońców.

Niech jedzie. :)

kamyk
15-01-2004, 07:43
Jerzy Engel o Olszarze
2004-01-15 | 01:39 | czytań: 31 | Adam Dawidziuk | gazeta.pl

- Jestem po rozmowach z Wisłą Kraków i Legią. Muszę się tylko zdecydować - mówi Sebastian Olszar. Napastnik reprezentacji młodzieżowej, w przeszłości w Górniku Zabrze, ostatnio był zawodnikiem Admiry Wacker Wiedeń. Teraz szuka klubu. - Mamy tutaj ten sam problem co zwykle - komentuje dyrektor Jerzy Engel. - Każdy zawodnik, który zamieni z nami słowo, mówi potem, że z nami rozmawiał, bo to dobrze brzmi. Ja rozmawiałem towarzysko z wieloma piłkarzami, np. z Marcinem Nowackim na balu "Piłki Nożnej", z czego później próbowano zrobić historię. Legia, dopóki nie ureguluje swojej sytuacji finansowej, nie zamierza zatrudniać żadnych znanych nowych piłkarzy. Byłoby to nie fair wobec tych, których mamy u siebie - zakończył.

Q_(L)
15-01-2004, 08:55
Bravo!
Żeby JAcek na stare lata musiał z klubu odchodzić.
Co oni z nami wyprawiają!?

niech idzie! niech zarobi
rok dwa...
i niech wraca ,jako trener :]

Jestem takiego samego zdania.
Zrobił dla nas wiele.
Zawsze będziemy Go szanować. :+:

A teraz ma ostatnią szansę na zarobienie zielońców.
Niech jedzie. :)

Niby wszystko się zgadza 8- , myślę podobnie, ale kto go zastapi :hmm:

Beny
15-01-2004, 09:04
Niby wszystko się zgadza 8- , myślę podobnie, ale kto go zastapi :hmm:

Hmm..., Andy Bara? :> ;)

A tak na serio, to Zielu póki co jest nie do zastąpienia. W obronie jest jeszcze Beret, Dixi, Jarza, Gmitrzuk, ... Cały problem teraz w tym, aby kadra trenerska przygotowała ich jak najlepiej i znalazła następców (w dwójce, w niższych ligach). Wiedzieliśmy wszyscy, że Jacka kiedyś zabraknie, więc chyba jakiś "Plab B" został w klubie opracowany. Również na wypadek kontuzji i kartek innych obrónćow...

MaxyM_
15-01-2004, 09:12
Ja nie mówię, że Jackowi się nie należy możliwość wyjazdu i zrobienia pieniędzy na koniec kariery. Natomiast dla mnie jest to przykre, że zawodnik, który nigdy wcześniej nie wyjechał i nie musiał tego robić pod koniec swojego zawodu musi jechać za granicę, by zarabiać na chleb. Przykre, że doczekaliśmy działaczy, którzy nie robią nic aby nie musiał wyjeżdżać. W każdym normalnym klubie zarządzający zrobiliby wszystko aby go zatrzymać. Przecież można mu zaproponować posadę asystenta trenera i piłkarza.

Q_(L)
15-01-2004, 09:18
Ja nie mówię, że Jackowi się nie należy możliwość wyjazdu i zrobienia pieniędzy na koniec kariery. Natomiast dla mnie jest to przykre, że zawodnik, który nigdy wcześniej nie wyjechał i nie musiał tego robić pod koniec swojego zawodu musi jechać za granicę, by zarabiać na chleb. Przykre, że doczekaliśmy działaczy, którzy nie robią nic aby nie musiał wyjeżdżać. W każdym normalnym klubie zarządzający zrobiliby wszystko aby go zatrzymać.

100% racji


Przecież można mu zaproponować posadę asystenta trenera i piłkarza.

Tutaj też powinno sie płacić no i jednak nie wiadomo jak potoczy się sprawa z ITI. Zakładając, że przejmą Legię, mogą mieć inną koncepcję na kadrę trenerską Pan Jacek może zostac na lodzie 8o

Beny
15-01-2004, 09:20
Ja nie mówię, że Jackowi się nie należy możliwość wyjazdu i zrobienia pieniędzy na koniec kariery. Natomiast dla mnie jest to przykre, że zawodnik, który nigdy wcześniej nie wyjechał i nie musiał tego robić pod koniec swojego zawodu musi jechać za granicę, by zarabiać na chleb. Przykre, że doczekaliśmy działaczy, którzy nie robią nic aby nie musiał wyjeżdżać. W każdym normalnym klubie zarządzający zrobiliby wszystko aby go zatrzymać.

100% racji

8)




Przecież można mu zaproponować posadę asystenta trenera i piłkarza.


Tutaj też powinno sie płacić no i jednak nie wiadomo jak potoczy się sprawa z ITI. Zakładając, że przejmą Legię, mogą mieć inną koncepcję na kadrę trenerską Pan Jacek może zostac na lodzie 8o

Otóż to. :/

kamyk
15-01-2004, 11:48
Olszar w Austrii: Nieludzki prezes Admiry

Sebastian Olszar chce wrócić do Polski. Jest szansa, że na wiosnę będzie grał w Legii Warszawa – czytamy w „Fakcie”.

Stołeczny klub nie ma pieniędzy. Ojciec i menedżer piłkarza Marek Olszar, nie widzi w tym problemu: - Dla mojego syna pieniądze nie są w tej chwili najważniejsze. Wiemy o kłopotach Legii, ale to jest jeden z najlepszych polskich klubów. Najważniejsze dla syna jest w tej chwili powrót i odbudowanie psychiki.

Olszar nie chce grać w austriackiej Admirze Wacker i nie chodzi mu tylko o to, że nie ma miejsca w podstawowym składzie.

- On nie może patrzyć na Wiedeń. Ulice tego miasta przypominają mu narzeczoną, która niedawno zginęła w wypadku. Prezes Admiry wie o tym, ale nie chce się zgodzić na odejście syna. To nieludzkie. Wierzę, że jeszcze w tym tygodniu osiągniemy kompromis. Admirę obowiązuje pewna dżentelmeńska umowa – zakończył tajemniczo Marek Olszar.


wsumie to tylko Fakt ale cos moze na rzeczy jest.... juz sam nie wiem

Raffi
15-01-2004, 11:54
Przegląd o tym samym, a jak przegląd to musimy podzielić prez cztery, ale przeczytajcie


Legia czy Wisła?

PREZYDENT Admiry-Wacker Wiedeń nie chce wyrazić zgody na transfer Sebastiana Olszara. Klub ze stolicy Austrii sprzedał do drużyny SC Interwetten 22-letniego napastnika Joachima Parapatitsa i nie ma zamiaru jeszcze bardziej uszczuplać przedniej formacji. - Szef Admiry Hans Werner-Weiss stwierdził, że za późno dowiedział się o tym, że Sebastian zamierza zmienić klub i teraz nie chce go puścić - mówi Marek Olszar (na zdjęciu), ojciec i menedżer zawodnika. - Jednak my rozmawialiśmy jeszcze w grudniu, już wtedy syn mówił, że chciałby przenieść się do Wisły. Mogę powiedzieć, że już jestem z tym klubem dogadany, ale teraz sprawa utknęła w martwym punkcie. Na razie żadnych negocjacji nie będzie, bo moja ostatnia rozmowa z prezydentem Admiry zakończyła się małą kłótnią - wyjaśnia.

Piłkarz nie został jeszcze oficjalnie wyceniony, ale wszystko wskazuje na to, że Admira zażąda minimum 150 tysięcy euro. Podobno tę kwotę gotowa jest wyłożyć warszawska Legia, która w rozmowach z piłkarzem była jeszcze bardziej konkretna niż Wisła. Dyrektor klubu Jerzy Engel jest w stałym kontakcie z Olszarami, choć ci oficjalnie niczego nie potwierdzają. Tymczasem dla Legii nawet kasa nie stanowi problemu, znalazł się podobno sponsor, który chce wyłożyć żądaną sumę pieniędzy.

OST

Ostry
16-01-2004, 11:20
. Tymczasem dla Legii nawet kasa nie stanowi problemu, znalazł się podobno sponsor, który chce wyłożyć żądaną sumę pieniędzy.


Czy my o czymś nie wiemy? ;)
Wprawdzie napisał to PS,tak więc nic pewnego,ale ja liczę na to,że uda się sprowadzić Olszara.

Raffi
16-01-2004, 14:39
Za stroną oficjalną:

W dniu dzisiejszym Piotr Włodarczyk został zawodnikiem KP Legii Warszawa S.S.A. Po złożeniu podpisów pod umową nowy zawodnik Legii pobrał sprzęt i niezwłocznie udał się do Szczyrku aby dołączyć do reszty drużyny przebywającej na zgrupowaniu. Piotr Włodarczyk będzie reprezentował barwy Legii do czerwca 2006 roku.
No, nieźle mnie zaskoczyli. Mam nadzieję tylko że nikt nie odejdzie. Bo jednak bardziej sobie cenię Stanko i Sagana niż Włodarczyka. Ale może tym razem się przełamie.

Beny
16-01-2004, 14:45
Za stroną oficjalną:

W dniu dzisiejszym Piotr Włodarczyk został zawodnikiem KP Legii Warszawa S.S.A. Po złożeniu podpisów pod umową nowy zawodnik Legii pobrał sprzęt i niezwłocznie udał się do Szczyrku aby dołączyć do reszty drużyny przebywającej na zgrupowaniu. Piotr Włodarczyk będzie reprezentował barwy Legii do czerwca 2006 roku.
No, nieźle mnie zaskoczyli. Mam nadzieję tylko że nikt nie odejdzie. Bo jednak bardziej sobie cenię Stanko i Sagana niż Włodarczyka. Ale może tym razem się przełamie.

8-

update:

Czyli ktoś odejdzie, bo jakoś nie wierzę w zwiększenie rywalizacji w ataku (Stanko, Sagan, Garcia, Włodar i np. jeszcze Wróbel). :hmm:

legart
16-01-2004, 14:54
Za stroną oficjalną:

W dniu dzisiejszym Piotr Włodarczyk został zawodnikiem KP Legii Warszawa S.S.A. Po złożeniu podpisów pod umową nowy zawodnik Legii pobrał sprzęt i niezwłocznie udał się do Szczyrku aby dołączyć do reszty drużyny przebywającej na zgrupowaniu. Piotr Włodarczyk będzie reprezentował barwy Legii do czerwca 2006 roku.
No, nieźle mnie zaskoczyli. Mam nadzieję tylko że nikt nie odejdzie. Bo jednak bardziej sobie cenię Stanko i Sagana niż Włodarczyka. Ale może tym razem się przełamie.

Straszne zaczynam się cieszyć że ktokolwiek przyszedł do Legii 8- , a Włodarczyk to dla mnie drewno okrutne :>

Raffi
16-01-2004, 15:04
Modlę się tylko o to, żeby to był jakiś prywatny inwestor wykładający pieniądze, bo inaczej...... 8o Po wczorajszym spotkaniu jestem raczej umiarkowanym optymistą jeśli chodzi o Sagana (ale tylko na dzień dzisiejszy!), oby nie oznaczało to ubytków kadrowych a jedynie wzmocnienie rywalizacji w ataku.

calagan
16-01-2004, 15:25
Ja sie boje, ze jednak kogos sprzedali - i to niestety z ataku. Pol biedy jak Stanko, ale jesli to Sagan...
Co do Wlodara to hmm. Wirtuozem to on nie jest, ale z dostepnych na rynku to tylko on byl do wziecia. Na Sikorki, Rasiaki, czy inne takie, nie stac nas, a ITI najwczesniej w polowie lutego mogloby jakas kase sypnac.

m84
16-01-2004, 15:29
Ja sie boje, ze jednak kogos sprzedali - i to niestety z ataku. Pol biedy jak Stanko, ale jesli to Sagan...
Co do Wlodara to hmm. Wirtuozem to on nie jest, ale z dostepnych na rynku to tylko on byl do wziecia. Na Sikorki, Rasiaki, czy inne takie, nie stac nas, a ITI najwczesniej w polowie lutego mogloby jakas kase sypnac.

A ja się z tym nie zgadzam. Chyba raczej połowa goli mniej jak się Stanko sprzeda. Nie twierdzę że jest nie do zastępienia ale zrobił tyle dla Legii że jestem daleki od zdania że"pól biedy"jak Stanko odejdzie. A co do Włodarczyka to może coś wreszcie w Legii pokaże. Ja się osobiście cieszę,moim zdaniem umie grać a najważniejsza jest wzmocnienie konkurencji w ataku.

calagan
16-01-2004, 15:37
Pol biedy dlatego, ze konczy mu sie kontrakt i jest na wylocie. Sagan ma dluzsza umowe, a jak go sprzedli i latem odejdzie Stanko to co nam zostanie? Cieslinski z Mierzejem?

Skanda(L)
16-01-2004, 17:01
Za stroną oficjalną:

W dniu dzisiejszym Piotr Włodarczyk został zawodnikiem KP Legii Warszawa S.S.A. Po złożeniu podpisów pod umową nowy zawodnik Legii pobrał sprzęt i niezwłocznie udał się do Szczyrku aby dołączyć do reszty drużyny przebywającej na zgrupowaniu. Piotr Włodarczyk będzie reprezentował barwy Legii do czerwca 2006 roku.
No, nieźle mnie zaskoczyli. Mam nadzieję tylko że nikt nie odejdzie. Bo jednak bardziej sobie cenię Stanko i Sagana niż Włodarczyka. Ale może tym razem się przełamie.

normalnie jestem w szoku 8-
wczoraj im zaplacili (mala) czesc zaleglosci a dzisiaj to.
czyzby ktos sypnal kasa? czy moze kogos sprzedali wlasnie z ataku ze sie tak nagle kasa znalazla? pozyjemy zobaczymy.

Ostry
16-01-2004, 17:19
Dla mnie ten transfer to kompletna niespodzianka 8-
Cały czas działacze podkreślali,że wobec tych dużych zobowiązań nie ma sensu sprowadzać nowych piłkarzy.Aż tu nagle jednak kupili Włodarczyka.W obecnej sytuacji nie powinniśmy na niego narzekać.Miejmy jednak nadzieję,że sprowadzano go,aby zwiększyć konkurencję w ataku,a nie aby zajął miejsce Sagana albo Stanko.

Joker
16-01-2004, 17:30
Nowy napastnik Legii
Napastnik Widzewa Łódź Piotr Włodarczyk podpisał trzyletni kontrakt z Legią Warszawa - poinformował serwis legia.net.
Zawodnik po podpisaniu kontraktu pojechał do Szczyrku, gdzie na zgrupowaniu przebywają piłkarze Legii.
Warszawski klub nie ujawnił kwoty transferu ani szczegółów finansowych kontraktu.
Włodarczyk występował w Legii w latach 1997-1999. Rozegrał 32 mecze, strzelając trzy bramki.
http://sport.onet.pl/855692,wiadomosci.html

Jestem w szoku! 8- znaczy sie Stanko odchodzi :(

Joker
16-01-2004, 17:33
Straszne zaczynam się cieszyć że ktokolwiek przyszedł do Legii 8- , a Włodarczyk to dla mnie drewno okrutne :>

Pamietam ze jak grał w Legii, to był tragiczny. Moim zdaniem to niepotzrebny transfer bo sagan i stanko są lepsi. Chyba ze ktorys z nich odejdzie :(. Ale faktem jest ze to straszne drewno. A za Legijne pieniądze Widzew utzryma sie w 1 lidze. Szkoda.

kamyk
16-01-2004, 17:47
ja tez jestem w szoku ze kupili Włodarczyka mam nadzieje ze to dla zwiekszenia rywalizaci ale obawiam sie ze to dlatego ze ktorys z napastników odchodzi :( mam nadzieje ze się myle!

Mini
16-01-2004, 18:36
:help:

Koko
16-01-2004, 19:01
Jestem bardzo zaskoczony, ale tez sie ciesze :) Wlodar to dobry pilkarz i na pewno sie przyda, pod warunkiem ze nikt nie odejdzie. Bo jesli odejdzie ktorys z napastnikow to moze byc srednio. A tak rywalizacja sie zwiekszy, bo na pewno zaden z tych trzech napastnikow nie lubi siedziec na lawce, a przeciez zostaje jeszcze Garcia, ktory byc moze na wiosne sie przebudzi ;)

Raffi
16-01-2004, 21:17
Panowie, jest nie jest tak źle. Najczarniejszy scenariusz (odejście któregoś z napastników) się chyba (oby!) nie spełni.
Choć w tym przypadku jak zwykle wiele zależy od wejścia (lub nie ) ITI.


Włodarczyk w Legii

Maciej Weber, jar 16-01-2004, ostatnia aktualizacja 16-01-2004 21:34

Piotr Włodarczyk przechodzi z Widzewa do Legii za 200 tys. zł. W piątek wieczorem przyjechał do Szczyrku, gdzie również od piątku na zgrupowaniu przebywają legioniści. - Piłkarz podpisał 2,5-letni kontrakt. Pieniądze na transfer pochodzą od prywatnego sponsora - mówi Jerzy Engel, dyrektor sportowy warszawskiego klubu

Jeszcze dwa dni wcześniej dyrektor mówił "Gazecie", że Legia przed rozpoczęciem rundy wiosennej nie kupi nikogo, ponieważ ma zaległości wobec swoich zawodników, więc wpisywanie na listę płac kogoś nowego byłoby w tej sytuacji zagraniem nieczystym. - Futbol codziennie przynosi niespodzianki - mówi teraz Engel. - Pieniądze wyłożył prywatny inwestor, który chce pozostać w ukryciu. O tym, kto ma płacić Włodarczykowi, zdecyduje się do końca lutego. W tej chwili istotne jest, że piłkarz chce dla nas grać i widzi swoją szansę - dodaje.

Legia interesowała się Włodarczykiem już od pół roku. 27-letni napastnik (186 cm wzrostu, 80 kg wagi, 1 występ w pierwszej reprezentacji, wiele w młodzieżowej) wybrał wtedy ofertę Wisły Kraków, ale po wyjeździe z nią na obóz przygotowawczy larum podniósł właściciel jego karty zawodniczej Andrzej Grajewski. Włodarczyk wrócił więc do Widzewa, z którym ma kontrakt do 30 czerwca tego roku.

Na początku stycznia Grajewski ogłosił, że sprzeda Włodarczyka za 400 tys. zł. Legia przedstawiła właścicielowi Widzewa propozycję. Chciała wziąć napastnika za darmo, w przyszłości wypromować go i podzielić się z łodzianami kwotą uzyskaną z ewentualnego zagranicznego transferu. Grajewski na taką ofertę nie przystał. Potem zaoferował piłkarza Wiśle Płock (zawodnik nie przejawiał entuzjazmu), następnie Górnikowi Zabrze. Jednocześnie jemu oraz obrońcy Michałowi Stasiakowi (nim także interesuje się Legia) zabronił trenowania z Widzewem. Włodarczyk pojechał szukać szczęścia w trzecioligowych klubach niemieckich - LR Ahlen i Erzgebirge Aue, ale się nie porozumiał i wrócił do rodzinnego Wałbrzycha. Tam trenował wspólnie z siostrą Urszulą, najlepszą polską siedmioboistką. Aż dostał telefon od Grajewskiego - oficjalnie z propozycją wyjazdu z Widzewem na obóz do Wałcza. Tak naprawdę chodziło jednak o to, że nastąpił przełom w negocjacjach z Legią.

- W piątek rano zadzwonił Jerzy Engel z pytaniem, czy zgodzę się sprzedać Włodarczyka i Stasiaka - opowiada Grajewski. - Powiedziałem mu, żeby skontaktował się z zawodnikami. W południe Włodarczyk podpisał umowę z Legią.

Stasiak też?

Warszawski klub ostatecznie będzie musiał zapłacić za Włodarczyka nie 400, tylko 200 tys. zł, a także oddać zawodnikowi pieniądze, jakie był mu winny Widzew. Menedżer łodzian słyszał o kłopotach finansowych Legii i dlatego miał pewne obawy. Engel zobowiązał się jednak przelać pieniądze na konto łódzkiego klubu do końca stycznia. - Mówił mi, że panuje nad finansami - dodaje Grajewski. Wcześniej Engel proponował wymianę Włodarczyka na Wojciecha Szalę i Radosława Wróblewskiego. Grajewski nie zgodził się, ponieważ obaj zarabialiby dużo więcej niż pozostali widzewiacy. Obiekcje zgłaszał też trener legionistów Dariusz Kubicki.

Nie wiadomo natomiast, czy na transfer do Legii uda się namówić Stasiaka. 23-letni obrońca, wobec którego klub nie ma długów, już wcześniej dostał ofertę z Warszawy. Odpowiedział wówczas: - Ja do Legii? Nigdy.

Grajewski: - Engel zadzwonił do mnie drugi raz i stwierdził, że Stasiak rozmawia już jak normalny człowiek. :rotfl: :rotfl:

W 2000 r. Legia kupiła z Widzewa dwóch piłkarzy - Tomasza Łapińskiego i Marka Citkę. Transakcja nie była zbyt udana dla warszawskiego klubu, bowiem Łapiński doznał kontuzji i rozegrał w lidze tylko jeden mecz , a Citko 36 (zdobył sześć goli).

Czy przed rozpoczęciem rundy wiosennej możemy jeszcze spodziewać się zmian w kadrze Legii? Czy Legia jeszcze spróbuje pozyskać Stasiaka? - Nie wykluczamy niczego - mówi prezes stołecznego klubu Edward Trylnik. - Okres transferowy trwa do 29 lutego.

Do trzech razy sztuka

Włodarczyk już dwukrotnie był legionistą, ale nie przebił się na stałe do pierwszego składu. Najpierw po pół roku został wypożyczony do Ruchu Chorzów. W jego barwach strzelił Legii dwa gole, jego drużyna wygrała 3:2, a on wrócił do Warszawy w glorii. Znowu jednak grywał sporadycznie. W sumie - wliczając wszelkiego rodzaju rozgrywki - w latach 1997-99 rozegrał w Legii 39 spotkań, strzelając dla niej tylko pięć goli (często występował jednak nie w ataku, ale na prawej pomocy). Znów odszedł z Legii, tym razem do Śląska Wrocław. Stamtąd trafił do francuskiego AJ Auxerre, gdzie jednak też sobie nie poradził i grywał wyłącznie w rezerwach. Po powrocie do polskiej ligi znalazł się w Widzewie, którego stał się najskuteczniejszym napastnikiem i którego zawodnikiem był do wczoraj. Włodarczyk tak przejął się transferem, że przestał odbierać telefon. Do tego stopnia, że nawet prezes Grajewski pytał "Gazetę", czy przypadkiem nie wiemy, jak się z nim skontaktować.

Przez pięć sezonów gry w polskiej ekstraklasie Włodarczyk strzelił 50 goli (w tym sześć w rundzie jesiennej tego sezonu). O jedną mniej niż dla Legii w ciągu dwóch i pół roku Stanko Svitlica. Niedawno, gdy Legia grała z Widzewem w Łodzi, zestawialiśmy atuty tych napastników. Teraz mogą zagrać w tym samym zespole. Legia ma zaś w ataku jeszcze Marka Saganowskiego i Manuela Garcię. - Jeszcze nikt nie wymyślił niczego lepszego od konkurencji. Teraz walka o miejsce w ataku powinna być naprawdę zacięta. Nie wiem, czy Włodarczyk zagra w sobotnim sparingu z Rakowem, ale będę chciał go zobaczyć - mówi trener legionistów Dariusz Kubicki.



Legia w Szczyrku

Wczoraj piłkarze Legii przyjechali na zgrupowanie do Szczyrku, gdzie będą przebywać do 24 stycznia. W Warszawie został Adam Cieśliński. - Ma problemy w kolanem, uznaliśmy, że będzie lepiej, jak się wyleczy i dołączy do zespołu, gdy wrócimy. Dziś o godz. 11 na sztucznej trawie gramy sparing z Rakowem Częstochowa. W tym samym hotelu co my mieszka drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała, którego trenerem jest mój dobry kolega z boiska Krzysztof Pawlak. Ustaliliśmy, że 20 stycznia zagramy z jego drużyną (wracając ze zgrupowania, Legia zmierzy się jeszcze 24 stycznia z Cracovią w Krakowie) - mówi trener Dariusz Kubicki. Legioniści w Szczyrku będą trenować bardzo intensywnie. Każdy dzień mają rozpoczynać przebieżką o godz. 7.30, a potem dwa treningi w godz. 10-12 i 16-18. I jeszcze o 21 siłownia. Wczoraj już trenowali w hali (jeszcze bez Włodarczyka). W hotelu Harnaś będzie przebywać 22 zawodników

Swierzy
16-01-2004, 21:27
Szczerze mowiac to ja wole Wlodarczyka niz Yahaye. Wiec jesli ma ktos grzac lawet to wole jego. Z drugiej strony to jest jednak pewne obciazenie budzetu.

szczepan
17-01-2004, 00:01
Zdecydowanie wole Wlodarczyka od Yahay jest znacznie bardziej pozyteczny w czasie gry bo stara sie cos robic...

a co do Stasiaka to z jednej strony dobry zawodnik z drugiej te jego teksty... chociaz co najlepsze to jak czytalem w jednej z wypowiedzi to nie bylo tak ze on powiedzial <<Nigdy>> tylko ze narazie nie chce zostawiac druzyny i kibicow i do konca kontraktu byc wporzadku...

Raffi
18-01-2004, 20:00
Jak na razie, jedynym poważnym wzmocnieniem warszawskiej Legii przed rozpoczynającą się za niecałe dwa miesiące rundą wiosenną, jest transfer napastnika, Piotra Włodarczyka. Jak udało się nam dziś dowiedzieć, sztab szkoleniowy jest przekonany, że do kadry zespołu dołączą jeszcze nowi piłkarze. Nie chcieli nam zdradzić konkretnych nazwisk, jednak byli przekonani, iż tak się stanie. Oczywiście ilość i jakość potencjalnych nabytków jest uzależnione od planów i decyzji ITI.

Raffi
20-01-2004, 01:12
Jacek Kowalczyk w Legii?
Czy dojdzie do rozbioru "Gieksy"? Po Marcinie Bojarskim i Stanisławie Wróblu kolejnymi piłkarzami, którzy mogą opuścić Bukową, są Jarosław Tkocz i Krzysztof Gajtkowski. Nadal nie wiadomo za to, czy do Wisły Kraków przejdzie Jacek Kowalczyk. Mówi się, że interesuje się nim Legia Warszawa

Tkoczem interesuje się Ałanija Władykaukaz. Ciągle także jest otwarta sprawa z przejściem do ligi austriackiej, gdzie w swoim składzie widzą go działacze FC Kärnten.

- Na razie jestem piłkarzem "Gieksy". Jeśli oferta będzie superkonkretna, być może usiądziemy wspólnie z prezesem i zastanowimy się, co dalej - mówi Tkocz. Drugim piłkarzem z Katowic, który nie narzeka na brak zainteresowania, jest Krzysztof Gajtkowski. Piłkarza od kilku dni chce pozyskać Widzew Łódź, który po odejściu Piotra Włodarczyka szuka klasowego napastnika. - Wiem, że pan Grajewski chętnie widziałby mnie w Łodzi. Z drugiej strony Lech ma zobowiązania finansowe wobec Widzewa, więc jest im na rękę, żebym przeszedł do tego klubu - tłumaczy piłkarz. O "Gajtka" walczy również austriacka Admira Wacker. - Na razie jestem w Katowicach i to właśnie tutaj mam ważny kontrakt - podkreśla Gajtkowski. - Nikt przecież nie może mnie zmusić, żebym grał gdzieś indziej. Jeśli prezes Dziurowicz wywiąże się ze zobowiązań, na pewno nie będę niczego szukał. Gdybym miał jednak wybierać, to chętniej przeniósłbym się do Austrii - dodaje zawodnik.

W tym tygodniu ostatecznie powinna rozstrzygnąć się sprawa transferu Jacka Kowalczyka do Wisły Kraków. - W piątek wyjeżdżamy na obóz, więc na pewno będziemy chcieli do tego czasu sfinalizować sprawę. Nadal chcemy w naszej drużynie Kowalczyka - mówi Jarosław Krzoska, rzecznik prasowy Wisły. W Katowicach jednak coraz mniej liczą na transfer piłkarza do Krakowa. - Trudno mi zrozumieć tę sytuację, ponieważ wszystkie strony doszły już do porozumienia, a jakoś ciągle nie udaje się zakończyć tej sprawy. Szczerze mówiąc, powoli przestaję wierzyć, że transfer dojdzie do skutku - mówi Dziurowicz. Dodaje, że rozpoczął już wstępne rozmowy z innym klubem zainteresowanym Kowalczykiem. Nieoficjalnie mówi się, że to Legia Warszawa. Dziurowicz zażądał od Wisły jasnego stanowiska dziś do godz.12. Według Dziurowicza ewentualne niepowodzenie w sprawie transferu Kowalczyka nie będzie miało negatywnego wpływu na sytuację finansową klubu.


źródło: Gazeta.pl

Hehe, to pewnie z nim Engel rozmawiał dziś wieczorem w Victorii '8 Ale tak bardziej serio, to nie wierzę, żecoś by miało z tego wyjść, pewnie to tylko element nacisku na Wisłę ze strony Dziurowicza, a i tak skończy siętak jak sięwydawało od początku. O ile to w ogóle prawda z tym zainteresowaniem Legii.

Beny
20-01-2004, 09:01
Z zainteresowaniem pewnie prawda. Z tym, że taka bardziej życzeniowa. Tzn. w tej chwili nie mamy pieniędzy, ale ewentualnie gdyby się pojawił nowy właściciel/sponsor/inwestor to, ten, teges, bardzo chętnie. Bo to dobry piłkarz jest, młody i perspektywiczny...

kamyk
20-01-2004, 09:17
- Nowacki: Warszawa kusi
Od dawna się mówiło o transferze Marcina Nowackiego do Legii. Jednak czy pomocnik Odry Wodzisław stanie się następnym zawodnikiem po Włodarczyku, który zasili Legię? "Naturalnie, że Warszawa kusi. Stolica to zawsze stolica. Z Odrą mam ważny kontrakt i chwalę sobie pracę w tym klubie. Na razie mój ewentualny transfer to jeden wielki znak zapytania. Ja sam nie wiem, co o tym myśleć. Gdyby działacze z Łazienkowskiej, chociażby menedżer Jerzy Engel, zadzwonili do mnie, przedstawili jakieś konkretne warunki, wtedy mógłbym to przemyśleć. Naturalnie kusi perspektywa gry przed wspaniałą warszawską publicznością. To przecież 12 tysięcy gardeł. Ale na razie powtarzam: Jestem w Wodzisławiu i dobrze mi tu" - mówi o ewentualnym transferze Nowacki.
Autor: Fumen
Na podstawie: Super Express

Raffi
20-01-2004, 10:05
"Sagan" nie dla Turków

Serbowie zostają w drużynie Legii

Wszystko wskazywało, że w tym tygodniu Marek Saganowski zostanie zawodnikiem Malatyasporu. Niespodziewanie jednak w poniedziałek Turcy zerwali rozmowy.


Do transferu nie dojdzie - mówi dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel. - Sprawę pilotował zagraniczny menedżer. Negocjacje z tureckim klubem wskazywały, że Malatyaspor jest poważnie zaangażowany w transfer. Wprawdzie rozbieżności między oferowaną przez Turków kwotą a naszą propozycją były spore, wydawało się jednak, że możemy dojść do porozumienia. Tym bardziej że ich trener był u nas na kilku meczach i Saganowski bardzo mu się podobał. Być może Turcy spodziewali się, że my, przyciśnięci do muru, ustąpimy w negocjacjach - dodał Engel. Saganowski pozostaje więc w Legii. Suma odstępnego za tego napastnika wynosi 1,2 mln euro, ale Legia była skłonna oddać go za niższą kwotę. W Turcji przebywa menedżer Legii Janusz Olędzki, który w Antalyi wizytuje miejsca, gdzie w drugiej połowie lutego legioniści będą przebywać na zgrupowaniu.

- Sprawdzałem stan bezpieczeństwa w tych miejscach. Tyle się teraz mówi o terroryzmie - relacjonuje Olędzki. - Przy okazji porozmawiałem z zagranicznymi menedżerami. Działacze Szinnika Jarosław są już dziś gotowi kupić Aleksandara Vukovicia. Proponują nam zadowalające pieniądze, a jemu dobre warunki. Nawet były bramkarz Legii Radostin Stanew namawiał "Aco" do przyjazdu i mówił, że dobrze oraz w terminie płacą.

Ale "Vuko" nie chce do Rosji. Jest także zainteresowanie Stanko Svitlicą. Rozmawiałem z przedstawicielami klubów rosyjskich oraz Bundesligi - Hanoweru 96. Są zainteresowani Svitlicą, ale pertraktacje są niezwykle trudne - zakończył Olędzki. Przebywający na zgrupowaniu w Szczyrku legioniści rozegrali wewnętrzny sparing. Trener Kubicki podzielił drużynę na dwa zespoły: bez koszulek: Boruc - Dudek, Zieliński, Gmitrzuk - Surma, Vuković, Sokołowski II, Jarzębowski, Kiełbowicz (31 Wróblewski) - Saganowski (31 Włodarczyk), Svitlica; w koszulkach: Krzyształowicz - Szala, Bara, Jóźwiak - Pulkowski, Sokołowski I, Wojtaś, Magiera, Pyrka - Włodarczyk (31 Saganowski), Wróblewski (31 Kiełbowicz). Spotkanie rozgrywane 2x30 minut zakończyło się wynikiem 7:0 dla zespołu występującego bez koszulek. Trzy bramki zdobył Stanko Svitlica, a Marek Jóźwiak strzelił gola samobójczego. Po południu stołeczni piłkarze trenowali na sali, zaś wieczorem mieli odnowę biologiczną oraz zajęcia rekreacyjne na basenie.

kamyk
20-01-2004, 13:45
Kowalczyk?

- "O temat Jacka Kowalczyka trzeba by pytać pracowników, którzy są na miejscu w Polsce, ale nie podejrzewam żeby ten zawodnik trafił do Legii" - powiedział Legia.com.pl Janusz Olędzki. - "Po prostu nie jest to gracz wielkiego formatu. Jeśli chodzi o zainteresowanie Malatyasporu Markiem Saganowskim to wiem, że były prowadzone jakieś rozmowy, ale do konkretów nie doszliśmy. Dzisiaj wieczorem wracam do Polski. Jestem po rozmowach z menadżerami hoteli. Koszt doby i wyżywienia jednego zawodnika nie jest wielki. Problem leży gdzie indziej. Trzeba wynając boiska w centrum treningowych. Zapewnić graczom napoje regeneracyjne. Legia będzie trenowała w ośrodku gdzie jest 6 bardzo dobrze przygotowanych nawierzchni. W Turcji jest piękna pogoda, w tej chwili temperatura jest wyższa niż w Polsce, świeci nawet słońce - zakończył dyrektor sportowy Legii Warszawa - Janusz Olędzki
podala Legia.com.pl

Kempes
20-01-2004, 14:59
Kowalczyk?

- "O temat Jacka Kowalczyka trzeba by pytać pracowników, którzy są na miejscu w Polsce, ale nie podejrzewam żeby ten zawodnik trafił do Legii" - powiedział Legia.com.pl Janusz Olędzki. - "Po prostu nie jest to gracz wielkiego formatu. Jeśli chodzi o zainteresowanie Malatyasporu Markiem Saganowskim to wiem, że były prowadzone jakieś rozmowy, ale do konkretów nie doszliśmy. Dzisiaj wieczorem wracam do Polski. Jestem po rozmowach z menadżerami hoteli. Koszt doby i wyżywienia jednego zawodnika nie jest wielki. Problem leży gdzie indziej. Trzeba wynając boiska w centrum treningowych. Zapewnić graczom napoje regeneracyjne. Legia będzie trenowała w ośrodku gdzie jest 6 bardzo dobrze przygotowanych nawierzchni. W Turcji jest piękna pogoda, w tej chwili temperatura jest wyższa niż w Polsce, świeci nawet słońce - zakończył dyrektor sportowy Legii Warszawa - Janusz Olędzki
podala Legia.com.pl


Moim zdaniem pan Olędzki nie powinien tak wybrzydzać gdyż ( przynajmniej wg. mnie ) umiejętności Kowalczyka predysponują go do rywalizacji w naszej obronie. Dodatkowym atutem jest to ,że on wciąż sie rozwija.

yusta
20-01-2004, 15:05
Moim zdaniem pan Olędzki nie powinien tak wybrzydzać gdyż ( przynajmniej wg. mnie ) umiejętności Kowalczyka predysponują go do rywalizacji w naszej obronie. Dodatkowym atutem jest to ,że on wciąż sie rozwija.

Ooo... Olędzki wielki fachowiec... napewno ma w zanadrzu dużo lepszego zawodnika niż Kowalczyk :help:

Mini
20-01-2004, 15:39
dzis rano Anioł był w kawie czy herbacie albo czymś równie pasjonującym co pozwala sie dobudzić (chyba usnąć) zaspanym Polakom. i na pytanie czy w tym okienku transferowym Legia się wzmocni anioł powiedział że Legia już dokonała transferu.
ton wypowiedzi i mina na buźce mogłyby świadczyć o tym ze jednego mamy kibice sie uspokoją i będzie dobrze. a co wyjdzie na boisku to wyjdzie. :/ albo sciemnia albo transfery u nas w klubie załatwia ktoś inny....

calagan
20-01-2004, 15:54
Powiedzmy tak: przy obecnych wlascicielach transfer zostal dokonany. Na wiecej kasy nie ma i juz. Ale jak sie zmieni wlasciciel...to trza by jego wtedy zapytac. Bo moze on zechce cos jeszcze dokupic.

Raffi
21-01-2004, 00:19
Stasiak nie dla Legii

Vuković i Svitlica na celowniku Hannoveru

Młodzieżowy reprezentant Polski Michał Stasiak w rundzie wiosennej nie będzie bronił barw Legii. Mimo negocjacji z zawodnikiem i menedżerem Andrzejem Grajewskim do porozumienia nie doszło. Stasiak zostanie w rezerwach Widzewa.

Legia koniecznie chciała kupić Michała Stasiaka. Trener Dariusz Kubicki również widziałby utalentowanego gracza w kadrze swojego zespołu.

- Muszę liczyć się z tym, że moi wyborni i doświadczeni gracze Jacek Zieliński i Marek Jóźwiak będą chcieli niebawem zakończyć karierę. Muszę mieć ich następców. Dickson Choto i Adam Gmitrzuk są utalentowanymi graczami, ale nie mają dużego doświadczenia. Gdyby Legia zatrudniła Stasiaka, w obronie zwiększyłaby się rywalizacja - stwierdził trener Dariusz Kubicki.

Sam Stasiak nie ma zamiaru wiązać się z Legią, jak i z Zagłębiem Lubin, którego ofertę niedawno odrzucił. - Zostanę pół roku w Widzewie, a później zobaczymy - mówi Stasiak.

- Grajewski chce go sprzedać za granicę za dobre pieniądze. Wcale nie jestem pewien, czy już nie ma podpisanego gdzieś kontraktu - stwierdził jeden z polskich menedżerów proszących o zachowanie anonimowości.Hannover 96 jest coraz bardziej zainteresowany dwoma serbskimi zawodnikami Legii Stanko Svitlicą oraz Aleksandarem Vukoviciem.

- To prawda, choć rozmowy są bardzo trudne. Wątpię, żeby wzięli obu, ale jednego mogą kupić. Sprawa powinna rozstrzygnąć się w ciągu tygodnia - stwierdził jeden z działaczy Legii.

Wczoraj legioniści rozegrali drugi mecz sparingowy podczas zgrupowania w Szczyrku. Tym razem pokonali drugoligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1. Spotkanie było rozgrywane w trudnych warunkach na zaśnieżonym boisku. Trener Dariusz Kubicki po eksperymentach chyba już powoli zaczyna mieć wizję pierwszego zespołu. Skład, który wyszedł w pierwszej połowie, będzie odpowiadał prawdopodobnie podstawowemu zestawieniu Legii w rundzie wiosennej. Jedynie miejsce Adama Gmitrzuka zajmie Dickson Choto.

T o z dzisiejszego Życia Warszawy

Aureliusz
22-01-2004, 05:29
Olszar w Legii!
Imponujący transferowy atak przeprowadziła warszawska Legia. Klub ściągnął kolejnego napastnika - po Piotrze Włodarczyku przyszedł czas na Sebastiana Olszara! A przecież w Legii wciąż są niezwykle renomowani Stanko Svitlica i Marek Saganowski.

Od kilku tygodni pojawiały się informacje, że Legia interesuje się napastnikiem Admiry Wacker Mödling. Sam zawodnik na początku stycznia nie ukrywał, że ma dość życia w Austrii i chciałby wrócić do Polski. Wczoraj Legia przez cały dzień korespondowała z Admirą za pomocą faksów na temat transferu 22-letniego piłkarza i ostatecznie ustaliła warunki zmiany barw. Ponieważ Olszara wiąże z austriackim klubem kontrakt do końca czerwca, odejście już teraz wiąże się z sumą odstępnego. Według informacji "Przeglądu Sportowego" klub ustaliły kwotę 200 tysięcy euro. Na razie nie wiadomo, skąd pogrążona w długach Legia weźmie pieniądze na finalizację umowy.

- Nie mogę ujawnić, jaka suma jest wpisana - mówi pilotujący transfer w Austrii menedżer Janusz Feiner. - Po południu wysłałem z siedziby Admiry faks do Warszawy. Już w czwartek rano przedstawiciel Legii powinien pojawić się w Wiedniu, aby osobiście rozmawiać z włodarzami Admiry. Tak twierdził przynajmniej dyrektor sportowy Jerzy Engel.

Po wrześniowym wypadku samochodowym, w którym zginęła przyjaciółka Olszara, piłkarz wielokrotnie podkreślał, że chce wyjechać z Wiednia i odbudować się psychicznie w innym kraju, najchętniej w Polsce. - Początkowo Admira nie chciała go puszczać, ale później zmieniła zdanie - tłumaczy Feiner, pilotujący transfer razem z Jarosławem Kołakowskim. - Austriacy doszli do wniosku, że nie potrzebują nieszczęśliwego zawodnika. Rozmawiałem z Jerzym Engelem i krok po kroczku finalizujemy transfer - dodaje Feiner.

Wczoraj wczesnym popołudniem Olszar nie emocjonował się zmianą barw klubowych i spokojnie czekał na rozwój wypadków. - Na dzień dzisiejszy jestem zawodnikiem Admiry, trenuję w tym klubie i czekam, aż zapadną jakieś decyzje - mówił 22-letni napastnik. - Nie mogę zdradzać szczegółów, ale to prawda, że jestem po pierwszych rozmowach z warszawską Legią. Teraz muszą się dogadać oba kluby. Jeśli miałbym grać w Polsce, to tylko przy Łazienkowskiej, albo w Wiśle Kraków.

Po południu, kiedy kluby doszły do porozumienia, 22-letni zawodnik nie odbierał telefonu.



źródło: Przegląd Sportowy / Tempo

8-

Raffi
22-01-2004, 07:48
Albo tzw. prywatny sponsor ma pewność co do zmian własnościowych w Legii :) albo Stanko/Vuko/Sagan poszedł w komis 8o

Beny
22-01-2004, 07:55
Albo tzw. prywatny sponsor ma pewność co do zmian własnościowych w Legii :) albo Stanko/Vuko/Sagan poszedł w komis 8o

I nie wiadomo co lepsze.
Tłok w napadzie nie zawsze jest dobry, bo w tym przypadku mogą przesadzić z konkurencją. Chyba, że faktycznie nowi mają zastapić któregoś z chłopaków i klub się zabezpiecza, aby nie zostać bez napastników. O zmianach własnościowych się nie wypowiadam, co by nie zapeszyć. :)

kamyk
22-01-2004, 07:55
Włodarczyk a Legia

Jerzy Engel (dyrektor sportowy Legii): Stanko i Sagan mieliby problemy z dorównaniem Włodarowi!

"Uważam, że transfer Włodarczyka będzie korzystny i dla piłkarza, i dla Legii. Pomysł zatrudnienia Piotra nie narodził się nagle, próbowaliśmy go ściągnąć już pół roku wcześniej, podobnie zresztą jak Wisła Kraków. A skoro o kartę jakiegoś zawodnika biją się dwa najlepsze polskie kluby, to nie może być to piłkarz przypadkowy. I nie jest. W minionym roku zdobył przecież aż 12 goli dla słabiutkiego Widzewa. Krytycy wybrzydzają, że Włodarczyk jest mniej dynamiczny od Marka Saganowskiego i nie ma takiego instynktu jak Stanko Svitlica. Chciałbym jednak zobaczyć każdego z naszych dwóch asów w akcji w tak słabym towarzystwie, jakie miał do tej pory Piotr. I wydaje mi się, że obaj mieliby problemy, żeby mu choćby dorównać.

'Włodar' przystał, co prawda, na niezbyt wysoki kontrakt, ale miał świadomość, że w Legii nie zarabia się dziś najlepiej w Polsce. Ale można się wypromować i to był dla niego największy magnes. Jako piłkarz nie stracił jeszcze nadziei na grę w reprezentacji. A skoro do kadry trafił Adrian Sikora, to tym bardziej powinien zostać sprawdzony Włodarczyk, bo jest przynajmniej dwukrotnie lepszym napastnikiem. I udowodni to w barwach Legii już wiosną."

Jerzy Kopa (trener, który wystawiał Włodarczyka w Legii nawet na lewej pomocy): Myślenie perspektywiczne

"Powiem tak - na zatrudnieniu w Legii Włodarczyka nikt nie stracił. Piotr nie miał właściwie wyboru, jego sytuacja była bardzo trudna, wręcz patowa. W Widzewie nie mógł zostać, a nie chciał komplikować sobie życia wyjazdem za granicę. Nie wytrzymał nerwowo i propozycję z Legii potraktował tak, jak większość turystów traktuje bardziej atrakcyjne oferty wakacyjne z gatunku last minute. Uznał, że temu klubowi się nie odmawia i zgodził się na podpisanie średniej wysokości kontraktu.

Lepszy interes zrobili na pewno działacze Legii, którzy wartościowego gracza pozyskali za bardzo małe pieniądze. wykorzystali fakt, że Włodarczykowi za pół roku skończyłby się kontrakt w Widzewie i szybko oraz skutecznie zmiękczyli dotychczasowego właściciela jego karty (Andrzeja Grajewskiego - przyp. red.). W moim odczuciu pomyśleli perspektywicznie. To znaczy przygotowali się na ewentualne odejście Saganowskiego lub Svitlicy, bo przy dzisiejszych układach trudno się spodziewać, żeby Piotr trafił do wyjściowego składu. Strategia Legii opiera się na skuteczności Stanka, więc Serb jest nie do ruszenia. Z kolei 'Sagan' jest pierwszy na sprzedaż, więc Marka też nikt nie posadzi na ławce. Włodarczyk jest na wznoszącej fali, ale na swoje pięć minut w Legii będzie musiał poczekać."

Franciszek Smuda (szkoleniowiec, który odbudował formę Włodarczyka w Widzewie): Piotrek musi grać!

"On bardzo dojrzał w ostatnich miesiącach i w Widzewie naprawdę rozgrywał świetne partie, choć miał bardzo przypadkowych partnerów. Umiał wypracować sobie sytuacje, imponował instynktem i trafiał z nietypowych dla niego pozycji. Nie dziwię się więc, że trener Dariusz Kubicki postanowił sprowadzić Piotrka do Legii. Chcę wierzyć, że już dziś ma dla niego przygotowane miejsce w składzie. Jeśli nie - obie strony mogą żałować decyzji o podpisaniu kontraktu, a już zwłaszcza piłkarz. Dla niego lepiej byłoby zostać w Widzewie niż siedzieć na ławie przy Łazienkowskiej. Dlaczego? Bo 'Włodar', niezależnie od tego, że kosztował grosze i nie jest drogi w utrzymaniu, musi grać w podstawowym składzie.

To po prostu taki typ zawodnika. Jeśli bowiem zostanie uznany za trzeciego lub czwartego, to w warszawskim zespole nie zaprezentuje nawet połowy umiejętności. Potrzebuje stabilizacji i poczucia, że się na niego stawia. Tylko w takiej sytuacji gra na naprawdę wysokim poziomie."







Olszar legionistą?

Dzisiejszy Przegląd Sportowy przynosi mimo wszystko nieco zaskakującą wiadomość, że nowym zawodnikiem Legii Warszawa został Sebastian Olszar! Wprawdzie wymieniało się tego zawodnika w gronie piłkarzy, jakimi interesują się działacze z Łazienkowskiej, ale po pozyskaniu Piotra Włodarczyka mogło się wydawać, że sprawa stała się nieaktualna, zwłaszcza w kontekście problemów finansowych Legii i kwoty, jakiej za jego transfer domaga się Admira Wacker Moedling.

Według informacji dziennikarzy PS-a, ostateczne warunki transferu 22-letniego napastnika rodem z Cieszyna zostały ustalone wczoraj po południu w wyniku ożywionej wymiany faksów pomiędzy oboma klubami. Kwota odstępnego ma wynosić 200 tysięcy euro, a finalizacja umowy ma nastąpić już dzisiaj rano, gdy do Wiednia dotrze przedstawiciel naszego klubu.

Sebastian Olszar to wychowanek Vfl Oldenburg, a w Polsce wybił się w Górniku Zabrze. Ma też za sobą udane występy w reprezentacji młodzieżowej prowadzonej przez trenera Edwarda Kleindinsta. Niestety, na jesieni zeszłego roku zawodnik miał fatalny w skutkach wypadek samochodowy, w wyniku którego śmierć poniosłą jego narzeczona; od tej pory Olszar nie krył, że Austria zbyt mocno przypomina mu to wydarzenie i chciałby odbudować się psychicznie w innym kraju, najchętniej w Polsce.

Piłkarz jest w pełnym rytmie treningowym - jak podaje PAP, jeszcze wczoraj wystąpił w sparingowym meczu swej austriackiej drużyny z amatorskim Kottingbrunn, strzelając w nim nawet bramkę z rzutu karnego.

Ewentualne przyjście Olszara do Legii skomentowali trener Dariusz Kubicki oraz trzej główni konkurenci nowego zawodnika do miejsc w napadzie Legii - Stanko Svitlica, Marek Saganowski i Piotr Włodarczyk:
Dariusz Kubicki:
"Olszar? Do nas? Nie wiem, czy mogę się na ten temat wypowiadać. Oczywiście samego piłkarza znam, a najlepiej z występów w reprezentacji młodzieżowej. Skuteczny, perspektywiczny zawodnik.

W tylnej formacji konkurencja jest naprawdę duża, dlatego nie uważam, żeby było coś dziwnego w sprowadzaniu kolejnych napastników. A poza tym to dobra prognoza, bo oznacza, że są pieniądze w klubie.

Stanko Svitlica będzie pewnie miał jakieś propozycje z dobrych klubów, u nas ma kontrakt do czerwca, nie wiadomo czy u nas zostanie, ale Olszar to perspektywiczny piłkarz. Mógłby go po jakimś czasie zastąpić."

Stanko Svitlica:
"Ja wiem, że przeżył tragedię, zginęła jego dziewczyna, ale nic poza tym."

Marek Saganowski:
"Młody, dobry piłkarz. Na pewno byłby wzmocnieniem. Wiem, że zaliczył trochę występów w polskiej lidze, potem wyjechał do Austrii. Na pewno jest jakąś perspektywą dla klubu."

Piotr Włodarczyk:
"Będzie ciekawie. Ale przyznam, że nie kojarzę jakiegoś specjalnego występu Sebastiana. Z tego, co sobie przypominam, to kiedy grałem za granicą, on występował w Polsce. Kiedy ja wróciłem, on wyjechał. Wiem, że grał w młodzieżówce, więc pewnie to zdolny piłkarz."




Stanko Svitlica (czytań: 84)


Jak wygląda sprawa Twojego transferu? Media sprzedają Cię co tydzień gdzie indziej. Jaka jest prawda?

Sam jestem zdziwiony. Tak naprawdę nie zamierzam się ruszać z Warszawy. Polubiłem to miasto. Tam przyszedł na świat mój synek Zvezdan. Mówiło się o moim wyjeździe do Korei, Chin, Rosji czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale żadna propozycja nie była tak kusząca, abym zdecydował się opuścić Warszawę.

Rozeszło się o pieniądze?

Na propozycję z Rosji nie mogłem narzekać, bo pod tym względem była kusząca, ale wspólnie z żoną doszliśmy do wniosku, że warto jeszcze zaczekać. Kontrakt z Legią mam podpisany do czerwca i zamierzam go wypełnić. Potem być może go przedłużę, jeżeli usiądziemy z działaczami i wynegocjujemy nową i atrakcyjną dla mnie umowę. Gdyby Legia grała w europejskich pucharach, wówczas warto by było zostać.

Czyli dementujesz wszystkie pogłoski o zmianie barw klubowych?

Zdecydowanie tak! Na pewno wiosną będę występował w Legii i co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

A sprawa zaległości finansowych?

Nikt nie ukrywa, że są spore zaległości. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że klub jest w tarapatach finansowych. Ale kto nam każe tak trenować i grać w takich warunkach? [rozmawialiśmy w Szczyrku - red.] Chcemy dobrze przygotować się do sezonu i grać o mistrzostwo Polski. Zdobycie tytułu, to dla zawodnika zaszczyt. Zrobimy wszystko, żeby zrealizować nasze marzenia i uszczęśliwić kibiców.

Czy w tym składzie Legię stać na zdobycie mistrzostwa?

A dlaczego nie? Mamy silny i wyrównany skład. W obronie jest profesor Jacek Zieliński, od którego w polskiej lidze lepszego nie ma. Konkurencja w drugiej linii również jest spora i trener może tylko zastanawiać się na kogo postawić w danym dniu. Z Markiem Saganowskim rozumiemy się bez słów. Teraz doszedł Piotrek Włodarczyk, a taka rywalizacja może nam wszystkim wyjść tylko na dobre.

Yankes
22-01-2004, 10:36
Servis 90minut podał ze Legia kupila Olszara:]

Nazgul
22-01-2004, 10:49
http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=442

Bez komentarza.

Mini
22-01-2004, 13:31
na onecie też pisza ze Olszar bedzie u nas. to na wiosne co by Mareczek J z Wojtusiem S nie mieli szans by coś spieprzyć gramy ustawienie 1-2-4-4

Aureliusz
22-01-2004, 14:58
Ale onet podał za PS.

A to chyba wyjaśnia sprawę

Olszar - jeszcze nie
22.01.2004, godz.: 14:50:52

W ostatnich dniach Dyrektor Działu Sportowy Legii Jerzy Engel złożył w imieniu klubu oficjalne zapytanie do Admiry Wacker Moelding o sumę odstępnego za zawodnika. Z informacji uzyskanych od austryjackiego klubu wyniką, że suma podyktowana przez Admirę jest zbyt wysoką jak na bużet przekazany przez sponsora na ewentualny zakup zawodnika. W związku z tym Legia zrezygnowała na razie z pozyskania piłkarza.

calagan
22-01-2004, 15:27
A nie lepiej by bylo ta kase od tego prywatnego sponsora na lewego defensora wydac? Sam Engel mowil w C+, ze to jest ich priorytetem, wiec zlapac jakiegos - nawet z zagranicy i prztestowac. Bo 4 napadziorow to sporo, zwlaszcza, ze jeszcze zadnego nie sprzedali.

yusta
22-01-2004, 15:32
A nie lepiej by bylo ta kase od tego prywatnego sponsora na lewego defensora wydac? Sam Engel mowil w C+, ze to jest ich priorytetem, wiec zlapac jakiegos - nawet z zagranicy i prztestowac. Bo 4 napadziorow to sporo, zwlaszcza, ze jeszcze zadnego nie sprzedali.

Mamy czterech, Olszar byłby piąty. Troszkę za dużo jak na mój gust. Masz rację, że lepiej byłoby się rozejrzeć za klasowym obrońcą, bo Zielu ma swoje latka, Bereta w ogóle nie biorę pod uwagę. Szala, jaki jest każdy widzi i mamy w obronie lipę. Gmitrzukowi brak doswiadczenia, a Dudek jest raczej defensywnym pomocnikiem.

kamyk
23-01-2004, 08:40
PS: Hannover 96 - Svitlica tak, Vucovic nie

Jakiś czas temu informowaliśmy o zainteresowaniu ze strony niemieckiego klubu Hannover 96 dwoma piłkarzami warszawskiej Legii: Aleksandrem Vukovicem i Stanco Svitlicą.

Jak donosi dzisiejszy Przegląd Sportowy temat Aco jest już nieaktualny, gdyż na jego pozycję zaangażownao w klubie innego zawodnika, natomiast cały czas Niemcy podtrzymują zainteresowanie Svitlicą.

Wszystko zależy od efektu negocjacji niemieckiego pierwszoligowca z innym napastnikiem Tomislavem Mariciem z VFL Wolfsburg - na razie rozmowy tkwią w martwym punkcie z powodu dużych rozbieżności finansowych.

"W sobotę i niedzielę gramy dwa towarzyskie mecze" - mówi Edward Kowalczuk, jeden z trenerów pracujących w Hannover 96 - "Jeśli chcielibyśmy pozyskać Svitlicę, zawodnik na pewno otrzymałby zaproszenie na obydwa mecze. W piątek wszystko udałoby się załatwić za pomocą faksów. Chcielibyśmy obejrzeć Svitlicę w meczach - a jeśli by się spodobał - najpóźniej w poniedziałek przedstawilibyśmy mu propozycję kontraktu" - zakończył Kowalczuk.

Pośpiech szefów Hannover 96 jest oczywisty, gdyż 31 stycznia Bundesliga wznawia rozgrywki.

Zajacc
23-01-2004, 10:24
Zawirowania w sprawie Olszara



Wczoraj w prasie podano infromację o transferze Sebastiana Olszara do Legii. Jednak po południu warszawski klub wydał oświadczenie, że piłkarz Admiry Wacker nie trafi na Łazienkowską. Jak się okazało transfer młodego napastnika pilotuje Jerzy Engel. "Engel kontaktował się z Olszarem. Były selekcjoner zaproponował Sebastianowi pomoc wznalezieniu pracodawcy poza granicami Polski!" - powiedział ojciec piłkarza. Jednak menedżer działający w Austrii, Janusz Feiner uważa, że przyjście do Legii Sebastiana jest pewne! "Z tego, co mi mówił Sebastian, warszawski klub chce zrobić przelew na konto Admiry. Nie wiadomo, czy pieniądze już zostały przelane. W każdym razie Sebastian już w następnym tygodniu pojechałby do Warszawy. Te kilka dni miałby na rozliczenie się z klubem, między innymi zdanie mieszkania." - mówi menedżer.
Gdzie ostatecznie trafi Sebastian? Nie wiadomo.

Q_(L)
23-01-2004, 10:31
Zawirowania w sprawie Olszara

Wczoraj w prasie podano infromację o transferze Sebastiana Olszara do Legii. Jednak po południu warszawski klub wydał oświadczenie, że piłkarz Admiry Wacker nie trafi na Łazienkowską. Jak się okazało transfer młodego napastnika pilotuje Jerzy Engel. "Engel kontaktował się z Olszarem. Były selekcjoner zaproponował Sebastianowi pomoc wznalezieniu pracodawcy poza granicami Polski!" - powiedział ojciec piłkarza. Jednak menedżer działający w Austrii, Janusz Feiner uważa, że przyjście do Legii Sebastiana jest pewne! "Z tego, co mi mówił Sebastian, warszawski klub chce zrobić przelew na konto Admiry. Nie wiadomo, czy pieniądze już zostały przelane. W każdym razie Sebastian już w następnym tygodniu pojechałby do Warszawy. Te kilka dni miałby na rozliczenie się z klubem, między innymi zdanie mieszkania." - mówi menedżer.
Gdzie ostatecznie trafi Sebastian? Nie wiadomo.


"Czeski film..." 8o

Zajacc
23-01-2004, 10:32
Lekko mowiąc dziwi postawa Engela... 8-

Mini
23-01-2004, 10:36
Lekko mowiąc dziwi postawa Engela... 8-

przeczytaj wyżej co napisałem o jego wystapieniu w kawie czy herbacie
czy bedą wzmocnienia?
-już były (włodarczyk)
:hmm: :fu: 8o :help:

m84
23-01-2004, 10:41
Zawirowania w sprawie Olszara

Wczoraj w prasie podano infromację o transferze Sebastiana Olszara do Legii. Jednak po południu warszawski klub wydał oświadczenie, że piłkarz Admiry Wacker nie trafi na Łazienkowską. Jak się okazało transfer młodego napastnika pilotuje Jerzy Engel. "Engel kontaktował się z Olszarem. Były selekcjoner zaproponował Sebastianowi pomoc wznalezieniu pracodawcy poza granicami Polski!" - powiedział ojciec piłkarza. Jednak menedżer działający w Austrii, Janusz Feiner uważa, że przyjście do Legii Sebastiana jest pewne! "Z tego, co mi mówił Sebastian, warszawski klub chce zrobić przelew na konto Admiry. Nie wiadomo, czy pieniądze już zostały przelane. W każdym razie Sebastian już w następnym tygodniu pojechałby do Warszawy. Te kilka dni miałby na rozliczenie się z klubem, między innymi zdanie mieszkania." - mówi menedżer.
Gdzie ostatecznie trafi Sebastian? Nie wiadomo.


"Czeski film..." 8o

Żródłem tej informacji jest Przegląd Sportowy więc niczego nie można być pewnym w ich przypadku. Osobiście jeśli już mowa o Olszarze to jak dla mnie mógłby trafić do Legii ale zamiast Włodarczyka. Skoro Piotrek już jest u Nas to kolejny napastnik w obecnym składzie jest nam niepotrzebny.

Pan Kamil
23-01-2004, 17:29
byli po slowie ale tylko wlodar przeszedl ale kiepskie te transfery jak na razie mam nadzieje ze dzialacze zrobia jakas niespodzianke ;)

m84
23-01-2004, 19:58
Sprostowanie Engela

W nawiązaniu do dzisiejszego artykułu w 'Przeglądzie Sportowym' dyrektor sportowy Legii Warszawa Jerzy Engel zamieszcza sprostowanie. Oryginał tego sprostowania został wysłany pocztą do Redaktora Naczelnego 'Przeglądu Sportowego' pana Romana Kołtonia, jak również do autora publikacji.

'W nawiązaniu do artykułu zatytułowanego „Engel pracuje, ale dla kogo?” (Przegląd Sportowy” z dnia 23 stycznia 2004 r.), informuję, że przedstawione w nim informacje są niezgodne z prawdą i narażają na szwank dobre imię zarówno moje jak i Legii, której jestem pracownikiem.

Wobec powyższego, pragnę przedstawić swoje stanowisko w sprawach poruszanych przez Pana pracowników.
Po pierwsze, Pan Mario Tarrim jest osobą mi nieznaną i pomawianie mnie o działania niezgodne z etyką zawodu naruszają moje dobra osobiste.
Po drugie, jako były selekcjoner reprezentacji Polski w dalszym ciągu pozostaję w bliskich kontaktach z zawodnikami udzielając im rad, zarówno jako szkoleniowiec, jak i dawny opiekun, do którego zawodnicy mają zaufanie. Jednak moja rola na tym się kończy, albowiem każdy z nich ma swojego menadżera.
Po trzecie, nieprawdą jest, że miałem, mamlub będę miał jakikolwiek udział w sprawie transferów Tomasza Kłosa lub Sebastiana Olszara do innego klubu niż Legia.

W związku z powyższym zwracam, poprzez Pana osobę, uwagę Pańskim pracownikom o większą staranność w tak ostatnio modnych śledztwach dziennikarskich, aby kibice, dla których wszyscy pracujemy, otrzymywali rzetelne informacje o naszej pracy.
Pragnę Pana poinformować, że przy kolejnej próbie podania do wiadomości publicznej nieprawdziwych informacji na mój temat, naruszające moje dobra osobiste oraz wizerunek Legii Warszawa, zmuszony będę wystąpić na drogę sądową przeciwko „Przeglądowi Sportowemu”, jak również podjąć działania prawne przeciwko autorom publikacji.

Hehe nie ma to jak PS. Ok trza uderzyć na miasto :]

Nazgul
23-01-2004, 21:33
Ale z kolei LegiaLive podaje tak:



Wczoraj w prasie podano infromację o transferze Sebastiana Olszara do Legii. Jednak po południu warszawski klub wydał oświadczenie, że piłkarz Admiry Wacker nie trafi na Łazienkowską. Jak się okazało transfer młodego napastnika pilotuje Jerzy Engel. "Engel kontaktował się z Olszarem. Były selekcjoner zaproponował Sebastianowi pomoc wznalezieniu pracodawcy poza granicami Polski!" - powiedział ojciec piłkarza. Jednak menedżer działający w Austrii, Janusz Feiner uważa, że przyjście do Legii Sebastiana jest pewne! "Z tego, co mi mówił Sebastian, warszawski klub chce zrobić przelew na konto Admiry. Nie wiadomo, czy pieniądze już zostały przelane. W każdym razie Sebastian już w następnym tygodniu pojechałby do Warszawy. Te kilka dni miałby na rozliczenie się z klubem, między innymi zdanie mieszkania." - mówi menedżer.
Gdzie ostatecznie trafi Sebastian? Nie wiadomo.

kamyk
24-01-2004, 09:46
Svitlica odmówił wyjazdu na testy

Stanko Svitlica prawdopodobnie nie będzie w przyszłej rundzie graczem Hannoveru 96 (o zainteresowaniu Niemców napastnikiem Legii informowalismy w dniu wczorajszym). Piłkarz odmówił wyjazdu do Niemiec na testy twierdząc, że jeżeli ktoś chce go kupić to powinny mu wystarczyć kasety z jego najlepszymi akcjami.

Tymczasem wczoraj ostatecznie upadła sprawa transferu do Hannoveru 96 napastnika VfL Bochum Tomislava Marcicia. Następny w kolejce do gry w tym klubie jest właśnie snajper Legii: "Specjalnie nie żałujemy Maricia, bo on wykorzystuje jedną sytuację na trzy, natomiast Svitlica nie ma prtaktycznie urazów i wykorzystuje nie mal każdą sytuacje podbramkową" - powiedział Edward Kowalczuk, jedne z trenerów Hannover 96.

Być może trener Ralf Rangnick zdecyduje się na pozyskanie Svitlicy tylko po obejrzeniu kaset video, które mają być dostarzone do Hanoweru.

"Svitlica bardzo by nam się przydał" - mówi Kowalczuk - "nasz czołowy napastnik jest kontuzjowany i będzie pauzował być może nawet cztery miesiące. Rozmowy z Legią trwają, żądania finansowe warszawskiego klubu nie są wygórowane a Svitlica otrzymałby dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok"

Serbski napastnik przebywa obecnie w Szczyrku i jak sam przyznaje niezbyt pali się do wyjazdu do przeciętnego klubu Bundesligi.

Nie wiem, o co mu chodzi - zastanawia się menedżer Janusz Olędzki. - Nie jest przecież światową gwiazdą. Powinien się jasno określić. Wydaje mi się, że nie za bardzo chce ruszać się z Warszawy do końca sezonu, gdy kończy mu się kontrakt i ma szansę przejść do innego klubu, za większe pieniądze.

Podobnie zachowuje się i jego rodak, Aleksandar Vuković. Chciał go mieć u siebie Szinnik Jaroslawl (jest tam były bramkarz Legii, Stanew), ale Serb nie zamierza jeździć do Rosji na jakiekolwiek sprawdziany.


Obaj Serbowie powtarzają, że chcą grać dla Legii i nie zamierzają odchodzić z Łazienkowskiej. Jednak zapowiadają, iż decyzję podejmą po powrocie ze zgrupowania w Szczyrku. Chcą wywalczyć jak najkorzystniejsze kontrakty w Legią. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że klub chce im podwyższyć gażę o 30 procent. W przypadku Vukovicia byłoby to około 33 tysięcy euro rocznie.

Od redakcji: A nas bulwersuje postawa działaczy. Stanko gwiazdą światowego formatu może i nie jest, ale ma swój honor i zna swoją wartość...

ems
24-01-2004, 15:02
tja Oledzki... pewnie znowu jakiegos czarnucha "swiatowej klasy" chce sciagnac i go denerwuje ze Stanko i Vuko nie chca sie z Legia rozstawac


rozpedzic ten caly zarzad... blagam, niech to ITI wejdzie

Kafus
24-01-2004, 16:49
To proste...
Zarzad niby stwarza pozory, ze chce zatrzymac Stanko i Aco, ale po cichu licza ze uda sie ich sprzedać teraz i zarobic troche grosza. Wiedza tez ze wraz z wejsciem ITI ich miejsca w zarzadzie moga zajac inni ludzie. Bardziej kreatywni, rzetelni i UCZCIWI! Mam nadzieje ze tak bedzie ;)
Jak nie to Kaczynski bedzie mial na sumieniu cala Stolice i Wild West Polski ! ;)

Pozdro!

BBB
24-01-2004, 17:58
Wlodarczyk jako napastnik mnie osobiscie nie przekonuje,wydaje mi sie ze pojedynczo zarowno Sagan jak i Stanko sa od niego lepsi-ale jak zwykle wszystko wyjasni sie na boisku :)
Co do Stasiaka to jak nie chce przejsc do Legii to nie ,laski bez,czuje sie Widzewiakiem to niech tam zostanie,mozna go jedynie szanowac ,ze jasno postawil sprawe(o ile to co w gazetach jest prawda :> ) i nie gada "glodnych kawalkow"jak to od dziecka marzyl o grze w Legii.Czego nie mozna powiedziec o Wlodarczyku,ktory w kazdym wywiadzie stara sie cukrowac jak moze(o ile to sa jego slowa, a nie tylko wymysly dziennikarzy) lepiej niech sie skupi na grze i rywalizacji a nie takich glupich gadkach.
Jackowi Zielinskiemu za to co zrobil dla Legii nalezy sie by jeszcze sobie dorobil na emeryture.Tak jak dla wiekszosci ,jesli by odchodzil do Chicago Fire to dzialacze powinni zorganizowac mu mecz pozegnalny.Oczywiscie to tylko gdybania bo narazie chyba sprawa jego transferu ucichla,pewnie do czasu ostatecznej decyzji ITI...

kamyk
27-01-2004, 22:01
Achilles ''Zielka'', Stanko zostanie?
2004-01-27 | 22:05 | czytań: 30 | Adam Dawidziuk | gazeta.pl


Nie ma jasności w sprawie Stanko Svitlicy. Hannover 96 miał przysłać do Legii ofertę kupna jej najskuteczniejszego piłkarza, ale nie przysłał. Drużyna z Warszawy tymczasem trenowała - w hali na Bemowie i SGGW na Ursynowie. Bez Jacka Zielińskiego. - Niemcy dzwonili do nas dwa razy. Prezes Zarajczyk powiedział, że jeżeli chcą kupić Svitlicę, powinni przysłać precyzyjną ofertę. Nie przysłali - powiedział menedżer Legii Janusz Olędzki.

- Ja nic nie wiem. Jak byłem w Belgradzie, to rozmawiałem z przedstawicielami różnych klubów. Teraz o zainteresowaniu Hannoveru dowiaduję się z gazet. To bardzo dobry klub. Każdy chciałby w nim grać - mówił tymczasem Stanko, jakby na wszelki wypadek przygotowując sobie dobre "wejścia" u kibiców niemieckiej drużyny.

Svitlica ma zapisane w kontrakcie, że jeżeli jakiś klub zaoferuje za niego milion euro, będzie mógł odejść. Wiadomo, że Legia zgodziłaby się na kwotę dwukrotnie mniejszą. Widać Niemcy uznali, że i to będzie za dużo. Poza tym pierwsza kolejka rundy wiosennej odbędzie się u nich już w najbliższy weekend. - Ale przecież Stanko nie musiałby grać w pierwszym spotkaniu. Tam okres transferowy został przedłużony do 2 lutego - zauważył Olędzki.

Wczoraj nie trenował Jacek Zieliński. - Jacek ma 37 lat. Jak go nie ma, to znaczy, że nie mógł. Może jutro przyjdzie - żartował trener Kubicki. - Ale tak na poważnie, Jacek ma problem ze ścięgnem Achillesa - dodał za chwilę.

Dziś o godz. 10 w hali na Bemowie przy ul. Księcia Bolesława legioniści zagrają sparing z czwartoligowym Dolcanem Ząbki. Ten mecz awizowaliśmy już na wczoraj, ale zostaliśmy źle poinformowani. - Bywa i tak - zakończył Kubicki.

Kempes
31-01-2004, 12:04
Bąka chętnie bym widział ,ale teraz .... za 2.5 roku to może sie w pompe pocałować.

Jaco
31-01-2004, 12:24
Nie wiadomo poza tym, czy ktoś zechce "puścić Bąka". :rotfl:

Raffi
04-02-2004, 00:00
Ponoć kolega Stefanov nie bardzo przypadł do gustu trenerom i jego kariera u nas może być krótka. Patrząc zresztą na jego dotychczasowe dokonania ciężko się temu dziwić; a szkoda, chciałbym się mylić bo lewy obrońca by się przydał

legart
04-02-2004, 09:31
A propos Jacka Bąka to widziałem go jak stał z jakimś kolesiami po meczu Legii (na jesieni) w okolicach naszego stadionu. :)

kamyk
10-02-2004, 14:54
Szala do Szinnika?
2004-02-10 | 15:08 | czytań: 27 | Adam Dawidziuk | NL

Szinnik Jaroslawl zainteresowany jest pozyskaniem obrońcy Legii, Wojciecha Szali - informuje tygodnik "Nasza Legia". Informację tę potwierdził występujący w tym zespole były bramkarz Legii, Radostin Stanew. - Rzeczywiście, Rosjanie zainteresowani są Szalą - mówi menedżer Janusz Olędzki. - Podczas mojego pobytu w Turcji rozmawiałem z działaczami tego klubu. Na zgrupowaniu na Cyprze oglądali nasz mecz z Dinamo Tbilisi. Oprócz Szali wpadli im w oko Vuković i Boruc. Z tego co wiem, ten pierwszy nie jest zainteresowany przeprowadzką do Rosji. Co do Wojtka, to czekamy na oficjalną ofertę - dodaje.

Sam zainteresowany tak skomentował te doniesienia:

- Pierwsze słyszę o jakimkolwiek zainteresowaniu ze strony tego klubu moją osobą. Jeżeli pojawi się jakakowlwiek oferta, wówczas będziemy mogli na ten temat rozmawiać. Nie lubię gdybać, więc w tej chwili nie mam nic do powiedzenia.

dlamnie to on by mogł juz isc..... mamy dos wystarczajaco dobrych zawodników w obronie !!! dla Dudka odrazu miejsce się zrobi!

calagan
10-02-2004, 15:57
Przesadny optymizm. Odejscie Szali za jakiekolwiek pieniadze bedzie sukcesem, ale ... tak wielu defensorow na skrzydlach nie mamy, a Dudek na tej pozycji to bedzie drewno. Jest za malo zwrotny i za wolny na bocznego - obronce, czy pomocnika.

legart
11-02-2004, 11:27
piszcie co sądzicie na temat zainteresowania się przez Szinnika Wojciechem Szalą po obejżeniu jego umiejętności w sparingu z Dinamem Tbilisi

Rafa(L)2
12-02-2004, 12:33
Dzis na treningu Legii trenowal jakis niski murzynek..wie moze kto to jest?? :hmm:

Raffi
12-02-2004, 12:35
http://www.legianet.com/zdjecia/male/test_zimbabwijczyk_maly.jpg


Na testach w Legii przebywa młody czarnoskóry zawodnik z Zimbabwe. Do Legii polecił go ten sam manadżer, który sprowadził do warszawskiego klubu Dicksona Choto. Testowany zawodnik jest ofensywnym pomocnikiem. Może grać zarówno na prawej jak i lewej stronie. Jedynym na pierwszy rzut oka mankamentem są słabe warunki fizyczne zawodnika. Już po pierwszym treningu wpadł w oko trenerom Kubickiemu i Gawarze. Chętnie wzieliby go na zgrupowanie do Chorwacji (Legioniści polecą tam w dwóch turach w sobotę i w niedzielę), ale może być problem z załatwieniem wizy dla niego. Być może poleci dopiero na zgrupowanie do Turcji. Niestety, ani Dariusz Kubicki, ani kierownik zespołu Ireneusz Zawadzki nie byli w stanie podać nam jak zawodnik się nazywa.

To ofensywny, względnie pomocnik ponoć???

Rafa(L)2
12-02-2004, 14:18
To dokladnie on..tylko nie wiem czemu testuja zawodnika a nie wiedza jak sie nazywa.. :/

p.s:Raffi-Byles na tym treningu????

Raffi
12-02-2004, 14:50
Nie.
Koleś nazywa się Musareka Jenitala i jest w reprezentacji olimpijskiej Zimbabwe

Nazgul
12-02-2004, 22:57
Nie.
Koleś nazywa się Musareka Jenitala i jest w reprezentacji olimpijskiej Zimbabwe

Już sobie wyobrażam komentarze różnych złośliwców odnośnie jego nazwiska :help:

Raffi
12-02-2004, 23:07
Nowy zawodnik z Zimbabwe na testach w Legii
Maciej Weber 12-02-2004, ostatnia aktualizacja 12-02-2004 21:23

Od wczoraj z Legią trenuje pomocnik młodzieżowej reprezentacji Zimbabwe Musareka Jenitala, który poleci na zgrupowanie do Chorwacji. Dziś do Warszawy wraca Dickson Choto. Do Belgradu odlatuje Dragomir Okuka. W stołecznym klubie nie zostanie testowany od poniedziałku Andrij Klimkowicz.

W czwartek już od godz. 8.30 legioniści trenowali w Hali Piłkarskiej na Bemowie. Nieoczekiwanie zajęcia z zespołem rozpoczął ciemnoskóry zawodnik i bynajmniej nie był to Choto :) (przylatuje dzisiaj rano z Frankfurtu), na którego powrót z Afryki wciąż wszyscy w Warszawie czekają. Jego menedżer przywiózł Legii kolejnego piłkarza, tym razem do linii pomocy.

- To ofensywny pomocnik mogący grać także na prawym czy nawet lewym skrzydle. Nawet w ataku. Nie ma dobrych warunków fizycznych, bo mierzy tylko 168 cm, ale jest bardzo szybki, ma świetny drybling. W reprezentacji olimpijskiej Zimbabwe, w której występują gracze do lat 21, rozegrał sporo spotkań. Gdybym miał go z kimś porównać, to powiedziałbym, że to taki Gianfranco Zola, tyle że czarny - zachwalał zawodnika Wiesław Grabowski. - On jest w Zimbabwe bardziej znany od Dicksona, który wyjechał z kraju trzy lata temu. To ulubieniec publiczności - dodał.

Jenitala tak jak kiedyś Choto gra w Africa United, tegorocznym wicemistrzu i zdobywcy krajowego pucharu (w Zimbabwe sezon kończy się w grudniu, a zaczyna w marcu). Z dotychczasowym klubem ma jeszcze dwuletni kontrakt. Gdyby więc Legia na niego się zdecydowała, musiałaby zapłacić.

Trener Kubicki od poniedziałku przyglądał się Ukraińcowi Andrijowi Klimkowiczowi (kandydat do gry na lewej obronie albo pomocy). Podziękował mu za usługi, natomiast na Jentalę zdecydował się po zaledwie jednym treningu (po południu zawodnik ćwiczył też z Legią w siłowni na stadionie przy Łazienkowskiej). - Ukrainiec wcale nie jest złym zawodnikiem, ale uznałem, że graczy na jego pozycję, przynajmniej niegorszych, już mamy. A takich jak Jentala nie - mówił szkoleniowiec warszawian.

Jest tylko jeden problem. Zawodnik z Zimbabwe to jak każdy piłkarz z Afryki "reprezentant młodzieżówki". Dobrze, że chociaż nie król strzelców miejscowej ligi, bo tylko tacy przyjeżdżają do Polski na testy. Trener tym razem jednak nie miał wątpliwości. - Do pana Grabowskiego mamy zaufanie. Zresztą nie chciałbym zabierać tego zawodnika na zgrupowanie, gdybym nie zobaczył w nim jakichś zalet. Ma dużo szybkości, jest bardzo szczupły, przebojowy. Kogoś takiego nam brakowało. Chcę, by w Chorwacji zagrał w jednym czy dwóch sparingach, a potem zobaczymy, co z nim dalej - mówił Kubicki.

Grabowski przywiózł Jenitalę, ale wbrew zapowiedziom w czwartek nie pojawił się Dickson Choto, który miał tego dnia wrócić, po tym jak z reprezentacją Zimbabwe uczestniczył w Pucharze Narodów Afryki. - W piątek już będzie na pewno. Został w kraju ze względu na pokazowy mecz reprezentacji z drużyną wybraną przez kibiców - zapewnił Grabowski. Choto w przeciwieństwie do większości Afrykanów zatrudnianych w polskiej lidze nigdy nie spóźniał się z powrotem z ojczyzny, dlatego na razie w Legii nie ma niepokoju. - Dickson to profesjonalista - twierdzą przy Łazienkowskiej. A Grabowski jest dodatkowo zadowolony. Legia ostatecznie uregulowała zaległą spłatę dla jego afrykańskiego klubu.

Zarówno Choto, jak i Jenitala (poleci, pod warunkiem że uda się załatwić mu wizę) znaleźli się na liście zawodników Legii, którzy udają się na nieplanowane zgrupowanie w Chorwacji. Odlatują w dwóch rzutach (wyjazd został późno zgłoszony i na sobotę nie dla wszystkich starczyło miejsc w samolocie). Większość zespołu w towarzystwie trenerów Kubickiego i Krzysztofa Gawary oraz jednego z masażystów wyrusza w sobotę, a piłkarze z drugiej drużyny i z Zimbabwe (Zaręba, Gmitrzuk, Pulkowski, Choto i ewentualnie Jenitala) dzień później z doktorem, kierownikiem, masażystą i Krzysztofem Dowhaniem, trenerem bramkarzy. - W niedzielę poleci też Tomek Kiełbowicz. Dopiero wczoraj po kontuzji zdjął gips, treningi i tak będzie mógł podjąć od poniedziałku - dodał Kubicki. Z ostatnio trenujących z pierwszym zespołem zawodników do Chorwacji nie leci Andy Bara, Goran Njamculevic i Adrian Fedoruk. Ten ostatni ma pecha - ledwo awansował z rezerw, a już doznał kontuzji mięśnia czworogłowego.

Wczorajsze zajęcia legionistów na siłowni oglądał Dragomir Okuka. Były trener stołecznej drużyny załatwił w Warszawie, co chciał, czyli odebrał zaległą wypłatę, w tym część premii za mistrzostwo, i dzisiaj rano wraca do Belgradu samolotem przez Pragę. - Z części zrezygnowałem, bo nie można przecież mieć wszystkiego. I tak jestem zadowolony - powiedział. - A co ten "Kuba" tak trenuje? Chce wrócić na boisko? Powinien zwiększyć tempo zawodnikom. To wszystko za wolno - żartował. Ale piłkarzom wcale nie pali się, by szybciej trenować. I tak robią swoje. A każdy z nich ze zgrozą przypomina sobie, jak bardzo - zwłaszcza w okresie zimowym - wymagający był trener Okuka.

22 do Chorwacji

Bramkarze: Artur Boruc, Andrzej Krzyształowicz, Łukasz Zaręba

Obrońcy: Dickson Choto, Dariusz Dudek, Adam Gmitrzuk, Tomasz Jarzębowski, Marek Jóźwiak, Wojciech Szala, Jacek Zieliński

Pomocnicy: Musareka Jentala, Tomasz Kiełbowicz, Jacek Magiera, Michał Pulkowski, Tomasz Sokołowski I, Tomasz Sokołowski II, Łukasz Surma, Aleksandar Vuković, Radosław Wróblewski

Napastnicy: Manuel Garcia, Marek Saganowski, Piotr Włodarczyk

Zapewne zapłacili zaległości z pieniędzy za Svitlicę, co może oznaczać, że mają już sponsora na zakup Włodarczyka :>
PS Ponoć na raty mają go wziąć

Nazgul
13-02-2004, 08:42
Wg. PS do Legii przymierzany jest Łukasz Madej.

Nazgul
17-02-2004, 08:11
http://legia.net/news.php?id=5448

Zaczyna się? '8 :+:

Raffi
18-02-2004, 22:30
http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=722
http://www.africaonline.co.zw/mirror/stage/archive/040214/sports15690.html
To jak, zostaje ten Jenitala u nas czy nie? Myślę, że jednak to drugie

Yevaud
18-02-2004, 22:44
Wg. PS do Legii przymierzany jest Łukasz Madej.

Wolałbym kogoś innego. Najchętniej duet Nowacki-Radzewicz. Ten ostatni podobno ma przejść do Legii. Jenitala (chłopak nie będzie miał życia w Polsce z takim nazwiskiem! To jeszcze gorzej niż Dixon) fajnie by było, gdyby został. Szczególnie po tych komentarzach Kuby.

Nazgul
22-02-2004, 12:32
Na http://legia.com.pl podają, że w Turcji Legia będzie testowała kolejnego Serba - napastnika Crvenej Ivana Dudicia.

http://www.fc-redstar.net/team/player.php?player_id=102

kamyk
06-03-2004, 08:55
Kamil Ryłka w Legii
Kamil Ryłka, bramkarz młodzieżowego klubu piłkarskiego UKS Naki Olsztyn, przechodzi do Legii Warszawa.

Do sfinalizowania transferu pozostało załatwienie ostatnich formalności. Ryłka jest już trzecim wychowankiem trenera Andrzeja Nakielskiego, który w tym sezonie znajdzie się w kadrze pierwszoligowego zespołu. Arkadiusz Czarnecki został zawodnikiem Lecha Poznań, a Adrian Mierzejewski jest piłkarzem Wisły Płock.

Ryłka został wybrany najlepszym bramkarzem styczniowego turnieju halowego juniorów w Warszawie, gdzie został dostrzeżony przez działaczy Legii. Później był testowany przez Legię w zespole rezerw.

Jaco
06-03-2004, 09:15
Na http://Legia.com.pl podają, że w Turcji Legia będzie testowała kolejnego Serba - napastnika Crvenej Ivana Dudicia.

http://www.fc-redstar.net/team/player.php?player_id=102
Pozicija: Navalni igrač
Pasuje do koncepcji :]

kamyk
12-03-2004, 07:26
Groclin i Legia walczą o napastnika

Groclin Grodzisk i Legia Warszawa rywalizują o Łukasza Sosina. Napastnik cypryjskiego Apollonu Limassol rozmawiał już z przedstawicielami obu klubów – informuje "Fakt".

W Groclinie Sosin miałby zastąpić Grzegorza Rasiaka, który najprawdopodobniej opuści Grodzisk już po obecnym sezonie. Do gry w Legii 27-letniego piłkarza namawia Edward Socha, który świetnie go zna z pracy w Odrze Wodzisław.

Łukasz Sosin od dwóch lat występuje w lidze cypryjskiej. W ubiegłym roku zdobył dla Apollonu 18 bramek i był czołowym strzelcem ekstraklasy. W tym sezonie ma już na koncie 14 trafień. Został uznany najlepszym obcokrajowcem na Cyprze w 2003 roku.

[/code]

Nazgul
12-03-2004, 23:09
[quote]Groclin i Legia walczą o napastnika

Groclin Grodzisk i Legia Warszawa rywalizują o Łukasza Sosina. Napastnik cypryjskiego Apollonu Limassol rozmawiał już z przedstawicielami obu klubów – informuje "Fakt".


Co prawda to tylko fakt, ale jakby tak...
No, to już by było coś.
Jeszcze bocznych pomocników i mogłoby się coś z tego urodzić :D

Raffi
15-03-2004, 09:25
Poniedziałek, 15 marca 2004, godz. 10:01
Silny jak Leo



– W jakich okolicznościach trafiłeś do Legii?
Leo Kurauzvione: Mój menedżer, pan Wiesław Grabowski obiecał jakiś czas temu, że znajdzie mi dobry klub w Polsce. Okazało się, że chodzi o Legię i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. To wielki klub, znany w całej Europie. Słyszałem, że kibicem Legii jest nawet prezydent waszego kraju.

– W Legii od kilku miesięcy występuje Dickson Choto. Znacie się od dawna?
– Tak, graliśmy razem w młodzieżowej reprezentacji Zimbabwe. Rozmawiałem z nim zresztą o Legii jeszcze zaraz po powrocie z Pucharu Narodów Afryki, ponieważ właśnie dowiedziałem się o planowanym wyjeździe do Warszawy. Jestem dumny z Dicksona, z tego jak mu się teraz powodzi. To świetny przykład do naśladowania. Cieszę się, że Dickson odgrywa ważną rolę w zespole Legii.

– Co mówił ci o Legii oraz życiu w Warszawie?
– Mówił, że Legia ma bardzo mocny zespół, jeden z najsilniejszych w Polsce. Powiedział również, że Polacy są bardzo życzliwi i dość dobrze mówią po angielsku. Oczywiście wspominał także o polskich kobietach. Zdradził, że są bardzo sympatyczne, łatwo nawiązujące kontakty i piękne (śmiech).

– Może więc znajdziesz tutaj żonę?
– Nie, to nie wchodzi w grę. Swoją miłość zostawiłem w Zimbabwe. Tam mam dziewczynę, którą niedługo poślubię. Nie mogę jej zdradzić i na pewno tego nie zrobię!

– Na jakiej pozycji najczęściej występujesz?
– Jestem defensywnym pomocnikiem, chociaż wreprezentacji zdarzało mi się występować na prawej stronie bloku defensywnego.

– Jakie są twoje, piłkarskie atuty?
– Siła, siła i jeszcze raz siła! Jestem bardzo mocnym zawodnikiem i gwarantuję, że trudnym do przejścia. Interweniuję ostro, zdecydowanie – tak, że rywale wolą raczej nie wchodzić mi wdrogę. Oprócz tego mam dobrą ogólną orientację na boisku oraz technikę.

– Wraz z reprezentacją Zimbabwe brałeś udział w tegorocznym Pucharze Narodów Afryki w Tunezji, ale nie zagrałeś tam ani minuty. Dlaczego?
– Miałem zagrać na prawej obronie w meczu z Egiptem, ale ostatecznie trener Sunday Marimo postawił na bardziej doświadczonych zawodników. Ja byłem najmłodszy w ekipie. Mam jednak występować regularnie wzbliżających się meczach eliminacji mistrzostw świata.

– Czy zostałeś zgłoszony do rozgrywek ligowych?
– Tego nie wiem. Na pewno jestem gotowy do gry i uważam, że mógłbym się przydać Legii choćby nawet wnajbliższy weekend. Jeśli nie udało się jednak załatwić wszystkich formalności na czas – zostanę w Warszawie i poczekam do rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu. To przecież tylko trzy miesiące... Na razie rozmawiałem tylko z trenerem Kubickim. Kazał mi przyjść na poniedziałkowy trening.

Rozmawiał Marcin Harasimowicz


Źródło: Przegląd Sportowy


"Szamo" i Hajto w Legii?



W zamieszczonym kilka dni temu wywiadzie z Edwardem Sochą, pracownik ITI do spraw sportowych powiedział, że Legii potrzebni są źli chłopcy. Padły wówczas nazwiska m.in. Grzegorza Szamotulskiego oraz Tomasz Hajty. Wiadomo, że transfery obu zawodników możliwe by były, gdyby Legię przejął holding ITI. Co obaj piłkarze sądzą o przenosinach na Łazienkowską? "Na razie tematu nie ma, bo nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał. Faktem jest, że w Polsce mógłbym wrócić tylko do dwóch klubów, Legii lub Wisły Kraków" – powiedział obrońca Schalke. W podobnym tonie wypowiada się były bramkarz Legii, obecnie grający w Amice Grzegorz Szamotulski. "Powrót na Łazienkowską byłby dla mnie wielkim zaszczytem. Nawet nie przypuszczałem, że mam u pana Sochy tak wysokie notowania" – przyznał. Obaj jednak zwracają uwagę, że póki co do ich transferów jest daleko. "Legia na dziś nie ma problemu z bramkarzami. A ja nie jestem taki, żebym się gdziekolwiek pchał na siłę" – wyjaśnił Szamotulski, któremu w czerwcu końcy się kontrakt z Amiką. Hajto dorzucił, że przede wszystkim ITI musi faktycznie przejąć Legię. "Jeśli tak się stanie, trzeba będzie poczekać, jak duży budżet zostanie ustalony" — powiedział "Gianni".

Autor: Fumen
Na podstawie: Przegląd Sportowy

Kempes
16-03-2004, 21:15
Jak poinformował serwis legia.net, Legia Warszawa rozwiązała polubownie kontrakt z napastnikiem z Nigru, Moussą Yahayą.


Yahaya po powrocie z wypożyczenia do GKS Katowice próbował swoich sił w Nowym Dworze Mazowieckim, ale trener Świtu Władysław Stachurski nie widział go w składzie.

Z kolei chorwacki obrońca Andy Bara jest bliski przejścia do czwartoligowej Delty Warszawa.

No i bardzo dobrze ,a co do Bary to kumpel który gra w Delcie mówił ,że Andy wypowiedział pare ciekawych kwestii :]

- że jest mu obojętne gdzie zagra byle by płacili
- w świcie nie podobała mu sie atmosfera
- on na nude nie narzeka bo mieszka z dwoma dziewczynami

:rotfl:

emde
16-03-2004, 21:27
Kempes kogo znasz z Delty? Bo ja znam wieksozsc chlopakow stamtad.

Co do Bary to dzis jak patrzylem na jego gre to sie zastanawiam co on robil w tej Valencii. Sam podobno powiedzial ze nie obchodzi go gdzie byleby grac w Warszawie.

Kempes
16-03-2004, 21:47
Łukasz Budryk


ps. Z takim zaangażowanie i ambicją nie widze dla Chorwata miejsca w Legii :/

emde
16-03-2004, 22:02
Nie znam tego Lukasza, on ma jakas ksywe?

Bara to pomylka.

Kempes
16-03-2004, 22:22
Nie znam tego Lukasza, on ma jakas ksywe?

Bara to pomylka.

Na codzien zdrobnienie od nazwiska Budi itp

w klubie nie kojarze