PDA

Zobacz pełną wersję : Cenzura Internetu



Strony : [1] 2 3 4

Yob
19-01-2012, 21:33
Temat robi się coraz bardziej poważny. Na pewno wiele osób słyszało już o SOPA oraz o wczorajszym proteście. Większość amerykańskich potęg internetowych w ramach protestu przeciwko ustawie przybrało czarne kolory oraz przestrzegało, iż wprowadzenie SOPA jest legalizacją cenzury Sieci. Ustawa pozwala bowiem na zablokowanie przez urzędników działania częsci stron internetowych, które rzekomo naruszają szeroko pojęte prawa autorskie.


Co to jest SOPA?

SOPA - Stop Online Piracy Act (inna nazwa: H.R. 3261) oraz pokrewny PIPA - PROTECT IP Act (Preventing Real Online Threats to Economic Creativity and Theft of Intellectual Property Act of 2011) to mocno kontrowersyjne projekty ustaw zgłoszone w amerykańskim Senacie mające w zamierzeniu dać właścicielom praw autorskich narzędzia do walki z łamaniem ich praw do własności intelektualnej w internecie. Narzędzia te pozwalałyby walczyć, między innymi, z zagranicznymi serwisami internetowymi pozostającymi poza jurysdykcją amerykańską.

Co zawiera SOPA?

SOPA uznaje publikowanie treści łamiących prawa autorskie za przestępstwo zagrożone pozbawieniem wolności do lat 5. Powiększa kary za nieautoryzowane publikowanie video i sprzedaż podrobionych towarów. Zakazuje reklamowania, w tym linkowania, do stron łamiących amerykańskie prawo, także stron nie łamiących prawa we własnej jurysdykcji. Pozwala na nakazanie wyszukiwarkom, serwisom reklamowym, systemom obsługującym płatności (np. PayPal), dostarczycielom usług internetowych i podobnym usługodawcom blokowania stron/domen uznanym za winne łamania praw autorskich bądź w inny sposób popełniających przestępstwa w internecie. Jednocześnie ustawa wprowadza możliwość abolicji dla serwisów, które czynnie stosują się do SOPA lub dobrowolnie blokują podejrzane strony.

Kontrowersje wokół SOPA

Argumenty za wprowadzeniem SOPA.

Zwolennicy ustawy uznają przede wszystkim, że jest to ustawa chroniąca prawa autorskie i własność intelektualną: "The Stop Online Piracy Act helps stop the flow of revenue to rogue websites and ensures that the profits from American innovations go to American innovators" "SOPA pomaga wstrzymać przepływ zysków do oszukańczych stron i zapewnia, że profity z amerykańskich przedsięwzięć trafią do amerykańskich pomysłodawców" (Lamar Smith, członek Izby Reprezentantów (izba niższa parlamentu USA)). Zwolennicy SOPA'y aby poprzeć ustawę podają także przykład internetowego handlu nieoryginalnymi lekarstwami pochodzącymi z Kanady i innych państw, które są tańsze od amerykańskich, oryginalnych medykamentów. Proceder ten uszczupla dochody amerykańskich firm medycznych i jest niezgodny z "Federal Food, Drug and Cosmetic Act" i ustawą o produktach kontrolowanych ("Controled Substance Act"). Lamar Smith posunął się nawet do oskarżenia Google o ułatwianie łamania powyższych aktów poprzez reklamę i linkowanie do kanadyjskich i innych zagranicznych aptek internetowych.

Argumenty przeciwko SOPA.

Zagrożenie dla wolność słowa i prasy. Przeciwnicy ustawy podkreślają przede wszystkim jej niezgodność z pierwszą poprawką do Konstytucji Stanów Zjednoczonych (mówiącą m.in. o wolności słowa i prasy) i określają ją jako próbę cenzurowania internetu zagrażającą wolności słowa i utrudniającą np. działalność "Whistle blower'sów" (osoba informująca społeczeństwo o nieprawidłowościach w działaniu osób publicznych, w tym polityków, organizacji państwowych i prywatnych, koncernów itd.). Zwolennicy wolności słowa w internecie podają na przykład, że strony wykorzystywane podczas niedawnej "rewolucji arabskiej" mogły by być uznane przez SOPA za łamiące prawo.

Zagrożenie dla stron tworzonych przez użytkowników. Mocnym argumentem przeciwników jest także uwaga, że strony tworzone przez użytkowników ("user generated content sites"), takie jak: Youtube, Flickr czy Vimeo nie będą miały żadnych szans aby zadowolić ustawodawcę i będą musiały, prędzej czy później, zniknąć z internetu. I nie pomogą tu, już przecież, stosowane filtry i usuwanie spornych treści bo całkowite, natychmiastowe wyeliminowanie lub wręcz niedopuszczenie do publikacji kontentu łamiącego ustawę jest technicznie awykonalne. Tym bardziej, że istniejący już od 1998 roku "Digital Millennium Copyright Act (DMCA)" nie karający wydawców za opublikowanie spornych treści do czasu otrzymania informacji od właściciela praw autorskich, miałby być zastąpiony SOPA'ą, która umożliwia sądowi natychmiastowe (bez wcześniejszych informacji od właściciela praw) zamknięcie stron publikujących podejrzane treści.

Ustawa bije we wszystkich i wszystko. Podkreśla się także "szerokie spektrum" działania ustawy i jej nieżyciowe podejście do internetowej rzeczywistości, co może spowodować zniszczenie wielu amerykańskich biznesów internetowych. "The definitions written in the bill are so broad that any US consumer who uses a website overseas immediately gives the US jurisdiction the power to potentially take action against it","Definicje zapisane w ustawie są tak szerokie, że każdy amerykański użytkownik zagranicznych stron internetowych naraża się na prawne konsekwencje" (prawnik Art Brodsky). Tym bardziej, że SOPA "nie odróżnia" internetu od intranetu i teoretycznie wymiana zakazanych treści w małym gronie kilku osób też podlega takim samym sankcjom, jak wymiana w sieci ogólnoświatowej.

Zagrożenie dla prywatności. Często zwraca się uwagę na fakt, że aby usatysfakcjonować ustawodawcę koniecznym będzie śledzenie użytkowników internetu, co grozić będzie całkowitą utratą prywatności w sieci.

Nasze rodzime ogórki oczywiście też nie próżnują i próbują położyć swoje łapska na Sieć. Razem z unijnymi kartoflami wymyślili swoje cudo, które nazwali znowu ACTA.


Zapewne zauważyliście, że dziś Niebezpiecznik wygląda trochę inaczej. Stanęliśmy serwer w serwer z Google, Redditem i Wikipedią oraz innymi popularnymi serwisami. Protestujemy wspólnie przeciw niepotrzebnemu ułatwianiu (legalizacji?) cenzury internetu i inwigilacji internautów — obie te czynności zakładają takie amerykańskie ustawy jak SOPA czy PIPA. Ale nas, Polaków i Europejczyków, bardziej powinna interesować ACTA…

STOP SOPA, STOP PIPA
Nie łudzimy się, że nasz protest zostanie zauważony przez kongres USA. Po prostu symbolicznie solidaryzujemy się z amerykańskimi kolegami. Chcemy też uświadomić Was, drodzy czytelnicy, że niebawem podobne do Amerykanów problemy mogą mieć Polacy …i reszta Europy. A imie tych problemów to ACTA.

STOP ACTA
ACTA, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement to międzynarodowe porozumienie w sprawie walki z naruszeniami tzw. własności intelektualnej. Tajne negocjacje nad zawartością tego dokumentu były prowadzone przez szereg krajów (USA, UE, Japonia, Szwajcaria) od 2007 roku. W 2010 tekst ACTA wyciekł do internetu, a 17 grudnia 2011 Rada Unii Europejskiej opublikowała krótką wzmiankę o autoryzacji podpisu ACTA na stronie 43 komunikatu prasowego na temat rolnictwa i rybołówstwa (to się nazywa steganografia!). Na wiosnę ACTA zostanie poddana głosowaniu w parlamencie EU.

ACTA (podobnie jak i SOPA oraz PIPA) zawiera szereg potrzebnych regulacji (Niebezpiecznik jest przeciwny “piractwu”), ale niestety, implementowane przez polityków narzędzia do walki ze “złem w internecie”, mające służyć “kontroli i monitoringowi” nie zostały przemyślane i co gorsza pozwalają na wiele nadużyć; w tym inwigilację obywateli. Fundacja Panoptykon uważa, że:

przyjęcie porozumienia, do czego najwyraźniej dążą instytucje europejskie, może prowadzić do blokowania legalnych i wartościowych treści dostępnych w Internecie, a tym samym spowodować istotne zagrożenia dla wolności słowa.

ACTA dopuszcza monitorowanie i rejestrowanie działań podejmowanych w sieci przez miliony użytkowników, mimo braku uzasadnionych podejrzeń co do niezgodności ich zachowań z prawem. Przykładem takiej metody może być szczegółowy monitoring danych przesyłanych między użytkownikami przy użyciu technologii głębokiej analizy pakietów (ang. Deep Packet Inspection). Dla użytkowników Internetu oznacza to rażące naruszenie ich prywatności, a dla dostawców postawienie ich w roli „policji internetowej”.

ACTA obliguje dostawców Internetu do ujawniania danych osobowych osób podejrzanych o naruszanie prawa własności intelektualnej domniemanym posiadaczom praw autorskich (por. art. 11 ACTA).

O gorliwości polskich parlamentarzystów:


Wygląda na to, że polska Wikipedia będzie miała okazję zaczernić swoje strony. Decyzja została podjęta: 26 stycznia Polska podpisze Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA), otoczone kontrowersjami międzynarodowe porozumienie mające na celu tępienie piractwa i podrabiania towarów. Informacje o terminie podpisania porozumienia pochodzą z Twittera polskiego oddziału Internet Society.

ACTA nie ma dobrej opinii wśród analityków. Dokument ten oskarżany jest o narzucanie amerykańskiego sposobu myślenia o własności intelektualnej i nierzadko uważa się go za szkodliwy dla innowacji w krajach Starego Kontynentu. Do tego dochodzi kontrowersyjny sposób przygotowywania tekstu porozumienia — wszystkie posiedzenia odbywały się za zamkniętymi drzwiami, a po ukończeniu dokumentu w 2010 roku był on prezentowany jako coś korzystnego dla gospodarki i prawa autorskiego, co trzeba po prostu szybko podpisać. Porozumienie ma mieć wpływ nie tylko na piractwo w Internecie, ale również na szeroko pojęty postęp technologiczny, a nawet obrót lekami.

ACTA chroni własność intelektualną w sposób agresywny i szkodliwy dla osób trzecich. W akcie często pada słowo „przemysł”, ale o prawach obywateli już się tak dużo nie mówi. Definicja komercyjnej skali naruszenia własności intelektualnej w ACTA jest szersza, niż w obecnym prawie, i według niektórych może doprowadzić do uznania dziennikarzy za przestępców. Innowacje mogą być ryzykowne z punktu widzenia finansowego, a do tego ACTA może ponownie zbudować mury tam, gdzie już osiągnięto kompromis (Światowa Organizacja Handlu, Światowa Organizacja Własności Intelektualnej, porozumienie TRIPS i inne). Porozumienie może zaangażować dostawców Internetu w walkę z piractwem, co może zaowocować blokowaniem niektórych usług i monitorowaniem ruchu, a więc ograniczaniem komunikacji i naruszaniem prywatności abonentów.

Tymczasem, mimo licznych apeli organizacji pozarządowych (na przykład Internet Society i Panoptykon) ani polski rząd, ani Parlament Europejski nie wspominają nawet słowem o konsekwencjach podpisania porozumienia. Co więcej, Parlament UE nawet nie opublikował komentarza i swojej opinii o ACTA i mimo wpływu na rynek leków tekstu tego nie przeanalizowała komisja do spraw opieki zdrowotnej w UE. Mimo tego już za tydzień akt, o którym tak mało wiedzą zwykli obywatele, zostanie podpisany. Prawdopodobnie nie dowiemy się też dlaczego.

Post trochę przydługi, ale chciałem Wam w pełni przedstawić co jaśnie panujący nam tu szykują, a media zgodnie mają zamiar przemilczeć.

((L))ukasz
19-01-2012, 21:41
i zaczęło się, dziś FBI z paroma innymi organizacjami zamknęło megaupload.com

Hjubi
19-01-2012, 22:13
Podobnież SOPA została oficjalnie wycofana:
http://pclab.pl/news48423.html

Szejdi
19-01-2012, 22:15
Wczoraj był protest i swoją stronę zamknęła m.in. wikipedia

a co do mu


Megaupload, czyli firma zajmująca się hostingiem plików, po śledztwie prowadzonym przez FBI, została zamknięta i oficjalnie oskarżona w Stanach Zjednoczonych o piractwo i łamanie praw autorskich, a jej szefowie zostali aresztowani.

Według aktu oskarżenia „oskarżeni prowadzili nielegalne działania przy użyciu modelu biznesowego mającego na celu wyraźne promowanie przesyłania chronionych prawem autorskim najpopularniejszych prac i udostępnianie ich do pobierania”, płacenie użytkownikom za „uploadowanie” naruszających prawa autorskie plików itp.

Ostatnie kontrowersje wokół Megaupload przyniosły żniwo. Ciekawą i dziś „odkrytą” informacją jest fakt, że CEO megaupload.com jest Swizz Beatz, mąż Alicii Keys, który nie został jednak dziś aresztowany.

bydlak
19-01-2012, 22:42
Typek który wykłada "informatykę" u mnie w szkole mówił coś, kiedyś, że poczta na gmail jest normalnie czytana przez systemy komputerowe amerykańskich służb wywiadowczych za pomocą specjalnych programów czy algorytmów ustawionych na wyszukiwanie konkretnych "podejrzanych" słów. Dał taki przykład, że jeśli dostaniesz coś do kogoś o np wakacjach w Hiszpanii to pokażą Ci się reklamy biur podróży itp. Mówił też, że serwery gmail są tylko w stanach bo tam prawo pozwala na taką inwigilacje a w europie na szczęście jeszcze nie. Powiedział też, ze łatwo to sprawdzić porównując czas z jakim dochodzą wiadomości na gmail a ile to zajmuje gdy wysyłamy maila na serwer Polski czy europejski. Podobno widać wyraźną różnice. Chwile jednak musi potrwać zanim te maszynki to wszytko przerobią.
To nic pewnego, taka tam towarzyska ciekawostka ;) Mnie to nie rusza bo wysyłam średnio 4 maile rocznie ale jak ktoś korzysta z gmail może to sprawdzić i sam ocenić. W końcu nikt nie lubi być szpiegowany.

Alek
19-01-2012, 22:45
Typek który wykłada "informatykę" u mnie w szkole mówił coś, kiedyś, że poczta na gmail jest normalnie czytana przez systemy komputerowe amerykańskich służb wywiadowczych za pomocą specjalnych programów czy algorytmów ustawionych na wyszukiwanie konkretnych "podejrzanych" słów. Dał taki przykład, że jeśli dostaniesz coś do kogoś o np wakacjach w Hiszpanii to pokażą Ci się reklamy biur podróży itp. Mówił też, że serwery gmail są tylko w stanach bo tam prawo pozwala na taką inwigilacje a w europie na szczęście jeszcze nie. Powiedział też, ze łatwo to sprawdzić porównując czas z jakim dochodzą wiadomości na gmail a ile to zajmuje gdy wysyłamy maila na serwer Polski czy europejski. Podobno widać wyraźną różnice. Chwile jednak musi potrwać zanim te maszynki to wszytko przerobią.
To nic pewnego, taka tam towarzyska ciekawostka ;) Mnie to nie rusza bo wysyłam średnio 4 maile rocznie ale jak ktoś korzysta z gmail może to sprawdzić i sam ocenić. W końcu nikt nie lubi być szpiegowany.

ja mam na o2
ale za to nasza grupa studencka z kierunku studiów ma konto na gmailu :D
poczytają nasze notatki

emse
19-01-2012, 22:53
Dziś już w linkach wrzuciłem jak strony protestowały przeciw SOPA, ale to było na lekko. Dobrze, że powstał ten temat, sprawa jest poważna, bo dotyczy wolności w internecie.
Jednak z perspektywy Polski o wiele ciekawsza jest ACTA.

Luke
19-01-2012, 22:54
Co do tego Google to żadna rewelacja. Osobiście wiem o tym ich szpiegowaniu już od paru ładnych lat. Tekstami fachowymi się na razie nie podeprę, bo zaraz niestety idę w kimę, ale jak ktoś chce to wystarczy wklikać pare prostych słów (nomen-omen pewnie w Google ;)) i zaraz wyskoczy kilka ciekawych informacji.
Z tego co pamiętam programy szpiegujące są nie tylko w gmailu, ale też w samej wyszukiwarce i jakoś chytrze wbijają na dysk i podprowadzają po cichu dane.

bkt
19-01-2012, 22:59
Niestety, ale caly internet jest kontrolowany przez amerykanów od samego poczatku, kazdy jeden mail kazdy przelew moze byc przez nich szybko sprawdzony.
To co sie probuje wprowadzic jest tylko i wylacznie elementem walki nieuczciwych polityków z tymi, ktorzy sie im nie podporzadkuja. Jak w Polsce z telewizja, czego sami od dawna jestesmy przykladem.

mafioso
19-01-2012, 23:09
Z Gmailem to żadna nowość, bo na tym ich "szpiegowaniu" opiera się cała reklama kontekstowa, czyli wyświetlają się reklamy o tematyce podobnej do tego czego szukaliśmy ostatnio w wyszukiwarce (czyli to o czym pisał Luke). Fachowo to się chyba Ad Sense nazywa.
Mi się wydaje, że zamkną kilka serwisów i na tym ta ich cała krucjata przeciwko piratom się skończy jak na razie. Zawsze pojawi się ktoś nowy, z nowym pomysłem jak ominąć te wszelkie regulacje prawne. Ludzie są kreatywniejsi niż wszystkie przepisy ustanawiane przez rządy i korporacje.

Marek1987
19-01-2012, 23:12
Jeśli chodzi o tematy komputerowe to jestem totalnie zielony, także z góry przepraszam jeśli coś pokręciłem i proszę o wyrozumiałość :). Ale odnośnie reklam wyskakujących w necie nie chodzi czasem o pliki cookie (czy jak to tam zwał)? Przykład: przeglądam jakieś kibicowskie strony czy fora a później na stronach o tematyce zupełnie innej wyskakują reklamy sklepów z odzieżą uliczną etc. W gmailu też tak mam, że reklamy są ściśle powiązane ze stronami, które wcześniej odwiedziłem. I ja bym się akurat w tej kwestii nie doszukiwał spisków czy szpiegów bo swoje robią cookie's. (chyba :D)

Cielo
19-01-2012, 23:12
Anonymous w odpowiedzi na zamknięcie strony MegaUpload wyłączyli dwie poniższe witryny:
www.universalmusic.com
www.justice.gov

JEST MOC!

Oficjalna notka:
Réaction 15 minutes après l'annonce : Les célèbres hackers Anonymous font crasher les sites de la Justice Américaine et d'Universal Music International.Sites rendus innaccessibles à l'heure actuelle par les hackers :
www.universalmusic.com
www.justice.gov

Orzeł
19-01-2012, 23:31
Anonymous postanowiło się odezwać = https://www.facebook.com/RIDERS.ENERGY :)


EDYTA
Leżą kolejne strony :
HADOPI.FR
http://BMI.COM/
http://USDOJ.GOV/

Dodajmy do tego :
www.universalmusic.com
www.justice.gov
www.mpaa.org
www.riaa.org
copyright.gov

Robi się ciekawie ;)

TNTP
19-01-2012, 23:36
Mówił też, że serwery gmail są tylko w stanach bo tam prawo pozwala na taką inwigilacje a w europie na szczęście jeszcze nie.

to nie ma nic do rzeczy, nikt tego oficjalnie nie powie (względy bezpieczeństwa+kwestie prawne) ale USA ma możliwości techniczne do przechwytywania właściwie wszystkiego co służy do komunikacji

nazywa się to to ECHELON i mówi się, że przechwytuje on kilka miliardów transmisji dziennie (maile/faxy/rozmowy telefoniczne..itp.) na całym świecie.

co "czytania przez systemy komputerowe amerykańskich służb wywiadowczych za pomocą specjalnych programów czy algorytmów ustawionych na wyszukiwanie konkretnych "podejrzanych" słów" to z automatu to musi tak działać, ale chyba nikt nie wie (nawet sami amerykanie) jaka jest tego skuteczność.
Teoretycznie można to łatwo sprawdzić pisząc maile w stylu ambasade wysadzamy o 15.30, dorzucić do tego kilka wzorów związków chemicznych o spalaniu wybuchowym i czekać czy Ci ktoś zapuka do drzwi:)
tylko, że to wszystko obarczone jest skomplikowanymi procedurami.
Tak, że jak ktoś nie ogarnia jakichś hardkorów to może spać spokojnie i mieć w dupie to przeglądanie poczty, gdyż ma to charakter ściśle antyterrorystyczny.

SPQR
19-01-2012, 23:39
Mnie dziwi tylko jedno - czemu tak późno rząd USA wziął się za cenzurowanie internetu? Jeśli ktoś myśli, że tu chodzi o walkę z piractwem to jest w wieeeelkim błędzie. Cel jest jeden - kontrolować to co ludzie piszą, publikują i przekazują przez internet.

Służby amerykańskie idą dwiema drogami. Pierwsza, to właśnie SOPA, a druga to Facebook, który jest w 100% posłuszną marionetką zbierającą wszystkie dane na tamat każdego użytkownika. Wpychanie tego ryjotwarzowego gówna na wszystkie możliwe urządzenia też nie jest przypadkowe. Facebook to po prostu hiperszpieg, smycz, na której wg. amerykańskich planów ma chodzić każdy mieszkaniec Ziemi mający internet.

Być może pierwsze wielka wojna internetowa - wojna o niepodległość internetu - właśnie się zaczęła.

Orzeł
19-01-2012, 23:44
"Kolejne strony leżą. Grupa pracuje właśnie nad... FBI.gov. Mało się dzieje? Oddajmy głos autorom:
"The Largest Attack Ever by Anonymous - 5,635 People Confirmed"

"Riaa.com isn't loading... oops"
"And hadopi.fr is TANGO DOWN!"
"Utah Chiefs Of Police Association Hacked"
"http://DOJ.gov,"
"Bgi.com down!"

"

TNTP
19-01-2012, 23:48
proszę Cię LiTak, na **** amerykańskim słuzbą wywiadowczym cały ten facebook??
Oni mają dostęp DO WSZYSTKIEGO w stylu Twoja poczta na forumce:) ale też wyciąg z konta itp.itd. więc nie przeceniałbym fejsa - który oczywiście jest kontrolowany, ale wątpię, żeby był kluczowy z punktu widzenia amerykanów.
Co konkretnie mieliby oni szukać na fejsie??
Oni konkretne rzeczy robią w zupełnie inny sposób, zresztą ich głównym problemem nie jest dostęp do samej informacji, tylko jej selekcja.
ps. zresztą SOPA też nie ma nic wspólnego ze szpiegowaniem, tylko chodzi o "zwykłą" cenzurę. I CIA/FBI ma ją w dupie, a chcą to przepchnąć wielkie koncerny, bo dla nich ma to wymierną wartość.

Z punktu widzenia wywiadowczego, to tak naprwadę lepiej, żeby był ruch w sieci - KTÓRA SAMA W SOBIE NI ***** NIE JEST ANONIMOWA

Egoista
19-01-2012, 23:52
Fachowo to się chyba Ad Sense nazywa.

Ad sense to powierzchnia reklamowa jaką udostępniasz reklamodawcą jak masz np stronę albo udostępniasz film (swój) na youtube. Czyli np to co masz na górze na Legionisci.com. Reklamy tematyką dostosowują się do treści na stronie, no chyba że akurat nikt nie chce się na taki temat reklamować to wyskakują reklamy takie jak grupon czy jakieś gry online (lub jak ktoś źle ustawi "target" w adwords).

Natomiast adwords to reklama jaką możesz sobie wykupić właśnie na stronach + wyniki wyszukiwania w google (pierwsze 3 zaznaczone na żółto + po prawej stronie), gmail i inne. Ogólnie mówiąc ustawiasz zakres tzw "słów kluczowych" na które reklamy mają się pojawiać... Łatwo to "wyłączyć" dodatkiem do Firefoxa ADblock.

Na tej samej zasadzie działają reklamy na fb masz na tablicy dużo o samochodach to pokazują się reklamy samochodów...

Inna sprawa to historia przeglądania + jeśli jesteś zalogowany np na koncie gmail to tzw personalizacja wyników, jak często wchodzisz na jakąś stronę to później wyświetla się na wyższej pozycji.

Swoją drogą jakby np na tej zablokowanej stronie rządowej albo białego domu dali linka do Legionisci.com w ten sposób że był by napis tvn24 i po kliknięciu wchodziło by się na ww stronę to na bank w wyszukiwarce pojawiłaby się po pewnym czasie wyżej niż strona właściwa - moc linka.

bloniaq
19-01-2012, 23:56
Co do fejsa to chodzi też o to, że sam im pakujesz informacje o sobie, swoich poglądach, pasjach itp. Samokreująca się statystyka sympatii sportowych i nastrojów społecznych w jednym...

voytek
19-01-2012, 23:58
TNTP, zdziwiłbyś się co do FB i FBI
Głupie NK "pomagało" polskiej policji, a co dopiero FB gdzie pół świata lubi się pochwalić nowym autem, zagranicznymi wojażami itp. Wiemy co masz, gdzie pracujesz, ile zarabiasz, gdzie obecnie przebywasz i sam nam to mówisz. Znamy twoje poglądy, przyjaciół i można by tak wymieniać bez końca. Nawet nie muszą się starać o te informacje.

TNTP
19-01-2012, 23:58
Co do fejsa to chodzi też o to, że sam im pakujesz informacje o sobie, swoich poglądach, pasjach itp. Samokreująca się statystyka sympatii sportowych i nastrojów społecznych w jednym...

no i co konkretnie jest im z takiej wiedzy??
pomijam to, że siłą rzeczy nawet jakbyś chciał to na fejsie nie polubisz dajmy na to bin laden:), to nikt konkretny* nie będzie się w to bawił.
* mówię o osobach które rzeczywiście stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwowego.

Orzeł
20-01-2012, 00:03
"Good thing it's National Popcorn Day, everyone grab some and sit tight. "The Internet Strikes Back" is showing all night long! "

"Source within Anonymous: More than 27,000 computers involved in DOJ attack. "Average ppl participating in DDOS attack from living rooms""

Czyli atakują jednocześnie FBI i Departament Sprawiedliwości jeśli dobrze zrozumiałem:)

TNTP
20-01-2012, 00:03
TNTP, zdziwiłbyś się co do FB i FBI
Głupie NK "pomagało" polskiej policji, a co dopiero FB gdzie pół świata lubi się pochwalić nowym autem, zagranicznymi wojażami itp. Wiemy co masz, gdzie pracujesz, ile zarabiasz, gdzie obecnie przebywasz i sam nam to mówisz. Znamy twoje poglądy, przyjaciół i można by tak wymieniać bez końca. Nawet nie muszą się starać o te informacje.

ale o czym Ty piszesz?? o jakichś debilach co dają fotki jak kradną brykę, czy osobach poszukiwanych listem gończym co wpierdalają sobie fotki na nk??
poważne służby srają na takie rzeczy.
żeby kogoś inwigilować to nie jest im potrzebna twoja nk. w samej masz 1,3mln OFICJALNYCH podsłuchów, z których jak bedą chcieli kogoś ujebać to będą mieli WSZYSTKO, a Wy się "boicie" fb/nk.
ty naprawdę myślisz, że PAŃSTWOWE SŁUŻBY miałby jakikolwiek problem, żeby rozkminić "co masz, gdzie pracujesz, ile zarabiasz, gdzie obecnie przebywasz" bez fb, czy tam nk??

Egoista
20-01-2012, 00:04
Oficjalnie mają z tego lepiej targetowane reklamy szukasz czerwonego malucha 98 to wyświetlą Ci reklamę z takim. btw Była głośna sprawa że wszystkie pliki czyli np nagrane przez Ciebie piosenki czy zdjęcia jak wrzucisz na fb to oni mają do nich prawo. Sprawa była głośna jak na nk zmienili regulamin właśnie na taki fb. Uważajcie więc bo jak macie konto ze zdjęciami na nk to możecie pojawić się np na bilbordzie albo kubku reklamowym :D

voytek
20-01-2012, 00:13
ale o czym Ty piszesz?? o jakichś debilach co dają fotki jak kradną brykę, czy osobach poszukiwanych listem gończym co wpierdalają sobie fotki na nk??
poważne służby srają na takie rzeczy.
żeby kogoś inwigilować to nie jest im potrzebna twoja nk. w samej masz 1,3mln OFICJALNYCH podsłuchów, z których jak bedą chcieli kogoś ujebać to będą mieli WSZYSTKO, a Wy się "boicie" fb/nk.
ty naprawdę myślisz, że PAŃSTWOWE SŁUŻBY miałby jakikolwiek problem, żeby rozkminić "co masz, gdzie pracujesz, ile zarabiasz, gdzie obecnie przebywasz" bez fb, czy tam nk??

ale o czym Ty piszesz?
kto tutaj pisze o grubych rybach. sam fakt inwigilacji takich portali. czasem od debila dotrzesz dalej. po nitce do kłębka. nie ma reguły ale nie zaszkodzi mieć oko. "gdzie obecnie przebywasz" to akurat nie trafiłeś, bieżące IP lub ich historia mogę bardzo ułatwić sprawy. nie popadajmy w skrajności, że przez FB wpadnie nagle drugi Bin Laden.

maatek
20-01-2012, 00:19
Inna sprawa to historia przeglądania + jeśli jesteś zalogowany np na koncie gmail to tzw personalizacja wyników, jak często wchodzisz na jakąś stronę to później wyświetla się na wyższej pozycji.


Dodając do tego - będąc zalogowanym na koncie gmailowym można sprawdzić w historii (na gmailu) wszystkie wyniki wyszukiwań w googlach itp. Przydatna rzecz przy dzielonych maila, np. na studiach :jb:

TNTP
20-01-2012, 00:20
ale o czym Ty piszesz?
kto tutaj pisze o grubych rybach. sam fakt inwigilacji takich portali. czasem od debila dotrzesz dalej. po nitce do kłębka. nie ma reguły ale nie zaszkodzi mieć oko. "gdzie obecnie przebywasz" to akurat nie trafiłeś, bieżące IP lub ich historia mogę bardzo ułatwić sprawy. nie popadajmy w skrajności, że przez FB wpadnie nagle drugi Bin Laden.

to podaj mi tu w takim razie jakieś info kto się powalił przez FB, albo NK...na tej samej zasadzie jakichś debili łapali bo wrzucali filmiki różnej dziwnej treści na Youtuba, czy Youtube też jest formą "kontrolowania, inwigilacji" obywateli??
jak ktoś wrzuca do OGÓLNODOSTĘPNYCH serwisów jakiekolwiek informację, to niech się nie dziwi, że "ktoś" się o tym dowie.
ps.fbi też się poszło *****:)

Lord
20-01-2012, 00:27
Może trochę nie w temacie - ale apropo ustalania miejsca, gdzie się przebywa - ciekaw jestem co, poza tym, co oficjalnie powiedziane, będą umiały te czipy, które rząd zaserwuje nam w przyszłym roku w dowodach osobistych ;)

voytek
20-01-2012, 00:31
to podaj mi tu w takim razie jakieś info kto się powalił przez FB, albo NK...

no bez przesady, i co jeszcze? co do NK i FB było kilka artykułów.
pierwsze lepsze linki "wpadł przez...", masz czas szukaj dalej

chyba nie twierdzisz, że nawet gdyby to poważne służby będą trąbić "uwaga, mamy was bo sami się wystawiacie"
lecisz w skrajności, nikt tam Bin Ladenów nie szuka ale już warto zwrócić uwagę na "faszystę czy kogoś kto nagle poLubił terroryzm". nie zaszkodzi dodać do "ulubionych". Koniec.

TNTP
20-01-2012, 00:42
no bez przesady, i co jeszcze? co do NK i FB było kilka artykułów.
pierwsze lepsze linki "wpadł przez...", masz czas szukaj dalej

chyba nie twierdzisz, że nawet gdyby to poważne służby będą trąbić "uwaga, mamy was bo sami się wystawiacie"
lecisz w skrajności, nikt tam Bin Ladenów nie szuka ale już warto zwrócić uwagę na "faszystę czy kogoś kto nagle poLubił terroryzm". nie zaszkodzi dodać do "ulubionych". Koniec.

ale w jaki sposób ma się to odbywać??
pytam się konkretnie - polubię Generała Franco na fejsie i co się będzie dalej działo??
w jaki sposób to, że ktoś opublikowuje dowody na siebie i ma później dziwnym trafem:) przejebane, ma być dowodem na to, że "Facebook to po prostu hiperszpieg, smycz, na której wg. amerykańskich planów ma chodzić każdy mieszkaniec Ziemi mający internet."
na tej samej zasadzie to takimi szpiegami są telefony, gazety, radio (jak zadzwonisz do tokfm/RadiaMaryja, że ojebałeś kiosk to też Cię namierzą), TV, nie widzę JAKIEJKOLWIEK RÓŻNICY pomiędzy "inwigilacją" poprzez fejsbuka, a poprzez inwigilowaniem przez jakikolwiek inny serwis społecznościowy, ba napiszę więcej jakiekolwiek inne "otwarte" forum.

Mat
20-01-2012, 01:04
TNTP dobrze gada, że potrafią wynaleźć na Ciebie dosłownie wszystko. Internet to tam pikuś, przy normalnej inwigilacji za pomocą satelity, kamer miejskich etc. Nawet obraz z kamer bankomatu są zdolni ściągnąć w kilka chwil.

Tylko muszą chcieć.

Na świecie jest 7 mld ludzi, a chcących nie ma nawet 0,5 % tego. Siłą rzeczy każdego nie sprawdzą, dlatego wszelka inwigilacja odbywa się na podstawie pewnych wytycznych i algorytmów. Dlatego gdy trafisz w czuły punkt algorytmu, to dopiero wtedy możesz ewentualnie zostać prześwietlony od stóp do głów. Jednakże, do tego to trza się bardzo postarać, typu przez miesiąc z kumplem wymieniać się przepisami na materiały wybuchowe, na fejsbuku, czyli generalnie daleka droga i jeszcze tak łatwo chuuje nie mają.

spotter_spotterow
20-01-2012, 01:13
Wy się przejmujecie jakimiś pierdołami zza wielkiej wody, a w Polsce już nawet w lasach pomontowali kamery. Polacy należą do najbadziej inwigilowanych nacji świata. W 2010 oficjalnie w Polsce założonych było około miliona dwustu tysięcy podsłuchów telefonicznych. Oficjalnie, czyli trzeba to przez coś wymnożyć żeby wyszło realnie.

Zresztą, nie ma co sobie głowy zawracać SOPAmi i PIPAmi, kiedy Unia Europejska bez żadnego echa wprowadza ostrzejsze przepisy.

bydlak
20-01-2012, 01:14
Może trochę nie w temacie - ale apropo ustalania miejsca, gdzie się przebywa - ciekaw jestem co, poza tym, co oficjalnie powiedziane, będą umiały te czipy, które rząd zaserwuje nam w przyszłym roku w dowodach osobistych ;)

Też się nad tym zastanawiałem. Wydaje mi się, że nie stanowi większego problemu przerobienie np. bramek z marketów, tych które mają wykrywać złodziejaszków, na takie które będą potrafić wyłapać sygnał z chipa umieszczonego w dowodzie. Monitoring w komunikacji miejskiej też może mieć inne "ciekawe" zastosowania....

Cielo
20-01-2012, 01:43
Dowód trzymać w domu, nosić prawko i po kłopocie :)

TNTP
20-01-2012, 01:51
zasięg tego czipa jest "podobno" śmiesznie niski...swoją drogą to nikt nikomu nie karze śmigać z dowodem:)
to wszystko jest mocno skomplikowane, bo jakkolwiek by nie patrzyć, "nowinki techniczne" zwiększają ogólny poziom bezpieczeństwa.
tylko tu nasuwa się pytanie gdzie jest tego granica.
Zresztą nawet bez takich "nowinek":) jak internet, to można kompletnie "skatalogować" społeczeństwo vide zebrać odciski palców całej populacji, co nie ukrywajmy w bdużym stopniu zwiększyło by wykrywalność.
Mimo tego co piszą zlewaciałe łby to właśnie USA, są pod względem podejścia do obywatela, bardzo liberalnym państwem vide doktryna owoców zatrutego drzewa.
jeszcze do tego co napisał Mat, to właśnie ogólnie rozumiane psy, nie mają problemu ze zbieraniem wiadomości, tylko
- z ich interpretacją
- i przede wszystkim wartością dowodową
Najlepszy przykład z tymi podsłuchami prawie półtorej bańki nie świadczy o poziomie inwigilacji, tylko o tym jak nieskuteczne są nasze wszelakie służby, które zamiast ogarniać to selektywnie, to napierdalają to hurtem, z którego i tak gówno wynika - każdy kto siedzi w jakichkolwiek tematach i ma łeb na karku, to i tak wie, że jest na nasłuchu.

bydlak
20-01-2012, 02:07
Zresztą nawet bez takich "nowinek":) jak internet, to można kompletnie "skatalogować" społeczeństwo vide zebrać odciski palców całej populacji, co nie ukrywajmy w bdużym stopniu zwiększyło by wykrywalność.
Badania daktyloskopijne całej ludzkości trochę by jednak trwały ;) Dodatkowo wywołałyby natychmiastowy i stanowczy sprzeciw. Wydaje mi się, że ze wszystkich stron. A tak, przysłowiowa Mariolka będzie zadowolona, uśmiechnięta i rozpromieniona bo jest bardziej cool i na topie bo ma chipa dowodzie, bo w końcu XXI w. i ogólnie światowo. I tak z uśmiechem na Twarzy da sobie założyc kolejną smycz.

bloniaq
20-01-2012, 02:13
Mnie chodziło o to, że jeśli na takim FB istnieje na przykład tendencja wzrostowa dla zainteresowania, dajmy na to, liberalizacją dostępu do broni palnej, to za chwilę oni pokażą w 5 głównych serwisach informacyjnych reportaże z 7 napadów z bronią i 2 strzelanin w ciągu 3 tygodni. A jeśli ludzie buntują się przeciw obowiązkowej jeździe na światłach przez cały rok, zaczyna się "kampania" pokazująca jakie wspaniałe rezultaty dzięki temu osiągamy.

Co do tropienia przestępców i tzw. "przestępców" to w pewnym sensie KMWTW i żaden normalny przestępca tego nie używa.

TNTP
20-01-2012, 02:24
nic by nie trwały. elektroniczne pobranie odcisków trwa ~5sekund.
zresztą takie projekty już były, początek XXwieku i jeszcze chyba w latach 50 (coś tak kojarzę) tylko, że z różnych względów to przepadło (również niechęci społeczeństwa) chociaż z drugiej strony symptomatyczne jest to, że w krajach totalitarnych to władze mają w dupie takie pierdoły jak odciski palców (jak mają kogoś skazać, to i tak mu ujebią łeb:)).
Nie zdziwiłbym się, gdyby coś podobnego "wypłyneło" przy okazji możliwości jakie daje DNA.
Najlepsze w tym wszystkim, jest to, że ze zdroworozsądkowego punktu widzenia, takie "ogólnokrajowe" badanie, byłoby społecznie wskazane - oczywiście przy odpowiednich uwarunkowaniach (które de facto nie są możliwe/są bardzo ciężkie do spełnienia, a taka akcja w efekcie spowodowałaby totalitaryzacje społeczeństwa)
co do ostatniego wpisu Bloniqa, to ok, ale co w tym złego/dziwnego/nienormalnego??
To naturalne, że "władza" reaguje na nastroje społeczne, kiedyś wysyłała szpicli na targowisko, teraz siedzi na onecie, nihil novi:)

bydlak
20-01-2012, 02:28
Grypa. Świńska, ptasia, kocia- masowe szczepienia plus ewentualne badania, pobrania próbek i już można ładnie wszystkich skatalogować.

bloniaq
20-01-2012, 02:30
To naturalne, że "władza" reaguje na nastroje społeczne, kiedyś wysyłała szpicli na targowisko, teraz siedzi na onecie, nihil nov

Owszem. A ja, jako zwolennik poglądów, które zazwyczaj władzy przeszkadzają przestrzegam niejako współzwolenników przed następcami szpicli na targowiskach.

TNTP
20-01-2012, 02:34
Owszem. A ja, jako zwolennik poglądów, które zazwyczaj władzy przeszkadzają przestrzegam niejako współzwolenników przed następcami szpicli na targowiskach.

tylko, jak już napisałem, na nich nie ma "lekarstwa":)
albo będziesz cicho siedział, albo Twój głos będzie słyszalny "głośno", o wiele głośniej niż na średniowiecznym targowisku:)
oczywiście, jest jeszcze kwestia na ile Twoje działania są wywrotowe, i na ile będziesz źródłem czyjegokolwiek zainteresowania


Grypa. Świńska, ptasia, kocia- masowe szczepienia plus ewentualne badania, pobrania próbek i już można ładnie wszystkich skatalogować.

no i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie jak można kogoś inwigilować:)
i teraz przechodzimy do sedna sprawy

dlaczego czegoś takiego nikt nie robi??
Bo GTW ma to w dupie, to znaczy ma w dupie maluczkich. Tu nie chodzi o jakąkolwiek ideologię, ale o ciężki hajs i dopóty jego redystrybucja będzie na obecnym poziomie (korzystnym dla najbogatszych) to będzie ich srało jakieś katalogowanie, inwigilowanie itd. itp.
Oczywiście jest kwestia bezpieczeństwa państwa/międzynarodowego i dlatego siłą rzeczy państwa będą kontrolowały sytuację (jak chociażby USA które pobiera odciski palców od każdego obcokrajowca).
Na sam koniec jest jeszcze kwestia dążeń polityków do utrzymania się przy władzy za pomocą narzucenia knebla na społeczeństwo, ale jak uczy historia na dłuższą metę nie jest to opłacalne.

bydlak
20-01-2012, 03:14
Tak. Ale jedna Mariolka, druga Mariolka i trzecia na takim FB tworzą niewyobrażalnie rozległą i dosyć szczegółową bazę danych, zasób wiedzy i informacji o setkach tysięcy czy milionach ludzi na całym świecie. I tak jak ktoś to już napisał nie jest to główne źródło informacji ale przydatna, dodatkowa pomoc dla tych którzy chcieliby nas inwigilować czy kontrolować i dlaczego mieli by z tego nie korzystać? I tak...
jeśli na takim FB istnieje na przykład tendencja wzrostowa dla zainteresowania, dajmy na to, liberalizacją dostępu do broni palnej, to za chwilę oni pokażą w 5 głównych serwisach informacyjnych reportaże z 7 napadów z bronią i 2 strzelanin w ciągu 3 tygodni. A jeśli ludzie buntują się przeciw obowiązkowej jeździe na światłach przez cały rok, zaczyna się "kampania" pokazująca jakie wspaniałe rezultaty dzięki temu osiągamy W ten sposób sami sobie zakładamy pętle na szyje i dajemy sobą poniekąd kierować.

TNTP
20-01-2012, 03:34
mam nadzieję, że nie strzelaliście do tych gości od spisu powszechnego:)
to o czym piszesz to ma znaczenie, ale przede wszystkim dla światowych koncernów, ale jakby nie było to fb jest od samego zarania "produktem" komercyjnym.
zadam raz jeszcze pytanie na co państwu/służbom ta "rozległa" wiedza z fb??
dla analityków jest ona pozbawiona większej wartości, z perspektywy państwa to jak analizować życie mróweczek w mrowisku:)
wiadomo, że może ona:
- pokazywać pewne trendy
- wskazywać na pewne zagrożenia
ale to samo możesz uzyskać analizując bazę danych walmartu, czy tam amazona
de facto to z punktu widzenia policyjnego jedynym pozytywem fb, jest możliwość odsiewu różnych psycholi i jakichś patologicznych przypadków debilizmu - takie coś ni ***** nie jest zagrożeniem dla struktur państwowych.

bydlak
20-01-2012, 07:35
Źle się zrozumieliśmy. Ja nie chciałem tu demonizować znaczenia fb i jego roli w procesie ubezwłasnowolniania społeczeństwa. Bo jest on niczym w porównaniu z tym co mogą i z tym czym dysponują ci którzy to wszystko kontrolują (kimkolwiek by oni nie byli). Ale wydaje mi się, że nie jeden specjalista, analityk czy program komputerowy monitoruje tego typu portale w celu znalezienia informacji które mógłby wykorzystać na swoją korzyść.
A wracając do tematu czyli cenzury internetu to jestem i tak zaskoczony, że nastąpiło to dopiero teraz. Wszystko co można w internecie zdobyć za gratis a za co normalnie trzeba byłoby zapłacić ma swoją wymierną wartość i to nie są tanie rzeczy ;) Stosunkowo łatwo wprowadzić cenzurę pod przykrywką walki z piractwem etc. a później delikatnie, krok po kroku rozszerzać ją o kolejne elementy. Co w rozrachunku końcowym może być bardzo opłacalne dla GTW.

A co do spisu powszechnego to ja się w to nie bawiłem :nie:

wiara
20-01-2012, 08:04
Zgadzam się z opinią, że facebook to idealne narzędzie do inwigilacji.
I tu nie chodzi o to, że sprawdzają wszystkie "mrówki" na zasadzie prewencji.
Chodzi o to, że gdy mają jakieś podejrzenia wobec konkretnego obywatela- takie portale jak facebook dają im go jak na dłoni- z facebooka są w stanie dowiedzieć się o obywatelu wszystkiego, dużo szybciej niż w ramach prowadzonego dochodzenia (po prostu duża oszczędność czasu). Mają informacje o rodzinie, o znajomych, o sposobach spędzania wolnego czasu, zainteresowaniach, lokalizacji... czego chcieć więcej?

Co do chipów w dowodach osobistych i kwestii nienoszenia ich w celu uniknięcia tej inwigilacji... jakiś czas temu pod tym kątem rozpatrywałam karty miejskie. W końcu one też posiadają chipy, i wydaje mi się, że to też jest idealne narzędzie kontroli (gdyby ktoś chciał je w taki sposób wykorzystywać). Dzięki temu np. wiemy gdzie i kiedy kto wchodzi do metra, w jakich godzinach. To samo z bankomatami. Z wypłatami pieniędzy, z płaceniem kartą czy po prostu z wykonywaniem bankowych transakcji gotówkowych! Tak więc chip w dowodzie będzie co najwyżej powieleniem tego, co od dawna mamy serwowane.

Portale społecznościowe z pewnością pomagają służbom w gromadzeniu materiału dowodowego, bo sami w nich podajemy im właściwą drogę kontroli- ale zanim z tego materiału zechcą skorzystać- muszą już coś na nas "mieć".
A co do reszty...i tak obecnie mają wystarczająco dużo sposobów na gromadzenie wszelkich informacji. Namierzenie człowieka to żaden problem- jednak zauważcie, że taki głupi facebook zwykłemu Kowalskiemu często pomaga w namierzeniu kogoś. Ja- nie znając się praktycznie w ogóle na komputerach- niejednokrotnie zdobywałam różne "niedostępne" dane o różnych ludziach, często w kilka minut.
Wyobraźcie więc sobie, jakie narzędzia i możliwości muszą mieć służby, skoro w dobie internetu całkiem szerokie możliwości ma zwykły obywatel:)

Jeszcze co do skali tej inwigilacji... wiadome jest to, że gdybym zajmowała się sutenerstwem czy handlem narkotykami- działałabym ostrożnie, facebook czy inne gówno z pewnością nie byłoby prowadyrem rozkminiania mnie, raczej w niczym by nie pomógł, a już z pewnością nie namierzyliby na jego podstawie grona moich zbywców.
Jednakże przy głupich machlojkach finansowych- taki facebook, przy podejrzeniach, jest już idealnym źródłem informacji.

matx
20-01-2012, 08:20
Ale jaki zwiazek ten cały FB i ewentualna inwiligacja przez niego ma związek z tymi wszystkimi PIPAMI, SOPAMI czy innymi ACTAMI?
Wiadomo, że inwigilować przez FB można, natomiast zgadzam się TNTP, że służby mają generalnie na niego wyjebane - wiadomo, że również z tego narzędzia korzystają, ale nie jest ich głownym źródłem informacji. Przez FB inwigilować to może pracodawca (obecny lub potencjalny), albo zazdrosny mąż/żona/chłopak/dziewczyna ewentualnie sąsiad *****, który chetnie by cię gdzieś podjebał.
Przypominam również, że sam FB również jest przeciwko cenzurze w formie takiej jaka ma być wprowadzana.
Mi całe zamieszanie związane z cenzurowaniem sieci przypomina początki walki z narkotykami (głownie marihuianą) w Stanach. Schemat jest dokładnie taki sam: stworzenie problemu, wprowadzenie całej masy pogmatwanych przepisów, powołanie róznych instytucji, nadawanie im coraz większych uprawnień i tym samym przejecie kontroli nad całym biznesem i czerpanie z tego ogromnych zysków. Tak jak cała walka z piractwem. Od dawna wiadomo, że twórcy tracą wcale nie na piractwie, tylko na walce z nim, tylko jakoś nikomu to nie przeszkadza. Tyle moim skromnym zdaniem.

E: Jeszce jedna uwaga co do działań Anonimowych. Powiedzcie, co z tego że strona jednego, czy drugiegho koncernu zostanie przez nich na dzień lub dwa zblokowana? Myślicie, ze robi to tam na kimś jakiekolwiek wrażenie? Niech im konta bankowe poblokują, albo wyczyszczą najlepiej :hyhy:, a tak to zwykła pokazówka, głos wołającego na puszczy.

Yob
20-01-2012, 08:24
Hmm... szczerze powiedziawszy to zakładając ten temat bardziej miałem na myśli nadużywanie akcji "wykorzystujemy rzekome łamanie praw autorskich do zamykania serwisów". Przykładem dobrym takiej sytuacji mogłaby być nasza forumka. Dlaczego? Wyobraźcie sobie, że nasze kochane KP robi donos. Twierdzi, że odbywa tu się handel gadżetami pomimo tego, że prawa do herbu i nazwy klubu są ich. Wtedy taka policja ku poklasku gawiedzi i wyborczej może "legalnie" zamknąć forumkę. Przy okazji oczywiście zamyka serwis niewygodny politycznie, ale co tam... im to tylko na rękę, nie?

Wydaje mi się, że zostały pomieszane dwie równie ważne sprawy: inwiligacji oraz cenzury. Zobaczcie, że przeciwko SOPA są również Google oraz Facebook, które jednak inwiligują ludzi. Dlaczego? Pozwalając na cenzurę sieci ich biznesy by podupadły. Youtube należy przecież do Google. Wyobrażacie sobie ile teledysków zniknie nagle z Sieci? Albo filmików antyrządowych, bo zostały np. w nich wykorzystane jakieś materiały, które należą do propagandowych telewizji? No właśnie.

Co do tej inwiligacji przez Google: patrząc na to wszystko trochę z bardziej technicznego punktu widzenia to jak Google zbiera informacje o użytkowniku w kilku postaciach. Pocztę niech sobie te algorytmy analizują dopóki nie będzie tak, że będą w stanie się skapnąć kogo nazwałem chu.jem w wiadomości i informować stosowną osobę o takich akcjach. A tak na poważnie: zobaczcie ile rzeczy leci przez Google: wyszukiwarka, przeglądarka internetowa Chrome, poczta, youtube, Android w smartfonach, czytniki RSS... Kiedyś te informacje były przechowywane głównie w plikach cookies. Teraz jednak, po rozpoczęciu wykorzystywania kont mailowych do identyfikacji użytkowników, dane są przechowywane na ich serwerach. Akcja jest jednak tego typu, że dla zwykłego Kowalskiego nie zapisują każdej odwiedzonej strony i każdego postu, bo tak się fizycznie nie da. Za dużo danych. Po prostu liczą wejścia na strony o danej tematyce i do reklam wybierają tą, która najbardziej do danej Marioli pasuje. W każdym razie oni mają niesamowicie rozbudowane narzędzia do zbierania tych informacje i je zbierają, bo chcą aby reklamy były dopasowane do odbiorcy. Zdają sobie sprawę, że kibol nie kliknie w salon urody SPA, a jego dziewczyna w reklamę nowego piwa. Informacje te zawsze będą wykorzystywane przez służby. Nie ma czemu się dziwić. Ogólnie zgadzam się osobiście z postami TNTP i Matx.

bydlak
20-01-2012, 08:36
Ja rozmyłem, ale to był zupełny przypadek ;)

Yob
20-01-2012, 08:38
Kwestia inwiligacji też jest ważna i warta dyskusji. Co z resztą widać, bo temat chwycił ;)

Dla osób, którym się nie chce czytać postu na początku wątku w całości ACTA w skrócie: http://www.youtube.com/watch?v=kZOK-O15li8

Dla osób zainteresowanych działaniem Google i inwiligacji: http://interaktywnie.com/biznes/artykuly/biznes/wielki-brat-google-sprawdz-co-wie-o-tobie-20194

Na koniec absolutny hit tzn. "co Google wie o Twoich zainteresowaniach":

http://www.google.com/settings/ads/onweb/

wiara
20-01-2012, 08:44
Przykładem dobrym takiej sytuacji mogłaby być nasza forumka.
Nie podsuwaj im gotowych pomysłów:)
A swoją drogą...myślę, że na takie działania pozwalają już istniejące zapisy prawne. Tylko oczywiście dzięki temu SOPA czy ACTA byłoby to dużo szybsze, dużo łatwiejsze.


Oczywiście, ten cały SOPA i propozycja cenzury rodzi pewne problemy, jednakże- jak już ktoś napisał- nie chodzi tu o faktyczną walkę z problemem, a po prostu o biznes. Na wprowadzenie takich narzędzi wpływu nie mamy, dlatego i moim zdaniem hiperbolizowanie problemu sensu większego nie ma.
Wiadomo, że ludzie są kreatywni. Zakazane treści i tak nie znikną, co najwyżej zostaną inaczej formułowane bądź po prostu w inny sposób udostępniane.

Np. konsekwencją zamknięcia forumki byłoby powstanie nowej, w której już herb w sieci zastępowany byłby np. kwiatkiem- a każdy wiedziałby o co chodzi i co to będzie w rzeczywistości;).

Po prostu kolejne narzędzie, które wpłynęłoby na rozkwit "czarnego rynku". Moim zdaniem zupełna cenzura internetu nie jest możliwa. Ludzie są zbyt kreatywni, zbyt dużą świadomosć mają, by tak łatwo ich zastraszyć, okiełznać czy zmanipulować.

matx
20-01-2012, 08:47
Kwestia inwiligacji też jest ważna i warta dyskusji. Co z resztą widać, bo temat chwycił ;)


Oczywiście, ze jest ważna. Natomiast to nie inwigilicja i FB jest głównym problemem związanym z wprowadzaniem nowych ustaw i cenzurowaniem internetu. :)

emse
20-01-2012, 08:53
Już fragmentami zeszło na teorie spiskowe.

Do co fejsa to jak czasami patrze co Ci ludzie piszą, to brak mi słów, a przecież cała aktywność na nim jest odpowiednio zapisywana. Wszyscy z niego korzystają to fakt, ostatnio nawet widziałem jak jakaś firma rekrutująca za wymóg postawiła, że kandydaci muszą podać link do swojego profilu na fb i udostępnić opcje prywatności.

Sprawa ACTA jest jeszcze mało popularna, a w innych krajach zmieniano ustawy w celu przystosowania ich do niej. Gdyby zrobić w polskim internecie akcję podobną do tej z anglojęzycznego i byłby jednodniowy softblackout/informacja na Wikipedii i podobnych stronach to od razu wzrosłoby zainteresowanie.

matx
20-01-2012, 09:06
Sprawa ACTA jest jeszcze mało popularna, a w innych krajach zmieniano ustawy w celu przystosowania ich do niej. Gdyby zrobić w polskim internecie akcję podobną do tej z anglojęzycznego i byłby jednodniowy softblackout/informacja na Wikipedii i podobnych stronach to od razu wzrosłoby zainteresowanie.

Nikt nie ma interesu w tym, żeby o ACTA było głośno.



ACTA, kontrowersyjne porozumienie międzynarodowe dotyczące m.in. walki z piractwem, zostanie podpisane 26 stycznia - podaje stowarzyszenie ISOC Polska. Tak więc za tydzień nasz kraj dołączy do ważnej inicjatywy, a rząd ciągle milczy.
http://di.com.pl/news/42977,1,0,Polska_podpisze_ACTA_26_stycznia.html

SPQR
20-01-2012, 12:34
Do co fejsa to jak czasami patrze co Ci ludzie piszą, to brak mi słów, a przecież cała aktywność na nim jest odpowiednio zapisywana. Wszyscy z niego korzystają to fakt, ostatnio nawet widziałem jak jakaś firma rekrutująca za wymóg postawiła, że kandydaci muszą podać link do swojego profilu na fb i udostępnić opcje prywatności.

Ale to chyba plotka, bo nie sądzę aby ktoś stawiał w rekrutacji takie kretyńskie wymagania, narażając sie przy okazji na oskarżenia o dyskryminację.

Buziek_LG
20-01-2012, 12:53
Wszyscy z niego korzystają to fakt, ostatnio nawet widziałem jak jakaś firma rekrutująca za wymóg postawiła, że kandydaci muszą podać link do swojego profilu na fb i udostępnić opcje prywatności..

Ja nie używam, a takie żądanie firmy byłoby złamaniem prawa.

Kropcia
20-01-2012, 13:32
Ale to chyba plotka, bo nie sądzę aby ktoś stawiał w rekrutacji takie kretyńskie wymagania, narażając sie przy okazji na oskarżenia o dyskryminację.

http://www.infopraca.pl/praca/asystent-ka-prowadzenie-biura-odpowiedzialna/poznan/3307523

Mówicie-macie....

SPQR
20-01-2012, 13:45
http://www.infopraca.pl/praca/asystent-ka-prowadzenie-biura-odpowiedzialna/poznan/3307523

Mówicie-macie....

Ale czy tu nie jest przypadkiem tak, że konto na fyby jest wymagana do administracji tzw. strony fanowskiej? Może administrowanie takowej wchodzi w zakres obowiązków kandydata?

TNTP
20-01-2012, 13:45
reasumując (zbiore to co do tej pory napisałem w jeden wątek)

ACTA/SOPA - to nie jest narzędzie do inwigilacji netu (amerykanie monitorują go bez tego) tylko do do jego cenzurowania. jak znam życie gówno ono da (będzie jeszcze większy odpływ do serwerów w 3 świecie). De facto wielkiemu biznesowi (chociażby IT) nie jest ono na rękę, bo teoretycznie może zmniejszyć ruch w sieci - ich dochody. Jedynym beneficjentem będą firmy fonograficzne (zamiast robić jakieś ataki na strony internetowe wystarczyłoby przez miesiąc nie kupować płyt i nie chodzić na koncerty:))

Fejsbuk - NIE JEST NARZĘDZIEM DO INWIGILACJI, z tej przyczyny, że ma charakter ogólnodostępny - jak dasz ogłoszenie w gazecie jadę na wakacje do Włoch, to też nie możesz mieć pretensji, że "służby to przeczytają".
To, że "służby" MONITORUJĄ różne źródła informacji to specyfika ich pracy.
To, że jeśli ktoś jest przez nie obserwowany to jest to robione kompleksowo - podsłuch/wjazd na maila/fejsbuk:)/pogrzebią Ci w śmieciach/poobserwują (w zależności od zagrożenia jakie stanowisz) to też nie powinno nikogo dziwić.

Zresztą po raz n-ty się spytam CO KONKRETNIE służby miałyby szukać na fejsie??
Amerykanie za pomocą systemu ECHELON KONTROLUJĄ-INWIGILUJĄ CAŁOŚĆ RUCHU W SIECI (teoretycznie:)).
Konkretne dane to oni mają chociażby z kart płatniczych - których w samych Stanach jest.....PONAD MILIARD, czy też namierzając Twój telefon komórkowy (daj mi 10minut z Twoim telefonem, to ja też będę to mógł bez problemowo robić:))

Problemem dla "służb" nie jest zebranie informacji o obywatelu bo tym to się zajmuje choćby skarbówka-NFZ, tylko ich odpowiednie przetworzenie analiza - im więcej informacji z dupy tym gorzej.
Dla służb to informacje z FB są niewiele warte, portal małoletnich ekshibicjonistów i gospodyń domowych.
Czyli podsumowując czym innym jest cenzura sieci -ACTA/SOPA, czym innym jej monitorowanie - FB/NK/forum Legionisci:), a jeszcze czym innym inwigilacja obywateli za pomocą potężnych mechanizmów - ECHELON

Marek1987
20-01-2012, 13:45
Pojadę może trochę offtopem ale zgadzam się z LiTAk'iem co do facebooka. Zauważcie, że cały ten medialny boom zaczął się nagle w 2010 roku. Każda licząca się firma, marka, korporacja zapraszała na facebooka. Chcesz wziąć udział w konkursie? Zapraszamy na facebooka! Chcesz podyskutować ze słuchaczami naszego radia? Zapraszamy na facebooka etc, etc. Komuś musiało zależeć żeby ludzie się tam masowo rejestrowali. (choć doskonale zdaję sobie sprawę, że portal działał już wcześniej) Jakiś cel musiał być skoro pompowano gruby hajs w marketing (ot choćby film o tym całym amerykańskim Icku).
Kto za tym stoi pewności nie mam i uprzedzam, że to tylko moje skromne przypuszczenia balansujące pewnie na granicy teorii spiskowych. Internet, jasna sprawa, byłby monitorowany i cenzurowany również bez "portali społecznościowych" ale mając zabawkę pod tytułem facebook o ile prościej jest ludzi inwigilować jeśli oni sami wrzucają swoje dane, zdjęcia, zainteresowania... Jak na tacy wystawiają swoje poglądy polityczne, to jakich mają znajomych, w jakich kręgach się obracają. Jakaż to oszczędność cennego czasu? Oczywiście służby mają wyjebane na 14-latka z Kokocimowa Dolnego, fanatyka Barcy i Leo Messiego, który od dziecka nienawidzi Realu czy pustych małolatek robiących sobie zdjęcia w kiblu przed lustrem ale facebook coraz częściej służy do takich rzeczy >> http://di.com.pl/news/35539,0,Rewolucja_w_Tunezji_Historia_w_social_medi a_sidibouzid.html I to jest (mym skromnym zdaniem) główny target ludzi za to odpowiedzialnych. Nawet u nas na forum ktoś wrzucił jakiś facebookowy protest paliwowy (z całym szacunkiem śmiech na sali, ale temat na oddzielnego posta). Abstrahując od tego czy takie przedsięwzięcie jest poważne czy mniej, można łatwo sprawdzić "co, kto był" i w zarodku neutralizować/inwigilować (nie mówię tu o polskich przypadkach w stylu "bez gaci w metrze" czy "protesty przeciwko pkp" o których nikt na dworcu nie słyszał). Ale warto przypomnieć, że i na polskim podwórku dochodziło do jawnego cenzurowania fb :http://www.nacjonalista.pl/2010/06/24/komunistyczna-cenzura-na-facebooku/ , http://mediowo.salon24.pl/266177,parszywa-dwunastka-czyli-o-wczorajszej-cenzurze-na-facebooku
Wiem, że pewnie wielu się nie zgodzi z tymi moimi wypocinami ale warto pamiętać ilu jest użytkowników fb i to, że Wasze konta mogą się (z Waszego punktu widzenia) wydać służbom mało interesujące to nie znaczy, że na świecie nie brakuje ciekawych przypadków. Zwłaszcza w kontekście kryzysu i radykalizujących się nastrojów społecznych. Nie twierdzę, że istotą pracy służb jest tylko i wyłącznie facebook ale jest to w moim przekonaniu istotny dodatek ich wytężonej pracy. Łatwiej przecież trzymać za japy ludzi o których się ma szczegółowe informację. Takie moje małe spostrzeżenie.

Kropcia
20-01-2012, 13:51
Ale czy tu nie jest przypadkiem tak, że konto na fyby jest wymagana do administracji tzw. strony fanowskiej? Może administrowanie takowej wchodzi w zakres obowiązków kandydata?

Jakby wchodziło w zakres obowiązków byłoby to wpisane w listę obowiązków... to tak na mój gust

SPQR
20-01-2012, 14:12
Fejsbuk - NIE JEST NARZĘDZIEM DO INWIGILACJI, z tej przyczyny, że ma charakter ogólnodostępny - jak dasz ogłoszenie w gazecie jadę na wakacje do Włoch, to też nie możesz mieć pretensji, że "służby to przeczytają".

Byłoby tak jak piszesz, ale fb już dawno przestał być tylko tą "tablicą ogłoszeń". Pomijając samą mechanikę serwisu, to pewne działania tej strony ciężko wyjaśnić. Np.

http://www.pcworld.pl/news/375442/Facebook.sledzi.wylogowanych.tez.html

Jest też pytanie, czemu nie można normalnie usunąć na nim konta? Można tylko dezaktywować. Nawet to domniemane usunięcie, dostępne z linka https://ssl.facebook.com/help/contact.php?show_form=delete_account też nie tak na prawdę nie usuwa naszych danych z serwerów fb.

Więc coś tu jest nie halo.

TNTP
20-01-2012, 14:29
Byłoby tak jak piszesz, ale fb już dawno przestał być tylko tą "tablicą ogłoszeń". Pomijając samą mechanikę serwisu, to pewne działania tej strony ciężko wyjaśnić. Np.

http://www.pcworld.pl/news/375442/Facebook.sledzi.wylogowanych.tez.html

Jest też pytanie, czemu nie można normalnie usunąć na nim konta? Można tylko dezaktywować. Nawet to domniemane usunięcie, dostępne z linka https://ssl.facebook.com/help/contact.php?show_form=delete_account też nie tak na prawdę nie usuwa naszych danych z serwerów fb.

Więc coś tu jest nie halo.

Z czegoś ta wartość FB musi wynikać - to, że zbiera on informację o swoich użytkownikach, przekłada się wymiernie na ten czynnik.
Informacje te mają znaczenie marketingowe, nie widzę potrzeby, że NSA (bo to oni ze strony amerykańskiej monitorują sieć) miała być szczególnie zainteresowana tymi danymi bo ONI MAJĄ JE BEZ FB raz, poprzez ECHELON, ,a dwa poprzez dziury w zabezpieczeniach Windowsa/Mozilli/Google zresztą tajemnicą poliszynela/wieścią gminną jest to, że właściwie wszystkie amerykańskie firmy z branży IT, współpracują z amerykańską administracją.

spotter_spotterow
20-01-2012, 15:00
:hmm:
ACTA/SOPA - to nie jest narzędzie do inwigilacji netu (amerykanie monitorują go bez tego) tylko do do jego cenzurowania. jak znam życie gówno ono da (będzie jeszcze większy odpływ do serwerów w 3 świecie). De facto wielkiemu biznesowi (chociażby IT) nie jest ono na rękę, bo teoretycznie może zmniejszyć ruch w sieci - ich dochody. Jedynym beneficjentem będą firmy fonograficzne (zamiast robić jakieś ataki na strony internetowe wystarczyłoby przez miesiąc nie kupować płyt i nie chodzić na koncerty:))

Ciężko mi wyczuć jakąkolwiek ironię... :hmm:

Po pierwsze to ACTA nie jest bezpośrednim odpowiednikiem SOPA, ACTA jest dużo gorsze. Po drugie to:


Porozumienie zakłada, że dostawcy internetu zostaną zaangażowani w walkę z piractwem. Będą oni musieli monitorować działania abonenta (sic!) i blokować dostęp do stron "podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści". Taki zapis otwiera oczywiście szerokie pole do interpretacji, nie mówiąc już o kosztach planowanego "śledzenia".

Ministor Bonny już łapki zaciera i gotuje się do podpisu.


Według artykułu 39 ACTA ostateczną datą na jego podpisanie jest 31 marca 2013 r.

A służby, te prwdziwe, a nie z filmów, jeszcze sporo czasu mają na przygotowanie opinii publicznej.

matx
20-01-2012, 15:06
FBI zamknęło Megaupload. Anonimowi dali się sprowokować. Teraz ich akcja uzasadni potrzebę SOPA?

Biznes Megaupload został bowiem zamknięty na cztery spusty. Czy gdyby zgłosić złamanie prawa przez Universal, FBI zamknęłoby studio nagraniowe na kilka lat do zakończenia procesu? Wątpimy w to. Przedsiębiorcy nie będący częścią przemysłu rozrywkowego są w USA najwyraźniej obywatelami drugiej kategorii.


http://webhosting.pl/FBI.zamknelo.Megaupload.Anonimowi.dali.sie.sprowok owac.Teraz.ich.akcja.uzasadni.potrzebe.SOPA

TNTP
20-01-2012, 15:13
:hmm:

Ciężko mi wyczuć jakąkolwiek ironię... :hmm:


ale gdzie w moim poście miałaby być ironia i czego miała ona by dotyczyć??


:hmm:

Porozumienie zakłada, że dostawcy internetu zostaną zaangażowani w walkę z piractwem. Będą oni musieli monitorować działania abonenta (sic!) i blokować dostęp do stron "podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści". Taki zapis otwiera oczywiście szerokie pole do interpretacji, nie mówiąc już o kosztach planowanego "śledzenia".

??
ok a teraz konkretnie, GDZIE SĄ ZAWARTE (w sensie artykuł/paragraf) TAKIE OBOSTRZENIA/NAKAZY

to monitorowanie działania abonenta, to jest o tyle śmieszne, że siłą rzeczy KAŻDY DOSTAWCA INTERNETU JUŻ TO ROBI

emse
20-01-2012, 15:14
Ogłoszenie, o którym wspominałem.

http://www.wirtualnemedia.pl/praca/oferta/grupa-g7-media/redaktorka/45817#

((L))ukasz
20-01-2012, 15:25
emse ale to nic nowego, wszystkie firmy próbują dowiedzieć się czegoś o swoich nowych pracownikach, mało kto chcę zatrudnić kota w worku :)

po 2, nie wiem co to za problem wypicowac sobie fb jak składamy podanie o prace :)

zyjemy w takich a nie innych czasach, i jakoś trzeba sobie radzić.

Kropcia
20-01-2012, 15:26
W dupach im się poprzewracało... Jak tak dalej pójdzie to nikt sobie pracy nie znajdzie... (chyba, że zrobi drugi profil, taki typowo "grzeczny i ułożony")

spotter_spotterow
20-01-2012, 15:27
ok a teraz konkretnie, GDZIE SĄ ZAWARTE (w sensie artykuł/paragraf) TAKIE OBOSTRZENIA/NAKAZY

to monitorowanie działania abonenta, to jest o tyle śmieszne, że siłą rzeczy KAŻDY DOSTAWCA INTERNETU JUŻ TO ROBI

To że to robi nie jest powodem do dawania kolejnych pretekstów.

Cały problem ustaw typu ACTA(czy Traktat Lizboński) polega na tym, że nie ma czegoś takiego, jak konkretny paragraf czy artykuł, bo cały dokument jest celowo napisany w taki sposób, aby można było go interpretować w dowolny sposób. To daje ogromne pole do wszelakich odstępstw i nadużyć. Tak działa prawo.

http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2010/october/tradoc_146699.pdf

np. rozdział trzeci

Marek1987
20-01-2012, 15:27
emse ale to nic nowego, wszystkie firmy próbują dowiedzieć się czegoś o swoich nowych pracownikach, mało kto chcę zatrudnić kota w worku :)

Ale w sumie po to są rozmowy kwalifikacyjne. Nie za dobrze świadczy o pracodawcy jeśli wnioski wyciąga po lekturze fbooka...

((L))ukasz
20-01-2012, 15:37
Ale w sumie po to są rozmowy kwalifikacyjne. Nie za dobrze świadczy o pracodawcy jeśli wnioski wyciąga po lekturze fbooka...

wiesz, rozmowa rozmową. przeglądając nasze FB wchodzą głębiej w nasze życie codzienne. mogą zobaczyć jak i z kim spędzamy czas wolny, zachowanie na imprezach.. 100 rzeczy których nie dowiedzieli by się na rozmowie kwalifikacyjnej

Kropcia
20-01-2012, 15:39
Ale co ich to obchodzi? Praca jedno, życie prywatne drugie... Chyba, że pracodawcy nie umieją tego odróżnić

matx
20-01-2012, 15:40
Ale w sumie po to są rozmowy kwalifikacyjne. Nie za dobrze świadczy o pracodawcy jeśli wnioski wyciąga po lekturze fbooka...

No właśnie z FB może czasami wyczytać rzeczy, które podczas rozmowy kwalifikacyjnej na pewno nie wypłyną, a z punktu widzenia pracodawcy mogą się okazać istotne. Z drugiej strony uważam, ze dopóki pracownik nie umieszcza na swoim profilu informacji o pracodawcy bądź, niezależnie od tego, nie jest z firmą jednoznacznie kojarzony, to pracodawcy nie powinno być nic do tego. No ale niestety czasy są jakie są..

TNTP
20-01-2012, 15:41
To że to robi nie jest powodem do dawania kolejnych pretekstów.

Cały problem ustaw typu ACTA(czy Traktat Lizboński) polega na tym, że nie ma czegoś takiego, jak konkretny paragraf czy artykuł, bo cały dokument jest celowo napisany w taki sposób, aby można było go interpretować w dowolny sposób. To daje ogromne pole do wszelakich odstępstw i nadużyć. Tak działa prawo.

http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2010/october/tradoc_146699.pdf

np. rozdział trzeci

Są konkretne artykuły i paragrafy to co Ty wkleiłeś to nie jest ACTA -tylko "Informal Predecisional/Deliberative Draft" tej umowy, jej wersja pełna/ostateczne - z tłumaczeniem na polski jest tu http://www.mkidn.gov.pl/media/docs/20120118-wniosek_ACTA.pdf
nie ma tam nic* o tym, "że dostawcy internetu zostaną zaangażowani w walkę z piractwem. Będą oni musieli monitorować działania abonenta (sic!) i blokować dostęp do stron "podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści"".

Co do języka samego porozumienia, to jest to prawniczy standard i wbrew pozorom jest ono znacznie bardziej przystępne niż jakikolwiek akt prawny powstający w Polsce - ze względu na jego preambułę, która ułatwia interpretacje zapisów tego porozumienia.

* po pobieżnej lekturze - oczywiście wiem, że ogranicza ono "ruch" w internecie, ale jej celem NIE JEST INWIGILACJA, tylko NABIJANIE KIESZENI KONCERNOM - fonograficznym/producentom multimedii/wytwórnią filmowym/twórcom oprogramowania.

Czy takie "śledzenie internauty" jest ograniczeniem jego wolności....według mnie nie do końca (w stopniu nie większym jak karta kibica:))

wiara
20-01-2012, 15:47
po 2, nie wiem co to za problem wypicowac sobie fb jak składamy podanie o prace :)
No właśnie niekoniecznie. Ten cholerny szpiegowski portal jest skonstruowany w taki sposób, że treści tam komentowanych nie usuniesz.
Przykładowo wpisz sobie w wyszukiwarce google swoje imię i nazwisko (zgodne z profilem na facebooku).
Jeśli kiedykolwiek komentowałeś jakikolwiek artykuł na jakiejś publicznej stronie (dajmy na to: dodanej w ulubionych, której artykuły pojawiają Ci się regularnie na tablicy)- nawet po usunięciu tego komentarza będzie on przypisany do Twojej osoby i w googlach będzie się pojawiał, mimo że na facebooku teoretycznie już go wcale nie będzie.
Teoretycznie:) I to jest właśnie specyfika działania tego cholernego portalu. Wszystko się zapamiętuje, wszelkie dane są gromadzone i przechowywane, nie są dożywotnio usuwane, nawet z wyszukiwarki google.

Yob
20-01-2012, 15:47
Chciałbym jeszcze zauważyć, że oprócz cenzury Sieci ACTA niesie za sobą jeszcze jedną kwestię tzn. zakaz produkcji leków generycznych, czyli tzw. "tanich odpowiedników". Dlaczego? A no dlatego, że jak ktoś wymyślił na coś lek to inna firma nie powinna mieć prawa analizować jego składu i produkować czegoś podobnego. Trzeba przyznać, że cholernie duże lobby za całym tym interesem stoi.

Edyta: O Bonim za di.com.pl:




Co w tej sprawie robił polski rząd? Nie bardzo wiemy, bo rząd nie chciał rozmawiać o ACTA. Dziennik Internautów wyśmiewał to milczenie w satyrycznym opowiadaniu, ale tak naprawdę to nie jest zabawne. Chodzi przecież o udział w porozumieniu nazywanym powszechnie "porażką demokracji", a nasz rząd zachowuje się dokładnie jak twórcy ACTA - udaje, że nic istotnego się nie dzieje, jednocześnie wspierając inicjatywę.

Organizacje społeczne zaapelowały niedawno do rządu z prośbą o ujawnienie informacji dotyczących ACTA. Efekty są interesujące. Najpierw poznaliśmy datę podpisania ACTA, a wczoraj Michał Boni poprosił Premiera o ponowną dyskusję w sprawie ACTA.

Czytaj: Polska podpisze ACTA 26 stycznia
Zanim napiszemy o prośbie Boniego, chcielibyśmy polecić czytelnikom DI pewien dokument. Jeden z Czytelników DI poinformował, że na stronie Ministerstwa Kultury można znaleźć wniosek w sprawie ACTA (skan, PDF, 88 stron). Z tego dokumentu możemy się dowiedzieć, w jaki to sposób zapadła decyzja o podpisaniu kontrowersyjnego porozumienia. Znamienne jest to, że w dokumencie nie pojawia się rozpoznawalny skrót "ACTA". Ot, wygląda to jak prośba o podpisanie takiej międzynarodowej umowy, która i tak miała być podpisana. Takie niby nic...

Dokument jest ciekawy jeszcze z innego powodu - zawiera polskie tłumaczenie ACTA. Czytelników DI powinna szczególnie zainteresować sekcja 5 dokumentu, dotycząca dochodzenia praw własności intelektualnej w środowisku cyfrowym (strona 36 dokumentu i dalsze). Przeczytajcie, a szybko zrozumiecie, dlaczego ACTA jest niebezpieczna. Ta część dokumentu nie jest długa.

Boni prosi Tuska o dyskusję
Wróćmy do ministra Boniego. Wczoraj poprosił on premiera o ponowną dyskusję w sprawie ACTA, a zrobił to, gdyż wątpliwości w sprawie ACTA zgłosili 19 stycznia uczestnicy spotkania tzw. grupy Dialog.

Grupa Dialog to forum wymiany opinii rządu z organizacjami społecznymi i przedstawicielami pracodawców związanych z internetem. Przedstawiciele strony społecznej zwrócili uwagę na to, że tryb przygotowywania i uzgadniania uchwały nie był przejrzysty.

- Musimy upewnić się, że podstawowa zasada prawa autorskiego, czyli równoważne traktowanie praw twórców i użytkowników, jest w ACTA dobrze uwzględniona – mówił na spotkaniu grupy Dialog wiceminister administracji i cyfryzacji Igor Ostrowski. - Musimy znaleźć przestrzeń, by wyrobić sobie zdanie w sprawach narzędzi ochrony prawa autorskiego w internecie. Dlatego moim zdaniem warto rozważyć wstrzymanie podpisu w imieniu Polski - dodał wiceminister.

Na spotkaniu odnotowano też fakt, że wątpliwości wobec ACTA pojawiają się w różnych krajach, nie tylko w Polsce.

ACTA nazywana jest porażką demokracji, ale można też mówić o swoistym "teście demokracji". Niebawem polscy politycy pokażą, czy wolą występować w roli prawdziwych reprezentantów obywateli, czy też są tylko biologicznym przedłużeniem do piór podpisujących narzucone "porozumienia".

Link do dokumentu: http://www.mkidn.gov.pl/media/docs/20120118-wniosek_ACTA.pdf

Marek1987
20-01-2012, 15:48
No właśnie z FB może czasami wyczytać rzeczy, które podczas rozmowy kwalifikacyjnej na pewno nie wypłyną, a z punktu widzenia pracodawcy mogą się okazać istotne. Z drugiej strony uważam, ze dopóki pracownik nie umieszcza na swoim profilu informacji o pracodawcy bądź, niezależnie od tego, nie jest z firmą jednoznacznie kojarzony, to pracodawcy nie powinno być nic do tego. No ale niestety czasy są jakie są..

Zgadza się. Ja mam ten atut, że tego dobrodziejstwa nie posiadam :chees:

Ps. Ale w sumie gdybym to ja był pracodawcą (haha) i dostrzegł, że potencjalny pracownik "Lubi" krytyki polityczne, biedronie czy ruchy zaparcia palkmiota to pewnie inaczej bym na niego patrzył :D Na pewno inaczej.

E: Ort :p

spotter_spotterow
20-01-2012, 18:27
Są konkretne artykuły i paragrafy to co Ty wkleiłeś to nie jest ACTA -tylko "Informal Predecisional/Deliberative Draft" tej umowy, jej wersja pełna/ostateczne - z tłumaczeniem na polski jest tu http://www.mkidn.gov.pl/media/docs/20120118-wniosek_ACTA.pdf
nie ma tam nic* o tym, "że dostawcy internetu zostaną zaangażowani w walkę z piractwem. Będą oni musieli monitorować działania abonenta (sic!) i blokować dostęp do stron "podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści"".

Co do języka samego porozumienia, to jest to prawniczy standard i wbrew pozorom jest ono znacznie bardziej przystępne niż jakikolwiek akt prawny powstający w Polsce - ze względu na jego preambułę, która ułatwia interpretacje zapisów tego porozumienia.

Wkleiłeś praktycznie to samo co ja tylko przetłumaczone na polski. Rozdział Trzeci zaczyna się mniej więcej od Artykułu 28. Czytaj trochę w góre i trochę w dół, to zobaczysz jak ogólnikowo jest to zapisane. Nawet w polskiej interpretacji jest bezpośrednie stwierdzenie, że przepisy te są elastyczne. To co podałeś to nie jest prawniczy standard, prawniczy standard jest na samym końcu - wcześniej masz samo tłumaczenie. Nie wiem też z jakiego powodu powołujesz się na preambułę, w której jak to w preambułach - nie pada ani jdno konkretne stwierdzenie.


* po pobieżnej lekturze - oczywiście wiem, że ogranicza ono "ruch" w internecie, ale jej celem NIE JEST INWIGILACJA, tylko NABIJANIE KIESZENI KONCERNOM - fonograficznym/producentom multimedii/wytwórnią filmowym/twórcom oprogramowania.

Czy takie "śledzenie internauty" jest ograniczeniem jego wolności....według mnie nie do końca (w stopniu nie większym jak karta kibica:))

A to jest już tylko i wyłącznie twoja prywatna interpretacja. Na pewno panowie mundurowi będą mieli inne zdanie niż ty. \')

Karlos
20-01-2012, 18:38
"Organizacje lobbujące za ACTA poprosiły w liście Jerzego Buzka, aby nie kierować ACTA do weryfikacji przez Trybunał Sprawiedliwości. Dlaczego? Czyżby lobby bało się procesu, który ma zapewnić zgodność porozumienia z unijnym prawem?

Brak słów...

TNTP
20-01-2012, 18:55
A to jest już tylko i wyłącznie twoja prywatna interpretacja. Na pewno panowie mundurowi będą mieli inne zdanie niż ty. \')

nie nie jest to moja interpretacja, tylko obowiązująca wykładnia prawa w III RP.
W tym porozumieniu, nie ma ani hipotezy, ani dyspozycji, ani sankcji, której adresatem byłby "dostawca internetu".

Stosując Twoją interpretację, to równie dobrze mogliby blokować dostęp do rzeczonych stron poprzez odłączanie prądu.

Zresztą główny problem nie jest związany z artykułami >27, tylko o 8/11i w pewnym stopniu 23.

To porozumienie ma na celu wypracowanie jednolitego prawodawstwa odnośnie ochrony własności intelektualnych, ale samo w sobie nie sankcjonuje tego zagadnienia bardziej niż polskie prawodawstwo - ja tego nie widzę.
Oczywiście jego ratyfikowanie, może doprowadzić do pewnego niekorzystnego procesu prawotwórczego, ale jest on de facto niezależny od tego ACTA.

Konkretne pytanie - w którym artykule jest mowa o że providerzy będą MUSIELI "blokować dostęp do stron "podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści""????

ps. moje powołanie o preambułę, nie dotyczy tego konkretnie porozumienia, tylko ogólnie dokumentów chociażby unijnych. Dzięki danej preambule, możesz jasno wykazać jakie były intencje prawodawcy, w polskim przypadku, ta interpretacja zależy od widzimisię sędziego.

emse
20-01-2012, 19:18
Cieszą głosy, że trzeba dokładniej przyjrzeć się temui przesunąć jego podpisanie.

Tego jeszcze nie było, a jest to ładnie graficznie przedstawione.
kZOK-O15li8

spotter_spotterow
20-01-2012, 19:39
To porozumienie ma na celu wypracowanie jednolitego prawodawstwa odnośnie ochrony własności intelektualnych, ale samo w sobie nie sankcjonuje tego zagadnienia bardziej niż polskie prawodawstwo - ja tego nie widzę.

Oczywiście jego ratyfikowanie, może doprowadzić do pewnego niekorzystnego procesu prawotwórczego, ale jest on de facto niezależny od tego ACTA.

Konkretne pytanie - w którym artykule jest mowa o że providerzy będą MUSIELI "blokować dostęp do stron "podejrzanych o udostępnianie nielegalnych treści""????

Właśnie o to mi chodzi, że z jednej strony nie ma podanych żadnych szczegółów, co do tego jak to ma wyglądać, a z drugiej jest niby zalecenie, że trzeba działania podejmować. Czasem wnioski nasuwają się same, bo jak niby można w Polsce zablokować stronę, której serwery i właściciele rezydują z dala od Unijnych granic, tam, gdzie np. taka działalność nie jest regulowana? W linii prostej najłatwiej jest właśnie polecić zablokowanie danej strony dostawcy. Taka TPSA ma już niechlubną historię blokowania stron internetowych z własnego widzimisię.

syrokomla
20-01-2012, 19:48
Tak w kwestii inwigilacji to przypomniało mi się, że jesteśmy królikami doświadczalnymi:

http://www.tvn24.pl/-1,1639116,0,1,beda-sledzic-na-100-sposobow,wiadomosc.html

Szejdi
21-01-2012, 20:08
Dzisiaj przez kilka minut nie działała strona polskiego sejmu. Rzekomo to dzieło Anonymous.

bydlak
21-01-2012, 20:16
Dziś też raczyli o ACTA wspomnieć w Wiadomościach. Niezbyt szczegółowo :bobas:

emse
21-01-2012, 20:35
23 mają być blackouty polskich stron i już nawet jakieś manifestacje na ulicach są planowane, wszystko oczywiście na fb.

Zobaczymy jak się to potoczy :popcorn:

Danoo
21-01-2012, 20:40
What site would you like to be DDoS'd? Send in your requests now ;3

In approximately 3 hours, we will start DDoSing. Be patient, we have a TON of websites.

Zobaczymy:ok:

Karlos
21-01-2012, 20:47
What site would you like to be DDoS'd? Send in your requests now ;3

In approximately 3 hours, we will start DDoSing. Be patient, we have a TON of websites.

Zobaczymy:ok:

można linka do źródła ? ;)

Danoo
21-01-2012, 20:55
Info telefoniczne :lol:

Koleżka, który bacznie przygląda się tej "wojnie" podrzucił mi tylko to, co wrzuciłem ;)

E: o i jeszcze coś takiego
The word is #Poland will sign #ACTA in 5 days !!FIRE!!

Ile w tym prawdy :?

odiesel
21-01-2012, 21:05
Dzisiaj przez kilka minut nie działała strona polskiego sejmu. Rzekomo to dzieło Anonymous.
nadal nie działa ;)
Z ich tweetera

TANGO DOWN sejm.gov.pl

ormo
21-01-2012, 21:05
http://twitter.com/anonymouswiki i forum a propos ataków http://anonymouswiki.forumotion.com/f1-attacks

mafioso
21-01-2012, 21:12
http://www.premier.gov.pl/ też nie działa :)

Danoo
21-01-2012, 21:23
Sejm, prezydent, premier - czekamy na tvn24.pl :bauns:

Toż to zwykła usterka :prawi:


NASA HACKED! by Anonymous hackers

Buzz
21-01-2012, 21:36
Ministerstwa też padają :bauns:
Nie działają już kultury oraz finansów. Nawet GUS.

mafioso
21-01-2012, 21:48
Ankieta na stronie Anonymusa, która strona ma paść jako kolejna :D

http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/396682_160404957402987_140405889402894_225041_8928 7595_n.jpg

F..
21-01-2012, 21:51
ciekawe czy coś więcej padnie dzisiaj

podejrzewam, że gazietki by nie wyłączyli lewaki :popcorn:

Makuś
21-01-2012, 22:05
h1fJYlQ9iJY

KMR
21-01-2012, 22:25
http://www.downforeveryoneorjustme.com/

Taka ciekawostka. Strona, na której można sprawdzić, czy dana witryna już pierdolnęła.

Pestek
21-01-2012, 22:31
Blokowanie stron rządowych przynosi powoli oczekiwany efekt. W mediach zaczyna mówić się o ACTA. O ataku na rządowe strony piszą portale internetowe, wiąże się to właśnie z walką o zablokowanie ACTA. Pojawiły się nawet wstępne informacje, że Polska zastanawia się nad zmianą decyzji w sprawie podpisania tej ustawy.

syrokomla
21-01-2012, 22:52
Nowelizacja umożliwiająca wprowadzenie stanu wojennego w odpowiedzi na "cyberatak". Podpisana przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego dnia 27 września 2011 r.
„W sytuacji szczególnego zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, w tym spowodowanego działaniami o charakterze terrorystycznym lub działaniami w cyberprzestrzeni, które nie może być usunięte poprzez użycie zwykłych środków konstytucyjnych, Rada Ministrów może podjąć uchwałę o skierowaniu do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wniosku o wprowadzenie stanu wyjątkowego”.

SPQR
21-01-2012, 22:58
To się może wydawać niektórym śmieszne, dalekie i nierzeczywiste, ale hakerzy prowadzą za nas wojnę. Bardzo ważną wojnę.

Jeśli faktycznie polski rząd podpisze ACTA 26 stycznia, wtedy nie będzie wyboru. Trzeba brać to co pod ręką - nawet widelce - i zgotować Tuskowi "rumuńską rewolucję". Bo to nie jest zabawa. Gra idzie o naszą wolność, i nie jest to żart.

maatek
21-01-2012, 23:05
Nie tylko stan wojenny. Ta nowelizacja zmienia wszystkie przepisy normujące każdy z trzech stanów wyjątkowych. Oczywiście to bardzo wygodne rozwiązanie, bo w takim stanie wyjątkowym można ograniczyć prawa obywatelskie. Jestem jednak ciekaw jak do tego ma się tymczasowość - jedna z cech każdego ze stanów nadzwyczajnych. Dopóki nie odblokują stron internetowych? :D

Szejdi
21-01-2012, 23:20
http://niezalezna.pl/22177-zmasowany-atak-hakerow

R.
21-01-2012, 23:27
Teraz padl ZAiKS.

LOL3K
21-01-2012, 23:45
Już działają, ale akcja pomysłowa
:lol2:

Przewiduję wojnę internetową.

Ciekawe czy zdają sobie sprawę, że hakerzy są 10x lepsi od wszystkich rządowych informatyków razem wziętych.

SPQR
21-01-2012, 23:51
Niestety strona Bula wróciła :(

Trochę mnie ten atak rozczarowuje. Powinni nie tylko zablokować te strony, ale i umieścić na nich jakieś ostro porno. Tak, aby bardziej tym dziwkom dowalić. :bauns:

ZwolSon
21-01-2012, 23:51
http://www.youtube.com/watch?v=sGlB36XrbI4

Powoli zaczynam myśleć, że to film nie rzeczywistość... 2012 faktycznie jakiś poj*bany jest ... :roll:

e: Tak jak już hackują strony rządowe ... http://www.pzpn.pl/ przy okazji. Małe, a jakby ucieszyło :) Miesiąc murowany z ich ogarnięciem i zapałem by szła naprawa ;)

MaCieJeWski
21-01-2012, 23:56
Właśnie sprawdzam stronę sejmu klikam na adres a tu wyskakują jakieś druki sejmowe VI kadencji

SPQR
22-01-2012, 00:05
Tak teraz czytam net i dokopałem się do ciekawej teorii.

Podobno około 19 na stronie Sejmu pojawiła się fotka bliska sercu Biedroniowi - dwóch całujących się facetów. W związku z tym wyłączona została cała strona. W necie błyskawicznie poszła plotka, jakoby stronę Sejmu zaatakowali Anonimowi i ... ruszyła kula śniegowa, ponieważ tysiące osób zaczęły wchodzić na stronę sejmu, aby sprawdzić jak jest naprawdę. W tym momencie cała Polska robi DDoSa polskiemu sejmowi :)

Więcej i dokładniej:
http://niebezpiecznik.pl/post/awaria-strony-sejm-gov-pl-to-nie-atak-ddos/

goqz
22-01-2012, 03:51
Tak teraz czytam net i dokopałem się do ciekawej teorii.

Podobno około 19 na stronie Sejmu pojawiła się fotka bliska sercu Biedroniowi - dwóch całujących się facetów. W związku z tym wyłączona została cała strona. W necie błyskawicznie poszła plotka, jakoby stronę Sejmu zaatakowali Anonimowi i ... ruszyła kula śniegowa, ponieważ tysiące osób zaczęły wchodzić na stronę sejmu, aby sprawdzić jak jest naprawdę. W tym momencie cała Polska robi DDoSa polskiemu sejmowi :)

Więcej i dokładniej:
http://niebezpiecznik.pl/post/awaria-strony-sejm-gov-pl-to-nie-atak-ddos/

Niby tak, ale całkiem niedawno padło wiele innych stron, nie do końca związanych z organizacjami rządowymi, jak na przykład onet.pl (padł ale na kilka sekund), czy choćby strona sony'ego. Poza tym padło wiele stron np. w Brazylii.

Wszystko to wygląda na mniej lub bardziej zorganizowaną akcję.

Makuś
22-01-2012, 09:37
http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201201/1327148774_by_Skarga_500.jpg

emse
22-01-2012, 10:14
Wszyscy przeglądają w weekend strony, jasne...

gizo
22-01-2012, 10:27
"To zjawisko, które obserwujemy wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami i tematyką"

Co za dekiel. Ale rozbawił mnie do łez.:lol3:
Krótko mówiąc, rząd jest ofiarą własnego sukcesu.

Belek81
22-01-2012, 11:08
We wtorek o 16 na protest pod Parlamentem EU w Warszawie(Jasna 14/16) jeśli kogoś by to interesowało.

R.
22-01-2012, 11:16
I znowu te akcje pejsbukowe, tlum krzykaczy co to nawet nie czytal o tej calej akcie...
Dla mnie to troche zenada, ale takie czasy.
Co innego, ze przepchniecie takiego bubla legislacyjnego byloby skandalem...

F..
22-01-2012, 11:57
http://niepodlegli.net/2012/01/22/wychodzimy-na-ulice-przeciwko-cenzurze-internetu/ - jestem zaskoczony trochę

ma_ch
22-01-2012, 12:24
Donald Tusk przepchnie sobie Acta, która da mu możliwość likwidacji bezrobocia. Ruszy napewno budownictwo z kopa bo więzień mamy za mało. Myślę, że kilkanaście tysięcy znajdzie pracę w służbach abw np., policja. Gospodarka ruszy z kopyta!:chytry:
Jestem ciekaw reakcji rządu do podpisania tego ścierwa i po podpisaniu. Coś czuję, że eskalacja nienawiści do tego rządu może przekroczyć znacznie skalę. I tu rodzi się pytanie w jaki sposób Tusk zacznie czyścić ten internet? Rzeczywiście przygotowali się ze strony prawnej nieźle. Furteczka w postaci możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego daje im nieograniczone możliwości. Jaruzelski napewno klaska z radości, że jego następcy wyciągneli wnioski z histori i nie dadzą się skazać po latach.

Buziek_LG
22-01-2012, 13:25
"To zjawisko, które obserwujemy wynika z ogromnego zainteresowania tymi stronami i tematyką"

Co za dekiel. Ale rozbawił mnie do łez.:lol3:
Krótko mówiąc, rząd jest ofiarą własnego sukcesu.

W nagrodę jego strona pawelgrac.pl tez zaczęła cieszyć się ogromnym zainteresowaniem :lol2:

eyeslow
22-01-2012, 16:03
Ta cała afera z ACTA to jakaś podejrzana sprawa. Pomijam już to, że na fejsbukowym profilu "Nie dla ACTA", który chyba jest głównym społecznym motorem napędowym całej akcji, dają link do polskiej wersji ACTA na stronie Ministerstwa Kultury i DN, która została (prawdopodobnie) zablokowana :) Dziwię się, dlaczego ogół internautów i obywateli dowiaduje się o tym tak późno (chociaż jakieś drobne wzmianki w portalach informacyjnych widziałem już wcześniej), na parę dni przed planowanym podpisaniem umowy, skoro podobno polskie i europejskie organizacje pozarządowe zgłaszają obiekcje do tego aktu od ponad 2 lat, i jak wynika z lektury niektórych stron na bieżąco monitorują na jakim etapie są uzgodnienia? Z jednej strony w przypadku determinacji rządu niewielkie są już chyba szanse żeby ta umowa nie została podpisana, ale z drugiej znając dzisiejszy paradygmat funkcjonowania wszystkich rządów może liczą, że ugną się one pod zmasowanym naciskiem opinii publicznej?
Czy taka masowa akcja "informacyjna" jak w Polsce jest prowadzona we wszystkich krajach? Mam wrażenie, że nie jest ona tylko i do końca obliczona na ewentualne zablokowanie podpisania ACTA, i że oprócz jak mniemam słusznego celu protestów przeciwko represyjnej umowie międzynarodowej (jak to czasy się zmieniają...), taka skoordynowana akcja ma również na celu wzniecenie swoistej społecznej psychozy i być może jakichś wystąpień, które przysłużą się lewackim fanatykom ogólnoświatowej rewolucji antyimperialistycznej, choćby zgodnie z hasłem "byt <w tym przypadku internautów> określa świadomość" - przyszłych rewolucjonistów, gdyby się okazało że wojna prowadzona w internecie nie wystarcza... Ruch oburzonych jakoś stracił ostatnio na swej sile, więc ten Projekt zyskuje nowe paliwo i jednocześnie społeczny kapitał na bazie słusznej skądinąd (re)akcji. Ja pozostaję wobec niej sceptyczny i jednocześnie z zainteresowaniem będę obserwował konfrontację virtualu z realem - zobaczymy co wyjdzie z tych wszystkich zapowiadanych pikiet i demonstracji, bo sądząc po internetowych zapowiedziach czekają nas masowe i spontaniczne wystąpienia... Ale już teraz jedno można przyznać - "mają rozmach skurwisyny".

Maksi
22-01-2012, 16:24
wyglada na to ze we wtorek na ulicach bedziemy mieli i narodowcow i palikociarnie + skrajne lewactwo....najlepsze w tym calym ACTA jest to ze wszyscy Ci debile co glosowali na Tuska czy Palikota tak naprawde glosowali za ACTA bo przeciez na kazdym kroku te szuje wmawiaja spoleczenstwu ze nalezy "poglebiac integracje" do konca az staniemy sie beznarodowa,bezreligijna kolonia europejska o nazwie Polska(o ile pozwola takiej uzywac) skladajaca sie z ubezwlasnowolnionych ludzi

syrokomla
22-01-2012, 16:29
najlepsze w tym calym ACTA jest to ze wszyscy Ci debile co glosowali na Tuska czy Palikota tak naprawde glosowali za ACTA bo przeciez na kazdym kroku te szuje wmawiaja spoleczenstwu ze nalezy "poglebiac integracje" do konca az staniemy sie beznarodowa,bezreligijna kolonia europejska o nazwie Polska(o ile pozwola takiej uzywac) skladajaca sie z ubezwlasnowolnionych ludzi

Jakoś nie sądzę, żeby PiS czy SLD w sprawie ACTA grały inaczej... co do reszty zgoda

Yob
22-01-2012, 16:35
Dla mnie hitem dnia jest blog Kasi Tusk:

http://www.makelifeasier.pl/

Mistrz! :gwiazda:

Edyta: O kurna, faktycznie. Dałem się nabrać :D Wkręta też dobra.

ormo
22-01-2012, 16:37
Pudło, prawidłowy adres to http://www.makelifeeasier.pl/ ;)

SPQR
22-01-2012, 16:39
Dla mnie hitem dnia jest blog Kasi Tusk:

http://www.makelifeasier.pl/

Mistrz! :gwiazda:

Czepiacie się :pociesza:

Jeśli zrobi materiał o modzie bikini, to może nawet zajżę. :chees:

Maksi
22-01-2012, 16:40
o SLD to nawet nie wspominalem bo mam nadzieje ze juz niedlugo zdechnie a co do PiSu to z tego co ostatnio widzialem na youtube to wyglada na to ze buntuja sie przeciwko storzeniu tego "superpanstwa" (chociazby popierajac Wegry) - a co do samego ACTA - to przeciez jest tylko nastepny system kontroli bydla (tzn ludzi;) ) - wiadomo ze media juz maja - czas na internet

Svitlica_Stanko
22-01-2012, 16:44
Mogli by gazeta.pl zablokowac itp

nevermind
22-01-2012, 16:57
Co Wy pierdolita... jakie ataki hakerskie?

http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/01/c3b0fd9ade8a4676ff4acea2d7f5bd39.jpg?1327242051


:bounce:

syrokomla
22-01-2012, 17:02
o SLD to nawet nie wspominalem bo mam nadzieje ze juz niedlugo zdechnie a co do PiSu to z tego co ostatnio widzialem na youtube to wyglada na to ze buntuja sie przeciwko storzeniu tego "superpanstwa" (chociazby popierajac Wegry) - a co do samego ACTA - to przeciez jest tylko nastepny system kontroli bydla (tzn ludzi;) ) - wiadomo ze media juz maja - czas na internet

Jak rządzili to im się marzyła oś dobra Waszynfton-Tel Awiw - Warszawa :look:. Nie oszukujmy się, że byłoby tu inaczej niż amerykanie chcą, zresztą zobacz co się dzieje - czy znasz zdanie przedstawicieli PiS na temat ACTA? Nie bo albo mają takie same jak PO, albo nie mają go pewnie w ogóle. Co do SLD - niech szczeźnie

Buziek_LG
22-01-2012, 17:05
To ja zadam pytanie: Gdzie mogę znaleźć pełny tekst tego porozumienia?

ŁukaszD
22-01-2012, 17:07
To ja zadam pytanie: Gdzie mogę znaleźć pełny tekst tego porozumienia?

http://d.polskatimes.pl/k/r/6/3b/51/4f1c25d4797b2_z.pdf - TEKST POROZUMIENIA W WERSJI POLSKIEJ I ANGIELSKIEJ + UCHWAŁA RADY MINISTRÓW [PDF, 25 MB]

Yanks
22-01-2012, 17:09
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/01/c3b0fd9ade8a4676ff4acea2d7f5bd39.jpg?1327242051


... i niech się pogrążają nadal. :chuligan:

Buziek_LG
22-01-2012, 17:27
Dziękuję ŁukaszuD. Swoją drogą przejrzałem to anonimowe forum i wyczuwa się tam ducha idei rewolucyjnej angolańskiej... ;] http://www.youtube.com/watch?v=a_c5jPtHF3w

Nazgul
22-01-2012, 18:25
no i co konkretnie jest im z takiej wiedzy??

Nawet jeżeli dzisiaj nic, to już za dwa dni - kto wie? Generalnie lepiej mieć niż nie mieć. Najwyżej się nie skorzysta.

Nicpoń
22-01-2012, 20:14
A ja się śmieję ...
że trochę śmiech przez łzy
trudno
przez kilka lat wybierały debile debili
powoli dociera ?
i dobrze
teraz lament protesty marsze
sorry teraz to h.uja możecie
przyszedł czas dokręcenia śruby i koniec

cobson
22-01-2012, 20:46
GRUPA ANONYMOUS: ZDOBYLIŚMY DOKUMENTY POLSKIEGO RZĄDU!

Hakerzy przedstawiający się jako Anonymous poinformowali, że w ich posiadaniu znajduje się "znaczna ilość danych oraz dokumentów polskiego rządu". Anonymous grożą opublikowaniem materiałów w wypadku podpisania przez Polskę układu ACTA.

Jeśli hakerzy faktycznie zdobyli polskie dokumenty, to mogli to zrobić podczas trwającego ataku na internetowe strony polskich władz. Trudno jednak przewidywać, jakiego typu materiały mogli zdobyć hakerzy.

Warto pamiętać, że Anonymous nie są jednolitą organizacją i ich groźby czasem nie mają pokrycia lub są wynikiem błędów.

No ta,trzeba trzeba zorganizować jeszcze ze dwa Ministerstwa Cyfryzacji i wtedy może upilnują swoje dokumenty:lol3:

F..
22-01-2012, 20:52
ciekawe wojna z dopalaczami, potem wojna z kibolami, a teraz wojna z internautami, sprowokowana chyba nieświadomie i rozpoczęta od silnego kontrataku hakerów - jeśli pierwszą uznać za zwycięstwo rządu, drugą za cały czas nierozstrzygniętą, to trzecia może być totalną klapą jeśli się okaże, że faktycznie mają jakieś dokumenty - Anonymous nie rzuca słów na wiatr z tego co można wyczytać w internecie i z ilości akcji jakie przeprowadzili - jeśli nie jest to plotka (tak jak z blokadą facebooka) to może być ciekawie, a nasi miłościwie panujący w tym momencie głowią się co oni mogą na nich mieć :fajek:
a może to początek większej zadymy ogólnokrajowej ? kto by przypuszczał, że może się zacząć od internetu :hyhy:

Alek
22-01-2012, 20:56
ciekawe wojna z dopalaczami, potem wojna z kibolami, a teraz wojna z internautami, sprowokowana chyba nieświadomie i rozpoczęta od silnego kontrataku hakerów - jeśli pierwszą uznać za zwycięstwo rządu, drugą za cały czas nierozstrzygniętą, to trzecia może być totalną klapą jeśli się okaże, że faktycznie mają jakieś dokumenty - Anonymous nie rzuca słów na wiatr z tego co można wyczytać w internecie i z ilości akcji jakie przeprowadzili - jeśli nie jest to plotka (tak jak z blokadą facebooka) to może być ciekawie, a nasi miłościwie panujący w tym momencie głowią się co oni mogą na nich mieć :fajek:
a może to początek większej zadymy ogólnokrajowej ? kto by przypuszczał, że może się zacząć od internetu :hyhy:

blokada fb łączyła by się ze wzrostem liczby samobójstw , więc może dobrze , że do tego nie doszło :chytry:

Ytong
22-01-2012, 20:57
Własnie padła strona CBŚ'u jak i Blog Kasi Tusk:

Kasia Tusk (http://wiadomosci.wp.pl/title,Hakerzy-zostawili-wiadomosc-dla-Donalda-Tuska,wid,14188490,wiadomosc.html)

Orzeł
22-01-2012, 21:00
Własnie padła strona CBŚ'u jak i Blog Kasi Tusk:

Kasia Tusk (http://wiadomosci.wp.pl/title,Hakerzy-zostawili-wiadomosc-dla-Donalda-Tuska,wid,14188490,wiadomosc.html)

Nieaktualne masz to info;)
1. To nie ta Kasia Tusk}
2. Nie właśnie, a zrobili to już parę godzin temu.
3. Położyli stronę policji, cbs.
4. O ile mnie tłumaczenie nie myli zaraz atakaują Sony Online Store i o chcą go zlikwidować... na amen.

Ytong
22-01-2012, 21:02
Nieaktualne masz to info;)
1. To nie ta Kasia Tusk}
2. Nie właśnie, a zrobili to już parę godzin temu.
3. Położyli stronę policji, cbs.
4. O ile mnie tłumaczenie nie myli zaraz atakaują Sony Online Store i o chcą go zlikwidować... na amen.

To jak zablokują Sony, to co z graniem na PlayStation heeh :) Co do Tuskowaj, faktycznie stare info ;)

kamilson
22-01-2012, 21:08
oby ludzie wreszcie przejrzeli na oczy, reżim tuska chce położyć łapę na internecie bo boi się protestów, oby na tym się przejechali, oby to był początek końca tego rządu i powstania ogólnonarodowego!

Orzeł
22-01-2012, 21:08
"Trwa atak Anonymous na SONY
5 minut temu "

R.
22-01-2012, 21:11
Tak gwoli scislosci to Ci Anonymous to nie hakerzy tylko aktywisci. Z prawdziwym hakerstwem to oni nie maja za wiele wspolnego.

Ytong
22-01-2012, 21:13
Tak gwoli scislosci to Ci Anonymous to nie hakerzy tylko aktywisci. Z prawdziwym hakerstwem to oni nie maja za wiele wspolnego.

Ale jakieś podstawy hakerstwa mają ;)

F..
22-01-2012, 21:14
myślisz, że nie koordynuje tej całej akcji jakaś grupa profesjonalistów ? jakoś nie słyszałem jeszcze żeby rząd ogłosił, że złapali sprawców - a amatorzy daliby się chyba łatwo złapać
a w internecie każdy ruch zostawia ślad, a jak się potrafi go umiejętnie zacierać to można być bezkarnym, ale byle amator tego nie potrafi chyba

bkt
22-01-2012, 21:14
dobrze, ze ktos w ogole cos robi.
Atak ddos polega na zadawaniu milionów zapytan, tak naprawde jakichkolwiek, nie wazne czy https czy ping czy cokolwiek innego, co pozwala absorbowac serwry na ktorych dana strona stoi.
Dlatego tak naprawde potrzeba kilku milionów PC pytajacych ta sama strone przez np 10 min z pingiem 1mb i ne ma chooja, kazda strona padnie.
Ale to nie jest wlamanie. Chociaz, zeby to zrobic, to musieli tymi milionami komputerów zarządzić, więc prawdopodobnie na te sie wlamali.
Chetnie bym im udostepnil wszystkie pc do ktorych mam dostep, cel jak najbardziej jest sluszny :)

Tak czy siak dobrze ze cos sie dzieje, miejsce gdzie wolnosci bylo do tej pory chyba najwiecej, takie powinno pozostac. Precz lapy od internetu amerykansko-jewropejskie szmaty!

Lord
22-01-2012, 21:21
A tak z ciekawości - jak się ma atak DDoS do legalności? Bo na logikę to nie wydaje mi się być czymś, co mogłoby być zabronione, w końcu czemu niby nie wolno mi wysłać zapytania do serwera, nawet milion razy?

Orzeł
22-01-2012, 21:27
WARTO PRZECZYTAC :
http://www.programs.pl/news,3418.html

maatek
22-01-2012, 21:31
dobrze, ze ktos w ogole cos robi.
Atak ddos polega na zadawaniu milionów zapytan, tak naprawde jakichkolwiek, nie wazne czy https czy ping czy cokolwiek innego, co pozwala absorbowac serwry na ktorych dana strona stoi.
Dlatego tak naprawde potrzeba kilku milionów PC pytajacych ta sama strone przez np 10 min z pingiem 1mb i ne ma chooja, kazda strona padnie.
Ale to nie jest wlamanie. Chociaz, zeby to zrobic, to musieli tymi milionami komputerów zarządzić, więc prawdopodobnie na te sie wlamali.
Chetnie bym im udostepnil wszystkie pc do ktorych mam dostep, cel jak najbardziej jest sluszny :)

Tak czy siak dobrze ze cos sie dzieje, miejsce gdzie wolnosci bylo do tej pory chyba najwiecej, takie powinno pozostac. Precz lapy od internetu amerykansko-jewropejskie szmaty!

Przez milionowe ilości wirusów i wszelakich koni trojańskich pewnie nie raz i nie dwa już Twój komputer służył im, jak i innym takim akcjom :):zszokowany:

bkt
22-01-2012, 21:32
Przez milionowe ilości wirusów i wszelakich koni trojańskich pewnie nie raz i nie dwa już Twój komputer służył im, jak i innym takim akcjom :):zszokowany:

Wystarczy jeden kon :) a nie milion:>

Ytong
22-01-2012, 21:36
Wystarczy jeden kon :) a nie milion:>

Czyli te ataki, to tak naprawdę nie są włamania, tylko zwyczajne zapchanie stron internetowych ?

pliki na polskich urzędników (http://wiadomosci.wp.pl/title,Anonimowi-znowu-zaatakowali-i-szantazuja-mamy-pliki-na-polskich-urzednikow,wid,14188590,wiadomosc.html)

matx
22-01-2012, 21:44
Tak gwoli scislosci to Ci Anonymous to nie hakerzy tylko aktywisci. Z prawdziwym hakerstwem to oni nie maja za wiele wspolnego.

Niejako gwoli potwierdzenia.

TUXLTYreJxk

maatek
22-01-2012, 21:45
Wystarczy jeden kon :) a nie milion:>

Chodziło mi o ilości tego w internecie ogólem :) I prawdopodobieństwa złapania tego na swój komputer.

bkt
22-01-2012, 21:46
Czyli te ataki, to tak naprawdę nie są włamania, tylko zwyczajne zapchanie stron internetowych ?

pliki na polskich urzędników (http://wiadomosci.wp.pl/title,Anonimowi-znowu-zaatakowali-i-szantazuja-mamy-pliki-na-polskich-urzednikow,wid,14188590,wiadomosc.html)

Odnosilem sie do posta powyzej mojego, w ktorym rozmawiano (dwa wlasciwie przed moim) o ataku typu ddos, to nie jest wykradzenie danych.

Orzeł
22-01-2012, 21:47
"Ruh roh! Looks like http://abw.gov.pl is Tango Down. Poland is set to vote on ACTA soon! (via @AnonNewsPolska)"

Yob
22-01-2012, 21:48
Czyli te ataki, to tak naprawdę nie są włamania, tylko zwyczajne zapchanie stron internetowych ?

Aby podmienić zawartość strony internetowej potrzebne jest przeprowadzenie prawdziwego włamania tzn. uzyskanie najczęściej hasła administratora. Zablokowanie działania serwerów to tak jak zostało to wspomniane wykorzystanie tysięcy komputerów zombie (czyli z zainstalowanymi jakimiś trojanami itd.) do ciągłego odpytywania serwera. W końcu serwer nie może obsłużyć tylu zapytań i pada. Wystarczy wtedy reset jak ktoś wyłączy atak i wszystko działa. Jak widać nie potrzeba tu wiedzy "zakazanej". A dlaczego nie złapią takich gości? Zarażone komputery, które przeprowadzają atak, to maszyny Januszów, Dżonów, Hansów i innych szarych użytkowników Sieci z całego świata.

bkt
22-01-2012, 21:54
Zlapac sie ich da, tylko potrzeba czasu :) kilkanascie dni przy naprawde duzych nakkladach takiego jamerykanskiego rzadu i ciezkiej pracy daloby rade.
Ale cos w tym jest, w tej ideologii - ciagle ktos nam czegos zabrania zakazuje, nawet ***** w internecie.
Trzeba by jakis lepszy sposob niz wylaczenie strony prezydenta wymyslic, nie wiem, jakis zjazd górników z calego swiatra czy scos :) rozjebac ten syf w pizdu i sie nie przejmowac.

bydlak
22-01-2012, 22:07
Trzeba by jakis lepszy sposob niz wylaczenie strony prezydenta wymyslic, nie wiem, jakis zjazd górników z calego swiatra czy scos :)
Stoczniowców :lol:


blokada fb łączyła by się ze wzrostem liczby samobójstw , więc może dobrze , że do tego nie doszło :chytry:

A jedno z drugim naprawdę ma jakikolwiek związek? Nie ma fejsa idę się zabić?
Z jednej strony wydaje się to absolutnie nie prawdopodobne, ale biorąc pod uwagę to co poniektórzy mają w głowach może coś w tym jest. Dzieci internetu, masakra... :gupi:

CW(L)KS
22-01-2012, 22:22
Wam też nie chodzi Twitter Anonimowych ??

F..
22-01-2012, 22:24
wyłączyli im twitter - oni wyłączą cały portal :popcorn:

Kacperek
22-01-2012, 22:26
Jeszcze co do tego typu ataków często są one zwykłą zasłoną dymną - 4 tys. osób atakuje stronę, a w tym czasie kilka innych osób włamuje się na serwer, robi co trzeba, czyści logi i wychodzi ;-)

Alek
22-01-2012, 22:29
Stoczniowców :lol:



A jedno z drugim naprawdę ma jakikolwiek związek? Nie ma fejsa idę się zabić?
Z jednej strony wydaje się to absolutnie nie prawdopodobne, ale biorąc pod uwagę to co poniektórzy mają w głowach może coś w tym jest. Dzieci internetu, masakra... :gupi:

Chodziło mi o bardziej uzależnionych fejsbukowiczów , którzy każde wydarzenie w swoim życiu muszą komentować na tablicy , a części swoich znajomych z fb w rzeczywistości prawie nie znają .
Naprawdę to już wieje żenadą , zwłaszcza gdy słyszę wśród nowo poznanych znajomych z pracy / szkoły standardowe pytanie " masz fejsa ? " . W tamtym roku usłyszałem je ponad 20 razy i każdemu z osobna trzeba tłumaczyć dlaczego nie mam .
:wymioty:

Luke
22-01-2012, 22:30
Wam też nie chodzi Twitter Anonimowych ??

z Twittera

Something is technically wrong.

Thanks for noticing—we're going to fix it up and have things back to normal soon.


Dzieje się :popcorn:

Mnie to osobiście zastanawia o czym chcą rozmawiać jutro Boni z Tuskiem. Jakoś nie wierzę w to, że nagle przestraszyli się, że ich misterny plan może iść w pizdu, ale zobaczymy.

spotter_spotterow
22-01-2012, 22:58
Anonymous wywodzi się głównie z 4chana i pochodnych. Prawdziwych hackerów jest tam pewnie poniżej 1%, cała reszta to dzieci ze skryptami którym się w domu nudzi.

midzi
22-01-2012, 23:24
Najgorsze jest to, że największe podniecenie panuje wśród osób nie mających pojęcia co się dzieje i nie orientujących się co idzie za wprowadzeniem ACTA. Ekspertem w tej sprawie nie jestem, a cały trud jaki poświęciłem na przeczytanie różnych informacji na ten temat w całości nie przekonał mnie do bezwarunkowego poparcia, którejś ze stron. Pewnie to dlatego, że nie widzę w tym całym sporze wyraźnego podziału na dobrych i złych, gdyż zarówno sygnatariusze lobbujący za ACTA, jak i cały ten ruch oporu robią interesy na ogólnodostępnej globalnej infrastruktury informacyjnej. Różnicą jest tylko to, że jedni zarabiają dziesiątki miliardów (Google, Sony, Universal, Apple, Microsoft etc.), a drudzy tylko miliardy (Rapidshare, Filestube i inne).

My jesteśmy wyłącznie klientami, petentami posiadającymi niewielkie prawa i zewsząd inwigilowanymi czy to przez posiadanie poczty na serwerach zewnętrznych, przez udostępnianie swoich danych na różnych portalach, albo przez zakładanie kont na serwisach społecznościowych. Sklepy internetowe poznają numery naszych kart kredytowych, bądź numery kont bankowych, sami bez żadnego przymusu pisząc czy to komentarz na forum, czy umieszczając plik w internecie zostawiamy po sobie trwały ślad.

Dlatego ja spoglądam na to wszystko z mojej perspektywy bez wdawania się w jakikolwiek spory polityczne, czy ideowe. Pomijam to, że nie jest to pierwsza faza sporu między tymi co chcą w pełni liberalnego dostępu do internetu, a tymi co chcą pewnych obostrzeń w tym zakresie. W międzyczasie mieliśmy już głośne sprawy związane z Napsterem, Kazaa, a teraz Megauploadem. Wszystkie z nich kończyły się niekorzystnie dla twórców, bądź właścicieli tych serwisów. Kolejne inne typu rapishare, imageshack, thepiratebay etc. za moment albo będą płaciły ogromne odszkodowania, albo pójdą w stronę współpracy w stylu Youtube, albo zwyczajnie znikną raz na zawsze i tylko na Wikipedii będzie można wyczytać, że dana strona kiedyś istniała (chyba, że Wikipedię też zamkną). Jakbyśmy nie próbowali tłumaczyć tego, że ściąganie z internetu jest uzasadnione (wysokie ceny, chęć przetestowania, czy zwyczajnie to, że każdy powinien mieć nieodpłatny dostęp do czyjejś własności intelektualnej) to nie zdołamy tego uzasadnić. Zwyczajnie jest to łamanie prawa w większości przypadków za co może grozić konfiskata sprzętu komputerowego wraz z plikami, grzywna czy w ostateczności kara więzienia. Kwestia cenzury jest bardziej delikatna i nie wyciągałbym zbyt dalekich wniosków na podstawie tego co można przeczytać z tych ogólników w ACTA, ale wiem, że cenzura ma miejsce w chwili obecnej i będzie się jeszcze bardziej nasilała. Zaczynając od kasowania nieprzychylnych komentarzy przez moderatorów (czasem nadgorliwość), poprzez blokowanie stron nie będących na rękę grupie trzymającej władze, a kończąc na manipulacji treścią na wielkich portalach krajowych i zagranicznych (sondy, ukrywanie istotnych informacji, fałszowanie prawdy i preparowanie dokumentów, czy zdjęć). Internet jest "na cenzurowanym" mimo tego, że ACTA, ani wcześniejsze umowy międzynarodowe nie weszły w życie, więc w tym względzie nic się nie zmieni. Kontrola publikowanych niepoprawnych treści trwa w najlepsze czego przykładem było choćby zamknięcie strony polonica.net, która również dla mnie była sporym przegięciem, choć jej istnienie mi kompletnie nie przeszkadzało, a było nawet zabawne. Przykłady można mnożyć aż w końcu zrobi się zabawnie od nadmiaru informacji.

Wracając do meritum, czyli tych "podnieconych" to bardzo dobrze zostało to tutaj opisane:
http://antyweb.pl/wszyscy-jestesmy-bohaterami-acta/

cobson
22-01-2012, 23:42
Mieli chronić zarobki koncernów medialnych:jejku:a jak tak dalej pójdzie to parę z nich mogą postawić na skraj upadłości.Dla takiego Sony wyłączenie sprzedaży choćby na parę dni to katastrofa,cała sprawa pokazuje że kluczowe decyzje podejmowane są poza strukturami demokratycznymi w wąskim gronie z całkowitym wyłączeniem społeczeństw,mają nas wszystkich w dupie i służymy im poprzez naszą niewolniczą pracę do osiągnięcia celu jakim jest całkowita władza,kłaniam się tu niedowiarkom z tematu teorii spiskowych,którzy twierdzą że to brednie, też bym chciał żeby takowymi były,niestety trzeba być bardzo uważnym i wybiórczym w poszukiwaniu prawdy i żeby czegoś się dowiedzieć nie można łykać wszystkiego,jest cała masa materiałów i filmów spreparowanych tylko po to żeby te teorie ośmieszać,a trzeba temu całemu towarzystwu przyznać że w mieszaniu prawdy z fałszem są mistrzami,na potwierdzenie swoich słów powiem tyle,jeśli macie jakiś dostęp lub okazję porozmawiania z jakimś ogarniętym księdzem,który coś wie na temat walki wewnątrz Kościoła,a szczególnie Watykanu z różnego rodzaju lożami,które starają się od setek lat rozsadzić Kościół od środka to pogadajcie.To dlatego systematycznie dążą do podziału społeczeństw,religii i wszystkiego co jednoczy ludzi,a z drugiej atakują Nas różnego rodzaju ogłupiaczami w postaci różnego rodzaju mas mediów i kretyńskich rozrywek,co im się częściowo udaje bo to wszystko też oddziela człowieka od człowieka.Wszystko co Nas jednoczy jest dla nich zagrożeniem,i w tym punkcie mają rację,bo pierwiastek ludzki jest nieobliczalny i dlatego jeszcze odbijemy Się tym szczurom czkawką:prawi:

TNTP
23-01-2012, 00:24
Jestem z lekka zdzwiony faktem ze pol forum jara sie gamoniami z anonymusa/4chana.
Poki co to cala ich akcja poza rozmachem jest kompletnie z dupy, bo de facto nie powoduje konkretnych strat, a jej jedynym wymiernym efektem bedzie jeszcze wieksze przykrecenie sruby na internet.
Tak samo smieszne sa te wasze przemyslenia o tej calej ACTA w kontekscie tego ze ponad 90% osob wypowiadajacych sie w tym temacie nie czytalo tego porozumienia.:roll:
Ps1. Propsy dla midziego
Ps2. Tez jestem przeciwko ACTA, ale gross argumentow jej przeciwnikow to farmazony.
Ps3. Czy przypadkiem zanim dzieci z polskiego4chanu zaczely bawic sie w hacktywizm to ich glowna zajawka nie bylo zapierdalanie sieci pedofilskimi fotomontazami z udzialem Jana Pawla II??
Ps4. Przyrownywanie atakow hakierow atakujacych ddosem do gosci odpowiedzialnych za zabezpieczenie informatyczne RP jest lekko smieszne

bloniaq
23-01-2012, 00:38
Nie wiem czemu ale ich logo kojarzy mi się z tymi od zasłaniania pomnika Dmowskiego

TNTP
23-01-2012, 00:41
I slusznie oni tez sa gejfrendli:)

cobson
23-01-2012, 00:45
Jestem z lekka zdzwiony faktem ze pol forum jara sie gamoniami z anonymusa/4chana.
Poki co to cala ich akcja poza rozmachem jest kompletnie z dupy, bo de facto nie powoduje konkretnych strat, a jej jedynym wymiernym efektem bedzie jeszcze wieksze przykrecenie sruby na internet.
Tak samo smieszne sa te wasze przemyslenia o tej calej ACTA w kontekscie tego ze ponad 90% osob wypowiadajacych sie w tym temacie nie czytalo tego porozumienia.:roll:
Ps1. Propsy dla midziego
Ps2. Tez jestem przeciwko ACTA, ale gross argumentow jej przeciwnikow to farmazony.
Ps3. Czy przypadkiem zanim dzieci z polskiego4chanu zaczely bawic sie w hacktywizm to ich glowna zajawka nie bylo zapierdalanie sieci pedofilskimi fotomontazami z udzialem Jana Pawla II??
Ps4. Przyrownywanie atakow hakierow atakujacych ddosem do gosci odpowiedzialnych za zabezpieczenie informatyczne RP jest lekko smieszne

Jeżeli atakujący są tacy słabi a Nasi informatycy tacy dobrzy to czemu nie radzą sobie z tym paraliżem i czemu boją się że mogli wykraść dokumenty.
Nie jestem informatykiem i się na tym nie znam,ale takie pytania nasuwają
się same.Chyba że to prowokacja,tylko że trochę była by bezcelowa bo rządzący na tej akcji tracą i to mi się w tym wszystkim najbardziej podoba:roll:

TNTP
23-01-2012, 01:06
Jeżeli atakujący są tacy słabi a Nasi informatycy tacy dobrzy to czemu nie radzą sobie z tym paraliżem i czemu boją się że mogli wykraść dokumenty.
Nie jestem informatykiem i się na tym nie znam,ale takie pytania nasuwają
się same.Chyba że to prowokacja,tylko że trochę była by bezcelowa bo rządzący na tej akcji tracą i to mi się w tym wszystkim najbardziej podoba:roll:

Dlatego sobie nie radza bo jest ich po prostu za malo. Zreszta specyfika ataku ddos nie polega na wlamaniu/przejeciu danej strony tylko na jej zablokowaniu za pomoca relatywnie prostych skryptow. To jest tak samo jakby cale miasto wlaczylo w jednym momencie wszystkie urzadzenia elektryczne i spowodowalo przeciazenie sieci.
Po prostu ze wzgledow ekonomicznych siec-dane serwery nie sa projektowane pod takie obciazenia.
Ja to tez nie jestem informatykiem, ale magisterke pisalem m.in o bezpieczensywie teleinformatycznym/cyberprzestepczosc*i, tak, ze z tego co sie orientuje, to praktycznie jakosc zabezpieczen zalezy tylko od skali ataku - jak atakuja miliony komputerow to praktycznie kazda strona sie wysypie.
Anonymusy kilka dni temu wylaczyli na kilka godzin strone fbi-amerykanie maja najlepszych informatykow od zabezpieczen obok Chinczykow, tak, ze kwestia zdolnosci do obrony, nie zalezy wylacznie od elementu ludzkiego.
*na cale moje szczescie byl to watek mocno poboczny:)

R.
23-01-2012, 07:27
Jestem z lekka zdzwiony faktem ze pol forum jara sie gamoniami z anonymusa/4chana.
Poki co to cala ich akcja poza rozmachem jest kompletnie z dupy, bo de facto nie powoduje konkretnych strat, a jej jedynym wymiernym efektem bedzie jeszcze wieksze przykrecenie sruby na internet.
Tak samo smieszne sa te wasze przemyslenia o tej calej ACTA w kontekscie tego ze ponad 90% osob wypowiadajacych sie w tym temacie nie czytalo tego porozumienia.:roll:
Ps1. Propsy dla midziego
Ps2. Tez jestem przeciwko ACTA, ale gross argumentow jej przeciwnikow to farmazony.
Ps3. Czy przypadkiem zanim dzieci z polskiego4chanu zaczely bawic sie w hacktywizm to ich glowna zajawka nie bylo zapierdalanie sieci pedofilskimi fotomontazami z udzialem Jana Pawla II??
Ps4. Przyrownywanie atakow hakierow atakujacych ddosem do gosci odpowiedzialnych za zabezpieczenie informatyczne RP jest lekko smieszne

Generalnie zgoda. Fakt jednak faktem, ze ta cala ACTA zostala bardzo sprytnie napisana i otwiera rozne mozliwosci cenzury i inwigilacji co jest niebezpiecznym procederem. Inna sprawa, ze ta pejsbukowa otoczka i grono ekspertow jest po prostu zalosne. I te dzieci z anonymous...

Egoista
23-01-2012, 08:06
Nie trzeba być hakierem tylko trochę siedzieć w robieniu stron internetowych, żeby wiedzieć że połowa stron ma hasła admin:admin1 albo dupa:dupa1 zresztą sami wiecie jakie hasła ustawiacie zakładając konta na różnych "forumkach". Ilu z was ma hasło 12345 ? :D

Ddos jet o tyle zabawny że w przeprowadzeniu takiego "ataku" pomaga gównoprawda, tveny i inne media publikując na swoich stronach: taka i taka strona nie działa i wtedy każdy "normalny" czytacz wbija na tą stronę pomagając w jej przeciążeniu. Kto przeprowadza takie ataki łatwo się domyśleć, a potwierdzają to wpisy typu: "pierdole szkołę jutro i cały dzień będę atakował"...

Zresztą w ten sam sposób została zaatakowana strona Marszu 11 nie tak dawno...

Inna sprawa że jak ktoś nie wie że prywatnego laptopa nie wykorzystuje się do pracy to potem są takie kwiatki:

Ktoś włamał się do laptopa wiceministra cyfryzacji Igora Ostrowskiego i skradł dane, zarówno prywatne jak i służbowe - ujawnił w Poranku TOK FM minister Michał Boni

bkt
23-01-2012, 08:11
1. Różnicą jest tylko to, że jedni zarabiają dziesiątki miliardów (Google, Sony, Universal, Apple, Microsoft etc.), a drudzy tylko miliardy (Rapidshare, Filestube i inne).

2. My jesteśmy wyłącznie klientami, petentami posiadającymi niewielkie prawa i zewsząd inwigilowanymi czy to przez posiadanie poczty na serwerach zewnętrznych, przez udostępnianie swoich danych na różnych portalach, albo przez zakładanie kont na serwisach społecznościowych.

3. Pomijam to, że nie jest to pierwsza faza sporu między tymi co chcą w pełni liberalnego dostępu do internetu, a tymi co chcą pewnych obostrzeń w tym zakresie. W międzyczasie mieliśmy już głośne sprawy związane z Napsterem, Kazaa, a teraz Megauploadem. Wszystkie z nich kończyły się niekorzystnie dla twórców, bądź właścicieli tych serwisów. Kolejne inne typu rapishare, imageshack, thepiratebay etc. za moment albo będą płaciły ogromne odszkodowania, albo pójdą w stronę współpracy w stylu Youtube, albo zwyczajnie znikną raz na zawsze i tylko na Wikipedii będzie można wyczytać, że dana strona kiedyś istniała (chyba, że Wikipedię też zamkną). [/url]

Ad 1: Jedni prowadza tez inne formy dzialalnosci niz Ci drudzy :) nie tylko serwis w internecie ale masa innych rzeczy, uslug itp i nikt im nie broni sprzedawac uslug.

Ad2: Ale jestesmy tez ludzmi, ktorzy maja pelne prawo wyrazic swoja opinie o np. Rzadzie, nie wazne czy to w internecie czy w realu czy do kamery, podobnie z opiniami o innych rzeczach - nikt tu nie "walczy" czy nie chce walczyc o dostep do tresci roznej maści PIRACKIEJ, ale o prawo do wyrazania swoich pogladów, opinii, przekonan, równiez zwiazanych z polityką na przykład...

Ad 3: Oprócz imageshack wszystkie serwisy zajmuja się wymianą plików, nie oszukujmy się, jest to nielegalne. Ale co ma do tego TREŚĆ wielu innych stron które beda mogly byc zamkniete bo nie będą odpowiadac "przepisom" takiej ACTY? Wedlug mnie to sa zupelnie inne dwie rzeczy i jest to konkretne przegiecie pały. Sam taki pomysl.

matx
23-01-2012, 08:13
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:http://www.kprm.gov.pl/

Buziek_LG
23-01-2012, 09:42
Dobrze widzę login do kprm.gov.pl bylo "admin", a hasło "admin1"?

matx
23-01-2012, 10:11
- Myślałem, że takim logiem i hasłem może być co najwyżej ruter sąsiada zabezpieczony... jednak się myliłem.

- daj spokój, do rozszyfrowania jedynki w haśle pewnie użyli Zderzacza Hadronów

:lol:

emse
23-01-2012, 10:39
To też dobre :lol3:

Pierwotna wersja
http://webcache.googleusercontent.com/search?client=opera&rls=en-GB&oe=utf-8&gbv=1&sei=DY8cT-7VHcKgOrS_saEL&hl=en&q=cache:BPbNpwJNokUJ:http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86198.asp?soid=AD169363BD3349D388F09D9FCB1 BBCDA+http%3A//www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86198.asp%3Fsoid%3DAD169363BD3349D388F09D9 FCB1BBCDA&ct=clnk

Obecna wersja
http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86198.asp?soid=AD169363BD3349D388F09D9FCB1 BBCDA

Buziek_LG
23-01-2012, 10:45
Ministerstwo Prawdy w pełnej krasie.

ŁukaszD
23-01-2012, 12:04
Dobrze widzę login do kprm.gov.pl bylo "admin", a hasło "admin1"?

dobrze widziałeś :bounce: jaki premier takie IT :lol: ależ Ci ludzie się kompromitują z dnia na dzień bardziej

E: Matx już potwierdził sorki za śmiecenie. :)

bkt
23-01-2012, 12:07
Panowie, tak naprawde nie wiadomo do czego ten login i haslo, moze ktos mial profil "admina" do wrzucania cssów albo ogólnej edycji strony z jakiegos prostego softu typu KLIKNIJ i zedytuj, dodaj obrazek, sprawdz jak wyglada i zapisz. Co nie zmienia fatu, ze nawet takie haslo powinno byc ogarniete ;)

matikyo
23-01-2012, 14:22
serwis filesonic zamnięty... ciekawe co z ludźmi którzy sprzedawali konta premium na allegro ;) chyba nie zarobią :chytry: :pociesza:

voytek
23-01-2012, 14:28
Gwoli ścisłości, zamknął się sam.

arczi
23-01-2012, 14:31
Ze strachu. Zaraz w ich ślady pójdą następni.
Nie dobrze.

midzi
23-01-2012, 14:38
Łącza szerokopasmowe stracą rację bytu w takim kraju jak Polska ;)

Teraz pewnie kolejnym krokiem będą Warezy.

Orzeł
23-01-2012, 14:43
Łącza szerokopasmowe stracą rację bytu w takim kraju jak Polska ;)

Teraz pewnie kolejnym krokiem będą Warezy.

Niestety wszystko co napisałeś jest 100% racją.

midzi
23-01-2012, 14:51
Restrykcje objęły już niemal wszystkie tego typu serwisy:


MegaUpload
Closed.

FileServe
Deleting multiple files. Closed affiliate program.

FileJungle
(Owned by FileServe) Deleting multiple files. Testing out blocking some USA IP addresses.

UploadStation
(Owned by FileServe) Deleting multiple files. Testing out blocking some USA IP addresses.

FileSonic
(Owned by Fileserve) No concrete news yet.

VideoBB
Closed affiliate program.

Uploaded
Banned USA IP addresses.

FilePost
Started suspending accounts with infringing material (doing what Hotfile did)

VideoZer
Closed affiliate program.

4shared
Deleting multiple files.

Ciekawe co z naszymi krajowymi typu chomikuj, czy sendspace.pl?

miaski
23-01-2012, 15:10
nagranie i wrzucenie filmu, np. na youtube, z meczu uefy to byłoby już przestępstwo?

TNTP
23-01-2012, 15:14
tak

matx
23-01-2012, 15:26
Szereg różnych polskich portali postanowiło wziąć udział w akacji protrestacyjnej. Dziś o północy 24 godzinną akcję mają rozpocząć Wykop, Demotywatory, JoeMonster, KWEJK.pl i Antyweb. Strajkuje również ForumNokia.pl, niekrytykrytyk.com, forum.mirriel.net - jedno z największych for literackich w Polsce, pizers.pl oraz android.com.pl.
Za wykop.pl oraz Twitterem Anon News Poland.

Makuś
23-01-2012, 16:49
A dziś w TV mówili że dobrze stronę zabezpieczoną maja :)

http://mon.gov.pl/pl/index/

Kempes
23-01-2012, 17:15
Panowie przyznaje bez bicia, że całego tematu nie czytałem; jestem komputerowym i prawniczym laikiem - ALE: właśnie Boni ze Zdrojewskim (abstrahując od prawdomówności opcji politycznej która reprezentują) na konferencji jasno stwierdzili, że podpisanie umowy ACTA ''nie wymaga żadnych zmian w polskim prawie''. CZYLI (jak dobrze wnioskuje) - my już takie prawo mamy. (tyle że lajtowo respektowane, więc nawet możemy sobie nie zdawać z tego sprawy).

I tutaj generalna konkluzja: wszystkie modne protesty polskich internautów.. są bezcelowe. Nie jest tak ?

midzi
23-01-2012, 17:21
I tutaj generalna konkluzja: wszystkie modne protesty polskich internautów.. są bezcelowe. Nie jest tak ?
Jest. Dużo krzyku o nic.

Choć nie ma co ukrywać, że przykręcą śrubę jeszcze bardziej. Co się już dzieje.

kamilson
23-01-2012, 17:28
Jeżeli teraz nie wyjdziemy na ulice to koniec z nami! Reżim ryżego oszusta położy łapy na wszystkim! Idealny moment na masowe protesty na ulicach! Teraz albo nigdy!

Svitlica_Stanko
23-01-2012, 17:31
Na plus, że niedługo Euro2012 i oczy Europy będą zwrócone na Polskę ;]

SPQR
23-01-2012, 17:42
Jeżeli teraz nie wyjdziemy na ulice to koniec z nami! Reżim ryżego oszusta położy łapy na wszystkim! Idealny moment na masowe protesty na ulicach! Teraz albo nigdy!

Popieram! Ino sesja się zbliża! :prawi:

R.
23-01-2012, 17:44
Panowie przyznaje bez bicia, że całego tematu nie czytałem; jestem komputerowym i prawniczym laikiem - ALE: właśnie Boni ze Zdrojewskim (abstrahując od prawdomówności opcji politycznej która reprezentują) na konferencji jasno stwierdzili, że podpisanie umowy ACTA ''nie wymaga żadnych zmian w polskim prawie''. CZYLI (jak dobrze wnioskuje) - my już takie prawo mamy. (tyle że lajtowo respektowane, więc nawet możemy sobie nie zdawać z tego sprawy).

I tutaj generalna konkluzja: wszystkie modne protesty polskich internautów.. są bezcelowe. Nie jest tak ?

Wiesz ta ustawa umozliwia tworzenie i przepychanie mniejszych ustaw, o ktorych bedzie cichutenko. A to juz nie za ciekawy temat.

Kempes
23-01-2012, 17:49
Wiesz ta ustawa umozliwia tworzenie i przepychanie mniejszych ustaw, o ktorych bedzie cichutenko. A to juz nie za ciekawy temat.

Rozumiem. No właśnie chciałem ewentualnej weryfikacji mojego domysłu bo z jednej strony panika i najgorsze przykłady co mi się stanie np jak będę miał jpg-a z logiem Coca-Coli na kompie... a z drugiej strony tekst ''zmian w prawie nie bedzie bo my już to mamy''.

ma_ch
23-01-2012, 17:52
Panowie przyznaje bez bicia, że całego tematu nie czytałem; jestem komputerowym i prawniczym laikiem - ALE: właśnie Boni ze Zdrojewskim (abstrahując od prawdomówności opcji politycznej która reprezentują) na konferencji jasno stwierdzili, że podpisanie umowy ACTA ''nie wymaga żadnych zmian w polskim prawie''. CZYLI (jak dobrze wnioskuje) - my już takie prawo mamy. (tyle że lajtowo respektowane, więc nawet możemy sobie nie zdawać z tego sprawy).

I tutaj generalna konkluzja: wszystkie modne protesty polskich internautów.. są bezcelowe. Nie jest tak ?


Nie wymaga zmian w polskim prawie bo je świetnie załata. Jak w polskim prawie się nie znajdzie paragraf to tam napewno. Tak ja rozumiem. Podsumowując ktoś tu mówił o meczu w internecie jako przykładzie. Idźmy tym przykładem: ten co transmituje ma przypał u canal+, reklamy na stadionie na bandach itp czyli adidasy, fordy i tak do usrania. W konsekwencji "umowa" ta pozwala zarekwirować sprzęt oraz narzędzia służace w czasie wykonywania przestępstwa. Oczywiście na rekwizytach się nie skonczy, sądy mają się trzymać wytycznych co by straty swoje oszacunkował sam poszkodowany, firma, instytucja i na tej podstawie ma być wyrok. "Umowa" w moim mniemaniu to perfekcyjnie napisany kodeks postępowania karnego dający szerokie spektrum możliwości. Jest na tyle kontrowersyjna, że niby sprzeciw wszystkich łączy ale chcący wycisnąć z tego pieniądze nie będą na ten dokument pluć napewno. Spodziewam się, że zostaną w ten sposób wykończone Chiny, których potęga zagraża Usa i to będzie głowny poligon doświadczalny tego aktu. A że posłuży do wewnętrznych rozgrywek politycznych przy okazji to już w ogóle fajny akt. Polecam przejrzeć ten dokument, naprawdę idzie przebrnać i odnaleźć niezłe kwiatki.

CW(L)KS
23-01-2012, 17:53
Jeżeli teraz nie wyjdziemy na ulice to koniec z nami! Reżim ryżego oszusta położy łapy na wszystkim! Idealny moment na masowe protesty na ulicach! Teraz albo nigdy!

Pozwole sobie przypomnieć o jutrzejszej, legalnej manifestacji :

https://www.facebook.com/events/231718760242341/

R.
23-01-2012, 17:58
Rozumiem. No właśnie chciałem ewentualnej weryfikacji mojego domysłu bo z jednej strony panika i najgorsze przykłady co mi się stanie np jak będę miał jpg-a z logiem Coca-Coli na kompie... a z drugiej strony tekst ''zmian w prawie nie bedzie bo my już to mamy''.

No i tu wlasnie rodzi sie pytanie: Po co to podpisywac w takim razie, skoro nic to nie zmienia w naszym prawie wg rzecznika rzadu? Tu juz mozna sobie samemu odpowiadac.

Vito de Vito
23-01-2012, 19:24
Przytaczam za portalem wpolityce.pl, chyba głos GIODO :prawi: jest ciekawą odpowiedzią dla tych, którzy z różnych względów lekceważą skutki prawne przyjęcia tej wątpliwej regulacji prawnej:


Podpisanie i ratyfikacja konwencji ACTA są niebezpieczne dla praw i wolności określonych w konstytucji - napisał generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Wiewiórowski w opinii, którą wysłał dziś do resortu administracji i cyfryzacji.

Zdaniem GIODO przyjęcie przez Polskę ACTA jest niewskazane, a wystarczającą podstawę do ścigania poważnych naruszeń praw autorskich dają przepisy o wymianie informacji między organami ścigania krajów UE. Generalny inspektor zwrócił też uwagę, że decyzja o podpisaniu ACTA nie została poprzedzona wystarczająco szerokimi konsultacjami.

Nie jestem przeciwnikiem zwiększania praw własności intelektualnej. Uważam, że to jest bardzo ważna kwestia, która powinna być regulowana. Natomiast, co mi się nie podoba, to przede wszystkim to, że jeżeli chodzi o ACTA nie została przeprowadzona na ten temat debata

- powiedział Wiewiórowski.

Swoją opinię wysłał do MAiC z urzędu, bo - jak zaznaczył - treść ACTA nie była z nim dotąd konsultowana.

ACTA to międzynarodowe porozumienie dotyczącego walki z naruszeniami własności intelektualnej. Polska miała podpisać je 26 stycznia w Tokio, ale w poniedziałek minister administracji i cyfryzacji Michał Boni powiedział, że w tym terminie może do tego nie dojść. Wicepremier Waldemar Pawlak nie wykluczył, że Polska może odstąpić od tej umowy.

GIODO uznaje podpisanie i ratyfikację konwencji ACTA za niebezpieczne dla praw i wolności określonych w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej

- napisał Wiewiórowski w opinii, wysłanej do MAiC. Jak tłumaczył, ACTA co prawda nie nałoży na Polskę obowiązku znowelizowania prawa krajowego, ale ratyfikacja tego porozumienia spowoduje, że jego przepisy będą ważniejsze od norm ustawowych i nałoży nowe obowiązki na podmioty publiczne i - przede wszystkim - prywatne.

Generalny inspektor zwraca uwagę na konsekwencje, wynikające z faktu, że ACTA dotyczy praw i wolności określonych w konstytucji. Mogą one być bowiem ograniczane tylko, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie, np. dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego.

Z żadnego znanego Generalnemu Inspektorowi dokumentu nie wynikała jak dotąd taka niezbędność. Na nieadekwatność środków przewidzianych w konwencji (ACTA) do celów, jakie mają być osiągnięte, zwracał uwagę Europejski Inspektor Ochrony Danych

- napisał Wiewiórowski.

GIODO przewiduje, że na osoby fizyczne, osoby prawne i inne jednostki organizacyjne nakładane będą nieznane dziś prawu polskiemu obowiązki ujawnienia danych osobowych osób fizycznych podejrzewanych o naruszenie norm konwencyjnych

- podkreślono w opinii dla MAiC.

Generalny inspektor podziela opinię ministerstwa kultury, że przyjęcie ACTA nie nakłada na polskie podmioty publiczne obowiązków, które nie byłyby już przewidziane w prawie. Zwraca jednak uwagę, że konwencja przewiduje powstanie nowych kanałów wymiany informacji między organami ścigania, a polskie służby mogą zostać zmuszone do przekazywania tą drogą danych ze swoich baz.

Można więc domniemywać, że mimo braku formalnych obowiązków wobec władz publicznych, policja zostanie de facto zobowiązana do działania na podstawie konwencji ACTA

- ocenił GIODO.

Zwrócił też uwagę, że ACTA powierza zadania z zakresu egzekwowania prawa organizacjom prywatnym, takim jak dostawcy usług internetowych oraz organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Zdaniem GIODO postanowienia ACTA nie powinny dawać tym podmiotom prawa do monitorowania działań użytkowników on-line. Według generalnego inspektora konwencja pozwala też na przekazywanie informacji do krajów, które z europejskiego punktu widzenia nie zapewniają wystarczającej ochrony danych osobowych.

Generalny inspektor obawia się też, że podpisanie i ratyfikacja ACTA spowoduje, że organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi wrócą do pomysłu porozumienia o współpracy w sprawie ochrony własności intelektualnej w środowisku cyfrowym. Prace nad takim porozumieniem zostały w ub.r. przerwane po uwagach GIODO, że sygnatariusze takiej umowy nie mają podstawy prawnej do przetwarzania danych internautów. Zdaniem GIODO organizacje zbiorowego zarządzani prawami autorskimi będą teraz przekonywać rząd, że ACTA daje im taką podstawę.

W swojej opinii GIODO nie odnosi się do takich aspektów ACTA jak blokowanie stron internetowych oraz ewentualne uniemożliwianie rozmaitym podmiotom dostępu do usług sieciowych. W przeciwieństwie do Europejskiego Rzecznika Ochrony Danych Osobowych oraz Grupy Artykułu 29 (zrzesza krajowe organy ochrony prywatności z państw UE), zagadnienia te nie leżą w ustawowych kompetencjach GIODO.

Tym niemniej zakres unormowań umożliwiających wymianę danych osobowych pomiędzy różnymi podmiotami powoduje, że GIODO uznaje podpisanie i ratyfikację ACTA za niewskazane

- napisano w opinii dla MAiC.

Zdaniem GIODO skuteczne zapobieganie i zwalczanie poważnych przestępstw w zakresie objętym konwencją ACTA umożliwiają przepisy o wymianie informacji między organami ścigania państw UE.

Rozszerzanie listy czynów zabronionych objętych taką współpracą oraz, co najważniejsze, tworzenie alternatywnych sieci wymiany informacji dla potrzeb dochodzenia roszczeń cywilnych nie jest możliwe bez wykazania, że działanie takie jest konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa i porządku publicznego

- napisał GIODO. Podkreślił przy tym, że jego zdaniem "nie wykazano jak dotąd niezbędności takich działań".

Nie przeprowadzono w tej sprawie również wystarczająco szerokiej dyskusji tak na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym

- napisał w konkluzji swojej opinii GIODO.

W weekend w proteście przeciw ACTA hakerzy zablokowali w Polsce kilka stron internetowych administracji państwowej. Czasowo nie działały m.in. na strony Sejmu, premiera, MON i resortu kultury.

Magik2501
23-01-2012, 19:54
nagranie i wrzucenie filmu, np. na youtube, z meczu uefy to byłoby już przestępstwo?

To w ogóle nie o to chodzi. Tj. byłoby przestępstwem, ale w ACTA chodzi o coś zupełnie innego niż nagła szalona ochrona wszystkich praw autorskich itp

bkt
23-01-2012, 20:41
Bo przede wszystkim chodzi o kontrole internetu i manipulacje nim przez Rządy i wpływowych ludzi... serwisy ktore istnialy wiele lat "nielegalnie" dzis sie zamykaja a to gowno jeszcze nie weszlo w zycie.

Pan Kamil
23-01-2012, 21:01
Hołdys mędrkuje u Lisa na temat ACTA, szkoda tylko, że niemal zero konkretów.

ZeMario
23-01-2012, 21:03
Jest. Dużo krzyku o nic.

Choć nie ma co ukrywać, że przykręcą śrubę jeszcze bardziej. Co się już dzieje.


To nie prawda. To pokazuje jaki kierunek chcą obrać rządy na świecie. To, że mamy jednocześnie próby przeforsowania ACTA, PIPA, SOPA to nie przypadek. A jeśli damy przyzwolenie na ACTA itp to władze będą miały przyzwolenie na dalsze zmiany, które mocno uderzą w naszą wolność. Jest o co walczyć.

R.
23-01-2012, 21:04
Jak zwykle. To jest ich ***** ekspert na kazdy temat. Idiota jeden.

TNTP
23-01-2012, 21:07
No i tu wlasnie rodzi sie pytanie: Po co to podpisywac w takim razie, skoro nic to nie zmienia w naszym prawie wg rzecznika rzadu? Tu juz mozna sobie samemu odpowiadac.

taki sam jak sens ratyfikowania przez Polskę umowy o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej...

zamiast pitolić bez sensu to przeczytajcie to całe ACTA i wskażcie gdzie konkretnie, jest mowa o cenzurowaniu netu.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest wszechobecne pierdolenie o tym, że podpisując ACTA, rząd będzie mógł zaostrzyć obowiązujące przepisy, tak jakby nie mógłby tego zrobić, bez tego porozumienia.

Sam jestem przeciwny tej umowie, ale argumenty wykorzystywane, przez jej przeciwników, są kompromitujące i świadczą o kompletnym niezrozumieniu tematu.

ZeMario
23-01-2012, 21:23
zamiast pitolić bez sensu to przeczytajcie to całe ACTA i wskażcie gdzie konkretnie, jest mowa o cenzurowaniu netu.


Ty tak serio? Przeczytałeś i nie widzisz tego? Bo nie napisali wprost internet? Nie widzisz jakie możliwości nadużyć i łatwego blokowania stron to niesie?

bkt
23-01-2012, 21:27
TNTP a wedlug Ciebie tresci stron internetowychnie podlegaja pod tz "wlasnosc intelektualna" ?
A punkty typu "zadne postanowienie niniejszego rozdzialu nie moze byc interpretowane w taki sposob zeby nakladalo na strone wymog pociagniecia swoich urzednikow do odpowiedzialnosci za dzialania podjete w zwiazku z wypelnianiem ich urzedowych obowiazkow" sa normalne i na miejscu?

Vito de Vito
23-01-2012, 21:28
Sprzeciw wobec ACTA nie jest spowodowany wyłącznie obawami o cenzurowanie netu, ale możliwościami np. administracyjnego eliminowania jego uczestników pod zarzutem naruszenia własności intelektualnej dowolnych firm (bez możliwości obrony), a przede wszystkim potencjalnym ograniczeniom prywatności netu.
Przykładowo: jeśli ktoś wrzuci tu na forum do działu "Linki, dowcipy itp." link, który faktycznie bądź w sposób urojony naruszy prawa autorskie np. producenta produlktu XYZ, to w ramach postępowania zabezpieczającego jego prawa możliwe będą rozliczne działania zarówno przeciwko samemu forum, jak i osobom go odwiedzającym. Pośrednio można to uznać oczywiście za formę cenzury. A przede wszystkim, jak w tym dowcipie o indianinie, kopiącym gwiżdżący czajnik - trzeba próbować zabić gada, póki mały :ucieszony:

W Warszawie już jutro organizowany jest protest, niestety dla mnie godzina 14.00 czyni obecność niemożliwą:

W związku z ustawą ACTA dzieje się istna rewolucja. Poza tym, że padają strony, odkryłem właśnie ogromną ilość wydarzeń w związku z manifestacjami na Facebooku - napisał czytelnik o nicku "anonimowy".

Pierwsza manifestacja już jutro w Warszawie - udział potwierdziło w niej prawie 30 tysięcy osób, a ich liczba ciągle rośnie. Przeciwnicy podpisania przez Polskę międzynarodowego porozumienia, który ich zdaniem ograniczy wolność i swobody w Internecie będą zbierać się od godziny 14 przed Polskim Biurem Parlamentu Europejskiego przy ul. Jasnej. "Celem protestu jest pokojowe wyrażenie sprzeciwu wobec ACTA" - napisali organizatorzy jutrzejszego protestu w Warszawie na Facebooku.

Natomiast z tego, co słyszałem, równocześnie dyslektycy protestować będą przeciwko TACA :ucieszony:

Breados
23-01-2012, 22:06
Co za czasy, internety odłączają a tutaj jakby koniec świata się zbliżał :popcorn:

Nie żebym popierał acta, sopa, pipa, dupa i co tam jeszcze, sporo w zapiskach prawnych nieścisłości i niedomówień, przez co wprowadzane jest prawdopodobieństwo wydupczenia społeczeństwa na cacy, ale jak widzę że cała ta "walka" staje się jakąś ideologią dla dzisiejszej młodzieży, to mnie na śmiech zbiera.

Widocznie jakie czasy, takie bunty. Ale przynajmniej coś się dzieje na świecie \')

TNTP
23-01-2012, 22:09
Ty tak serio? Przeczytałeś i nie widzisz tego? Bo nie napisali wprost internet? Nie widzisz jakie możliwości nadużyć i łatwego blokowania stron to niesie?

ale przecież tam jest konkretnie pisane o Internecie (bodajże jako środowisko cyfrowe) - GDZIE TAM JEST KONKRETNIE MOWA O TYM "BLOKOWANIU STRON"


TNTP a wedlug Ciebie tresci stron internetowychnie podlegaja pod tz "wlasnosc intelektualna" ?
A punkty typu "zadne postanowienie niniejszego rozdzialu nie moze byc interpretowane w taki sposob zeby nakladalo na strone wymog pociagniecia swoich urzednikow do odpowiedzialnosci za dzialania podjete w zwiazku z wypelnianiem ich urzedowych obowiazkow" sa normalne i na miejscu?
ale to co napisałeś to nie jest odpowiedzią na moje pytanie
natomiast do tego co Ty napisałeś to prawnicze pierdolenie, które nie bardzo dotyczy tematu

Magik2501
23-01-2012, 22:17
Hołdys mędrkuje u Lisa na temat ACTA, szkoda tylko, że niemal zero konkretów.

Podziwiam Cię, jeżeli jesteś w stanie oglądać program Lisa, który rozmawia z Hołdysem.

Vito de Vito
23-01-2012, 22:26
"Zapisy, przeciw którym protestują internauci, zawarte są głównie w sekcji 5 umowy (art. 27 paragrafy 1-8). Dotyczy ona ochrony praw własności w internecie: zwiększa uprawnienia posiadaczy praw własności, a na organy państwowe i podmioty zarabiające i administrujące zasobami w sieci nakłada dodatkowe zobowiązania.

Co ważne, choć na początku ACTA zaznaczono, że umowa nie wprowadza żadnych istotnych zmian w wewnętrznych regulacjach państw sygnatariuszy, później okazuje się, że te zmiany jednak mogą nastąpić. Na mocy m.in. art. 26 i właśnie art. 27. Organizacje pozarządowe i eksperci mają wątpliwości, czy zmiany te są zbyt duże.

Jedną z najważniejszych zmian, przeciw jakim protestują przeciwnicy ACTA, jest zobowiązanie dostawców internetu i właścicieli serwisów do monitorowania zachowań internautów (art. 27). To przede wszystkim tego boją się eksperci - podkreślają, że zmiana ta nie tylko zwiększy koszty działalności w sieci (dodatkowe koszty monitoringu), ale przede wszystkim naruszy wolność internautów.

Dodatkowo, postanowienia ACTA pozwoliłyby w określonych sytuacjach zmusić dostawców internetu i właścicieli serwisów do ujawniania danych posiadaczom praw własności, których prawa mogły zostać naruszone (art.27.4). A więc także instytucjom komercyjnym.

Inną kontrowersyjną zmianą dotyczącą sieci jest możliwość usuwania bez wyroku sądu treści uznanych za pirackie (art. 26 i 27.5).

To teoria. Pora na garść przykładów

- Przeniesienie odpowiedzialności za treści na właściciela strony stwarza pole chociażby do niefajnej konkurencji - mówi dla TOK FM Piotr Niedźwiedź, programista, Mistrz Polski w programowaniu zespołowym. - Na przykład, jestem właścicielem sklepu internetowego X. Chcę zadziałać przeciwko Allegro. Co robię? Wystawiam w tym serwisie aukcje na, w której opisie cytuje jakiś wiersz czy książkę objęta prawami autorskimi. Odpowiedzialność za to ponosi Allegro. Musi się przed tym jakoś chronić, czyli obrywają wszyscy użytkownicy - tłumaczy.

Pojawiają się problemy także dla najzwyklejszych użytkowników. - Korzystając z internetu wysyłamy takie paczki danych, na przykład maile. I teraz, jeśli dostawca internetu odpowiada za to co my wysyłamy, to musi skanować treści. Bo przecież możemy wysyłać maile do dziewczyny, a możemy też wysyłać jakieś pliki, filmy, muzykę, jakieś firmy. I to dostawca za to odpowiada. To jest podstawowy błąd tej ustawy - wyjaśnia programista. - Gdybym ja był dostawca internetu to musiałbym zapisywać wysyłane dane. Na wypadek, gdyby prokuratura chciała mnie oskarżyć, to do mnie należy zdiagnozowanie, kto przesłał nielegalne pliki. Inaczej to ja, dostawca, będę winny. W konsekwencji, dostawcy internetowi będą monitorować te pakiety, zapisywać je. A to jest już godzenie w nasza prywatność - ocenia Piotr Niedźwiedź, wiceprezes Clic Software."

PS. Odpowiedź dla Ciebie przekopiowałem ze strony internetowej GW. Pod rządami ACTA GW będzie mogła zablokować forum legioniści oraz zażądać od administratora strony danych IP moich a czy pozostałych forumowiczów - pewnie też.
Nadal bronisz tego rozwiązania? :chytry:

voytek
23-01-2012, 22:34
ale przecież tam jest konkretnie pisane o Internecie (bodajże jako środowisko cyfrowe) - GDZIE TAM JEST KONKRETNIE MOWA O TYM "BLOKOWANIU STRON"

Czy musi być czarno na białym? Uparty jesteś w swoim poglądzie.
Jeśli ta ACTA/SOPA/PIPA to nic strasznego, to:
- dlaczego zamyka się kolejne strony hostujace pliki, a to dopiero początek
- skoro Boni twierdzi, że praktycznie to samo prawo istnieje teraz, to po co wchodzić w ACTA?

Otóż właśnie, zamykanie kolejnych stron i aresztowania są niczym innym jak pokłosiem działań, które miały prowadzić do wprowadzenia w US SOPA/PIPA pozwalających na większą kontrolę nad treściami w internecie i w domyśle walkę z piractwem, ale nie tylko. Sprawa ma drugie dno i jest nim właśnie kontrola nad użytkownikami internetu. Właściciele zamkniętych witryn noszą się z zamiarem ulokowania ich np. w Rosji i krajach trzeciego świta, gdzie całe te PIPI i ACTY prędko nie dotrą. Więc to na pewno nie rozwiąże problemu piractwa. Dla mnie jest to początek totalnej cenzury internetu a co za tym idzie jego użytkowników.

Ja widać każdy ma swoje "twierdzenia". Kto ma racje pokaże najbliższa przyszłość.

Pan Kamil
23-01-2012, 22:36
Podziwiam Cię, jeżeli jesteś w stanie oglądać program Lisa, który rozmawia z Hołdysem.
Uodporniłem się już na tych dwóch idiotów - zamiast nerwów, pojawia się śmiech.

TNTP
23-01-2012, 22:37
"Zapisy, przeciw którym protestują internauci, zawarte są głównie w sekcji 5 umowy (art. 27 paragrafy 1-8). Dotyczy ona ochrony praw własności w internecie: zwiększa uprawnienia posiadaczy praw własności, a na organy państwowe i podmioty zarabiające i administrujące zasobami w sieci nakłada dodatkowe zobowiązania.

Co ważne, choć na początku ACTA zaznaczono, że umowa nie wprowadza żadnych istotnych zmian w wewnętrznych regulacjach państw sygnatariuszy, później okazuje się, że te zmiany jednak mogą nastąpić. Na mocy m.in. art. 26 i właśnie art. 27. Organizacje pozarządowe i eksperci mają wątpliwości, czy zmiany te są zbyt duże.

Jedną z najważniejszych zmian, przeciw jakim protestują przeciwnicy ACTA, jest zobowiązanie dostawców internetu i właścicieli serwisów do monitorowania zachowań internautów (art. 27). To przede wszystkim tego boją się eksperci - podkreślają, że zmiana ta nie tylko zwiększy koszty działalności w sieci (dodatkowe koszty monitoringu), ale przede wszystkim naruszy wolność internautów.

Dodatkowo, postanowienia ACTA pozwoliłyby w określonych sytuacjach zmusić dostawców internetu i właścicieli serwisów do ujawniania danych posiadaczom praw własności, których prawa mogły zostać naruszone (art.27.4). A więc także instytucjom komercyjnym.

Inną kontrowersyjną zmianą dotyczącą sieci jest możliwość usuwania bez wyroku sądu treści uznanych za pirackie (art. 26 i 27.5).

To teoria. Pora na garść przykładów

- Przeniesienie odpowiedzialności za treści na właściciela strony stwarza pole chociażby do niefajnej konkurencji - mówi dla TOK FM Piotr Niedźwiedź, programista, Mistrz Polski w programowaniu zespołowym. - Na przykład, jestem właścicielem sklepu internetowego X. Chcę zadziałać przeciwko Allegro. Co robię? Wystawiam w tym serwisie aukcje na, w której opisie cytuje jakiś wiersz czy książkę objęta prawami autorskimi. Odpowiedzialność za to ponosi Allegro. Musi się przed tym jakoś chronić, czyli obrywają wszyscy użytkownicy - tłumaczy.

Pojawiają się problemy także dla najzwyklejszych użytkowników. - Korzystając z internetu wysyłamy takie paczki danych, na przykład maile. I teraz, jeśli dostawca internetu odpowiada za to co my wysyłamy, to musi skanować treści. Bo przecież możemy wysyłać maile do dziewczyny, a możemy też wysyłać jakieś pliki, filmy, muzykę, jakieś firmy. I to dostawca za to odpowiada. To jest podstawowy błąd tej ustawy - wyjaśnia programista. - Gdybym ja był dostawca internetu to musiałbym zapisywać wysyłane dane. Na wypadek, gdyby prokuratura chciała mnie oskarżyć, to do mnie należy zdiagnozowanie, kto przesłał nielegalne pliki. Inaczej to ja, dostawca, będę winny. W konsekwencji, dostawcy internetowi będą monitorować te pakiety, zapisywać je. A to jest już godzenie w nasza prywatność - ocenia Piotr Niedźwiedź, wiceprezes Clic Software."

PS. Odpowiedź dla Ciebie przekopiowałem ze strony internetowej GW. Pod rządami ACTA GW będzie mogła zablokować forum legioniści oraz zażądać od administratora strony danych IP moich a czy pozostałych forumowiczów - pewnie też.
Nadal bronisz tego rozwiązania? :chytry:

nie ja nie bronie ACTA, ja tylko piszę, że teksty w stylu "Inną kontrowersyjną zmianą dotyczącą sieci jest możliwość usuwania bez wyroku sądu treści uznanych za pirackie (art. 26 i 27.5)."
TO ***** MAĆ PIERODLONE KLAMSTWA I FARMAZONY
odpowiednio 26 =
"Każda Strona zapewnia swoim właściwym organom, w stosownych przypadkach, możliwość działania z własnej inicjatywy, by rozpocząć dochodzenie lub działanie prawne w odniesieniu do przestępstw określonych w art. 23 (Przestępstwa) ust. 1, 2, 3 i 4, dla których Strona ustanawia procedury karne i kary."
i 27.5
"Każda Strona zapewnia właściwą ochronę prawną oraz skuteczne środki ochrony prawnej przeciwko obchodzeniu skutecznych środków technicznych17 stosowanych przez autorów, wykonawców lub producentów nagrań w związku z wykonywaniem swoich praw, które ograniczają podejmowanie wobec ich dzieł, występów i nagrań działań, na które autorzy, wykonawcy lub producenci tych nagrań nie udzielili zezwolenia lub które nie są prawnie dozwolone"

Z tym, że punkt 27.5 (po chuju fachowe oznaczenie) nie dotyczy Internetu jako takiego, ale obchodzeniu "kontroli dostępu lub ochrony dostępu, takiego jak szyfrowanie lub kodowanie, lub mechanizm kontroli kopiowania, który spełnia cel ochronny"

TNTP
23-01-2012, 22:47
Czy musi być czarno na białym? Uparty jesteś w swoim poglądzie.
Jeśli ta ACTA/SOPA/PIPA to nic strasznego, to:
- dlaczego zamyka się kolejne strony hostujace pliki, a to dopiero początek
- skoro Boni twierdzi, że praktycznie to samo prawo istnieje teraz, to po co wchodzić w ACTA?

Otóż właśnie, zamykanie kolejnych stron i aresztowania są niczym innym jak pokłosiem działań, które miały prowadzić do wprowadzenia w US SOPA/PIPA pozwalających na większą kontrolę nad treściami w internecie i w domyśle walkę z piractwem, ale nie tylko. Sprawa ma drugie dno i jest nim właśnie kontrola nad użytkownikami internetu. Właściciele zamkniętych witryn noszą się z zamiarem ulokowania ich np. w Rosji i krajach trzeciego świta, gdzie całe te PIPI i ACTY prędko nie dotrą. Więc to na pewno nie rozwiąże problemu piractwa. Dla mnie jest to początek totalnej cenzury internetu a co za tym idzie jego użytkowników.

Ja widać każdy ma swoje "twierdzenia". Kto ma racje pokaże najbliższa przyszłość.

a co powiesz o akcji FSB w Rosji na itfolder parę miesięcy temu:) to chodziło o SOPA, czy ACTA??
ja pisałem czemu wchodzimy do porozumienia, które nic nie zmienia jest to NORMA W PRAWIE MIĘDZYNARODOWYM - POLITYCZNA DEKLARACJA

jaka kontrola nad użytkownikami internetu?? tymi debilami co plują się o swoją prywatność, wrzucając przy tym tysiącpińcet fotek na fejsbuka??

ACTA/SOPA to nie środek kontroli, tylko lizanie dupy światowym koncernom fonograficznym
zamykanie stron-megaupload/fileshere to pokłosie już obowiązującego amerykańskiego prawa, które USA zaczęło w końcu egzekwować.

"między słowami można wyczytać" - w państwie w którym 30% osób nie jest w stanie przeczytać rozkładu jazdy, albo zrozumieć prognozę pogody, to z ACTA można między słowami wyczytać wiele różnych często bzdurnych rzeczy, których w tym konkretnym przypadku nie ma.
Sprawa się skończy tym, że wyląduje to to w TK i wtedy zobaczymy co on z tego wyczyta.

To gówno ACTA łamie nasze prawa, ale nie poprzez wydumane zamykanie stron, tylko przez to, że różnicuje podmioty prawne, tym samym niektóre z nich dyskryminując.

je_martin
23-01-2012, 23:01
Nie no to jest już przegięcie. Wchodzę na chamsko.pl a tam tylko ACTA. wrrr :(

pu(L)on
23-01-2012, 23:07
Protest zaczęły najpopularniejsze strony polskiego internetu (JoeMonster.org, Demotywatory.pl, Wykop.pl czy też Kwejk.pl)

midzi
23-01-2012, 23:20
Znajoma z pracy (50+) - "Gdzie ja teraz będę oglądała seriale"
Kumpel - muzyk (ok. 30) - "Trzeba cisnąć muzę z netu póki jeszcze wszystkiego nie zamknęli"

Naprawdę jestem przerażony jak ludzie przyzwyczaili się, że to co nie powinno być darmowe do tej pory bezkarnie było do pobrania za darmo. Nie wiem, ale z każda godziną dochodzi do mnie, że nie o żadną cenzurę tutaj chodzi, a wyłącznie o to, że towarzystwo się rozpasało i nie potrafi się samoograniczyć.

Neg
23-01-2012, 23:37
Wg prawników, którzy wypowiadali się w TVPinfo, prawa zawarte w ACTA są niejasne do odczytania przez prawników a co dopiero dla przeciętnego pożeracza kiełbasy.

Cała krytyka ACTA sprowadza się między innymi do tego, że może ona wymusić na dostawcy internetu monitorowanie swoich klientów co wiąże się z naruszeniem naszej prywatności i ograniczaniu komunikacji sieciowej. Monitorowanie i blokowanie różnego rodzaju treści.

ACTA mówi o „komercyjnych działaniach dla bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub komercyjnej”, czyli istnieje ryzyko podpięcia pod kryminał blogerów, dziennikarzy oraz osób ujawniających informacje ważne dla opinii publicznej.

Wyobraźcie sobie, że kontrolowanie piractwa w internecie przez ACTA, może doprowadzić do niebotycznych cen na rynku technologicznym, tego chyba nikt z was nie wziął w ogóle pod uwagę.

Jak ACTA ma współgrać z istniejących już porozumień i organizacji odnoszących się do międzynarodowej ochrony własności intelektualnej ? Czemu przez bodaj 2 lata ACTA była robiona po cichu, potajemnie i nie korzysta z istniejących już forów rozmowy jak WIPO, WTO czy TRIPS ?

Indie i Chiny przeciwstawiają się ACTA m.in.

obawiają się, że ACTA ograniczy eksport towarów z krajów rozwijających się i pozwoli na zatrzymanie eksportowanych towarów (jako podróbek) w czasie transportowania ich przez kraje będące sygnatariuszami ACTA

Malo tego strony negocjujące kształt ACTA nie informowały o przebiegu negocjacji Parlamentu Europejskiego, gdyż informacje były "poufne". Ogólnie powstawanie całego tego ACTA to jedna wielka kpina, dlaczego wszystko utrzymywane jest w tajemnicy skoro to prawo ma dotyczyć nas wszystkich ?

Niesamowite, że w opublikowaniu ACTA znalazły się dalej treści nieustalonych przez strony negocjacji...

Obecnie mogą mydlić nam oczy, tym, że wprowadzenie ACTA niczego nie zmienia w naszym prawie, ale jest to otwarcie furtki do właśnie tych powolnych zmian, które będą z pewnością wprowadzane.

TNTP
24-01-2012, 00:15
Wg prawników, którzy wypowiadali się w TVPinfo, prawa zawarte w ACTA są niejasne do odczytania przez prawników a co dopiero dla przeciętnego pożeracza kiełbasy.



nic nowego:)




Cała krytyka ACTA sprowadza się między innymi do tego, że może ona wymusić na dostawcy internetu monitorowanie swoich klientów co wiąże się z naruszeniem naszej prywatności i ograniczaniu komunikacji sieciowej. Monitorowanie i blokowanie różnego rodzaju treści.


w którym miejscu ACTA może to wymusić??
zresztą dostawcy netu tak czy siak już to robią (m.in. ze względów technicznych)



ACTA mówi o „komercyjnych działaniach dla bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub komercyjnej”, czyli istnieje ryzyko podpięcia pod kryminał blogerów, dziennikarzy oraz osób ujawniających informacje ważne dla opinii publicznej.

gdzie mówi o tym ACTA konkretnie, artykuł/paragraf, w jaki sposób można pod takie coś podpiąć dziennikarzy?? jaki kryminał??



Wyobraźcie sobie, że kontrolowanie piractwa w internecie przez ACTA, może doprowadzić do niebotycznych cen na rynku technologicznym, tego chyba nikt z was nie wziął w ogóle pod uwagę.

argument z dupy, ciężko mieć pretensje do państwa, że walczy z piractwem to raz, dwa nie rozumiem, co oznaczają te niebotyczne ceny na rynku technologicznym. Na tej zasadzie to można mieć pretensje do Mercedesa, że nie przekazuje swoich patentów za friko Chińczykom, przez co nie możemy kupić pirackich Mercedesów, co z kolei powoduje niebotyczną cenę oryginału.



Jak ACTA ma współgrać z istniejących już porozumień i organizacji odnoszących się do międzynarodowej ochrony własności intelektualnej ? Czemu przez bodaj 2 lata ACTA była robiona po cichu, potajemnie i nie korzysta z istniejących już forów rozmowy jak WIPO, WTO czy TRIPS ?

Indie i Chiny przeciwstawiają się ACTA m.in.



No i już sobie odpowiedziałeś na to pytanie:)



Malo tego strony negocjujące kształt ACTA nie informowały o przebiegu negocjacji Parlamentu Europejskiego, gdyż informacje były "poufne". Ogólnie powstawanie całego tego ACTA to jedna wielka kpina, dlaczego wszystko utrzymywane jest w tajemnicy skoro to prawo ma dotyczyć nas wszystkich ?

pełna zgoda




Niesamowite, że w opublikowaniu ACTA znalazły się dalej treści nieustalonych przez strony negocjacji...

brak sensu


Obecnie mogą mydlić nam oczy, tym, że wprowadzenie ACTA niczego nie zmienia w naszym prawie, ale jest to otwarcie furtki do właśnie tych powolnych zmian, które będą z pewnością wprowadzane.

nie nie jest to otwarcie żadnej furtki, bo ta furtka nie jest zamknięta, co więcej TEJ FURTKI NIE MA. Uchwalenie ACTA nie ma żadnego wpływu na polski proces prawotwórczy. Polscy prawodawcy mogą w ogóle zabronić internetu, bez żadnych PIPA/ACTA/SOPA. Myślenie/mówienie o otwieraniu furtki, pokazuje, że osoba która tak twierdzi nie ma pojęcia o polskim procesie legislacyjnym.

Produkuję się tu dlatego, bo wkurwia mnie ludzka ignorancja i na każdy zarzut wobec ACTY odnośnie "blokowania dostępu do stron" będę zadawał to same pytanie - GDZIE KONKRETNIE JEST TO ZAPISANE W ACTA

ps. z tym TRIPSes też musiał być jakiś straszny spisek, podpisaliśmy to porozumienie, mimo, że mieliśmy już odpowiednie zapisy w polskim prawie...ale ale może TRIPS, otworzył furtkę pod ACTA??

Alek
24-01-2012, 00:19
http://www.youtube.com/watch?v=oVSQ3JIgIXE&feature=g-logo&context=G27fd7e3FOAAAAAAAAAA
nie wiem czy ktoś wrzucał
dotyczy fb ;)
jak ktoś w miarę kumaty z angola to mógłby mniej więcej przetłumaczyć ocb

matx
24-01-2012, 00:20
ACTA w Polsce – co to naprawdę oznacza?

by Krzysztof Gonciarz

W Internecie dużo się o ACTA pisze i mówi, ale bardzo trudno jest oddzielić czyste spekulacje od informacji opartych na faktach i rzeczowych analiz. O pomoc w przygotowaniu tego tekstu poprosiłem znajomego prawnika i osobę żywo zainteresowaną przetasowaniami w ochronie praw autorskich, Adama Szymona Tułeckiego.




Skąd wiemy o ACTA?

Świat dowiedział się o projekcie nowego traktatu w 2008 roku za pośrednictwem Wikileaks. Ujawniony został wtedy zapis tajnych negocjacji międzyrządowych (toczących się między rządami USA, Japonii, Australii,Kanady, Meksyku, Maroka, Nowej Zelandii, Korei Południowej, Singapuru, Szwajcarii oraz Unii Europejskiej) nad nową umową mającą regulować standardy ochrony przed obrotem towarami podrobionymi.

ACTA powstawała w tajemnicy przed opinią publiczną, we współpracy z amerykańską branżą rozrywkową

Negocjacje i treść wszelkich ustaleń trzymano w ścisłej tajemnicy przed opinią publiczną. Co symptomatyczne, jedynymi podmiotami pozarządowymi, które miały dostęp do stołu negocjacyjnego byli przedstawiciele lobby przemysłu rozrywkowego USA. Negocjacje toczyły się więc z zupełnym pominięciem opinii publicznej. Takie niedemokratyczne postępowanie powinno budzić zasadniczy sprzeciw i niepokój.



Po co stworzono ACTA?

Celem ACTA jest wprowadzenie minimalnego poziomu ochrony dla praw własności intelektualnej we wszystkich państwach-sygnatariuszach. Dotychczas międy poszczególnymi państwami występowały pewne różnice co do roszczeń przysługujących uprawnionemu z tytułu naruszenia jego praw własności intelektualnej. Teraz każdy, którego prawa zostały naruszone – przynajmniej w teorii – będzie mógł dochodzić naruszeń na podobnych zasadach we wszystkich państwach które przystąpiły do ACTA. Pomimo, że zawarte w nazwie traktatu słowo Counterfeit sugerowałoby zamiar skupienia się negocjujących na zagadnieniach związanych ze zwalczaniem porabiania znaków towarowych (np. na odzieży), traktat ostatecznie obejmuje swoim zakresem inne prawa własności intelektualnej – w szczególności prawo autorskie.

To szczytna idea, jednak ten nowy standard w niektórych aspektach wyraźnie zwiększa uprawnienia posiadacza praw własności intelektualnej. Spowodowane jest to wpływem, jaki na kształt traktatu wywarły Stany Zjednoczone, które chciały wzmocnić pozycję swojego przemysłu rozrywkowego, stanowiącego zasadniczą część ich gospodarki, co uczyniły m.in. stosując w traktacie rozwiązania znane swojemu systemowi prawnemu (dotychczas odrzucane np. na terenie UE).

Obserwując proces negocjacyjny (na tyle, na ile było to oczywiście możliwe) nie sposób było uciec od wrażenia, że początkowy zamysł obejmował znacznie dalej idące zmiany. W początkowych wersjach traktatu, które wyciekły do mediów, znajdowały się m.in. zapisy zobowiązujące sygnatariuszy do wprowadzania mechanizmów odcinania od złączy internetowych użytkowników naruszających prawa autorskie. Miało się to odbywać zgodnie z zasadą “three strikes and you’re out”, obowiązującej już np. we Francji. Rosnąca presja opinii publicznej sprawiła, że część tych zapisów usunięto z ostatecznej wersji umowy (w tym zobowiązanie do wprowadzenia “three strikes and you’re out”).

Część przedstawicieli rządów, które negocjowały ACTA, twierdzi że w związku z traktatem nie wprowadza żadnych istotnych zmian do ich wewnętrznej legislacji. Tak jest m.in w UE czy w Polsce (o tym, że zmiany te jednak występują – w dalszej części artykułu).

Po co więc podpisywać umowę, która miałaby nic nie zmieniać?

Jak wskazuje część ekspertów, ACTA służyć ma skonsolidowaniu standardu ochrony praw własności intelektualnej w państwach “rozwiniętych”, po to, ażeby następnie eksportować ów standard za pomocą presji politycznej i ekonomicznej do pozostałych krajów, w tym tych “rozwijających się”.

Objawem takiej presji w wykonaniu rządu USA jest m.in. Special 301 Report (tworzony przez Office of the United States Trade Representative (USTR), zawierający listę krajów, w których zdaniem rządu USA ochrona praw własności intelektualnej jest zbyt słaba), czy wpływ jaki USA wywarło na wprowadzone właśnie w Hiszpanii tzw. Ley Sinde.

Co ciekawe, pomimo tego, że USA było jednym z inicjatorów podjęcia negocjacji nad traktatem, jednocześnie w sposób zdecydowany wpływając na jego kształt i zabiegając o tajność negocjacji, zamierzają traktować ACTA jedynie jako memoranum of understanding, nie zaś jako wiążący je traktat międzynarodowy.





Czym się różni ACTA od SOPA?

Zasadnicza różnica między tymi dwoma aktami polega na tym, że SOPA jest regulacją wewnętrzną Stanów Zjednoczonych, natomiast ACTA jest traktatem międzynarodowym. Nie znaczy to jednak, że SOPA nie dotyczy krajów takich jak Polska!



SOPA

Głównym celem SOPA jest umożliwienie w ramach amerykańskiego systemu prawnego możliwości dla posiadaczy praw własności intelektualnej dochodzenia swoich praw wobec podmiotów je naruszających w Internecie, także za pomocą stron umiejscowionych poza granicami USA.

Twój dostawca usług internetowych może odłączyć Ci dostęp do Internetu. Z Twojej strony mogą zniknać reklamy, a użytkownicy mogą zostać odcięci od Twojego systemu płatności.

Dzięki SOPA, możliwe jest wywieranie pośredniego wpływu na zagraniczne podmioty poprzez podmioty znajdujące się w USA. Na przykład: RIAA byłąby w stanie wywrzeć presję na PayPalu bądź dostawcach usług serwerowych, żeby ci przestali obsługiwać polską stronę oferującą nielegalną treść. Innym przykładem jest kontakt z dostawcą usług reklamowych (np. Google AdSense), by ten zerwał umowę z wskazanym podmiotem.



ACTA

ACTA służy unifikacji standardu ochrony praw własności intelektualnej w wielu różnych jurysdykcjach. Podczas gdy SOPA dotyczy działań podejmowanych w ramach amerykańskiego systemu prawnego, ACTA reguluje kwestie dochodzenia roszczeń wewnątrz poszczególnych państw, które do niej przystąpiły, rzecz jasna także przez podmioty zagraniczne. Taka możliwość istniała także i wcześniej, jednak teraz będzie to prostsze.

Oba akty działają niezależnie od siebie: jeden podmiot mógłby być więc jednocześnie pozywany na zasadach przewidzianych ACTA w swoim kraju pochodzenia oraz odcięty od Internetu w imię SOPA/PIPA na podstawie działań w USA.


Jakie są zagrożenia dla innowacji w sieci?

Jak wskazują liczne raporty organizacji pozarządowych oraz grup ekspertów, ACTA może wprowadzać rozwiązania groźne zarówno dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w internecie, jak i dla jego użytkowników.



Monitorowanie użytkowników

Przede wszystkim, ACTA może zdaniem wielu organizacji pozarządowych wymusić na dostawcach usług internetowych oraz podmiotach świadczących usługi w internecie stałe monitorowanie działań swoich klientów. Obowiązek taki był dotychczas konsekwentnie odrzucany przez prawo na terenie Unii Europejskiej, w tym przez orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Twój blog będzie przeszukiwany pod kątem nielegalnych treści.

Takie działania są nie tylko niebywale kosztowne, co utrudni operowanie na rynku nowym lub mniejszym podmiotom, ale także – jak twierdzi większość ekspertów – zgoła niemożliwe. Takie rozwiązanie szkodzi innowacyjności, zwiększając w sposób znaczny koszty prowadzenia działalności gospodarczej w Internecie. Takie działania ingerują również w sposób bardzo istotny w prywatność użytkowników.

ACTA może też rozszerzyć zakres, w którym dostawca usług musi udostępniać dane osobe swoich użytkowników na żądanie podmiotów, których prawa własności intelektualnej są łamane.

Jeśli wykorzystasz w filmiku na YouTube muzykę dużej wytwórni, YouTube może być zobowiązany ujawnić Twoje dane osobowe przed tą wytwórnią.



Procedura usuwania nielegalnych treści

ACTA nie zawiera żadnej wzmianki dla stosowanego obecnie powszechnie systemu ochrony interesów dostawców usług w internecie tzw. “notice and takedown”.

ACTA wymusi bardziej rygorystyczne podejście do treści tworzonej przez użytkowników

System ten obowiązuje także i w Polsce na podstawie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Stanowi racjonalne wyważenie interesów – dostawca usług nie odpowiada za nielegalne treści udostępniane przez jego użytkowników, jeśli nie był tego udostępnienia świadomy, oraz jeśli usunął po zgłoszeniu problemu. Brak umieszczenia takiego zapisu w ACTA, przy jednoczesnej ogólnikowości jego postanowień może prowadzić do odejścia od tego, ugruntowanego już, modelu prawnego.



Blokowanie legalnych treści

Jak wskazuje Fundacja Panoptykon przyjęcie ACTA może prowadzić do blokowania legalnych treści obecnych w sieci, co w efekcie prowadziłoby do ograniczenia wolności słowa.

Innowacyjne przedsięwzięcia, nie tylko zresztą w ramach środowiska cyfrowego, mogą zostać zarzucone w obawie przed niewspółmiernie wysokimi kosztami naruszenia własności intelektualne. ACTA wprowadza nie stosowane dotychczas na terenie UE sposoby wyliczenia sum pieniężnych zasądzanych za naruszenie w postępowaniach cywilnych, które uznawane są za nieracjonalne i przesadnie dotkliwe. Surowe środki karne groziłyby zaś nawet w przypadkach błahych lub wręcz dotychczas dozwolonych przez prawo.

Użytkownicy w strachu przez złamaniem prawa mogą przestać tworzyć pomysłowe treści, spowalniając tym samym nasz rozwój kulturowy.

W ogólnikowych postanowieniach ACTA brak jest wystarczających zabezpieczeń uzasadnionych interesów innych podmiotów niż uprawnieni z tytułu praw własności intelektualnej. Celowo niedookreślone zapisy traktatu powodują niepewność co do sytuacji prawnej zarówno dostawców usług w ramach sieci, jak i jej użytkowników.

Zdaniem ekspertów, ACTA może być groźna nie tylko w ramach sieci Internet. Z zasadniczymi trudnościami spotkać się mogą chociażby producenci leków generycznych (posiadających zamienniki u różnych producentów).

Poważne wątpliwości budzą też postanowienia ACTA dotyczące postępowania celnego, które przewidują co do zasady m.in. możliwość przeprowadzania na granicach przeszukiania bagażu podręcznego w poszukiwaniu przedmiotów nruszających prawa własności intelektualnej (poszczególne kraje mogą takie przeszukania wyłączyć, ale tylko na mocy wyraźnych postanowień w prawa).



Niejasna przyszłość

Wskazuje się również na istotne niebezpieczeństwo wynikające z możliwości wprowadzania zmian do treści porozumienia ACTA już po jego wejściu w życie, poprzez decyzje ogólnikowo uregulowanej w porozumieniu Komitetu do spraw ACTA. Dokonywanie takich zmian, które mogłyby przecież zasadniczo wpłynąć na sytuację prawną wielu podmiotów, następowałoby z pominięciem demokratycznych procedur i bez udziału opinii publicznej.





Źródła analiz dotyczących treści ACTA:

ACTA booklet sformułowany w języku polskim przez Fundację Panoptykon.
Apel Fundacji Panoptykon do Kancelarii PRemiera RP w sprawie ACTA.
Informacje dot. ACTA zebrane przez francuską organizację La Quadrature du Net.
Informacje dot. ACTA opublikowane w portalu Electronic Frontier Foundation.
Opinia dot. zgodności ACTA z europejskim systemem ochrony praw człowieka, sformułowana przez wiodących naukowców z tej dziedziny.


Co dalej z ACTA?

Jak wszyscy już chyba wiedzą, 26 styczna w Tokio polski rząd podpisze porozumienie ACTA. Nie oznacza to jednak, że umowa ta automatycznie wejdzie w życie. Do tego potrzebna jest jej akceptacja przez Parlament Europejski na poziomie wspólnotowym, oraz ratyfikacja przez Prezydenta RP – po tym, jak zgoda na nią zostanie udzielona przez parlament.

Zanim ACTA wejdzie w życie czekają nas co najmniej dwa ważne głosowania, na których efekt może wpłynąć także opinia publiczna.

Jeszcze nie jest za późno.

Postanowienia ACTA powinny zacząć obowiązywać w 30 dni po jej ratyfikacji przez 6 z podmiotów do niej przystępujących, lub na terytorium państwa które ratyfikowało ją później, w 30 dni po takiej ratyfikacji.
...

Buziek_LG
24-01-2012, 00:23
Naprawdę jestem przerażony jak ludzie przyzwyczaili się, że to co nie powinno być darmowe do tej pory bezkarnie było do pobrania za darmo.

A dlaczego to nie powinno być darmowe? I jak długo to nie powinno być darmowe?

Kasztan
24-01-2012, 00:52
A dlaczego to nie powinno być darmowe? I jak długo to nie powinno być darmowe?

błogosławmy piractwo, bo gdyby nie ono mielibyśmy dużo uboższe horyzonty :D Gdybym miał kupować wszystko z czego korzystam w ramach ściągania, to budżetu starczyłoby na dwa filmy, gry odpuściłbym całkowicie i kilka CeDeków w roku.

midzi
24-01-2012, 00:53
A dlaczego to nie powinno być darmowe? I jak długo to nie powinno być darmowe?
Chyba nie muszę pisać dlaczego. Nie jest normalną sprawą, że gry wyciekają przed premierą do sieci, albo niektóre filmy mają więcej pobrań w ciągu roku niż łączną ilość widzów w kinach.

TNTP
24-01-2012, 01:12
Chyba nie muszę pisać dlaczego. Nie jest normalną sprawą, że gry wyciekają przed premierą do sieci, albo niektóre filmy mają więcej pobrań w ciągu roku niż łączną ilość widzów w kinach.

tylko, że czym innym jest kwestia piracenia nowego Windowsa, a czym innym filmu Krzyżacy, czy też książek Lema.
Niestety złotego środka nie ma.
Z drugiej strony mieszkając w USA nie miałem potrzeby ściągać jakichkolwiek filmów, bo za 35$ (teraz to kosztuje 20$:)) miałem abonament na nieograniczoną ilość wypożyczeń w blockbusterze (100000filmów) a inne wypożyczalnie oferowały podobną usługę za jeszcze mniejsze pieniądze.

Dopóki będziemy finansowo jebani w dupe przez wielkie koncerny z prawa i lewa, to niech nie dziwią się one, że będziemy redystrybuować dobra po swojemu za pomocą piracenia:)

Zastanawiam się czy byłoby możliwie maksymalne ograniczenie długości praw autorskich w sieci (dajmy na to filmy rok, książki 5lat), w zamian za jakiś podatek extra od Internetu na rzecz twórców.

matx
24-01-2012, 01:19
Chyba nie muszę pisać dlaczego. Nie jest normalną sprawą, że gry wyciekają przed premierą do sieci, albo niektóre filmy mają więcej pobrań w ciągu roku niż łączną ilość widzów w kinach.

To tylko jedna strona medalu.
Druga jest taka, że tajemnicą poliszynela jest to, że to ludzie korzystający z "dobrodziejstwa piractwa" są głównie klientami/konsumentami twórców/produktów, które poprzez "nielegalny obrót" w sieci są dystrybuowane.
To głównie ci ludzie chodzą na koncerty, kupują płyty, bilety do kina, czy też oryginalne filmy
Chodzi jeszcze o inną rzecz, szereg ogólnie dostępnych (obecnie) "dóbr intelektualnych" będzie mogła być rozprowadzana tylko określonymi kanałami.
Kolejną, dla mnie niejasną, sprawą będzie możliwość ingerencji obcych podmiotów - innych niż polskie - w to co się dzieje w "polskim internecie".
Na **** nam to?
Podobno gdyby internet miał zostać stworzony w takiej formie, w jakiej obecnie funkcjonuje, musiałyby być do tego zatrudnione setki tysięcy osób, a koszty byłyby liczone w jakichś trylionach dolarów. Nikomu oczywiście by się to nie opłacało.
Kto co lubi.. przy okazji różnych, mniej lub bardziej istotnych wydarzeń, pojawiają się głosy, że jesteśmy świadkami czegoś ważnego, że ludzie zaczynają otwierać oczy itd.. moim zdaniem właśnie teraz też jesteśmy..


)
Zastanawiam się czy byłoby możliwie maksymalne ograniczenie długości praw autorskich w sieci (dajmy na to filmy rok, książki 5lat), w zamian za jakiś podatek extra od Internetu na rzecz twórców.

Ale przecież mamy coś takiego.. ZAiKS się nazywa..

TNTP
24-01-2012, 01:25
mi chodziło o podatek, który byłby płacony, od opłaty za internet. Z tego co się orientuję (tematu specjalnie nie rozkminiałem) to od netu płacimy tylko Vat, który nie idzie w żaden sposób na Zaiks.

a i jeszcze jedno, w sumie o tym już pisałem, ale nie zaszkodzi napisać to jeszcze raz:)

stroną w tej "wojnie" nie jest państwo, tylko koncerny, które ma jedną ale jakże skuteczną broń - $.
wiadomo, że polityce kalkulują głosy internautów vs wsparcie biznesu (nie będę tego analizował, bo raz, że każde państwo ma inną specyfikę, a dwa jest tu jeszcze 2dno-hajs pod stołem:)).

Wbrew pozorom akcje anonymusów i im podobnych, czy tam petycje na fejsie gówno dają, zamiast tego my - konsumenci moglibyśmy z łatwością zakręcić kurek z $ dla koncernów.
1 miesiąc bez wizyty w kinie, kupna płyty, czy wyjście na koncert to byloby miało by milion razy większą moc, niż lajk na fejsbuku:)
wiem, że z jednej strony jest to utopia, lecz z drugiej skoro ktoś porywa się z motyką na słońce, czyli na ceny benzyny:), to znacznie lepiej byłoby rozkręcić taką akcję.

matx
24-01-2012, 01:33
mi chodziło o podatek, który byłby płacony, od opłaty za internet. Z tego co się orientuję (tematu specjalnie nie rozkminiałem) to od netu płacimy tylko Vat, który nie idzie w żaden sposób na Zaiks.

Na szczęście zwykły obywatel "tatałajstwa" płacić nie musi, natomiast każda fryzjerka, albo pani sklepowa, która miałaby ochote posłuchać sobie w robocie radyjka już tak. Podałem przykład nieco z dupy, bo ZAikS to taki nasz PZPN jest, natomiast wg Ciebie obowiązek płacenia tego typu haraczu powinien być rozciągnięty na każdego użytkownika sieci.



Wbrew pozorom akcje anonymusów i im podobnych, czy tam petycje na fejsie gówno dają, zamiast tego my - konsumenci moglibyśmy z łatwością zakręcić kurek z $ dla koncernów.
1 miesiąc bez wizyty w kinie, kupna płyty, czy wyjście na koncert to byloby miało by milion razy większą moc, niż lajk na fejsbuku:)
wiem, że z jednej strony jest to utopia, lecz z drugiej skoro ktoś porywa się z motyką na słońce, czyli na ceny benzyny:), to znacznie lepiej byłoby rozkręcić taką akcję.

Również podchodzę (podchodziłem?) do akcji Anonimowych sceptycznie, ale to właśnie sieć jest dzisiaj głównym kanałem komunikacji międzyludzkiej i to w skali globalnej. Ich akcje naprawdę odbijają się głośnym echem. Potencjał jest ogromny i na moje oko całkiem dobrze sobie radzą z jego wykorzystaniem. Wg mnie akcje tego typu, o którym wspominasz to będzie kolejny krok. Oby!

TNTP
24-01-2012, 01:46
Również podchodzę (podchodziłem?) do akcji Anonimowych sceptycznie, ale to właśnie sieć jest dzisiaj głównym kanałem komunikacji międzyludzkiej i to w skali globalnej.

Tylko, że ich akcje nie czynią ani żadnej szkody, ani nie są żadnym poważnym zagrożeniem dla GTW/koncernów IMHO przynoszą wręcz odwrotny skutek, dzięki nim GTW może powiedzieć, chcemy dobrze, ale przez takich anonymusów musimy wprowadzić cenzurę.
ich akcje to zwykłe wkurwianie silniejszego, za czym nie stoi nic więcej, chyba, że anonymusy sparaliżowałyby cały internet - teoretycznie możliwe, tylko, że z drugiej strony - my czyli najbardziej tym wszystkim zainteresowani też nie bylibyśmy z tego zbytnio zadowoleni.

Dla mnie bojkot koncernów, jest jedyną realną formą wywarcia na nie nacisku.

matx
24-01-2012, 01:49
Sam jestem ciekaw jak to się dalej potoczy. Przełóż to na nasz "kibolski światek", wbrew pozorom nie ma aż tak wielkiej różnicy...

Majkelo
24-01-2012, 01:59
http://www.youtube.com/watch?v=oVSQ3JIgIXE&feature=g-logo&context=G27fd7e3FOAAAAAAAAAA
nie wiem czy ktoś wrzucał
dotyczy fb ;)
jak ktoś w miarę kumaty z angola to mógłby mniej więcej przetłumaczyć ocb

Trzeba sciagnac L-O-I-C albo low orbit z tego linku http://sourceforge.net/projects/loic/ kiedy sie sciagnie trzeba wpisac www.facebook.com i nacisnac lock on i pokaza sie rozne adresy ip facebooka, pozniej musisz przejsc do przycisku attack i zmienic watek na 1000, pozniej trzeba nacisnac przycisk o nazwie IMMA CHARGIN MAH LAZER. To wszystko zadziala tylko wtedy kiedy kazdy nacisnie przycisk w tym samym czasie dlatego data tej operacji jest ustalona na 28 stycznia o 12.

matx
24-01-2012, 02:06
A jak ktoś ma jeszcze wątpliwości, co do tego komu zależy na ACTA, to :prosze:

http://i39.tinypic.com/10shj7q.jpg

Ponoć po programie u Lisa to powiedział..

Cielo
24-01-2012, 02:09
Lizodupy :lol:

http://www.sld.org.pl/

http://img402.imageshack.us/img402/8233/wwwgkue.jpg

a tutaj macie Hołdysa u Lisa:

http://rutube.ru/tracks/5242434.html

Buziek_LG
24-01-2012, 02:46
Chyba nie muszę pisać dlaczego. Nie jest normalną sprawą, że gry wyciekają przed premierą do sieci, albo niektóre filmy mają więcej pobrań w ciągu roku niż łączną ilość widzów w kinach.
A jest normalną sprawą że potomkowie Franka Sinatry w zeszłym roku uzyskali odszkodowanie "za naruszenie praw autorskich" w wysokości 340 tyś $. Ma je zapłacić człowiek który wrzucił do sieci dwa albumy FS(odszkodowanie wyliczono ilość pobrań*cena tych albumów). Ani odszkodowania nie dostał twórca(bo ten nie żyje, ani prawo autorskie nie należało się spadkobiercom(od czasu nagrania albumu okres ochrony praw autorskich został dwukrotnie wydłużony najpierw z 25 do 45, następnie do 70 lat, de facto władze USA zadecydowały o ograniczeniu dostępu do dóbr kultury). To tylko przykład, na podobnej zasadzie pieniądze wyłudzają wszyscy twórcy w Stanach.

Przed dwoma laty posłowie do parlamentu Europejskiego uchwalili prawo wydłużające prawa autorskie z 50 do 70 lat. Kogo mają te prawa chronić? Autora? W 70 lat zdarzy umrzeć i autor i jego dzieci.

bkt
24-01-2012, 09:26
1. zamiast pitolić bez sensu to przeczytajcie to całe ACTA i wskażcie gdzie konkretnie, jest mowa o cenzurowaniu netu.

2. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest wszechobecne pierdolenie o tym, że podpisując ACTA, rząd będzie mógł zaostrzyć obowiązujące przepisy, [b]tak jakby nie mógłby tego zrobić, bez tego porozumienia.[\b]


1. To jeszcze raz - w całym tym prawniczym bełkocie, no prawie w całym bo troche dotyczy prawa granicznego i rzeczy materialnych, a nie tylko cyfrowych czyli Internetu przede wszystkim.
2. to właśnie takie gówno jak ACTA jest dla Rządu okazją dobrac się do tego do czego nie mogli sie od tak dobrac bez sprzeciwu spoleczenstwa - teraz jest pretekst jakis konkretny.

Kocur
24-01-2012, 09:53
A jak ktoś ma jeszcze wątpliwości, co do tego komu zależy na ACTA, to :prosze:

http://i39.tinypic.com/10shj7q.jpg

Ponoć po programie u Lisa to powiedział..



W roku 2000 znaleziono w jego firmie nielegalne oprogramowanie, co było zaskakujące, gdyż Hołdys jest uważany za zdecydowanego przeciwnika piractwa intelektualnego

kolejny z mopem zamiast mózgu

R.
24-01-2012, 09:58
Tylko, że ich akcje nie czynią ani żadnej szkody, ani nie są żadnym poważnym zagrożeniem dla GTW/koncernów IMHO przynoszą wręcz odwrotny skutek, dzięki nim GTW może powiedzieć, chcemy dobrze, ale przez takich anonymusów musimy wprowadzić cenzurę.
ich akcje to zwykłe wkurwianie silniejszego, za czym nie stoi nic więcej, chyba, że anonymusy sparaliżowałyby cały internet - teoretycznie możliwe, tylko, że z drugiej strony - my czyli najbardziej tym wszystkim zainteresowani też nie bylibyśmy z tego zbytnio zadowoleni.

Dla mnie bojkot koncernów, jest jedyną realną formą wywarcia na nie nacisku.

A to przypadkiem nie oni mocno nadszaroneli wizerunek Sony slynnym wlamem do ps store?

matx
24-01-2012, 10:23
kolejny z mopem zamiast mózgu

Na FB już jest organizowana akcja: Usuń Hołdysa z internetu! ;)
Linkiem nie poratuję, bo w pracy mam FB zablokowanego.

JEDNASILA88
24-01-2012, 10:42
http://korwin-mikke.pl/blog/wpis/znakomity_wpis_nt_acta_ze_strony_pkrzysztofa_gonci arza_tajemniczo_zniknal/1207

Neg
24-01-2012, 11:11
w którym miejscu ACTA może to wymusić??
zresztą dostawcy netu tak czy siak już to robią (m.in. ze względów technicznych)

Tu:


SEKCJA 5

DOCHODZENIE I EGZEKWOWANIE PRAW WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ W ŚRODOWISKU CYFROWYM
4. Strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, przewidzieć możliwość wydania przez swoje właściwe organy dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta[...]

Ogólnie czytałem całość treści ACTA i jest to tak popierdolenie napisane, że masakra. Najlepiej by było aby prawnik każdy artykuł po kolei ocenił i wydał opinie co się z nim wiąże bo dla mnie wiele treści jest tam totalnie niezrozumiałych.
Nasuwa się jedynie pytanie po co mają to podpisywać skoro to nic w naszym prawię nie zmieni ?

Jeszcze co do ACTA, do poczytania:
http://blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1090

(chyba, że już było to przepraszam)

ZwolSon
24-01-2012, 11:20
http://www.rmf24.pl/raport-koniec-wolnego-internetu/acta-fakty/news-rzad-nie-wie-kto-zarzadza-jego-stronami-w-internecie,nId,430801 :lol:

kamilson
24-01-2012, 11:52
nie dajmy dupy dzisiaj! kto może na demonstracje!

JEDNASILA88
24-01-2012, 12:32
http://www.youtube.com/watch?v=J5_5mtngp6w&feature=player_embedded

Neg
24-01-2012, 12:44
A jak ktoś ma jeszcze wątpliwości, co do tego komu zależy na ACTA, to :prosze:

http://i39.tinypic.com/10shj7q.jpg

Ponoć po programie u Lisa to powiedział..

http://www.facebook.com/pages/Fanklub-Erica-Claptona/336635996355605?sk=wall

:lol3:

TNTP
24-01-2012, 13:42
Tu:


SEKCJA 5

DOCHODZENIE I EGZEKWOWANIE PRAW WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ W ŚRODOWISKU CYFROWYM
4. Strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, przewidzieć możliwość wydania przez swoje właściwe organy dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta[...]

:roll: a w jaki to sposób działa to w tym momencie??
a jaki sposób ACTA ma coś wymusić skoro to już jest.

Podmiot X zgłasza się do psów Ci uzyskują nakaz prokuratora/sędziego i otrzymują te dane od dostawcy internetu, tak to działało, działa i będzie działać i ACTA w tym przypadku nic nie zmienia.
miałeś ostatnio praktyczne przedstawienie tej sytuacji bodajże w temacie discopolo:)

TE DANE JUŻ SĄ ZBIERANE PRZEZ DOSTAWCÓW INTERNETU!!
nie wiedzieliście o tym:zszokowany:
zresztą w jaki inny sposób można by było walczyć, chociażby z pedofilską pornografią, czy tam cyberprzestępczością w sieci


A to przypadkiem nie oni mocno nadszaroneli wizerunek Sony slynnym wlamem do ps store?
nie wiadomo, raczej nie, w każdym razie oni* się tego wypierali. zresztą IMHO z tym "mocno nadszarpniętym wizerunkiem" to lekka przesada:)

z drugiej strony jacy oni, to przecież jest jakaś wolna amerykanka, a nie jakaś konkretna grupa hackerska