PDA

Zobacz pełną wersję : Legia- Podbeskidzie (na trybunach)



casual
10-09-2011, 13:35
Spodziewany jest przyjazd gości, którzy mocno mobilizowali sie na ten wyjazd, więc pewnie będzie co komentować.

A poza tym:



Na dobre rusza ogólnopolska akcja zbierania podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, która po ostatnich zmianach dokonanych przez rząd jest najbardziej restrykcyjna w Europie. Projekt został złożony miesiąc temu w Sejmie, kibice z całej Polski muszą zebrać 100 tys. podpisów, by mogły się rozpocząć nad nim prace.
Wakacje się skończyły, więc legioniści ruszają na całego. Wszystkie szczegóły znajdziecie na www.kibicezabezpieczenstwem.pl (http://kibicezabezpieczenstwem.pl/) . Przed dzisiejszym meczem w kilku miejscach w okolicy stadionu, ze Źródłem na czele oczywiście, będzie można podpisać listę z poparciem, a także otrzymać kibicowską gazetkę, gdzie m.in. przedstawiciele autorów nowelizacji – prezesi Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców i Fundacji Republikańskiej, która dała zaplecze prawne – wyjaśniają skąd w ogóle się wziął pomysł inicjatywy ustawodawczej. Przypominamy, że – mimo różnych form – cały czas trwa protest przeciwko stosowaniu przez władze odpowiedzialności zbiorowej wobec kibiców, którego kolejne przypadki są bardziej absurdalne od poprzednich. A my swoje – jak nie transparentem to ustawą. Multimedia związane z protestem znajdziecie na www.kibole.info (http://kibole.info/) .



Nic o nas bez nas. Niech każdy pamięta o dowodzie osobistym i podpisaniu listy z poparciem.

PeCe
10-09-2011, 13:36
I namawiać znajomych do podpisywania, bo jak niektórych słucham to mam wrażenie, że nie chcą podpisywać, bo dla nich na meczu nie jest najważniejszy mecz i atmosfera, tylko browar :|

Toony
11-09-2011, 00:09
Myślę, że dobrze trafiłem. Panie Levy czy jak tam panu ogarnij się! Znasz pan tylko kilka przyśpiewek? Legia ma tak bogaty repertuar, a jednak każdą z przyśpiewek śpiewamy po 15 minut, a potem człowieku masz pretensje że doping do dupy. Warto zauważyć, że w czasie zmiany repertuaru tłum nagle się podrywał, a z czasem po 10 minutach opadał. Nie ma co się dziwić. Na każdym kroku było to widoczne. I nie rozumiem jeszcze jednego. Dlaczego wyganiałeś z dołu Żylety na górę tych co tylko coś szeptali pod nosem? Góra niby gorsza? Są przecież sektory rodzinne. Ja akurat na górze dawałem z siebie wszystko.

ps. człowieku, musi być większa rotacja przyśpiewkami.

operion
11-09-2011, 00:47
Myślę, że dobrze trafiłem. Panie Levy czy jak tam panu ogarnij się! Znasz pan tylko kilka przyśpiewek? Legia ma tak bogaty repertuar, a jednak każdą z przyśpiewek śpiewamy po 15 minut, a potem człowieku masz pretensje że doping do dupy. Warto zauważyć, że w czasie zmiany repertuaru tłum nagle się podrywał, a z czasem po 10 minutach opadał. Nie ma co się dziwić. Na każdym kroku było to widoczne. I nie rozumiem jeszcze jednego. Dlaczego wyganiałeś z dołu Żylety na górę tych co tylko coś szeptali pod nosem? Góra niby gorsza? Są przecież sektory rodzinne. Ja akurat na górze dawałem z siebie wszystko.

ps. człowieku, musi być większa rotacja przyśpiewkami.

A czy opowiedziałeś o swoich przemyśleniach zainteresowanemu?:?

pu(L)on
11-09-2011, 00:50
http://www.sportowefoty.pl/zdjecia/podbeskidzie/IMG_5596%20%28Kopiowanie%29.JPG

meraś
11-09-2011, 08:06
Myślę, że dobrze trafiłem. Panie Levy czy jak tam panu ogarnij się! Znasz pan tylko kilka przyśpiewek? Legia ma tak bogaty repertuar, a jednak każdą z przyśpiewek śpiewamy po 15 minut, a potem człowieku masz pretensje że doping do dupy. Warto zauważyć, że w czasie zmiany repertuaru tłum nagle się podrywał, a z czasem po 10 minutach opadał. Nie ma co się dziwić. Na każdym kroku było to widoczne. I nie rozumiem jeszcze jednego. Dlaczego wyganiałeś z dołu Żylety na górę tych co tylko coś szeptali pod nosem? Góra niby gorsza? Są przecież sektory rodzinne. Ja akurat na górze dawałem z siebie wszystko.


Masz drzeć ryja przez 90 minut niezależnie od repertuaru. Będzie jeden hicior przez pół godziny - masz drzeć ryja. Nie jesteś od tego żeby ustalać repertuar. jesteś jednostką której działanie ma się przyczynić do efektu zajebistego całokształtu, więc się nie wczuwaj.
chcesz rotacji ? zmień trybunę.

Szejdi
11-09-2011, 08:16
http://www.sportowefoty.pl/zdjecia/podbeskidzie/IMG_5596%20%28Kopiowanie%29.JPG

http://mistrzowie.org//uimages/services/mistrzowie/i18n/pl_PL//201109/1315349725_by_wlsz_500.jpg :lol3:

Stout
11-09-2011, 09:09
Wyluzujcie z tymi fotami,to nie kibicownia.
Jaka liczba Zagłębia i Bielska?

Bobicz
11-09-2011, 10:02
Myślę, że dobrze trafiłem. Panie Levy czy jak tam panu ogarnij się! Znasz pan tylko kilka przyśpiewek? Legia ma tak bogaty repertuar, a jednak każdą z przyśpiewek śpiewamy po 15 minut, a potem człowieku masz pretensje że doping do dupy. Warto zauważyć, że w czasie zmiany repertuaru tłum nagle się podrywał, a z czasem po 10 minutach opadał. Nie ma co się dziwić. Na każdym kroku było to widoczne. I nie rozumiem jeszcze jednego. Dlaczego wyganiałeś z dołu Żylety na górę tych co tylko coś szeptali pod nosem? Góra niby gorsza? Są przecież sektory rodzinne. Ja akurat na górze dawałem z siebie wszystko.

ps. człowieku, musi być większa rotacja przyśpiewkami.

Taki jesteś bystry w Internecie, podejdź i powiedz mu to w ryj żeby się ogarnął

PeCe
11-09-2011, 11:42
Zapamiętał ktoś piosenkę, którą zarzucał L. jeśli dobrze skojarzyłem na melodię " Voyage Voyage "?

Skuter
11-09-2011, 12:17
Zapamiętał ktoś piosenkę, którą zarzucał L. jeśli dobrze skojarzyłem na melodię " Voyage Voyage "?

Jest chyba w "Śpiewniku".

Fawor
11-09-2011, 12:20
Do boju marsz-Legio
Trzy punkty masz-Legio
Jesteśmy tu-z wami
Krzyczymy,śpiewamy,na bramki czekamy.
Do boju marsz...

Bodajże... :zapomnialem:

krisbaran
11-09-2011, 12:38
Zapamiętał ktoś piosenkę, którą zarzucał L. jeśli dobrze skojarzyłem na melodię " Voyage Voyage "?


to bylo chyba na nute Ti Amo :D

Yanks
11-09-2011, 12:49
... nie chyba, na pewno ...

TML1986
11-09-2011, 12:56
nie ma co sie wkurzac - niestety L. ponosi fantazja juz za czesto - na jednym meczu krzyknał "jak nie chcecie spiewać to wypierdalac **********" czy tak jak wczoraj "jak pizdy wygladacie" ***** mac - my jestesmy Legia jestesmy braćmi wiec troszke szacunku - zaden gniazdowy przez wiele lat tak nie motywował hujowo.
dobór piosenek to tez fakt spiewamy w kółko 4-5 piosenek - nuda nuda nuda ....a mowicie ze mozna podejsc do L. i mu powiedzieć w twarz ile osob podchodzi i mu mowi zeby zarzucil cos to on ***** jest gluchy i mowi zeby spierdalac..... chłopak nie umie zmotywował ludzi - ale dajmy mu jeszcze czas moze sie rozkreci:)

Mata
11-09-2011, 12:58
Z gówna bata nie ukręcisz. Młyn niestety coraz gorzej jakościowo wygląda.

casual
11-09-2011, 13:20
Obiektywnie nie bylo rewelacji jeśli chodzi o doping. Słabo jak na nas i tyle. Dziwne, bo po tak długiej przerwie bez meczu u siebie wszyscy powinni dawać z siebie dwa razy więcej niż zwykle...

Gości niezła jak na nich liczba, no ale jak na taką mobilizację mogłobyć lepiej.

Legia & Zagłębie !

LegiaNoweMiasto
11-09-2011, 13:42
Stadionowy klimat umiera niestety. Zaczynam się trochę obawiać o grę naszej drużyny na Łazienkowskiej. Praktycznie każda drużyna jest w stanie nas pokonać ... Niestety , ale jak się ma ambicje na mistrzostwo Polski , to z takimi ekipami jak Podbeskidzie to trzeba gładko ogrywać , tym bardziej na własnym Terenie !!!!

Walczyć , trenować . WARSZAWA musi panować :bije::bije::bije::bije:

Jarson23
11-09-2011, 14:00
Z gówna bata nie ukręcisz. Młyn niestety coraz gorzej jakościowo wygląda.

nie pierd.l! :) nie jest źle, były mecze, na których było naprawdę zajebiście. Wczoraj dostosowaliśmy się do gry naszych piłkarzy, którzy nie wiedzieli wczoraj po co wyszli na boisko. co do jakości młyna to spokojnie trzyma poziom nieosiągalny dla połowy Europejskich ekip, o Polsce to nawet nie wspomnę!
co do gniazdowego rzeczywiście mógłby zarzucać więcej pieśni, chyba widzi że jak coś nie idzie to powinien zmienić na coś innego.
ogólnie nie jest źle, fakt to nie są czasy "Starej Żylety", ale tamta epoka już się skończyła, nie ma co oglądać się za siebie trzeba iść do przodu!

PeCe
11-09-2011, 14:06
to bylo chyba na nute Ti Amo :D

A racja, pojebało mi się :D

tetes_ZS
11-09-2011, 14:14
Wyluzujcie z tymi fotami,to nie kibicownia.
Jaka liczba Zagłębia i Bielska?

Nas 230 osób w tym Biielska 105 osób.
Mamy ze sobą 4 flagi dwie Bielszczan i dwie Zagłębia.

Pozdraiwam.

tylko_Legia_
11-09-2011, 14:42
Doping był chujo.. nie ma co ukrywać.Wiele osób przychodzi na Żyletę po prostu obejrzeć mecz,a nie dawać z siebie wszystko.Jak L. motywuje to już jego sprawa,pewne jest,że powinniśmy nawet i bez jego motywacji śpiewać znacznie lepiej.Kiedyś młodzieży też było dużo na Żylecie,ale o wiele więcej dawali z siebie niż dziś.

Neg
11-09-2011, 15:02
Niby pierwszy mecz z takim naprawdę słabym dopingiem, ale od początku nowego stadionu widać jest więcej dziewczyn, więcej młodzieży, którzy nawet siadają blisko gniazda, gdzie kiedyś kiedyś była selekcja.

Marru
11-09-2011, 15:04
Największe przestoje to były w sytuacjach podbramkowych. Praktycznie co akcja pod bramką gości to słabł doping zamiast wbrew pozorom być jeszcze większy.

ABS
11-09-2011, 16:59
Wiesz chociaż kto to jest ? Czy tak po prostu chciałeś błysnąć ?

Adin
11-09-2011, 17:04
Wiesz chociaż kto to jest ? Czy tak po prostu chciałeś błysnąć ?

kim by nie był, to chyba pomylił trybuny?

ABS
11-09-2011, 17:06
kim by nie był, to chyba pomylił trybuny?

Nie pomylił. A jeżeli nie wiesz kto to jest to przemilcz i zajmij się czymś bardziej kreatywnym.

thompson
11-09-2011, 17:09
Nasz doping to jest trochę sztuka dla sztuki. Piłkarze nas bez żenady olewają, a my dalej klaszczemy, podskakujemy, machamy szalikami, pozwalając, by mieli nas w dupie. Taki doping nie ma szans się udać i nigdy nie będzie głośny, bo nie ma nic wspólnego z emocjami, które sami przeżywamy.
Akurat wczoraj, za bezczelne zlekceważenie herbu, który reprezentują, już w pierwszej połowie powinni odczuć naszą wściekłość- i wtedy na pewno byłoby głośno.
Jest czas na trans i śpiewanie 15 min. "hej Legia gol", ale jest też czas na wygwizdanie przeciwników, wywarcie presji na sędziach, zmobilizowanie własnych piłkarzy i pozdrowienie KSP. My ograniczamy się do punktu pierwszego i ostatniego, więc nie dziwmy się, że w takich meczach jak wczoraj (dno na boisku) transu nie ma, a doping ssie.

Adin
11-09-2011, 17:11
Nie pomylił. A jeżeli nie wiesz kto to jest to przemilcz i zajmij się czymś bardziej kreatywnym.

zluzuj trochę.Po co te pier***nie o dopingu na maxa itp, jak Ten ktoś pokazuje wszystkim naokoło , że tak na prawdę to nie trzeba ... :? albo w lewo, albo prawo.

fajnie to jest opisane w "relacji z trybun"
Wiele osób nadal nie wie, po co przychodzi się na Żyletę i albo niech diametralnie zmienią swoje podejście, albo trybunę. W naszym młynie nie ma miejsca dla lanserów, którzy "za zasługi", czy przez swoją "kumatość" mogą sobie siedzieć na tyłku i oglądać mecz. Najlepiej niech każdy z Was uderzy spojrzy teraz w lustro i powie, że dał z siebie sto procent. Rośnie nos, jak u pinokia?

Od razu zaznaczam, że nie mam tu na myśli atakowanie kogoś, ale niech niektórzy sobie zdadzą sprawę, ze może zamiast zabierać komuś miejsce na Ż, to lepiej zostać w domu.Jak dla mnie EOT.Wal pw jeśli coś dalej masz.

TNTP
11-09-2011, 17:14
zluzuj trochę.Po co te pier***nie o dopingu na maxa itp, jak Ten ktoś pokazuje wszystkim naokoło , że tak na prawdę to nie trzeba ... :? albo w lewo, albo prawo.

godnie reprezentować swój klub można także w inny sposób, niż poprzez doping na meczu z podbeskidziem

Adin
11-09-2011, 17:21
jeśli każdy będzie tak myślał, to nigdy nie będziemy dopingować na miarę potencjału.No, ale ja już nic nie napiszę, każdy niech myśli jak chce.

Mat
11-09-2011, 18:12
"Czyli kibic 8 w 1 *****. Teraz takich kibiców już nie ma."

tak, a propos waszej dyskusji...

mort
11-09-2011, 20:56
lepiej zamilczeć niz palnąć głupotę Adin.

Doping i młyn to powinien byc jak na starej Żylecie w głównej mierze ciągnięty przez młodych chłopaków z osiedli, nie mitologizujcie starego sektora twierdząc,że tam wszyscy spiewali bo albo nigdy nie byliście na Żylecie albo nie wyszliście poza G gdyż nawet E i I już róznie to wyglądało o dalszych sektorach nie wspominając.

To,że młodzież jest teraz jaka jest to wina ... tylko i wyłacznie młodziezy. W latach 90-tych i tuz po 2000, które wiekszość z Was powinna pamietać przynajmniej tyle o ile, nikt nie płakał,ze boki nie spiewają, że cały stadion sie nie włącza itd.

1000-1500 osób robiło to czego teraz nie mozna zrobić w 5000 i krzyki o niespiewających bokach czy o tym,że wrecz "słabo bo CAŁY stadion nie śpiewa" to szukanie debilnych wymówek

Adin
11-09-2011, 21:12
myślałem, ze reguły Żylety, to reguły.Nie miałem na myśli nic złego, ani tym bardziej kogokolwiek urazić w ten sposób.

Mówisz Doping powinni ciągnąć Ci młodzi - tu masz 100 % rację.Ale Ci młodzi muszą się od kogoś uczyć zaangażowania maksymalnego w to co robią.

Tu chciałem pokazać, że uw szanowny kolega raczej nie dawał przykładu dla młodych, ani tym bardziej nie ukazywał 100 % swoich możliwości.Jeśli kiedyś zrobił coś dla tej trybuny i tego klubu, to chwała mu za to - tego nikt mu nie odbierze.Tym bardziej powinien w tych dzisiejszych ciężkich czasach dawać przykład młodym.

Nie chcę się z nikim kłócić, wyraziłem tylko swoje zdanie na ten temat;) może po prostu dzisiejsza młodzież ma gorsze gardła, niż kiedyś:-/

mort
11-09-2011, 21:14
młodziez sie nie rózni nigdy niczym oprócz zainteresowań i kierunków mody.

Widać nie ma obecnie mody na kibolski fanatyzm a na wypisywanie głupot na fejsbuku. Ot i cała zagadka

detoxizer
11-09-2011, 21:14
Tak sobie patrzę i lekko w szoku jestem... Ponad 18 tys. kibiców na meczu z Podbeskidziem to wynik, biorąc pod uwagę ceny biletów, co najmniej przyzwoity... :ucieka:

Adin
11-09-2011, 21:16
młodziez sie nie rózni nigdy niczym oprócz zainteresowań i kierunków mody.

Widać nie ma obecnie mody na kibolski fanatyzm a na wypisywanie głupot na fejsbuku. Ot i cała zagadka

trafiłeś w sedno.Niestety. .

Majkisek
11-09-2011, 21:25
Tak sobie patrzę i lekko w szoku jestem... Ponad 18 tys. kibiców na meczu z Podbeskidziem to wynik, biorąc pod uwagę ceny biletów, co najmniej przyzwoity... :ucieka:

W magazynie ligowym na polsacie stwierdzili z kolei, że stadion świeci pustkami a ceny przecież wcale nie są wysokie -_-

Cantona7
11-09-2011, 22:53
Jako, że jest to mój pierwszy post na forum witam wszystkich serdecznie.
Rozmawiacie tutaj o młodzieży, więc wypowiem się, bo sam mam 18 lat.


Mówisz Doping powinni ciągnąć Ci młodzi - tu masz 100 % rację.Ale Ci młodzi muszą się od kogoś uczyć zaangażowania maksymalnego w to co robią.

Co do tego brania przykładu ze starszych to trochę się zgodzę. Ja osobiście nie potrzebuje jakiejś dodatkowej motywacji w postaci starszych, którzy na około mnie by głośno dopingowali, ale myślę, że niektórzy, którzy przyszli głównie porobic sobie foty gdyby zobaczyli takiego starszego kibica obok siebie, który mało co nie wypluwa płuc też by się przełamali.
A tak to co mogą zrobic ci niektórzy młodzi skoro wiele młodych drze ryja ile tylko ma sił, a w okół kilku starszych kibiców, którzy ledwo co buzie otwierają. Ja osobiście zdzieram gardło na każdym meczu niezależnie od tego z kim gramy i wczoraj było to samo, stałem przy głośniku i gdy Levi opier***** co po niektórych ja tylko się wkurwia*** i starałem się drzec jeszcze głośniej, chciałem przekrzyczec ten zasrany głośnik, a patrze w bok, a tam gośc ok. 30 dosłownie nuci sobie pod nosem. Może niektórzy powiedzą, że powinienem zwrócic mu uwagę zamiast wylewac żale na forum, ale znam swoje miejsce w szeregu i uważam, że nie chodzę jeszcze na tyle długo na Żyletę aby zwracac komuś sporo starszemu ode mnie uwagę.

Mayk
11-09-2011, 22:58
Pamiętam na starej Żylecie na G na samej górze zawsze przychodził małolacik i zajmował 2 rzędy jak tylko bramki otwierali. Jak się zbiegła cała ekipa, to wyglądali jak młodzi bandyci ale każdy darł ryja przez cały mecz.
Teraz co drugi wygląda jak z Jukendensu, włosy na ryju, emo jakieś czy chujwieco, myślą tylko o lansie, i czy zdążą wieczorem po meczu jeszcze fejsbooka sprawdzić. Śpiewa jeden z drugim co drugą piosenkę półgłosem jeszcze do tego i dla tego taki **** z dopingu wychodzi.

Prawda jest jeszcze taka, że teraz te trybuny są większe i dobrym pomysłem jest wsparcie Leviego na tarasach, nad 205 i 208 chyba, jak to było przez dłuższą chwilę na podbeskidziu.

Albo po prostu trzeba opierdalać tą młodzież i skończyć z bezstresowym wychowaniem.

Co do reszty młodzieży, która dopinguje całym sercem, zdopingujcie tych obok siebie jak widzicie takiego cichego.

Kamilos
11-09-2011, 23:15
Albo po prostu trzeba opierdalać tą młodzież i skończyć z bezstresowym wychowaniem.

To i tak byłoby za mało. Opierdolisz ich to zaśpiewają jedną piosenkę głośniej i tyle z tego będzie. Tutaj przydała by się typowa czystka tylko wtedy połowa jak nie więcej trybuny by poleciało z hukiem. Niestety nic najprawdopodobniej nie da się z tym zrobić. Jedna jedyna opcja żeby te pazie wszystkie śpiewały to jest tak że piłkarzyki najpierw muszą grać w piłkę a nie kopać się w czoło. Bo jak oni widzą jak ci grają to im się nie chce śpiewać a jak ci grają to i ci łaskawie pośpiewają. Prawda jest taka że wpływ na dzisiejszą młodzież mają piłkarze. To dla nich przychodzi ta połowa trybuny nie dla atmosfery tylko właśnie po to żeby obejrzeć mecz.

Neg
11-09-2011, 23:21
Jak ktoś Ci sypnie że nie zna piosenki albo przyszedł mecz obejrzeć to niczym go nie zdopingujesz.

Wiele osób przychodzi porobić sobie zdjęcia, chyba na Spartaku przede mną 2 rzędy niżej stała dziewczyna która cały czas pokazywała eLkę do chłopaków którzy robią zdjęcia...
A ostatnio wielu, aż pcha się na sam dół do barierek bo mają większe prawdopodobieństwo fotki...

Jak by nie było to też na takie mecze jak z Podbeskidziem przychodzi wiele pierwszo-meczowych osób, które jakoś tam chcą zacząć tą swoja przygodę z Legią i wybierają trybunę, która jest najtańsza.

bloniaq
12-09-2011, 00:28
A ostatnio wielu, aż pcha się na sam dół do barierek bo mają większe prawdopodobieństwo fotki... ja tam chodzę na sam dół, bo najlepiej czuje atmosfere stamtad

wiara
12-09-2011, 07:41
Moim skromnym zdaniem słabszy doping to nie kwestia złych wyników sportowych, a motywacji ze strony gniazdowego... Bo fanatycy z Legią będą zawsze...
Oczywiście zawsze śpiewam itp, ale zauważyłam sama po sobie, że coraz częściej zaczynam się wkur... na jakość tego dopingu, na monotonność...


I tak tylko przypominam sobie jak to było gdy doping prowadził Staruch, jak nawet w poprzednim sezonie na treningu do głupiego prześcieradła ludzie dawali z siebie więcej niż teraz dają na meczu... Jak doping był prowadzony z jajem, z żartem, z pomysłem, a nie na siłę na zasadzie: "bo teraz śpiewamy Legia gol i ch..., do usranej śmierci"...
Niby głupie gorzkie żale, ale moim zdaniem potencjał Żylety jest duży- ktoś jednak nie za bardzo potrafi go wykorzystać... Monotonia z czasem zabija w ludziach pokłady fanatyzmu.

Dodatkowo mam wrażenie, że za czasów dopingu prowadzonego chociażby w ubiegłym sezonie ludzie dawali z siebie wszystko, rzadko kiedy zdarzało się stać koło kogoś kto śpiewał na pół gwizdka... Dziś- szczególnie na bokach (choć te "ciche boki" są coraz szersze:zly:) wydaje mi się, że większość ludzi śpiewa na pół gwizdka...a rzadko kiedy zdarza się obserwować kogoś dającego z siebie 100%.
Ktoś napisze... trzeba ich motywować... Ok, ale jak tu nie jedna osoba napisała- niektórzy skupiają się na dawaniu wszystkiego z siebie (i chwała im za to, że niedostosowują się do miernoty występującej obok), bowiem motywować innych - czy to starszych stażem, czy wiekiem- ze względu chociażby na swój wiek, im po prostu nie wypada...

e(L)egion
12-09-2011, 08:00
Jak by nie było to też na takie mecze jak z Podbeskidziem przychodzi wiele pierwszo-meczowych osób, które jakoś tam chcą zacząć tą swoja przygodę z Legią i wybierają trybunę, która jest najtańsza.
I dlatego jeśli miedzy Żyletą a Południową dalej będzie taka dysproporcja cen, to na na tej pierwszej zawsze będzie sporo ludzi, którzy nie koniecznie mają ochotę na śpiewanie. Nie będą się wprawdzie pchali do środka trybuny ale na bokach będzie to nagminne bo 20 złotych piechota nie chodzi.

Pan Artysta
12-09-2011, 08:17
I dlatego jeśli miedzy Żyletą a Południową dalej będzie taka dysproporcja cen, to na na tej pierwszej zawsze będzie sporo ludzi, którzy nie koniecznie mają ochotę na śpiewanie. Nie będą się wprawdzie pchali do środka trybuny ale na bokach będzie to nagminne bo 20 złotych piechota nie chodzi.

i tyle
stoją sobie na boku i nie muszą śpiewać takie mam zdanie
a co do zaangażowania- to widząc jak zaangażowani są kopacze czasem szkoda prądu
tak zwyczajnie szkoda mi gardła dla bandy pajacy co nie wie jak kopać i gdzie kopać
+ brak klimatu meczowo-ultrasowego- ma to wpływ takze na jakość dopingu

casual
12-09-2011, 08:28
i tyle
stoją sobie na boku i nie muszą śpiewać takie mam zdanie
a co do zaangażowania- to widząc jak zaangażowani są kopacze czasem szkoda prądu
tak zwyczajnie szkoda mi gardła dla bandy pajacy co nie wie jak kopać i gdzie kopać
+ brak klimatu meczowo-ultrasowego- ma to wpływ takze na jakość dopingu

No ale chyba nie śpiewasz dla Rybusa, Manu czy innego Kuciaka, tylko dla Legii, bez wzgledu na to kto w niej aktualnie gra i jak w niej aktualnie gra.

mort
12-09-2011, 08:31
ale jeżeli ten Rybus, Manu czy inny Kuciak wygrywają 3:0 z KSP, Lechem, Widzewem czy Wisłą to śpiewa się zupełnie inaczej niż gdy przegrywają z Podbeskidziem czy Odrą Wodzisław.

Yanks
12-09-2011, 08:32
Niby głupie gorzkie żale, ale moim zdaniem potencjał Żylety jest duży- ktoś jednak nie za bardzo potrafi go wykorzystać... Monotonia z czasem zabija w ludziach pokłady fanatyzmu.


Myślę, że nie w tym problem. Ja mogę śpiewać jedną piosenkę, przyśpiewkę czy okrzyk wojenny przez cały mecz. Powodem zamuły jest tzw załamka meczowa ... niestety. Dopóki wszyscy nie zrozumieją, że Żyleta jest od tego, żeby dopingować, tańczyć, śpiewać, etc ... czyli bawić się na całego, dopóty gówno z tego. Zbyt dużo jest fanatyków, ale fanatyków ...wygranych meczów. Tak najlepiej po 6-0 i to od pierwszych minut z regularnością np co kwadrans. Oooooooo ... wtedy to dopiero byłby kvrwa doping. Tak sądzę ... wystarczyłoby trzy przyśpiewki i nikogo mobilizować Levi by nie musiał, zwłaszcza osobiście, megafonem w nos ... :popcorn:


I dlatego jeśli miedzy Żyletą a Południową dalej będzie taka dysproporcja cen (...)

Nie bój nie bój, podwyższą ... na Żyletę :kawa:

E:

ale jeżeli ten Rybus, Manu czy inny Kuciak wygrywają 3:0 (...)

... no właśnie.

księciuniu
12-09-2011, 08:33
Czasami nie wierzę w to co czytam...

casual
12-09-2011, 08:33
ale jeżeli ten Rybus, Manu czy inny Kuciak wygrywają 3:0 z KSP, Lechem, Widzewem czy Wisłą to śpiewa się zupełnie inaczej niż gdy przegrywają z Podbeskidziem czy Odrą Wodzisław.

Wiadoma sprawa. Ja jednak uwazam, ze własnie gdy im nie idzie trzeba dawac z siebie dwa razy więcej niz zwykle. Ile było meczy, ktore wygrywali dla Legii kibice? Przypomnij sobie mecz z Cracovią u siebie z zeszłego sezonu (przykładowo).

mort
12-09-2011, 08:36
Wiadoma sprawa. Ja jednak uwazam, ze własnie gdy im nie idzie trzeba dawac z siebie dwa razy więcej niz zwykle. Ile było meczy, ktore wygrywali dla Legii kibice? Przypomnij sobie mecz z Cracovią u siebie z zeszłego sezonu (przykładowo).


ale ja się z Tobą zgadzam od A do Z.

Tyle,że nie chodzi tu chyba o nasze podejście a o rzetelną ocenę faktów więc nie możemy rozszerzac podejścia maksymalnie 30% ludzi na trybunach na całą resztę.

casual
12-09-2011, 08:38
Pełna zgoda.

RDorosz75
12-09-2011, 08:52
Być może jestem ostatnią osobą, która powinna mówić cokolwiek i komukolwiek o tym jak powinien wyglądać doping itp. Nie siedzę na żylecie dla zasady - to miejsce dla ultrasów i wspólnie z synem który razem ze mną morde drze nie chcieliśmy zajmować miejsc w/w. Jednakże widzę, że był to błąd.... Jest tam coraz więcej ludzi, którzy powinni się z nami zamienić miejscami.... Ale wracając do dopingu. Nie traktujcie tego jak wpierdzielanie się w nie swoje sprawy, ale ostatnie dwa mecze na Łazienkowskiej były naprawdę monotonne jeśli chodzi o prowadzenie dopingu. Warto wspomnieć, że na Podbeskidziu o ile mnie pamięć nie myli nie było ani razu "Warszawy" (!!) a druga flagowa sentencja "Za nasze miasto" pojawiło się bodajże jeden jedyny raz..... W miejsce tego pojawia się ostatnio "W pociągu jest tłok ...." którą to pieść nawet sama żyleta śpiewa wybitnie cienko.... Ot tyle. Zdrówka dla wszystkich .

Mayk
12-09-2011, 08:52
Może dobrym pomysłem byłoby zrobienie ulotek informujących (przypominających)z regulaminem,
nie wiem czy takie były na nowej Żylecie, bo takowych nie miałem w ręku,

ale pamiętam, jak przyszedłem na Valencię i dostałem karteczkę:

"Szanowny kibicu, dziś gramy z Valencią. Nikomu tego przeciwnika przedstawiać nie trzeba...", tam było napisane żeby zapierdalać z całych sił cały mecz to cała Żyleta zapierdalała jak nie wiem co.

Mimo, że stałem na A dopiero to i tak sam siebie nie słyszałem podczas dopingu, bo było tak głośno. I gardło się leczyło ze dwa dni.

Może te ulotki przypomną co poniektórym i może nauczą nowych jak ma być. I przestroa, że jak nie chcą dopingować to niech więcej nie przychodzą. Bo wolałbym osobiście pół Żylety w pełnych siłach, niż całą pełną ale cichą.

turboptyś
12-09-2011, 08:57
ulotki nic nie dadzą. dopóki nie zmieni się, fejsbusiowa mentalność tych przypadkowych ludzi, to nie będzie dobrego dopingu. a motywować to sobie można. stoi typ mruczy coś pod nosem, opierdalam go, a on że śpiewa przecież i swoje dalej. mam mu zapierdolić? to wyjdę, takie błędne koło.

Mayk
12-09-2011, 09:05
ulotki nic nie dadzą. dopóki nie zmieni się, fejsbusiowa mentalność tych przypadkowych ludzi, to nie będzie dobrego dopingu. a motywować to sobie można. stoi typ mruczy coś pod nosem, opierdalam go, a on że śpiewa przecież i swoje dalej. mam mu zapierdolić? to wyjdę, takie błędne koło.

Niestety te ***** portale nie zginą, dzieciaki będą coraz więcej czasu spędzać w internecie i tego się nie zmieni.

Runa
12-09-2011, 09:08
No niestety, stało się. z PBB w dupę. chciałoby się rzec "a nie mówiłam?" heh. Generalnie uważam, ze 1. myśleli, ze od samego stania z Podbeskidziem wygrają, albo 2. oszczędzają siły na czwartek, albo 3. już się kasy nachapali i teraz im zwisa.

Co do dopingu to z meczu na mecz widzę, ze jest coraz gorzej. Dla odmiany poszłam na górę i stamtąd patrzyłam co się dzieje. wieeele osób stało i nic nie robiło. nie śpiewało, a jak tylko się zwróciło im uwagę to już się sadzili.

Nie wiem co myślą osoby przychodzące na Żyletę. Pamiętam jak to kiedyś było... Mój Boże aż się łezka w oku kręci...
Co do ludzi przychodzących na Żyletę teraz to widać, ze niektórym zwisa i w dupie mają czy doping będzie czy nie, albo, ze kolega obok śpiewa głośniej więc podaruje.
Co do Leviego - z całym szacunkiem - używa złych metod do motywacji a jego repertuar pieśniowy jest jakiś oklepany i nudno się robi jak niekiedy śpiewamy "ole ole, ole ola..." przez 20 min. a może fajnie by było gdyby w środek wpleść np. "Centralny Wojskowy, Kochany, Sportowy"? :D
Jasne, że może dopiero się rozkręca i ciężko jest ogarnąć taki tłum i stanie na gnieździe przed całą "Żyletą" to jest wyzwanie. No ale nie wiem, może nie o to chodzi.
Ja chodzę na Żyletę i robię co do mnie należy i wsio :)

casual
12-09-2011, 09:11
Na starej Żylecie dostałby taki jeden z drugim w ryło na odmulenie i szybciutko przypomniałby sobie jak sie głośno śpiewa. Dziś odmulający plaskacz mógłaby się zakończyc w najlepszym razie zakazem stadionowy dla napastnika a w najgorszym sprawą karną i wiekszymi problemami. Wszędzie kamery, psy na stadionie itp...

Yanks
12-09-2011, 09:14
(...) ostatnie dwa mecze na Łazienkowskiej były naprawdę monotonne jeśli chodzi o prowadzenie dopingu.

Nie. To syndrom załamki meczowej i fanatyzm wygrywanych meczów

wiara
12-09-2011, 09:14
Co do Leviego - z całym szacunkiem - używa złych metod do motywacji a jego repertuar pieśniowy jest jakiś oklepany i nudno się robi jak niekiedy śpiewamy "ole ole, ole ola..." przez 20 min. a może fajnie by było gdyby w środek wpleść np. "Centralny Wojskowy, Kochany, Sportowy"? :D

100% racji, mam podobne zdanie... I wydaje mi się że, właśnie tu jest "pies pogrzebany"...

edit.
i uparcie twierdzę, że to nie kwestia "załamki meczowej"... Bo mecze przegrywaliśmy nie raz, nie dwa... A tak ch..go dopingu jak ostatnio nie było dawno...

turboptyś
12-09-2011, 09:16
Dziś odmulający plaskacz mógłaby się zakończyc w najlepszym razie zakazem stadionowy dla napastnika a w najgorszym sprawą karną i wiekszymi problemami. Wszędzie kamery, psy na stadionie itp...


o tym właśnie mówię. pod koniec sparu z Żalgirls, dostał czucher klapsa w potylice i w przeciągu pięciu minut opuściłem teren stadion, tyle dobrze że bez większych konsekwencji.:gupi:

Runa
12-09-2011, 09:19
Na starej Żylecie dostałby taki jeden z drugim w ryło na odmulenie i szybciutko przypomniałby sobie jak sie głośno śpiewa. Dziś odmulający plaskacz mógłaby się zakończyc w najlepszym razie zakazem stadionowy dla napastnika a w najgorszym sprawą karną i wiekszymi problemami. Wszędzie kamery, psy na stadionie itp...

No zdecydowanie, pamiętam te czasy. Z perspektywy promocji drużyny, miasta, etc. spoko, ze powstają takie nowe obiekty, ale to powoli zabija ruch kibicowski. już teraz - tak jak napisałeś - nikt by nie zareagował bo wszędzie kamery. No i nie tylko to jak każdy z nas wie.

a może po prostu osoby, które wraz z otwarciem nowego obiektu przyszły na Legię (osobiście znam takich) to po prostu nie znają tych piosenek i nie potrafią ich śpiewać a i nauczyć im się nie chce....

Mayk
12-09-2011, 09:33
a może po prostu osoby, które wraz z otwarciem nowego obiektu przyszły na Legię (osobiście znam takich) to po prostu nie znają tych piosenek i nie potrafią ich śpiewać a i nauczyć im się nie chce....

No jak można nie znać:

Legia gol allez allez,

Hej Legia gooool,

Legiaaaaa Warszawaaaaaa,

itp.

To nawet anglik, francuz, włoch czy kenijczyk by się nauczył po 10 sekundach.

A nie, włoch nie ;):rotfl:

Runa
12-09-2011, 09:38
No jak można nie znać:

Legia gol allez allez,

Hej Legia gooool,

Legiaaaaa Warszawaaaaaa,

itp.

To nawet anglik, francuz, włoch czy kenijczyk by się nauczył po 10 sekundach.

A nie, włoch nie ;):rotfl:

Masz rację :D już chwytam się każdej hipotezy no bo jak to wyjaśnić?

Mayk
12-09-2011, 09:48
Po prostu mam na to taką prostolinijną teorię:

Nie wiem kto to powiedział ale sens przewija się już kolejny raz...
Kiedyś, żeby dostać zwolnienie z wf trzeba było mieć złamaną nogę, rękę, skręcony kark czy jakąś wielką życiową tragedię; Nie było siedzenia w internecie, bo albo nie było internetu, albo był tak drogi, że jak juz się raz popłynęło to rodzice odłączali i koniec; Nie było więc i fejsbooków, Naszych Klas i innych blogów. Teraz dzieci i młodzież w wielu przypadkach spędza czas przed komputerem, nie ćwiczy i nie ma poprostu siły na dopingowanie.

No i troszkę brakuje mobilizatorów (to przez kamery i inwigilację), którzy daliby małego klapsa.

Sam dostałem takiego za wygłupy kiedyś w pociągu od kogoś "poważnego" i od tamtej pory się nie wygłupiałem, nauczyłem się pokory w kilka sekund.

thompson
12-09-2011, 10:04
Myślę, że trochę przesadzamy. Pamiętam starą "Żyletę" w sumie którko, od meczu z Schalke w 2002r. Mimo że miała o wiele więcej zalet, niż nasze wspaniałe Guantanamo i klimat nie do porównania z tym, co jest dziś, tam też zdarzały się mecze, w których nie było tego dreszczyku emocji i doping był jakiś taki pańszczyźniany.
Poza tym styl dopingu był zupełnie inny- ciągła presja na przeciwniku, życie meczem, czego teraz nie ma, a co na pewno nakręcało ludzi.

RDorosz75
12-09-2011, 10:04
Nie. To syndrom załamki meczowej i fanatyzm wygrywanych meczów

Gdyby tak było .... Sądzę jednak, że to nie ta klasa prowadzenia dopingu. Jednakże więcej nie wpierdzielam się w te klocki. Do końca sezonu przesiedze tam gdzie jestem. Jeśli dalej będzie się sytuacja tak przedstawiała od nowego sezonu pójdziemy z synem na Żyletę wspomóc z tamtego miejsca.... Tak jak napisałem - sądziłem że to miejsce dla Ultrasów i tylko i wyłącznie. Tak nie jest jak widać. Szkoda. Gdybym to wiedział to bym się nie pierdzielił w kupowanie karnetu na 212.

Runa
12-09-2011, 10:06
Po prostu mam na to taką prostolinijną teorię:

Nie wiem kto to powiedział ale sens przewija się już kolejny raz...
Kiedyś, żeby dostać zwolnienie z wf trzeba było mieć złamaną nogę, rękę, skręcony kark czy jakąś wielką życiową tragedię; Nie było siedzenia w internecie, bo albo nie było internetu, albo był tak drogi, że jak juz się raz popłynęło to rodzice odłączali i koniec; Nie było więc i fejsbooków, Naszych Klas i innych blogów. Teraz dzieci i młodzież w wielu przypadkach spędza czas przed komputerem, nie ćwiczy i nie ma poprostu siły na dopingowanie.

No i troszkę brakuje mobilizatorów (to przez kamery i inwigilację), którzy daliby małego klapsa.

Sam dostałem takiego za wygłupy kiedyś w pociągu od kogoś "poważnego" i od tamtej pory się nie wygłupiałem, nauczyłem się pokory w kilka sekund.

poniekąd się zgadzam, ale czy można winić w większości internet? to też zależy od osoby. Ja przyznam, że korzystam z portali społecznościowych (nie wszystkich bo też skąd brać na to czas) i siedzę w internecie praktycznie codziennie. No ale okej gram(grałam) też w siatkówkę i chodzę na basen :P Ale staram się przez wzgląd na szacunek do tego miejsca i do osób jakie tworzyły tą historię i chcą przekazać to następnym pokoleniom. Ale w sumie racja, jakby teraz tak spojrzeć na nasze społeczeństwo (tak od rocznika '95) to aż mi się nóż w kieszeni otwiera !! To przykre.

Ja od momentu, w którym przekroczyłam próg stadionu nabrałam pokory i szacunku i po prostu robiłam to co inni. Teraz osoby przychodzące na stadion nie mają poniekąd autorytetu, na którym mogą się wzorować, a jedynie mogą sobie poczytać o tym co było kiedyś, a osoby chodzące od dawna mają już to we krwi. i tak jak ktoś napisał niżej, wolę mieć dzisiaj połowę starej Żylety jadącej na pełnej ku**ie, aniżeli pełną trybunę "długowłosych paziów i słodziutkich panienek" robiących sobie foty z ręki udających, że dopingują.

Mayk
12-09-2011, 10:12
i tak jak ktoś napisał niżej, wolę mieć dzisiaj połowę starej Żylety jadącej na pełnej ku**ie, aniżeli pełną trybunę "długowłosych paziów i słodziutkich panienek" robiących sobie foty z ręki udających, że dopingują.

Ja, hehe:gol2:

Runa
12-09-2011, 10:16
Ja, hehe:gol2:

no właśnie.

i jedyny komentarz:

http://cdn.worldcupblog.org/poland.worldcupblog.org/files/2011/04/staruch.jpeg

wrobel
12-09-2011, 10:16
Nie bardzo rozumiem zależność między posiadaniem konta na facebooku a jakością dopingowania Legii:) Albo się wkłada serce i pełnię sił w doping albo nie ale zależy to od człowieka a nie od posiadania konta na fejsie,nk,allegro czy cholera wie na czym jeszcze;)Doping na Podbeskidziu był naprawdę .ujowy.Wiadomo,że jako Żyleta powinnismy niezaleznie od przeciwnika śpiewać przez cały mecz na 1916% mozliwości ale tak jest tylko w teorii. Inaczej człowiek podchodzi do meczu przykładowo ze Spartakiem a inaczej do Podbeskidzia.Do tego dochodzi gra kopaczy,którzy myslą że mecz się sam wygra. Dopóki Żyleta będzi najtańszą trybuną cały czas będa na nią przychodziły osoby które nie chcą śpiewać,klaskac i tańczyc tylko chcą obejrzec mecz po najniższej cenie.Może jakimś rozwiązaniem były by "patrole" chodzące po Żylecie i w delikatny sposób tłumaczące niektórym osobom gdzie są i co w tym miejscu należy robić.I moim zdaniem bardziej urozmaicony doping też bardziej porywa ludzi do śpiewu.Co prawda czasem uda sie dobrze wkręcić i Legia gol allez allez mozna ciągnąc kilkanaście minut ale czasem tez jest tak,że po kilku minutach śpiewania tej samej piosenki poziom decybeli opada.Kwestia wyczucia i albo dalej lecimy tym samym hitem albo zmiana piosenki żeby obudzić ludzi.

Na taką refleksję mi się zebrało:)pzdr

Pan Artysta
12-09-2011, 10:19
No ale chyba nie śpiewasz dla Rybusa, Manu czy innego Kuciaka, tylko dla Legii, bez wzgledu na to kto w niej aktualnie gra i jak w niej aktualnie gra.

dlatego napisałem, że po za forma i podejściem kopaczy potrzebna jest otoczka meczowa- a tej nie ma juz od dawna (wiadomo protest), brak ciśnienia na zabawę bo i człowiek na gnieździe też jest ważny. Jest wybrany robi to co robi ale jak dla mnie "nie ma tego czegoś", został skrępowany poprzez działania iti i policji ale tego "fanatyzmu" już nie ma, *****, chvj,jeba.ać - no brak spontanu.
A co do graczy -casual sory dawno już wyrosłem z mitu, że kopaczom doping pomaga-jak im się nie chce mają to w dupie to nawet 100 tyś ryczacych facetów nic nie pomoże
ps:
Podbeskidzie też jakoś do wysiłku nikogo nie zmusza :lol:

Mayk
12-09-2011, 10:21
Nie bardzo rozumiem zależność między posiadaniem konta na facebooku a jakością dopingowania Legii:) Albo się wkłada serce i pełnię sił w doping albo nie ale zależy to od człowieka a nie od posiadania konta na fejsie,nk,allegro czy cholera wie na czym jeszcze;)Doping na Podbeskidziu był naprawdę .ujowy.Wiadomo,że jako Żyleta powinnismy niezaleznie od przeciwnika śpiewać przez cały mecz na 1916% mozliwości ale tak jest tylko w teorii. Inaczej człowiek podchodzi do meczu przykładowo ze Spartakiem a inaczej do Podbeskidzia.Do tego dochodzi gra kopaczy,którzy myslą że mecz się sam wygra. Dopóki Żyleta będzi najtańszą trybuną cały czas będa na nią przychodziły osoby które nie chcą śpiewać,klaskac i tańczyc tylko chcą obejrzec mecz po najniższej cenie.Może jakimś rozwiązaniem były by "patrole" chodzące po Żylecie i w delikatny sposób tłumaczące niektórym osobom gdzie są i co w tym miejscu należy robić.I moim zdaniem bardziej urozmaicony doping też bardziej porywa ludzi do śpiewu.Co prawda czasem uda sie dobrze wkręcić i Legia gol aleez aleez mozna ciągnąc kilkanaście minut ale czasem tez jest tak,że po kilku minutach śpiewania tej samej piosenki poziom decybeli opada.Kwestia wyczucia i albo dalej lecimy tym samym hitem albo zmiana piosenki żeby obudzić ludzi.

Na taką refleksję mi się zebrało:)pzdr

Nie o konta chodziło, tylko o potencjalny brak siły i werwy obecnie u młodzieży.

Pan Artysta
12-09-2011, 10:21
Na starej Żylecie dostałby taki jeden z drugim w ryło na odmulenie i szybciutko przypomniałby sobie jak sie głośno śpiewa. Dziś odmulający plaskacz mógłaby się zakończyc w najlepszym razie zakazem stadionowy dla napastnika a w najgorszym sprawą karną i wiekszymi problemami. Wszędzie kamery, psy na stadionie itp...

sory Casual ale i na starej żylecie czasem doping był mizerny-patrz mecz z Rakowem jak wygrywaliśmy 3:0, mieliśmy Mistrza a Żyleta mruczała sobie coś pod nosem-niby mecz Mistrza,ale brak ciśnienia robi swoje


ps:
rzuty karne w przerwie- kurva zabawa dzieci kalekich, na 5 gości jeden był normalny, same spaślaki o celności strzałów nie wspominam, gdzie oni byli jak był kvrwa WF w szkole :tragedia:

wrobel
12-09-2011, 10:29
Nie o konta chodziło, tylko o potencjalny brak siły i werwy obecnie u młodzieży.

NIe no nie róbmy sobie jaj:)Jak ktos nie ma siły pospiewać 90 minut to niech lepiej nie wstaje z łóżka i nie wychodzi z domu bo się zmęczy,zemdleje i tragedia gotowa;)Tu nie chodzi o siły ale o chęci!Ja nieuchronnie zbliżam się do 3 z przodu jesli chodzi o wiek a zapier...m z dopingiem przez cały mecz:raca2:No ale cóż,ta dzisiejsza młodzież...;)

RDorosz75
12-09-2011, 10:33
ps:
rzuty karne w przerwie- kurva zabawa dzieci kalekich, na 5 gości jeden był normalny, same spaślaki o celności strzałów nie wspominam, gdzie oni byli jak był kvrwa WF w szkole :tragedia:[/QUOTE]

Nie ładnie.... Dzieci są poza krytyką. Dzieci jak sama nazwa wskazuje to dzieci. Za "inwalidztwo" dzieci odpowiadają rodzice. Jeśli jednak dziecko przyszło na stadion, ale jeszcze nie jest wysportowane itp - to może oznaczać, że własnie rozpoczęło proces uspartawiania. Jestem przeciwny spaślakom itp, mój szkrab gra w piłkę 5-6 godzin dziennie codzień. Czy deszcz, czy snieg. Ale rozumiem też tych, którzy dopiero zaczynają. Tak czy inaczej. Od dzieci i ich krytykowania jak najdalej.

Mayk
12-09-2011, 10:34
NIe no nie róbmy sobie jaj:)Jak ktos nie ma siły pospiewać 90 minut to niech lepiej nie wstaje z łóżka i nie wychodzi z domu bo się zmęczy,zemdleje i tragedia gotowa;)Ja nieuchronnie zbliżam się do 3 z przodu jesli chodzi o wiek a zapier...m z dopingiem przez cały mecz:raca2:No ale cuż,ta dzisiejsza młodzież...;)

Niestety, rzeczywistość na ulicach pokazuje. Poubierani jak z Jukendensu, obcisłe spodenki, buty niby koszykarskie, a wyglądają jak ortopedyczne, włosy na gębie. Jak taki chłopaczek robi się na piz*ę dobrowolnie to pewnie się zachowuje najczęściej jak piz*a.

Pan Artysta
12-09-2011, 10:38
ps:
rzuty karne w przerwie- kurva zabawa dzieci kalekich, na 5 gości jeden był normalny, same spaślaki o celności strzałów nie wspominam, gdzie oni byli jak był kvrwa WF w szkole :tragedia:

Nie ładnie.... Dzieci są poza krytyką. Dzieci jak sama nazwa wskazuje to dzieci. Za "inwalidztwo" dzieci odpowiadają rodzice. Jeśli jednak dziecko przyszło na stadion, ale jeszcze nie jest wysportowane itp - to może oznaczać, że własnie rozpoczęło proces uspartawiania. Jestem przeciwny spaślakom itp, mój szkrab gra w piłkę 5-6 godzin dziennie codzień. Czy deszcz, czy snieg. Ale rozumiem też tych, którzy dopiero zaczynają. Tak czy inaczej. Od dzieci i ich krytykowania jak najdalej.[/QUOTE]


te dzieci miały po 25-35 lat !

ps:
kolega był na meczu ?

RDorosz75
12-09-2011, 10:41
te dzieci miały po 25-35 lat !

ps:
kolega był na meczu ?

Kolega był na meczu, ale kolega w przerwie zmuszony potrzebą fizjologiczną oraz nałogiem opuścił swoje lokum :) Jesli owe "dzieci" miały taki wyrok na karku to cofam to co powiedziałem, gdyz do grona "dzieci" nie należą :) Jeśli kolo w wieku 25 - 30 lat jest zepsuty saganem tak jak ja, a i tak pcha się na karne to faktycznie upośledzenie murowane :)

Yanks
12-09-2011, 10:45
te dzieci miały po 25-35 lat !

ps:
kolega był na meczu ?


Kolega był na meczu, ale kolega w przerwie zmuszony potrzebą fizjologiczną oraz nałogiem opuścił swoje lokum :) Jesli owe "dzieci" miały taki wyrok na karku to cofam to co powiedziałem, gdyz do grona "dzieci" nie należą :) Jeśli kolo w wieku 25 - 30 lat jest zepsuty saganem tak jak ja, a i tak pcha się na karne to faktycznie upośledzenie murowane :)

Ten tak tu nazwany spaślak, wygrał konkurs

wiara
12-09-2011, 10:56
Miało być o dopingu a nie o wadze kibiców:-P

Waga nie wpływa na jakość dopingowania:boshe: Nie wpływa też facebook:pimp: Nie przesadzajmy więc pisząc, że osoby otyłe pewnie nie śpiewają, bo nie mają siły:P Oni może nie są najlepszymi kandydatami na piłkarzy, nie mają tego potencjału...ale z dopingowaniem nie ma to nic wspólnego\')

Runa
12-09-2011, 10:56
wygrał konkurs bo tak Żyleta zdecydowała ;) przecież nie trafił do bramki ;)
nie ważne jak kto wygląda, ważne by śpiewał i dawał z siebie 110 %

Pan Artysta
12-09-2011, 11:01
nie ważne jak kto wygląda, ważne by śpiewał i dawał z siebie 110 %

co nie zmienia faktu że po takim meczu powinni byc zbluzgani za to co pokazali na placu, a nie chodzcie do nas i walczyć trenować
pare ch i kur. i by moze skumali co zrobili z siebie i z nas

Kawa
12-09-2011, 11:08
Ja wiem, że sprawy odległe w czasie zawsze obrastają pewną legendą i mitem, ale chyba cześć z Was nigdy nie była na starej Żylecie. Piszecie o jakiś plaskach na odmulenie, ciągłym, nieustannym dopingu, ja się pytam gdzie co jak. Na starej Żylecie bardzo dobry doping był na G na któym siedziało 700 osób, boczne sektory im dalej środka tym bardziej zamulały. Było też dużo więcej przerw w dopingu, a i krócej ciągnęliśmy jedną melodię. To, że będziecie teraz zaklinać rzeczywistość prawdy nie zmieni, w moim odczuciu obecnie mamy zdecydowanie lepszy doping, choć jak dla mnie zbyt kulturalny ;)

RDorosz75
12-09-2011, 11:08
co nie zmienia faktu że po takim meczu powinni byc zbluzgani za to co pokazali na placu, a nie chodzcie do nas i walczyć trenować
pare ch i kur. i by moze skumali co zrobili z siebie i z nas

Wystarczyłoby grzeczne "Legia grać k.u.r.w.a mać" - wiedzieliby o co chodzi. Co oczywiście nie zmienia stanu faktycznego, że grać to im się i tak nie chciało :)

Neg
12-09-2011, 11:09
Pamiętam jak na starej Żylecie "Warszawę" śpiewało się na dwie trybuny włączając w to Krytą a na jakieś mecze gdzie i łuk był w miarę pełny to i łuk się podłączał i "Warszawa" była ciągnięta naprawdę długo w przeciwieństwie do dopingu na nowym stadionie.

Co do monotonności to ja mógłbym i śpiewać jedną piosenkę cały mecz, jak by miała ona robić miazgę, ale jeśli chodzi o motywację to po prostu Levi czasami jak gdyby sobie odpuszcza. Śpiewamy jakaś piosenkę, w pewnym momencie doping trochę siada i wtedy powinien mobilizować, wydrzeć mordę a on często w takich momentach staje i patrzy się i nie wiadomo czy przestać śpiewać bo będzie zmiana piosenki czy ciągnąć dalej czy ki **** chodzi.

ormo
12-09-2011, 11:09
co nie zmienia faktu że po takim meczu powinni byc zbluzgani za to co pokazali na placu, a nie chodzcie do nas i walczyć trenować
pare ch i kur. i by moze skumali co zrobili z siebie i z nas

Ale ile to już było spotkań w tamtym sezonie, że dostawali "reprymendę" po meczu? I tak ch.uj to dało, najważniejsze, żeby PLN-y się na koncie zgadzały.

Ciekawe ilu piłkarzyków z dzisiejszej Legii dałoby się za eLkę pokroić.

Yanks
12-09-2011, 11:11
powinni byc zbluzgani za to co pokazali na placu, a nie chodzcie do nas i walczyć trenować
pare ch i kur. i by moze skumali co zrobili z siebie i z nas

Może jeszcze za wcześnie :hyhy:. W dniu dzisiejszym, zakładając wygraną z Zagłębiem :lol:, bylibyśmy na pozycji lidera :prawi:

mort
12-09-2011, 11:11
Ja wiem, że sprawy odległe w czasie zawsze obrastają pewną legendą i mitem, ale chyba cześć z Was nigdy nie była na starej Żylecie. Piszecie o jakiś plaskach na odmulenie, ciągłym, nieustannym dopingu, ja się pytam gdzie co jak. Na starej Żylecie bardzo dobry doping był na G na któym siedziało 700 osób, boczne sektory im dalej środka tym bardziej zamulały. Było też dużo więcej przerw w dopingu, a i krócej ciągnęliśmy jedną melodię. To, że będziecie teraz zaklinać rzeczywistość prawdy nie zmieni, w moim odczuciu obecnie mamy zdecydowanie lepszy doping, choć jak dla mnie zbyt kulturalny ;)

:brawo: :brawo: :brawo:

jakaś taka moda na autodissy w kwestii dopingu sie zrobiła, nie tylko u nas ale na forach ekip w całej Polsce.

Z tej perspektywy trudno sie nie zgodzić, że internet szkodzi :D

Pan Artysta
12-09-2011, 11:13
Ja wiem, że sprawy odległe w czasie zawsze obrastają pewną legendą i mitem, ale chyba cześć z Was nigdy nie była na starej Żylecie. Piszecie o jakiś plaskach na odmulenie, ciągłym, nieustannym dopingu, ja się pytam gdzie co jak. Na starej Żylecie bardzo dobry doping był na G na któym siedziało 700 osób, boczne sektory im dalej środka tym bardziej zamulały. Było też dużo więcej przerw w dopingu, a i krócej ciągnęliśmy jedną melodię. To, że będziecie teraz zaklinać rzeczywistość prawdy nie zmieni, w moim odczuciu obecnie mamy zdecydowanie lepszy doping, choć jak dla mnie zbyt kulturalny ;)

o tym pisałem
czasem to i 60 min było zamulone i nikt nie darł mordy-po pogoda, bo już jest 5:0 itd itp
o braku gości nie wspominam (a tak jest teraz niby było Podbeskidzie a jak by ich nie było, pomijam ocenę Bo. na 5 za ich doping, ja usłyszałem ich z 2 razy)
a i na sektorze szyderców nie było czasem słychać Żylety

Neg
12-09-2011, 11:15
Ja wiem, że sprawy odległe w czasie zawsze obrastają pewną legendą i mitem, ale chyba cześć z Was nigdy nie była na starej Żylecie. Piszecie o jakiś plaskach na odmulenie, ciągłym, nieustannym dopingu, ja się pytam gdzie co jak.

Dawanie komuś z plaska na odmulenie nie przypominam sobie mimo iż jestem gówniarz nadal to buty pamiętam, że latały ;)

Pan Artysta
12-09-2011, 11:15
Może jeszcze za wcześnie :hyhy:. W dniu dzisiejszym, zakładając wygraną z Zagłębiem :lol:, bylibyśmy na pozycji lidera :prawi:

to chyba mnie na meczu nie słyszałeś :lol:
był nawet pomysł abym poszedł do szatni (ciekaw jestem jak tam te mikrofony pracują co zbieraja bluzgi ? bo jak zbierają to musieli mnie usłyszeć )

księciuniu
12-09-2011, 11:16
Kawa - celnie :brawo:

Były oczywiście mecze gdzie "walczyła" cała Żyleta i dawało to namacalne rezultaty (3:0 z Petrochemią), ale jeżeli chodzi o "średniosezonową" mobilizację do chóralnych śpiewów, to teraz na pewno nie jest gorzej, a raczej lepiej.

Co innego klimat, spontan, piekło i agresja - ale to już było i nie wróci więcej ...

E: A te dzisiejsze narzekania, to trochę takie idealizowanie młodości przez "starych pierników" ;)

Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie
Święty i czysty jak pierwsze kochanie

RDorosz75
12-09-2011, 11:16
:

Z tej perspektywy trudno sie nie zgodzić, że internet szkodzi :D

Tylko jaki jest ścisły związek pomiędzy internetem a tym co się robi w trakcie meczu. Tego jakoś nie kumam a swoje lata juz mam i nie jedno widziałem :)

Pan Artysta
12-09-2011, 11:20
Tylko jaki jest ścisły związek pomiędzy internetem a tym co się robi w trakcie meczu. Tego jakoś nie kumam a swoje lata juz mam i nie jedno widziałem :)

ano taki, że nikt nie przezywał tego że było chvjowo tylko czekał na nastepny mecz
a teraz wszyscy znawcy :lol:

Naguto
12-09-2011, 11:24
Dawanie komuś z plaska na odmulenie nie przypominam sobie mimo iż jestem gówniarz nadal to buty pamiętam, że latały ;)

ja race pamiętam ciśniętą w sektor :)

RDorosz75
12-09-2011, 11:25
ano taki, że nikt nie przezywał tego że było chvjowo tylko czekał na nastepny mecz
a teraz wszyscy znawcy :lol:

A to fakt... Tyle, że internet daje dużo możliwości odnośnie tego co zrobić aby mogło być lepiej. Wszak tylko pod jednym warunkiem, że na forum byłaby znaczna większość kibiców i w pewnym sensie również podporządkowałaby się temu kto ma tu rządzić. To najszybsza forma dystrybucji informacji.

gawelk
12-09-2011, 11:41
Kawa - celnie :brawo:

Były oczywiście mecze gdzie "walczyła" cała Żyleta i dawało to namacalne rezultaty (3:0 z Petrochemią), ale jeżeli chodzi o "średniosezonową" mobilizację do chóralnych śpiewów, to teraz na pewno nie jest gorzej, a raczej lepiej.

Co innego klimat, spontan, piekło i agresja - ale to już było i nie wróci więcej ...

E: A te dzisiejsze narzekania, to trochę takie idealizowanie młodości przez "starych pierników" ;)

Czy to był ten mecz na którym dluuugo ciągneło sie hej legia gol lalal z orkiestrą z krytej?
Jesli tak to czy ktoś znalazł w internecie jakies nagranie z tego meczu? mecz był chyba na tvp2

księciuniu
12-09-2011, 11:49
Czy to był ten mecz na którym dluuugo ciągneło sie hej legia gol lalal z orkiestrą z krytej?
Jesli tak to czy ktoś znalazł w internecie jakies nagranie z tego meczu? mecz był chyba na tvp2

Dłuuugo - od 0:0 do 3:0 :szalikowiec:
Jeżeli się nie mylę, to mecz był 11 września albo coś około tego - czyli równo ileś lat temu ;)

Yanks
12-09-2011, 12:12
Dłuuugo - od 0:0 do 3:0 :szalikowiec:
Jeżeli się nie mylę, to mecz był 11 września albo coś około tego - czyli równo ileś lat temu ;)

Jak byś się mógł pomylić, ta data prześladowała, prześladuje i prześladować Cię będzie ... :hyhy:

segfault
12-09-2011, 12:12
Jedna jedyna opcja żeby te pazie wszystkie śpiewały to jest tak że piłkarzyki najpierw muszą grać w piłkę a nie kopać się w czoło. Bo jak oni widzą jak ci grają to im się nie chce śpiewać a jak ci grają to i ci łaskawie pośpiewają.

Tak tylko, ze po meczu L. bardzo trafnie to ujal. Jak oni wygrywaja to nie potrzebuja naszego dopingu, my mamy im pomoc wygrywac mecze gdy im nie idzie. Jak im idzie to sobie sami poradza, bez nas. Taka prawda.


Wystarczyłoby grzeczne "Legia grać k.u.r.w.a mać" - wiedzieliby o co chodzi. Co oczywiście nie zmienia stanu faktycznego, że grać to im się i tak nie chciało :)

Ja mam wrazenie, ze ciagle jeszcze emocje po Spartaku nie opadly i tak jakos wewnetrznie czlowiek czuje, ze jeszcze nie wypada k.u.r.w.a.m.i w ich kierunku rzucac.

Pan Artysta
12-09-2011, 12:19
my mamy im pomoc wygrywac mecze gdy im nie idzie. .

:lol: jak im nie idzie to nawet jak by Podbeskidzie grało w 9 a nas było 50 tysi to z taką grą jak była - ch. by im wyszło
(co pokazał tamten sezon- z dopingiem czy bez jak mają nie grać to i tak nie grają )

el majoneze
12-09-2011, 12:27
Zgadzam się z Kawą. Przypomnijcie sobie słynne, "kto nie śpiewa niech wypier.dala do Bengladeszu, albo "psa, co ch.ujem lepiej na skrzypcach gra niż wy śpiewacie" i powiedźcie z ręką na sercu, że Was to porywało do darcia mordy do utraty tchu.
No, umówmy się, śmiesznie było, ale opowiadanie o jakimś ciśnieniu na meczu z Radomskiem to bzdury. Było spontanicznie, wesoło, czasami z petardą, ale opowiadanie, że zawsze, równo, głośno i z mocą, to bzdura.

segfault
12-09-2011, 12:53
:lol: jak im nie idzie to nawet jak by Podbeskidzie grało w 9 a nas było 50 tysi to z taką grą jak była - ch. by im wyszło
(co pokazał tamten sezon- z dopingiem czy bez jak mają nie grać to i tak nie grają )

Jakby bylo tak jak mowisz to po co w ogole doping? Sztuka dla sztuki? Czasem nie idzie a kibice sa w stanie wykrzesac wole walki z pilkarzy i Ci nagle zaczynaja grac.

Pan Artysta
12-09-2011, 12:56
Jakby bylo tak jak mowisz to po co w ogole doping? Sztuka dla sztuki? Czasem nie idzie a kibice sa w stanie wykrzesac wole walki z pilkarzy i Ci nagle zaczynaja grac.

doping jest ponoc dla kibiców nie kopaczy
zawsze tak to pojmowałem ale stary jestem i może coś sie zmieniło
ps:
doping jest git zazwyczaj jak u nas są goście co potrafią też ryknać
po to jest ten magiczny doping

księciuniu
12-09-2011, 13:04
...doping jest git zazwyczaj jak u nas są goście co potrafią też ryknać
po to jest ten magiczny doping

I to jest jedna z przyczyn problemów mobilizacyjnych na nowym stadionie - goście, jeżeli w ogóle dotrą/są wpuszczeni, siedzą daleko od Żylety i jak się bardzo nie postarają, to ich nie słychać i nie ma tedo dodatkowego mobilizatora.
A jakby coś, to wystarczy śpiew na 20% mocy, żeby kibic stojący na Żylecie (celowo nie piszę: kibic z Żylety) ich już nie słyszał i się nie "denerwował".

Ale to oczywiście jest powód, a nie usprawiedliwienie.

Budyń
12-09-2011, 13:16
Tak czytam te rozważania na temat dopingu i brakuje mi w sumie jednego stwierdzenia. Stwierdzenia dla którego ja zawsze z wielką radością wpadam na sektor. Chodzi o zajebistą zabawę. Nie wiem, może jestem jakiś inny ale ja się bawię przednie, oprawy, flagi, piro, darcie japy, skakanie, wojny i inne walczyki ;) to jest to co lubię a jak już wejdę w trans to bajka :) I lata mnie to czy są goście i czy są głośni, gdzie jest piłka i czy akurat jesteśmy pod naszą bramką. Oczywiście, cieszę się jak gówniarz jak władujemy bramę ale to nie jest najważniejsze, przynajmniej dla mnie. Potem większość się dziwi jak mówię, że 80% bramek nie widziałem :)

Noris
12-09-2011, 13:27
. Nie wiem, może jestem jakiś inny ale ja się bawię przednie, oprawy, flagi, piro, darcie japy, skakanie, wojny i inne walczyki ;)

Budyń, mamy wrzesień 2011. Pobudka po hibernacji!:mistrz:

Bobicz
12-09-2011, 13:29
Tak czytam te rozważania na temat dopingu i brakuje mi w sumie jednego stwierdzenia. Stwierdzenia dla którego ja zawsze z wielką radością wpadam na sektor. Chodzi o zajebistą zabawę. Nie wiem, może jestem jakiś inny ale ja się bawię przednie, oprawy, flagi, piro, darcie japy, skakanie, wojny i inne walczyki ;) to jest to co lubię a jak już wejdę w trans to bajka :) I lata mnie to czy są goście i czy są głośni, gdzie jest piłka i czy akurat jesteśmy pod naszą bramką. Oczywiście, cieszę się jak gówniarz jak władujemy bramę ale to nie jest najważniejsze, przynajmniej dla mnie. Potem większość się dziwi jak mówię, że 80% bramek nie widziałem :)

I to jest właśnie esencja kibicowania :prosze:

Pan Artysta
12-09-2011, 13:37
I to jest właśnie esencja kibicowania :prosze:

dlatego doping na wyjazdach zawsze wyglądalepiej
bo- wszyscy jadą sie pobawić, powalczyć na głosy a porażka kopaczy jest czymś wkalkulowanym i oczywistym
zaś na Ł3 musi być walka kvrwa i rwanie trawy ryjami a nie kolejna fajna porażka z drewniakami z Podbeskidzia !

RDorosz75
12-09-2011, 13:45
(...) i rwanie trawy ryjami a nie kolejna fajna porażka z drewniakami z Podbeskidzia !

Drewniak stoi dość stabilnie. Ci mędrcy w czerwonych szmatach mieli bardziej coś ze wstępnej fazy udaru potylicy tudzież z otumanienia.... Nawet mój dziewięciolatek pytał mnie w trakcie meczu "Tatuś czemu oni się tak przewracają" :)

Niestety ich choroby nie przeszkodziły wpierdoleniu naszym zdrowym gwiazdom dwóch siatek :)

Mayk
12-09-2011, 14:08
Drewniak stoi dość stabilnie. Ci mędrcy w czerwonych szmatach mieli bardziej coś ze wstępnej fazy udaru potylicy tudzież z otumanienia.... Nawet mój dziewięciolatek pytał mnie w trakcie meczu "Tatuś czemu oni się tak przewracają" :)

Niestety ich choroby nie przeszkodziły wpierdoleniu naszym zdrowym gwiazdom dwóch siatek :)

fajnie powiedziane :)

RafalSosnowiec
12-09-2011, 14:13
fajnie że BKS pokazał się na tym meczu z flagą :)

casual
12-09-2011, 19:04
sory Casual ale i na starej żylecie czasem doping był mizerny-patrz mecz z Rakowem jak wygrywaliśmy 3:0, mieliśmy Mistrza a Żyleta mruczała sobie coś pod nosem-niby mecz Mistrza,ale brak ciśnienia robi swoje

Nigdzie, nawet pół słowem, nie skomentowałem dopingu na starej Żylecie. Odniosłem sie jedynie do możliwości karnej reprymendy dla osób, które nie śpiewają, jakie to możliwości dawała tamta trybuna. Dziś takich możliwości nie ma (czworonogi, monitoring, drakońskie kary e tutti quanti)- i tylko o tym był post, który skomentowałeś.

Również post Kawy, jak rozumiem po części kierowany do mnie, chyba niezbyt celnie zaadresowany.

Pan Artysta
12-09-2011, 19:06
ktoś się tu nam ściśnieniował :lol:

casual
12-09-2011, 19:07
:paker:

Poporstu apeluje o czytanie za zrozumieniem, nic więcej :hyhy:

Kawa
12-09-2011, 19:11
Oczywiście, że po części do Ciebie, i niestety kolejny raz muszę to zrobić. Jakie Ty pamiętasz metody dyscyplinowania na Żylecie? Latającego buta? Jakby tam miał ktoś dyscyplinować to pół trybuny zębów by nie miało.

Pan Artysta
12-09-2011, 19:15
reasumując: skończmy pier.dolić kocopały, że doping im pomaga a My mamy na coś wpływ
(nie wspomnę o aferze Fryzjera, na nie jednym meczu kiboliki sobie zdzierały gardło a wynik był znany już przed meczem :lol: i nawet ogniem mozna było srać a jak miało byc 0:2 to było 0:2 )

Kawa
12-09-2011, 19:17
reasumując: skończmy pier.dolić kocopały, że doping im pomaga a My mamy na coś wpływ
(nie wspomnę o aferze Fryzjera, na nie jednym meczu kiboliki sobie zdzierały gardło a wynik był znany już przed meczem :lol: i nawet ogniem mozna było srać a jak miało byc 0:2 to było 0:2 )

Ano, chcemy sobie ponucić to róbmy to dla siebie i swojej przyjemności, aaa i nie skandujmy już na Boga nazwiska naszego trenejro <plisssss>

ormo
12-09-2011, 19:17
Zbigniew Błasiak, wieloletni kibic Podbeskidzia, historyczne pierwsze zwycięstwo obejrzał na żywo. - Udało nam się - mnie i żonie - zdobyć bilety. Siedzieliśmy na trybunie za bramką, której w pierwszej połowie bronił Mateusz Bąk. Stadion piękny. Byłem na nowym obiekcie Wisły, jednak ten na Łazienkowskiej jest jeszcze lepszy, dużo lepszy - opowiada Błasiak.

Jak jeżdżę po wielu stadionach w Polsce, to takiego szowinizmu jeszcze nie widziałem. Najpierw, gdy nasi zawodnicy wyszli na rozgrzewkę, szalikowcy z tzw. Żylety krzyczeli w ich stronę "Wyp..., wyp...". Potem pokaz, jak nie komentować, dał miejscowy spiker, który niepotrzebnie podgrzewał atmosferę. Proszę sobie wyobrazić, że powitał na stadionie kibiców Legii, Zagłębia Sosnowiec i nawet BKS-u Bielsko, a zapomniał o fanach Podbeskidzia, których około 200 zjawiło się na Łazienkowskiej. Potem ten sam spiker, gdy obie jedenastki wychodziły na środek boiska, powitał zespół gospodarzy, zupełnie ignorując Górali. Niespotykane zachowanie - denerwuje się Błasiak.


Oczywiście źródło znane :lol:

Pan Artysta
12-09-2011, 19:23
gw :lol:
czy Marta z warzywniaka co chodziła na Żylete od lat :lol:

casual
12-09-2011, 19:25
Oczywiście, że po części do Ciebie, i niestety kolejny raz muszę to zrobić. Jakie Ty pamiętasz metody dyscyplinowania na Żylecie? Latającego buta? Jakby tam miał ktoś dyscyplinować to pół trybuny zębów by nie miało.

Przynajmniej były jakieś możliwości dyscyplinowania. Dziś za przekleństwa grozi zakaz, więc co tu mówić o mozliwościach dyscyplinowania.

A za przysłowiowego liścia nie groził wtedy zakaz stadionowy, dołek czy wyrok.

Z mojej strony ciach temat.

capital
12-09-2011, 19:36
Boże jakie to złe. Już nie chodzi o te pierdoły, ale żeby dawać wywiad do gazety i w dodatku podawać swoje nazwisko...

Swoją drogą rozwaliło mnie "Potem pokaz, jak nie komentować, dał miejscowy spiker, który niepotrzebnie podgrzewał atmosferę. Proszę sobie wyobrazić, że powitał na stadionie kibiców Legii, Zagłębia Sosnowiec i nawet BKS-u Bielsko, a zapomniał o fanach Podbeskidzia, których około 200 zjawiło się na Łazienkowskiej. "
Taa, już widzę, jak Hadaj wita kibiców np. Widzewa, a pan Zbigniew po sekundzie ma pełne pory. Wtedy dopiero miałby pretensje o podgrzewanie atmosfery :ucieka:

ormo
12-09-2011, 19:38
Oczywiście gw :D I jeszcze dojebali tytuł:


Sukces Górali w Warszawie: Szowinizm poskromiony
Jeszcze jeden dziennikarzyna odjechał:

Ale wiocha na Legii
Nigdy nie spodziewałbym się czegoś takiego. Z niesmakiem zapoznaję się z przykrą w wymowie relacją kibica Podbeskidzia, który był na meczu z Legią w Warszawie. Jego relacja dotyczy spraw, których nie zauważycie w telewizji. Uważam, że podobne sytuacje to - dla tak zasłużonego dla polskiego sportu klubu jak Legia - plama na honorze. Skąd się biorą na Łazienkowskiej tacy ludzie?

Ten o to pan:
http://bi.gazeta.pl/im/4/7567/z7567334N,Pawel-Czado.jpg

wiara
12-09-2011, 19:46
Proponuję zrobić konkurs na najciekawszą relację derbową i już dziś zacząć im podsyłać:imprezowicz: Po co mają się chujaki trudzić i Mart znowu szukać:bobas:

Swoją drogą... im spokojniej na meczu tym bardziej tym k.u.r.w.o.m coś nie pasuje...

TytusPullo
12-09-2011, 20:10
Oczywiście gw :D I jeszcze dojebali tytuł:


Jeszcze jeden dziennikarzyna odjechał:


Ten o to pan:
http://bi.gazeta.pl/im/4/7567/z7567334N,Pawel-Czado.jpg

Dlaczego wszyscy ci mądrzy inaczej dziennikarzole z GW wypisujący te krwawe historie o kibolach, których nie powstydziłby się sam Stephen King tudzież Wes Craven wyglądają jak gotowsy wsad na tęczową trybunę? Z metra ich cięli, czy z jakieś matrycy? ;)

Belek81
12-09-2011, 20:13
Może i ja się wypowiem. Pamiętam początki dosyc dobrze a młody jeszcze jestem bo mam 20 lat dopiero,na stadionie kiedy tata odpuszczał sobie Żylete zeby wychowac mnie z (L) w sercu, i jak patrzyłem na wielu z was po przeciwległej stronie boiska marzeniem moim było sie tam pojawic. Podrosłem , pojawiłem i to było cos niesamowitego, ten doping , ta atmosfera, cos pieknego, kazdy zył meczem. Teraz to jest to jakies wszystko naciagane, Zyleta była mniejsza ale fanatyczna, teraz wiele przypadkowych osób, i ta młodzież co kiedys sie pojawiała widziała w wielu z was autorytet, teraz wszystko jest takie sztuczne.

Qhar
12-09-2011, 20:18
Po poprzednim artykule i zwierzeniach Marty kibice Śląska zostali zbanowani, zobaczymy jaką moc mają wspomnienia Zbysia?
Cała trybuna za "pozdrowienie" kopaczy gości nie dostanie zakazu ale Hadaj to jest namierzony bezpośrednio :rotfl2:.

Guzik
12-09-2011, 20:20
Oczywiście, że po części do Ciebie, i niestety kolejny raz muszę to zrobić. Jakie Ty pamiętasz metody dyscyplinowania na Żylecie? Latającego buta? Jakby tam miał ktoś dyscyplinować to pół trybuny zębów by nie miało.


Przepraszam, że się wtrącę ale ja pamiętam ostrzejsze metody :]

i nawet zęby poleciały po pierwszej i ostatniej próbie takiej dyscypliny ...

a jakie potem były lamenty w sieci, że terror został wprowadzony i na kolejnym meczu było już tylko rzucanie butem :|

zbyt delikatna była wtedy młodzież :] nie wspominając o dzisiejszej :]

patriot
12-09-2011, 20:29
To dorzucę co nie co... jak ja sięgam pamięcią to o żadnej sieci nie było mowy w połowie lat 80 :) i szczerze to nie pamiętam jakiegokolwiek dyscyplinowania , każdy kto tam siadał zdawał sobie sprawę z obowiązków... teraz pomimo "nieoficjalnego regulaminu" jest zdecydowanie inaczej, dlaczego.... szkoda pisania bo składa się na to sporo czynników.

emil83
12-09-2011, 21:15
Przepraszam, że się wtrącę ale ja pamiętam ostrzejsze metody :]

i nawet zęby poleciały po pierwszej i ostatniej próbie takiej dyscypliny ...

a jakie potem były lamenty w sieci, że terror został wprowadzony i na kolejnym meczu było już tylko rzucanie butem :|


Jeden jedyny raz i akurat dyscyplinującym pomyliły się osoby do zdyscyplinowania i zamiast milczka zęby szlifował u dentysty zaangoważowany w doping...

Belek81
12-09-2011, 21:50
Myślę że dzięki naszym poprzednikom, którzy kontynuuja jeszcze kibolską drogę badz juz i nie , Żyleta stała sie chyba najbardziej znaną trybuną w Polsce. Kiedys był rygor była moc, teraz nie ma rygoru jest lans. Bo czy jak spytamy zwyklego Polaka interesującego sie piłką gdzie chodzi Widzew, ze fanatyczni pod zegar nie bedzie wiedział, ze w Gdyni na Górkę tez nie.. Ale ze na Żylete w Legii oczywiscie ze tak. Bracia wyrobili nam zajebista renome, tylko ze wielu zamiast ja kontynuowac i podtrzymywac wykorzystuje to do lansu.

Laser
12-09-2011, 23:27
Zamiast wylewać tutaj swoje żale i uwagi oraz wspomnienia, to będąc już na stadionie trzymajcie się zasady "widzisz, że ktoś obok ciebie nie dopinguje, zaj*b mu blachę na odmulenie!" i wtedy będzie normalnie i może nawet jak za dawnych lat.

Pan Artysta
13-09-2011, 07:14
Zamiast wylewać tutaj swoje żale i uwagi oraz wspomnienia, to będąc już na stadionie trzymajcie się zasady "widzisz, że ktoś obok ciebie nie dopinguje, zaj*b mu blachę na odmulenie!" i wtedy będzie normalnie i może nawet jak za dawnych lat.

:lol:

ps:
ta blache a najlepiej kopa w ryja
chłopie bywasz ty na Ł3 ?

karakan
13-09-2011, 07:41
Ja bym proponował jeszcze naliczyć na pare złoty.

:lol2:

Mayk
13-09-2011, 13:12
I mamie jeszcze poskarżyć,

ogarnijcie się.

Laser
13-09-2011, 13:43
Oczywiste, że bywam. Zawsze można w ten sposób zaintonować pogo, do którego jak mi wiadomo jeszcze chyba nikt nie ma zastrzeżeń ;)