PDA

Zobacz pełną wersję : Wasze picie przed meczem



fc Legii z Brodnicy
14-10-2003, 09:29
chodzi mi o to czy mieliscie z tego powodu jakies wpadki z ochrona w kasach jak wchodziliscie na mecz mocno wstawieni.Ja raz mialem taka przygode ze bylem niezywy mozna powiedziec i tylko kumple mnie podtrzymywali kiedy ochroniarz z dalszej odleglosci mnie zobaczyl od razu podbiegl i powiedzial ze nie wejde ,ja juz nie wiedzialem co sie dzieje ale kumpel powiedzial ze zostaje ze mna i jakims bocznym wejsciem dostalismy sie na trybuny +bylo to ze zawyzylem frekwncje jednak nie pomoglem zbytnio w dopingu bo bylem bardzo zmeczony ale z tego co kumpel mi opowiadal to probowalem chociaz '8

szczepan
14-10-2003, 09:40
hmmmm tylko raz... przed meczem bodajze z Leczna... psy spisaly mnie i kumpli za picie w miejscu publicznym.... bylo to jakies 100 metrow przed wiaduktem...

zreszta ja malo pije :D '8 :>

Gruby
14-10-2003, 10:08
Ta kiedys przed meczem zrobilismy po butlece nalewki za 5.50 i jeden kolega nie wytrzymal cisnienia, zaczal sie wydzierac pod bramkami, ochrona juz wiedziala co z nim zrobic. Wyjebali go, ale on dzielnie pozyczyl od kumpla hajsy i polecial po drugi bilet
Za drugim podejscie tez go wyjebali, bilet mu podarli, ale nic to polecial kupil drugi, skonczylo sie ze psy go wziely pod torwar i musial caly mecz przesiedziec w lodowce.

szczepan
14-10-2003, 10:10
nie wiem czy to ten sam ale kiedys tez taka opcje widzialem... typ stal pierwszy w kolejce wchodzi za chwile ochrona go wyprowadza... no to potem zbieral od innych na bilet... kupil wchodzi no i znow wylatuje... czy potem sie pojawil tego juz nie wiem...

Aigel
14-10-2003, 10:30
Jezeli juz to przed meczem wypijam symbolicznie 2-3 piwka, a pije po meczu. Moze mnie "zjedziecie:, ale w 100% popieram nie wposzczanie na obiekt ludzi nie mogacych sie utrzymac na wlasnych nogach. Pamietam jeden mecz gdzie wszyscy walili wode. To byl Spartak, no ale wtedy to byla samoobrona przed zamarznieciem ;).

kamyk
14-10-2003, 11:48
ja na meczu z Wisla tzn. moj kumpel byl troche wstawiony tzn bardzo nawet ale trzymal sie na nogach nie trzeba bylo go prowadzic, ale bylo widac po twarzy ze jest nawalony! poszedl i wchodzi ochorona go puscila ale policjant zabral mu bilet i kazal spierdalac ze stadionu bo nie zostanie wpuszczony i niestety moj kumpel tego meczu nie obejrzal na stadionie tylko w Zrodelku ! ale sam sobie winien jest bo nawet my go ostrzegalismy i Bosman mu powiedzial bo jak kupowal szalik to zeby wytrzezwial, bo dzis ma byc szczegolna kontrola trzezwosci! wiec sam sobie jest winien bo dalej pil az do rozpoczecia meczu eh...

Mini
14-10-2003, 13:21
Jezeli juz to przed meczem wypijam symbolicznie 2-3 piwka, a pije po meczu. Moze mnie "zjedziecie:, ale w 100% popieram nie wposzczanie na obiekt ludzi nie mogacych sie utrzymac na wlasnych nogach. Pamietam jeden mecz gdzie wszyscy walili wode. To byl Spartak, no ale wtedy to byla samoobrona przed zamarznieciem ;).

wręcz przeciwnie. jak ktoś jest tak najebany ze nie wie co się dzieje to lepiej zeby siedział gdzieś w domu a nie na stadionie.

Guma
14-10-2003, 15:43
Ja to spokojnie ze 2 piwka. Fajnie jest jak się zapali ... przed i w czasie meczu.

Tupcia
14-10-2003, 22:47
nie nooo..;)
Ja to tam przed meczem to nie-za-specjalnie, bo potem sie sikac, że tak apowiem kulturalnie, chce. NO a w trakcie...;) czemu nie??
Ja tam nigdy nie wprowadzam, ale typki ktore stoją koło mnie zazwczyaj zawsze coś mają... wkręty meczowe sa najlepsze;))
Ale i tak wolę świętować!

Sharn
14-10-2003, 23:16
Przed meczem jak najbardziej... tylko trochę... po meczu... :krol:

Mrk
15-10-2003, 06:02
Przez meczem więcej niż 2 piwek raczej nie wypijam. Nie lubię być nawalonym na meczu. Z ochroną nigdy nie miałem problemów - bo zawsze zamykam gębę i nic nie mówię jak wchodzę na stadion. :>

MaxyM
15-10-2003, 06:09
Zasadniczo przed meczami nie piję.
Raz mi się zdarzyło ale to przez zaliczone egzaminy, poszedłem na derby i zamiast 22 zawodników, oglądałem 44 – bez sensu. 8o

Walek_C.Z.K
15-10-2003, 07:28
Ja to teraz przed meczem raczej symbolicznie... "3 strzeliłem". Kiedyś za to zdażało sie, że jak przyjeżdżałem na Legię z Chełma (255 km od stolicy) to w pociągu były niezłe popijawy. Pamiętam że na meczu z Vicenza, kumpel przespał cały mecz na Żylecie. Byla jeszcze sytuacja ze towarzystwo bylo tak nachlane ( przed meczem z Wisla 1:2 w W-wie), ze do W-wy nie dojechalismy, bo nas antyterrorka wysadzila w Otwocku i przymkneli na 24h. Teraz pijam wieksze ilości trunków, tylko po meczu,chyba z tego powodu że jestem lekko przesądny...

P.S Witam na Forum po dłuższej przerwie

Porter
15-10-2003, 08:20
my to zasadniczo przy kadzej eskapadzie czy to w pociagu czy w samochodzie zawsze picie palenie
MY WARSZAWSCY FANI WIECZNIE NAJEBANI...

raz , na górniku łęczna kolezka musiał wejsc na łuk , ale rozkręcał wtedy dymy z ochroną na łuku z kolezkami z grochowa

Luk@s
15-10-2003, 08:33
ja tam piwko do trzech przewaznie pije, wole swietowac po meczu, a co do przypalow z ochrona to nie trzeba byc pijanym zeby wyjebali za picie ;)
mi sie zdazylo przed amica 3 albo 4 lata temu, nie pameitam juz, z kumple pili przy rozdrozu ja sie spoznilem i dojechalem do nich, kupilem sobie jedno piwo, wypilem, oni wywalili srednio po 1,5 wina i oni weszli a mnie sku :* syn cofnol na bramce i zajebal ID, odrazu sie pies przypultal i nie bylo gadki, kasy juz nie mialem wiec sie wkrecilem na zakole...

ems
15-10-2003, 11:50
Zasadniczo przed meczami nie piję.
Raz mi się zdarzyło ale to przez zaliczone egzaminy, poszedłem na derby i zamiast 22 zawodników, oglądałem 44 – bez sensu. 8o


moze to nie te derby ? :D

Agusia!
15-10-2003, 15:31
generalnie rzecz ujmujac to nie praktykuje spozywania napojow alkoholowych przed meczem

wole ogladac mecz w stanie trzezwym :pop:

raz tylko zdarzylo mi sie pic przed meczem ale tylko troszke i nie przypadlo mi to zabradzo do gustu :/

a pozatym to raz mi zdarzylo wyjsc wpolowie meczu napiwo ale to tylko dlatego ze mialam milutkich towarzyszy :trata:

*PRZEMO*
15-10-2003, 16:48
a ja tam lubie sobie walnac browara przed meczem, najlepiej jednego w autobusie :D a drugiego w zrodełku... no moze jak sie nawinie to trzeci mały ale nie wiecej... po przyjezdzie na osiedle to sie zaczyna wtedy dziac. ;)

co do wyprowadzania typow najebanych to jestem za! stoisz koło takiego i nie wiesz czy nie walnie ci spawa na plecy czy cos, niebezpieczne to bywa. ;)

Harcerz
19-10-2003, 00:58
Przed ostatnim meczem z Barcelona troszeczke popilismy z kolegami w Sulejowku. Nastepnie wstapilismy na piwko do Zrodelka, gdzie wypilismy pewna ilosc browaru razem z kolegami z Sosnowca. Lekko podmeczony udalismy sie z kolegami na stadion, gdzie zostalem zatrzymany przez psa, ktory stwierdzil ze moj stan nie pozwala na obejrzenie meczui zarzadal dokumentow. I w tym momencie przydal mi sie dokument ktory otrzymalem od wuja Sama. Wylegitymowalem sie amerykanskim paszportem, pies zasalutowal, przeprosil, odprowadzil do bramki i zyczyl milego ogladania meczu.

Adams_
19-10-2003, 01:10
dwa lata temu, wyjazd na Puchar Polski do Chorzowa. W Wawie dostalismy w dupe wiec do Hansyow nie pojechalo nas za duzo... koniec listopada, ludkow malo. Pilismy od Czestochowy, na meczu jedyna atrakcja - sniezki w ochorone. Wtem wbija sie ochorna w stoju AT i jeden z nich do mnie z tekstem:

- chopie chcesz na izba?
ja po zoladkowej stalem sie jezykoznawca:
- kaj izba?
- w zyci *****
- niiii

:rotfl:

a tak zawsze od 4x wyjazdow uchodzi mi bez przypalow :+: szczescie :D

Dzis tez wjazd z brama a za trzezwy nie bylem '8

Muranowiak
20-10-2003, 19:21
A Ja to tak tradycyjnie, 3 piwka przed meczem i na stadion. Pripału żadnego z ochroną nie miałem(odpukać). Przed meczem z łęczną jednak psy mnie przetrzymały ponad godzine za picie na ulicy( chyba ze mną spisali szczepana bo jak czytalem jego post , to podobna historia, a było obok mnie kilku typków). Po przeczytaniu tych wszystkich postów od następnego meczu z koroną rozpijam przynajmiej 1 winiaka. + browary :party:

szczepan
20-10-2003, 19:23
A Ja to tak tradycyjnie, 3 piwka przed meczem i na stadion. Pripału żadnego z ochroną nie miałem(odpukać). Przed meczem z łęczną jednak psy mnie przetrzymały ponad godzine za picie na ulicy( chyba ze mną spisali szczepana bo jak czytalem jego post , to podobna historia, a było obok mnie kilku typków). Po przeczytaniu tych wszystkich postów od następnego meczu z koroną rozpijam przynajmiej 1 winiaka. + browary :party:

nie wiem o ktora historie chodzi... jezeli ta ze spisywanie to Ci po Nas to chyba dostali mandat za jakies wykroczenie z jazda bo ich jak jechali maluchem zhaltowali...

Dziubek
20-10-2003, 19:34
Jeśli chodiz o mnie to zawsze umawiamy sie troszke wcześniej kupujemy albo wino, albo wóde, albo jak ktoś stawia to co innego. Popijamy to 2-3 browarami i na mecz :) Bo na niektórych meczach to po paru piwkach to sie nie da wysiedzieć!!! 8)

Kasja
20-10-2003, 19:37
przed meczem nie mialam przypalow...
wychodze z zalozenia ze lepiej wypic po meczu...
albo sie pije z radosci, albo zapija smutki :P

arczi
20-10-2003, 19:43
Ja z kolei nie lubie pic przed meczem. Po, jak najbardziej. Fajnie sie siedzi z przyjaciółmi po meczu w Źródle przy złocistym trunku...
Jednak jak ultrasowac to tylko na trzezwo ;)

Sharn
20-10-2003, 21:06
Dzis tez wjazd z brama a za trzezwy nie bylem '8

Ani ja... :D Tylko, że wyjazdy to inna para kaloszy... Zwłaszcza takie bezstresowe... :oho:
Na następny mecz chyba sobie przydzielę kogoś żeby mnie popilnował... '8

spider
20-10-2003, 21:09
Ja z kolei nie lubie pic przed meczem. Po, jak najbardziej. Fajnie sie siedzi z przyjaciółmi po meczu w Źródle przy złocistym trunku...
Jednak jak ultrasowac to tylko na trzezwo ;)

Dokładnie, jak się popije przed meczem, a w jego trakcie ma się zabierać za oprawę to można sobie darować. Ja u siebie nigdy nie piję przed meczem, a od dłuższego czasu nie piję także na wyjazdach jadąc w TAMTĄ stronę. W drodze powrotnej jak najbardziej mogę sobie pozwolić, co często robię, bo nie ma nic przyjemniejszego, niż zimny Królewiak w drodze powrotnej ze zwycięskiego meczu. Za to nic mnie bardziej nie denerwuje, niż napruci gówniarze na sektorze, którzy walczą ze zbliżającym się kacem, zapluci, zasmarkani itp. Nie muszę dodawać, że pożytek z takiego kibica jest żaden.

rkwa
20-10-2003, 23:41
Jak jade do Lodzi,Krakowa itp to staram sie nie pic,na lajtowe wyjazdy mozna cos wychylic.Tez przez jakis czas obralem wariant ze pije tylko w drodze powrotnej,ale trudno sie oprzec jak prawie wszyscy wokolo delektuja sie piwkiem. ;) Jak gramy u siebie to prawie obowiazkowo te 3 piwka na donosniejszy glos wypije. :)

Norbas
21-10-2003, 00:25
Jak jade do Lodzi,Krakowa itp to staram sie nie pic,na lajtowe wyjazdy mozna cos wychylic.Tez przez jakis czas obralem wariant ze pije tylko w drodze powrotnej,ale trudno sie oprzec jak prawie wszyscy wokolo delektuja sie piwkiem. ;) Jak gramy u siebie to prawie obowiazkowo te 3 piwka na donosniejszy glos wypije. :)

:+: dobry dowcip :buhaha:
rkwa nie pamiętam żebym Cię kiedykolwiek na wyjeździe trzeźwego widział :+:

o Szczecinie nie wspominając :buhaha:

szczepan
21-10-2003, 00:26
przeciez napisal ze sie stara a to duza roznica :P 8) :oho:

Norbas
21-10-2003, 00:35
:fu: upsss... Szczepan jak najbardziej masz racje :) nie przeczytałem dokładnie 8)
:rotfl:

będęsię więc starał czytać dokładnie następnym razem :krol2:

rkwa
21-10-2003, 00:36
Jak jade do Lodzi,Krakowa itp to staram sie nie pic,na lajtowe wyjazdy mozna cos wychylic.Tez przez jakis czas obralem wariant ze pije tylko w drodze powrotnej,ale trudno sie oprzec jak prawie wszyscy wokolo delektuja sie piwkiem. ;) Jak gramy u siebie to prawie obowiazkowo te 3 piwka na donosniejszy glos wypije. :)

:+: dobry dowcip :buhaha:
rkwa nie pamiętam żebym Cię kiedykolwiek na wyjeździe trzeźwego widział :+:

o Szczecinie nie wspominając :buhaha:

Hehe,Ty to ostatnio cos nie jezdzisz wiec nie swiruj. :> I widocznie zle patrzysz ;) bo po Zabrzu [wiesz kiedy ;) ] nie pije,ewentualnie kontrolnie przed lajtowymi meczami,chyba nie powiesz zebys mnie w Krakowie,Lodzi czy Poznaniu widzial pijanego?

Norbas
21-10-2003, 00:46
rkwa nie nerwuj się chłopaku bo się bojać zaczynam ;)
widać jak nie pijesz to mi akurat wzrok słabnie ;)
a że ostatnio nie jeżdzę cóż... takie życie.. :(
ale jeszcze nie raz będzie okazja by się napić przed czy też po meczu :D
:krol2:

rkwa
21-10-2003, 00:53
rkwa nie nerwuj się chłopaku bo się bojać zaczynam ;)
widać jak nie pijesz to mi akurat wzrok słabnie ;)
a że ostatnio nie jeżdzę cóż... takie życie.. :(
ale jeszcze nie raz będzie okazja by się napić przed czy też po meczu :D
:krol2:

Nie denerwuje sie,tylko mi nie rob opini pijaka ;) ,nieznaczy ze jak na paru wyjadach sie spilem to pije na kazdym meczu. :]
A jak masz wolny przyszly ŁYKend ;) to masz okazje wyjazdy nadrobic - wysle Ci na prcv szczegoly.

PS.Pochwal sie jaki Ty trzezwy na wyjazdach jestes ---->patrz Szczecin.hehe ;)

Norbas
21-10-2003, 01:07
coż... wydało się :)
opojem jestem to fakt ale przed meczami co najwyżej jedno piwko strzele ;P
po to już całkiem inna para kaloszy :)
w zasadzie nie często pamiętam jak do domu dotarłem :P
ale nie ma ch..a na Mariole żeby meczu nie opić! no!

a Szczecin.. hm... różnie bywa :) raz tam nawet rękę złamałem :)
;)

rkwa
21-10-2003, 01:21
coż... wydało się :)
opojem jestem to fakt ale przed meczami co najwyżej jedno piwko strzele ;P
po to już całkiem inna para kaloszy :)
w zasadzie nie często pamiętam jak do domu dotarłem :P
ale nie ma ch..a na Mariole żeby meczu nie opić! no!

a Szczecin.. hm... różnie bywa :) raz tam nawet rękę złamałem :)
;)

8- I ze mnie sie smiejesz ze ja pije? :> Ja sie nie lamie [w sensie kosci ;) ] po pijaku.:)

PS.Spr prv.

Norbas
21-10-2003, 01:32
coż... wydało się :)
opojem jestem to fakt ale przed meczami co najwyżej jedno piwko strzele ;P
po to już całkiem inna para kaloszy :)
w zasadzie nie często pamiętam jak do domu dotarłem :P
ale nie ma ch..a na Mariole żeby meczu nie opić! no!

a Szczecin.. hm... różnie bywa :) raz tam nawet rękę złamałem :)
;)

8- I ze mnie sie smiejesz ze ja pije? :> Ja sie nie lamie [w sensie kosci ;) ] po pijaku.:)

PS.Spr prv.

a czemu niby mam się nie śmiać?? z Siebie też się śmiałem :)
a kości pękające w słusznej legijnej sprawie ujmy nie przynoszą :/

p.s. kurna żeś wariacie dobrze zauważył że ja te kości sam sobie łamię.. ostatnio we wakacje ;P

rkwa
21-10-2003, 01:35
coż... wydało się :)
opojem jestem to fakt ale przed meczami co najwyżej jedno piwko strzele ;P
po to już całkiem inna para kaloszy :)
w zasadzie nie często pamiętam jak do domu dotarłem :P
ale nie ma ch..a na Mariole żeby meczu nie opić! no!

a Szczecin.. hm... różnie bywa :) raz tam nawet rękę złamałem :)
;)

8- I ze mnie sie smiejesz ze ja pije? :> Ja sie nie lamie [w sensie kosci ;) ] po pijaku.:)

PS.Spr prv.

a czemu niby mam się nie śmiać?? z Siebie też się śmiałem :)
a kości pękające w słusznej legijnej sprawie ujmy nie przynoszą :/

p.s. kurna żeś wariacie dobrze zauważył że ja te kości sam sobie łamię.. ostatnio we wakacje ;P

Trzeba duzo wapnia szamac i amortyzowac upadek - wiem ze to trudne po pijaku ale da rade wycwiczyc,musisz tylko duzo i sumiennie trenowac. ;) :rotfl:

Norbas
21-10-2003, 01:40
coż... wydało się :)
opojem jestem to fakt ale przed meczami co najwyżej jedno piwko strzele ;P
po to już całkiem inna para kaloszy :)
w zasadzie nie często pamiętam jak do domu dotarłem :P
ale nie ma ch..a na Mariole żeby meczu nie opić! no!

a Szczecin.. hm... różnie bywa :) raz tam nawet rękę złamałem :)
;)

8- I ze mnie sie smiejesz ze ja pije? :> Ja sie nie lamie [w sensie kosci ;) ] po pijaku.:)

PS.Spr prv.

a czemu niby mam się nie śmiać?? z Siebie też się śmiałem :)
a kości pękające w słusznej legijnej sprawie ujmy nie przynoszą :/

p.s. kurna żeś wariacie dobrze zauważył że ja te kości sam sobie łamię.. ostatnio we wakacje ;P

Trzeba duzo wapnia szamac i amortyzowac upadek - wiem ze to trudne po pijaku ale da rade wycwiczyc,musisz tylko duzo i sumiennie trenowac. ;) :rotfl:

problem w tym że albo są grubi i nie chcą się tak łatwo przewracać albo zbyt szybko wstają.... :>

rkwa
21-10-2003, 01:57
Chuliganie Ty. ;)

PS.Dobra nie razmywajmy juz.

PS2.Znowu cos chyba z forum sie dzieje. :hmm: A moze to u mnie cos. :hmm:

domber
27-10-2003, 21:49
Przed meczem to tylko tak kontrolnie jedno moze dwa ale po to juz co innego :>

el majoneze
30-10-2003, 19:30
heh..trochee rozszerzajac temat to ja sobie lubiłem zapalic na meczu..ale tak lajtowo zeby złapac klimat bo kumpel kiedys na lechu palił do oporu a potem nas pytał nastepnego dnia czy było fajnie..no ale popaliłem do meczu z łeczna..jak mi kumpel nagle zrobił sie blady,sine usta oczy jakies białe i sie wyjebał i stracił przytomność a ja najarany łąpałem paranoje to dziękuję wiecej nie pale na tych meczach:))a co do picia..to czasami przed meczem jeden do dwochh browarkow ale to pozną wiosną/latem na ochłodzenie w autobku..po meczu co innego..nie TUPA?? :) Chmielna rulez '8 :)

szczepan
30-10-2003, 22:05
a ja pije teraz :D i jest kozak plus Indiana Jones i Arka :P :D

Sharn
30-10-2003, 22:40
a ja pije teraz :D i jest kozak plus Indiana Jones i Arka :P :D

Ta z Gdyni czy pustyni? '8

MaxyM
31-10-2003, 00:30
Sharn coś ci się do czapki przyczepiło :rotfl:

Bondek RedStar'sAlcoholic
06-11-2003, 00:39
odwieczne ganianie po podworkach z psami na Solcu :D ...jak ja to lubie :rotfl: ...a sklepow tam coraz wiecej :P

Misiek88
06-11-2003, 08:31
Ja tam za bardzo nie lubie picia przed meczem, a juz na pewno nie przed wyjazdowym. Po - jak najbardziej, zwlaszcza zbratac sie z "krolem". Denerwowac sie na bramce, ze jakis baran stwierdzi "stan wskazujacy"? Lepiej po meczu isc i spokojnie opic kolejne zwyciestwo...

Porter
07-11-2003, 14:29
łątwo powiedzieć ;) trudniej zrobić zważywszy na fakt ze sie jeździ na mecze ze stadem alkoholików :D :krol: :ganja:

Ewelina
09-11-2003, 16:09
Ja lubię sobie wypić piwko przed meczem, ale tylko jedno i w towarzystwie Marka :)

m84
09-11-2003, 16:16
Ja raczej przed meczem rzadko pije. Ale zdarza się i tak. Zdecydowanie cześciej jednak zdarza się to po meczu :D jak jeszcze dobry wynik z dobrym przeciwnikiem to już w ogóle długo wracam do domu :D

domber
09-11-2003, 16:31
Czlowiek nie wielbłąd ...

Mika(L)
29-11-2003, 18:54
Przypalow nie mialam...Zdarzylo sie kilka razy ze za browar nas spisywali ale to nic wielkiego '8 Taki maly incydencik...A potem kolesie siedzieli zamiast na Żylecie w celi na jakims zawszonym komisariacie :/

Junior_Mokotow
02-12-2003, 16:01
ja tam z chłopakami zawsze pije by sie lepiej śpiewało... przypałów większych nie mieliśmy raz tylko kumpla nie wpuścili na żylete to przebijał sie z łuku... jak nie pijesz przed to wypij po lub w trakcie

Włóczykij
05-12-2003, 16:18
Nie wiem czy picie Reb Bulli w duzych ilosciach przed meczem podchodzi pod temat, ale ja uwazam ze to jest najlepszy sposb na spedzenie aktywnie 90 minut na meczu. W moim przypadku jest to najlepszy sposob, a jak bedzie jeszce kasa po meczu to oczywiscie piwka ale dopiero na osiedlu ;)

sokołowiak01
05-12-2003, 21:43
A my z kumplami mielismy taką jazde że rozlalismy 2,6 litra wódki na jakieś 7 osób i idąc na stadion jeden z nas zaintonował piosenke z filmu Czterej pancerni i pies i traf chciał ze akurat przechodząc obok zaparkowanych radiowozów przypadł tekst ,,nakarmimy psa, psa, psa" i niestety mecz z Lechem przesiedzielismy w radiowozie a następnie na kolskiej. Ale były jaja:) H.W.D.P na zawsze

Q_(L)
05-12-2003, 22:38
A mnie ten temat wqrwia :/

Pontus
07-12-2003, 12:13
Ja lubie zajarac na meczu :)

legart
08-12-2003, 10:37
A mnie ten temat wqrwia :/

Mnie też jeździ na gulu :/

Adam-oldboy
08-12-2003, 10:45
A mnie ten temat wqrwia :/

Mnie też jeździ na gulu :/

Czyżby nie napawał Was dumą widok pijanych 15-latków wyrażających swoje przywiązanie do barw klubowych poprzez toczenie bohaterskich walk dziesięciu na jednego z autobusem marki Ikarus?

Kawa
08-12-2003, 10:52
Czyżby nie napawał Was dumą widok pijanych 15-latków wyrażających swoje przywiązanie do barw klubowych poprzez toczenie bohaterskich walk dziesięciu na jednego z autobusem marki Ikarus? :rotfl:
Legart tnij ;)

Q_(L)
08-12-2003, 11:08
A mnie ten temat wqrwia :/

Mnie też jeździ na gulu :/

Czyżby nie napawał Was dumą widok pijanych 15-latków wyrażających swoje przywiązanie do barw klubowych poprzez toczenie bohaterskich walk dziesięciu na jednego z autobusem marki Ikarus?

Jak widziałeś walczących z całym autobusem, to pewnie jakieś "kozaki" były... tych bym się bał 8-

Ja widziałem walki z szybą, albo lampami... to był dopiro wyczyn :box:

legart
08-12-2003, 11:44
A mnie ten temat wqrwia :/

Mnie też jeździ na gulu :/

Czyżby nie napawał Was dumą widok pijanych 15-latków wyrażających swoje przywiązanie do barw klubowych poprzez toczenie bohaterskich walk dziesięciu na jednego z autobusem marki Ikarus?

Jak widzę że młodzież chce sprawdzić czy podłoga 15-letniego Ikarusa nie urwie się, albo wytrzymałość szyb to mnie wkurza i to porządnie, a w moim potrzednim poście chodziło mnie o to że denerwuje mnie to że nie mam czasu przed meczem napić się browara 8-

Madziuleq
09-12-2003, 00:25
Piwko przed meczem to już tradycja, rytuał, nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Ostatni łyczek "ZA LEGIUNIE!" :piwo4: