PDA

Zobacz pełną wersję : Legia Warszawa - Swit NDM



rkwa
26-10-2003, 22:19
Pzdr dla chlopakow ktorzy prosto z Ostrowca podbili do Nas na meczyk.Trzymajcie sie,.

Tylko PW.Tylko PN.Jebac ptaka.

PW-Walczaca do konca - pzdr.I przemyslcie jeszcze raz moje slowa na trzezwiaka.pzdr.Wpadajcie czesciej.

MOKOTOW

rkwa
26-10-2003, 23:06
Doping hujowy,Switowca tylko jednego stwierdzilem na przystani przed meczem ale bardziej byl za L niz Switem.Piszcie relacyjki i spostrzezenia.

Raffi
26-10-2003, 23:09
Oj, raczej smętnie...A moze raczej sennie.

Grochów
26-10-2003, 23:22
Doping hujowy,Switowca tylko jednego stwierdzilem na przystani przed meczem ale bardziej byl za L niz Switem.Piszcie relacyjki i spostrzezenia.
Doping nie był taki zły tym bardziej ,że przeciwnik był jaki był...
Śmiechy były niezłe:
'Ktoś jest w krzakach!Kto to?Kto to? Kto to? Dicxon Choto ! :buhaha:
A Świtowców było więcej...Myśle,że ze 4 dyszki napewno były...

ruud
26-10-2003, 23:24
widzialem z 10 Switowcow z szalami, doping na L fatalny, raczej nie zauwazalny. Ale smiechu troche bylo :buhaha:

rkwa
26-10-2003, 23:29
W pierwaszej polowie bylem na schodach po lewej Gie i doping ostra hujnia,w drugiej bylem pod arktikiem i wg mnie tez hujnija.A tego o krzakach nawet nie slyszalem.W sumie sam bardziej ten mecz potraktowalem jak sparing i sie nie interesilem dopingiem,ale jakby ludzie wokolo spiewali to tez bym pospiewal.



PS.Piwoooo Krolewskie,Piwooooo Krolewskie aeja eja eja eja Piwo Krolewskie ,aeja eja eja eja eja Piwo Krolewskie. ;) :rotfl:

Sharn
26-10-2003, 23:34
Ja to wreszcie spokojnie obejrzałem mecz - myslałem zawsze że szybciej biegają... :hmm: '8

rkwa
27-10-2003, 04:29
Ja to wreszcie spokojnie obejrzałem mecz - myslałem zawsze że szybciej biegają... :hmm: '8


hehe ja to ze 2 razy na murawe spojzalem,ale 1 brame widzialem a jak. 8- ;) Jutro Sport minus bedzie to sie zobaczy. ;)

Mini
27-10-2003, 07:31
Ja to wreszcie spokojnie obejrzałem mecz - myslałem zawsze że szybciej biegają... :hmm: '8

no nie? fajnie czasem zobaczyć co się dzieje na boisku.

kozer
27-10-2003, 07:32
Na G doping nie był zły przynajmniej w pierwszej połowie. Troche kiepsko wychodziło Legia gol aleale, ale to dlatego, że "mamuty nie miały liczydeł" :buhaha:

arczi
27-10-2003, 08:45
O tak... nie złą polewe z nich wszystkich miałem. W ogóle jakichs dziwnych osobników widzialem wokół gniazda :>

Siekier
27-10-2003, 11:02
mnie nie było na meczu ale widziałem troche na Canal - i z tego co widziałem , słyszałem to był piknik ! taki sparing ! heh może odpoczynek przed Groclinerm i Widzewem :>

Ostry
27-10-2003, 13:08
Mam nadzieję,że wszyscy po prostu potraktowali ten mecz jako sparing,bo atmosfera była wczoraj bardzo marna :/ Jak na nasze możliwości oczywiście,gdyż dla części drużyn byłby to bardzo dobry doping.Dobrze,że były chociaż te race,inaczej byłoby jeszcze smutniej.

brevery
27-10-2003, 14:44
Fajny meczyk był,nie narzekajcie '8 Co do "mamutów którzy nie mieli liczydeł" to Rózyk mnie wqurwiał.Spiewał na zmiane raz jedno raz drugie i na wszytkich sie wydzierał :rotfl: Bardzo podobała mi sie akcja przed meczem jak kilka psów zdejmowalo czapeczki i na zmiane robilo sobie na stadionie Legii zdjecia :rotfl: :rotfl: Podsumowywując,nie mecz tylko sielanka,ale warto było iść 8)
Pzdr Brevery

Joker
27-10-2003, 14:58
A były jakies flagi Switu na płocie??? Bo ja zadnej nie widziałem :(.

Koko
27-10-2003, 15:05
Doping faktycznie słaby, ale ważne że są 3 punkty. Poza tym uważam, że niepotrzebnie podstawiamy do nowej piosenki wszystko co się da. Owszem może to fajnie brzmi, ale tak ta piosenka traci wartość. Z Magierą w jednym meczu ujdzie, ale reszta już zbedna. Mógłby być z tego fajny hit, a tak jest jak jest. No ale to tylko moje zdanie.

HOOLSHWDP
27-10-2003, 15:12
Maxymalną porażką było: "Ktoś jest w krzakch kto to, kto to, kto to? - Dickson Choto". Najgorsze co mogło być śpiewane na Legii od paru lat. :fu: :* :zly: :bat:

Walek_C.Z.K
27-10-2003, 15:12
Ja stalem na G i doping byl w miare niezly, kibicow Switu widzialem 5.
nie ma co jednak narzekać na R., bo zauważcie jak jest jak go nie ma!A że lubi sobie pokrzyczeć na "mamuty"to tylko pokazuje że zależy mu na tym aby doping był jak najlepszy.
Najbardziej żałuję jednak, że Duduś nie trafił z połowy, bo jak sam powiedział 5 tys. złotych przekazałby na oprawe na kolejny mecz. Szkoda.

kozer
27-10-2003, 15:23
Poza tym uważam, że niepotrzebnie podstawiamy do nowej piosenki wszystko co się da

Dokładnie, a zwłaszcza śpiewanie wódka warszawska było głupotą. Różyk w drugiej połowie za dużo mieszał i chyba sam nie wiedział co ma śpiewać.

Tupcia
27-10-2003, 16:14
Ej.. no nie no.. Zawiodlam się... ;) ruszyłam w koncu tyłek i poszlam na zylete, a nie na krytą... i bylo tak samo jak na krytej, tylko troche więcej ludzi... eh, szkoda:P Nie no, ale przynjamniej znow sie z rozyka posmialam... Mamuty! Liczydła...! Kto to kto to kto to...! a jak on się cieszyl z tego dicksonowego "hiciora" :buhaha:
Ale i tak mój typ to Wojteeeeeek Szalala! ;)

Dziubek
27-10-2003, 17:16
Bo ta piosenka ajeajeaje to jest bardzo uniwerslana i wsystko pod nią podchodzi ale zupełną pomyłką było dawanie tej piosenki o Choto - tragedia!!! Poza tym R. sam się tak zakręcił z tym licznieem ze raz na 2 raz na 3 dawał i nie wiadomo było co nalaży śpiewać!!!

Guma
27-10-2003, 17:59
Dobre było" Zostaw karetkę, hej Stanko zostaw karetkę".

Albo Jointy Warszawskie,Jointy Warszawskie...
U mnie w metrze typ śpiewał "Wódka Soplica kocha cię cała stolica"

domber
27-10-2003, 20:42
Dobre było" Zostaw karetkę, hej Stanko zostaw karetkę".

Albo Jointy Warszawskie,Jointy Warszawskie...
U mnie w metrze typ śpiewał "Wódka Soplica kocha cię cała stolica"
tego nie slyszalem ale R smesznie wygladal z miotla

maxon
27-10-2003, 21:04
Maxymalną porażką było: "Ktoś jest w krzakch kto to, kto to, kto to? - Dickson Choto". Najgorsze co mogło być śpiewane na Legii od paru lat. :fu: :* :zly: :bat:

Niestety ale tylko R. mógł to wymysleć na tym meczu dał pokaz swojej głupoty!!! teksty w stylu wódka warszawska, no comments a była taka fajna melodia szkoda że przez takich ludzi piosenka traci na wartości. A tak z ciekawości co się dzieje z megafonem? Moim zdaniem najlepsze czasy to kiedy jeszcze A. lub M. drygowali dopingiem. Mam nadzieję że sie troche opamięta i zacznie wreszcie mysleć. ;) i jeszcze jedno szkoda że czasami nie zwraca uwagi co śpiewa kryta.

Pesto
28-10-2003, 00:25
dodajcie jeszcze odzywki typu "wyście powinni barany ruchać" :help:
ten Różyk jest daremny

Ewelina
28-10-2003, 12:58
ja zmarzłam na tym meczu niesamowicie :) troszke sennie bylo, no ale najwazniejsze 3 punkciki :) :) poza tym miałam ubaw z jednego kibica Switu, koles był tak pijany ze całkowicie zapomniał komu on sam kibicuje hehehehe:)

Kempes
28-10-2003, 21:36
u nich ciezko wyczuc za kim są '8

Danilo
29-10-2003, 11:37
no no ale najlepsze było jak sie rózyk bulwersował ze nie umiemy liczyć i mówił tam gdzieś do kogoś koło siebie " ***** to jest proste jak slimak" niezłe nie hehheheheheh