PDA

Zobacz pełną wersję : Gołota - Lewis



Raffi
30-10-2003, 19:05
Już za kilkanaście dni, bo 15 listopada, swoją kolejną walkę na zawodowym ringu stoczy Andrzej Gołota. Przeciwnkiem Polaka będzie Terrence Lewis. Gdyby Gołocie udało się go pokonać, wówczas kolejną walkę stoczy 24 stycznia 2004 roku - pisze polskiboks.pl.

Przeciwnikiem miałby być Amerykanin Dominick Guinn (23-0, 17 KO), 28-letni amerykański bokser, z którym telewizja HBO wiąże coraz większe nadzieje.

Promotorem Guinna jest Shelly Finkel, ten sam który promuje Mike'a Tysona. Ma także dobrego trenera - Ronnie Shieldsa.

Niedawno Guinn znokautował Michaela Granta w siódmej rundzie. W ostatniej walce z kolei wyraźnie wygrał na punkty z silnym ale mniej finezyjnym Duncanem Dokiwari.

Walka ma odbyć się podczas gali, na której walką wieczoru będzie pojedynek Arturo Gatti z nieznanym jeszcze przeciwnikiem. Gatti jest przyjacielem Gołoty od czasu gdy razem byli promowani przez firmę Main Events.

Więcej szczegółów na polskiboks.pl

No, T. Lewis to już nie postać anonimowa w amerykańskim boksie, doświadczony wyjadacz, znany na pewno wielbicielom transmisji z gal bokserskich na Eurosporcie. '8 Zarazem Gołota ma duże szanse poradzić sobie z nim

juice
30-10-2003, 19:36
oj biedny ten gołota jest biedny......... jak cholera.!!! a przynajmniej bedzie :zgody:

*PRZEMO*
01-11-2003, 14:46
ten gołota to taki chhłopek do bicie.. ja tak uwazam, jego technika styl i wysztko co sie w boksie liczy sa marne. tyson przynajmniej był kontrowersyjny a nawet to gołocie nie wychodzi :/

arczi
01-11-2003, 15:36
Przemo nie masz racji. Akurat Andrzejek to technike ma na prawde swietna. Byłby mistrzem swiata gdyby nie jego.. głowa.
Styl tez ma... Tzn wygrywał i przegrywał w pieknym stylu ;)
I nie mow ze nie jest kontrowersyjny. Przypomniec ci jaka burze wywołał po walce z Tysonem?
Gołota to nadal dobry bokser. Tylko co z tego? Przy pierwej lepszej wazniejszej walce znow sie spali i da dupy. Najlepiej dla niego gdyby dał sobie z tym spokoj. No ale coż... Chce chłopak znowu troche zarobic. Ale wielkiej kariery w boksie to on juz na pewno nie zrobi.

yusta
01-11-2003, 19:12
Przemo nie masz racji. Akurat Andrzejek to technike ma na prawde swietna. Byłby mistrzem swiata gdyby nie jego.. głowa.
Styl tez ma... Tzn wygrywał i przegrywał w pieknym stylu ;)
I nie mow ze nie jest kontrowersyjny. Przypomniec ci jaka burze wywołał po walce z Tysonem?
Gołota to nadal dobry bokser. Tylko co z tego? Przy pierwej lepszej wazniejszej walce znow sie spali i da dupy. Najlepiej dla niego gdyby dał sobie z tym spokoj. No ale coż... Chce chłopak znowu troche zarobic. Ale wielkiej kariery w boksie to on juz na pewno nie zrobi.

Dokładnie! Gołota był wielką nadzieją "białych" w wadze cięzkiej i nie bez powodu. Jak sobie przypomnę jego dwie walki z Riddickiem to do tej pory mną rzuca. Przecież on je praktycznie wygrał. Riddick nie wiedział gdzie jest, a Gołota..... No własnie, a Gołota zaczął się motać. Mógł dojść na szczyt, a od tamtej pory zaczął staczać się w dół po równi pochyłej i to nie z powodu braku umiejetności tylko z powodu zwichrowanej psychiki. Też nie liczę na jego powrót w wielkim stylu :(

wymych
01-11-2003, 20:32
Fajnie by było jak by wygrał i wałczył znów z najlepszymi .Bo te nasze gale bokserskie to az szkoda patrzeć :/ I tak wiadomo ze wygrają nas ;) i

Koko
02-11-2003, 19:57
Jak usłyszałem, że będzie walczył z Lewisem to myślałem, że chodzi o Lenoxa. Z tym Lewisem to raczej nie będzie miał problemów. Chociaż uważam, że jak w przyszłośći znów będzie walczył z jakims dobrym zawodnikiem to jest bez szans. A podobno ma :box: z jednym z braci Kliczko.

R@dek (L)
02-11-2003, 22:15
Jak usłyszałem, że będzie walczył z Lewisem to myślałem, że chodzi o Lenoxa. Z tym Lewisem to raczej nie będzie miał problemów. Chociaż uważam, że jak w przyszłośći znów będzie walczył z jakims dobrym zawodnikiem to jest bez szans. A podobno ma :box: z jednym z braci Kliczko.

Co do Lenoxa to podobno ma niewalczyć cały przyszły rok co równa się zakończeniu kariery szkoda chciałem jeszcze zobaczyć rewanż z Kliczką 8)

Raffi
05-11-2003, 15:56
TEn sparingpartner Gołoty, Vaughn Bean, jest duzo lepszy do Lewisa; przegrał tylko z Moorerem, Holyfieldem i Kliczką 8-
http://www.boxrec.com/boxer_display.php?boxer_id=004777

Lewis ma 13 przegranych, ale prawie wszystkie z dobrymi bokserami
http://www.boxrec.com/boxer_display.php?boxer_id=007892

KISIE(L)
11-11-2003, 19:53
Andrzej powinien przejść na emeryturkę!!!

Cezdor
14-11-2003, 15:55
TEn sparingpartner Gołoty, Vaughn Bean, jest duzo lepszy do Lewisa; przegrał tylko z Moorerem, Holyfieldem i Kliczką 8-
http://www.boxrec.com/boxer_display.php?boxer_id=004777

Lewis ma 13 przegranych, ale prawie wszystkie z dobrymi bokserami
http://www.boxrec.com/boxer_display.php?boxer_id=007892

Dzięki za tą zajebistą stronkę www.boxrec.com
Spędziłem z nią cały dzień :)

Raffi
15-11-2003, 09:46
TRochę sie naszukałem zanim ją znalazłem, ale teraz już jest w Ulubionych :)

No i wygrał


Gołota znokautował rywala!

38. zwycięstwo w zawodowej karierze bokserskiej odniósł Andrzej Gołota. W kasynie Turning Stone w Veronie (stan Nowy Jork) pokonał przez nokaut w szóstej rundzie Amerykanina Terrence'a "KO" Lewisa.

35-letni Gołota posłał rywala na deski po upływie minuty i 25 sekund szóstej rundy. Wtedy arbiter Bob Fenocchi przerwał walkę. Było to 31. zwycięstwo Polaka przed czasem (ma na koncie cztery porażki). Natomiast bilans kariery młodszego o pięć lat Lewisa to 31 wygranych i 13 przegranych pojedynków.

Był to drugi występ Gołoty od powrotu na ring, po dwuipółletniej przerwie. Przerwał karierę po nieudanej walce z Amerykaninem Mike'm Tysonem. Polak wycofał się wówczas po dwóch rundach. Później Komisja Kontroli Sportowców stanu Michigan uznała, że pojedynku nie było (werdykt no contest), po tym jak przeprowadzone badania wykazały obecność marihuany w moczu pięściarza z USA.

14 sierpnia pokonał przez techniczny nokaut w siódmej rundzie Amerykanina Briana Nixa.

m84
15-11-2003, 10:29
Brawo Gołota i zobaczymy co będzie dalej.

Raffi
15-11-2003, 14:57
Andrzej Gołota znokautował w szóstej rundzie Terrence'a Lewisa w pojedynku, który odbył się w piątkowy wieczór w hali Turning Stone Casino w Veronie (stan Nowy Jork). Polak zanotował w ten sposób 38. zwycięstwo w swojej karierze.

To druga wygrana walka polskiego pięściarza od czasu, kiedy powrócił na ring po dwuletniej przerwie po pamiętnej porażce z Tysonem.

Aktualny bilans Gołoty po walce z Lewisem to 38 zwycięstw (31 przez nokaut) i 4 porażki.

"Andrew" zaprezentował dojrzały, świetny technicznie boks. Kiedy wchodził na ring widać było, że jest skupiony, dobrze przygotowany psychicznie do walki.

Casino Turning Stone nie widziało takiego najazdu polskich kibiców. Polonia z bliskiego Syracuse (mistrza amerykańskiej uniwersyteckiej koszykówki!) oraz Utica i duża grupa kibiców z New York City i innych miast zapełniła widownię w komplecie, a prasa robiła zdjęcia "szalikowcom".


Andrzej Gołota w akcji / AP
Lewis był cztery razy na deskach, dostał dwa ostrzeżenia za zadawanie ciosów po komendzie "stop". Andrzej również dostał upomnienie za cios poniżej pasa, którego nie było. Lewis pokazał również, że ma predyspozycje na aktora. Kiedy Lewis uderzył Andrzeja po raz drugi po komendzie "stop", Gołota strasznie się zdenerwował i podszedł do odwróconego tyłem sędziego i trącił go rękawicą w plecy! Kibice zamarli przez moment, nie wiedząc jaka będzie reakcja sędziego. Ten jednak prawidłowo zareagował, bowiem zawołał na bok Lewisa i zabrał mu kolejny punkt.

W całej walce Gołota przyjął kilka niebezpiecznych, czystych ciosów, szczególnie dwa na końcu pierwszej rundy, ale z biegiem czasu jego przewaga wzrastała. Lewis przy każdej okazji próbował zwracać uwagę sędziemu, że Andrzej zadaje niskie ciosy, ale nie było to prawdą.


Andrzej Gołota celebruje nokat Lewisa w szóstej rundzie / AP
W szóstej rundzie nie było wątpliwości, kto jest dzisiaj mistrzem ringu. Po serii ciosów Lewis padł na deski. Ciosy nie wyglądały wcale na silne, ale zmiażdżyły Lewisa. Sędzia odliczył do ośmiu i Lewis podjął walkę, ale na nie długo. Po drugim nokaucie Lewis padł jak nieprzytomny i już się nie podniósł, a sędzia przerwał natychmiast walkę.

Andrzej pięknie podziękował publiczności za gorący doping i ukłonił się do wszystkich z uśmiechem na twarzy. Ten uśmiech pozostał na jego policzkach, kiedy schodził z ringu.

Kto będzie przeciwnikiem Gołoty? Kiedy będzie znów walczył? Jeśli na początku roku Andrzej wygra swoją następną walkę, to późną wiosną o Andrzeju będzie ponownie głośno. Czy wykorzysta swoją kolejną szanse?

(Tad)

(AP/INTERIA.PL)

Adams_
15-11-2003, 15:54
hehe czyli prawie go zabil :rotfl: zajebiscie :D Szkoda, ze nie ogladalem walki :(

KISIE(L)
15-11-2003, 18:26
Znów bił poniżej pasa to jego znak firmowy czy co ???

Raffi
16-11-2003, 00:23
Pokazali właśnie w TVN24 fragmenty walki:
1) ostrzeżenie dla Gołoty za cios poniżej pasa - jakaś kpina, w brzuch go walnął
2) nokaut - 2 razy go w ucho rąbnął i po sprawie, gość chyba był już ugotowany, bo padł centralnie na twarz bez oporu

Lakers
17-11-2003, 13:08
ja tez jestem za tym ze go walnął w brzuch !!