PDA

Zobacz pełną wersję : Teorie spiskowe(NWO, chemtrails itp.) - fakty, mity, ciekawostki.



Raffels
12-10-2011, 17:34
Temat stary jak swiat, przewijal sie na tym forum rowniez w kilku innych tematach bez podejmowania jakis glebszych dyskusji. Moze wiec warto stworzyc watek zbiorczy do przedstawiania swoich przekonan czy obalania slynnych teorii spiskowych. Sam do kazdej z nich podchodze z rezerwa, bo rownie dobrze moga one byc celowa manipulacja.

Niewatpliwie chyba najpopularniejsza teoria spiskowa, o ktorej pewnie wiekszosc cos kiedys slyszala to "nowy porzadek swiata" czyli swiat sterowany zakulisowo przez tzw. elite, czyli najbardziej wplywowych ludzi swiata(bankierzy, politycy). Zalozeniem tej teorii jest stworzenie jednolitego rzadu swiatowego przez grono osob(najczesciej wymienia sie tzw. Bildelbergow czy czlonkow komisji trojstronnej), ktory kontrolowalby cala ludzka(znacznie zredukowana)populacje, uniemozliwialby przeciwstaianie sie jemu - jednym slowem pelna kontrola, koniec demokracji itp. Wynikiem tych dazen jest utworzenie trzech unii(Europejskiej, Polnocnoamerykanskiej i Azjatyckiej), ktore po jakims czasie maja sie polaczyc w jedne globalne panstwo. Nie mowiac o takich dzialaniach jak kontrolowany terroryzm(WTC, zamachy w Madrycie czy Londynie), ktory ma usprawiedliwiac wprowadzanie kolejnych dzialan, niby pod pretekstem bezpieczenstwa(kamery, dowody z chipami, wszczepiane chipy), kryzysy gospodarcze, wszczynanie wojen itp. po to, ludzie sami godzili sie na czesciowe zniewalanie.

Warto rowniez wspomniec, ze w spotkaniach grupy bilderberg czy komisji trojstronnej brali udzial Andrzej Olechowski, Aleksander Kwasniewski czy Janusz Palikot.
Scenariusz niczym z filmu sci-fi i raczej nalezy na to patrzec z przymruzeniem oka. Ale z drugiej strony, znajac ludzka nature, czy nie jest to w jakims stopniu niemozliwe? :)

lans
12-10-2011, 17:41
oj, to już zahacza o Bartoszka :lol:

Raffels
12-10-2011, 17:44
oj, to już zahacza o Bartoszka :lol:

A tam, przesadzasz. Mozna na ten temat prowadzic normalna dyskusje. I przy okazji nie zasmiecac innych tematow. :)

mort
12-10-2011, 20:55
ale NWO to żadna teoria spiskowa tylko fakt.

Teorią może być dywagowanie kto za nim stoi, kto go tworzy, po co, jak.

Natomiast wszechobecna inwigilacja, dowody biometryczne, próby chipowania - to wszystko co nie śniło się Orwellowi jest faktem.

F..
12-10-2011, 20:57
teraz możemy się tylko spierać która wizja stanie się bardziej prawdziwa
Orwella (Rok 1984) czy Huxleya (Nowy wspaniały świat)

Nicpoń
12-10-2011, 20:58
Jak już jesteśmy przy teoriach spiskowych to moja ulubiona to teoria o lądowaniu na księżycu.
Też jakoś do końca nie jestem przekonany że Amerykanie tam byli.

Homer
12-10-2011, 20:59
Czy to info z rzekomym wiatrem poruszającym flagą amerykańską jest potwierdzone czy tylko taka plotka?

matx
12-10-2011, 21:00
Nieco w temacie

http://www.pb.pl/2495612,88238,rastani-bohater-czy-dowcipnis

karakan
12-10-2011, 21:07
http://radtrap.wordpress.com/2011/02/28/lady-gaga-born-this-way-czyli-prania-mozgow-ciag-dalszy/

Komuś zależy ,żeby robić ludziom papkę z mózgu.Debila łatwiej zrobić niewolnikiem.NWO to nie teoria spiskowa.

Nie ma lepszej smyczy niż smartfony.Nawet sobie z tego nie zdajemy sprawy.

Jaco
12-10-2011, 21:12
Kopacz podobno chce zostać kobietą. :foto:

Homer
12-10-2011, 21:14
http://radtrap.wordpress.com/2011/02/28/lady-gaga-born-this-way-czyli-prania-mozgow-ciag-dalszy/

Komuś zależy ,żeby robić ludziom papkę z mózgu.Debila łatwiej zrobić niewolnikiem.NWO to nie teoria spiskowa.

Nie ma lepszej smyczy niż smartfony.Nawet sobie z tego nie zdajemy sprawy.

Też zauważyłem, że na każdym kroku android wysyła guglom jakiś informacje. A to co robimy, a to na jakie strony wchodzimy, a to coś tam. Inwigilacja na każdym kroku.

mort
12-10-2011, 21:19
szczerze mówiąc to na dzis każdego z nas można prześwietlić w 5 minut.

sami na to pozwalamy a na dodatek najwiekszym sukcesem jest to, że wmawia się ludziom iż NWO to teoria spiskowa - i montuje im kolejne elektroniczne smycze.

Magik2501
12-10-2011, 21:35
Internet jest niby anonimowy, a jednak prawdziwie anonimowa siec TOR jest zwalczana i to skutecznie. Nie twierdzę, że to źle, bo to raj dla pedofilów i różnych śmieci tego rodzaju, ale faktem jest, że inwigilowany jest każdy z nas i to dokładnie. Dzięki internetowi można w chwilę poznać wszystkie Twoje dane, zainteresowania, sekrety, lęki, kiedy zmieniasz opony i czy lubisz zimną Ice Tea. Jedynej szansy na walkę z tym upatruję się w pewnej "niezorganizowanej organizacji" jak to jest w przypadków po.jebów z 4chana (Anonnymous, koniec facebooka itp.) Takie coś trudno wykryć, zlokalizować i zniszczyć.

karakan
12-10-2011, 21:40
Linki w temacie:



http://www.zbawienie.com/nwo.htm

http://www.youtube.com/thewordwatcher#p/u/6/jrkb03STuXU

Raffels
12-10-2011, 21:54
A propo inwigilacji spolecznej - tak kiedys z nudow wykopalem cos takiego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/INDECT
http://dydymus.salon24.pl/290956,indect-totalna-inwigilacja-faktem-polska-krajem-pilotazowym

Homer
12-10-2011, 21:58
Linki w temacie:



http://www.zbawienie.com/nwo.htm

http://www.youtube.com/thewordwatcher#p/u/6/jrkb03STuXU

Moim zdaniem z tym Watykanem i z Lucyferem to lekka przeginka. Chyba, ze to ma jakies drugie dno ktorego nie zrozumialem.

uho
12-10-2011, 22:03
Jak już jesteśmy przy teoriach spiskowych to moja ulubiona to teoria o lądowaniu na księżycu.
Też jakoś do końca nie jestem przekonany że Amerykanie tam byli.

W pogromcach mitów udowodnili że ktoś na księżycu być musiał wcześniej czy później :mpiwo:

0dTATMEJSuQ

(L)egionek
12-10-2011, 22:06
Jak już jesteśmy przy teoriach spiskowych to moja ulubiona to teoria o lądowaniu na księżycu.
Też jakoś do końca nie jestem przekonany że Amerykanie tam byli.
Odnieśli się do tego zarzutu i łącznie ponad stu innych (kiedyś trochę czytałem).

Z tymi odniesieniami jest tak, że na wszystko jest odpowiedz kilku ekspertów. To, że inna grupa fachowców twierdzi inaczej to już na pewno nie mają racji.

To tak jak z samolotem i czubkiem brzozy... wystarczy, że znajdzie się kilku którzy powiedzą ze to możliwe i koniec dyskusji.


Dla mnie największym zdziwieniem jest to, że tak długo trzeba czekać na kolejny lot na księżyc. Według zmieniających się informacji może dopiero po 50 latach od pierwszego lądowania się uda. Ciekawe czemu tak długo? W brak kasy nie wierzę.



Ja chce zobaczyć film wbijającego się samolotu w pentagon jak już jesteśmy przy teoriach spiskowych ;)

karakan
13-10-2011, 06:29
Moim zdaniem z tym Watykanem i z Lucyferem to lekka przeginka. Chyba, ze to ma jakies drugie dno ktorego nie zrozumialem.

Ja tylko wkleiłem linki.Nie znaczy to ,że się w 100% zgadzam z treścią :)
Jak się jednak popatrzy na to co się dzieje na świecie , to można odnieść wrażenie ,że trochę z tych linków to fakty.

SPQR
13-10-2011, 06:46
Ja chce zobaczyć film wbijającego się samolotu w pentagon jak już jesteśmy przy teoriach spiskowych ;)

Ja też na to czekam :popcorn:

Jak dla mnie atak na WTC i Pentagon to najbardziej śmierdząca sprawa ostatnich lat.

matx
13-10-2011, 07:37
WTC to już całkiem śmierdząca sprawa:

- otwieramy Worda
- wpisujemu wielkimi literami Q33 NY - jest to nr boczny jednego z samolotów, które wbiły się w WTC
- zaznaczamy napis i zmieniamy rozmiar czcionki na 48
- zmieniamy czcionkę na Wingdings

;)

A tak poważnie, to właśnie niedawno oglądałem jakieś dwa dokumenty na temat Pentagonu i WTC i rzeczywiście to się kupy w ogóle nie trzyma.

karakan
13-10-2011, 07:50
Wystarczy porównać zniszczenia jakie wyrządził samolot uderzający w WTC i w Pentagon.Do tego porównajmy wielkość budynków.

W Pentagon uderzyła jakaś rakieta lub pocisk.Żaden samolot pasażerski.

Co powiecie na temat chemitrails?

Ja się swego czasu tym interesowałem.Generalnie średnio wierzę w pryskanie chemią by osłabiać ludzki układ odpornościowy.Od tego są lekarze interniści , którzy przypisują antybiotyk na katar.Taniej wychodzi hehe

Jedno mi tylko nie gra.Czemu czasem samolot leci i nie zostawia tak wyraźniej gęstej smugi , a czasami zostawia? Wiem co to jest smuga kondensacyjna , ale takowa znika dość szybko.

Często smuga wisi w powietrzu bardzo długo i robi sie z niej spora chmura.
Wysokość na której latają samoloty jest podobna.Temperatura tez jest podobna.Wie ktoś od czego to zależy?

wrobel
13-10-2011, 07:52
Na Youtubie jest nawet wiele filmików pokazujących czarno na białym,że w ataku na WTC i Pentagon wiele rzeczy się kupy nie trzyma.

ŁUKASZ.
13-10-2011, 08:38
Co powiecie na temat chemitrails?

Ja się swego czasu tym interesowałem.
Pamietam jak temat był grany na forum i sam z ciekawością o tym czytałem. Tym bardziej, że dobre kilka razy te samoloty latały mi nad głową.

Generalnie średnio wierzę w pryskanie chemią by osłabiać ludzki układ odpornościowy.Od tego są lekarze interniści , którzy przypisują antybiotyk na katar.Taniej wychodzi hehe

Heh..miałem podobne wnioski jak to sobie rozkminiałem :)

Sgt.
13-10-2011, 08:58
Czy to info z rzekomym wiatrem poruszającym flagą amerykańską jest potwierdzone czy tylko taka plotka?

Na zdjęciach z lądowania z księżyca flaga faktycznie wygląda, jakby powiewała na wietrze, co miałoby dowodzić, że amerykanie kręcąc lądowanie w studio puścili dmuchawę żeby flaga wyglądała imponująco, zapomniwszy o tym, że przecież na księżycu wiatr nie wieje.

Prawda jest taka, że flaga nie była płótnem wiszącym na kiju, tylko była zrobiona z ortalionu i rozciągnięta na stelażu (odwrócona litera L). Armstrong tłumaczył, że jak rozkładał flagę, to ten stelaż nie chciał się otworzyć do końca i stąd ortalion był pomarszczony (co na zdjęciu wygląda, jakby flagą powiewał wiatr).

Ekipa z księżyca przywiozła m.in. masę próbek, które zostały rozesłane do różnych krajów na świecie, w tym m.in. ZSRR, nikt nie stwierdził żadnej ściemy - ani wtedy, ani przez lata później.

voytek
13-10-2011, 09:13
Na Youtubie jest nawet wiele filmików pokazujących czarno na białym,że w ataku na WTC i Pentagon wiele rzeczy się kupy nie trzyma.

Temat stary jak świat. Sami Amerykanie w to nie wierzą.
http://patriotsquestion911.com/Counterterrorism_Veterans_Polish.pdf

Nicpoń
13-10-2011, 09:33
Na zdjęciach z lądowania z księżyca flaga faktycznie wygląda, jakby powiewała na wietrze, co miałoby dowodzić, że amerykanie kręcąc lądowanie w studio puścili dmuchawę żeby flaga wyglądała imponująco, zapomniwszy o tym, że przecież na księżycu wiatr nie wieje.

Prawda jest taka, że flaga nie była płótnem wiszącym na kiju, tylko była zrobiona z ortalionu i rozciągnięta na stelażu (odwrócona litera L). Armstrong tłumaczył, że jak rozkładał flagę, to ten stelaż nie chciał się otworzyć do końca i stąd ortalion był pomarszczony (co na zdjęciu wygląda, jakby flagą powiewał wiatr).

Ekipa z księżyca przywiozła m.in. masę próbek, które zostały rozesłane do różnych krajów na świecie, w tym m.in. ZSRR, nikt nie stwierdził żadnej ściemy - ani wtedy, ani przez lata później.

Bardziej od flagi nurtuje mnie pytanie dlaczego od tamtej pory nikt "znowu" tam nie poleciał. I jeszcze sprawy techniczne. Jeżeli teraz dysponując taką techniką( komputery,gps,satelity idt) są problemy z lotami w kosmos to jak kilkadziesiąt lat temu udało się polecieć na księżyc.

nevermind
13-10-2011, 09:49
Bardziej od flagi nurtuje mnie pytanie dlaczego od tamtej pory nikt "znowu" tam nie poleciał.

Oficjalnie to oczywiscie brak kasy, nieoficjalnie mowi sie ze im sie to poprostu nie opłaca. Nic ciekawego tam nie znalezli to i po kiego grzyba ładowac kase na kolejne loty. Wolą pakowac kase w pierwszą misje na Marsa.

Kiedys tez bylem sceptyczny do tego, aczkolwiek troche poczytałem na ten temat i chyba jednak im wierze w to, ze udało im sie tam doleciec. Natomiast fakt, że komputer pokładowy Apollo 11 i paru innych misji ktore z sukcesem lądowały na ksiezycu miał siłe operacyjną dzisiejszego... kalkulatora robi wraznie :o

Sgt.
13-10-2011, 09:51
http://www.popularmechanics.com/technology/military/news/1227842

To tak a propos 9/11 ;)

Teorie spiskowe mają to do siebie, że ich konstrukcja jest zazwyczaj stosunkowo prosta, a wytłumaczenia już nie za bardzo - wymyslić teorię spiskową może internauta, który gapi się na zdjęcie przez godzinę, obalić teorię będzie mógł tylko ekspert, który na temacie się dobrze zna - a w dodatku ci jak wiadomo i tak są częścią orwellowskiego systemu, więc kto by im tam wierzył.

W dodatku teorie spiskowe nie muszą trzymać się kupy, nie muszą być szczelne (w końcu to tylko teorie), każda z nich ma niezliczoną ilość hybryd, a wszelkie luki łatwo zapełnić twierdzeniami, że "takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny", albo "rząd światowy zataił", albo "KGB potrafiło robić nie takie rzeczy".

Dla mnie np. hipotezy o rządzie światowym, Grupie Bilderberg, komisji trójstronnej itd. są kompletnie absurdalne (tzn. Klub Bilderberg oczywiście istnieje, tylko nie mają sensu teorie o jego omnipotentnym wpływie na rzeczywistość). Funkcjonowanie jakiejkolwiek struktury wymaga odpowiedniej administracji do jej działania - nawet jeżeli mówimy o "nadstrukturze" - tymczasem tutaj konieczna byłaby "nadstruktura", która jest w stanie kontrolować w zasadzie wszystko - rządy, "demokratyczne" wybory, media, struktury policyjne i obronne, banki i instytucje finansowe... Sama papierkowa robota przy tym wymagałaby zatrudnienia więcej urzędników, niż pracuje we wszystkich krajach UE razem wziętych ;) Utrzymanie tego wszystkiego w tajemnicy, ryzach i zapewnienie temu wszystkiemu jakiejkolwiek funkcjonalności jest cokolwiek nieprawdopodobne - a już tym bardziej, jeżeli miałaby nad tym trzymać łapę grupa 100-120 stosunkowo często zmieniających się osób (w dodatku - osób publicznych). Do tego dorzucić wszystkie możliwe punkty odniesienia, politykę dziesiątek tysięcy różnych ośrodków... Bądźmy poważni ;)

Co do inwigilacji, to to jest zupełnie inna sprawa ;) Ale do tego nie potrzeba spisku światowego, to są po prostu niebezpieczne trendy, którymi podążają równolegle państwa i firmy. Zmierzenie się z tematem ochrony prywatności będzie (jest) prawdopodobnie jednym z największych wyzwań XXI wieku.

Golec
13-10-2011, 09:54
Co do moich zastrzeżeń do zamachu z 11 września przychodzi mi do głowy myśl czemu niby terroryści porwali 4 samoloty, jeśli chcieli by zniszczyć całkowicie Stany to zrobili by to w skali dużo większej.

voytek
13-10-2011, 10:02
Co do końca świata po Euro 2012, niektórzy postanowili na tym zarobić... sprzedając lepianki w Afryce, tam gdzie koniec niby nie sięgnie.

Ktoś ma nadmiar gotówki?
http://www.howtosurvive2012.com/htm_night/survival_05.htm

Sam pomysłodawca, Patrick Geryl, to równie ciekawe postać, jak jego teorie.

Zdzisiek
13-10-2011, 15:14
Dla mnie, spędzającą sen z powiek ciekawostką, ciężko wytłumaczalną jest:
Jak na meczu Polonii Warszawa zjawia się jej kilka tysięcy kibiców, głośnych,
sfrustrowanych "chuliganów" :look: , gotowych na wszystko ;) , a jak się mecz kończy ....... znikają, rozpływając się w atmosferze.... :?:

..."Trójkąt Muranowski", z mozliwością powrotu na następny mecz ???

....to dopiero jest ciekawostka, ha ?!~?!




p.s. sorry bracia za offa :lol:



temat rozwojowy :prawi: !!!

bLady-po-100sunku
13-10-2011, 15:26
Ja nie uwierzę w żadne teorie spiskowe dopóki to wszystko nie będzie się trzymało kupy. Raz czytam na stronach o NWO, że wszystkie partie oprócz tych Korwina to ludzie z New World Order - innym razem, że to PiS jest jedyną partią zwalczającą wszelkie układy i z pewnością do NWO nie należy. Na tej samej stronie o NWO czytałem najpierw, że prezydent Kaczyński należy do NWO - po 10 kwietnia był news o tym, że prezydenta zabili ludzie z NWO, bo ich zwalczał.

Przedstawcie mi serię twardych dowodów, które będą tworzyły logiczną całość to przyznam Wam rację. Na razie uważam, że istnieje sporo mniejszych grupek wpływów, które uciekają się do propagandy by rozszerzać zakres swojej władzy. W jeden prawdziwy układ nie wierzę.

spotter_spotterow
13-10-2011, 15:30
A propo inwigilacji spolecznej - tak kiedys z nudow wykopalem cos takiego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/INDECT
http://dydymus.salon24.pl/290956,indect-totalna-inwigilacja-faktem-polska-krajem-pilotazowym

To nie jest żadna teoria spiskowa tylko projekt któremu przewodził Grzesio z Platformy jak jeszcze był w MSWiA(skad zresztą nadzorował akcję widelec ;)).

Marek1987
13-10-2011, 15:44
Ja nie uwierzę w żadne teorie spiskowe dopóki to wszystko nie będzie się trzymało kupy. Raz czytam na stronach o NWO, że wszystkie partie oprócz tych Korwina to ludzie z New World Order - innym razem, że to PiS jest jedyną partią zwalczającą wszelkie układy i z pewnością do NWO nie należy. Na tej samej stronie o NWO czytałem najpierw, że prezydent Kaczyński należy do NWO - po 10 kwietnia był news o tym, że prezydenta zabili ludzie z NWO, bo ich zwalczał.

Przedstawcie mi serię twardych dowodów, które będą tworzyły logiczną całość to przyznam Wam rację. Na razie uważam, że istnieje sporo mniejszych grupek wpływów, które uciekają się do propagandy by rozszerzać zakres swojej władzy. W jeden prawdziwy układ nie wierzę.

Ja dodam, że na jednej z takich stron jakiś kolo przekonywał, że miłościwe nam panujący Bronisław "Bul" Komorowski to przedstawiciel obcej cywilizacji :lol: Do wniosku takiego doszedł po przeanalizowaniu źrenic naszego wspaniałego Bigosława :lol:

Nie neguję istnienia NWO ale zwolennicy teorii spiskowych (chodzi mi o te wszystkie strony dotyczące NWO, spraw niewyjaśnionych etc.) swoimi przemyśleniami, świadomie czy nie, wystawiają się na śmieszność. Niektóre są tak oderwane od rzeczywistości, że trudno je brać na poważnie. Przykład - początek mojego posta.

RadO
13-10-2011, 17:18
Ja dodam, że na jednej z takich stron jakiś kolo przekonywał, że miłościwe nam panujący Bronisław "Bul" Komorowski to przedstawiciel obcej cywilizacji Do wniosku takiego doszedł po przeanalizowaniu źrenic naszego wspaniałego Bigosława

akurat z tym się w 100% zgadzam :prawi:

Sgt.
13-10-2011, 17:28
Wiecie, mnie rozwaliło, jak kiedyś na polonica.net była "Lista Żydów polskich", która uwzględniała Lecha Kaczyńskiego, ale już nie Jarosława :lol:

Marek1987
13-10-2011, 17:39
Wiecie, mnie rozwaliło, jak kiedyś na polonica.net była "Lista Żydów polskich", która uwzględniała Lecha Kaczyńskiego, ale już nie Jarosława :lol:

A była, była. Praktycznie żadnemu celebrycie się nie upiekło. Nawet Doda elektroda miała status "żyda, polonofoba" :D
A prawdziwe nazwisko Kaczyńskich wg. tejże listy to Kalkstein. :)

RadO
13-10-2011, 17:41
:prosze:

http://www.aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=polityka&id=716

Homer
13-10-2011, 18:34
Co powiecie na temat chemitrails?

Ja się swego czasu tym interesowałem.Generalnie średnio wierzę w pryskanie chemią by osłabiać ludzki układ odpornościowy.Od tego są lekarze interniści , którzy przypisują antybiotyk na katar.Taniej wychodzi hehe

Jedno mi tylko nie gra.Czemu czasem samolot leci i nie zostawia tak wyraźniej gęstej smugi , a czasami zostawia? Wiem co to jest smuga kondensacyjna , ale takowa znika dość szybko.

Często smuga wisi w powietrzu bardzo długo i robi sie z niej spora chmura.
Wysokość na której latają samoloty jest podobna.Temperatura tez jest podobna.Wie ktoś od czego to zależy?

Swego czasu obracałem się trochę wśród ludzi "w temacie" i oni zgodnie twierdzili, że to niemożliwe. Moim zdaniem mają rację. Zobacz, te tzw. chemtrails powstają czasami, ale u wszystkich samolotów lecących nad danym obszarem. Z tego co wiem to zależy po prostu od różnych warunków powietrza w danej chwili, jak na przykład gęstość, temperatura, wilgotność, itd. ;)

karakan
13-10-2011, 20:52
Sgt: W necie można poczytać o typku który tropi Grupę Bilderberg od kilkunastu lat.Skoro jest tak jak piszesz, to czemu ich spotkania owiane są zawsze tajemnicą ,a zabezpieczenia są większe niż w przypadku wizyt ważnych osobistości?

Homer: Ekspertem nie jestem, ale na danej wysokości jest chyba zawsze podobna minusowa temperatura? To chyba ok -50 czy -60 stopni?Tak samo niezbyt trafna jest teoria ,że zawsze w danych miejscach jest widoczna smuga.Czasem nad domem latają samoloty i zostawiają kilkanascie smug ,a czasem smuga znika po kilku sekundach. W Warszawie zaczeło to być widoczne od naszego wejścia do UE(chyba) jak otworzyśmy korytarze powietrzne nad miastami.
Żeby było jasne.Ja szukam odpowiedzi a nie przekonuje ,że chemitrails istnieje.

Sgt.
14-10-2011, 05:45
Karakan, akurat jakąś wielką tajemnicą owiane nie są z tego co mi wiadomo, choć przyznam że nie śledzę sprawy w żaden sposób, więc mogę się mylić :) Ale chyba nawet mediom zdarza się napisać czasem w jakimś jednozdaniowej notce, że tego a tego dnia w tym a tamtym miejscu odbędzie się spotkanie Klubu Bilderberg. Media się tym średnio zajmują pewnie dlatego, że takich spotkań na świecie jest na pęczki, nigdy nic z nich nie wynika i są bardziej spotkaniami towarzyskimi, a jedyne co jest w tym konkretnym interesującego, to że fani teorii spiskowych zrobili sobie z niego demona - tak jak antyglobaliści zrobili demona z Davos. A że wewnętrznie są utajnione, to akurat nic nadzwyczajnego - mediów się na wiele spotkań nie wpuszcza.

Zabezpieczenia są wysokie jakby wizytowały ważne osobistości pewnie dlatego, że no... wizytują właśnie ważne osobistości :D

Tak jak mówiłem wcześniej - same spotkania takiego klubu nie mają znaczenia. Po pierwsze - ile one trwają? Dzień? Dwa? Tydzień? I w takim okresie udaje im się dogadać co do planów kontroli nad całym globem? Takie rzeczy, to tylko w kreskówkach. Po drugie - chociażby i siedzieli tam i obmyślali tylko demoniczne plany sterylizacji 3/4 ludności globu, nikt nic nie zrobi bez struktury - a ta musiałaby być karykaturalnie gigantyczna. Weź to jeszcze utajnij.

Teorie spiskowe o małych grupach kontrolujących cały świat są bardzo fajne, działają na wyobraźnię, zapełniają wszyskie luki, tłumaczą każde wydarzenie i są świetną kanwą dla filmów, książek, komiksów, gier... szkoda tylko, że są skrajnie absurdalne :)

A co do smug za samolotami - jak byłem berbeć, miałem na nie (tzn. w ogóle na samoloty) małą fascynację i się w nie zawsze gapiłem ;) Tak więc rozpylali już w latach 80/90 ;)

karakan
14-10-2011, 06:51
Co do chemitrails.Dla mnie to kit choćby z tego powodu ,że nie da sie kontrolować kto wdycha , a kto nie.Jeśli "jakaś grupa" rozpyla , to trudno by jej było unikać wdychania - proste :chees:

Co do grupy B.Nie mam teraz czasu , bo wychodzę z domu.Póżniej odpiszę.

matx
14-10-2011, 07:48
A co do smug za samolotami - jak byłem berbeć, miałem na nie (tzn. w ogóle na samoloty) małą fascynację i się w nie zawsze gapiłem ;) Tak więc rozpylali już w latach 80/90 ;)

To odrzutowce wtedy były. :prawi:


Co do chemitrails.Dla mnie to kit choćby z tego powodu ,że nie da sie kontrolować kto wdycha , a kto nie.Jeśli "jakaś grupa" rozpyla , to trudno by jej było unikać wdychania - proste :chees:


We "Fringe", w jednym odcinku był motyw z gościem, który wymyślał różne substancje, które działały selektywnie. Tylko na grupę ludzi o konkretnych cechach, np. brązowych oczach, więc kto wie. ;)

Homer
14-10-2011, 09:55
Karakan, jeśli chodzi o temperaturę to nie wiem, możliwe, że masz rację. A co do tego, że w danych miejscach jest zawsze widoczna smuga to źle się wysłowiłem. Chodziło mi o to, że w danym miejscu jednego dnia nie widać wcale smug albo są takie "normalne" że szybko znikają, a innego dnia widać wszystkie i się długo utrzymują.

TNTP
14-10-2011, 11:21
Homer: Ekspertem nie jestem, ale na danej wysokości jest chyba zawsze podobna minusowa temperatura? To chyba ok -50 czy -60 stopni?Tak samo niezbyt trafna jest teoria ,że zawsze w danych miejscach jest widoczna smuga.Czasem nad domem latają samoloty i zostawiają kilkanascie smug ,a czasem smuga znika po kilku sekundach. W Warszawie zaczeło to być widoczne od naszego wejścia do UE(chyba) jak otworzyśmy korytarze powietrzne nad miastami.
Żeby było jasne.Ja szukam odpowiedzi a nie przekonuje ,że chemitrails istnieje.

przecież wklejałem Ci ponad rok temu zarówno zdjęcia "chemitrialsów" sprzed 70lat, jak i program za pomocą którego dobierając sobie parametry (temperatura, wilgotność, ciśnienie) budujesz sobie odpowiednią smugę kondensacyjną. Dodaj sobie do tego takie zmienne jak wiatr, pułap, rodzaj paliwa i będziesz miał zagadkę wyjaśnioną.
tu masz raz jeszcze te fotki i linka
http://depletedcranium.com/b17contrails.jpg

http://depletedcranium.com/1940sbulge3.jpg
http://itg1.meteor.wisc.edu/wxwise/AckermanKnox/chap15/contrail_applet.html#Contrail_Instructions

ŁukaszD
15-10-2011, 09:55
http://www.youtube.com/watch?v=OifYloNETqc

Ktoś oglądał? Myślę, że pasuje do tematu jak najbardziej. Co Wy na to, że odwiedzają nas pozaziemskie istoty? :>

karakan
15-10-2011, 10:42
przecież wklejałem Ci ponad rok temu zarówno zdjęcia "chemitrialsów" sprzed 70lat, jak i program za pomocą którego dobierając sobie parametry (temperatura, wilgotność, ciśnienie) budujesz sobie odpowiednią smugę kondensacyjną. Dodaj sobie do tego takie zmienne jak wiatr, pułap, rodzaj paliwa i będziesz miał zagadkę wyjaśnioną.
tu masz raz jeszcze te fotki i linka


Przyznam się szczerze ,że widziałem już tyle fotek i linków ,że mi się trochę miesza.Sprawa w sumie wyjaśniona.

LegijnyPatriota
15-10-2011, 18:07
Zróbcie sobie nowy dokument WordPad, wpiszcie "Q33 NY" (Q33 - nazwa samolotu który walnął w 1 z wierz WTC, NY - Nowy Jork). Powiększcie do czcionki 48, zaznaczcie tekst, po czym zmieńcie nazwę czcionki na wingdings ...

45IkJiexol8

Marek1987
15-10-2011, 18:13
1. Otwieramy Word'a.

2. Wpisujemy z dużych liter "Q33 NY" - jest to nr boczny jednego z samolotów który wbił się w WTC.

3. Podkreślamy napis i zmieniamy czcionkę na 48.

4. Zmieniamy czcionkę na "Wingdings".

5. Próbujemy zamknąć buzię po szoku w którym jesteśmy :eek:


Q33 NY to nie był numer boczny samolotu


http://pl.wikipedia.org/wiki/Q33_NY

:prosze:


Może Bartoszek z tego Wingdingsa jeszcze datę końca świata odszyfruje :lol:
http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=43&page=827
:prosze:

Forumowi dekonspiratorzy nie śpią :D

Nazgul
15-10-2011, 18:31
To tak a propos 9/11 ;)

Teorie spiskowe mają to do siebie, że ich konstrukcja jest zazwyczaj stosunkowo prosta, a wytłumaczenia już nie za bardzo - wymyslić teorię spiskową może internauta, który gapi się na zdjęcie przez godzinę, obalić teorię będzie mógł tylko ekspert, który na temacie się dobrze zna - a w dodatku ci jak wiadomo i tak są częścią orwellowskiego systemu, więc kto by im tam wierzył.

Polecam:

http://www.cassiopaea.org/cass/boeing.htm

A tutaj moje tłumaczenie fragmentu tekstu:

Flight 77 wystartował o godzinie 8:20

Pilot nawiązał ostatni rutynowy kontakt radiowy z kontrolerami lotów o godzinie 8.50. “O 9.09 wskutek niemożności uchwycenia samolotu na radarze kontrolerzy z Indianapolis ostrzegli o możliwej katastrofie” – donosił Washington Post. Wiceprezydent Dick Cheney wyjaśni później, iż „terroryści wyłączyli transponder samolotu sugerując, iż rozbił się on w Ohio co jak wiemy nie miało miejsca [Prasa, NBC, 16 września 2001].

12 września ustalono, iż transponder zamilkł około 8.55 czyniąc tym samym samolot niewidocznym dla cywilnych kontrolerów lotów. W tym czasie Boeing prawdopodobnie wykonał zwrot w kierunku Waszyngtonu. To oczywiście jest domysł, gdyż nie potwierdzają tego żadne źródła. Jedno jest pewne: Wyłączenie transpondera w warunkach, jakie zaistniały tego dnia powinno być najprostszym sposobem na podniesienie alarmu. Procedury są bardzo ścisłe i rygorystyczne w przypadkach awarii transponderów, zarówno w lotnictwie cywilnym jak i wojskowym. Przepisy FAA dokładnie precyzują jak postępować gdy transponder nie funkcjonuje prawidłowo: Wieża kontrolna powinna spróbować nawiązać łączność radiową z pilotem a jeśli nie uda się tego zrobić należy NIEZWŁOCZNIE powiadomić siły powietrzne które wysyłają myśliwce celem nawiązania z samolotem kontaktu wzrokowego. [ Przepisy FAA: http://faa.gov/Atpubs ]. Przerwa w pracy transpondera jest więc bezpośrednim powodem użycia sił NORAD – Sił obrony powietrznej USA i Kanady. Transponder jest identyfikatorem samolotu – umożliwia jego nieprzerwany i automatyczny monitoring.

„Jeżeli obiekt nie może być zidentyfikowany w czasie krótszym niż 2 minuty lub wzbudza podejrzenia jest traktowany jako ewentualne zagrożenie. Samoloty niezidentyfikowane oraz samoloty co do których istnieje podejrzenie iż mogą zostać użyte w innych celach niż te, do których zostały przeznaczone mogą być przechwycone przez myśliwce NORAD [Rzecznik NORAD: http://www.airforce.dnd.ca/athomedocs/athome1e_f.htm]

W publikacji Boston Globe „Facing Terror Attack’s Aftermath można przeczytać: „Snyder, rzecznik NORAD potwierdza, iż myśliwce obrony powietrznej rutynowo przechwytują takie samoloty”.

Tak więc opierając się na informacjach z oficjalnych źródeł, dodatkowo uwzględniając warunki zaistniałe 11 września 2001 roku możemy śmiało założyć, iż wyłączenie transpondera przez „terrorystów” na pokładzie Flight 77 spowodowało natychmiastową zdecydowaną reakcję sił NORAD jeszcze nad Ohio, a więc na 40 minut przed uderzeniem w Pentagon.

W niektórych rejonach USA kontrolerzy lotów dysponują radarami zwanymi „primaries”, zdolnymi do wykrywania ruchu w przestrzeni powietrznej (aktywnymi), jednakże na co dzień używane są radary „secondaries” – radary pasywne, zdolne jedynie do odbioru sygnału emitowanego przez transpondery zainstalowane w samolotach które zgłaszają ID, kurs, wysokość, prędkość etc. Wyłączenie transpondera powoduje zniknięcie samolotu z ekranu radaru pasywnego i może on być obserwowany wyłącznie przy użyciu radaru aktywnego. FAA poinformowała jednak,. iż kontrolerzy lotów w Ohio nie mieli dostępu do radarów aktywnych.

W „Pentagon Crash Highlights a Radar Gap” napisano: „Samolot który uderzył w Pentagon zniknął z ekranów radarów kontroli lotów na co najmniej 30 minut – być może na dłużej, gdyż został „porwany” w obszarze słabo pokrytym przez radiolokację kontroli lotów”.

Samolot lecący z lotniska Dulles w Waszyngtonie do Los Angeles został „porwany” pomiędzy 8.50 – kiedy to kontrola nawiązała ostatni kontakt radiowy z pilotem - a 8.56 kiedy to „porywacze” wyłączyli transponder. Uderzenie w Pentagon nastąpiło o 9.41, około 12 minut po tym, jak kontrolerzy z Dulles International ostrzegli przed niezidentyfikowanym samolotem zbliżającym się do Waszyngtonu z dużą prędkością. Wyjaśnianie tajemnicy samolotów znikających z radarów kontroli lotów należy zacząć od faktu, iż „porwanie” nastąpiło w okolicy obsługiwanej tylko przez jeden – pasywny – typ radaru co zostało oficjalnie potwierdzone przez FAA. W ogóle kontrola lotów używa niemal wyłącznie pasywnego radaru który przy prawidłowej pracy wszystkich komponentów dostarcza wszystkich potrzebnych informacji o parametrach lotu każdego z samolotów których dotyczy i wyświetla je na ekranach monitorów kontroli lotów. Radar typu „Primary” (aktywny) to starszy typ radaru – odbiera sygnał nadany przez siebie i odbity od obiektu ale nie identyfikuje konkretnej maszyny ani nie podaje informacji na temat parametrów lotu. Na wieżach kontrolnych zazwyczaj zainstalowane są obydwa typy, ale „Primary” jest używany wyłącznie jako system zapasowy i przez większość czasu jest wyłączony gdyż poważnie zakłóca pracę systemu pasywnego, szczególnie przy prowadzeniu samolotów przemieszczających się na wysokościach 6000 metrów i większych.

Wszystkie samoloty latające powyżej 6000 metrów musza mieć włączone transpondery. Jeśli samolot wyposażony w transponder z jakichś przyczyn zniknie z ekranu systemu pasywnego kontrolerzy mogą włączyć system aktywny który poda im jego pozycję – nawet jeśli transponder nie funkcjonuje. System radarowy w okolicach Parkersburga w Zachodniej Wirginii został wyposażony jedynie w pasywny system radiolokacyjny. Oficjalne źródła podają, iż to właśnie było przyczyną niemożności zlokalizowania samolotu po wyłączeniu transpondera. Tymczasem jego wyłączenie sprawia iż samolot staje się niewidzialny tylko dla CYWILNYCH organów kontrolnych. Zagadką jest, skąd „terroryści” wiedzieli co zrobić aby stać się niewidocznymi dla cywilnych kontrolerów lotów. Przypominam że wyłączenie transpondera powinno wywołać natychmiastową reakcję obrony powietrznej, a tym bardziej w warunkach z 11 września 2001. Jednakże zgodnie z zarządzeniem generała Myersa armia czekała trzy kwadranse przed wysłaniem myśliwców [ Przesłuchanie w Senacie, 13 września 2001 ].

Dwa dni później, 15 września 2001 NORAD wydał do prasy oświadczenie w którym stwierdza, iż o „uprowadzeniu” Flight 77 siły NORAD zostały poinformowane o godzinie 9.24 i niezwłocznie wysłały dwa F-16 z bazy w Langley, 105 mil od Pentagonu (a nie z St. Andrews – 10 mil od Pentagonu). Samoloty wzbiły się w powietrze o godzinie 9.30, podczas gdy obiekt który uderzył w Pentagon pojawił nad Waszyngtonem o 9.37. Ta wersja obarcza winą za sytuację FAA która rzekomo zbyt późno powiadomiła NORAD, jednak to wytłumaczenie nie jest wiarygodne jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż wszystko powinno dziać się AUTOMATYCZNIE.

Tu trzeba zadać jedno zasadnicze pytanie: Zakładając że prawdziwa jest wersja NORAD dlaczego wysłano myśliwce a nie pocisk ziemia-powietrze? Przecież zaistniała sytuacja wymagała wzmocnionej czujności sił obrony powietrznej, także nad Waszyngtonem, niezależnie od tego, co działo się z Flight 77. Powinny zostać wysłane samoloty z bazy St. Andrews gdy tylko generał Eberhart obsadził myśliwcami przestrzeń powietrzną Nowego Yorku. Dla wojskowych od momentu kiedy zostali powiadomieni o zniknięciu Flight 77 czyli w rzeczywistości od chwili wyłączenia transpondera a nie powiadomienia przez FAA, jako że cała procedura biegnie automatycznie nie było kwestii czy transponder nawalił czy został wyłączony celowo. Sytuacja była jasna – dwa samoloty uderzyły już w wieże WTC, transponder w trzecim nie funkcjonował a pilot nie odpowiadał na wywołania radiowe. Zadanie armii jaśniejsze być nie mogło – przechwycić samolot który skierował się w stronę Waszyngtonu. Opisane powyżej fakty świadczą o tym, iż lotnictwo wojskowe nie miało zamiaru przechwytywać 757 bez względu na to dokąd i po co leciał.

16 września 2001 Dick Cheney próbował usprawiedliwiać działania wojskowych twierdząc, iż decyzja o „zestrzeleniu” samolotu pasażerskiego z cywilnymi pasażerami na pokładzie nie należy do armii a do Prezydenta. Grał na uczuciach społeczeństwa twierdząc, że Prezydent po prostu nie mógł podjąć tak drastycznej decyzji. A tymczasem mogło wcale nie być potrzeby zestrzeliwania Flight 77 – należało go przechwycić a następnie postępować w zależności od wymogów sytuacji o czym Cheney nie wspomniał, gdy tymczasem przechwycenie to nic innego jak nawiązanie kontaktu wzrokowego, wydanie poleceń przez radio bądź sygnałami świetlnymi i gotowość do podjęcia akcji. „Zestrzelenie” oznacza zaś, iż myśliwce są na pozycji i gotowe do wykonania rozkazu.

Jedźmy dalej: Nie jest prawdą jakoby ta decyzja należała wyłącznie do Prezydenta. Przechwycenie podejrzanego samolotu cywilnego jest całkowicie automatyczne i nie wymaga jakiejkolwiek decyzji politycznej. Działanie takie powinno mieć miejsce 11 września natychmiast po tym, jak transponder Flight 77 przestał działać. Myśliwce powinny wystartować niezwłocznie, chyba że otrzymały wyraźny rozkaz pozostania na ziemi.

Powtórzę jeszcze raz: Flight 77 był niewidoczny jedynie dla cywilnej kontroli lotów. Dysfunkcja transpondera alarmuje obronę powietrzną.

Następny problem: Jest sobie pięć niezwykle zaawansowanych technicznie baterii antyrakiet do obrony Pentagonu przed atakiem powietrznym. Baterie te są bezobsługowe i aktywowane automatycznie przez zintegrowany system radiolokacyjno - komputerowy. Tymczasem rzecznik Pentagonu, podpułkownik Vic Warzinski twierdził, iż armia nie spodziewała się ataku. To nie jest prawdopodobne. Pentagon wiedział doskonale co dzieje się w powietrzu i w jakim kierunku podąża Flight 77, także z komunikacją pomiędzy FAA a obroną powietrzną nie było tego dnia żadnych problemów.

O 9.25 wieża kontrolna Dulles International w Waszyngtonie zauważyła niezidentyfikowany obiekt latający z dużą prędkością okrążający Waszyngton w strefie zakazanej dla lotów [Washington Post, 12 wrześnie 2001]. Obiekt leciał w kierunku Białego Domu. „Ku naszemu zaskoczeniu obiekt zmienił kierunek lotu. To musiał być myśliwiec. To musiał być jeden z naszych chłopaków wysłany na patrol aby chronić Prezydenta i Stolicę... Utraciliśmy kontakt radarowy z tą maszyną. I czekaliśmy. I nagle otrzymaliśmy polecenie z Narodowej Kontroli że mamy wstrzymać cały ruch przychodzący i że Pentagon oberwał” [Danielle O’Brien, ABC News, 24 października 2001].

Armia posiada wiele niezwykle zaawansowanych systemów monitorowania ruchu powietrznego. System PAVE PAWS jest używany do wykrywania i śledzenia każdego obiektu latającego aż do pocisków latających na bardzo małych wysokościach. Ten system nie przeocza niczego co lata w przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych. PAVE PAWS służy do wykrywania i monitorowania wielkich ilości obiektów i błyskawicznie rozróżnia typy obiektów, wylicza czasy odpalenia, uderzenia etc. [ (Info: Wikipedia) ] tak więc wbrew twierdzeniom Pentagonu armia doskonale wiedziała o niezidentyfikowanym obiekcie zmierzającym w stronę stolicy ale nie było żadnej reakcji z jej strony a baterie antyrakietowe nie zadziałały.

Dlaczego?

Podobnie jak cywilne, także wojskowe samoloty oraz pociski posiadają transpondery, jednakże te używane przez lotnictwo wojskowe są o wiele bardziej zaawansowane technicznie niż te pozostające w użyciu cywilnym. Transpondery wojskowe pozwalają obiektom latającym na określanie się systemom radiolokacyjnym jako przyjazne lub wrogie. Bateria antyrakietowa pozostanie nieaktywna jeśli dostanie sygnał o zbliżaniu się własnego pocisku lub własnego samolotu co w warunkach bojowych pozwala na unikanie tragicznych pomyłek a to oznacza, że cokolwiek trafiło Pentagon musiało mieć wojskowy transponder sygnalizujący „przyjazny” obiekt. Gdyby tak nie było baterie antyrakietowe automatycznie aktywowałyby się.

Nie jest prawdą, jakoby cała odpowiedzialność za obronę powietrzną Stanów Zjednoczonych spoczywała na NORAD. Istnieje National Military Command Center które mieści się w Pentagonie i gromadzi informacje m.in. o wszelkich porwaniach samolotów a także zleca działania. 11 września 2001 NMCC było od samego rana postawione w stan najwyższej gotowości bojowej. Dowódcą tej komórki był generał Henry Shelton, który jednak akurat 11 września 2001 był w podróży do Europy a jego obowiązki na miejscu pełnił wzmiankowany wcześniej generał Richard Myers który z kolei w tym czasie udzielał się towarzysko z senatorem Maxem Clelandem.

Odpowiedzi na pytanie co właściwie zdarzyło się 11 września i dlaczego obrona powietrzna USA zachowała się tak a nie inaczej mogą być różne: Awarie sprzętu, problemy z koordynacją działań, dezaktywacja systemów, nieobecność dowódców, zrzucanie odpowiedzialności etc. Ale nie ma odpowiedzi na jedno, zasadnicze pytanie: Dlaczego całkowicie automatyczne systemy obrony Pentagonu nie zadziałały? Mike Ruppert sugeruje, że tego dnia miały mieć miejsce ćwiczenia w związku z którymi systemy obronne Pentagonu zostały czasowo wyłączone. Jeśli tak istotnie było, to jest to chyba największy zbieg okoliczności w dziejach iż ten sam dzień wybrała na swoją gruntownie zaplanowaną w afgańskich jaskiniach akcję grupa szalonych terrorystów albo... Ktoś z rządu USA im o tym powiedział. Jak by jednak nie było, najpotężniejsza machina wojenna na świecie okazała się być nieprawdopodobnie niekompetentna. I z tego powodu życie straciły tysiące Amerykanów i nikogo z tego nie rozliczono. W tym samym czasie nałożono na obywateli znaczne ograniczenia wolności osobistej – oczywiście w imię bezpieczeństwa, gdy jasne jest, że gdyby odpowiednie systemy były aktywne a ludzie działali zgodnie z procedurami prawdopodobnie nie mogłoby dojść do drugiego uderzenia w WTC oraz w Pentagon, jednakże wiele wskazuje na to, że 11 września 2001 systemy ochronne Pentagonu funkcjonowały a obiekt, który uderzył w Pentagon został przez nie zidentyfikowany jako „Swój”.

„Trzeba pamiętać, iż pierwszym zadaniem które zawiązując spisek należy wykonać, bez różnicy czy jest to spisek polityczny, kryminalny czy biznesowy to przekonanie wszystkich dookoła iż nie ma żadnego spisku. Sukces spiskowców w dużej mierze zależy od tego, czy są zdolni tego dokonać” [Gary Allen, None Dare Call It Conspiracy]

Prawda o wydarzeniach z 11 września ma ogromne znaczenie.

Jesteśmy nieustannie napominani przez polityków i media że „11 września zmienił wszystko”. Dzień ten stał się pierwszym dniem nowej ery – usprawiedliwieniem początku ery militaryzmu i łamania praw, zarówno na terenie USA jak i poza granicami kraju gdy tymczasem brak jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji o tym, co się naprawdę stało tego przeklętego dnia. Oficjalna wersja zawiera mnóstwo nieścisłości, przeinaczeń i oczywistych bzdur które media wciskają opinii publicznej bez rozwinięcia i bez sprawdzenia czy chociaż próby sprawdzenia ich prawdziwości.

Zasadnicze pytanie brzmi: Dlaczego administracja USA jest przeciwna uczciwemu i jawnemu śledztwu w sprawie wydarzeń z 11 września 2001? I tu media wykazują się dziwną niechęcią do kwestionowania oficjalnej wersji aktywnie ją propagując podczas, gdy dla własnego dobra powinny dążyć do rozwiania wszelkich wątpliwości. Ewentualne śledztwo w sprawie ataku na USA powinno objąć także niezwykłą postawę amerykańskich mediów.

Wątpliwości zaczęły się we wrześniu 2002. Wielu czytelników naszego serwisu poczęło słać do nas pocztę pytając, co byśmy powiedzieli na to, że to nie Boeing 757 uderzył w Pentagon. Do tego momentu nawet nie przyszło nam do głów że wydarzenia mogły toczyć się inaczej niż opisywały je media i rząd. Były oczywiście pewne domysły i spekulacje, ale generalnie nie kwestionowaliśmy oficjalnych wyjaśnień. Z takim też nastawieniem zaczęliśmy szukać śladów prowadzących do teorii „nie-Boeing” która uważaliśmy za czysty nonsens wymyślony przez ludzi opętanych spiskową teorią dziejów i we wszystkim widzących „robotę wewnętrzną” co w naszych oczach było kompletnie głupie i chcieliśmy zwyczajnie obalić tego typu teorie, jednakże to co odkryliśmy sprawiło, że sami zaczęliśmy się głowić co się właściwie stało? Czyżby było możliwe, że istotnie to nie Boeing 757 uderzył w Pentagon? W życiu nie pomyślałabym, iż taki przekręt na amerykańskim społeczeństwie w ogóle jest możliwy – że w naszym własnym rządzie jest ktoś, kto wysyła samolot po to, aby ten rozbił się o Pentagon lub odpalił pocisk który trafił w Pentagon – co za poroniony pomysł! Ale właśnie tego rodzaju pomysły zaczęłam badać. Robię to od dwóch i pół roku i dotychczas nie mam nawet cienia dowodu na to, że w Pentagon uderzył Boeing! Co więcej, niedawno (Styczeń 2005) otrzymaliśmy informację iż są zdjęcia satelitarne potwierdzające wersję „nie-Boeing” i pokazujące, co NAPRAWDĘ uderzyło w Pentagon. Zdjęcia te wykonał satelita nie należący do USA i do dziś nie zostały one ujawnione opinii publicznej gdyż zapewne są one narzędziem gry dyplomatycznej która na najwyższych szczeblach władzy jest normą, jednakże jak się dowiedzieliśmy informacja stała się obiektem „kontrolowanego przecieku”. Wiem to z bardzo wiarygodnego źródła, którego jednak z wiadomych względów nie mogę ujawnić gdyż stawka w tej grze jest wyższa, niż komukolwiek mogłoby się wydawać.

Wróćmy jednak do tematu. Dziś ktokolwiek odważyłby się zasugerować cokolwiek innego niż głosi wersja oficjalna od razu zostałby okrzyknięty wariatem opętanym teorią spisku. Znam to, spędziłam 30 lat studiując psychologię, historię, religię, kulturę, mity i zjawiska paranormalne, zajmowałam się także hipnoterapią. Wszystko to razem daje mi solidną wiedzę na temat funkcjonowania mózgu ludzkiego, szczególnie na bardzo niskich poziomach świadomości. To zapewnia mi wiedzę na tematy, o których zazwyczaj przeciętni ludzie nie mają zielonego pojęcia. Ilustruje to taka oto historia: Powiedziałam obiektowi w hipnozie, iż gdy się obudzi nie będzie mógł zobaczyć trzeciej osoby w pomieszczeniu. Że owa osoba stanie się niewidzialna i wiecie co? Po obudzeni obiekt oczywiście zobaczył trzecią osobę w pokoju. Zobaczył ją, pomimo iż podano mu w transie całą masę sugestii których jak się okazało mózg obiektu nie przyjął. Odrzucił je, nie uwierzył! Nie uwierzył iż człowiek może stać się niewidzialny!

Powtórzyliśmy eksperyment. Ponownie wprowadziliśmy obiekt w trans, ale tym razem powiedzieliśmy mu, iż trzecia osoba opuściła pokój gdyż bardzo pilnie musiała się gdzieś udać, opisaliśmy jak się ubiera i wkłada czapkę, otworzyliśmy i zamknęliśmy drzwi aby dopełnić obraz efektami dźwiękowymi po czym obudziliśmy obiekt i zgadnijcie co się stało?

Nie był w stanie zobaczyć trzeciej osoby!

Dlaczego? Bo jego percepcja została zmodyfikowana zgodnie z tym, w co był w stanie uwierzyć. Otrzymał porcję danych, które jego wewnętrzny „cenzor” zaakceptował i dopuścił do świadomości. Ten mechanizm kształtuje się przez całe życie od najwcześniejszych jego początków. Mają w tym swój udział rodzice, otoczenie, szkoła, praca. Ten właśnie system z góry mówi Ci co jest możliwe a co nie jest i w co wolno Ci wierzyć abyś był akceptowany. Uczymy się co robić by zadowolić rodziców bo chcemy aby byli zadowoleni i akceptowali to, co robimy, później przenosimy ową potrzebę na nasze otoczenie a w końcu także na rząd.- chcemy akceptacji, chcemy afiliacji i temu podporządkowujemy naszą świadomość oraz podświadomość.

Ale wróćmy do naszego eksperymentu – jak mówiłam, obiekt po obudzeniu nie był w stanie zobaczyć trzeciej osoby w pokoju pomimo iż ona tam była! Była i chodziła po pokoju, mówiła, przenosiła przedmioty i robiła mnóstwo innych rzeczy badając, czy i jak obiekt odbiera i rozumie jego obecność w pomieszczeniu. Obiekt tymczasem dochodził niemalże do obłędu nie potrafiąc sobie wytłumaczyć tej nienormalnej aktywności rzeczy płynących w powietrzu, samoczynnie otwierających się i zamykających drzwi wciąż nie dostrzegając źródła tej aktywności! Dlaczego? Bo pod wpływem sugestii NIE WIERZYŁ w jej obecność w pokoju!

Jakie są implikacje takiego a nie innego postrzegania rzeczywistości przez mózg ludzki? (Nawiasem mówiąc to jest także przyczyna dla której większość terapii mających na celu uwolnienie ludzi od złych nawyków zawodzi – działają one wbrew temu właśnie mechanizmowi wiary, temu „cenzorowi” siedzącemu w podświadomości i podpowiadającemu, że ten właśnie zwalczany nawyk jest niezbędny do przeżycia). Jedną z pierwszych zaobserwowanych rzeczy jest to, że każdy ma inny zestaw „wiar” bazujący na różnych podstawach rodzinnych i społecznych i to właśnie decyduje o tym, ile OBIEKTYWNEJ rzeczywistości jesteśmy w stanie przyjąć i zaakceptować. Realizm jest płynny – lata pracy umysłów doprowadziły do tego, że prawie nigdy nie przyjmujemy do wiadomości rzeczywistości takiej, jaka ona JEST. W powyższej historii rzeczywistość obiektywna była taka, jak ją opisano ale spora część tej rzeczywistości była nieakceptowalna dla obiektu z uwagi na tę właśnie cenzurę którą hipnotyzer aktywował swoimi sugestiami. Należy dodać, że obiekt posiadał bardzo silną wiarę bazującą jednakże na swoim własnym WYBORZE komu i w co wierzyć. Zadecydował, iż będzie wierzył hipnotyzerowi a nie temu, co mógł zaobserwować własną percepcją, ustawił „cenzora” w odpowiednim obszarze świadomości i aktywował swoje „centrum wiary” pomimo, iż został przez swą świadomość oszukany i tak tez się dzieje z niemal wszystkimi istotami ludzkimi, na każdym kroku. Wierzymy hipnotyzerom, wierzymy „oficjalnym źródłom” negując fakty stojące tuż przed naszymi oczami tak samo obiekt eksperymentu zdany na łaskę i niełaskę „niewidzialnej osoby” której w konsekwencji własnej decyzji nie widział...

Powiedzmy sobie otwarcie: Jesteśmy nauczeni unikać niewygodnych realiów. Psychiki postawione twarzą w twarz z niewygodnymi, niepasującymi do własnego obrazu świata prawdami reagują jak alkoholicy którzy „w każdej chwili mogą przestać pić”, jak zdradzany mąż który zawsze „dowiaduje się ostatni”, jak żona nie dostrzegająca jak jej mąż molestuje córkę... Nie dziwi zatem fakt odrzucania przez ludzi rzeczywistości, to kulturowa norma. Nie dziwi także to, że odreagowują oni stres związany z zakłóceniem ich obrazu świata na tych, którzy mają czelność zadawać niewygodne pytania przylepiając im łatkę „teoretyka spisku” (od dziś uważam podobne miana za komplement – przyp. tłum.).

No cóż. Zanim czytelnik odrzuci wszystko co powiedziałam przenieśmy się do „ośrodka wiary” - w obliczu wydarzeń z 11 września 2001 warto jednak uwierzyć w teorię spisku którą w USA ośmieszono i wyłączono ze strefy percepcji przeciętnego Amerykanina podobnie jak zrobiono to z wszelkimi próbami krytyki np. rządu Izraela co powoduje momentalne przyczepienie łatki antysemity. Tak właśnie jest – pierwsze co należy sobie uświadomić to to, że słowo „spisek” wywołuje silną reakcję każdego z nas. Nikt nie chce być uważany za wyznawcę teorii spisku.. To „nieakceptowalne” i „nienaukowe”, to dowód na rozchwianą psychikę, prawda? Właśnie tak myślisz, co? Założę się, że nawet czytanie tego powoduje u Ciebie reakcje fizjologiczne – jak przyspieszenie rytmu serca i nerwową obawę, czy ktoś nie obserwuje co czytasz, nawet jeśli robisz to cicho.

Czy zadałeś sobie kiedyś pytanie czemu to słowo wywołuje w Tobie tak nagłą i emocjonalną reakcję? Nie ciekawi Cię, dlaczego wręcz odrzuca Cię od niego? Czemu? W końcu to tylko słowo. Słowo opisujące działania ludzi manipulujących innymi ludźmi dla osiągnięcia własnych celów – niczym ów hipnotyzer z powyższego przykładu. Richard M. Dolan studiował na uniwersytetach Alberta i Oxford a tuż przed obroną tytułu naukowego z historii na uniwersytecie Rochester był członkiem braterstwa Rhodes [ http://www.rhodesscholar.org/ ]. Dolan studiował politykę USA w okresie Zimnej Wojny, historię i kulturę ZSRR oraz dyplomację. O „teorii spisku” napisał tak:

„Pojęcie spisku służy jako automatyczne zaprzeczenie iż cokolwiek robi się w sekrecie". Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu.

W Stanach Zjednoczonych znajduje się wiele organizacji – korporacji, biurokracji, związków, „grup interesu” i innych – „spiskowych” z ich natury. Są hierarchiczne, decyzje podejmowane są w zaciszu gabinetów przez wąskie grono osób na samym szczycie i nie informują o swej działalności. Taka jest ich natura. Spisek. W znaczeniu kluczowym, jako sposób postępowania na całym świecie. W armiach i wywiadach tendencja taka doprowadzona jest na skraj absurdu. W latach 40 [...] armie i ich naukowcy pracowali nad nowymi rodzajami uzbrojenia w kompletnej tajemnicy [...] Każdy kto obracał się w tak represyjnym środowisku wie, iż codzienna manipulacja i naginanie faktów zdarza się bez przerwy, ale każde takie towarzystwo ma swoich licznych i swoich niewielu. Zawsze i wszędzie jest tych kilku wybranych, rządzących, trzymających w garści społeczeństwo oraz wszystko co się z nim wiąże. Wszelkie elity dokładają starań aby manipulować informacją .w sposób zapewniający zachowanie struktury władzy. Tak jest od wieków.

USA są nominalnie republiką ale w rzeczywistości jest to oligarchiczne imperium oparte nie na wolności ale na ucisku zarówno własnych obywateli jak i obywateli innych państw. Użyłem terminu Narodowego Bezpieczeństwa do opisu struktur władzy. Jest to właściwy sposób by pokazać, iż środowiska militarno – wywiadowcze utrzymywane przez rządy ponieważ są gwarantami, niejako „dostawcami” bezpieczeństwa a ich naturalnymi atrybutami jest tajność, bogactwo, siła, niezależność i kłamstwo. Niemal wszystkie amerykańskie przedsięwzięcia militarne i wywiadowcze były prowadzone w ścisłej tajemnicy. Wszystko co przedsiębrano w sferze militarnej czy wywiadowczej miało klauzulę tajności. Budowa bomby atomowej znana jako „Projekt Manhattan” pozostaje modelowym przykładem dla wszystkich podobnych działań. Przez ponad dwa lata nikt z kongresmanów lub senatorów nie wiedział o niczym, choć całkowity koszt tego przedsięwzięcia wyniósł około dwóch miliardów ówczesnych dolarów.

W czasie, i tuż po zakończeniu II Wojny Światowej inne istotne działania, jak na przykład prace nad bronią biologiczną, pozyskiwanie hitlerowskich naukowców, eksperymenty nad kontrolą umysłu, korespondencji, transmisji przewodowych, infiltracja mediów i uczelni, sekretne wojny i morderstwa były prowadzone nie tylko w tajemnicy przed amerykańskim społeczeństwem, ale nawet przed Kongresem i niektórymi Prezydentami.

W roku 1940 armia i wywiad USA miały więcej pieniędzy niż jakakolwiek inna armia czy wywiad, z czego duża część tego majątku nie była udokumentowana. Od samego początku jej istnienia CIA prowadziła najprzeróżniejsze „interesy” które przynosiły jej pokaźne zyski. Powiązania CIA z międzynarodową przestępczością (a w szczególności z handlem narkotykami) zostały zdemaskowane i udokumentowane. Wiele operacji wywiadowczych było też finansowanych przez osoby i rodziny mające konkretny interes w ich takich a nie innych wynikach (lobbing na poziomie wywiadu? – przyp. tłum.).

Teoretycznie w USA obowiązuje cywilna kontrola nad armią, wywiadem i służbami bezpieczeństwa narodowego. Zwierzchnikiem sil zbrojnych jest podobnie jak w Polsce prezydent USA. Oficjalnie Kongres nadzoruje CIA a FBI podlega Departamentowi Sprawiedliwości. W praktyce jest inaczej – organy nadzorcze nie maja pełnego wglądu w działania podległych im instytucji. Powód? Tajemnica.

Bardzo dobrym przykładem ilustrującym sytuację są lata 50 XX wieku kiedy to prezydent Eisenhower praktycznie utracił kontrolę nad arsenałem nuklearnym USA przy czym sytuacja z dwóch ostatnich lat jego prezydentury była już dramatyczna. Eisenhower niejednokrotnie prosił o spotkanie z dowódcą Strategicznych Sil Powietrznych by uzyskać informacje na temat amerykańskiego planu obrony atomowej. Kiedy w roku 1960 (ostatni rok jego kadencji) w końcu uzyskał te informacje przeraził się – na celowniku SAC była polowa północnej półkuli. Jeśli odznaczony bohater wojenny taki jak Eisenhower nie mógł mieć wpływu na amerykański arsenał nuklearny ani nawet uzyskać od Pentagonu odpowiedzi na swoje pytania to jakim cudem kontrolę tę mogli mieć Truman, Kennedy, Johnson, Nixon?

Tajność, bogactwo i niezależność to władza. Przez lata instytucje wywiadowcze uzyskały dostęp do najbardziej zaawansowanej technologii, wydzieliły olbrzymie połacie terenów na laboratoria i poligony, osiągnęły zdolność natychmiastowych jawnych lub niejawnych działań w każdym miejscu na świecie, mają wpływ na amerykańskich polityków i partie no i mają do swojej dyspozycji miliardy dolarów, instytuty naukowe, uczelnie etc.

Oszustwo jest kluczowym elementem wojny. Kiedy na szali leży zwycięstwo lub klęska codzienne dylematy moralne należy odłożyć na bok, bez znaczenia czy chodzi o konflikt zbrojny czy też o walkę o władzę, jednakże sceptycy często pytają: „Czy naprawdę uważasz, że rząd mógłby ukrywać cokolwiek tak długo?” Odpowiedź brzmi: I tak, i nie.

Tak, bo skryte działania są operacyjnym standardem i są utrzymywane w tajemnicy przez całe dziesięciolecia ale jednocześnie nie, bo... Informacja wycieka na samym początku. Nie da się tak uszczelnić jakiejkolwiek operacji żeby nic się nie wydostało na zewnątrz, dlatego taki wyciek należy zneutralizować i zdyskredytować – służą temu oficjalne dementi jak i kłamliwe, „kontrolowane” przecieki do mediów. Dodatkowo jakiekolwiek ślady spisku nie mają szans na przeżycie z powodu nieuniknionego konfliktu z percepcją opinii publicznej. Przyjęcie przez ogół do wiadomości faktu zaistnienia spisku zdarza się rzadko i zazwyczaj jedynie wtedy, kiedy tenże ogół uważa to za wygodne / konieczne, tymczasem dziwne rzeczy dzieją się na każdym kroku, na naszych oczach mają miejsce zdarzenia owiane mgłą tajemnicy, prowadzone w nieznanym celu przez nieznane organizacje i przy użyciu niezwykle zaawansowanych technicznie środków."

[Richard Dolan]

Teraz pomyślmy. Pomyślmy o słowie “spisek” I dojdźmy do konkluzji: Z historycznego punktu widzenia JEDYNĄ rzeczywistością jest spisek. Tajność, bogactwo, niezależność, władza... Oszustwo jest kluczowym elementem prowadzenia wojny jak i władzy w ogóle i kiedy powodzenie jakiegoś przedsięwzięcia jest sprawą priorytetową takie rzeczy jak konwencjonalna moralność za którą obstawała większość społeczeństwa staje się przeszkodą. Dzieje się tak dlatego, iż ci którzy są u steru nie cofną się przed żadnymi środkami by utrzymać status quo.

A jak to osiągają? Bardzo prosto – poprzez „kulturę masową”. Ale nie tylko w ten sposób. Jest jeszcze COINTELPRO – cykl programów kontrwywiadowczych FBI mających na celu pierwotnie przeciwdziałanie komunizmowi w USA (z takim oficjalnym założeniem inicjowano program w latach 50 XX wieku), dziś służy on inwigilacji i neutralizacji wszystkiego i wszystkich którzy mogliby zagrażać rządzącemu układowi.

http://www.icdc.com/~paulwolf/cointelpro/cointel.htm

Machiavelli opisał tego typu mechanizmy już wieki temu i jak dotąd niewiele się w tych sprawach zmieniło, ale wróćmy do kultury masowej: Faktem jest, iż jest to automatyczny system, który działa w oparciu o ludzką psychikę która – jak już wcześniej wspomniano potrzebuje akceptacji. Jest to najprawdziwsza prawda, zwłaszcza jeśli uwzględnimy system zdolności do utrzymania się przy zdrowych zmysłach. Wróćmy zatem do naszego eksperymentu z hipnozą: Jeżeli oficjalna wersja mówi, że w pokoju nie ma żadnej innej osoby, i jeżeli to funkcjonuje przez „systemy wiary” jest mała szansa, że zahipnotyzowany będzie w stanie zorientować się w tym, co się wokół niego dzieje...

Tak więc tekst Dolana, mimo iż traktuje konkretnie o USA ma też zastosowanie do każdego innego kraju rządzonego pod naciskiem ze strony USA i w sposób zbliżony do sposobu rządzenia w USA.

ormo
15-10-2011, 18:36
Zróbcie sobie nowy dokument WordPad, wpiszcie "Q33 NY" (Q33 - nazwa samolotu który walnął w 1 z wierz WTC, NY - Nowy Jork). Powiększcie do czcionki 48, zaznaczcie tekst, po czym zmieńcie nazwę czcionki na wingdings ...


http://www.christianmedia.us/images2/FaceinSmokeWTC.jpg

Praha
02-11-2011, 13:42
Ponieważ siedzę dzisiaj w pracy na kacu to przypomniała mi się moja prywatna teoria spiskowa: Ktoś specjalnie blokuje wyprodukowanie tabletki która natychmiast zabija kaca (klina w to nie wliczam) :)

Kasztan
02-11-2011, 23:07
Nie rozumiem jak można, widząc jak zakłamywana jest rzeczywistość w Polsce, uważać, że w skali światowej jest inaczej i brać ze pewnik wszystko (albo nawet 80%) co podają nam obce rządy, gazety, telewizje.

Nie mówię, żeby te wszystkie farmazony z Faktu o kosmitach gwałcących polskie dziewczyny traktować poważnie, ale odrzucanie z góry wszystkich 'teorii spiskowych' uważam za idiotyzm. Władza, niezależnie od kraju, traktuje ludzi jak bydło (słusznie zresztą) i serwuje to co jest dla niej wygodne.

Przykład: śledztwo smoleńskie, żadnych przesłanek przemawiających za błędem pilota, sprzeczne dane, podrabianie dowodów, ale zamach od razu wykluczony, no bo jak? zamach? nie żartujcie! :] pierdo**** ciasne głowy, zamknięte na wszystko spoza Faktów i Wyborczej, a to w większości Ci sami ludzie tak otwarci na pedalstwo i inne zboczenia.

Góra serwuje ludziom matrixa, i kto tego nie widzi jest głupcem.
Podsumowując: http://astromaria.files.wordpress.com/2009/05/swinie.jpg?w=640&h=405

bLady-po-100sunku
03-11-2011, 14:53
Władzy zależy na tym, byśmy byli jak najbardziej zinwigilowani i dojeni z pieniędzy jak krowy, to jest pewne, ale mam duży dystans do teorii spiskowych, które z dużą dokładnością opisują fakty, niekiedy sprzeczne. Wątpię by przeciętny człowiek, nawet bardzo zaangażowany w poznawanie tych klimatów, był w stanie wywęszyć tak dużo, jak jest to opisane na stronach o NWO itp. Większość z tych newsów to domysły. Istnieje nawet teoria spiskowa o teoriach spiskowych ( ;) ), że większość teorii spiskowych zostało wymyślonych przez korporacje, które mogą mieć pożytek ze złej renomy konkurencji - na jednej ze stron o NWO widziałem news o tym w telewizorach jakich marek znajdują się ukryte kamery i podsłuchy. Idealny kosior konkurencji. Co do Smoleńska - bardzo podobnie. Czytam, że wszyscy prezydenci byli wybrani przez NWO, potem, że Lecha Kaczyńskiego zabiło NWO, bo groził ich interesom. Cudowne nawrócenie? Nie wybraliby człowieka na takie stanowisko, gdyby nie był pewny i byłoby prawdopodobieństwo, że mu się odmieni. Także mam dużo dystansu do tych teorii, może gdybym przeczytał jakąś pracę spójną z dowodami, uwierzyłbym. Na razie się z tym nie spotkałem.

voytek
19-01-2012, 23:46
Podbijam. Bardzo ciekawy dokument.
Wszystkie części na YT.

http://www.youtube.com/watch?v=b-3-nilTzjQ

Patowrajter
20-01-2012, 01:33
http://www.youtube.com/watch?v=gcuEwPvhq28&feature=player_embedded

Filmik podzielony na 13 części.. Dosyć długawy, ale interesujący

ma_ch
30-01-2012, 10:56
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mgcZY1DAfGI
:ucieka:

milton
30-01-2012, 11:26
Ciekawy człowiek:) Świetny do posłuchania po kilku piwach (jego i słuchacza :)).

karakan
26-02-2012, 17:39
http://www.youtube.com/watch?v=d3vEg0xKaZc&feature=related

Kilka słów o NWO.

Nazgul
27-02-2012, 11:14
To ja wrzucę coś lżejszego kalibru - ot, zmowa handlowa. BTW zwróćcie uwagę, jak chłopak otrzymuje pomoc w sprawie drukarki od serwisu, a jaka znajduje w necie. I ile za te pomoc płaci. To tak w kontekście ACTA i ewentualnych regulacji podobnych.

QPPW8KM7eEU

Przerzucam z Cenzury netu bo tu lepiej pasuje moim zdaniem.

Nazgul
28-02-2012, 21:21
QPFKJc4iZc4

voytek
19-03-2012, 20:29
W Ameryce powstało 800 obozów, które przypominają obozy koncentracyjne. Po co?

Stany Zjednoczone - symbol wolności, swobód obywatelskich i demokracji - budują ogrodzone drutem kolczastym obozy. Na ich terenie znaleźć można wielkie piece, a w ich pobliżu... stosy plastikowych trumien. W obozach tych znajdują się rampy kolejowe, do których prowadzą bocznice, co powoduje, iż niektórym przypominają one niemieckie obozy koncentracyjne. Media amerykańskie ostrzegają: władze przygotowują się do przetrzymywania dużej liczby ludzi, niezależnie od tego, jaka będzie aktualnie potrzeba - czy będą to terroryści, niechciani emigranci, czy może protestujący obywatele.

Dziennikarzom sieci CBS z Denver udało się wejść na teren obozu i filmować przez kilka minut wszystko to, co było możliwe do sfilmowania. Po kilku chwilach nakazano im opuszczenie terenu i wyjaśniono, że władze stanowe w odpowiednim czasie ujawnią cel oraz charakter tego obozu.

Wedle niezależnych amerykańskich mediów, na terenie USA jest około 800 obozów w pełni sprawnych i gotowych do przetrzymywania 16 000 tysięcy więźniów. W większości są w pełni obsadzone i otoczone pełnoetatową strażą, ale... wciąż puste! Obozy są wyposażone w stacje kolejowe, niektóre posiadają gazowe komory egzekucyjne, a wszystkie bez wyjątku - mają bardzo mocno zaawansowany system zabezpieczeń przez ewentualną ucieczką. W większości z nich straż obozowa wyposażona jest w pistolety z ładunkami elektrycznymi, tzw. tasery.

Wszystko to przy zgodzie wyrażonej przez najwyższe władze, w tym przez prezydenta Obamę, który 1 stycznia tego roku podpisał The National Defense Authorization Act (NDAA). Ustawa ta daje uprawnienia do zamykania na czas nieograniczony osób podejrzanych o terroryzm, nawet bez formalnego oskarżenia czy też wyroku! Tym samym, w praktyce, unieważnia pierwszych dziesięć poprawek do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, które gwarantowały swobody i wolności obywatelskie, w tym prawo do własności prywatnej, wolności wyznania i sumienia, wolności prasy i swobody wypowiedzi, prawo do swobodnego gromadzenia się oraz prawo do posiadania i noszenia broni. Podpis prezydenta zakończył proces legislacyjny i tym samym przyjął ustawę zatwierdzoną przez Kongres w czerwcu 2011 roku.

Nadzór nad wspomnianymi obozami sprawuje Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (Federal Emergency Menagment Agency - FEMA) istniejąca już od 1979 roku. Została ono powołana w następstwie wielkich powodzi z 1978 roku, w celu zapobiegania i zwalczania skutków klęsk żywiołowych. Po ataku na WTC poszerzono jej uprawienia - status, jaki nadano FEMA utworzył niemal drugi rząd w państwie, który przejmuje wszystkie prawa zwykłego rządu w trakcie katastrof (od naturalnych po te związane z wojną czy terroryzmem).

Władze wyjaśniają, że obozy będą służyły jako schronienie dla osób dotkniętych katastrofami i klęskami żywiołowymi. Ze względu na gwałtowne zmiany klimatyczne, podobne anomalie mają z większą częstotliwością i nasileniem występować na terenie Stanów Zjednoczonych. Obozy FEMA - wedle władz - mają umożliwiać bardziej sprawne, wygodne i bezpieczne przemieszczanie setek tysięcy Amerykanów. Mają one zapewniać podstawowe potrzeby egzystencjalne. Pytanie więc - po co druty kolczaste, system zabezpieczeń i sterty plastikowych trumien?

iW ostatnim czasie na łamach amerykańskiego "Newsweeka" pojawił się wywiad ze znanym amerykańskim finansistą i filantropem Georgem Sorosem. Według niego - władze USA budują obozy FEMA na wypadek masowych zamieszek wewnętrznych i protestów, które wedle Sorosa mają wkrótce wybuchnąć. Według amerykańskiego finansisty, przyczyną zamieszek będzie pogłębiający się kryzys ekonomiczny i wynikające z tego faktu "rozczarowanie kapitalizmem".

Zdaniem Sorosa, zamieszki będą doskonałym pretekstem "do dokręcenia śruby i stosowania przemocy w celu utrzymania prawa i porządku"', co "może doprowadzić do stworzenia represyjnego systemu politycznego i społeczeństwa, gdzie wolność osobista jest mocno ograniczana".

http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/teraniejszo/73-teorie-spiskowe/2800-w-ameryce-powstao-800-obozow-ktore-przypominaj-obozy-koncentracyjne-po-co

Człenio
19-03-2012, 20:37
"...obozy będą służyły jako schronienie ..." :rotfl3: dobre , ja dziękuję się "chronić" w czymś takim, zasieki , druty kolczaste kamery, wojsko i setki plastykowych trumien... ch.. ich tam wie tych Amerykanów :cinkciarz:

gem
25-06-2012, 21:38
Tutaj dam chociaż jest sporo liczb i faktów. Może i ciężko to ocenić jak nie jest się samemu w środowisku lekarskim, ale czy takie coś w wykonaniu koncernów naprawdę by kogoś zdziwiło?

http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/%C5%9Bmiertelne-szczepionki-obowi%C4%85zkowe-polka-ujawnia-%C5%9Bwiatowy-przekr%C4%99t-farmaceutyczny

Fragment:

By się przekonać o szkodliwości wielu szczepień dla niemowląt, warto przeanalizować amerykańską bazę danych VAERS dotyczącą powikłań poszczepiennych zgłoszonych do CDC, które według szacunków FDA stanowią od 1 do 10% wszystkich przypadków. Baza ta pod naciskiem Kongresu USA została udostępniona dla publiczności (http://wonder.cdc.gov/vaers.html). Wynika z niej, że w latach 1990-2008 wskutek powikłań po szczepionkach DTP, HepB, MMR, Hib i IPV w USA zmarło od 28 000 do 280 000 niemowląt do 6 miesiąca życia, a ciężko okaleczonych (w tym neurologicznie) zostało od 127 000 do 1,2 miliona niemowląt. Są to ogromne liczby, których w żaden sposób nie da się zmieść pod dywan ani zignorować. Ekstrapolując te dane na polską populację, liczba poszczepiennycb zgonów niemowląt w ciągu 18 lat mogła wynieść do 35 000. W przeliczeniu na rok byłoby to 1970 zgonów, co może stanowić ok. 85% wszystkich zgonów dzieci (w 2007 wg. GUS było ich 2 300). Jak wynika z danych PZH (Państwowego Instytutu Higieny) oraz WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), w Polsce pomimo wysokiego odsetka zaszczepionych (ok. 98%), nadal tysiące dzieci każdego roku chorują na choroby zakaźne: świnkę, różyczkę, szkarlatynę i krztusiec, ale nikt dziś nie umiera na te choroby. Podobna jest sytuacja w krajach Europy Zachodniej. W Finlandii, Szwecji, czy Norwegii zachorowalność na krztusiec jest nawet znacznie większa niż w Polsce, lecz i tam choroba ta nie jest śmiertelna (http://www.who.int/vaccines/globalsummary/immunization/countryprofile…).

Nie jest to dziwne, bowiem statystyki demograficzne USA pokazują, że umieralność na te choroby spadła na wiele lat przed wprowadzeniem szczepień. Kiedy się zestawi wskaźniki umieralności niemowląt z różnych krajów z programem ich szczepień, rzuca się w oczy fakt, że kraje, które stosują powszechne szczepienia noworodków, mają znacznie wyższe wskaźniki śmiertelności niemowląt (powyżej 6/1000), niż te które na ogół nie szczepią noworodków (ok. 3/1000). Wskaźniki te wydają się być niezależne od zamożności krajów. Co więcej, kraje skandynawskie, które stosują pierwsze szczepienia po 3 miesiącu życia i dawno wyeliminowały thimerosal, mają znacznie niższy odsetek dzieci z autyzmem (1:3000), niż kraje, które szczepią swe noworodki i nadal stosują thimerosal (USA, Polska), gdzie na autyzm cierpi obecnie 1 na 150 dzieci. Istnieją więc dowody, że nadmierne, zbyt wczesne oraz toksyczne szczepionki są przyczyną zgonów oraz fizycznych i neurologicznych okaleczeń milionów dzieci. Moje opinie na ten temat nie są pochopne, ani nie wynikają z nacisków żadnych grup interesu. Wynikają z dogłębnego zapoznania się z tym problemem i przestudiowania wielu dokumentów z różnych wiarygodnych źródeł.

Widziałam ciężko okaleczone szczepionkami dzieci (i dorosłych), rozmawiałam z ich rodzicami i żadne zaklęcia nie przekonają mnie, że szczepionki są dla wszystkich bezpieczne. Jako doświadczony naukowiec świadomie odrzucam publikacje, o których wiadomo, że zostały napisane na zamówienie szczepionkowych grup interesu. Być może nie przypadkowo właśnie one są przytaczane przez reprezentantów PTW jako “najbardziej wiarygodne”, mimo że – jak wykazały niezależne badania – publikacje sponsorowane przez firmy farmaceutyczne najczęściej są pozbawione wiarygodności (Melander et al. “Evidence biased medicine””selective reporting from studies sponsored by pharmaceutical industry: review of studies in new drug applications” . BMJ 2003, 326:1171-1173; Sameer & Chopra “œIndustry Funding of Clinical Trials: Benefit or Bias?” JAMA 2003, 290:113-114; Marcia Angell “œThe Truth About Drug Companies: How They Deceive Us and What To Do About It” Random House, 2007).

Mechanizmy produkcji oszustw naukowych w celu zagłuszania prawdy i chronienia zysków korporacji kosztem dzieci opisane są w liście kongresmana i lekarza Dave”™a Weldona, M.D. z października 2003 do dyrektor CDC, Dr Julie Gerberding (http://www.thinktwice.com/fraud.htm). I takie właśnie zafałszowane są praktycznie wszystkie publikacje “świadczące” o rzekomym bezpieczeństwie thimerosalu. Od dawna wiadomo, że thimerosal, podobnie jak inne związki rtęci, jest silnie toksyczny i zabija neurony w nanomolarnych stężeniach, więc twierdzenie, że jest bezpieczny dla niemowląt, urąga naukowym faktom. Formuła konferencji, którą zorganizowałam 25 i 26 października, 2008, była taka, jaka odpowiada tematowi mego projektu badawczego, fundowanego przez KE. Jego celem jest zbadanie rozwojowej neurotoksyczności thimerosalu na modelu zwierzęcym oraz korelacji szczepień z autyzmem i rtęcią w przydatkach skórnych dzieci. Oceniając naukową wartość mojego projektu, panel niezależnych recenzentów stwierdził: “Zaproponowane badania są wysoce oryginalne, a równocześnie solidnie oparte na poprzednich wynikach Autorki i innych badaczy. Autorka jest jedną z pionierów badań nad neurosterydami i jest powszechnie znana ze swych prac. Jeśli hipoteza [Autorki] zostanie potwierdzona przez planowane badania, będą one miały wielki wpływ na publiczne zdrowie i niewątpliwie przyczynią się do lepszego zrozumienia czynników powodujących autyzm”.


i jeszcze
http://zdrowieikondycja.blogspot.com/2012/02/szczepienia-dowod-ostateczny.html

Nazgul
26-06-2012, 00:15
W Ameryce powstało 800 obozów, które przypominają obozy koncentracyjne. Po co?

FEMA wyjaśniła to już dawno temu: Na wypadek konieczności ewakuacji wielkich ilości ludzi.

http://www.eioba.pl/a/1r58/fema-najpotezniejsza-organizacja-rzadowa-swiata


Wszystko to przy zgodzie wyrażonej przez najwyższe władze, w tym przez prezydenta Obamę, który 1 stycznia tego roku podpisał The National Defense Authorization Act (NDAA). Ustawa ta daje uprawnienia do zamykania na czas nieograniczony osób podejrzanych o terroryzm, nawet bez formalnego oskarżenia czy też wyroku!

NDAA była bardzo potrzebna - dopóki nie była uchwalona przetrzymywać ludzi bez postawienia im jakichkolwiek zarzutów można było tylko poza granicami USA. Np. w Guantanamo. A ponieważ Obama w kampanii obiecał zamknięcie Guantanamo teraz już może to zrobić - obóz na Kubie stał się zbędny.

anu(L)ek
30-06-2012, 06:49
https://wwws.whitehouse.gov/petitions/!/petition/support-polish-nation-appeal-international-investigation-smolensk-2010-air-crash/tDSMBfXr

cobson
13-07-2012, 11:45
Ta kwestia powinna raczej być w polityce,ale pokazuje jak blisko tejże do teorii spiskowych

Szczepionka przeciw wymyślonej przez firmy farmaceutyczne i WHO pandemii swińskiej grypy (H1N1), która została narzucowna Europie i USA w 2009/2010 spowodowała w Europie prawdziwą pandemię nieuleczalnej choroby neurologicznej narkolepsji. http://www.telegraph.co.uk/health/healt … order.html
Podejrzewa się, że to głównie zastosowany w tych szczepionkach adjuwant skwalen wywołał tę chorobe, aktywując produkcję przeciwciał przeciw skwalenowi, będacemu nieodzownym składnikiem wszystkich komórek. To spowodowalo atak układu immunologicznego na własne komórki nerwowe. Kiedy wiekszość Europejczyków mimo agresywnej propagadny odmówiła wzięcia tych szczepionek i pozostaly miliony niezużytych, firmy farmaceutyczne przerzuciły je na kraje afrykańskie. Teraz tamtejsze dzieci masowo umierają wskutek narkolepsji.

http://www.youtube.com/watch?v=7wCam8r3 … re=related
http://www.youtube.com/watch?v=cEyC6InQ … re=related
Istnieje duże niebezpieczeństwo, że ten adjuwant ( wraz z inyymi równie toksycznymi) zostanie wkrótce dodany do wielu innych szczepionek , które będą wkrótce testowane na ubezwłasnowolnionej przez sejm i senat populacji dzieci i dorosłych w Polsce. Teraz Polacy będa zdani już tylko na siebie.
Z kolei w południowej Kambodży ostatanio zanotowano epidemię zgonów małych dzieci z objawami ostrej niewydolnosci oddechowej podobnymi do SARS. Przyczyna tych zgonów jest nieznana (pewnie nigdy nie zostanie ujawniona) , ale wiadomo, że w kraju tym testuje się sie na dzieciach szczepionki Billa Gatesa przeciw japońskiemu zapaleniu mózgu, więc istnieje podejrzenie, że może to być jakaś tajemnicza choroba poszczepienna.
. http://www.who.int/csr/don/2012_07_06a/en/index.html
http://www.youtube.com/watch?v=Si0IiKPb3sQ
http://tocmahoney.wordpress.com/2012/07 … e-culprit/
WHO ostatanio opublikowała na swoich łamach instrukcje dla rządów jak skutecznie rozprzestrzeniać propagandę o epidemiach/pandemiach, co sugeruje, że instytucja ta wspólnie z firmami farmaceutycznymi (podobnie jak w r. 2009) przygotowuje atak kolejnej “pandemii” dla zysków.
http://www.who.int/infectious-disease-n … 0528en.pdf
pozdrawiam, prof. Dorota Majewska
================================

POLSKA JEST TAKIM SAMYM POLIGONEM DOŚWIADCZALNYM JAK INNE KRAJE III ŚWIATA:
http://kefir2010.wordpress.com/niebezpi … dzieciach/
w linku przechwycona tajna notka francuskiego konsultanta ds zdrowia, który pisał, że szczepienia na świńską grypę z 2009 spowodują 100.000 zgonów we Francji w najbliższych latach.
Bill Gates, Ted Turner założyli fundację “światowy sojusz na rzecz szczepień”. Fundacja ta ma miliardowe finansowanie i zajmuje się lobbowaniem za szczepionkami i produktami farmaceutycznymi, jak i testami medycznymi, najczęściej w krajach trzeciego świata takich jak Polska czy Kambodża. Testy te odbywają się albo bez wiedzy i zgody rodziców, w utajeniu (Polska, Poznańska Akademia Medyczna), albo pod rygorem (Afryka – tam szczepionki podaje byle jaki oprych z zardzewiałym kałaszem). Najczęściej te testy medyczne, nielegalne i zabójcze, nie kosztują kartelu farmaceutycznego prawie nic. Big pharma ma ludzkie króliki doświadczalne za darmo. Jest to bez wątpienia Holocaust naszych czasów, taki, z jakim mieliśmy do czynienia podczas II Wojny Światowej. Afryka, dzięki manipulacjom pogodowym (tzw “pogoda w kajdanach”), wywoływaniem suszy za pomocą geo-inżynierii i rządów lokalnych watażków, jest kontynentem wymierającym. Zredukowanie populacji świata, głównie Afryki i Azji, a także Europy – to główne cele, jakie przyświecają ludziom takim jak Bill Gates, Ted Turner itp. Wiadomo, że II Wojna Światowa uczyniła z Europy i Azji ogromny poligon doświadczalny dla kartelu farmaceutycznego i chemicznego (Basf chemicals, IG Farben, Bayer). To, co testowano wtedy, jest teraz dodawane np do szczepionek (skwalen itp), wraz z efektami współczesnej inżynierii genetycznej (morgellony, nano-włókna, zanieczyszczenia biologiczne, dziwne fragmenty DNA, fragmenty DNA wirusów i bakterii).
[B]Jednym z najnowszych “wynalazków” neo-mengelówców z big pharma jest wynalezienie bio-broni (oficjalnie: “szczepionki” na nikotynę czy kokainę), która jest wycelowana w tzw “miejsce Boga” w ludzkim mózgu. Jakie będą konsekwencje podania takiego preparatu? Już tłumaczę. Otóż w ostatnich latach zrobiono eksperyment z osobami będącymi w stanie medytacji / szczerej modlitwy. Umieszczono ich w komorze tomografu fMRI bądź pozytonowej tomografii emisyjnej. Dzięki tym technologiom neuroobrazowania badano, prześwietlano ich mózgi. Rezultatem tego było odkrycie obszarów w mózgu odpowiedzialnych za komunikację ze światem pozamaterialnym, duchowym. Naukowcy, będący z zasadami zimnymi draniami, tym razem nazwali swoje odkrycie wprost: “miejsce Boga” – czując respekt przed tym, do czego udało im się dojść. Miejsce Boga w ludzkim mózgu jest miejscem otwierającym wrota do wymiarów niematerialnych, do świata duchowego. Jest to taka “antena nadawcza” bądź transmisyjna, a jej fizyczne bodźce to neuroprzekaźniki (serotonina, dopamina, noradrenalina, i masa jeszcze nie poznanych neuropeptydów), a także impulsy elektryczne między tamtejszymi neuronami. I teraz, “szczepionka” rzekomo wymierzona w nałóg kokainowy bądź nikotynowy, będzie.. cząsteczką DNA bardzo groźnej i zaraźliwej bakterii, podłączoną do cząsteczki kokainy bądź nikotyny. A teraz najlepsze – zgadnijcie, na jakie neuroprzekaźniki działa kokaina i nikotyna? Właśnie na serotoninę, dopaminę i noradrenalinę, możliwe, że na wszelkie neuropeptydy też (nie wiemy o ludzkim mózgu NIC tak naprawdę). “Szczepionka” taka będzie powodowała degenerację neuronów produkujących neuroprzekaźniki, będzie powodowała zamieranie receptorów mózgowych. Konsekwencje tego będą podobne do chirurgicznej lobotomii, czyli.. utrata osobowości, empatii, wiary, uczuciowości wyższej.. Plan tak doskonały, że aż strach myśleć..

Nazgul
13-07-2012, 13:11
Podałem to posłom PiS. Z pozdrowieniami.

nevermind
09-08-2012, 18:33
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/08/e85cea380dde42ea3de0e9a682789f3e.jpeg?1344511528


:popcorn:

odiesel
09-08-2012, 21:57
Ta ostatnia karta miala sie spelnic tez na euro- PKiN + koszulki w kolorach euro.

btw. skad w tym rysunku wzielo sie 11.08

Daro
15-08-2012, 23:03
w zasadzie nie wiedziałem gdzie to dać.. http://poznajprawde.net/aktualnosci/254-mass-media-jako-bron-masowego-razenia-usraela.html

Kawcia
24-08-2012, 00:27
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/08/e85cea380dde42ea3de0e9a682789f3e.jpeg?1344511528


:popcorn:

Raczej pasuje to do zegara w Tokio ;)

http://1.bp.blogspot.com/-eD8kG-YnaT4/TYGLpU0sEEI/AAAAAAAACAc/EfroZyfgv-Q/s1600/Illuminati-Card-Japan-earthquake-Combined%2BDisaster-2011.png

anu(L)ek
18-09-2012, 09:25
http://www.youtube.com/watch?v=PaHdGGDNh7k

oglądaliście? co Wy na to?

http://www.youtube.com/watch?v=YlI3ZUMxj6Q&feature=related
http://www.iluminaci.pl/iluminaci-a-nowy-porzadek-swiata
http://www.iluminaci.pl/tajna-wladza-swiata
http://www.iluminaci.pl/
http://kinolive.pl/film_online/10160-swiety-graal-w-ameryce-holy-grail-in-america-2009-lektor.html

anu(L)ek
03-10-2012, 14:24
http://www.youtube.com/watch?v=Fxvzkv2g83M

TNTP
03-10-2012, 14:38
lewacka propaganda

Kusza
16-10-2012, 13:20
Nie wiedziałem gdzie, to wrzucam tutaj:

Czy ktoś wie jak to jest dokładnie z serwisem gadu-gadu.pl? Kto jest jego właścicielem? Na necie znalazłem informacje że należy on do spółki naspers mającej swoją siedzibę w RPA. Z kolei spółka naspers ściśle współpracuje z ruską spółką DST, która specjalizuję się w portalach społecznościowych, ( np. ma udziały w pejsbuku ) oraz jest operatorem mail.ru. :hmm:

Do zadania pytania skłonił mnie pewien artykuł znaleziony na gadu-gadu, jakby żywcem przepisany z gw. Nie wrzucam linka bo szkoda im nabijać wejścia.


Włodarze stołecznego klubu mają już po dziurki w nosie części swoich kibiców. Legia szykuje się na wojnę z chuliganami. W efekcie może się to skończyć... wyprzedażą piłkarzy.


Straty po derbowym spotkaniu Legii z Polonią kosztowały "Wojskowych" 200 tysięcy złotych. To efekt awantur, do jakich doszło na popularnej 'Żylecie", koronie stadionu oraz przed Pepsi Areną. Kibole tłumaczyli się, że to policja i ochrona stoją za wszczęciem zadymy. Władze klubu ujawniły jednak monitoring, na którym widać zupełnie coś innego.

Włodarze Legii szykują się właśnie do wojny z chuliganami. Mają już bowiem po dziurki w nosie prymitywnego zachowania sporej części "kibiców". W zeszłym sezonie warszawianie musieli zapłacić w sumie 800 tysięcy złotych kar za zachowanie swoich fanów.

Władze klubu zdają sobie sprawę, że frekwencja na meczach Legii zapewne spadnie, a co za tym idzie wpływy z biletów będą znacznie mniejsze.


Liczymy się ze spadkiem frekwencji. Jeśli zmniejszą się przychody, będziemy ciąć koszty. Zaczniemy wyprzedawać graczy – zaznacza na łamach "Przeglądu Sportowego" prezes Legii, Piotr Zygo.

Na wspomnianym monitoringu widać, że to chuligani ponoszą winę za zadymy na meczu Legii z Polonią. Ochrona sięgnęła po gaz dopiero wtedy, gdy musiała się bronić przed atakiem kiboli. Później, gdy ochrona już nie podejmowała walki, "fani" rzucali w nią czym popadnie. Tak zachowują się ludzie, którzy deklarują na każdym kroku miłość do klubu? Wstyd, żenada, kompromitacja. Dla takich osób nie ma miejsca na trybunach!


E. może samo pytanie o właściciela gadu gadu jest głupie bo faktycznie w 100% stoi za tym tenże naspers ale ciekaw jestem jak to wygląda na wyższych poziomach.

anu(L)ek
25-11-2012, 07:34
lewacka propaganda

też tak uważam.. i pomyśleć, że takie filmy są w sieci.. każdy dzieciak ma do tego dostęp a potem krzyczą, że nie ma Boga, że są ateistami i ... rozrasta się to całe lewackie gó**o .... :/

hifi
25-11-2012, 14:06
Niestety. Moi znajomi już kilkakrotnie namawiali mnie do obejrzenia tego zetgeista i raz nawet go włączyłem sprawdzić, czym oni się tam tak fascynują.
Wyłączyłem po kilku minutach bo nie mogłem słuchać tego gówna za przeproszeniem.

I jak kolega wyżej napisał wolny dostęp do takich propagandowych filmików kształtuje poglądy wielu ludzi aktualnie. Wierzą w takie głupoty, bo wydaje im się, że będzie im łatwiej w życiu jak nie będą musieli wierzyć w Boga.

Co jeszcze gorsze to nie tylko dzieci w to wierzą, wielu moich rówieśników ( studentów ) zachwyca się tym zetgeistem jakby był ich to nowy dekalog.

Nazgul
27-11-2012, 09:11
To tak a propos 9/11 ;)

Teorie spiskowe mają to do siebie, że ich konstrukcja jest zazwyczaj stosunkowo prosta, a wytłumaczenia już nie za bardzo - wymyslić teorię spiskową może internauta, który gapi się na zdjęcie przez godzinę, obalić teorię będzie mógł tylko ekspert, który na temacie się dobrze zna - a w dodatku ci jak wiadomo i tak są częścią orwellowskiego systemu, więc kto by im tam wierzył.

Z jednej strony tak. Z drugiej zaś strony żadna operacja specjalna nie może zostać przeprowadzona bezśladowo i ZAWSZE następuje przeciek, z tym, że najczęściej na samym początku, jeszcze w trakcie jej trwania albo tuz po niej. To jak z niewierna żoną - nakrywasz ją albo w trakcie, albo jak gachowi jeszcze z pędzla kapie. I pojecie "teorii spiskowej" wymyślono właśnie po to, by bez żadnych konkretnych wyjaśnień zdyskredytować każda próbę nagłośnienia. To jest rzecz opracowana przez fachowców od psychologii którzy dobrze wiedzą, że NIGDY nie przekonają wszystkich ale ZAWSZE przekonają większość. I to wystarczy - aby przekonać większość że mniejszość nie ma racji bez użycia konkretów. Majstersztyk. I to działa, a bazuje na fundamentalnym instynkcie ludzkim - instynkcie stadnym. Nie chcesz się narazić stadu - beczysz jak stado. I nie przejmujesz się osobą dyrygenta.


lewacka propaganda

???
A co tam jest nieprawdą?

Nazgul
27-11-2012, 13:08
Polecam lekturę:

http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/66332,jedz_gmo__a_bedziesz_niezdrowym,drukuj.html


MOTTO:
To prawda, żywność GMO zmieni Świat.
Niestety NA GORSZY od tego, w którym dziś żyjemy!

Dziś polscy senatorzy deliberują nad tym, CZY ZROBIĆ DOBRZE gangsterom z ponadnarodowych korporacji, które chcą zarazić Świat plagami, przy tworzących wymiękają w przedbiegach WSZYSTKIE plagi egipskie i to razem wzięte, TYLKO TEMU, że mają sporo kasy, A CHCĄ MIEĆ JEJ JESZCZE WIĘCEJ! Na dzień dzisiejszy w Polsce NIE WOLNO obsiewać areału roślinami GMO, choćby z tego powodu, aby te NIE WYMKNĘŁY SIĘ Z POD KONTROLI i wzorem sławetnego barszczu Sosnowskiego, zamiast stanowić źródło dobrej jakości paszy, nie zaczęły siać terroru wśród rodzimych łąk. Unia wprawdzie nalega, aby otworzyć polski areał dla tych NIEBEZPIECZNYCH, BO NOWYCH gatunków, z pozoru wyglądających podobnie do dobrze znanych roślin, takich jak kukurydza, czy soja, ale w rzeczywistości BODĄCYMI ZUPEŁNIE INNYMI ROŚLINAMI, spreparowanymi przez człowieka z kilku roślin a nawet i ...zwierząt. Ba próbowano nawet wszczepiać fragment genotypu człowieka, ponoć w celu zwieszenia przyswajalności, a może tak dla fantazji badać napluł w materiał badawczy i postanowił zobaczyć co z tego wyrośnie.

Szanowny Czytelniku, oszuści na usługach tych gangów, dla których liczy sie TYLKO zysk i minimalizacja kosztów, ŚWIADOMIE KŁAMIĄ, twierdząc, że przecież Człowiek już od blisko 100 lat uprawia WYŁĄCZNIE rośliny modyfikowane genetycznie i jest to klasyka tischnerowskiej "gówno prowdy"!

Owszem obecnie uprawiane rośliny NIE SĄ TOŻSAME genetycznie z ich dzikimi pierwowzorami, ale też modyfikacja polega WYŁĄCZNIE na zwielokrotnieniu garnituru chromosomów, ALE WYŁĄCZNIE o te, które roślina wyjściowa posiada w swoim genotypie! Po prostu zauważono że osobniki poliploidalne cechuje zwykle WIESZE: masa i rozmiary, a dodatkowo można manipulować tak genotypem, aby powiększyć plenność, kosztem innej cechy, np wysokości rośliny. Uprawiane są też KRZYŻÓWKI, roślin np. powszechnie znane pszenżyto, ALE ZAWSZE WIEMY że siejąc owoc konkretnej rośliny ZAWSZE otrzymamy byt tożsamy z poprzednim pokoleniem.

Ale z roślinami GMO TAKIEJ PEWNOŚCI JUŻ NIE MA, bo w swojej istocie SA TO SKŁADANKI z wielu roślin i NIKT NIE WIE w którym kierunku pójdzie ich dalsza ewolucja, bo przecież te rośliny RÓWNIEŻ się rozmnażają płciowo, a czymś naturalnym jest to, ze część ziaren trafi do gleby, gdzie zacznie zwój niekontrolowany rozwój. W efekcie ZA KILKANAŚCIE LAT, MOGĄ POWSTAĆ WRĘCZ GROŹNE DLA LUDZI rośliny, łudząco podobne z wyglądu do roślin spożywczych, będące albo toksycznymi mutantami, albo bazą dla dziś nieznanych organizmów, np bardzo zjadliwych szczepów bakterii albo grzybów. I dokładnie to odróżnia GMO od dziś powszechnie uprawianych roślin, też poniekąd owocu inżynierii genetycznej, ale realizowanej w oparciu o NATURALNE BODŹCE znane Matce Naturze od zawsze.

JAK GROŹNYMI mogą być dla Człowieka GMO przekonaliśmy się na kazusie NIEDAWNYCH ZATRUĆ które wywołały panikę na rynku świeżych warzyw, wywołanych WYHODOWANYM NA GMO MUTANCIE popularnego szczepu bakterii, które pomagają zwierzętom trawić pokarm roślinny.

TO CZEGO NIE POWIEDZIANO spanikowanym obywatelom Unii to to, ŻE DO TEGO TYPU I TYM TYPEM bakterii JUŻ KILKAKROTNIE DOCHODZIŁO, ale ponieważ te przypadki miały miejsce w USA i Japonii, SPRAWNIE "ZAMIECIONO PROBLEM POD DYWAN", zwalając winę na ...kiełki. mimo, że same kiełki tego typu bakterii NIE PRODUKUJĄ, ANI Z NIMI NIE SĄ W SYMBIOZIE! Wręcz przeciwnie, te bakterie są wrogami roślin, bo powodują procesy fermentacji tkanek roślinnych, które z kolei wykorzystują zwierzęta w procesie trawienia pokarmu roślinnego. Te wredne mutanty trafiły do gleby, w której uprawiano kiełki WYŁĄCZNIE z gnojowisk, albo wprost z kupy zwierzęta, karmionego GMO, które sobie walnęło kupę pełną tego drobnoustroju w ciek wodny, a z tą wodą na pole uprawne. Przecież NIE MA ROKU aby gdzieś nie odnotowano obecności bakterii kałowych w wodzie komunalnej, którą się uzdatnia i poddaje ciągłemu badaniu, A WODY, KTÓRA SIĘ PODLEWA UPRAWY, NIKT NIE BADA pod kątem obecności bakterii kałowych, ba, często się do niej dodaje gnojowicy, albo guana, aby poprawić zasilanie nawozami. "Normalne" bakterie gnilne, jeśli ich nie jest za dużo, NIE STANOWIĄ PROBLEMU, bo ekosystem gleby sobie z nimi skutecznie radzi, GORZEJ, JAK POJAWI SIĘ COŚ NOWEGO!

PRAWDZIWĄ przyczynę tegorocznej serii zatruć TEŻ SPRAWNIE UKRYTO, wpierw obwiniając hiszpańskie ogórki i pomidory, potem produkty z Bogu ducha winnej farmy ekologicznej, BY NA KONIEC i bardzo po cichu przyznać, że wrednego bakcyla NIE WIADOMO SKĄD PRZYWLECZONO, a nie wiadomo skąd, bo NIKT NIE MONITORUJE PARTII ŻYWNOŚCI POCHODZENIA ROŚLINNEGO, tak metodycznie, jak produkty mięsne, natomiast sprzedaż azjatyckiego, głównie chińskiego badziewia, BARDZO CZĘSTO odbywa się pod szyldem...produktów europejskich, uprawianych w zgodzie z ekologią i poszanowaniem zasad bezpiecznego nawożenia. I PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ trefne rośliny przybyły z Azji, do Hamburga, gdzie je PRZEPAKOWANO w odpowiednie opakowania, (a może już to zrobiono w Azji), ABY SPOKOJNIE MOGŁY ZABIJAĆ I TRWALE RUJNOWAĆ ZDROWIE durnym Europejczykom, którzy myślą, że jak ktoś nakleił metkę i sprzedaje za wysoką cenę, to produkt musi odpowiadać treści etykiety.

Czemu Zorro tyle nad tym sie rozwodzi? Ano temu, że UDOWODNIONO BEZSPORNIE to, że TO ZWIERZĘTA KARMIONE kukurydzą genetycznie modyfikowaną PRODUKUJĄ TAK GROŹNE DLA LUDZI mutanty bakterii kałowych i aby było weselej, NAWET NIE TRZEBA ZJEŚĆ przysłowiowego, zakażonego ogórka, ABY SIĘ CIĘŻKO ZATRUĆ! Przecież te bakterie MUSZĄ trafiać z odchodami do gnoju i gnojowicy, I NIE ISTNIEJE taki rezerwuar odchodów, w którym dałoby się zmieścić DOKŁADNIE WSZYSTKIE odchody, zawierające groźnego bakcyla! O ile w Unii obligatoryjnym jest posiadanie szczelnego silosu na zwierzęce odchody, o tyle w reszcie świata NIKT TEGO NIE WYMAGA I BARDZO WIELE osób miało pecha mieć do czynienia z podobnymi bakteriami, które późną wiosną terroryzowały Europę, tylko wchodząc do wody, do której przedostały się odchody zwierzęce.

JESZCZE GORSZYM PRZYPADKIEM jest genetycznie modyfikowana soja! Soja zawiera w sobie sporo tłuszczu i białka, do tego stopnia, że jest nazywana potocznie " mięsem dla nędzarzy". Soja JEST MODNA, bo jest ...O WIELE TAŃSZĄ od produktów odzwierzęcych, a soja modyfikowana genetycznie jest ...JESZCZE tańszą od zwykłej soi! Zatem w wiekszości produktów uważanych za mięsne, np w taniej kiełbasie, czy konserwie, jest WIĘCEJ przetworzonej soi, niż nawet podłej jakości mięsa,, o mięsie dobrym jakościowo nawet nie wspominając. Niestety spożywanie soi MA SKUTKI UBOCZNE i to nader poważne! Owoż soja spożywana w dużych ilościach, powoduje ....obniżenie poziomu wytwarzania testosteronu, czyli ...ZNIEWIEŚCIENIE MĘŻCZYZN! Zatem zdaniem Zorra, tak powszechna moda na ....homoseksualizm, to ...PRODUKT UBOCZNY pchania gdzie tylko można taniej soi, podobnie jak to, że ZATRWAŻAJĄCO ROŚNIE ilość impotentów wśród młodego pokolenia, karmionego soją o wiele bardziej, niż wcześniej.

Sumując, Zorro pragnie uzmysłowić Polakom, że NALEŻY DOŁOŻYĆ WSZELKICH STARAŃ, aby GMO NIE POJAWIŁO SIĘ na polskim areale. GMO zdominowało rolnictwo w Azji Ameryce jednej i drugiej, i NA WSZYSTKICH OBSZARACH na których dominuje, ba wyparły tradycyjne uprawy, LUDZIE ZACZYNAJĄ CHOROWAĆ NA NIEZNANE PRZYPADŁOŚCI! Przede wszystkim STAJĄ SIĘ OTYLI! A stają się otyli, bo GMO NIE ZASPAKAJA PEŁNEGO ZAPOTRZEBOWANIA pokarmowego! Owszem dostarcza kalorii, ALE NIE DOSTARCZA przyswajalnych form witamin oraz "NIE MOŻE SIĘ DOGADAĆ" z istniejącą od zarania gatunku homo sapiens sapiens, w jego przewodzie pokarmowym florą bakteryjną! Objawem tego są nadkwasoty oraz inne, poważne zaburzenia gastryczne. Nacje, które dziś odżywiają się GMO, wręcz żyją z ...tabletkami na uporczywą zgagę, którymi zagryzać muszą każdy posiłek.

Propagatorzy GMO bredzą, że rośliny te są odporne na szkodniki, To prawda, tyle tylko, że SKORO TEGO NIE TKNIE SZKODNIK, TO NIE TEMU, ŻE TO MU NIE SMAKUJE!!! Jakby kto pytał to owady NIE MAJĄ zmysłu smaku, a dokładniej maja zakodowany smak TYLKO IM PRZYDATNYCH ROŚLIN, czyli takich, którymi się mogą skutecznie pożywić. Zatem SKORO roślina jest NIEPRZYDATNA szkodnikowi, TO AUTOMATYCZNIE jej wartość odżywcza dla Człowieka MUSI zmaleć i nie ma zmiłuj!

Istnieje też POWAŻNA GROŹBA że eliminując szkodniki, PRZERWIE SIĘ ŁAŃCUCH POKARMOWY, którego te szkodniki są ważnym ogniwem! Historia bowiem NIE RAZ dowiodła, że niepozorny owad, uważany powszechnie za szkodnika, STANOWIŁ POKARM dla jakiegoś zwierzęcia, którego wyginięcie powodowało efekt domina. A tego lekceważyć po prostu nie wolno.

Kończąc, Zorro podnosi, że prawie na terenie Polski NIE MA POTRZEBY sięgania po GMO. Wbrew temu, co twierdzą oszuści, ale z naukowymi dyplomami, Polakom NIE POTRZEBA jeszcze plenniejszej kukurydzy, której zbiory na terenie Polski udają się statystycznie raz na 3 lata, ani soi, dla której też jest w Polsce za zimno! Badania, ale takie rzetelne dowiodły, że NAJLEPIEJ by było, aby Człowiek bazował na ...owsie, potem na życie, a na koniec na ...ziemniaku, oczywiście niemodyfikowanych. RÓWNIEŻ INWENTARZ bardzo źle znosi opas GMO, do tego stopnia, że pozyskiwane z takich zwierząt mięso TRZEBA WZBOGACAĆ substancjami smakowymi, aby mięso smakowało jak mięso, a nie jak posolona kartka papieru gazetowego.

Co do okazania było.

Amen.

Zorro.