PDA

Zobacz pełną wersję : Chińczyk, Wietnamczyk i inne budy - czyli gdzie najlepiej zjeść.



Makrel
01-07-2013, 19:55
Jako, że na forum widnieje spora liczba tematów odnośnie żarcia i lokalizacji punktów gastronomicznych (m.in. "raj dla żarłoków", "puby, restauracje" oraz "dla fanów kebabów") postanowiłem założyć temat (dzięki Mort) odnośnie Chińskiego żarełka. Jest to chyba nawet bardziej popularne niż te całe "tureckie przysmaki", w których próżno szukać np. mięsa. Tak jak w temacie o kebsach piszcie gdzie serwują najlepszego chinola, lub gdzie chińczyka omijać z daleka.

Na rozruch tematu serdecznie polecam budkę przy samym metrze Słodowiec (nazwa Chińczyka to "Bar Hami")
Żarełko naprawdę w dechę, walą spore porcję i naprawdę tanio (wielki talerz smażonego ryżu z kurakiem za 12 zł)
Na czas oczekiwania też nie ma co narzekać bo uwijają się z zamówieniem naprawdę szybko, a jedynym minusem jest mała ilość miejsc wewnątrz jak i na zewnątrz lokalu.

Ocena:
8/10

http://s3-media3.ak.yelpcdn.com/bphoto/0hy3f1bFSif0dImAykE1Qw/l.jpg

Foxx
01-07-2013, 19:59
Kupując sajgonki z nadzieniem z pekińczyka osiedlasz Chińczyka

:efoch:

Stout
01-07-2013, 20:03
Żadne sajgonki i kebaby .
Tylko podwawelska z musztardą ! :D

swiety1916
01-07-2013, 20:03
Zamawiając chinola na chatę osiedlasz Azjatę :prawi:

Alek
01-07-2013, 20:08
Jako, że na forum widnieje spora liczba tematów odnośnie żarcia i lokalizacji punktów gastronomicznych (m.in. "raj dla żarłoków", "puby, restauracje" oraz "dla fanów kebabów") postanowiłem założyć temat (dzięki Mort) odnośnie Chińskiego żarełka. Jest to chyba nawet bardziej popularne niż te całe "tureckie przysmaki", w których próżno szukać np. mięsa. Tak jak w temacie o kebsach piszcie gdzie serwują najlepszego chinola, lub gdzie chińczyka omijać z daleka.

Na rozruch tematu serdecznie polecam budkę przy samym metrze Słodowiec (nazwa Chińczyka to "Bar Hami")
Żarełko naprawdę w dechę, walą spore porcję i naprawdę tanio (wielki talerz smażonego ryżu z kurakiem za 12 zł)
Na czas oczekiwania też nie ma co narzekać bo uwijają się z zamówieniem naprawdę szybko, a jedynym minusem jest mała ilość miejsc wewnątrz jak i na zewnątrz lokalu.

Ocena:
8/10

http://s3-media3.ak.yelpcdn.com/bphoto/0hy3f1bFSif0dImAykE1Qw/l.jpg

Byłem w hamim w ubiegłym tygodniu ok.15 i naliczyłem ok. 30 osób :szok:

Ja od siebie polecam budę na Rondzie Wiatraczna ( tą z jednymi drzwiami;) zacny kurczak chrupiący :)

Druga pozycja to chinol przy Banacha , zaraz przy szpitalu . Serwują wyje,bane kule w cieście kokosowym.

Robert E. Lee
01-07-2013, 20:10
Jedząc banana osiedlasz cygana.

midzi
01-07-2013, 20:21
Dawno nie bywałem już w takich przybytkach, ale dosyć dobrze wspominam Bar Hoa Lan na Śniadeckich, czy Co Tu na Nowym Świecie. Nie jestem wielkim fanem tego typu junk foods, ale z warszawskimi chińczykami wygrywa zdecydowanie krakowski pod Wawelem.

ZwolSon
01-07-2013, 20:25
Ja dodam od siebie na Bródnie przy tesco na kodratowicza chinol jest całkiem od. Ja to w każdym chinczyku zamawiam chrupiącego kurczaka (tudzież po tajlandzku :D ) za 16 zl z frytami sos ostry mozna dolac daje rade. Kolejny na Anielewicza tu ta sama cena aczkolwiek objętość jest większa także lepszy ;) Ostatni, który miałem przyjemność kosztować to na bielanach na ul Przy Agorze tutaj troche loty obniżone z racji surówki niewyraźnej aczkolwiek cena w dół w porównaniu to poprzedników.
Ps. Dużo osób poleca chinola przy Polach Mokotowskich.

Sosen
01-07-2013, 20:29
...czy Co Tu na Nowym Świecie...

Jadam tam dosyć często od kilku lat. Jak dla mnie klasa chinola a właściwie wietnamczyka. Nawet zniżki się dorobiłem :lol: Polecam.

Jaszcz
01-07-2013, 20:32
Ja dodam od siebie na Bródnie przy tesco na kodratowicza chinol jest całkiem od. Ja to w każdym chinczyku zamawiam chrupiącego kurczaka (tudzież po tajlandzku :D ) za 16 zl z frytami sos ostry mozna dolac daje rade. Kolejny na Anielewicza tu ta sama cena aczkolwiek objętość jest większa także lepszy ;) Ostatni, który miałem przyjemność kosztować to na bielanach na ul Przy Agorze tutaj troche loty obniżone z racji surówki niewyraźnej aczkolwiek cena w dół w porównaniu to poprzedników.
Ps. Dużo osób poleca chinola przy Polach Mokotowskich.


Ja również bardzo polecam chinola na Bródnie o którym wspomniał Kolega, przyzwoite porcje i dość tanio :)

Praha
01-07-2013, 20:44
Żadne sajgonki i kebaby .
Tylko podwawelska z musztardą ! :D

podwawelska też odpada bo się z Krakowem kojarzy :)

A z azjatów polecam tego na Markowskiej na Pradze.
p.s. (azjaty to nie muslimy więc póki co nie ma co ich bojkotować) :)

bloniaq
01-07-2013, 20:55
Za kościołem p.w. Zbawiciela jest chinol, gdzie polecam kurczaka po tajlandzku (czy tam po tajsku - jest jeden tylko nie pamiętam dokładnej nazwy). Chyba że ktoś nie lubi na słodko, bo ten jest b. słodki :D

matx
01-07-2013, 20:59
Bardzo przyzwoity chinol znajduje się również na dworcu w Ursusie. Standardowe ceny i konkretne porcje. Jedyny mankament to temperatura zimą, ale to problem nie na dziś.

Kowal244
01-07-2013, 21:05
to ja polecę od siebie chinola przy Chełmskiej na dolnym, niezłe porcje, szama bez zarzutów.
Tylko uważajcie jak będziecie brać na wynos bo żółtki żałują sosu :prawi:

korzystając z tematu, sprawdzał ktoś to http://www.bamboobox.pl/orders/cart ? Jakieś opinie ?

edit: aa, i może kojarzy ktoś jakiegoś dobrego chinola w Płocku ?

Jaco
01-07-2013, 23:03
Smacznego. :rotfl:

Michu
01-07-2013, 23:10
Mogę polecić chinola "Sajgonki" na Ciepłej przy Grzybowskiej. Ładny wystrój lokalu (chociaż nie w klimacie wschodnim) do tego normalne ceny i wielkie porcje. Jest też alko i dosyć spory wybór polskiego piwka regionalnego jak na chińczyka ;)

NoVy
01-07-2013, 23:36
Jak azjatyckie żarcie to tylko Asia Tasty w Hali Mirowskiej. Ten chińczyk to jedna gwiazdka więcej niż klasyczny chinol z budy wśród, których bezapelacyjnie królem jest już wspomniany Hami. Asia Tasty to dodatkowo hurtownia, która zaopatruje inne chinole i ma swój sklep obok lokalu, w którym można kupić świetne przyprawy, warzywa, sosy i wszystko inne...
Obsługa to dodatkowy urok tego miejsca :D

9/10

pu(L)on
01-07-2013, 23:53
tylko Hami :prawi: i nie 12zł za kuraka z ryżem tylko bodajże 10,50 ;)

Jeżeli komuś nie odpowiada duży ruch itp. na Żeromskiego przy metrze Słodowiec, to jest jeszcze drugi Hami, o wiele większy, bez masy ludzi - na ul. Człuchowskiej. Żarcie i ceny takie same.

matx
02-07-2013, 00:08
Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem skąd się wziął fenomen tego całego Hamiego. Jadłem żarcie stamtąd przynajmniej kilkanaście razy i za Chiny nie mam pojęcia dlaczego wszyscy tak go polecają. Ten chinol naprawdę niczym się nie różni od całej masy innych, które można znaleźć w Warszawie. Nie twierdzę, że jest chujowy, ale że niby nie wiadomo co? :?:

rudy
02-07-2013, 00:42
Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem skąd się wziął fenomen tego całego Hamiego. Jadłem żarcie stamtąd przynajmniej kilkanaście razy i za Chiny nie mam pojęcia dlaczego wszyscy tak go polecają. Ten chinol naprawdę niczym się nie różni od całej masy innych, które można znaleźć w Warszawie. Nie twierdzę, że jest chujowy, ale że niby nie wiadomo co? :?:

Duże porcje, niska cena - to wystarczy. :kowboi:

Jvrek
02-07-2013, 01:18
Bardzo dobry chinol,najlepszy jakiego naście razy jadłem i do którego wracam z sentymentem,znajduje się w...centrum hal targowych Marywilska 44 :D
Bar nazywał się kiedyś Hanoi,teraz można go poznać po tym,że zawsze jest tam najwięcej ludzi w całym sektorze o nazwie gastronomia.Niestety minusem jest lokalizacja,bo dla wielu dojazd na Marywilską 44 to istna wyprawa...
Inny dobry chińczyk,jakiego jadłem (konkretniej kurczak po seczuańsku) to Lotos przy pętli tramwajowej Piaski.

Bąbel 1987
02-07-2013, 07:41
Ps. Dużo osób poleca chinola przy Polach Mokotowskich.

W którym dokładnie miejscu jest ten chińczyk ?
Ja natomiast polecam chińczyka przy Pańskiej 67. Duże porcje, kurczak z curry zacny. Tylko ceny może trochę zbyt wysokie, ale bez tragedii.

Maciek
02-07-2013, 08:37
W którym dokładnie miejscu jest ten chińczyk ?
Ja natomiast polecam chińczyka przy Pańskiej 67. Duże porcje, kurczak z curry zacny. Tylko ceny może trochę zbyt wysokie, ale bez tragedii.

Róg Niepodległości i Batorego. Jakiś czas temu lokal był wyremontowany, więc nie ma problemu ze znalezieniem wolnego miejsca. Nie jest drogo, porcje duże.

Mat
02-07-2013, 08:58
Bistro Bong Sen!!!!!! Pod mostem Poniatowskiego. Dziwię się że jeszcze nie padło zdanie na temat tego zacnego lokalu :) Ceny i porcje podobne do Hamiego, smak po mojemu jeszcze lepszy, kurak po seczuańsku miażdży system! Duży plus, je się z talerzy i normalnymi metalowymi widelcami, jak dla mnie od razu inaczej smakuje potrawa niźli spożyta plastikiem. Minus to trochę lokalizacja, no bo pod mostem :p a drugi minus to częste odwiedziny psiarni i miejskich które obrzydzają delektowanie się konkretnym daniem. Mimo to chinol tylko tam!! :)

m82
02-07-2013, 09:44
Jeśli ktoś bywa w okolicach Galerii Mokotów to polecam http://www.asianlananh.com/marynarska.html bardzo dobry kurczak/wołowina z cebulą... bez "błota" :)

Makrel
02-07-2013, 10:31
tylko Hami :prawi: i nie 12zł za kuraka z ryżem tylko bodajże 10,50 ;)

Jeżeli komuś nie odpowiada duży ruch itp. na Żeromskiego przy metrze Słodowiec, to jest jeszcze drugi Hami, o wiele większy, bez masy ludzi - na ul. Człuchowskiej. Żarcie i ceny takie same.

Faktycznie, dziś sprawdziłem, 10.50! :prawi:

pleba
02-07-2013, 10:36
Ps. Dużo osób poleca chinola przy Polach Mokotowskich.
A gdzie są te wszystkie Pola Mokotowskie? :zapomnialem:

Sam chinol na Batorego ok, tanio, smacznie i dosyć dużo.

beka
02-07-2013, 10:56
a ja wygląda sprawa z chińczykiem na rogu Rakowieckiej i Wiśniowej - nadal warto wpaść czy opuścili się?

napinacz
02-07-2013, 11:15
Pola to Ochota/Mokotów, w okolicach ulic Żwirki i Wigury, Wawelska czy Armii Ludowej, swoją drogą chyba jeden z najfajniejszych parków w mieście, moim zdaniem :)

pleba
02-07-2013, 11:18
Pola to Ochota/Mokotów, w okolicach ulic Żwirki i Wigury, Wawelska czy Armii Ludowej, swoją drogą chyba jeden z najfajniejszych parków w mieście, moim zdaniem :)
:kurde: a mnie się zawsze wydawało, że POLE Mokotowskie jest jedno :?

Benek
02-07-2013, 11:51
. Jest to chyba nawet bardziej popularne niż te całe "tureckie przysmaki", w których próżno szukać np. mięsa.

Napewno zamawiając kebaba znajdziesz więcej mięsa niż kupując ryż smażony z kurczakiem:)

Ale jak już mam coś poelcić to Nowy świat. Nie wiem jaki adres ale taki lokal w podwórku. Jadłem tam przez 3 lata studiowania i śmiało polecam:) Zwłaszcza kurczaka po tajsku.

PS. Jak coś to mają tam nawet amerykańskiego kebaba:)

Maciek
02-07-2013, 11:52
a ja wygląda sprawa z chińczykiem na rogu Rakowieckiej i Wiśniowej - nadal warto wpaść czy opuścili się?

Porównując tego, o którym piszesz do tego na rogu Batorego i Niepodległości to wygląda dość słabo - drożej, jedzenie jakieś tłuste, szału nie ma. Miejsc też nie za dużo.

Krispi
02-07-2013, 12:05
Bar Hoa Lan na Śniadeckich zdecydowany lider. Kurczak chrupiący smaczny, tanio i dużo.

startowiec55
02-07-2013, 12:08
Napewno zamawiając kebaba znajdziesz więcej mięsa niż kupując ryż smażony z kurczakiem:)
No nie jestem tego taki pewien. Nigdy chinola nie jadałem, ale ostatnio koleżka namówił mnie na tego na Słodowcu. Za 8zł wziąłem właśnie kurczaka z ryżem. Samego mięcha była z 3 razy więcej niż w kebabie, a i ryżu też dużo, jednym słowem potężna dawka za 8 (!) zł. Będę tam szamał przy każdej okazji. Polecam !

Benek
02-07-2013, 12:10
Widocznie kiepskie kebaby jesz:)

startowiec55
02-07-2013, 14:47
Albo Ty chinole :prawi:

Benek
02-07-2013, 14:48
U chinola tylko sajgonki:)

startowiec55
02-07-2013, 14:50
No to już jak kto lubi :)

Patowrajter
02-07-2013, 14:58
http://www.achau.pl/index.php

Kto nie był niech spróbuje, a na pewno wróci :)

berserk
02-07-2013, 15:35
:prawi:
http://1.bp.blogspot.com/_90VaNIsykk8/SClHKy82NTI/AAAAAAAAAPk/z1mnF9g2bS4/s400/logo_VIFON.jpg
dylemat na temat jedzenia polskiego żarcia od Polaków uważam za rozwiązany...

PabloMag
02-07-2013, 19:58
Polecam "Telesajgon" przy metrze Natolin i przy Cynamonowej, koło Leclerca [ nie pamiętam jego nazwy ].

Z.
02-07-2013, 20:13
Polecam "Telesajgon" przy metrze Natolin

:prawi:


:kurde: a mnie się zawsze wydawało, że POLE Mokotowskie jest jedno :?

:prawi:



;)

Kubal
02-07-2013, 21:09
Ja polecam chinola na Słodowcu (ilość,smak),a jakbym miał wybierać tylko smak (choć ilość też jest zacna), to bazarek na Kabatach przy Wąwozowej (ten bliżej bocznej uliczki, bo są dwie budy).

Kebab-w Ursusie przy Bohaterów Warszawy (niedaleko PKP).

Mistyk
02-07-2013, 23:42
Dziś dobrego chinola jadłem na Targówku przy bazarku na Trockiej. Najtansza porcja 12,5zl

Gawriosz
03-07-2013, 17:11
Smacznego. :rotfl:

Waszmości winien wśród forumowej Braci prowadzić krucjatę i by rzec należało, przymuszać wręcz na tego typu jadło:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=658299610862344&set=a.209038332455143.62168.205671472791829&type=1&relevant_count=1

:krolewskie:

Jaco
03-07-2013, 17:30
Waszmości winien wśród forumowej Braci prowadzić krucjatę i by rzec należało, przymuszać wręcz na tego typu jadło:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=658299610862344&set=a.209038332455143.62168.205671472791829&type=1&relevant_count=1

:krolewskie:

Słusznie. Przymuszam więc:
http://groole.pl/

:popcorn:
(http://groole.pl/)

nst
03-07-2013, 17:40
Widzę że nie tylko ja mam słabość do grooli :D Mało w tym Chińczyka ale warto...Kurczak hawajski rządzi :D

Domino KG(L)
03-07-2013, 17:44
My jak jesteśmy w Stolicy to obowiązkowo zaliczamy bar chiński na Bielanach w okolicach ulicy Duracza. Zawsze wpadamy tam po kolegę ( pozdro Carlos) a przy okazji i coś na ząb. Mi tam jedzenie podpadło całkiem nie źle i cenowo też całkiem znośnie.

Wtorek
04-07-2013, 01:01
Za kościołem p.w. Zbawiciela jest chinol, gdzie polecam kurczaka po tajlandzku (czy tam po tajsku - jest jeden tylko nie pamiętam dokładnej nazwy). Chyba że ktoś nie lubi na słodko, bo ten jest b. słodki :D

Dobry jest tam kurak, próbowałem.
Ciężko ogarnąć jak on się nazywa czy po tajlandzku czy po tajsku , bo w menu jest wpisany różnie. Raz po tajsku, raz po tajlandzku :lol:

Flip
04-07-2013, 16:15
Jeśli chodzi o Tarchomin to ranking oczywisty :

1) Jimmy na Odkrytej, duże porcje, przednia jakośc, świeże owoce morza, sam nie jestem fanem ale wśród mord popularne kalmary, krewetki - zawsze na propsie. Pyszna wołowina w ostrym, mój faworyt, no i jedyny chinol na osiedlu ze sprawnym dowozem.

2) Hai-ha na jedynkach - osiedlowy klasyk można powiedziec, ale często się psy stołują co potrafi odebrac apetyt :P

3) Złote Kaczki - bazarek na Tarchominie - j.w w tym miejscu od zawsze i koryto jakiś poziom trzyma, ale do jakości Jimmiego nie podbija.

Taatar
04-07-2013, 16:26
Jeśli Chińczyk, to tylko pod Poniatowskim obok stacji Veturilo, naprzeciwko Carrefoura (wieczne kolejki).
Szybko, smacznie, spore porcje i w miarę tanio. Od lat się tam stołuję. Przy okazji często szamają tam
mundurowi, więc żarełko sprawdzone.

Chinola na Słodowcu, o którym mowa wyżej jadłem dwa razy i również polecam :)

symbicort
04-07-2013, 17:07
To ja coś od siebie dodam ;) Jeżeli chodzi o chińczyka w Ząbkach to najlepszy jest Tien-Tien przy ulicy Wolności bodaj 50 (centralnie przy skrzyżowaniu Piłsudskiego x Wolności, w okolicach Biedry, Praktikera, M1 i Makro). Jest to definitywnie (moim zdaniem) najlepszy chińczyk w okolicy. Porcje na prawdę spore a ceny adekwatne do tego co serwują (od 6 do 17 zł). Osobiście polecam Kurczaka w cieście (8 porządnych kul a nie małych kulek pipidówek), Kurczaka specjalnego (5-6 sporych filetów kurczaka), Karkówkę na ostro, Schab po sajgońsku, Kaczkę chrupiącą oraz krewetki w cieście (bodajże 6 dużych krewetek). Wietnamce mają bardzo dobry sos słodko-kwaśny, który polecam każdemu kto tam się stołuje. Otworzyli jakiś czas temu drugą budę na terenie Makro więc polecam i tam próbować.

Cypis
04-07-2013, 19:37
Jeśli chodzi o Tarchomin to ranking oczywisty :

1) Jimmy na Odkrytej, duże porcje, przednia jakośc, świeże owoce morza, sam nie jestem fanem ale wśród mord popularne kalmary, krewetki - zawsze na propsie. Pyszna wołowina w ostrym, mój faworyt, no i jedyny chinol na osiedlu ze sprawnym dowozem.

2) Hai-ha na jedynkach - osiedlowy klasyk można powiedziec, ale często się psy stołują co potrafi odebrac apetyt :P

3) Złote Kaczki - bazarek na Tarchominie - j.w w tym miejscu od zawsze i koryto jakiś poziom trzyma, ale do jakości Jimmiego nie podbija.

na dwójkach ;)


od czasu do czasu grany jest chinol na bazarku przy al.lotników/puławska

jest tam ich pare ale zawsze w pierwszym od smyczkowej.dobre jedenie

Kapitanos
06-07-2013, 23:44
:kurde: a mnie się zawsze wydawało, że POLE Mokotowskie jest jedno :?

Jest jedno, ale ja nie znam choćby jednej osoby która wymawia to prawidłowo.

Co do tematu, polecam chinola w pawilonach przy skrzyżowaniu Racławickiej z Al. Niepodległości. Kuciak chrupiący 12PLN

Umierający
07-07-2013, 00:53
Co do Hamiego przy Żeromskiego to jadłem tam z kumplem w ostatnią środe-10 zł za dużą porcje kurczaka(czy też kulek z kurczaka) w panierce do tego sporo ryżu,surówka+sos. Szczerze mówiąc jakoś specjalnie mnie ten Chińczyk nie zachwycił,raczej średniawka aczkolwiek stosunek cena do wielkości porcji jak najbardziej na plus i chyba głównie to tak przyciąga ludzi do tego miejsca. ;) Co do kebabów jak najbardziej polecam Amrita przy Grójeckiej-smacznie,czysto,tanio i brak sensacji żołądkowych co w tego typu lokalach jest również dużym plusem...\')

obrus1
15-07-2013, 21:10
Czy ktoś miał do czynienia z barem azjatyckim na ulicy Jana Kazimierza?

Neeryng
15-07-2013, 21:25
Podejrzewam , że był już ten bar. Rondo Wiatraczna naprzeciwko zajezdni autobusowej. Bar na samym rogu ( w ciągu sklepów są jeszcze 1-2 chińczyki ) Cena normalna, dania wielkie i smaczne. Ostatnio z dziewczyną bierzemy jedną porcję na pół, zazwyczaj braliśmy po jednej, wychodziliśmy obżarci.

Tuzin
15-07-2013, 21:53
Czy ktoś miał do czynienia z barem azjatyckim na ulicy Jana Kazimierza?

Chinczyk jak Chinczyk. Dobrą dają zupę ostro-kwaśną.
Kopsają jeszcze kebsy z kurczaka.

simrider
16-07-2013, 09:13
Chinczyk jak Chinczyk. Dobrą dają zupę ostro-kwaśną.
Kopsają jeszcze kebsy z kurczaka.

Piszecie o tym co był kilka lat temu już, naprzeciwko Gizów? Myślałem,że go już dawno zaorali i zamawiam w http://www.barsaobang.webs.com/ . Przyzwoite porcje

Artur Bemowo
16-07-2013, 09:19
To ja polecę Chinczyka w pasażu na Powstańców Śląskich przy Wrocławskiej.Smacznie dużo lokal fajny piwo tanie, ogródek do 22 no i obok Sportklub gdzie można obejrzeć meczyki.

Cela
17-07-2013, 00:13
Bistro Bong Sen!!!!!! Pod mostem Poniatowskiego. Dziwię się że jeszcze nie padło zdanie na temat tego zacnego lokalu :) Ceny i porcje podobne do Hamiego, smak po mojemu jeszcze lepszy, kurak po seczuańsku miażdży system! Duży plus, je się z talerzy i normalnymi metalowymi widelcami, jak dla mnie od razu inaczej smakuje potrawa niźli spożyta plastikiem. Minus to trochę lokalizacja, no bo pod mostem :p a drugi minus to częste odwiedziny psiarni i miejskich które obrzydzają delektowanie się konkretnym daniem. Mimo to chinol tylko tam!! :)

ja tam się stołowałem przez 2 lata trenowania na pobliskim Solcu :) Kurczak w cieście za 8,00-8,50zł już nie pamiętam.

A co sądzicie o tym chińczyku przy Rozbracie?

Alek
17-07-2013, 00:41
5/10

Taatar
17-07-2013, 14:08
ja tam się stołowałem przez 2 lata trenowania na pobliskim Solcu :) Kurczak w cieście za 8,00-8,50zł już nie pamiętam.

Polecałem już wcześniej tego chinola :) Kurczak w cieście kosztuje obecnie bodajże 10,50 lub 11 złotych. Co do reszty, to całkowicie się z Tobą zgadzam. Jednym słowem polecam.

Rawo
17-07-2013, 15:13
to może i ja coś polecę :
okolice politechniki : Śniadeckich przy placu. jedzenie ok i ceny studenckie.
lepiej iść na skrzyżowanie Koszykowa/Emilii Plater, chniol po schodkach w dół.. bardzo dobre jedzenie polecam ceny również ok-studenckie-trzeba powiedzieć tylko że studencki :), ciekawostka (nigdzie indziej się z tym nie spotkałem) jak się zamawia sajgonki to nie tak jak standardowo 3szt to tam jest w zestawie są 4szt.
za kościołem na pl.Zbawiciela wiadomo po tajlandzku wymiata .

Pag
20-07-2013, 14:27
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/w-azjatyckiej-knajpie-zjesz-zepsute-mieso/9ne0z

Smacznego ;)

Umierający
09-08-2013, 00:36
Polecam wszystkim Chińczyka przy Szczęśliwickiej(koło Biedronki,po schodach w dół).Duży wybór,ceny rozsądne,jedzenie smaczne a porcje konkretne.Jadłem kurczaka firmowego i z czystym sumieniem mogę polecić. Lokal sam w sobie jak to Chińczyk,ale w miare czysto i schludnie. Atmosfera specyficzna-na plaźmie składanka teledysków Modern Talking z ich największymi hitami na czele...\')

Huxley
09-08-2013, 11:01
Tylko Co Tu na Nowym Świecie :)


Słusznie. Przymuszam więc:
http://groole.pl/

:popcorn:
(http://groole.pl/)

Szama zdecydowanie lepsza niż jakieś tam chinole!! :)

SzydeL
09-08-2013, 11:59
Dwa chinole ode mnie:
Sadyba, ul.Czarnomorska- dobra szama, niezłe ceny.Jak dla mnie minus to zbyt rozwodnione sosy, ale poza tym gitara.
I trochę dalej ode mnie na Żoliborzu/Bielanach ul.Perzyńskiego przy skrzyżowaniu z Broniewskiego.Najlepszy chinol jaki jadłem od dawna, dobre ceny i super szama.

Młoda Legia
02-09-2013, 19:18
Jakieś miejsca, godne polecenie przy szkole na Kasprzaka na Woli? :)

TNTP
02-09-2013, 19:21
Dwa chinole ode mnie:
Sadyba, ul.Czarnomorska- dobra szama, niezłe ceny.Jak dla mnie minus to zbyt rozwodnione sosy, ale poza tym gitara.


Nie to, żebym się przypierdalał ale Czarnomorska to za ***** nie Sadyba, tylko serce Stegien :D a co do chinola, to mhhh wbrew temu co mówi wielu nie jest taki najgorsiejszy.

SzydeL
02-09-2013, 19:38
Chinol już jest "prawie" na Sadybie. ;)

Huxley
02-09-2013, 22:15
Jakieś miejsca, godne polecenie przy szkole na Kasprzaka na Woli? :)

Jedyne co przychodzi mi do głowy to pawilony na rogu Działdowskiej i Wolskiej (vis a vis szpitala), jadałem...sajgonki mają tam pierwsza klasa

Szawar
03-09-2013, 06:31
Jakieś miejsca, godne polecenie przy szkole na Kasprzaka na Woli? :)

Jeśli jeszcze jest to Bar Dudu na wysokości przystanku autobusowego w stronę Woli/Jelonek.

Numer
03-09-2013, 06:53
Za kościołem p.w. Zbawiciela jest chinol, gdzie polecam kurczaka po tajlandzku (czy tam po tajsku - jest jeden tylko nie pamiętam dokładnej nazwy). Chyba że ktoś nie lubi na słodko, bo ten jest b. słodki :D
Wchodząc do tematu wiedziałem że ktoś to napisze :p
Wszystkie inne dania tam są nie istotne, każda osoba wchodząca zamawia zestaw podstawowy, czyli kurczak po tajlandzku za 10zl. Tylko nie próbować zamawiać czegoś innego bo ta baba za ladą zaczyna drzeć mordę po swojemu.

Kubal
03-09-2013, 08:44
Polecam http://www.qchnia.eu/. Kuchnia wietnamska, ale widać, że się przykładają pod kątem jakości. Produkty w moich oczach świeże a dania bardziej "zdrowsze"(nie przetłuszczone),niż w tego typu lokalach.
Lokalizacji jest kilka, ja jadłem tylko na Skoroszach.

brylant
03-09-2013, 09:45
Chińskie żarcie :D We Wrocławiu koło PKS/PKP jest taka galeria handlowa i tam jest dobry kebab. Prawdziwe Turki robią. Dobry. Jak będzie jakaś przesiadka czy coś to tam skocze, bo to z 5 minut od dworca.

Tuzin
07-09-2013, 13:59
Jedyne co przychodzi mi do głowy to pawilony na rogu Działdowskiej i Wolskiej (vis a vis szpitala), jadałem...sajgonki mają tam pierwsza klasa

Uściślając to są tam 3 chińczyki.
Jeden bezpośrednio od Wolskiej. Tego nie polecam, kopsają tam też kebab co od razu dyskwalifikuje chinolca w mojej ocenie. Do tego puchy tam ciągle są, więc żarcie pewnie z drugiego obiegu.
Dwa pozostałe są jak się wlezie w głąb pawilonów (druga linia). Ten bliżej Działdowskiej jest naprawdę bardzo w porządku (do tego fajne chinki przyjmują zamówienia), natomiast tego trzeciego który jest dalej od Działdowskiej nie zwiedzałem jeszcze.

Jak już tu piszę, to pytanie - testował ktoś fastfood z tajskim żarciem na Senatorskiej (blisko Bankowego, naprzeciwko kościoła)? Pusto tam ciągle jest jak idę, więc chyba żarcie słabe. Ta pucha mnie zawsze odstręcza żeby tam wejść, ale może ktoś mnie uświadomi że jednak warto?

SzydeL
13-10-2013, 18:02
Kolejne dwa żółtki ode mnie:
1.Godny polecenia- kolejny chinol na Mokotowie, bodajże na ul Górskiej zaraz przy Chełmskiej.Dobre jedzenie i cenowo w porządku.Przede wszystkim spore porcje więc nie powinniśmy narzekać na głód zaraz po zjedzeniu. ;)
2.Raczej nie do polecenia.Będąc u brata na Targówku wypróbowany chińczyk na Smoleńskiej zaraz przy Św.Wincentego.Znaczy się chińczyk robiony przez Polaka :? To dużo mówi za siebie, niestety przez pół dnia zjedzoną porcję opróżniałem w.. wiecie gdzie.Lokal w środku też nie zachęca.
Ostatnio w odwiedziny zaszedłem do kolejnych dwóch budek, ale "co nieco o nich" napiszę kiedy indziej. ;p

Seba.Kolos
13-10-2013, 19:22
http://silverdragon.pl/

Ostatnio kumpel mi polecil tego o to chinczyka. Jezeli ktos z Was tam byl, prosze dodatkowo o jakies opinie :)

rudy
13-10-2013, 20:20
Jadł ktoś w chinolu na skrzyżowaniu Al. Jana Pawła II / ul. Anielewicza?
Mają tam zarówno kebaba jak i chińszczyznę, co nie przemawia zbyt pozytywnie za nimi.
Ale jak ktoś był to chętnie przeczytam jakieś opinie.

Lookash85
13-10-2013, 20:37
Kiedyś był świetny na Lwowskiej. Teraz polecam na Dereniowej na Ursynowie

Koń Rafał
13-10-2013, 23:37
Jadł ktoś w chinolu na skrzyżowaniu Al. Jana Pawła II / ul. Anielewicza?
Mają tam zarówno kebaba jak i chińszczyznę, co nie przemawia zbyt pozytywnie za nimi.
Ale jak ktoś był to chętnie przeczytam jakieś opinie.

gunwo.

Pag
19-11-2013, 17:30
Prawie 250 kilogramów mięsa niewiadomego pochodzenia przechwycili pogranicznicy w Wólce Kosowskiej koło Warszawy. Zatrzymano też dwóch Wietnamczyków nielegalnie przebywających w Polsce - poinformowała Straż Graniczna.

Podczas kontroli legalności pobytu cudzoziemców w dwóch pawilonach handlowych w Wólce Kosowskiej funkcjonariusze zainteresowali się artykułami spożywczymi w sklepie prowadzonym przez obywateli Wietnamu - poinformowała Dagmara Bielec-Janas z Nadwiślańskiego Oddziału SG. Według funkcjonariuszy towar był przechowywany w nieodpowiednich warunkach.

Wezwani na miejsce weterynarz i inspektor sanepidu potwierdzili, że blisko 250 kilogramów mięsa i innych produktów spożywczych nie miało wymaganych dokumentów handlowych.

SG skierowała już do sądu wniosek o ukaranie właścicieli sklepu grzywną w wysokości 30-krotności średniego wynagrodzenia, czyli ponad 110 tys. zł. Ma to być kara za brak wymaganych zezwoleń i sprzedaż mięsa w niedozwolonym miejscu.

Według ustaleń towar trafiał m.in. do barów orientalnych w Warszawie i okolicach.

Podczas kontroli pogranicznicy zatrzymali też dwóch obywateli Wietnamu, którzy nie mieli żadnych dokumentów uprawniających do pobytu w Polsce. Do wojewody skierowano już wnioski o ich wydalenie.

Źródło TVN Warszawa (http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,przechwycili-250-kg-nielegalnego-miesa-mialo-trafic-do-warszawskich-barow,106176.html)

Smacznego!

Unii E. mówiący NIE !!!
19-11-2013, 22:11
Pycha, mniam !!! Ale żeby nie było że tylko skośni podają psy, koty, gołębie i co tam sie rusza w okolicy w 5-ciu smakach i na ostro to przypomne wszystkim smakoszom gdzie mieściła się jedna z największych hurtowni padliny do kebabów.

"Dworzec Centralny stał na bombie z kebaba"

W czasie przebudowy Dworca Centralnego wykonawca natknął się na poziomie „-2” na dziką hurtownię mięsa do kebabów.
– To było miejsce, gdzie składowano i porcjowano mięso niewiadomego pochodzenia do kebabów chyba dla całej Warszawy. Ta odrażająca hurtownia została zlikwidowana – mówi członek zarządu PKP Jacek Prześluga. Poziom „-2” to tzw. pomieszczenie techniczne pod torami o długości ponad 500 metrów. Oficjalnie zarządca dworca wynajął tę przestrzeń m.in. konserwatorowi wind. Tak naprawdę to jednak pokryte brudem i pleśnią miejsce, do którego nikt nie schodzi. Żeby stworzyć hurtownię, turecki właściciel przegonił stąd bezdomnych.

Mięso było składowane w fatalnych warunkach sanitarnych. Po odkryciu magazynu wyszła na jaw przyczyna notorycznego zatykania się dworcowej kanalizacji. To z powodu oddzielanego od mięsa tłuszczu, którego pozbywano się właśnie tą drogą.


Również życzę ... smacznego, przypominając zarazem że JEDZĄC KEBABA OSIEDLASZ ARABA !!!

Taatar
20-11-2013, 16:32
Nie wiem czy ktoś tutaj wspominał, więc może o tym napiszę. Wybrałem się dziś na chińczyka na Słodowiec, dokładniej na Kasprowicza. Miejscówka się nazywa Restauracja Orientalna Hami i jest przeniesiona z poprzedniej lokalizacji tj. z Żeromskiego.

Na plus na pewno więcej miejsca niż wcześniej, szama niezła, ale mnie osobiście nie zachwyciła. Spore porcje i dość tanio. Co chwilę ktoś przychodził i wychodził (byłem około 11). Osobiście bardziej podchodzi mi chińczyk pod Poniatowskim (tam gdzie się miejskie stołują), ale może to kwestia przyzwyczajenia.

BAU
21-11-2013, 09:33
Nie wiem czy ktoś tutaj wspominał, więc może o tym napiszę. Wybrałem się dziś na chińczyka na Słodowiec, dokładniej na Kasprowicza. Miejscówka się nazywa Restauracja Orientalna Hami i jest przeniesiona z poprzedniej lokalizacji tj. z Żeromskiego.

Na plus na pewno więcej miejsca niż wcześniej, szama niezła, ale mnie osobiście nie zachwyciła. Spore porcje i dość tanio. Co chwilę ktoś przychodził i wychodził (byłem około 11). Osobiście bardziej podchodzi mi chińczyk pod Poniatowskim (tam gdzie się miejskie stołują), ale może to kwestia przyzwyczajenia.

Gdzie dokładnie teraz przenieśli Hamiego?

heretico
21-11-2013, 09:59
Gdzie dokładnie teraz przenieśli Hamiego?

na Kasprowicza, nieopodal sklepu Avans. jest tam ciąg ze sklepami, i Hami tam też jest :kowboi:

Danoo
21-11-2013, 10:29
Dokładniej przy tym drugim wyjściu z metra.

BAU
21-11-2013, 12:22
na Kasprowicza, nieopodal sklepu Avans. jest tam ciąg ze sklepami, i Hami tam też jest :kowboi:


Dokładniej przy tym drugim wyjściu z metra.

Dziękować :)

MarcinSz
21-11-2013, 13:17
Ja polecam chińczyka na Imielinie, dokładnie na cynamonowej bar May May. Dosyć spore porcję, ceny w sumie jak wszędzie i smacznie.

A pod spodem knajpa z piwem za 6zł i meczyk obejrzeć. Serwuja amerykanskie menu. Hamburgery z frytkami itp.

Na Ursynowie jeszcze dokładnie na Kabatach na przeciwko Tesco za Kebab Kingiem , Ali Burger za 15zl wielki hamburger który nie mieści się z dłoniach. Smaczny i można się najeść ;-)

Klusek
21-11-2013, 19:58
Dwa chinole ode mnie:
Sadyba, ul.Czarnomorska- dobra szama, niezłe ceny.Jak dla mnie minus to zbyt rozwodnione sosy, ale poza tym gitara.
I trochę dalej ode mnie na Żoliborzu/Bielanach ul.Perzyńskiego przy skrzyżowaniu z Broniewskiego.Najlepszy chinol jaki jadłem od dawna, dobre ceny i super szama.

masz na myśli tego chinola w blaszaku, w którym jest knajpa, lombard i optyk?
zdecydowanie lepsze jedzenie jest w "biurowcu" po Carcade Leasing (ten "między" Oplem a stacją), zupa pekińska mistrz! choć ceny wyższe niż w przeciętnym chinolu.

SzydeL
21-11-2013, 23:27
masz na myśli tego chinola w blaszaku, w którym jest knajpa, lombard i optyk?
zdecydowanie lepsze jedzenie jest w "biurowcu" po Carcade Leasing (ten "między" Oplem a stacją), zupa pekińska mistrz! choć ceny wyższe niż w przeciętnym chinolu.

Nooo tego zaraz naprzeciwko Marcpola.Tam obok są maszyny i punkt xero (może i lombard ;p) i od drugiej strony knajpa- więc chyba o tego samego nam chodzi. ;p
Wiesz jak na jedzenie u "typowego chinola" to moim zdaniem nie ma co narzekać.A na Mangalię chyba trzeba będzie się przejść skoro polecasz. ;)

Klusek
24-11-2013, 11:36
kaczka zdaje się Sechuan, zajebista

księciuniu
12-10-2014, 21:35
Bar Azjatycki "Conrada" na Conrada, obok skrzyżowania z Wólczyńską - tylko szczury, czy coś godnego polecenia?

(ew. jakiś inny Chińczyk/kebab/inna szybka jadłodajnia, ale nie Mac gdzieś na Wólczyńskiej, Arkuszowej, w ostateczności Nocznickiego-Sokratesa-Metro Młociny

maatek
12-10-2014, 22:28
Od Metra Młociny blisko do rogu Przy Agorze i Wrzeciona. Obok Elsnera. Dobry chinol, bez rewelacji żołądkowych :)

Yanks
29-11-2014, 16:05
Jak poinformowała rzeczniczka nadwiślańskiego oddziału Straży Granicznej Dagmara Bielec-Janas, ze wstępnych ustaleń wynika, że właściciele czterech sklepów spożywczo-przemysłowych w Wólce Kosowskiej przechowywali psie mięso, które miało trafić na stoły barów orientalnych na terenie Warszawy i okolic. Wietnamczycy nie dysponowali żadnymi dokumentami poświadczającymi jego pochodzenie, podobnie było w przypadku pozostałych produktów żywnościowych.

...

berserk
29-11-2014, 16:42
kurde, ale chyba jakbym trafił psa zamiast kurczaka czy karkówki to bym rozróżnił, nie?zna ktoś z autopsji?:)

Mini
29-11-2014, 17:11
a nam skąd wiedzieć jak pies smakuje :chytry:

Ryku
29-11-2014, 21:32
Smacznego!




http://wiadomosci.wpr24.pl/img/zdjecia/foto_old/straz_mieso.jpg



Blisko tonę mięsa niewiadomego pochodzenia odkryto w Wólce Kosowskiej. – Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część towaru to mięso z psów – przyznają Funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.

To właśnie dzięki ich akcji udało się zapobiec wprowadzeniu do sprzedaży mięsa, na które natrafiono podczas kontroli dwóch sklepów w halach targowych w Wólce Kosowskiej. Właścicielami sklepów i towaru byli obywatele Wietnamu.

Na mięso strażnicy natrafili w trakcie kontroli dokumentów 31 cudzoziemców pracujących w sklepach spożywczo-przemysłowych. W trakcie czynności, uwagę funkcjonariuszy zwróciła duża ilość mięsa niewiadomego pochodzenia, które nie dość, że sprzedawano na masową skalę, to dodatkowo przechowywane było ono w niewłaściwych warunkach.

– Mięso zabezpieczono. Zostaną wykonane badania genetyczne, które potwierdzą gatunek zwierząt, z których pochodziło. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część towaru to mięso z psów – informuje straż graniczna.

Zabezpieczono blisko tonę mięsa. Handlarze nie mieli wymaganych zezwoleń oraz dokumentów handlowych. Wstępne ustalenia wskazują, że mięso trafiało do restauracji i barów orientalnych na terenie Warszawy i okolic.

Strażnicy zamknęli już dwa z czterech sklepów, w których sprzedawano podejrzane mięso. Zatrzymanych zostało dwóch obywateli Wietnamu.


Źródło: http://wiadomosci.wpr24.pl/mieso-niewiadomego-pochodzenia-w-wolce-kosowskiej;21852.html

Edytka [podrzuciła video]:

https://www.youtube.com/watch?v=yOCcFyv2XT0&feature=youtu.be

berserk
30-11-2014, 01:33
@Mini a przeczytales ostatnie zdanie mojego posta?;)

Mini
30-11-2014, 09:02
@Mini a przeczytales ostatnie zdanie mojego posta?;)

heh fakt ;) ale jedzenie psów kojarzy mi się tylko z koreańcami, bo głośno o tym było przy okazji MŚ2002.... bleee

Zohan
30-11-2014, 09:16
Stwierdzenie " dooobry pies" nabiera nowego znaczenia :D

berserk
30-11-2014, 09:27
zasłyszane wczoraj:
jaki pies szczeka?
niedogotowany...
:lol2:

midzi
30-11-2014, 13:26
Psina nie odbiega za bardzo od koniny jeśli chodzi o orientalność gatunku mięsa, więc dziwi mnie to całe zamieszanie.

Wiem, że temat tabu, ale w Azji nie mają problemu z podaniem takiej potrawy z ogonkiem na talerzu ;)

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7a/Dog_meat_hotpot.JPG/800px-Dog_meat_hotpot.JPG

piejo kury piejo
30-11-2014, 16:33
Smacznego :oczko:


Mięso niewiadomego pochodzenia zabezpieczyli funkcjonariusze straży granicznej w Wólce Kosowskiej. Jak informuje Dagmara Bielec-Janas, rzecznik straży, część mogła pochodzić od psów i trafiać do barów orientalnych w Warszawie.

- Mięso zostało zabezpieczone w celu dokonania badań genetycznych, na podstawie których zostanie potwierdzony gatunek zwierząt, z których pochodziło. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część tego mięsa, to mięso psów - podała w rozmowie z PAP Bielec-Janas.

Dodała, że - jak ustalono na miejscu - żaden z czterech sklepów, które oferowały mięso, nie "posiadał certyfikatów ani pozwoleń na prowadzenie jego sprzedaży". - Nie mieli żadnej dokumentacji na potwierdzenie pochodzenia mięsa - powiedziała.

Kontrolerzy, którzy dokonali odkrycia, mieli sprawdzać wyłącznie legalność pobytu w Polsce cudzoziemców zatrudnionych m.in. w sklepach znajdujących w Wólce Kosowskiej.

"Funkcjonariuszy zaniepokoił widok mięsa"

- Wylegitymowanych zostało 31 obcokrajowców różnych narodowości, zatrzymaliśmy dwóch obywateli Wietnamu, którzy nie posiadali żadnych dokumentów uprawniających do pobytu na terenie Polski. W trakcie kontroli funkcjonariuszy zaniepokoił widok mięsa niewiadomego pochodzenia, przygotowanego do regularnej sprzedaży - relacjonowała.

Dodała, że mięso było przechowywane w złych warunkach sanitarnych, a właścicielami w sumie czterech sklepów i towaru, byli obywatele Wietnamu.

- Na miejscu ujawniliśmy blisko 1000 kg mięsa oraz produktów spożywczych bez wymaganych zezwoleń i dokumentów handlowych. Potwierdzili to wezwani na miejsce lekarz weterynarii oraz inspektor sanitarny - poinformowała.

Będą badania genetyczne?

- Wszystko jest zabezpieczone. Około 300 kilogramów mięsa jest bez dokumentów - informował z kolei w rozmowie z tvnwarszawa.pl Henryk Mędykowski z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Piasecznie. - Po niedzieli zapadnie decyzja o ewentualnym badaniu genetycznym mięsa niewiadomego pochodzenia - dodał.

Inspektor weterynarii, który prowadzi postępowanie w tej sprawie, zabezpieczył już materiał do badań.

Jak przekonywał Mędykowski, zwierzęciem, które wywołało niepokój strażników była około 30-kilogramowa sztuka. – Nie ma głowy, co utrudnia identyfikację – przyznał.

Joanna Narożniak, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, potwierdziła, że podczas kontroli "zabezpieczono pewną ilość mięsa niewiadomego pochodzenia, w tym być może takie, które nie jest dopuszczalne do spożycia na rynku w Polsce".

Jeśli okaże się, że było to mięso psów, właścicielom grozi nawet kara więzienia.

Mogło trafiać do barów

Według Bielec-Janas dwa z czterech sklepów zostały już zamknięte. Do sądu trafią też wnioski o ukaranie ich właścicieli, m.in. za nieprzestrzeganie warunków sanitarnych, przez wprowadzanie do sprzedaży zwierzęcych produktów spożywczych bez wymaganych zezwoleń oraz ich sprzedaż w niedozwolonym miejscu.

Rzeczniczka straży granicznej wskazała, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż towar trafiał do restauracji i barów orientalnych na terenie Warszawy i okolic.


http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,tona-nielegalnego-miesa-w-wolce-kosowskiej-czesc-to-psina,151120.html

berserk
30-11-2014, 16:40
ale w Azji
no właśnie...tutaj jest Polska, je się świnie i krowy które po to są hodowane, a nie psy, u siebie w domu to niech żrą co chcą, ale nie tutaj, tak samo jak wspominałem w innym temacie, to, że gdzieś tam wali się kozy od tyłu nie znaczy, że musimy uznać to za normalne, a tym bardziej tolerować...

Zohan
30-11-2014, 18:51
Jeżeli ktoś chce jeść psa, niech je. Klienci barów azjatyckich, do których te mięcho trafiało raczej nie chcieli.

krajes
01-12-2014, 15:10
Berserk nie poznał byś raczej co jesz. Na pewno nie biorę już żadnej wołowiny czy cięlęciny bo tam mogło pojawić się psie mięso. Polarnik Roald Amundsen wpierdolił podczas swoich polarnych podróży większość swojego psiego zaprzęgu i mówił, że psie mięso smakuje jak dobra wołowina. Lepiej jej unikać w tych "barach".

kubrick
01-12-2014, 17:05
Berserk nie poznał byś raczej co jesz. Na pewno nie biorę już żadnej wołowiny czy cięlęciny bo tam mogło pojawić się psie mięso. Polarnik Roald Amundsen wpierdolił podczas swoich polarnych podróży większość swojego psiego zaprzęgu i mówił, że psie mięso smakuje jak dobra wołowina. Lepiej jej unikać w tych "barach".

Dlatego zawsze biorę kurczaka :chytry:

berserk
02-12-2014, 06:13
Nadszedl wiec czas aby pozegnac sie z na prawde dobrym jedzeniem z zabkowskiego chinczyka:)

krajes
02-12-2014, 10:38
Dlatego zawsze biorę kurczaka :chytry:

No tak, wtedy ryzykujesz tylko, że wpierdolisz gołębia a nie psa :mpiwo:

beka
02-12-2014, 10:47
ja tylko życzę powodzenia tym, którzy w ogóle się łudzili, że w chinolach, kebabach, burgerowniach i wielu innych przybytkach wszystko jest prima sort i zawsze z pewnego źródła :]

księciuniu
02-12-2014, 11:14
Mięcho prima sort zapewne nie jest, ale akurat w te pieski udające wieprzowinę, to nie chce mi się wierzyć.
To się raczej ekonomicznie nie kalkuluje – ile u nas biega takich bezpańskich burków? (tylko nie mówcie, ze już nie biegają, bo wszystkie zjedzone :D) Ile z takiego burka jest mięsa? A ile kosztuje kawał świni czy krowy niekoniecznie z ekologicznej hodowli niekoniecznie mającej wszystkie atesty, czyli takiej, którą ciężko opchnąć do normalnej masarni.
To samo z kurczakami i gołębiami; ile z takiego gołębia trzeba by uzyskać mięsa, żeby to się opłacało?

Ja nie twierdzę, że skośni tego nie jedzą i tego w takich budach nie można kupić, ale raczej jako rarytas, a nie podróbkę świniaka. Co z resztą kiedyś w rozmowie z moim ojcem potwierdził zaznajomiony właściciel jednego z takich przybytków na Ochocie (mój ojciec tam nie jadał): mięsko hau-hau albo miau-miau tak, ale nie dla waś, tyko dla naś; dla waś to kulka, świnka, klówka. Śkoda piesek dla waś.

berserk
02-12-2014, 20:22
:leze::leze::leze:

pijak z Wo(L)i
02-12-2014, 22:38
W Korei znikały kilkusettysięczne stada tamtejszych wróbli,więc psy był pewnie rarytasem?
Smakowitego schaboszczaka z kapustą wolę niż to niepewne jadło!:strach:

Ciuniek
02-12-2014, 23:05
W Korei znikały kilkusettysięczne stada tamtejszych wróbli,więc psy był pewnie rarytasem?
Smakowitego schaboszczaka z kapustą wolę niż to niepewne jadło!:strach:

Akurat Koreańce z Północy miały inną motywację niż walory smakowe wróbla.

kubrick
02-12-2014, 23:12
No tak, wtedy ryzykujesz tylko, że wpierdolisz gołębia a nie psa :mpiwo:

I choj na to kładę, jadłem chińczyka i jadł będę.

zakapior
03-12-2014, 01:47
I choj na to kładę, jadłem chińczyka i jadł będę.
Proste, mięso to mięso ;-)

krajes
03-12-2014, 07:00
Prawdziwy kibol zjada tylko schabowe i popija wodą z kałuży. :lol:

Warszafiak
06-12-2014, 09:38
Straż Graniczna zapewnia, że w sprawie mięsa znalezionego w Wólce Kosowskiej nie było jej intencją "budowanie negatywnej atmosfery" wokół mieszkających w Polsce Wietnamczyków. Przyznaje, że wypowiedź na temat pochodzenia mięsa nie powinna paść. - Zapewniamy, że nie jest intencją Straży Granicznej, ani w tym, ani w żadnym innym przypadku, szkodzić, czy tym bardziej urazić kogokolwiek i dołożymy wszelkich starań, aby sytuacja tego typu się nie powtórzyła - poinformowała w piątek PAP rzeczniczka komendanta głównego Straży Granicznej, st. chor. Agnieszka Golias.

W sobotę nadwiślański oddział SG poinformował, że podczas kontroli legalności cudzoziemców, funkcjonariusze zwrócili uwagę na mięso przechowywane i sprzedawane w złych warunkach sanitarnych w czterech wietnamskich sklepach. Zabezpieczyli blisko tonę mięsa. Według SG istniało dużo prawdopodobieństwo, że część to mięso psów.
Wietnamczycy protestują

W tej sprawie do szefowej MSW Teresy Piotrowskiej zwróciły się organizacje działające na rzecz Wietnamczyków mieszkających w Polsce, m.in. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Wietnamczyków w Polsce, redakcja pisma "Dan Chim Viet", działacze społeczni Phan Vien Nga i Karol Hoang oraz Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Fundacja Transkultura i Dialog Międzynarodowy.

"Rzecznik komendanta Straży Granicznej (chodzi o nadwiślański oddział SG) podzieliła się z opinią publiczną swoim, niczym nieuzasadnionym podejrzeniem, wprowadzając ją tym samym w błąd" – napisali w liście i dodali, że sprawa robi wrażenie "działania intencjonalnego, mającego owocować niechęcią do imigrantów z Wietnamu i budzącego nieufność do oferty prowadzonych przez nich sklepów i zakładów gastronomicznych".

"Wydaje się, że nie jest rolą Straży Granicznej budowanie w społeczeństwie ksenofobii, ani nie jest rzeczą właściwą dla rzecznika tej instytucji przekazywanie opinii publicznej fałszywych, budzących silne, negatywne emocje informacji" - dodano.
"Wypowiedź nie powinna paść"

W piątek Golias poinformowała PAP, że w związku z tym listem komendant główny Straży Granicznej zwrócił się do komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej o wyjaśnienia.

- Otrzymał zapewnienie, że działania Straży Granicznej w Wólce Kosowskiej przeprowadzone były pod kątem kontroli legalności pobytu i zatrudnienia cudzoziemców na terytorium RP. Funkcjonariusze wylegitymowali 31 cudzoziemców, a zatrzymali dwóch obywateli Wietnamu, którzy nie posiadali żadnych dokumentów potwierdzających ich tożsamość i uprawniających do pobytu na terenie Polski. Mięso zostało ujawnione przy okazji kontroli, a niepokój funkcjonariuszy wzbudził sposób jego przechowywania. O sytuacji poinformowali sanepid i lekarza weterynarii, którzy potwierdzili, że towar był przechowywany w niewłaściwych warunkach - podkreśliła.

Jak dodała, komendant został zapewniony, "że nie było niczyją intencją budowanie negatywnej atmosfery wokół mieszkającej w Polsce społeczności międzynarodowej, a wypowiedź na temat możliwości pochodzenia mięsa nie powinna paść na tym etapie i ze strony przedstawiciela Straży Granicznej".
"O jedno słowo za dużo" - Rola Straży Granicznej powinna się bowiem zakończyć na poinformowaniu o sytuacji właściwych służb i instytucji, czyli lekarza weterynarii i sanepidu. Przypuszczenia, że część mięsa może być towarem, który nie jest dopuszczony do obrotu na polskim rynku, nie były oceną Straży Granicznej, a tego typu opinia została wyrażona przez przedstawiciela Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie - powiedziała.

Przyznała również, że nawet w takim przypadku, "przy braku stuprocentowej pewności informacja ta nie powinna być powielana". - Z ust rzecznika padło o jedno słowo za dużo - dodała.

Rzeczniczka nadwiślańskiego oddziału SG Dagmara Bielec-Janas, która przekazywała w sobotę informację, podkreślała, że SG po ujawnieniu mięsa, na które Wietnamczycy nie mieli pozwoleń, i które mogło budzić podejrzenia, wezwała "inne służby, które powinny zabezpieczyć towar i przekazać do dalszych badań". Mówiła też, że żaden z czterech sklepów w Wólce Kosowskiej, które oferowały mięso, nie "posiadał certyfikatów ani pozwoleń na prowadzenie jego sprzedaży". - Nie mieli żadnej dokumentacji na potwierdzenie pochodzenia mięsa - mówiła rzeczniczka.
Mięso zutylizowano

Również w sobotę Joanna Narożniak, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, powiedziała PAP, że podczas kontroli "zabezpieczono pewną ilość mięsa niewiadomego pochodzenia, w tym być może takie, które nie jest dopuszczalne do spożycia na rynku w Polsce".

Dyrektor Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Piasecznie, badającego sprawę, Henryk Mędykowski powiedział jednak już w poniedziałek PAP, że badania genetyczne mięsa nie były konieczne, bo chodziło głównie o drób.

Jak przekonywał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Mędykowski, zwierzęciem, które wywołało niepokój strażników była około 30-kilogramowa sztuka. Tusza nie miała głowy, co utrudniało identyfikację.

Ostatecznie mięso zostało zutylizowane.

stary wyga
06-12-2014, 12:24
Ostatecznie mięso zostało zutylizowane.
teraz dopiero brudasy będą musieli odrobić, zarobić ....

Ryku
06-12-2014, 17:13
Jak przekonywał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Mędykowski, zwierzęciem, które wywołało niepokój strażników była około 30-kilogramowa sztuka. Tusza nie miała głowy, co utrudniało identyfikację.

http://wiadomosci.wpr24.pl/img/zdjecia/foto_old/straz_mieso.jpg

Czyli mam wierzyć w to, że głowa owej sztuki mięsa miałaby dziób?
No i ciekawe czym faszerują te "kurczaki", skoro osiągają wagę 30 kg, ganiają koty i szczekają.