PDA

Zobacz pełną wersję : Legia - SV Ried (Czwartek, 9 sierpnia 2012, godz. 19:00)



Koń Rafał
08-08-2012, 01:29
Moim zdaniem nie zaszkodzi założyć oddzielny temat.

Już w najbliższy czwartek Legia rozegra rewanżowe spotkanie z SV Ried i mamy nadzieję, że ten rewanż na Austriakach weźmie.
Wszyscy bowiem mamy ochotę na europejską przygodę, nie krótszą niż w zeszłym sezonie. Rozgrywki Ligi Europy to również okazja do dobrego pokazania się przez nas, kibiców.

Na meczu planujemy zaprezentowanie zaległej oprawy.
Mamy nadzieję, że tym razem nie zostanie ona pod trybuną i wejdzie, a na trybunie wszystkie miejsca będą zajęte więc wyjdzie. :)
Dlatego zachęcamy do kupowania biletów i przygotowywania gardeł do wzmożonej aktywności w czwartkowy wieczór.

Jeśli po meczu w Ried Austriacy zachwycali się śpiewami kilkuset osobowej grupy kibiców Legii to teraz dopingiem całego stadionu wgniećmy ich w murawę!

My wierzymy, że tak właśnie się stanie, dlatego przed meczem obędzie się zbiórka pieniędzy na oprawę meczów kolejnej rundy. Osoby z puszkami będą czekały na Was pod wejściem na Żyletę oraz Trybunę Deyny. Liczymy na Was!

Szyman
08-08-2012, 06:38
Jak na tą chwilę zapowiada się mniej osób niż 2tyg. temu, ale liczę po cichu na to, że liczba będzie zbliżona. Jak wiadomo już od dawien dawna, zabawa na trybunach na takich meczach będzie najlepsza.

Kempes
08-08-2012, 09:42
Jak na tą chwilę zapowiada się mniej osób niż 2tyg. temu, ale liczę po cichu na to, że liczba będzie zbliżona. Jak wiadomo już od dawien dawna, zabawa na trybunach na takich meczach będzie najlepsza.

Zwłaszcza, że na boisku będzie gorąco bo musimy wydrzeć konkretne zwycięstwo. Nie mogę się doczekać, chyba nawet bardziej niż na jakąś masówkę typu mecz z Wisłą.

syrokomla
08-08-2012, 11:09
Zwłaszcza, że na boisku będzie gorąco bo musimy wydrzeć konkretne zwycięstwo.

Konkretnie to 1-0 i to z jakimiś pastuchami...

legia_land
08-08-2012, 11:43
Po oświadczeniu NSów frekwencja zapewne wzrośnie. Myślę że będzie na poziomie 10-12 tys. Najważniejsze aby Żyleta się wypełniła dlatego też zachęcać znajomych na ten mecz. Ostatnio z Łotyszami było zacnie oby jutro było jeszcze lepiej w kwestii dopingu. Wsparcie dla Legii się przyda w końcu możemy zostać jedyną Polską drużyną w pucharach europejskich w tym roku.

Do wczoraj sprzedali 9 tys.

casual
08-08-2012, 12:03
Co by nie mówić ceny biletów na ten mecz są sensowne, wynik dwumeczu jest sprawą otwartą, a dodatkową mobilizacją powinien być komunikat NSów- więc kto tylko może niech przyjdzie, a i o zabraniu znajomych pamięta.

CW(L)KS
08-08-2012, 12:12
Fakt, ceny są sensowne. Ale to też o czymś świadczy, tefałeny widzą co sie dzieje z frekwencją która coraz to bardziej spada na łeb na szyje. A co idzie za spadkiem frekwencji chyba mówić nie musze. Więc wykalkulowali sobie że lepiej obniżyć ceny biletów o te pare złotych co by więcej ludzi przyciągnąć na stadion. I wiedzą co robią, bo wiadomo że wysokie ceny odstraszają. Osobiście podtrzymuje moje zdanie o tym że jest to najlepsze rozwiązanie ażeby im przemówić do "rozsądku".

casual
08-08-2012, 12:30
Tak mi się przypomniało swoją drogą, że w podobnym okresie rok temu na Turkach było jakoś 22- 24 tysiące ludzi (coś takiego). Ta sama faza pucharowa, nasz aktualny przeciwnik niewiele słabszy piłkarsko a kibicowsko równie mało atrakcyjny (ale przynajmniej z Austrii trochę kibolstwa się wybiera ponoć), cena biletów zapewne niższa niż na Turków, a ludzi jutro będzie pewno dwa razy mniej. Trochę to jednak dziwne. Widać chyba masa osób jest nadal ciężko wkurwiona po zakończeniu zeszłego sezonu (i trudno się dziwić), dochodzą też inne czynniki...

LOL3K
08-08-2012, 14:02
Zagazowanie nas w kwietniu przed Ruchem, łapanka na chvjowo działający alkomat, nie wpuszczenie oprawy upamiętniającej PW, zakazy za jaranie szlugów, psiarnia nawet w Źródełku, cała z biletów i transferów z klubu do kasy iti, nie ma możliwości kupienia karnetu na raty.

Brak hajsu dla niech i jak napisał CW(L)KS to chyba jedyny bat na te kurvy co widać po cenach na mecze pucharowe oba. Nie obniżyli ich z dobrego serca, tylko z chęci zarobku, licząc, że ludzie łykną i zdecydują się przyjść...

Testują chyba cierpliwość ludzi, moja póki co się skończyła.
Z czasem może przejdzie.

gawron
08-08-2012, 15:07
Testują chyba cierpliwość ludzi, moja póki co się skończyła.
Z czasem może przejdzie.

Każdego w jakiś sposób dotknęły represje, ale nie powinno być przyzwolenia na odpuszczanie trybun. To nas tylko osłabi.

CW(L)KS
08-08-2012, 15:07
Zagazowanie nas w kwietniu przed Ruchem, łapanka na chvjowo działający alkomat, nie wpuszczenie oprawy upamiętniającej PW, zakazy za jaranie szlugów, psiarnia nawet w Źródełku, cała z biletów i transferów z klubu do kasy iti, nie ma możliwości kupienia karnetu na raty.

Brak hajsu dla niech i jak napisał CW(L)KS to chyba jedyny bat na te kurvy co widać po cenach na mecze pucharowe oba. Nie obniżyli ich z dobrego serca, tylko z chęci zarobku, licząc, że ludzie łykną i zdecydują się przyjść...

Testują chyba cierpliwość ludzi, moja póki co się skończyła.
Z czasem może przejdzie.

Dodałbym do tego sprzedawanie własnych kibiców i związane z tym represje. Z tych i wielu podobnych powodów odpuściłem mecze na Łazienkowskiej. Do Źródła tak, na Guantanamo- nie. Zresztą, każdy ma swój rozum. :hipis:

E: Gawron, powiedz to chłopakom z zakazami, zawiasami itp. A kvrwy ajtijajowskie powinny brać przykład z takich ludzi jak Osuch z Zawiszy.

E2: Przy okazji, jeśli chodzi o doping: http://www.youtube.com/watch?v=Qf3eX-9icgU&feature=g-vrec

MAYDAY
08-08-2012, 15:10
Ja już długo nie chodzę na mecze u nas i jeszcze trochę poczekam, papa walter nie jest wieczny. Im mniej ludzi na meczu tym mniej kasy dla złodziei i amatorów z pod szyldu iti

gawron
08-08-2012, 16:13
E: Gawron, powiedz to chłopakom z zakazami, zawiasami itp. A kvrwy ajtijajowskie powinny brać przykład z takich ludzi jak Osuch z Zawiszy.

Rozmawiam z nimi na bieżąco i w wiekszości podzielają moje zdanie :)

maatek
08-08-2012, 16:24
Ja już długo nie chodzę na mecze u nas i jeszcze trochę poczekam, papa walter nie jest wieczny. Im mniej ludzi na meczu tym mniej kasy dla złodziei i amatorów z pod szyldu iti

Tym prędzej znikniemy, ew. umrzemy śmiercią naturalną, po kilku latach 'funkcjonowania'.

CW(L)KS
08-08-2012, 16:24
Ci od ciebie pewnie tak. Generalnie zdania są podzielone :)

gawron
08-08-2012, 16:53
CW(L)KS odpuszczenie trybun wiąże się z wieloma negatywnymi konsekwencjami, wspominał też o tym w swoich felietonach Łukasz na Drodze Legionisty więc nie będę powtarzał.

Piszesz, że teraz mecze spędzasz w Źródle nie na stadionie. Przed meczem z Lipawą całe było obstawione przez psy, które sypały mandatami na lewo i prawo. Psy straszą właścicieli odebraniem koncesji i innymi konsekwencjami. Więc co teraz zrobisz? Przeniesiesz się na podwórko? Potem do mieszkania przed TV? A później przestaniesz się w ogóle interesować?

Przecież im o to chodzi. Eliminacja ze stadionu, ulicy, z życia codziennego.

Pan Artysta
08-08-2012, 20:41
poleciało 19 wpisów kolejne debilne nagrodzę - Banem :) pozdro88

Maciek
09-08-2012, 22:59
Choć Jakub Kosecki od powrotu z Lechii Gdańsk zdobywa zaufanie trenera Jana Urbana, o tyle trudniejsze relacje miał ze stołecznymi kibicami. Po wiosennej porażce warszawskiej ekipy w Gdańsku, która niemal przekreślała szanse na tytuł mistrzowski, piłkarz nie krył zadowolenia ze zwycięstwa swojej ówczesnej drużyny. Teraz przeprosił kibiców Legii i wyjaśnił sytuację.

Po wygranym meczu z SV Ried zawodnik wszedł na gniazdo i długo rozmawiał z fanami, po czym zaintonował "Moja jedyna miłość...". "Kibice poprosili, żebym do nich podszedł. Zrobiłem to z wielką chęcią. W Gdańsku popełniłem głupotę, za którą przeprosiłem fanów Legii. Oni wiedzą, że kocham ten zespół, co podkreśliłem kilka razy. Tak byłem wychowywany i od zawsze chciałem tu grać. Teraz postaram się, żeby odnosić z Legią sukcesy" - powiedział Jakub Kosecki.


Pożyjemy zobaczymy :foto:

oczkovski
10-08-2012, 00:05
Pierwszy raz na tym nowym molochu tak długo wchodziłem na tą super bezpieczną twierdzę dziękuję wszystkim zarządowi, bodziowi, i każdej pi.dzie w odblaskowej kamizelce, że do tego się przyczynili. Moim marzeniem jest stać w trakcie meczu przed wejściem, i czekać ''grzecznie'' na swoją kolejkę. ! Serdeczna premia wam w tył ! ...

LOL3K
10-08-2012, 00:15
A herb ŁKSu całował z wielkiej sympatii do tego klubu. :lol:

Był Dortmund, była Lipawa. Do 3x sztuka?

Niech sp!erdala.

CW(L)KS
10-08-2012, 01:02
Hmmm... Szczerze mówiąc to sam nie wiem co o nim myśleć. Niby przeprosił, ale nie byłem na meczu i nie wiem jak było naprawde. Czy sam z siebie wbił, czy go że tak powiem "zaproszono" czy jeszcze co innego. Ale tak po prawdzie to ja mu tam za bardzo nie ufam. Fakt, jest jeszcze młody i w ogóle, ale pewne zachowania człowiek jednak wyucza w sobie od małego. Mnie Kosa na razie nie przekonuje. Co będzie dalej to czas pokaże. Natomiast w temacie dopingu nie chce sie wypowiadać gdyż jak wspomniałem nie było mnie na meczu, a z perspektywy TV oceniać nie będe. Ale oprawe chwale bardzo, a widok świecidełek i machajek przez cały mecz bardzo cieszył me oczy. I oczywiście serpentyny :raca2::raca::konfetti:

prs
10-08-2012, 01:35
już nie popadajmy ze skrajności w skrajność, herbu Lechii nie całował, szalika Legii po tamtym meczu nie palił, ucieszył się w sumie po wygranej (dającej awans) jego ówczesnemu pracodawcy (mysle ze wielu z nas nawet nie myslalo ze Kosecki w przyszlym sezonie bedzie grac w Legii a nie w Lechii).
Przeprosil tych co byli na meczu (czyli reszta forumowiczow za bardzo nie ma na co narzekac bo na zylecie nie zabrakło do końca biletów), co ma jeszcze zrobic, pozapraszac was z forum i wymasować stopy?

Co do meczu dobra atmosfera ale BARDZO słabo słyszany Sz. na bokach żylety (mówię z prespektywy dołu, byłem na boku bo się mocno spóźniliśmy - nie wiem czy na górze nagłośnienie też było tak słabo rozstawione i skierowane wszystkimi głośnikami w jeden punkt). Nagłośnienie też często nawalało co powodowało raz na jakiś czas bardzo nierówne przyśpiewki. Pozatym wszystko na plus!

IX14
10-08-2012, 01:44
Nagłośnienie to chyba zawsze szlag trafi podczas meczu:)

eLement.1
10-08-2012, 02:23
Akurat trafiło je podczas śpiewania: "Ja kocham Legie , pierd... ITI":lol2:

Szyman
10-08-2012, 06:56
Było fajnie, nie można powiedzieć, że nie, ale mogło by być lepiej ;) Ludzie uciekający od strobo.. ehh... Nogi wam to nie urwie ani nie spali! Uciekacie 2 metry od strobo i robi się mega dziura i wszystko widać..

Don
10-08-2012, 07:33
Było fajnie, nie można powiedzieć, że nie, ale mogło by być lepiej ;) Ludzie uciekający od strobo.. ehh... Nogi wam to nie urwie ani nie spali! Uciekacie 2 metry od strobo i robi się mega dziura i wszystko widać..

Mi stroboskop spalił kurtkę np. więc pewnie dlatego ludzie uciekają, tak samo raca może spalić, gdy ktoś z porażeniem mózgowym odpala ją albo rzuca strobo.

pzk
10-08-2012, 09:39
Przeprosil tych co byli na meczu (czyli reszta forumowiczow za bardzo nie ma na co narzekac bo na zylecie nie zabrakło do końca biletów), co ma jeszcze zrobic, pozapraszac was z forum i wymasować stopy?Z tego co słyszałem to obiecał wszystkim browar.
W Źródle go nie widziałem, w Sportbarze też nie, więc kij mu w dupsko. Przeprosiny nie przyjęte.:sedzia:

daimler
10-08-2012, 09:42
To lizanie się po fiutach z grajkami to nasza kompromitacja.
***** mać, kiedyś to było nie do pomyślenia. Buzi sobie jeszcze dajcie.
Nie chodzi mi konkretnie o Koseckiego i jego jazdę. To już po prostu apogeum.

zobaczcie ***** jak my się zachowujemy? W tym śpiewaniu z piłkarzykami na dwa głosy, przybijaniu piąteczek i obściskiwaniu się przekroczyliśmy już wszystkie granice żenady. Zrobił się z tego jakiś pedalski festiwal uprzejmości. Rozumiałbym, gdyby to miało miejsce pod każdą inna trybuną, ale pod Żyletą? ***** ludzie, wy tak serio? :roll:

Zastanówcie się jak wy się zachowujecie? Sztywna ekipa z Żylety, która ma mokro w majtkach na widok kilku grajków i jest gotowa podeptać flagi byleby tylko zbić piąteczkę ze swoim idolem i pośpiewać z nim na dwa głosy? To trzeba było do filharmonii pójść, a nie na stadion.

Od dawna mi to na wątrobie leżało i wczorajsze buziaczki z Koseckim przelały szalę goryczy.
Żenada.

I piszcie co chcecie, **** mnie to obchodzi. Tak zniewieściałej Żylety jak w ostatnim czasie nie pamiętam nigdy.

szczup(L)ak
10-08-2012, 09:49
.

Oni są tylko dodatkiem. daimler :ok: Święte słowa.

Bobicz
10-08-2012, 10:03
Po ostatnich dwóch meczach na Ł3 utwierdziłem się w przekonaniu, że doping prowadzony tylko z megafonu jest najlepszy. Walić głośniki, kabelki i inne mikrofony. Sz. coś zarzuca, młyn roznosi to na całą Żyletę i o to właśnie chodzi! Brawo za wczoraj dla wszystkich co zdzierali gardło, ale wiecie co panowie- da się głośniej :chytry:

Oldschoo(L) is the best!!!

arczi
10-08-2012, 10:10
Również wypada mi się tylko podpisać pod postem daimlera.
Ja wiem, że z natury jesteśmy "zawsze, na dobre i na złe", ale gdzieś przez te lata zatraciła się nasza kibolska asertywność. Rozumiałbym jeszcze takie mizianie się w chwili wielkiego sukcesu, mistrzostwa Polski, epickiego wyniku w pucharach, ale smuci mnie widok Żylety w spazmach po każdym, nawet chvjowym meczu. Ale bardziej smuci mnie podobny widok na wyjazdach, gdzie jak wiadomo, rządzą się one innymi prawami. W Ried po "zwycięskiej" porażce nie powinno być przybijania piąteczek i śpiewania Warszawy (w ogóle tego nie łapię, po chvj to z nimi śpiewać?).

Z czego to wynika? Myślę, że każdy kibol choć z dziesięcioletnim bagażem doświadczeń doskonale zna na to odpowiedź, której oficjalnie nie powinniśmy tu chyba teraz pisać. Jest to do przegadania na innym szczeblu. Nie mniej jednak ja również sugeruję o zastanowienie się trochę nad tym zjawiskiem. Nie chodzi o to, że psuje nam to renomę, bardziej o to, że wprowadza niepotrzebne rozmiękczenie w naszych szeregach. Gdy nagle trzeba będzie się postawić, tupnąć nóżką z byle powodu, może się okazać, że zabraknie jedności i zrozumienia. I tak robimy dla nich dużo. Wspieramy piłkarzy przez 90, nawet najbardziej żenujących minut jakie tylko jesteśmy w stanie wytrzymać, co jeszcze 5 lat temu było nie do pomyślenia.

Nie mniej jednak zawsze uważałem, że piłkarze powinni mieć cart blanche przez 90 minut hasania po murawie, jednak po końcowym gwizdku, przychodzi pora na weryfikację ich boiskowych osiągnięć. W tym kiedyś byliśmy świetni i do bólu konsekwentni. Piłkarze często bali się do nas podchodzić, nawet po dobrych spotkaniach. Czuli większy respekt. Od pewnego czasu zauważam wśród nich trend zautomatyzowania swoich zachowań względem Żylety. Owszem, czują respekt, ale to jest trochę tak na zasadzie, że mają to zakodowane we łbach w punktach: Podejść, pobić brawo, zaśpiewać Warszawę, potem piątki i wreszcie prysznic. Nie ważne, czy zagrają dobrze, czy źle, zawsze ten sam scenariusz i zawsze rispekt Żylety. Nie twierdzę, że powinniśmy im wyzywać ich matki po byle 1:1 z Podbeskidziem, ale miejmy swój honor. Radujmy się ze zwycięstw, milczmy po remisach, wkurwiajmy się po porażkach. Mamy do tego prawo. Mamy obowiązek wymagać od nich więcej.

daimler
10-08-2012, 10:19
Dodałbym jeszcze, że mnie to wygląda jakbyśmy BALI się z nimi pojechać po chujowym meczu. Serio - po ostatnim gwizdku meczu w Ried powinny w stronę grajków (i ich matek) polecieć gwizdy, chuje i kurwy. Tak by było kiedyś.
Ale teraz jesteśmy modni, postępowi i eleganccy i nawet po największej kompromitacji nikt nie zarzuci złego słowa na panów piłkarzy, bo się na nas obrażą i po następnym meczu nie podejdą i nie przybiją piąteczek.

To niech nie podchodzą i nie przybijają piąteczek. Niech nie śpiewają z nami. Na prawdę kogokolwiek z Was to interesuje?! Jest to dla Was istotne?

Pamiętam końcówkę ubiegłego sezonu, kompromitujące mecze zarówno u siebie jak i na wyjazdach i kompromitację naszego gniazdowego, który nawet nie próbował zarzucać "Legia grac, ***** mać". Dopiero po drugim takim przypale ktoś się ogarnął, ale to nie było już to. Już nie traktują nas poważnie bo wiedzą, że za chwilę uda im się trafić do bramki i znów będą buziaczki, piąteczki i wspólne spiewy.

Zastanówcie się, czy to na prawdę jest dla Was takie ważne? Dla Żylety jaką pamiętam nigdy nie było. Ale może ja się nie znam, stary już jestem, młodzi wiedzą lepiej?...


powinniśmy im wyzywać ich matki po byle 1:1 z Podbeskidziem
Powinniśmy Arczi. Tu jest Legia. Tu się wymaga(ło).

RalF
10-08-2012, 10:26
spora ilosc piro cieszy :)

arczi
10-08-2012, 10:30
Powinniśmy Arczi. Tu jest Legia. Tu się wymaga(ło).

Starzeję się ;)

mort
10-08-2012, 10:31
To zacznijcie jezdzic i ich wyzywac - w czym problem?

W Ried jeden caly mecz wyzywal Urbana - Arczi stales obok to mogles się drzec z nim a Daimos jakby pojechal to już byloby Was trzech :lol:

wiara
10-08-2012, 10:39
Generalnie praktycznie wszystko zaczyna się od "gniazda". Jeśli "gniazdo" pewne zachowania czy przyśpiewki stopuje (jak np. wczoraj przy akcji z Kosą), nie mają one szansy na powodzenie:prosze:
To samo dotyczy "Warszawy" po meczu itp. czasami dziwnych akcji, które moim zdaniem np. za S. by nie przeszły...

daimler
10-08-2012, 10:42
Morteczko, a czy przypadkiem nie czynię tak podczas meczów na których jestem? :cool:
I nie jestem w tym osamotniony. Z tym, że nawet solidna grupa patologów nie przebije się przez kilkutysięczny tłum rozentuzjazmowanych nastolatków, którzy przez kolejne dni będą śnić o tym, jak to Ljuboja dotknął jego dłoni :lol2:

Wiara ma rację - tu jest rola gniazda, które od dłuższego czasu bardzo mocno rozjeżdża się z nastrojami i doborem odpowiednich reakcji. Grunt że jest wesoło, sympatycznie i nikt się na nikogo nie obraża :prawi:

arczi
10-08-2012, 10:49
W Ried jeden caly mecz wyzywal Urbana - Arczi stales obok to mogles się drzec z nim a Daimos jakby pojechal to już byloby Was trzech :lol:

Ale ja do Urabana o dziwo w zasadzie nic nie mam 8)

Mi mort chodzi tylko i wyłącznie o celebrację po końcowym gwizdku, często zupełnie niepotrzebną, a nie o jechanie z nimi w czasie meczu, który jak wiadomo, zawsze się może jeszcze różnie skończyć, a my wyjść na idiotow ;)

Cypis
10-08-2012, 10:57
a tych wszystkich debili co to jeszcze szaliki rzucaja na murawe tym obszczymurom lałbym po ryjach

yossarian1916
10-08-2012, 11:06
Mnie bardziej dziwi rozdwojenie wewnętrzne tych ludzi, którzy żyją na dobrej stopie z piłkarzami, niezależnie od okoliczności.
Najpierw Warszawy, piąteczki, broń Boże jakieś mniej lub bardziej kulturalne śpiewane uwagi w trakcie meczu, potem w Zródle, internecie nie zostawiają na nich suchej nitki.

Jakby widok tych gamoni ich rozbrajał i onieśmielał. Rozumiem, że byliśmy głośniejsi od kibiców z mieścinki Ried, że podnieta, ale kopacze dostają jasny sygnał-gratulują nam, chcą nas, uważają(głupcy), że nie było tak fatalnie.
Bo może nie było?

Kosecki to chorągiewka, pocałuje każdy herb, jaki będzie mieć na koszulce, ucieszy się z wygranej z Lechią, grając dla Legii i na odwrót. Olać go, ale nie rozgrzeszać.
Ogólnie większy dystans przydałby się do drużyny. Choć kiedyś drażniły mnie te zmiany nastrojów co mecz, to teraz czy wygrywamy, czy nie zaczyna to wyglądać identycznie w naszym wykonaniu.

p kibic
10-08-2012, 11:22
Mort... nawet solidna grupa patologów nie przebije się przez kilkutysięczny tłum rozentuzjazmowanych nastolatków, którzy przez kolejne dni będą śnić o tym, jak to Ljuboja dotknął jego dłoni :lol2:...

Wiara ma rację - tu jest rola gniazda, które od dłuższego czasu bardzo mocno rozjeżdża się z nastrojami..

1. Czyli na Zylecie jest solidna grupa patologów i kilka tysięcy rozentuzjazmowanych nastolatków... chyba zbytnio generalizujesz...

2. nastrojami czyimi? grupy patologów czy tych nastolatków;)


żeby nie rozmywać to ogólnie zgadzam się że przesadzamy z tym głaskaniem ale... tak jak gasicie zawsze nowych/młodych użytkowników... rozmawialiście z gniazdowym na ten temat/:) czy tylko żalicie się na necie? ;)

kubaurs
10-08-2012, 11:23
To jak już jedziemy z gorzkmi żalami (choć ja bawiłem się wczoraj dobrze, a i piłkarzyki momentami grali nieźle) to moim skromnym zdaniem powinno być więcej dopingu negatywnego czyt. gwizdy, buczenie, kurwienie i wszelkie przejawy dezaprobaty.Sędzia (a właściwie sędziowie bo jeden liniowy też) wczoraj pare razy gwizdną sporną decyzje dla riedu+ końcówka gdzie nasze grajki miały dramat pod własną bramką, a my wtedy radośnie ole ola. Jak dla mnie jakaś zależność między wydarzeniami na boisku, a reakcjami trybun być musi bo bez spontanicznych reakcji staniemy się siedmiotysięcznym chórkiem który odśpiewa co swoje przez dwie godziny, pozbija piątki z piłkarzami i do domu. Tu akurat rola gniazdowego jest znikoma (biorąc pod uwage jego pozycje względem boiska) i potrzebne jest użycie własnego mózgu. Optymalny balans pomiędzy negatywnym a pozytywnym dopingiem był wg. mnie na gaziencie w zeszłym sezonie

Co do stosunku do piłkarzy: dla mnie reakcje po meczach powinny być uzależnione tylko od ich zaangażowania. Jeśli zapier..lają cały mecz aż miło to nie widze problemu w odśpiewaniu z nimi Warszawy. Ale jak oleją spotkanie to spotkać ich powinny jedynie "okrzyki nawołujące do wytężonej pracy" (nie koniecznie traktujące o ich matkach).

NowyKamil
10-08-2012, 11:27
żeby nie rozmywać to ogólnie zgadzam się że przesadzamy z tym głaskaniem ale... tak jak gasicie zawsze nowych/młodych użytkowników... rozmawialiście z gniazdowym na ten temat/:) czy tylko żalicie się na necie? ;)

:brawo:

arczi
10-08-2012, 11:29
tylko żalimy się na necie 8)

casual
10-08-2012, 11:42
Kosecki to chorągiewka, pocałuje każdy herb, jaki będzie mieć na koszulce, ucieszy się z wygranej z Lechią, grając dla Legii i na odwrót. Olać go, ale nie rozgrzeszać.


Dokładnie. Pytam się- kim na dzień dzisiejszy jest Kosecki? Synem swojego znanego taty? Co dla Legii osiągnął? Za jakieś trzy lata zapierdalania na najwyższym poziomie ambicji może powinien mieć akcję z Gdańska wybaczoną. Może. Niech czynami (boiskowymi) udowadnia to czym dla niego jest Legia i to jak bardzo mu na niej zależy, a nie w taki sposób.

Trzeba się szanować, ludzie.

Ja tam tego wszystkiego o czym pisał arczi z daimlerem zupełnie nie rozumiem (w sensie dlaczego Żyleta tak się zachowuje). I cieszę się, że musiałem opuścić stadion po pierwszej połowie i nie byłem świadkiem rozgrzeszania tego dzieciaka.

100% zgody z daimlerem i arczim.

PS: doping w pierwszej połowie długimi momentami kozak.

PS 2: wejście na stadion- katastrofa. A już widok E. przeciskającego się z dzieciakami z Domów Dziecka, których o mało co tłum nie przygniótł, bardzo smutny.

PS 3: psy pod Źródłem szalały. Ale już powiedzieć gdzie dokładnie kończy się lokal nie potrafili (za to mandaty po 100 zł pisać potrafią).

p kibic
10-08-2012, 11:52
Panowie przypierdalacie się już do wszystkiego, wspominacie starą Żyletę jaka była charakterna itp.... a pamiętacie dlaczego kaczorowski miał jechane (słusznie)? bo nie przeprosił na pamiętnym spotkaniu za to co śpiewał... Kosecki przeprosił ZA TO ZE SIE CIESZYŁ PO WYGRANYM MECZU, ani nie jechał po Legii ani po nas (chyba że o czymś nie wiem)... chłopak wyjaśnił, przeprosił i po sprawie, nikt przecież nie skandował jego nazwiska itp.
więc jak to jest? kiedyś oczekiwaliśmy przeprosin, nie było ich - źle
teraz są przeprosiny (za zachowanie o wiele mniej naganne) przeprosiny są - źle
k... zdecydujcie się

rubel
10-08-2012, 11:55
To jak już jedziemy z gorzkmi żalami (choć ja bawiłem się wczoraj dobrze, a i piłkarzyki momentami grali nieźle) to moim skromnym zdaniem powinno być więcej dopingu negatywnego czyt. gwizdy, buczenie, kurwienie i wszelkie przejawy dezaprobaty.Sędzia (a właściwie sędziowie bo jeden liniowy też) wczoraj pare razy gwizdną sporną decyzje dla riedu+ końcówka gdzie nasze grajki miały dramat pod własną bramką, a my wtedy radośnie ole ola. Jak dla mnie jakaś zależność między wydarzeniami na boisku, a reakcjami trybun być musi bo bez spontanicznych reakcji staniemy się siedmiotysięcznym chórkiem który odśpiewa co swoje przez dwie godziny, pozbija piątki z piłkarzami i do domu. Tu akurat rola gniazdowego jest znikoma (biorąc pod uwage jego pozycje względem boiska) i potrzebne jest użycie własnego mózgu. Optymalny balans pomiędzy negatywnym a pozytywnym dopingiem był wg. mnie na gaziencie w zeszłym sezonie

Co do stosunku do piłkarzy: dla mnie reakcje po meczach powinny być uzależnione tylko od ich zaangażowania. Jeśli zapier..lają cały mecz aż miło to nie widze problemu w odśpiewaniu z nimi Warszawy. Ale jak oleją spotkanie to spotkać ich powinny jedynie "okrzyki nawołujące do wytężonej pracy" (nie koniecznie traktujące o ich matkach).

Podpisuję się pod tym, np wczoraj końcówka meczu Ried ma wolnego a Żyleta chóralnie ole ole ole ola, ludzie to niesie do zdobywania bramek i nie tylko przez naszych grajków ale i przez przyjezdnych też, to samo przy rożnych. Na moje oko przy stałym fragmencie gości po stadionie powinny nieść się gwizdy, a nie przyśpiewki, tak jest na prawie każdym meczu.

Pozdrawiam :kawa:

zinger
10-08-2012, 12:00
Końcówkę zeszłego sezonu na Ł3 opuściłem, wczorajszy mecz był moim pierwszym w tym sezonie. Serdecznie pozdrawiam włodarzy klubu, wielki chvj wam w dupy za to co się dzieje pod stadionem i na stadionie.

Psiarnia spisująca ludzi co 10 metrów, od Źródła do samego stadionu. Po co? To nie wasza wina, nie?
Wejście na Żyletę - jedyną trybunę która wypełnia się w całości, a wczoraj dawała około 50% frekwencji - jak w cywilizowanym świecie może to trwać 20 minut? Kiedy na innych trybunach nie trwa dłużej niż 30 sekund? Popierdoliło tam wszystkich? Serce stadionu kurva. W dupie macie to serce frajerzy. I jeszcze te rzędy tych tępych ochroniarzy pod wejściami na trybunę, tarcze i zacięte ryje, piękny widok. Mistrzowska atmosfera!

Chcecie traktować ludzi jak bydło, traktujcie. Ale pamiętajcie tępaki że ci ludzie was utrzymują. I już niedługo przestaną przychodzić na ten stadion, kupować produkty Pepsi, Active Jet, Seata, LuxMedu i kogo tam jeszcze macie.

Stadion o jakim marzyłeś. Tępe chuje

wrc
10-08-2012, 12:01
Panowie przypierdalacie się już do wszystkiego, wspominacie starą Żyletę jaka była charakterna itp.... a pamiętacie dlaczego kaczorowski miał jechane (słusznie)? bo nie przeprosił na pamiętnym spotkaniu za to co śpiewał... Kosecki przeprosił ZA TO ZE SIE CIESZYŁ PO WYGRANYM MECZU, ani nie jechał po Legii ani po nas (chyba że o czymś nie wiem)... chłopak wyjaśnił, przeprosił i po sprawie, nikt przecież nie skandował jego nazwiska itp.
więc jak to jest? kiedyś oczekiwaliśmy przeprosin, nie było ich - źle
teraz są przeprosiny (za zachowanie o wiele mniej naganne) przeprosiny są - źle
k... zdecydujcie się

Może się mylę, ale kaczorowski miał jechane, bo był zwykłą jebaną kurwą, a nie dlatego, że nie przeprosił na spotkaniu, na którym z niego zakpiono.

Ogólnie trafne stwierdzenie Daimosa - kiedyś się wymagało.

p kibic
10-08-2012, 12:04
Może się mylę, ale kaczorowski miał jechane, bo był zwykłą jebaną kurwą,

a tu pełna zgoda:) natomiast spotkanie było zorganizowane w jednym celu:
kaczor ma przeprosić i zobaczymy co dalej... ale przeprosin nie bylo..

Julek
10-08-2012, 12:10
kubaurs 100% racji. Pamiętam rok temu, gdy graliśmy z Gazientempsorem, to jeszcze przed rozgrzewką Levi krzyczał "Drzyjcie się na nich jak będą podbiegać do band, gestykulujcie" itp.
Ostatnie 15 min. tamtego meczu to już w ogóle miazga, ciągły gwizd jak tamci mieli piłkę, ciągłe tupanie, kopanie krzesełek, co to się działo! I chyba pomogło naszym łamagom.

Wczoraj bardzo tego zabrakło w ostatnim kwadransie!

Poza tym, zgoda z Arczim i Daimlerem co do kwestii przybijania piąteczek i ogólnego nastawienia względem piłkarzyków.

daimler
10-08-2012, 12:12
Panowie przypierdalacie się już do wszystkiego, wspominacie starą Żyletę jaka była charakterna itp.... a pamiętacie dlaczego kaczorowski miał jechane (słusznie)? bo nie przeprosił na pamiętnym spotkaniu za to co śpiewał... Kosecki przeprosił ZA TO ZE SIE CIESZYŁ PO WYGRANYM MECZU, ani nie jechał po Legii ani po nas (chyba że o czymś nie wiem)... chłopak wyjaśnił, przeprosił i po sprawie, nikt przecież nie skandował jego nazwiska itp.
więc jak to jest? kiedyś oczekiwaliśmy przeprosin, nie było ich - źle
teraz są przeprosiny (za zachowanie o wiele mniej naganne) przeprosiny są - źle
k... zdecydujcie się
a Ty kumasz, że ja nie pisałem o Koseckim tylko o całokształcie?

casual
10-08-2012, 12:15
@p kibic- nie o Koseckiego tu chodzi, nie o tym tekst. Sytuacja z Koseckim po prostu trochę przelała czarę goryczy.

Raffi
10-08-2012, 12:20
Końcówkę zeszłego sezonu na Ł3 opuściłem, wczorajszy mecz był moim pierwszym w tym sezonie. Serdecznie pozdrawiam włodarzy klubu, wielki chvj wam w dupy za to co się dzieje pod stadionem i na stadionie.

Psiarnia spisująca ludzi co 10 metrów, od Źródła do samego stadionu. Po co? To nie wasza wina, nie?
Wejście na Żyletę - jedyną trybunę która wypełnia się w całości, a wczoraj dawała około 50% frekwencji - jak w cywilizowanym świecie może to trwać 20 minut? Kiedy na innych trybunach nie trwa dłużej niż 30 sekund? Popierdoliło tam wszystkich? Serce stadionu kurva. W dupie macie to serce frajerzy. I jeszcze te rzędy tych tępych ochroniarzy pod wejściami na trybunę, tarcze i zacięte ryje, piękny widok. Mistrzowska atmosfera!

Chcecie traktować ludzi jak bydło, traktujcie. Ale pamiętajcie tępaki że ci ludzie was utrzymują. I już niedługo przestaną przychodzić na ten stadion, kupować produkty Pepsi, Active Jet, Seata, LuxMedu i kogo tam jeszcze macie.

Stadion o jakim marzyłeś. Tępe chuje

o, wchodziłeś 20 minut? Farciarz. Ja podszedłem do ogonka o 18:31, wszedłem w 15. minucie meczu.....

daimler
10-08-2012, 12:24
o, wchodziłeś 20 minut? Farciarz. Ja podszedłem do ogonka o 18:31, wszedłem w 15. minucie meczu.....
dlatego trzeba kupować jeszcze więcej karnetów i jeszcze więcej biletów! :prawi:

hmB.
10-08-2012, 12:46
dlatego trzeba kupować jeszcze więcej karnetów i jeszcze więcej biletów! :prawi:

:poddaje:


Gawron ładnie wyjaśnił, więc przeczytaj jeszcze raz
:prosze:


Rozmawiam z nimi na bieżąco i w wiekszości podzielają moje zdanie :)


CW(L)KS odpuszczenie trybun wiąże się z wieloma negatywnymi konsekwencjami, wspominał też o tym w swoich felietonach Łukasz na Drodze Legionisty więc nie będę powtarzał.

Piszesz, że teraz mecze spędzasz w Źródle nie na stadionie. Przed meczem z Lipawą całe było obstawione przez psy, które sypały mandatami na lewo i prawo. Psy straszą właścicieli odebraniem koncesji i innymi konsekwencjami. Więc co teraz zrobisz? Przeniesiesz się na podwórko? Potem do mieszkania przed TV? A później przestaniesz się w ogóle interesować?

Przecież im o to chodzi. Eliminacja ze stadionu, ulicy, z życia codziennego.




Co do sprawy traktowania piłkarzyków, to ogółem zgadzam sie z Daimlerem i Arczim. Męczy mnie to śpiewanie "Warszawy". Jak dla mnie to jeśli już mielibyśmy z nimi śpiewać to np. "Walczyć, trenować".
Ale wszystko rozbija się o to co intonuje gniazdo.
Aha i jeśli chodzi o piątki, to chyba nic dziwnego, że małolaci mają frajdę z przybicia piątki piłkarzowi, ale starych chłopów mniej rozumiem :]

Mr Kev
10-08-2012, 13:02
daimler, casual i arczi mają na pewno racje w tym co piszą.

Ale żeby nie było to tylko wtrącę:
- jak nie podejdą po meczu to źle - bo gwiazdorzą, nie podziękują za doping i nasz wysiłek
- jak podejdą to źle bo robią to już mechanicznie
- jak nie przybiją piątek na wyjeździe to źle, bo nie szanują tego że ludzie jadą po kilkaset kilometrów wiele godzin
- jak przybiją to też źle

Czyli ogólnie mają przejebane :)

Trzeba jednak przyznać że w tamtym sezonie było parę "niepotrzebnych" 'Warszaw'.....

Należy jednak pamiętać, że taka integracja z piłkarzami ma wielowymiarowy charakter - z jednej strony forma podziękowań, z drugiej strony forma dialogu, badania nastrojów, a jeszcze z trzeciej strony tworzenie jakiś tam więzi między zawodnik-kibice. Jak dobrze zagrali to można nagrodzić, żeby jednak taki zawodnik poczuł że to nie tylko dla kasy to robi, ale też dla tych ludzi co się tam drą. Kwestią sporną czy wygranie meczu to juz sukces, czy ilość strzelonych bramek, czy włożony trud. Nie wiem czy nie za dużo się doszukuję "mądrości" w naszym kibicowskich sprawach ;)

Co do Koseckiego, to wyszedłem już jak była cała akcja. Nie wiem jak to wyszło, czy sztywno-sztucznie czy normalnie. Z jednej strony dobrze się zachował, bo przeprosił, przecież on jeszcze w liceum chyba siedzi, różne rzeczy mu chodzą po głowie. Zobaczymy. Przykład Rzeźniczaka pokazuje że można też pójść inną drogą. Nadal wiele osób ma do niego wonty. Nie przeprosił "formalnie". Ale na pewno dużo osób na tym forum może jednak powiedzieć parę dobrych słów o tym chłopaku, szczególnie w kontekście akcji charytatywnych oraz spotkań z niektórymi kibicami którymi opiekują się/wspierają FC lub inne grupy.

Moim zdaniem trzeba też pamiętać o jednym. Stara trybuna miała 3 metrowy płot. Za nimi banda, która rzucała się na niego i kołysała po każdej bramce, niewłaściwej decyzji sędziego czy wygranym meczu. Mogło to wywoływać dodatkowy efekt strachu ;) A teraz w przeciągu roku to już drugi grajek (po Kucharczyku) który wszedł na trybuny - jednych cieszy relacja kibic-piłkarz(wspomnę tylko jak dużo osób podziwiło te relacje w Kielcach), innych wkurwia mizianie się z nimi - kwestia dyskusyjna. Potrzeba czasu.

LOL3K
10-08-2012, 13:51
Daimler dobre podsumowanie. :brawo:
Z kupowaniem większej ilości biletów też się zgadzam, ale tu każdy ma swój rozum.

a różnica między kaczorowskim a koseckim jest taka, że kaczorowski w czasie swoich słowiczych śpiewów nie był naszym piłkarzykiem, a kosecki zarówno całując herb ŁKSu i ciesząc się z gdańskiej szatni był wypożyczony z Legii, więc gówniane porównanie. Śmieć.

MałaMi
10-08-2012, 13:57
Po ostatnich dwóch meczach na Ł3 utwierdziłem się w przekonaniu, że doping prowadzony tylko z megafonu jest najlepszy. Walić głośniki, kabelki i inne mikrofony. Sz. coś zarzuca, młyn roznosi to na całą Żyletę i o to właśnie chodzi! Brawo za wczoraj dla wszystkich co zdzierali gardło, ale wiecie co panowie- da się głośniej :chytry:

Oldschoo(L) is the best!!!


Nie tylko panowie :jezor:

Hubson
10-08-2012, 14:13
wczoraj na meczu obecny jeden dzik. Podobno dziki i zły :)

hmB.
10-08-2012, 14:17
Z kupowaniem większej ilości biletów też się zgadzam, ale tu każdy ma swój rozum.

To ktoś kupuje dla siebie po kilka??! :ucieka:




wczoraj na meczu obecny jeden dzik. Podobno dziki i zły :)

Ty świrze :lol:

Marcin powiedział żeby wpuścić, to wszedł :D

jednostrzałowiec
10-08-2012, 14:35
dlatego trzeba kupować jeszcze więcej karnetów i jeszcze więcej biletów! :prawi:

Prawda jest taka, że coraz więcej osób podziela Twoje zdanie. Nie po to ludzie płacą hajs żeby ich traktować jak jakieś śmieci "ty nie wchodzisz za alko, ty bo masz zakazany znaczek, ty oddawaj kartę bo nie widać twarzy", a stanie 45 minut w kolejce to chyba teraz będzie standard bo ochroniarz na bramce odburknął mi coś w stylu "mecz podwyższonego ryzyka, musi tyle trwać"...

Robson1916
10-08-2012, 15:56
wczoraj na meczu obecny jeden dzik. Podobno dziki i zły :)


Marcin się wkurzył ;)

zinger
10-08-2012, 17:25
o, wchodziłeś 20 minut? Farciarz. Ja podszedłem do ogonka o 18:31, wszedłem w 15. minucie meczu.....
stałem z boku, a tam wszyscy pchali się niemiłosiernie. wczorajszy dzień wybił mi z głowy pomysł zabrania dziecka na mecz.


dlatego trzeba kupować jeszcze więcej karnetów i jeszcze więcej biletów! :prawi:

dlatego ja w tym sezonie karnetu już nie kupię. i teraz pomyślcie drogie głąby z zarządu, co wam wyjdzie taniej: traktować ludzi jak bydło czy jak klientów? w zeszłym sezonie miałem karnet, byłem na prawie wszystkich meczach. Na każdym meczu piłem Pepsi i wpieprzałem dwa hot-dogi (a kto mnie zna wie, że mogę i trzy). Teraz karnetu nie kupię, może pojawię się na połowie meczów. Żarcia żadnego nie kupię, a pił będę wodę z kibla barany! Mało tego, poświęcę każdą wolną chwilę na wypisywanie w Internecie, że PEPSI jest chujowe i nadaje się tylko do czyszczenia kibla, a ACTIVE JET produkuje najgorsze tusze w Polsce. Jak ktoś będzie chciał kupić SEATa, to będę mu to odradzał. Mało tego, powiem w swojej fabryce, żeby nie zamawiali już produktów Active Jet, bo są beznadziejne, powiem też ludziom, żeby nie chodzili do LUX MEDU bo tam same konowały i handlarze organów.

Ja już jestem wkvrwiony, ale jeszcze miesiąc, dwa takiego traktowania i takich jak ja będzie jeszcze więcej. Co wtedy zrobicie barany?

bilbon
10-08-2012, 18:25
Będziesz mógł kupić szalik z nowej kosmicznej kolekcji z 50% zniżką. :cinkciarz:

Cebek
11-08-2012, 12:23
wczoraj na meczu obecny jeden dzik. Podobno dziki i zły :)
FC Krynica! :prawi:

Koń Rafał
12-08-2012, 02:15
Na meczu z Ried przeprowadziliśmy zbiórkę na kolejne oprawy.
Bywało lepiej.

Zebraliśmy :

11 487 zł

100 zł x 2 = 200 zł
50 zł x 9 = 450 zł
20 zł x 69 = 1380 zł
10 zł x 220 = 2200 zł
5 zł x 650 = 3250 zł
2 zł x 1128 = 2256 zł
1 zł x 1352 = 1352 zł
50 gr x 798 = 399 zł


2 lity i 11 centów litewskich
22 euro i 86 centów
150 forintów węgierskich
1 cent amerykański
3 kuny chorwackie
3,5 lirów tureckich
89 koron czeskich
2 łaty i 65 santimów łotweskich
1 hrywna i 50 kopiejek ukraińskich
1 drachma grecka
1 guzik
Medal Olisadebe PZPN :)
moneta 20 zł - PRL 1987 rok

Adin
12-08-2012, 09:44
mógłbyś się domyśleć, ze chodzi o 220.

bloniaq
12-08-2012, 10:54
No to albo jest 220 dziesięciozłotówek, albo łącznie wychodzi o jakieś 2 koła mniej

Edi
12-08-2012, 11:04
10 zł x 220 = 2200 zł z głównej ;)

bloniaq
12-08-2012, 11:08
Właśnie też już luknąłem :)

xKrzysiux
12-08-2012, 12:44
A jednak oprócz PLNów mogłem dorzucić jeszcze korony, może następnym razem :mpiwo:

beka
12-08-2012, 20:26
1 guzik
Medal Olisadebe PZPN
moneta 20 zł - PRL 1987 rok

chyba ktoś chciał być zabawny...

jayjay88
12-08-2012, 20:46
http://archiwumallegro.pl/medal_pzpn_olisadebe_napastnik-329739370.html to nawet ktoś na allegro kiedyś sprzedawał:lol:

capital
13-08-2012, 00:25
Słowem uzupełnienia do narzekań na wejście na stadion. Nie od dzisiaj wiadomo, że przyjezdni nie mają łatwego życia z ochroną i tak:
Piętnastu Austriaków nie weszło na mecz z powodu alko. Powinięto trzech najgłośniej protestujących.
źródło: http://www.nachrichten.at/sport/sv_ried/art102,944267

Hjubi
13-08-2012, 00:38
Bywały przypadki że totalnych abstynentów rzekomo za alko nie wpuszczali :lol: