PDA

Zobacz pełną wersję : Randka w ciemno!



Joker
18-11-2003, 17:12
Ktoś kiedys był/a?? Wpisujemy wrazenia po co, kiedy, dlaczego, z kim, gdzie etc. moze bedzie zabawnie :rotfl: :rotfl: :rotfl: ?

Nova
18-11-2003, 17:13
A moze byś dał przyklad Jokerku?? '8

Joker
18-11-2003, 17:23
A zdarzylo mi sie kiedys pare razy. jeszcze w czasach kiedy zdjecia nie były na internecie bardzo rozpowszechnione i mozna było sie nieźle wkopac. ale do odwaznych swiat nalezy. bywało róznie jak to w zyciu ale ogolnie zapisuje te doswiadczenia na duzy plus, bardzo duzy plus. nigdy nie pekałem nawet jak dziewczyna nie podobala mi sie od pierwszego wejrzenia, i zachowywałem fason do konca. na jednej z takich randek nauczyłem sie całowac wiec chyba nie było źle. cóz chyba wystarczy?? :> :rotfl: :rotfl: 8)

Kempes
18-11-2003, 18:19
Ja po pół roku rozmów ( bez żadnej fotki ) postanowiłem spotkać sie z pewną osobą ( czerwiec 2002 ).


Jesteśmy ze sobą do dziś 8)

kamyk
18-11-2003, 18:24
randki w ciemno ... najpierw pojechałem do Kielc i nie znalismy się tylko ze zdięc nio ale wiadomo czasem zdiecja nie pokazuja tego co jest na real ale w tym przypadku było tak jak na zdiecju czyli fajna blodyneczka bo 2 miesiacach był koniec chyba 4 razy się spotkalismy!

Pozniej wybrałem się na randke w ciemno do Skierniewic nio troche mi sie panna nie podobała ale coż spedziłem z nia roczek prawie cały niezłe kurwi.sko z niej było tylko niestety ostatni o tym się dowiedziałem! przezemnie typ który ją ruchną nie zyje (według niej to przezemnie) jak samochodem nie umie jedzic to się rozjebał!

nio i ostatnia moja wyprawa w Polske to Grudziadz spedziłem zajebiste 2 lata z tą kobietą nie załuje tego normalnie jak wysiadłem z pociagu na Pkp w Grudziadzu odrazu mi się spodobała i rzuciła mi sie na szyje i było duze buzi! poprostu spedzilismy zajebiste 2 tygodnie! i się spotykalismy do maja 2002 roku tak raz w miesiacu na jakis tydzin -dwa tygodnie! od wakacji nastepne miesiace to już praktycznie u niej mieszkalem z jej rodzicami tylko od czasu do czasu jezdziłem na ziazdy na studia i sesji:) a tak u niej siedziałem! i skonczyło się to w sierpniu tego roku miała do mnie przyjechac ale niestety poznała kolesia z Poznania i poszło się wszytko jebac.... a miesiac pozniej okazało sie ze jest ze mna w ......! i tak sobie zjebałem czesciowo zycie! i teraz mi ten koles z Poznania grozi i mojm rodzicom i chce tu wjazd zrobic .i podziekowałem z internetowymi miłosciami.....

takiowaki
18-11-2003, 18:25
Ja po pół roku rozmów ( bez żadnej fotki ) postanowiłem spotkać sie z pewną osobą ( czerwiec 2002 ).


Jesteśmy ze sobą do dziś 8)

co z tego ze bez fotki, skoro byla z Krakowa

wiadomo, ze ladna z gory '8

lamia
18-11-2003, 18:25
heh, ja na randce w ciemno nie bylam i dobrze :) wiekszosc przeciez lubi myslec ze ich rozmowcy sa piekni, wspaniali, wyjatkowi, a znajac zycie facet ktory by sie ze mna tak spotkal przezylby zawod 8o a ja jeszcze wiekszy 8o

MaxyM_
18-11-2003, 18:34
Raz umówiłem się w US z dziewczyną przez net... Dużo gadaliśmy na ircu.
Miała wielką głowę... Poważnie, mega łeb.

Siedzimy w kawiarni, a ona:

Może pójdziemy na pole!

Pytam się gdzie?

Na pole!

Gdzie?

Jak wy mówicie w tej Warszawie... Na dwór.

Ahaaa!

Poszedłem na pole i do kina... W kinie jak się do mnie z tym wielkim łbem przyssała, to chciałem uciekać.

Wydzwaniała potem do mnie ze swojego miasteczka do Warszawy i chyba jej się poprzestawiało w mega łbie coś.

Bo dzwoniła w nocy i tak:

-Gdzie byłeś

Tu i tam.

-Gdzie, pewno z jakąś dupą!

Raz, dwa, trzy i tak opierdoliłem, że więcej nie zadzwoniła.



Drugi raz umówiłem się przez irca i była to djka z Radiostacji.

Małe to takie, kruche i w dodatku narkomanka... Zjarała więcej zioła na randce niż celnicy na przejściu z Holandią.

Uciekłem, płacąc po cichu rachunek.


Trzeci raz... Poszedłem na imprezę i po upiciu się poderwałem maniurkę... Wymieniłem się telefonami i umówiłem.

Rano nie pamiętałem jak dziewczyna wyglądała.

Pytam się koleżanki co i jak, a ona że zajebista 8 na 10 w skali męskiej.
Ucieszyłem się!
Jak zobaczyłem wybrankę to mało nie zemdlałem.

Dziewczyna nie była zła, gdyby potrafiła o siebie zadbać.

A tak... Siedziała przede mną biała jak ściana kobieta, w makijażu rodem 80 letnia babcia style i takim samym ubraniu, z fryzurą niczym żona Frenkenstaina. Siedzieliśmy w knajpie koło mojego domu i myślę... Nachlam się to jakoś przejdzie ta randka... Czym więcej piwa, tym było gorzej. Mój pech polegał na tym, że mieliśmy iść na film wybrany przez nią, do którego było jeszcze parę godzin. Bo ja zapobiegliwie chciałem mieć więcej czasu, by tą 8 na 10 zbajerować.
Siedzę w tej knajpie i myślę... A jak przyjdą kumple... Wstyd jak cholera, napiszę jeszcze, że gdyby ta dziewczyna była fajna to nie miała by ta otoczka znaczenia... Ale ona była tak nudna, że flaki z olejem to mało powiedziane...

Poszedłem z nią do Irisha, pijany w sztok... Był to wieczór Hallowen i coś tam mamrotała żeby pójść na taką imprezę, a ja do niej, że ja już nie muszę... Bo mam taką obecnie... Nie skumała.

W Irishu tak się zaprawiłem, że chciałem uciekać ale mnie przycięła...

Poszliśmy do kina... usnąłem po 10 minutach, taki film ciekawy jak i kobieta.

Obudziłem się pod koniec i zacząłem bić brawo na całą salę, że to już koniec.

Poczwara mówi do mnie, że koło niej siedziała para i cały czas coś robili... A ja, że może facet miał z kim... Obraziła się... Odprowadziłem, przed pocałunkiem się uchyliłem i wyciąłem długą do domu...

Więcej się nie spotkaliśmy.

m84
18-11-2003, 18:46
MaxyM rozumiem że wybrałeś te zabawniejsze/tragiczniejsze historie? :> Bo jak byś miał same takie to coś by było nie tak :D Tą ostatnią nieźle załatwiłeś :D prawdziwy cham z Ciebie :buhaha:

MaxyM_
18-11-2003, 18:48
M, to było hmmm 5 i 4 lata temu... Dlatego piszę, że na irc, bo nie było wtedy jeszcze gg.

Więcej się nie umawiałem, bo nie ma to jak samemu zapolować patrząc w cztery oczy od początku do końca.

m84
18-11-2003, 18:52
Spoko,rozumiem. Teraz byłbyś jeszcze bardziej chamski? :> Dokładnie samemu w cztery oczy najlepiej polować :D I większa satysfakcja też w razie powodzenia :D

Nova
18-11-2003, 18:56
Zawsze uważałam ze randki w ciemno i spotkania z facetami poznanymi przez internet to nie dla mnie....Do czasu :D :D :D

Kamyk-trzymaj się!!!

Thomas
18-11-2003, 18:57
Ja właściwie miałem tylko jedną taką randke
Któregos pięknego dnia rozmawiałem sobie z pewną laską na gg.Dziewczyna szukała kogoś żeby poszedł z nia na impre bo samemu nie wypada '8 .Wstepnie się zgodziłem bo jak wiadomo DOBRA IMPRA NIE JEST ZŁA :rotfl: .Podałem jej nr. telefonu zeby mozna było sie jakoś skontaktować.Laska zadzwoniła do mnie po 10 minutach 8- .Troche siara iść z kimś na impre jak sie nawet go nie widziało, więc umówiliśmy sie w maku :rotfl: Ja wyszykowany jak na jakiś bal ,a laska przchodzi w normalnych ciuchach i mówi że dopiero co z basenu wraca :/
No niestety dziewczyna nie była w moim typie, zresztą troszeczke inaczej opisywała się w necie 8) Ale jako gentelmen nie wypadało mi powiedzieć "sorry, ale ja sobie ide" :fu: , więc męczyłem się tak z nią 2h a pod koniec tak ja wkręciłem ,że to ona mnie odprowadzała do autobusu, a nie odwrotnie :buhaha: .Na koniec powiedziałem "będziemy w kontakcie" i wsiadłem do busu :oho:
Treaz nie umawiam się na takie randki....szkoda nerwów...no chyba że laska ma zdjęcie 8) :]

P.S WITAM JESTEM NOWY :panie:

Adams_
18-11-2003, 18:59
Raz jeden, jednyny randka w ciemno! Knajpa pare piw, rachunek, nastepna knajpa. Pozniej park... mysle se brzydka nie jest mozna cos zadzialac. Pech polegal na tym, ze panna byla tak bezdennie glupia... tak pusta 8- Zaczalem kombinowac jak nawiac i jakis telefon mnie uratowal. Sciema i wycialem kite. Pare lat minelo a ja mam caly czas uraz i chronicznie unikam glupich kobiet, materialistek.

MaxyM_
18-11-2003, 18:59
::lol::

Witaj na forum :krol3:

MaxyM_
18-11-2003, 19:02
Mój kumpel gadał z panną przez gg... Dał numer komóry... Zadzwoniła, umówiła sie po 30 minutach... A za 1h w samochodzie mu lekcje francuskiego zademonstrowała.

Adams_
18-11-2003, 19:08
Mój kumpel gadał z panną przez gg... Dał numer komóry... Zadzwoniła, umówiła sie po 30 minutach... A za 1h w samochodzie mu lekcje francuskiego zademonstrowała.

dawaj ten numer :rotfl:

Thomas
18-11-2003, 19:18
Mój kumpel gadał z panną przez gg... Dał numer komóry... Zadzwoniła, umówiła sie po 30 minutach... A za 1h w samochodzie mu lekcje francuskiego zademonstrowała.

O w morde.... :rotfl:
Francuski...piekny język 8)

kamyk
18-11-2003, 19:20
Zawsze uważałam ze randki w ciemno i spotkania z facetami poznanymi przez internet to nie dla mnie....Do czasu :D :D :D

Kamyk-trzymaj się!!!

dzieki jakoś się trzymam i narazie kobiety nie szukam! a przez internet już napewno nie bedę szukac!

lamia
18-11-2003, 20:39
Zawsze uważałam ze randki w ciemno i spotkania z facetami poznanymi przez internet to nie dla mnie....Do czasu :D :D :D

Kamyk-trzymaj się!!!

dzieki jakoś się trzymam i narazie kobiety nie szukam! a przez internet już napewno nie bedę szukac!
oj kamyk nie odbieraj mi nadzieji 8o 8o 8o :rotfl:
a tak na serio - z ludzmi ktorych wczesniej na zdjeciach widzialam, z internetu sie umawialam (nie licze tego jako randki w ciemno ::o::) i... milo sie konczylo :)

Kawa
18-11-2003, 21:07
hehe ja sie kiedys umówiłem z jedna kobitka. pisałem z nia jakis czas przez gg. spotkałem sie nawet fajna, ale nastepnego dnia okazało sie ze to była podpucha kumpla z klasy. nagrał mnie z nią i wogole jakies dziwne intrygi wymyslił az musiałem go :box:

domber
18-11-2003, 21:19
a ja juz gadam z jakas panna na gg od kilku miesie nie wiem jak wyglada i narazie chyba nie mam ochoty na spotkanie z nia ale kiedys ustawilem sie z jakas dziewczyna w centrum ona napisala mi jak bedzie ubrana i wogole wszystko dopiete na ostatni guzik pojechalem wychodze z metra patrze stoi miala chyba 130 cm wzrostu (lekcje francuskiego to mogla robic na stojaco) straszna o jezu dobrze ze nie bylo ciemno to bo bym chyba umarl na zawal

Kiju
18-11-2003, 21:26
Umawianie sie przez net to nie dla mnie,tym bardziej ze mam paru podstepnych kumpli i kawały nie sa wykluczone.Sochaczew to zbyt małe miasto na takie sprawy....a nie wyobrazam sobie jechac gdzies kilkadziesiat kilometrówi i aby na spotkanie wyszedł mi jakiś kaszalot w butach na pólmetrowych koturnach :/

Jednak znam ludzi ktorym takie randki sie udały,poznali sie ,stworzyli pary...czyli jednak sie da.
Chyba jednak jestem starej daty i wole zapolowac po staroswiecku.Dobra nawijka live nadal działa '8

ps.
mam herbik Widzewa 8-

:+:

domber
18-11-2003, 21:29
Umawianie sie przez net to nie dla mnie,tym bardziej ze mam paru podstepnych kumpli i kawały nie sa wykluczone.Sochaczew to zbyt małe miasto na takie sprawy....a nie wyobrazam sobie jechac gdzies kilkadziesiat kilometrówi i aby na spotkanie wyszedł mi jakiś kaszalot w butach na pólmetrowych koturnach :/

Jednak znam ludzi ktorym takie randki sie udały,poznali sie ,stworzyli pary...czyli jednak sie da.
Chyba jednak jestem starej daty i wole zapolowac po staroswiecku.Dobra nawijka live nadal działa '8

ps.
mam herbik Widzewa 8-

:+:
z maczugą i do jaskini ;) :buhaha: :buhaha: :buhaha:

Mery
18-11-2003, 23:12
Ja po pół roku rozmów ( bez żadnej fotki ) postanowiłem spotkać sie z pewną osobą ( czerwiec 2002 ).


Jesteśmy ze sobą do dziś 8)
To było przezycie, pięć godzin nerwówy w samochodzie,ale jak już się spotkaliśmy to luzik..Przy okzaji teściowie się poznali ;)
Śniadanko no,a potem jakto było do przewidzenia :] wycieczka na Łazienkowską i 2 godzinki na trybunie :)
Aaaa i jeszcze tych 7 wspaniałych czerwonych róż , normalnie warto żyć dla takich chwil :zakochany:

Kempes
18-11-2003, 23:23
Ja po pół roku rozmów ( bez żadnej fotki ) postanowiłem spotkać sie z pewną osobą ( czerwiec 2002 ).


Jesteśmy ze sobą do dziś 8) wycieczka na Łazienkowską i 2 godzinki na trybunie :)

a co złe miejsce na 1 randke ? '8

przynajmniej było słodko 8)

Mery
18-11-2003, 23:33
Ja po pół roku rozmów ( bez żadnej fotki ) postanowiłem spotkać sie z pewną osobą ( czerwiec 2002 ).


Jesteśmy ze sobą do dziś 8) wycieczka na Łazienkowską i 2 godzinki na trybunie :)

a co złe miejsce na 1 randke ? '8

przynajmniej było słodko 8)
A czy ja mówię że źle ?? http://www.mysmilie.de/smilies/boese/2/img/015.gif
Przynajmniej było ekscytująco :cmok:

Sharn
19-11-2003, 10:24
Brawo Kempes! :D

Randki w ciemno? Lubię, nie powiem. Można poznać interesujących ludzi. Pozatym ew. poznana osoba ma niejako czystą kartę. Wcześniejsze wyobrażenia, myśli, można odłożyć na boczek.

Pewnie tak myślę bo zawsze mi się podobało... :D

legart
19-11-2003, 10:34
Tak trzymać Kempes i Mery :)

A ja miałem kiedyś prawie randkę w ciemno - na dysku zapoznałem dziewczynę (ciemno było i byłem w stanie wskazującym na zużycie), na drugi dzień jak ją spotkałem w dzień (umówiliśmy się do kina) to delikatnie mówiąc wrażenia estetyczne były niezbyt dobre. Walnąłem 3 piwa obejrzałem Mavericka i na pożegnanie, psiocząc strasznie na Tepse stwierdziłem że nie mam telefonu 8- .

Acha pare razy miałem syndrom kojota - chciałem odgryźć sobie rękę żeby wyswobodzić się na wolność po imprezie :> . O tak alkohol to straszna rzecz - można się nieźle naciąć po pijaku 8) . Gwoli ścisłości pare razy byłem zadowolony zobaczywszy partnerkę po przebudzeniu ;) .

Na szczęście już wyrosłem z takich akcji i się ustakowałem '8

jarcyś
19-11-2003, 10:39
na dysku zapoznałem dziewczynę (ciemno było i byłem w stanie wskazującym na zużycie),


hehe


ja kiedys po pijaku na imprezie wyrywalem swoja dziewczynę bo jej nie poznałem

Q_(L)
19-11-2003, 10:54
na dysku zapoznałem dziewczynę (ciemno było i byłem w stanie wskazującym na zużycie),

hehe

ja kiedys po pijaku na imprezie wyrywalem swoja dziewczynę bo jej nie poznałem

:+: :rotfl:

jarcyś
19-11-2003, 10:57
potem jej powiedziałem , że to była taka gra erotyczna z mojej strony

to że jesteśmy razem 3 lata to nie znaczy , że mam jej ciągle nie podrywac :]


zachwycona była :]

Nova
19-11-2003, 11:04
:rotfl:

Jarcyś-ale masz inwencje twórczą ;)

legart
19-11-2003, 11:07
potem jej powiedziałem , że to była taka gra erotyczna z mojej strony

to że jesteśmy razem 3 lata to nie znaczy , że mam jej ciągle nie podrywac :]


zachwycona była :]

:buhaha: a łatwo dała się poderwać :rotfl: ?

arczi
19-11-2003, 11:18
Poznałem już wiele mniej bądz bardziej ciekawych dziewczyn na gg.
Szczególnie na samym początku mojej przygody z internetem.
Z niektórymi utrzymuje kontakt do dzis...

Ale jeśli chodzi o spotkanie to na szczęscie do takowego jeszcze nie doszło.
Dwa razy byłem tego bardzo bliski. Lecz w ostateczności udaławało mi się jakoś tam sciemnić.
Z reguły mam pecha. Trafiam na dziwne kobiety. Z początku wydają się interesujące. Po pewnym czasie okazuje się że, albo grają, albo chca wręcz wyjść za mnie 8-

Nigdy nie umowie sie w ciemno. Znając swoje szczęście, zawsze trafiłbym na jakiś dziwny egzemplarz. Szkoda na to mojego czasu i zdrowia.
Wolę najpierw poznać taką dziewczynę. No i zobaczyć jej fotke ;)
A przedewszystkim duzo.. dużo rozmawiać.

jarcyś
19-11-2003, 11:21
potem jej powiedziałem , że to była taka gra erotyczna z mojej strony

to że jesteśmy razem 3 lata to nie znaczy , że mam jej ciągle nie podrywac :]


zachwycona była :]

:buhaha: a łatwo dała się poderwać :rotfl: ?

wyjasnię : na tej imprezie miało jej nie być. zrobiła mi "niespodziankę" czyli, inaczej mówiąc, kontrolę. wbiła się ok 24.00 kiedy bylem już zejściowy.

w sumie łatwo poszło 8)

Mery
19-11-2003, 12:13
hehe
ja kiedys po pijaku na imprezie wyrywalem swoja dziewczynę bo jej nie poznałem
:buhaha: Mistrzoswto świata

Dżon Łejn
19-11-2003, 12:19
hehe
ja kiedys po pijaku na imprezie wyrywalem swoja dziewczynę bo jej nie poznałem
:buhaha: Mistrzoswto świata

8-
pierdolisz :rotfl: :rotfl:
gdzie to było , w bunkrze

jarcyś
19-11-2003, 12:29
no k... zdarza sie. :]

na domówce

Dżon Łejn
19-11-2003, 12:30
no k... zdarza sie. :]

na domówce



za twoim pozwoleniem rozgadam to dzieciom dobra??
będzie beka :rotfl: :rotfl:

jarcyś
19-11-2003, 12:32
ależ proszę .

Sharn
19-11-2003, 21:06
Poznałem już wiele mniej bądz bardziej ciekawych dziewczyn na gg.
Szczególnie na samym początku mojej przygody z internetem.
Z niektórymi utrzymuje kontakt do dzis...

Ale jeśli chodzi o spotkanie to na szczęscie do takowego jeszcze nie doszło.
Dwa razy byłem tego bardzo bliski. Lecz w ostateczności udaławało mi się jakoś tam sciemnić.
Z reguły mam pecha. Trafiam na dziwne kobiety. Z początku wydają się interesujące. Po pewnym czasie okazuje się że, albo grają, albo chca wręcz wyjść za mnie 8-

Nigdy nie umowie sie w ciemno. Znając swoje szczęście, zawsze trafiłbym na jakiś dziwny egzemplarz. Szkoda na to mojego czasu i zdrowia.
Wolę najpierw poznać taką dziewczynę. No i zobaczyć jej fotke ;)
A przedewszystkim duzo.. dużo rozmawiać.

Nie bądź takim pesymistą - wyluzować się trzeba...

Jarcyś - wielkie rotfl. BTW - widać musisz mieć laskę nieźle w swoim guście że za nią poleciałeś 2 razy.

jarcyś
20-11-2003, 09:08
miałem.

ale tez mnie kiedyś z kimś pomyliła.

i nie było już tak wesoło

Grzywa
20-11-2003, 10:26
miałem.

ale tez mnie kiedyś z kimś pomyliła.

i nie było już tak wesoło

To się nazywa związek z przyszłością 8-

On nie poznaje jej ona nie poznaje jego :buhaha:

Sharn
20-11-2003, 19:34
Kończąc, jeszcze będzie z tego chleb... '8

Joker
20-11-2003, 23:08
nie koncząc miłosc to temat rzeka. Mimo ze czasami porywista i brodu nie widac.

Monia
21-11-2003, 09:55
Randki w ciemno ??
nigdy

trzeba miec wyjatkowe szczescie zeby trafic na ta wyjatkowa osobe

szkoda czasu

na czatach siedza osoby ktore z reguly udaja kogos kim w rzeczywistosci nie sa, po to zeby sie dowartosciowac :zly:

Sharn
21-11-2003, 13:35
Tylko że istnieją nie tylko czaty. Witam na forum. 8)

VASCO
22-11-2003, 11:57
Co do randki w ciemno. Ja do dziś wspomianm taką randkę. Z dziewczyną gadałęm koło 20 minut na czacie i się umówiliśmy, bez zdjęcia. No i spotkanko, pierwsze wrażenie takie , że mnie zatkało - super. Jestem z nią do dzis i jest wspaniale. Poza tym ona lubi Legię....

Joker
22-11-2003, 12:25
Randki w ciemno ??
nigdy

trzeba miec wyjatkowe szczescie zeby trafic na ta wyjatkowa osobe

szkoda czasu

na czatach siedza osoby ktore z reguly udaja kogos kim w rzeczywistosci nie sa, po to zeby sie dowartosciowac :zly:

Znasz to z autopsji????
a co do szczescia to zgadzam sie. Ale Jest potrzebne w kazdej dziedzinie zycia nie tylko przy randce.

Vasco gratulacje!!!!

Kempes
22-11-2003, 21:33
Randki w ciemno ??
nigdy

trzeba miec wyjatkowe szczescie zeby trafic na ta wyjatkowa osobe

szkoda czasu

na czatach siedza osoby ktore z reguly udaja kogos kim w rzeczywistosci nie sa, po to zeby sie dowartosciowac :zly:

Właśnie dlatego warto umawiać sie z osobami które sie zna dłużej ... chociaszby 2 , 3 miesiące ...

W takim czasie naprawde cieżko wciaz udawac i zazwyczaj poznaje sie tą osobe na tyle dobrze , że jest sie świadomym jaka ona jest i czy Cie interesuje.

BBB
26-11-2003, 15:23
A mialem takie dwie,kumpel mi narobil nadziei mowiac ze i przez gg czy net mozna jakas niezla laske spotkac. 8) Ale chyba nie mialem szczescia,tak przez net to sie fajnie gadalo,ale w realu to troche szoku bylo,choc sobie powtarzalem zeby sobie zbytnich nadziei nie robic to i tak bylem zawiedziony troszeczke.
Teraz to juz sceptycznie do takich randek/spotkan podchodze i raczej sobie darowalem,choc moze jakas zniewalajaco piekna pani kiedys odezwie sie u mnie na gg :>

Skanda(L)
27-11-2003, 01:53
ja w sumie mialem takie 4. 3 z internetu a jedna
zadzwonila raz do mnie i powiedziala ze ma numer od kumpla i czy bym sie nie chcial z nia spotkac za godzine 8- . oczywisice poszedlem 8) i wszystko by bylo dobrze(bardzo!) gdyby ............... nie ja. bylem mlody i glupi i juz nie chce do tego wracac :rotfl: .a z tych 3 z netu 2 zaliczam na plus.

Saimoz
27-11-2003, 11:01
ja raz sie umowilem z pewna dziewczyna przez net ---> z Katowitz byla, wiec sobie pomyslalem co mi szkodzi, blisko mam to pojade, zgralo sie to jakos z koncertem Offspringa w Spodku wiec tak i tak bym pojechal do Katowitz, a ze ona tez miala isc na punkowego giga no to pojechalem tam dwa dni wczesniej,
zapakowalem sie do pociagu z plecakiem ( w plecaku flaszeczka bo jechali ze mna kumple (tez na koncert) ale oni mieli zamieszkac u kumpla z Katowitz (namowilem ich zeby jechali bo jakos samemu to zle jechac) a flaszka sie przydala na "odwage")
oczywiscie bukiet rozyczek,

niom i dojezdzamy, wysiadamy chwiejnym krokiem :D
jak ja zobaczylismy to wszyscy na bacznosc (hihi), no i okazalo sie ze fajna dziołcha z niej jest, no to podziekowal kolegom, i pod reke z nowa dziewczyna (Kasia miala na imie), starsza ode mnie o rok (ale co tam :D),

wszystko fajnie, zakochalem sie po same uszy, ona tez, bylismy na koncercie, niom :D

aaa dodam jeszcze ze sama mieszkala :D, no i po koncercie zadecydowalismy razem ze bedziemy razem i zostalem tam jeszcze nastepne dwa tygodnie :D tak sie zakochalem :D
spotykalismy sie przez rok, bylo super, ale musiala wyjechac do USA :-( bo tam byla jej rodzina, i tak sie skonczyl nasz zwiazek ze tak powiem fizyczny,
bo do dzis pisze do mnie maile z USA :D i przysyla mi fotki :D

niom,

lamia
27-11-2003, 11:25
no ja swojego obecnego przez neta poznalam :). spotkalismy sie po 1.5 roku znajomosci. przy pierwszym spotkaniu (przyjechal do mnie na pare dni) bylam, tradycyjnie, przerazona tym ze chlopaczyna za chudy jest :D niby bylismy ze soba od tego momentu, chyba zakochani, ale ile z tego zostalo do dzis sama nie wiem 8o

Joker dolujesz mnie tematami bo mi analizowac moj zwiazek kazesz a to mi na zdrowie nie wychodzi :P

Joker
27-11-2003, 11:32
Joker dolujesz mnie tematami bo mi analizowac moj zwiazek kazesz a to mi na zdrowie nie wychodzi :P

Jaaa??? temat jak temat :P. Kazdy orze jak moze. ale cos widze ze utrafiłem, skoro tak Cie wzieło. 8)

Saimoz
28-11-2003, 10:01
nikt wiecej sie nie umawial z nieznajoma/nieznajimym przez net'a :?:

legart
28-11-2003, 10:36
nikt wiecej sie nie umawial z nieznajoma/nieznajimym przez net'a :?:

nie, ja przez neta na wódkę się tylko umawiam :P

Q_(L)
28-11-2003, 12:05
nikt wiecej sie nie umawial z nieznajoma/nieznajimym przez net'a :?:

nie, ja przez neta na wódkę się tylko umawiam :P

Ewentualnie :piwo:

Mazi
28-11-2003, 15:04
nikt wiecej sie nie umawial z nieznajoma/nieznajimym przez net'a :?:

Ja sie umowilem ...w ten wtorek , po wtorku przyszedł czwartek , teraz czekam na 18 godz. ... mowiac w skrocie : bardzo fajna dziewczyna :) .

Beny
28-11-2003, 15:08
nikt wiecej sie nie umawial z nieznajoma/nieznajimym przez net'a :?:

Ja sie umowilem ...w ten wtorek , po wtorku przyszedł czwartek , teraz czekam na 18 godz. ... mowiac w skrocie : bardzo fajna dziewczyna :) .

Tylko żadnych później zwierzeń typy "Weselne opowieści Dyhy"! :>

A na poważnie to powodzenia! :D

Mazi
28-11-2003, 15:59
nikt wiecej sie nie umawial z nieznajoma/nieznajimym przez net'a :?:

Ja sie umowilem ...w ten wtorek , po wtorku przyszedł czwartek , teraz czekam na 18 godz. ... mowiac w skrocie : bardzo fajna dziewczyna :) .

Tylko żadnych później zwierzeń typy "Weselne opowieści Dyhy"! :>

A na poważnie to powodzenia! :D

Spoko , powtórki Dyhy nie bedzie :D


Nie dziękuje ... :]