PDA

Zobacz pełną wersję : Lekkoateletyczne Mistrzostwa Świata - Taegu 2011 - 27.08. - 04.09.2011 r.



Tom Kruz
15-08-2011, 23:42
Wywołany trochę do tablicy postem Raffelsa o nowym rekordzie w skoku o tyczce zakładam doroczny temat poświęcony najważniejszej lekkoatletycznej imprezie sezonu.
Na razie skład naszej reprezentacji nie został jeszcze ogłoszony, ale w sumie już możemy zacząć rozkminy na temat szans medalowych w kontekście tegorocznych startów naszych lekkoatletów.


Edit. A jednak już jest - ogłoszony 13.08.

Kobiety

Marta Jeschke (100 m, 4x100 m) Anna Kiełbasińska (200 m, 4x100 m)
Marika Popowicz (4x100 m)
Agnieszka Ligięza (4x100 m)
Ewelina Ptak (4x100 m)
Dorota Jędrusińska (4x100 m)
Renata Pliś (1500 m)
Anna Rogowska (skok o tyczce)
Monika Pyrek (skok o tyczce)
Teresa Dobija (skok w dal)
Anna Jagaciak (trójskok)
Żaneta Glanc (rzut dyskiem)
Joanna Fiodorow (rzut młotem)
Anita Włodarczyk (rzut młotem)
Karolina Tymińska (siedmiobój)


Mężczyźni

Dariusz Kuć (100 m, 4x100 m)
Paweł Stempel (4x100 m)
Robert Kubaczyk (4x100 m)
Kamil Masztak (4x100 m)
Artur Zaczek (4x100 m)
Kamil Kryński (4x100 m)
Marcin Marciniszyn (400 m, 4x400 m)
Piotr Wiaderek (4x400 m)
Kacper Kozłowski (4x400 m)
Jakub Krzewina (4x400 m)
Mateusz Fórmański (4x400 m)
Jan Ciepiela (4x400 m)
Adam Kszczot (800 m)
Marcin Lewandowski (800 m)
Dominik Bochenek (110 m pł)
Łukasz Parszczyński (3000 m z przeszkodami)
Mateusz Didenkow (skok o tyczce)
Łukasz Michalski (skok o tyczce)
Paweł Wojciechowski (skok o tyczce)
Tomasz Majewski (pchnięcie kulą)
Piotr Małachowski (rzut dyskiem)
Paweł Fajdek (rzut młotem)
Szymon Ziółkowski (rzut młotem)
Igor Janik (rzut oszczepem)
Rafał Augustyn (20 km chód)
Rafał Fedaczyński (50 km chód)
Rafał Sikora (50 km chód)
Grzegorz Sudoł (50 km chód)

Jastrząb
16-08-2011, 00:54
Pyrek, Rogowska, Kszczot, Lewandowski, Majewski, Małachowski - hmmm, ameryki nie odkryłem :D

Ciekawe, czy przynależność do czołówki chodziarzy potwierdzi Sudoł. Dodatkowo dziś padł rekord Polski w tyczce mężczyzn i jest o t w tej chwili najlepszy wynik na świecie w tym roku :o

Czyli 8 szans - wejdą 4 to bedzie ok .


A no i jeszcze Włodarczyk, no to 9 szans.

Mini
16-08-2011, 09:10
czyli wejdą dwie....
coś za dużo kontuzji (Małachowski, Włodarczyk, Rogowska) na to żeby być optymistą

guccishopg
21-08-2011, 10:28
Moncler Sale (www.outlet-monclersale.com) is a quintessence high-end down jacket and sportswear Brand, including Moncler jackets (www.outlet-monclersale.com), Moncler Coats (www.outletcheapmoncler.com),etc. Moncler outlet (www.outlet-monclersale.com) Online Store offers kinds items of Cheap Moncler (www.outletcheapmoncler.com) and best quality guarantee for Moncler Outlet (www.outletcheapmoncler.com).

Krawczol
21-08-2011, 12:41
Osobiście obstawiam 3-4 medale, bardzo się zdziwie jeśli Włodarczyk i któryś z 800 metrówców wrócą na pusto. A tak w ogóle, Bolt miał jakąś kontuzję czy jak? Bo unibet płaci za niego 1.45 a jak na Bolta to bardzo wysoki kurs.

Luke
21-08-2011, 20:29
Osobiście obstawiam 3-4 medale, bardzo się zdziwie jeśli Włodarczyk i któryś z 800 metrówców wrócą na pusto. A tak w ogóle, Bolt miał jakąś kontuzję czy jak? Bo unibet płaci za niego 1.45 a jak na Bolta to bardzo wysoki kurs.

3-4 medale realne, ale 800-metrowcy raczej szans nie mają z murzynami. Co prawda bieganie na mistrzostwach to inna sprawa niż bicie rekordów na mitingach, ale medal Kszczota lub Lewandowskiego będzie niespodzianką.

Co do Bolta to jest po kontuzji z zeszłego sezonu, miał problemy w okresie przygotowawczym i nie biega aż tak szybko jak 2 lata temu. Sam mówi, że czas 9,7X będzie dla niego bardzo dobry i w sumie wydaje, że taki rezultat da raczej złoto. Gay nie pobiegnie, Mullings zdyskwalifikowany... Zostaje tylko niepewny psychicznie Powell. Wydaje się, że to między nimi rozegra się walka o złoto, ale jak wiadomo sprinty lubią niespodzianki (Collins w Paryżu, Gatlin w Atenach...)

Krawczol
22-08-2011, 00:04
Dzięki Luke, ale Collins to chyba wygrał jednym z gorszych czasów we wspólczesnym sprincie, tam chyba po prsotu nie było komu wziąć tego złota, to jednak obstawie tego Bolta, skoro Powell jest praktycznie jedyną konkurencją to myślę że warto mu zaufać.

Luke
25-08-2011, 20:16
Co do sprintu to dziś poszło w świat, że Powell nie wystartuje. Oficjalnie kontuzja pachwiny, ale osobiście mam co do tego trochę inne zdanie. ;) W takiej sytuacji IAAF mógłby dać Boltowi złoto przed startem, a i tak inni nie poczuliby się urażeni.

Tom Kruz
27-08-2011, 15:25
Po pierwszych dwóch konkurencjach tylko jedno państwo w tabeli medalowej :ucieka:. Kenijki gromią Etiopki i resztę świata w maratonie i na 10 000 m.

Nie da się oglądać, jak biega Bolt. W ćwierćfinale setki na 50 metrze 10 metrów przewagi i zaczyna się dreptanie i rozglądanie na boki hehe. A podobno jest w przeciętnej formie, jak na niego ;).

R.
28-08-2011, 12:29
Kszczot i Lewandowski potwierdzili dzisiaj dobra forme w polfinalach i we wtorek szykuje sie ciekawy bieg.

Tak odcinajac sie od wynikow to ciekawe widoki w skoku dal kobiet. A to moja faworytka:
http://www.athleticsweekly.com/admin/wp-content/uploads/2011/07/DaryaKlishina.jpg
:mf:

ormo
28-08-2011, 13:46
I Bolt przegrał sam ze sobą :pokemon:

siekan
28-08-2011, 13:48
Masakra.

R.
28-08-2011, 13:48
Lekki szok. :o
No to tera kciuki za Lemetra

Edit: I ****.

Krawczol
28-08-2011, 13:49
Widzę że nieźle się zacofałem, nie wiedziałem że ktoś pobił rekord świata Kipketera, myślałem że to będzie jeden z rekordów na dziesięciolecia. A na setkę niezłe jaja, dobrze że nie zdążyłem obstawić Bolta za 1.45, a poźniej jak Powell się wycofał spadło do 1.10 i się nie opłacało. Szkoda że biały człowiek nie zdobył medalu, bardzo na niego liczyłem. Zaskakuje świetna postawa Collinsa.

Ytong
28-08-2011, 13:51
Bolt, był za bardzo pewny siebie i swoich umiejętności. Bolt przegrał ze swoją psychiką ! Tak czy siak i tak jest kozakiem.

ormo
28-08-2011, 13:53
A tak w ogóle to od kiedy jest przepis, że jeden falstart i out? Umknęła mi ta zamiana. Bo jakiś czas temu to było, że jeden dopuszczalny i każdy następny wypad.

Cielo
28-08-2011, 13:55
Od 1 stycznia 2010 :)

ormo
28-08-2011, 13:56
O w dupę :ucieka:

Luke
28-08-2011, 14:08
Bez Bolta to ten bieg taki nijaki trochę. Myślę, że ta porażka go mega zmobilizuje i za rok w Londynie zobaczymy mega rekord. Szkoda Lemaitre'a, 4 miejsce. Takiej szansy na medal wielkiej imprezy już raczej nie dostanie.

elmoro87
28-08-2011, 14:27
Bolt zbytnio się rozluźnił przez brak jakiegokolwiek realnego zagrożenia ze strony przeciwników i przegrał sam ze sobą :) Przynajmniej było ciekawie, bo nie było wiadomo jeszcze przed biegiem kto wygra.

Ytong
28-08-2011, 14:37
A kiedy bieg na 200m ? I sztafety 4x100m ?

Luke
28-08-2011, 14:42
A kiedy bieg na 200m ? I sztafety 4x100m ?

http://daegu2011.iaaf.org/ResultsByDate.aspx?racedate=08-28-2011

cały "rozkład jazdy" :prosze:

elmoro87
28-08-2011, 14:43
Finał 200m. bodajże 3 września, a sztafeta 4x100 dzień później

Mini
28-08-2011, 16:53
Bolt przy wystrzale startera to mógłby jeszcze buty wiązać a i tak by wygrał więc bardzo dziwnie wygląda falstart w jego wykonaniu

Bootleg
28-08-2011, 19:20
w ogóle to ten przepis z dupy wyjęty (tak wiem, że zasady się zmieniły), out po drugim falstarcie był ok. Tym sposobem w pułapkę przepisów wpadł rekordzista globu... wielka szkoda


A to moja faworytka:

:mf:

Niestety dopiero 7 :;)

Sgt.
29-08-2011, 10:21
Mistrz świata z Berlina niemiecki dyskobol Robert Harting narzeka na traktowanie sportowców we własnym kraju. W południowokoreańskim Daegu, gdzie będzie bronić tytułu, powiedział, że w Polsce pod tym względem jest dużo lepiej.
- Jak Polak zdobywa mistrzostwo olimpijskie jest królem we własnym państwie. Po zakończeniu kariery otrzymuje z budżetu około 2000 euro miesięcznego dofinansowania do końca życia. Nie musi więc martwić się o swoją przyszłość. A my? My dostajemy skrzynkę piwa i czasami nam ktoś rękę uściśnie. No dobrze! Jest też zniżka na urlop w wysokości pięciu procent. Ale to jest żenujące - ocenił jeden z rywali Piotra Małachowskiego (WKS Śląsk Wrocław).

26-letni Harting chwali również polski system przygotowań do najważniejszych imprez, a zwłaszcza do lekkoatletycznych mistrzostw świata w Daegu.

- W czym Polacy są lepsi od nas? Powiedziałbym nawet, że szans medalowych mają mniej niż my, ale jeśli chodzi o profesjonalizm związku, biją nas o głowę. Do Korei przylecieli prawie dwa tygodnie przed rozpoczęciem rywalizacji, mieszkali w bardzo dobrych warunkach, byli odizolowani od świata i w spokoju mogli zająć się treningami. A my? Oczywiście wszystko po amatorsku - dodał.

Niemiecki lekkoatleta nie ma już ochoty walczyć z władzami i przed mistrzostwami postanowił robić to, na co ma ochotę.

- Koniec tego. Nie będę całego życia poświęcać rzutom, tylko po to, żeby mieć za darmo skrzynkę piwa. Wychodzę do baru kiedy mam ochotę i nie zastanawiam się, ile mogę wypić. Zachowuję się tak, jakbym nie był sportowcem - przyznał.

Harting, podobnie jak Małachowski, przed MŚ więcej czasu spędzał na stole masażysty i w gabinetach zabiegowych niż na treningach. Obu zawodników trapi uraz kolana - Polaka, wicemistrza olimpijskiego i świata, bolały jeszcze dodatkowo plecy.

- Jestem jednak gotowy do rywalizacji i czuję się bardziej dynamiczny niż jeszcze parę dni temu - ocenił.

Eliminacje rzutu dyskiem mężczyzn w mistrzostwach świata w Daegu odbędą się w poniedziałek; początek o godz. 3.10 czasu polskiego. Finał dzień później o 12.55.

Z Daegu - Marta Pietrewicz

Trochę obok MŚ:

Nieźle... gdyby zaciemnić w tym tekście nazwiska i kraje i tylko powiedzieć że chodzi o porównanie Polski z Niemcami, to każdy by powiedział, że to Polak wyżala się, jak to u nas amatorka, a w Niemczech cudownie i profesjonalnie. A tu proszę, odwrotnie. Zabawne ;)

Tom Kruz
29-08-2011, 13:45
Wojciechowski w 1 próbie 5.75. Ledwo, ledwo, ale jeśli konkurs nie będzie stał na wysokim poziomie to może będzie trochę radości.

Niestety wysoki poziom konkursu rzutu młotem. Za wysoki dla Ziółkowskiego, a zwłaszcza dla młodego Fajdka (swoją drogą mam nadzieję, że pewna wstydliwa czynność kojarząca się z jego nazwiskiem nie była przyczyną jego dosyć słabego jednak występu na mistrzostwach hehe ;)).

Krawczol
29-08-2011, 14:15
Nie ma bata, jakiś medal musi dla naszych być. Wszyscy pozostają w konkursie, a przy dzisiejszym poziomie tyczki wysokości już konkretne.

Tom Kruz
29-08-2011, 14:18
Do tej pory najlepiej wygląda ten Francuz i obawiam się, że złoto będzie dla niego, ale faktycznie medal dla Polski powinien być.

Krawczol
29-08-2011, 14:24
No na złoto też bym nie liczył, ale jakikolwiek medal w tyczce będzie pozytywnym akcentem, a musieliby mieć sporo pecha żeby chociaż jeden z nich nie wziął medalu.

Na złoto poczekamy do jutra, liczę że Małachowski wreszczie wygra na wielkiej imprezie ;).

R.
29-08-2011, 14:26
Zostalo 7, naszych 3. Poda ktos obecna klasyfikacje?

Tom Kruz
29-08-2011, 14:29
Na złoto poczekamy do jutra, liczę że Małachowski wreszczie wygra na wielkiej imprezie ;).

Dla mnie mistrzostwa Europy w Barcelonie to była jednak wielka impreza w sytuacji, gdy to Europejczycy rządzą w tej konkurencji, ale złoto na światowym czempionacie z pewnością smakuje lepiej ;).


Edit. Kubańczyk w tyczce komplikuje sprawę niestety.

ormo
29-08-2011, 14:36
Narzekacie, chłopaki nakurwiają równo 8)

Krawczol
29-08-2011, 14:42
Zostalo 7, naszych 3. Poda ktos obecna klasyfikacje?

Chyba jest tak:

1. Francuz 5.85
2.Michalski 5.85
3. Kubańczyk 5.85
4. Wojciechowski 5.75
5. Chyba jeszcze jakieś Niemiec został, Mohr bodajże też 5.75

Didenkow kończy na szóstym miejscu.

Tom Kruz
29-08-2011, 14:44
Chyba jest tak:

1. Francuz 5.85
2.Michalski 5.85
3. Kubańczyk 5.85
4. Wojciechowski 5.75
5. Chyba jeszcze jakieś Niemiec został, Mohr bodajże też 5.75

Didenkow kończy na szóstym miejscu.

I tak pewnie zostanie. Oby tylko Niemiaszek czegoś nie odwalił, bo Wojciechowski i Michalski raczej małe szanse na 5.90. I tak dotychczas mnóstwo szczęścia na poprzeczce Polaków.

ormo
29-08-2011, 14:51
Wojciechowski 5.90 :prosze:

Tom Kruz
29-08-2011, 14:54
Realizacja telewizyjna konkursów technicznych w Korei to jakaś porażka.

R.
29-08-2011, 14:55
Realizacja telewizyjna konkursów technicznych w Korei to jakaś porażka.

Nie tylko w Korei ale od ladnych paru lat realizacja lekkiej, zwlaszcza wlasnie konkurencji technicznych to porazka.

Brawo Pawel!

Tom Kruz
29-08-2011, 14:59
Nie tylko w Korei ale od ladnych paru lat realizacja lekkiej, zwlaszcza wlasnie konkurencji technicznych to porazka.

Fakt. Te konkurencje pokazywać najtrudniej i faktycznie często w poprzednich latach pozostawiało to wiele do życzenia, ale jak dla mnie Koreańcy przebili wszystkich. Szkoda, że jakiegoś ich zawodnika nie było w finale, to wtedy zapewne oglądalibyśmy konkurs ''normalnie''.
Nic to. Najważniejsze, aby Francuz nic już nie skoczył ;).

Krawczol
29-08-2011, 15:01
No i Niemiaszek już do domu.

E: Kubańczyk niestety krzyżuje nam plany o dwóch medalach.

ormo
29-08-2011, 15:04
I żabojad out :hasao:

Ajj, szkoda Łukasza.

Krawczol
29-08-2011, 15:07
Szkoda Michalskiego, ale myślę że ten Kubańczyk nie dorzuci już 5cm i jednak powinno być złoto. Generalnie nawet jak będzie srebro to i tak będzie to wileki sukces tego chłopaka.

Tom Kruz
29-08-2011, 15:08
Szkoda Michalskiego. Świetny występ.
Mam nadzieję, że poprawienie życiówki o 15 cm to jest jednak max tego, na co dziś stać Kubańczyka, chociaż 5.90 pokonał pięknie.

ormo
29-08-2011, 15:18
Ufff. Brawo Paweł :klaszcze:

Krawczol
29-08-2011, 15:20
No i elegancko, jeszcze jutro Małachowski niech dorzuca drugie złoto w dysku i gonimy najlepszych w tabeli medalowej ;).

Tom Kruz
29-08-2011, 15:22
Na złoto i taki wynik, mimo rekordu Polski, chyba nikt nie liczył.
Brawo Wojciechowski, chociaż powinien mocno ucałować poprzeczkę, bo kilka razy mogla spaść po jego skokach ze stojaków, a jednak postała na miejscu.


Robles dyskwalifikacja :zszokowany:

nicole91
29-08-2011, 16:28
Brawo dla Wojciechowskiego. Przed konkursem mało kto stawiał, że zdobędzie złoto a tu proszę :) Szkoda trochę Michalskiego i że nie mamy 2 medali w tej konkurencji ale i tak jest super.

Mini
29-08-2011, 16:35
ja pier..... nie wierzę :)

konkurencja w której byliśmy trzecim światem od ho ho albo i dłużej a tu nagle chłopak bije rekord kraju, jedzie na MŚ i wyciąga złoto... :dziekuje:

arczi
29-08-2011, 17:00
Do tego jeszcze trzech naszych tyczkarzy w pierwszej dziesiątce.
Chyba mi się nieco zaspało z tą lekką atletyką :ucieka:

Senator
29-08-2011, 17:09
Gratulacje dla naszego złotego medalisty :bravo:

Dla mnie to też duża niespodzianka a wręcz zaskoczenie :zszokowany: To, że kobiety coś tam ostatnimi laty skakały Pyrek i Rogowska to słyszałem ale że też samce :zszokowany:



Chyba mi się nieco zaspało z tą lekką atletyką :ucieka:


Bubka chyba już nie skacze :pociesza:

Playboy
29-08-2011, 17:13
Chłopak wczoraj cudem wślizgnął się do finału z ostatniego miejsca dzisiaj zostaje Mistrzem Świata. Wziął sobie do serca słowa Hookera (bądź co bądź po Bubce największej legendy), który wczoraj nie awansował do finału, bo trzy razy zatrzymał się na rozbiegu przy 5.50, żeby Wojciechowski tego drugiego życia nie zmarnował no i nie zmarnował. :brawo:

Mini
29-08-2011, 18:31
Chłopak wczoraj cudem wślizgnął się do finału z ostatniego miejsca dzisiaj zostaje Mistrzem Świata. Wziął sobie do serca słowa Hookera (bądź co bądź po Bubce największej legendy), który wczoraj nie awansował do finału, bo trzy razy zatrzymał się na rozbiegu przy 5.50, żeby Wojciechowski tego drugiego życia nie zmarnował no i nie zmarnował. :brawo:

słyszałeś o Maksymie Tarasowie ?

Luke
29-08-2011, 20:34
Piękne wydarzenie. Osobićie sądziłem, że przy sprzyjających okoolicznościach może być medal, ale żeby od razu złoty... :brawo:

Ładnie Wojciechowski zaczął to jutro Rogowkska, Małachowski i Lewandowski oraz Kszczot. Zaryzykuję, że 2 medale powinny być.;)

Mini
29-08-2011, 21:27
Niestety patrząc na czasy z tego sezonu które uzyskiwali finaliści biegu na 800m, na ich życiówki to medalu nie widzę. Bieg w szybkim tempie załatwia sprawę Rudishy więc pewnie będzie na drugim kółku leciał jak głupi żeby reszta nie wytrzymała, a przy szybkim biegu nasi wydają się za słabi.

Za to Małachowski i Ania eR jak najbardziej kandydaci do odpowiednio złota/srebra i srebra/brązu i.... Tymińska może powalczyć. Jest piąta po pierwszym dniu, 43 punkty straty do podium, w skoku w dal i na 800m jest dobra, z oszczepem gorzej ale jak nie będzie takiej lipy jak w kuli to szanse są spore :)

księciuniu
29-08-2011, 23:02
Chłopak wczoraj cudem wślizgnął się do finału z ostatniego miejsca dzisiaj zostaje Mistrzem Świata. Wziął sobie do serca słowa Hookera (bądź co bądź po Bubce największej legendy), który wczoraj nie awansował do finału, bo trzy razy zatrzymał się na rozbiegu przy 5.50, żeby Wojciechowski tego drugiego życia nie zmarnował no i nie zmarnował. :brawo:


słyszałeś o Maksymie Tarasowie ?

Wyborcza tak dzisiaj o nim (Hookerze) pisała, więc Mini nie podskakuj :prawi:

Mini
29-08-2011, 23:28
przepraszam

pleba
30-08-2011, 00:46
Małachowski to pewniak do medalu, pozostałym może być ciężko. Liczę też na Rogowską, ale jak pokazał dzisiejszy finał tyczki to różne cuda się mogą zdarzyć.
800-metrowcy to ścisła światowa czołówka, ale Rudisha, Borzakowsky (czy jak to się tam pisze) i jeszcze pewnie ze dwóch miała znacznie lepsze czasy już w tym roku, więc brąz to max co będzie tu do wyjęcia.

Tom Kruz
30-08-2011, 08:02
Krótki rozkład jazdy na dziś - polskie finały.

12:05 tyczka K - szanse na medal Rogowskiej;
12:55 dysk M - medal Małachowskiego wydaje się pewny, zaś kwestią pozostaje raczej jego kolor, brak medalu będzie wielkim rozczarowaniem, ale różne cuda się zdarzają (np. kontuzja zawodnika przy nieudanym 1 rzucie, uniemożliwiająca mu kontynuowanie konkursu etc. - odpukać);
13:00 siedmiobój K 800 m - Tymińska przed ostatnią konkurecją 8 miejsce ze stratą 105 pkt do brązu. Pierwsze 2 miejsca poza zasięgiem. Co prawda 800 m to jej bardzo silna konkurencja, ale musiałaby wyprzedzić trzecią Niemkę aż o 7,3 sekundy. To mało prawdopodobne porównując życiówki (Polka ma lepszą ''tylko'' o 5,4 sekundy) oraz wyniki z tego sezonu (''tylko'' 4,36 sekundy na korzyść Tymińskiej), ale nie niemożliwe;
14:00 800 m M - Kszczot i Lewandowski - tu nic nie jest pewne, trzeba wierzyć ;).

Szkoda słabego występu Ani Jagaciak w trójskoku. Inny typ urody, niż Kliszina, ale zdecydowanie czołówka wśród lekkoatletek.

(L)egionek
30-08-2011, 09:48
No i proszę Bolt bez złota. Nie wiedziałem, że teraz po jednym falstarcie od razu wykluczenie.

księciuniu
30-08-2011, 10:07
Poratuje ktoś jakimś namiarem, gdzie to można w necie pooglądać

E: Dzięki :)

Marek1987
30-08-2011, 10:11
Poratuje ktoś jakimś namiarem, gdzie to można w necie pooglądać

http://www.soccer-live.com.pl/transmisje.php?id=pozostale :prosze:

Budyń
30-08-2011, 10:34
No i proszę Bolt bez złota. Nie wiedziałem, że teraz po jednym falstarcie od razu wykluczenie.

W sumie to ja się nawet z tego cieszę. Jak się skupia na pajacowaniu przed kamerami zamiast na biegu to takie są tego efekty.

Majkisek
30-08-2011, 13:01
Kurde w skoku o tyczce pań walka o medale a oni pokazują bieg na 800m siedmioboistek z miejsc 20-30 -_-

Mini
30-08-2011, 13:05
Kurde w skoku o tyczce pań walka o medale a oni pokazują bieg na 800m siedmioboistek z miejsc 20-30 -_-

bo to Korea w morde jebana.
Na igrzyskach w Seulu wydymali Roya Jonesa jr., na mistrzostwach w 2002 wydymali Włochów i Hiszpanów, jak jest biathlon w Pyeongchang czy jak to się tam zwie to też syf, siatkówki to wogóle nie oglądam bo się żygać chce - powtórki ocenzurowane tak jakby ktoś miał im bombe pierdolnąć za to że się sędzia pomylił. Igrzyska w Pekinie były lepiej realizowane pomimo że komuna i cenzura na całego.

R.
30-08-2011, 13:11
No i Pyrek zgodnie z przewidywaniami, to nie ta forma na walke o medale.

Tom Kruz
30-08-2011, 13:23
No ładnie się bieg ułożył Tymińskiej - miała nawet zająca ;), ale niestety było za daleko do Niemki. W sumie Polka 3 rekordy życiowe także szacunek. Zabrakło jej farta, którego łut trafił się poprzednio Chudzik.

księciuniu
30-08-2011, 13:24
Rogowska strąca, Małachowski pali, a te %&*$$*^( już od kilku minut pokazują piknik na bieżni :grr:

R.
30-08-2011, 13:25
Slabo cos wyglada ten dzien do tej pory. Rogowska raczej o medal nie powalczy a i Malachowski cos niemrawo.

Tom Kruz
30-08-2011, 13:33
Nie myślałem, że 4.70 zatrzyma Rogowska. Małachowski dramat. Może nawet nie być wąskiego finału...

No i stało się. Porażka z Hindusem *****.

niktwazny
30-08-2011, 13:33
Lewandowski i Kszczot ostatnią nadzieją, Małachowski i Rogowska już out :/

Majkisek
30-08-2011, 13:35
W sumie fajnie, że zobaczyliśmy chociaż 1 rzut Małachowskiego...Ja wiem, że wyniki świadczą o tym, że nie bardzo było na co patrzeć no ale mimo wszystko...

Senator
30-08-2011, 13:56
Troszke kaszana dziś , szkoda :wstyd:

Majkisek
30-08-2011, 14:03
No i dupa, Lewandowski wychodząc na ostatnią prostą miał świetną sytuację wyjściową ale wyraźnie osłabł. Szkoda, dwa 4 miejsca - bardzo pechowy dzień.

księciuniu
30-08-2011, 14:03
To nie jest nasz dzień :(

R.
30-08-2011, 14:04
No coz...

Tom Kruz
30-08-2011, 14:18
Czas na małe resume.
Niewątpliwie chyba nikt, nawet pesymiści, nie przewidywał, że zakończymy dzisiejszy dzień bez żadnego medalu.

Rogowska i Małachowski - klęska, pomimo kontuzji przed zawodami, jednak zawiedli całkowicie.
Pyrek - kto śledził jej wyniki w tym sezonie nie miał prawa się łudzić, że może być wyżej niż jakieś 8 miejsce.
Lewandowski i Kszczot - przeciętnie, chyba jednak wielu z nas liczyło na jakiś brąz któregoś z nich, tym bardziej, że tempo finału nie było zabójcze.
Tymińska - zdecydowanie postać dnia w polskiej ekipie, mimo, że bez medalu - 3 rekordy życiowe w poszczególnych konkurencjach, a przede wszystkim rekord życiowy 6544 pkt, tymczasem w Berlinie Chudzik zdobyła brąz z dużo gorszym wynikiem, zaś taki wynik dawałby 2 lata temu srebro.

Trochę żal patrzeć na Isinbajewą. Nie ma już carycy tyczki. Na szczęście Murer pokonała Fieofanową i Niemkę.

Luke
30-08-2011, 15:08
No to został chyba tylko Majewski i Włodarczyk. Szkoda, że dziś nawet jeden brąz nie wszedł, ale to chyba nie był nasz dzień.
Osobiście czekam na występy wyżej wymienionej dwójki, męski oszczep, a także na sztafetę 4x100 kobiet, która zapowiada się chyba najciekawiej ze wszystkich konkurencji.

R.
30-08-2011, 15:16
Wlasnie, jak to teraz wyglada w meskim oszczepie? Dalej Torkildsen vs. Pitkamaki(z przewaga norwega)?

Luke
30-08-2011, 15:34
Thorkildsen jak wiadomo od wielu lat jest na absolutnym topie jeśli chodzi o oszczep, a Pitkamaki zaczął trochę odstawać (jednakże jest ciągle groźny). Norweg jako jedyny w tym sezonie przekroczył 90 metrów. Za nim są Rosjanin Makarow oraz Łotysz Vasilevskis. Obaj rzucali daleko. O ile można przewidzieć to, że Thorkildsen powinien wygrać to walka o 2 i 3 miejsce będzie zacięta.

Mini
02-09-2011, 12:42
ichuj bombki strzelił :foch:

GregorAE
02-09-2011, 12:43
Coś nie idą nam te mistrzostwa...

siekan
02-09-2011, 12:44
Masakra

Tom Kruz
02-09-2011, 12:53
Nie widziałem kuli, ale trzeba przyznać, że Majewski i Małachowski to faktycznie dobrzy kumple - zawsze trzymają się razem :ucieka:

Szkoda, że tym razem w negatywnym znaczeniu.

Krawczol
02-09-2011, 13:15
No na tych mistrzostwach niemal same zawody, na zeszłych były bardzo pozytywne niespodzianki, na tych są prawie same negatywne. W męskiej kuli swoją drogą niezła patologia, jfaworyci poza podium a prowadzi człowiek o którym dziś pierwszy raz usłyszałem.

Mini
02-09-2011, 14:07
No na tych mistrzostwach niemal same zawody, na zeszłych były bardzo pozytywne niespodzianki, na tych są prawie same negatywne.

idąc tym tropem - raz na wozie, raz pod wozem - następną dużą imprezą są igrzyska w Londynie.... :chees:

Majkisek
03-09-2011, 10:10
Sudoł po 32km zszedł z trasy. Naprawdę dramatyczne mistrzostwa. Gdyby nie Wojciechowski, to należałoby zapaść się pod ziemię.

Tom Kruz
03-09-2011, 10:48
No tak. Wrażenie bolesnej porażki mógłby chyba zatrzeć tylko złoty medal Włodarczyk, o której Betty Heidler powiedziała, że nie stanie nawet na podium. Oby było to odpowiednią motywacją dla Anity, chociaż biorąc pod uwagę fatalną serię Polaków i jej problemy z kontuzjami w tym sezonie będę bardzo zadowolony z brązu.
W sumie do fatalnych startów Małachowskiego i Rogowskiej wydawało się, że są to dobre mistrzostwa - nieoczekiwane złoto Wojciechowskiego, 4 miejsca Glanc, Michalskiego i Tymińskiej sugerowały bardzo dobre przygotowanie ekipy i dawały nadzieję na dalsze medale (oczywiście wynik z Berlina był nie do powtórzenia, ale ja liczyłem na 3-4 medale i to z przyzwoitego kruszcu), tymczasem w ''czarny wtorek'' sprawa się rypła i poszło.

R.
03-09-2011, 12:56
Makarov odpada z osczepu, Thorkildsen narazie cieniutko. Zaskakujacy konkurs.

Edit. Duzy zawod. No i szwab...

Tom Kruz
03-09-2011, 13:39
W przeciwieństwie do Małachowskiego i Majewskiego Norweg dzięki 8 miejscu po 3 rzutach jednak dostał ''drugie życie'' i szansę wykorzystał, aczkolwiek widać, że potraktował srebro jako porażkę. Ciekawe jak potoczyłyby sie losy naszych, gdyby mieli jednak jeszcze 3 dalsze próby.

R.
03-09-2011, 14:24
Tym razem bez falstartu wygrana Bolta, czego sie mozna bylo spodziewac. Zwraca uwage swietny bieg Lemetra, ktory pierwszy raz schodzi ponizej 20 sekund.

Tom Kruz
03-09-2011, 16:11
Zwraca uwage swietny bieg Lemetra, ktory pierwszy raz schodzi ponizej 20 sekund.

Jak facet poprawia życiówkę o 0,36 sek to po prostu brak słów. Chłopak się tak rozwija, że rekord Menei zapewne nie przetrwa najbliższych 2 lat.
Dodam jeszcze tylko, że rok temu w Barcelonie do wygranej wystarczał czas 20.37, który tu dawałby ostatnie miejsce w finale.

Majkisek
03-09-2011, 18:29
W przeciwieństwie do Małachowskiego i Majewskiego Norweg dzięki 8 miejscu po 3 rzutach jednak dostał ''drugie życie'' i szansę wykorzystał, aczkolwiek widać, że potraktował srebro jako porażkę. Ciekawe jak potoczyłyby sie losy naszych, gdyby mieli jednak jeszcze 3 dalsze próby.

Hmmm potraktował srebro jako porażkę? Przecież gdyby nie ten jeden przypadkowy rzut, to zająłby bodajże 9 miejsce. Złoto przegrał o 1,5 metra, brąz wygrał ledwie o pół. Jeden z większych szczęściarzy mistrzostw.

Tom Kruz
03-09-2011, 19:16
Hmmm potraktował srebro jako porażkę? Przecież gdyby nie ten jeden przypadkowy rzut, to zająłby bodajże 9 miejsce. Złoto przegrał o 1,5 metra, brąz wygrał ledwie o pół. Jeden z większych szczęściarzy mistrzostw.

Jeśli oglądałeś konkurs i widziałeś jego minę po ostatnim rzucie z pewnością nie powinieneś mieć co do tego wątpliwości. Tak nie wygląda człowiek zadowolony, że po słabym konkursie uratował medal, tylko zły, że spieprzył start, bo dla Norwega - dwukrotnego mistrza olimpijskiego, mistrza świata i Europy z życiówką powyżej 91 m brak złota to spieprzenie konkursu.
No i nie mógł zająć 9 miejsca, bo w przeciwieństwie do naszych pewniaków , jednak wszedł do wąskiego finału ;).
To, że przegrał konkurs wyraźnie i np. z Twojego punktu widzenia powinien się cieszyć w tych okolicznościach ze srebra to zupełnie inna sprawa.

Majkisek
03-09-2011, 19:20
Nie no widziałem jego minę bo akurat jak włączyłem to była ostatnia seria. Jednak potem wyświetliły się jego wyniki i uznałem, że nie ma prawa być niezadowolony. Wszak nie można być zawsze w świetnej formie, a Szwab oddał dwa rzuty zdecydowanie dalsze niż ten jego srebrny :)

Tom Kruz
03-09-2011, 19:26
Ależ ja wszystko fersztejen ;). Zgodnie z Twoim tokiem myślenia zachowała się Vlasić, która cieszyła się ze srebra bo i w sezonie i w tym konkursie Rosjanka była od niej lepsza, mimo, iż w sumie osiągnęły dziś tę samą wysokość. Torkildsen to najwyraźniej inny typ sportowca, którego satysfakcjonuje tylko 1 miejsce (i najlepiej jeszcze z dobrym wynikiem).

Majkisek
03-09-2011, 19:34
Być może właśnie takim jest sportowcem (i brawo!), bo jak widać takim tokiem myślenia można wiele osiągnąć. Z drugiej jednak strony reakcja na gorąco, kiedy wiesz, że obserwują Cię miliony ludzi to jedno a ciekawe co tak naprawdę myślała sobie Vlasić, kiedy przegrała to złoto? Może jest mistrzynią ukrywania emocji ;)

Luke
03-09-2011, 22:46
Srebro dla Vlasic to akurat nie jest aż taka porażka jak dla faworyzowanego Thorkildsena. Zmagała się z kontuzjami, a Czyczerowa w tym sezonie skakała niesamowicie więc wygrała faworytka.
Wielkie brawa dla Lemaitre'a. :brawo: Facet jest niesamowity. Żeby na równi rywalizować z czarnymi w sprincie to trzeba mieć jaja i wielkie umiejętności. Porównując jego biegi z zeszłego roku z Barcelony, a te z Daegu to progres jest niesamowity. Za rok w Londynie ma moje duchowe wsparcie;)

e: Jutro ostatnia szansa medalowa, ale trzeba podejść do tego trochę z rezerwą. :kawa:

Majkisek
04-09-2011, 12:20
Sprinterzy w finale :)

I to czas bardzo przyzwoity, dający nadzieję na zajęcie jakiegoś 5-6 miejsca, miła niespodzianka na zakończenie mistrzostw.

Tom Kruz
04-09-2011, 12:23
I to czas bardzo przyzwoity

Wielka szkoda, że tak mało zabrakło do rekordu Polski, bo w finale raczej wynik powinien być już gorszy.

W młocie raczej Włodarczyk zostanie bez medalu niestety.

R.
04-09-2011, 13:25
A tymczasem bardzo dobry final trojskoku mezczyzn. Mlody Taylor odpala prawie 18m. Troche zal Olssona, ktorego pare lat temu z przyjemnoscia sie ogladalo. A tu juz chyba zmierzch kariery.

R.
04-09-2011, 14:03
No ***** co za fatum...

LOL3K
04-09-2011, 14:04
Jedna setna......

Tom Kruz
04-09-2011, 14:07
Świetny dzień polskiej sztafety, ale w półfinale bez rekordu, a w finale bez medalu. A brąz zdobywa wysepka , na której mieszka 39 000 ludzi. Zabrakło szczęścia, które miała Ukraina w kobiecej sztafecie. 1-2 metry dalej i byłby brąz.

Mini
04-09-2011, 14:24
Z jednej z powtórek wyglądało tak jakby nasz na 3 zmianie biegł za blisko linii i że o mało nie wpadł na Jamajczyka... w morde jeża

Tak czy siak mistrzostwa przegrane. Kilku pewniaków, kilka szans, a jedyny medal zdobywa gość o którym 2 m-ce temu niewielu słyszało. Przed nimi rok ciężkiej pracy i w Londynie oczekuję medali i skopania szwabskich tyłków przez Włodarczyk i Małachowskiego :box:

Playboy
04-09-2011, 14:38
Mam nadzieje, że limit pecha został do Olimpiady wyczerpany. Te mistrzostwa to jedna, wielka klapa.

Majkisek
04-09-2011, 14:42
Ta jedna setna to jakby podsumowanie występu białoczerwonych na tym czempionacie. Od zajebania czwartych miejsc a medal tylko jeden. Limit pecha wyczerpany, w Londynie to nasi będą wygrywać o setną sekundy i o centymetry!

Luke
04-09-2011, 15:15
Mimo, że nikt sztafety nie obstawiał jako faworyta to jednak lekko żal ściska :zly:. Mógł być medal, a skończyło się jak zwykle na tych mistrzostwach. Za rok się odkujemy.
Rekord świata Jamajki to jednak trochę zaskoczenie. Biegali bez drugiego najlepszego sprintera, a i tak osiągnęli taki wynik. Z ostatniego dnia najbardziej cieszy porażka Heidler w młocie. A tak się odgrażała przed finałem...:zlosliwy:

Krawczol
04-09-2011, 15:21
Szacunek dla chłopaków, czwarte miejsce w europie nie budzi może wielkiego szacunku, ale na świecie już ogromny. Kto by pomyślał że oprócz Collinsa w St.Kitts&Nevis biega jeszcze trzech ludzi na solidnym poziomie. Zresztą urodzić się na jednej z tamtych wysepek to przeważnie ogromny handicap, nie wiem czemu dzieje się to akurat w tamtym regionie, ale widocznie tak musi być.

Dla naszych mistrzostwa to katastrofa, zawiodły niemal wszystkie szanse medalowe, Majewski i Małachowski zaliczyli występ poniżej krytyki, Rogowska też mizernie, na 800m liczyłem na medal Lewandowskiego ale tu nie można powiedzieć że był jakiś wielki zawód, chłopaki wypadli przyzwoicie, nie rewelacyjnie ale plan minimum zrobili. Na pochwałę zasługuje na pewno Tymińska, jeszcze powinni być z niej ludzie. Także Żaneta Glanc zapowiada się nieźle, miejsce to samo co w Berlinie ale wynik sporo lepszy. Oby w Londynie na lekkoatletycznym stadionie było bliżej wyników z Berlina niż z Daegu.

nicole91
04-09-2011, 17:37
Mam nadzieję, że limit pecha i kontuzji przed Londynem wykorzystany. Co do naszej sztafety to sprawili niespodziankę i tak niewiele zabrakło do medalu. Szkoda ale i tak dobry wynik na koniec Mistrzostw. Podsumowując te Mistrzostwa to raczej dla Nas były to zawody rozczarowań. Na pochwały zasługują na pewno nasi tyczkarze na czele z Wojciechowskim, Żaneta Glanc, Karolina Tymińska. Mam nadzieję, że w Londynie będzie dużoo lepiej :) Co do rekordu Jamajki to zupełnie nie spodziewałam się, że mogą go pobić.

Mini
05-09-2011, 20:34
zaczyna się szukanie winnych


Polskiej sztafecie 4x400m mężczyzn nie udało się awansować do finału mistrzostw świata w Daegu. To pierwszy taki przypadek od momentu, kiedy stanowisko trenera polskich biegaczy objął Józef Lisowski - twórca sukcesów naszych 400-metrowców. Doświadczony trener nie kryje smutku i niezadowolenia. Czy to koniec ery "Lisowczyków"?

Od 1995 roku reprezentacja Polski w każdych kolejnych mistrzostwach świata na otwartym stadionie brała udział w finale (po drodze ominęli tylko Paryż w 2003 roku). Co więcej, zdołali zdobyć cztery medale: jeden złoty i trzy brązowe ( Złoto w Sewilli, trzecie miejsca w Atenach, Edmonton i Osace). A mówimy tylko o mistrzostwach świata na otwartym stadionie.

W tym czasie Polacy w sztafecie 4x400m wywalczyli dwa srebra i złoto w halowych mistrzostwach świata: w Maebashi, Moskwie i w Lizbonie. Na tej pierwszej imprezie ustanowili ponadto obowiązujący do dziś rekord Europy (3:03,01), po pasjonującej walce z reprezentacją USA, która pobiła rekord świata.

W ostatnich latach sukcesów jednak brakuje. Ostatnim wielkim osiągnięciem podopiecznych Józefa Lisowskiego był brązowy medal zdobyty w Osace w 2007 roku. Czyli już cztery lata temu. Skąd wzięła się ta stagnacja? Zdaniem wielu, wszystko z powodu kontuzji, które nękają naszych zawodników.

W czasach świetności, sztafeta 4x400m miała bardzo stabilny skład: Rysiukiewicz, Czubak, Haczek, Maćkowiak. Czasem wspomagani Jackiem Bocianem czy Piotrem Długosielskim zawodnicy znali się jak "łyse konie". Teraz tego brakuje: Co i raz Józef Lisowski wprowadza do składu nowych zawodników. Nie można się dziwić że szuka, bo wyników nie ma. Dość powiedzieć, że ostatni raz Polacy zeszli poniżej 3.01.00 właśnie na mistrzostwach w 2007 roku.

Minęły cztery lata, a "Lisowczycy" nawet nie zbliżyli się do tego wyniku. Mają możliwości i mają czego żałować. Czas w granicach 3.01.00 gwarantowałby złoty medal na zeszłorocznych mistrzostwach Europy i medal na MŚ w Berlinie. Nie najlepsza forma naszych biegaczy pozwoliła jednak tylko na zajęcie piątych miejsc.

Nadzieja przyszła w tym roku. Tuż przed wyjazdem do Daegu rekord życiowy mocno poprawił Marcin Marciniszyn, dobrze prezentował się Kacper Kozłowski. Zabrakło jednak partnerów. Józef Lisowski zabrał do Daegu dodatkowo dwóch młodych i niedoświadczonych biegaczy z rekordami życiowi słabszymi od magicznej granicy 45.50 sekundy. W kraju zostali doświadczeni Daniel Dąbrowski i Piotr Klimczak. I choć w Korei osiągnęli najlepszy od trzech lat czas (3.01,84 min) nie zdołali awansować do finału.

Czy to tylko zbieg okoliczności? Czy trzeba poważnie zastanowić się co zmienić, by znów walczyć w finałach wielkich imprez, i to o medale. Czy może wyczerpał się czynnik ludzki? Pytań jest wiele, a odpowiedzi brakuje. Józef Lisowski musi coś wymyślić, by za rok w Londynie "Lisowczycy" zaprezentowali się tak, by ręce same składały się do oklasków. W ich dorobku brakuje bowiem tylko medalu olimpijskiego.

Aby tak się jednak stało, należy być w optymalnej formie. Tak jak na początku XX wieku, kiedy nie mający przecież wyśrubowanych rekordów życiowych polscy 400-metrowcy ambicją, wolą walki i odpowiednim przygotowaniem do najważniejszych zawodów zostawiali konkurencję daleko w tyle i osiągali czasy poniżej 3.00.00.


Ogólnie występ reprezentacji w Daegu potraktowałbym jako wypadek przy pracy - daleka podróż, z aklimatyzacją 2 tygodnie to wg mnie przesadzili, dziś o badaniach krwi pisali że mogły być przyczyną ogólnie słabych wyników i braku rekordów itd. itp.
A o wspaniałych 400-metrowcach trzeba zapomnieć tak samo jak o złotej jedenastce węgierskiej z lat pięćdziesiątych ;)

Proste porównanie życiówek tamtej ekipy i obecnej:
Czubak 44.62, Maćkowiak 44.84, Haczek 45.43, Rysiukiewicz 45.54
Kozłowski 45.24, Marciniszyn 45.27, Wiaderek 45.78, Krzewina 46.51

to jest 2.37 sek różnicy czyli przepaść... może po prostu mamy słabszych zawodników i nie należy o nich mówić jako kandydatach do medalu ?

R.
08-09-2011, 16:28
Biegający na specjalnych protezach z włókna węglowego reprezentant RPA Oscar Pistorius zapowiedział w czwartek, że w przyszłym roku zamierza wystąpić na igrzyskach olimpijskich jak i paraolimpijskich.

Ma tupet...

Prof. T.Alent
09-06-2013, 15:22
Nie ma ogólnego wątku lekkoatletycznego, piszę więc w tym - mam nadzieję że nie popełniam wielkiego faux pax ;)

Otóż w cieniu wygibasów Pudziana i niespodziewanego remisu faworyzowanej Mołdawii z reprezentacją PZPN Piotr Małachowski pobił wczoraj na mitingu w Hengelo (o 2 metry!) rekord Polski w rzucie dyskiem - 5 wynik w historii dyscypliny i oczywiście najlepszy wynik w tym sezonie na świecie.

Do obejrzenia tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=QxqGujbF-Ug

Jaco
09-06-2013, 19:44
Co prawda nie taka skala, jak wynik Małachowskiego, ale i tak brawo!

Kamila Stepaniuk podczas Opolskiego Festiwalu Skoków pokonała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 199 cm poprawiając w ten sposób rekord Polski z... 1984 roku. Stepaniuk poprawiła rekord Polski o 2 cm - poprzedni (197 cm) został ustanowiony przez Danutę Bułkowską w 1984 roku.

:prosze: