PDA

Zobacz pełną wersję : Niech ta fala...spier***a!



Teraz JA
20-05-2010, 19:06
Wracałem kilkadziesiąt minut temu mostem Łazienkowskim. Poziom Wisły rzeczywiście wysoki. A to podobno dopiero początek, najwyższy stan ma mieć miejsce jutro o 6 rano. Oby wały wytrzymały, bo może być nieciekawie. Najbardziej zagrożona zalaniem byłaby najprawdopodobniej Saska Kępa, która jest w lekkim dole.



mapka terenów zagrożonych zalaniem
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24577/mapka_problemu.jpeg

Urban
20-05-2010, 19:13
teraz w TV mowili, ze fala ma by ok godz 21 jutro i "przechodzić" przes stolice ok 24 h....najbardziej narazona jest prawobrzezna czesc Warszawy - Saska Kepa, zoo, Wawer - o ile wały przeciwpowodziowe zaczna przesiakac...

bkt
20-05-2010, 19:26
Dzis fala doszla do Wrocławia, nie wiem co bylo/bedzie na zdjeciach ale pomoce drogowe relacjonowaly ze pol Wrocka jest pozamykane, a caly w niesamowitych korkach po 3-4h ludzie czekali na pomoc :)

Orzeł
20-05-2010, 19:27
teraz w TV mowili, ze fala ma by ok godz 21 jutro i "przechodzić" przes stolice ok 24 h....najbardziej narazona jest prawobrzezna czesc Warszawy - Saska Kepa, zoo, Wawer - o ile wały przeciwpowodziowe zaczna przesiakac...

Panowie, bez plotek.
DZIŚ a nie jturo o 21.00 i ma potrwac 24 h ;)

Wlasnie wracajac z pracy w Fabryce przejeżdzałem obok... nie mozna przejsc przez ulice pod WZtka, bo psy stoja i strazacy nosza worki, poziom jest na prawde ogromny...

Jeszcze tydzien temu siedzialem na tym betonowym murku pod Starówką z piwem... dzis nawet tego miejsca nie widac... na prawde nieciekawy widok.

Bardzo mnie wkurwiła standardowa ludzka glupota, strazacy zapierdalaja z tymi workami, a ludzie stoja na moscie i fotki na nk napieprzaja... setki jesli nie tysiace ludzi na WZ-tce.

siekan
20-05-2010, 19:29
Na tym linku, który podał Teraz Ja wygląda to naprawdę tragicznie. Oby tylko były jak najmniejsze straty.

Orzeł, głupota ludzka nie zna granic. Dla jednych sensacja, dla drugich tragedia...

iniemamniejusz
20-05-2010, 19:39
Panowie bez jaj. Widzę z okna co się dzieje i nie uśmiecha mi się jutro w kaloszach do roboty zapierdalać. Niech ta fala spier dala!

bkt
20-05-2010, 19:41
jak co roku pieprzy sie ze pogoda zaskoczyla kierowcow, tak co pare lat, ******** sie o tragediach, a nic z tym NIE ROBI. Od 1997 roku bylo duzo czasu, by ogarnac waly czy inne zabezpieczenia w calej Polsce. Gratuluje tym, ktorzy to powinni ogarnac.

karakan
20-05-2010, 19:41
Pamiętam 1997r i spore zamieszanie na wale w okolicach Gocławia i Saskiej Kępy.A ma być gorzej :/

Problemem nie jest przelanie się Wisły przez wał, tylko puszczenie wału w którymś miejscu.Wały nasiąkają wodą , a ta ma stać do 2 dni.Dziwi mnie ,że w TV wszyscy uspakajają , a zapowiada sie dużo gorzej i DŁUŻEJ niż w 1997r
Podobno najsłabszy wał jest na wysokości Wilanowa - Wał Zawadowski.
Troche to dziwne bo przecież tam są Siekierki.Moja znajoma , która mieszka zaraz za Wałem Zawadowskim do śmiechu nie ma.Straż Pożarna już tam ich ostrzega , ale każe nie panikować.

W Garwolinie już puścił wał.Woda przelewa się na drogę 801.

bkt
20-05-2010, 19:45
A jak sytuacja na koncu Tarchomina? Rejony Odkrytej? Ktos moze sie wypowiedziec?

@Żyła, jak w Nowiaku?

Zdjecie gdzies z innego zakatka Polski, ale pokazuje, ze lepiej nawet na maly wał nie wchodzic:)

http://fakty.interia.pl/galerie/wasze-zdjecia/wielka-woda-wasze-zdjecia-cz-vii/zdjecie/duze,1266874,12,549

RadO
20-05-2010, 19:46
zdecydowanie nie jest do śmiechu...
wody w c..j. Filary Mostu Średnicowego wystają z wody może ze 2 metry... W okolicach ZOO strażacy układają worki...

Dramat... Choć w porównaniu z Sandomierzem u nas jest luksus...

Dudi.
20-05-2010, 19:50
A jak sytuacja na koncu Tarchomina? Rejony Odkrytej? Ktos moze sie wypowiedziec?

O 17 woda już była przy samym wale. Dużo policji, pozamykali drogi w okolicach wału. Za chwilę idę znowu zobaczyć jak to wygląda. Słyszałem ,że kilka rodzin już się ewakuowało.

Urban
20-05-2010, 19:56
Panowie a ktos wie jak wyglada sytuacja na wysokosci Czerniowskiej - przy moscie Łazienkowskim?? z tej strony nie ma wałów, wiec woda za bardzo nie ma chyba barier w rozlaniu w strone ulicy...

karakan
20-05-2010, 20:01
Mam złe przeczucia.

Teraz JA
20-05-2010, 20:08
Wszędzie mówią, że to dopiero początek, a najwyższe czoło fali ma dopiero do Warszawy dotrzeć. Już jest nieciekawie, a co dopiero będzie za kilka/kilkanaście godzin?

Tak to jest, jak zaniedbuje się koryta rzek, wały itp. Jacyś mądrzy ludzie gdzieś na południu Polski nie opróżnili zbiorników retencyjnych w porę. Zero wyobraźni.

Mało(L)at
20-05-2010, 20:11
A jak sytuacja na koncu Tarchomina? Rejony Odkrytej? Ktos moze sie wypowiedziec?


http://fakty.interia.pl/galerie/wasze-zdjecia/wielka-woda-wasze-zdjecia-cz-vii/zdjecie/duze,1266874,12,549

Tak jak napisał Dudi. Godzinę temu woda podeszła pod wał. Na wale mnustwo ludzi, ale ani policji ani straży pożarnej nie ma...

RadO
20-05-2010, 20:12
Tak to jest, jak zaniedbuje się koryta rzek, wały itp. Jacyś mądrzy ludzie gdzieś na południu Polski nie opróżnili zbiorników retencyjnych w porę. Zero wyobraźni.

We Wrocławiu nie zbudowali wału, bo zablokował to jeden z właścicieli działek... Jezli ten **** dostanie pomoc to ja się wypisuje :efoch:

Poza tym budowa systemów antypowodziowych jest mało medialna, a że u nas się polityke robi pod sondaże to i widać efekt...

Sikor
20-05-2010, 20:13
Podobno najsłabszy wał jest na wysokości Wilanowa - Wał Zawadowski.
Troche to dziwne bo przecież tam są Siekierki.
Szczególnie, ze tam jest stare koryto Wisły. Moi profesorowie często nam mówili, że nie powinno się tam budować.
Centrum nie jest zagrożone. Najwięcej problemów mogą mieć w Łomiankach i za Saską Kępą no i Wilanów, ale wydaje mi się że raczej nie będzie dużych strat.

Teraz JA
20-05-2010, 20:14
Apele urzędu miasta stołecznego Warszawa:


Powódź - rady dla mieszkańców

Centrum Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy apeluje do warszawiaków zamieszkującym w sąsiedztwie rzeki aby:
- ustal sposoby kontaktowania się z rodziną w razie utraty z nią łączności, np. przez krewnych, znajomych,

- naucz najbliższych członków rodziny odłączania źródeł energii, gazu, wody,

- ustal miejsca na górnych kondygnacjach budynku, gdzie mógłbyś przenieść rzeczy wartościowe; pamiętaj o zabezpieczeniu przedmiotów znajdujących się na zewnątrz – schowaj je w budynku lub przywiąż do czegoś stabilnego,

- opróżnij piwnicę i garaże z przedmiotów zagrażających środowisku (oleje, farby itp.),

- wywieź samochód, zwłaszcza z parkingu podziemnego, w bezpieczne miejsce,

- zabezpiecz kratki kanalizacyjne i okna piwnic przez nakrycie ich np. workami z piaskiem,

- przygotuj latarki oraz przenośne radio z zapasowymi bateriami,

- nie zostawiaj zwierząt w zamknięciu lub uwiązanych.

Prosimy mieszkańców o śledzenie kolejnych komunikatów dotyczących sytuacji meteorologicznej i hydrologicznej na obszarze miasta oraz stosowanie się do zaleceń i wskazań służb ratowniczych.

Informacji na temat bieżącej sytuacji udziela Centrum Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy pod numerem telefonu 0 800 707 112 lub (22) 196 56.



Władze Miasta apelują o nie wjeżdżanie prywatnymi pojazdami i nie wchodzenie na wały przeciwpowodziowe. Rosnący poziom wody może stanowić zagrożenie dla osób, które będą chciały obserwować Wisłę. Pojazdy mogą natomiast naruszyć strukturę wałów. Tereny te są stale monitorowane przez funkcjonariuszy straży miejskiej a dojazdy do wałów są sukcesywnie wygradzane.

Prosimy o bezwzględne stosowanie się do poleceń wydawanych przez służby mundurowe.

karakan
20-05-2010, 20:16
Jakiś znawca tematu mówil ,że jak puści Wał Zawadowski to zaleje na jakieś 1-1,5 metra w góre.Ciekawe tylko dokąd.Do Powsińskiej dojdzie? :zszokowany:

Sikor
20-05-2010, 20:19
Jakiś znawca tematu mówil ,że jak puści Wał Zawadowski to zaleje na jakieś 1-1,5 metra w góre.Ciekawe tylko dokąd.Do Powsińskiej dojdzie? :zszokowany:
Jak puści to może zalać Miasteczeczko Wilanów.

Cypis
20-05-2010, 20:24
A jak sytuacja na koncu Tarchomina? Rejony Odkrytej? Ktos moze sie wypowiedziec?


dojechalem rowerem na koniec Odkrytej zeby podjechac na wał niestety od dalszej jazdy powstrzymały mnie pielgrzymki ludzi i ...korek z aut ktory sie wytworzyl

Urban
20-05-2010, 20:25
We Wrocławiu nie zbudowali wału, bo zablokował to jeden z właścicieli działek... Jezli ten **** dostanie pomoc to ja się wypisuje :efoch:

Poza tym budowa systemów antypowodziowych jest mało medialna, a że u nas się polityke robi pod sondaże to i widać efekt...

Jednemu z miasteczek w Świetokrzyskim po powodzi w `97 roku roku przyznano pieniadze na wybudowanie wału o długości 4km!! Minelo 13 lat!!!! a wału jak nie bylo tak nie ma...Tacy ludzie powinni zostac teraz rozliczeniami ze swoich działań i z wlasnej kieszeni wypłacić odszkodowania poszkodowanym.

arczi
20-05-2010, 20:27
Wał Miedzeszyński był wzmacniany, powinien wytrzymać. Wał Zawadowski sobie na bank nie poradzi. Łuk Siekierkowski już można w zasadzie oddać Wiśle bez walki. Na szczęście tam zabudowa sporadyczna, więcej działek. Gorzej niżej z Wilanowem i siedzibą ITI (hehe). Po prawicy tak jak widać w sumie na mapce. Tarchomin i Żerań, oraz Zoo będą miec gorąco. Saska Kępa i Praga Pd... no w sumie to trochę przeraża mnie ten zaznaczony zakres zagrożenia zalaniem. Zakrywa cały Gocław, Gocławek, Grochów, Kamionek.. no aż mi się nie chce wierzyć. Ale w sumie faktycznie, nie pomyślałem pierwotnie, że na ich wysokości Wisła ma skręt w lewo, napierać więc będą duże prądy ostro na wprost, a w tym miejscu wały nie gwarantują skutecznej obrony. Jak puszczą lub zostaną zalane, to Wisła może się rozlać na wiele kilometrów. A no i Czerniakowowi też powinno się dostać od Wisły. Kto wie, może nawet pod Legię dojdzie.

SPQR
20-05-2010, 20:36
Jak się na to wszystko patrzy i wspomina rok 1997, przychodzi na myśl tylko jedno.


Jan Kochanowski

"Pieśń o spustoszeniu Podola"
[...]
Cieszy mię ten rym "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.


Oby skończyło się na strachu.

Baju
20-05-2010, 20:36
[QUOTE=bkt;654297]
@Żyła, jak w Nowiaku?


Żyłą nie jestem ale w Nowiaku narazie tragedii nie ma. Koło 19 woda nad Wisłą względnie wysoka w niektórych miejscach dochodziła do wału, lecz gdy wiosną woda przybiera jej stan jest podobny do tego co widzialem dzis kolo 19. Mnie osobiście ta fala wkurwia bo jestem wędkarzem i teraz zamiast spędzać czas na wiślanych główkach z wędką w ręku to jestem skazany na jeziora w których łapąć niezbyt lubię. W sumie młody jestem ale nie pamiętam powodzi w maju. Wiosną to normalne że woda wysoka ale w maju powinna opadać aż do czerwcowego świętojańskiego przyboru, a tymczasem na początku tegorocznego maja woda była wyższa niż w ubiegłych latach w tym samym okresie. Pozdrawiam

Zdzisiek
20-05-2010, 20:50
Do Powsińskiej dojdzie? :zszokowany:


Jak puści to może zalać Miasteczeczko Wilanów.

Rozmawiałem chwilkę temu z Tatą, który opowiadał jak w 1947 roku była powódź w Warszawie, i poziom wody był tak wysoki, że woda sięgała (od strony Wilanowa) górnego
parku, i podchodziła prawie pod zamek....
Teraz poziom wody na Wiśle, jest znacznie wyższy...oby wały wytrzymały...

Urban
20-05-2010, 20:52
na tvp Warszawa mowili właśnie, że wał najniższy jest w okolicach ul. Ogórkowej....

Jaco
20-05-2010, 20:55
"...Fala powodziowa w Warszawie spodziewana była w czwartek. Najpierw informowano, że przyjdzie ona o godzinie 16, a potem - jak powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz - fala spodziewana jest ok. godz. 21. Przewidywania te jednak nie sprawdziły się i - jak wynika z prognozy IMiGW - kulminacja fali nastąpi w piątek po południu...."


Dziwne. :rotfl:

Sikor
20-05-2010, 21:05
Na szczeście Wisła nie jest tak "betonowa" jak Odra. Jest nadzieja, że część wody rozleje się na tereny zalewowe przed Warszawą. A ludzie mogą mięc pretensje do siebie, że budowali domy w miejscach gdzie średnio raz na 50 lat Wisła wylewa. A później jest płacz, że państwo nie zbudowało wałów przeciwpowodziowych.

Nie ogłosili jeszcze ewakuacji żadnej części Warszawy, więc na razie nie ma tragedii.

Dudi.
20-05-2010, 21:13
Tak jak napisał Dudi. Godzinę temu woda podeszła pod wał. Na wale mnustwo ludzi, ale ani policji ani straży pożarnej nie ma...

W okolicach Odkrytej obok ogródków piwnych poziom wody trochę się podniósł. Dużo policji , przyjechała również niedawno straż pożarna. Zamknięte drogi dla samochodów. Pomiędzy wałem , a Wisłą było jakieś 60 metrów piaszczystego terenu.Obecnie wszystko jest pod wodą. Poziom Wisły jak na razie sięga tak do 1/4 wysokości wału. Również jak Karakan mam złe przeczucia.

karakan
20-05-2010, 21:17
Podobno jak była powódź 160 lat temu to woda doszła do Powsińskiej.No , ale wtedy nie było wałów.Stąd figurka Św Jana przy ITI.
Budynek ITI obłożony jest workami hehe.Właśnie się Miecugow chwalił.

I ciekawostka.

Mój znajomy z Saskiej Kępy chciał się we wtorek rano ubezpieczyć od powodzi.Pani mu powiedziała ,że wszystkie firmy wstrzymały przyjmowanie ubezpieczeń od powodzi już w poniedziałek od 15.

Edit : Zamknięto część mostu Łazienkowskiego od strony Wału Miedzeszyńskiego.

Dudi.
20-05-2010, 21:29
Budynek ITI obłożony jest workami hehe.Właśnie się Miecugow chwalił.


Krakowska siedziba tvn-u
http://i46.tinypic.com/5w9kax.jpg

Czaruś
20-05-2010, 21:38
Miałem przyjemność jechania dziś o 15 przez most Siekierkowski - oczywiście korek, teraz na trasie Łazienkowskiej to samo!

maciej_KO
20-05-2010, 21:39
Mam nadzieje, że warszawskie wały jednak wytrzymają ale zastanawiam się jednocześnie gdzie ewentualnie można by wysadzić wał przed Warszawą, żeby nie było katastrofy i cholera ciężko jest znaleźć takie miejsca... wszędzie jacyś ludzie mieszkają, wszędzie to byłby dramat.
A co do ludzi mieszkających na terenach zalewowych to jednak nie do końca jest ich wina bo przecież ktoś im te pozwolenia na budowę wydał.

Na wesoło:
szwagier mieszka na Saskiej Kępie... dzwonię mówię żeby się ewakuował z laptopem, telewizorem i plejawą, mówi że do siebie nie wraca i zipuje póki co u rodziców na Śródmieściu :)

Groszek 135
20-05-2010, 21:45
Jeśli nie daj Bóg puszcza wały na siekierkach, to czy woda może podejść pod ulice Czerniakowską interesuje mnie przedewszystkim skrzyżowanie z Gagarina. Mam tam babcie i się troche o Nią boje, a nie ufam w zapewnienia HGW i reszty ferajny.

Sam jestem zorientowany w sytuacji o tyle ile przeczytałem tu (wały nie wytrzymają) i na serwisach typu wp (będzie dobrze).

mkr
20-05-2010, 21:46
Na szczeście Wisła nie jest tak "betonowa" jak Odra.

Otóż to! Pamiętam jak mój profesor od mechaniki płynów ganił wszelki plany wykarczowania prawej strony Wisły. Dzisiaj bez "buszu" mielibyśmy o wiele gorszą sytuację . Dla zainteresowanych co drzewa mają wspólnego ze stanem wody - wzór Manninga.

Gawriosz
20-05-2010, 21:50
A tu takie info.
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1657217,0,,atmosfera_pikniku_tlumy_nad_wisla,wia domosc.html

Jegomoście Siekan i Orzeł już się w tej w tej kwestyji wypowiedzieli. Ja dodam od siebie tylko słowa Cycerona, które wydają się być adekwatne do załączonego obrazka "O tempora, o mores".

bkt
20-05-2010, 21:56
Czy w ogole zgodne z prawem jest zaprzestanie sprzedawania ubezpieczen? Moim zdaniem to nie jest wporzadku, czemu mam sie nie ubezpieczyc przed czyms co mi grozi, chyba nam to Konstytucja gwarantuje? Bezpieczenstwo.

Moim zdaniem Warszawa jest zagrozona a jutro do poludnia wszystko sie okaze. Osobiscie nie chce wytkrakac ale Wilanów będzie zalany, podobnie Tarchomin. Tak naprawde wystarczy mala milimetrowa dziurka w takim wale i jest caly rozerwany. I nie powinnismy sie bac tego ze wody bedzie za duzo i wyleje górą wału, bo prędzej własnie wał nasiąknie i go rozerwie. A to jeszcze gorzej, bo woda wyleje sie nagle, a nie stopniowo.

Oby nic sie nie sprawdzilo.

Sikor
20-05-2010, 22:01
Jeśli nie daj Bóg puszcza wały na siekierkach, to czy woda może podejść pod ulice Czerniakowską interesuje mnie przedewszystkim skrzyżowanie z Gagarina. Mam tam babcie i się troche o Nią boje, a nie ufam w zapewnienia HGW i reszty ferajny.

Sam jestem zorientowany w sytuacji o tyle ile przeczytałem tu (wały nie wytrzymają) i na serwisach typu wp (będzie dobrze).

O ile nie wytrzymają, to woda może podejść do tego miejsca.
Tu się wypisują lalicy, oni opierają się na pogladach specjalistów. Wały warszawskie są mocniejsze, chociażby od tych sandomierskich. Na razie nie ma co panikować.

maciej_KO
20-05-2010, 22:03
Czy w ogole zgodne z prawem jest zaprzestanie sprzedawania ubezpieczen? Moim zdaniem to nie jest wporzadku, czemu mam sie nie ubezpieczyc przed czyms co mi grozi, chyba nam to Konstytucja gwarantuje? Bezpieczenstwo.

Konstytucja nie ma nic do rzeczy a TU szacuje prawdopodobieństwo wystąpienia szkody... w tym przypadku prawdopodobieństwo jest zbyt wysokie więc Towarzystwa wstrzymały sprzedaż polis :/

Sikor
20-05-2010, 22:06
Czy w ogole zgodne z prawem jest zaprzestanie sprzedawania ubezpieczen? Moim zdaniem to nie jest wporzadku, czemu mam sie nie ubezpieczyc przed czyms co mi grozi, chyba nam to Konstytucja gwarantuje? Bezpieczenstwo.

Trzeba było to wcześniej zrobić, teraz ryzyko dla firm ubezpieczeniowych jest za wysokie. Tak samo spróbuj się ubezpieczyć od jakieś choroby, jeśli jesteś grupie ryzyka, to albo będziesz płacić bardzo duże składki albo w ogóle odmówią ubezpieczenia.

Teraz JA
20-05-2010, 22:09
Czy w ogole zgodne z prawem jest zaprzestanie sprzedawania ubezpieczen? Moim zdaniem to nie jest wporzadku, czemu mam sie nie ubezpieczyc przed czyms co mi grozi, chyba nam to Konstytucja gwarantuje? Bezpieczenstwo.


Analogiczna sytuacja jest z upezpieczeniem zdrowotnym. Jesli jestes już na coś chory, to nie dostaniesz ubezpieczenia na chorobę, która zagraża Twojemu życiu. W momencie podpisania ubezpieczenia musisz być zdrowy.

Może to źle zabrzmi, ale wg mnie Cimoszewicz miał kiedyś rację. Ludzie sami zaniedbują te sprawy. Zamiast się ubezpieczać wtedy kiedy jest na to czas, to chcą to robić dopiero na ostatnią chwilę. Tak samo jak z naszymi władzami. Póki jest dobrze, to jakoś to będzie. Gdy przychodzi zagrożenie, to wtedy łapią się za głowy.

Sikor mnie uprzedził ;)

Krótki nikt Ci w sklepie nie może odmówić sprzedania bułki, jesli ta jest wystawiona w sklepie. Pracowałem kiedyś w dużym hipermarkecie na dziale sportowym, to wiem jak to jest. Towar wystawiony to towar do sprzedaży.

Dudi.
20-05-2010, 22:12
W okolicach Odkrytej obok ogródków piwnych poziom wody trochę się podniósł..

http://i48.tinypic.com/4hbfd5.png
Woda sięga mniej więcej do tego miejsca. Wał w rzeczywistości jest bardziej stromy. Na zdjęciu tego nie widać.

yossarian1916
20-05-2010, 22:20
Nie wierzę, w 1939 Niemców się zatrzymało, 1997 też bez przeszkód, jak coś to pozna się uroki mieszkania 100 metrów od wału:chees:

Sosen
20-05-2010, 22:36
Przeżyłem powódź w 1997 i 2001. Wychowałem się w Lipsku, o którym teraz troche glośno się zrobilo z racji obecnej sytuacji ( no jeszcze jest Powiślanka ale to juz inny rozdział :) Moi rodzice wybudowali sobie dom akurat w miejscu gdzie do rzeki Kamiennej mają 600 m (dopływ Wisly) a w prostej lini około 2 km do Wisły. Piekna okolica ale ze względu na te 2 rzeki niebezpieczna. Na szczęscie w przypadku 2 poprzednich powodzi dom nie ucierpiał - teraz hmm dzisiejsza noc i jutrzejszy dzień będą decydujące. Non stop jestem z rodziną na telefonie.
Poza tym. Każdy widzi jak jest, ale porównując tamtą sytuacje z obecną to tak jakby porównać blok 3 piętrowy z Pałacem Kultury. Miejsca, które obecnie są zalewane w 2 poprzednich także były zalane. Nietety My Polacy chyba nie potrafimy się uczyc na błędach. Moim zdaniem to fart, że skala zniszczeń - porównując stan Wisły z 2 poprzednich do tego jaki jest obecnie - nie jest większa. Mam nadzieje, że nie wyrządzi już więcej szkód na swojej drodze :/ Stracić coś, na co się pracowało wiele lat - zalamka.

karakan
21-05-2010, 06:50
734 cm.Stan na 7:30 rano.

Podobno wysokość ma dojść max do ok 750cm czyli dużo mniej niż zakładano.

crolick
21-05-2010, 07:42
Podobno wysokość ma dojść max do ok 750cm czyli dużo mniej niż zakładano.?? Chyba według 'profesjonalnych' mediów.
IMGW od początku zakładała max 745 cm w Warszawie

Numer
21-05-2010, 07:54
Czy ktoś z Pułtuska lub okolic może napisać jak wygląd (http://porady.zdrowo.info.pl/estetyczna.html)a sytuacja z Narwią? Ja wiem że tam są dosyć duże wały zbudowane po powodzi w 79, ale przy takiej fali nigdy nie wiadomo.

brachu
21-05-2010, 07:59
Czy ktoś z Pułtuska lub okolic może napisać jak wygląda sytuacja z Narwią? Ja wiem że tam są dosyć duże wały zbudowane po powodzi w 79, ale przy takiej fali nigdy nie wiadomo.

Do ogłoszenia stanu alarmu powodziowego brakuje:
Łata wodowskazowa Pułtusk – 78 cm
Wodowskaz Zambski Kościelne – 114 cm

Wczoraj rozmawiałem z rodzinką i nie jest żle . Poza tym Narew to inna para kaloszy niż Wisła .

karakan
21-05-2010, 10:16
?? Chyba według 'profesjonalnych' mediów.
IMGW od początku zakładała max 745 cm w Warszawie

Wszystkie media podawały wczoraj z rana 780cm.Nie wnikałem skąd mają info.

lorakov
21-05-2010, 10:55
Większość informacji jest IMGW. Zresztą wszystko można śledzić na ich stronie http://pogodynka.pl/hydrobiuletyn.php
Sam instytut 18 maja robiąc prognozę na trzy następne dni podawał stan wody na 850cm.

karakan
21-05-2010, 11:12
Już jest 750 cm więc nie bardzo wiem ocb z tym IMGW.Woda ma się utrzymać do niedzieli.

arczi
21-05-2010, 11:24
IMGW mówi teraz o maksie 780cm

Na razie względny spokój. Wały trzymają.

Dudi.
21-05-2010, 11:48
Przy Poniatowskim jest grubo. Z pół metra i woda wyleje na ulice.
Ze Staszica na Kolektorskiej zwolnili całą szkołę. Podobno mosty mają być zamykane...

crolick
21-05-2010, 15:00
Pardąsik - prognoza IMGW była od początku 780 (a nie 745 jak pisałem) - http://www.pogodynka.pl/docs/SYTUACJA_HYDROLOGICZNA_W_POLSCE.ppt

karakan
21-05-2010, 15:15
Przed chwilą mówili ,że zamykanie mostów to plotka.

Wiem ,że odwołano imprezy plenerowe.Np. Dni Saskiej Kępy.
Widac jest duża obawa, że wały gdzieś puszczą.

16:30 - 761cm

Paluch
21-05-2010, 20:07
byłem dziś nad Wisłą i zastanawiam sie gdzie miałoby zalać Saską Kępe... jak dla mnie to dziennikarze jak zwykle przesadzają. U nas nic sie nie stanie. Woda musiałaby pojsc półtora metra w góre...

karakan
21-05-2010, 20:23
Powiedz to mojemu koledze , który pół nocy układał worki wraz z innymi mieszkańcami Kępy.Tam jest pare słabych punktów.

Przesiąkł już wał na wysokości Bartyckiej.Trwa tam akcja wzmacniania.
Jakiś facet dzwonił do TVN Warszawa i mówil(ze 3h temu) czemu nikt nie mówił o tym co sie dzieje na Wale Zawadowskim.Podobno strażnik miejscki wpadł po pachy w wał.Zwyczajnie się ziemia pod nim obsuneła i uratował się tylko ,że rękami sie zaparł.

Nie chce krakać , ale do niedzieli kawał czasu , a już wały są mokre.

769cm o 21:00





Mimo poważnego zagrożenia powodzią nad brzegami Wisły panuje atmostfera pikniku. Tłumy warszawiaków spacerują wzdłuż Wisłostrady, robią zdjęcia, kręcą filmy. Nie trzeba było długo czekać również na przedstawicieli małej gastronomii. Pod Mostem Gdańskim ustawił się już pierwszy fast food.

Na każdym stołecznym moście widać tłumy gapiów. Policja pilnuje, by nikt postronny nie mógł wejść na wały przeciwpowodziowe, więc większość mieszkańców spaceruje wzdłuż Wisłostrady.

Barki nieczynne

Poziom wody jest tak wysoki, że barki restauracyjne, musiały zostać zamknięte. Lukę w ofercie gastronomicznej nad wodą szybko wypełniają drobni przedsiębiorcy. Na zdjęciu, które na warszawa@tvn.pl przysłał internauta Piotr widać pierwszą budkę z hod dogami.

Kręcą filmy, robią korki

Jednak nie tylko spacerowicze robią zdjęcia i pamiątkowe filmy. Kierowcy stojący w korkach również wyciągają telefony komórkowe i za ich pomocą próbują uwiecznić wielką wodę. Z tego też powodu ruch odbywa się nieco wolniej.


:/

Sosen
21-05-2010, 20:32
Nie chce krakać , ale do niedzieli kawał czasu , a już wały są mokre.


Tu zdecydowanie sie zgodze, waly to tylko ziemia plus troche trawy w tych remontowanych ( tak było tam gdzie moii rodzice mieszkają ) wkładali jakas folie czy cos. Ziemia tez ma swoja tolerancje na przyjecie wody. Nie wierze w to ze do niedzieli bedzie lipa a potem w cudowny sposob woda zacznie spadac. Pamietajcie ze Wisla ma kilka duzych dopływów np. San z którego własnie dobijaja duze ilosci wody. W moich rodziinych stronach wyglada to tak: 4 dzien do przelania przez wały brakuje około metra, natomiast na rzece Kamiennej woda juz przelewa się przez wały i wszyscy zastanawiają się, w którym miejscu on sie złamie. Tylko dzisiaj takich miejsc było 5. A tylko dlatego tak jest na Kamiennej bo postanowili spuscic troche wody z Zalewu w Brodach :/

Rozmawialem ze znajomym z Łomianek i tam jest zajebiscie krucho. Walczyli do 5 rano z workami i nadal walcza.

A ten piknik to tez ***** lekka przesada. Ale Polaków zasada : co mnie nie dotyczy, to mam na to wyjebane i bede mogł wstawic na nk fajne zdjecie z Wisła w tle :/.

SPQR
21-05-2010, 21:22
A ten piknik to tez ***** lekka przesada. Ale Polaków zasada : co mnie nie dotyczy, to mam na to wyjebane i bede mogł wstawic na nk fajne zdjecie z Wisła w tle :/.

Piknik to jest pikuś.

Ludzie samochody zatrzymują na mostach, aby sobie fotki cyknąć. I to nie na poboczu, tylko na pasie! :[ Tak dzisiaj babka w SUVie przede mną zrobiła... . Nic tylko wziąć, przywiązać takiej kamień do szyi i do rzeki! Podobnie robić z tymi frajerami jadącymi 20 km/h, gapiącymi się na Wisłę.

bkt
21-05-2010, 21:24
w Łomiankach ponoć ostro jest.

Francais
21-05-2010, 23:01
Z dzialki przy Gdanskim zostal tylko skrawet dachu wystajacy z wody,a po dzialkach obok policja plywala motorowka:|

czastek
21-05-2010, 23:15
Zalana została część ul. Ogórkowej, a po okolicy ponoć biegają wypłoszone z lasu dziki...

Dudi.
21-05-2010, 23:32
Okolice Odkrytej.
http://i50.tinypic.com/net3rm.jpg

http://i49.tinypic.com/5z1i7d.jpg

http://i45.tinypic.com/2n72j55.jpg

http://i48.tinypic.com/991j6h.jpg

http://i50.tinypic.com/xoihcp.jpg

karakan
22-05-2010, 20:39
Chyba coś jest na rzeczy , bo zamykają 120 przedszkoli i szkol na terenach zagrożonych zalaniem.Wilanów i Dolny Mokotów - info z TV

Przypuszczam ,że chyba sobie zdają sprawe ,że wały długo nie wytrzymają.
MAją być wywieszane ulotki o ewakuacji.

Guzik
22-05-2010, 22:57
Dzisiaj brałem udział w umacnianiu wałów pod Wyszogrodem (miejscowość Kamion). Widok rzeki (Bzury) zapierał dech w piersiach z przerażenia. Robi wrażenie ten ogrom wody.

Na chwilę obecną wały trzymają. Jutro jadę na dalsze prace jeżeli będzie potrzeba.

Dość przykre widok, jak zobaczyliśmy młodą parę udającą się na ślub i wesele, którzy musieli zostawić cały swój dobytek (dom przy samym wale), nie było widać na ich twarzach radości. Przykre...

Ogromny heroizm w ludziach nagle się uruchamia, lumpiki z okolicznych sklepów zasuwały przy łopatach jak młodzieniaszki.

Podziękowania dla strażaków z okolicznych miejscowości, w sumie do małej wsi, mało komu znanej stawiło się ok 10 jednostek straży pożarnej.

karakan
23-05-2010, 07:54
Spory fragment ziemi oderwał się od brzegu Wisły przy Cyplu Czerniakowskim. Strażacy wycinają drzewa w tej okolicy. Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie podjęło decyzję o ewakuacji.
Jak relacjonują pracownicy WTW, rano zaczęła się osuwać skarpa przy Cyplu Czerniakowskim. Na miejscu jest straż pożarna, która pracuje przy wycinaniu drzew i zabezpieczaniu skarpy za pomocą worków z piaskiem.

Na Wisłostradzie występują niewielkie utrudnienia w ruchu

...


Chwilę po godzinie 7.00 doszło do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego w pobliżu Portu Praskiego. Woda zaczęła przesiąkać przy ul. Zamoyskiego. Okazało się, że w wale jest wyrwa o długości ok. 10 metrów. - Sytuacja jest pod kontrolą - uspokaja straż pożarna.



Wczesnym rankiem w pobliżu wału na wysokości ul. Marcinkowskiego pojawiły się przecieki. Na miejsce pojechały służby. - W tej chwili nie ma zagrożenia, że woda się przeleje i dojdzie do podtopień. Na miejsce kierowane są dodatkowe siły - mówi Grzegorz Trzeciak, rzecznik stołecznej straży. W okolicy są duże utrudnienia w ruchu.

Obecnie straż otacza wyrwę pierścieniem, który ma zabezpieczyć wał przed dalszym niszczeniem. - Nie ma zagrożenia dla mieszkańców. Najważniejsze to zabezpieczyć instalacje kanalizacyjne i ciepłownicze, bo woda może je uszkodzić - relacjonuje rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk.

Poziom wody w rzece systematycznie spada od soboty wieczorem. O godzinie 7.30 w niedzielę stan wody utrzymuje się na 757 cm.

Sokola zalana

W piątek woda podmyła pobliską ulicę Sokolą. Okazało się, że zalała ją woda z wybijających studzienek kanalizacyjnych. Na szczęście sytuacja została szybko opanowana.

Kontrolują i uszczelniają

W całej Warszawie służby na bieżąco kontrolują stan wałów przeciwpowodziowych. Po kilku dniach wytrzymywania ogromnego naporu wody zapory są już mocno nasiąknięte, dlatego wymagają ciągłej naprawy. W nocy do Warszawy sprowadzono z Częstochowy 120 tys. dodatkowych worków z piaskiem, które mają posłużyć do umacniania wałów

Saska(L)Kępa
23-05-2010, 11:51
U nas tak na zimne jedna rodzina z Francuskiej na wysokości przystanku Obrońców dmucha, że ułożyli przed bramą worki z piaskiem. Trochę za bardzo wzięli sobie do serca odwołanie Dni Saskiej Kępy z powodu w/w tematu.

Bugi B.
23-05-2010, 16:56
a ja dziś się dowiedziałem, że zalało mojego znajomego :ucieka: mieszka w Teresinie niedaleko Sochaczewa:roll:

Guzik
23-05-2010, 19:37
Musiał mieszkać blisko jednej z rzeczek które śmigają przez Teresin, małe dziadostwo a problemów robią jak cholera

Koło Wyszogrodu wały słabsze z minuty na minutę, dzisiejsza noc może być decydująca, godzinę temu wszystko się trzymało ale wody dużo więcej przeciekało

do pracy włączyli się mieszkańcy z okolicznych wsi, jak się okazało rozlew Bzury może sięgnąć kilku kilometrów.. :/

Guzik
23-05-2010, 19:46
fotka pierwszego dnia umacniania wału

http://img96.imageshack.us/img96/4263/5220290.th.jpg (http://img96.imageshack.us/i/5220290.jpg/)

Bugi B.
23-05-2010, 19:52
no właśnie dlatego w szoku byłem, co z tego co pamiętam, to ta rzeczka koło niego to nawet nie rzeczka tylko malutki kanalik.... a tu taka informacja.

karakan
23-05-2010, 20:12
Wał Miedzeszyński zamnięty do odwołania.Odcinek od Trasy Ł. do Traktu L.
Rano będa olbrzymie korki.Wszystko pójdzie Patriotów i Marsa.

Tuzin
23-05-2010, 20:19
Na szczęście są Koleje Mazowieckie i P+R w Aninie. Senkju Struzik & Hania.

SPQR
23-05-2010, 21:29
Wał Miedzeszyński zamnięty do odwołania.Odcinek od Trasy Ł. do Traktu L.
Rano będa olbrzymie korki.Wszystko pójdzie Patriotów i Marsa.

O ja pier****! :klnie:

To będzie apokalipsa... .

Teraz JA
23-05-2010, 22:01
Nie znam się za bardzo na tym, ale czy wały przeciwpowodziowe nie mogłyby być od strony rzeki (w tym przypadku Wisły) betonowe (zalane betonem)? Woda nie wsiąkałaby w ziemię wału i nie rozmywałaby go w ten sposób. Bo sam wał z ziemi to faktycznie po kilku dniach takiej fali staje się miękki jak galareta.

Stout
23-05-2010, 22:08
W dużym stopniu przesiąknięcia nie sa w wałach tylko pod nimi.Jesli miałoby byc wylane betonem to na pare metrów pod ziemie.
Wokół Kwidzyna zaczyna sie robic gorąco.Same miasto jest położone na górce ale okoliczne miejscowosci to jedna wielka równina.A wały w kilkunastu miejscach są w katastrofalnym stanie.Mam nadzieje,że wytrzymają.

karakan
23-05-2010, 22:09
Ja też się nie znam , ale słyszałem opinię ,że im bardziej uregulowany brzeg tym gorzej przy wysokim stanie rzeki.

Teraz JA
23-05-2010, 22:12
Grzegorz82 dzięki za info.

karakan ale mi nie chodzi o regulację, tylko zwykłe zabetonowanie wnętrza wału (od strony rzeki). Tak czy siak wał niejako reguluje rzekę, nie dając jej rozlać się dalej(przynajmniej taką powinien pełnić rolę).

Saska(L)Kępa
23-05-2010, 22:17
Nie znam się za bardzo na tym, ale czy wały przeciwpowodziowe nie mogłyby być od strony rzeki (w tym przypadku Wisły) betonowe (zalane betonem)? Woda nie wsiąkałaby w ziemię wału i nie rozmywałaby go w ten sposób. Bo sam wał z ziemi to faktycznie po kilku dniach takiej fali staje się miękki jak galareta.
Tak jest gdzieś mniej więcej od mostu kolejowego przez cały Wał Miedzeszyński na wysokości Saskiej Kępy, więc jeśli poziom Wisły by miał osiągnąć grubo ponad 8m to mielibyśmy jako jej mieszkańcy się czym martwić, jednak raczej planowane to pod lepszą ochronę przeciwpowodziową nie było, raczej pod tamtejszą infrastrukturę, która i tak mniej więcej w połowie po prostu "stoi".

Bugi B.
23-05-2010, 22:17
betonowe wały byłyby dobre, gdyby w Polsce był system zbiorników retencyjnych, gdzie odpowiednio wcześniej nad przyjściem fali, spuściłoby się wodę tak by zbiornik mógł przyjąć nową ilość. Ale u nas na razie "za mało" się wydarzyło by pomyśleli o takim czymś...

Diegoarmando
23-05-2010, 22:23
No ja teoretycznie powinienem się znać. Zazwyczaj wały mają w środku jakiś rdzeń (z tego co pamiętam powinien być iłowy) Wylewanie betonu tylko od góry, od strony rzeki nie ma sensu, gdyż woda z łatwością wypłucze grunt spod betonu i ten się zapadnie (tak jak teraz fragment ulicy przy ul.Fieldorfa). Rozwiązaniem były by ścianki larsena wbijane w ziemię, aby jak najbardziej wydłużyć drogę filtracji. Betonowanie wgłąb, tworząc ścianki szczelinowe jest poprostu za drogie.

Teraz JA
23-05-2010, 22:31
dzięki za info na ten temat ;)

Stout
23-05-2010, 22:32
Typowy wał przeciwpowodziowy.
http://i47.tinypic.com/nedod5.jpg
Doskonale widac gdzie woda działa najbardziej.

arczi
24-05-2010, 08:23
O ja pier****! :klnie:

To będzie apokalipsa... .

Chyba jednak nie będzie. Marsa i dalej TS śmignąłem jak błyskawica.

bkt
24-05-2010, 16:53
Pamieta ktos Nowy Dwór Mazowiecki w 1997? Dokad byla woda na Wiśle na wysokości obwodnicy osiedle mł.-modlin? Właśnie widzialem zdjecia w tv i obecnie woda jest pod samym wałem przy tej wlasnie obwodnicy. Jestem w szoku, bo z tego co pamietam, to az tak duza wtedy nie byla. Jakby to walnelo, to chyba wał z torami koło działek i Mazowieckiej nie da rady zatrzymac takiej wody?

rey
24-05-2010, 19:17
Chyba jednak nie będzie. Marsa i dalej TS śmignąłem jak błyskawica.


Ludzie chyba się przestraszyli armagedonu i przesiedli do komunikacji zbiorowej. Jak wracałem z fabryki po 16tej (normalnie wbijam na Wał Miedzeszyński z Kadetów i lecę nim, aż do Ratuszowej, dzisiaj wjechałem na niego ze Zwycięzców) to pusto było jak w weekend, lekko większy ruch na Saskiej, ale poza tym to mogłoby tak zawsze być.

Teraz JA
24-05-2010, 19:26
ja też jestem w szoku tym, że nie było aż takich korków. Ulica Ostrobramska (wychodzi z węzła Marsa a następnie łączy się z Trasą Łazienkowską) w godzinach porannego szczytu pusta jak nigdy.

Częściej zamykać drogi, to ludzie zaczną korzystać z komunikacji :prawi:

Ardiano
24-05-2010, 19:44
...pod warunkiem, że komunikacja będzie do tego dostosowana. Nie wiem za bardzo jak w komunikacji miejskiej, ale w szczytowym kursie Kolei Mazowieckich z Pilawy przez Otwock do Zachodniej puścili jedną jednostkę, co spowodowało, że w Falenicy nie było już gdzie palca wcisnąć, pomimo zapewnień, że zwiększą pojemność kursów.

Teraz JA
24-05-2010, 19:53
Ludzie też są sami sobie winni tego, że tak mało autobusów/tramwajów/pociągów jezdzi.
Nie wiem czy teraz jest, ale kiedyś na stronie ztm-u(albo gdzie indziej, w sumie to nie pamiętam dokładnie) była informacja o tym, że jak do komunikacji wchodzi osoba która korzysta z karty miejskiej, to za każdym razem powinna ją przystawić do kasownika (wtedy tam u nich będą wiedzieć, w jakich godzinach trzeba puszczać więcej autobusów itp)
Ja się stosuję do tego, przy każdym wejściu 'pikam' kartą.

SPQR
24-05-2010, 20:01
Chyba jednak nie będzie. Marsa i dalej TS śmignąłem jak błyskawica.

Też się pozytywnie zdziwiłem :p

mkr
24-05-2010, 20:56
Kolej na Grochowska, na placu bitwy zostaje Al.Stanów Zjednoczonych i Waszyngtona:



Niezbyt głębokie, ale długie na kilka metrów zagłębienie pojawiło się na Grochowskiej. Możliwe, że jezdnię podmyła woda, która wpływała do wyrwy w Porcie Praskim. Na miejscu są wszystkie służby, jezdnia jest zamknięta.
Jezdnia zapadła się po godz, 20 na wysokości ul. Mińskiej, a więc całkiem blisko ul. Zamoyskiego, przy której w niedzielę powstała wyrwa w wale. Wówczas ustalono, że woda która wpływała do dziury starym kolektorem burzowym płynęła na Żerań i tam do Wisły. Możliwe, że woda podmyła także Grochowską.

- Zagłębienie ma około 5 cm głębokości i 3-4 metry długości - mówi Piotr Tabencki ze straży pożarnej. Ulicę zamknięto na miejscu oprócz strażaków są policjanci i wodociągowcy. Ci ostatni z mapami próbują ustalić czy pod Grochowską może gromadzić się woda.

Ulica jest zamknięta w kierunku pl. Szembeka. - Trudno powiedzieć ile to potrwa - mówi Jarosław Konowrocki, dyżurny techniczny miasta. Przypomnijmy, że zamknięty jest też Wał Miedzeszyński, który prowadzi w tym samym kierunku.


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7930296,Zapadla_sie_Grochowska__Ulica_jest _zamknieta.html

Urban
24-05-2010, 21:00
mysle, ze przymusowe pozostanie w domuuczniow a takze rodzicow ze swoimi dziecmi( pozamykane szkoly, przedszkola, zlobki) rowniez wplynelo na to, ze korki byly o wiele mniejesze niz spodziewalismy sie po wczorajszych komunikatach o zamkniecu Walu.

Tuzin
24-05-2010, 21:07
Nie no sorry, ale koło 7.30 to korek na Patriotów zaczynał się zaraz za rondem w Międzylesiu, a po zachodniej stronie to już pod Toyotą w Radości. Do pociągu też ledwo się dało wejść - masa niedzielniaków, co na codzień się tłoczą w swoich rupieciach z lawety, pytających czy przejadą na bilecie jednorazowym ZTM, czy ten pociąg to zawsze taki zatłoczony itd... Mam nadzieję że się ogarną i jutro ich już nie będzie.

Kubal
24-05-2010, 21:07
Foty,jakie zrobiłem na Moście Gdańskim,w momencie najwyższego stanu wody:

http://tinypic.pl/i/00002/h1n631hicnyf.jpg
http://tinypic.pl/i/00002/js9s0bvi0vct.jpg
http://tinypic.pl/i/00002/hiay1n4vq2cv.jpg

Ardiano
25-05-2010, 13:38
Nie no sorry, ale koło 7.30 to korek na Patriotów zaczynał się zaraz za rondem w Międzylesiu, a po zachodniej stronie to już pod Toyotą w Radości. Do pociągu też ledwo się dało wejść - masa niedzielniaków, co na codzień się tłoczą w swoich rupieciach z lawety, pytających czy przejadą na bilecie jednorazowym ZTM, czy ten pociąg to zawsze taki zatłoczony itd... Mam nadzieję że się ogarną i jutro ich już nie będzie.

korek w Międzylesiu częściowo spowodowany jednak przez budowe ronda w Radości i te korki trwają już circa 3 tygodnie raz mniejsze, raz większe

Teraz JA
27-05-2010, 21:05
No to chyba można powiedzieć, że Warszawa nie dała się fali powodziowej. Oprócz kilku podmyć ulic (Fieldorfa, Grochowska) czy lekkim zalaniem Wawra większych zniszczeń nie zanotowano. Myślę, że stolica zdała egzamin z testu.
Brawa dla służb i ochotników, którzy pomagali w umacnianiu wałów.

Urban
28-05-2010, 09:50
Wczoraj na tvp1 byla jakas rozmowa na temat tegorocznej powodzi, wypowiadal sie m.in. dyrektor IMGW, ktory powiedzial , ze w zadnej miejscowosci woda nie przelala sie przez waly. Fala przeszlaby bez wiekszych szkod, gdyby wały byly w lepszym stanie tzn. nie "rozpadłyby się" w niektorych miejscowosciach.

Q_(L)
28-05-2010, 10:20
Wczoraj na tvp1 byla jakas rozmowa na temat tegorocznej powodzi, wypowiadal sie m.in. dyrektor IMGW, ktory powiedzial , ze w zadnej miejscowosci woda nie przelala sie przez waly. Fala przeszlaby bez wiekszych szkod, gdyby wały byly w lepszym stanie tzn. nie "rozpadłyby się" w niektorych miejscowosciach.
:lol:

szkoda, że nie powiedział "nie byłoby powodzi, gdyby nie opady deszczu"

arczi
28-05-2010, 10:41
No ale to chyba kolega Urban źle zacytował tego specjalistę, bowiem nie chce mi się wierzyć że można coś tak nielogicznego i wykluczającego się wzajemnie powiedzieć.
"Woda nigdzie nie przelała się przez wały, ale wały mimo to zostały przerwane". No gdzie tu sens, gdzie logika?

Viola
28-05-2010, 10:47
to nie jest nielogiczne - woda nie była wyżej niż wysokość wałów czyli się nie przelała - znaczy wały były odpowiednio wysokie by zapewnić bezpieczeństwo - natomiast nie były na tyle wytrzymałe by nie rozpaść się pod naporem wody.

arczi
28-05-2010, 11:12
No dobrze, ale to brzmi trochę jak 'operacja się udała, ale pacjent zmarł'. Co z tego że poziom wody był niższy od wysokości wałów, skoro te i tak w wielu miejscach popuściły?

Viola
28-05-2010, 11:14
Nie no tu już się całkowicie z Tobą zgadzam, ja tylko wyjaśniłam Ci sens wypowiedzi "eksperta".

Bo z punktu widzenia mieszkańca Świniar to pewnie żadna różnica czy woda wlała się górą czy przez przerwany wał.

Urban
28-05-2010, 16:35
No ale to chyba kolega Urban źle zacytował tego specjalistę, bowiem nie chce mi się wierzyć że można coś tak nielogicznego i wykluczającego się wzajemnie powiedzieć.
"Woda nigdzie nie przelała się przez wały, ale wały mimo to zostały przerwane". No gdzie tu sens, gdzie logika?

arczi zacytowalem slowa tego dyrektora. tlumaczyl to w podobny sposob jak kolezanka Viola...

R.
05-06-2010, 11:20
Wlasnie wojewoda mazowiecki oglosil na konferencji prasowej, ze we wtorek poziom Wisly Warszawie moze osiagnac ok. 760m. :o

b.
05-06-2010, 11:23
ok. 760m.

Heh, c przed m zgubiłeś ;)

R.
05-06-2010, 11:24
Wlasnie wojewoda mazowiecki oglosil na konferencji prasowej, ze we wtorek poziom Wisly Warszawie moze osiagnac ok. 760cm. :o

Edit: poprawione. :)

Co wiecej, w przyszlym tygodniu maja sie pojawic podobne burze co w tym tygodniu. Co sie dzieje z ta pogoda...

Sosen
05-06-2010, 11:27
Nie do ogarniecia to co sie dzieje. 2 tygodnie i powtórka z historii, k**wa początki armagedonu.

Wojewoda własnie pojechał po "turystach powodziowych".

Bugi B.
05-06-2010, 12:17
u nas jak u nas, ale rozmawiałem dziś ze znajomym z Opola Lubelskiego, to niedaleko nich w Wilkowie woda przelała się przez Wał i znów cały Wilków pod wodą... oglądając wczoraj Wiadomości to całe południe Polski ma dosłownie "przechlapane"



Powódź - to o czym informują nas wszystkie media, a nie dotknęło nas bezpośrednio - dotknęło kibiców Dumy Pomorza w innych częściach kraju. Wielka woda doprowadziła do tragedii mieszkańców wielu miejscowości.
Pogoń Szczecin SA wspólnie ze Stowarzyszeniem Kibiców Pogoni Szczecin Portowcy pragnie pomóc swoim kibicom i mieszkańcom powiatu Opole Lubelskie.
Kibiców Pogoni z Opola Lubelskiego nikomu przedstawiać nie trzeba - jeżdżą za swoją ukochaną drużyną ,oddaloną od swojej miejscowości o ponad 700 kilometrów, po całym kraju. Gmina Wilków znajdująca się w powiecie Opole Lubelskie w 95% została zalana wodą. Wielu mieszkańców w tym Nasi kibice stracili wszystko. Pomóżmy im wszystkim wrócić do normalnego życia.
Każdy może pomóc w prosty sposób! Ponieważ potrzebne jest w zasadzie wszystko! Począwszy od mleka i kaszek dla dzieci, środków czystości, kończąc na kołdrach, kocach i sprzęcie AGD. W związku z tym podczas sobotniego meczu Pogoni Szczecin z Wisłą Płock kibice Dumy Pomorza zbierać będą datki na pomoc wszystkim potrzebującym.
Dodatkowo wpłat dokonywać można na konto SKPS Portowcy z dopiskiem: POMAGAMY OPOLE LUBELSKIE
Nr konta: 13 1050 1559 1000 0023 1861 3425

W najbliższych dniach informować będziemy o innych formach pomocy dla powodzian.
Wszystkich chcących zaangażować się w pomoc prosimy o kontakt:
stowarzyszenie@portowcy.org (stowarzyszenie@portowcy.org)
trzepacz@pogonszczecin.info (trzepacz@pogonszczecin.info)

Dudi.
06-06-2010, 11:49
Całą noc trwała akcja umacniania wału przy rzece Długiej na Białołęce. Sytuację udało się opanować dopiero chwilę przed godz. 5.00. Woda przeciekała w dwóch miejscach: na wysokości ul. Wyszkowskiej oraz w pobliżu mostku na ul. Ostródzkiej.
Akcja zaczęła się ok. godz. 21.00 w sobotę i zakończyła dopiero po prawie dziewięciu godzinach. Przez całą noc blisko 100 strażaków i żołnierzy układało worki z piaskiem. Na miejscu byli także mieszkańcy, którzy pomagali w zabezpieczaniu wału.

Na szczęście woda nie wdarła się do zabudowań. - Cały czas monitorujemy tą okolicę, ale sytuacja jest już pod kontrolą - zapewnia straż pożarna.

"Ta rzeka może wyrządzić wiele szkód".
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1659450,0,,wal_na_bialolece_zabezpieczonypo_calo nocnej_akcji,wiadomosc.html :]

Egoista
07-06-2010, 23:22
To chyba będzie do tego działu ...Biuro Prasowe Jasnej Góry:

http://www.jasnagora.com/wydarzenie.php?ID=5660


Igranie z chmurami na polskim niebie?

Z wielu rejonów Polski, a zwłaszcza z miejsc na terenach dotkniętych w ostatnim okresie ulewnymi deszczami i burzami, otrzymujemy od licznych osób niepokojące sygnały. Według tych - pokrywających się ze sobą informacji - wszystkie one mówią o pojawianiu się co pewien czas samolotów pozostawiających za sobą dziwne smugi na niebie. Według naocznych świadków samoloty te widoczne były w tych rejonach polskiej przestrzeni powietrznej, w których - wkrótce po ich przelocie - powstawały niespodziewanie potężne chmury deszczowe i niebawem występowały nadzwyczaj obfite opady.

We wszystkich przypadkach obecność takich samolotów została odnotowana przez naocznych świadków jako szybko przemieszczających się, na dużych wysokościach, i w kolejnych sektorach powietrznych. Samoloty te zostały zauważone wielokrotnie, o różnych porach dnia, i przez wiele osób.

We wszystkich wymienionych wyżej przypadkach nie chodzi - zdaniem obserwujących - o 'normalne' kondensacyjne smugi, jakie zawsze powstają po przelatujących samolotach odrzutowych i które w dość szybkim czasie znikają z nieba. Chodzi o takie smugi, które powstając w ślad za przelatującymi samolotami, tworzą na niebie długo utrzymujące się pasma chmur. Te zaś przypominające niby-chmury pasma, sztucznie wytworzone przez samoloty, z zauważalną trudnością rozpraszają się i nie od razu też z nieba znikają. Wszystkie te charakterystyczne smugi widoczne są na niebie jako pasma do siebie równoległe, często ze sobą krzyżujące się.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że owe 'ślady' na niebie to normalne smugi kondensacyjne powstające po przelotach samolotów odrzutowych. Jednak obserwujący zauważyli, że wszystkie te długie na kilometry smugi, w przeciwieństwie do smug kondensacyjnych powstających po wielu innych przelatujących samolotach odrzutowych, ani - w takim samym czasie - nie znikają z nieba, ani nie wydają się być dla obserwujących takie same. Zdaniem oglądających smugi te swoim wyglądem różnią się od innych! Utrzymują się, stopniowo rozrastają i w widoczny sposób coraz bardziej rozpraszając się, wkrótce pokrywają sobą coraz większe połacie nieba.

Co więcej, na zdjęciach wykonywanych w maksymalnych zbliżeniach przez teleobiektywy a nawet przez użyty astro-teleobiektyw widać dokładnie i wyraźnie, że faktycznie... to nie mogą być samolotowe smugi kondensacyjne! W świetle przeglądanego materiału filmowo-fotograficznego można twierdzić, że powstające smugi nie są normalnym efektem pracy działania silników samolotowych. Zdaniem wielu osób to, co pojawia się na niebie - owszem - jest czymś, co powstaje jako widoczny 'ślad' po przelatujących samolotach, lecz jest jednak nadto także dobrze widocznym śladem czegoś, co przez te samoloty jest w powietrzu... rozpowszechniane!

Jeśli taki miałby faktycznie być stan rzeczy, to powstają wówczas podstawowe pytania: czyje to są samoloty i do kogo one należą? Kto za taki stan rzeczy ponosi odpowiedzialność? I jak to w ogóle możliwe, by ktoś latał w polskiej przestrzeni powietrznej i rozpowszechniał jakiekolwiek środki bez powszechnego i publicznego informowania o tym wszystkich mieszkańców na danym obszarze?

I najważniesze w gruncie rzeczy pytanie - co takiego jest rozpowszechniane przez te samoloty nad naszym głowami? Czego cząstki wdychamy później wraz z powietrzem? Co jeszcze - wraz z deszczem - spada z nieba na nasze głowy i na ziemię: nasze pola, łąki, lasy? Czy to, co jest rozpowszechniane przez owe samoloty nie jest aby szkodliwe dla nas i naszych najbliższych? Czy nie jest to niebezpieczne dla naszego zdrowia, życia polnych i leśnych zwierząt, rozwoju drzew, traw, zbóż, wszystkich roślin? Czy faktycznie nie jest to zagrożeniem dla życia każdego z nas i całego eko-systemu?

W ślad za takimi podstawowymi pytaniami rodzą się i następne: czy jakiejkolwiek z kompetentnych polskich służb państwowych jak np. Agencja Ochrony Środowiska czy Sanepid znany jest skład chemiczny substancji podobno rozpowszechnianych przez owe samoloty latające nad terytorium Polski? Czy w ogóle stanowiło to kiedykolwiek przedmiot jakiegolwiek specjalistycznego zainteresowania tych służb? Czy kiedykolwiek przeprowadzone zostały przez nie jakiejkolwiek analizy pobranych próbek powietrza i opadów - czy znanym i badanym jest właśnie to, co miałoby być przez te samoloty rozpowszechniane?

Te i wiele innych podobnych pytań rodzi się u tych obserwujących, kiedy w ciągu dnia widzą oni na niebie to... co mogą oni na nim sami ewidentnie zobaczyć. A co dopiero może dziać się w nocy, kiedy jest już ciemno? - pyta wielu z tych obserwatorów.

Można być jak najdalszym od różnych podejrzeń i teorii. Dla naocznych świadków fakty pozostają jednak... faktami! I co można wówczas odpowiedzieć tym wszystkim, którzy z przekonaniem twierdzą, że jednak jest tak, że owe dziwne smugi na naszym niebie to najoczywistszy dowód na trwający... chemtrails w Polsce? I może jednak wówczas nie tylko rację, ale i bardzo bliscy prawdy są wszyscy ci, którzy mówią, że to co jest rozpowszechniane to wysoce szkodliwe dla człowieka i organizmów żywych pierwastki. Że są to: Glin (Al), Bar (Ba), Bor (B), Wapń (Ca), Chrom (Cr), Miedź (Cu), Żelazo (Fe), Potas (K), Magnez (Mg) Mangan (Mn), Sód (Na), Nikiel (Ni), Ołów (Pb), Krzem (Si), Stront (Sr), Wanad (V), Cynk (Zn). Że rozpowszechniane są wysoce szkodliwe pierwiastki, których stężenie jest wybitnie podwyższone i znacząco wykracza poza jakiekolwiek dopuszczalne normy.

Może więc warto poważniej zastanowić się na tym wszystkim. Bo gdyby jeszcze okazać się miało, że wszystko to pozostaje w niezaprzeczalnym odniesieniu i do powstawania wszystkich ulewnych deszczów, i różnych niespotykanych przez nas dotąd zmian stanu warunków atmosferycznych czyli zmian pogodowych, to uzasadnione byłoby także postawienie wielu innych pytań. Bo niewykluczone, że mogłoby to mieć swój istotny związek przyczynowo-skutkowy ze szczególnym występowaniem i nasileniem się zjawisk atmosferycznych na ściśle określonych obszarach itd.

Patrzmy więc w niebo! Warto częściej i z większą uwagą spoglądać... w niebo! I to nad własną głową! Zwłaszcza, że któregoś pięknego poranka lub popołudnia na własne oczy moglibyśmy na nim zaobserwować coś tak niewiarygodnie oczywistego jak np. sztuczne wywoływanie przy użyciu samolotów zmian pogodowych. Jak planowe wzbudzanie różnych zjawisk atmosferycznych o czasowo późniejszych - i jednak już możliwych do przewidzenia - skutkach. Zjawisk, o wywoływaniu których na tak szeroką skalę nie tylko, że dotąd mogliśmy nie mieć najmniejszego pojęcia, ale i o których wciąż nie możemy mieć prawie żadnej głębszej wiedzy. Nie mówiąc już o żadnej oficjalnie na ten temat podawanej nam w mediach informacji.

o. Stanisław Tomoń
2010-06-04, godz. 9.00

Sosen
08-06-2010, 22:07
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/34579



Przypominamy wypowiedź Bronisława Komorowskiego, wówczas posła Koła Konserwatywno-Ludowego, z 16 lipca 1997 r. Komorowski miał wówczas zupełnie inne zdanie na temat tego, jak powinna wyglądać reakcja na skutki powodzi.

2 kadencja, 111 posiedzenie, 1 dzień (16.07.1997)


Poseł Bronisław Komorowski:

[...]

Proszę Państwa! Państwo i władza państwowa czasami przeżywają bardzo trudne momenty. Państwo i władza państwowa sprawdzają się w obliczu zagrożeń i w stanach kryzysu. Państwo polskie poniosło klęskę, i to klęskę bardzo dotkliwą. Powoływanie się na bohaterstwo i zasługi uczestników biorących udział w akcji przeciwpowodziowej nie może przesłonić ujawnionej słabości państwa. Żołnierze, policja, strażacy, którzy z ogromnym poświęceniem biorą udział w tej batalii, zgodnie ze starym porzekadłem żołnierskim mają prawo przynajmniej do jednego - mają prawo być dobrze dowodzeni i mieć poczucie, że uczestniczą w akcji sensownej, mającej choć cień szansy na sukces. Takiego przekonania ci uczestnicy, wedle mojej wiedzy, nie mieli nawet prawa mieć.

[...]

W związku z tym Koło Konserwatywno-Ludowe wnosi o powołanie komisji nadzwyczajnej do zbadania działalności organów państwa odpowiedzialnych za akcję antypowodziową na południu Polski. I naprawdę nie chodzi o to, żeby kogokolwiek stawiać pod pręgierzem. Chodzi o to, aby rzetelnie, w oderwaniu od batalii politycznej, a parlament taką szansę czasami stwarza, spróbować zbadać, gdzie zostały popełnione błędy i co zrobić, aby tych błędów w przyszłości uniknąć. A że można było uniknąć, są na to dowody.

[...]

Padało tutaj pytanie o stan wyjątkowy. Nie jestem entuzjastą żadnych stanów wyjątkowych, ale odnoszę wrażenie, że istniał nieuzasadniony lęk przed użyciem istniejących instrumentów prawnych ze strony koalicji rządzącej. Być może są to kompleksy stanu wojennego. W moim przekonaniu, jeśli istnieją instrumenty prawne, które stwarzają przynajmniej szansę na to, że ludzie będą się czuli zabezpieczeni, że ktoś w sposób nadzwyczajny działa, a tego oczekiwano w Polsce, to należało z takich instrumentów skorzystać. Jeśli na dodatek stwarzają one realną szansę skuteczniejszego zarządzania niektórymi obszarami, tym bardziej należało z tego skorzystać. Nie wolno się bać prawa stworzonego w innych warunkach politycznych, do innych spraw powołanego - i diabeł może nosić cegłę na budowę kościoła. W moim przekonaniu nawet wprowadzenie godziny policyjnej mogło uchronić obszary objęte ewakuacją przed grabieżą, przed szabrunkiem.

[...]

Zastanawiałem się także, skąd się bierze taka niechęć do przepisów stanu wyjątkowego. Myślę, że to jest trochę tak, że z przepisów stanu wyjątkowego na pewno by wynikało jedno: wzięcie pełnej odpowiedzialności przez administrację państwową, rząd za to, co się dzieje na terenach objętych klęską powodzi.


Mam nadzieje, że ostatnie słowa Pana Komorowskiego okażą się prorocze. Nie potrafi sie uczyc na błędach.

Dom moich rodziców w dniu dzisiejszym został zalany... nie da się opisać uczucia kiedy zadzwoniłem do mojego taty i dopiero po 30 sekunadach usłyszałem, że zadzwoni poźniej bo nie jest wstanie powiedzieć słowa.
Na prawdę brak słów...

karakan
09-06-2010, 07:12
Współczuję stary.
Moge sobie tylko wyobrazić co teraz czuje Twoja rodzina i Ty.

Sosen
09-06-2010, 17:37
Dzięki karakan.

Z relacji rodziców w domu mamy 20-30 cm wody. Na szczęście meble oprócz kuchennych dało się uratować. W jakimiś stopniu byli przygotowani ale przede wszystkim nikt nie dopuszczał mysli, że jednak to sie stanie.
Trudno powiedzieć jak długo woda się utrzyma. Jest opcja przekopania wału (sytuacja jak w Jaśle) wtedy woda w miare szybko spłynie. Smród jest okropny, do tego w tej wodzie pływa wszystko, łącznie z trupami zwierząt, kawałkami mebli, bram itp. Ale to chyba jak wszędzie.

jasin
10-06-2010, 07:18
przy takim czymś moja zalana piwnica to mały pikuś...

Kubal
10-06-2010, 19:28
Moja ciocia ma znajomą w Mielcu,z całego dobytku życia zostało jej tylko to co miała na sobie podczas ewakuacji.Dom prywatny zalany praktycznie po sam dach.To jest dopiero tragedia.

A tak na marginesie,to na Hallera nie da się wieczorem na ławce posiedzieć,tak jebią komary,że masakra :o

Sosen
10-06-2010, 22:20
Dzis grałem w gałe na Sempie, to sie nie dało wytrzymać. To przez ta wode.

U moich rodziców wody w domu juz nie ma, natomiast w koło domu nadal jest od zajebania. Około 1 m. troche to dziwne ale cóż. Jutro będe miał fotki to wrzuce.
Spada około 4cm na godzine. Moja matula nawet dziś zażartowała ze czuje sie jak na Mazurach, jedno wielkie jezioro. Taki troche smiech przez łzy, ale cóż trzeba zyć dalej.

karakan
10-06-2010, 22:25
Pękła jezdnia Wału Miedzeszyńskiego przy moście Siekierkowskim.
Wał zamknięty do końca tygodnia.

Sosen
11-06-2010, 22:02
Mam pytanie:

Ma ktoś kontakt z kimś z kanału Polsat News lub TVP. Inne stacje nie wchodza w gre :). Wiecej szczegołow na priv.

Sosen
13-06-2010, 19:04
http://www.youtube.com/watch?v=wDUaVjpPaeg&feature=related


mam nadzieje, że nie zostanie prezydentem