PDA

Zobacz pełną wersję : Warszawa nie zapomniała



Aureliusz
05-01-2013, 21:37
Niedawno wyszła druga edycja książki Kowala, a ponieważ nie czytałem jej 10 lat temu, więc teraz postanowiłem. Właśnie doszedłem do tematu Mistrza z 1993 i uświadomiłem sobie, że właśnie w tym roku mija okrągła 20-letnia rocznica tego wydarzenia. A ponieważ teraz w zimę prawie nic się nie dzieje, to postanowiłem założyć taki temat. Wróćmy więc do tego czasu.

20 lat temu, a pamiętam, jakby to było wczoraj. Mimo, że jako 11-letni wtedy gnój za dużo nie kumałem, to tamte wydarzenia pamiętam, jak wczoraj. Jakie Wy macie wspomnienia z tego okresu?

Cała Polska widziała - Warszawa nie zapomniała!


Po 23 latach Legia została mistrzem Polski. Nazajutrz, 21.06.1993 r., prasa podała w wątpliwość uczciwość meczów ostatniej kolejki: Wisła - Legia i ŁKS - Olimpia.

Moje nazwisko jest szanowane w Krakowie i nie pozwolę bezkarnie go szargać - powiedział po meczu Wisła - Legia sponsor i prezes krakowian Piotr Voigt, który podał się do dymisji.

Nazajutrz po zdobyciu przez Legię tytułu mistrzów Polski, czyli 21 czerwca 1993 r., gazety szydziły z finału ligi, zarzucając parodię i kpinę. Oto tytuły z gazet: "Sport": "Bramkowy kabaret", "Koniec ośmiesza dzieło"; "Tempo": "Kibice o piłkarskich oszustach", "Powinien wkroczyć prokurator", "Rozbrajające brednie Wójcika"; "Kurier Polski": "Finita la comedia","Kiepska farsa"; "Słowo - Dziennik Katolicki": "Skandal i kabaret"; "Trybuna": "Ile sportu, ile kabaretu"?; Życie Warszawy: "Legia mistrz ligi podejrzeń 1992/93"; "Rzeczpospolita": "Kant jak kant"; "Sztandar Młodych": "Śmierć ligi". "Przegląd Sportowy" opatrzył relację z ostatniej kolejki tytułem "Ale wygłup!!!". "Kibice na wielu stadionach w Polsce i tysiące ludzi przy radioodbiornikach miało niezłą zabawę w niedzielne popołudnie. Nieliczni szczęśliwcy mogli oglądać na własne oczy, pozostali musieli podpierać się wyobraźnią, wyścig piłkarzy Legii i ŁKS o tytuł piłkarskiego mistrza.

Wszyscy byli wtajemniczeni i wiedzieli, czego się spodziewać, jednak rzeczywistość przerosła ich oczekiwania. Takiego wygłupu nie było już dawno!? - pisał PS.

- Nie można niczego komukolwiek zarzucić, jeśli nie złapało się go za rękę! A sprawy przekupstw i innych szwindli niech wyjaśnia prokurator. Odczepcie się od nas, popatrzcie na innych - mówił trener mistrzów Polski Janusz Wójcik.

I zaczęło się. Tego samego dnia w związku z wynikami niedzielnych spotkań I ligi piłkarskiej w Łodzi i Krakowie, Urząd Kultury Fizycznej i Turystyki zwrócił się z pismem do Polskiego Związku Piłki Nożnej o podjęcie zdecydowanych kroków, zgodnie z posiadanymi uprawnieniami, mających na celu wyjaśnienie wszystkich związanych z tym okoliczności. Zdaniem urzędu, stanowisko PZPN w tej sprawie powinno zostać niezwłocznie przekazane opinii publicznej.

Na dodatek okazało się także, że dwa dni przed ostatnią ligową kolejką Komisja ds. Zwalczania Dopingu UKFiT miała oficjalnie ogłosić nazwisko piłkarza Legii, u którego po meczu z Widzewem stwierdzono stosowanie dopingu. Postanowiono poczekać z tym do zakończenia mistrzostw Polski. Dlaczego? Pewnie liczono, że Legia nie wygra w Krakowie i cała sprawa nie ujrzy wówczas światła dziennego... 24 czerwca miała zebrać się wspomniana komisja i ocenić sytuację.

- Legii nie zabierze się punktów za mecz z Widzewem, a ukarze się tylko zawodnika stosującego doping - powiedział ówczesny przewodniczący wydziału dyscypliny Jerzy Przygodzki.

Po czterech godzinach obrad w Alejach Ujazdowskich prezydium Polskiego Związku Piłki Nożnej ukarało Legię, Olimpię, Wisłę i ŁKS grzywnami po 500 mln zł. Pieniądze miały być przekazane na szkolenie młodzieży.

22 czerwca w domu sponsora Wisły Kraków Piotra Voigta znaleziono bombę, a w prasie pojawiały się kolejne podejrzenia o nieuczciwy finał ekstraklasy: "Legia wygrała ligowy kabaret", "Niedziela cudów", "Liga grała w cieniu podejrzenia" - to tylko niektóre tytuły z pierwszych stron gazet.

Prawdziwa zawierucha rozpętała się dopiero później, a głównym bohaterem wydarzeń, jakie wówczas miały miejsce, okazał się ówczesny wiceprzewodniczący PZPN Ryszard Kulesza. (cdn.)

Data: 21.06.2003
MACIEJ ROWIŃSKI

_c_mNXHbUC4

edek
05-01-2013, 22:15
Kurde, a "jak by wczoraj" robiliśmy ze znajomymi mini transparent na 10. rocznice odebrania Mistrzostwa...

crolick
05-01-2013, 23:20
Jakie Wy macie wspomnienia z tego okresu?Pamiętam, że w trakcie meczu była impreza rodzinna (urodziny brajdaka) i ciągle się wymykałem żeby słuchać S-13. Oczywiście po zakończeniu meczy skakałem w górę jak nie wiem co, ale Ojciec mnie studził mówiąc, żebym zbytnio się nie cieszył, bo to zwycięstwo jeszcze wyjdzie Legii bokiem. Nie wiem skubany skąd to wiedział (pewnie jakbym teraz patrzył na taki mecz z boku, to też bym go uznał za ustawiony), ale sprawdziło się niestety co do joty...

detoxizer
05-01-2013, 23:22
Mnie to zawsze zastanawiała reprezentacja PZPN'u z medalami w Łodzi.

piejo kury piejo
05-01-2013, 23:32
Oglądałem bramki na YT i wynik upokarzający. A co gdyby dziś się zdarzył taki wynik w ostatniej kolejce i decydował o mistrzostwie. Czy PZPN patrzyła by na to podejrzliwie i czy być może zrobiła by to samo co wtedy? Mi to wygląda jakby wiślakom po prostu się nie chciało grać w tym meczu i tyle.

e(L)egion
05-01-2013, 23:39
Ja miałem 11 lat i za wiele z tego nie pamiętam. Nie pamiętam ciagu wydarzeń, a raczej pojedyncze fakty, które dają jako taką całość. Pamiętam że słuchałem studia S-13 (jak co weekend zresztą gdy towarzyszyłem ojcu), a potem coś piąte przez dziesiąte, że mistrzostwo Legii zabrali, ŁKS też go nie dostał, a mistrzostwo miał Lech. Następnie pamiętam, że dostaliśmy te minus 3 punkty no i UEFA wywaliła nas z pucharów. Na szczęście gówniarz byłem to się tym zbytnio nie przejąłem.

Kolodont
06-01-2013, 00:41
nie oszukujmy się, ten mecz był kupiony. mnie bezsilność brała gdy słuchałem S-13 jak w Łodzi ŁKS ładował w bęben zmuszając Legię do brania udziału w tym cyrku. o tytule powinien decydować bilans bezpośrednich meczów między (L) a ŁKS ewentualnie baraż o mistrzostwo a nie bilans bramkowy, który doprowadził do takiego finiszu ligi. byłem małolat ale czułem, że to dobrze się nie skończy. już sama relacja S-13 była żenująca: w Łodzi fenomenalna gra ełkaesiaków z rezerwami Olimpii (łajza Zimoch?) natomiast z relacji z Krakowa biło zażenowanie. a potem kondon (cała Polska widziała) i mistrz przy stole (co go w d...p...) chory układ... sam nie wiem co należało wtedy zrobić

a-d-a-m
06-01-2013, 10:43
Ja byłem na tym meczu, pod PZPN i Jednostką Wojskową na Okęciu. Wynik na bank nie był czysty, ale mistrzostwo należało się Legii. ŁKS w bezpośrednim pojedynku (1:1, 2:0) był gorszy. Różnicę bramek też miał gorszą. W ostatnim meczu z Olimpią też zrobił wałek. W końcu tytuł przyznano Lechowi, który dopóki miał szansę na mistrza kupował mecze ile wlezie.
Jestem przekonany, że gdyby w tej ostatniej kolejce walczył Lech z ŁKS, a Legia byłaby trzecia to nikt by się z tych oderwanych granatem od pługa chłopków z PZPN, którzy zjechali na obrady na Okęcie nie burzył..
Zresztą w ogóle to była dziwna sprawa, bo najpierw na wyniki nie zwracano uwagi i próbowano nas uwalić za rzekomy doping Romana Zuba w meczu z Widzewem, przyznając Łodzianom walkowera. Jak to się nie udalo to dopiero zaczęto wałkować tą ostatnią kolejkę.

szyszkownik_kilkujadek
06-01-2013, 10:50
Słuchałem transmisji radiowej ze studia S-13 z ojcem. Radość przeplatała się ze zwątpieniem. Końcowy wynik przyjąłem z ulgą ale też z niepokojem. Zimoch bezczelnie zarzucał Legii nieczystą grę, wychwalając przy tym ŁKS pod niebiosa. Spodziewałem się kar, ale nie tak drakońskich. Wszyscy wiemy, że była to pokazówka, bo kupowali i sprzedawali wszyscy (kto pamięta mecz Zagłębie - ŁKS z przedostatniej kolejki?). . Okrągła rocznica to dobry moment, żeby upomnieć się o swoje. Nowy prezio ma tej wiosny wyjątkową szansę pokazać, że nie jest typową korporacyjną parówą.

piejo kury piejo
06-01-2013, 13:34
To czy nowemu prezesowi będzie się chciało to akurat mało istotne, ale czy pzpnowi będzie się chciało wracać do sprawy mistrza '93, to najważniejsze pytanie. Nie wiem, ale jakiś czas temu chyba nawet sam Boniek podchodził sceptyczne do rozpatrywania tej sprawy i mistrzostwa Legii w tamtym czasie.

BlackAdder
06-01-2013, 14:24
Wynik na bank nie był czysty, ale mistrzostwo należało się Legii. ŁKS w bezpośrednim pojedynku (1:1, 2:0) był gorszy. Różnicę bramek też miał gorszą. W ostatnim meczu z Olimpią też zrobił wałek. W końcu tytuł przyznano Lechowi, który dopóki miał szansę na mistrza kupował mecze ile wlezie.
Jestem przekonany, że gdyby w tej ostatniej kolejce walczył Lech z ŁKS, a Legia byłaby trzecia to nikt by się z tych oderwanych granatem od pługa chłopków z PZPN, którzy zjechali na obrady na Okęcie nie burzył...


Niemalże nic dodać, nic ująć. Jedynie tyle, że o Mistrzostwie w tamtym sezonie w dużej mierze zdecydował mecz w Poznaniu (2:2), kiedy to Lech zrozumiał, że nawet kupując wszystko do końca nie odbierze Legii Mistrzostwa (bo wbrew pozorom lwią część sezonu Legia walczyła wtedy o mistrzostwo z Lechem, a nie ŁKS). I może jeszcze, że gdyby Legia nie kupiła meczu z Wisłą, to mistrzem zostałby ŁKS, który kupił mecz z Olimpią i wówczas - jak to zostało wspomniane - nikt by się nawet nie zająknął na temat nieczystej gry (podobnie jak nie zająknął się w kilkudziesięciu poprzednich sezonach, w czasie których również kupowano mecze).
Tamto Mistrzostwo Legia zdobyła nie dzięki wygraniu jednego kupionego meczu, tylko dzięki wielu meczom wygranym i zremisowanym uczciwie. Mi najbardziej utkwiły wydarte pod sam koniec meczu zwycięstwa z Zawiszą na wyjeździe i przede wszystkim z Widzewem u siebie, po bramce Maćka Śliwowskiego w ostatniej minucie (pamiętam jak dziś jak się wtedy podjarałem :yeah:).

Z uwagi na powyższe złodzieje i paserzy mają zasrany obowiązek oddać tytuł, a prezes Legii (każdy!) ma psi obowiązek podejmować wszelkie możliwe działania w kierunku oficjalnego oddania Legii Mistrzostwa :prawi:

Warszawiak
06-01-2013, 14:27
http://chomikuj.pl/Szykiszykis/Legia+Warszawa/Odebranie+Mistrzostwa+Polski+1993

piejo kury piejo
07-01-2013, 00:21
Naszczęście jest przedstawiciel w nowym zarządzie PZPN.


Zdzisław Łazarczyk (67 l.)

Prezes Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Od kilku lat aktywnie wspiera Legię w walce o odzyskanie tytułu mistrza Polski za 1993 rok.

Warszawiak
07-01-2013, 19:00
Playlista ze skrótami 25 spotkań z mistrzowskiego sezonu 1992/93:

http://www.youtube.com/playlist?list=PL7nkf8TNFBvQxaWjRHH3SAdJe8jj64Gbj

BlackAdder
07-01-2013, 19:18
Playlista ze skrótami 25 spotkań z mistrzowskiego sezonu 1992/93:

http://www.youtube.com/playlist?list=PL7nkf8TNFBvQxaWjRHH3SAdJe8jj64Gbj

Byłbyś tak dobry i wrzucił to na chomika lub gdziekolwiek indziej gdzie mogę te skróty ściągnąć jako plik?
Bo nigdy nie bawiłem się w ściąganie z youtube a w tym wieku nie chce mi się już uczyć nowych rzeczy :lol:

Z.
07-01-2013, 20:54
Playlista ze skrótami 25 spotkań z mistrzowskiego sezonu 1992/93:

http://www.youtube.com/playlist?list=PL7nkf8TNFBvQxaWjRHH3SAdJe8jj64Gbj

Świetne :brawo:

Czekam aż ktoś wreszcie kiedyś wrzuci mecz Legia Stomil 3-0 z 1995/1996, co Pisz strzelił z rożnego. Mój pierwszy mecz, którzy widziałem tylko raz... 17 lat temu :D

Krawczol
07-01-2013, 21:08
Byłbyś tak dobry i wrzucił to na chomika lub gdziekolwiek indziej gdzie mogę te skróty ściągnąć jako plik?
Bo nigdy nie bawiłem się w ściąganie z youtube a w tym wieku nie chce mi się już uczyć nowych rzeczy :lol:

Jeśli masz zainstalowaną javę to po prostu skopiuj linki i otwórz stronę www.keepvid.com. Tam w okienku wklejasz link i wciskasz download. Potem wybierasz format pliku w jakim chcesz zapisać na dysku i gotowe :).

A żeby nie rozmywać tematu, to ja jeszcze byłem zbytnim srajtkiem żeby to pamiętać. Kończyłem właśnie 5 lat. Na swój pierwszy mecz poszedłem niespełna 2 lata później, a przeciwnikiem był Sokół Pniewy.

BlackAdder
07-01-2013, 21:47
Dzięki Krawczol i Warszawiak za informacje jak ściągnąć z youtube. Widzę, że nie jest to skomplikowane, więc spróbuję ;)

Bootleg
08-01-2013, 00:36
ale Śliwowski ładował bramki :ucieka: ... Kowal i Piszczyk też klasa (ale to powszechnie wiadomo)

a i jeszcze jedno bramki strzelane głową po dośrodkowaniach Pisza :brawo: kapitalne

Slyboots
08-01-2013, 16:09
Klimat niesamowity.. i te podwórkowe sytuacje pachnące totalną amatorszczyzną: balon wychodzący z piłki po interwencji Wyparły, czy zmiana kompletu strojów przez naszych po 1 połowie meczu z Katowicami na jakieś zielone których nigdy później nie widziałem :D

zinger
12-01-2013, 20:23
Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam co wcześniej w temacie "odzyskania" tego mistrzostwa się działo. Klub próbował w PZPN coś zrobić, upomnieć się o swoje?

Bo tak sobie pomyślałem, że SKLW mogłoby przypomnieć o tym szerszej publiczności, składając do PZPN jakiś wniosek. O ile to w ogóle możliwe, żeby stowarzyszenie kibiców miało jakikolwiek wpływ na związek piłkarski.

Slawek80
12-05-2013, 03:35
Przed chwilą naszło mnie na wpis w wątku o działaniach ITI odnośnie próby formalnego odzyskania mistrzostwa 93, a przynajmniej stosowania wprost przez klub FAKTYCZNEJ liczby mistrzostw. A teraz "odkopałem" wątek, z którego wynika, że kilka osób myśli podobnie;) Swoją drogą to może z okazji meczu z mistrzem przy stole doczekamy się okolicznościowej rocznicowej oprawy;)

nalepv
12-05-2013, 14:52
Pomysł połączenia oprawy 1992/1993 z 2012/2013 jest zacny ale nie Ty ani nie Ja decydujemy o tym więc to kwestia czysto teoretyczna z mojej strony :)

bkt
12-05-2013, 21:44
Pomysł połączenia oprawy 1992/1993 z 2012/2013 jest zacny ale nie Ty ani nie Ja decydujemy o tym więc to kwestia czysto teoretyczna z mojej strony :)

A moze a propos tematu, ma ktos ogolnie stare mecze wlasnie z lat 1990-1998 w formacie na PC ? :)

Cos w tym stylu: http://www.youtube.com/watch?v=zkasldr3bB8 :)

Nazgul
12-05-2013, 22:11
Mnie to zawsze zastanawiała reprezentacja PZPN'u z medalami w Łodzi.

Mnie tez, tudzież to, że mecz ŁKS - Olimpia sędziował LISTKIEWICZ - Z WARSZAWY!!! do czasu wywiadu z Piotrem Dziurowiczem od którego zaczęła się afera Fryzjera i który objaśnił mechanizmy: ŁKS załatwił sobie mistrzostwo w centrali. Dlatego własnie próbowali uwalić Legie dopingiem Zuba zamiatając jednocześnie mecze ostatniej kolejki pod dywan - ale nie wyszło, bo na zjeździe do sprawy dorwał się teren. A teren miał w dupie kto wziął kasę, od kogo i czy w ogóle. Pojawiła się szansa dowalenia wielkim więc wszystkie Izolatory Boguchwała, Wilgi Garwolin czy Granaty Skarżysko takiej okazji przepuścić nie mogły ;)

piejo kury piejo
12-05-2013, 23:40
[...] mistrzostwo Legii zabrali, ŁKS też go nie dostał, a mistrzostwo miał Lech.

Dawali to wzięli, tak samo jak wzięli licencje Amiki.

Odzyskanie MP'93 powinno być najlepszym prezentem na 100-lecie klubu.

casual
13-05-2013, 00:21
Pomysł oprawy nawiązującej do tego tematu (w związku z okrągłą rocznicą) jest bardzo dobry- szkoda tylko, że autor miast skontaktować się w tej sprawie z ultrasami (mailowo, przez profil NSów na fb, przez forumowy priv do osób z tej grupy i tak dalej) wolał napisać o tym na ogólnodostępnym forum. Błąd, acz pomysł zacny.

BlackAdder
13-05-2013, 09:04
Pomysł zacny, tylko i czasu mało i nie wiadomo jak tam z kasą po ostatniej oprawie. Co do kasy to wiadomo że wystarczy jak NS podadzą jakiś numer konta i się zbierze, ale co do czasu to podejrzewam, że Chłopaki mają już własny pomysł na Lecha :).
Natomiast jakby na meczu ze Śląskiem pojawił się chociaż transparent o treści mniej więcej - o ile treść ta nie będzie odbiegała od stanu faktycznego - "Gratulujemy wicemistrzostwa :oczko:", to z pewnością byłoby to dla wielu kibiców jakieś zadośćuczynienie za 93r. ;).

casual
14-05-2013, 10:12
http://legionisci.com/zdjecia/03lech2_niekradnij_d.jpg

Aureliusz
14-05-2013, 18:59
http://www.youtube.com/watch?v=d8w2Yu151c8

Było to już wrzucane w Działaniach ITI. IMO, akcja z datą 1993 na duży plus.

KRA
14-05-2013, 20:34
http://www.youtube.com/watch?v=d8w2Yu151c8

Było to już wrzucane w Działaniach ITI. IMO, akcja z datą 1993 na duży plus.

Chyba zaczyna to iść wreszcie w dobrym kierunku. Powinni jeszcze skończyć z tą dziecinadą na oficjalnej i zamiast 8* dać po prostu 9, a kto wie może już niedługo i 10. Juve się jakoś nie szczypie. Mam nadzieję, że Leśny ma w zamiarach staranie się o odzyskanie tego tytułu, bo jeśli nie jemu to już chyba nikomu się nie uda.

paether
14-05-2013, 22:19
Mam nadzieję, że Leśny ma w zamiarach staranie się o odzyskanie tego tytułu, bo jeśli nie jemu to już chyba nikomu się nie uda.

Albo ja przegapiłem, albo nikt w tej całej serii wywiadów jakie z Nim przeprowadzono, nie zapytał, jak się na tą sprawę zapatruje...

Foxx
16-05-2013, 16:39
http://zyleta.info/?p=4756

;)

beton
16-05-2013, 18:24
http://zyleta.info/?p=4756

;)


Następnie, na podstawie skandalicznej decyzji Polskiego Związku Piłki Nożnej o kolejności w tabeli polskiej najwyższej klasy rozgrywkowej zadecydowała nie tabela oraz wyniki osiągnięte przez występujące w niej drużyny na boisku, a grupa związkowych działaczy w oparciu o swoje sympatie, antypatie oraz interesy, w dodatku niejednogłośnie, w stosunku głosów 5:4.

czy ktoś zna skład Prezydium Zarządu PZPN w 1993?

Mini
16-05-2013, 18:33
encyklopedia Fuji podaje jedenastu
Prezes: Kazimierz Górski
Wiceprezesi: Marian Dziurowicz, Piotr Bierwagen, Eugeniusz Kolator, Jerzy Lechowski, Michał Listkiewicz, Ryszard Kulesza
Członkowie: Andrzej Binkowski, Mieczysław Kraus, Jerzy Koziński, Zygmunt Lenkiewicz

e. Listkiewicz i Kolator w czasie głosowania mieli być na losowaniu europejskich pucharów więc zostaje 9.

zinger
16-05-2013, 18:33
http://zyleta.info/?p=4756

;)

Brawo!
Teraz czas na ruch prezesa :kowboi:

Sgt.
16-05-2013, 18:54
A czy nam przypadkiem decyzja PZPN z 2005 roku nie zamyka drogi do formalnego odzyskania tytułu? Bo wtedy PZPN chyba odrzucił nasz wniosek złożony rok wcześniej o przywrócenie tytułu - i nie wiem, czy ktoś się od tego odwoływał, czy nie?

Internet jest raczej lakoniczny na ten temat, ciężko mi znaleźć szczegóły tych wydarzeń wtedy.

Ljubo-jad
16-05-2013, 19:45
A czy nam przypadkiem decyzja PZPN z 2005 roku nie zamyka drogi do formalnego odzyskania tytułu? Bo wtedy PZPN chyba odrzucił nasz wniosek złożony rok wcześniej o przywrócenie tytułu - i nie wiem, czy ktoś się od tego odwoływał, czy nie?

Internet jest raczej lakoniczny na ten temat, ciężko mi znaleźć szczegóły tych wydarzeń wtedy.

Pamiętam było coś takiego, a na okładce naszej "Naszej Legii" był Heniu Kasperczak jak głosuje przeciwko nam.
Niech mnie ktoś poprawi jak się mylę.

Grzess
16-05-2013, 20:10
Wkleje też tutaj.



Mijają właśnie dwie dekady od czasu, kiedy odebrano Legii tytuł mistrza Polski przy zielonym stoliku. Przyjął go od PZPN-u, i to bez mrugnięcia okiem, sobotni rywal legionistów poznański Lech, który ukończył wówczas sezon na trzecim miejscu. Od tamtej pory mecze z drużyną z Wielkopolski mają wyjątkowy smaczek, choć paradoksalnie wielką ucztę robią z niego zazwyczaj tylko rywale. Warto jednak tę 20 rocznicę dziejowej niesprawiedliwości uczcić w jedyny możliwy sposób - pokonać w sobotę "Kolejorza" przy Łazienkowskiej i zapewnić sobie po raz 10 tytuł najlepszej drużyny w kraju.

Przed rokiem 1993 spotkania z Lechem Poznań nie miały dla fanów Legii aż takiego ciężaru gatunkowego, choć o finale o Puchar Polski z 1980 roku rozegranym w Częstochowie wiedzą zapewne wszyscy. A właściwie o tym, co działo się zaraz po nim, czyli pierwszej w kraju na taką skalę zadymie pomiędzy kibicami obydwu klubów. Częstochowa nie widziała podobnych starć na ulicach chyba od czasów krwawego poniedziałku, jaki zgotowali jej mieszkańcom Niemcy we wrześniu 1939 roku... Traumatyczne wspomnienia z wydarzeń tamtych dni tkwią w pokoleniach kibiców do dzisiaj. Wróćmy jednak do tego, co działo się 13 lat później, czyli odebrania Legii tytułu najlepszej drużyny w kraju, po rzekomym przekręcie w spotkaniu ostatniej serii sezonu 1992/1993 z Wisłą w Krakowie (6:0). Po zakończeniu ligi i zebraniu Zarządu PZPN oraz późniejszym Walnym Zgromadzeniu Związku, które podtrzymało decyzję Zarządu, Lech – w wyniku odebrania Legii i ŁKS dwóch punktów (tyle wówczas otrzymywało się za zwycięstwo) za rzekome sfingowanie meczów ostatniej kolejki ligowej – znalazł się na czele pierwszoligowej tabeli. Wydział Gier PZPN podjął jednocześnie decyzję, że tytuł mistrza Polski przysługuje po weryfikacji właśnie „Kolejorzowi”, który do dziś dzierży mistrzostwo bez cienia żenady przyznane przy zielonym stoliku właśnie. I choć nikt do dziś nie przedstawił nawet najmniejszych dowodów na to, że doszło wówczas do korupcji, tytułu Legia nigdy nie odzyskała.

W naszym kraju działa ponoć zasada rzymskiego prawa – praesumptio boni viri, czyli domniemania niewinności. Każdy jest niewinny wobec przedstawianych mu zarzutów, dopóki wina nie zostanie mu udowodniona. Nie wszędzie jednak. Tylko tyle i aż tyle. Choć dziewięć lat temu Legia wystosowała do PZPN pismo następującej treści: „Zarząd KP Legia Warszawa informuje, że w dniu 6 grudnia 2004 roku omawiano kwestię stanowiska Klubu w sprawie przywrócenia Legii tytułu mistrza Polski za sezon 1992/93, w kontekście zbliżającego się Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego PZPN. Klub z satysfakcją przyjmuje zapowiedź, że Zarząd Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, którego KP Legia Warszawa jest członkiem, zamierza zgodnie z wnioskiem delegatów MZPN oficjalnie wystąpić do Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego PZPN o przywrócenie Legii tytułu mistrzowskiego z 1993 roku. Uważamy, że w świetle zebranych dowodów i przeprowadzonych postępowań zarówno wewnątrzzwiązkowych jak i prokuratorskich, Władze PZPN nie miały podstaw do odebrania Legii tytułu. Prawo jest równe dla wszystkich i w tym sensie Władze PZPN nie powinny były traktować Legii inaczej. Dla dobra piłki nożnej w Polsce oraz dla naprawienia błędu popełnionego przez organy PZPN, konieczne jest definitywne zamknięcie tej kwestii (...)”, to klub z Łazienkowskiej nadal jest w posiadaniu ośmiu, a nie dziewięciu tytułów.

Na stronie lech24.com znajdujemy taki oto fragment materiału z 18 maja 2010 roku: „Niesmak związany z decyzjami i sytuacją w jakiej Lech tytuł zdobył pozostają do dziś, ale nikt nie ma prawa negować decyzji PZPN-u. Może i mistrzostwo z 1993 roku należy traktować z przymrużeniem oka, bo i szanse na nie były mniejsze, ale w historii miejsce i dla takich trofeów winno być”. Oczywiście... A na stronie kkslech.com w artykule „90 lecie: Im zabrali, nam dali (1993 rok)” z 2 stycznia 2012 czytamy: „Lech musiał czekać aż do 10 lipca, by oficjalnie stać się Mistrzem Polski. Wtedy PZPN poinformował bowiem, że mistrzem kraju w sezonie 1992/1993 zostaje 'Kolejorz'. Legia Warszawa nigdy nie mogła pogodzić się z tym, że zabrano jej tytuł. Tym samym w 2004 i w 2007 roku odbyły się rozprawy z wnioskiem, by uchylić decyzję z 1993 roku. Oba wnioski zostały jednak rozpatrzone negatywnie i Lech Poznań cały czas jest mistrzem”. Nic dodać, nic ująć...

Tyle historii. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bynajmniej nie po to, aby świętować 20 rocznicę. Odświeżam fakty, aby uzmysłowić piłkarzom Legii, którzy z racji wieku nie byli świadkami wydarzeń sprzed 20 lat, czym dla jej kibiców – wciąż przecież zasiadających na trybunach i pamiętających tamte czasy – są potyczki z Lechem. Że to coś więcej niż zwykła ligowa rywalizacja. Że to sploty dziesiątek, a może i setek różnych kontrowersyjnych wydarzeń oraz osobistych i nie tylko historii tak bolesnych dla wielu z tych, którzy w swoich sercach mają najukochańszy klub stolicy. I że te 30 tysięcy ludzi, którzy zasiądą 18 maja na trybunach Pepsi Areny, będzie oczekiwało od nich nie tyle odkupienia win sprzed roku, nie tyle kolejnych trzech punktów w ligowej rywalizacji, ale walki na miarę piłkarskich gladiatorów przez 90 minut z okładem, nieodstawiania nogi w żadnej, nawet najbardziej ekstremalnej boiskowej sytuacji oraz wzięcia odpowiedzialności za fakt, iż to oni właśnie piszą historię warszawskiego klubu, o której za kolejne 20 lat ktoś inny wspomni. Wiem, że to może trąci patosem, ale kto będzie o tym za kilka dni pamiętał. Legioniści w oczach swoich kibiców, a także kolegów z szatni, będą albo bohaterami, albo wielkimi przegranymi. Wybór należy do nich, a jest on o tyle łatwiejszy, że dla wielu z nich ten sezon to zapewne ostatnia szansa na zdobycie czegoś wielkiego z Legią (a może i w całej swojej karierze) oraz przeżycie znakomitej przygody. „Przegrana mistrzostwa w zeszłym roku, to był wyrok w zawiasach. Jeśli teraz nie wygramy, to chyba idziemy od razu i to na kilka latek...” - tymi słowami zakończył przedmeczową konferencję trener Jan Urban. Chwilę wcześniej kilku legionistów odwiedziło... zakład karny przy Rakowieckiej. Przekazali zapewne już swoim kolegom, że warto jednak to mistrzostwo zdobyć.

Podtrzymuję nadal swoje zdanie – podobnie zresztą jak większości piłkarzy i trenerów Legii – że mecz z Lechem nie przesądzi ostatecznie o tym, która z drużyn zdobędzie w tym roku tytuł, a jedynie do niego zbliży. Do końca pozostaną jeszcze trzy kolejki – dziewięć punktów do zdobycia lub... do stracenia. To bardzo dużo. Na dziś jedno jest pewne – mistrzostwo wygra ta drużyna, która wygra swoje wszystkie mecze do końca. Wyjdźcie więc w sobotę na boisko jak po swoje. Nie myślcie o niczym innym, nie kalkulujcie. Bo przecież w tym sezonie, TO jest akurat uczciwie wasze. Powodzenia.


Za legia.com

Z.
16-05-2013, 20:26
WIELKIE BRAWA

dla SKLW za pismo w sprawie 1993!

BlackAdder
16-05-2013, 21:42
Brawo SKLW - na Was zawsze można liczyć ;)

Teraz klub nie bardzo ma inne wyjście niż zająć oficjalne stanowisko w sprawie LegiaMistrz93.

Buzz
16-05-2013, 22:23
List SKLW - :brawo::brawo: Felieton na oficjalnej - również w bardzo dobrym tonie :brawo:

Teraz czekamy na odpowiedz Leśnego ;)

Wielki Książę Warszawski
27-05-2013, 16:38
Leśny o MP'93 (źródło: Polska The Times):

Legia odzyska tytuł mistrzowski zabrany w 1993 r.?
Sytuacja jest prosta, nigdy nie było tak, że temat zamknął się wyrokiem. Kiedyś padły podejrzenia i nagle Lech został mistrzem Polski. Dziś już wiemy, że złe zjawiska, które były w polskiej piłce, dotyczyły wszystkich. Ja rozumiem kibiców i zapewniam, że będziemy starać się wyjaśnić tę sprawę. Ale najpierw musimy się do tego odpowiednio przygotować. W czerwcu pewnie wykonamy pierwsze kroki w tej sprawie.

Między Legią a Lechem byłaby wtedy jeszcze większa wojna.
Ja wiem czy wojna? Z zarządem Lecha mamy bardzo dobre kontakty. To bardziej kibice mają swoje historie. Ale jak rozmawiam z naszymi, to owszem, nie przepadają za tymi z Poznania, ale ich szanują. Ponoć są najbardziej rozsądni. To generalnie jest tak, że na Legii i Warszawie łatwo jest budować wspólną niechęć, najłatwiej mobilizować. Że przyjeżdża Legia, więc musimy ją... i tak dalej. Przecież każda drużyna gra przeciwko nam mecz sezonu.

piejo kury piejo
28-05-2013, 13:48
Powiem tak, gdyby to była ekipa Laty to sprawa była by nadal zamknięta, natomiast wybór Bońka otwiera przed nami szansę na odzyskanie NASZEGO tytułu, o który już zabiegamy od 20 lat. W odróżnieniu od Grzesia dbającego wyłącznie o własny interes, Boniek bardziej rozumie świat kibicowski (podobnie zresztą jak nasz prezes) i wie że trzeba posprzątać ten cały burdel po poprzednich ekipach. Sprawa MP'93 dla Legii jest tym właśnie nierozwiązanym problemem. Poza tym Zibi naprawdę wprowadza rewolucje: reforma ekstraklasy, LE 2015 na Narodowym, odwołanie zakazów stadionowych dla kibiców...

Aureliusz
04-06-2013, 00:53
mała rzecz a cieszy - wczoraj na telebimach pojawił się herb Legii, a nad nim złota gwiazdka. :) mam nadzieję, że będą konsekwentni i na koszulkach też będzie złota.

GregorAE
04-06-2013, 08:12
W przypadku koszulek potrzebna będzie (pewnie) zgoda Ekstraklasy. W przeciwnym razie, każdy mógłby wyszywać sobie tyle gwiazdek ile sobie życzy.

Mogę się jednak mylić ;)

Mini
04-06-2013, 08:17
mała rzecz a cieszy - wczoraj na telebimach pojawił się herb Legii, a nad nim złota gwiazdka. :) mam nadzieję, że będą konsekwentni i na koszulkach też będzie złota.

To samo było na banerach reklamowych wokół boiska :)

elano
04-06-2013, 10:31
Hadaj na meczu i Iwanow w transmisji na Polsacie Sport także mówili o dziesięciokrotnym mistrzu Polski :)

A kwestia umieszczania gwiazdek na koszulkach jest wymieniona w punkcie 12 tego regulaminu: http://ekstraklasa.org/files/regulamin_strojw_meczowych_20122013.pdf

O żadnej zgodzie Ekstraklasy nie ma tu mowy.

piejo kury piejo
04-06-2013, 21:42
Cała Polska mówi o 10 mistrzostwie dla Legii, również najbardziej rzetelni dziennikarze piłkarscy z C+. Skoro więc wszyscy mówią, to po co dalej udawać że Lech zdobył ten tytuł, skoro go nie zdobył a dostał przy stoliku. Mam nadzieje że PZPN pójdzie wreszcie po rozum do głowy, chociaż w związku są osoby którym nie na rękę by Legii przywrócono MP'93 (Małopolski ZPN). Jego przedstawiciel uważa że całe korupcyjne zło rozpoczęło się własnie od 1993 i trwa do dziś, ale to powszechnie znany warszafob=legiofob. Dla tego typu osób najlepiej by całą sprawę wyciszyć.

harryvelmaciek
04-06-2013, 21:59
O żadnej zgodzie Ekstraklasy nie ma tu mowy.

2.2. Stroje używane w rozgrywkach prowadzonych przez Ekstraklasę SA muszą być zatwierdzone
przez Ekstraklasa SA na piśmie.

Fatman
04-06-2013, 22:05
Można po prostu podać nasz herb z dodatkiem gwiazdki jako jego elementem.

Bebon
04-06-2013, 22:25
Powinni zrobić jakieś posiedzenie i przeanalizować wszystko jeszcze raz i dać tego mistrza Legii. I powiedzieć czemu go nam oddają, a nie że od tak sobie bo od razu będzie że "Legia to klub który sobie wszystko załatwia od sędziów po mistrza...":prawi:

RanyJu(L)ek
05-06-2013, 02:18
będzie że "Legia to klub który sobie wszystko załatwia od sędziów po mistrza...":prawi:
Już tak jest, myślisz że jakikolwiek bełkot PZPNu coś zmieni? Nawet murzynki które w okresie stalinizmu miały lepsze wyniki niż my mówią o stalinowskim klubie, i mówią o "zielonym PZPNie" mimo że doliczali im 10 minut w meczu byleby mistrza zdobyli.(chyba każdy pamięta że pokryło się to z przejęciem władzy w pzpn przez tego szmate listkiewicza) Leszki które zakładają portale "Jak Legia nie może...", a jedyni w kraju doświadczyli hańby jaką jest zielony stolik...
Zwycięzcy tak mają- wywołują ból dupy słabych:fy:

Vasyl81
05-06-2013, 22:42
Skoro na oficjalnej stronie widnieje przy liczbie zdobytych mistrzostw cyfra - 9* to ciężko się spodziewać żeby na koszulkach umieścili złotą gwiazdkę.

Buzz
13-06-2013, 16:51
Boguś:


Co klub zamierza zrobić, albo co już zrobił w sprawie zwrotu tytułu mistrzowskiego z 1993 roku?


- Na razie uznaliśmy, ze jest nasz! (śmiech). Siedzimy i zastanawiamy się jak podejść do tego od strony prawnej. Można robić zamieszanie, bić pianę, ale jeśli mamy coś wskórać i ruszyć droga formalną, to musimy mieć pewność, że wygramy. Dlatego musimy się do tego przygotować. Na dziś uznajemy, że ten tytuł jest nasz. Nawet na koszulkach tak jest, kibice od dawna uważają ten tytuł za nasz. To jedna ze śmieszniejszych sytuacji w polskiej piłce – ten 1993 rok.

Crusader
14-06-2013, 17:01
Mnie tak zawsze zastanawia, skoro wszystko było cacy i PZPN miał prawo tak postąpić, to dlaczego później nie były unieważniane wszystkie mecze w których podyktowano karnego z kapelusza, uznano bramki ze spalonego bądź nie uznano tych prawidłowo zdobytych, do meczu doliczono za dużo minut czy wypaczono wynik w inny sposób. Skoro mistrz polski który oficjalny dzierży tytuł zwycięzcy ligi za rok 1993, mógł mieć o jeden mecz więcej rozegrany od wicemistrza, to równie dobrze taka sytuacja mogła zdarzyć się i później, a ta nadwyżka rozegranych spotkań, nie musiała wcale wynosić jeden, ale nawet pięć czy dziesięć. Ameryki pewnie nie odkryje, ale jeżeli tytułu po raz kolejny nie uda się przywrócić, to klub powinien starać się o to, żeby mistrzostwo za ten rok nie zostało przyznane NIKOMU. Takie rozwiązanie tej wciąż nie załatwionej sprawy, dla wymierzenia sprawiedliwości jest tak naprawdę najrozsądniejsze.

EDIT: Tak dla rozjaśnienia

http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/11sfnmv_8taGop3sqOsOXb3tBvcHuGu394rL5XQh,ow.jpg?au thor=poznaniak&auth=02c29f2b85991d13823cb21e89c0e0a3

piejo kury piejo
11-07-2013, 13:52
20 lat po odebraniu Legii mistrzostwa Polski

Dokładnie 20 lat temu, 10 lipca 1993 roku Prezydium Zarządu PZPN odebrało Legii tytuł mistrza Polski za sezon 1992/93. Przypomnijmy, że Legia świętowała wtedy mistrza po wygranej z Wisłą w Krakowie 6-0, ale już 21 czerwca Prezydium zdecydowało się odebrać naszemu klubowi mistrzostwo kraju, podejrzewając ustawienie wyników meczów Wisła - Legia i ŁKS - Olimpia Poznań (7-1).

Prezydium Zarządu PZPN głosowało nad odebraniem Legii tytułu i taka opcja zwyciężyła stosunkiem głosów 5-4. Ostateczna weryfikacja nastąpiła 10 lipca, kiedy tytuł mistrza Polski podarowano Lechowi, a Legia została zepchnięta na drugie miejsce w tabeli. Ponadto nasz klub nie mógł zagrać w europejskich pucharach w kolejnych rozgrywkach i zaczął je z ujemnym kontem punktowym sezon ligowy 93/94. "Polska widziała, a wy jesteście niewidomi" - mówił przed kamerami Ryszard Kulesza.

W ostatnich dniach Legia, której mimo wnikliwego badania sprawy nie udowodniono niesportowego postępowania przy okazji meczu w Krakowie, zapowiedziała, że będzie się domagać oddania skradzionego tytułu.

http://legionisci.com/news/53992_20_lat_po_odebraniu_Legii_mistrzostwa_Polski .html#komentarze

piejo kury piejo
23-08-2013, 14:19
Ktoś wie jak stoi sprawa, bo już sierpień a tu nadal cicho. Zapewne Prezes zastanawia się jak to ugryźć.

Jaco
23-08-2013, 14:22
Ktoś wie jak stoi sprawa, bo już sierpień a tu nadal cicho. Zapewne Prezes zastanawia się jak to ugryźć.

Tak, zastanawia się i w związku z tym ma dużą prośbę o niepisanie bezsensownych postów. :ucieka: