PDA

Zobacz pełną wersję : Przegląd prasy



Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

rey
08-02-2011, 18:05
Chcąc się podzielić uwagami nt. nowego tygodnika "Uważam Rze" zastanawiałem się gdzie walnąć posta. No i nijak mi nic nie pasowało, a po przejrzeniu kilkunastu stron wstecz i skorzystaniu z wyszukiwarki tematów - bez skutków - stwierdziłem, że założę nowy temat o tytule jak wyżej. Myślę, że cel tematu jest jasny - przegląd prasy wszelakiej.

No więc zacznę od wspomnianego wcześniej debiutanta. Myślę, że brakowało takiego tytułu na rynku, a już szczególnie po "ulisowieniu" Wprost. Z tego co zdążyłem przeczytać, to m.in. bardzo dobry tekst K. Feusette "Król jest w stringach" o Wojewódzkim i nie tylko, w którym jest fajnie opisany "mechanizm działania" w TVNie, niezły tekst Jankego o sytuacji na Węgrzech, na swoim stałym dobrym poziomie Wildstein i Ziemkiewicz. Trochę się zdziwiłem z formy wydawnictwa jak je wziąłem do ręki (miękki papier a'la GP), ale to nie jest jakiś problem. Podsumowując, ja póki co zostałem czytelnikiem. Mam nadzieję, że na dłużej. I jeszcze tekst o gazecie autorstwa wspomnianego Janke:



„Ja „Uważam Rze” nieźle. A Wy co sądzicie?” - pyta Igor Janke. W poniedziałek na rynku medialnym zadebiutował nowy tygodnik wydawany przez Presspublicę, wydawcę „Rzeczpospolitej”. Nazwa „Uważam Rze. Inaczej pisane” zwraca uwagę. Twórcy pisma oczywiście narazili się na złośliwości. Sam jednak lubię, kiedy konserwatyści eksperymentują i bawią się formą. To rzadkość. Drugi człon nazwy wskazuje na odmienność opinii od głównego strumienia mediów. Pierwszy natomiast może ranić tradycyjnie usposobionych czytelników, którzy nie przyjmą łamania ortografii jako przewrotnej deklaracji odejścia od politycznej poprawności. Zabieg zatem ryzykowny, mnie się podoba. Ale jest tam coś jeszcze. Nie od dziś wiadomo, że to co zakryte ma krzyczeć najgłośniej – „Uważam Rze(czpospolitą)”!

Magnesem tygodnika jest powrót słynnej rubryki Mazurka i Zalewskiego – „Z życia koalicji, z życia opozycji”. Temat tygodnia zawsze opierać się ma na analizie jak i wywiadzie bliźniaków – rozmowie prowadzonej przez Michała i Jacka Karnowskich. Oferta i nazwiska na okładce świetne. Wszystko super. I można powiedzieć, że już dla tego warto sięgać po taki tygodnik.

Mam jednak problem z całością. I nie chodzi tu o gazetowy papier, jak zwracają uwagę niektórzy, który nie przyciągnie czytelnika przyzwyczajonego do kredo-błysku. Mówi się nam, że to tygodnik wypełniający lukę na rynku po zmianie ideowej we „Wprost”. Że to tygodnik konserwatywno-liberalny. Wielu od razu zapytuje – a co z „Czasem Najwyższym”? A co z regularnie wyprzedzającym w sprzedażach „Politykę” „Gościem Niedzielnym”? Zbyt łatwo wskazuje się na ową „lukę”. Chwyćmy byka za rogi i zmierzmy się największa zagadką całego projektu. Czy to tygodnik, który zyska miano bytu suwerennego?

Całość „Uważam Rze” to w większości zbiór tekstów wcześniej publikowanych na łamach „Rzeczpospolitej” w tym także tygodniowego dodatku „Plus Minus”. Wielu czytelników sięga po „Rzeczpospolitą” w weekend właśnie dla cotygodniowego dodatku. Teraz będzie mogło sięgnąć po „Uważam Rze”. Czy tak zrobią? Tego nie możemy być pewni. (Znalazł się już dowcipny określając „Uważam Rze” „Plusem Minusem” z papieru toaletowego). Czy będzie tak, że im mniej znanego dziennika w nowym tygodniku, tym większe jego szanse na sukces? Może się to okazać pułapką nowego tytułu. Życzliwie śledzę. Kibicuję.


http://jakublubelski.salon24.pl/276637,uwazam-rze-warto-ale-nie-wiem-jak-dlugo

RadO
08-02-2011, 18:11
zapowiada się nieźle. chociaż przeczytałem 3 pierwsze strony.

Ale papier jednak mogliby dać nieco lepszy.

Jaco
08-02-2011, 20:19
Ale papier jednak mogliby dać nieco lepszy.
Zbanować!!! :cinkciarz:

MaCieJeWski
08-02-2011, 20:21
Zbanować!!! :cinkciarz:

Już to gdzieś widziałem :chees:

Bootleg
08-02-2011, 20:50
Na dziś, na pewno ciekawa alternatywa na rynku prasowym. Narazie jeszcze nie miałem okazji zajrzeć do środka, ale zamierzam. Podobno cena pierwszych numerów ma oscylować ok.2 zł, później chyba ok.5.

rydzuuu
08-02-2011, 20:55
Odpowiednio - 1,90 i 4,50 pln

midzi
08-02-2011, 21:04
Rzeczywiście niezła pozycja, która powinna uzupełnić lukę po dawnym/niedawnym "Wprost". Nie wiem tylko czy nie jest to gazeta za bardzo zbliżona do Rzepy przed dobór obsady dziennikarskiej i powielająca artykuły w niej publikowane. Zobaczymy po kilku miesiącach jaka będzie sprzedaż. Czas pokaże.

Szczególnie przypadły mi do gustu artykuły Igora Janke o "5$ Baracku Obamie" i o Orbanie :)

Peace
08-02-2011, 21:33
Z racji tego, że bardzo często leży w domu Rzepa potwierdzam, że część artykułów pochodzi z dziennika. O Michalczewskim było bodajże w "eko", Moje dwa lata z Obamą w PlusieMinusie, "Złapane w sieci" w jakimś dniu powszednim.

Z odczuciami podzielę się później jak przeczytam całość.

szewczyk dratewka
08-02-2011, 21:42
Przeczytałem już więcej niż połowę, bardzo dobra inicjatywa, ale szczerze nie wróżę wielkiego sukcesu (obym się mylił...)

Trochę niedopracowany artykuł o Wojewódzkim (choć założenie bardzo słuszne), słaby Zaremba piszący o serialu, niektóre krótkie teksty totalnie niepotrzebne, wyglądają jak typowe zapchajdziury. Za to b. dobry artykuł Wildsteina.

Wiadomo, że liczy się treść, a nie forma, jednak przy innych liczących się tygodnikach, URz wygląda jak ubogi krewny. Papier, format, zdjęcia...słabiutko. Mam nadzieję, ze za parę numerów zmienią papier na bardziej "politykowy" bądź "newsweekowy".

Peace
08-02-2011, 21:44
A co Wprost, Newsweek, czy Polityka przebija ich treścią ? :zdziwiony:

Akurat poziom może być problemem, zbyt wysoki ...

szewczyk dratewka
08-02-2011, 22:11
Chodziło mi o to, że forma uboga w porównaniu z innymi tygodnikami.

KBK
08-02-2011, 22:24
Też bym wolał typową formę tygodnika, taka jak kiedyś Wprost. Może się to zmieni kiedy wejdzie w życie normalna cena? Dobrze by było. Jednak nawet jeśli tak się nie stanie to i tak będę kupował bo po prostu odpowiada mi linia Rzepy, lubię Ziemkiewicza, Wildsteina, Zarembę i Mazurka więc tygodnik trafia w moje gusta.
Myślę też, że z czasem zniknie problem z powtarzalnością tekstów.

Ciekawi mnie tylko jak to wszystko odbije się na PlusMinus, który do tej pory był moja ulubiona pozycją wśród prasy.

BornToDrink
10-02-2011, 12:23
Brukowce i tak nas bedą próbować zniszczyć :/

rey
11-02-2011, 11:42
W ostatniej Gazecie Polskiej bardzo dobry wywiad z Pawłem Kukizem. Polecam.

Foxx
11-02-2011, 12:10
http://niezalezna.pl/5694-tak-bardzo-im-wierzylem

:prosze:

Mściwy
11-02-2011, 15:55
"Uważam Rze" ma szanse być dobrą gazetą, ale podpisuję się pod uwagami do:
- powtarzalności tekstów (np. ten o zdjęciu z książki Grossa)
- szaty graficznej i papieru, dla mnie rzecz drugorzędna, ale jednak przyjemniej się przegląda kredowe kartki
Jeżeli ich koncepcją jest po prostu tygodniowa wersja Rzepy (a wskazują na to i tytuł i osoba red. nacz.) to niestety obawiam się, że rynku to nie zawojuje. Jest świetny Plus Minus i to wystarczy. Niewątpliwie po zlewaczeniu się Wprostu jest miejsce na centroprawicowy tygodnik, ale powinni się otworzyć na innych dziennikarzy, choćby Warzechę, Janeckiego, może jakiegoś Terlikowskiego. Tak czy inaczej trzeba kupować i życzyć powodzenia.

Peace
13-02-2011, 20:18
http://blog.rp.pl/uwazamrze/

:)

midzi
14-02-2011, 14:24
Drugi numer już niestety trochę rozczarowuje. Żaden artykuł mnie nie porwał, ale dam im jeszcze szansę. Tak się zastanawiam kto będzie na trzeciej okładce... Był Schetyna, teraz Marta Kaczyńska, pewnie teraz albo ktoś z PJN, albo z SLD :D

Opinie ekspertów na temat ubiegłotygodniowego debiutu.


Na “trzy z małym plusem” oceniają nowy tygodnik opinii “Uważam Rze. Inaczej Pisane” (Presspublica) zapytani przez Wirtualnemedia.pl dziennikarze, medioznawcy i przedstawiciele branży reklamowej.

„Uważam Rze. Inaczej Pisane” – to tytuł nowego tygodnika opinii wydawnictwa Presspublica, którego pierwszy numer trafił w poniedziałek w nakładzie 200 tys. egzemplarzy do kiosków (więcej na ten temat). Według wydawcy, pismo ma charakter konserwatywno - liberalny.

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/uwazam-rze-oceniane-na-3#



Po pojawieniu się nowego tygodnika oceny rynku są ostrożne. Komentatorzy są lekko rozczarowani zawartością "Uważam rze" oraz... papierem. - Wizualnie bardziej przypomina mi "Duży Format", niż tytuł z segmentu opinii. Na tej półce szczególnie ważny jest wizerunkowy aspekt pisma, który zachęci potencjalnych reklamodawców - mówi Wojciech Maziarski, redaktor naczelny tygodnika "Newsweek Polska". Presspublika liczy, że "Uważam Rze" osiągnie sprzedaż na poziomie 50 tys. egz. - dowiedział się nieoficjalnie branżowy "Presserwis".
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,9070480,Opinie_o__Uwazam_rze___lekkie_rozc zarowanie__nie_zagrozi.html

Jaco
14-02-2011, 14:51
"Profesjonalizm" został doceniony w odpowiedni sposób :brawo: :
Daniel Morelli, menadżer Roberta Kubicy, zdecydowanie zaprzeczył informacjom telewizji TVN24, jakoby stan sportowca się pogorszył. Jak informuje portal autohebdo.fr - ekipa TVN24 w związku z podaniem tej fałszywej informacji została na prośbę Morellego wyproszona przez włoską policję ze szpitala, w którym leży Kubica.

TVN24 podał dziś, że stan fizyczny i psychologiczny Roberta Kubicy uległ pogorszeniu. "Ta informacja jest fałszywa. Robert czuje się dobrze. Jego stan jest stabilny" - stwierdził Morelli. Słowa menedżera Kubicy potwierdzili lekarze - czytamy na stronie autohebdo.fr.

Jak informuje francuski portal - reporterzy TVN24 zostali poproszeni o opuszczenie szpitala.

Rzecznik TVN, z którym próbował skontaktować się portal Niezależna.pl, nie był uchwytny.

eyeslow
14-02-2011, 21:34
Myślę że zamiast "Uważam Rze", mogli to swobodnie nazwać "Plus Minus +" ;)
Czytając pierwszy numer miałem wrażenie, że w niektórych miejscach autorzy jakby umyślnie mocniej szarpali niektóre społeczne struny (m. in. tekst o TVN), po to żeby przyciągnąć bardziej radykalnych czytelników... A może jestem przewrażliwiony...
Dla mnie pozycja idealna, natomiast to co mnie zirytowało to duża liczba literówek i gdzieniegdzie poucinany tekst u dołu strony (z tego co widzę w drugim numerze już jest ok). Mnie osobiście papier nie przeszkadza, szczególnie jeżeli taka jego jakość będzie miała wpływ na niższą cenę.

szewczyk dratewka
14-02-2011, 22:26
Mnie osobiście papier nie przeszkadza, szczególnie jeżeli taka jego jakość będzie miała wpływ na niższą cenę.


Tylko, że obecna cena jest promocyjna, za 2-3 numery będzie wynosić 4,5 PLN, czyli tyle, ile mniej więcej kosztują inne tygodniki "opinii".

Trzeba jeszcze trochę poczekać, aż "Uważam, Rze" dojdzie do optymalnego poziomu, bo na razie jeszcze jest trochę niedoróbek, błędów, powtórzeń etc.

Ale trzymam kciuki :oczko:

eyeslow
15-02-2011, 10:55
Tylko, że obecna cena jest promocyjna, za 2-3 numery będzie wynosić 4,5 PLN, czyli tyle, ile mniej więcej kosztują inne tygodniki "opinii".

Ale może dzięki takiej jakości papieru uda się nie przekroczyć psychologicznej granicy 5 zł, co też może mieć wpływ na popyt. Poza tym jeżeli rzeczywiście docelowo w tygodniku mają znajdować się głównie przedruki z "Rzepy" i dodatków, to nie za bardzo widzę powody aby nadawać mu jakąś szczególną formę... Może wydawca uznał że wśród potencjalnych czytelników dziennika jest wystarczający procent osób zainteresowanych publicystyką z "Rz", natomiast niespecjalnie zainteresowanych innymi rozbudowanymi działami (prawo, gospodarka, podatki), by odrębne wydanie publicystycznej (i nie tylko) syntezy tygodnia mu się opłaciło, nawet w takiej postaci.
Swoją drogą dzisiaj w TVN24 widziałem reklamę "Uważam Rze" z Wildsteinem w roli głównej. Uważam, że ciekawie skonstruowana :brawo:

KBK
15-02-2011, 13:03
W drugim numerze który na razie przejrzałem pobieżnie chyba nie ma przedruków.

midzi
15-02-2011, 13:18
Kampania reklamowa rzeczywiście nadspodziewanie szeroko zakrojona. W telewizji na każdym kanale lecą spoty, a i na mieście jest sporo billboardów m.in. wielka reklama na rogu Marszałkowskiej ze Świętokrzyską na budynku gdzie mieści się Österreich Institut. No cóż reklama dźwignią handlu :)

szewczyk dratewka
15-02-2011, 22:35
W drugim numerze który na razie przejrzałem pobieżnie chyba nie ma przedruków.

Nie czytam regularnie RZ, więc w 100% się nie orientuje, ale chociażby felieton Mazurka nt. posła Węgrzyna z 2 numeru "URz" był wcześniej w dzienniku.

KBK
15-02-2011, 22:47
Wiem, wiem, widziałem ale to jedyne co zauważyłem i w porównaniu do poprzedniego numeru gdzie prawie połowa artykułów to przedruki pokazuje, że nie powinno byc z tym problemu.

Peace
15-02-2011, 23:07
Felietony Glapiak, Mazurka, Gursztyna, Gabryela, były w papierkowym wydaniu Rzepy.

Jaco
23-02-2011, 20:02
Janusz Anderman, felietonista "Gazety Wyborczej", poświęcił tekst związanemu z "Gazetą Polską" miesięcznikowi satyrycznemu "Pinezki".

Już na pierwszej stronie lakierowanej okładki przedstawiona jest arcyzabawna postać premiera Tuska jako narkomana z wybałuszonymi wilczo gałami. Na stronie ostatniej zaś - w myśl sentencji Churchilla, że żart to rzecz bardzo poważna - zaprezentowano ilustrację, na której prezydent i premier radują się ze swej "bardzo prostej pracy". Obaj, odziani w wytworne liberie, służą na Kremlu jako odźwierni Putina. Gorzka to prawda - pisze Anderman, nie zdając sobie sprawy, że jego tekst to świetna reklama dla prawicowego czytelnika.

Anderman bardzo rzetelnie opisuje zawartość "Pinezek". "Pinezki" poświęcają swoje cenne miejsce w zasadzie trzem postaciom. To najgorsze zakały na naszej polskiej ziemi: premier Tusk, prezydent Komorowski i redaktor Michnik - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

I dalej: Często postaci przedstawiane są za pomocą komicznych przydomków. Mamy polityka pętaczynę Con Donka, z całych sił walącego głową w podłogę u stóp srogiego RasPutina, czy wściekłą Anielę Murder, która rzuca Con Donkowi twarde "raus!". W jeszcze bardziej kąśliwy sposób pokazany jest prezydent Komorowski, który nie pojmuje, że śmieje się z niego cały świat. To prostak posługujący się knajacką mową: "Gdy u Niemca, tam w Berlinie, jakem w krzakach z Donkiem chlał" albo: "Jak byłem, kurna, tamoj w Brukseli, nic żem nie mówił - jenom stał, kurna, ze śmiechu się poryczeli".

Magazyn "Pinezki" ukazuje się co miesiąc w kioskach i salonach prasowych. Kosztuje jedyne 2 zł.

W najnowszym numerze można znaleźć teksty m.in. Janusza Rewińskiego, Jana Pietrzaka i Bartosza Kalinowskiego.

:lol2:

MarceLo
25-02-2011, 21:28
Nie wiem czy dobry temat, ale mam pytanie. Czy ktoś z Was forumowicze zaopatrzył się w marcowy magazyn Futbol z tym dodatkiem Ligopedia2011? Warto zakupić?

rey
01-03-2011, 10:04
We wczorajszym "URz" wywiad z Kaczyńskim. Naprawdę polecam.

Z innej beczki, to chyba się gdzieniegdzie sraczka zaczyna, że PiS może wygrać wybory, w Pobudzeniu antyradia np. kolejny dzień jadą nieudolnie z tematem "obciachowy PiS". Do niedawna w ogóle nie zajmowali się polityką w jakiejkolwiek formie... :cool:

KBK
01-03-2011, 11:42
Cezary Michalski w Krytyce Politycznej.


Obserwuję u samego siebie ten charakterystyczny, ewidentny nadmiar brutalności w publicystycznym przyczynku do "dorzynania watahy", jakim są moje felietony na portalu Krytyki Politycznej, ale także teksty pisane do "Newsweeka" czy inne moje wypowiedzi medialne.

Przecież Kaczyński już nie odzyska rządu ciał, a chłopcy z "Rzepy" rządu dusz (nigdy go w Polsce nie mieli). A mimo to z niecierpliwością podkręcam agresję w moich tekstach. (...)

Poczucie winy, chęć zapomnienia o grzechu odstępstwa ("przecież sami mnie przegnali", "ja ich nie zdradziłem" - skowyczy we mnie zbity pies, którego pewnie nigdy nie uda mi się uśpić).

Zapomnieć o tym skowycie, uciszyć zbitego psa będzie łatwiej, kiedy oni wszyscy - Paweł Lisicki, Robert Tekieli, Wojciech Wencel, Marcin Dominik Zdort, Rafał Ziemkiewicz, Bronisław Wildstein, Zdzisław Krasnodębski - będą gryźli ziemię.
http://wpolityce.pl/view/7816/Michalski_wprost_mowi__ze_Lisicki__Tekieli__Wencel __Zdort__Ziemkiewicz__Wildstein__Krasnodebski_powi nni__gryzc_ziemie_.html


Tu nawet nie ma za bardzo co komentować, bo ile można opisywać co by się działo gdyby napisał to ktoś z prawej strony.

Citlivu
01-03-2011, 12:36
Cezary Michalski w Krytyce Politycznej.


http://wpolityce.pl/view/7816/Michalski_wprost_mowi__ze_Lisicki__Tekieli__Wencel __Zdort__Ziemkiewicz__Wildstein__Krasnodebski_powi nni__gryzc_ziemie_.html


Tu nawet nie ma za bardzo co komentować, bo ile można opisywać co by się działo gdyby napisał to ktoś z prawej strony.

Może mi ktoś przybliżyc o co wogóle chodzi ? Nie czytałem tekstów Michalskiego, ani nie wiedziałem, że doszło do jakichś zgrzytów między nim. Nie mam czasu teraz w robocie czytać całego artykułu, ale po tytule wpolityce i tekście Michalskiego widzę, że chyba jakieś nadużycie się wkradło autorowi z wpolityce. : > Nie dajmy się zwariować i nie bawmy się w salon który takie zagrywki stosuje przeciwko Kaczyńskiemu, grafomański jest to tekst ale życzenia śmierci w nim nie ma, raczej Michalskiemu o coś innego chodziło.

KBK
01-03-2011, 16:43
Masz czarno na białym, że Michalski ma jakieś problemy emocjonalne("skowyczy we mnie zbity pies" etc) które MOŻE uda się zażegnać, gdy wymienieni będą "gryźć ziemię".

Jednoznacznie daje do zrozumienia, że dla jego zdrowia psychicznego lepiej by było gdyby Ziemkiewicz, Wildstein i reszta nie żyli.

To wszystko drukowane jest w piśmie które dopiero co dostało państwową dotację w wysokości 140tys zł oraz wynajmuje po preferencyjnych cenach lokal na Nowym Świecie.


Mamy więc dotowane przez pieniądze podatników rozważania o pozytywnych skutkach śmierci nielubianych publicystów, w takim wypadku skojarzenie z Rosiakiem i całą dyskusją po tej tragedii są zupełnie oczywiste.

karakan
01-03-2011, 17:18
Nowy numer "URz" jak dla mnie bardzo ok.

Dobry tekst Pospieszalkiego.Trafnie ujęte to co mnie najbardziej boli ostatnimi czasy.Wreszcie ktoś się odważył konkretnie wypunktować ataki Koszernej na patriotyzm.Dostało się też TVN w tej kwestii.

Mam nadzieję ,że to całe czerwone żydostwo trzęsie portkami.

10 kwietnia 2011 to naprawde będzie ważna data.

Peace
13-03-2011, 16:48
Zmieniono design pierwszej strony, podniesiono cenę do 2,9zł(nadal jest to cena promocyjna), oraz zwiększono nakład do 330 tysięcy.

Tak prezentuje się okładka jutrzejszego numeru :

http://uwazamrze.pl/wp-content/uploads/2011/03/Uwazam-Rze-nr-6.jpg

Buziek_LG
13-03-2011, 16:57
Ktoś się orientuje jaki jest wynik sprzedaży tego tygodnika?

Peace
13-03-2011, 20:47
Dowiemy się pewnie przy rankingach tygodników :]

Jeszcze jako suplement: Rekordowy nakład 336 tysięcy egzemplarzy, nowy, standardowy dla tygodników format, doskonały papier i 100 stron niepokornych tekstów - to nowa odsłona tygodnika "Uważam Rze. Inaczej pisane.

Czyli prośby zostały wysłuchane :)

rey
14-03-2011, 06:47
I bardzo dobrze :) Ostatnio mamie podrzuciłem 3 pierwsze numery i skomentowała, że treść to i owszem, ale wydanie jakieś takie szmatławe.

Foxx
14-03-2011, 07:13
Gursztyn wraca do plotek "ze swojego źródła w PiS" (robił to w "Rzepie" w czasie tworzenia się MKaS). Ciekawe... Merytorycznie, moim zdaniem, najsłabszy numer. Wywiad z Oleksym. Kim dzisiaj na poskiej scenie jest Józio?

StMo
14-03-2011, 07:32
Wywiad z Oleksym. Kim dzisiaj na poskiej scenie jest Józio?

Jak to kim. Celebrytą bywającym na K6 :D

RadO
14-03-2011, 15:59
Nasza ulubiona gazeta zwietrzyła nową aferę:



Pewna pizzeria przy ul. Grójeckiej reklamuje się takim ogłoszeniem: "Tylko u nas. Prosto z Włoch pizza Bunga Bunga". I jak tu nie wejść do środka? - pisze Magdalena Dubrowska w felietonie z cyklu "Miasto moje, a w nim".

W menu wspomniana pizza figuruje na pierwszym miejscu jako specjalność lokalu. Kto tak skrzywdził Bogu ducha winny placek z serem, nadając mu nazwę orgii seksualnych z nieletnimi dziewczętami w domu włoskiego premiera Silvio Berlusconiego? Dość niesmaczne. I jeszcze ten dopisek: "Proszę mocno popieprzyć".

- Szef to wymyślił, jest Włochem - kelnerka uśmiecha się porozumiewawczo. - Pizza składa się z trzech części. Na jednej figi i szynka parmeńska, na drugiej chili, czosnek i anchois, a na trzeciej suszone pomidory i szpinak.

Cóż za fantazja! Cóż za otchłań smaków! Bierzemy!

Jeszcze kwadrans i oto nadchodzi kelnerka. W jednej ręce trzyma talerz pachnącej bunga-bunga, a w drugiej coś jakby drewnianą maczugę, która na szczęście okazuje się tylko pokaźną pieprzniczką. Kelnerka wprawnym ruchem kręci nią nad pizzą. - Proszę powiedzieć stop - instruuje.

To rytuał wymyślony specjalnie dla pizzy bunga-bunga. Która zresztą okazuje się całkiem pyszna, chociaż ciasto opada, a podobno nie powinno.

Cóż, nasz naród też lubi skojarzyć potrawę z nazwiskiem znanego Polaka. Kuroniówka, papieskie kremówki, odchudzająca zupa Kwaśniewskiego. Tylko czy ktoś odważyłby się reklamować swoją restaurację np. bigosem a la seksafera w Samoobronie?

Ciekawe ilu klientów tej pizzerii wie skąd się wzięła nazwa... A pani piszącej wszystko się z dupą kojarzy...

Jaco
14-03-2011, 16:04
Opis pizzy brzmi smakowicie. \') Na pewno zajrzę spróbować. Dzięki Ci RadO za konkret cytacik! :piwko:

A tu reklama owej pizzerii w tej samej gazietce:


A Modo Mio

Maciej Nowak

02.06.2006 aktualizacja: 2010-11-23 16:53


Przestrzennie tu i bardzo smacznie, oczywiście pod warunkiem że przystajemy na wizję włoskiej kuchni sprowadzoną do makaronów, pizz, sałatek i dolci

Na mojej Ochocie po pieczywo chodziło się do piekarni Ambroziaka na Opaczewskiej lub do Kaczmarka na Grójecką 110. Dziadkowie byli zwolennikami bułek z Opaczewskiej, rodzice z kolei woleli wypieki z Grójeckiej. Pamiętam nawet, że w połowie lat 80. tuż przed Bożym Narodzeniem spędziłem tam całą mroźną noc, czekając w monstrualnie długiej kolejce na gorące bochenki prosto z pieca. W kolejnej dekadzie jakoś mało przywiązywałem znaczenia do chleba mego powszedniego: w sklepie nieopodal domu kupowałem cokolwiek, co przypominało pieczywo, jadałem głównie na mieście, a już w ogóle nie były mi w głowie specjalne wyprawy do piekarni. No, chyba że była to Piekarnia przy rondzie Babka, najmodniejszy warszawski klub końca ubiegłego stulecia. I dopiero stosunkowo niedawno zaczęło mi brakować prawdziwych kajzerek. To znaczy, niby są, niby z wykrojonym wiatraczkiem na grzbiecie, ale jakieś takie dmuchane, kruszące się już po kilku godzinach, blade i z odciśniętą na piętce kratką. Tych rumianych, z grubą chrupką skórką i białym wilgotnym miąższem, lekko przypalonych od spodu nie widzę już nigdzie. Podobnie mlecznych paluchów (które tak smakowały popijane kefirem) ani pękatych bułek wrocławskich. Co się z nimi stało? Badając tę zagadkę, zorientowałem się, że zupełnie nie wiem, kiedy przestały istnieć obie ulubione ochockie piekarnie. Zagadnięci o problem kajzerek przyjaciele z innych dzielnic potwierdzili to samo: osiedlowe piekarnie zanikają, zamiast ich wyrobów w sklepach królują wypieki z wielkich fabryk. Patrząc w puste, ociemniałe okna budynku na rogu Opaczewskiej i Orzeszkowej, najbardziej mi żal może nawet nie samego pieczywa (które oponenci tej piekarni uznawali za gliniaste), ale tego oszałamiającego zapachu, który roznosił się nocami po okolicy. Dzięki niemu Pani Opaczewska kojarzyła się z przytulnym, bezpiecznym domem.

W nieco szczęśliwszej sytuacji niż my, z Opaczewskiej, znaleźli się dawni sąsiedzi Kaczmarka z Grójeckiej. Wprawdzie piekarnia zamknęła swoje podwoje przed ponad rokiem, jednak ze wznoszącego się nad pawilonem komina nadal wydobywa się meandrujący po okolicy dym. Nie ma w nim dostojeństwa chleba na zakwasie, ale dobre i to, że w piecu, z którego pochodzi, piecze się bardzo dobre pizze (11-25 zł). Cieniutkie, chrupkie, z niedużym rantem i dodatkami, jakich sobie tylko zażyczycie. Dla niektórych te pizze mają status kultowy, jako że w lokalu po Kaczmarku zainstalowała się restauracja A Modo Mio (http://www.szuki.pl/miejsca/pokaz/2472/Pizzeria_A_Modo_Mio), filia słynnej Non Solo Pizza (http://www.szuki.pl/miejsca/pokaz/187/Non_Solo_Pizza). O centrali pisałem latem ubiegłego roku z uznaniem, choć bez specjalnego entuzjazmu. Szczególnie mało zachęcająca wydawała mi się obsługa oraz gliniaste pasty. W A Modo Mio (http://www.szuki.pl/miejsca/pokaz/2472/Pizzeria_A_Modo_Mio)serwis jest nadal nieco chaotyczny, jednak knajpa robi o niebo lepsze wrażenie. Przestrzennie tu i bardzo smacznie, oczywiście pod warunkiem że przystajemy na wizję włoskiej kuchni sprowadzoną do makaronów, pizz, sałatek i dolci. No i jeszcze zup, bez których niejeden z nas obiadu sobie nie wyobraża. W A Modo Mio zamówicie je doskonałe: serową (9 zł), grzybową (9 zł) i cebulową z grzankami (5 zł). Nie omijajcie też oszałamiających gnocchi (mnie najbardziej podobały się z szałwią i masłem - 17 zł) oraz delikatnych ravioli z nadzieniem z gotowanego mięsa podawanych z różnorodnymi sosami. Nasze pierożki doświadczały smakowitego towarzystwa przetartych orzechów (21 zł) oraz emulsji z curry i krewetek (25 zł). Makarony były już dużo mniej zachwycające, bo wbrew reklamie wydawały mi się pochodzić z paczek, a nie z własnej stolnicy. W efektownym finale naszego obiadku wziął udział rozkoszny kwartet dolci: panna kotka, tiramisu, mus czekoladowy i profiterolki w czekoladzie. Wszystkie słodziutkie, wszystkie świeżutkie i po całkiem rozsądnych cenach (8-10 zł). W sumie wizyta w A Modo Mio (http://www.szuki.pl/miejsca/pokaz/2472/Pizzeria_A_Modo_Mio)zakończyła się wcale udanie. Choć żalu po prawdziwych kajzerkach od Kaczmarka ukoić nie ukoiła.

A Modo Mio, ul. Grójecka 110, tel. 0 22 823 44 46, można płacić kartami, czynne w poniedziałki od 13 do 22, od wtorku do niedzieli od 12 do 23

:fy:

Fizi
18-03-2011, 14:50
http://www.rp.pl/artykul/2,628704_-Gazeta-Polska--i--Wprost--winduja-sprzedaz-tygodnikow.html


W styczniu łączna sprzedaż dziesięciu największych tytułów z tej grupy magazynów wzrosła rok do roku o blisko 17 proc.


Każdego tygodnia stycznia czytelnicy kupowali prawie 1,1 mln egzemplarzy dziesięciu największych tygodników społeczno-politycznych - wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy pokazujących tzw. rozpowszechnianie płatne razem. To o 16,9 proc. więcej niż rok temu w tym samym miesiącu.

Najwyższe wzrosty sprzedaży odnotowała w styczniu "Gazeta Polska", której wynik wzrósł kilkakrotnie - z 25,3 tys. egz. rok wcześniej do 88,7 tys. egz. w styczniu 2011 roku.

O 41,9 proc. zwiększyła się też sprzedaż tygodnika "Wprost", który sprzedawał w styczniu średnio już 120,6 tys. egz. Publikujący przedruki z polskiej prasy "Tygodnik Angora" odnotował 9,1 proc. wzrost sprzedaży do 367 tys. egz., wynik "Newsweek Polska" poprawił się 9 proc. do 113,7 tys. egz., a "Polityki" - o 8,2 proc., do 145,5 tys. egz. Sprzedaż "Gościa Niedzielnego" wzrosła rok do roku o 5,6 proc., do 147,6 tys. egz., a "Tygodnika Powszechnego" - o 2,4 proc., do 21,9 tys. egz.

Pozostałe tytuły odnotowały spadki sprzedaży. Zgonie z oczekiwaniami ekspertów nie są to już jednak znaczne zniżki. Sprzedaż "Przekroju" spadła o 2 proc. do 43,7 tys. egz., publikującego przedruki z prasy zagranicznej "Forum" - o 2,9 proc. do 16,6 tys. egz., a wynik "Przeglądu" pozostał na poziomie z przed roku, bo obniżył się zaledwie o O,1 proc., do 21,9 tys. egz.
rp.pl


:brawo:

Jerzman
18-03-2011, 20:18
A czyta ktoś "Warszawską Gazete" ?
Dobrze wydane 2pln:prawi:.

karakan
18-03-2011, 23:43
Jak gdzieś to trafię to kupuję.Jednak rzadko mi się zdarza trafić.

Foxx
21-03-2011, 08:10
A czyta ktoś "Warszawską Gazete" ?
Dobrze wydane 2pln:prawi:.
Czyta, czyta :) Dzisiejsze "Uważam Rze". Wróciło do normy, po zeszłotygodniowym wahnięciu. Ze względu na kontakty towarzyskie dziennikarzy z secesjonistami z PiS, mozemy się dowiedzieć o kilku ciekawostkach na ich temat. Np., że Kluzik jest jedynym politykiem posiadającym na Wiertniczej kanciapę z kanapą do własnej dyspozycji. W sumie to taki "michałek", żaden news, ale ładnie dopełnia całość obrazu. A serio - dobry tekst Ziemkiewicza o katastrofie... posmoleńskiej.

Pan Kamil
21-03-2011, 10:04
Po przeczytaniu wywiadu z Nałęczem zastanawiam się czy on rzeczywiście nic nie rozumie czy tylko debila udaje.

aaaaaa
21-03-2011, 13:42
Jestem w dużym pozytywnym szoku ile znalazłem dla siebie w dzisiejszym "Uważam Rze"... Dużo ciekawej publicystyki, naprawdę warto - tym bardziej za promocyjną.

Polecam m.in. ten materiał:

http://i51.tinypic.com/2aenfph.jpg
http://i54.tinypic.com/im75fs.jpg

Foxx
23-03-2011, 07:40
"Wyborcza" kontra "Rzepa" (http://wpolityce.pl/view/8929/_Rzeczpospolita__opisuje___Wyborcza__rzuca_obelgam i__Poszlo_o_Kublik_i_tekst_Gursztyna_pt___Czarzast y_idzie_na_wojne_z_Kublik_.html)

Fizi
25-03-2011, 09:50
„Uważam Rze” bije konkurencję
ele 25-03-2011, ostatnia aktualizacja 25-03-2011 02:37

Sprzedaż pierwszych numerów nowego pisma wydawcy „Rz” pobiła oczekiwania
autor: Danuta Matłoch


Ubiegłotygodniowe wydanie tygodnika, który Presspublica, wydawca „Rz", wprowadziła na rynek w lutym, sprzedało się w 147 tys. egz. – wynika z danych wydawcy. Średnia sprzedaż sześciu pierwszych wydań wynosiła 123,5 tys. egz. Tygodnik jest już zgłoszony do audytu sprzedaży w Związku Kontroli Dystrybucji Prasy.

– Naszym pierwotnym celem sprzedaży był wynik na poziomie 50 tys. egz. Te wyniki przerosły nasze oczekiwania i spowodowały decyzję o zmianie szaty graficznej – mówi Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Rz" i „Uważam Rze". Tygodnik w ubiegłym tygodniu ukazał się na lepszym papierze, w formacie magazynowym i w wyższej cenie (2,90 zł zamiast 1,90 zł).

Podane wyniki wysoko plasują pismo w rankingu sprzedażowym tygodników opinii. Według ZKDP średnie rozpowszechnianie płatne „Gościa Niedzielnego" w 2010 roku wynosiło 143,2 tys. egz., „Polityki" 143,1 tys. egz., „Newsweeka Polska" 119,9 tys. egz., a „Wprost" 104 tys. egz. – Chcielibyśmy znajdować się w czołówce tygodników opinii – deklaruje Paweł Lisicki.




Rzeczpospolita



http://www.rp.pl/artykul/632026_-Uwazam-Rze--bije-konkurencje.html

:brawo:

Peace
25-03-2011, 12:35
Brawo, brawo, brawo :brawo::brawo:

karakan
25-03-2011, 16:14
Ludzie mają już zwyczajnie dość tej marnej propagandy.

ivan
25-03-2011, 16:22
Zobaczyłem okładkę Wprost i o mało nie umarłem ze śmiechu , ta większa polowa człowieka roku zwala z nóg . :lol:

karakan
26-03-2011, 19:13
A czyta ktoś "Warszawską Gazete" ?
Dobrze wydane 2pln:prawi:.

Dziś kupiłem w LeClerku na Ursynowie.

syrokomla
26-03-2011, 19:23
Zobaczymy jakie beda wyniki, jak wprowadza ostateczne ceny...

Peace
26-03-2011, 19:31
Spadnie maksymalnie o 10%.

Peace
27-03-2011, 17:06
http://uwazamrze.pl/wp-content/uploads/2011/03/uwarzamrze.jpg

Foxx
28-03-2011, 07:47
A ja jeszcze lepiej rozumiem ataki Sakiewicza. Po lekturze dzisiejszego "U Rze", stwierdzam, że zebrali wszystkie interesujące, i przede wszystkim dobre, pióra po prawej stronie. Brakuje mi tylko ks. Isakowicza - Zaleskiego.

Widać, że mają jasno określony target. Super, że coś takiego powstało i najdziwniejsze, że jest o kilka klas lepsze od "Rzepy" z tym samym naczelnym i częścią zespołu. Niedawnym sympatykom MKaS natomiast polecam bardzo dobry felieton Gawryluk i zachęcam do przypomnienia sobie argumentów tych z nas, którzy zdecydowanie tą szopkę odrzucili. Swoją drogą, mam wrażenie, że tok myślenia Gawryluk podziela redakcja "U Rze", podejmując temat Smoleńska (ciekawe i ważne ustalenia), czy np. dodając "wkładkę historyczną", tym razem m.in. z ciekawostkami dotyczącymi wojny 1920. Howgh :]

Jerzman
28-03-2011, 08:02
Ale "Gazeta Polska" kontratakuje nowym filmem Anity Gargas, ukaże się 6 kwietnia:

www.youtube.com/watch?v=rAkfGNvywXI

Zapowiada się wybornie.

Foxx
28-03-2011, 08:11
Rzeczywiście bardzo ciekawa zapowiedź, ale słowo "wybornie" nie wydaje się najlepiej dobranym, biorąc pod uwagę jej zawartość...

casual
31-03-2011, 18:08
Przeczytałem od deski do deski najnowsze "Uwarzam Rze" i mimo, że troche popieram stanowisko Lisiewicza (szczególnie w sprawie Lisieckiego), to jednak stwierdzam, iż bardzo dobrze się stało, ze takie coś powstało i gorąco im kibicuję. Kawał roboty.

karakan
31-03-2011, 20:46
Mnie zaczynają irytować ilustracje na okładkach GP.
Jakiś Putin z językiem węża czy ilustracje wybuchu z dramatycznym opisem.
Trąca to czasem pamiętnym pismem "Skandale" lub Faktem.

URZE - kolejny ciekawy numer.

Jaco
31-03-2011, 20:53
Mnie zaczynają irytować ilustracje na okładkach GP.
Jakiś Putin z językiem węża czy ilustracje wybuchu z dramatycznym opisem.
Trąca to czasem pamiętnym pismem "Skandale" lub Faktem.


Klasyczna reakcja na przerzutów ( mam na myśli pana L.). :foto:

Peace
31-03-2011, 21:56
Nie mam zielonego pojęcia jak fakt, że GP wrzuca co tydzień ostrą okładkę, łączy się ze sporem na linii GP-Rzepa/Uważam Rze.

Osobiście uważam, rze(;) ) prawica potrzebuje obu środowisk, które nie powinny się wycinać między sobą(choć będą oczywiście walczyć o czytelnika mając podobny target). W aktualnej sytuacji nie możemy sobie na to pozwolić. Strona "przerzutów" zdaje sobie z tego sprawę:

http://wpolityce.pl/view/9428/Michal_Karnowski_w_portalu_Wirtualnemedia_pl_o_wPo lityce_pl_i_Uwazam_Rze___Pojscie_pod_prad__przeciw _monopolowi_lewicy__.html

(końcówka - bez cytatu ale dlatego, że net mi słabo chodzi)

I zdaje sobie sprawę, że trzeba iść dalej, zmienił się redaktor naczelny wPolityce i dał dobry komentarz(pogrubiłem sedno):


Szanowni Czytelnicy,

Jak już wiecie, 29 marca objąłem funkcję redaktora naczelnego portalu wPolityce.pl. To dla mnie zarówno duży zaszczyt, jak i spore wyzwanie. Trudno będzie przebić osiągnięcia poprzedniego redaktora naczelnego, bez którego talentów dziennikarskich i organizacyjnych to przedsięwzięcie zapewne by w ogóle nie powstało. A przecież dziś - pozwólcie na ten drobny autokomplement - bez portalu wPolityce.pl polski internet byłby nieco uboższy; dla wielu osób to ważny punkt odniesienia w codziennym kontakcie ze światem mediów, i jest to miara sporego sukcesu, którego głównym autorem jest Michał.

Oczywiście, moje portalowe zaangażowanie nie zaczęło się wczoraj, a więc można mówić o płynnym przekazaniu steru. Portal wPolityce.pl będzie nadal rozwijał się w sposób planowy, uporządkowany, z jasno określonymi celami. Zmianie nie ulegnie również zasadnicza linia naszego medium. Nadal będziemy starali się mówić w imieniu tych, którzy we współczesnej Polsce są często pozbawieni prawa publicznego zabierania głosu (choćby poprzez swoje media), którzy są - vide akcja gaszenia zniczy - traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Ale zarazem będziemy starali się mówić tak, by zaglądali do nas również ludzi "z innej bajki". Bo przecież nie budujemy jakiegoś getta, ale nowoczesne medium.

Michał napisał o tym, co dla nas ważne. Mogę jedynie uzupełnić, że wPolityce.pl tak jak dotąd będzie się starało wspierać i nagłaśniać inne inicjatywy. Od początku przyjęliśmy założenie, że trzeba ludziom dobrej woli pomagać, a nie szkodzić. Nie powielimy więc błędu - i w pewnym sensie grzechu - tych mediów, które każdą inicjatywę na "swoim podwórku" próbują już na starcie zdyskredytować. Wszelkie dobre inicjatywy mogą na nas liczyć, o czym - mam nadzieję - mogliście się już państwo przekonać.

W tym momencie warto jednak zapytać: po co w ogóle ten portal?

Odpowiadam: jest naszym zadaniem, zadaniem naszego pokolenia, budowa instytucji niepodległego społeczeństwa. Na Państwo Polskie nie możemy dziś za bardzo w tej sprawie liczyć. Musimy liczyć na siebie. Musimy zbudować media, think tanki, ośrodki intelektualne, musimy rozwinąć sposoby samoorganizacji i komunikacji. Nie możemy pozwolić zepchnąć się do roli tłumu - musimy być społeczeństwem. A nie ma społeczeństwa bez instytucji, bez miejsc, gdzie kształci się kolejne pokolenia - choćby dziennikarzy.

Tego nie zrobią nawet najsłuszniejsi politycy, to już wiemy. To nasze zadanie, musimy przynajmniej próbować. Dzięki Waszemu, Drodzy Czytelnicy, wsparciu, które czujemy co dnia (to najlepsza zapłata) coś już nam się udało.
A przecież to dopiero początek, prawda?
http://wpolityce.pl/view/9410/Po_co_w_ogole_ten_portal__Naszym_zadaniem__zadanie m_naszego_pokolenia__jest_budowa_instytucji_.html
Mówił zresztą o tym Karnowski (Michał) w Nowym Państwie, mają cel i mają moje poparcie ;)

A GP nie wiem do czego zmierza. Zgoda katastrofa smoleńska jest bardzo ważna, ale ja mam wrażenie, że oni nie widzą świata poza tym. Nie potrafią przekazać pewnej wizji. Nie mają dystansu do pewnych spraw. Wszystko jest takie stałe i jednostronne. Co z tego, że ja jestem konserwatystą, antykomunistą, jeśli nie potrafię przeczytać jednego numeru? Czy to ma sens? Pewnie ma, bo sprzedaż rośnie, ale.. dobrze o swoich czytelnikach napisał sam Sakiewicz(,,my jesteśmy pismem dla zdecydowanych'').

A zdecydowanych jest mniejszość, bez przeciągnięcia części niezdecydowanych nie da się wygrać. GP ich nie przeciągnie.

Jerzman
31-03-2011, 22:17
Wrzucam swoje skromne 3 grosze.
Różnica polega na tym, że środowisko urz/wpolityce chce z nimi grać w ramach reguł demokratycznych, wierzą w wolne wybory i inne rzeczy.
GP już przestała w to wierzyć. Dlatego tyle piszą o Smoleńsku bo ta sprawa ma znaczenie Fundamentalne dla całości wydarzeń. Jeśli rację ma "oszołom" Sakiewicz, że to był zamach, wtedy, żadne wybory, rozmowy, dyskusje i inne bzdety nie mają sensu. Wtedy jedynym wyjściem jest rebelia, odrzucenie obecnego systemu w wyniku przewrotu społecznego. Jeśli zamachu nie było, był to zwykły wypadek, przy współudziale bałaganu polsko-sowieckiego wtedy możemy działać według reguł pozytywistycznych, mozolna praca u podstaw etc.

Ja na dzisiaj bardziej wierze w wizję świata przedstawioną przez GP.
BTW. Przeczytałem wczorajszą GP od dechy do dechy i zero podjazdów w strone urze.

Cela
31-03-2011, 22:18
Ogólnie polecacie Uważam, rze?
Bo lubię czasami jakieś wprost, politykę itp. poczytać, a pozatym na maturę z wosu przyda się trochę ogólnej wiedzy o świecie

KBK
31-03-2011, 22:25
Wydaję mi się, że Sakiewicz coraz bardziej zamiast dziennikarzem, zaczyna być organizatorem ruchu społecznego, takim powiedzmy oddolnym politykiem.

Nie mam nic przeciwko temu, doceniam działalność środowisk GP i życzę im trwałego sukcesu, ale bardzo irytuje mnie czepianie się Lisickiego i Rzepy, zupełnie nie wygląda mi to na merytoryczny atak.
Oprócz Sakiewicza takie podjazdy robi jeszcze kilka osób z GP, w tym niestety lubiany przeze mnie Lisiewicz.

Zauważyłem, że podejmowana jest próba podważenia prawicowości i autentyczności kilku osób z RZ, w tym szczególnie naczelnego.
Wydaje mi się, że w każdym kto wie jak pokłócić się potrafi polska prawic musi to wywoływać niesmak, tym bardziej że same argumenty są delikatnie mówiąc, słabe tak jak np. tu:

Człowiek, którego niegdyś ceniłem, Paweł Lisicki, zrównuje w sprawie tragedii smoleńskiej „Gazetę Polską” z „Gazetą Wyborczą”. Już wolę wyzwiska jezuity od hien. Nad komentarzem Lisickiego warto się przez chwilę pochylić. Jako naczelny „Rzeczpospolitej” absolutnie wykluczył możliwość zamachu i prawdę mówiąc, widać to było po tej gazecie. Jako naczelny konkurencyjnego tygodnika „Uważam Rze” (cholera, naprawdę nie wiem, jak to pisać) chce pozyskać naszych czytelników, epatuje więc tematami wziętymi z „Gazety Polskiej” i portalu Niezależna.pl. Nie pierwszy i nie ostatni to taki wypadek. Cieszy mnie, że (rze?) nastała moda na naszą „Gazetę” i pojawiają się nawet jej podróbki, jednak przebieraniec nigdy nie będzie oryginałem. To tak jak z podrobionym szamponem. Prawdziwy i podróba pachną tak samo, tylko że po użyciu podróbki można stracić włosy.

Po pierwsze kiedy Lisicki absolutnie wykluczył możliwość zamachu? Natomiast drugi wyboldowany fragment musi byc śmieszny dla każdego kto choć raz miał w ręku URz.


Charakterystyczna jest też dyskusja z Warzechą.

http://niezalezna.pl/6359-nagle-nawrocenia

http://lukaszwarzecha.salon24.pl/280950,o-nie-posiadaniu-kregoslupa


Pocieszające jest, że druga strona zupełne nie chce tego konfliktu eskalować, wręcz przeciwnie, potrafi publikować takie artykuły jak ten:
http://www.rp.pl/artykul/618096.html

Mściwy
31-03-2011, 23:11
Niech się tam boczą, jak muszą. Ważne, żeby czytelnicy się za bardzo nie dzielili. Mi się wydaje (wnioskuje z niereprezentatywnych obserwacji), że wiele ludzi kupuje i Rzepę i GP i doceniają wartość jednego i drugiego a wywody Sakiewicza (czy takiego Kwiecińskiego, ten to czasem potrafi przywalić) przyjmują z dystansem. Ale z drugiej strony chyba jednak oczekiwałbym większej roztropności od środowiska GP, taka GW z Polityką, obecnym Wprostem i resztą ferajny raczej sobie na kłótnie w rodzinie nie pozwalają.

karakan
01-04-2011, 06:23
Chce tylko zaznaczyć ,że treść GP jest dla mnie ok.Gorzej właśnie z okładkami.
Obawiam się ,że niektórych mogą zniechęcić żeby zapoznać się z zawartością.

Czy Sakiewicz powiedział ,że to na 100% był zamach.Nie wydaje mi się.
Zgadzam się jednak ,że sama GP zaczyna być trochę takim ruchem społecznym.

Samo URZE czyta się nieźle.Czasem człowiek jest w szoku ,że takie "kolorowe pisemko" zawiera takie treści.Kompletne przeciwieństwo komuszych Polityk czy WPROST.

hmB.
01-04-2011, 10:47
Ogólnie polecacie Uważam, rze?
Bo lubię czasami jakieś wprost, politykę itp. poczytać, a pozatym na maturę z wosu przyda się trochę ogólnej wiedzy o świecie

Urze różni się światopoglądowo od wymienionych przez Ciebie pism. Na pewno nie zaszkodzi jeśli będziesz czytał Urze oraz Gazetę Polską i sam dochodził wniosków.

Peace
01-04-2011, 12:09
Cela - w skrócie.

To jaka gazeta będzie Ci odpowiadała zależy od twoich poglądów.
Nie różnią się one zbytnio jeśli chodzi o gospodarkę preferując liberalizm.

Różnią się natomiast w sprawach światopoglądowych:
Rzepa, Uważam Rze, Nowe Państwo, Gazeta Polska - preferują konserwatyzm, patriotyzm, przeciw aborcji, przeciw gejom, przeciw okrągłemu stołowi.

Wprost, Newsweek, Polityka - preferują liberalizm światopoglądowy, przeciw poglądom patriotycznym, za gejami, za aborcją, za życiem 'singla', przeciw kibolstwu, za okrągłym stołem, przeciw PiS.

To tak trochę uogólniając, ale w miare oddaje sęk.

Wybierz sam :] ;)

Cela
01-04-2011, 15:46
Pytałem raczej o poziom i ciekawość artykułów, a nie poruszane tematy i światopogląd ww. pism :) ale dzięki, jeszcze zapytam o jedno: Urze to tygodnik, dwutygodnik? I jaka cena?

karakan
01-04-2011, 16:53
Tygodnik.2,99zł jak narazie.

casual
01-04-2011, 17:20
Pytałem raczej o poziom i ciekawość artykułów, a nie poruszane tematy i światopogląd ww. pism :) ale dzięki, jeszcze zapytam o jedno: Urze to tygodnik, dwutygodnik? I jaka cena?

Poziom i ciekawośc tekstów na wysokim poziomie.

Tygodnik. A cena 2,90. Jak za 100 stron na tym poziomie dość tanio.

Cela
03-04-2011, 09:46
Rzeczywiście... mama mi kupiła nr 6 z 14.04 (schody Tuska na okładce) i już na pierwszej stronie 2 ciekawe mini-felietony. Zaraz ruszam na mecz z Pogonią, ale jak wrócę to poczytam coś więcej.
Dzięki za pomoc

Foxx
06-04-2011, 05:26
Wszystko przez PiS. Nawet Michnik

Kabarety, za sprawą telewizji, strasznie zeszły na psy, ale za to mamy Jacka „Jasia Fasolę” Żakowskiego. Dzielny publicysta „Polityki” w felietonie dla „Gazety Wyborczej” zachwycił się „genialnym terminem” Wojciecha Mazowieckiego „spisienie”. Byłyby te jego zachwyty równie niewarte wzmianki, jak niedawno wygłaszane pochwały dla „znakomitego dziennikarskiego pomysłu” Urbana, by grzebać w śmieciach Jarosława Kaczyńskiego, ale Żakowski, jak zwykle, musiał przefajnować. Zamiast ograniczyć się do kalumnii, w czym jest jeszcze jako taki, zabrał się też do definiowania „genialnego terminu”. I wyszło mu, że „spisienie” to „że reguły obowiązują tylko, gdy są doraźnie użyteczne dla tego, kto je głosi”.

He, he… − jak to pisał Przybyszewski. Czyli, na przykład, jak redaktor Michnik nazwie Kaczyńskiego i jego partię kontynuatorami tradycji KPP, to w porzo; ale jak miesiąc później poeta Rymkiewicz napisze to samo o Michniku i jego współpracownikach, skądinąd faktycznie dzieciach działaczy KPP, to hańba, obraza boska, bluźnierstwo i delikt sądowy. O to Żakowskiemu chodzi?

A właśnie, skoro jesteśmy przy KPP, to okazuje się, że już nie tylko ślązactwo, ale nawet i pochodzenie od działaczy partii komunistycznej, a więc ludzi, którzy się jakiejkolwiek identyfikacji narodowej programowo wyrzekali, podnoszone jest do rangi narodowości, a nawet rasy. Wystarczyło, że zwróciłem uwagę, iż potomkowie czerwonych szumowin, skoro nie mają na tyle przyzwoitości, by się odciąć od własnego haniebnego dziedzictwa, a przeciwnie, przy każdej okazji swych ojców wybielają, nie powinni być tak skłonni do obłudnego przepraszania za rzekomy antysemityzm polskich chłopów, bo takie bicie się w cudze pierwsi jest żałosne. I już rozjazgotało się paru dyżurnych pętaków, że to rasizm i antysemityzm. I że nie mam prawa „wykluczać z polskości” (?) Agnieszki Holland, bo ona „więcej wniosła do polskiej kultury, niż Ziemkiewicz”. Obosieczny argument. Zapewne więcej wniosła, nie będę się kłócił, ale z kolei ja na pewno więcej wniosłem do polskiej kultury niż autor tej błyskotliwe konstrukcji myślowej Cezary Michalski. Więc jeśli Michalski chce pozostać wierny sobie, powinien się teraz ukłonić, spiesznie oddalić i wreszcie zaprzestać ciągłego wycierania sobie gęby moim nazwiskiem, stanowiącego − obok wycierania jej sobie nazwiskami Wildsteina, Zaręby, Lisickiego, Terlikowskiego i Gmyza − jeden z wyłącznych motywów jego twórczości.

Oczywiście − oczekiwanie ze strony byłego anarchisty, byłego katolika, byłego konserwatysty, byłego liberała i byłego lewicowca aktualnie świeżo nawróconego na Palikota (a może już i byłego palikociarza, nie zaglądałem w jego dzisiejszy tekst) wierności sobie, czy w ogóle czemukolwiek, to tylko żart.

Wspominam o nim jednak, by zwrócić uwagę czytelnika na monumentalny przykład „doraźnego” naginania reguł dla potrzeb tego, kto je głosi. Ani ja, ani w ogóle nikt (nie liczę tu oczywiście anonimowych wpisów w necie i na ścianach szaletów względnie publicystów na poziomie p. Kontka z „Faktu”) nie sugerował nigdy, żeby za draństwa wykorzenionych z judaizmu komunistycznych kolaborantów, owych różnych Bermanów, Szechterów, Hollandów, Wagmanów i im podobnych, obciążać winą Żydów jako takich. To byłoby myślenie niewątpliwie rasistowskie, antysemickie i podłe. Kiedy tymczasem urządza się z Grossem na czele orwellowskie seanse nienawiści do Polaków, wedle ideologicznego założenia, że udział przed laty jakichś polskich kolaborantów (załóżmy nawet, że faktyczny) w mordzie na Żydach to nasza, polska wina, wina wszystkich Polaków, za którą wszyscy musimy się z rozliczyć jako naród i jako państwo, bić za nią w piersi i pokornie płacić każdy haracz, jakiego zażądają amerykańskie organizacje żydowskie…To co? To nie jest oczywisty rasizm, okazuje się. To jest „szlachetne” rozliczanie się z haniebnym narodowym dziedzictwem, nie własnym, oczywiście, tylko tych starszych, gorzej wykształconych i z mniejszych ośrodków.

Żakowski chce to nazwać „spisieniem”. Znalazłbym lepszą nazwę.

To może coś mniejszej skali, ale równie aktualnego. Wyobraźmy sobie, że to PiS wyrzuca w błoto 120 tysięcy publicznych złotych, żeby kolory krzesełek na stadionie zmienić na biało-czerwone. Ileż by to było głosów oburzenia, potępienia, ile wyliczania, na co można by te bezmyślnie wyrzucone pieniądze przeznaczyć, ile żłobków wywianować, ile wydać numerów pism kulturalnych… No, ale to akurat wyrzuciło w błoto PO, aby przypodobać się koalicjantowi, czyli zawodowym ślązakom, którzy z niejasnych przyczyn ukraińskie barwy narodowe uznali za swoje.

Oho, dużo, naprawdę dużo by się znalazło dowodów stawianej przez Żakowskiego tezy, że „spisienie idzie jak tsunami”. Nie jestem Żakowskim, więc poszukam przykładu na własnych, nie na cudzych łamach. Otóż udostępniliśmy je niedawno panu Sadurskiemu, który jest jednym z modelowych przykładów mentalności tzw. salonu. Zwracam uwagę na stanowiące istotę, i w zasadzie zresztą jedyną zawartość jego tekstu, bluzgi wobec ludzi, którzy ośmielają się żywić nie podzielane przez niego uczucia. Zwłaszcza na „kiepski kabarcieciarz, były działacz PZPR”. Cała obłudna, świętoszkowata „wyższość moralna” michnikowszczyzny zbudowana została na „grubej kresce”, na pseudoszlachetnym „wyrzeczeniu się rozliczeń” i „polowań na czarownice”. Patrzcie, jacy my szlachetnie i moralni, jak nie szukamy zemsty, nie zaglądamy nikomu w życiorysy! Ale ta amnezja zgodnie z leninowskimi, w pewnych środowiskach dziedzicznymi zasadami klasowej dialektyki, obowiązuje tylko wobec „swoich”. Nikt nie ośmieli się wytykać członkowstwa w PZPR Stefanowi Bratkowskiemu, ale o Marcinie Wolskim − który był tam z podobnych powodów i w tym samym czasie − żaden salonowy bubek nie umie nie napisać inaczej, niż „były członek PZPR”. Podobnie, jak na przykład o byłym ministrze skarbu Jasińskim. No i ten „kiepski kabareciarz”… To jest właśnie michnikowszczyzna w stanie czystym. Jak nie nasz, to już wszystko co zrobił, nawet „Sześćdziesiąt minut na godzinę”, było kiepskie. Jajo jak balon polega na tym, że drugi z twórców „sześćdziesiątki”, Jacek Fedorowicz, sprzedał się akurat duszą i ciałem „dobremu towarzystwu” i jako taki nie jest bynajmniej kiepski, jest wielkim mistrzem polskiego kabaretu. Czego dowodem właśnie − „legendarna”, „kultowa” Sześćdziesiątka. Ta sama, która w dorobku Wolskiego jest cienizną i obciachem. Wyda się to komuś niekonsekwencją? Przeciwnie, konsekwencja jest żelazna. Gdyby − teoretycznie − Wolski pewnego dnia zmienił front, i naszczekał na Kaczyńskiego, nagle by się okazał mistrzem, wybitnym intelektualistą, i nikt by już nigdy słowem nie wspomniał o PZPR. I odwrotnie, gdyby tak Fedorowicz… Mało już wiedzieliśmy w III RP takich cudownych metamorfoz? Od samego Wałęsy, przez Niesiołowskiego, po zawodową „kobietę roku” Krzywonos, która z dnia na dzień okazała się w trzydzieści lat po Sierpniu jedną z jego głównych bohaterek? Ba, ja też, kiedy skrytykowałem Kaczyńskiego, bo było akurat za co, natychmiast przeczytałem o sobie w „Gazecie Wyborczej” że jestem nie antysemitą, oszołomem czy pisowcem, ale „prawicowym liderem opinii”.

Dlaczego nazywać to akurat „spisieniem” i udawać, że zaczęło się wczoraj i za sprawą otaczanego histeryczną nienawiścią establisz-mętów Jarosława Kaczyńskiego? To się zaczęło od − tak, tak − od Adama Michnika. To on zaprzągł etykę i moralność do służby swym politycznym gierkom, będąc na domiar złego politycznym graczem wyjątkowo marnym. To on zdeprawował debatę publiczną, narzucając jej jako przewodnią zasadę moralność Kalego, z dnia na dzień z pozycji tytana moralności mianując zbrodnię pragmatyzmem, a niezłomność nienawiścią. Całą książkę kiedyś o tym napisałem, pełną konkretnych przykładów.

A nasz Jaś Fasola potrzebował dwudziestu paru lat, żeby zauważyć, że się u nas nagina zasady do doraźnych interesów… I zauważył dopiero, kiedy mu inny tytan intelektu podpowiedział, że to przez Kaczyńskiego.
http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/04/05/wszystko-przez-pis-nawet-michnik/

Bugi B.
06-04-2011, 15:21
Spadek łącznej sprzedaży pięciu największych gazet w Polsce wynosił w lutym 5,4 proc. Straciły wszystkie tytuły, najwięcej -"Gazeta Wyborcza". Dziennik Agory odnotował w lutym wynik o 7,2 proc. niższy niż przed rokiem.



Jego sprzedaż wyniosła 313,4 tys. egz. – wynika z najnowszych danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy pokazujących tzw. rozpowszechnianie płatne razem. Bardziej niż rynek dużych dzienników ogólnopolskich obniżyła się też sprzedaż „Faktu” – w lutym wynosiła 413,7 tys. egz., o 6,5 proc. mniej niż rok wcześniej.

„Super Express” stracił 2,6 proc., a jego sprzedaż (http://finanse.wp.pl/szukaj,sprzeda%BF,szukaj.html) wynosiła 179,1 tys. egz. „Rz” sprzedawała średnio 137,2 tys. egz., o 3,9 proc. mniej niż rok wcześniej, a „Dziennik Gazeta Prawna” – 100,2 tys. egz., o 2,2 proc. mniej.

PARKIET
Magdalena Lemańska

http://finanse.wp.pl/kat,104130,title,Agora-Dzienniki-w-dol,wid,13291500,wiadomosc.html

Noris
06-04-2011, 15:35
Małe przypomnienie:



Jesteśmy zaniepokojeni, że spółka wydająca Rzeczpospolitą może być rozwiązana, a gazeta znajdzie się w rękach państwa” – napisał Międzynarodowy Instytut Prasy
Wiedeński instytut, założony w latach 50., to jedna z najważniejszych organizacji monitorujących wolność słowa w Europie.
– Dostaliśmy sygnał, że w Polsce zagrożona jest niezależność gazety. Postanowiliśmy to sprawdzić i wydać oświadczenie. Jeśli gazeta zostanie przejęta przez państwo, może to potencjalnie oznaczać również zagrożenie dla wolności słowa – mówi „Rz" Stven Ellis, jeden z doradców Międzynarodowego Instytutu Prasy (IPI).
W swoim oświadczeniu organizacja wezwała polski rząd do wycofania z sądu wniosku o upadłość spółki Presspublica. W październiku 2010 r. złożyło go należące do Skarbu Państwa Przedsiębiorstwo Wydawnicze „Rzeczpospolita", które ma 49 proc. udziałów w Presspublice. Pozostałe 51 proc. należy do brytyjskiej grupy Mecom.
„Jesteśmy zaskoczeni i zaniepokojeni, że w zachodnim, demokratycznym kraju przedsiębiorstwo, które jest własnością państwa, próbuje rozwiązać spór dotyczący własności przez zamknięcie dobrze znanej i powszechnie szanowanej gazety" – napisał rzecznik IPI Anthony Mills. Podkreślił, że polski rząd ma obowiązek gwarantowania wolności mediów i jako właściciel mediów powinien być w tym względzie szczególnie ostrożny.
Do premiera Donalda Tuska pisała już Europejska Federacja Dziennikarzy, żądając wycofania wniosku z sądu. Jej zdaniem działania rządu zmierzające do zamknięcia „Rzeczpospolitej" są motywowane politycznie. „Uznajemy je za poważne zagrożenie dla wolności mediów i pluralizmu w Polsce" – napisała.
O sprawie pisał też niedawno tygodnik „The Economist". Według jego informacji rząd miał naciskać na spółkę, sugerując usunięcie redaktora naczelnego gazety.

Nie mają żadnych hamulców sukinkoty.

http://www.rp.pl/artykul/118849,638114-Miedzynarodowy-instytut-broni--Rz-.html

KBK
06-04-2011, 17:53
Uważam RZe zaliczyło delikatną wpadkę, na okładce widnieje temat numeru "Kościół - chłopiec do bicia. Kłamstwa, absurdy, manipulacje. Tak lewica atakuje biskupów."

Nastawiłem się więc na ciekawy tekst obnażający ataki lewicy na Kościół i hierarchów, a dostałem tylko artykuł Semki o podziałach politycznych i wynikającym z tego osłabieniu Kościoła plus ogólnikowy wywiad.

Mało to profesjonalne.

Jerzman
06-04-2011, 19:19
Oj, już nie mają o czym pisać, czy po wypowiedziach takich tuzów jak Nycz czy gigant intelektu Dziwisz, ktoś tę skretyniała instytucje traktuje poważnie?
Niech sobie robią jakieś deale finansowe na nieruchomościach przy pomocy swoich kumpli z SB, moim zdaniem kościół mainstremowy uległ w całkowitej kompromitacji przez ostatni rok.
Wracając do tematu, polecam bieżący, pamiątkowy numer "Gazety Polskiej" piękne zdjęcia sprzed roku, idzie się wzruszyć.

Mściwy
07-04-2011, 08:48
Oj, już nie mają o czym pisać, czy po wypowiedziach takich tuzów jak Nycz czy gigant intelektu Dziwisz, ktoś tę skretyniała instytucje traktuje poważnie?
Więcej ludzi niż ci się wydaje kret.ynie.

Jerzman
07-04-2011, 12:39
Więcej ludzi niż ci się wydaje kret.ynie.

To akurat napawa smutkiem, jeśli nie dostrzegasz oczywistego faktu, że hierarchowie nadający ton współczesnemu kościołowi w Polsce sprzedali się mamonie i aktualnej władzy. Sprawa krzyża, ks.Małkowowskiego, ostatnie wypowiedzi Dziwisza, komisja majątkowa, brak zgody na lustracje w kościele. Dla mnie ta instytucja chyli się ku upadkowi, właśnie przez takich pasterzy. Gdyby Kościół miał twarz ks. Małkowskiego czy Ks. Isakowicza-Zalewskiego byłoby inaczej. Póki legitymizują go osobniki typu Nycz, Kowalczyk czy Dziwisz to nie chcę mieć z tymi panami nic wspólnego. Pozdrawiam i sorry jeśli poczułeś się urażony.

Mściwy
08-04-2011, 09:57
Trochę zabawne jest pisanie, że instytucja, która w Polsce liczy sobie ponad 1000 lat miałaby przestać być brana poważnie przez zachowanie hierarchii w jednej sprawie, o której za kilkanaście lat mało kto będzie pamiętał. Hierarchia nie jest od tego, żeby rozjątrzać spór, który był sporem politycznym (a nie, jak się próbuje to kreować, dotyczącym obecności krzyża w przestrzeni publicznej). Nie chcę wnikać w tym temacie czego byś konkretnie oczekiwał od hierarchów, sam też mam często krytyczny stosunek do działań Kościoła, ale pisanie o "skretyniałej instytucji" nie świadczy o Tobie najlepiej.

Jerzman
08-04-2011, 11:36
Ja go nie brałem na poważnie już wcześniej. Nie pisałem o jednej sprawie, zwróciłem uwagę na kilka problemów. Kościół w Polsce dogorywa od czasu śmierci Jana Pawła Wielkiego. On swoją charyzmą ogarniał całe to towarzystwo a po Jego śmierci, Eminencje i Ekselencje zaczeli się zajmować biznesem na nieruchomościach i polityką. Oczywiście, że Kościół nie jest od jątrzenia, Kościół jest od tego aby wierni żyli w pokorze dla niego i władzy z którą aktualnie trzyma. W końcu droga do zbawienia wiedzie tylko przez niego(nie ma to jak monopol).
Z tym niepamiętaniem, wiadomo, że ci, którym na tym zależy zrobią co w ich mocy aby zgasić pamięć, jak najszybciej. Kto zapomni, ten zapomni, kto będzie chciał pamiętać, pamięci nie zatraci.
1000 lat Kościoła w Polslce to nie tylko 1000 lat chwały, należy o tym pamiętać.
Ja mojego zdania o tych ludziach zmieniać nie zamierzam.

Wracając do topicu.
Polecam dzisiejszy numer "Warszawskiej Gazety" a w nim świetny felieton Krzysztofa Osiejuka na temat, który poróżnił mnie i Mściwego.
Z rzeczy strasznych. Nie wiem czy czytaliście we wczorajszym magazynie gówna, wywiad z niejakim filozofem Środą (nie wiem czy to mąż tej Środy). Rozmowa dotyczyła Krzyża i ludzi z Krakowskiego Przedmieścia. *****, przecież klimat faszystowski z tego textu wycieka litrami. Przecież to jakby czytać sprawozdanie jakiegoś oficera wydziału IVb z wizytacji w warszawskim gettcie, kurestwo w czystej postaci.

Mściwy
08-04-2011, 19:25
Kościół jest od tego aby wierni żyli w pokorze dla niego i władzy z którą aktualnie trzyma.
Co najlepiej pokazały czasy komuny.


Kościół w Polsce dogorywa od czasu śmierci Jana Pawła Wielkiego. On swoją charyzmą ogarniał całe to towarzystwo a po Jego śmierci, Eminencje i Ekselencje zaczeli się zajmować biznesem na nieruchomościach i polityką.
Preferujesz "Fakty i Mity" czy "Nie"? Podrzuć jakiś klawy artykulik, z którego czerpiesz swoją wiedzę.

Kościół i silny, polski katolicyzm jako jedna z niewielu rzeczy daje nadzieję na to, że za parędziesiąt Polska nie zamieni się w zlewaczony, wynarodowiony kraj. Plując na Kościół stajesz w jednym froncie z Wyborczą i resztą tej hałastry, która dobrze wie, co robi.

Buziek_LG
08-04-2011, 19:39
Jerzman ale Ty słodko pierdolisz. Już nawet nie chce mi się wyjaśniać Ci struktury Kościoła jeśli masz jako-takie wykształcenie historyczne to powinieneś wyciągnąć jedyny słuszny wniosek. Kościół nie zginie nigdy, a przynajmniej nie w najbliższym wieku. Podobnie jak nie zginie Islam czy Buddyzm. Są to zbyt duże religie, zbyt głęboko zakorzenione w kulturze właściwych sobie społeczeństw by mogły zginąć.

Jeśli zaś nie masz elementarnego wykształcenia historycznego to proszę:
Od 15 wieku co chwile któryś mędrzec głosi że "już za chwilę, już za rok" Kościół Rzymskokatolicki zginie śmiercią naturalną. Od sześciu wieków bezustannie pojawiają się prorocy mówiący że Kościół nie ma szans: bo interesowność, bo brak czystych zasad, bo, bo, bo. Fakty wyglądają tak: Minęły czasy secesji reformacyjnych, minęły smutne czasy kontrreformacji, minęły rządy Jezuitów, minęły czasy francuskiej rzezi pod sztandarami "Liberté, égalité, fraternité", minęły czasy Napoleona, minęły czasy oświecenia, minęły czasy romantycznych zrywów, minęła pierwsza i druga wojna światowa.... Wiesz co nie minęło?

midzi
08-04-2011, 20:59
Jeśli ktoś korzysta z Kindla, albo Ipada to jest już dostępna wersja elektroniczna Uważam Rze.
http://www.egazety.pl/presspublica/e-wydanie-uwazam-ze-inaczej-pisane.html

Jerzman
08-04-2011, 21:51
@Msciwy.

Jeśli postawa Kościoła za komuny to wzór cnót wszelakich, to dlaczego tenże tak bardzo się opiera lustracji w swoich szeregach?

Polecam książkę ks. Isakowicza-Zalewskiego "Księża wobec bezpieki".

Co do wyboru "Nie" vs "Fakty i Mity". Nie czytam żadnego, ale gdybym miał odbyć, jakaś długą podróż samolotem i miał do wyboru do czytania tylko jedno z tych gówien wybrałbym "Nie". Urban to *********, ale inteligenty ********* i jakimś tam talent lieracko-dziennikarski przejawia w przeciwieństwie do Jonasza z "Faktów i Mitów", który zrobił kasę i gazetę na miłości katolików do czytania o życiu sexualnym swoich pasterzy8).
Teraz moje pytanie: Bardziej się słuchasz Nycza czy Pieronka, a może kościół łagiewnicki z jego ekscelencją Dziwiszem jest najbliższy Twojemu sercu?
W ogóle co to za rozumowanie Polak=Katolik. To co jeśli mi jest np. niedana łaska wiary, lub ją straciłem, to nie mam prawa czuć się Polakiem?

@Buziek
Nie mówie, że zginie, mają zbyt dobry marketing, ale póki co część pasterzy u nas w Polsce, robi wszystko aby ludzi do niego zniechęcić.

KBK
08-04-2011, 22:40
Kościół i silny, polski katolicyzm jako jedna z niewielu rzeczy daje nadzieję na to, że za parędziesiąt Polska nie zamieni się w zlewaczony, wynarodowiony kraj. Plując na Kościół stajesz w jednym froncie z Wyborczą i resztą tej hałastry, która dobrze wie, co robi.

Dokładnie, dobrze napisane.

Z.
08-04-2011, 23:02
W ogóle co to za rozumowanie Polak=Katolik.

Zasadniczo to jeden z elementów tego wywodu:


Tradycją nazwać niczego nie możesz, i nie możesz uchwałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić.Tradycja to dąb który tysiąc lat rósł w górę.Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza.Tradycja naszych dziejów jest warownym murem.To jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza, to jest ludów śpiewanie, to jest ojców mowa.To jest nasza historia której się nie zmieni.A to co dookoła powstaje od nowa to jest nasza codzienność w której my żyjemy.

Aczkolwiek na przestrzeni naszej tysiącletniej historii zdarzają się ludzie o odmiennej wierze (i wielcy i mali, i głupi i mądrzy), natomiast zawsze byli i zawsze będą w mniejszości. "To jest nasza historia, której się nie zmieni".

KBK
09-04-2011, 14:32
W PlusieMinuse Mazurek kontra Żakowski.



To co jeśli mi jest np. niedana łaska wiary, lub ją straciłem, to nie mam prawa czuć się Polakiem?

Bzdura. Nikt tak zresztą nie napisał.
Sam nie jestem wierzący, ale to co jest tu istotne to stosunek do wiary i Kościoła.

Trudno jest mi wyobrazic sobie kogoś sensownego kto zna historię i komu leży na sercu dobro Polski, a kto jednocześnie szydzi z wiary i Kościoła oraz z sympatią patrzy na antyklerykalizm.
To po prostu jest ze sobą sprzeczne.
Bo chyba nie trzeba ci tłumaczyć jaką rolę odegrał w naszej historii KK, choćby i w samym XX wieku...

kornik
09-04-2011, 21:50
Tekst "TW czyli Wejchert, Zacharski, Bielecki" w nowym Ekranie najlepiej pasuje chyba do tego tematu(?)
"Wejchert i Zacharski zaczynali wczesnie..."
http://monsieurb.nowyekran.pl/post/9570,tw-czyli-wejchert-zacharski-bielecki

karakan
10-04-2011, 07:39
Tekst tak gruby ,że chyba autor będzie miał wypadek.
Przewody hamulcowe sparcieją i pękną.. :popcorn:

Peace
11-04-2011, 15:19
Nowy serwis:

http://wsieci.rp.pl/

Noris
12-04-2011, 10:42
Dla zainteresowanych, jeśli ktokolwiek jeszcze toto czyta:


Tomasz Sekielski nie będzie prowadził już swojej rubryki we "Wprost". W ostatnim numerze tygodnika w zastąpił go Krzysztof Materna

Rubryka "Teraz Ja!" zadebiutowała w tygodniku w czerwca ubiegłego roku.Na początku tego roku dziennikarz wystartował w TVN 24 z nowym programem "Czarno na białym".
– Mam mnóstwo pracy w związku z realizacją programu "Czarno na białym" i pracą dla TVN 24. Musiałem się wycofać ze współpracy z "Wprost", chociaż bardzo ją sobie chwaliłem – powiedział "Presserwisowi" Sekielski.
Swoje rozstanie z tygodnikiem kierowanym przez Tomasza Lisa ogłosił kilka tygodni temu muzyk Zbigniew Hołdys. Na swoim profilu w portalu społecznościowym napisał wtedy, że "nie umie mysleć inaczej, niż myśli". Potem ogłosił, że z powrotem wraca na łamy. Według jego relacji redaktor naczelny miał powiedzieć: "Zamykamy oczy, niech Hołdys pisze, co chce".
rp.pl

http://www.rp.pl/artykul/641667_Sekielski-odszedl-z--Wprost-.html

I jeszcze Wildstein:


Nie, to nieprawda, że „Wyborcza” we wszystkim przyznaje rację Rosjanom. Twardo zarzuca im, że byli wobec Polaków… „zbyt taktowni”. Wczytajmy się w artykuł Wacława Radziwinowicza, który wypełnia całą drugą stronę tego dziennika i w całej rozciągłości prezentuje stanowisko redakcji.
Rosjanie w geście przyjaźni wobec Polaków pragnęli ufundować tablicę pamiątkową – czytamy. Czy autor czerpie tę wiedzę ze zwierzeń władz rosyjskich? Nie dowiadujemy się. „Ale wcześniej, 13 listopada, zjawili się tu reprezentanci stowarzyszenia Katyń 2010 z wdową po szefie IPN Januszu Kurtyce na czele. (…) Raz-dwa, nikogo nie pytając, przykręcili swoją tablicę upamiętniającą tych, którzy zginęli w drodze na uroczystości ku czci „ofiar sowieckiego ludobójstwa w Lesie Katyńskim”".
Prawda, jaki skandal? Po pierwsze, niewłaściwa wdowa (po prezesie IPN); i ledwie siedem miesięcy od tragedii, „raz-dwa” rodziny postanowiły ją upamiętnić. Nie zapytały władz. No i ten napis.
„Wyobraźmy sobie, że jakaś delegacja rosyjska zjawia się w Polsce na cmentarzu czerwonoarmistów, którzy zmarli w obozach jenieckich po wojnie 1920 r., i umieszcza tam napis „o ofiarach polskiego ludobójstwa”. Jak byśmy to nazwali?”.
Pomysł, aby śmierć jeńców rosyjskich, którzy umarli z powodu chorób w Polsce w latach 20., uznać za „polskie ludobójstwo”, pojawił się w propagandzie rosyjskiej z początkiem lat 90. Gorbaczow, który zrozumiał, że nie sposób już będzie negować zbrodni katyńskiej, zażądał od swoich propagandzistów, aby wynaleźli mu coś podobnego po stronie polskiej. I wynaleźli. Kłamstwo o „polskim ludobójstwie” zaczęło w Rosji funkcjonować. Potwierdza je „Gazeta Wyborcza”, traktując na równi mord dokonany przez Sowietów w 1940 roku i śmierć czerwonoarmistów 20 lat wcześniej.
Nienawiść do „polskiej megalomanii”, lęk, że po Smoleńsku obudzi się narodowa duma, powodowały, że w polsko-rosyjskich konfliktach „Wyborcza” nieomal zawsze stawała po stronie Moskwy. Dziś stawia na jednej płaszczyźnie pamięć o zbrodni katyńskiej i ponure kłamstwo propagandy Moskwy. Gani ją za nadmiar taktu wobec Polaków.

Fizi
12-04-2011, 12:02
Plując na Kościół stajesz w jednym froncie z Wyborczą i resztą tej hałastry, która dobrze wie, co robi.

po niektórych tekstach, jak np. po dzisiejszym wywiadzie z Pieronkiem, który można przeczytać na ww. portalu, słowa Jerzmana dziwią jakby mniej

Mściwy
12-04-2011, 13:19
Tylko, że Pieronek, Żydownik Powszechny i te (podupadające) środowiska to jest kościelna V kolumna, nic więcej.

casual
12-04-2011, 18:48
W najnowszym "Uważam Rze" tekst o W. Łysiaku, w którym jest kilka krótkich wypowiedzi tego znakomitego ;) pisarza. Wspominam o tym głównie przez wzgląd na to, że Łysiak praktycznie nie wypowiada się dla jakichkolwiek mediów.

karakan
12-04-2011, 20:06
W nowym URZE ogólnie pare ciekawych artykułów.

Bugi B.
12-04-2011, 23:01
W najnowszym "Uważam Rze" tekst o W. Łysiaku, w którym jest kilka krótkich wypowiedzi tego znakomitego ;) pisarza. Wspominam o tym głównie przez wzgląd na to, że Łysiak praktycznie nie wypowiada się dla jakichkolwiek mediów.

Ciągnie Wilka do publicystycznego lasu!!!
Waldemar Łysiak wraca do felietonistyki. Od numeru świątecznego będzie pisaŁ do „UWAŻAM RZE” cykl felietonów pt. „ŁYSA PRAWDA”.

http://www.lysiak.wxv.pl/portal.php

:)

KBK
12-04-2011, 23:09
I to jest news.

Łysiak w ogóle pisał kiedyś do pisma o takim nakładzie?

Ciekawe co na to Sakiewicz ;)

pablos
12-04-2011, 23:34
I to jest news.

Łysiak w ogóle pisał kiedyś do pisma o takim nakładzie?

Chyba nie. Nie pamiętam już jaki nakład miała "GP" w momencie, gdy WŁ odchodził, ale chyba nie pomylę się wiele jeśli napiszę, że o jakieś 80% mniej niż obecnie URze.

Ciekawe co na to Sakiewicz ;)
I Kwieciński.;)

casual
13-04-2011, 07:44
Chyba nie. Nie pamiętam już jaki nakład miała "GP" w momencie, gdy WŁ odchodził, ale chyba nie pomylę się wiele jeśli napiszę, że o jakieś 80% mniej niż obecnie URze.

Jak Łysiak zaczynał pisać do GP nakład był malutki- jakieś 15 tysięcy. W dużym stopniu dzięki Łysiakowi wzrósł w krótkim czasie klikukrotnie (do około 70 tysięcy).

Wiem, że trwały w ostatnim czasie rozmowy Łysiaka z GP, wybrał jednak Uważam Rze.

Foxx
13-04-2011, 07:52
A w dzisiejszej "G.P." Lisiewicz dalej o "konserwatywnych publicystach - oportunistach". Coraz bardziej jestem ciekaw postawy Ziemkiewicza i coraz bliżej zarzucenia kupoowania "G.P.".

KBK
13-04-2011, 11:48
Jak Łysiak zaczynał pisać do GP nakład był malutki- jakieś 15 tysięcy. W dużym stopniu dzięki Łysiakowi wzrósł w krótkim czasie klikukrotnie (do około 70 tysięcy).


Podejrzewam, że i URze skoczy troche nakład przez takie nazwisko.

Aż sobie chyba kupie GP, żeby zobaczyć co Lisiewicz znowu napisał, ciekawe czy Łysiak też zostanie koncesjonowanym prawicowcem-oportunistą...

Tak poza tym, warto przypomnieć, że dzisiaj część 3 dodatku Rzepy o Żołnierzach Wyklętych.

Noris
13-04-2011, 12:11
Coraz bardziej jestem ciekaw postawy Ziemkiewicza .

Ziemkiewicza z Sakiewiczem łączy jedno - spora niechęć do nich ze strony Rydzyka.

Mimo iż obie strony się podszczypują, to dobrze się znają i mają okazję nie raz, wypić nie jedną butelkę wina i wyjaśnić sobie osobiście pewne sprawy. Zresztą nie tylko po tej stronie sceny medialnej to się dzieje. Lisiewicz zawsze był zadymiarzem. Podczas zadymy się urodził i na zadymie umrze.

midzi
13-04-2011, 12:17
Z Łysiakiem ciekawa sprawa. Trzeba przyznać, że URze, które traktowałem trochę jako eksperyment na żywym organizmie nie tylko stara się utrzymać dobrą passę, a idzie o krok do przodu. Wykorzystali niszę po przejściu Wprost w stronę Polityki, a także wzięli się za podskubywanie czytelników Sakiewiczowi.

Czekam jeszcze aż zaczną sami wydawać wersję elektroniczną.

Zastanawiam się jeszcze kiedy podniosą cenę? Pewnie najpierw 3,90 zł i zwiększenie liczby stron, a w następnym kroku 4,90 zł.

casual
13-04-2011, 13:12
Może ktoś wie- czy gdybym wybrał się do redakcji Rzepy to jest szansa nabycia dwóch poprzednich egzemplarzy dodatku o Żołnierzach Wyklętych?

marian1916
13-04-2011, 13:19
Może ktoś wie- czy gdybym wybrał się do redakcji Rzepy to jest szansa nabycia dwóch poprzednich egzemplarzy dodatku o Żołnierzach Wyklętych?
Można je nabyć przez Allegro - http://allegro.pl/listing.php/search?sg=1&string=zolnierze+wykleci
Wprawdzie pierwszy numer z lekką przebitką cenową.

casual
13-04-2011, 13:20
Chyba jednak się do nich przejadę ;) Tak czy siak dzięki.

Buziek_LG
13-04-2011, 13:46
Może ktoś wie- czy gdybym wybrał się do redakcji Rzepy to jest szansa nabycia dwóch poprzednich egzemplarzy dodatku o Żołnierzach Wyklętych?

Cały cykl będzie do kupienia po wydaniu ostatniego zeszytu, dochód ze sprzedaży po zamknięciu cyklu miał być przeznaczony dla fundacji "Pamiętamy". Jeśli nic się w ostatnich 2 miesiącach nie zmieniło w ustaleniach to będzie tak jak piszę.



Zastanawiam się jeszcze kiedy podniosą cenę? Pewnie najpierw 3,90 zł i zwiększenie liczby stron, a w następnym kroku 4,90 zł.

Biorąc pod uwagę że celowali w 50 tyś nakład w ciągu roku nie sądzę by zdecydowali się na podwyżkę. Obecnie nakład i zasięg reklam rekompensuje niską cenę. Jeśli tygodnik będzie się rozwijał do 250-300 tyś nakładu(a jest na bardzo dobrej ku temu drodze)w przeciągu roku to raczej ceny nie wzrosną

TNTP
13-04-2011, 15:03
cena jest niewielkim % wpływów, znacznie ważniejsze są reklamy, które idą bezpośrednio za nakładem. Dlatego, też do póki UważamRze nie zbuduje sobie stabilnej sytuacji na rynku, raczej nie będzie "szło tą drogą":)

KBK
13-04-2011, 17:22
Może ktoś wie- czy gdybym wybrał się do redakcji Rzepy to jest szansa nabycia dwóch poprzednich egzemplarzy dodatku o Żołnierzach Wyklętych?

http://allegro.pl/zolnierze-wyklecitom-1-i-2-rzeczposp-i1561778213.html

Tu masz dwa pierwsze numery po 4,50 za sztukę, tyle że z Gdyni, ale nawet z przesyłką wyjdzie cię taniej niż mnie w kiosku :)

Jaco
13-04-2011, 17:30
http://allegro.pl/zolnierze-wyklecitom-1-i-2-rzeczposp-i1561778213.html

Tu masz dwa pierwsze numery po 4,50 za sztukę, tyle że z Gdyni, ale nawet z przesyłką wyjdzie cię taniej niż mnie w kiosku :)
Gościu ma w ofercie również obie części "Listy pasażerów" Pospieszalskiego. :cinkciarz:

Peace
13-04-2011, 18:15
Za dużo to tych reklam nie ma w Uważam Rze.

jasin
13-04-2011, 19:16
http://allegro.pl/zolnierze-wyklecitom-1-i-2-rzeczposp-i1561778213.html

Tu masz dwa pierwsze numery po 4,50 za sztukę, tyle że z Gdyni, ale nawet z przesyłką wyjdzie cię taniej niż mnie w kiosku :)

polecam, kupiłem u niego, następnego dnia wysłał, i dnia kolejnego już miałem w łapskach.

karakan
13-04-2011, 19:39
Za dużo to tych reklam nie ma w Uważam Rze.

Faktycznie.W końcu jednak zaczną reklamodawcy URZE zauważać.

rey
14-04-2011, 06:47
Chyba jednak się do nich przejadę ;) Tak czy siak dzięki.

I jak, byłeś? A może się dopiero wybierasz? Jak dopiero, to bym miał biznes :chytry:

casual
14-04-2011, 10:26
Chyba kupię za jakiś czas cały cykl, taka jak sugeruje Buziek_LG.

Buziek_LG
14-04-2011, 12:41
Chyba kupię za jakiś czas cały cykl, taka jak sugeruje Buziek_LG.

Jeśli nic się nie zmieniło, w najgorszym wypadku odsprzedam Ci swój ;]


Za dużo to tych reklam nie ma w Uważam Rze.

Umowy na miejsca reklamowe podpisuje się z miesięcznym wyprzedzeniem. Większa liczba reklam pojawi się na początku maja najprawdopodobniej.

Peace
14-04-2011, 17:27
Umowy na miejsca reklamowe podpisuje się z miesięcznym wyprzedzeniem. Większa liczba reklam pojawi się na początku maja najprawdopodobniej.W pierwszym numerze naliczyłem bodajże 8-9(głównie auta), w numerze z okładką o kościele są trzy reklamy(BNP, KASA Stefczyka i na ostatniej stronie jeszcze jedna). Powątpiewam w kolejki reklamodawców chcących się reklamować w tak szkodliwym społecznie tygodniku.

Przegląd tygodników po rocznicy katastrofy Smoleńskiej : http://lukaszwarzecha.salon24.pl/297798,cztery-okladki

Noris
18-04-2011, 11:52
Pismo "Press" próbuje podważyć wiarygodność autora książki o relacjach między SB a "Tygodnikiem Powszechnym"

http://www.rp.pl/artykul/118849,643782-Hiena-Roku-za-tekst-o-Graczyku--.html

casual
18-04-2011, 18:15
Z dniem dzisiejszym na glebę prasowej felietonistyki powrócił autor cytatu w moim podpisie ;)

Co tydzień felieton Wilka w "Uwarzam Rze".

rey
19-04-2011, 11:34
I od razu pojechał grubo. Mister Ga Ga (Gamoń Gajowy) :lol: Cały numer wczorajszy bardzo dobry.

syrokomla
19-04-2011, 11:40
Z dniem dzisiejszym na glebę prasowej felietonistyki powrócił autor cytatu w moim podpisie ;)

Co tydzień felieton Wilka w "Uwarzam Rze".

Felieton taki sobie, natomiast alfabet Wildstaina miażdży. Szczególnie polecam hasła: Michalski Cezary, Jasturn Tomasz i ... Kaczyński Jarosław ;)

casual
19-04-2011, 22:09
Felieton taki sobie, natomiast alfabet Wildstaina miażdży. Szczególnie polecam hasła: Michalski Cezary, Jasturn Tomasz i ... Kaczyński Jarosław ;)

Mi się tam w miarę podobał, w jego stylu, chociaż faktycznie fajerwerków może i nie było.

W ogóle uważam, ze za dużo to on już w swoim życiu wybitnego nie napiszę (nie będę tego szerzej rozwijał).

KBK
19-04-2011, 23:27
Chyba nie było.

Autorzy Rzepy polemizują z A.Ściosem i Gazetą Polską.
http://www.rp.pl/artykul/644604.html

Reakcja Sciosa
http://cogito.salon24.pl/

Rz
http://www.rp.pl/artykul/9133,645644-Skwiecinski--Dreyfus-vs--Dreyfus.html

Noris
20-04-2011, 15:22
Specjalne, wiosenne wydanie tygodnika "Wprost". Naczelny pisze o naszej wojnie secesyjnej i nawołuje do...cierpliwości. Przezornie składa też życzenia wesołych świąt, gdyby ktoś z czytelników po lekturze jego pisma nie zorientował się, że zbliżają się święta Wielkiej Nocy:

Choć kilka dni przeżyjemy w ułudzie jajeczno-święconkowo-śmigusdyngusowej wspólnoty.
A tymczasem garść przedświątecznych refleksji w wydaniu drużyny red. Lisa;
1. str.4 Tomasz Lis, Nasza wojna secesyjna - tekst o Kaczyńskim, który gra na obsesjach, frustracjach i lękach
2. str. 9 Krzysztof Materna, Złodziej, a może nawet Kaszub - 3/4 felietonu na temat PiS
3. str.11 Playback - historia obrazkowa z Janem Pospieszalskim w formie szydery
4. str. 12 Rafał Kalukin, Dwie Polski, dwa mity - o dobrej Polsce Jana Pawła II i złej Polsce Jarosława Kaczyńskiego i jego zwolenników; czarny mit smoleński i biały mit JP2; po prostu Janem Pawłem Kaczyńskiego
5. str. 26 Aleksadra Pawlicka, Ich Polska - tekst o Polsce....tak, tak, zgadli Państwo, o Polsce PiS
.6 str. 30 Wojciech Cieśla, Grzegorz Łakomski, Ewa z "Solidarnych" - artykuł o Ewie Stankiewicz, zdolnej reportażystce, która się zmarnowała, bo...rzekomo popiera PiS
7. str. 34 Rozmowa Machały z Aleksandrem Smolarem o wszystko mówiącym tytule "Zemsta w imię brata"
8. str.38 Najsztub pyta Jadwigę Staniszkis o...PiS i ...Jarosława Kaczyńskiego, ale pani profesor inteligentnie punktuje Tuska, w miarę jak rozmowa się rozkręca, Najsztub znika
9. str. 44 Felieton Marcina Króla - o chamskim i wieszczącym totalitaryzm przemówieniu Kaczyńskiego na Krakowskim Przedmieściu i szantażu większości ludzi przez mniejszość pisowską
10. str. 46 Felieton Magdaleny Środy, My Ślązacy, geje, ateiści - o tym, że Kaczyński jest z innego narodu niż pani Środa
11. str. 88 Triumfalny powrót felietonu Zbigniewa Hołdysa - nieocenzurowany przez naczelnego tekst o...Jarosławie Kaczyńskim porównanym do Wojciecha Jaruzelskiego, wprowadzającego stan wojenny
A dlaczego to numer wiosenny? To wyjaśnia nam inna felietionistka "Wprost", Magda Gessler:
"To cudowne święto wiosny kojarzy mi się z moją mamą i domem rodzinnym."

Nam Wielkanoc kojarzy się ze zmartwychwstaniem. A święto wiosny z marzanną. Ale lektura "Wprost" nieodmiennie kojarzy nam się z dobrą zabawą. No bo, proszę sobie wyobrazić te kolegia redakcyjne:

Red. nacz: Jakie tematy w tym tygodniu?
Zespół: No...zbliża się wiosenne święto, to może ...coś o Kaczyńskim?
Red. nacz: Dobrze, dobrze. O to chodzi! Jakie tematy przesłali felietoniści?
Zespół: Yyyy, Środa, że Kaczyński nie jest gejem i ateistą, więc jest nienormalny...Król o tym, że Kaczyński jest totalitarystą a Hołdys szykuje bombę...Kaczyński, który pozwolił mu zrozumieć Jaruzelskiego
Red. nacz: Świetnie. Ok. To Gesslerowej zlećcie tylko, żeby wyjaśniła co to jest to wiosenne święto, a ja poczytam o wojnie secesyjnej do wstępniaka. Na okładkę dajcie jajo i podpiszcie pisanka i będzie git.

http://wpolityce.pl/view/10671/_Wiosenne__wydanie_tygodnika__Wprost___A_w_nim_sam e__wiosenne__tematy__A_wlasciwie_jeden_temat__Zres zta_zobaczcie_Panstwo_sami.html#comments

Maciej_(L)_Gst
20-04-2011, 19:09
Artykuł dodany powyżej

Maciej_(L)_Gst
20-04-2011, 19:10
Legia jest jak literatura

Moje piosenki przypominają wiersze – mówi Pablopavo, lider Vavamuffin, który nagrał kolejny solowy album

Miłość przy Łazienkowskiej
Po raz pierwszy poszedłem na Łazienkowską w 1985 roku – wymogłem na tacie, żeby zabrał mnie ze sobą, i od razu wsiąkłem w tę atmosferę. Załapałem się na kibicowanie tej dziwnej drużynie z przełomu lat 80. i 90., która prawdopodobnie była najsilniejsza w swoich dziejach, ale nie zdobyła najważniejszego trofeum. Legia potrafiła wtedy wyeliminować Sampdorię Genua z Pucharu Zdobywców Pucharów, z drugiej strony o mały włos nie spadła z ekstraklasy. Na swój sposób to było literackie doświadczenie – dużo goryczy i poczucia straty, a tylko co pewien czas fajerwerki entuzjazmu. Trudno się było w tym nie zakochać. Istnieje mit, że Legia to klub plebejski czy dresiarski, co jest nieprawdą, bo kibice reprezentują cały przekrój społeczny, od profesorów po chłopaków spod bloków na Grochowie. Oczywiście nie wszystko mi się w ruchu kibicowskim podoba, ale nie zgadzam z mediami, które zachłystują się ekscesami, a nie dostrzegają pozytywów. Legia ma największy w Polsce sektor rodzinny, który na każdym meczu jest pełen, ale ta informacja dziennikarzy nie interesuje.

Rewolucja do poduszki
Moi rodzice nie są muzykami, lecz mają świetny słuch. W domu śpiewało się przy każdej okazji– imieniny i urodziny mamy i taty zawsze kończyły się koncertami piosenek, które podsłuchiwałem przez ścianę. Ojciec śpiewał mi do snu, często nie były to klasyczne kołysanki, lecz pieśni dla dorosłych, jak podwórzowa „Ballada o Okrzei”, którą umieściłem na ostatniej płycie. Ojcu zawdzięczam też pierwszy instrument. Z podróży do Rosji przywiózł mi gitarę akustyczną, produkowaną na licencji kanadyjskiej. Zacząłem brzdąkać, wziąłem parę lekcji, ale zrezygnowałem, bo nauczyciel preferował flamenco, co mnie nie interesowało. Jestem samoukiem.

Jajo na ścianie
Z Grochowem jestem związany od dziecka – miałem tu dziadków po których odziedziczyłem mieszkanie. Grochów uwodzi małomiasteczkową atmosferą i architekturą. Przetrwała tu zabudowa z międzywojnia, urokliwe zaułki i podwórka, z kapliczkami, mamy nawet niesamowite, obwieszone krzyżami i obrazkami „święte drzewo” przy ul. Podskarbińskiej. Ta dzielnica zawsze owiana była legendą szemranego przedmieścia, ale przecież z drugiej strony miały tu miejsce awangardowe eksperymenty. Przy rondzie Wiatracznawdawnym Zakładzie Albertynów działał Słynny SOS – Szkolny Ośrodek Socjoterapii, nazywany też Szkołą Ostatniej Szansy. To była przystań dla wszelkiej maści freaków, którzy nie potrafili się odnaleźć w systemie edukacji. Do SOS-u przyjeżdżałem na próby z moim pierwszym zespołem. Na ścianie jednej z czynszówek przy rondzie do niedawna widniała peerelowska reklama zakładów Poldrob z przyklejoną do elewacji atrapą jaja. Połówka kurzego jaja wystająca ze ściany przedwojennej mieszczańskiej kamienicy – absurd w najczystszej postaci. Nigdzie na świecie nie widziałem czegoś podobnego – to powinna być turystyczna atrakcja Warszawy. Jajo ze ściany było dla mnie inspiracją – pamiętam, że w jednym z pierwszych wierszy napisałem, że wykluwa się z niego świat.

Dostojewski z gazety
Jako niedoszły absolwent rusycystyki poznałem mnóstwo fantastycznej literatury. Gdyby nie studia, zapewne nigdy bym jej nie poznał. Dostojewskiego czy Tołstoja znają wszyscy, ale już Zamiatin, Babel, Pilniak czy Charms nie należą do kanonu. W Rosji przez wiele lat pokutował podział na styl wysoki, średni i niski. Mało kto w Polsce wie, że „Zbrodnia i kara” napisana jest językiem gazetowym, którego polskie tłumaczenie nie oddaje. Literaturze rosyjskiej bardzo dużo zawdzięczam. A doświadczeniem pokoleniowym była dla mnie literatura polska lat 90. – dorastałem, czytając książki Stasiuka i Vargi. Trzecim istotnym kręgiem lekturowych doświadczeń była literatura amerykańska – fascynowałem się beatnikami, czytałem Allena Ginsberga i Jacka Kerouaca.

Twórcza niechlujność
Nie mam metody. Bardzo często dzieje się tak, że rodzi mi się w głowie jakaś fraza czy zbitka słowna, którą po jakimś czasie rozwijam. W ten sposób powstało „Złoto” z ostatniej płyty. Zaczynam od zanotowanej impresji, którą potem rytmizuję i rymuję. Zwrotki piosenek są nierówne, na co zżymają się realizatorzy wokali, bywa że jedna ma kilkanaście wersów, a druga parę, co trzeba wycinać. Dużo jest w moim pisaniu swobody czy jak kto woli: twórczej niechlujności. Na najnowszej płycie znalazło się kilka utworów, które bardziej przypominają wiersze niż piosenki, mniej w nich narracji, a więcej impresji, „odczuciowości” niż fabuły. Zabrzmi to banalnie, ale dopadło mnie poczucie przemijania i postanowiłem dać temu wyraz. O tym traktuje między innymi kawałek „Oddajcie kino Moskwa”.

BIO: Pablopavo (Paweł Sołtys, ur. 1978), wokalista reggae i ragga, lider grupy Vavamuffin.Współpracował z takimi artystami, jak O.S.T.R., Maleo Reggae Rockers oraz Dreadsquad. Nagrywa również płyty solowe – niedawno ukazał się jego drugi autorski album „10 piosenek”.

źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
dodatek Kultura i TV
rozdział: kultura: portret
nr.74 15.04.2011

Do pobrania artykuł w PDF:
http://www.filesonic.com/file/802371634/GP_74_15.04.2011_Pablopavo.pdf
http://www.fileserve.com/file/gxnHfQ3/GP_74_15.04.2011_Pablopavo.pdf

midzi
20-04-2011, 20:38
Może ktoś wie- czy gdybym wybrał się do redakcji Rzepy to jest szansa nabycia dwóch poprzednich egzemplarzy dodatku o Żołnierzach Wyklętych?

Nr 3 jest do kupienia w kiosku ze starymi gazetami na stacji Warszawa Śródmieście (wejście od strony metra). Cena 3 zł.

Nicpoń
21-04-2011, 11:24
Tygodnik "Uważam Rze. Inaczej pisane" zadebiutował na trzeciej pozycji w rankingu średniej sprzedaży ogółem. W pierwszym miesiącu ukazywania się zanotował on wynik sprzedaży na poziomie 114 133 egzemplarzy. W związku z tym "Neewswek Polska" spadł na czwartą pozycję. Na piątej pozycji znalazł się "Wprost" - informuje portal wirtualnemedia.pl

W rankingu niezmiennie prowadzi "Gość Niedzielny", którego średnia sprzedaż ogółem w lutym br. wyniosła 146 088 egz. i była o 5,03 proc. wyższa niż w lutym 2010 roku. Drugą lokatę zajmuje "Polityka" z wynikiem 134 662 egzemplarzy i zanotowała wzrost o 0,26 procent.

Największy wzrost w zestawieniu zanotowała "Gazeta Polska". Jej wynik w lutym br. poszedł do góry aż o 176,27 proc. w stosunku do lutego ub.r. i wyniósł 70 102 egzemplarzy.

karakan
23-04-2011, 07:32
http://www.wpolityce.pl/view/10791/Ech__zazdrosniczek_z_tego_Tomka__Wystarczylo_by__U wazam_Rze__przescignelo__Wprost___a_Lis_rzuca__str aszni_Karnowscy_.html

Lis ma sraczkę i zaczyna atakować URZE. :ucieszony:

Peace
23-04-2011, 10:01
Tomek, uspokój się. Stres szkodzi zdrowiu! Nieoficjalnie wiemy, że wyniki sprzedaży tygodników za marzec przyniosą Ci jeszcze gorsze wiadomości. Wykończysz się jak będziesz to tak przeżywał!
:D

Buziek_LG
23-04-2011, 10:14
Tak troszkę w off topie: Kto zarządza portalem wpolityce.pl?
E: dzięki

Peace
23-04-2011, 10:19
Jacek Karnowski

ivan
23-04-2011, 13:55
http://media2.pl/i/zdjecie/14478-450.jpg Kara musi być .:lol2:

Peace
26-04-2011, 09:13
Hołdys o Uważam Rze:


Mnie zaskoczył dosyć słaby język literacki tego pisma, zwyczajny ogrom grafomanii, której w innych tygodnikach w takiej masie się nie widuje. "Alfabet Wildsteina" w porównaniu z "Alfabetem Kisiela", który był pierwszy czy "Alfabetem Urbana", który był drugim, jest tak marny i nie dający się czytać, że szkoda gadać (…) Wildstein, człowiek inteligentny, jest zwyczajnie mało utalentowany, to wszystko (…) Ziemkiewicz, który w mojej prywatnej ocenie jest pajacem, pisze felieton zatytułowany "Cwaniak święty "Bolek" i już po tytule wszystko wiadomo. Zapowiadany jako fragment większej powieści, no jest to istny narcystyczny dramat językowy i fabularny. Nie przebrnąłem przez więcej niż kilka linijek pierwszego akapitu, a potem skakałem wzrokiem jak kangur w poszukiwaniu jakiejś interesującej frazy - i ni chu...a. Poza bełkotem nie ma nic. Jak on pisał te swoje science fiction za komuny - nie mam pojęcia. A podobno pisał ciekawie. Panowie Mazurek i Zalewski miłosiernie posługują się określeniem "Niesioł" na przeciwieństwo "Jarosława Kaczyńskiego", bo tylko "Niesioł" (no i Bruksela) mówi/myśli o Jarosławie Kaczyńskim per "Kaczor". Tendencyjność ich rubryki nie jest nawet śmieszna, co jest o tyle smutne, że tendencyjność takiego Urbana bywa mimo wszystko śmieszna, gdyż facet ma realne poczucie humoru - popisywał się nim wiele lat temu w "Szpilkach" i "Expressie Wieczornym", i wtedy czytał i cytował go cały naród (dziś wszyscy się wyprą). Słabiutka to rubryczka bardzo. Karnowscy - pełna masturbacja niedotlenionych indorów. Zresztą tu jestem nieobiektywny, bo kiedyś brałem udział z jednym z Karnowskich w jakimś programie telewizyjnym i został złapany na tak elementarnej nieznajomości faktów z czasu komuny, że został zgaszony przeze mnie packą na muchy. Równie dobrze ja mógłbym dziś budować teorie na frazie "powiem wam co myślał Presley, kiedy był w Polsce" (nigdy nie był) (…) Gazeta „Wprost”, do której pisuję felietony, nie jest obiektywna, wiem o tym. Tam boją się PiSu jak diabeł wody święconej, ale na miliard procent nie jest to gazeta tak spaczona, jak „Uważam Rze”. Nagle konstatuję, że „Uważam Rze” jest dla mnie nowym wcieleniem "NIE", pisma bezkompromisowo sekującego ludzi o innym widzeniu świata. Gardzącego nimi. Jest "Trybuną Ludu". URZ nawet nie stara się ukryć faktu, że jest propagandówką - tak, jak nie ukrywał tego tygodnik Urbana przed laty, kiedy sprzedawał pół miliona egzemplarzy. Jest jedynie słabsze literacko a analitycznie cieniutkie jak grafon - w tym numerze ciutkę ratuje je dyskusja nt prawdziwości zmartwychwstania Jezusa, ale też jest to słabsza rzecz od tej w "Przekroju". W sumie „Uważam Rze” jest dla mnie, łasucha na ciekawe słowo i odmienne widzenie świata, nudne jak flaki z olejem. Zero frapującej treści. Wiem jednak, że wielu ludzi myśli zupełnie inaczej. Znajdują tam swoją karmę. Cieszą się każdym zdaniem. Dla nich to fascynujące pismo. I na tym to polega. Dlaczego ma wielki nakład i sprzedaje się brawurowo? Dlaczego ludzie to masowo czytają? To jest wielka rzecz. Mam podejrzenie, że wiem dlaczego, ale jest to wniosek tak dla mnie przygnębiający, że aż strach się nim podzielić.
http://www.wsieci.rp.pl/opinie/za-burta/Zbigniew-Holdys-fanem-Uwazam-Rze-
:pociesza:

Foxx
26-04-2011, 11:14
Nie ma się czemu dziwić :prosze:

http://mm.salon24.pl.s3.amazonaws.com/46/b8/46b8eeeb9a6e52bb47532b539979f9a3,2,0.jpg

syrokomla
26-04-2011, 11:25
Jacek Karnowski

Trzeba zaznaczyć, że to po rewolucji na szczycie, wcześniej rednaczem był... Michał Karnowski! ;)

aaaaaa
26-04-2011, 12:50
Stałem się stałym czytelnikiem "Uważam Rze". Nie tylko stale ciekawe światopoglądówki, ale także o kulturze ciekawe kwestie. Łączona recenzja "Sali samobójców" oraz "Erratum" z dzisiejszego numeru mnie zniszczyła jako fana publicystyki oraz kończącego specjalizację dziennikarską, a tu jakiś kolo pisze, że "UR" jest słabe... Jest bardzo ciekawe, mimo iż nie jestem fanem PiS... Po prostu dobry poziom, nie traci się czasu. Już nawet nie chodzi o to, że światopogląd bliższy sercu, ale zasypia się właśnie przy "Wproście", którego kilka numerów ostatnio też przeczytałem i gdybym był liberałem czy tam innym postępowcem - skarżyłbym się na to gówno...

Piknik - senator
26-04-2011, 13:00
W pierwszym numerze naliczyłem bodajże 8-9(głównie auta), w numerze z okładką o kościele są trzy reklamy(BNP, KASA Stefczyka i na ostatniej stronie jeszcze jedna). Powątpiewam w kolejki reklamodawców chcących się reklamować w tak szkodliwym społecznie tygodniku.

Przegląd tygodników po rocznicy katastrofy Smoleńskiej : http://lukaszwarzecha.salon24.pl/297798,cztery-okladki

a jaka to reklamę można wrzucić dla takiej grupy docelowej?

grupa gorsza niż polsatowska - zero konsumpcjonizmu, za to wielka baza roszczeń ...


podoba mi sie zestawienie wrzucone przez FOXa: tygodnik konserwatywne - gość niedzielny, tygodnik katolicki, URZ ...

reklamy klasy: kasy stefczyka, różańce, krzyże, znicze?

księciuniu
26-04-2011, 13:04
a jaka to reklamę można wrzucić dla takiej grupy docelowej?

grupa gorsza niż polsatowska - zero konsumpcjonizmu, za to wielka baza roszczeń ...


podoba mi sie zestawienie wrzucone przez FOXa: tygodnik konserwatywne - gość niedzielny, tygodnik katolicki, URZ ...

reklamy klasy: kasy stefczyka, różańce, krzyże, znicze?


Gratuluję "przenikliwości" - idąc tym tropem w tych liberalnych powinni reklamować tylko wibratory, upalacze, karty tarota i łikendowe wyjazdy do Tajlandii. :jejku:

Peace
26-04-2011, 13:31
Z każdym postem Piknika Senatora moja samoocena, jeśli chodzi o inteligencję, rośnie.

Pisz częściej może w przypływie weny(dzięki Tobie), obalę zasadę nieoznaczoności Heisenberga, podstawę całej mechaniki kwantowej :lol::lol:

karakan
26-04-2011, 16:16
Świetnie to podsumował księciuniu.

Dodam tylko ,że Senator świetnie się wpisuję w ten cały syf jakim emanuje Wprost,Hołdys i reszta kryptolewicowego gówna.

księciuniu
26-04-2011, 16:19
Świetnie to podsumowało księciuniu.
...

:grr:



;)

karakan
26-04-2011, 16:29
Poprawił.Przeprosił.Wyszedł.

:oczko:

ivan
26-04-2011, 16:30
Proponuje nowy nick Piknik - senator - idiota .:lol2:

karakan
26-04-2011, 17:42
Ja wolę : Senator Stokłosa

yossarian1916
27-04-2011, 13:50
Środa, z zawodu myśliciel, w kontrataku na "kolorowe pismo Lisickiego", w felietonie "Łyse chamstwo" :pociesza:

Buziek_LG
27-04-2011, 14:59
A mnie zastanawia tylko czy te młody pokroju Lisa, Hołdysa, Środy etc. nie rozumieją że piętnując to pismo, walcząc z nim, ośmieszając , sprowadzając do "oszołomstwa" dają mu mocnego "kopa" w sprzedaży?

@senator-piknik pisz więcej. A jak tam liberalne reformy twojego rządu i prezydenta?

Peace
27-04-2011, 16:16
@senator-piknik pisz więcej. A jak tam liberalne reformy twojego rządu i prezydenta?Nie rozumiesz głupcze, że, reform nie było, bo Kaczor był prezydentem. Teraz nie ma reform, bo szykują się wybory, a trzeba wygrać, żeby nie dopuścić do władzy wściekłego z nienawiści brata, razem z jego bydłem. Nawet nie jesteś w stanie pojąć co wtedy mogłoby się stać:strach:

Prawda Piknik ? :prawi:

karakan
27-04-2011, 16:32
Wytyczne poszły już do wszystkich.Wczoraj pajac Kubuś W. w swoim programie nabijał się z niskiego JK.Potem pobredził coś o nienawiści obrońców krzyża. Klaskała mu ta stara pojaczka w peruce - autorytet salonu w uj wie czym.

Cela
28-04-2011, 04:25
nie wiem czy było.

do przegladu prasy to to się średnio zalicza, ale byłem dzisiaj na krakowskim i wdałem się tam w polemikę z tymi ludźmi z namiotu Solidarni2010 i dostałem ich gazetkę. Większość stanowiły obrazki ośmieszające rząd/tuska/po a na ostatniej stronie 2 zdjęcia zatytułowane "kibice wiedzą": nasza oprawa z Zagłebia i sektorówka z Aaronem, cieszy.

ivan
28-04-2011, 07:10
O Lisku Kłamczuszku .http://www.rp.pl/artykul/649825_-Wprost--zawyzal-sprzedaz.html

rey
28-04-2011, 09:04
Środa, z zawodu myśliciel, w kontrataku na "kolorowe pismo Lisickiego", w felietonie "Łyse chamstwo" :pociesza:

Hehe, jaka ona jest żałosna. Np. post scriptum pani filozof:

"W tym samym numerze redaktor Gawryluk poświęciła mi kilka niemiłych uwag. Ponieważ jednak wywołane one były moim tekstem, którego pani redaktor w ogóle nie zrozumiała, pominę tę jej intelektualną słabość milczeniem."


Jak się nie ma argumentów, to przemilczamy. Wprost napisała, żeby nie było wątpliwości :lol:

Ogólnie to bardzo ich boli, że URze sprzedaje się w takim nakładzie, tydzień w tydzień grubo ponad 100 tys. ludzi, którzy kupują pismo + Ci którzy przy okazji mają możliwość się z nim zapoznać, może spojrzeć na różne sprawy z punktu widzenia innego niż GóWniany i wyrobić sobie swoje zdanie. Boooli :gwiazda:

Piknik - senator
28-04-2011, 12:07
Prawda Piknik ? :prawi:

Gówno prawda.

Jak to się zmienia punkt widzenia od miejsca siedzenia. Wcześniej jak mówione było że Kaczyński to nie jest prezydenta strony liberalnej, to było oburzenie i wielkie larum. Jak oni śmieją, przecież to prezydent Polski! A jak był obrażany to już w ogóle mega chamstwo.

A teraz co? Na tym forum to Komorowski dostał tyle po uszach, że można książkę napisać. Jeszcze więcej o jego prezydencji.Że to parasol i prezydent tylko liberałów. Śmieszne i ciekawe jednocześnie ...


Boooli :gwiazda:

Mnie nic nie boli. Zdrowy jestem.

URZE czytam, nie kupuje, ale wchodzę na www i przeglądam co tam ciekawego piszą. Wole to, niż GP gdzie człowiekiem roku zostaje Macierewicz.

Rzepe czytam codziennie, mają najlepszą "Ekonomie".

Pozdrawiam "normalnych" a nie piejących kogucików ...

Peace
28-04-2011, 12:18
Ogólniki i wymijająca odpowiedź.

Witamy z powrotem 8)

karakan
28-04-2011, 12:26
Dobry jest :popcorn:

Kukuryku!

księciuniu
28-04-2011, 12:33
URZE czytam, nie kupuje, ale wchodzę na www i przeglądam co tam ciekawego piszą. ...

Rzepe czytam codziennie, mają najlepszą "Ekonomie".
...

- Czytam Time i Epokę, pijam tylko Ballantajna, palę Winstony. Dla ciebie mam Wintermansy, zagraniczne czekoladowe cygara. Zdejm ten kapelusz.

Piknik - senator
28-04-2011, 12:36
Ogólniki i wymijająca odpowiedź.

Witamy z powrotem 8)

a co Ci miałem napisać, że mi bieda doskwiera, że pieniędzy nie mam, że mi się źle żyje?

Gówno.

Może Tobie gołodupcu z czynszówki żyje się co rok gorzej, mi przeciwnie. Z roku na rok lepiej, rodzina zdrowa, nie widzę problemów z kasą, wszyscy zadowoleni.



- Czytam Time i Epokę, pijam tylko Ballantajna, palę Winstony. Dla ciebie mam Wintermansy, zagraniczne czekoladowe cygara. Zdejm ten kapelusz.

też lubię ASa ;)

hmB.
28-04-2011, 12:38
A może zmień bajerę?

Piknik - senator
28-04-2011, 12:49
Sorry, że się tak wcinam i dociekam, ale ta forsa czy aby nie na ludzkiej krzywdzie?


uczciwie.

Kończę szczekać, karawana jedzie dalej.

A wy dalej martwcie się Polską. Wy Patrioci!

Baj!

Fizi
28-04-2011, 12:57
Gówno prawda.

Jak to się zmienia punkt widzenia od miejsca siedzenia. Wcześniej jak mówione było że Kaczyński to nie jest prezydenta strony liberalnej, to było oburzenie i wielkie larum. Jak oni śmieją, przecież to prezydent Polski! A jak był obrażany to już w ogóle mega chamstwo.

A teraz co? Na tym forum to Komorowski dostał tyle po uszach, że można książkę napisać. Jeszcze więcej o jego prezydencji.Że to parasol i prezydent tylko liberałów. Śmieszne i ciekawe jednocześnie ...



Mnie nic nie boli. Zdrowy jestem.

URZE czytam, nie kupuje, ale wchodzę na www i przeglądam co tam ciekawego piszą. Wole to, niż GP gdzie człowiekiem roku zostaje Macierewicz.

Rzepe czytam codziennie, mają najlepszą "Ekonomie".

Pozdrawiam "normalnych" a nie piejących kogucików ...


ojej... "normalni" , uważający za stosowne szpanowanie w necie swoją "zamożnością ", latami opluwają "piejące koguciki" , a teraz te "gołodupce z czynszówek" odpowiadają pięknym za nadobne... jak oni śmią, te "gołodupie koguciki z czynszówek" krytykować bożyszcze "normalnych", dla których zarezerwowany jest przywilej właściwego przecież "elitom normalnych"obrzucania gównem "gołodupców z czynszówek" , jak oni śmią się porywać na takie uzurpacje

:lol:

zwykły ćwok który złapał parę groszy i mu od nich pałka spuchła jesteś. tyle ci powiem. bez odbioru.

Noris
28-04-2011, 13:02
Ogólniki i wymijająca odpowiedź.

Witamy z powrotem 8)

Jedno, spokojne zdanie Peace'a, a tak się wk'rwił:lol::lol::lol:

raafaL
28-04-2011, 13:07
Jedno, spokojne zdanie Peace'a, a tak się wk'rwił:lol::lol::lol:

Piknika wk.urwia nawet jego nick :chees:

Senator
28-04-2011, 13:10
A wy dalej martwcie się Polską. Wy Patrioci!

Baj!

I ty jestes Senator ? Popierdulka jestes a nie senator :prawi:

Kto na osiedlu potwierdzi ze jestes Senator ? Nikt :prawi:

BAJ :lol2:

rey
28-04-2011, 13:36
Mnie nic nie boli. Zdrowy jestem.


Nie wiem po czym wywnioskowałeś, że to do Ciebie :? Nie musisz odpowiadać. A za "gołodupca z czynszówki" powinieneś w ryj dostać :box:

yossarian1916
28-04-2011, 17:12
Widać, że jakiś ślad komuna na chłopinie zostawiła. Wtedy też czynszówek nie lubiano, szpan to było mieszkanie w bloku.

M2 w wielkiej płycie czy Choszczówka?

:mistrz:

aaaaaa
28-04-2011, 19:37
Swoją drogą szkoda, że środowisko GP tak się tnie z UR. Lepsze wrogiem dobrego? Po co...niestety jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o...konkurencje (pieniądze).
Prawica to chyba zawsze będzie się tnąć nawzajem... A GP mogłaby zamilknąć niekiedy, udowodnić, że nie chce tworzyć zamkniętego ruchu społecznego, bo takie działania będą z czasem wykorzystywane przeciwko nim. I nie pchną sprawy do przodu...

Peace
02-05-2011, 09:19
http://wsieciopinii.blob.core.windows.net/content/generated/images/S/642b04a3ea-okladka1.jpg

Napis: "Smoleńska herezja - sekta Kaczyńskiego, groźna dla kościoła i katolicyzmu w Polsce", obok krzyż i rozpostarty na nim Tu-154 - to nowa okładka tygodnika "Newsweek".

W pakiecie dostajemy tekst Cezarego Michalskiego, który smaga biczem katastrofę smoleńską, Jarosława Kaczyńskiego i "przy okazji" Kościół katolicki:


Śmierć prezydenta, który zginął umęczon pod Putinem i Tuskiem, oraz dogmat o nieomylności Jarosława Kaczyńskiego to kanon religii, która wygrywa z kultem papieża i zagraża Kościołowi w Polsce (...) Po co jechać do Rzymu, jeśli na miejscu, na Krakowskim Przedmieściu, pod Wawelem lub jeszcze prościej, w domu przed telewizorem, ma się religię smoleńską, relikwie, błogosławionego Lecha Kaczyńskiego i konflikt realny, rozgrzewający krew w żyłach bardziej niż banalny, letni, bo politycznie niepodzielny kult Karola Wojtyły, który proponują Polakom biskupi (...) Zresztą zwycięstwo religii smoleńskiej nad kultem papieża dotyczy nie tylko części wiernych, ale także niektórych księży, a nawet - pojedynczych, lecz jednak - biskupów. W grobach pańskich przed Wielkanocą znalazł się tu i ówdzie tupolew, gdzie indziej nawiązanie do "zbezczeszczonego krzyża" z Krakowskiego Przedmieścia, ale w tych samych kościołach, w tych samych grobach pańskich zabrakło często miejsca dla jakiegokolwiek odniesienia do beatyfikowanego właśnie papieża.

Materiał "Newseeka" spotkał się z natychmiastową reakcją blogerów.
Bloger Grzegorz Wszołek w salonie24 pisze:


To już nie jest zwykła obawa przed jednym obozem politycznym, przed jednym politykiem. Medialne niszczenie PiS przybiera od kilku tygodni formę czegoś na wzór rasizmu. Nie liczy się, czego oczekujesz od polityków, jaką wizję państwa popierasz - jeśli nie idziesz z prądem myślowym władzy, jesteś pisowcem. A skoro pisowcem, to oszołomem, fanatykiem, aż w końcu - heretykiem, jak oznajmia "Newsweek". Tygodnik prezentuje okładkę najnowszego numeru, której nie powstydziłby się Jerzy Urban. Dzieło gazety Maziarskiego przebija właściwie wszystkie propagandowe zajawki "Wprost", "Agory", a oscyluje właśnie w granicach "Nie".

Publicysta Tomasz Terlikowski dodaje:


Otóż tego typu zagrywki, jak zaprezentowana ostatnio przez „Newsweek”, nie są tylko absurdalne, ale mogą być też groźne. Wystarczy bowiem, że jacyś duchowni (na przykład pewien emerytowany biskup) zaczną powtarzać podobne bzdury, i mogą wywołać autentyczny gniew. On nie doprowadzi do powstania herezji, ani schizmy, ale wyprowadzi pewną część i tak odrzucanych przez media i polityków wykluczonych ludzi, poza Kościół. I to jest w paplaninie Michalskiego i okładkach „Newsweeka” najgroźniejsze. Oni zwyczajnie chcą odebrać wykluczonym, pogardzanym i wyśmiewanym nawet Kościół. Na to zaś zgody być nie może!

http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Gdzie-sa-granice-dobrego-smaku-

rey
02-05-2011, 10:50
To już nie jest zwykła obawa przed jednym obozem politycznym, przed jednym politykiem. Medialne niszczenie PiS przybiera od kilku tygodni formę czegoś na wzór rasizmu.


Sraczki dostają bo w oficjalnych sondażach różnica między PO i PiS jest już tylko ~5%, czyli w rzeczywistości pewnie waha się w granicach 1% i to pewnie w tą dobrą stronę :kawa:

ivan
03-05-2011, 16:55
Nie wiem czy to właściwy topic ale nie wiem gdzie by lepiej pasowało . Z LegiiLive : "
"Cokolwiek napiszę na temat Lecha, i tak zostanie odebrane politycznie. Lech nie może już być po prostu zimny, pokonany ani tym bardziej martwy. Mimo wszystko, taka już dola Lecha, że poległym został i chociaż bardzo sobie cenię prywatną przyjaźń z poznaniakami, to jednak liczę na to, że Legia będzie dla Lecha tą brzozą na trajektorii jej lotu do Smol... przepraszam, zwycięstwa" - stwierdził dziennikarz radiowy, Michał Figurski. " Figurski to przedebil .:jejku:

Gawriosz
03-05-2011, 21:08
:rotfl3::rotfl3::rotfl3:

Z.
04-05-2011, 09:23
http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Gdzie-sa-granice-dobrego-smaku-

:lol:

Dobrego smaku w polskiej polityce nie ma od lat kilku, a politycy uchodzący za reprezentantów takiego smaku mają po 0,2% w sondażach i 1% w wyborach prezydenckich, parlamentarnych czy europejskich. Poszukiwanie więc granic to raczej zadanie dla archeologów.

Ciekawsze dla mnie jest pytanie czy 'poszukujący granicy dobrego smaku' będą jej szukać (zgodnie z... dobrym smakiem) w każdym magazynie, partii, stowarzyszeniu czy tylko w tym z przeciwnego obozu politycznego. Bo krytykując taką okładkę Newsweeka nie da się nie wspomnieć o paru okładkach Gazety Polskiej z tej samej kategorii wagowej.

P.S. Dla zaspanych: w żadnym momencie nie pochwaliłem okładki Newsweeka, która w oczywisty sposób przekracza granice dobrego smaku. Chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi na problem szukania źdźbła w oku przeciwnika.

Peace
04-05-2011, 12:30
Ciekawsze dla mnie jest pytanie czy 'poszukujący granicy dobrego smaku' będą jej szukać (zgodnie z... dobrym smakiem) w każdym magazynie, partii, stowarzyszeniu czy tylko w tym z przeciwnego obozu politycznego. Bo krytykując taką okładkę Newsweeka nie da się nie wspomnieć o paru okładkach Gazety Polskiej z tej samej kategorii wagowej.
Wystarczy, że poszukiwacze dobrego smaku tych zasad przestrzegają, a do ekspertyz GP jest wiele pism, które mogą to robić Wprost, Polityka, GW, Przegląd, oraz telewizji TVP, TVN, Polsat, po co im odbierać robotę?:cool:

Zresztą okładki GP i teksty są średnio lotne w wyżej wymienionych mediach, bardziej się sprzedaje tekst o prawdziwych Polakach odmieniony na wszystkie przypadki. Prosty i trafia do ludu, a że nieprawdziwy? No cóż... bywa:oczko:

karakan
08-05-2011, 13:26
http://www.rp.pl/artykul/654302_Czytaj_w_Uwazam_Rze.html
Nowy URZE juz jutro.W linku spis treści na zachęte!

rey
13-05-2011, 12:20
Od czasu, jak do mediów elektronicznych powróciła "jedność ideowo polityczna", łatwo przewidzieć, co stanie się w nich "newsem", a co przepadnie bez wieści. Gdybym to ja, na przykład, albo któryś inny z dziennikarzy opozycyjnych skasował kilkadziesiąt tysięcy złotych od Jarosława Kaczyńskiego za udostępnienie swego mieszkania na sztab wyborczy, jestem dziwnie pewien, że byłoby to przebojem dnia. Od rana do wieczora we wszystkich radiach i telewizjach nie gadano by o niczym innym, ogłaszając po wielokroć ostateczną utratę przeze mnie i wszystkie media, z którymi współpracuję, dziennikarskiej wiarygodności.
No, ale to nie ja wziąłem kaskę od Kaczyńskiego. To pani redaktor Bikont - podpora "Gazety Wyborczej", specjalistka od zbiorowej winy Polaków za Jedwabne, słynna m.in. ze zdemaskowania Zbigniewa Herberta jako współpracusia ubecji i z "wkręcenia" tą sensacją Gustawa Herlinga Grudzińskiego - wynajęła mieszkanie sztabowi wyborczemu Komorowskiego. To całkowicie zmienia postać rzeczy: sprawa, odkryta przez "Gazetę Polską", nie istnieje.

Premier, którego nieudolność i granicząca ze zdradą stanu niefrasobliwość w najważniejszych dla Polski sprawach stają się coraz bardziej oczywiste, robi bokami, żeby ratować zachwianą popularność. Dla okazania, jaki to z niego twardy szeryf, urządził kolejny łukaszenkowski cyrk; teraz, po pedofilach, hazardzie i dopalaczach celem jego srogości stali się bywalcy stadionów. I "wiodące media" kupują rządową propagandę ochoczo. A spróbujmy sobie tylko wyobrazić... Przepraszam, nie musimy sobie wyobrażać, jaki byłby ton tych mediów, gdyby to Kaczyński - bo przecież kilka lat temu tak właśnie było. Salony jednym głosem protestowały przeciwko łamiącym prawa człowieka pomysłom przyśpieszonych procesów dla stadionowych chuliganów, a PO troskała się, żeby "nie kryminalizować" tych, których dziś nie nazywa inaczej, niż "kibolami" i "stadionowymi bandytami".

A pamiętają Państwo jeszcze takie zwroty jak "taśmy prawdy"? Albo "korupcja polityczna"? Niestety, nikt się jakoś nie pokusił o nagranie na taśmie argumentów, którymi wschodzącą gwiazdę lewicy kuszono do przejścia na rządowe stanowisko w PO. Ani tym bardziej o upublicznienie owych argumentów. Owszem, ekranowi i radiowi komentatorzy rekonstruują gorliwie przyczyny sensacyjnego transferu, ale w duchu innym zgoła, niż kiedyś.

Oto Tusk, zapracowany nad poprawą losu Polaków, odkrył nagle, że w Polsce istnieją wykluczeni! Sześć milionów biednych ludzi, którzy nie mają swego reprezentanta politycznego w rządzie! I zasmucił się dobry premier. I doświadczenie podpowiedziało mu, by ten problem trzeba rozwiązać tak, jak rozwiązany został problem korupcji, przez powołanie ministra bez konstytucyjnych uprawnień wprawdzie, ale z odpowiednio wysoką pensją, biurem i samochodami - no, słowem, drugą Julię Piterę, tylko od wykluczonych. I zadumał się Tusk, i wzrok jego padł na Arłukowicza, i zobaczył Tusk, że jest to dobry kandydat. I zstąpił i przemówił do niego: Bartoszu, poświęć się dla biednych! A Bartosz, choć nie czuł się godzien i w ogóle nie miał nigdy parcia na karierę, stanowiska i honory, ukorzył się w sobie, i sercem poparł rząd, który był wcześniej głosił bandą nieudaczników i aferzystów na usługach Rysia i Mira, i Pan nagrodził go jedynką na szczecińskiej liście.

Kurde, co za jaja! Facet opowiada głodne kawałki, że go biedaka zmuszał Napieralski do głosowania "ramię w ramię z Kaczyńskim", o swym rzekomym resorcie i zadaniach nie umie wydukać ani słowa, i w ogóle sprawa jest tak grubymi nićmi szyta, że tylko pękać ze śmiechu, a nadęci komentatorzy nagle udają idiotów, wierzących w bajki o walce z "wykluczeniem", z poważnymi minami deklarując "trzymamy za słowo, panie premierze". Trzymajcie, głupole. Może ktoś was wciąż jeszcze traktuje poważnie.

Inna sprawa, że powoli bo powoli, ale po każdym takim numerze stada lemingów zauważalnie rzedną. Im bardziej w prorządowych mediach dominuje lizusowski ton, im staranniej usuwa się z masowego przekazu niepokornych, tym mniej się to finansowo opłaca.
Oczywiście, od dawna wiadomo, że dla "komercyjnych mediów" ważne jest zadowolenie władzy, a nie czytelników, i wbrew stereotypom o "skomercjalizowaniu" łatwo poświęcają one pieniądze dla dogodzenia politycznym dysponentom. Wystarczy zerknąć w branżowe dane.

Od czasu spacyfikowania TVP widownia jej programów publicystycznych i informacyjnych spada na łeb na szyję. Stale rosną straty grupy TVN (a mimo to murowany kasowy hit, jakim na pewno byłby film dowodzący czarno na białym, że to Wałęsa był TW "Bolkiem", trzyma ona w piwnicy i wydaje grube pieniądze na adwokatów ścigających za jego rozpowszechnienie portale internetowe). Główne tuby rządzących elit trzymają się jeszcze nieźle - choć sprzedaż "Gazety Wyborczej" zjechała już poniżej 300 tysięcy - ale pomniejsze płacą za swoje lizusostwo, jak choćby przerobiony na antypisowski biuletyn "Wprost", którego rzekome "sukcesy" okazały się zwykłymi machlojkami. Nie ukrywam, że obserwuję z satysfakcją, jak, na przykład, wydawca "Faktu" traci konkretne, wymierne kwoty na decyzji by dla nie narażania się władzuni w ogóle zlikwidować w gazecie kolumny publicystyczne i przeformatować ją w pismo zajęte tylko tym, gdzie i z kim która gwiazda zgubiła majtki. Albo jak usunięcie z kierowania "Sukcesem" znakomitej, ale niesterowalnej reportażystki, Barbary Stanisławczyk, spowodowało natychmiastowy spadek sprzedaży pisma o ponad jedną piątą. Tak, kochani, wazelina sprzedaje się coraz gorzej, i nic nie pomoże bredzenie, że przenoszenie kolejnych padających tytułów do Internetu to sukces i rozwój.

Za to z drugiej strony mamy rosnący nakład "Gazety Polskiej", sukces "Uważam Rze", albo statystyki sprzedaży dzienników regionalnych, wśród których jedynym zwiększającym sprzedaż okazuje się konserwatywny krakowski "Dziennik Polski". Nawet skazywane przez wszystkich mędrków na "wymierających słuchaczy" Radio Maryja podwoiło słuchalność.

To trochę pocieszające. Choć, oczywiście, to wszystko liczby nieznaczące w procesach wyborczych. Ludzi, którzy w naszym kraju czytają jakiekolwiek gazety, włącznie z tymi, które służą bardziej do oglądania niż czytania, jest, wedle różnych szacunków, około miliona. Nawet gdyby wszyscy oni obrócili się przeciwko rządowi, niewiele mu to zagrozi. Dla rządu ważniejsza jest telewizja i radio. Po pierwsze dlatego, że one docierają do milionów, a po drugie - dlatego, że gazetę, podobnie jak stronę w Internecie, trzeba świadomie wybrać, a telewizor i radio brzęczą stale gdzieś w tle, wtłaczając nieświadomym niczego ofiarom przekaz bezpośrednio do podświadomości, z pominięciem jakiejkolwiek racjonalności: to fajne, to obciach. Z tego się śmiej, to cię irytuje, Kaczyński to kurdupel, dość już o tym Smoleńsku, i tak dalej.
I dlatego władzunia może sobie pozwolić nawet na tak bezczelną hucpę, jak kupowanie ludzi, którzy zostali przez wyborców wybrani jako jej przeciwnicy. W końcu ma rzesze takich świadomych obywatelskiego obowiązku specjalistów, jak nowo wybrany bezpartyjny prezes państwowej telewizji z Unii Demokratycznej, pan Braun, który w wywiadzie zadeklarował z rozbrajającą otwartością, że dość już zamykania drogi do stanowisk prawdziwym fachowcom tylko dlatego, że należą do rządzącej partii.

Taka jest aktualna linia. I kto nie po linii i nie na bazie, ten frajer.

http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/klopoty-w-branzy-wazeliniarskiej,1638110

casual
13-05-2011, 16:54
W najnowszej "Polityce" dosyć obszerny tekst o środowisku "Gazety Polskiej". Fani GP w ramach ciekawostki mogą się zapoznać, tekst oczywiście bardzo krytyczny. Pewnie gdzieś śmiga po necie.

Marek1987
13-05-2011, 17:04
O Pani Bikont i tym w czym się specjalizuje.

France Culture, prestiżowa radiostacja francuska. Ma udział w formowaniu opinii elit tego kraju. 26 lutego br., sobotnia – jedna z bardziej uznanych – audycja tego radia prowadzona przez filozofa, Alaina Finkielkrauta, tym razem poświęcona jest francuskiemu wydaniu książki Anny Bikont „My, z Jedwabnego”. Goście Finkielkrauta: historyk Jean-Charles Szurek i autorka Anna Bikont. Z ich udziałem słuchamy audycji przerażającej poprzez swoją jednostronność, która nadaje jej antypolski charakter.

Finkielkraut opierając się na książce Bikont tudzież opiniach swoich interlokutorów z Polski twierdzi, że dopiero teraz dowiadujemy się prawdy o polskim, morderczym antysemityzmie wojennym i powojennym, a za Jedwabnym odkrywamy kolejne jedwabne których było: 20?, 30?, może więcej. Bikont potwierdza.

Jakkolwiek jednostronność Francuzów wywołuje sprzeciw, w jakimś sensie można ją zrozumieć. Takie uzyskują informacje, a więc wyciągają z nich wnioski. Mniej usprawiedliwiony jest Szurek, który jest historykiem, a więc powinien cechować się krytycyzmem wobec jednostronnych źródeł. To, co uderza jednak najbardziej to postawa Bikont, która zna polskie debaty i wie o okolicznościach spraw, które są poruszane. Wie, ale nic na ten temat nie mówi.

Słyszymy więc o pogromie w Kielcach i ani słowa o komunistycznej prowokacji, która za nim stała. Informowani jesteśmy o eksplozji polskiego antysemityzmu w 1968 roku i francuski słuchacz wnosi, że było to spontaniczne działanie Polaków. Na temat faktu, iż akcja ta od początku do końca przeprowadzona została przez władze PRL-u, nic się nie dowie. Bikont twierdzi, że mordowanie Żydów nie kompromitowało w oczach AK i słuchacze nie mają powodu jej nie wierzyć, tak jak wierzą jej rozmówcy. O tym, że Polska była jedynym krajem pod okupacją, gdzie państwo podziemne karało śmiercią za wydawanie Żydów, Bikont się nie zająknie. Tak jak i o skali pomocy Żydom i cenie, którą płacili za to również zwykli Polacy. Szurek mówi o współczesnych ośrodkach antysemickich w Polsce, z których jeden tworzą „bracia Kaczyńscy”. Bikont milczy.

Najbardziej szokuje jednak sam początek audycji. Szurek stwierdza, że „młodzi historycy polscy” dowiedli, iż Polacy zamordowali w czasie wojny 200 tysięcy Żydów. Pamiętamy, że taka była liczba podana na początku przez Jana Grossa, który pod wpływem krytyki zredukował ją o 150 tysięcy. Już ten fakt powinien go definitywnie zdyskredytować jako historyka. Tymczasem jest on nadal fetowany na salonach III RP jako odważny i ważny uczestnik debaty o najnowszych dziejach naszego kraju. Ale nie Gross jest ważny.

Okazuje się, że jego pierwotne „ustalenia” zaczynają już obowiązywać na świecie. Trudno dziwić się Finkielkrautowi, że z tego faktu wyciąga niewesołe dla Polski wnioski. Bikont wie, że dane przytaczane przez Szurka są nieprawdziwe, nawet ich autor zredukował je do 25 procent. Słucha i nie mówi nic. Jest więc odpowiedzialna za to, że tego typu kłamstwa formują obraz Polski.

Czy potrzebny jest komentarz?

http://blog.rp.pl/wildstein/2011/03/12/poklosie-grossa/

casual
17-05-2011, 06:36
W nowym URze wreszcie udany felietonik Łysiaka- w starym klimacie.

Noris
17-05-2011, 09:19
... i naprawdę dobry wywiad Karnowskich z prof Krasnodębskim.

rey
17-05-2011, 09:32
I Ziemkiewicz o literaturze III RP też bardzo dobry tekst. W ogóle od kilku numerów podnieśli zajebiście wysoko poprzeczkę :)

casual
17-05-2011, 09:36
Ale i tak środowa Gazeta Polska będzie lepsza i koniec dyskusji na ten temat ! :D ;)

Peace
19-05-2011, 13:30
Ukazujący się od lutego tego roku tygodnik społeczno-polityczny "Uważam Rze" w marcu sprzedawał się lepiej niż "Polityka", "Wprost", "Newsweek Polska" czy "Przekrój"

Lepszy wyniki od nowego magazynu wydawanego przez Presspublikę, właściciela "Rzeczpospolitej", "Parkietu" i "Życia Warszawy", miały w marcu tylko posiłkujący się przedrukami z innych tytułów "Tygodnik Angora" i - o włos - "Gość Niedzielny" - wynika z najnowszych danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy, pokazujących rozpowszechnianie e-wydań i wydań papierowych.

Już w pierwszym miesiącu ukazywania się, czyli w lutym, w sprzedażowym rankingu najchętniej kupowanych tygodników opiniotwórczych tytuł zajął miejsce w pierwszej piątce. Średnia sprzedaż "UważamRze" w marcu wynosiła 140,7 tys. egz. Więcej sprzedawały w tym czasie tylko "Tygodnik Angora": 357,2 tys. egz., czyli o 8,5 proc. więcej niż rok wcześniej oraz "Gość Niedzielny", którego sprzedaż jednak rok do roku obniżyła się o 4 proc. do niecałych 142 tys. egz.

Poza pierwszą trójką znalazły się "Polityka" z wynikiem 133,2 tys. egz., o 0,7 proc. mniej niż rok wcześniej, "Newsweek Polska" z wynikiem 115,5 tys. zł (wzrost rok do roku o 5,1 proc.) oraz "Wprost": 112,4 tys. egz., wzrost o 46,2 proc. Kolejne były "Gazeta Polska", której sprzedaż wzrosła z 26,2 tys. egz. w marcu 2010 r. do 70 tys. egz. w marcu w marcu 2011 roku, "Przekrój" z wynikiem 41,6 tys. (spadek o 13 proc.), "Tygodnik Powszechny": 22 tys. egz. (spadek o 15,5 proc.), "Przegląd": 21,6 tys. (spadek rok do roku o 3,6 proc.) oraz zamieszczające przedruki z prasy zagranicznej "Forum", którego marcowy wynik to 16,2 tys. egz. (o 9,1 proc. mniej niż rok temu).

Łączna średnia sprzedaż dziesięciu największych tygodników opinii (bez "Uważam Rze") wzrosła w marcu rok do roku o 10 proc. 1,03 mln egz.
http://www.rp.pl/artykul/660827_Wyniki_sprzedazy_tygodnikow_opinii_w_marcu. html

Jaco
19-05-2011, 13:36
Zwróćcie uwagę, że nie podali wyniku procentowego akurat Gazety Polskiej. Dlaczego? Zrozumiałym się to stanie o obliczeniu % wzrostu owego tygodnika. :prosze:

legart
19-05-2011, 13:37
Ale i tak środowa Gazeta Polska będzie lepsza i koniec dyskusji na ten temat ! :D ;)


dobry numer - sporo o kibicach (raczej obietktynie i pozytywnie), wpadł mi jeszcze w oko artykuł o konflikcie w rodzinie między Wprost a Polityka

Noris
19-05-2011, 14:34
Do niezłego kuriozum doszło :


Na stronie wyborcza.pl opublikowano list, w którym m.in Maciej Łętowski, wiceprezes Zarządu Presspubliki, przeprasza rektora KUL oraz czytelników "Rz" za wywiad z Grzegorzem Braunem


Przedstawiciel Skarbu Państwa wydawcy gazety, posiłkując się opiniami prof. Ireneusza Krzemińskiego i na fali oburzenia redaktorów w Czerskiej, wyraził publicznie swoje oburzenie.I tak zawiązała się piękna koalicja między "GW" a rządem. Nie pierwsza zresztą... A to wszystko w imię wolności mediów i obrony standardów dziennikarskich. Okazuje się jednak, że to samowolka pana Łętowskiego, który robi, co może, aby odzyskać "Rzeczpospolitą" z rąk Pawła Lisickiego

Na stronie rp.pl opublikowano oświadczenie prezesa Presspubliki, Pawła Bienia, które wyjaśnia całą sprawę:



W spółce Presspublica obowiązuje reguła autonomii redakcji. Oznacza ona, że wydawnictwo nie ingeruje w treści redakcyjne. Zasada ta jest realizacją konstytucyjnych praw wolności słowa oraz wolności prasy.
Dlatego Zarząd Presspubliki nie zajmuje stanowiska w sprawie wywiadu z Panem Grzegorzem Braunem jaki ukazał się na łamach Rzeczpospolitej. Natomiast list wysłany przez panów Macieja Łętowskiego oraz Artura Sieranta do Księdza Profesora Stanisława Wilka jest wyrazem ich prywatnych opinii.
Pozostaje pytanie czy wysłanie takiego listu bez porozumienia z pozostałymi członkami zarządu, reprezentującymi większościowego udziałowca jest w zgodzie z dobrymi obyczajami jakie powinny panować w spółkach prawa handlowego.
Paweł Bień
Prezes Zarządu

Ps. W ostatnim URZE dobry jest też wywiad z Suworowem - min. o tym kto wygrał II Wojnę Światową.

casual
19-05-2011, 18:04
dobry numer - sporo o kibicach (raczej obietktynie i pozytywnie), wpadł mi jeszcze w oko artykuł o konflikcie w rodzinie między Wprost a Polityka

Ano dobry. Piotruś Lisiewicz całe "Zyzie" poświęcił kibicom :)

Jaco
19-05-2011, 18:22
Ano dobry. Piotruś Lisiewicz całe "Zyzie" poświęcił kibicom :)
Gazeta Polska zawsze kibolska. :pijemy:

Studenci do nauki! Wodzu prowadź na Kowno! :kawa:

Noris
22-05-2011, 15:57
Michał Karnowski:


Nie mogę osobiście wszystkim podziękować, więc tą droga przekazuję serdeczne pozdrowienia tym wszystkim, którzy w ostatnich dniach wyrażają radość z powodu sukcesu tygodnika "Uważam Rze", w którym mam zaszczyt być zastępcą Redaktora Naczelnego Pawła Lisickiego.
Wiele osób pyta czy ten sukces, przeskoczenie w rankingu sprzedaży tygodnika "Polityka", nie mówiąc o "Wprost" i "Newsweeku" mnie zaskoczył. To trudne pytanie. Bo z jednej strony tak, cele sprzedażowe były ustawione sporo niżej. Ale też i nie, bo przecież wierzymy, i ja i cały nasz zespół w wolne, niepokorne dziennikarstwo. W misję jaką jest mówienie prawdy. Nawet jeśli jest to z punktu widzenia np. osobistej kariery nieopłacalne. Wiemy też, widzimy na co dzień, jak wiele osób takich mediów pragnie. Zresztą nie tylko takiej gazety - także portalu internetowego, telewizji...
Problem był jednak i jest nadal cała otoczka biznesowa i instytucjonalna, która powoduje, że nasze środowiska niezwykle rzadko mogą takie próby podejmować. W odróżnieniu od kąpiących się w pieniądzach pieszczochów III RP, przyjaciół władzy, takich jak np. Tomasz Lis, zawsze musieliśmy bić się o szansę.
Walczyć nie tylko o czytelnika, ale i o to by kapitał stojący za danym koncernem w pewnym momencie nie uległ naciskom właścicieli III RP. By - jak to się w niejednym koncernie zdarzyło - nie przyszła z centrali lista ludzi do zwolnienia. Nie dlatego, że źle pracują, ale że nie podobają się innemu koncernowi, wydającemu w Polsce potężną gazetę. Lista tam właśnie ułożona. Sam na takiej byłem, więc wiem o czym mówię.
Ileż to już razy taka sytuacja, iluż ludziom się zdarzyła.
A jednak - próbować trzeba. Bo kiedy ta szansa się zdarzy, nie można jej zmarnować. I tak się stało z "Uważam Rze", tak było też np. z programem Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać". Autorzy programu dostali kilka lat temu godzinę anteny, potem czasu mieli coraz mniej, ale wykorzystali go w pełni. Jan Pospieszalski i Paweł Nowacki stworzyli program wyjątkowy. Historyczny. Niezwykle ważny.
Ostatecznie ich przegnano. I - charakterystyczne - żadna z telewizji nie jest zainteresowana audycją, która nawet w nocy (!) przyciąga do miliona widzów. Jak widać, nie o wszystkim decyduje wolny rynek.
Zresztą, wystarczy spojrzeć w jak skandalicznie stronniczy sposób opisuje sukces "Uważam Rze" pismo "Press", by zobaczyć, że wszystko jest na tym rynku koślawe. Pismo rzekomo środowiskowe, branżowe, staje na barykadzie i zwalcza inicjatywy nie odpowiadające mu z powodów ideowych. Za to zawsze i wszędzie wspiera przedsięwzięcia Agory czy wydawcy "Polityki". Cóż, niech im smakuje takie "sędziowanie".
Podobnie jak "rzetelność" niektórym (na szczęście tylko niektórym) światłym przedstawicielom świata reklamy, którym wymknęło się kilka razy, że "Uważam Rze" to tygodnik upolityczniony... Rozumiem, że w odróżnieniu od radykalnie lewicowych "Wprost" czy "Polityki" :-). Takie czasy.
"Uważam Rze" tak naprawdę zrodziło się z niezgody na kłamstwo i manipulacje, na chamstwo i brutalność tych, którzy przejmują kolejne tygodniki, zmieniają w propagandówki rządu i jeszcze wszystkich wokół pouczają jak być kulturalnymi i niezależnymi dziennikarzami. Z tego też zrodził się portal wPolityce.pl (o którego wsparcie przy okazji proszę - można to zrobić dokonując zakupów w sklepie).
Inicjatywy te zrodziły się także z wielkiego ruchu społecznego niezgody na to kłamstwo. Czytelnicy gdy tylko mogą, głosują przy kioskach.
I o to właśnie idzie gra - by mogli głosować.
Czy nas w końcu i w tych nowych miejscach dopadną? Jak państwo widzą, próbują. Głęboko jednak wierzę, że w środku Europy, w Unii Europejskiej, nie da się stworzyć systemu o pełnym monopolu informacyjnym władzy. Choćby policja pukała do drzwi blogerów i o 5 rano...
A poza wszystkim - pokornie przyjmujemy werdykt czytelników. Obie inicjatywy stworzone są ciężką pracą, unikając grzechu "przejadania" pieniędzy co niestety kilku inicjatywom tego typu się przydarzyło. Pycha kroczy przed upadkiem, więc do triumfalizmu nam daleko.

Buziek_LG
26-05-2011, 18:17
Od czwartku 26 maja w sprzedaży numer miesięcznika "Nowe Państwo" poświęcony kibicom i napisany przez samych kibiców, zarówno aktywnych, jak i "pikników". Zbiór publicystyki kibolskiej, jakiego jeszcze w polskiej prasie nie było. Odtrutka na propagandę "Gazety Wyborczej", nagonkę rządu Tuska i bełkot telewizyjnych celebrytów.







W numerze m. in.:

Okładka: "Polska kibolska", rysunek Piotra "Starucha" Staruchowicza specjalnie dla "Nowego Państwa".

"Litar" i "Staruch" opowiadają o swojej pasji. Kim są dwa najgorsze czarne charaktery polskich mediów? Jak po raz pierwszy trafili na Bułgarską i Łazienkowską i zarazili się kibicowaniem? Jak z obiecujących niegdyś studentów Akademii Ekonomicznej i Akademii Sztuk Pięknych wyrośli w mediach na groźnych hersztów "stadionowych bandytów"? Jakie kibolskie wartości są dla nich ważne? Co myślą wzajemnie o sobie?

"Dufo" prawdziwa opowieść o ś. p. Tadeuszu Duffeku (1968-2005), legendarnym królu kibiców Lechii Gdańsk. Od poprawczaka i chuligaństwa, przez walkę z komuną, wyciąganie A-klasowej Lechii z niebytu, po order od prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

"Kibol to brzmi dumnie" - rozmowa z Jerzym Dudałą, socjologiem, kibicem Zagłębia Sosnowiec, autorem książki "Fani chuligani. Rzecz o polskich kibolach": "Ten rząd się ich po prostu boi. Dlatego, że są to ludzie idei, którzy potrafią się zorganizować i w sposób prześmiewczy ukazać nieudolność rządzących".

"Szacunek ludzi ulicy"- Piotr Lisiewicz, znany z happeningów Akcji Alternatywnej Naszość dziennikarz "Gazety Polskiej" i kibic Lecha Poznań o tym, jak "Gazeta Wyborcza" oskarżyła go o wspieranie "stadionowych bandytów" oraz bycie "piewcą kibolstwa": "O ile dla tabloidów okładki o krwawych bandytach stadionowych to sensacja, na której chcą zarobić, to dla <> to wojna ideologiczna. Związana z faktem, że zwykły kibic, daleki od polityki, woli obchodzić Święto Niepodległości, niż
pójść na marsz równości".

"Futbolowa wojna prewencyjna" - prof. Andrzej Waśko, kibic Wisły Kraków, o prawdziwych przyczynach wojny rządu z kibicami: "W sprawie kibiców normalni ludzie nie znają faktów, sprzecznych z obrazem, którym są na co dzień karmieni przez media. Natomiast właściciele tych mediów znają te fakty i już dawno zdali sobie sprawę, że to, co naprawdę w ostatnich latach działo się na piłkarskich trybunach, jest sygnałem ważnego procesu społecznego, który długofalowo może się okazać dla niebezpieczny dla
ich interesów i pozycji w układzie władzy".

"Haratanie w kibica, czyli premier na wojnie" Michał Rachoń, ekspert rynku sportowego i dyrektor w agencji marketingu sportowego o tym, po co rządowi była "prowokacja bydgoska", o języku antykibicowskiej propagandy, o geografii patologicznych lobby wokół polskiej piłki oraz o marketingowych błędach Tuska, które mogą go kosztować władzę.

Jak kibicował "Kisiel"? Stefan Kisielewski, jeden z najwybitniejszych polskich felietonistów XX wieku, był aktywnym kibicem. Pisał: "Gdy widzę wytwornego starszego pana tłoczącego się na stadionie Wisły pospołu z obszarpanym młokosem, doznaję wzruszającej sympatii, sympatii i uczucia solidarności wobec nich obu i wobec nieprzeliczonych tłumów falujących naokoło; wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy jako ludzie, pozostaniemy niepoprawnymi nałogowcami przygody - tęsknota za nią nie ustępuje nawet przed siwymi włosami i zgarbionymi plecami".

"Race odpalone dla księdza Jerzego" wspomnienie o tym, jak kibice upominali się o prawdę o zamordowanym przez komunistów księdzu Jerzym Popiełuszce, autorstwa księdza Jarosława Wąsowicza SDB, kibica Lechii Gdańsk, organizatora pielgrzymek kibiców na Jasną Górę.

"Justynian matole, twój tron obalą kibole" Urszula Radziszewska o tym, jak bizantyjski cesarz Justynian wypowiedział wojnę kibicom wyścigów rydwanów, za co bogowie pokarali go dżumą.

Galeria zdjęć z opraw patriotycznych

"Nowe Państwo" to miesięcznik, który można kupić za 12 złotych w empikach, salonikach prasowych i większych kioskach. Wchodzi on w skład Strefy Wolnego Słowa razem z m.in. portalem Niezależna.pl i tygodnikiem "Gazeta Polska" mediami od lat wspierającymi kibiców.

Zachęcam do kupna i po przeczytaniu do przekazywania osobom niezaangażowanym w kibicowanie, ewentualnie do podrzucania w tramwajach/autobusach

yossarian1916
26-05-2011, 18:26
A ja polecę stałą rubrykę Lisiewicza, zgrabnie opisuje niezrównanego Fryderyka Jaroszego.

Ardiano
26-05-2011, 19:59
zanabyłem "Nowe Państwo". Po przeczytaniu kilku pierwszych artykułów rzuciło mi się w oczy, że teksty o Staruchu i Litarze były pisane wg szablonu. Zakończenie obu tekstów jakoś bardzo dziwnie identyczne. Żeby jednak nie było... Dobrze, że pojawiło się w świecie mediów inne spojrzenie na sprawy kibiców. Czekam na ciąg dalszy.

Budyń
26-05-2011, 20:15
Ja również nabyłem dzisiaj Nowe Państwo po raz pierwszy i wszystko na to wskazuje, że nie ostatni.

Polecam !

legart
27-05-2011, 08:22
A ja polecę stałą rubrykę Lisiewicza, zgrabnie opisuje niezrównanego Fryderyka Jaroszego.

A z kolei w ostaniej Gazecie Polskiej Lisiewicz wspomina niejakich yossarina1916 a także ivana, kusocińskiego, księciunia, reya i paru innych. Tylko ESK została uznana za legionistkę :)

księciuniu
27-05-2011, 08:32
zanabyłem "Nowe Państwo". Po przeczytaniu kilku pierwszych artykułów rzuciło mi się w oczy, że teksty o Staruchu i Litarze były pisane wg szablonu. Zakończenie obu tekstów jakoś bardzo dziwnie identyczne. Żeby jednak nie było... Dobrze, że pojawiło się w świecie mediów inne spojrzenie na sprawy kibiców. Czekam na ciąg dalszy.

Też zwróciłem na to uwagę (początek i koniec niemal identyczne, schemat obu tekstów podobny), ale to chyba zamierzony zabieg. Szczególnie, że jest to porównanie romatyka z Łazienkowskiej i pozytywisty z Bułgarskiej - b.trafne ujęcie.

Tekst Lisiewicza "Szacunek ludzi ulicy" - naprawdę godzien polecenia.

Esk
27-05-2011, 09:55
A z kolei w ostaniej Gazecie Polskiej Lisiewicz wspomina niejakich yossarina1916 a także ivana, kusocińskiego, księciunia, reya i paru innych. Tylko ESK została uznana za legionistkę :)

Zostało to już zauważone i nawet gratulacje przyjęłam ;)

http://forum.legionisci.com/showpost.php?p=810011&postcount=9419

Noris
27-05-2011, 10:16
Dajcie im mówić
Nie jestem sympatykiem Radia Maryja. Często słuchając „Rozmów niedokończonych" natrafiam na manipulację, tendencyjność i bardzo ostre słowa. Ale mamy w Polsce tak dziwnie skonstruowaną debatę publiczną, że zamiast polemizować z toruńską rozgłośnią, należy jej bronić.

http://wpolityce.pl/view/12507/_Mamy_w_Polsce_tak_dziwnie_skonstruowana_debate_pu bliczna__ze_zamiast_polemizowac_z_torunska_rozglos nia__nalezy_jej_bronic_.html

Noris
27-05-2011, 15:43
Wyrzucony z telewizji publicznej w ramach czystek politycznych Jan Pospieszalski nie marnuje czasu. Jeździ po kraju i spotyka się z tysiącami ludźmi, wypełniającymi szczelnie sale. A od czasu do czasu udziela również wywiadu lokalnej prasie. Jedną z takich rozmów zamieszcza gazeta.olawa.pl (http://www.gazeta-olawa.pl/artykul-2999-kronikarz-z-krakowskiego-przedmiescia.html). W ciekawej dyskusji z red. Xawerym Piśniakiem publicysta ujawnia nieznane wcześniej zdarzenie z pogrzebu Pary Prezydenckiej w Krakowie:

Moment przed mszą pogrzebową Lecha i Marii Kaczyńskich w Bazylice Mariackiej w Krakowie (...). TVN uzgodnił wtedy z miastem, że będzie przekazicielem sygnału telewizyjnego.
Przed 40-tysięcznym, rozmodlonym zgromadzeniem narodowym, rzeszą wiernych czekających na mszę świętą, na telebimach pojawia się program TVN, w którym Miecugow rozmawia z Kaliszem i prof. Hartmanem o demonach polskiego patriotyzmu.
Jaki rodzaj pogardy trzeba mieć w sobie, jak bardzo trzeba być odklejonym od narodowej wspólnoty, żeby w takim momencie zafundować zgromadzonym autora "Szkła kontaktowego"? Ludzie zareagowali wrzaskiem "Wyłączyć to!", "Precz z TVN!".

Pospieszalski mówi też o ataku jaki spotkał twórców filmu "Solidarni 2010":

Napisano w sumie 208 tekstów które nas dyskredytowały, oskarżały o najbardziej niecne historie, że płaciliśmy aktorom, podsuwaliśmy im teksty... To wszystko pokazuje, że ktoś bardzo mocno się przestraszył, nie tyle tego filmu, ile zjawiska, które postanowiliśmy uwiecznić i skondensować.
[Z kolei] akcja "Nie płakałem po papieżu" była nagłośniona przez "Wyborczą". Gdy tylko pojawia się pewna masa krytyczna, związana z dużym potencjałem społecznym, następuje lęk i przerażenie. Przypomina mi się to, co opisał Andrzej Gelberg. Widząc, że Michnik sprzysięga się w 1989 z Kwaśniewskim, wchodzi w sojusze z komunistami, powiedział do niego "Adaś, co ty robisz?" Na co Michnik odpowiedział: "Czy nie widzisz, że Polsce grozi fundamentalizm religijny?"

Rozmówca oławskiej gazety podsumowuje też kilkuletnią obecność programu "Warto rozmawiać" na antenie telewizji publicznej:

Wprowadziliśmy nowych liderów opinii publicznej. Dariusza Karłowicza, twórcę środowiska "Teologii Politycznej", Pawła Milcarka z "Christianitas". To u nas zaczął się pojawiać nikomu nieznany młody doktor filozofii Tomek Terlikowski, nie mówiąc o Bronku Wildsteinie, który wtedy nie miał swojego programu. To u nas, bodaj po raz pierwszy w TVP, na dobre zagościł Cezary Michalski, twórca "Dziennika", który potem przeżył nagły zwrot i przeszedł na inną stronę.
Bardzo ważną rzeczą była zmiana języka. W obowiązującej narracji mówi się w Polsce o "wydarzeniach grudniowych z roku 1970", ale o "zbrodni w Jedwabnem", mówimy "pogrom kielecki", ale "poznański czerwiec". Zróbmy zamianę: "zbrodnia gdańska" - "wydarzenia jedwabniańskie", mówmy o "pogromie poznańskim" i "kieleckim lipcu". Skala ofiar jest nieporównywalna. Podczas poznańskiej rewolty zginęło o wiele więcej ludzi niż w pogromie kieleckim. W Jedwabnem zginęła porównywalna liczba obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, jak podczas protestów robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970.

Zapytany o fenomen "Radia Maryja" Pospieszalski stwierdza, że powstanie rozgłośni było reakcją na zadekretowany porządek III RP, wykluczający całe grupy społeczne.

W 1989 mówiono, że Polsce grozi chomeinizacja. Nie jestem obrońcą o. Rydzyka, ale patrzę na jego fenomen z pewnym podziwem i szacunkiem. Wykluczono, ośmieszono i zdyskredytowano potężną grupę społeczną - on stał się rzecznikiem tej grupy. Inna rzecz, że używa języka, który być może jest na rękę krytykom. Wiadomo - ta estetyka nie wszystkim pasuje, może ma w sobie coś z kiczu, trąci myszką.
Tradycyjny katolicyzm zawsze miał się w Polsce dobrze. Na tym tradycyjnym katolicyzmie budował pojęcie narodu kardynał Wyszyński. Dało to siłę przetrwania żywiołowi niepodległościowemu, antykomunistycznemu. Mimo represji, masowych morderstw, zdzierania paznokci, eliminacji najbardziej zaangażowanych patriotów. Robili to ojcowie ludzi, którzy stworzyli sektę z Czerskiej. To jest to środowisko. Ono jest zdefiniowane etnicznie, tam nie znajdzie pracy człowiek, który nie ma kontaktów, ani środowiskowych rekomendacji z obozu dawnej KPP, albo z obozu dawnych bezpieczniaków.

Zwraca uwagę, że choć wszyscy zajmują się ojcem Rydzykiem, powstało niewiele książek o genezie "Gazety Wyborczej":

Oni się tak dobrze znają w tym środowisku, od pokoleń, trzymają się wzajemnie w szachu. Fakt, że nie powstała w Polsce ani jedna książka historyczna o tym środowisku, ani jedna praca, która by opisywała, jak powstała "Gazeta Wyborcza", jak dobierała kadry, jak eliminowała niewygodnych ludzi - to bardzo ciekawa rzecz. Brak takiej pracy pokazuje, w jakim stanie jest debata publiczna.

Ciekawie brzmi wątek na temat ładu medialnego i dystrybucji reklam w mediach:

Mam ksero, które powinienem oprawić i wozić na takie spotkania. Ksero dokumentu, który chodził między domami mediowymi. Napisano tam, żeby nie dawać do telewizji "Puls" reklam, bo to jest inicjatywa trefna politycznie. [Telewizja Puls] miała powstać, tylko Krauze objął udziały i ich nie wykupił...
Chcesz teraz wysłuchać opowieści o telewizji "Puls"? Jakie były naciski polityczne, jak nie dawano reklam, jak na bazie koncesji franciszkańskiej trzeba było to tworzyć, bo Sulik dał najpierw koncesje Solorzowi, Walterowi i Wejchertowi? Odsyłam do książki "Transformacja podszyta przemocą", gdzie opisano środowisko Solorza, skąd się wzięli ci faceci. A także do raportu WSI, gdzie Grzegorz Żemek opisuje, w jaki sposób powstawała ITI.

Pospieszalski puentuje: nie ma w Polsce wolnej konkurencji

http://wpolityce.pl/view/12557/Pospieszalski_ujawnia_nieznany_fakt_z_pogrzebu_Par y_Prezydenckiej____Ludzie_krzyczeli___Wylaczyc_to_ ____Precz_z_TVN____.html

gizo
27-05-2011, 17:07
Przykre jest czytanie tego. Ja nie mogę się pogodzić z jedną rzeczą. Pamiętacie wystąpinie w sejmie rudego buca i jego sławetne słowa o "moherowych beretach"? Był to sygnał do rozpętania jekiejś chorej nagonki na osoby starsze, najbardziej bezbronne, osoby które chyba najbardziej dotknął syndrom odtrącenia po przemianie ustrojowej. Dalej spirala tej nienawiści nakręcała się w tępie niemiłosiernym. Na potrzeby zdobycia paru punktów w wyborach ukręcono hasło "zabierz babci dowód". Wśród platformianego planktonu i środowiska ubeckiego skupionego wokół gówna wybiórczego starsi ludzie stali się celem ataków i to w sposób najbardziej ich poniżający. Kampania nienawiści już dawno osiągnęła poziom zenitu. A jeśli się kopie w tyłek starsze osoby to oczywistym jest, że te lewackie zbrodnicze środowisko do jednego wora wrzuciło RM, bo to babcie są ich słuchaczami. I słusznie że są. A gdzie niby mają szukać wsparcia , w TVN, GW? Kto się miał o nich upominać, gdzie mogą wylać żale?
Jakiś czas temu pochowałem babcie, która zawsze ze łzami w oczach reagowała na tą chamską atmosferę i nagonkę na starsze osoby w mediach. Pamiętam jej słowa; dlaczego oni tak nas poniżają, co oni mogą widzieć o życiu. Żyją w ciepłych mieszkaniach, w czasach pokoju, co oni mogą wiedzieć o tym co nas dotknęło w czasie wojny. Dzisiaj idą do sklepu kupują wszystko, nie muszą dzielić litra mleka na czworo dzieci i zastanawiać się, czy jutro będzie możliwość dania chociaż jednego posiłku dzieciom. Nie musieli odbudowywyać kraju ze zgliszcz nie licząc na niewiadomo co, los nie zmarnował im połowy życia z powodu takiej a nie innej sytuacji politycznej.
Mam siostrę cioteczną która wyszła za mąż za Hiszpania. Gdy dotarła do nich wieść o śmierci babci natychmiast spakował całą rodzinę w samochód i przyjechał do Polski na pogrzeb. U południowców dziadkowie są najważniejsi. Kult babci i dziadka jest tam bardzo chroniony. Kto jeździ na południe Europy ten napewno to potwierdzi. U nas jest odwrotnie, starsi ludzie są balastem, trzeba im płacić emerytury i renty i na dodatek są głupi i najlepiej jakby się wogóle nie odzywały bo co oni mągą wiedzieć o dzisiejszym świecie. No cóż, jeśli środowiska które tę wojne wypowiedziały nie mają szacunku do samych siebie, to jak mają sznować innych. Nie przewidują jednak jednego, że sami kiedyś się zestarzeją a młode pokolenie które w tym duchu wychowali odpłacą się im ich metodami działania. Czuję już ich żale, że są jak stary niepotrzebny mebel, który kopniakiem przesuwa się z miejsca na miejsce.
Sorry, trochę mnie poniosło, ale czasami krew mnie zalewa jak na to wszystko patrzę.

casual
27-05-2011, 17:27
Pierwszy raz zdarzyło mi się usłyszeć w kiosku na pytanie o Nowe Państwo odpowiedz "wszystko poszło".

Kibole, którzy nie nabyli jeszcze najnowszego numeru, niech się lepiej pośpieszą.

Peace
27-05-2011, 17:47
Dla fanów programu "Antysalon Ziemkiewicza"(czyli również dla mnie;) )

http://grafik.rp.pl/grafika2/664339,687614,9.jpg

W każdą niedzielę o 10:00 już od najbliższego wekendu na tv.rp.pl :)

Foxx
30-05-2011, 07:13
Kolegom nie znającym specjalnie okoliczności tworzenia mediów po '89 oraz ich znaczenia dla tego, co w tych mediach się dzieje dzisiaj polecam dzisiejsze "Uważam Rze".

Peace
30-05-2011, 11:15
Foxx mógłbyś rozwikłać pseudonimy z felietonu RAZa ? ;)

Z góry dzięki.

Foxx
30-05-2011, 11:59
"Alfa" - Piotr Wierzbicki
"Beta" - Cezary Michalski
"Gamma" - Maciej Łętowski
"Delta" - Tomasz Wołek

:prosze:

Mściwy
30-05-2011, 14:16
Dobry ten artykuł Ziemkiewicza. On w gazecie nie może stawiać takich tez bez podstaw, ale jak słucham Wołka i wiem (nie z autopsji, bo za młody byłem) co mówił kiedyś to od razu mi się narzuca, że może po prostu to zwykły agent.
Co do Wierzbickiego to jego kapitalne, prześmiewcze teksty są w zbiorku "Najlepsze teksty polskiej prawicy" wydanym przez "Najwyższy Czas!". Polecam, niestety w internecie nie znalazłem.

Jaco
01-06-2011, 20:06
Może ktoś jeszcze nie widział. Polecam. Dedykuję zwłaszcza wyznawcom "europejskości". Występuje tu kilku "zeuropeizowanych erudytów", którzy wystawiają laurki lemingom :dziekuje: :

http://www.youtube.com/watch?v=2mCbSdFwZJw&NR=1

casual
01-06-2011, 20:51
Spodobał mi się fragment felietonu W. Wencla z dzisiejszej Gazety Polskiej. Zdecydowanie polecam:

Owszem, jesteśmy narodem, mamy poczucie wspólnych wartości, żyjemy polską historią, krajobrazem, literaturą. Od polityków nie chcemy autorskich projektów nowego wspaniałego świata. Oczekujemy od nich służby, rozpoznawania społecznych potrzeb i krążących w narodzie idei, zabezpieczania niepodległości, wierności testamentowi przyszłych pokoleń. Tak, jesteśmy narodem Kaczyńskiego, podobnie jak jesteśmy narodem Piłsudskiego i "Łupaszki", Mickiewicza i Gajcego, wszystkich tych, którzy służyli Polsce, a nie własnej karierze lub interesom wąskich grup społecznych.

I tyle w temacie, panie Igorze Janke.

midzi
01-06-2011, 21:24
Może ktoś jeszcze nie widział. Polecam. Dedykuję zwłaszcza wyznawcom "europejskości". Występuje tu kilku "zeuropeizowanych erudytów", którzy wystawiają laurki lemingom :dziekuje: :

http://www.youtube.com/watch?v=2mCbSdFwZJw&NR=1

Stare. Obejrzyj całość konferencji wtedy kontekst tych wypowiedzi "lekko" się zmieni.

Jaco
01-06-2011, 21:36
Obejrzyj całość konferencji wtedy kontekst tych wypowiedzi "lekko" się zmieni.
O, ktoś się jednak złapał. \')
Podobnie jest z konferencjami prasowymi Jarosława Kaczyńskiego. :oj:

Z.
01-06-2011, 22:01
Spodobał mi się fragment felietonu W. Wencla z dzisiejszej Gazety Polskiej. Zdecydowanie polecam:

Owszem, jesteśmy narodem, mamy poczucie wspólnych wartości, żyjemy polską historią, krajobrazem, literaturą. Od polityków nie chcemy autorskich projektów nowego wspaniałego świata. Oczekujemy od nich służby, rozpoznawania społecznych potrzeb i krążących w narodzie idei, zabezpieczania niepodległości, wierności testamentowi przyszłych pokoleń. Tak, jesteśmy narodem Kaczyńskiego, podobnie jak jesteśmy narodem Piłsudskiego i "Łupaszki", Mickiewicza i Gajcego, wszystkich tych, którzy służyli Polsce, a nie własnej karierze lub interesom wąskich grup społecznych.

I tyle w temacie, panie Igorze Janke.

Ja z Wencela też mam dobre cytaty (Wprost, jakoś po Wilnie):


Wencel: „Chuligani Legii mają z czego być dumni. Pojechali do miasta swoich dziadków i pokazali, na czym polega nowoczesna tożsamość europejska.”

Wencel: „Co innego kibole stołecznego klubu, którzy od lat cierpią na schizofrenię. Fakt, że jeżdżą na mecze po to, by się upijać, wywoływać burdy i zaliczać panienki (...).”

Wencel: „Stosując ulubioną inwektywę warszawki, można stwierdzić, że okazali się burakami. Kij im w oko”

Wencel: „Raz sierpem raz młotem stołeczną hołotę”

Oczywiście no offence, po prostu kiedyś mi podpadł ;)

Foxx
02-06-2011, 06:21
"Mam tak samo, jak Ty..." ;). Podobnie, niezaleznie od wszystkiego, nie zapomnę tekstu, że pod względem "sowieckości" jesteśmy "polskim CSKA".

legart
02-06-2011, 07:32
i ja i ja patrzę na felietony Wencla poprzez pryzmat tamtej produkcji

Noris
02-06-2011, 14:03
Łysiak w URZE:


Kiedy tylko piłkarscy kibice zaczęli kwestionować wielkimi transparentami i gromkim skandowaniem potencjał intelektualny premiera Donalda Tuska—heroldowie Platformy Obywatelskiej zagrozili im odpowiedzialnością karną, krzycząc, że nie wolno publicznie flekować państwowego organu
To kojarzenie premiera z organem jest pomyłka ewidentnie freudowską, przynajmniej według rymotwórczej interpretacji Mariana Hemara:

„Śniła mi się szafa,
Zwyczajnie, dla hecy,
A ten Freud tłumaczy,
Że organ kobiecy".

Takie pomyłki (nie tylko freudowskie, ale i heglowskie, marksistowskie, leninowskie, kafkowskie, macluhanowskie, jungowskie etc.) towarzysza nam od dawna. Starszym krewnym dzisiejszych mołojców z SLD dyktatura nomenklaturowego „aparatu" cięgiem myliła się z „dyktatura proletariatu", a despocje brali za demokracje.

Peace
02-06-2011, 17:27
Oczywiście to tylko fragment felietonu, całość jest w kioskach ;)

casual
02-06-2011, 19:30
No szczerze mówiąc zupełnie zapomniałem o wspomnianej przez was radosnej antykibolskiej twórczości Wencla. Co nie zmienia faktu, że jego najnowszy tekst w GP przypadł mi do gustu i zdania nie zmienię ;)

Z.
02-06-2011, 19:36
To nawet nie chodzi o antykibolstwo, bo Wencel jest... zdeklarowanym kibicem Arki Gdynia. Co najlepsze na tej płaszczyźnie zachwyca się piosenkami, że Arka to chuligani itp ;) To raczej chodzi o antywarszawskość i antylegijność.

Generalnie: Wencel! Co? 2-5! :cool:

casual
02-06-2011, 19:38
Że zeń śledz to akurat nie wiedziałem.

Jaco
02-06-2011, 22:38
Że zeń śledz to akurat nie wiedziałem.
Nieuważnie czytasz forum. Przejrzyj posty po Wilnie. 8)

Peace
04-06-2011, 17:34
http://blog.rp.pl/files/2011/06/spisek5.jpg

Uważam Rze warto ;)

Peace
06-06-2011, 12:12
Od zawsze drażniła mnie sama nazwa: Instytut Pamięci Narodowej, nie tylko ze względu na jej pretensjonalność. Instytut Pamięci? A niby dlaczego pamięć miałaby być zinstytucjonalizowana? I niby dlaczego miałaby być narodowa? Pamięć Polaków, to rozumiem. Jeden Polak ma taką, drugi inną. Może ten pierwszy ma lepszą, a drugi trochę zdeformowaną, może pierwszy wyciąga z historii wnioski słuszne, a drugi zupełnie niesłuszne. Ale niby dlaczego o tym, które są słuszne, miałoby decydować państwo? W poprzednich latach decydowało, bo jednego kandydata na szefa IPN udało się podłymi metodami odstrzelić, a drugi czuł w sobie ideologiczną gotowość do wspierania jedynie słusznej wersji historii. A ja miałem inną, więc dlaczego miałem sponsorować jego wizję. Tak samo słuszne pretensje mogliby mieć ludzie prawicy, gdyby IPN stał się na przykład słusznolewicowy. Mam pomysł, jak takich sytuacji uniknąć – skasować IPN!

Lis pisze ,,Wprost"
:poddaje:

karakan
06-06-2011, 12:20
Co za obrzydliwy lizus.Gnida parszywa.

Hubalczyk
06-06-2011, 17:02
Ktoś może się zgadzać z takim poglądem jaki Lis prezentuje :nienormalny: a ktoś może na sprawę patrzeć normalnie :brawo:.
Mam pomysł jak tego uniknąć. Skasować autora takich poglądów. :lw:

gizo
06-06-2011, 17:08
A ja proponuję, aby o jedynie słusznej wykładni pamięci historycznej decydował jedyny słuszny autorytet moralny w kraju, czyli Adam vel Michnik, za pośrednictwem jedynego słusznego organu prasowego GW.:kraty:

Noris
06-06-2011, 17:14
http://wpolityce.pl/view/13046/Tomasz_Lis_nie_lubi_slowa_narod__Chce_likwidacji_I PN__Brnie_w_klamstwo_o__Bolku___Obraza_pamiec_o_sp __Januszu_Kurtyce_.html

Noris
07-06-2011, 09:22
W ostatnim URZE warto przeczytać artykuł Ryszarda Makowskiego, o wiele mówiącym tytule "Powrót barda".

Noris
07-06-2011, 15:22
Paweł Nowacki, współautor filmu "Media III RP" o tym jak powstały największe media i kto naprawdę rządzi w TVP:

http://wpolityce.pl/view/13102/Nasz_wywiad__Pawel_Nowacki__wspolautor_filmu__Medi a_III_RP__o_tym_jak_powstaly_najwieksze_media_i_kt o_naprawde_rzadzi_w_TVP.html

Tuzin
07-06-2011, 15:54
http://www.rp.pl/artykul/670152_Cejrowski_w_radiowej_Jedynce.html

karakan
07-06-2011, 21:02
W nowym URZE polecam list otwarty RAZ-a do Wielowieyskiej.

rey
08-06-2011, 06:43
W nowym URZE polecam list otwarty RAZ-a do Wielowieyskiej.

Dokładnie, ładnie, w prosty sposób, wypunktowane takie sprawy, że aż czekam z niecierpliwością na jej ewentualną odpowiedź. Zmiażdżył system :bauns:

gonzo(L)
12-06-2011, 14:28
W nowym Gościu Niedzielnym taki oto dodatek:

http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/705/16624/Robotnicy_przeciwko_wladzy.html

Peace
12-06-2011, 20:12
http://blog.rp.pl/uwazamrze/files/2011/06/spis_tresci081.png

karakan
12-06-2011, 20:21
Najlepsze jest to ,że URZE przy swojej sprzedaży jest dalej traktowane w EMPIKU i chyba stacjach ORLEN jako zło konieczne.
Zawsze dolna i najmniej widoczna półka.Na linii wzroku Koszerna i reszta lewicowego gówna.

Przecież firma X wie jaka jest sprzedaż danego tygodnika.Mimo to forowane jest układowe gówno.

Z reklamami w URZE dalej krucho.Jest progres ,ale szalu nie ma.

Układ nie istnieje :]

casual
12-06-2011, 20:34
Przy swojej sprzedaży, chwaląc się nią rysunkiem sejmu i procentowym zajęciem miejsc przez dany tygodnik, niestety zapomnieli o pewnym tygodniku, który przez wzgląd na blisko 70 tysięczną sprzedawalność (a nakład dwa razy większy), zdecydowanie wypadało w tym rysunkowym sejmie uwzględnić.

Zaiste, układ nie istnieje :popcorn:

Peace
12-06-2011, 20:45
Trochę średnio trafne, ponieważ akurat przedstawienie "Uważam Rze" z "Newsweekiem", "Polityką" i "Wprost" było efektem zamierzonym mającym na celu pokazanie, że Uważam Rze przebił trzy forowane przez salon tygodniki.

Nie ma w tym zestawieniu nie tylko "GP", ale również "Gościa Niedzielnego", "Angory", "Przeglądu", czy "Przekroju".

Foxx
12-06-2011, 20:46
Cas - słabo, że wpisujesz się w retorykę tego tygodnika z czasów, gdy "U-Rze" dopiero startowało i nie było wiadomo jaka będzie sprzedaż. Powtarzam: niech redaktorzy tego tygodnika napiszą wprost, że Ziemkiewicz, czy Łysiak są koncesjonowaną/układową prawicą. Serio, nie za dobrze się robi przy takich motywach i trudno się dziwić ignorowaniu periodyku, który wobec "U-Rze" wyjechał z długą serią ciosów poniżej pasa - również w swojej "miesięcznikowej' wersji..

Swoją drogą po tych wszystkich rzeczach tam wypisywanych naprawdę dziwię się RAZ-owi, że tam jeszcze pisze.

casual
12-06-2011, 20:57
Faktycznie Gościa Niedzielnego itp też nie ma w zestawieniu.

W żadną retorykę się wpisywać nie chcę, czytam tak GP jak i URze, też nie do końca popieram politykę GP z czasów startu URze (i powody, dla których GP tak w sprawie URze pisała)- ot po prostu powtarzam za Lisiewiczem, który zwrócił na to niedawno uwagę w Zyziach (a na forum o tym nie było).

karakan
12-06-2011, 21:16
No tak, ale URZE jest w układzie , bo nie zaznaczyło GP.

Bez żartów :jejku:

casual
12-06-2011, 21:32
No tak, ale URZE jest w układzie , bo nie zaznaczyło GP.

Bez żartów :jejku:

No błagam :klnie:

Z mojej strony ciach temat. Jak coś priv.

karakan
13-06-2011, 07:24
Zaiste, układ nie istnieje :popcorn:

Casual nie ma co ciachać i privować.Dla mnie trochę się zapędziłeś z tym ostatnim zdaniem i tyle.Chyba ,że o coś innego Ci chodziło.
Ja to odebrałem tak, jakby URZE samo było "be" , bo nie zaznaczyli GP.

Na marginesie , to męcząca jest jakaś obsesja GP jeśli chodzi o URZE.
No , ale właśnie przez denne podziału prawica jest tu gdzie jest.
Zaznaczam obsesja GP, a nie Twoja. :)

Foxx
13-06-2011, 07:56
A dzisiejsze "U-Rze" tradycyjnie niezłe. Kolejny dobry tekst o kształtowaniu się rynku medialnego po '89 (Maciej Pawlicki), bardzo dobry wywiad z Zuzanną Kurtyką (swoją drogą, gdyby zdecydowała się wejść do polityki, moim zdaniem stałaby się pierwszą charyzmatyczną kobietą na tej scenie), a na koniec Łysiak w swoim stylu sprzed dekady (ciekawe, jak to zostanie dzisiaj tu i ówdzie odebrane) o porównaniu Kaczyńskiego do Hitlera zaserwowanym przez Bratkowskiego.

Jerzman
13-06-2011, 17:04
Foxxie co do Zuzanny Kurtyki masz rację absolutną. Piękna i wspaniała kobieta. Mój głos ma zapewniony. Tyle, że jeśli będzie kandytować gnidy napewno wyciągną temat Hajke i kobieta będzie musiała mieć grubą skórę by przez to przejść.

casual
13-06-2011, 17:09
Dla mnie trochę się zapędziłeś z tym ostatnim zdaniem i tyle.Chyba ,że o coś innego Ci chodziło.


No właśnie o co innego mi chodziło. Nie sądzisz chyba, że ludzi w stylu Łysiaka czy Ziemkiewicza przypisywałbym do układu w znaczeniu takim, w jakim o nim piszesz Ty czy często Jaco.

No nieważne zresztą, nie ma co ciągnąc tego tematu.

Jaco
13-06-2011, 17:13
No właśnie o co innego mi chodziło. Nie sądzisz chyba, że ludzi w stylu Łysiaka czy Ziemkiewicza przypisywałbym do układu w znaczeniu takim, w jakim o nim piszesz Ty czy często Jaco.

No nieważne zresztą, nie ma co ciągnąc tego tematu.
Akurat wtedy miałem na myśli Lisickiego, Gabryela i Skwiecińskiego, Panie kolego. \')

casual
13-06-2011, 17:15
Akurat wtedy miałem na myśli Lisickiego, Gabryela i Skwiecińskiego, Panie kolego. \')

Chyba, że tak :lol: :D

karakan
13-06-2011, 17:17
No właśnie o co innego mi chodziło. Nie sądzisz chyba, że ludzi w stylu Łysiaka czy Ziemkiewicza przypisywałbym do układu w znaczeniu takim, w jakim o nim piszesz Ty czy często Jaco.

No nieważne zresztą, nie ma co ciągnąc tego tematu.


Szpileczkę jednak w URZE wbiłeś :zolta:


;)

casual
13-06-2011, 17:31
Bo ja jestem od zawsze radikal Gazeta Polska supporter, a URze jeszcze musi troche na szacunek popracować ;)

Peace
13-06-2011, 17:46
Pojawiły się przecieki(26 maj), że Zuzanna Kurtyka będzie kandydować do senatu z list Prawa i Sprawiedliwości.

http://wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Zuzanna-Kurtyka-startuje-do-Senatu

Magiczna 7
17-06-2011, 12:24
Najlepsze jest to ,że URZE przy swojej sprzedaży jest dalej traktowane w EMPIKU i chyba stacjach ORLEN jako zło konieczne.
Zawsze dolna i najmniej widoczna półka.Na linii wzroku Koszerna i reszta lewicowego gówna.

Przecież firma X wie jaka jest sprzedaż danego tygodnika.Mimo to forowane jest układowe gówno.

Z reklamami w URZE dalej krucho.Jest progres ,ale szalu nie ma.

Układ nie istnieje :]

nie układ, tylko pieniądze. GW i reszta wypracowała sobie przez lata umowy i jest na górze. Jak się URZe zdecyduje zapłacić to będzie wyżej. Ot, prawa rynku.