PDA

Zobacz pełną wersję : ITI wykupi Legie?!



Strony : [1] 2 3

Ozzman
06-12-2003, 09:03
Ponoć wczoraj Andrzej Zarajczyk poinformował że do klubu wpłynęła oferta kupna kontolnego pakietu akcjii!! W PS pisze o
Francuzach, natomiast Fakt mówi o Niemcach. Wiadomo jednak że jest to firma budowlana... Co o tym sądzicie? '8

kamyk
06-12-2003, 09:08
Wczoraj właściciel Legii Andrzej Zarajczyk powiedział, iż do klubu wpłynęła poważna oferta wykupienia kontrolnego pakietu akcji! Automatycznie w prasie pojawiły się na ten temat informacje, niestety sprzeczne. Przegląd Sportowy informuje, że Legię wykupują Francuzi, zaś Fakt, iż robią to Niemcy...
W jednym i drugim przypadku chodzi o firmę budowlaną. Francuska jest m.in. wykonawcą stadionu St.Denis. Pośrednikiem w zaangażowanie tejże firmy miałyby być władze Warszawy. Podobno już w środę ma przylecieć do Polski delegacja i rozpocząć negocjacje w sprawie przejęcia pakietu akcji.
Jeśli Niemcy to firma Walter-Bau z którą działacze Legii rozmawiają od sierpnia tego roku. Firma chce wykupić klub razem z zadłużeniem wynoszącym 15 mln. zł. Niemcy przebudowują m.in stadion Herthy Berlin mający być główną areną mistrzostw świata w 2006r.
Kto kupi Legię tak naprawdę nie wiadomo, miejmy nadzieję że będzie to firma ze sporym kapitałem i szerokim gestem!


mysle ze nie ma co się podniecac już duzo ludzi i firm miało kupywac nasza Legie i nic z tego nie wynnikało wiec nie ma co się podniecac! jka podpisza papierki i pzredstawiął na oficjalnej konferenci to wtedy mozemy się cieszyc a do tego jeszcze długo droga! ( a moze to kolejny ogorek PS)

Ostry
06-12-2003, 10:45
Ja również podchodzę do tego z ostrożnością,ale cały czas liczę na to,że to w końcu jest ten sponsor,który zainwestuje w Legię :)

janio z I A(L)ei
06-12-2003, 11:22
A ja sie boje, ze jak sa to Francuzi i cos z tego bedzie to jakis przkret sie szykuje i to nie maly. Oby nie. Oby cos sie ruszylo. Obysmy zdobyli mistrza. LEGIA MISTRZ!!!!!!

_Bart
06-12-2003, 12:07
proste Francuzi = Auchan, Carefurr, Geant i inne dziadostwa w mioejsce Naszego wysluzonego stadionu :D

R@dek (L)
06-12-2003, 12:11
Ja mam tylko taką nadzieje że jak to będzie firma zagraniczna to będzie miała jakieś poważne plany bo poco w innym przypatku inwestować w Polske ?? :help:

janio z I A(L)ei
06-12-2003, 13:59
Jak pisalem wyzej. Boje sie, ze jak beda to Francuzi to zamiast cos zainwestowac to moze beda chcieli wykupic teren w dobrym miejscu a nie uratowac nasza Legie ukochana. Obym byl zlym prorokiem ale Pogoń tez miala sponsora bardzo powaznego. LEGIA MISTRZ!!!!!!!!!

ems
06-12-2003, 14:14
Jak pisalem wyzej. Boje sie, ze jak beda to Francuzi to zamiast cos zainwestowac to moze beda chcieli wykupic teren w dobrym miejscu a nie uratowac nasza Legie ukochana. Obym byl zlym prorokiem ale Pogoń tez miala sponsora bardzo powaznego. Legia MISTRZ!!!!!!!!!


Pogon nie miala powaznego sponsora, pojedynczy biznesmen to nie powazny sponsor
a gruntow nie wykupia, bo grunty sa wlasnoscia miasta ktore chce z tego zrobic wlasny biznes.
Powazne firmy - zapraszamy :P

Kawa
06-12-2003, 15:11
Oby ktos wreszcie kupił ten interes.

Nazgul
06-12-2003, 16:06
Ja chciałbym tylko przypomnieć, że Legia jest jedynym polskim klubem którego nazwa coś we Francji mówi :) Wolę Francuzów niż Niemców, nie umiem powiedzieć czemu...

Mini
06-12-2003, 17:40
firma która maczała palce w budowie stadionu w st.Denis? tam dach to Polak montował.

a firmy budowlane to sobie w ch* lecą bo Mostostal wydymał koszykarzy teraz Acciona tez sobie w kulki leci.....

kamyk
06-12-2003, 19:17
Informowaliśmy, że zainwestowaniem w Legię interesuje się francuska firma, która wybudowała m.in. stadion w St. Denis pod Paryżem. „Stade de France” zostało wzniesione przez Vinci Constructrion specjalizującej się w wielkich konstrukcjach jakimi są mosty, tunele, autostrady, a nawet elektrownie jądrowe. Z obiektów sportowych na swoim koncie mają prócz „Stade de France”, ukończony w 2001 roku stadion olimpijski w Stambule oraz dwie hale sportowe.
W Polsce Vinci Construction wybudowało hotel „Mercure” przy al. Jana Pawła II (obecnie nosi nazwę „Fryderyka Chopina”) a także biurowiec „Sienna Center” oraz jeden z magazynów na łódzkim lotnisku Lublinek.
Polskimi partnerami francuskiej firmy są CFE Polska, Freyssinet Polska oraz znany ze współpracy z Polonią Warszawa Warbud.




Usłyszeliśmy że do świąt powinny znaleźć się pieniądze za sierpień i wrzesień - powiedział Gazecie Wyborczej po wczorajszym spotkaniu z prezesem Trylnikiem jeden z piłkarzy Legii.
Wczoraj zawodnicy, którzy mimo urlopów przebywają w Warszawie, Tomasz Jarzębowski, Marek Jóźwiak, Tomasz Kiełbowicz, Andrzej Krzyształowicz, Jacek Magiera oraz Marek Saganowski po raz kolejny rozmawiali z prezesem Legii o pieniądzach z tytułu kontraktów na których otrzymanie czekają juzkilka miesięcy. Zwyjątkiem piłkarzy zagranicznych, którzy pieniądze za sierpień otrzymali na początku tego tygodnia. Pieniądze na wypłaty dla pozostłych zawodników mają pochodzić z wpływów z reklam. Klub jeszcze ich nie dostał. Jak tylko wpłyną mają być przekazane zawodnikom.
- (...) Nic nowego prezes nam nie powiedział, ale postanowiliśmy poczekać na rozwój wydarzeń. Na razie nie wysyłamy do prasy żadnego listu, nie podejmujemy akcji protestacyjnych. Legia i tak nie ma pieniędzy, więc wszelkie nasze działanie nie mogą przynieść efektu. (...) Naszą nadzieją jest to, że podobno w końcu znalazł się chętny do przejęcia klubu od Pol-Motu. Tylko nie wiadomo czy faktycznie się znalazł, bo o tym słyszymy od dawna i nic z tego nie wynika - powiedzieli wczoraj Gazecie Wyborczej piłakrze Legii.
Czy piłkarze zobaczą w końcu należne im pieniądze? Zobaczymy, wcześniej różnie bywało z obietnicami ze strony kierownictwa klubu.

zobaczymy jak dalej sytuacja bedzie sie rozwijac

Raffi
06-12-2003, 19:59
No to teraz Francuzi się wycofają, bo mieli pozostać anonimowi :]

Mini
07-12-2003, 10:45
a po co w Stambule stadion olimpijski? jakaś olimpiada tam będzie?

Nazgul
07-12-2003, 16:21
a po co w Stambule stadion olimpijski? jakaś olimpiada tam będzie?

A po co we Wrocławiu?

Raffi
08-12-2003, 00:44
Chcę sprzedać Legię - deklarował wielokrotnie prezes Pol-Motu Andrzej Zarajczyk. Z tych deklaracji jednak nic nie wynikało. Teraz jest możliwość, że w końcu wyniknie. Porozumieniem jest zainteresowana francuska firma Vinci Construction, budowniczy m.in. słynnego stadionu piłkarskiego Stade de France w St. Dennis pod Paryżem. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Tajemnica handlowa - mówi prezes Zarajczyk.

Vinci Construction jest firmą budującą mosty, tunele, autostrady, a nawet elektrownie jądrowe. Z obiektów sportowych na koncie ma oprócz Stade de France m.in. stadion olimpijski w Stambule. W Polsce, a konkretnie w Warszawie firma wybudowała m.in. hotel Mercure przy ul. Jana Pawła II (obecnie Fryderyk Chopin), a także biurowiec Sienna Center. Francuzi mają u nas udziały w CFE Polska, Freyssinet Polska oraz w znanym ze współpracy z Polonią Warszawa Warbudzie (prezydentem firmy jest pan o swojsko brzmiącym nazwisku Philippe Ratynski).Oferta Francuzów w urzędzie miasta leży od dawna. Vinci Construction jest zainteresowany rolą inwestora, a w efekcie głównego budowniczego nowoczesnego stadionu mającego w przyszłości powstać w Warszawie. Gdy dwa miesiące temu pisaliśmy, że przejęcie Legii interesuje także niemiecki Walther Bau (buduje obiekty sportowe, przede wszystkim stadiony piłkarskie, m.in. w Niemczech i na Słowacji), wspomnieliśmy, że jako pierwsi w odwodzie pozostają Francuzi ("Gazeta Stołeczna" z 8.10 "Legia niemiecka?"). Rozmowy z Niemcami, choć zaawansowane, zostały zawieszone, co uaktywniło innych kontrahentów. Podobno przez biurko prezesa holdingu przy ulicy Rajców przewijają się wstępne oferty kupienia najbardziej rozpoznawalnego polskiego klubu (także holenderskiej firmy Thialf Investment, swego czasu zainteresowanej Polonią). Dlatego gdy sobotni "Przegląd Sportowy" doniósł, że w piątek do klubu wpłynęła konkretna oferta, to dla zainteresowanych była to pewna nowość. W piątek minął po prostu termin listu intencyjnego, do którego należało ustalić tzw. warunki brzegowe. Czyli, że jak od tej pory już coś się ustali, to z tego bez konsekwencji nie można się wycofać. Francuzi mogliby nawet się zgodzić, że przejmą nie całość, a tylko 51 proc. (czyli pakiet większościowy akcji klubu). To dałoby im i tak korzystną pozycję przy przetargu na inwestora budowy stadionu. W tej sytuacji 29 proc. udziałów w klubie zachowałby Pol-Mot, 20 zaś - przynajmniej na razie - CWKS Legia.

Pięć lat temu Pol-Mot odkupił akcje Legii od koreańskiej firmy Daewoo za 3,5 mln dol. Obecnie cena wyjściowa wynosi ok. 1,5 mln dol. (czyli plus minus 6 mln zł), ale do tego trzeba doliczyć wynoszące 14,5 mln zł długi. Czyli w sumie de facto jakieś 20 mln. Tyle za całość udziałów, za połowę stosunkowo mniej. W maju tego roku klub już niemal zmienił właściciela. Miał nim zostać prezes Multico Zbigniew Jakubas (wcześniej o kupno Legii starali się m.in. Jacek Gmoch z Januszem Dorosiewiczem, mówiło się też o włoskiej grupie kapitałowej, Rosjanach, ITI, a nawet tureckim biznesmenie Sabrim Bekdasie). Rozmowy były poważnie zaawansowane, biznesmen przymierzał swoich ludzi do klubu, ale ostatecznie nie doszło do podpisania umowy. Tak więc w tym temacie "wszystko już było". Dlatego do rewelacji na temat sprzedaży Legii jak zwykle należy podchodzić ostrożnie.

Raffi
08-12-2003, 09:10
Polska firma zainwestuje w Legię

W grudniu Pol-Mot ma sprzedać akcje Legii SSA

Ani niemiecka firma Walter Bau, ani francuska Vinci Construction nie kupią akcji Legii SSA. Jak dowiedziało się ŻW - będzie to polska firma, której nazwa stanowi najlepiej chronioną tajemnicę w stolicy.


Przegląd Sportowy podał, że 51 proc. akcji Pol-Mot Holding odkupi Vinci Construction. Francuska firma, specjalizująca się w wielkich konstrukcjach, jakimi są mosty, tunele, autostrady, a nawet elektrownie jądrowe, wybudowała m.in. stadion w St. Denis pod Paryżem. Z obiektów sportowych na swoim koncie ma oprócz "Stade de France" , stadion olimpijski w Stambule oraz dwie hale sportowe. W Polsce Vinci Construction wybudowała hotel Mercure przy al. Jana Pawła II (obecnie nosi nazwę Fryderyka Chopina) a także biurowiec Sienna Center.

Fakt natomiast doniósł, że niemiecka firma budowlana Walter Bau zdecydowała się wykupić akcje Pol-Mot Holding. Niemcy mieliby być wyłącznym właścicielem piłkarskiej spółki akcyjnej oraz rzekomo zamierzają wybudować nowy stadion na 35 tys. miejsc przy Łazienkowskiej. Nazwa Walter Bau przewijała się w wypowiedziach prasowych i legijnych działaczy już latem, ale do porozumienia wówczas nie doszło.

- Ani jedni, ani drudzy. Prowadzimy rozmowy z polską firmą. Nazwy oczywiście nie mogę zdradzić. We wstępnej umowie, którą podpisaliśmy, niemal każdy punkt jest obarczony klauzulą poufności. Do momentu finalizacji transakcji nazwa firmy nie ujrzy światła dziennego. Sprawy idą w dobrym kierunku i ich finał jest bliski. Wszystko prawdopodobnie zakończy się jeszcze w tym roku. Również trzy inne firmy, polska i dwie zagraniczne, zasygnalizowały zainteresowanie kupnem akcji - powiedział nam proszący o zachowanie anonimowości działacz Legii.

Niestety, nikt z zainteresowanych - ani prezes Andrzej Zarajczyk, ani dyrektorzy Legii SSA - nie chciał powiedzieć słowa o tym, czy akcje sportowej spółki zostaną sprzedane. - Bez komentarza - to jedyne, co mogliśmy usłyszeć.

Sprawa ewentualnej sprzedaży akcji jest owiana tajemnicą. Pewnie dlatego, że jest to dziś niezwykle skomplikowana operacja. Póki władze miasta nie zdecydują się wybudować nowego stadionu przy ulicy Łazienkowskiej, póty inwestowanie w LegięWarszawa jest ryzykowne. Ale kto nie ryzykuje, ten nie ma zysków i estymy.


Data: 2003-12-08


MACIEJ ROWIŃSKI

Kawa
08-12-2003, 09:17
Boze wszystko tajne, szkoda, ze wogóle moga oddychac.
Troche prawdy moze w tym być. Mieli zapłacic piłkarzom pensje ale nie zrobili tego bo maja nadziejeze ktos kupi ten interes i zrobi to za nich ;)

Nazgul
08-12-2003, 14:58
Episkopat, mafia albo Polski Czerwony Krzyż. Ci chyba jeszcze sie nie starali :(
Ale burdel :( :( :(

szczepan
09-12-2003, 00:02
tylko nie budowlana bo jak dla mnie to jakis przekret!

chca kupic Legie zeby miec korzystniejsza pozycje przy przetargu a jakiekolwiek dzialania w klubie tzn hajs rozwoj itd beda miec pewnie w dupie a po jakims czasie zwina sie i znow bedzie niewesolo :/

inna sprawa jezeli Legie przejmie jakies konsorcjum w ktorego sklad bedzie wchodzila firma budowlana... wtedy jest szansa ze kupno klubu to bedzie tylko "lapowka"

vivacee
09-12-2003, 05:56
1. cytowanie w swoich wypowiedziach artykułów PS z definicji mija się z celem. Jedyne czego można być pewnym przedz sięgnięciem po tą szmatę jest to, że na pewno coś nakłamią. A że sezon ogórkowy w pełni...
2. Wcale się nie zdziwię, jeśli z zakupem Legii, przez firmę x, będzie tak samo jakz wejściem w Lecha dr Kulczyka. Dużo hałasu i gadania, a efektów brak. Pozostały rozbudzone nadzieje, i co tu dużo mowić niechęć do ww. pana.

My jednak mamy to szczęście, że na naszym stadionie prace trwają, chętnych do zapoznania się ze zdjęciami zapraszam na stronkę: http://budowa.maroonpoint.com/

pzdr
vivacee

UL '01

Raffi
09-12-2003, 07:47
A karuzela trwa....

Rozmowy w sprawie własności Legii


mac 09-12-2003, ostatnia aktualizacja 08-12-2003 23:07

Oferty wykupienia akcji Polmotu złożyła firma francuska Bouygues ale i polska usłyszeliśmy w kręgach zbliżonych do Legii.

W ubiegłym tygodniu w wywiadzie udzielonym "Gazecie" Andrzej Zarajczyk prezes Polmotu czyli głównego akcjonariusza KP Legia przyznał, że ma sposób na wyjście z kłopotów. Tym wyjściem jest sprzedaż zadłużonego na 14,5 miliona złotych klubu. Po tym wywiadzie w mediach wytworzył się szum. Prezes jednak i jego podwładni unikają wymieniania nazw jakichkolwiek kontrahentów. Negocjacji nie prowadzi Polmot a wynajęta do tego kancelaria prawnicza w przesłości już wykonująca dla Legii rozmaite usługi.

Wczoraj napisaliśmy że zainteresowana wejściem w Legię jest francuska firma Vinci Construction budowniczy słynnego stadionu Stade de France w Saint Denis pod Paryżem. Dziś wydaje się, że realne szanse ma inna firma francuska, także związana z tamtym projektem - Bouygues (poza branżą budowlaną jest też współwłaścielem jednej z sieci komórkowej we Francji). O Legię stara się również polskie konsorcjum, którego nazwa pozostaje na razie w ukryciu.

Zakończenie rozmów ma nastąpić do końca tego roku, bez względu na to co przyniosą. W przeszłości Polmot już rozmawiał z kilkoma potencjalnymi sponsorami ale negocjacje zawsze paliły na panewce. Podobno głównie dlatego, że nazwy kontrahentów przedwcześnie dostawały się do wiadomości publicznej. Teraz rozmowy obejmuje klauzula szczególnej tajności.
Odnoszę nieodparte wrażenie, że władze Legii celowo naprowadzają pismaków(Fakt, PS, ŻW, GW,...) na fałszywy trop, żeby zataić tożsamość faktycznego -ewentualnego- kontrahenta,


Ściśle tajne i bardzo poufne

Nadal nie wiadomo, kto odkupi od Pol-Motu Holding akcje Legii SSA

Tajemnicza polska firma chce do końca roku kupić akcje Legii. Powinna się spieszyć, gdyż w kolejce czekają już Walther Bau i Bouygues.

Pol-Mot Holding (posiadacz większościowego pakietu akcji) nie jest w stanie spłacić długów spółki (wynoszą prawie 15 mln. zł). Sytuacja powoduje, że piłkarze nie otrzymują zaległych premii i wypłat kontraktowych. Prezes Pol-Mot Andrzej Zarajczyk jest gotowy odsprzedać akcje. Nawet pełen, 80-procentowy pakiet, który odkupił pięć lat temu za 3,5 mln USD od Daewoo. Teraz, łącznie z długami, pakiet jest wyceniany na 5,3 mln USD.

Potencjalni kontrahenci zgłaszali się do Legii już od dłuższego czasu. Wszyscy jednak ostatecznie rezygnowali, po kolei: Jacek Gmoch z Januszem Dorosiewiczem, koncern ITI, firmy z Włoch, Rosji i Holandii oraz Zbigniew Jakubas. Obecnie pojawiła się jednak w końcu szansa, aby na Łazienkowskiej pojawiły się pieniądze, a wraz z nimi perspektywy sukcesów drużyny i jej gry w Lidze Mistrzów.

Mocno zaawansowane są rozmowy z jedną z polskich firm. Niestety, jej nazwa jest trudna do ustalenia. Wszystkie ruchy prezes Zarajczyk wykonuje za pomocą warszawskiej filii brytyjskiej kancelarii prawniczej. Nikt inny nie chce zdradzić nazwy potencjalnego inwestora. Jak dowiedziało się ŻW, może się on okazać konsorcjum złożonym z kilku przedsiębiorstw, niekoniecznie z branży budowlanej.

Oprócz polskiej firmy chęć kupna akcji Legii SSA złożyły także firmy, które budują obiekty sportowe: niemiecka Walther Bau (m.in. stadiony piłkarskie w Niemczech) oraz francuska Bouygues (m.in. współbudowniczy Stade de France w St. Denis).

Oba przedsiębiorstwa czekają jednak na efekt negocjacji Pol-Mot Holding z polską firmą. Jak się dowiedzieliśmy, krajowa firma ma jednak już w grudniu podpisać dokumenty i odkupić akcje od Andrzeja Zarajczyka. Jaką ich część - to kolejna tajemnica handlowa.

Data: 2003-12-09

MACIEJ ROWIŃSKI


Od końca ubiegłego tygodnia rozpoczęła się wielka prasowa dyskusja na temat: kto kupi od Pol-Motu udziały w Legii. Kandydatów jak wiemy jest kilku. Ostatnim jaki zgłosił swoją ofertę jest koncern budowlany z Fracji. – Nie komentuję doniesień prasowych, ale w każdym z nich jest trochę racji – mówi prezes Zarajczyk na ten temat. - Chciałbym sfinalizować transakcję jak najszybciej, ale nie wiem jak zachowają się moi kontrachenci – przyznaje właściciel Legii, Andrzej Zarajczyk. I wszystko wydaje się być na dobrej drodze, aby jeszcze w tym roku, Legia zmieniła właściciela. Być może jakieś decyzje zapadną już dzisiaj.

Adam-oldboy
09-12-2003, 08:55
A ja słyszałem, że w najbliższych dniach ma przybyć bardzo poważny sponsor z branży dystrybucji detalicznej artykułów różnych.............. z Laponii.

Kawa
09-12-2003, 09:44
Jak ktos kupi wrescie nasza Legie to tego samego dnia kupuje z 15 ktróli i ide w tango '8

kamyk
09-12-2003, 10:59
Prawdopodobnie już dzisiaj poznamy nowego właściciela warszawskiej Legii. Holding Pol-Mot, właściciel 80 procent akcji klubu, nie jest w stanie utrzymywać piłkarskiego zespołu. Długi urosły już do około 16 mln zł - informuje Super Express. Kibiców i piłkarzy nie interesuje, kto wygra przetarg na budowę stadionu. Chcą wiedzieć, kto będzie właścicielem klubu. Prawdopodobnie... polska firma. Dużo przemawia za Centertelem - Ideą - telefonią komórkową, która kilka miesięcy temu chciała zostać sponsorem Legii. Niewykluczone jest też przejęcie Legii przez jedną z firm najbogatszego Polaka Jana Kulczyka.
- Szansę na sfinalizowanie transakcji oceniam bardzo wysoko. Nazwy partnera nie mogę podać, bo to tajemnica handlowa. Jak się dowiecie, kto to jest, możecie być zdziwieni - tylko tyle powiedział dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel.


oby oby pannowie..

ems
09-12-2003, 11:59
trzymam kciuki... :+: allach akbar jezeli tak sie stanie...

MaxyM_
09-12-2003, 12:28
8-


Boże spraw by tak się stało.

Koko
09-12-2003, 12:38
Ja chyba jestem pesymista w tej sprawie. Jakos nie wierze w to, ze Legie ktos kupi :/ Ale obym sie pomylil ;)

Ozzman
09-12-2003, 17:28
Na legianet.com pisze że najprawdopodobniej dziś Legia zmieni właściciela...OBY...

Raffi
10-12-2003, 08:01
ITI i Warbud SA zamierzają kupić Legię od Pol-Motu - dowiedziała się "Gazeta" Chodzi o pakiet większościowy - 70, względnie 75 proc.

Zadłużona na 14,5 mln zł Legia ma kosztować ok. 20 mln. Teoretycznie dla ITI taka inwestycja nie miałaby sensu, bo konsorcjum też jest zadłużone. Ale koncern jest w przededniu sprzedaży swojej spółki informatycznej DR Q firmie Ster Project. Cena to ok. 30 mln. I to byłyby środki, które można by wyłożyć na wykupienie udziałów w Legii. - W sprawie DR Q jesteśmy w przededniu podpisania umowy. W sprawie Legii nic nie potrafię powiedzieć - mówi prezes ITI Corporation Paweł Kosmala pełniący obowiązki rzecznika prasowego.

Podział ról przy transakcji byłby taki, że ITI zarządzałby klubem, zaś Warbud chciałby uczestniczyć w budowie nowego stadionu, który do 2006 roku ma powstać na miejscu obecnie istniejącego przy Łazienkowskiej. 70 proc. udziałów w Warbudzie ma francuska firma Vinci Construction.

Współwłaściciel ITI Mariusz Walter w przeszłości starał się przejąć Widzew Łódź, Wisłę Kraków, Stomil Olsztyn i warszawską Polonię, a rok temu próbował zainwestować w Legię.


Stadion a sprawa Legii

- Budowa stadionu to jedno, a sprawy wokół Legii to co innego. Jeśli jakaś firma przejmie udziały w Legii i wystartuje w przetargu na budowę stadionu, nie może liczyć na dodatkowe punkty tylko z tego powodu - mówi Leo Turno.

Turno jest prezesem miejskiej spółki Budowa Stadionu i Zarząd Stadionu. To jej zadaniem jest zorganizowanie przetargu na budowę stadionu narodowego w Warszawie.

Jakub Ciastoń: Czy istnieje jakiś związek pomiędzy potencjalnym inwestorem klubu piłkarskiego Legia a budową stadionu?

Leo Turno: Nie istnieje. Rolą spółki, którą kieruje, jest wybór firmy, która zbuduje stadion narodowy. W tej chwili kończymy opracowywanie specyfikacji, czyli warunków, które musi spełnić inwestor. Jakie to warunki? Od doboru metod konstrukcyjnych po takie sprawy jak np. to, że na każdym sektorze ma być przynajmniej jedna toaleta...

Co dalej ze stadionem?

- Jeszcze do końca grudnia powstanie komisja przetargowa. W kwietniu, najpóźniej w maju, komisja wybierze inwestora.

Skąd więc informacje, że może się pojawić ktoś, kto kupi klub, a w zamian będzie mógł wybudować stadion?

- Nie wiem. Scenariusz polegający na tym, że jakaś firma przejmie Legię i dzięki temu dostanie później dodatkowe punkty w przetargu nie jest możliwa. Wszystkie firmy będą traktowane jednakowo. Nie może być tak, że jakaś spółka zawiera umowę prawa handlowego z Legią, a my później faworyzujemy taki prywatny podmiot. Tak jak mówiłem w październiku, łaskawszym okiem będziemy patrzeć na firmy, które będą chciały wesprzeć sport w ogóle, czyli np. wybudować na terenach wokół stadionu jakiś kompleks sportowy dla mieszkańców.

Czy jest możliwe, by miasto starało się znaleźć inwestora dla klubu i stadionu równolegle?

- Sądzę, że tak, aczkolwiek rolą moją i spółki, którą kieruję, są procedury związane ze stadionem. O innych rozmowach nic nie wiem.

Czy miasto może nagle przerwać te procedury i dogadać się z kimś, kto chce doinwestować Legię, a w zamian pozwolić mu wybudować stadion?

- Nie. Inwestor ma być wyłoniony w przetargu. Po to powołano spółkę, aby doprowadzono to do końca.

PS też pisze o ITI, jakoby powiedział im o tym jeden z miejskich urzędników.
Niepokojące jest to, że ITI ma duże długi i w pzryszłości róznie może być, poza tym zmniejsza to prawdopodobieństwo plotki o przejęciu przez nich akcji Legii. Chyba że to Francuzi wykładają gros kasy (?).
Ale jak zwykle - zobaczymy.


Mają TVN, będą mieć Legię?

Grupa ITI może już w tym tygodniu podpisać umowę z Pol-Mot Holding

Jak dowiedziało się Życie Warszawy, akcje Legii SSA od Pol-Mot Holding ma kupić Grupa ITI. Do przetargu na budowę stadionu przy Łazienkowskiej mają stanąć Warbud SA, Walther Bau i Bouygues. Wczoraj po południu skontaktowaliśmy się z jednym z działaczy związanych z Legią. Po raz kolejny staraliśmy się dowiedzieć, która z firm zdecyduje się odkupić od Pol-Mot Holding akcje Legii.

- Teraz trudno powiedzieć, która firma jest polska, a która nie. Ale można uznać, że jest to firma polska, co więcej, konsorcjum - usłyszeliśmy.- Czy jest to ITI? - zapytaliśmy.- Nie potwierdzam i nie zaprzeczam - padła odpowiedź.

Po nitce do kłębka... Okazuje się, że umowa z Grupą ITI może być podpisana nawet pod koniec tego tygodnia. Przypomnijmy, że ITI jest liderem na polskim rynku mediów i rozrywki. Działalność firmy obejmuje produkcję i nadawanie programów telewizyjnych, działania w zakresie nowych mediów, prowadzenie multipleksów, dystrybucję filmów oraz organizację dużych imprez promocyjnych.

Kapitał zakładowy International Trading and Investment Holdings SA Luxembourg wynosi 201 mln 103 tys. 45 euro. ITI Holding ma udziały między innymi w telewizjach: TVN, TVN 24, TVN 7, TVN Meteo, sieci multipleksów: Multikino, portalach: Onet.pl i Tenbit.pl, agencji reklamowej McCann Erickson Polska oraz w ITI Cinema, ITI Home Video, ITI Film Studio. Być może pieniądze zainwestowane przez ITI pozwolą na odbudowanie wielkiej Legii, która zagra w Lidze Mistrzów. Wówczas mecze stołecznego klubu w Champions League będziemy oglądać w TVN.

Jak dowiedziało się Życie Warszawy, do przetargu na budowę stadionu miejskiego przy ulicy Łazienkowskiej ostatecznie stanął Warbud SA, w którym udziały ma francuska Vinci Construction, Walther Bau (wybudowała kilka obiektów sportowych i stadionów piłkarskich w Niemczech) oraz Bouygues (francuska firma, która współbudowała Stade de France St. Denis pod Paryżem oraz ma udziały w telefonii komórkowej).

Data: 10.12.2003


MACIEJ ROWIŃSKI

kamyk
10-12-2003, 10:13
podaje www.legia.net
Jak udało się nam dziś ustalić, nowym właścicielem Legii zostanie ITI! W dniu wczorajszym o tym fakcie zostało poinformowanych kilkunastu dyrektorów firm podlegających pod tę grupę. Oficjalna informacja na ten temat nie została wydana, jednak jak nas zapewniał rozmówca, warunki zostały już ustalone. Nie udało nam się oczywiście poznać szczegółów umowy, ale z tego co się zorientowaliśmy, chodzi o bardzo znaczną kwotę pieniędzy, jaką ta potężna firma ma zainwestować w nasz klub.
Wygląda więc na to, że kończą się kłopoty finansowe Legii. Czekamy tylko na oficjalną informację w tej sprawie, a będziemy mogli odetchnąć. Wszyscy. Piłkarze, działacze i my, kibice.

Grupa ITI została założona w roku 1984 przez Jana Wejcherta i Mariusza Waltera. W roku 1991 dołączył do nich Bruno Valsangiacomo. Wszyscy trzej tworzą obecnie zarząd Grupy ITI oraz są jej głównymi akcjonariuszami.

W momencie rozpoczęcia swojej działalności w 1984r, Grupa ITI była jedną z pierwszych prywatnych firm w Polsce. Początkowo zajmowała się importem i eksportem sprzętu elektronicznego, prowadzeniem agencji reklamowej oraz dystrybucją filmów kinowych i na kasetach wideo.

W 1985 r., Grupa ITI rozszerzyła swoją działalność o branżę spożywczą, zajmując się produkcją i sprzedażą chipsów pod nazwą "Lilly Chips". W roku 1991, Grupa ITI rozpoczęła współpracę ("joint venture") z Intersnack Knabber-Geback GmbH & Co. KG (IKG), czołowym niemieckim producentem chipsów (Chio Chips).

W 1992 r., wkrótce po wprowadzeniu znacznej podwyżki opłat celnych, Grupa ITI zaprzestała działalności związanej z dystrybucją sprzętu elektronicznego. W latach 1995 do 2002, Grupa ITI skoncentrowała się głównie na działalności w zakresie mediów i rozrywki; w 1997 r., uruchomiła swój "okręt flagowy", bezpłatny kanał telewizyjny TVN; w roku 1999, sprzedała swoje udziały w agencji reklamowej McCann Erickson firmie Interpublic Group.

Pod koniec roku 2000, Grupa ITI sprzedała wszystkie swoje udziały w firmach należących do branży spożywczej, by całkowicie skoncentrować się na działalności medialnej i rozrywkowej. Od tego momentu, Grupa ITI zdołała wypracować silną pozycję w trzech głównych sektorach polskiego rynku multimedialnego, tj. w produkcji i nadawaniu programów telewizyjnych, w zakresie rozrywki i nowych mediów.


tylko teraz na oficjalna wiadomosc wyczekac... i bedzie mocna upic się

MaxyM_
10-12-2003, 10:25
:szok:

Oby, oby, niech ktoś, qurwa kupi w końcu Legię od tych nieudaczników. :spac:

Gutek
10-12-2003, 10:45
Wnetrznosci mi sie wylewają podpiszcie te umowe teeeeeraaaazzzzz :fu:

Raffi
10-12-2003, 11:24
Intryguje mnie fakt totalnej ciszy na ten temat w onecie. Wszystkie inne portale rozpisują się na ten temat, a tu jakby ktoś kłódkę założył.....

Beny
10-12-2003, 11:26
Intryguje mnie fakt totalnej cizszy na ten temat w onecie. Wszyatkie inne portale rozpisują się na ten temat, a tu jakby ktoś kłódkę założył.....

Więc może jednak to prawda. Onet należy do ITI i do momentu oficjalnego poinformowanie mediów (np. poprzez konferencję prasową) mają zakaz udzielania info na ten temat.
A reszta portali i tak czerpie news'y z legijnych stron w necie.

Gutek
10-12-2003, 11:30
Jesli zalozmy dzisiaj podpiszą (no bo tak niby ma byc) to konferencja bedzie jeszcze dzisiaj czy w najblizszych dniach ?

marecki
10-12-2003, 11:32
http://www.legia.net/news.php?id=4917 8o :hmm:

Beny
10-12-2003, 11:36
http://www.Legia.net/news.php?id=4917 8o :hmm:


Nie podają źródła, więć nie ma się czym podniecać. Będzie oficjalne info to będzie czas na wznoszenie toastów. Bo z plotek i tego typu przecieków, to żeśmy se już dawno te lige mistrzów wygrali na Arena Auf'Legia, czy innym Stade de cośtam... :help:

MaxyM_
10-12-2003, 11:37
Cholera!

ITI :$

marecki
10-12-2003, 11:37
http://www.Legia.net/news.php?id=4917 8o :hmm:


Nie podają źródła, więć nie ma się czym podniecać. Będzie oficjalne info to będzie czas na wznoszenie toastów. Bo z plotek i tego typu przecieków, to żeśmy se już dawno te lige mistrzów wygrali na Arena Auf'Legia, czy innym Stade de cośtam... :help:

a czy ja sie podniecam? 8o

MaxyM_
10-12-2003, 11:40
:$ :$ :$ :$ :$ :$ :$ :$ :$ :$ :$

Show me the money! Show me the money! Show me the money!


Dobra, zobaczymy co z tego wyniknie, już tyle miałobyć nowych właścicieli i nic z tego nie wychodziło.

Będą to będą i będzie dobrze, nie będą to będzie źle.

ITI przygarnij kr.. ehh Legię.

:$

Beny
10-12-2003, 11:40
http://www.Legia.net/news.php?id=4917 8o :hmm:


Nie podają źródła, więć nie ma się czym podniecać. Będzie oficjalne info to będzie czas na wznoszenie toastów. Bo z plotek i tego typu przecieków, to żeśmy se już dawno te lige mistrzów wygrali na Arena Auf'Legia, czy innym Stade de cośtam... :help:

a czy ja sie podniecam? 8o

Ty nie, ale jak widać niektórzy z legia.net i pewnie kilku innych jak najbardziej.

Gutek
10-12-2003, 11:48
Zakladamy ankiete co sie szybciej stanie ? Legia podpisze umowe czy mnie szlag jasny trafi ? 8o

Raffi
10-12-2003, 11:49
Przypomnę że jeden kataklizm już był '8 (z Jakubasem)

Jarman
10-12-2003, 12:40
O co tu kurna chodzi?

Przecież ten ITI z długą szyja co telefoniren nach haus (w pseudoniemieckiej wersji językowej) chyba odleciał na tą swoją Matplanetę? To co on robi teraz w Legii? :hmm: '8

Raffi
10-12-2003, 13:57
E.T. go home , nie wiesz o tym??? ;) ;) :]

Gutek
10-12-2003, 19:08
No i jak zawsze wszytko ucichlo papapa ITI papappa inwestorzy :fu: 8o :*

Kawa
10-12-2003, 19:33
No i jak zawsze wszytko ucichlo papapa ITI papappa inwestorzy :fu: 8o :*
Ale ty nerwowy jesteś :>

Gutek
10-12-2003, 19:37
No chyba ze ci z ITI to moze mają jakies przesądy i/lub wierzenia (satanisci 8- :] ) to mogą chciec podpisać umowe rowno o północy
Ale tak serio mowiąć to juz mi sie nie wydaje zeby zdolali cos jeszcze wskurac i podpisac.Mi pozostaje tylko wierzyc.Nadzieja matką głupich 8)

qarton
10-12-2003, 19:41
Heh musi ktoś wreszcie zaiwestować w Legię! Tak nie może być, taki klub bez porządnego sponsora... ***** co się dzieje na tym swiecie...

kud(L)aty68
10-12-2003, 23:37
Moze byc ciekawie w najblizszych dniach.
Jeszcze poczekajmy...
...nienerwowo.

c_zary
11-12-2003, 00:08
Moze byc ciekawie w najblizszych dniach.
Jeszcze poczekajmy...
...nienerwowo.
Loos, cierpliwy jestem, juz 3 lata czekam :/

Mario_w(L)kp
11-12-2003, 00:09
Jutrzejsza( a wlasciwie dzisiejsza wyborcza:

W czwartek do godz. 13 powinno zostać zawarte porozumienie w sprawie sprzedaży lub nie Klubu Piłkarskiego Legia. Od Pol-Motu ma go kupić koncern medialny ITI. W środę Sąd Polubowny PZPN zasądził 200 tys. zł na rzecz byłego piłkarza Legii Rafała Siadaczki. Ten złożył odwołanie. Chce od stołecznego klubu 900 tys

wiecej tu :
http://www1.gazeta.pl/sport/1,35335,1819717.html

Raffi
11-12-2003, 00:24
Opłacało się nie spać do pierwszej w nocy :]
Ale szkoda tej kasy na Siadaczkę, bo to kolejny cios w negocjacje, dobrze że tylko 200 tys. i tak.......Do 13.... A o 13 co? Konferencja? '8
Albo zerwanie rozmów 8o Jak to już raz było.....

kamyk
11-12-2003, 07:17
oby był to ten dzien, i zeby sytułacia sie nie powtórzyła tak jak z Jakubasem :(((((((

Raffi
11-12-2003, 10:04
Prasówki cd. - Życie Warszawy:

Jak pisaliśmy we wczorajszym numerze ŻW, firma Warbud jest głównym kandydatem do wybudowania stadionu miejskiego przy ulicy Łazienkowskiej.

- Jesteśmy gotowi wybudować stadion Legii - potwierdził dyrektor marketingu Warbud SA Bogdan Krukowski. - Najpierw musi znaleźć się inwestor, a później pieniądze. Nasz główny udziałowiec - francuska firma Vinci Construction, jest jednym z największych budowniczych stadionów piłkarskich. Niejako z obowiązku czy dla kultywowania tradycji chcielibyśmy wznieść obiekt przy Łazienkowskiej. Ale powtarzam, żadnej oferty jeszcze nie złożyliśmy. Wykluczone jest odkupienie przez Warbud SA akcji Legii SSA, jak podają niektóre media - zakończył dyrektor Krukowski.


O co chodzi? O pieniądze!

Negocjacje w sprawie kupna Legii trwają, choć panuje zmowa milczenia

Prezesi Legii SSA, Pol-Mot Holding i ITI Group nie chcą komentować informacji na temat kupna akcji piłkarskiej spółki. Nieoficjalnie wiemy, że sporną sumą jest 3,5 mln zł.

We wczorajszym wydaniu Życia Warszawy podaliśmy, że Grupa ITI ma kupić od Pol-Mot Holding akcje Legii SSA. Chcieliśmy się dowiedzieć od prezesów firm zrzeszonych w Grupie ITI szczegółów. Mariusz Walter, Jan Wejhert i Piotr Walter nie chcieli z nami rozmawiać. Ten ostatni przekazał przez sekretarkę, że nie ma nic do powiedzenia. - Doniesienia prasowe pozostawiam bez komentarza - stwierdził dyrektor generalny ITI Paweł Kosmala. - Jeżeli rozmowy się odbywają, to i tak mają charakter poufny. Nikt z ITI nie będzie tego komentował. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na temat zainteresowania ITI Legią. To samo powiedzieliby prezesi Walter i Wejhert - zakończył dyrektor Kosmala.

Zmowa milczenia panuje także w Pol-Mot Holding i Legii SSA. Nikt nie chce komentować doniesień prasowych do czasu sprzedaży akcji, czyli sfinalizowania umowy.

Życie Warszawy dowiedziało się, jaki istnieje spór między sprzedającymi akcje Legii SSA a kupującymi. Otóż nabywca chce kupić pakiet akcji z długiem, ale bez zobowiązań wobec zawodników za zdobyte mistrzostwo Polski w ubiegłym roku. Nowy inwestor nie ma zamiaru płacić 3,5 mln zł, bo uważa, że te pieniądze powinien uiścić Pol-Mot Holding.

Dług, jaki ma Legia SSA, wynosi niespełna 15 mln zł. Pomniejszony o sporne 3,5 mln zł daje prawie 11,5 mln zł. Przypomnijmy, że Pol-Mot Holding odkupił przed pięciu laty akcje Legii od innej firmy z branży samochodowej - koreańskiego Daewoo za około 13,3 mln zł. Teraz, łącznie z długami, wyceniane są one na około 30 mln zł. Jak łatwo policzyć, Grupa ITI zgodzi się kupić akcje Legii SSA za 26,5 mln zł, a jeśli udałoby się wytargować, to i za 25 mln zł.

Data: 2003-12-11

MACIEJ ROWIŃSKI

Adiq
11-12-2003, 11:06
Ehh... znów zapowiada się to samo... Ja jednak wierzę, bo co innego nam pozostaje?

BTW: Jeszcze godzina... '8

Adiq
11-12-2003, 11:09
O 13:00 wszystko będzie jasne?

W czwartek do godz. 13:00 powinno zostać zawarte porozumienie w sprawie sprzedaży lub nie Klubu Piłkarskiego Legia. Od Pol-Motu ma go kupić koncern medialny ITI. Osoby mocniej lub słabiej związane z Pol-Motem twierdzą, że nigdy jeszcze żadnej operacji finansowej nie starano się tam okryć tak wielką tajemnicą. Według nich pojęcia o tym, kto chciałby zainwestować w klub, nie mają nawet ludzie na co dzień nim zarządzający. No, może poza dyrektorem sportowym Jerzym Engelem. Pojęcia nie mają także osoby pracujące w koncernie, który chciałby Legię kupić. Najważniejsi ludzie nie chcą się wypowiadać. A ważni twierdzą: - To wszystko tajemnica. Bez względu na to, czy rozmowy się toczą, czy nie, to i tak nic nie możemy powiedzieć.
ITI niedawno miało 1 mld zł długu. Ale należąca do koncernu stacja telewizyjna TVN wypuściła obligacje na tę mniej więcej kwotę, zaś ITI wyszło z kłopotów - w dużym skrócie - wykupując je po korzystnej cenie, za resztę spłacając długi. Teraz finalizuje sprzedaż swojej spółki informatycznej za 30 mln zł. I te wolne środki mogłoby włożyć w Legię. Z tym że... - Mamy inne priorytety - mówią oficjalnie ludzie związani z koncernem.
Negocjacje z Pol-Motem nie toczą się zresztą gładko. O prezesie holdingu Andrzeju Zarajczyku mówi się, że "chciałby mieć samochód i nadal nim jeździć" (co - biorąc pod uwagę, że Pol-Mot działa m.in. w branży samochodowej - wydaje się porównaniem uzasadnionym). Znaczy to, że najchętniej pozbyłby się Legii, bo jest ona dla niego wielkim ciężarem finansowym, ale też nie chciałby z nią się rozstawać. Pol-Mot chciałby dorzucić do ceny kupna 3 mln zł premii, jaką Legia zalega piłkarzom za mistrzostwo Polski wywalczone w roku 2002. Ewentualny nabywca wolałby oczywiście kupić klub za kwotę nieuwzględniającą tej premii, a jej spłatę powierzyć dotychczasowemu właścicielowi pakietu większościowego (80 proc.). Istotna jest też sprawa firmy budowlanej Warbud, niezainteresowanej co prawda wykupem akcji Legii, ale pragnącej mieć prawo do wybudowania przy Łazienkowskiej stadionu (na zyski z tego tytułu liczą też firmy zagraniczne, które złożyły oferty w urzędzie miasta).
Ale nie tylko to jest kością niezgody. Praktycznie codziennie pojawiają się jakieś nowe zobowiązania doliczane przez Pol-Mot do ceny wykupu.

Źródło: Gazeta Wyborcza

m84
11-12-2003, 11:38
12:14 - Wstępna umowa podpisana!
Udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, że dziś ok. godz. 11 Pol-Mot podpisał wstępną umowę z ITI na okres dwóch miesięcy. W tym czasie prawdopodobny nowy właściciel Legii będzie miał wgląd w księgowość i dokumentację klubu i dokładnie zapoznawał się z sytuacją Legii. Za dwa miesiące okaże się czy ITI otatecznie odkupi Legię i przejmie 80% akcji. W tej chwili rozmowy są nadal kontynuowane.

Źródło: LegiaLive


:+: może coś się wreszcie ruszy? :>

disco
11-12-2003, 11:40
12:14 - Wstępna umowa podpisana!
Udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, że dziś ok. godz. 11 Pol-Mot podpisał wstępną umowę z ITI na okres dwóch miesięcy. W tym czasie prawdopodobny nowy właściciel Legii będzie miał wgląd w księgowość i dokumentację klubu i dokładnie zapoznawał się z sytuacją Legii. Za dwa miesiące okaże się czy ITI otatecznie odkupi Legię i przejmie 80% akcji. W tej chwili rozmowy są nadal kontynuowane.
Autor: Mishka i Woytek

Adiq
11-12-2003, 11:41
Jeśli ITI dziś nie przejmie Legii, to nie ma się co łudzić dalej...

Adiq
11-12-2003, 11:43
12:14 - Wstępna umowa podpisana!
Udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, że dziś ok. godz. 11 Pol-Mot podpisał wstępną umowę z ITI na okres dwóch miesięcy. W tym czasie prawdopodobny nowy właściciel Legii będzie miał wgląd w księgowość i dokumentację klubu i dokładnie zapoznawał się z sytuacją Legii. Za dwa miesiące okaże się czy ITI otatecznie odkupi Legię i przejmie 80% akcji. W tej chwili rozmowy są nadal kontynuowane.
Autor: Mishka i Woytek
:/

disco
11-12-2003, 11:45
o co Ci adiq chodzi z tym :/ ?

To normalne, ze chca wiedziec w co wchodza...
Tak w ogole to proponuje wiecej luzu i zaufania do inwestorow, a nie "my chcemy". ;)

kamyk
11-12-2003, 11:52
nio to narazie jest wszytko na dobrej drodze zeby Legia miała juz stałego inwestora i wrescie zeby jej kłopoty się skonczyły!

Koko
11-12-2003, 11:57
A ja chyba nadal w to nie uwierze jak nie zobacze podpisanej umowy :/ Za 2 miesiace moze sie okazac ze im sie jednak rozmyslilo, wiec na razie sie nie podniecam. Ale oby sie nie rozmyslili bo to oznaczaloby lepsze czasy ;)

Adiq
11-12-2003, 11:59
o co Ci adiq chodzi z tym :/ ?

To normalne, ze chca wiedziec w co wchodza...
Tak w ogole to proponuje wiecej luzu i zaufania do inwestorow, a nie "my chcemy". ;)
:/, bo w tej chwili prawdopodobieństwo pozyskania przez Legię nowego sponsora było największe. Przez te 2 miesiące wszystko stanie w miejscu. Potencjalni iwestorzy przestaną się interesować odkupieniem Legii, rozmowy na temat stadionu znów się przedłużą, nie mamy co myśleć o nowych zawodnikach i kilku innych rzeczach. Na wszystkie pytania działacze będą odpowiadać "Na razie nie ma tematu, musimy poczekać na decyzję ITI"
Jeśli ITI po tych 2 miesiącach stwierdzi, że wycofuje się z zabawy (odpukać!), to zostaniemy na mega lodzie. To ogromne ryzyko, ale z drugiej strony cieszę się, że ktoś wreszcie podjął męską decyzję.

kamyk
11-12-2003, 12:00
Większość gazet podała wczoraj zgodnie - nowym właścicielem warszawskiej Legii będzie holding ITI! Wczorajsze informacje mediów na ten temat nie wywołały jednak na Łazienkowskiej większego poruszenia.
- To wszystko są plotki - mówi prezes Legii, Edward Trylnik.
Biuro prasowe ITI nie chciało udzielić żadnej informacji na temat planowanego przejęcia większościowego pakietu akcji Pol-Motu w SSA Legia. - Po emocjach na początku tygodnia teraz daje się zauważyć pewną wstrzemięźliwość - powiedział jeden z szefów Legii. Nieoficjalnie mówi się, że pewne decyzje mogą zapaść już dzisiaj, około godziny 13.
Walka telewizji?

Spokojnie jest również w siedzibie Canalu Plus przy ulicy Kawalerii, mimo że wykupienie Legii przez ITI - do którego należy między innymi telewizja TVN - wiązałoby się być może z przeniesieniem transmisji meczów warszawskiej jedenastki do tej stacji.
- Nasz kontrakt z PZPN obowiązuje jeszcze przez rok - tłumaczy szef sportu w Canal Plus, Jacek Okieńczyc. - W tej chwili nie ma możliwości, aby jakikolwiek klub się z tego wyłamał. Nie było natomiast jeszcze żadnych rozmów na temat przedłużenia umowy, być może takie wkrótce się rozpoczną. W tej chwili trudno określić, jakie będą warunki, czy PZPN, a także Piłkarska Liga Polska, nadal będą żądały centralizacji prawa telewizyjnych.

Wielki zysk

Na razie kibice Legii z niecierpliwością czekają na szczegóły rozmów na linii ITI -Legia. Grupa ITI działalność w Polsce rozpoczęła w 1984 roku. Założycielami byli Jan Wejchert i Mariusz Walter, w 1991 roku dołączył do nich Bruno Valsangiacomo. Wejchert zapowiada, że rok 2003 grupa ITI zakończy z wynikiem o dwadzieścia procent lepszym niż w roku poprzednim, spodziewany jest również duży zysk netto. W planach jest wprowadzenie na giełdę akcji telewizji TVN, co miałoby nastąpić w połowie przyszłego roku. Kilkanaście miesięcy temu padł pomysł, aby na giełdę wprowadzić cały holding. Nie udało się i mimo że ta kwestia kilkakrotnie powracała, ostatecznie zdecydowano się na wprowadzenie na parkiet tylko TVN. To właśnie ta stacja telewizyjna jest najbardziej wartościowym aktywem holdingu ITI, ponieważ generuje około osiemdziesięciu procent jego przychodów. Wartość całego TVN wynosi 1,9 miliarda złotych.
Dopóki niepodpisane są umowy, wciąż pojawiają się nowe domniemania na temat nowego właściciela Legii. Według niektórych osób pracujących na Łazienkowskiej nadal aktualny jest temat odkupienia akcji Pol-Motu przez operatora telefonii komórkowej - firmę Idea.


to podali na www.sports.pl

MaxyM_
11-12-2003, 12:10
:$

Miałbyć sport na TVN24, nie ma puścili powtórkę z Kwachem... Myślę, że szykuja info i dlatego przenieśli serwis sportowy na inną godzinę.

PauL
11-12-2003, 12:12
Teraz będą przeprowadzać due dilligence, tzn. biegli księgowi zbadają bilanse i dokumenty księgowe, prawnicy stan własności nieruchomości, udziałów, umowy o pracę, wszystko. Potem dojdą do wniosku, że proponowana cena jest zbyt wysoka, ale mogą kupić za niższą. I zobaczymy co dalej.

Adiq
11-12-2003, 12:21
No i powiedzieli...

Teraz będziemy chlać z Tomkiem Lisem. :D

Raffi
11-12-2003, 12:22
"Grupa ITI zawarła umowę przedwstępną w sprawie zakupu akcji Legia SSA. Zawarcie umowy ostatecznej jest zależne od wielu warunków niezalażnych od ITI. Do czasu jej podpisania, przez najbliższe 2 miesiące zarządzaniem zajmują się wyłącznie obecne władze Legia SSA".

MaxyM_
11-12-2003, 12:22
Co powiedzieli, bo przegapiłem? 8-

Raffi
11-12-2003, 12:23
Czytaj forum :P

kamyk
11-12-2003, 12:25
nnio to **** bombki strzelił :( z tego wychodzi ? :(

MaxyM_
11-12-2003, 12:25
;)

Boże te ćwoki przez dwa miesiące mogą jeszcze armagedon zrobić w Legii. :spac:

kamyk
11-12-2003, 12:27
Okazuje się, że informacja, którą podaliśmy wczoraj rano była prawdziwa. Właśnie dostaliśmy oficjalne potwierdzenie z klubu o tym, że ITI zostanie nowym właścicielem klubu. POL-MOT Holding S.A. poinformował, że w dniu dzisiejszym podpisana została umowa przedwstępna z Grupą ITI reprezentowaną przez prezesów: pana Mariusza Waltera i pana Jana Wejcherta. Teraz do pracy zabiorą się księgowi, prawnicy i analitycy, którzy z bliska przyjrzą się faktycznemu stanowi klubu.
informacia z www.legia.net

PauL
11-12-2003, 12:30
nnio to ch** bombki strzelił :( z tego wychodzi ? :(
A co Ty myślałeś, że przyniosą kasę w reklamówce, położą na stół i każą Zarajczykowi opuścić gabinet? Umowa przedwstępna to tylko pewna wola przystąpienia do interesu. Nie wykluczone, że po audycie będzie druga runda negocjacji już z niższą ceną. A swoją drogą, to ciekawe, jaki NAPRAWDĘ ITI ma interes w kupowaniu klubu sportowego, który nawet nie ma pełni praw do terenów pod stadionem?

kamyk
11-12-2003, 12:34
tak ale z Widzewem tez ITI podpisało umowe przedwstepna i wiadomo jak to się skonczyło.....

MaxyM_
11-12-2003, 12:40
Pierwszeństwo do informacji i atrakcyjny medialnie kąsek.

Reklama, będą mogli sami sobie robić, po przez tworzenie odpowiedniego wizerunku w swoich mediach.

Widzą też zapewne korzyści w nowym stadionie.

Kawa
11-12-2003, 12:54
No cóz pozostaje poczekac 2 miesiące....

Skanda(L)
11-12-2003, 13:28
gowno z tego bedzie

MaxyM_
11-12-2003, 13:50
Grupa ITI przejmie Legię

Jak poinformowała stacja TVN24, Grupa ITI, reprezentowana przez prezesów Mariusza Waltera i Jana Wejcherta, podpisała przedwstępną umowę z POL-MOT Holding S.A. w sprawie przejęcia Legii Warszawa.

O tym, czy dojdzie do ostatecznego sfinalizowania sprawy zadecydują prawnicy i analitycy z ITI, którzy przyjrzą się faktycznemu stanowi klubu.



Trzeba miec nadzieję, że księgowy Trylnik ma porządek w papierach.

Adam-oldboy
11-12-2003, 13:55
A od dzisiaj zachęcają do kupowania karnetów. Czyżby niedobory kasowe?

Kawa
11-12-2003, 14:17
A od dzisiaj zachęcają do kupowania karnetów. Czyżby niedobory kasowe?
Z tego co pamietam to Legia ma okoły 10 baniek długów wiec pewnie tak '8 Swoja droga czy takich spraw nie mozna załatwic szybciej? 2 miechy na sprawdzanie dokumentów :hmm: Niech wynajmawiecej ludzi i po sprawie. ;)

c_zary
11-12-2003, 14:35
Czyli jak zwykle **** :/

szczepan
11-12-2003, 15:28
czyli czekamy dwa miesiace... :/

marecki
11-12-2003, 16:22
dupa z tego bedzie...

szumu chca teraz narobic ...ze niby inwestuja ...

dupa bedzie :/

MTP
11-12-2003, 16:39
dupa z tego bedzie...

szumu chca teraz narobic ...ze niby inwestuja ...

dupa bedzie :/

Oj Marecki ZAWSZE PATRZ NA JASNĄ STRONE ŻYCIA.
I nie krakać bo to nie Kraków ;)

marecki
11-12-2003, 16:45
dupa z tego bedzie...

szumu chca teraz narobic ...ze niby inwestuja ...

dupa bedzie :/

Oj Marecki ZAWSZE PATRZ NA JASNĄ STRONE ŻYCIA.
I nie krakać bo to nie Kraków ;)

:D

patrze patrze ...ale nie na ITI :/

Aureliusz
11-12-2003, 17:17
Wyluzujcie trochę niedowiarki. Ja wiem, że już nieraz obchodziliśmy sie smakiem, ale...
1. Żadna rozsądna wielka firma nie kupuje kota w worku. Od kiedy mogły trwać negocjacje? Od końca rundy jesiennej? Raczej tak. Musi minąć trochę czasu, aż ITI ze wszystkim się zapozna.
2. Nikt nie podpisuje także umów wstepnych ot tak sobie. Bo już z tym związane są jakieś koszta. Jest ona prawnie ważna. I sądzę także, że pol-mot musiał się zabezpieczyć w razie odtąpienia ITI od tranzakcji. Więc tak samo łatwo nie można tej umowy zerwać.
3. Tak blisko jak teraz Pol-Mot nie był jeszcze odsprzedania akcji. Można powiedzieć więc, jeśli nie teraz, to nigdy. To się po prostu musi udać.

MTP
11-12-2003, 17:51
dupa z tego bedzie...

szumu chca teraz narobic ...ze niby inwestuja ...

dupa bedzie :/

Oj Marecki ZAWSZE PATRZ NA JASNĄ STRONE ŻYCIA.
I nie krakać bo to nie Kraków ;)

:D

patrze patrze ...ale nie na ITI :/

Dlaczego?z Wilanowa byś miał blisko.By kasy nie dawali to bys ich mógł ochrzanić :)
;) ;)

Gutek
11-12-2003, 18:48
TVN Turbo :buhaha: No ładnie ładnie w sumie to lepiej ze nasz przyszly sponsor sie rozwija :>

szczepan
11-12-2003, 22:07
TVN Turbo :buhaha: No ładnie ładnie w sumie to lepiej ze nasz przyszly sponsor sie rozwija :>


jaki przyszly? to umowa PRZEDwstepna... a wiec nawet nie wstepna ludzi spokojniej...

Raffi
11-12-2003, 22:58
Piłeczka jest również po stronie Kaczora. Jeżeli dalej będzie zwlekał choćby z kwestią dzierżawy to będzie nie za ciekawie. Przydałoby się przypomnieć mu o tym, że ma coś do zrobienia w tej sprawie,hm?

A co ma ITI z Legii?
Promocję, ale to jest tak ogólnie powiedziane. Weźmy pod uwagę, żę za rok Canal + wypadnie z gry i przez Legię, będącą wg. badań C+ głównym magnesem zwiększającym oglądalność, zyskuje poważny przyczółek i ataut w grze o przejęcie transmsji z ligi. Dopiero co czytaliśmy przecież o cyfrowej TVN International, która ma w planach przekazywanie relacji z meczów ligi polskiej. Gdyby ITI nie miało interesu w wejściu do Legii, nie podjęłoby w ogóle tematu. Dodamjy do tego potencjał ludzki (-> możliwość wypełnienia w przyszłości nowo wybudowanego stadionu w stoopniu, że tak powiem, zadowalającym chociażby. Pewnie coś by się jeszcze znalazło. Nawet na stratach Legii mogą zarobić przy użyciu odpowiednich manipulacji


Po co ITI inwestycja w Legię - Odpowiada analityk giełdowy

rozmawiał Tomasz Prusek 11-12-2003, ostatnia aktualizacja 11-12-2003 17:02

Tomasz Prusek: Po co Grupie ITI inwestycja w Legię Warszawa?

Tomasz Bardziłowski, dyrektor zespołu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK, analityk branży medialnej: Grupa odniosłaby oczywiste korzyści marketingowe. Klub piłkarski dawałby jej dobrą reklamę. Właściciele ITI wielokrotnie już udowodnili, że ich pomysły biznesowe się sprawdzają. Miejmy nadzieję, że w tym wypadku byłoby podobnie. Na giełdach są notowane firmy, które z powodzeniem są właścicielami klubów piłkarskim. Takim przykładem jest np. Groclin Dyskobolia kontrolowany przez Inter Groclin Auto Zbigniewa Drzymały. Co więcej, sukcesy sportowe mogą przełożyć się na zainteresowanie akcjami właściciela szczególnie ze strony inwestorów detalicznych.

Czy przejęcie trapionego finansowymi kłopotami klubu nie osłabiłoby ITI?

- Nie znam szczegółowo kondycji finansowej Legii. Ale nawet jeśli wyniki byłyby przez jakiś czas negatywne, to w wypadku sukcesów sportowych byłoby to rekompensowane efektem reklamowym. Nie sądzę, aby taka inwestycja była zbyt dużym obciążeniem dla wyników Grupy ITI i wpływała źle na zdolność jej rozwoju.


Legioniści o zmianie właściciela klubu

Marek Jóźwiak: Nie wyobrażam sobie, że przyjdzie ITI i w miesiąc czy dwa pospłaca wszystkie długi. Na pewno wszystko potrwa o wiele, wiele dłużej. Ale przynajmniej dłużnicy będą mieli pewność, że odzyskają to, co im się należy, a działalność klubu oparta będzie na zdrowych zasadach

Dla Gazety

Marek Jóźwiak

obrońca Legii

Dobrze, że ITI chce odkupić udziały od Pol-Motu. Zobaczymy, jak to się potoczy. Ja chciałbym, żeby tak się stało. Wiem, że teraz prawnicy ITI obejrzą księgi Legii. I tego się boję, oby się nie wystraszyli tego, co tam zobaczą. Ale to bardzo poważny koncern medialny. Skoro się zaangażował, to jest nadzieja, że Legia wyjdzie na prostą.

My, piłkarze, o niczym w tej sprawie nie możemy decydować. Ale chcemy stabilizacji w klubie. Chcemy zajmować się graniem, a nie żałosnym popłakiwaniem nad swoim losem i nad tym, że nam nie płacą. Gramy o tytuł mistrza Polski w sezonie 2003/04, a nie wypłacono nam pieniędzy za to zdobyte dwa lata temu.

Oczywiście nie wyobrażam sobie, że przyjdzie ITI i w miesiąc czy dwa pospłaca wszystkie długi. Na pewno wszystko potrwa o wiele, wiele dłużej. Ale przynajmniej dłużnicy będą mieli pewność, że odzyskają to, co im się należy, a działalność klubu oparta będzie na zdrowych zasadach. I nie będzie życia z dnia na dzień i patrzenia, czy w kasie jest dziś dziesięć, dwadzieścia tysięcy złotych, czy nic. Nie będziemy grali - w jednej rundzie - z nazwami ośmiu różnych sponsorów. I może przyjdą do nas zawodnicy, którzy wzmocnią drużynę, a nie po naukę... Do tej pory finanse na to nie pozwalały.

not. rb

Jacek Zieliński

piłkarz Legii

To chyba dobra wiadomość. Skoro taka firma decyduje się wejść w Legię, to niewątpliwie wie, co robi. Mam nadzieję, że zmiana będzie na lepsze. Czekałem na to, co się stanie, ale przez ostatnie dni nie była to dla mnie sprawa pierwszorzędnej wagi. Przez prawie cały czwartek byłem zajęty odtwarzaniem dokumentów. W środę zgubiłem albo ktoś mi ukradł portfel z pewną sumą pieniędzy i dokumentami. Poczekajmy, czy Legia rzeczywiście zmieni właściciela. Dopiero wtedy będzie o czym rozmawiać.

Dariusz Kubicki

trener Legii

Od dawna wiadomo było, że prezes Zarajczyk chce sprzedać swoje udziały w Legii. Jestem bardzo optymistycznie nastawiony do życia, więc sądzę, że ta zmiana może przynieść pozytywne efekty. Gorzej pewnie nie będzie, no ale to czas jest najlepszym lekarzem.

Natomiast nie zastanawiałem się, czy gdyby ITI faktycznie miał przejąć klub, to oznaczać to może coś dla mnie lub moich współpracowników. Wiadomo że każdy zarządca ma swoje pomysły. Nie zastanawiałem się nad tym.http://twojemiasto.gazeta.pl/warszawa/1,34868,1821553.html

Raffi
12-12-2003, 01:12
Grupa ITI kupuje Legię za 23 mln złotych
Bez komentarza

Grupa ITI zamierza kupić od Pol-Motu 80 procent akcji klubu piłkarskiego Legia Warszawa SSA. W środę podpisano umowę przedwstępną. Podpisanie właściwej umowy nastąpi najpóźniej po ośmiu tygodniach, po zbadaniu przez ITI stanu prawnego i finansowego klubu.


Jest też możliwe, że do podpisania umowy nie dojdzie, jeśli rzeczywisty stan prawny i finansowy nie zgadza się z treścią dokumentów, które Pol-Mot przedstawił ITI. Owo sprawdzanie dokumentów nazywa się due diligence i jest stosowane wtedy, gdy nabywca jest mocno zainteresowany kupnem akcji. Paweł Kosmala, wiceprezes ITI Corporation, nie potrafił nam jednak powiedzieć, czy firma będzie prowadziła to badanie swoimi siłami, czy też wynajmie kogoś z zewnątrz.

Na pytanie, po co ITI kupuje klub piłkarski, który w polskich warunkach nigdy nie będzie dochodowy, wiceprezes Kosmala odpowiedział: "Ustaliliśmy z Pol-Motem, że nie będziemy nic komentować do czasu zawarcia umowy". W oficjalnym komunikacie ITI zachowuje pełen dystans: "Zawarcie umowy jest uzależnione od spełnienia warunków niezależnych od Grupy ITI, w tym zwłaszcza od (...) zatwierdzenia umowy sprzedaży przez radę nadzorczą i/lub zgromadzenie wspólników Grupy ITI, a także uregulowania spraw związanych z korzystaniem przez Legię z nieruchomości obejmujących stadion oraz terenów otaczających stadion. (...) Do ewentualnego zawarcia umowy sprzedaży akcji, za zarządzanie klubem odpowiedzialny będzie wyłącznie zarząd Legii. (...) Grupa ITI nie będzie w żaden sposób odpowiedzialna za stan finansowy i sytuację organizacyjną w Legii oraz za sposób prowadzenia przez nią działalności w okresie od zawarcia umowy przedwstępnej do ewentualnej umowy sprzedaży".

Prezes Legii Edward Trylnik wyjaśnia, że korzystanie przez klub ze stadionu na ul. Łazienkowskiej, o czym wspomina w komunikacie ITI, rzeczywiście nie jest usankcjonowane prawnie. Klub nie podpisał do tej pory żadnej umowy z miastem, które jest właścicielem obiektu. "Kilka razy występowaliśmy do prezydenta Warszawy z propozycją zawarcia umowy dzierżawy, ale nie otrzymaliśmy ani razu odpowiedzi. Może teraz to się zmieni" - mówi "Rz" Trylnik. Prostuje, że dokument, który podpisano w środę, nazywa się "umowa", a nie "umowa przedwstępna", jak pisze ITI.

Dowiedzieliśmy się, że ITI zamierza przejąć Legię (20 procent akcji będzie należało wciąż do CWKS Legia) za 23 miliony złotych. 16 mln pójdzie na spłatę wszystkich długów, a 7 mln otrzyma Pol-Mot. Badanie due diligence powinno potrwać maksymalnie 4 tygodnie. Osiem tygodni bada się wielkie firmy, a klub piłkarski do nich nie należy. Nie rozmawiano na razie o problemie z transmisjami telewizyjnymi. Do zakończenia sezonu 2004/2005 prawo do pokazywania wszystkich meczów ligowych posiada Canal+. ITI z pewnością chciałoby transmitować mecze Legii w należącej do niej TVN.

Spekulacje o chęci sprzedaży akcji przez Pol-Mot, który od dłuższego czasu ma kłopoty z finansowaniem klubu, pojawiły się jesienią ub. roku. Mocno zainteresowany zakupem był PZU, ale po naszym artykule na ten temat akcjonariusze spółki sprzeciwili się transakcji. Pojawiały się też nazwy firm budowlanych - Bouygues, Vinci Construction oraz Walther Bau. Nigdy jednak nie doszło do konkretnych rozmów.

Grupa ITI (International Trading Investment) jest jedną z największych w Polsce grup medialnych. Została założona w 1984 roku przez Jana Wejcherta i Mariusza Waltera. W 1991 roku dołączył do nich Włoch Bruno Valsangiacomo. Wszyscy trzej tworzą obecnie zarząd Grupy ITI oraz są jej głównymi akcjonariuszami. W 1997 roku ITI uruchomiła telewizję TVN, swój okręt flagowy. Jest też właścicielem TVN 24, TVN 7, portalu internetowego Onet oraz Multikina.

Dużo się ostatnio dzieje wokół ITI na parkiecie gospodarczym. Grupa odkupiła za 131,5 mln euro od SBS Broadcasting, 30,4 proc. udziałów w TVN i jest obecnie właścicielem 90 proc. udziałów stacji. Na koniec trzeciego kwartału br. Grupa ITI była potężnie zadłużona (prawie 263 mln USD zobowiązań, z czego 124,2 mln USD krótkoterminowych), ale teraz jej sytuacja jest już inna. Krótkoterminowy dług obniżono dzięki umowie z wierzycielami, w tym z BRE Bankiem (który za umorzenie ponad 42,5 mln USD zobowiązań objął 10 proc. TVN). Dzięki 235 mln euro wpływów z emisji obligacji TVN, ITI nie tylko wykupiła akcje TVN od SBS, ale też dzięki transakcji wewnątrz grupy (sprzeda udziały TVN 24 do TVN) zyska 35 mln euro na kolejne zmniejszenie zadłużenia. ITI planuje teraz możliwie szybkie wprowadzenie TVN na warszawską giełdę.

Krzysztof Guzowski

cfc
12-12-2003, 01:23
hmmm, to co moze powstanie nowa platforma cyrfowa TVN + czy TVN cyfrowy :P

Raffi
12-12-2003, 01:34
Do poniższego obrazka będziemy się musieli przyzwyczajać, mam nadzieję :D
http://www.zw.com.pl/gallery/zw2/10/44/10447.jpg
Mariusz Walter (z lewej) i Jan Wejchert



Już koniec kłopotów?

Włoski magnat telewizyjny Silvio Berlusconi jest współwłaścicielem AC Milan. W Polsce inny potentat medialny ITI Group przymierza się do kupna akcji Legii. Podpisano już umowę przedwstępną z Pol-Mot Holding.

Wczoraj o godz. 11 podpisano przedwstępną umowę o sprzedaży Grupie ITI 80 procent akcji Legii SSA. Ze strony ITI umowę parafowali prezesi i założyciele Mariusz Walter i Jan Wejchert. Pol-Mot Holding - sprzedawca akcji, był reprezentowany przez prezesa Andrzeja Zarajczyka. Podpisy na umowie złożyli także przedstawiciele Legii SSA, prezes Edward Trylnik i członkowie zarządu Włodzimierz Jermanowski oraz Andrzej Młotek.

- Obiecałem, że sprzedam akcje tylko w godne ręce. Takiego partnera w końcu znalazłem - powiedział prezes Pol-Mot Holding Andrzej Zarajczyk. - Mam nadzieję, że w ciągu dwóch miesięcy, jakie przysługują na due deligence, czyli badanie finansów i zgodności złożonych oświadczeń, włodarze miasta uregulują z Legią sprawę dzierżawy stadionu. Dotychczas na organizację każdej imprezy na obiekcie musieliśmy mieć zgodę miasta - dodał Zarajczyk.

- Pojawiła się silna grupa, która jest w stanie zapewnić rozwój klubowi, drużynie i spółce. Deklarowaliśmy gotowość sprzedaży akcji i tego dokonamy. Sytuacja wyjaśni się w ciągu najbliższych ośmiu tygodni. Jeżeli ITI wykupi akcje Legii SSA, przyjdzie nowy zarząd. Nie możemy ujawnić ewentualnej sumy transakcji, a także tego, czy ITI kupi Legię z długami, czy bez - stwierdził prezes Legii SSA Edward Trylnik.

Przypomnijmy, że Pol-Mot Holding odkupił przed pięciu laty akcje Legii Daewoo za około 3,5 mln USD. Teraz akcje Legii wraz z długami warte są 20-28 mln zł.

ITI jest liderem na polskim rynku mediów i rozrywki. Działalność firmy obejmuje produkcję i nadawanie programów telewizyjnych, działania w zakresie nowych mediów, prowadzenie multipleksów, dystrybucję filmów oraz organizację imprez promocyjnych. Kapitał zakładowy International Trading and Investment Holdings SA Luxembourg wynosi 201 mln 103 tys. 45 euro. ITI Holding ma udziały między innymi w telewizjach: TVN, TVN24, TVN7, TVN Meteo, sieci multipleksów: Multikino, portalach: Onet.pl i Tenbit.pl, agencji reklamowej McCann Erickson Polska oraz w ITI Cinema, ITI Home Video, ITI Film Studio.

Gdy ITI Group przejmie akcje Legii SSA, jest szansa zbudowania silnej, na miarę piłkarskiej Ligi Mistrzów, drużyny w Warszawie. Przede wszystkim jednak zapewniona byłaby płynność finansowa klubu. Nie wiadomo, ile w Legię zainwestuje jeszcze ITI i jakie plany mają szefowie grupy, ale wiadomo, że jest to pierwszy krok na drodze ku lepszemu.

- Wejście ITI do Legii jest dobrą wiadomością. Mam nadzieję, że będzie lepiej, klub wyjdzie z długów, a my, piłkarze, odżyjemy psychicznie. Nie będziemy musieli co dzień chodzić do prezesa i prosić o nasze pieniądze. Zawsze gramy o najwyższe laury, a dzięki inwestycji ITI będzie nam łatwiej. Przecież gorzej niż teraz być już nie może - wyznał najstarszy piłkarz Legii Marek Jóźwiak.

Data: 12.12.03


MACIEJ ROWIŃSKI


Osiem tygodni

Z Pawłem Kosmalą,dyrektorem generalnym ITI,rozmawia Maciej Rowiński



Dlaczego Grupa ITI zdecydowała się kupić akcje Legii SSA?

Na razie podpisaliśmy tylko przedwstępną umowę warunkową.Ale efektem finalnym ma być kupno akcji.Na razie badamy stan prawny i finansowy klubu.

W jakimś celu to jednak robicie?

Nie robimy tego dlatego, bo chcemy, tylko mamy zamiar kupić akcje Legii.

Wracam do pierwszego pytania. Dlaczego?

Za osiem tygodni odpowiemy na wszystkie pytania.

Dlaczego nie teraz?

Bo badamy.

Czytelnicy chcieliby się dowiedzieć, skąd macie pieniądze na kupno akcji, czy w TVN będzie można oglądać mecze Legii, czy Legia będzie kupiona z długami, czy bez, kiedy zostaną spłacone wszystkie należności, czy ITI pomyśli o wzmocnieniach i występach w Lidze Mistrzów.

Wszystko jest zawarte w komunikacie prasowym.Pan wybaczy...To wszystko, o czym dziś przedstawiciele Grupy ITI mogą powiedzieć. Proszę zrozumieć. Na razie nie mamy żadnych podstaw do udzielania jakichkolwiek informacji.
------------------------
Komunikat Grupy ITI

Luksemburg, 11 grudnia 2003 roku

Grupa ITI (Giełda Papierów Wartościowych w Luksemburgu "LSE": ITIH.LU), czołowa polska grupa działająca w segmencie mediów i rozrywki, ogłasza, że 11 grudnia 2003 roku została zawarta przedwstępna umowa sprzedaży akcji Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa SSA, należących do POL-MOT Holding SA, na rzecz Grupy ITI. Zawarcie umowy sprzedaży akcji Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa SSA jest uzależnione od spełnienia się szeregu warunków niezależnych od Grupy ITI, w tym zwłaszcza od wyników szczegółowego badania stanu prawnego i finansowego Klubu, zatwierdzenia umowy przez Radę Dyrektorów Grupy ITI, a także uregulowania spraw związanych z korzystaniem przez Klub Piłkarski Legia Warszawa SSA z nieruchomości obejmujących stadion oraz terenów otaczających stadion.

W okresie od zawarcia umowy przedwstępnej aż do ewentualnego zawarcia umowy sprzedaży akcji Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa SSA za zarządzanie Klubem odpowiedzialny będzie wyłącznie zarząd Legii.

Nadto, należy podkreślić, że Grupa ITI nie będzie w żaden sposób odpowiedzialna za stan finansowy i sytuację organizacyjną w Legii oraz za sposób prowadzenia przez nią działalności w okresie od zawarcia umowy przedwstępnej do zawarcia ewentualnej umowy sprzedaży.


Krezusi na Legii

Entuzjazm i euforia zapanowały na Łazienkowskiej, jakby sam król Krezus postanowił zainwestować w warszawski klub.

Kibice już widzą ukochaną Legię w Lidze Mistrzów, gromiącą Real Madryt i Manchester United. Piłkarze odetchnęli z ulgą, bo mają nadzieję odzyskać wreszcie zaległe premie za mistrzostwo Polski, a właściciele Pol-Motu cieszą się, że pozbyli się utrzymanki, na którą od dawna nie było ich stać.

W takim momencie to będzie niepopularne, ale muszę trochę ostudzić rozpalone głowy. Można oczekiwać, że w klubie wkrótce zapanuje normalność i Legia nie będzie notorycznie zalegać z wypłatami pensji, opłatami za energię, wodę, telefony czy ze składkami ZUS. Z mocarstwowymi ambicjami wstrzymajmy się jednak chwilę. Już w 1996 r. Koreańczycy z Daewoo odtrąbili triumfalnie, że pod ich banderą Legia w ciągu pięciu lat zagra w jednym z finałów europejskich pucharów. Para poszła w gwizdek, a pieniądze w błoto.

Gdzie zawiedzie Legię Grupa ITI? Jak dużo zainwestuje w klub? Tego nie wiadomo, bo jej przedstawiciele za wszelką cenę lansują przysłowie, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem i nie udzielają żadnych informacji. Jakby się wstydzili swojego zakupu, albo nie ufali dotychczasowym właścicielom Legii.

Oby tylko wiadomość o kupnie Legii nie była chwytem reklamowym. Grupa ITI wywołała już w 2002 roku burzę medialną, gdy zamierzała kupić Widzew Łódź. Wówczas wycofała się, gdyż nie udało się jej wejść na giełdę. Teraz jest podobno w dużo lepszej sytuacji finansowej. Miejmy też nadzieję, że badanie wysokości długów Legii nie przyniesie przykrych niespodzianek i klub będzie miał nowego właściciela.

Silna Legia jest w interesie nas wszystkich, bo jak wykazały badania, klub ten jest najbardziej rozpoznawalną marką w Polsce, a stolica 40-milionowego kraju zasługuje na drużynę europejskiej klasy.

Gdyby o miejscu w tabeli decydowała tylko zasobność portfela, to już w tym sezonie Legia powinna być lepsza od Wisły Kraków i Groclinu Grodzisk. Jan Wejchert, współwłaściciel Grupy ITI, zajmuje bowiem szóste miejsce na liście najbogatszych Polaków, gdy Bogusław Cupiał (Wisła) jest siódmy, a Zbigniew Drzymała (Groclin) dopiero trzydziesty pierwszy. Czy to się potwierdzi także na boisku?

Data: 12.12.03


Robert Zieliński

cfc
12-12-2003, 01:40
Do poniższego obrazka będziemy się musieli przyzwyczajać, mam nadzieję :D
http://www.zw.com.pl/gallery/zw2/10/44/10447.jpg
Mariusz Walter (z lewej) i Jan Wejchert



tego po lewo chyba gdzies widzialem :>

c_zary
12-12-2003, 01:43
To jutro wypatruje w tv jak ET zapowiada transfer Olisadebe 8-

(pzdr dla kumatych) ::/::

Kawa
12-12-2003, 07:40
Polecam stronke www.iti.pl

Mini
12-12-2003, 08:51
23 bańki z czego 16 na długi?! no ładnie. oby się udało.
jeśli problemem jest pokazywanie spotkań w tv to moze by tak TVN puszczał w realu te mecze których nie ma na analu a te które będa live w A+ mogliby puszczać retransmisję tak z godzinę po zakończeniu meczu bo wiele osób nie ma analu i z chęcią by popatrzyła jak gra Legia. szczególnie jak są na meczu i nie widzą co się dzieje na boisku '8
hajsu za to by anal chciał sporo ale mogliby sie dogadac.
poza tym tvn zawsze ciągnęło do nas. większość info o piłce w faktach sportowych są z naszego stadionu. :)

a 7 milionów dla polmotu to i tak mniej niż w zeszłym roku bo wtedy chcieli 2 miliony dolarów.
I hope że sie uda

Raffi
12-12-2003, 14:30
ITI kupuje Legię


Maciej Weber 12-12-2003, ostatnia aktualizacja 12-12-2003 12:29

ITI będzie nowym właścicielem Legii. W czwartek podpisano umowę przedwstępną z Pol-Motem o sprzedaży pakietu większościowego, czyli 80 proc. akcji klubu. Przez dwa miesiące będą przeglądane księgi rachunkowe. Ale decydujący wpływ na decyzję władz koncernu ma to, czy władze miasta podpiszą umowę o wybudowaniu nowego stadionu w stolicy z Warbudem



Wczoraj na 31. piętrze błękitnego wieżowca przy zbiegu Świętokrzyskiej i Emilii Plater prezesi ITI Mariusz Walter i Jan Wejchert oraz szef Pol-Motu Andrzej Zarajczyk podpisali wstępne porozumienie. Teraz przez dwa miesiące ITI będzie sprawdzać stan piłkarskiej spółki. A to oznacza, że w tym czasie w zadłużonym na 15 mln zł klubie nic się nie zmieni. W najbliższym czasie piłkarze nie mają więc co liczyć na wypłatę zaległości, ale teraz mogą mieć przynajmniej nadzieję. - ITI to bardzo mocny partner. - Zdaję sobie sprawę z tego, że z przyjściem nowego właściciela mogą do klubu przyjść nowi ludzie. Ja w każdym razie tego, że pracowałem w Legii, nie będę żałować - mówi prezes Legii Edward Trylnik.

Dlaczego ITI?

Półtora roku temu Walter z Wejchertem na trybunach przy Łazienkowskiej oglądali mecz stacji TVN z reprezentacją artystów. Już wtedy zasugerowali, że niedługo będzie ich można oglądać na Legii w innej roli. Prezes Zarajczyk dementował: - ITI Nigdy nie złożyło nam oficjalnej oferty. Dość dawno w tej sprawie były tylko wstępne kontakty - mówił "Gazecie" w lipcu ubiegłego roku.

ITI postanowiło wysondować rynek. Jakiś rok temu wynajęło kancelarię prawniczą, która przysłała do Pol-Motu ofertę. Nie podała nazwy klienta, podała tylko kwotę. W odpowiedzi usłyszała, że to śmieszna oferta, i wtedy panowie z Pol-Motu usłyszeli, że w biznesie "nie ma śmiesznych propozycji". I ta również taka nie była. Chodziło po prostu o to, ile można najmniej zaproponować.

Dopiero po dłuższym czasie ITI przysłało do Pol-Motu oficjalny list intencyjny. Koncern postanowił kupić klub nie bez powodu czy dla fanaberii jednego z prezesów. - Chodziło o to, o co chodzi wszystkim, którzy kręcą się wokół Legii, czyli o 11 hektarów superatrakcyjnych terenów niedaleko Łazienek, w centrum Warszawy. Na tej ziemi znana ze skuteczności w wygrywaniu przetargów firma Warbud - w porozumieniu z ITI - wybudowałaby nowy stadion i nieruchomości komercyjne (apartamentowce, biurowce, kina?) - dowiedzieliśmy się z dobrze poinformowanego źródła.

Bez grającej na nowoczesnym obiekcie drużyny Legii stadion nie na wiele przyda się miastu, bo koncerty, wystawy, kongresy, a nawet grająca na nowym obiekcie kilka razy w roku reprezentacja nie dadzą nawet połowy dochodów, które można uzyskać z występów trzeciej obecnie drużyny ekstraklasy. ITI i należąca do koncernu stacja TVN (zanim zostanie wybudowany stadion, Canal+ nie będzie już mieć umowy z polską ligą) jest natomiast w stanie wprowadzić nową jakość do polskiego futbolu. Przed meczami będzie pewnie można zobaczyć show, konkursy z nagrodami, względnie piłkarze będą wbiegać na boisko w stylu amerykańskim - pojedynczo przy blasku punktowych reflektorów.

Zmiany, zmiany...?

Z przejęciem Legii przez ITI przesądzone byłoby odejście prezesa Trylnika i otwarta droga do awansu dla Jerzego Engela. Były selekcjoner był lobbystą przy prowadzonych rozmowach. Faworytem na stanowisko trenera byłby Dariusz Wdowczyk, sąsiad Mariusza Waltera w Wilanowie, o którym swego czasu TVN nakręcił film w odcinkach. Poza tym Wdowczyk to bodaj najbardziej medialny trener w Polsce (co w przypadku koncernu medialnego także nie może nie mieć znaczenia).

- Na razie możemy powiedzieć tylko tyle, że podpisaliśmy przedwstępną umowę - mówi rzecznik ITI Paweł Kosmala. Ale według znawców tematu jeszcze nigdy Legia nie była tak bliska zmiany właściciela jak teraz.



Ramka

ITI oświadcza

- Zawarcie umowy sprzedaży akcji Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa SSA jest uzależnione od spełnienia szeregu warunków:

od wyników szczegółowego badania stanu prawnego i finansowego klubu

od zatwierdzenia umowy przez radę dyrektorów Grupy ITI

a także od uregulowania spraw związanych z korzystaniem przez Klub Piłkarski Legia Warszawa SSA z nieruchomości obejmujących stadion oraz terenów otaczających stadion

W okresie od zawarcia umowy przedwstępnej aż do ewentualnego zawarcia umowy sprzedaży akcji Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa SSA za zarządzanie klubem odpowiedzialny będzie wyłącznie zarząd Legii. Nadto należy podkreślić, że Grupa ITI nie będzie w żaden sposób odpowiedzialna za stan finansowy i sytuację organizacyjną w Legii oraz za sposób prowadzenia przez nią działalności w okresie od zawarcia umowy przedwstępnej do zawarcia ewentualnej umowy sprzedaży - czytamy w oficjalnym komunikacie ITI.

Kawa
12-12-2003, 14:35
Tylko po co ten Wdowczyk :hmm: On juz wrócił na "swoje miejsce" z Polonią

kamyk
12-12-2003, 18:46
Wdowczyk to niech się nie podpala na stanowisko trenera Legii, bo ja wole jak na razie Kube A CO DO TYCH RELACI wszytkich to pannowie za 2 miesiace bedziemy wszytko wiedziec i bedziemy mogli spekulowac:)

Nazgul
12-12-2003, 19:05
Trochę czarnowidztwa (1) i sarkazmu (2):
1) ITI uzależnia przejęcie akcji od załatwienia przez Pol-Mot spraw dot. dzierżawy gruntów przy Łazienkowskiej 3. Jeszcze wszystko może się rozbić o urzędasów.

2) Jóźwiak, ty jesteś rzadki jak kupa noworodka, a wiosną byłeś bez kitu najgorszy... Więc nie płacz że Ci nie płacą bo za numery jakie odwalałeś w tym roku to ja bym Ci tak dojebał że jeszcze byłbyś klubowi winny. Jesteś ostatnim kolesiem który ma prawo narzekać.

Gutek
12-12-2003, 19:53
Dzisiaj czytam se SE a tam jest artykuł o tej umowie i koncowka cytuje z pamięci :
Miejmy nadzieje ,że w rundzie wiosennej wystąpi już Legia ITI Warszawa 8- Czyżby jakiś spisek o którym nic nie wiemy :>

Raffi
12-12-2003, 20:06
typowy tekst SE, takich rzeczy akurat nie mozna brac powaznie

Herman
12-12-2003, 21:49
Wiecie...ja bym się z ta nazwą nie zdziwił...

Adiq
12-12-2003, 22:13
Wiecie...ja bym się z ta nazwą nie zdziwił...
A ja bym się zdziwił. ITI jako grupa nie musi się reklamować. Reklamować musi się TVN, Onet, Tenbit czy Multikino.
Na tej samej zasadzie mieliśmy koszulki ze Skodą, a nie Pol-Motem.

c_zary
12-12-2003, 22:27
Czy Misiek & co. nie zakazali juz czasem takich akcji czy tylko o jazdy typu Dospel tu chodzi?

Kawa
12-12-2003, 22:36
Czy Misiek & co. nie zakazali juz czasem takich akcji czy tylko o jazdy typu GKS tu chodzi?
Zakazali zmiany nazwy klubu na nazwe sponsora, ale jaki drugiczłon nazwa sonsora moze być.

c_zary
12-12-2003, 22:43
Czy Misiek & co. nie zakazali juz czasem takich akcji czy tylko o jazdy typu GKS tu chodzi?
Zakazali zmiany nazwy klubu na nazwe sponsora, ale jaki drugiczłon nazwa sonsora moze być.
Tak wlasnie podejrzewalem :/

Raffi
12-12-2003, 23:47
W dzisiejszym wywiadzie dla PS Trylnik mówi, że te 8 tygodni to termin maksymalny, jeżeli "sprawdzą" klub szybciej (i jeżeli zaistnieją jakieś nowe okolicznosci w kwestii stadionu, jak sięmożna domyślać), to mogą podjąć decyzję nawet dużo szybciej

Raffi
13-12-2003, 09:01
Na razie nic się nie zmieni

Z Jerzym Engelem,dyrektorem sportowym Legii,rozmawia Maciej Rowiński



Czy coś zmieni się w Legii w związku z podpisaniem umowy przedwstępnej z ITI?

Praca ludzi w klubie jest taka sama jak przed 11 grudnia. Intensywnie pracujemy, aby zabezpieczyć potrzeby finansowe klubu. Umowa niczego nie zmienia. Przecież akcje nie zostały jeszcze kupione, transakcja może nie dojść do skutku. Do zakończenia całego procesu uzdrowienia Legii jest daleka droga.

Czy wejście nowego właściciela przyspieszy budowę nowego stadionu?

Nie wiem, bo ja tylko temu kibicuję. Działacze z Ratusza nie mają jednak wyjścia. Legia jest wizytówką Warszawy, najbardziej rozpoznawalną marką z polskich klubów nie tylko w kraju, ale i Europie. Im wcześniej miejscy radni to zrozumieją, tym szybciej rozpocznie się budowa stadionu. Fantastyczni kibice, tworzący fenomenalny spektakl, zasłużyli na większy, nowocześniejszy obiekt. Stadion stał się już sportowym salonem stolicy. Na mecze przychodzi śmietanka życia kulturalnego, społecznego i sportowego Warszawy.

Kiedy piłkarze otrzymają zaległe wypłaty?

Pracujemy nad tym. Na razie sytuacja się nie zmieniła.

Co z transferami?

Odpowiadam za zabezpieczenie kadrowe i cały czas nad tym pracuję.

Bierze Pan pod uwagę ewentualne fundusze z ITI?

Finanse nie leżą w mojej gestii. Na razie prowadzę rozmowy z zawodnikami, którzy mogliby wzmocnić nasz zespół i na których nas stać.

Czyli nie należy spodziewać się spektakularnych transferów. Pieniądze mogą pojawić się za osiem tygodni, a do tego czasu, co lepszych piłkarzy już rozkupi Wisła czy Groclin.

Nie mogę liczyć na te pieniądze, bo one mogą być, a może ich nie być. Mam zamiar uzupełnić skład na tyle, żeby Legia z pewnością zajęła miejsce w trójce i wywalczyła Puchar Polski. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Już rok został zmarnowany. Wiem, gdzie są słabsze punkty Legii i tu zostaną poczynione wzmocnienia.

Nie wydaje się Pan zadowolony z podpisania umowy przedwstępnej. Boi się Pan o swoją posadę?

Przeciwnie, jestem zadowolony, że poważny akcjonariusz zdecydował się zainwestować w Legię. Ale przypominam, cały czas gdybamy. Będą pieniądze, zbudujemy zespół na miarę Ligi Mistrzów. Gdy ich nie będzie, to się nie rozpłaczemy, ale nadal będziemy grać dla naszych kibiców.

Sharn
13-12-2003, 09:11
No comments - red. Zieliński niech pisze o czymś innym... O - pogoda, wdzięczny temat.. 8)

Skylab
13-12-2003, 09:54
Szczere gratulacje od wislaka za pozyskanie sponsora. Nic tak nie cieszy jak wzmacnjiajace sie kluby. Tylka ta droga mozemy podniesc poziom polskiej pilki. Poza tym wzmocniona Legia, to dodatkowy bodziec dla naszych menago ;)

Na sam koniec maly kamyszek do Waszego ogródka, dzisiaj przeczytalem slowa JE, ktory twierdzi, ze zbuduje zespol na miare ligi mistrzów. Ostatnio twierdzil, ze jedziemy do Korei po zloty medal. Efekt znamy :-)

Raffi
13-12-2003, 10:15
......ale pod warunkiem, że bedą pieniądze, tak powiedział :)

No i nie powiedział kiedy :)

Raffi
13-12-2003, 16:20
Inwestycja w stadion


NAJPÓŹNIEJ za dwa miesiące właścicielem większościowego pakietu akcji SSA Legia stanie się potężny holding medialny ITI. Stanie się, jeżeli zostaną spełnione pewne warunki, między innymi zgodność raportów finansowych przedstawionych przez spółkę ze stanem faktycznym. Grupie ITI chodzi jednak nie tylko o piłkarski zespół, ale głównie o grunty, na których stoi stadion. To właśnie tereny przy ulicy Łazienkowskiej stanowiły główny bodziec do odkupienia akcji od Pol-Motu.

Legia na dziko

Dlaczego? To proste - ITI liczy na zyski (podobnie jak Tele-Fonika, która jest właścicielem Wisły Kraków i w ubiegłym roku SSA Wisła po raz pierwszy wygenerowała zysk), a to będzie ułatwione, jeśli przy Łazienkowskiej powstanie nowoczesny obiekt, na którym będzie można organizować nie tylko mecze ligowe, ale również spotkania reprezentacji Polski i inne imprezy. Legia nie ma uregulowanych spraw własności gruntów i gospodaruje na Łazienkowskiej na dziko.

Mówiło się o dzierżawie lub użyczeniu gruntów przez miasto, ale w obecnej sytuacji nie będzie to raczej możliwe. Podobno ITI postawiła jako warunek uregulowanie tych spraw, w przeciwnym razie wycofa się z przejęcia akcji Pol-Motu. - ITI nie może stawiać takich warunków, ponieważ uregulowanie spraw gruntu musi być rozstrzygnięte w drodze przetargu - mówi jeden z miejskich urzędników.
Chętnych jest wielu

Ustaleniem warunków przetargu, rozpisaniem go, a także wyłonieniem zwycięzcy zajmuje się miejska spółka Budowa Stadionu i Zarząd Stadionu, z prezesem Leo Turno. Chętnych na budowę obiektu jest ponad dziesięciu, a jedną z firm jest Warbud, powiązany z ITI. - Jeśli będzie miało zapaść rozstrzygnięcie pomiędzy dwoma firmami, z których jedna będzie powiązana z właścicielem, to zwycięstwo zostanie przyznane raczej jej - mówi urzędnik znający procedury przetargowe.

Zwycięska firma dostanie grunty w dzierżawę na trzydzieści (najczęstszy przypadek) lub czterdzieści lat. W ciągu tego czasu inwestycja w stadion musi się nie tylko zwrócić, ale także przynieść zyski. Jeśli obiekt będzie budowany przez firmę właściciela klubu, to wiadomo, że dołoży on wszelkich starań, aby zrobiony został idealnie. Później będzie musiał pomyśleć, jak zapełnić trybuny widzami. Wybudowanie stadionu to pierwsza część inwestycji, później trzeba nim odpowiednio gospodarować. Kapitał mógłby się zwrócić po 10-12 latach, oczywiście jeżeli Legia będzie grała na wysokim poziomie, zdobędzie mistrzostwo kraju, a także awansuje do Ligi Mistrzów. Przykładowy podział zysków mógłby wyglądać następująco:

- 51 procent: operator, który gospodaruje stadionem

- 29 procent: klub

- 15 procent: PZPN (ponieważ ma być to Stadion Narodowy)

- 5 procent: miasto (sprawuje nadzór nad obiektem)

Przetarg na budowę stadionu ma być ogłoszony w styczniu, a rozstrzygnięty w kwietniu. W ciągu dwóch miesięcy - do kiedy ma zostać podpisana umowa z Pol-Motem - ITI na pewno nie doczeka się rozwiązania problemu gruntów. Warto w tym miejscu przypomnieć, że z powodu kłopotów z gruntami, holding ITI wycofał się już z inwestowania w łódzki Widzew i Stomil Olsztyn.

DANIEL OLKOWICZ
[/b]

BBB
13-12-2003, 22:20
Z komentarzy wynika ze wszyscy podchodza do sprawy przejecia Legii przez ITI,racjonalnie,nikt sie nie gotuje :) I bardzo dobrze.Zreszta to i tak jeszcze umowa przedwstepna,choc Trylnik sugeruje inaczej -czyzby juz jakies niescislosci sie pojawily pomiedzy oboma stronami.ITI nie chce kupowac kota w worku i bardzo dobrze,ten "due deligence" czy jakos tak bez wzgledu na to czy wejda czy nie do Legii,bedzie pomocny, okaze sie czy jakis ukrytych dlugow nie odkryl.
Dziwi mnie tylko ze w tym komunikacie ITI ze "wszystko zalezy od czynnikow od nich niezaleznych"troche dziwne sformuowanie,wydaje mi sie ze jednak cos od nich bedzie zalezec.Choc rozumiem ,ze przy takiej kasie to taka asekuracja jest wymagana.

dyha
14-12-2003, 08:57
troche mi nie bardzo sie usmiecha by zamiast Kubickiego , po wejscu ITI posade trenera objol Wdowczyk :/
jak to napisala GW.

szczepan
14-12-2003, 09:32
a ja powtarzam narazie to dopiero umowa PRZEDwstepna wiec narazie szans wedlug mnie jest tak z 10% :/


ale trzymam kciuki

Adiq
14-12-2003, 09:55
Entuzjazm i euforia zapanowały na Łazienkowskiej, jakby sam król Krezus postanowił zainwestować w warszawski klub.

Kibice już widzą ukochaną Legię w Lidze Mistrzów, gromiącą Real Madryt i Manchester United.
Debili z nas robią... 8o

MrÓwA_1906
14-12-2003, 10:13
ITI biedny nie jest choc przychody 4 razy mniejsze niz Telefonika 8)

Mysle ze nie robia (ITI-przyp.red) tego bezinteresownie pewnie im o jakies tereny chodzi albo cos, mimo wszystko nie sadze ze by wasz klub byl sam w sobie az tak atrakcyjnymi kaskiem pod wzgledem marketnigu wiec musza sie wiazac z tym jakies inne profity (pewnie nieruchomosci) !

A jak was przejma to juz rozwazam czy ogladac TVN i chodzi do Multikina :rotfl: :> ;)

Adiq
14-12-2003, 10:20
Ale chyba przygarniesz Kropka? :/


:rotfl:


;)

MrÓwA_1906
14-12-2003, 10:57
Ale chyba przygarniesz Kropka? :/


:rotfl:


;)

no wiesz, moja natypatia do was jest ponad to :rotfl:
Na pochybel Kropką :>
Jeszcze onet.pl :/
Ale kable sa wszedzie....
Ale dobrze by bylo zebyscie mieli sponsora :)

Meritum
14-12-2003, 15:41
Bardzo możliwe, że ITI będzie próbować ponownie wejść na giełdę, szum medialny o potędze finansowej tego koncernu na pewno im nie zaszkodzi. Tylko czy będą chcieli zainwestować w Legię? W tej chwili nikt tego nie wie. Prawdopodobnie wraz z głównymi udziałowcami ITI. Wszystko zależy od tego, co pozostawili i w czym nadal trwają obecne władze klubu. Z tego, co się wszyscy orientujemy nie jest to na pewno nic wspaniałego. Ewentualnie trzeba mieć nadzieję, że nie jest to obraz podobny do tego z koncernu Enrona.

pozdrawiam.

dyha
14-12-2003, 16:15
http://www.iti.pl/pdf/2003_12_11_Press_release_prelim_Legia.pdf

Radio
14-12-2003, 18:55
Dyha popraw podpis. Ni dzieląnas kOlometry. A Co do ITI to pożyjemy zobaczymy. Myslę że wybrali jak najlepiej (no chyba że będą mieli nadal sentymenty krakowskie). Bo Legia to mimo wszystko najsłynniejszy klub polski (mimo wszystko co by powiedział Mrówka, Nova czy Kiju). A to cholernie mocna karta przetargowa w walce o prawa telewizyjne do ligii (w walce z Canal+). Pożyjemy zobaczymy.............

MrÓwA_1906
14-12-2003, 21:25
Dyha popraw podpis. Ni dzieląnas kOlometry. A Co do ITI to pożyjemy zobaczymy. Myslę że wybrali jak najlepiej (no chyba że będą mieli nadal sentymenty krakowskie). Bo Legia to mimo wszystko najsłynniejszy klub polski (mimo wszystko co by powiedział Mrówka, Nova czy Kiju). A to cholernie mocna karta przetargowa w walce o prawa telewizyjne do ligii (w walce z Canal+). Pożyjemy zobaczymy............

Właśnie sie zastanawiałem nad tym Canal plus vs. ITI (czytaj.TVN) :)
Hmm...cos podobnego mamy w Era Basket z Idea Śląsk Wroclaw...
Ale popatrz tez na to Radio ze byc moze jestescie najpopoluarniejszym klubem z ta slynnosic anie bylbym tak hej do przodu :) ale pamietaj ze macie rownie tyle sympatykow co tych co waszego klubu nie lubia...

Radio
14-12-2003, 21:49
Mrówa zgoda włąsnbie o to chodzi. Legia jest najpopularniejsza (tak na dzień dzisiejszy to wygląda) i ma swoich przciwników. Bo czym by był sport bez przeciwnika? Niczym, grą w teatrze. A tak wiadomo ze kazdy chce z Legią wygrać. Co za tym idzie każdy mecz dla przciwników Legii to najważniejszy (lub jedne z najważniejszych) meczy. Więc oglądana jest jednego tygodnia w Krakowie i okolicach, następnego na Śląsku, a jeszcze za tydzień w Wielkopolsce. Wielu się interesuje wynikami Legii w sensie negatywnym tzn zawsze kibicują przeciwnikom (patrz Górny Śląsk), ale zawsze się interesują Legią. I to na tym można zbić kasę. Oczywiście wartość wzrosłaby gdyby mecze (czy wszystkie?) były prezentowane w otwartej TV patrz TVN. A to by nakęciło kasę chyba całej lidze. Myślę że do gry by weszli inni: Kulczyk, Comarch( ten to już jest), Prokom (ten podobnie jak Comarch) no i Solorz z Polsatem.

kamyk
15-12-2003, 09:49
Legia, wielkie wyzwanie
2003-12-15 10:16
Mariusz Walter


Panie prezesie, co panami – prezesami ITI – kieruje, że chcą panowi pozyskać Legię za spore pieniądze?

Proszę mi wierzyć, że Legia Warszawa nie może być dla nas „beczką bez dna”. Musimy rozważyć, gdzie w tej inwestycji możemy pozyskać źródła finansowania, które pozwolą nam myśleć o tym przedsięwzięciu z uszanowaniem prawideł biznesowych i wartości społecznych. Na razie czeka nas pierwszy ruch, to jest zbadanie sytuacji prawnej, finansowej i organizacyjnej Legii. Ewentualnie finalny zakup i pokrycie wielkich zobowiązań klubu. Proszę też pamiętać, że oprócz kilku milionów dolarów, które na początek będzie kosztowała nas inwestycja, dochodzą do tego comiesięczne wysokie koszty prowadzenia klubu. A gdzie jeszcze pieniądze na ewentualne wzmocnienia?

Czy ITI jest bardziej zainteresowana gruntami przy Łazienkowskiej, czy Legią?

Problem stadionu jest absolutnie priorytetowy. Broń Boże, nie chcemy otrzymać go w nagrodę za ratowanie Legii, lecz władze miasta powinny uwzględnić nas w tworzonej strukturze pod hasłem Stadionu Narodowego. Sam obiekt i teren wokół niego powinien przynosić dochód również Legii. To klub powinien zarządzać w naszym przekonaniu, skomplikowaną i nowoczesną strukturą takiego stadionu.

Proszę więc przystąpić do przetargu

Dziś miasto właśnie tak stawia sprawę. Ale tak być nie powinno. Inni przecież staną do przetargu, nie obciążeni najpierw kosztami ratowania Legii z tej trudnej sytuacji, a poźniej nie będą ponosić comiesięcznych, bardzo wysokich kosztów prowadzenia działalności. Silna Legia – grająca na Stadionie Narodowym, którego będzie współwłaścicielem – to powinien być priorytet dla władz Warszawy i dla całej naprawdę szerokiej społeczności Legii. I nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce.

Kibice mogą tego nie wiedzieć – słyszeliśmy, żejest Pan wielkim fanem futbolu.

Piłka nożna od – wstyd przyznać – pół wieku, to ważna część mojego pozazawodowego życia. Dla moich partnerów, Jana Wejcherta i Bruno Valsangiacomo, zaczyna być również pasją sportową, ale jest już na pewno bardzo interesującym obiektem zainteresowań biznesowych. Na tyle znamy potrzeby polskiego sportu, a zwłaszcza piłki, iż wiemy, że w tym przypadku potrzebny jest inwestor, który zrozumie i zabezpieczy potrzeby klubu w sposób profesjonalny i skuteczny. Wierzymy, że potrafimy to zrobić. Poza wszystkim to wielkie wyzwanie. Kto śledzi od blisko dwudziestu lat działania ITI, mamy nadzieję będzie wierzył, że to nam się uda.

Po co panom tak naprawdę warszawski klub?

Powtarzam – wierzymy, że satysfakcja dla milionów sympatyków piłki nożnej, wśród których Legia jest jednym z najpopularniejszych klubów, jest możliwa. Jeśli uda się w stolicy blisko 40-milionowego państwa zbudować nowoczesny Stadion Narodowy, którym gospodarzyć będzie właśnie Legia, możemy i my, potencjalni nowi właściciele, i klub, i zawodnicy, a przede wszystkim kibice, przeżyć nie tylko wspaniałą sportową przygodę, ale kiedyś zbudować polską wersję Manchesteru United. Że to nie są mrzonki, świadczyć mogą o tym pierwsze przykłady Groclinu Drzymały, czy Wisły Kraków.

Jak szybko – przy udziale ITI – można wybudować Stadion Narodowy?

Naszym zdaniem w dwa lata. Proszę jednak zwrócić uwagę na problemy, które się z tym wiążą. Chcemy wybudować nowoczesny obiekt, w znaczącej części zadaszony, z kilkoma tysiącami miejsc parkingowych, z boiskami treningowymi i wszystkimi wymaganiami nowoczesnego sportu. Nowoczesny, a nie przebudowywany w oparciu o starą konstrukcję. Ale gdzie wówczas grać ma Legia, gdzie ma trenować, gdzie prowadzić swoją działalność? Ktoś powie na obiekcie Polonii. Owszem, ale najpierw Polonia musi się zgodzić, poźniej należałoby swoim kosztem unowocześnić ten nieporównywalnie mniejszy obiekt, ponieść wiele – trudnych dziś do ogarnięcia – kosztów i wszystko to znowu spocznie na barkach Legii. Szefowie miasta powinni więc i to wziąć pod uwagę, lecz głównie pomyśleć o spójności interesów ukochanego klubu Warszawy, budowy i późniejszego zarządzania Stadionu Narodowego oraz tych, którzy chcą podjąć ryzyko budowania nowej i wielkiej Legii.

Widzę, że kupienie Legii, to kupienie problemów!

Naprawdę wszystko dokładnie analizujemy. Zdecydujemy się na tę inwestycję wyłącznie wtedy, jeżeli wszechstronne badanie sytuacji klubu wypadnie pozytywnie oraz będziemy mieli wyraźnego sprzymierzeńca we władzach miasta, w PZPN i wszystkich, którzy mają znaczące zdanie w polskim sporcie. No i oczywiście, jeśli rada nadzorcza ITI uzna sens biznesowy tej inwestycji.

Reprezentuje Pan firmę, która posiada telewizję TVN, ale dochody z tytułu transmisji telewizyjnych w ostatnich latach kurczą się, a nie powiększają.

Owszem i wedle mojej wiedzy ten proces będzie postępował. Ale są przecież nowe możliwości, którymi właśnie ITI, właściciel TVN i kilku kanałów tematycznych dysponuje. Myśląc o Legii i Stadionie Narodowym, zerkamy na kanały tematyczne w Anglii, we Włoszech, w Hiszpanii, czy nawet ostatnio w Argentynie. Tam przecież – a najbardziej znaczącym przykładem jest Manchester United – kluby mają swoje kanały telewizyjne. Czy Legia, Groclin, Wisła, a może nawet i Górnik Zabrze czy Lech Poznań, kluby, które dają dowody profesjonalizowania swojej działalności, nie wypełniłyby ciekawym materiałem takiego kanału dla kibiców? Może to nazbyt odważne myślenie, ale jeśli zyskamy poparcie nie tylko wśród kibiców, zawodników i działaczy, PZPN, a głównie włodarzy miasta, to naprawdę można to zrealizować.

MaxyM_
15-12-2003, 10:29
Wygląda na to, że facet widzi się już w roli prezesa. Wszystko pięknie ale zaraz, zaraz... Czegoś chyba nie rozumie. Legia ma grać na Konwiktorskiej!? Do tego ma im za własne środki unowocześnić stadion!? To chyba żart bądź tekst pod publiczkę dla władz miasta, bo jakoś nie potrafię tego sobie nawet wyobrazić.
Zrobić polski Manchester United? Jak Wisła czy Groclin!? Panie Mariuszu bez takich gaf proszę.
Natomiast kanał telewizyjny o Legii bardzo chętnie bym zobaczył.

Raffi
15-12-2003, 10:33
Spoko. Zainstalujemy im na kamiennej krzesełka tworzące napis "LEGIA" :rotfl:
Podejrzewam, że już tańsza byłaby modernaizacja obiektów Hutnika Warszawianki czy Gwardii :]

Kawa
15-12-2003, 10:42
Spoko. Zainstalujemy im na kamiennej krzesełka tworzące napis "Legia" :rotfl:
Podejrzewam, że już tańsza byłaby modernaizacja obiektów Hutnika Warszawianki czy Gwardii :]
To juz lepiej przenieśc mecze Legii do Sosnowca :]

Beny
15-12-2003, 10:47
A mnie właśnie niepokoi te całe pieprzenie o stadionie.
Ma być przetarg, tak?
To jakie szanse ma w nim ITI?
Jeśli liczą, że jako ewentualni nowi właściciele Legii, będą mieli jakieś dodatkowe korzyści przy procedurze przetargowej, to się mogą grubo pomylić. I mam tu na myśli legalny przetarg, a nie coś czego parę razy we władzach Warszawy mieliśmy przykład - gruba łapówka i wszystko można przepchnąć.

Liczą na to, że przejmą Legię, wyciągnął ją z długów, zainwestują i wzamian za to miasto poda im na tacy nowy stadion gotowy do budowy. Myślę, że wątpię i czarno to widzę.
Ale zważyszy na to, że jestem fatalistą ("Jak coś może się nie udać, to na pewno się nie uda"), radzę poczekać z ochami i achami na rzecz ITI i budowy stadionu. A jak przyjdzie ku temu pora sam za to wypiję.


PS. A co do grania na Konkwiktorskiej to będziemy u nich grać, jak oni u nas - maks jeden mecz, bo później mogą mieć problemy z identyfikacją siedziby własnego klubu - za Kazika. :/ Już raz im stadion podpalaliśmy. ;)
A tak na poważnie - nikt z Polonii nas nie przyjmie na stadionie. Ja sobie tego nie wyobrażam.

MaxyM_
15-12-2003, 10:49
Spoko. Zainstalujemy im na kamiennej krzesełka tworzące napis "Legia" :rotfl:
Podejrzewam, że już tańsza byłaby modernaizacja obiektów Hutnika Warszawianki czy Gwardii :]
To juz lepiej przenieśc mecze Legii do Sosnowca :]

Regulamin: 50km od własnego stadionu.

Kawa
15-12-2003, 11:46
Spoko. Zainstalujemy im na kamiennej krzesełka tworzące napis "Legia" :rotfl:
Podejrzewam, że już tańsza byłaby modernaizacja obiektów Hutnika Warszawianki czy Gwardii :]
To juz lepiej przenieśc mecze Legii do Sosnowca :]

Regulamin: 50km od własnego stadionu.
No to NDM 8)

szczepan
15-12-2003, 12:36
Dyha popraw podpis. Ni dzieląnas kOlometry. A Co do ITI to pożyjemy zobaczymy. Myslę że wybrali jak najlepiej (no chyba że będą mieli nadal sentymenty krakowskie). Bo Legia to mimo wszystko najsłynniejszy klub polski (mimo wszystko co by powiedział Mrówka, Nova czy Kiju).[b] A to cholernie mocna karta przetargowa w walce o prawa telewizyjne do ligii (w walce z Canal+). Pożyjemy zobaczymy.............[b/]


wiecie co prawda jest taka ze:

a)mamy koniec 2004 roku a nowe prawa bedzie mozna kupic dopiero w 2005.

b)Legia nie jest zadna karta przetargowa bo tam decyduje kasa...

c)zdecydowanie wole zeby to C+ nadal mial Lige to jezeli weznie sie za to TVN to bedzie kicha...

Kawa
15-12-2003, 13:01
a)mamy koniec 2004 roku a nowe prawa bedzie mozna kupic dopiero w 2005.

c)zdecydowanie wole zeby to C+ nadal mial Lige to jezeli weznie sie za to TVN to bedzie kicha...
a) Mamy koniec 2003
c) Jak TVN zacznie pokazywać mecze Legii to mozemy zapomniec o kompletach na trybunach.

Raffi
15-12-2003, 14:52
Paweł Zarzeczny: Walter


Paweł Zarzeczny 15-12-2003, ostatnia aktualizacja 15-12-2003 11:49

Było zupełnie tak jak w powieściach Chandlera. Siedziałem sam w biurze, gdy natarczywie zadzwonił telefon. Odebrałem i usłyszałem trzy bardzo wyraźne słowa: "Mówi Mariusz Walter".



Natychmiast przemknęło mi przez głowę kilka myśli. Walter. Założyciel i współwłaściciel ITI i TVN. Wielka postać mediów i biznesu. Dzień wcześniej czytałem w gazecie, że zamierza kupić Legię. Zamieniłem się w słuch...

"Panie Pawle. Dzwonię, żeby poznał pan stan faktyczny, bo różne rzeczy się pisze... A więc z naszej umowy z Legią wynika tyle tylko, że daliśmy sobie osiem tygodni na zbadanie jej stanu posiadania, nie inwestując ani dnia wcześniej nawet złotówki. W każdej chwili mamy prawo się wycofać. Będziemy zresztą do tego zmuszeni, jeżeli ostateczna propozycja biznesowa nie będzie racjonalna i do zaakceptowania przez naszą radę nadzorczą. A całe przedsięwzięcie ma sens tylko wtedy, jeżeli zostaniemy dopuszczeni przez miasto do części komercyjnej przy budowie stadionu i zagospodarowaniu terenów wokół Legii. Nie będzie na pewno tak, że wrzucamy miliony w Legię, bo tu możemy stracić, a gdzie indziej zarobić. Nie, musimy mieć wyraźną perspektywę przychodów, i to nie takich, że kiedyś zarobimy na biletach czy premiach z europejskich pucharów - to nieprzewidywalne i w takim układzie w ten biznes na pewno nie wejdziemy. Wejdziemy, panie Pawle, tylko w takim wypadku, gdy dopuszczą nas do tego, co jest miodem. A miodu nie ma w nogach piłkarzy, miód jest w hektarach wokół Legii! Hm, więcej grzechów nie pamiętam..." - rzekł Walter i rozmowa się zakończyła.

Najpierw sobie pomyślałem, że bardziej by mnie pan prezes uradował, zapraszając do kolejnej wersji "Kawalera do wzięcia" (jeden gość i 25 ślicznotek), gdzie mógłbym wcielić w życie stare hasło Arta Buchwalda: "Uszczęśliwię tyle kobiet, ile Bóg pozwoli". Ale zaraz spoważniałem. Bo oto Walter wygłosił bardzo ważny i bezpośredni komunikat - chcemy tego i tego, bo inaczej nic z tego. A ledwie kilka dni wcześniej usłyszałem podobne słowa od innego prezesa, pana Drzymały z Groclinu, który powiedział: "Jeżeli nie stworzy się nam warunków do pracy, interesy przeniesiemy do takiego państwa, gdzie takie warunki będą...".

Może to tylko sport, wycinek, rzecz w sumie błaha, ale widać wyraźną zmianę - wielki biznes mówi do polityków coraz bardziej bezpośrednim tonem. I sugeruje, że polityka dla polityki, czyli sztuka zdobycia i utrzymania władzy, to już za mało. Dziś polityka ma być nie tylko walką o mandaty i miejsca w sondażach, lecz wyborem optymalnych rozwiązań ekonomicznych i społecznych - inaczej znów wróci do Polski pytanie sprzed lat 20, czyli kto ostatni zgasi światło. Czy miasto stołeczne zechce zrobić biznes z Legią i ITI, tego nie wiem. Ale czuję, że wyraźnie mija czas interesów opłacalnych tylko dla polityków.

No, a gdyby prezes Walter miał ochotę zadzwonić kiedyś raz jeszcze, to ja się przypominam z tym kawalerem do wzięcia... Bo z Buchwalda zapamiętałem i inny żarcik (a panie z góry przepraszam, bo to nie polski seksizm, tylko amerykański): "Dlaczego ma mnie mieć tylko jedna kobieta, skoro jest wiele innych, które również na to zasługują?".

Oto jest pytanie!

Beny
15-12-2003, 15:03
No to według Zarzecznego mamy jasność!

Legia to mało istotny pryszcz na wielkiej dupie terenów pod jakieś hotelowo-biurowo-restauracyjne badziewie, mające przynosić zyski Walterowi!

Napewno chcemy takiego inwestora? 8)

Kawa
15-12-2003, 15:05
No to według Zarzecznego mamy jasność!

Legia to mało istotny pryszcz na wielkiej dupie terenów pod jakieś hotelowo-biurowo-restauracyjne badziewie, mające przynosić zyski Walterowi!

Napewno chcemy takiego inwestora? 8)
Watpie zeby inny przyszedł. Czasy filantropi skonczyły sie.

Beny
15-12-2003, 15:08
No to według Zarzecznego mamy jasność!

Legia to mało istotny pryszcz na wielkiej dupie terenów pod jakieś hotelowo-biurowo-restauracyjne badziewie, mające przynosić zyski Walterowi!

Napewno chcemy takiego inwestora? 8)
Watpie zeby inny przyszedł. Czasy filantropi skonczyły sie.

Masz rację, tylko aby na końcu się nie okazało, że Legia nie przynosi zysków (a to prawdopodobne) w przeciwieństwie np. do knajpy, kina, salony masażu itp. miejsc w centrach handlowych. I z terenów nas wysiudają, zważywszy na fakt, że stadione jest/będzie własnością miasta, a jego operatora można zmienić. W końcu każdą umowę można wypowiedzieć.

Kawa
15-12-2003, 15:20
Wyobrażasz sobie sytuacje, że wylatujemy ze swojego stadionu 8- Przeciezto skonczyłoby sie przynajmniej tak jak ostatnia demonstracja górników.

Beny
15-12-2003, 15:26
Wyobrażasz sobie sytuacje, że wylatujemy ze swojego stadionu 8- Przeciezto skonczyłoby sie przynajmniej tak jak ostatnia demonstracja górników.

A jakie to będzie miało znaczenie?
Stadion nie będzie "nasz".

Ale jak przyjdzie co do czego to idę w pierwszym szeregu.
Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród!

Raffi
15-12-2003, 15:33
Dla nas byłoby lepiej, żeby nikt nie miał tu wyłączności na te tereny.

kamyk
15-12-2003, 15:55
jesli jest to prawda co napisał Zarzeczny to juz wiemy o co chodzi dokłądnie i wiadomo ze jak miasto nie przydzieli terenów ITI to po sponsorze ! więc mozemy juz mowic ze chyba wszytko zostanie po staremu...... :/

Kawa
15-12-2003, 17:29
Dla nas byłoby lepiej, żeby nikt nie miał tu wyłączności na te tereny.
Najlepiej toby było gdyby Legia odkupiła te cholerne tereny od miasta i przekazała je Swoarzyszeniu :P

Nazgul
15-12-2003, 18:01
Cała sprawa jest do załatwienia i po naszej i po ITI myśli, jest tylko jeden problem: Czy po numerze z Rywinem i Jaskiernią (jednoręcy bandyci) Walter z Wejchertem odważą się podsunąć wziątkę Kaczorowi. Jak tak - spokojna głowa i po bólu. A jak nie, to wątpię czy stołeczni radni pałaja taką miłością do Legii aby oddać / sprzedać ten grunt ITI bez widoku na własny urobek.
I tyle w temacie.

szczepan
15-12-2003, 19:02
Cała sprawa jest do załatwienia i po naszej i po ITI myśli, jest tylko jeden problem: Czy po numerze z Rywinem i Jaskiernią (jednoręcy bandyci) Walter z Wejchertem odważą się podsunąć wziątkę Kaczorowi. Jak tak - spokojna głowa i po bólu. A jak nie, to wątpię czy stołeczni radni pałaja taką miłością do Legii aby oddać / sprzedać ten grunt ITI bez widoku na własny urobek.
I tyle w temacie.


jest inna mozliwosc... niedlugo wybory... tvn ma ogladalnosc... wiec... :look:

Nazgul
15-12-2003, 19:07
Cała sprawa jest do załatwienia i po naszej i po ITI myśli, jest tylko jeden problem: Czy po numerze z Rywinem i Jaskiernią (jednoręcy bandyci) Walter z Wejchertem odważą się podsunąć wziątkę Kaczorowi. Jak tak - spokojna głowa i po bólu. A jak nie, to wątpię czy stołeczni radni pałaja taką miłością do Legii aby oddać / sprzedać ten grunt ITI bez widoku na własny urobek.
I tyle w temacie.


jest inna mozliwosc... niedlugo wybory... tvn ma ogladalnosc... wiec... :look:

Tak, tylko JAKĄ oglądalność? I po audycji "Uwaga" czy też "Pod Napięciem" nt. piłki nożnej w Polsce ilu się upomni o stadion czy silny klub w Warszawie? Ja osobiście spotykam mnóstwo ludzi dla których "Legia" jest synonimem dla "zadyma", "chuligan", "demolka" etc. I podejrzewam, że jeszcze długo nie zmieni tego tysiąc opraw... :(

szczepan
15-12-2003, 19:14
ogladalnosc taka ze w wyborach pomoze :look:

Nazgul
15-12-2003, 19:17
ogladalnosc taka ze w wyborach pomoze :look:

Musieliby zmienić melodię :) Całkiem być może :)

MaxyM_
15-12-2003, 19:51
Na peno nie pozwolą sobie na zniszczenie Legii - myślcie trochę... Przecież muszą dbać o dobry wizerunek firmy, a jak on będzie wyglądał jak wszyscy zaczną ich z konkurencji krytykować.

Będą dbać, by o nich obrze się pisało...

A dobra organizacja i chęć zarobku to nic złego... Tak funkcjonuje każda dobra firma... Wszystko jest poukładane.

Zobaczcie Drzymałę... On też Groclin traktuje jako nośnik reklamy... Jak gra Groclin, kogo ma w szeregach i kogo będzie miał... W dodatku po pół roku jest zarobiony na 8 - 9 000 000 z czego wszystko pójdzie na modernizację stadionu i podgrzewaną płytę.

Raffi
16-12-2003, 07:22
Z dzisiejszego Życia Warszawy:


Pan Walter stawia nas w dziwnej sytuacji

Z Lechem Kaczyńskim, prezydentem Warszawy, rozmawia Stefan Tuszyński

Czy zna Pan wypowiedzi Mariusza Waltera na temat przejęcia Legii przez Grupę ITI?

Znam i jestem zaskoczony, że firma chce, aby teren, który jest przeznaczony do celów rekreacyjno-sportowych, został uwłaszczony do celów komercyjnych. Nie jesteśmy w stanie w obecnej sytuacji zagwarantować Legii żadnych przywilejów. To w poważnym stopniu naruszyłoby ustawę o przetargach publicznych.

Właściciel klubu ma jednak mniejsze szanse wygrania przetargu, ponieważ ponosi koszty ratowania Legii z trudnej sytuacji i jej utrzymania...

Mnie ITI bardzo by się podobał jako inwestor stadionu narodowego. To polska firma, a stadion jest właśnie dla polskiej reprezentacji i najbardziej znanego w Polsce klubu. Chciałbym, żeby w taki stadion zainwestowane były polskie pieniądze.

Jednak wypowiedzi Mariusza Waltera są dla miasta niemal szantażem. Jeśli dacie nam część komercyjną na stadionie, to my zainwestujemy w Legię. Czy Pan może odnieść się do takich słów?

Takie wypowiedzi są mało sympatyczne. Nie mogę powiedzieć o szantażu, bo nie ja ustalam zasady przetargu, ale ustawa. Tymczasem pan Walter, prezes ważnej dla Polaków telewizji TVN, stawia nas w dziwnej sytuacji, w której nie możemy nic zrobić. Przecież jako właściciel nie możemy dla ITI przekazać darowizny w postaci ziemi wokół stadionu Legii wartej kilkadziesiąt milionów złotych.

Ale może warto dać w przetargu przywileje właścicielowi Legii?

Przetarg na przebudowę stadionu ma być, według mnie, przeprowadzony po to, aby Legia, najważniejszy klub w Polsce, miała godny siebie obiekt. Uważam, że właściciel Legii musi mieć zagwarantowaną grę za darmo na tym stadionie. Ale nie możemy Legii zapewnić części komercyjnej stadionu. To, kto na niej będzie zarabiał, rozstrzygnie przetarg.


Ich Teren Interesuje

Właściciele ITI nie chcą drużyny, tylko teren przy Łazienkowskiej

Wejdziemy, gdy dopuszczą nas do miodu. A miodu nie ma w nogach piłkarzy, miód jest w hektarach wokół Legii - tak stwierdził współwłaściciel ITI Group Mariusz Walter. Czy to szantaż? Gdy Legia SSA podpisała przedwstępną umowę z ITI o wykupie akcji, z zadowoleniem przyjęto tę informację. Sytuacja w zadłużonym klubie była fatalna i ITI miała dzięki kupieniu akcji od Pol-Mot i inwestycjom, uzdrowić ją.


Tymczasem współzałożyciel Grupy ITI, potentata na rynku mediów, Mariusz Walter nie kryje, że tak na dobrą sprawę interesuje go tylko teren, a nie sama Legia. Dał wyraz temu na łamach jednego z dzienników oraz w rozmowie z felietonistą jednej z gazet słowami: "Wejdziemy... tylko w takim wypadku, gdy dopuszczą nas do tego, co jest miodem. A miodu nie ma w nogach piłkarzy, miód jest w hektarach wokół Legii!". Czy to zwykły szantaż wobec władz miasta?! - Nie wierzę w takie spekulacje. To byłoby nie fair. Z pewnością Walter za darmo nie będzie inwestował w Legię i coś by za to chciał - wyznał wysoko postawiony działacz Legii, jedyny, który chciał na ten temat rozmawiać. Prosił o anonimowość.

Zarówno prezes Legii Edward Trylnik, jak i prezes Pol-Mot, wciąż będącego właścicielem 80 procent akcji Legii SSA, Andrzej Zarajczyk odmówili skomentowania wypowiedzi Mariusza Waltera. Zasłaniali się tym, że... nie czytali owych gazet. - Legia to jest Legia. Jeśli ktoś chce mieć dla siebie taką markę, musi liczyć się z kosztami - mówił kilka dni temu, przed zapowiedzią sprzedaży klubu ITI, Artur Piłka, dyrektor biura Sportu, Turystyki i Wypoczynku w Urzędzie Miasta. W historii polskiej piłki miała już miejsce podobna historia. Turecki biznesmen Sabri Bekdas też chciał zbudować wielką Pogoń. Okazało się to jednak tylko przykrywką prawdziwego celu Bekdasa - terenów wokół stadionu. Gdy władze Szczecina nie przekazały atrakcyjnych gruntów, Turek zrezygnował ze sponsorowania. Uciekł, zostawiając szczeciński klub z długami i w opłakanym stanie. Grupa ITI już raz próbowała sponsorować drużynę piłkarską. Wcześniej ogłosiła, że zbuduje wielki Widzew. Zamierzała też na terenie klubu wybudować multipleks, ale ostatecznie nie doszło do podpisania umowy. Teraz ITI ma ochotę na zarządzanie i komercyjne wykorzystanie terenu przy Łazienkowskiej.

- Chętnie podjąłbym dialog z firmą ITI, ale posługując się liczbami, a nie frazesami - powiedział Prezes Spółki Budowa i Zarząd Stadion Piłkarskiego w budowie sp z o.o. Leo Turno. - Przede wszystkim utrzymanie stadionu jest znacznie droższe od utrzymania klubu. Nie dyskryminujemy Legii, ale w przetargu nie będzie preferencji dla właściciela klubu. To, czy Legia dostanie możliwość zagospodarowania terenów wokół stadionu lub części komercyjnej, zależeć będzie od zwycięzcy przetargu. Z najważniejszymi pytaniami dotyczącymi przyszłości Legii oraz inwestycji ITI ŻW zwracało się do bossów Grupy Mariusza i Piotra Walterów oraz Jana Wejcherta już od tygodnia. Każdy z nich twierdził, że nie ma nic do powiedzenia. Nie chcieli zgodzić się na rozmowę, zasłaniając się brakiem wolnego czasu. Czy mieli coś do ukrycia...

Data: 2003-12-16


MACIEJ ROWIŃSKI

Q_(L)
16-12-2003, 11:34
Artykuł jakich ostatnio wiele 8o


Nie ulega wątpliwości, że bardzo prawdopodobne przejęcie Legii przez holding medialny ITI pociągnie za sobą duże zmiany w warszawskim klubie. Nie chodzi tylko o gotówkę, jaką ITI zamierza wpompować w Legię, ale również o ludzi, którzy będą tymi pieniędzmi zarządzać. Wiadomo, że nowy właściciel klubu otoczy się swoimi ludźmi. Co to oznacza?

:look: http://www.sports.pl/index.phtml?show=1&s=605&ns=30193

Dziubek
16-12-2003, 14:47
Jak chcą Ziemie to niech odkupią od miasta za ciężkie łapówki, a nie przyjdą nie dostaną ziemi zrujnują klub i powtórzy sie Szczecin!!!

Łazienkowska dla Legionistów, Ziemia dla Ziemniaków!!!

Nazgul
16-12-2003, 19:27
Artykuł jakich ostatnio wiele 8o


Nie ulega wątpliwości, że bardzo prawdopodobne przejęcie Legii przez holding medialny ITI pociągnie za sobą duże zmiany w warszawskim klubie. Nie chodzi tylko o gotówkę, jaką ITI zamierza wpompować w Legię, ale również o ludzi, którzy będą tymi pieniędzmi zarządzać. Wiadomo, że nowy właściciel klubu otoczy się swoimi ludźmi. Co to oznacza?

:look: http://www.sports.pl/index.phtml?show=1&s=605&ns=30193

Nie będzie żadnej zmiany zarządu, chyba że:
1) Kaczor zmieni zdanie co do terenów Legii i przetargu na budowę stadionu
2) Walter już wie, że Kaczor zmienił zdanie w tej sprawie '8 .

W innym przypadku kiepsko to widać. Jak dla mnie 1% szans.

Ja osobiście jestem zniesmaczony wypowiedziami Waltera i zaczynam odczuwac do niego niechęć...

kamyk
17-12-2003, 09:44
Legia swoje, miasto swoje ...


Koncern ITI uzależnia zainwestowanie w Legię od porozumienia z władzami miasta w sprawie budowy nowego stadionu. Sprawa wydaje się prosta, ale czy taką pozostanie, gdy dojdzie do konkretnych rozmów?
- Stanowisko firmy ITI znam tylko z mediów. Chciałbym więc zapytać: a jaka jest propozycja na stole? Nikt z ITI nie przedstawił nam żadnej oferty w sprawie stadionu. Dlatego trudno rozmawiać o czymś, co na razie jest zagadnieniem tylko i wyłącznie medialnym. Powiem wprost - zadaniem naszej spółki jest znalezienie bogatego wujka z Ameryki, czyli jak najlepszej firmy, która wybuduje stadion wzamian za prawo czerpania z niego korzyści przez jakiś czas - mówi Leo Turno, prezes spółki Budowa i Zarząd Stadionu piłkarskiego.

- W tym kontekście zmiany kapitałowe Legii SSA nie mają żadnego znaczenia. Możemy życzyć piłkarzom Legii jak najlepszego właściciela, ale kto nim zostanie to nas nie dotyczy. W kwestii wyboru inwestora mamy dwa uwarunkowania. Pierwsze - to ustawa o zamówieniach publicznych, drugie - to zdrowy rozsądek. Obecnie spółka opracowuje warunki przeprowadzenia przetargu na budowę obiektu, a następnie zostanie wyłoniony inwestor. Wygra ten, kto zaproponuje najlepsze warunki. Dodam też, że Legia nie została wyrugowana z terenów przy Łazienkowskiej, może mieć wiele do powiedzenia na temat zagospodarowania tego miejsca. 6 listopada wysłałem do klubu list z prośbą o współpracę, poprosiłem ich o głos. Niestety do tej pory nie ma żadnej odpowiedzi - stwiedził Turno.

I nie będzie na razie oficjalnej odpowiedzi, przynajmniej do czasu zmiany właściela. Nieoficjalna natomiast jest jasna. Mariusz Walter z ITI chce, by także Legia czerpała korzyści z nowego obiektu. Wcześniej musiałaby dostać zapewnienie, że będzie współinwestorem, oczywiscie bez przetargu. Władze ITI nie mogą być pewne reakcji władz miasta, ale mają dobre słowo od PZPN.

- Stosowną deklarację wystosowaliśmy już do władz miasta, bo to one są właścicielem terenów przy ulicy Łazienkowskiej, stwierdził prezes PZPN, Michał Listkiewicz. - Zapewniamy, że jeśli powstanie nowoczesny obiekt w stolicy, to właśnie na nim reprezentacja Polski będzie rozgrywała swoje spotkania - obiecał.

Tymczasem Turno niewiele wie o deklaracji PZPN.

- Słyszałem, że władze polskiej piłki pragną, aby nowy obiekt był stadionem Narodowym, na którym będzie występowała reprezentacja Polski. Ale tylko słyszałem, bo na razie nie ma żadnych konkretów, żadnego listu intencyjnego. A dobrze byłoby deklarację przypieczętować - zakończył

kamyk
17-12-2003, 15:40
Nic za darmo Środa, 17 XII 2003, 11:19

W dzisiejszym warszawskim bezpłatnym dzienniku Metro możemy przeczytać krótki wywiad z wiceprezydentem Warszawy Andrzejem Urbańskim, który po raz kolejny mówi, że nie jest możliwe zagwarantowanie ITI przywilejów w przetargu na budowę nowego stadionu.
- (…) Wszystko musi być zgodne z prawem, oparte na jawnym przetargu. W jego wyniku wyłoniony zostanie inwestor, który zajmie się stadionem Legii w sposób kompleksowy, od sporządzenia projektu po budowę. Później dostanie te tereny w dzierżawę, aby czerpać z niego korzyści – mówi Urbański, który w ratuszu zajmuje się m.in. nadzorem nad Biurem Sportu, Turystyki i Wypoczynku.
- Miasto nie może oddawać za bezcen ani stadionu, ani gruntów. Przez pół roku przyglądałem się, jak tego typu obiekty sportowe funkcjonują w Europie, i wiem, że nikomu nie daje się gruntów za darmo (…) –czytamy dalej. Na koniec wiceprezydent deklaruje chęć pomocy Legii.
- Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, aby pomóc klubowi, ale nowy stadion ma być przede wszystkim dla kibiców i sympatyków sportu. PZPN chce, aby, w Warszawie swoje mecze rozgrywała też reprezentacja Polski. Nam chodzi o to, żeby obiekt żył. Żeby nie było tak, że będzie wykorzystywany tylko przez dwadzieścia paradni w roku –zakończył Urbański.
Trudno nie zgodzić się ze zdaniem, że nowy stadion powinien na siebie zarabiać, ale jeżeli miasto nie widzi złej sytuacji finansowej Legii, która może doprowadzić do upadku klubu i szansy jaką daje ITI to może okazać się, że na nowym stadionie nie będzie komu grać i będzie problem aby stadion był wykorzystanych choćby przez te dwadzieścia kilka dni.


i jak widzimy chyba bedzie wielki problem z dogadaniem się!!

calagan
17-12-2003, 16:13
Nie będzie żadnej zmiany zarządu, chyba że:
1) Kaczor zmieni zdanie co do terenów Legii i przetargu na budowę stadionu
2) Walter już wie, że Kaczor zmienił zdanie w tej sprawie '8 .

W innym przypadku kiepsko to widać. Jak dla mnie 1% szans.

Ja osobiście jestem zniesmaczony wypowiedziami Waltera i zaczynam odczuwac do niego niechęć...

Ja jestem zniesmaczony caloscia zagadnienia. Miasto niemal za freeko dostalo swietnie usytuowany teren. Jest multum pomyslow na rozsadne zagospodarowanie go tak by pomoc klubowi, ale po co. Przeciez najpierw trzeba zarobic na tym. Mnie postawa Waltera nie dziwi - on mowi otwarcie i jasno. Legia jest fajna, ale bez gruntow g... warta dla niego. Jaki problem dla miasta wejsc w spolke z Legia i aportem grunty wniesc do spolki? ITI przejmuje Legie i wyklada kase na budowe (czy samo znajduje odpowiednich inwestorow). Legia nie jest wysiudana (tak jak sie na to obecnie zanosi - patrz wypowiedzi Trele-Morele), ma kase na funkcjonowanie, a tereny nadal sa miejskie i przynosza dochod. W normalnym kraju byloby norma takie zalatwienie sprawy - ale tylko w normalnym, nie w Polsce.

Raffi
17-12-2003, 23:30
ITI przegląda dokumenty


mac 17-12-2003, ostatnia aktualizacja 17-12-2003 23:36

Dwumiesięczna umowa przedwstępna Pol-Motu z ITI w sprawie sprzedaży Klubu Piłkarskiego Legia została zawarta w najgorszym z możliwych okresie. ITI ma tak wiele możliwości odstąpienia, że szanse zawarcia ostatecznego porozumienia należy ocenić jak 50 na 50 - usłyszeliśmy z dobrze poinformowanego źródła

Jeden z największych polskich koncernów medialnych w przeszłości interesował się kilkoma klubami piłkarskimi - Wisłą Kraków, Stomilem Olsztyn, Polonią Warszawa i Widzewem Łódź. W przypadku ostatniego z wymienionych do zawarcia umowy brakowało już tylko definitywnych podpisów, a rzecz rozbiła się o to, o co może się rozbić i teraz, czyli o prawo do użytkowania gruntów. W przypadku Legii sprawy zaszły jeszcze dalej, ale...

- Chyba można było z tym zawarciem umowy przedwstępnej trochę poczekać. Teraz jest martwy okres, gdy nie generuje się środków finansowych. W klubach rozpoczyna się okres transferowy, sporo trzeba zapłacić za zagraniczne zgrupowania. ITI będzie przeglądało księgi, a tu co chwila słychać o nowych wydatkach. Dlatego wcale niewykluczone, że po dwóch miesiącach bezpłatnej reklamy ITI wycofa się z umowy z Pol-Motem. Trochę niepokojące jest to, że podpisując porozumienie nawet nie wpłaciło wadium. A z polską piłką i tak nie zerwie kontaktu, ponieważ po wygaśnięciu umów na transmisje z Canal+ przejmie je zapewne należąca do koncernu stacja TVN. Już teraz transmisje są przewidziane w mającej nadawać za granicą TVN International - powiedział nasz informator.

Podpisanie przez ITI umowy kupna klubu zależy od tak wielu czynników, że można się zastanawiać, czy jest faktycznie realne. Jak mówił prezes koncernu Mariusz Walter, zależy choćby od stanowiska rady nadzorczej ITI, statusu terenów, gdzie mieści się stadion, lub tysiąca z pozoru mniej istotnych powodów. A nie można zapominać o prawie 15 mln zł długów Legii i w sumie ponad 20 mln, jakie trzeba zapłacić za całość.

W tej chwili i tak kluczową sprawą jest to, kto wygra przetarg na inwestora przy budowie stadionu. Tu miasto, czyli właściciel terenów między ulicami Czerniakowską, Myśliwiecką i Łazienkowską, nie zamierza przyznawać żadnych preferencji Legii, a w konsekwencji jej staremu czy nawet nowemu właścicielowi. Dlatego ITI - biorąc pod uwagę, że jednak zdecyduje się zainwestować w Legię - zależy na dobrych stosunkach z firmą budowlaną Warbud (o czym pisaliśmy już w ubiegłym tygodniu), bo ta z reguły przetargi w stolicy wygrywa. I wiele wskazuje na to, że tak stanie się także i tym razem (przetarg zostanie rozpisany dopiero w styczniu, zakończony w kwietniu lub maju, lecz pewnie fundamentalne postanowienia, jeszcze bez złożenia podpisów zostaną poczynione na początku roku). W tym wszystkim trzeba pamiętać, że do spółki budującej stadion wejdzie miasto wnosząc aportem tereny. Chodzi jednak o to, by wybrano "właściwego" inwestora.

- Niestety, nie udało nam się ułożyć stosunków z miastem. Niewykluczone, że w razie niekorzystnego rozwoju wypadków w porozumieniu z PZPN i ITI spróbowalibyśmy doprowadzić do budowy stadionu w innym miejscu, np. na Fortach Bema - rzucił pomysł prezes ustępującego właściciela Legii, holdingu Pol-Mot Andrzej Zarajczyk. Tamte tereny należą jednak do Agencji Mienia Wojskowego, poprzedniego właściciela 11 hektarów, gdzie dotychczas znajduje się stadion Legii (to od AMW kupiło je miasto). Operacja wybudowania nowego obiektu w nowym miejscu cofnęłaby proces o jakieś trzy lata. A przecież właśnie za taki mniej więcej czas według wstępnych planów ma zostać wybudowany nowy stadion przy Łazienkowskiej na miejscu starego. Po zwalczeniu mnóstwa biurokratycznych kłopotów, przez które w innym miejscu musiano by brnąć od nowa.

- Kibice Legii zresztą pewnie nie byliby zadowoleni z takiej zmiany. Oni woleliby miejsce, do którego od lat są przyzwyczajeni - zauważył nasz informator.

Nazgul
18-12-2003, 23:02
Ciekawe...
Przeczytałem na drzewkowym to:



Wojna ITI z ratuszem rozpoczęta?

Napisane przez Piotrek Rudzki at 18 Dec 2003 19:37:56:

Widział ktoś serwis sportowy w Faktach?
Pojechali ostro ze spółką powołaną przez miasto i Leo Turno, twierdząc że przy takiej ich postawie "nowy stadion narodowy pozostanie tylko w planach".


http://f23.parsimony.net/forum45642/messages/95470.htm

Kawa
18-12-2003, 23:04
Cos w tym moze być. Oni maja szanse wygrac wojne zwładzami bo sa wstanie przeprowadzic akcje zmasowana: net, tv i to kilka kanałów.

Raffi
18-12-2003, 23:16
Boję się tylko o to, czy Kaczor na taki napór nie zareaguje we właściwy sobie sposób - czyli ze zdwojoną siłą "przeciw", uznając taką sytuację za nieczystą, podejrzaną itd.

Nazgul
18-12-2003, 23:19
Boję się tylko o to, czy Kaczor na taki napór nie zareaguje we właściwy sobie sposób - czyli ze zdwojoną siłą "przeciw", uznając taką sytuację za nieczystą, podejrzaną itd.

Bo "czysta" byłaby wtedy, jakby na jego koncie pojawiło się parę zer... Co za pojebany kraj :(

Raffi
19-12-2003, 00:16
Stanko ma dożywocie

Piłkarze Legii odpoczywają na urlopach, ale ruch w budynku przy ul. Łazienkowskiej trwa. Urzędnicy ITI dokładnie sprawdzają dokumenty Legii.

ITI interesuje wszystko. Od dokumentów sprzedaży zawodników aż po faktury na piwo, które kupiono do kontroli dopingowej.

- Musimy im udostępnić wszystkie dokumenty. Tak nakazuje umowa przedwstępna. Szperają, wyciągają z archiwów wszystkie faktury i papiery. Istny młyn - powiedział nam jeden z wysoko postawionych pracowników Legii. :)

Na razie w Legii nie zanosi się na żadne transfery. Trwają natomiast negocjacje kontraktów serbskich piłkarzy. Aleksandar Vuković i Stanko Svitlica mają umowy z Legią do 30 czerwca 2004 r. Działacze Legii, jak i sami zawodnicy, chcieliby przedłużyć kontrakty, ale kwestią sporną są oczywiście pieniądze.

- Odpoczywam w Serbii, ale telefon cały czas się grzeje - śmieje się Svitlica. - Dzwonią menedżerowie, namawiają mnie do przejścia do ich klubów... za pół roku. Zostanę więc chyba w Polsce i przedłużę umowę. Czeka mnie w Legii dożywocie - kończy król strzelców ekstraklasy.

- Na razie nie wiadomo, co robić. Są starzy właściciele, kręcą się potencjalni nabywcy, ale ani jedni, ani drudzy nie chcą podejmować decyzji personalnych. Wątpię, abyśmy w tym roku kogokolwiek kupili. W grę raczej wchodzą tylko piłkarze dysponujący swoją kartą.

Ale z nimi też trzeba negocjować kontrakty. A my przecież nie wiemy, na czym stoimy - powiedział nam jeden z wysoko postawionych działacczy Legii. Są już w sprzedaży karnety na rundę wiosenną sezonu 2003/4, która rozpoczyna się 13 marca. Można je nabywać w godz. 10-16 w kasach Legii, przy wejściu na trybunę krytą oraz przez Call Center, którą obsługuje firma KowalskiNet. Ceny karnetów i biletów (w nawiasach): trybuna odkryta - 90 zł (22 zł); przed trybuną krytą - 120 (22); trybuna kryta: sektory A i F - 160 (32); sektory B i E - 210 (40); sektory C i D - 250 (50).

Data: 19.12.2003


ROW

Sępy się już zlatują '8

Zamienię Syrię na warszawski klub
Z Januszem Wójcikiem, selekcjonerem reprezentacji Syrii, rozmawia Leszek Świder



Przyjechał Pan do Warszawy na urlop czy skończył się Panu kontrakt?

Rozpoczęły się właśnie rozgrywki ligowe, mogę więc sobie pozwolić na spędzenie Bożego Narodzenia w ojczyźnie.

W Syrii nastała moda na zawieszanie federacji piłkarskich. Czy nie przeszkodziło to Panu w pracy?

To jakaś plaga. Podobny zamęt przeżywają Liban, Emiraty Arabskie, Jordania, Bahrajn. Władze kłócą się i właściwie nie wiadomo o co chodzi. Arabowie chcieliby jak najszybciej osiągnąć światowy poziom. Najgorsze jest to, że każdy uważa, iż wie najlepiej, jak tego dokonać. Skutki nie są najlepsze. W Syrii nie miało to, na szczęście, przełożenia na przygotowania kadry.

Czy sąsiedztwo z Irakiem nie spowodowało jakichś zagrożeń?

W Syrii żyjemy jak u Pana Boga za piecem. To bezpieczniejszy kraj niż Polska. Bez obawy mogę tu wyjść w nocy na spacer i wiem, że nikt mnie nie zaczepi. Wieści z Iraku do nas docierały, ale przez telewizję.

Po wyeliminowaniu syryjskiej reprezentacji olimpijskiej powierzono Panu również prowadzenie drużyny młodzieżowej tego kraju.

Syryjczycy dokładniej chyba sprawdzili mój życiorys i poznali sukcesy naszej reprezentacji olimpijskiej na igrzyskach w Barcelonie.

Jaki jest poziom ligi syryjskiej?

Są tu cztery silne i bogate kluby: Al Jeish, Efihad, Qordaho i Al Vahda. Między nimi toczy się walka o mistrzowski tytuł. Pozostałe są tłem.

Czy najlepsi piłkarze reprezentacji występują w lidze syryjskiej?

Połowa gra poza krajem. Trzech w Grecji, a inni w Kuwejcie, Libanie i Jordanii. Ostatnio kontaktowałem się z Jackiem Gmochem, który oceniał mi formę "Greków".

Czy można porównać Syrię do Polski pod względem piłkarskim?

Ich czołówka to najwyżej niższa połowa tabeli naszej ekstraklasy. Natomiast boiska są podobne, ale gorzej oświetlone. Wyprzedzili nas z budową stadionu. Kończą supernowoczesny obiekt na 70 tys. miejsc.

A jak Pan się tam urządził?

Przez półtora miesiąca mieszkałem w hotelu. Później znalazłem sobie przytulny, 160-metrowy apartament. Mam do dyspozycji samochód z kierowcą. Sam trochę boję się prowadzić, gdyż syryjscy kierowcy jeżdżą według własnych przepisów. Trzeba je poznać, a zwłaszcza ich gesty, aby nie narazić się na stłuczkę.

Nie ciągnie Pana do domu? Legię ma kupić Pana przyjaciel Mariusz Walter, jeden ze współwłaścicieli ITI...

Z Polski nie nadeszła żadna oferta. Do 10 stycznia posiedzę jednak w Warszawie i jestem otwarty na propozycje. Kontrakt z Syrią wiąże mnie do połowy lipca, ale mogę rozwiązać go w każdej chwili z miesięcznym wypowiedzeniem.

Data: 19.12.2003

szczepan
19-12-2003, 00:39
Wojcik :fu: :* tylko nie on!

Beny
19-12-2003, 07:43
Chciałbym zapaść w sen zimowy, obudzić się dzień przed rundą wiosenną 2003/2004. Legia zmieniła właściciela, dziennikarze przestali pisać bzdury, Kaczor nie dał dupy, koparki kopia dół pod fundamenty stadionu...









... tak się rozmarzyłem, wiecie Święta, Gwiazdka, życzenia, marzenia,








... CHWD ogórkom!!!

marecki
19-12-2003, 08:15
a ja tam klade lache na te wszystkie ,coraz to nowsze ,"rewelacje prasowe" ...nie czytam

nie czekam nawet na zmiane wlasciciela

co ma byc to bedzie

byle do marca :P

Nazgul
19-12-2003, 08:28
Wojcik :fu: :* tylko nie on!

Wolę Wójcika niż Wdowczyka.

kamyk
19-12-2003, 08:42
Mimo, że na Łazienkowskiej piłkarzy próżno szukać, działacze nie mają łatwego życia. W siedzibie Legii aż wrze - przedstawiciele ITI dokładnie sprawdzają wszystkie dane klubu. - Musimy im udostępnić wszystkie dokumenty. Tak nakazuje umowa przedwstępna. Szperają, wyciągają z archiwów wszystkie faktury i papiery. Istny młyn - powiedział Życiu Warszawy jeden z wysoko postawionych pracowników Legii.
- Na razie nie wiadomo, co robić. Są starzy właściciele, kręcą się potencjalni nabywcy, ale ani jedni, ani drudzy nie chcą podejmować decyzji personalnych. Wątpię, abyśmy w tym roku kogokolwiek kupili. W grę raczej wchodzą tylko piłkarze dysponujący swoją kartą. Ale z nimi też trzeba negocjować kontrakty. A my przecież nie wiemy, na czym stoimy - mówi Życiu Warszawy jeden z działaczy Legii

Nazgul
19-12-2003, 10:01
na miejscu piłkarzy przyczaiłbym się i zaczekał. W końcu jest na coś szansa a odchodząc mogliby sobie póxniej nieźle w brodę pluć... Taki Svitlica w Warszawie ma święte życie - jest gwiazdą, gra, strzela gole. Jaką ma gwarancję że będzie tak również gdzieś indziej? Żadnej. A inni tym bardziej :)

Beny
19-12-2003, 10:06
na miejscu piłkarzy przyczaiłbym się i zaczekał. W końcu jest na coś szansa a odchodząc mogliby sobie póxniej nieźle w brodę pluć... Taki Svitlica w Warszawie ma święte życie - jest gwiazdą, gra, strzela gole. Jaką ma gwarancję że będzie tak również gdzieś indziej? Żadnej. A inni tym bardziej :)

Ale ma gwarancję na większy cash.

Nazgul
19-12-2003, 10:19
na miejscu piłkarzy przyczaiłbym się i zaczekał. W końcu jest na coś szansa a odchodząc mogliby sobie póxniej nieźle w brodę pluć... Taki Svitlica w Warszawie ma święte życie - jest gwiazdą, gra, strzela gole. Jaką ma gwarancję że będzie tak również gdzieś indziej? Żadnej. A inni tym bardziej :)

Ale ma gwarancję na większy cash.

W Torpedo Metallurg tez miał taka gwarancję i nie skorzystał :) Jak mówi, z powodu poziomu sportowego. A i tu może byc szansa na większy cash :)

Beny
19-12-2003, 10:24
na miejscu piłkarzy przyczaiłbym się i zaczekał. W końcu jest na coś szansa a odchodząc mogliby sobie póxniej nieźle w brodę pluć... Taki Svitlica w Warszawie ma święte życie - jest gwiazdą, gra, strzela gole. Jaką ma gwarancję że będzie tak również gdzieś indziej? Żadnej. A inni tym bardziej :)

Ale ma gwarancję na większy cash.

W Torpedo Metallurg tez miał taka gwarancję i nie skorzystał :) Jak mówi, z powodu poziomu sportowego. A i tu może byc szansa na większy cash :)

Szczerze mówiąc, jakoś nie wierzę w "poziom sportowy", większe zarobki, to więkdze zarobki, nikt im się nie oprze. Ani to, że Stanko ciągle podkreśla, jak bardzo kocha Legię i jej kibiców.

BTW- ten cały Metalurg, to przecież koniec świata. 8-

Nazgul
19-12-2003, 10:36
na miejscu piłkarzy przyczaiłbym się i zaczekał. W końcu jest na coś szansa a odchodząc mogliby sobie póxniej nieźle w brodę pluć... Taki Svitlica w Warszawie ma święte życie - jest gwiazdą, gra, strzela gole. Jaką ma gwarancję że będzie tak również gdzieś indziej? Żadnej. A inni tym bardziej :)

Ale ma gwarancję na większy cash.

W Torpedo Metallurg tez miał taka gwarancję i nie skorzystał :) Jak mówi, z powodu poziomu sportowego. A i tu może byc szansa na większy cash :)

Szczerze mówiąc, jakoś nie wierzę w "poziom sportowy", większe zarobki, to więkdze zarobki, nikt im się nie oprze. Ani to, że Stanko ciągle podkreśla, jak bardzo kocha Legię i jej kibiców.

BTW- ten cały Metalurg, to przecież koniec świata. 8-

Pożyjemy zobaczymy. A a'propos kasy i nowego właścici - na miejscu ITI rozgłosiłbym że biore Legie a stadion buduje od podstaw gdzieś indziej :).

Beny
19-12-2003, 10:40
Pożyjemy zobaczymy. A a'propos kasy i nowego właścici - na miejscu ITI rozgłosiłbym że biore Legie a stadion buduje od podstaw gdzieś indziej :).

Chcesz, aby Kaczor zawału dostał. :rotfl:

Chociaż byłoby to jakimś wyjściem z sytuacji.

Znaczy się stadion w innym miejscu, a nie Kaczor-zawałowiec. 8-

Nazgul
19-12-2003, 10:52
Znaczy się stadion w innym miejscu, a nie Kaczor-zawałowiec. 8-

Uściślę jeszcze - nie w Piotrkowie ani w Suwałkach tylko w Warszawie :) Żeby nie było jak z Piotrcovią :(

Beny
19-12-2003, 10:56
Znaczy się stadion w innym miejscu, a nie Kaczor-zawałowiec. 8-

Uściślę jeszcze - nie w Piotrkowie ani w Suwałkach tylko w Warszawie :) Żeby nie było jak z Piotrcovią :(

:rotfl:

Ale byłby czad New Estadio WP im. Kazia Deyny w Paździszewie Górnym. 8- ;)

Tylko Warszawa!

legart
19-12-2003, 11:08
Znaczy się stadion w innym miejscu, a nie Kaczor-zawałowiec. 8-

Uściślę jeszcze - nie w Piotrkowie ani w Suwałkach tylko w Warszawie :) Żeby nie było jak z Piotrcovią :(

:rotfl:

Ale byłby czad New Estadio WP im. Kazia Deyny w Paździszewie Górnym. 8- ;)

Tylko Warszawa!

No świetny byśmy mieli stadion na Białołece albo w lasku Kabackim 8-

Raffi
19-12-2003, 11:14
Wiecie, w Nowym Dworze właśnie wylali fundamenty pod maszty oświetleniowe 8)

PS Słyszałem już o Bemowie :help:

Beny
19-12-2003, 11:25
Znaczy się stadion w innym miejscu, a nie Kaczor-zawałowiec. 8-

Uściślę jeszcze - nie w Piotrkowie ani w Suwałkach tylko w Warszawie :) Żeby nie było jak z Piotrcovią :(

:rotfl:

Ale byłby czad New Estadio WP im. Kazia Deyny w Paździszewie Górnym. 8- ;)

Tylko Warszawa!

No świetny byśmy mieli stadion na Białołece albo w lasku Kabackim 8-

Legart - to tylko nasze hipotezy - gdzie mogłby być stadion, jeśli miasto zakisi na dłużej tereny przy Łazienkowskiej.

Raffi - Bemowo powiadasz? '8

Raffi
19-12-2003, 11:47
Na Fortach... 8o Jak sobie przypominam moje 1,5 godzinne podróze na halę przy Obrońców Tobruku.....A na peryferiach nie mieszkam 8)

Beny
19-12-2003, 11:53
Na Fortach... 8o Jak sobie przypominam moje 1,5 godzinne podróze na halę przy Obrońców Tobruku.....A na peryferiach nie mieszkam 8)

Toż to rzut beretem. :D


Ode mnie.



Nawet po przeprowadzce.

Kawa
19-12-2003, 11:56
No gdyby powstał stadionik na Fortach byłby spoko. W tedy zapewne dorzuciliby jakas linie, a moze klub załatwiłby spec autobusy jak kiedys po Widzewie.

kamyk
19-12-2003, 12:07
Królewskie czekają na ITI


- Z informacji jakie do nas docierają, nie można jednoznacznie stwierdzić, jak rozwinie się sprawa z przejęciem większościowego pakietu akcji Legii. Nie potrafimy określić, jak będzie wyglądał klub z nowym właścicielem. Ponieważ dużo jest tych niewiadomych, w tej chwili kupowanie Legii przez ITI nie ma dla nas znaczenia. Śledzimy oczywiście wszystkie doniesienia prasowe na ten temat, ale jeszcze nie wykrystalizował się jasny obraz i nie możemy zająć jednoznacznego stanowiska w tej kwestii - mówi na temat ewentualnego wpływu zmiany właściciela Legii na współpracę pomiędzy klubem a Brau Union, prezes zarządu spółki, Werner Jansel.

Umowa z Legią została podpisana na początku października, jak ocenia Pan pierwsze miesiące współpracy?

W tak krótkim okresie trudno określić oddziaływanie reklamy na koszulkach zawodników na spożycie naszego piwa. Od razu rzuciła mi się natomiast w oczy fantastyczna atmosfera, jaka panuje na stadionie przy Łazienkowskiej. Jesteśmy zadowoleni, że nasze reklamy zostały zaakceptowane przez kibiców. Jednak konkretne dane zostaną opracowane prawdopodobnie w połowie przyszłego roku.

Legia chętnie wzmocniłaby skład, ale brakuje jej środków finansowych...

Nie zamierzamy w żaden sposób ingerować w sportową stronę działalności Legii. Kontrakt dotyczy tylko i wyłącznie reklamowania naszej marki.

Czy sukcesy i porażki Legii będą miały wpływ na umowę?

W tej chwili Legia zajmuje trzecie miejsce i jestem przekonany, że zespół nadal może grać na takim poziomie. I dopóki będzie tak grał - stanowi dla nas odpowiedniego partnera. Wyniki sportowe nie mają wpływu na nasz kontrakt.

Co obiecuje sobie Brau Union po współpracy z Legią?

Cel długoterminowy, to przybliżenie konsumentom marki Królewskie przez Legię. Kontrakt został podpisany na rok, z opcją przedłużenia.

Kawa
19-12-2003, 12:17
Umowa z Legią została podpisana na początku października, jak ocenia Pan pierwsze miesiące współpracy?

W tak krótkim okresie trudno określić oddziaływanie reklamy na koszulkach zawodników na spożycie naszego piwa. Od razu rzuciła mi się natomiast w oczy fantastyczna atmosfera, jaka panuje na stadionie przy Łazienkowskiej. Jesteśmy zadowoleni, że nasze reklamy zostały zaakceptowane przez kibiców. Jednak konkretne dane zostaną opracowane prawdopodobnie w połowie przyszłego roku.

Nie wierze, ze nie widza zaminy w sprzedazy :/

Nazgul
19-12-2003, 12:35
Wiecie, w Nowym Dworze właśnie wylali fundamenty pod maszty oświetleniowe 8)

PS Słyszałem już o Bemowie :help:

Jest spory teren przy Dw. Zachodnim...

Tupcia
20-12-2003, 01:18
Na Fortach... 8o Jak sobie przypominam moje 1,5 godzinne podróze na halę przy Obrońców Tobruku.....A na peryferiach nie mieszkam 8)
FARCIARZ ;)

No nie no... ja na Łazienkowską ok. 1,5 godizny jadę... to na to Bemowo to juz w ogole, wyjazd :) ja propnuje tak bardziej na zachód z ttym stadionem 8)

Nazgul
20-12-2003, 09:10
Na Fortach... 8o Jak sobie przypominam moje 1,5 godzinne podróze na halę przy Obrońców Tobruku.....A na peryferiach nie mieszkam 8)
FARCIARZ ;)

No nie no... ja na Łazienkowską ok. 1,5 godizny jadę... to na to Bemowo to juz w ogole, wyjazd :) ja propnuje tak bardziej na zachód z ttym stadionem 8)

90minut.pl twierdzi, że ITI nie zostanie właścicelem Legii.
Oto cytat:



Szanse odkupienia akcji Legii SSA od Pol-Mot Holding przez Grupę ITI zmalały praktycznie do zera. Tymczasem innego chętnego nie widać.
Jak dowiedziało się Życie Warszawy, władze miasta do 6 lutego 2004 roku nie przeznaczą do uwłaszczenia terenu przy ulicy Łazienkowskiej. Nie ogłoszą także przetargu na budowę stadionu.

Dlaczego ta data jest tak istotna? Otóż dokładnie tego dnia upłynie, zgodnie z podpisaną 12 grudnia umową przedwstępną, termin podjęcia decyzji przez ITI Group o zakupieniu akcji Legii SSA.

Założyciel ITI Mariusz Walter nie kryje, że nowy stadion i teren wokół niego powinien przynosić dochód Legii. Chce, aby Legia SSA, której osiemdziesiąt procent akcji odkupiłby od Pol-Mot Holding, zarządzała i komercyjnie wykorzystywała teren przy Łazienkowskiej. Nie zamierza inwestować pieniędzy w klub piłkarski, nie mając perspektywy wygrania przetargu na budowę nowego stadionu oraz zarządzania nim i jego częścią komercyjną. Walter próbował nawet na łamach prasy szantażować władze miasta, twierdząc, że jeśli nie dostanie terenów, nie uratuje Legii.

- Nie możemy ITI przekazać darowizny w postaci ziemi wartej kilkadziesiąt milionów złotych - odpowiadał prezydent Warszawy Lech Kaczyński.
Jedyną szansą na inwestycję ITI Group w Legię jest wygranie przez firmę Waltera przetargu na budowę stadionu. On sam nie chce jednak do niego stawać, gdyż uważa, że skoro ma zainwestować w klub, to powinien niejako z urzędu mieć zwycięstwo w kieszeni.

- Nie ma takiej możliwości. Nie ja ustalam zasady przetargu. Są zapisane w ustawie - ucina spekulacje Kaczyński.

Nawet gdyby Grupa ITI zdecydowała się stanąć do przetargu i tak nie odbędzie się on wcześniej niż 6 lutego 2004 r. Czyli po ostatecznej dacie ewentualnego przejęcia akcji Legii SSA.

Kibice i działacze Legii muszą więc chyba powoli zapomnieć o mariażu Legii z ITI. Przed świętami zamiast prezentu muszą skonsumować pasztet. Tymczasem kolejnych chętnych na zakup akcji nie widać.

źródło: Życie Warszawy



No to na trzy cztery pier...my Radę Warszawy w Kaczora do wora i do Wisły (Kraków, żeby nie było że podżegam) :D

Raffi
20-12-2003, 09:53
Pytanie też, jak ITI potraktuje swój 2-miesięczny termin.

Mrozik
20-12-2003, 10:29
Wiecie, w Nowym Dworze właśnie wylali fundamenty pod maszty oświetleniowe 8)

PS Słyszałem już o Bemowie :help:

Jest spory teren przy Dw. Zachodnim...
Na wyścigach też '8

arczi
20-12-2003, 11:47
Stadion ma być tylko i wyłącznie przy Łazienkowskiej. Innej opcji nie widzę.

A ITI niech spierdala. Łaski nam nie robi. Wiosnę zaczniemy na pewno bez nich i bez pieniedzy. Tradycje trzeba przeciez podtrzymac :>

kozer
20-12-2003, 11:59
Mój kumpel mówił o że jak wybudują stadion Legii na bemowie to będzie dobrze bo on będzie miał blisko na mecze :fu: . No żesz ***** poprostu mnie zamurowało. Stadion ma być na Łazienkowskiej i nigdzie indziej.
A kaczyński to merda powinien wisieć za jaja na pl. Bankowym :box:

bemowiak
20-12-2003, 12:11
Ja tam mam gdzieś stadion na Bemowie, pomimo że miałbym blisko to wolę tam gdzie jest, tak jest od zawsze i tak powinno zostać.

P.s: Skoro już tak kombinują to pewnie nowego stadionu się nie doczekamy...

crolick
20-12-2003, 12:18
qrcze nie widze powodu dla qtorego miasto ma dawac w prezencie, jakiejs firmie tereny pod stadionem. facet zaplaci marne 20 mln, a zgarnie za stadion taka kapuc. walter to niezly cwaniak. kij mu w ryj...

Nazgul
20-12-2003, 17:29
Ochłonąłem i przemyślałem sprawę. Kaczor jest fporzo. Walter to cfaniaczek i szantażysta. Leo Turno to pipa bez jaj :)

Raffi
20-12-2003, 18:00
ITI za ostro pojechało z Kaczorem, a on w takich sytuacjach się usztywnia i robi na przekór - czego konsekwencją jest faktyczne przesunięcie przetargu - czy raczej nie przyspieszanie go - tak czy inaczej obecny rozwój sytuacji jest jednym z gorszych możliwych. Osobiście byłbym za tym, żeby przyznać Legii dzierżawę na 40-50 lat (na dłuższą i tak nikt się nie zgodzi, bo w przypadku np. nadania SSA własności terenów E.T. i s-ka pozostaliby u nas chyba forever :-)) ), i to najlepiej byłoby, gdyby udało się bezpośrednio powiązać to ze zmianami własnościowymi w LEgii (chociaż pewnie będzie to ciężkie)
ITI wyraźnie naciska na Kaczyyńskiego, ale moim zdaniem najlepiej byłoby, gdyby swoje działania ukierunkowali na jak najszybsze urządzenie przetargu (bo znając Kaczora, bez tego się nie obędzie) i podpięcie się pod firmę, ktora ma najwieksze szanse wygrać (nie jest powiedziane, że to już nie nastąpiło)

Nazgul
20-12-2003, 18:09
ITI za ostro pojechało z Kaczorem, a on w takich sytuacjach się usztywnia i robi na przekór - czego konsekwencją jest faktyczne przesunięcie przetargu - czy raczej nie przyspieszanie go - tak czy inaczej obecny rozwój sytuacji jest jednym z gorszych możliwych. Osobiście byłbym za tym, żeby przyznać Legii dzierżawę na 40-50 lat (na dłuższą i tak nikt się nie zgodzi, bo w przypadku np. nadania SSA własności terenów E.T. i s-ka pozostaliby u nas chyba forever :-)) ), i to najlepiej byłoby, gdyby udało się bezpośrednio powiązać to ze zmianami własnościowymi w LEgii (chociaż pewnie będzie to ciężkie)
ITI wyraźnie naciska na Kaczyyńskiego, ale moim zdaniem najlepiej byłoby, gdyby swoje działania ukierunkowali na jak najszybsze urządzenie przetargu (bo znając Kaczora, bez tego się nie obędzie) i podpięice się pod firmę, ktora ma najwieksze szanse wygrać (nie jest powiedziane, że to już nie nastąpiło)

A dla mnie najzdrowszą sytuacją byłoby, gdyby miasto weszło w spółkę z inwestorem Legii i wniosło do spółki grunty aportem. Powiedzmy, że CWKS miałby obecne 20% udziałów, miasto 29% a inwestor - 51% akcji. W ten sposób inwestor tworząc infrastrukturę i zapewniając poziom sportowy drużyny miałby zagwarantowane największe zyski i decydowałby o strategii spółki a miasto zapewniłoby sobie stałe dochody właściwie nic nie robiąc. Problem w tym, że Walter chce wszystko dla siebie a postawa miasta nie jest jasna...

Raffi
20-12-2003, 18:18
To jest tak naprawdę nie do uniknięcia (chyba), ale za parę lat(2? 3?) może być już za późno.

Miasto zresztą chyba zupełnie inaczej widzi te proporcje...

kamyk
22-12-2003, 09:03
Dzisiaj ma zacząć się sprawdzanie dokumentów finansowych Legii przez holding ITI, który zamierza odkupić udziały od Pol-Motu. Wedle płynących z Łazienkowskiej informacji, ITI zrobi to własnymi siłami, angażując swoich prawników i specjalistów. - Nasze dokumenty są w porządku - zapewnia dyrektor finansowy Legii, Andrzej Młotek, który przygotowywał dokumentację. W tej chwili około dwudziestu firm wyraziło chęć przystąpienia do przetargu na tereny wokół stadionu Legii. Przetarg zostanie ogłoszony w styczniu, a jego wyniki pod koniec kwietnia. Do przerargu zamierza stanąć także ITI.

Nazgul
22-12-2003, 09:46
Dzisiaj ma zacząć się sprawdzanie dokumentów finansowych Legii przez holding ITI, który zamierza odkupić udziały od Pol-Motu. Wedle płynących z Łazienkowskiej informacji, ITI zrobi to własnymi siłami, angażując swoich prawników i specjalistów. - Nasze dokumenty są w porządku - zapewnia dyrektor finansowy Legii, Andrzej Młotek, który przygotowywał dokumentację. W tej chwili około dwudziestu firm wyraziło chęć przystąpienia do przetargu na tereny wokół stadionu Legii. Przetarg zostanie ogłoszony w styczniu, a jego wyniki pod koniec kwietnia. Do przerargu zamierza stanąć także ITI.

Zapomniałeś źródło podać...

Raffi
22-12-2003, 10:03
Program dla mężczyzn

Jan Wejchert i Mariusz Walter, główni udziałowcy Grupy ITI: "W Polsce można zbudować naprawdę silny klub. Można pójść śladem Manchesteru United i wprowadzić Legię, za 5 - 6 lat, na giełdę. Możemy coś dać mieszkańcom Warszawy, tworząc klub piłkarski zorganizowany na najlepszych europejskich wzorach"

Grupa ITI chce kupić Legię Warszawa. Nie jest to pierwsze podejście panów do polskiej piłki...

Mariusz Walter: Nasze zainteresowanie piłką zaczęło się wraz z powstaniem prywatnego rynku telewizyjnego w Polsce. Gdy na początku lat 90. nadawała Polonia 1 pana Grauso, myśleliśmy o Polonii Warszawa, która była w drugiej lidze. Sprawy zaszły tak daleko, że nawet mówiliśmy o cenie, dość atrakcyjnej. Już wtedy zdawaliśmy sobie sprawę, co to znaczy wprowadzić drużynę do pierwszej ligi, utrzymać ją i doprowadzić stadion do odpowiedniego poziomu. Chcieliśmy wybudować obok stadionu hotel albo biurowiec, żeby zbilansować koszty utrzymania klubu. Niestety, nie doszło do transakcji, wszystko rozbiło się o kupno terenów, które wtedy należały do PKP.
Potem była Wisła Kraków. Należąca do Grupy ITI telewizja TVN transmitowała mecze tej drużyny...

Mariusz Walter: Długo prowadziliśmy rozmowy z Canalem Plus, ponieważ chcieliśmy stworzyć magazyn ligowy. Ale on kosztował tyle, że nas ścięło z nóg. I dlatego dogadaliśmy się z Wisłą, bo tylko jej mecze były do kupienia. Wisła zaczynała swoje kolejne życie, powrót na szczyt. Transmisje trwały jeden sezon, bo później prawa telewizyjne zostały scentralizowane i Canal Plus kupił wszystko. Z biznesowego punktu widzenia, kupno tych transmisji nie było dla TVN najlepsze, bo nie sprzedano wystarczającej liczby reklam. To nie była jeszcze ta Wisła, która stara się dostać do Ligi Mistrzów, która ma wyniki, w której jest kilka lokalnych gwiazd. Trudno mi powiedzieć, czy na tym straciliśmy, ale nie mieliśmy silnej motywacji, by walczyć o przedłużenie umowy. Polska piłka znajdowała się w dołku, na stadiony przychodziło 500 - 2000 osób.

Co panów przyciągnęło do Widzewa Łódź?

Mariusz Walter: Jeszcze wcześniej był Zawisza Bydgoszcz. W TVN mieliśmy wyraźną przewagę widowni kobiecej. Wspólnie z prezesem Wejchertem i naszym wspólnikiem ze Szwajcarii, Bruno Valsangiacomo doszliśmy do wniosku, że warto stworzyć program "lojalnościowy" naszej stacji, powszechnie akceptowany przez męską część widowni TVN. Wymyśliliśmy wtedy, że nie warto celować w pierwszą ligę, która wówczas była znacząco słabsza niż dziś, tylko kupić jakąś trzecioligową drużynę za pieniądze, które nie tworzą dużego ryzyka, sprowadzić do niej markowych zawodników i przez trzy lata spróbować wejść do pierwszej ligi. Zamierzaliśmy inwestować pieniądze wyłącznie w piłkarzy i śledzić kamerą, jak buduje się sukces. Naszym partnerem w tym przedsięwzięciu był pan Dariusz Wdowczyk. Wcześniej rozmawialiśmy z władzami miasta, które z życzliwością potraktowały pomysł i były zainteresowane odbudową klubu. Wycofaliśmy się jednak z trzecioligowego pomysłu. Pojawiły się bowiem nowe możliwości...

Wróciliście do pierwszej ligi, tym razem do Widzewa. Dlatego, że w Łodzi zaczął pracować Wdowczyk?

Jan Wejchert: Zadzwonił do nas ówczesny prezes Widzewa Mirosław Czesny, być może namówiony przez Wdowczyka. W Łodzi spotkaliśmy się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony władz miasta. Przejęcie Widzewa wymagało rozwinięcia także innej działalności gospodarczej na terenach klubowych, co pozwoliłoby na finansowanie klubu. Przedłożyliśmy kilka propozycji. Miasto było nam życzliwe, lecz mimo to nie doszło do przejęcia Widzewa. Nie udało się to z różnych powodów, głównie dlatego, że nie byliśmy w stanie przejąć udziałów od dotychczasowych właścicieli. Nie mogli nam tego zagwarantować, a nie było sensu, żeby wykładać pieniądze na coś, co nie jest naszą własnością.

Sparzyliście się więc panowie kilka razy na próbach wejścia w polską piłkę. Skąd więc pomysł na Legię?

Mariusz Walter: Polska piłka jest słaba, ale to wciąż dyscyplina sportu, która fascynuje ludzi. Sam wiem po sobie, że to wierna widownia. Mało jest takich kibiców, którzy zaczynają od ŁKS, a kończą na Pogoni Szczecin. Na ogół są to ludzie wierni na śmierć i życie jednemu klubowi. Legia, Cracovia, Wisła, Lech, teraz Groclin mają swoich przysięgłych kibiców. Powstała znakomita gleba dla lojalnego bywalca stadionu, ale też dla widza TVN. Ciągle myślimy o nowych sposobach przyciągania widza. Kibice mogą spełnić wymogi pomysłu lojalnościowego. Teraz, gdy gazety poinformowały o możliwości kupienia przez nas Legii, liczba e-maili, jaka przychodzi od kibiców tej drużyny, zaskakuje nawet nas, właścicieli Onet. To, co się wokół tej sprawy dzieje ze strony kibiców, jest imponujące, a chwilami wzruszające. Wszyscy lokatorzy, mieszkający w jakimś bloku, przychodzą do jednego komputera, żeby się dopisać i wysłać nam wiadomość ze swoim poparciem dla pomysłu.

Legia ma magię. Oprócz tego to najlepszy sportowy znak w Polsce, identyfikowany w Europie...

Jan Wejchert: W Polsce można zbudować naprawdę silny klub. Można pójść śladem Manchesteru United i wprowadzić Legię, za 5 - 6 lat, na giełdę. Nie lubimy, jak coś się marnuje. Uważamy, że to wspaniały klub. Jego świetność minęła, ale można ją przywrócić. Wydaje mi się, że możemy coś dać mieszkańcom Warszawy, tworząc klub piłkarski zorganizowany na najlepszych europejskich wzorach. Klub, który będzie miał warunki, by odnosić sukcesy i będzie opierał się na zdrowych, ekonomicznych podstawach. Oczywiście, chcemy zarobić na tym przedsięwzięciu, nie tylko my, ale również inni, którzy się zaangażują.

Najpierw trzeba jednak sporo pieniędzy zainwestować. Czy powstał biznesplan dotyczący Legii? Kiedy nakłady powinny się zwrócić?

Mariusz Walter: Nie jesteśmy gotowi do odpowiedzi na to pytanie. Na razie liczymy, ile trzeba od razu położyć na stół, bo zadłużenie spółki wynosi ponad 17 mln złotych. Do tego kilka milionów dla Pol-Mot za jego akcje. Trzeba kupić kilku zawodników i zatrzymać tych, którzy są wartościowi. Dochodzą koszty bieżącego utrzymania klubu. I to wszystko w sytuacji, w której Legia ma tylko werbalne zapewnienie miasta, że może grać na stadionie, który nie jest jej. Nie ma nawet pisemnej umowy.

Jan Wejchert: Nie da się ułożyć biznesplanu, rozdzielając klub i stadion. To musi funkcjonować razem. Wokół stadionu musi powstać infrastruktura. Budowa stadionu będzie wymagała kolejnych środków. Jeżeli podejmiemy decyzję, że kupujemy Legię, musimy uwzględnić wszystkie te elementy. Najważniejsze jest to, żeby zarząd miasta, Rada Miasta, wszyscy decydenci zrozumieli, że nie zamierzamy kupić fabryki butów. To przedsięwzięcie jest kombinacją biznesu i prospołecznych działań. Miasto powinno zmienić swój pogląd w sprawie funkcjonowania klubu piłkarskiego, zwłaszcza takiego klubu. Dobre kluby w Europie mają ogromne lokalne wsparcie, są dumą miasta, wszyscy im pomagają, szczególnie w sytuacji, gdy klub może stać się bankrutem. Bo Legia jest bankrutem. Nie jesteśmy w stanie sami podjąć tego wyzwania i na pewno nie zaryzykujemy kupienia Legii, jeśli nie będziemy wiedzieli, co dalej ze stadionem, kto będzie jego właścicielem. Legia nie ma swojej siedziby, swojego boiska, nie ma niczego. Zaczęliśmy rozmawiać z miastem. Wierzymy, że jest szansa, żebyśmy się dogadali.

Jeśli chodzi o stadion, miasto cały czas mówi, że wybuduje go ten, kto wygra przetarg...

Jan Wejchert: Nie musi być przetargu. Artykuł 37 ustawy o gospodarce gruntami mówi, że miasto może wnieść do spółki grunt drogą aportu, bez przetargu. ITI może stworzyć z miastem spółkę na takich właśnie zasadach.

Mariusz Walter: Jeśli władze miejskie rozłączą inicjatywę budowy stadionu narodowego z przyszłością Legii, to można będzie powiedzieć, że nie interesuje ich los Legii. Nie wyłożymy pieniędzy na Legię bez jasnej perspektywy prowadzenia takiego biznesu. Ryzykujemy dużo, bo na jednej szali leży nadzieja całego piłkarskiego środowiska skupionego wokół Legii, które jest duże i opiniotwórcze. Na drugiej jest ITI i TVN. Jeśli przedsięwzięcie się nie uda, to wielu ludzi może przestać nas lubić. Dlatego jasno i szybko tłumaczymy, co my możemy zrobić, a co powinno zrobić miasto.

Największym zagrożeniem dla realizacji umowy nie są więc długi Legii, lecz postawa miasta?

Jan Wejchert: Jedno i drugie. Sprawdzamy, czy informacje, które otrzymaliśmy od Pol-Mot przed podpisaniem umowy przedwstępnej są prawdziwe. Chodzi o zadłużenie, sprawy lokalowe, mnóstwo spraw w sądzie, umowy z piłkarzami, rozliczenia z piłkarzami, co niesie określone wydatki przy przejmowaniu klubu. Relacje z miastem to co innego. Trudno sobie wyobrazić, byśmy kupili klub bez boiska.

Kiedy można uzdrowić Legię?

Mariusz Walter: Sportowo za 2 - 3 lata, biznesowo za 4 - 5. Wtedy bilans może wyjść na zero. Dopiero później można myśleć o zarabianiu. Warunkiem sine qua non będzie awans do Ligi Mistrzów, bo za samo zakwalifikowanie się można otrzymać 4 mln euro. Chcielibyśmy na początku usadowić się na takim miejscu, jakie dziś zajmują Sparta Praga, Lokomotiw Moskwa czy Rosenborg Trondheim, który przez siedem kolejnych lat kwalifikował się do Ligi Mistrzów. My się garniemy do Legii, ale nie na oślep, ponieważ czeka nas piekielnie trudne zadanie. Muszą być spełnione wszystkie warunki, żeby na koniec był sukces.

Jeśli miasto zgodzi się na wasze warunki, czy wtedy ITI podejmie się budowy stadionu?

Mariusz Walter: Jesteśmy w stanie podjąć się budowy stadionu lub współuczestniczyć w budowie. Jeśli ma powstać stadion narodowy, wtedy spora część może być finansowana ze środków publicznych. My nie chcemy wybudować prywatnie stadionu narodowego. Chcemy uczestniczyć w jego budowie i zarządzać nim w takim wymiarze, jaki dla miasta jest możliwy, a dla Legii niezbędny. Gdybyśmy nie byli współinwestorami, to można założyć taką sytuację: Legia ma rozegrać mecz ligowy, ale właściciel powie nam, że ze względu na standardy stadionu musimy zapłacić np. 100 tys. złotych. Co wtedy? Legii nie będzie prawdopodobnie stać samodzielnie na utrzymanie tego stadionu. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest budowanie go przez kilka podmiotów. Równolegle z całą komercyjną strukturą wokół niego.

60 mln złotych - czy to jest kwota, którą trzeba zainwestować w Legię na samym początku?

Mariusz Walter: Niewiele się pan myli.

Mówimy jednak o spłacie długów, stworzeniu rocznego budżetu na poziomie 20 - 24 mln złotych, o zakupie zawodników. Za takiego Sebastiana Milę trzeba by zapłacić 2 mln euro, czyli 9 mln złotych...

Mariusz Walter: Myślę, że jesteśmy w trochę lepszej sytuacji, niż panowie sądzą. Tylko na transfery trzeba wydać pieniądze od razu. Reszta może być rozłożona na dłuższy okres. O szczegółach porozmawiamy za jakiś czas.

Z jakiego źródła będą pochodzić pieniądze ITI na kupno Legii?

Jan Wejchert: Jak przy wszystkich inwestycjach, część będzie pochodziła ze środków własnych, część z kredytów.

Prawa do pokazywania wszystkich meczów ligowych ma do końca sezonu 2004/2005 Canal Plus. Czy nie będzie panom przeszkadzać, że przez najbliższe półtora roku Legia, z logo TVN na koszulkach, będzie pokazywana wyłącznie w płatnym Canale Plus?
Mariusz Walter: Chyba nie ma innego wyjścia.

Czy TVN będzie się starał o kupno praw na kolejne lata?

Jan Wejchert: Nie jest wykluczone, że będziemy chcieli stworzyć własny kanał piłkarski. Kupna praw do wszystkich meczów raczej nie mamy w planie, ale czołówkę chętnie byśmy pokazali.

Do kiedy ITI musi zdecydować, czy kupuje Legię?

Jan Wejchert: Mamy jeszcze siedem tygodni. Decyzję powinniśmy podjąć do 5 lutego, a zamknąć transakcję do 16 lutego.

Rozmawiali Krzysztof Guzowski i Stefan Szczepłek

bemowiak
22-12-2003, 11:55
Jeżeli podejmiemy decyzję, że kupujemy Legię, musimy uwzględnić wszystkie elementy powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Jan Wejchert, prezes Grupy ITI, która zawarła wstępną umowę zakupu 80 procent akcji Legia Warszawa S.S.A.

Wejchert uważa, że wejście jego firmy w tę inwestycję wymagać będzie współpracy ze strony różnych podmiotów, a przede wszystkim miasta.

- Najważniejsze jest to, żeby zarząd miasta, Rada Miasta, wszyscy decydenci zrozumieli, że nie zamierzamy kupić fabryki butów. To przedsięwzięcie jest kombinacją biznesu i prospołecznych działań. - powiedział prezes w "Rzeczpospolitej". - Miasto powinno zmienić swój pogląd w sprawie funkcjonowania klubu piłkarskiego, zwłaszcza takiego klubu.

Prezes Grupy ITI także bardzo krytycznie ocenia obecną sytuację finansową klubu. - Legia jest bankrutem - stwierdził. - Legia nie ma swojej siedziby, swojego boiska, nie ma niczego. Zaczęliśmy rozmawiać z miastem. Wierzymy, że jest szansa, żebyśmy się dogadali.

(INTERIA.PL/Rzeczpospolita)

Nazgul
22-12-2003, 12:54
Słuchajcie, sprawa jest dziwna.
Sami (tj. Walter i Wejchert) mówią, że mają czas na podjęcie ostatecznej decyzji do 5 lutego, a na finalizację do 16 lutego. Tymczasem przetarg na stadion rozpisany zostanie w styczniu a ogłoszenie wyników ma być wiosną - marzec - kwiecień. To co tu jest grane? ITI nie wie, czy wygra przetarg, ale sprawdza księgi kiejby się nic nie stało podczas gdy warunek który postawili uwalono w przedbiegach. Mieli naciskać o grunty dla Legii, a wychodzi na to że grzecznie stają do przetargu który przypominam CZASOWO WYKRACZA DALEKO POZA TERMIN FINALIZACJI UMOWY i teoretycznie nie maja żadnej gwarancji że go wygrają. Dla mnie sprawa wygląda tak: Walter już wie kto wygra przetarg :) A jeśli mam rację to zmiana wlaściciela Legii jest przesądzona.
I co Wy na to?

Beny
22-12-2003, 13:10
Słuchajcie, sprawa jest dziwna.
Sami (tj. Walter i Wejchert) mówią, że mają czas na podjęcie ostatecznej decyzji do 5 lutego, a na finalizację do 16 lutego. Tymczasem przetarg na stadion rozpisany zostanie w styczniu a ogłoszenie wyników ma być wiosną - marzec - kwiecień. To co tu jest grane? ITI nie wie, czy wygra przetarg, ale sprawdza księgi kiejby się nic nie stało podczas gdy warunek który postawili uwalono w przedbiegach. Mieli naciskać o grunty dla Legii, a wychodzi na to że grzecznie stają do przetargu który przypominam CZASOWO WYKRACZA DALEKO POZA TERMIN FINALIZACJI UMOWY i teoretycznie nie maja żadnej gwarancji że go wygrają. Dla mnie sprawa wygląda tak: Walter już wie kto wygra przetarg :) A jeśli mam rację to zmiana wlaściciela Legii jest przesądzona.
I co Wy na to?

Jak to co?
Znowu pieprzona korupcja!

Ale w dobrej sprawie... '8

Nazgul
22-12-2003, 13:14
Jak to co?
Znowu pieprzona korupcja!

Ale w dobrej sprawie... '8

Wcale niekoniecznie.
ITI moze obstawic przetarg swoimi licytantami. Ktorzy kupia a potem odsprzedadza ITI. A zwyciezce przetargu tez mozna kupic :)

kamyk
22-12-2003, 13:27
Słuchajcie, sprawa jest dziwna.
Sami (tj. Walter i Wejchert) mówią, że mają czas na podjęcie ostatecznej decyzji do 5 lutego, a na finalizację do 16 lutego. Tymczasem przetarg na stadion rozpisany zostanie w styczniu a ogłoszenie wyników ma być wiosną - marzec - kwiecień. To co tu jest grane? ITI nie wie, czy wygra przetarg, ale sprawdza księgi kiejby się nic nie stało podczas gdy warunek który postawili uwalono w przedbiegach. Mieli naciskać o grunty dla Legii, a wychodzi na to że grzecznie stają do przetargu który przypominam CZASOWO WYKRACZA DALEKO POZA TERMIN FINALIZACJI UMOWY i teoretycznie nie maja żadnej gwarancji że go wygrają. Dla mnie sprawa wygląda tak: Walter już wie kto wygra przetarg :) A jeśli mam rację to zmiana wlaściciela Legii jest przesądzona.
I co Wy na to?

zeby tak było jak to sobie wymysliłes :))))) bardzo bym sobie tego zyczył

ale nie ulega kwesti ze jest to troszke dziwne ze oni chca kupic do 6 lutego a przetarg w kwietniu wiec..... duzo to daje do myslenia!

Beny
22-12-2003, 13:30
Jak to co?
Znowu pieprzona korupcja!

Ale w dobrej sprawie... '8

Wcale niekoniecznie.
ITI moze obstawic przetarg swoimi licytantami. Ktorzy kupia a potem odsprzedadza ITI. A zwyciezce przetargu tez mozna kupic :)

A później będzie unieważnienie przetargu, z powodu błędów np. proceduralnych.

Ehh, jak zobacze, to uwierzę. I we właściciela i w nowy stadion.

Nazgul
22-12-2003, 13:34
To jest tylko palcem na wodzie pisana teoria. Chcę przez to powiedziec że są możliwości, i tyle. A na która (jeśli w ogóle) zdecyduje sie ITI? Nie wiadomo. Ale coś jest na rzeczy.

Beny
22-12-2003, 13:36
Wiem, ale wolę dmuchać na zimne. Pół życia czekam na stadion. Niech przynajmniej tego nikt nie spieprzy.

MaxyM_
22-12-2003, 18:02
Jak to co?
Znowu pieprzona korupcja!

Ale w dobrej sprawie... '8

Hehehe.


Kaczor znów pojeździ autobusami, podkręci ogrzewanie i będzie miał nas gdzieś, bo i tak mu ranking popularności skoczy w górę... Stare baby doceniają takie incjatywy, a nie tam jakiś głupi stadion.

Wszędzie jest inaczej, ale my żyjemy w Polsce gdzie jest inaczej niż wszędzie indziej.

Nazgul
22-12-2003, 21:19
Jak to co?
Znowu pieprzona korupcja!

Ale w dobrej sprawie... '8

Hehehe.


Kaczor znów pojeździ autobusami, podkręci ogrzewanie i będzie miał nas gdzieś, bo i tak mu ranking popularności skoczy w górę... Stare baby doceniają takie incjatywy, a nie tam jakiś głupi stadion.

Wszędzie jest inaczej, ale my żyjemy w Polsce gdzie jest inaczej niż wszędzie indziej.

E, nie tym razem.
Za gruba sprawa się zrobiła. Powiem więcej - to już jest sprawa polityczna.

Beny
23-12-2003, 07:15
Jak to co?
Znowu pieprzona korupcja!

Ale w dobrej sprawie... '8

Hehehe.


Kaczor znów pojeździ autobusami, podkręci ogrzewanie i będzie miał nas gdzieś, bo i tak mu ranking popularności skoczy w górę... Stare baby doceniają takie incjatywy, a nie tam jakiś głupi stadion.

Wszędzie jest inaczej, ale my żyjemy w Polsce gdzie jest inaczej niż wszędzie indziej.

E, nie tym razem.
Za gruba sprawa się zrobiła. Powiem więcej - to już jest sprawa polityczna.

Andrzej mam wrażenie, że Ty wiesz więcej niż my i pismaki razem wzięci... 8-

kamyk
23-12-2003, 08:51
Wątku ITI ciąg dalszy
2003-12-23 | 08:52 | czytań: 55 | Michał Łukasik | ŻW

Mariusz Walter i Jan Wejchert, główni udziałowcy ITI Group, w kolejnym wywiadzie próbują swymi stwierdzeniami szantażować władze stolicy. Życie Warszawy już informowało, że prawdziwym powodem chęci odkupienia przez ITI akcji Legii SSA od Pol-Mot Holding nie jest wizja zainwestowania w klub piłkarski, a możliwość zarządzania i komercyjnego wykorzystania terenu przy ulicy Łazienkowskiej. Szefowie ITI chcą, by ich firma była uprzywilejowana w przetargu na budowę stadionu narodowego.

- Trudno sobie wyobrazić, byśmy kupili klub bez boiska. Chcemy uczestniczyć w budowie stadionu i zarządzać nim w takim wymiarze, jaki dla miasta jest możliwy, a dla Legii niezbędny. Jeżeli władze miejskie rozłączą inicjatywę budowy stadionu narodowego z przyszłością Legii, to można powiedzieć, że nie interesuje ich los Legii. Nie wyłożymy pieniędzy na Legię bez jasnej perspektywy prowadzenia takiego biznesu - to fragmenty wypowiedzi dla "Rzeczpospolitej" udziałowców ITI Group. - Chętnie wybuduję most nad Wisłą, jak dostanę Pałac Kultury - żartuje prezes spółki Budowa i Zarząd Stadionu Piłkarskiego Leo Turno.

- Wolę dać 60 milionów złotych biednym niż w prezencie bogaczom z Grupy ITI - twierdzi prezydent Warszawy Lech Kaczyński. - Cieszę się, że firma z polskim kapitałem chce zainwestować w Legię, ale my musimy działać zgodnie z prawem. Na początku lutego ogłosimy przetarg, do którego może zgłosić się ITI - dodał prezydent Lech Kaczyński. Jedną z propozycji Mariusza Waltera i Jana Wejcherta jest nieorganizowanie przetargu. Zgodnie z artykułem 37 ustawy o gospodarce gruntami, miasto może wnieść do spółki grunty drogą aportu.

- Koncepcja wniesienia aportem była wiele razy omawiana i nie wszyscy uznali, że jest niedobra - uciął krótko prezydent Warszawy. - Nie odważę się doradzać głównym udziałowcom ITI, co mają zrobić - mówi Leo Turno. - Drzwi są otwarte. Mogą przystąpić do przetargu. Mam już przygotowane kryteria, jakie musi spełnić składający ofertę i mogę obiecać, że wybierzemy najkorzystniejszy wariant. Nie będziemy się z tym kryć. O przetargu dowiedzą się wszyscy w Polsce i poza jej granicami. Już pojawiły się firmy, które chciałyby wziąć udział w przetargu. Wiceprezydent Warszawy Andrzej Urbański rozmawiał z przedstawicielami firm z siedmiu krajów. Co ciekawe, żadna z polskich firm nie zainicjowała rozmów w tej sprawie - zakończył Leo Turno. [/quote]

Nazgul
23-12-2003, 09:46
http://www.legialive.pl/news.php?NewsID=9269



Wciąż trwają zawirowania wokół terenów Legii. Przyszły właściciel warszawskiego zespołu, grupa ITI chce otrzymać obiekty klubu od miasta bez potrzeby stawiania się do przetargu. "Wolę dać 60 milionów złotych biednym niż w prezencie bogaczom z Grupy ITI. Cieszę się, że firma z polskim kapitałem chce zainwestować w Legię, ale my musimy działać zgodnie z prawem. Na początku lutego ogłosimy przetarg, do którego może zgłosić się ITI" - powiedział prezydent Lech Kaczyński. Jedną z propozycji Mariusza Waltera i Jana Wejcherta jest nieorganizowanie przetargu. Zgodnie z artykułem 37 ustawy o gospodarce gruntami, miasto może wnieść do spółki grunty drogą aportu.

Autor: Fumen
Na podstawie: Życie Warszawy

Nazgul
23-12-2003, 09:47
Andrzej mam wrażenie, że Ty wiesz więcej niż my i pismaki razem wzięci... 8-

Takie przeczucie.
A co z tego wyjdzie - zobaczy się.
Trzymajcie mnie za słowo, zobaczymy jaka ze mnie wyrocznia :D

Phoenix
26-12-2003, 21:59
Życzę wam, żeby z tym sponsorem wyszło. Na sportowych stronach Wyborczej jest wywiad z Walterem. Wygląda na to, że szanse rosną.
Chciałbym, żeby Wisła (prócz Groclinu) miała wreszcie w kraju jakąś poważną konkurencje. Ponadto trzy kluby na wysokim poziomie z ponad dwudziestomilionowym budżetem oznaczałyby brak takich wpadek jak w tym roku zanotowały GKS i Płock.

Raffi
26-12-2003, 22:39
Dobrze że wspomniałeś, od razu wkleję, bo za pół miesiąca wyleci do archiwum i nikt nie będzie pamiętał o co chodziło.....

Mariusz Walter: 40 procent na tak, 60 na nie

Rozmawiał Paweł Zarzeczny 26-12-2003, ostatnia aktualizacja 26-12-2003 20:09

W Legii raczej bardzo mało będzie Abramowicza, więcej Wejcherta, Valsangiacomo i Waltera. Czyli według stawu grobla! Od razu powiem, że na Żurawskiego nie będzie nas stać.

Paweł Zarzeczny: W imieniu ITI publicznie wyraził Pan chęć kupienia Legii Warszawa. Czy to jest biznes, przypadek, a może tylko niezła kampania reklamowa TVN?

Mariusz Walter, współwłaściciel koncernu ITI, właściciela m.in. stacji TVN: W moim życiu było strasznie mało przypadków, a mnóstwo działań zaplanowanych i konsekwentnie realizowanych. Miałem i mam szczęście do spotykania ludzi mądrych, od których coś kupuję albo coś sprzedaję, ale stale się uczę. Tego szczęścia do ludzi mam tyle, że wyczerpałem już na pewno swój limit i za kogoś innego teraz wykorzystuję.

Zapytałem o przypadek, bo ludzie raczej nie kojarzą ITI i TVN ze sportem. Pan miał już z nim cokolwiek wspólnego?

- Wraz z moimi partnerami Janem Wejchertem, prezesem ITI, i Bruno Valsangiacomo podejmujemy od blisko 20 lat wiele biznesowych wyzwań. Zawsze z elementem ryzyka. To, przyzna pan, bardzo bliskie sportowemu zachowaniu, ale serio odpowiadając na pytanie, muszę powiedzieć, że całe życie, proszę pana, całe życie miałem szczęście do partnerów i nauczycieli. Pamiętam jak w pierwszej klasie technikum budowlanego mój nauczyciel wf. pan Kowalski, człowiek chyba czterdziestoletni, więc mnie zdawał się bardzo stary, chciał zrobić ze mnie hokeistę Cracovii. To znaczy bramkarza i wszystko pewnie by się udało, bo kilku kolegów zostało zawodnikami, gdyby nie to, że jednak za bardzo bałem się krążka lecącego w stronę mojej twarzy. Więc niby się nie udało, ale tenże Kowalski zapalił mnie do myślenia o sporcie. Nauczył paru zasad, które są może wyświechtane, bo nie zawsze właściwe usta je głosiły, ale najprawdziwsze. Że sport jest wspaniałą szkołą życia. Uczy odwagi działania i wiary w sens treningu, co potem w życiu łatwo przemienić na wiarę w sens pracy. No i coś piekielnie ważnego - wiarę w zwycięstwo do ostatniej chwili! Kiedy coś mi się nie układało, to jeden z przyjaciół, Edek Mikołajczyk, mawiał: "A pamiętasz jak Wisła przegrywała z Ruchem dwoma golami w końcówce i wygrała?". A czy pan pamięta, jak przegrywał w Warszawie Widzew, a zdobył w kilka minut mistrzostwo Polski? Ja zdobywałem krok po kroku wykształcenie techniczne, gdzie nauczyłem się, że "dwa razy dwa" musi być cztery i nie da się inaczej. Robiłem biznes w mediach, bardzo różnych, ale sport we mnie tkwił bardzo mocno.

Chce Pan kupić Legię, a tam na razie same długi...

- W naszej firmie nie mówimy "ja", tylko "my". Więc to "my" chcemy kupić Legię. A kłopoty? Legia zyskała mój wielki szacunek, gdy zostawiło ją wojsko, główny opiekun, a ona nie padła. Stworzyła drużynę z takimi postaciami jak Jacek Zieliński, symbol przywiązania do klubowych barw. To powód dla działaczy do wielkiej satysfakcji. Bo klub ma swoją markę, tradycje, no i kręgosłup.

I o czym Pan marzy, angażując się w Legię?

- Marzę o tym, że po pięciu latach ciężkiej pracy managementu, ciężkiej pracy zawodników i trenerów zrodzi się wielka drużyna. Grająca na nowoczesnym stadionie, tak fajnie, że każdy chce jej kibicować...

A ile Pan ma lat?

- 66. A dlaczego pan pyta?

Bo zawsze się zastanawiam, dlaczego ludzie zamożni i doświadczeni szukają nowych, potężnych wyzwań, zamiast odpocząć, cieszyć się rodziną, podróżować... Będzie się Pan teraz złościł na piłkarzy, użerał z sędziami...

- Ależ ja chcę tak odpoczywać, jak pan mówi, bo przecież nie będzie klubu organizował człowiek, który ma bóle reumatyczne! Wiem, że to musi być ktoś młody, z dobrym piłkarskim backgroundem i menedżerskim doświadczeniem. A my się będziemy z bardzo bliska przyglądać, nie odpuścimy. Sukcesem Legii byłoby też wejście na giełdę. Ma przecież fanów dosłownie wszędzie, w Krakowie też.

Inwestowanie telewizji w futbol nie zawsze się udaje. Francuski Canal+ włożył 50 mln dol. w Paris Saint Germain, po czym się wycofał.

- Chce pan mi powiedzieć, że nie ma takiej kasy, której piłkarze nie potrafiliby przeżreć? Ja to wiem! I Legia też nie będzie tania. Niech pan policzy - teraz około 20 mln zł długu, na nowy sezon trzeba dać tyle co Wisła, czyli następne 20, a to już razem 40, czyli 10 mln dol.!

Wiadomo, że kupno Legii zależy od wielu czynników, choćby tak istotnych jak zgoda miasta na wybudowanie i zagospodarowanie stadionu i jego okolic przez ITI. Na ile ocenia Pan szanse wejścia w ten biznes?

- To zasadniczy problem. Dziś jest to 60 proc. na nie i 40 proc. na tak. Ale to i tak nie tak marnie, bo na początku było 10 na tak, a 90 na nie...

Czy jako właściciele klubu będziecie panowie mieli coś z Romana Abramowicza?

- Oj, raczej bardzo mało będzie Abramowicza, więcej Wejcherta, Valsangiacomo i Waltera. Czyli według stawu grobla! Od razu powiem, że na Żurawskiego nie będzie nas stać.

Oglądając czasem TVN, podejrzewam raczej, że ściągniecie jakiegoś sławnego i przystojnego Brazylijczyka, żeby miały się w kim kochać kobiety... To znaczy telewidzki...

- A może kupimy Włocha, bo nasz wspólnik Bruno, choć Szwajcar, ma włoskie korzenie? Kto wie. Na pewno interes z Legią to także okazja do pokazywania świetnych programów sportowych w naszej telewizji. Ale to wszystko jest dopiero w planach, proszę mnie nie ciągnąć za język.

A nie obawia się Pan, że jeżeli ITI, mimo szumnych zapowiedzi, ostatecznie nie wejdzie w Legię, jej kibice mogą poczuć się oszukani?

- Kibice to naprawdę nie są głupki i wiedzą, że nasz biznes to naczynia połączone - klub i stadion, w który chcemy współinwestować. Nie zamierzamy ponosić finansowej klęski na własne życzenie.

Po co Wam ten stadion?

- Bo musi być dom dla tej wielkiej drużyny. Powiem panu zresztą coś, co ludzie sobie rzadko uświadamiają, a o czym niedawno przypomniał mi pewien mądry człowiek. Otóż o każdym wielkim mieście najlepiej świadczą trzy rzeczy. Wie pan jakie?

?

- Muzea, teatry i właśnie stadiony.

Ale na zdjęciu, na ścianie za Panem, widzę Pana nie z piłką, tylko z golfowym kijem...

- Och, wie pan, w pewnym wieku golf jest najlepszy, gdy się chce jeszcze budować emocje... Ale nijak się ma do futbolówki, do wielu innych sportów, które uprawiałem. W młodości wygrałem w deblu wicemistrzostwo Polski zrzeszenia Start w tenisie, to było na Agrykoli. Znowu miałem szczęście do partnerów. Ten nazywał się Hnyda. No, ale najważniejsza była, rzecz jasna, piłka nożna. Moi koledzy grali w Wiśle Kraków i ja też chciałem, podziwiałem wtedy chłopaka, który nazywał się Wiesiek Kościelniak. I dotąd chodziłem na treningi do Wisły, aż się do tej drużyny juniorów dopchałem, z wielkim trudem.

No i co dalej?

- Ano trafiłem na mądrego trenera. Widział, jak się staram, jak zdzieram kolana, jak tchu nie mogę złapać... I którymś razem powiedział: "Wiesz co? Ty daj sobie chłopie spokój. Nie masz za grosz talentu!". No i w porę mi to odradził.

Popłakał się Pan?

- Chyba tak, oj, na pewno!

A kiedy poznał Pan Legię?

- Gdy była najlepsza w kraju, bo to były lata 50. i CWKS - z Brychczym, Polem, z Szymkowiakiem w bramce. Budzili respekt swoją siłą, możliwościami, umiejętnościami, i to z nią każdy chciał grać i wygrać. Było tak nawet, że wiślacy zapominali o świętej wojnie z Cracovią, bo coraz bardziej liczyła się wygrana z Legią.

Pamięta Pan taki wielki krakowski dramat - Legia gromi Wisłę w Warszawie 12:0?

- Jakżeby nie! Szczęście, że mnie na tym meczu nie było, bo bym na pewno nie przeżył... Jednak Legię się ceniło, mimo że był to taki ogromny smok, który co chwila kradł komuś w Polsce najlepszego zawodnika. Pamiętam, jak do Warszawy trafił od nas z Krakowa Mordarski i aż się przejechałem zobaczyć, jak mu idzie. I byłem po prostu zrozpaczony, że się przyjął! Mój szacunek do Legii budował się latami, choć cały czas lubiłem i inne kluby, bo pan wie dobrze, że w pewnym czasie chcieliśmy ze wspólnikami wejść w Polonię, w Widzew, zawsze poważałem kluby z tradycjami kiedyś krakowskie Garbarnię i Wawel, obecną Cracovię. Ale Legia to była Legia, zawsze w czubie, gdy na przykład na Wisłę jeździło się kibicować jak walczy o ósme, bezpieczne miejsce w tabeli... A w ogóle to ja nie bardzo rozumiem jak można było nie fascynować się polską piłka, jak się przeżyło Wembley, medale w Monachium, śledziło takie kariery jak Lubańskiego czy Deyny. To dziś niewyobrażalne, ale kręciłem kiedyś na Stadionie Śląskim film "Gra o wszystko" - Górnik grał z Romą [w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów - red.]. No i wtedy Capello, pamięta go pan?

Oczywiście. Capello, Capelli, Capellini...

- No więc ten Fabio Capello siedział na ławce, a ręce mu się trzęsły! Operatora poprosiłem, żeby filmował, bo to było coś niezwykłego, jak można było bać się Polaków! Godzinami mógłbym opowiadać o tamtych bohaterach, ale i ich poprzednikach. O takich defensorach jak Parpan, Szczurek czy potem Gorgoń - gdyby mi przyszło porównywać do nich zachowania i grę Kałużnego na przykład, no to niebo a ziemia. Takie lekceważące ruchy, powolność...

O Deynie też mówiono, że wolny...

- A gdzie tam! On był gdy trzeba piekielnie szybki! No i wspaniały Gadocha, piłkarz Legii, a z Krakowa przecież.

Podobnie jak Pan zaczynał od hokeja. Ale pędźmy do czasów współczesnych. Podrążmy temat Legii...

- Tak, tak. Więc jestem w Warszawie, chodzę czasem na mecze i... zobaczyłem na boisku Wdowczyka. Zachwyciłem się tym facetem. Ostro grał, ale nigdy nie widziałem, żeby faulował już po pojedynku. Jak Hajto - specjalność kopanie leżących. To świetny zawodnik, ma znakomity przegląd sytuacji, ale to zbliżenie z meczu z Portugalią, jak wygrał pojedynek, a jeszcze dokopał! Brrr... Ja rozumiem, że są emocje, ale to sport.

Twardzi gracze też są w nim potrzebni. Kupiłby Pan Hajtę do Legii?

- Wie pan, ja lubię jak kości trzeszczą, ale w środku musi być piłka. Nie może być tak, że cel uświęca środki. Ale Hajto w Legii to pyszny pomysł. Tylko za ile?

Rozmawiał Paweł Zarzeczny
trochę mało konnkretów, ale może to i dobrze....

Tupcia
27-12-2003, 02:55
A nie obawia się Pan, że jeżeli ITI, mimo szumnych zapowiedzi, ostatecznie nie wejdzie w Legię, jej kibice mogą poczuć się oszukani?

- Kibice to naprawdę nie są głupki i wiedzą, że nasz biznes to naczynia połączone - klub i stadion, w który chcemy współinwestować. Nie zamierzamy ponosić finansowej klęski na własne życzenie.




Nie no, ma rację on... Ale mam wrażenie, że juz i tak za dużo nadzieję mi zrobili... I potem mogę poczuć żal do kogoś.. na pewno nei do ITI, do KAczora!!!

Nazgul
27-12-2003, 15:04
Dobrze że wspomniałeś, od razu wkleję, bo za pół miesiąca wyleci do archiwum i nikt nie będzie pamiętał o co chodziło.....


(ciach!)
Rozmawiał Paweł Zarzeczny
trochę mało konnkretów, ale może to i dobrze....

Ale tam.
Zarzeczny to wypłodził więc to to samo, co by ktoś wyślinił przez sen po pijaku.
Poczekamy - zobaczymy.

szczepan
28-12-2003, 01:35
:look:
http://www.legialive.pl/wywiad.php?WywiadID=9278

Łuków_LEGIA
29-12-2003, 19:04
No oby Legie przejeli nie wiem kto moze byc nawet sam Roman Abramowicz :) ale tak na serio Iti chodzi o grunty bo nikt nie patrzy na Legie jako klub ale z 2 strony ktos wyklada pieniadze i chce miec z tego cos bo nic za darmo nie ma ale obawiam sie ze z ITI to przedwczesna radosc

kamyk
30-12-2003, 09:09
Audyt od poniedziałku
2003-12-30 | 07:23 | czytań: 59 | Adam Dawidziuk | PS

Holding ITI coraz mocniej przymierza się do przejęcia akcji warszawskiej Legii. W najbliższy poniedziałek [5 stycznia 2004 - przyp. red.] rozpocznie się na Łazienkowskiej audyt, który jednak nie wiadomo jak długo potrwa. Do tej pory klub udostępniał kontrahentowi kopie przeróżnych dokumentów. - Ostatnie dni upłynęły mi głównie na kserowaniu potrzebnych papierów - mówi dyrektor finansowy klubu, Andrzej Młotek. Co będzie dalej?

- Spodziewamy się teraz dziesiątek pytań odnośnie naszych finansów - wyjaśnia Młotek. - Analitycy mogą nie znać niektórych specyficznych rzeczy związanych z funkcjonowaniem klubu piłkarskiego. Na przykład, dlaczego od transferu piłkarza odprowadza się siedem procent do kasy PZPN i odpowiedni procent dla menadżera. Możemy też zostać zapytani, dlaczego ceny biletów wynoszą tyle, a nie tyle.

Mimo podpisania umowy przedwstępnej między Pol-Motem a ITI, wciąż nie można powiedzieć na sto procent, czy medialny holding zdecyduje się odkupić akcje.

- Nie bardzo wiemy, na czym stoimy - przyznaje prezes Legii, Edward Trylnik. - Wiele firm jest zainteresowanych kupnem Legii, ale tylko ITI zdecydowało się na podpisanie umowy. Tak więc nie wiem, co się stanie, jeżeli holding ten zrezygnuje.

kamyk
06-01-2004, 08:09
Drugie dno Legii, czy powrót "Wójta"?
2004-01-06 | 07:49 | czytań: 38 | Michał Łukasik | ŻW

Czy zagraniczna firma prawnicza wynajęta przez ITI znajdzie drugie dno na Łazienkowskiej? Jeżeli tak, to ITI może nie odkupić 80 procent udziałów w Legii. O sprawdzaniu dokumentów nikt nie chce w klubie rozmawiać. - Przecież audyt to poufna sprawa - dodaje dyrektor sportowy Jerzy Engel. - O wynikach tej kontroli będzie świadczyć zachowanie ITI. To już niedługo, ale jesteśmy spokojni. Niczego nie tailiśmy - stwierdza Engel. Dyrektor sportowy klubu był jedną z tych osób, z którymi nowi, ewentualni właściciele Legii już rozmawiali. Czy była to oferta pracy? - Ależ skąd - zaprzecza Engel. - Mam po prostu kilku przyjaciół w tej spółce medialnej - była to więc raczej wymiana poglądów, rodzaj dyskusji. Wspólnie zastanawialiśmy się, czy Legia będzie w stanie spełnić warunki, jakie w przyszłości chcieliby jej postawić nowi właściciele - wyjaśnia Engel.

To już drugi szkoleniowiec, który chętnie dzieli się z ITI swymi doświadczeniami w Legii. Janusz Wójcik nie mówi tego wprost, ale daje do zrozumienia, że chętnie poświęciłby swą pracę z reprezentacją Syrii, gdyby otrzymał propozycję posady na Łazienkowskiej.

Jeżeli nawet dojdzie do kupna klubu przez ITI, na Łazienkowskiej, przynajmniej w pierwszym okresie, niewiele się zmieni. Na razie bowiem długi Legii rosną w postępie geometrycznym. Przed kilkoma tygodniami mówiło się o 15 mln zł, a teraz Mariusz Walter z ITI stwierdził, że to już ponad 20 mln.

Beny
06-01-2004, 08:13
15, 20, co za minimalizm. :>

Kurcze jeszcze trochę i przekroczymy wysokość długu publicznego. 8-

kamyk
06-01-2004, 10:08
Kita zatrudniony w ITI
2004-01-06 | 10:09 | czytań: 37 | Adam Dawidziuk | PS

W poniedziałek na obiektach Legii zapanował ożywiony ruch. Po świąteczno-noworocznej przerwie pracownicy szczebla administracyjnego powrócili za swoje biurka, biorąc się ostro do pracy. Do kompletu brakuje jedynie piłkarzy, ale ci pojawią się na Łazienkowskiej dopiero w piątek. Również wczoraj, swą działalność wznowili analitycy z ITI, których zadnaniem jest przeprowadzenie wnikliwej analizy klubu, czyli po prostu audytu. Najciekawsze jest jednak to, że osobą odpowiedzialną za sporządzenie planu rozwoju Legii jest Grzegorz Kita, jeszcze do niedawna pełniący obowiązki dyrektora operacyjnego Legii, który pod koniec ubiegłego roku podpisał umowę z koncernem.

Kita sporządzał już kiedyś takie zestawienie dla Zbigniewa Jakubasa, który swego czasu był zainteresowany kupnem akcji Legii.

ciekawe......

Raffi
06-01-2004, 10:59
Kita był zatrudniony w Legii bodajże tylko do grudnia, z tego co pamiętam :>

Raffi
14-01-2004, 08:52
Stan zawieszenia

Zaległości w Legii rosną, piłkarze nie widzą dla siebie perspektyw, a Andrzej Zarajczyk z nadzieją oczekuje decyzji ITI o zakupie 80 procent akcji. Chce jak najszybciej pozbyć się kłopotu.

ITI wydało już tyle na audyt i przygotowanie do wejścia na Łazienkowską, że wycofanie się z zakupu Legii byłoby zbyt dużą stratą. Nie jest to opinia odosobniona, ale wiele będzie zależało od porozumienia z władzami Warszawy. Teren, na którym stoi stadion, jest bowiem własnością miasta (nabyty od Agencji Mienia Wojskowego za 16 mln zł), które w najbliższym czasie zamierza rozpisać przetarg na budowę nowego obiektu. Prezesi Jan Wejchert i Mariusz Walter zapowiadają jednak, że jeżeli ITI nie uzyska pozycji uprzywilejowanej, wycofają się z transakcji. Sytuacja nie sprzyja budowaniu planów podboju nie tylko europejskich, ale nawet krajowych boisk.

- Rzeczywiście, mamy w klubie jakby stan zawieszenia - mówi dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel. Nie dotyczy to oczywiście naszej działalności bieżącej. Trudno jednak coś planować na dłuższą metę, gdy w perspektywie jest zmiana właściciela. Najbardziej tę niepewność jutra widać po piłkarzach. Kilka razy już odpowiadałem zawodnikom, że sam nie wiem, czym zakończy się sprawa zakupu akcji Legii przez ITI. Audyt firmy McCann Ericsson na Łazienkowskiej trwa. Nie znamy oczywiście jego wyników. Nic jednak nie wskazuje, aby wypadł dla klubu źle. Wprawdzie długi Legii są teraz trochę wyższe niż w listopadzie, ale wynika to po prostu z rosnących procentów.

Najgorsze jest to, że nie możemy podpisać nowych umów ze Stanko Svitlicą i Aleksandarem Vukoviciem. Kontrakty kończą im się w czerwcu i jeżeli mielibyśmy otrzymać za nich jakieś pieniądze, wypadałoby sprzedać ich teraz albo przedłużyć umowy. Po zakończeniu rundy wiosennej odejdą za darmo. Złożyliśmy im oferty, ale obaj nie odpowiedzieli na nie. Wiedzą, że sytuacja na Łazienkowskiej wkrótce się wyjaśni. Albo więc będą negocjować nowe, wyższe kontrakty, albo przeniosą się do bogatszych klubów - kończy Jerzy Engel.

Inni piłkarze - na szczęście - mają umowy długoletnie. Ale np. Marek Saganowski już zapowiada, że przy takim stanie klubowych finansów, poszuka nowego pracodawcy za granicą. Nie będzie to zapewne jedyny legionista, który chętnie zmieni barwy. Trudno się więc dziwić trenerowi Dariuszowi Kubickiemu, który chciałby jedynie utrzymać skład drużyny. O zakupach nie ma zresztą mowy - jak do znudzenia powtarza Engel - w sytuacji gdy istnieją kilkumiesięczne zaległości w stosunku do legionistów. Sensacyjne więc informacje o nowych zawodnikach na Łazienkowskiej to jedynie wymysły gorących kibicowskich głów.

Na szczęście nic nie zmienia się w przygotowaniach drużyny. W piątek legioniści wyjeżdżają do Szczyrku, a następnie odbędą się zgrupowania na Cyprze i w Turcji. Na to, jak usłyszeliśmy, znalazły się odpowiednie pieniądze.

Beny
14-01-2004, 08:56
No to jak zawalą przygotowania i przyfalstartują na wniosnę, to będzie elegancka wymówka... Że był audyt..., że miało wejść ITI..., że wchodziło ITI..., że we właściwym czasie nie mogli podpisać kontraktów... itp. itd. :/

kamyk
15-01-2004, 07:45
Czy ITI kupi akcje Legii?
Czy od 5 lutego Legia stanie się piłkarską wyspą szczęśliwości? Jeżeli ITI zdecyduje się kupić akcje klubu należące do Pol Motu, na Łazienkowskiej możemy mieć klub silniejszy od Wisły i Groclinu razem wziętych.

Na razie wszyscy żyją w niepewności. Prezes Pol Motu Andrzej Zarajczyk chciałby pozbyć się kłopotu (szczególnie finansowego), który spadł na niego wraz z bankructwem Daewoo (poprzedni właściciel Legii). Natomiast ITI jakby czekał na przychylniejszą postawę władz miasta i oczywiście na pozytywny wynik audytu przeprowadzanego w klubie przez McCann Erickson Polska - spółkę prawniczą związaną biznesowo z tą grupą medialną.

Po dwóch wywiadach udzielonych przez prezesów ITI Jana Wejcherta i Mariusza Waltera zaraz po podpisaniu umowy przedwstępnej, obaj panowie nabrali wody w usta. Nie wiadomo czy Legia jest bliższa, czy dalsza zmiany właściciela.

- Nie możemy podawać obecnie żadnych szczegółów dotyczących działań związanych z realizacją postanowień przedwstępnej umowy w sprawie zakupu Legii SSA - napisał do "Życia Warszawy" rzecznik prasowy grupy ITI Paweł Kosmala.

- Wszystkie działania są objęte klauzulą poufności obowiązującą obie strony. W sprawach związanych z budową stadionu, poza wcześniejszymi wypowiedziami prezesa Mariusza Waltera, również nie mamy nic do dodania. Proszę zrozumieć, że prowadzimy działania i rozmowy o charakterze stricte biznesowym. Dla ich dobra wszyscy muszą uzbroić się w cierpliwość. Zdecydowanie zaprzeczam, jakoby przygotowania do sfinalizowania transakcji kosztowały ITI istotne kwoty. Mieszczą się one raczej w dolnych stanach zwyczajowych wydatków związanych z przygotowaniem transakcji o tak dużej skali - zakończył Paweł Kosmala.

Czy prezes Andrzej Zarajczyk na wypadek fiaska rozmów z ITI ma plan alternatywny? Jak wiadomo, długi klubu wynoszą już około 20 mln zł (wersja ITI) i ciągle rosną.

- Byłoby co najmniej nieeleganckie, gdybym teraz mówił o planach na przyszłość - mówi Zarajczyk.

- Każdy biznesmen musi mieć wizję wydarzeń, nawet tę niekorzystną. Nie przewiduję żadnych niespodzianek - w klubie już wcześniej przeprowadzono audyt związany z naszym zamiarem wejścia na giełdę. Gdyby jednak nie doszło do porozumienia z ITI, Legia nadal będzie występować w ekstraklasie. Co więcej, naszym celem będzie wywalczenie tytułu mistrzowskiego. Mogę obiecać kibicom, że zrobimy wszystko, aby w czerwcu mieli powody do radości.

Szef Pol Motu nie chciaał komentować wypowiedzi prezesów ITI o możliwości bezprzetargowego (lub w formie uprzywilejowanej) uczestnictwa tego holdingu w budowie nowego stadionu, ani odmownych głosów dobiegających z Ratusza.

- Bez względu na to kto wybuduje stadion i komu zostanie on wydzierżawiony, tam właśnie będzie występować Legia. Inaczej idea budowy obiektu nie miałaby sensu - kończy Zarajczyk.



źródło: Życie Warszawy

Nazgul
16-01-2004, 00:20
Trochę spóźnione, ale czy uważacie że w świetle obecnej sytuacji w Legii fakt, że ITI zatrudnia Kitę to przypadek? Bo jak dla mnie to może być zapowiedź dalszych ruchów...

legart
16-01-2004, 08:44
15, 20, co za minimalizm. :>

Kurcze jeszcze trochę i przekroczymy wysokość długu publicznego. 8-

chyba nie bo długu publicznego jest około 300 miliardów złotych (coś mi się tak zdaje)

Co do Kity to jego zatrudnienie przez ITI jest dla mnie dobrym prognostykiem, chociaż audyt audytem - a wszystko rostrzygnie się o prawo własności gruntów Legii.

Beny
16-01-2004, 08:57
15, 20, co za minimalizm. :>

Kurcze jeszcze trochę i przekroczymy wysokość długu publicznego. 8-

chyba nie bo długu publicznego jest około 300 miliardów złotych (coś mi się tak zdaje)


'8
Oczywiście, że tak, ale długi rosną w podobnym tempie.
No i państwo, tak szybko nie może zbankrutować.

Nazgul
16-01-2004, 23:26
No i mamy dalszy ciąg.
1) Kita w ITI
2) Pieniądze na Włodarczyka (oby to nie były pożyczone)...
3) Stasiak?
4) ???

szczepan
17-01-2004, 00:02
No i mamy dalszy ciąg.
1) Kita w ITI
2) Pieniądze na Włodarczyka (oby to nie były pożyczone)...
3) Stasiak?
4) ???

no dokladnie robie sie to coraz ciekawsze...

a do tego ja bym dodal punkt numer 5

5)niedlugo wybory prezydenckie a Kaczor bedzie startowal wiec ewentualne uklady w TVN i przedewszystkim TVN24 bardzo mu pomoga...!

Kempes
17-01-2004, 10:16
ITI bierze Legię
17.01.2004 09:00
Właściciele koncernu medialnego ITI, zadowoleni z negocjacji z władzami stolicy na temat wejścia w spółkę budującą stadion przy Łazienkowskiej i z wyników kontroli księgowej w klubie, podjęli decyzję o inwestycji - informuje "Super Express".

Działacze Legii już dokonali pierwszego zakupu, wzmacniając drużynę, przed walką o mistrzostwo Polski w rundzie wiosennej piłkarskiej ekstraklasy. Wczoraj zawodnikiem stołecznego klubu został Piotr Włodarczyk, który kosztował Legię 400 tysięcy złotych, płatnych w trzech ratach.

Badanie sytuacji finansowej Legii przez ITI jeszcze trwa, ale "Super Express" jest zdania, że decyzja już zapadła i niebawem zostanie odkupionych 80 procent akcji spółki Klub Piłkarski Legia Warszawa SSA od firmy Pol-Mot.

Nazgul
17-01-2004, 10:26
ITI bierze Legię
17.01.2004 09:00
Właściciele koncernu medialnego ITI, zadowoleni z negocjacji z władzami stolicy na temat wejścia w spółkę budującą stadion przy Łazienkowskiej i z wyników kontroli księgowej w klubie, podjęli decyzję o inwestycji - informuje "Super Express".

Działacze Legii już dokonali pierwszego zakupu, wzmacniając drużynę, przed walką o mistrzostwo Polski w rundzie wiosennej piłkarskiej ekstraklasy. Wczoraj zawodnikiem stołecznego klubu został Piotr Włodarczyk, który kosztował Legię 400 tysięcy złotych, płatnych w trzech ratach.

Badanie sytuacji finansowej Legii przez ITI jeszcze trwa, ale "Super Express" jest zdania, że decyzja już zapadła i niebawem zostanie odkupionych 80 procent akcji spółki Klub Piłkarski Legia Warszawa SSA od firmy Pol-Mot.

Spekulacje. Ja też bawię się w "co by było gdyby", ale ja mogę, bo nie jestem gazetą :) Więc nie muszę być rzetelny :D

A, w SE piszą też, że CWKS zauważył nowy słoik miodu w tej spiżarni i chce się dosiąść :(

crolick
17-01-2004, 10:52
se jak zwykle bzdurzy. wlodar kosztowal 200 tysiakow, a to ze se uwaza ze cos tam, to aqrat sobie moga... :fu:

ja uwazam ze do legii przejdzie totti, bo legia zaoferuje mu lepsze warunki kontraktu niz real, i co, przyjdzie czy nie przyjdzie :D

Adiq
17-01-2004, 10:56
se jak zwykle bzdurzy. wlodar kosztowal 200 tysiakow, a to ze se uwaza ze cos tam, to aqrat sobie moga... :fu:

Info pochodzi od Super Expressu, a wiadomo co to zazwyczaj oznacza, ale... wydaję mi się, że coś się święci, bo nagle pojawiły się pieniądze na Włodarczyka, kuszenie Stasiaka i część zaległych wypłat.

crolick
17-01-2004, 11:06
wlodarczyk jest za prywatne pieniadze, stasiaka mozna kusic iti, jak nie wejdzie to o stasiaq mozna zapomniec, czesc zaleglych wyplat pewnie zostala wyplacona zgodnie z planem zmniejszania zaleglosci wobec pilkarzy. nie ma sie czym podniecac, choc powolutq zaczynam bardziej optymistycznie na mozliwosc przejcia legii przez iti :)

Adiq
17-01-2004, 11:21
stasiaka mozna kusic iti
:hmm:
TVN chce go zatrudnić? 8- ;)

Włodarczyk za prywatne pieniądze? A kto chciałby anonimowo przeznaczyć pieniądze na transfer piłkarza do klubu, którego oficjalnie za kilkanaście dni poznamy ostatecznego właściciela?

crolick
17-01-2004, 11:28
stasiaka mozna kusic iti
:hmm:
TVN chce go zatrudnić? 8- ;)
bedzie prowadzil randke w ciemno :buhaha: :rotfl:


Włodarczyk za prywatne pieniądze? A kto chciałby anonimowo przeznaczyć pieniądze na transfer piłkarza do klubu, którego oficjalnie za kilkanaście dni poznamy ostatecznego właściciela?

gdybym mial taki szmal to bezproblemowo. jak iti wchodzi, to odsprzedaje go im za 210, jak nie wejdzie to pogra chlop w legii wypromuje sie i sprzedam go z zyskiem...

MaxyM_
17-01-2004, 13:10
Systematycznie unikam wiadomości o Legii, bo nie lubię tych wszystkich plotek, bzdur i głupot wypływających z piór redaktorów, dziennikarzy i innych cudaków w sezonie ogórkowym. Tak skutecznie to robię, że dopiero dziś się dowiedziałem o Włodarczyku.

Dług Legii podobno wynosi 20 000 000 złotych i ciągle rośnie, dlatego ITI albo wejdzie i to w przeciągu najbliższych dwóch tygodni albo zrezygnuje, a to zależy od tego czy Walter z resztą postanowią zaryzykować. Najprawdopodobniej nie dostaną teraz odpowiedzi pozytywnej od prezydenta miasta w sprawie terenów, biorąc teraz Legię nie zyskują nic po za długami do spłacenia. Pomijam wartość Legii dla TVNu pod względem medialnym. Jeżeli wejdą to z ryzykiem, że jeżeli już są i inwestują to może teraz miasto będzie patrzeć inaczej na ich plany.
Jeżeli Walter się przestraszy to możemy zapomnieć o potężnym inwestorze jakim jest ITI.

c_zary
17-01-2004, 13:36
Boje sie troche inwestorow typu ITI, nie mam jednak zamiaru byc wybrednym bo wiadomo jaka mamy sytuacje. Jesli oni teraz nie wejda to bedzie to dla nas poczatek konca 8o
Transfer Wlodara oznacza nadzieje, ze moze jednak w tym info cos na rzeczy jest...

Nazgul
17-01-2004, 14:02
No ja tak myślę - bo skąd nagle kasa?

crolick
17-01-2004, 14:42
No ja tak myślę - bo skąd nagle kasa?

Jak widać transfer Piotra Włodarczyka spowodował duże zamieszanie w mediach. Po doniesieniach Super Expressu, tym razem Życie Warszawy postarało się o podgrzanie atmosfery. Otóż w dzisiejszym wydaniu donosi, że: "W poniedziałek ma dojść do kolejnego spektakularnego transferu. Tym razem jednak Legia wystąpi w roli... sprzedającego. Ze stołecznym zespołem pożegna się jeden z napastników - Marek Saganowski lub Stanko Svitlica.". Jeżeli ta informacja się sprawdzi, może to być wyjaśnienie skąd wzięły się pieniądze na transfer Włodarczyka.
Autor: szczepan
Na podstawie: Życia Warszawy

byc moze stad. ale to wszystko jak na razie speqlacje...

Beny
17-01-2004, 14:44
No ja tak myślę - bo skąd nagle kasa?

Jak widać transfer Piotra Włodarczyka spowodował duże zamieszanie w mediach. Po doniesieniach Super Expressu, tym razem Życie Warszawy postarało się o podgrzanie atmosfery. Otóż w dzisiejszym wydaniu donosi, że: "W poniedziałek ma dojść do kolejnego spektakularnego transferu. Tym razem jednak Legia wystąpi w roli... sprzedającego. Ze stołecznym zespołem pożegna się jeden z napastników - Marek Saganowski lub Stanko Svitlica.". Jeżeli ta informacja się sprawdzi, może to być wyjaśnienie skąd wzięły się pieniądze na transfer Włodarczyka.
Autor: szczepan
Na podstawie: Życia Warszawy

byc moze stad. ale to wszystko jak na razie speqlacje...


Szczepan bój się Boga! Nie rozsiewaj plotek! ;) :D

A takie spekulacja, jak zwykle tylko człowieka rozdrażniają, a na końcu często się okazuję, że jest dokładnie odwrotnie. (Przy czym lepiej, aby nie dotyczyło to ITI.)

szczepan
17-01-2004, 14:46
croclik zapomnial dodac tytulu :P a ten brzmi 'kolejne spekulacje' wiec chyba wszystko jasne :P