PDA

Zobacz pełną wersję : Wywiad ze Zganiaczem



Joker
24-10-2003, 11:18
"Mariusz Zganiacz: Stać nas na punkt
*
Jeszcze do środy byłem ustawiany w podstawowym składzie, jednak wczoraj podczas gierki treningowej moje miejsce zajął Jurek Podbrożny. Nie zdziwię się, jeżeli trener postawi na doświadczenie. W naszej sytuacji byłoby to normalne - mówi Mariusz Zganiacz*

Tuż przed rozpoczęciem sezonu 19-letni pomocnik, reprezentant Polski juniorów, został wypożyczony z Legii do Świtu Nowy Dwór. W niedzielę te zespoły zmierzą się przy Łazienkowskiej. Gospodarzem jest Świt. Początek meczu o godz. 17.15.

Maciej Weber: Co Pan czuje przed meczem z Legią? To chyba jeden z najważniejszych występów w karierze.
Mariusz Zganiacz: Staram się traktować każdy mecz, jakby był tym najważniejszym. Ale wiadomo, że ten z Legią musi być szczególny. Będę chciał się pokazać. Oczywiście, jeżeli wystąpię, bo z Wisłą Płock nie zagrałem.
Zagrał Pan, tylko nie od początku spotkania.
- Rzeczywiście. Dlatego jestem prawie pewien, że będę na boisku i w niedzielę. Chciałbym jednak grać od początku, bo po to przecież przychodziłem do Nowego Dworu. Inna sprawa, że wszystko zależy od decyzji trenera. W dodatku teraz robi się jeszcze trudniej. W czwartek po raz pierwszy trenował z nami Jurek Podbrożny. A on gra na mojej pozycji.
To pewne, że Podbrożny zagra przeciwko Legii jako środkowy pomocnik?
- Wszystko może się zdarzyć, ale wiele na to wskazuje. Jeszcze do środy byłem ustawiany w podstawowym składzie, jednak wczoraj podczas gierki treningowej zajął moje miejsce. Nie zdziwię się, jeżeli trener postawi na doświadczenie. W naszej sytuacji byłoby to normalne. Choć z drugiej strony, znaczenie może mieć fakt, że Jurek nie zna zespołu, naszych specyficznych ruchów. Zobaczymy.
Co w takim meczu dla takiego zawodnika jak Pan ma większe znaczenie - to, że wiadomo, jak gra każdy z rywali, czy że oni znają Pana. Ich jest w końcu więcej, czyli siła złego na jednego.
- Znamy się bardzo dobrze. Długo trenowaliśmy razem. Trudno powiedzieć, co jest ważniejsze. Mądrzejszy będę w niedzielę.
W środowym meczu Pucharu Polski Legii z Koroną Kielce już po kwadransie z powodu kontuzji z boiska zszedł główny rozgrywający warszawian Aleksandar Vuković. Czy gdyby w niedzielę go zabrakło, to otwiera się szansa dla Świtu?
- Ja tak nie myślę. Moim zdaniem wszyscy zawodnicy Legii prezentują mniej więcej jednakową klasę i brak jednego czy drugiego nie wpływa na potencjał zespołu. Trudno kogoś wyróżnić.
Czy w takich momentach nie przychodzą do głowy myśli: Patrzcie, co zrobiliście, teraz bym wam się przydał. Został Pan do Świtu wypożyczony do czerwca. Czy jest prawdopodobny powrót z dnia na dzień do Legii?
- W tej chwili nie pamiętam dokładnie, jak została skonstruowana moja umowa, ale nie wydaje mi się, bym mógł wrócić np. jutro. Do Legii wrócę pewnie jak zostało to umówione - w czerwcu.
Nie wiąże Pan przyszłości ze Świtem?
- Zdecydowanie zamierzam wrócić do Legii. I po powrocie powalczyć o miejsce w składzie.
Jednak w przyszłym sezonie konkurencja przy Łazienkowskiej wcale nie będzie mniejsza niż teraz. Może więc lepiej byłoby zostać w Nowym Dworze? Choć z drugiej strony dla kogoś, kto jeździł na mecz w Pucharze Mistrzów do Barcelony, perspektywa ewentualnej gry w II lidze zachęcająca być nie może.
- Na pewno. Dlatego przyszłość wiążę z Legią. Ale oczywiście do końca tego sezonu zamierzam robić, co tylko możliwe, by Świt osiągał jak najlepsze wyniki.
Właśnie wyniki zdecydowanie nie są Waszą mocną stroną. Po dziewięciu kolejkach Świt zajmuje przedostatnią pozycję.
- Troszeczkę nie mamy szczęścia. I może trochę umiejętności, głównie w sytuacjach podbramkowych.
To zadowolony jest Pan z tej przeprowadzki czy nie za bardzo? Kibice Legii nieraz domagali się od trenera Dragomira Okuki, by w podstawowej jedenastce znalazł miejsce dla Zganiacza. W Świcie miał Pan być pewniakiem.
- Na stanowisko trenera muszą wpływ mieć wyniki drużyny, a ponieważ za dobre nie są, musi szukać różnych ustawień. Jestem zadowolony z tej przeprowadzki, bo jednak gram częściej w I lidze. W Legii grałem bardzo rzadko, chyba że w rezerwach.
Do Świtu oprócz Pana z Legii został wypożyczony jeszcze Łukasz Mierzejewski. Jest też inny ekslegionista Sergiusz Wiechowski. Rozmawiacie o zbliżającym się meczu?
- Jeszcze nie, ale planujemy taką pogawędkę po sobotnim rozruchu. To zbyt ważne wydarzenie, by całkiem pominąć je milczeniem.
W Świcie ma Pan numer 10. Taki jak na ogół mają rozgrywający, ale i największe gwiazdy zespołu.
- E, tam. Po prostu nikt tego numeru nie chciał. Koledzy zdają sobie sprawę, że wszyscy patrzą na "dychę" i chyba bali się odpowiedzialności. Ja tych oporów nie miałem.
Do tej pory Świt dwa razy był gospodarzem przy Łazienkowskiej - i przegrywał. Ale meczów z Amicą Wronki i Wisłą Płock nie można porównywać z konfrontacją z Legią. Teraz powinny być prawie pełne trybuny.
- Przy pełnych trybunach lepiej się czuję. No, ale nie wiem, jak to będzie, bo to przecież my oficjalnie jesteśmy gospodarzem spotkania i trudno powiedzieć, jak miejsca zostaną rozdzielone. Myślę jednak, że normalnie, bo przecież kibice Legii i Świtu się lubią. I nie powinna powtórzyć się sytuacja z derbów Legia - Polonia.
Stać Świt na wygraną z Legią?
- Wiadomo, kto jest faworytem. Stać nas na punkt, ale musimy zagrać defensywnie. Nie możemy się "otworzyć", bo jak to zrobimy, Legia pewnie strzeli nam parę brameczek.

Za http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34868,1740318.html

BBB
24-10-2003, 21:20
widze ze nie tylko ja jestem fanem Thorgala -to tak abstahujac od tematu 8)

Siekier
25-10-2003, 09:26
Jestem za powrotem Zganiacza do Legii w czerwcu aby na drugą rundę był już brany pod uwage do pierwszego zespołu ! Legii przyda się młody , żądny sukcesów zawodnik !!!

VASCO
26-10-2003, 07:16
Zganiacz jak nie ma pewnego miejsca w świcie to co dopiero w legii. No ale wrócic może, jest szansa że zrobi postępy....

Grabo
26-10-2003, 16:10
Żaden wielki talent z tego Zganiacza,choć napewno przyda się w Legii,takich młodych trzeba a nie kolejnych rutyniartzy sprowadzanych na testy z bałkanów.