PDA

Zobacz pełną wersję : Menele w mordę kopane



MaxyM_
27-11-2003, 14:52
Dziś jadę sobie 157, włazi trzech meneli i mówią, że teraz będą sprawdzać bilety... Wali od nich gorzałą, gorzej niż od sierżanta Edka ze wsi Skoczylas w poniedziałek.

Podchodzi do mnie jeden i mówi bilet... A ja mówię nie mam i na piwo też nie dam.

A on, to wysiadamy...

A ja to wysiadaj, ja jadę dalej...

Podchodzi dwóch pozostałych i ...


Wyjęli dokumenty.

W mordę prawdziwe kanary... Musiałem dać na piwo.

Niesie mam radość

c_zary
27-11-2003, 15:02
"Gapowiczu, wstydz sie!!" :rotfl:

Beny
27-11-2003, 15:03
Jak pech, to pech. :D

Ja miałem swego czasu inną akcję z kanarami.

Zdarza mi się jeździć zimą w szalu Besiktasu (biało-czarny z orłem, który ma czerwony dziub 8- ). Jadę tak sobie autobkiem, nagle wsiada trójka jakiś frajerów w dresach, rozgląda się po autobusie, zauważa mnie i rusza w moją stronę. Zrobiło mi się ciepło... Może wzięli szal BS za Polonię, no ale zanim im wytłumaczę ich ewidentną pomyłkę, to pewnie obskoczę co moje... Oni się zbliżają, a ja kombinuję uciekać, zostać, stawiać się, czy ulec... Nagle jeden przyspieszył, sięga pod pazuchę... Ja już prawie robię w majtki... A ten wyciąga legitymację i grzecznie "Dobry wieczór, bilety do kontroli poproszę." 8-

Kurdę, ale się spociłem... :help:

Skanda(L)
27-11-2003, 15:04
Besiktas Merda '8

legart
27-11-2003, 15:08
Dobrze że MaxyM przypomniałeś że karta mi się dzisiaj kończy 8)

PS Temat o merdach jest gdzie inndziej :rotfl:

c_zary
27-11-2003, 15:08
A pamietacie tych rozowych drechow, co obstawiali Poniatowskiego pare lat temu? :rotfl:

MaxyM_
27-11-2003, 15:13
Co do różowych...

Kiedyś jechałem za Tłuszcz pociągiem na imprezę...

Pojechałem na Pragę, by kupić bilety na pociąg i miałem jeszcze godzinę... Poszedłem na Brzeską o ile się nie mylę do sklepu po piwa... Wychodzę, a z bramy wychodzi trzech typów w różowych dresach, wyszli, rozejrzeli się, informacja do mózgów trafiła po 10 minutach i jeden zezowaty do mnie: a ty qurwa skąd?

Z Warszawy

Eeee aha – odpowiedź po 2 minutach.

Jakiś typ mówi do tego co tak się pytał... qrwa idziemy na komóry czy nie?

I poszli... W różowych dresach.

Q_(L)
27-11-2003, 15:17
I poszli... W różowych dresach.

Bo to pewnie byli "miejscowi kaprale" :]

Wasil
27-11-2003, 17:51
Lepsze różowe niż odblaskowe.
Co do kanarów jade sobie autobusem ,do szkoły jak codzień i nagle wsiada jakaś staruszka .Na oko jakieś 65 lat. Myśle wstane co będzie bidna sie męczyła ,już sie podnosze ,a ona Bilety do kontroli. Zaniemówiłem........

Kawa
27-11-2003, 17:59
Lepsze różowe niż odblaskowe.
Co do kanarów jade sobie autobusem ,do szkoły jak codzień i nagle wsiada jakaś staruszka .Na oko jakieś 65 lat. Myśle wstane co będzie bidna sie męczyła ,już sie podnosze ,a ona Bilety do kontroli. Zaniemówiłem........
Ona jest dobra. Kiedys jedziemy sobie tak w 15 autobusem na piwko, wibła się cały autobus sprawdział a nas omineła.

Młody
27-11-2003, 18:04
Wracam któregos dnia z imprezy rano. Zaspany troche przy metrze Walbrzyska (sluzew) czekam na 117 i na przystanku stoi 3 meneli 2 facetów i 1 babka (brakowalo im co 2-3 zeba) zarosnieci jebalo od nich i sprawali wrazenie miejscowych meneli ktorzy jada 2 przstanki dalej do marketu po alko. Wchodze do autobus (zapomnialem dodac ze mieli takie fajne dresiki z lampasami tzn ta babka) rozsiadlem sie, spac mi sie chce a ona do mnie podchodzi (zanim podnioslem glowe to zalecialo ze squmalem kto to moze byc) mówi bilecik do kontroli prosze. Ja na nia patrze a ona siega do takiej torby jak na stadionie stoja z plytami wyciaga ten swoj kalulator taki duzy z dresików legite. Wymieklem ;> 8-

kud(L)aty68
27-11-2003, 19:52
Ja pamietam mialem kiedys z jednym spiecie, wlasnie takim w dresie, bo nie chcialem pokazac biletu. Bardzo sie zdenerwowal bo musial pokazac mi legitymacje. Podbil wtedy do mnie drugi i czego nie pokazuje biletu jak mam, a ja na to, ze "nie wzbudzaja spolecznego zaufania", to raz, i ze "wygladaja jak pospolici bandyci, a takich to ja sie boje i nie wiem czy jak bede portfel wyjmowal to czy nie dostane w glowe i nie zostane okradziony". Mruknal tylko zebym nie byl taki madry.
:buhaha:

MaxyM_
27-11-2003, 20:28
Qurwa!

Dałem menelowi pod Media Markt 5 zeta.

Podchodzi z wilczurem i mówi daj pan coś bo pies głodny, a pies do mnie wrrrrrrrr! Zamiast złotówki dałem 5tke, bo mi się kieszenie pojebały.

Ehhh...

Mam w sobie to coś, co przyciąga meneli... Jak daje słowo.



Pod Ceerfurem w C. Bemowo się trzech typów pobiło, bo jeden do drgugiego powiedział jak pajacu jeździsz tym wózkiem" :rotfl:

c_zary
27-11-2003, 20:33
Mam w sobie to coś, co przyciąga meneli... Jak daje słowo.

Swoj zawsze pozna swego :D

arczi
27-11-2003, 20:41
Qurwa!

Dałem menelowi pod Media Markt 5 zeta.

Podchodzi z wilczurem i mówi daj pan coś bo pies głodny, a pies do mnie wrrrrrrrr! Zamiast złotówki dałem 5tke, bo mi się kieszenie pojebały.

Ehhh...

Mam w sobie to coś, co przyciąga meneli... Jak daje słowo.




Hehe.. Mam kumpla który ma identyczny problem.

Jak byś postawił moich znajomych w jednym szeregu to zawsze jakis menel podejdzie akurat do niego.
Nie wiem dlaczego tak jest. Normalny gość. Normalnie wygląda. A zawsze go ktoś zachaczy, a to jakis pijaczyna... albo jakiś bezdomny... heh.. ma chłopak szczescie ;)

Może jakieś feromony czy cóś ;)

_Bart
27-11-2003, 20:53
kurcze Maxym tak rozdajesz ta kase
ja w sumie sie ladnie ubiore i nie bede smierzdzial gorzala
dasz mi 5 wtedy bo to zorganizowana akcja bedzie :D

Koko
27-11-2003, 20:53
Wracam któregos dnia z imprezy rano. Zaspany troche przy metrze Walbrzyska (sluzew) czekam na 117 i na przystanku stoi 3 meneli 2 facetów i 1 babka (brakowalo im co 2-3 zeba) zarosnieci je*** od nich i sprawali wrazenie miejscowych meneli ktorzy jada 2 przstanki dalej do marketu po alko. Wchodze do autobus (zapomnialem dodac ze mieli takie fajne dresiki z lampasami tzn ta babka) rozsiadlem sie, spac mi sie chce a ona do mnie podchodzi (zanim podnioslem glowe to zalecialo ze squmalem kto to moze byc) mówi bilecik do kontroli prosze. Ja na nia patrze a ona siega do takiej torby jak na stadionie stoja z plytami wyciaga ten swoj kalulator taki duzy z dresików legite. Wymieklem ;> 8-

Ja też często tedy jeżdze i faktycznie grasuje tu ta banda :> Też kiedyś się zszokowałem jak taka babka chciała ode mnie bilet, ale dałem nie podpisaną kartę miejską, dokumentu żadnego nie miałem ale sie uśmiechnela i poszla :rotfl:

Kempes
27-11-2003, 21:11
Mam w sobie to coś, co przyciąga meneli... Jak daje słowo.

Swoj zawsze pozna swego :D

Sa menele honorowi i menele parapety :rotfl:

domber
27-11-2003, 22:13
ale wszyscy powinni miec zakaz wstepu do srodkow komunikacji miejskiej

MaxyM_
27-11-2003, 22:24
ale wszyscy powinni miec zakaz wstepu do srodkow komunikacji miejskiej

Chyba, że są kanarami. ::o::

VASCO
28-11-2003, 05:46
To jest właściwe postępowanie człowieka ....Powinno się dać na piwo drugiemu ponieważ kiedyś to ty możesz tego potrzebować.

Keleborn
28-11-2003, 08:05
Kiedyś dopadłem na dobieg ostatni autobus 179 (świętej pamięci 179, ten co koło Legii jeżdził dawno dawno temu). W autobusie może 10 osób. Nie mam biletu - to podchodzę do pierwszej z brzegu babeczki czy nie ma odsprzedać (wtedy kierowcy jeszcze nie sprzedawali) a ta legitymację wyciąga...


Przedawnienie to fajna instytucja.

Menel
28-11-2003, 09:01
Z taką pewną dozą nieśmiałości wnioskuję o zmianę tytułu tematu... 8)
;)

tu w MPK w Kraku mam dobrego znajomego, który rozpatruje sprawy skierowane przez kanarów... nie jedną duszyczkę wyratowałem... a piwo i wódka lała się strumieniami 8)

jarcyś
28-11-2003, 10:22
moim osobistym hobby jest uchylanie się od płacenia kar , grzywien itd


odwołuję się , ślę podania, apeluję do zasad współżycia społecznego , proszę , grożę .

nigdy nie płacę

Adam-oldboy
28-11-2003, 10:36
moim osobistym hobby jest uchylanie się od płacenia kar , grzywien itd


odwołuję się , ślę podania, apeluję do zasad współżycia społecznego , proszę , grożę .

nigdy nie płacę

Mam coś podobnego. Nr 1 na mojej liście jest przeprowadzona bez uszczerbku na kieszeni negocjacja z białoruskimi celnikami, czy też strażą graniczną. Bez kitu miałem przez kilka minut lufę kałacha przyłożoną do brzucha.

Włóczykij
28-11-2003, 13:51
Ja kiedys jechalem sobie 523 i kolo centralnego do autobusu wbilo sie dwoch kanarow, podchodza do mnie i mowia to co zawsze. Ja nie mialem biletu i co tu teraz zrobic :hmm: Az dopatrzylem sie ze nie maja legitymacji i tych swoich specjalnych czytnikow, i ja sie pytam czy ma pan moze legitymacje, a on odpowida ze kolega ma, kolega zaraz do mnie podbija ja patrze on tez nie ma legitymacji, opcial mnie troche wzrokem i sobie wysiedli. Nie ma to jak wieziec jak wyglada NIEzły kanar 8)