PDA

Zobacz pełną wersję : Jóźwiak do psychologa!!!!!



Radzyn
30-10-2003, 13:29
otóż ostatnio słyszałem że jaiś tam piłkarz zagranicy musi chodzić do psychologa bo co drugi lub trzeci mecz dostawał czerwoną kartkę i tak działacze legii powinii jóźwiakowi załatwić psychologa aby mu pomógł skryć swój terprament na boisku bo inaczej daleko nie zajedzie

R@dek (L)
30-10-2003, 13:36
:/ Troche przesadziłeś Beret jest jaki jest i nic tego noie zmieni zresztą to i tak nie potrzebne bo Marek powoli powinien myśleć o zakończeniu kariery :+:

Radzyn
30-10-2003, 13:46
no właśnie niedługo pewnie skończy karierę to tym bardziej powinien troche się utemperować :)

Kempes
30-10-2003, 14:23
Co mnie najbardziej dziwi ...

że tak doświadczony piłkarz popełnia błędy typowe dla żywiołowego żółtodzioba 8o

c_zary
30-10-2003, 14:51
Ja bym go zamiast do psychologa to do rezerw wyslal.

Beny
30-10-2003, 14:52
Ja bym go zamiast do psychologa to do rezerw wyslal.

Żeby młodym dawał zły przykład!? :> ;)

Kempes
30-10-2003, 14:56
Ja bym go zamiast do psychologa to do rezerw wyslal.

Żeby młodym dawał zły przykład!? :> ;)

Raz drugi od młodych dostanie wycisk i sie nauczy '8

Adam-oldboy
30-10-2003, 15:13
To fakt ostatni sezon to już odcinanie kuponów, ale i tak "Beret" jest legendą Legii. Ja osobiście wolę jak piłkarz, który jest już nieco wolniejszy i słabszy gra z zaangażowaniem, poświęca się (jeżeli nawet fauluje i prokuruje groźne sytuacje) niż ma tylko rozkładać ręce i stać pół meczu. Nie ma co szukać kozła ofiarnego, przy grze trzema obrońcami błędy się zdarzają. Może nie jestem obiektywny, ale pamiętam, że przez wiele sezonów był najrówniej grającym piłkarzem naszej Legii.

Mini
30-10-2003, 15:21
chyba do Zusu po emeryturę

Mrk
30-10-2003, 15:40
Ja bym go zamiast do psychologa to do rezerw wyslal.
Taki piłkarz z taką przeszłością i takimi zasługami nie powinien grać w rezerwach. Ja bym mu po prostu zaproponowal zakończenie kariery.

Kawa
30-10-2003, 16:46
Ja bym go zamiast do psychologa to do rezerw wyslal.
Taki piłkarz z taką przeszłością i takimi zasługami nie powinien grać w rezerwach. Ja bym mu po prostu zaproponowal zakończenie kariery.
Po sezonie bez wzgledu na wynik końcowy powinien odejść Jóźwiak i Szala. Nie wiem czy Wróblewskiem dobrze by nie zrobił wyjazd do Hiszpanii. Lubie go za charakter, ale w tej chwili gra słabiutko.

VASCO
30-10-2003, 19:09
Do psychologa nie, to nie ma już sensu. Trzeba po prostu dac sobie spokój z temperowaniem Bereta. On już taki jest i nie mam nadzieji na żadną zmianę. A co do emerytury to oby nadeszła jak najszybciej...

c_zary
30-10-2003, 19:10
Ja bym go zamiast do psychologa to do rezerw wyslal.
Taki piłkarz z taką przeszłością i takimi zasługami nie powinien grać w rezerwach. Ja bym mu po prostu zaproponowal zakończenie kariery.
Dla mnie powinien odejsc po zdobyciu MP. Teraz tylko niepotrzebnie szarga swoim nazwiskiem :/

Koko
30-10-2003, 19:32
Ja w ogóle myślę, że obrona z Jóźwiakiem i Szalą to jeden wielki niewypał. A Marek faktycznie chyba ma zbyt duży temperament.

Keleborn
30-10-2003, 20:27
Mówcie sobie co chcecie. Dla mnie Jóźwiak to legenda, trzon wielkiej Legii, człowiej z eLką w sercu - godzien szacunku.

W meczu z Polonią uratował nas od straty bramki - w konsekwencji przyczynił się do zwycięstwa, z Grodziskiem - fakt poniosło go. Ale zasadą jest że bramkarza się nie tyka, a drużyna bramkarza broni przed takimi prostakami jak Niedzielan (Zielek mu zresztą pokazał gdzie jego miejsce). A ja miałem wrażenie że Mikulski tylko czekał na coś takiego.

Anyway - fakt, czas Bereta przemija. Może już przeminął. Ale ja pamiętam wczesne lata 90' i Ligę Mistrzów. Pamiętam też majstra 2002'.
Dlatego uważam, że zamiast mówić - Jóźwiak won, Jóźwiak out - powino mówić się: "Panie Marku, dziękujemy. Będziemy Pana mile wspominać".

To tyle w temacie.

Koko
30-10-2003, 21:06
Mówcie sobie co chcecie. Dla mnie Jóźwiak to legenda, trzon wielkiej Legii, człowiej z eLką w sercu - godzien szacunku.

W meczu z Polonią uratował nas od straty bramki - w konsekwencji przyczynił się do zwycięstwa, z Grodziskiem - fakt poniosło go. Ale zasadą jest że bramkarza się nie tyka, a drużyna bramkarza broni przed takimi prostakami jak Niedzielan (Zielek mu zresztą pokazał gdzie jego miejsce). A ja miałem wrażenie że Mikulski tylko czekał na coś takiego.

Anyway - fakt, czas Bereta przemija. Może już przeminął. Ale ja pamiętam wczesne lata 90' i Ligę Mistrzów. Pamiętam też majstra 2002'.
Dlatego uważam, że zamiast mówić - Jóźwiak won, Jóźwiak out - powino mówić się: "Panie Marku, dziękujemy. Będziemy Pana mile wspominać".

To tyle w temacie.

Ja tego nie neguję. Też tak uważam, że jest to osoba dla której należy się olbrzymi szacunek. Jednak myślę, że przez pewien czas powinien odpocząć od pierwszego składu.

Adam-oldboy
31-10-2003, 10:03
Mówcie sobie co chcecie. Dla mnie Jóźwiak to legenda, trzon wielkiej Legii, człowiej z eLką w sercu - godzien szacunku.

W meczu z Polonią uratował nas od straty bramki - w konsekwencji przyczynił się do zwycięstwa, z Grodziskiem - fakt poniosło go. Ale zasadą jest że bramkarza się nie tyka, a drużyna bramkarza broni przed takimi prostakami jak Niedzielan (Zielek mu zresztą pokazał gdzie jego miejsce). A ja miałem wrażenie że Mikulski tylko czekał na coś takiego.

Anyway - fakt, czas Bereta przemija. Może już przeminął. Ale ja pamiętam wczesne lata 90' i Ligę Mistrzów. Pamiętam też majstra 2002'.
Dlatego uważam, że zamiast mówić - Jóźwiak won, Jóźwiak out - powino mówić się: "Panie Marku, dziękujemy. Będziemy Pana mile wspominać".

To tyle w temacie.

No coś takiego chciałem napisać. Nie ma co po kilku wpadkach wyżywać się na zawodniku z Hall of Fame.

CORDOBA
31-10-2003, 12:51
Ja tam myślę że ciężko było puścić takie zachowanie płazem a i sam bym gościowi przykopał. Swoją drogą zastanawiam się co byście pisali gdyby to nie Beret a ktoś inny nie wytrzymał nerwowo, np. Zielek lub Jarza ? :box:

Glaca
31-10-2003, 14:47
Ja tam myślę że ciężko było puścić takie zachowanie płazem a i sam bym gościowi przykopał. Swoją drogą zastanawiam się co byście pisali gdyby to nie Beret a ktoś inny nie wytrzymał nerwowo, np. Zielek lub Jarza ? :box:


wszyscy tu choc troche znaja sie na pilce... a ile osob z Was gra w jakiejs co najmniej amatorskiej lidze, gdzies gdzie sa emocje i walka o wynik...?
ja gram i za takie cos co zrobil Niedzielan zawsze "pozdrowie" odpowiednio takiego grajka... dla mnie Jozwiak postapil slusznie, moze troche za duzo ekspresji ;) ale slusznie Beret! :+:

Mini
31-10-2003, 15:19
W meczu z Polonią uratował nas od straty bramki - w konsekwencji przyczynił się do zwycięstwa, z Grodziskiem - fakt poniosło go. Ale zasadą jest że bramkarza się nie tyka, a drużyna bramkarza broni przed takimi prostakami jak Niedzielan (Zielek mu zresztą pokazał gdzie jego miejsce). A ja miałem wrażenie że Mikulski tylko czekał na coś takiego.


dokładnie. wszyscy po nim jeżdżżą że gra słabo i mają rację ale akurat takie numery jak ten z ręką w meczu z *** , teraz z niedzielanem czy wypowiedzi o dyskopatii typu "tak się bawią chłopcy ze wsi" i " co ja poradzę ze grodzisk jest trzy razy mniejszy niż moja parafia" pokazują że broni on klubu przed szarganiem jego dobrego imienia i kolegów z zespołu przed brutalną grą "prostaków niedzielanów" i zasługuje na szacunek.
***** mikulskiego :box:

Raffi
31-10-2003, 15:40
Ja tam myślę że ciężko było puścić takie zachowanie płazem a i sam bym gościowi przykopał. Swoją drogą zastanawiam się co byście pisali gdyby to nie Beret a ktoś inny nie wytrzymał nerwowo, np. Zielek lub Jarza ? :box:


wszyscy tu choc troche znaja sie na pilce... a ile osob z Was gra w jakiejs co najmniej amatorskiej lidze, gdzies gdzie sa emocje i walka o wynik...?
ja gram i za takie cos co zrobil Niedzielan zawsze "pozdrowie" odpowiednio takiego grajka... dla mnie Jozwiak postapil slusznie, moze troche za duzo ekspresji ;) ale slusznie Beret! :+:

Ja bym wolał, żeby Beret odczekał chwilę i zrobił to co Zielu parę minut później( wybił piłkę tak, że Niedzielan musiał opuścić boisko i "mam siniaka na całe plecy").

R@dek (L)
31-10-2003, 15:49
Ja tam myślę że ciężko było puścić takie zachowanie płazem a i sam bym gościowi przykopał. Swoją drogą zastanawiam się co byście pisali gdyby to nie Beret a ktoś inny nie wytrzymał nerwowo, np. Zielek lub Jarza ? :box:


wszyscy tu choc troche znaja sie na pilce... a ile osob z Was gra w jakiejs co najmniej amatorskiej lidze, gdzies gdzie sa emocje i walka o wynik...?
ja gram i za takie cos co zrobil Niedzielan zawsze "pozdrowie" odpowiednio takiego grajka... dla mnie Jozwiak postapil slusznie, moze troche za duzo ekspresji ;) ale slusznie Beret! :+:

Ja bym wolał, żeby Beret odczekał chwilę i zrobił to co Zielu parę minut później( wybił piłkę tak, że Niedzielan musiał opuścić boisko i "mam siniaka na całe plecy").

Prawda zemsta musi być ale inteligentna i w odpowiednim momencie '8

legart
31-10-2003, 16:02
No właśnie niech Beret obejsrzy sobie kasetę Vinnie Jonesa - jak faulować, żeby sędia nie widział

Mini
31-10-2003, 16:23
No właśnie niech Beret obejsrzy sobie kasetę Vinnie Jonesa - jak faulować, żeby sędia nie widział

ten to dopiero był walnięty.ale niestety nie widziałem tego- może masz do pożyczenia ten film?

m84
31-10-2003, 16:34
Panie Marku, Niedzielan opowiada, że po Pańskim kopnięciu ma siniaka na plecach...

Marek Jóźwiak: On ma chyba siniaki na głowie. Niech nie mówi głupot. Ja go tylko trąciłem kolanem.

Z trybun wyglądało to na zdecydowany atak.

- W zamierzeniu być może taki był. Ale na szczęście w porę się opamiętałem i właściwie bardziej pchnąłem niż uderzyłem rywala.

Wiedział Pan, że nawet zamiar uderzenia napastnika Groclinu skończy się czerwoną kartką. Miał Pan już na koncie jedną żółtą...

- Nie potrafiłem się opanować, gdy zobaczyłem jak Niedzielan z rozmysłem kopie Artura Boruca. Nasz bramkarz miał już piłkę w rękach, a ten z furią wjechał w niego korkami.

Ma Pan już 36 lat, masę takich meczów o wysoką stawkę za sobą, występy w lidze francuskiej, a tu nagle takie wyczyny...

- Powinienem trzymać nerwy na wodzy. Osłabiłem drużynę w najmniej odpowiednim momencie. Pocieszałem się w szatni, że w "10" potrafimy grać skuteczniej. Żartuję oczywiście. Nic mnie nie tłumaczy.

Nie ma Pan żalu do sędziego?

- Oczywiście, że mam. Pierwsza żółta kartka była z kapelusza arbitra Tomasza Mikulskiego. Nawet nie dotknąłem Sebastiana Mili. Pomocnik Groclinu przewrócił się o własne nogi. Jeżeli jednak mnie pokazał drugą żółtą kartkę za atak na Niedzielana, to dlaczego napastnik gości nie otrzymał czerwonej kartki za brutalne kopnięcie naszego bramkarza? To był również atak bez piłki, bo ta już dawno była w rękach Boruca. Tymczasem Pan Mikulski jakby zapomniał o całym wydarzeniu. Polecam mu bilobil - Mikulski wie co to za lek, przecież jest lekarzem.

O tym Pan z nim rozmawiał chwilę po otrzymaniu czerwonej kartki?

- On do mnie powiedział: No i się doigrałeś! No to ja mu odpowiedziałem: Chyba się Pan zagotował, doktorku!



źródło: Życie Warszawy

R@dek (L)
31-10-2003, 17:05
Chyba się Pan zagotował, doktorku!



8- :buhaha: Dobry tekst

Kapse(L)
31-10-2003, 18:07
Faktem jest że zle zrobil i wogole ale kto by sie nie wqrwil gdyby zobaczl jak ktos wjezdza korkami w bramkarza z pilka bo ja napewno dlatego to mu daruje ale naprawde powinien zakonczyc juz kariere bo coraz wiecej bledow popelnia za niego bedzie gral choto i kazdy bedzie szczesliwy.

Bro(d)War
01-11-2003, 12:50
Jóźwiak do psychiatry nie do psychologa !
Jeśli chodzi całą naszą obronę należy bardzo intensywnie mysleć o zmianach.
Zielek też się kończy i czy tego ktoś chcę czy nie , jest to jego chyba ostatni sezon w Legii ( w pierwszej drużynie )
Pozostali są w zasadzie do wymiany.
Pozdro.

Grabo
01-11-2003, 16:25
Trzeba wiedzieć kiedy odejść...

m84
04-11-2003, 23:14
za portalem 90minut.pl
Najprawdopodobniej w najbliższy czwartek Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej zajmie się kolejną sprawą, której bohaterem będzie obrońca warszawskiej Legii, Marek Jóźwiak.
W 80. minucie ostatniego meczu Legii z Dyskobolią Jóźwiak zdenerwowany brakiem reakcji sędziego na faul Andrzeja Niedzielana na Arturze Borucu o mały włos nie kopnął napastnika z Grodziska, a następnie widząc, że arbiter zamierza pokazać mu żółtą kartkę, chwycił go za koszulkę i jak twierdzi pan Mikulski, naubliżał. Jako że całe zajście zostało opisane w protokole, zajmie się nim WD PZPN.

szczepan
04-11-2003, 23:19
napewno mu nie cofna... ale ja i tak czekam na obrone Choto-Zielek-Jarza...

legart
05-11-2003, 09:43
Mam nadzieję że mu cofną kary, bo od wymierzania sprawiedliwości na boisku jest (teoretycznie) sędzia a nie zawodnicy. Jakby gracze tak zachowywali się jak Jóźwiak toby większoąć meczy kończyła się bójkami piłkarzy, a nie o to chodzi w futbolu.

Ja rozumiem i nie neguje zasług Bereta wobec Legii, ale w Anglii jest taka zasada "jesteś tak dobry jak grałeś w ostanim meczu" , która bardzo mi odpowiada.

Klopers
05-11-2003, 17:37
Mówcie sobie co chcecie. Dla mnie Jóźwiak to legenda, trzon wielkiej Legii, człowiej z eLką w sercu - godzien szacunku.

W meczu z Polonią uratował nas od straty bramki - w konsekwencji przyczynił się do zwycięstwa, z Grodziskiem - fakt poniosło go. Ale zasadą jest że bramkarza się nie tyka, a drużyna bramkarza broni przed takimi prostakami jak Niedzielan (Zielek mu zresztą pokazał gdzie jego miejsce). A ja miałem wrażenie że Mikulski tylko czekał na coś takiego.

Anyway - fakt, czas Bereta przemija. Może już przeminął. Ale ja pamiętam wczesne lata 90' i Ligę Mistrzów. Pamiętam też majstra 2002'.
Dlatego uważam, że zamiast mówić - Jóźwiak won, Jóźwiak out - powino mówić się: "Panie Marku, dziękujemy. Będziemy Pana mile wspominać".

To tyle w temacie.

Też tak uważam. Jak czasem mamy zawody na hali to często dostaje minuty, właśnie za to jak Jóźwiak lub że powiem coś nie tak jak powinienem do sędziego. Ale nie o tym mowa. Każdemu z nich się zdarza dostać głupią kartkę lub głupio sfaulować. Jednak Jóźwiak się powinien opanować, a nie mówi w wywiadzie w gazecie , "o jaki, on to jest dobry", a później głupia kartka.

Pzdr,
Jajcol

Keleborn
06-11-2003, 09:15
Ja rozumiem i nie neguje zasług Bereta wobec Legii, ale w Anglii jest taka zasada "jesteś tak dobry jak grałeś w ostanim meczu" , która bardzo mi odpowiada.

Ta zasada obowiązuje też w korporacjach, więc i w mojej ukochanej pracusi. Uwierzcie mi, że to nie musi być zawsze dobre podejście...

A co do Bereta - zachodzę w głowę i nie mogę sobie przypomnieć - czy to on dostał czerwień w półfinale PZP z MU?

Misiek88
06-11-2003, 09:42
To, ze jozwiak powoli powinien konczyc kariere, bo sie zaczyna "rozmieniac na drobne" to fakt, ale nie mozna go slepo krytykowac za ostatnia kartke. Latwo sie patrzy z boku i krytykuje, ale kiedy sie uczestniczy w meczu, nie jest tak latwo opanowac emocje. Zwlaszcza kiedy sedzia robi ewidentne przekrety i cala praca idzie na marne. To, ze wystapil w obronie Artura zasluguje tylko i wylacznie na pochwale i za to kibice powinni go szanowac, a nie jeszcze kopac... Ciekawe ilu z nas by sie w takim momencie opanowalo, bo ja na pewno nie (jak sam gralem, to nie jeden raz musialem sobie "ochlonac" poza boiskiem...) i na pewno nie mam o to do Jozwiaka pretensji. Marek trzymaj sie!!! I powoli ustepuj miejsca mlodszym...

Jackos
06-11-2003, 15:42
Ja tam myślę że ciężko było puścić takie zachowanie płazem a i sam bym gościowi przykopał. Swoją drogą zastanawiam się co byście pisali gdyby to nie Beret a ktoś inny nie wytrzymał nerwowo, np. Zielek lub Jarza

Zielek w pooprzednim sezonie w meczu z Polonią wymierzył sprawiedliwość (nie pamiętam komu), za brutalne wejśćie policzkiem w twarz, ale wtedy mnie na forum jeszcze nie było, więc nie wiem jakie były reakcje.