PDA

Zobacz pełną wersję : STOP prowokacji!!!



mort
01-08-2012, 05:47
Nie uważam, że powinniśmy ten temat odpuścić.

To co się robi nam jako Polakom (bo to juz nie o kibicowanie chodzi) przeszło wczoraj pewne granice.

Opisujcie wszystkie przypadki represjonowania Was jako Polaków za biało - czerwoną chorągiewkę, napis "PamiętaMY" na koszulce itp.

Od lat uroczystości były podniosłe, spokojne i nawet wiadome słuzby potrafiły to uszanować. Wczoraj ktos wydał rozkaz by było inaczej - nie powinnismy przejść nad tym do porządku dziennego a link do tych opisow, które tu zamieścicie nalezy udostepnic gdzie sie da, niech wszyscy wiedzą jaką POlskę nam zgotowali rządzący:


""spisywanie ludzi w kibicowskich, powstańczych koszulkach, przeszukiwanie rozdawanych przez legionistów za darmo biało - czerwonych chorągiewek i próba przeszukania wieńca od kibiców na obecność pirotechniki..."

RadO
01-08-2012, 05:52
""spisywanie ludzi w kibicowskich, powstańczych koszulkach, przeszukiwanie rozdawanych przez legionistów za darmo biało - czerwonych chorągiewek i próba przeszukania wieńca od kibiców na obecność pirotechniki..."

Dodać do tego należy: przeszukanie chorągiewek czy aby piro tam nie ma, radiowóz jeżdżący tak żeby nam zasłaniać widok (odprowadził nas później do samego metra), aniołów stróżów kręcących się wokół nas cały czas... Że go ręka od krótkofalówki nie bolała to w szoku jestem...

Taki coś już było... I to nie tak dawno...

mort
01-08-2012, 06:26
do tematu po prostu wrzucajcie swoje relacjie i opisy z tego typu zachowań w przypadku ich wystąpienia.

Może ktoś to nagłośni a dzięki temu inny sie zastanowi nad tym co wyprawia w takie dni.

No i najwazniejsze - nie reagujcie na takie zaczepki. To zbyt podniosłe święto by wdawać się w jakiekolwiek pyskówki etc.

PeCe
01-08-2012, 07:15
Prosta sytuacja. Naklejanie powstańczych plakatów szło sprawnie, dopóki nie podjechały miejskie, zadowoleni z siebie, że wyczaili coś na monitoringu. Niby nic strasznego, ale sytuacja bardzo uciążliwa, a szczególnie durne pytania typu " jesteście z urzędu dzielnicy? " - " nie, robimy to z potrzeby serca, bo dzielnica ma to gdzieś ", " to z jakich pobudek to robicie? " - " z potrzeby serca ", " o, ale patrioci ". Sytuacja skończyła się na spisaniu, ale pytania miejskiego w stylu " a czy powstanie warszawskie odbywało się też u nas? " były dość załamujące. Oczywiście następnego dnia połowy plakatów już nie było, zapewne dzięki administracji, słoikom i kolekcjonerom plakatów. Ważne jednak, żeby robić swoje i nie przejmować się takimi akcjami :)

swiety1916
01-08-2012, 08:45
Może ktoś to nagłośni a dzięki temu inny sie zastanowi nad tym co wyprawia w takie dni.

Przykładem na to, że nie warto odpuszczać niech będzie nagłośniona już sprawa transparentu z meczu z Niemcami:




Po zablokowaniu wniesienia przez kibiców na mecz z Borussią Dortmund transparentu upamiętniającego Powstanie Warszawskie, Prawo i Sprawiedliwość żąda wyjaśnień od prezesa Legii Warszawa, informuje "Nasz Dziennik". Klub wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że powodem odmownej decyzji był wyłącznie rozmiar emblematu (80 na 4,5 m.) - mógł zasłaniać ewentualnych stadionowych chuliganówPrzewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak skierował pismo do szefa Legii Piotra Zygi. Wyraża w nim opinię, że decyzja władz klubu eliminująca transparent o treści "Powstańcom chwała, Warszawa nie zapomni" - jest ponurym przypomnieniem minionej epoki. - "Uniemożliwienie kibicom oddania hołdu powstańcom warszawskim przypomina najgorsze czasy PRL, kiedy władze tępiły przejawy patriotyzmu i zabraniały czcić pamięć poległych w walce o niepodległą ojczyznę" - napisał Błaszczak. "Gdyby okazało się, że powodem cenzury kibicowskich transparentów była "troska" o nieurażenie niemieckich gości, trzeba by nazwać to zwykłym tchórzostwem i uginaniem się przed propagandą negującą zbrodnicze działania państwa niemieckiego podczas II wojny światowej" - ocenia Błaszczak.


Źródło: http://fakty.interia.pl/prasa/news/powstanczy-transparent-za-bramka,1827681

Raffels
01-08-2012, 17:34
Na placu przy metrze Centrum dwuosobowy patrol podszedl do grupy osob z flagami i koszulkami powstanczymi. Efekt, 15-minutowe spisywanie. Ze tez cholera akurat mi musiala bateria w telefonie pasc bo nagralbym tych baranow. Oczywiscie przy okazji niewybredne i prowokujace komentarze ze strony psow...

trendyOrca
01-08-2012, 20:02
Widac, ze wladze miasta stolecznego Warszawy cierpia na nadmiar wolnego czasu i pieniedzy ....nie wiedza co zrobic ze soba , w co wlozyc rece , zeby okazalo sie to z wielkim POzytkiem dla mieszkancow i miasta , zawsze jestem pelen podziwu dla aktywnosci obecnych wladz miasta ....:hyy:

daimler
01-08-2012, 20:45
Efekt, 15-minutowe spisywanie.
a jaki powód kontroli?

bkt
01-08-2012, 22:28
Pewnie sprawdzenie telefonów. Tak 50/50 szans jest, że sie barwami Legii psy zainteresuja w metrze.

ma_ch
01-08-2012, 22:38
To jest dla mnie nie do pojęcia, że takie sytuacje, które tu opisujecie miały miejsce. Takie rzeczy trzeba nagłaśniać i piętnować. Jasny uj jewropa w pizdu.

Włóczykij
02-08-2012, 21:03
http://narodowcy.net/film-o-powstaniu-wygwizdany-na-koncercie-madonny/2012/08/02/

Obecnie tematem nr1 w mediach głównego nurtu, jest wczorajsze buczenie uczestników obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego na platformerskie władze. Władze dla których Powstanie Warszawskie jest tak ważnym wydarzeniem, że wydały zgodę na koncert Madonny w dniu rocznicy. Po interwencji kombatantów (m.in. gen. Ścibora Rylskiego)oburzonych bezczeszczeniem tego dnia przez podstarzałą babę, utrzymującą się ze skandali, koncert miał być poprzedzony filmem upamiętniającym Powstanie Warszawskie. Zrecenzowanym przez jednego z uczestników koncertu „beznadziejnym filmikiem będącym szantażem moralnym”, który został wybuczany i wygwizdany. Jak widać, w mediach głównego nurtu cisza na ten temat, natomiast z osób gwiżdżących na tych, którzy odbierają nam wolność robi się zbrodniarzy gorszych od Niemców 68 lat temu, widocznie Powstanie Warszawskie jest mniej ważne od Tuska i Gronkiewicz-Wa

Grzess
02-08-2012, 22:29
No to i ja sie przyłącze do tematu.

Dnia 31.07 udaliśmy sie w skromnej grupie na Pl.Krasińskich.Wiadomo-zbliżająca sie rocznica,Apel Poległych...Każdy kto dysponuje wolnym czasem oraz czujący sie Warszawiakiem powinien być w tym miejscu w tym czasie.
Ale wracając do meritum.Ze znajomymi byliśmy na owym placu tak od 5 do 10 minut po czym podszedł do nas patrol policji zapraszając nas grzecznie do kabaryny nie opodal.Bez awantur,sprzeciwu poszliśmy z nimi.No i rutynowy magiel ze strony psów,dokumenty,po co?na co a czemu?
I tu nadmienie pewien rzeczowy fakt.Otóż przed całym tym "spektaklem" ze strony władz zakupiłem niefortunnie race,zgodnie z prawem w sklepie.Oczywiście na użytek własny nie zagrażający życiu oraz zdrowiu.

I pytanie przy spisywaniu pana dowódcy mnie zastrzeliło a mianowicie:
D:czy posiadają panowie race oraz inne przedmioty niedozwolone.
Ja:no posiadam
D:serio pytam
Ja:no serio mówie
D:to zapraszam do pojazdu.
Oczywiście mając świadomość że mogą mi na przysłowiowy ch*j naskoczyć z niechęcią udaliśmy sie za głównodowodzącym pojazdem.
No i od nowa dane,telefony,pytania w stylu a po co wy tu?
Nadmienie że wszystko przebiegało kulturalnie,nie byliśmy po alkoholu,nie awanturowaliśmy sie.Dowódca pospisywał,poszurał jak to na szeryfa przystalo po czy stwierdził ze zaraz przyjedzie patrol z kamerą a on musi gdzieś zadzwonić po czy wyszedł.Po dłuższej chwili dzwi otworzył owy funkcjonariusz i zaprosił do krótkiego materiału filmowego pt "dowodzik przy buzi a my kręcimy".Pokręcili,podzwonili dzwi z powrotem jeb za nami.Poczym oświadczenie że jedziemy niestety z przyczyn nie od nich zależnych na Dzielną.
No i dalej sie potoczyło,papiery,pierdoły i jeszcze raz papiery.No i przesłuchanie które było przekomiczne.
Zamieszcze tylko fragment bo długo by to pisać a nie chce przynudzać:)


Pani policjantka na wejsciu:

Nie jest Pan na razie zatrzymany,to rutynowe przesłuchanie które musze wykonać:
Ja:no domyślam sie skoro nic takiego nie zrobiłem żeby mnie zatrzymywać.
PP:No i tu sie pan myli,nawet nie zdaje sobie Pan sprawy z tego o jak wysoko postawione osoby to zatrzymanie sie otarło.

Dalej po lekkim śmiechu Pani przesłuchującej z zaistniałej sytuacji:

Ja:to zrobiłem coś co przekracza prawo czy nie?
PP:no wie Pan jak to teraz jest...
Ja:tzn jak?
PP:nie moge powiedzieć,mundur nie pozwala...


Generalnie szopka trwała jakieś 2-2,5 godziny po czym Pani powiedziała że w zasadzie uroczystości sie skończyły i możemy zakończyć przesłuchanie.

Jest dużo motywów z tej całej prowokacji które z racji tego że czytają to osoby nieuprzywilejowane (patrz GóWno itp) nie moge przytoczyć.

No i hit wieczoru na nasze pytanie czemu nas zatrzymali a innych nadgorliwie sprawdzaja:
"Panowie,wiecie przecież...im mniej was z Legii na jakichkolwiek obchodach tym lepiej dla tych z góry,was tu nie chcą,jesteście niewygodni"


No i ostatecznie powiem (co mi to sie nie zdarza) że psiarnia i owa pani od przesłuchań na plus.Gdyby niejeden burak noszący mundur sie tak zachowywał to by było w tym kraju inaczej.
Jak by ktoś poważny chciał sie tym zainteresować to zapraszam na PW:)

majaW
03-08-2012, 01:10
"Prezes Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Ścibor-Rylski zaapelował, aby w tym roku podczas obchodów pod pomnikiem Gloria Victis nie doszło do żadnego incydentu. Niestety, Platforma nie wzięła do serca apelu starego generała. Po raz kolejny uroczystość patriotyczną Platforma Obywatelska i władze Warszawy wykorzystały do autopromocji i haniebnego podziału polskiego społeczeństwa. Zorganizowano partyjną imprezkę podczas, której prawo do złożenia kwiatów miały tylko wybrane władze - wszystkie obsadzone funkcjonariuszami jedynie słusznej Platformy".

http://niezalezna.pl/31557-najpierw-prowokacja-pozniej-atak

szull
03-08-2012, 15:13
znajomy też miał podobną sytuację

"W drodze na Powązki, w metrze: tuż przed wjazdem pociągu na stację znikąd pojawia się patrol i podchodzi do mnie (miałem na sobie powstańczą koszulkę). Pytanie o dokumenty, norma i pada tekst:

P: Nie wiem czy pan wie, ale dziś jest koncert Madonny i musimy wyrywkowo sprawdzać ludzi.
Ja: Wyrywkowo tylko osoby w kibicowskich koszulkach?
(tu policjant uważnie patrzy na koszulkę)
P: Hmm, to jest kibicowska?

Informuję ich, że trochę mi się spieszy i czy można to załatwić w miarę szybko. Jednak zamiast pośpiechu z ich strony sypią się pytania. Gdzie pan jedzie. Czy pan studiuje itd. W międzyczasie spojrzałem w kapownik spisującego, a ten rysował sobie szlaczek "~~~~". Po chwili sprawdzanie przez krótkofalówkę czy jestem czysty. Gość po drugiej stronie mówi, że mają poczekać. Jeden z policjantów widząc moje zniecierpliwienie proponuje podejście do telefonu alarmowego, stamtąd dzwoni. Wyglądało to groteskowo gdy stał około 10 min ze słuchawą przy uchu, czekając bez słowa.
W końcu ktoś tam sie odezwał, sprawdzili swoje i mnie puścili, całość trwała jakies 15-20 minut. Wróciłem na swoje miejsce na peronie i rozejrzałem się czy patrol "wyrywkowo" sprawdza ludzi, ale rozpłynęli się w powietrzu. Oczywiście na główną uroczystość nie dotarłem na czas."

marzak
03-08-2012, 17:46
Jak to czytam, to nie wiem czy śmiać się czy płakać.

Cinuś
04-08-2012, 08:55
z kibiconetowni:

http://www.naszwloclawek.pl/wloclawskie-obchody-68-rocznicy-powstania-warszawskiego

Cinkowski
04-08-2012, 10:30
zaprosił do krótkiego materiału filmowego pt "dowodzik przy buzi a my kręcimy".Pokręcili,podzwonili dzwi z powrotem jeb za nami.

A to nie jest tak, że nie mają prawa tak kręcić?
Coś mi się przypomina, że Jaga, czy ktoś, kiedyś się nie zgodziła na tego typu akcje kiedy chcieli kręcić wszystkich z autokaru i przytoczyli na to jakieś paragrafy.
Może ktoś bardziej obeznany w prawie potwierdzi lub wyprowadzi mnie z błędu.
Przydałoby się to wiedzieć na przyszłość.

Grzess
04-08-2012, 20:06
A to nie jest tak, że nie mają prawa tak kręcić?
Coś mi się przypomina, że Jaga, czy ktoś, kiedyś się nie zgodziła na tego typu akcje kiedy chcieli kręcić wszystkich z autokaru i przytoczyli na to jakieś paragrafy.
Może ktoś bardziej obeznany w prawie potwierdzi lub wyprowadzi mnie z błędu.
Przydałoby się to wiedzieć na przyszłość.


Nie wiem,ja tam sie nie znam na prawie.Jedyne co zdążyli wydukać to że...w sumie to k*rva nic nie powiedzieli co do paragrafu i artykułu."Jedziemy na komende,rozkaz był?był.więc jedziemy"Ale faktem jest że przydała by sie taka wiedza na przyszłość,bo daje sie zauważyć że nie rysuje sie ona kolorowo.