PDA

Zobacz pełną wersję : Katyń 10 kwietnia 2010



Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19

mort
10-04-2010, 22:55
Ponieważ wątek i tak zapewne będzie się przewijał otwieram temat.

Liczę na Waszą dojrzałość , rozsądek i wyważenie wypowiedzi.

To naprawdę tragiczny dzień dla naszego kraju.

Tomi96
10-04-2010, 23:15
Nic nie ujac nic nie dodac. To naprawde kleska dla polskei polityki choc kazdy ma swoje zdanie o Kaczynskim To jednak Prezydent i ku Pamieci(*)

niekumaty_kumat
10-04-2010, 23:19
tragiczny czas,daleki jetsem od teorii spiskowych ale zastanawiających jest pare faktów.

Cypis
10-04-2010, 23:25
Jeszcze wszyscy łacznie z tymi co jebali Kaczyńskiego za nim zatęsknimy

Flip
10-04-2010, 23:27
Ciężko wypowiedzieć coś ponad to co już powiedziane zostało.Dziwny dzień,taki odrealniony,oderwany od rzeczywistości,jakbyśmy nie wierzyli w to co się stało.Zerwane połączenia około 10 i płacz matki w słuchawce zapamiętam do końca życia,wybudzony na kacu otrzeźwiałem w jakieś 20 sekund.

I po pierwszym szoku związanym z nazwiskami Tych których wszyscy wymieniali,2 kolejne jakże bolesne dla mnie ciosy... ŚP Prezes PKOL Piotr Nurowski i poseł Maciej Płażyński.... Szok.

Orzeł
10-04-2010, 23:32
Ja chcialbym wiedziec tylko jedno... KTO przekonał/zmusił/nakazał pilotowi który ma 2000 h przelatanych, na to by 4krotnie podchodzić do lądowania choć zna zasady i wie żę po drugim razie powinen automatyznie na lotnisko awaryjne lecieć. NIe wierze ze sam był na tyle bezmyślny, że osobiscie podjął tą decyzje, zbyt doświadczony był bym w to wierzył. Tym bardziej że nad Mińskiem, oraz nad portem docelowym informawali go aby zmienił lotnisko na awaryjne.... Jak sam nadmienił niekumaty... Wdocznie komuś się tam tak strasznie spieszyło, że nie brał pod uwagę możliwości zmiany portu...

A jeszcze lepiej podsumował to Polko...
Czemu lecieli jednym samolotem ? Bo inaczej polskie media by ich zjadły za to że marnują nasze polskie pieniadze płacone przez ludzi.

Co do wydarzenia, to powiedziano juz chyba wszystko. Łzy się cisną do oka, gdy patrzy się jakie osobistości dołączyły do tego przeklętego miejsca.

I tak jak nie wierzyłem w takie 'sytuacje' o teraz już wiem... miejsca przeklęte na prawdę istnieją.

(L)eniuch
10-04-2010, 23:32
Jeszcze wszyscy łacznie z tymi co jebali Kaczyńskiego za nim zatęsknimy


100% racji.
Pzdr

b.
10-04-2010, 23:40
Wielka tragedia dla Polski. Brak słow, by to opisać. Dzisiaj dopiero dotarło do mnie, jak wielkim człowiekiem był Pan Prezydent Kaczyński. Świeć Panie nad Jego Duszą.

Ilu dobrych ludzi, ilu wielkich patriotów pochłonęła ta ziemia... Dlaczego?

Skipper
10-04-2010, 23:50
Ja chcialbym wiedziec tylko jedno... KTO przekonał/zmusił/nakazał pilotowi który ma 2000 h przelatanych, na to by 4krotnie podchodzić do lądowania choć zna zasady i wie żę po drugim razie powinen automatyznie na lotnisko awaryjne lecieć. NIe wierze ze sam był na tyle bezmyślny, że osobiscie podjął tą decyzje, zbyt doświadczony był bym w to wierzył. Tym bardziej że nad Mińskiem, oraz nad portem docelowym informawali go aby zmienił lotnisko na awaryjne.... Jak sam nadmienił niekumaty... Wdocznie komuś się tam tak strasznie spieszyło, że nie brał pod uwagę możliwości zmiany portu...
(...)

Z tego co można przeczytać, były tylko 2 podejścia, a nie 4-ery. I podobnie jak ty nie wierzę żeby to pilot podjął decyzję o lądowaniu w takich warunkach, z tym że obawiam się że o tym kto decydował możemy się nie dowiedzieć.

SPQR
10-04-2010, 23:54
Ja chcialbym wiedziec tylko jedno... KTO przekonał/zmusił/nakazał pilotowi który ma 2000 h przelatanych, na to by 4krotnie podchodzić do lądowania choć zna zasady i wie żę po drugim razie powinen automatyznie na lotnisko awaryjne lecieć. NIe wierze ze sam był na tyle bezmyślny, że osobiscie podjął tą decyzje, zbyt doświadczony był bym w to wierzył. Tym bardziej że nad Mińskiem, oraz nad portem docelowym informawali go aby zmienił lotnisko na awaryjne.... Jak sam nadmienił niekumaty... Wdocznie komuś się tam tak strasznie spieszyło, że nie brał pod uwagę możliwości zmiany portu...

Cóż, trzeba poczekać na zapisy z czarnych skrzynek samolotu. Narazie jednak, wszystko wskazuje na to że pilot poprostu przeszarżował. Skoro rosyjskie samoloty odlatywały na inne lotniska, a przeciez ich piloci są przyzwyczajeni do lotnisk nie posiadających jakichkolwiek elektronicznych systemów naprowadzających, to tym bardziej on, człowiek mający na pokładzie głowę państwa, powinien polecieć do Moskwy/Mińska.



Ciężko coś napisać... . Poprostu wielki ból i niedowierzanie. Dalej mam wrażenie, że wszystko to sen z którego się obudzę. Bardzo zły sen... .

Z.
10-04-2010, 23:55
Mimo, że czesto krytykowałem (zwłaszcza ostatnio) to musze przyznać bez zadnych watpliwosci, że był to najlepszy Prezydent w historii Polski. A Maria Kaczyńska była zdecydowanie, absolutnie najlepsza Pierwszą Damą. I naprawde ciężko to wszystko teraz ogarnąć, ciężko cokolwiek przewidywać..

pablos
11-04-2010, 00:02
Katyń, Rosja - te dwa słowa budzą we mnie grozę.
Znowu tam...
Trudno to wszystko pojąć.

Wiele z tych osób przez całe lata walczyło o to, aby świadomość o tym co się stało w tym miejscu dotarła do świata. No i w końcu udało się Im...

Przerażające jest ilu ludzi, dla których dobro Polski jest niczym, zyskuje na tej tragedii.

I były oficer KGB na czele komisji...

Takiej bezsilności dawno nie czułem.

Irbis1916
11-04-2010, 00:04
Straszliwa tragedia, niedowierzanie, smutek...

-znowu złowieszczo dla polskich dziejów brzmią nazwy Smoleńsk, Katyń

-znowu katastrofa samolotowa jak w przypadku premiera Sikorskiego na Gibraltarze...

-znowu tracimy wartościowych ludzi, prawdziwych patriotów


Cześć Ich Pamięci!

Francais
11-04-2010, 00:07
Duza czesc polskiej elity odeszla.Mimo roznic jakie dzielily moj swiatopoglad z czescia tych ludzi byli oni Polakami i stanowili oni wazne podpory naszego panstwa.Slowo tragedia wydaje sie niemiarodajne dla tego wydarzenia.

Caly swiat o tym mowil.
Kazdy zapamieta ten dzien do konca zycia.

b.
11-04-2010, 00:09
Nie wiem, pewnie piszę pod wpływem emocji, ale dlaczego to akurat nasz naród jest poddawany tak wielkim próbom?

Dlaczego giną tak wielcy ludzie? Tak wielcy Patrioci?

Płakać się chce...

LOL3K
11-04-2010, 00:10
Jak tylko o tym usłyszałem to mnie zamurowało. Nie docierało do mnie. Dalej do mnie nie dociera. Jak by wszystko przez jakąś mgłę, przez sen. Że jak to, że Prezydent nie żyje? Że tyle osób wysoko postawionych również? Pierwsza myśl - atak terrorystyczny lub zamach stanu (nie wiedziałem nic o szczegółach, byłem wtedy w samochodzie i tylko telefon z taką informacją otrzymałem). Skojarzyło mi się to od razu z ostatnimi odcinakami serialu "Ekipa".

Ale czemu wszyscy lecieli jednym samolotem?
Czemu mimo trzech wcześniejszych nieudanych prób lądowania pilot spróbował po raz kolejny? Czy po drugim, maksymalnie trzecim nie powinien się ogarnąć i lecieć na awaryjne? Może była to decyzja odgórna, żeby się nie spóźnić. Ale ceremonię zawsze można było te dwie godziny opóźnić.

Jest to inne uczucie niż podczas śmierci Papieża. Tam w pewnym sensie już się tego spodziewaliśmy, sam Papież twierdział, że Bóg go wzywa. Tutaj totalny szok i zaskoczenie.

Nie jestem zwolennikiem PiSu, nie byłem zwolennikiem Lecha Kaczyńskiego. Ale pomimo to strasznie mnie poruszyło.

A słysząć dzisiejsze dyskusje na ten teamt pod Pałacem Prezydenckim to po prostu mi ręce opadały.
W takim miejscu dyskutować, snuć jakieś podejrzenia? Chcą o tym rozmawiać to do kawiarni czy gdzieś indziej. To nie jest miejsce na to. Wg mnie ludzie szli tam oddać hołd, nie tylko Prezydentowi oraz Jego żonie, ale wszystkim którzy zginęli. Widocznie kilku osobników ma inne zdanie i przyszło się powymądrzać...

Królik OoS
11-04-2010, 00:14
To jeszcze nie może do mnie dojść. Okazało się jeszcze, że ks. Zdzisław Król to moja daleka rodzina.

Nazgul
11-04-2010, 00:32
Chciałem napisać na blogu o Lechu Kaczyńskim i tym, jak widziałem Jego i wszystko to, co przez te niecałe pięć lat działo się wokół Pałacu Namiestnikowskiego ale nie mogę się zebrać, nie mogę się skupić. Drażni mnie wszystko. A najbardziej ta miłość i pamięć po pięciu latach nieustannego mieszania z błotem, te krokodyle łzy które nagle zaczęli wylewać wszyscy, z Michnikiem na czele. Nagle sobie poprzypominali, że Prezydent był patriotą, świetnym historykiem, erudytą a nade wszystko człowiekiem ciepłym i serdecznym. Nagle Rymanowski mówi, ze dziennikarze "nie pokazywali Prezydenta takim, jaki naprawdę był". Nagle dowiadujemy się, że Lech Kaczyński zawsze mówił to, co naprawdę myślał. I o co tu chodzi? O skruchę? O szczerość idiotów? O bezczelny cynizm? O co był ten cały, trwający nieustannie raban?

Dedykuję Prezydentowi - ostatniemu takiemu człowiekowi na tym stanowisku. Długo nie doczekamy się kogoś zbliżonego do Niego w Pałacu Prezydenckim.

Spoczywaj w Pokoju...

Cyprian Kamil Norwid

1
Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,
Że ci ze złota statuę1 lud niesie,
Otruwszy pierwéj...

Coś ty Italii zrobił, Alighiery,
Że ci dwa groby2 stawi lud nieszczery,
Wygnawszy pierwéj...

Coś ty, Kolumbie, zrobił Europie,
Że ci trzy groby we trzech miejscach3 kopie,
Okuwszy pierwéj...

Coś ty uczynił swoim, Camoensie,
Że po raz drugi4 grób twój grabarz trzęsie,
Zgłodziwszy pierwé j...

Coś ty, Kościuszko, zawinił na świecie,
Że dwa cię głazy we dwu stronach gniecie,5
Bez miejsca pierwéj....

Coś ty uczynił światu, Napolionie,
Że cię w dwa groby6 zamknięto po zgonie,
Zamknąwszy pierwéj.....

Coś ty uczynił ludziom, Mickiewiczu?...
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . .
2
Więc mniejsza o to, w jakiej spoczniesz urnie,
Gdzie? kiedy? w jakim sensie i obliczu?
Bo grób twój jeszcze odemkną powtórnie,
Inaczej będą głosić twe zasługi
I łez wylanych dziś będą się wstydzić,
A lać ci będą łzy potęgi drugiej
Ci, co człowiekiem nie mogli cię widziéć...

3
Każdego z takich, jak ty, świat nie może
Od razu przyjąć na spokojne łoże,
I nie przyjmował nigdy, jak wiek wiekiem,
Bo glina w glinę wtapia się bez przerwy,
Gdy sprzeczne ciała zbija się aż ćwiekiem
Później... lub pierwéj...

mort
11-04-2010, 00:34
Mimo, że czesto krytykowałem (zwłaszcza ostatnio) to musze przyznać bez zadnych watpliwosci, że był to najlepszy Prezydent w historii Polski. A Maria Kaczyńska była zdecydowanie, absolutnie najlepsza Pierwszą Damą. I naprawde ciężko to wszystko teraz ogarnąć, ciężko cokolwiek przewidywać..


równiez nie mam co do tego wątpliwości...

p(L)m
11-04-2010, 00:37
http://demotywatory.pl/1395817/Nigdy-go-nie-lubilam-a

To co się tam stało, to największa tragedia narodowa od wielu lat. Nie do opisania jest ogrom tego wydarzenia. Prawdą jest że Polska w tym dniu wiele straciła, wiele ważnych osób, w tym obecnego prezydenta. Doprowadzi to do wcześniejszych wyborów i wielkiego chaosu w polityce.
Wielka ironia losu. Te same miejsce, okrągła rocznica, członkowie rodzin katyńskich polecieli tam zginąć równo 70 lat po śmierci ich przodków.
Miały się odbyć normalne uroczystości, miała to być pamiątka po wielkiej zbrodni. Od dziś będziemy w tym dni obchodzić 2 smutne rocznice.


Mimo, że czesto krytykowałem (zwłaszcza ostatnio) to musze przyznać bez zadnych watpliwosci, że był to najlepszy Prezydent w historii Polski.

Bez przesady.

PanC
11-04-2010, 00:45
Żaden dzień mnie tak nie rozwalił jak ten...
"Resetowałem" się dobre kilkadziesiąt razy, bo nie dało się tego ogarnąć. I tylko po to, by ponownie otworzyć serwisy i przeczytać to samo...
Nigdy jeszcze tak nie było. W każdej rubryce informacyjnej tragedia: w polityce, w gospodarce, w finansach, w sztuce...
Elity polityczne; prezesi: NBP, IPN, PKOL...
Z jednej strony wypadek, z drugiej nie chce się wierzyć w to wszystko.
Syn już wie: że prezydent Lech Kaczyński i wielu innych, że to bardzo ważny dzień.
Pytanie, czy zapamięta.

PeCe
11-04-2010, 00:49
Ja trochę z innej strony.
Przede wszystkim dziękuję wszystkim za to co ujrzałem na Krakowskim Przedmieściu i Placu Zamkowym. Nie byłem nigdy ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem Kaczyńskiego. Nie głosowałem na niego, ale żal pozostanie. Zapamiętam to, gdy byłem na wyciecze w Rzymie i Rosja najechała Gruzję, gdy pilot w Rzymie powiedział grupie o tym, jak się zachował Pan Prezydent w Tbilisi. Poczułem wtedy dumę. A dziś przekonałem się, że duch w narodzie jednak nie ginie. Ilość ludzi, zniczy i kwiatów utwierdziło mnie w przekonaniu, że Polacy dojrzewają lub dojrzeli. Rozumieli powagę sytuacji. Zapewne większość z nich dzień wcześniej jeździła po " pisiorach " i " kaczorach ", ale tutaj widać było szacunek i uznanie. Później msza. Oczywiście nie dopchałem się, wolałem stać na Pl. Zamkowym i widzieć na telebimie, niż na Świętojańskiej. Nie szukałem informacji ile tam było ludzi, ale myślę, że ze 20-30 tysięcy. W każdym razie na całą szerokość Pl. Zamkowego od Archikatedry do Kościoła św. Anny.
I coś co muszę z siebie wyrzucić.
1. Dziś przeglądałem sobie komentarze pod filmikami dotyczącymi tego wydarzenia, z czystej ciekawości i odnośnie wypadku samolotu znalazłem " ale urwał ". Kolejny przykład to na facebooku, gdzie na profilu legialive.pl było na temat odwołania rozgrywek, komentarz jakiegoś pazia " I tak by zremisowali ". A no i niezliczona ilość internetowych świeczek i płaczu przez internet. To mnie najbardziej denerwuje, zamiast przeżywać to w milczeniu albo ruszyć dupsko na miasto, to lepiej przed kompem być trendy. Nic tylko dać im kulę w łeb i do rowu.
2. Proszę abyście nie komentowali i nie wywoływali dyskusji, myślę że każdy sobie sam wyrobi jeszcze gorszą opinię niż miał do tej pory ( http://inicjatywa14.net/index.php?option=com_content&view=article&id=244:gosiciele-tolerancji-ciesz-si-ze-mierci&catid=41:ronoci&Itemid=61 )

Czołem Wielkiej Polsce !

Edit: Zapomniałem. Polecam wiersz Zbigniewa Herberta - Guziki

Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie

są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi

przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą katyński las

tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów

Mientah Warszawski
11-04-2010, 00:51
Jest powiedziane, że o zmarłych mówi się tylko dobrze albo wcale. I jest to prawda. Dopiero teraz dociera do mnie, że Lech Kaczyński był wybitnym politykiem i człowiekiem.
Również po raz kolejny łapię się na tym, że nie doceniliśmy Go za życia. Chcieliśmy nie pamiętać tego, co zrobił dla Polski za komuny, chcieliśmy nie pamiętać tego, co zrobił dla naszego miasta i naszej ojczyzny podczas swojej prezydentury. Często podchwytywaliśmy popularne docinki na Jego temat...
Skoro wspomniałem o komunie, nie mogę się pogodzić również z faktem, że na pokładzie była Anna Walentynowicz. Czy w dzisiejszym świecie są jeszcze takie kobiety...?
To chyba typowo ludzkie, że jesteśmy ślepi na dobrych ludzi za życia, oczy otwierają nam się dopiero, gdy ich zabraknie... Szkoda...

"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"

mort
11-04-2010, 00:52
Bez przesady.

to nie jest temat do dyskusji więc nie próbujcie nawet zaczynać. Wyrażajcie swoje zdanie jakie by nie było (w granicach szeroko pojętej normalności rzecz jasna) ale głupawe polemiki i próby ich nawiązania Takie jak Twoja będą cięte.

Slyboots
11-04-2010, 00:54
Odeszli ludzie ludzie prawi, uczciwi, szczerzy patrioci.
W takiej sytuacji każde wypowiedziane czy napisane słowa wydają się zbyt małe.

Trzeba będzie wrócić jednak do codzienności. I pamiętać o politycznym testamencie Prezydenta.
Chwała Poległym!

Francais
11-04-2010, 01:02
Slyszalem glosy ludzi ktorzy mowia o porownywalnej tragedi Polakow i zachowaniu sie calego narodu jak po smierc Papieza.Na mnie nie wplynela ona tak jak to co sie stalo dzisiaj.
Starszy chory czlowiek,kazdy widzial w ostatnich dniach jego zycia jak wygladal i spodziewal sie po cichu jego smierci.
Tutaj slowo szok nie opisuje calego zdarzenia.Nikt nie mogl sie tego spodziewac.Caly dzien lazilem myslac ze moze mi sie to tylko sni.

Na zawsze zapamietam matke ktora wpada rano do pokoju i mowi ze ''w Polsce tragedia''.

adi90
11-04-2010, 01:17
Ja jestem dalej w szoku nie przepadalem za nim ale jak sie dowiedzialem jak wracalem rano to az mnie zamurowalo... Jest mi szkoda bo stracilismy naprawde wartosciowych ludzi i patriotow ...
Dlaczego to zawsze spotyka nasz kraj ...
za duzo waznych ludzi dzis zginelo nasz kraj zostal praktycznie bez generalow prezydenta i wielu innych ludzi patriotow za to skladam im Hołd

Wieczne odpoczywanie racz im dac Panie ...

TNTP
11-04-2010, 02:18
brak słów, szok...tragedia. będę musiał się z tym przespać, bo póki co to raczej nie jestem w stanie napisać czegoś mądrego.
mam tylko przeczucie, że nasz kraj stoi przed bardzo poważnymi wyborami, które mogą zadecydować o jego-Naszych losach, na wiele nastepnych lat...
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI

meraś
11-04-2010, 07:18
Wczorajszy dzień był dla mnie najgorszym w moim życiu, to trwa nadal...

Zawsze ceniłem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zawsze uważałem Go za wielkiego patriotę

Wczoraj przy Pałacu Prezydenckim widziałem wielu młodych ludzi przeżywających tę tragedię, ale również słyszałem wiele obrzydliwych komentarzy, i tylko stan w jakim się znajduję powstrzymał mnie przed ruszeniem z zaciśniętymi pięściami.

Nie mam ochoty wychodzic z domu bo postawa i brak żałoby w sercach sprawia wiele przykrości

Wczoraj śmiercią tragiczną zginęło wielu prawych ludzi, wielu wybitnych specjalistów

Niech spoczywają w pokoju,

d.a.r.o.
11-04-2010, 07:39
O wielkiej tragedii nikogo nie trzeba przekonywać do tego dla mnie był to również cios dlatego że zginęło tam dwóch moich sąsiadów, nie mogę sobie wyobrazić co sie dzieje w ich domach... ale nie o tym chciałem.....

Wizerunek prezydenta pokazywany w mediach przez ostatnie lata, wyglądał nastepująco..... ciągle wyśmiewany za wygląd, mlaskanie, określany najgorszym prezydentem, ukazywanie go tylko w złym świetle, w newsach tylko niekorzystne zdjęcia, wyolbrzymianie każdego błędu, dywagacje o jego stanie zdrowia, obśmiewanie w komentarzach dziennikarskich, ciągłą mowa o tym że Polska sie wstydzi prezydenta, nie traktowanie go jak głowy Państwa.... i nagle co następuje....

wczoraj w tym samych mediach ( zapewne wieci w jakich)pokazywany ciągle uśmiechnięty, określany jako mąż stanu, wielki patriota dbający o Polskę jak mało kto, najlepszy minister sprawiedliwości ukazywane jego sukcesy jako prezydenta Warszawy, i w końcu jako Prezydenta kochającego Polskę. Nagle okazuje się że w swoich zbiorach media mają wywiady, zdjęcia, dowcipne wypowiedzi, Przydenta pokazującego go w kompletnie innego. Uśmiechnięty, żartujący, taki "swój chłop",kochający żonę ( która też miała jechane przez media za to że nie była Pamelą). Gdzie były te materiały wcześniej?Czemu na tej podstawei nei był robiony jego wizerunek? komu to przeszkadzało?

Media to syf nad syfy, nagle dziennikarze płaczą na antenie czy to oznacza że jak jechali po prezydecie to jednak wykonywali rozkazy przełożonych dla ktróych ta opcja polityczna była nie po drodzę? No bo jak sie kogoś tak nie lubi to skąd te łzy?

PS Jak posłuchałem Michnika w TV to az mi sie cisnienie podniosło... obłudnik pieprzony

Daniel
11-04-2010, 07:59
Obok ludzi z pierwszych stron gazet zginęli również Ci mniej znani przeciętnemu obywatelowi, m.in dowództwo Wojska Polskiego, z którym to wojskiem nierozerwalnie związany jest nasz klub. Osobiście ogromnym szacunkiem darzyłem RPO pana Janusza Kochanowskiego, szkoda takich ludzi.

Bootleg
11-04-2010, 08:05
Ciężko napisać coś konstruktywnego.... wielka tragedia która dotyka całą Polskę... strata tak wielu osób jest ciężka do zaakceptowania dla każdego, a zwłaszcza rodzin ofiar katastrofy... mam nadzieję, że to co się stało da wielu ludziom do myślenia - żyjemy w ciągłym pośpiechu, każdy "ściga się" z życiem, chce robić coś lepiej, szybciej... a czasem trzeba poprostu zwolnić.... Polska poraz kolejny w swej historii dostaje ciężkie K.O od losu... ale trzeba wierzyć w to, że podniesiemy się tak jak dawniej i będziemy walczyć o lepsze jutro.

daimler
11-04-2010, 08:15
A Maria Kaczyńska była zdecydowanie, absolutnie najlepsza Pierwszą Damą.

Również nie mam co do tego wątpliwości. Wielka szkoda, że tak na prawdę nie dała przez te 5 lat poznać się bliżej. Miała kobieta klasę.

Lecha jak oceniałem każdy w sumie doskonale wie. Ale to nie ma znaczenia przecież w takim dniu. Polska straciła kręgosłup państwa. Elitę polityczną i wojskową. Nie tylko prezydenta, nie tylko posłów na sejm. Straciliśmy najznamienitszych generałów, wiceadmirała floty, wspaniałych ludzi i doświadczonych dowódców.

Za PiSem to ja nigdy nie byłem, podobnie jak za SLD. Ale tych którzy zginęli będzie mi brakować, bo mimo że się z nimi nie zgadzałem, to jednak conajmniej kilku miało klasę.


Ale czemu wszyscy lecieli jednym samolotem?
bo mieliśmy tylko jeden... Tu nie chodzi o to że był to stary Tu. Bo mimo że stary - to te samoloty to są świetne maszyny. Ale czemu musiał lecieć jeden? Nie można zakupić czterech, pięciu mniejszych Boeingów? Nie można było wysłać ich na raty? Czy chociaż wojskowi nie mogli polecieć wojskowym samolotem?? Straszny błąd taktyczny, żadnych wniosków po katastrofie CASA'y, gdzie zginęło całe dowództwo wojsk powietrznych... Po raz kolejny nasza armia przetrącony kręgosłup. Nie mamy aż tylu dobrych generałów, aby tracić ich w tak bezmyślny sposób...


EDIT: właśnie państwowa telewizja rosyjska zapowiedziała, że wyemituje dziś wieczorem "Katyń" :o Nie wiem na ile zachowanie Rosjan (szczególnie Putina) to cyniczna gra, a na ile rzeczywiście coś się "ruszyło". Mam nadzieję, że to nie na chwilę, że to tak szczerze. Pierwszy raz od 27 lat ciepło myślałem o rosyjskich władzach. Mam nadzieję, że nie ostatni... Bez względu na to trzeba jednak przyznać, że Putin i Miedwiediew zachowali się wczoraj z wielką klasą. Ten jeden raz trzeba im to oddać.

daimler
11-04-2010, 08:26
Jeszcze coś napiszę, coś bardzo ważnego. Mój znajomy napisał na FB: "znów to poczucie solidarności, tak wyjątkowe, a które umiemy wskrzesić tylko w przypadku klęsk, katastrof i największych tragedii i tylko na chwilę. "

Może to prawda, może tylko na chwilę. Może za te 73 dni, po wyborach, znów wrócimy do naszego piekiełka. Bardzo prawdopodobne. Ale wiecie co? Takie chwile jak ta wczorajsza, jak sprzed 5 lat... to wszystko jasno pokazuje, że gdy przyjdzie dzień próby - nikt nam nie podskoczy. Co roku 1.08 pada pytanie "czy dziś zdolni byśmy byli do takiego poświęcenia jak nasi rodacy z '44". Właśnie w takich dniach jak teraz wiem, że odpowiedź na to pytanie brzmi: TAK!!! My już jesteśmy takim narodem - na co dzień podzielonym, skłóconym, ale gdy przyjdzie TEN dzień - staniemy ramię w ramię. Bo w gruncie rzeczy, mimo że na co dzień tego nie widać, to jednak jesteśmy NARODEM! Narodem świadomym.

aaaaaa
11-04-2010, 08:44
Publicysta różnych zinów kibicowskich:

„W katastrofie samolotu pod Smoleńskiem zginął Prezydent RP Lech Kaczyński, Pierwsza Dama, większość gabinetu Prezydenta, parlamentarzyści różnych opcji, wojskowi, szefowie organizacji, wielu kombatantów, również walki z komunizmem...Jak Anna Walentynowicz np...Nie będzie tu chłodnej relacji i ocen na zimno...choć jestem zmrożony tym co się stało...Polska poniosła wielką stratę...Jest to również czysto ludzka tragedia, cierpienie każdego z nas. Każdego kto ma w sercu Polskę...Nie będę komentować tego co robią w tej chwili jacyś degeneraci z jakiegoś Rozbratu (info tu: http://www.inicjatywa14.net/index.php?option=com_content&view=article&id=244:gosiciele-tolerancji-ciesz-si-ze-mierci&catid=41:ronoci&Itemid=61 ), naigrywując się ze śmierci i drwiąc z ofiar...Albo jednak skomentuję-gdybym był mieszkańcem Poznania to już byłbym tam i napierdalał tych skurwysynów bez opamiętania...Mam nadzieję ,że komuś z normalnych już to przyszło do głowy...
Lech Kaczyński...jak mówiłem wiele razy- tak, nie był idealny, tak, podpisał traktat lizboński, tak był za wejściem do Unii eu...Polityka...wiecie jaka ona jest i do czego zmusza ludzi....Jednych bardziej, innych mniej...Lech Kaczyński był pierwszym moim Prezydentem z którym czułem i nadal czuję- tym bardziej teraz-wspólnotę interesów. On był tym człowiekiem z którym wiem ...wiem że zaufałbym mu i zawierzył los Polski...Ktoś tu pisze o trybikach w socjotechnicznej maszynie...Nie wiem, może niektórzy ludzie mają takie i tylko takie podejście do państwa i żadnych innych jego wizji nie dostrzegają...Ja dostrzegam natomiast fakt ...Teraz to dostrzegam, że bracia Kaczyńscy byli...są mężami stanu...Może takimi na miarę czasów, może jak mówiłem nie idealnymi...
Główną cechą człowieka , którego ja szanuję jest jego szczera intencja i szczery patriotyzm...Tych cech nie da się odmówić zmarłemu Prezydentowi...To on stworzył CBA, tak teraz gnębione przez ludzi ,którzy boją się o swoje interesy...To On stworzył IPN ,w tej postaci w jakiej go (jeszcze ) znamy...To IPN, który tworzy i opisuje Polską historię , również jest solą w oku, tych co właśnie chcieliby tylko zmieniać trybiki...Może widzimy inną Polskę, nie wiem...Ja ..no cóż, skoro piszę tu i tam...Tutaj też, nie mogę nie pisać tego co myślę...Wszystko co wartościowe, a nie przyszło łatwo ,dla Polski i jej polityki w ostatnich latach, zostało wywalczone, w ciężkich bojach przez obóz braci Kaczyńskich...Tak wyśmiewanych, w tak ordynarny sposób przez większość mediów i im poddanych przygłupów...
Ktoś mówi ,że nie płakał...Ja płakałem.. Również po pośle Karpiniuku, Szmajdzińskim i innym, z innych obozów politycznych...Ta, jakże epicka historia miejsca, osób, wszystkiego co związane z Katyniem...To nie jest przypadek...Ja nie wierzę w przypadki...Za to od lat obserwowałem ciężką pracę Lecha Kaczyńskiego...Również za czasów gdy był ministrem sprawiedliwości i Prezydentem Warszawy...Może wszystko jest subiektywne, ale też w jakichś granicach...Dla mnie L.K. to człowiek wyjątkowej skromności, oddany Polsce, bezkompromisowy...Pani Maria ,Jego żona, z opowieści tych ,co ją znali osobiście jawi się jako złoty człowiek, chodzące dobro....Para prezydencka nie była żywą reklamą PR, nie puszyła się na salonach, nie prowadziła programów o stylu w TV, nie jeździła na huczne wykłady za grubą kasę ,za granicę...Nie była lubiana za bardzo przez naszych zagranicznych oponentów...Co świadczy tylko dobrze, a wręcz rewelacyjnie o jakości tych ludzi i ich człowieczeństwa...Premier Tusk jest chwalony co i rusz za swoją europejskość...to przez Niemców, to Francuzów...A ja...?...Ja...nie ufam im kurwom jak psom-cytując Kazimierza S...To co ich drażni, tych wszystkich kanclerzy i przewodniczących instytucji Eu, to mnie cieszy...Bo widać co jest dobre dla naszej Ojczyzny ,to nie pasuje tym farbowanym liskom...
Może i nic się nie zmieni, a może zmieni dużo, teraz po tej tragedii...Może na prognozy polityczne nie czas teraz, choć mam swoje wnioski...Wszystko będzie inne jednak...Bóg, znowu jak kiedyś słowami poety namaścił naszą Kochaną Ojczyznę, dając widoczny znak...Kto wierzy w trybiki maszyny ,jego sprawa, ale...Nie jest jedynie nudnym wspomnieniem szkolnych lektur hasło-Polska Chrystusem narodów...Wiele razy Wam powtarzałem i sobie z radością, że (naprawdę nie wiem skąd i dlaczego), wiem ,iż z Polski wyjdzie odrodzenie, Polska podniesie Europę...Teraz patrzmy w milczeniu i z zapartym tchem na to, jak na naszych oczach zamyka się księga życia kolejnego wielkiego Polaka, tworząc zarazem wielką historię Polski!...Emocje opadną...ale nie moje...Mnie dziś pociekły łzy...z żalu za dobrymi ludźmi ,którzy zginęli w tym jakże znamiennym miejscu...Po prostu żal, brak, taki ludzki...Bo ten facet przecież jeszcze ostatniej nocy pewnie kładł się zmęczony do łóżka, by wstać bladym świtem i jechać tam, gdzie nie czekał na niego wielki car naszego wielkiego sąsiada, a gromadka starszych ludzi-Rodzin Katyńskich, z nabożną czcią wypatrujących Prezydenta RP...Doczekali się tej strasznej wiadomości...! Historia dzieje się na naszych oczach i na naszych oczach znowu objawia się Polski mesjanizm-nawet w tych czasach bez uczuć...
Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie...Panie Prezydencie Kaczyński...szepnij tam słówko Panu Bogu za Polskę...”

GOŁY

karakan
11-04-2010, 08:45
Nie będe powtarzał po innych.Wielki dramat.

Jedyna nadzieja ,że cała ta wielka tragedia zmieni sposób prowadzenia polityki w Polsce.Mam zwyczajnie nadzieję ,że śmierć tych ludzi wzbudziła poczucie wstydu u niektórych i poruszy sumienie wielu osób w Polsce , które mają duży wpływ na życie polityczne.
Głównie chodzi mi o właścicieli niektórych mediów i niektórych polityków.

Jak nie teraz to kiedy?

Władze Brazylii - pełen szacunek!

mort
11-04-2010, 08:52
dla mnie ta strata to oprócz Prezydenta i Prezydentowej również inni ludzie....ludzie, których nawet oponenci polityczni doceniali i uważali za wyraziste postacie, wazne i budzące szacunek....

Płażyński, Wypych, Stasiak, Gęsicka, Natalii-Świat, Zając, Rybicki, Dolniak, Szymanek - Deresz, Krystyna Bochenek, Krupski, Przewoźnik...

b.
11-04-2010, 08:55
Władze Brazylii - pełen szacunek!

Co zrobiły władze Brazylii?

Na Litwie i w Gruzji żałoba narodowa - Szacunek.

Mort, jeszcze do Twojej listy należy dodać na pewno Janusza Kurtyke - wielkiego patriote, który przez całe życie walczył o to, żeby prawda wyszła na jaw.

karakan
11-04-2010, 08:56
Anne Walentynowicz...


Brazylia - 3 dni żałoby

meraś
11-04-2010, 08:56
Co zrobiły władze Brazylii?

Na Litwie i w Gruzji żałoba narodowa - Szacunek.

Mort, jeszcze do Twojej listy należy dodać na pewno Janusza Kurtyke - wielkiego patriote, który przez całe życie walczył o to, żeby prawda wyszła na jaw.

W Brazylii ogłoszono 3 dniową żałobę narodową

mort
11-04-2010, 09:00
Co zrobiły władze Brazylii?

Na Litwie i w Gruzji żałoba narodowa - Szacunek.

Mort, jeszcze do Twojej listy należy dodać na pewno Janusza Kurtyke - wielkiego patriote, który przez całe życie walczył o to, żeby prawda wyszła na jaw.

Brazylia ogłosiła trzydniową żałobę narodową.

Oczywiście Baciek, tę listę można rozszerzać bo tam było wielu wielkich ludzich - dlatego mój wpis ma wielokropek na końcu...

Foxx
11-04-2010, 09:01
Hmm... Ja w kwestii oceny działań władz Rosji i Polski specjalnych złudzeń nie mam - kto chce może przeczytać na blogu, w tym temacie nie chcę "wsadzać kija w mrowisko".

Co do samego L. Kaczyńskiego - spełnił jakieś 51% moich oczekiwań jako wyborcy i raczej nie głosowałbym na niego w nadchodzących wyborach, ale sensu w porównaniach z "innymi prezydentami III RP" serio nie widzę, niezależnie od tego, że aktualnie mamy czas żałoby. Z Kwachem? Jaruzelem? Panowie...

Chciałbym też zwrócić uwagę na autentyczną serdeczność sojuszników Polski z poprzedniej kadencji. Największe wrażenie zrobił na mnie Saakaszwili w wypowiedzi dla CNN - czyli nie dla polskich lokalnych mediów. Stwierdził ni mniej, ni więcej, że osobiście Kaczyńskiemu Gruzja zawdzięcza niepodległość... W ogóle, w aktualnym klimacie dowiadujemy się od ludzi "salonu" (czy ktoś zwrócił uwagę, że o L.K. pytali Michnika, Mazowieckiego, Millera, Kwaśniewskiego, Niesiołowskiego, a nie np. Macierewicza, czy A. Gwiazdę - zwłaszcza, że wśród ofiar była A. Walentynowicz?), że Kaczyński był najlepiej merytorycznie przygotowanym prawnikiem wyciągającym stoczniowców z łap ZOMO (Mazowiecki), świetnie współpracował z moskiewskim szefem komisji ds. rosyjsko-polskich z którym odbywał długie towarzyskie rozmowy o rosyjskiej kulturze i literaturze (Rottfeld), był politykiem twardo broniącym polskiej racji stanu (Merkel), a Europa ma świadomość i docenia, że w ramach antykomunistycznego podziemia walczył o niepodległą Polskę (G. Brown).

Tak, wiem, że ktoś może te uwagi uznać za "nie na miejscu", ale jak widzę Niesiołowskiego niemal płaczącego po Kaczyńskim, to przypomina mi się czas po śmierci Jana Pawła i medialna hucpa z "kibolami" oraz ogólne "mielenie tematu". Zarówno wtedy, jak i teraz moja reakcja może być tylko jedna - pytanie: czy Was pojednało?

Zawsze wolałem szczerość od blichtru. Jeżeli więc któraś z osób wieszających psy przez kilka lat na prezydencie, który "może być niski, ale nie może być mały", dzisiaj uczestniczy we wstawianiu świeczek w internecie, albo wzywa do uszanowania śmierci ofiar katastrofy poprzez absolutny brak dyskusji nad jej okolicznościami i bierne przyjęcie "salonowej" narracji - ja na to nie idę. Przy wszystkich wadach Kaczyńskiego, przypominanie teraz kim naprawdę był i zdjęcie medialnej "czapki-niewidki" dla jego autentycznych dokonań jako prezydenta uważam, wybaczcie, za wielkie świństwo. Jedyny pozytyw jest taki, że po śmierci będzie oceniany przez pryzmat pełni swoich dokonań, a nie tylko medialnie eksploatowanych wtop, czy pomyłek. Jednak, cena, którą przyszło mu za to zapłacić do niskich nie należy.

Cześć Jego Pamięci.


PS W ocenie naszego Narodu zgadzam się oczywiście z Daimosem, tyle że ja taki pogląd miałem już wcześniej.

karakan
11-04-2010, 09:12
Foxx: Tiaa i załoga szkiełka , która nagle nie chce Palikota nawet pytać co sądzi o całej sprawie.Ten obrzydliwy i zły Palikot..

PeCe
11-04-2010, 09:16
Teraz, dopiero po całym dniu, uświadomiłem sobie, że przecież biskup generał dywizji Tadeusz Płoski udzielał mi bierzmowania :(

Flip
11-04-2010, 09:42
Obudziły mnie syreny.A więc to nie był sen,sporo wody upłynie w Wiśle zanim dojdziemy do siebie,a przed nami jeszcze pogrzeby nie mniej smutne niż,10.04...

W tym natłoku wypowiedzi,spotkań,rozmów-zapadła mi w pamięć rozmowa chyba w TVN z Kwaśniewskim...Ten człowiek dojrzał,mówił bardzo mądrze,nie spodziewałbym się.

Do krajów,które w solidarności z nami ogłosiły żałobę trzeba dorzucić Malediwy.

Wieczny Turysta
11-04-2010, 09:44
Odczuwam pustkę po tych osobach , czasami nie zgadzałem się z Nimi ale ich szanowałem/szanuję.

Tak też swoją drogą dostałem taki link dzisiaj na gadu :
http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Nostradamus-w-2010-czeka-nas-III-wojna-swiatowa,wid,11779736,wiadomosc.html?ticaid=69f82

Osobiście w to nie wierzę.Tak wrzucam dla ciekawych.

RG
11-04-2010, 09:51
Niedobrze robi mi si gdy patrze w TV...

Zginęło tylu ludzi którzy walczyli o to żeby Polska była Polską.

Jakże cynicznie i groteskowo brzmią słowa osoby która zastąpiła Prezydenta:
"Polski lotnik poleci nawet na drzwiach od stodoły"

Podróżnik
11-04-2010, 09:52
Media to syf nad syfy, nagle dziennikarze płaczą na antenie czy to oznacza że jak jechali po prezydecie to jednak wykonywali rozkazy przełożonych dla ktróych ta opcja polityczna była nie po drodzę? No bo jak sie kogoś tak nie lubi to skąd te łzy?

PS Jak posłuchałem Michnika w TV to az mi sie cisnienie podniosło... obłudnik pieprzony

Chyba jednak lepiej jak jest takim obłudnikiem niż miałby mówić to co wypisywał wczoraj moderator pewnego forum który dzisiaj załozył juz nowy temat i pisze w nim tak

"....Najgorsze jest te plucie jadem w innych użytkowników z jednoczesnym pouczaniem ich - ot dziwna kombinacja. By w taki dzień wyzywać innych od prostaków czy debili... czy na tym według niektórych polega uczczenie pamięci zmarłych w tym temacie?..."

http://www.mecz.pl/forum/ubbthreads.php?ubb=showflat&Number=3785750&nt=24&page=15

Jak ktoś ma słabe nerwy niech nie wchodzi bo kilka osób przekroczyło tam wczoraj pewne granice

Nicpoń
11-04-2010, 09:58
Ciężko się pozbierać. Już kilka razy kasowałem to co napisałem i znowu próbuję coś sensownego z siebie wykrzesać....... ale się nie da .. dlaczego giną Ci którym naprawdę zależy na Polsce....? nie ma sprawiedliwości....
odnośnie zachowań w świecie - cieszyły opaski na Real-Barca,Brazylia i Gruzja bardzo podniosły na duchu że jednak ktoś nas docenia .. jestem zażenowany brakiem jakichkolwiek informacji z francji

b.
11-04-2010, 10:13
Gruzja bardzo podniosły na duchu że jednak ktoś nas docenia

Prezydent Saakaszwili nadał Mu tytuł Narodowego Bohatera Gruzji - jest to najwyższe gruzińskie odznaczenie państwowe, przyznawane za szczególne bohaterstwo i zasługi dla kraju.

I jeszcze Saakaszwili:


Nigdy nie zapomnimy tego, co zrobił dla Gruzji. Był człowiekiem wielkiej odwagi - nie tylko politycznej, przede wszystkim osobistej. Pamiętam, jak przybył do bombardowanej Gruzji, choć inni politycy mu tego odradzali. On pokazał niezwykłą odwagę i stanął przed nami. Dla mnie jest bohaterem. Człowiekiem, którego działania zawsze były powodowane przekonaniami i wielkim sercem. Dziękuję Polakom za to, że wybrali takiego człowieka na prezydenta.

PS. Putra osierocił ośmioro dzieci...

crolick
11-04-2010, 10:24
jestem zażenowany brakiem jakichkolwiek informacji z francjiTo jest faktycznie ciekawe. Na portalach największych niemieckich stacji poświęcają katastrofie bardzo dużo miejsca. Podobnie w USA czy Wielkiej Brytanii. Rzeczywiście we Francji dużo mniej o tym piszą.

Snopek
11-04-2010, 10:27
Zawsze wolałem szczerość od blichtru. Jeżeli więc któraś z osób wieszających psy przez kilka lat na prezydencie, który "może być niski, ale nie może być mały", dzisiaj uczestniczy we wstawianiu świeczek w internecie, albo wzywa do uszanowania śmierci ofiar katastrofy poprzez absolutny brak dyskusji nad jej okolicznościami i bierne przyjęcie "salonowej" narracji - ja na to nie idę. Przy wszystkich wadach Kaczyńskiego, przypominanie teraz kim naprawdę był i zdjęcie medialnej "czapki-niewidki" dla jego autentycznych dokonań jako prezydenta uważam, wybaczcie, za wielkie świństwo. Jedyny pozytyw jest taki, że po śmierci będzie oceniany przez pryzmat pełni swoich dokonań, a nie tylko medialnie eksploatowanych wtop, czy pomyłek. Jednak, cena, którą przyszło mu za to zapłacić do niskich nie należy.


Pod tymi słowami podpisuje się rękami i nogami, dokładnie to chodzi mi po głowie niemalże przez cały wczorajszy dzień.
Powtarzać po innych chyba jednak nie ma sensu, na jakąkolwiek merytoryczną dyskusje niestety mnie nie stać.

BTW notka na blogu bardzo dobra.

Barto(L)d
11-04-2010, 10:29
Ja kilka lat temu w życiu bym nie pomyślał, że za Nim zapłacze. A jednak zapłakałem... i za Nim i za wszystkimi innymi.
Akurat w czasie kiedy zaczął mnie przekonywać m.in. polityką wschodnią.

karpen
11-04-2010, 10:33
To był Mój pierwszy prezydent,pierwszy głos wyborczy oddałem na niego i dla mnie spełniał się w roli głowy państwa.Nie przypominam sobie jakiś wtop,złych decyzji politycznych.Oczywiście trafiały mu się przejęzyczenia czy śmieszne zachowania w pewnych sytuacjach ale nei wynikały one z tego że był złym politykiem.Dbał o to by wszystkie wydarzenia z przeszłości,te tragiczne jak i bohaterskie były uczczone w należyty sposób,nie jezdził na groby po pijaku,w Europie i na świecie twardo wyrażał stanowisko Polski.Był naprawdę świetnym prezydentem,głową państwa.O tragedii dowiedziałem się w szkole,po przerwie wchodzę do klasy i myślałem że sobei jaja robią.Pózniej włączyliśmy radio i wymieniali nazwiska osób które zgineły,kompletnie mnie zamurowało...Kraj stracił ludzi z każdej dziedziny,z polityki,wojska,kultury,sportu...Największa tragedia od czasów wojny:\\
I tak wracałem sobie przez Warszawę słuchając radia i patrzyłem ile to miasto,ten kraj przez te wszystkie lata przeżył,stracił.Jak ktoś wczoraj napisał "hihot historii",znów giną elity i znów w tym samym miejscu.Niech spoczywają w pokoju,Polska nie zapomni.

Nazgul
11-04-2010, 10:36
PS W ocenie naszego Narodu zgadzam się oczywiście z Daimosem, tyle że ja taki pogląd miałem już wcześniej.

Bo to nie podlega dyskusji. ja tylko dodam, że zazwyczaj takie momenty następują o sekundę za późno...

http://www.youtube.com/watch?v=hykOTI3mmmA

http://www.youtube.com/watch?v=WFO5cBufrco

Bugi B.
11-04-2010, 10:49
Całą tragedię ciężko opisać, aż nie chce się wierzyć w taką ironię losu, gdzie 70 lat temu ten sam las zabrał nam rodaków, wczoraj również się to stało i ciężko opisać jak wiele ważnych osobistości z Naszego kraju zginęło.
Para prezydencka, wicemarszałek, szef IPN'u, szef BBn'u, prezes NBP, RPO, praktycznie całe dowództwo Wojska Polskiego, rodziny ofiar katyńskich czy posłowie...
Można było się nie zgadzać z ich poglądami, można było ich nie lubić, jednak dziś schodzi to na bok, pozostaje żal i smutek, że po raz kolejny historia nie jest łaskawa dla Nas...

"Ofiarom tragedii - kibice Pogoni Szczecin"
http://img338.imageshack.us/img338/7574/img01571.jpg

Niech spoczywają w pokoju...

Warszawiak
11-04-2010, 11:09
Trudno cokolwiek napisać. Straciliśmy wielu ludzi, którzy reprezentowali tak bliskie nam wartości jak patriotyzm, prawda historyczna.
Straciliśmy człowieka, który jako prezydent starał się zawsze dbać o interes Polski. Jak napisał ktoś w komentarzach na legialive: przecież jeszcze jakiś czas temu były kombinacje z notami dypomatycznymi, że niby nie dotarły. A i tak Prezydent Lech Kaczyński tam jechał.
Podoba mi się bardzo podsumowanie z jednej z niemieckich gazet:

Dziennik "Die Welt" ocenia w wydaniu elektronicznym, że "wraz z Lechem Kaczyńskim Polska straciła szefa państwa, dla którego idee i wartości w polityce były ważniejsze niż »marketing«". "Przyczynił się do tego, że z doświadczonej ofiary historii świata Polska stała się pewnym siebie aktorem na europejskiej scenie" - pisze korespondent dziennika.


EDIT: właśnie państwowa telewizja rosyjska zapowiedziała, że wyemituje dziś wieczorem "Katyń" :o Nie wiem na ile zachowanie Rosjan (szczególnie Putina) to cyniczna gra, a na ile rzeczywiście coś się "ruszyło". Mam nadzieję, że to nie na chwilę, że to tak szczerze. Pierwszy raz od 27 lat ciepło myślałem o rosyjskich władzach. Mam nadzieję, że nie ostatni... Bez względu na to trzeba jednak przyznać, że Putin i Miedwiediew zachowali się wczoraj z wielką klasą. Ten jeden raz trzeba im to oddać.

To jest rzeczywiście prawdziwy, szczery gest, który aż mi trudno ocenić, bo w życiu nie spodziewałbym się takiej rosyjskiej reakcji.
Wyemitowanie "Katynia" - ze sprawą, którego większość oglądających zetknie się pierwszy raz, jest bardzo ważnym krokiem na drodze do zrozumienia przez Rosjan naszego narodu i historii.

ps. Mort: brawo za ogarnięcie tego wszystkiego!

ma_ch
11-04-2010, 11:13
Wielki dramat dla Polski i Polaków.
Znowu przybywa tragiczny punkt w historii Polski. Ciężko teraz spekulowac. Mam nadzieję, że ekipa rządząca, sprawnie i z twarzą podniesie Polskę z kolan.
Boże miej w opiece tragicznie zmarłych, ich rodziny i nas Polaków.

SPQR
11-04-2010, 11:16
Panowie, na przemyślenia przyjdzie jeszcze czas.

Teraz nasze miejsce jest nie na forum, a na Krakowskim Przedmieściu.

LOL3K
11-04-2010, 11:21
bo mieliśmy tylko jeden... Tu nie chodzi o to że był to stary Tu. Bo mimo że stary - to te samoloty to są świetne maszyny. Ale czemu musiał lecieć jeden? Nie można zakupić czterech, pięciu mniejszych Boeingów? Nie można było wysłać ich na raty? Czy chociaż wojskowi nie mogli polecieć wojskowym samolotem?? Straszny błąd taktyczny, żadnych wniosków po katastrofie CASA'y, gdzie zginęło całe dowództwo wojsk powietrznych... Po raz kolejny nasza armia przetrącony kręgosłup. Nie mamy aż tylu dobrych generałów, aby tracić ich w tak bezmyślny sposób...


Napisałem moje pytanie z pewnym przekąsem, złością.
Dokładniej to mieliśmy bodajże dwa takie samoloty: prezydenta i premiera.

Ale dlaczego wszyscy lecieli jednym? Kto podjął taką decyzję? Można było wyczarterować jeszcze trzy samoloty. Czemu lecieli wszyscy na ostatnią chwilę? Takie wizyty planuje się z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, mogli lecieć dzień wcześniej, przynajmniej niektórzy. Mogli lecieć na kilka tur. Było wiele możliwości, z wybrali tą najgorszą...

Kupno nowych samolotów wiązałoby się z krytyką ze strony opinii publicznej, co do tego nie mam wątpliwości. Wydatków jest od groma. Kupno samolotów odkładano właśnie z tego powodu, ze strachu o oskarżenia o marnowanie pieniędzy.

Mimo wszystko, uważam, że to nie wina maszyny.

Orzeł
11-04-2010, 12:03
Panowie... Napisalem to juz w poście na poczatku...
Wypowiedzial sie na ten temat Polko. To jest skanal... tyle ze dla polskich mediów jeszcze wiekszym byłoby gdyby polecieli na 'kilka tur' lub polecieli na dwa samoloty... o zakupie nowych nie wspominali.
Jak dziś mam przed oczami komentarze z zeszłego roku Faktu i Gazety Wyborczej, które robiły tabelki i wyliczenia ile tracimy pieniedzy na samolotem i ze SKANDALEM jest fakt... ze Tusk i Ś.P Kaczynski leca innymi samolotami, toz to marnotrawienie naszych podatków..

Dajmy sobie na wstrzymanie z tymi wątpliowsciami bo jest ich masę...

nil
11-04-2010, 12:19
Nie mogę się pogodzić z tym, że znowu na tej rosyjskiej ziemi zginęli Polacy...że właśnie tam, w tym tragicznym miejscu dla nas wszystkich.

To co się wydarzyło jest nieprawdopodobne ... czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy? Raczej nigdy. Nowe rozdanie geopolityczne może mieć miejsce i nie mamy mocnych kart w ręku, jeżeli w ogóle jesteśmy w grze.


Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie...Panie Prezydencie Kaczyński...szepnij tam słówko Panu Bogu za Polskę...

foo
11-04-2010, 12:31
caly czas nie moge tego przelknac.... dzis sie zlapalem na tym, ze podswiadomie czekam na powrot do domu, zeby moc dalej czytac ta ksiazke politicial-fiction (typu wczesny Ziemkiewicz czy Wolski)... i zimnym dreszczem byla swiadomosc ze to nie jest ksiazka

p.s. jestem niestety przekonany, ze niedlugo ktos zacznie wykorzystywac te wydarzenia w polityce :/

Nazgul
11-04-2010, 12:35
http://foxx-news.blogspot.com/2010/04/cui-bono.html

http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/5541/

Bete
11-04-2010, 12:46
Nie chce nic pisać, bo i wszystko już napisane zostało.
http://www.youtube.com/watch?v=p7l_sknv8Wg -utwór chłopaków z Kartuz, nagrany kilka dni temu.
http://lechia.gda.pl/news/17336/ - akcja sms-owo/forumowa.

Wieczny odpoczynek racz IM dać Panie!

Yevaud
11-04-2010, 12:54
"Jaki to znak od Boga?" - padało pytanie w TV.
Moja odpowiedź - być może znak, żeby z tragicznych momentów naszej historii nie robić politycznej karty przetargowej?
Katyń zyskuje zupelnie nową symbiolikę. "Ruscy", "kacapy" - zachowali się bardzo godnie. Może czas, żeby wspólna pamięć zaczęła w końcu łączyć dwa narody, a nie dzielić.
Czy potrzeba było do tego śmierci urzędującego prezydenta, jego małżonki, wicemarszałków Sejmu i Senatu, Rzecznika Praw Obywatelskich, prezesa NBP, wielkiej bohaterki - Anny Walentynowicz, dowództwa naszych sił zbrojnych i wielu innych, w tym m.in. mojego biskupa (parafia wojskowa)?

Ardiano
11-04-2010, 13:01
Właśnie na liście ofiar znalazłem Stanisława "Nałęcza" Komornickiego. Nie muszę tej postaci nikomu przedstawiać... Ogromny żal...

rydzuuu
11-04-2010, 13:07
Katyń zyskuje zupelnie nową symbiolikę. "Ruscy", "kacapy" - zachowali się bardzo godnie. Może czas, żeby wspólna pamięć zaczęła w końcu łączyć dwa narody, a nie dzielić.

Sorry, ale to coś na wzór wspomnianego już przez Foxxa pojednanie po śmierci papieża. Niewykonalne, i jedynie może zaistnieć w wyobraźni ludzi z kręgów, którzy na daną chwilę będą tego potrzebowali.

Gesty Putina i jego świty w mojej ocenie także mają wymiar pusty i powierzchowny. Panowie, nie oszukujmy się - Rosji kagiebistów ubył poważny oponent polityczny.

Podpisuję się pod postem Foxxa, a zwłaszcza od przedostatniego akapitu.

mort
11-04-2010, 13:33
w swojej dzisiejszej modlitwie byliśmy i z tymi sprzed lat 70-ciu, których nie wolno nam nigdy zapomnieć i z tymi z dnia wczorajszego...

http://i40.tinypic.com/1zxlgsz.jpg

http://i43.tinypic.com/5lqk28.jpg

http://i41.tinypic.com/2egffrq.jpg

http://i40.tinypic.com/24mw3lw.jpg

Strzałek
11-04-2010, 13:37
Wszystko zostało już właściwie napisane. Co tutaj więcej dodać - ogromna tragedia i niepowetowana strata.


Może to prawda, może tylko na chwilę. Może za te 73 dni, po wyborach, znów wrócimy do naszego piekiełka. Bardzo prawdopodobne. Ale wiecie co? Takie chwile jak ta wczorajsza, jak sprzed 5 lat... to wszystko jasno pokazuje, że gdy przyjdzie dzień próby - nikt nam nie podskoczy. Co roku 1.08 pada pytanie "czy dziś zdolni byśmy byli do takiego poświęcenia jak nasi rodacy z '44". Właśnie w takich dniach jak teraz wiem, że odpowiedź na to pytanie brzmi: TAK!!! My już jesteśmy takim narodem - na co dzień podzielonym, skłóconym, ale gdy przyjdzie TEN dzień - staniemy ramię w ramię. Bo w gruncie rzeczy, mimo że na co dzień tego nie widać, to jednak jesteśmy NARODEM! Narodem świadomym.

Świetnie ujęte. Dokłądnie te same refleksje naszły mnie dziś gdy ze strumieniem ludzi szedłem pod Pałac Prezydencki. Wszyscy oglądają napewno cały czas TV i co jakiś czas są pokazywane migawki z Krakowskiego Przedmieścia. Jednak to co zobaczyłem i przeżyłem o godzinie 12:00 jest nie do opisania.

PS: Cieszę się że użytkownicy forum umieli się zachować i obyło się jak narazie bez niefortunnych komentarzy i obrażania siebie nawzajem. Brawo dla Morta za decyzję zamknięcia forum i czuwania nad porządkiem.

pzk
11-04-2010, 13:40
"Głęboki smutek i żal ogarnął cały kraj"
Te słowa wczoraj wpisałem do księgi kondolencyjnej pod Pałacem Prezydenckim. Nie byłem zwolennikiem ŚP. Lecha Kaczyńskiego, często śmieszyły mnie jego wypowiedzi, zachowania, jednak dopiero teraz człowiek zaczyna rozumieć jak dużo straciła Polska. Był prezydentem wszystkich Polaków (niezależnie od tego czy sympatyzuje się z PIS, PO czy jeszcze inną partią) i o tym trzeba pamiętać!

Nie ma co się wypowiadać na temat przyczyn katastrofy przy obecnej ilości informacji.

Nadmiar bólu...

żyła
11-04-2010, 14:23
O wymiarze targedii napisano niemal wszystko. Ja wolę refleksje zachowywać dla siebie niż się nimi dzielić, bo przede wszystkim potrzebna jest zaduma.
Co jednak jest najważniejsze chyba...czy nas to czegokolwiek nauczy jako ludzi, Naród?Polityków, dziennikarzy, nas i nasze osądy innych? Wątpię niestety. Tydzień klepania się po plecach i powrót do polskiego piekiełka.

Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie....

Paluch
11-04-2010, 15:42
ja jednak wierzę że wczorajsza tragedia coś zmieni w Nas wszystkich.
Że Polska i Polacy będą bardziej zjednoczeni. Że w jakimś stopniu obudzi to w Nas wszystkich patriotyzm, który w Nas drzemie, który w genach przekazali Nam nasi dziadkowie i pradziadkowie którzy walczyli o ten kraj.

Dla mnie osobiscie tragedia ma niewyobrażalnie wielką wagę. Nie chce sie na ten temat rozpisywać bo wszystko bylo juz powiedziane
Orzeł Biały krwawi...

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie...

arczi
11-04-2010, 16:20
Nie ma co się nawet mamić taką nadzieją Paluch. Za kilka tygodni wszystko wróci do normy. Brudnej i nieczystej. Poczucie patriotyzmu i jedności narodowej wśród naszego społeczeństwa budzi się za każdym razem podczas wielkich narodowych tragedii (ale też i sukcesów, np. sportowych) i nie urodziło się dzisiaj/wczoraj. Choć owszem, skala i ilość ludzi na trasie konduktu pogrzebowego budzi uznanie. Ale też umówmy się, ilu z nich przyszło po to, żeby oddać hołd prezydentowi, a ilu żeby cyknąć fotki.

Ale zgodzę się z jednym. Coś się zmieni. I raczej również, jak kilku przedmówców, patrzę na najbliższą przyszłość z wielkim niepokojem.

Foxx
11-04-2010, 16:30
Semka:



Spłacony dług Lecha Kaczyńskiego

Wszystko, co czynił, miało sprostać legendzie II Rzeczypospolitej. Legendzie pokolenia urodzonego w Polsce marszałka Piłsudskiego

Trudno o bardziej symboliczne miejsce śmierci niż okolice Katynia. Świadomość tego faktu robi wstrząsające wrażenie, gdy się pamięta, że Lech Kaczyński urodził się cztery lata po wojnie, ale żył w cieniu pokolenia, które okupanci Polski skazali na zagładę. Jego rodzice uczestniczyli w walce Polski podziemnej – matka Jadwiga jako sanitariuszka, ojciec Rajmund jako żołnierz Armii Krajowej i uczestnik powstania warszawskiego.

Bracia Kaczyńscy wychowywali się w kraju, w którym ludzi niepodległościowej konspiracji komuniści sprowadzili do statusu obywateli II kategorii, po wojnie AK-owska przeszłość oznaczała aresztowanie i katownie UB, a potem „tylko” obciążający zapis w aktach. Niewidzialne znamię oznaczające pomijanie w awansach na ważne stanowiska.

Ile paroletnie dziecko mogło wyczuć z atmosfery ukrywanego lęku przed aresztowaniem w latach 50.? Ile rozumiało z rozmów rodziców o uwięzieniu lub kaźni przyjaciół? Nie sposób orzec. A jednak w miarę jak nastoletni Leszek i Jarosław coraz więcej rozumieli z rzeczywistości PRL, musieli dostrzegać bolesny kontrast między ich dumą z bohaterstwa rodziców i zepchnięciem ich na tolerowany przez władze margines życia w PRL. A to rodziło reakcje buntu i sprzeciwu. Wychowani na „Trylogii” Sienkiewicza i opowieściach o powstaniu, nie musieli sami odkrywać, że komunizm jest zbrodniczą utopią. Historia szybko wystawiła ich na pierwszą próbę.

8 marca 1968 roku na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego Lech i Jarosław Kaczyńscy pierwszy raz mogli rzucić pałkarzom władzy hasło wolności. Gdy w połowie lat 70. powstaje KOR, natychmiast zgłaszają się do opozycyjnej roboty. W kwietniu 1978 roku Lech jest w grupie ludzi, która odmieni Polskę. Współtworzy Wolne Związki Zawodowe, z których wyłoni się „Solidarność”. W Sierpniu 1980 w Stoczni Gdańskiej należy do czołówki strajkujących, by potem znaleźć się w gronie przywódców ruchu „Solidarności”.

Przeżył gorycz 13 grudnia i internowania, ale niemal natychmiast po zwolnieniu wrócił do pracy w podziemiu i w „Solidarności”. W 1986 wszedł do władz podziemnej Tymczasowej Komisji „Solidarności”. Był w ścisłym kierownictwie związku w kluczowych latach 1988 – 1989. Faktycznie kierował związkiem do lutego 1991 roku.

A potem tworzył pierwsze instytucje suwerennej Rzeczypospolitej. Był pierwszym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Lecha Wałęsy i szefem NIK. W 2000 został ministrem sprawiedliwości – zdobył szacunek Polaków wolą walki z przestępczością. Dwa lata później został prezydentem Warszawy, w 2005 roku wygrał wybory i został prezydentem Polski.

Często zarzucano mu, że ma zbyt sztywny stosunek do prestiżu urzędu prezydenckiego, przypisując to jego rzekomej małostkowości. Jednak dla Kaczyńskiego poważne traktowanie prezydentury oznaczało szacunek dla majestatu i powagi Rzeczypospolitej. Wymagał szacunku dla głowy państwa, bo miał świadomość, jak ważnym darem jest wolność. Jak wielki jest ciężar odpowiedzialności za losy Polski przed generacjami poprzedników, którzy dla wolności ojczyzny musieli poświęcić życie. Dlatego tak ostro, niekiedy brutalnie, zadawał pytania o polską podmiotowość w polityce europejskiej, dlatego tak zabiegał o to, aby nie zastępować jej próbami przypodobania się wszystkim.

Dlatego martwił się o siłę polskiej armii. Z tego powodu też pamiętał o spłacaniu długów tym, którzy podejmowali walkę o wolność za czasów PRL, gdy groziło to śmiercią lub więzieniem. Dla nich były ordery i odznaczenia.

Jego nazwisko będzie utożsamiane z projektem IV Rzeczypospolitej. Dziś, gdy hasło to sprowadza się często do rangi politycznego epitetu, warto przypominać, że była to idea wzmocnienia państwa i uwolnienia go od plagi korupcji. Jestem pewien, że czas przyniesie spokojną i pozbawioną zacietrzewienia ocenę tych planów, także prób ich praktycznej realizacji.

Poznałem przyszłego prezydenta osobiście jeszcze w drugiej połowie lat 80., w czasach gdańskiej „Solidarności”. W ciągu następnych lat miałem sporo okazji, aby z nim – głównie jako dziennikarz – rozmawiać. Wiem, jak bolały go upokorzenia i insynuacje, których nie oszczędzono mu w ciągu czterech lat prezydentury. Spory o samolot czy krzesło na unijnych szczytach martwiły go, bo uważał je za deprecjonowanie urzędu prezydenta.

Chciał Polski, która nawiąże do najlepszych tradycji wspierania demokracji za naszą wschodnią granicą. W imię tej idei leciał do Tbilisi, aby bronić wolnej Gruzji, marzył o silnym sojuszu z Litwą i Ukrainą. Nie z jego winy plany te rozmyły się w ciasnym nacjonalizmie, który doszedł ostatnio do głosu w Kijowie i Wilnie.

Wszystko to czynił, chcąc sprostać legendzie II Rzeczypospolitej. Legendzie, na której wychowało się pokolenie jego rodziców. Pokolenie urodzone w Polsce marszałka Piłsudskiego, którego darzył osobistym szacunkiem.

Chciał budować Polskę mocną i zdolną obronić swoją niepodległość, aby spłacić dług pokoleniu AK-owskiemu, które widziało Polskę zdradzoną i bezsilną.

Czy mu się udało? Na pewno jako człowiek spłacił z nawiązką dług pokoleniu swoich rodziców. Czy nie popełniał błędów? Być może nie potrafił niekiedy wznieść się ponad własne uprzedzenia.

Spór o rolę Lecha Kaczyńskiego w dziejach Polski rozstrzygnął Pan Bóg, powołując go do siebie w tak tragicznych okolicznościach. Dziś modlimy się za jego duszę, za duszę jego ukochanej żony. Za dusze wszystkich ofiar smoleńskiej tragedii.
http://blog.rp.pl/semka/2010/04/10/splacony-dlug-lecha-kaczynskiego/

Wieczny Turysta
11-04-2010, 19:01
Smutno mi z powodu tej tragedii , Jarosław Kaczyński doświadcza ogromnego bólu.Nie będe się więcej rozpisyswał na te tematy już,w ogóle cięzko co kolwiek napisac.

casual
11-04-2010, 19:42
Przepraszam, że będzie tak trochę nieuporządkowane. Pisane na szybko, emocjonalnie. Ale chyba nie ma to znaczenia... Zresztą nie wiem czy cokolwiek jeszcze ma znaczenie.

Smutno mi, Boże.

Próbuję coś napisać, ale tak jak wczoraj, tak i dziś trudno jest zebrać myśli. I opanować łzy.

Czułem się w ostatnich tygodniach bardzo samotny. Ale nigdy w życiu nie czułem się tak samotny jak wczoraj. Otaczało mnie przez cały dzień wielu ludzi, a jednak czułem się tak, jakbym był jedynym człowiekiem na świecie.

Dzień wczorajszy był najsmutniejszym, najgorszym dniem mojego życia.

Mój Tata żyje, więc do wczoraj nie wiedziałem jakie to uczucie stracić Ojca. Lecha Kaczyńskiego kochałem jak Ojca. Płaczę pisząc te słowa. Był mi kimś najbliższym. Byłem dumny, gdy dwa lata temu, przy okazji kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego udało mi się, wraz z bratem i kolegą, przebić przez ochroniarzy i uścisnąć mu dłoń. Chcieliśmy, aby odczuł, że nie wszyscy młodzi ludzie są przeciwko niemu. W kilku słowach staraliśmy się dodać mu otuchy. Nie zapomnę błysku w jego oku na widok nas trzech- młodych ludzi, którzy byli całymi sercami z nim. Był wtedy szczęśliwy. A my byliśmy dumni, że dzięki nam zagościł na jego twarzy uśmiech. Chociaż na chwilę… Nigdy nie zapomnę jego wzruszonych i szczęśliwych oczu w tamtej chwili… Tak szczerych, tak prawdziwych. Takich jakim człowiekiem był. Prostolinijnym przede wszystkim. Takim, który zło nazywał złem, a nie mniejszym dobrem. Takim, co miał t a k za t a k- n i e za n i e- bez światłocienia. Takim, który bez względu na wszystko do końca bronił najwyższych wartości, którym pozostał wierny. Do końca.

Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie.

Na sam widok pogodnej twarzy Marii Kaczyńskiej napływają mi łzy do oczu. Nie było w niej cienia fałszu. Była na wskroś prawdziwa. A przy tym niezwykle taktowna i skromna. Dama, na jaką Polska czekała długo i zapewne długo poczeka. Prawdziwa dama, pod każdym względem. Nie sposób pogodzić się z jej śmiercią.

Przed chwilą odebrałem telefon- nie żyje Jadwiga Kaczyńska. Jej syn Jarosław został sam na świecie. Trzeba go wspierać modlitwą.

Każda osoba, która wczoraj zmarła pod Smoleńskiem jest bohaterem. Wszyscy oni bowiem jechali czcić bohaterów. Największych bohaterów. I tak jak oni oddali życie za ojczyznę, wypełniając patriotyczny obowiązek. Jechali z potrzeby serca. Polska, którą jechali czcić, Polska, której najlepszymi synami byli pomordowani oficerowie, była tą Polską, którą musieli kochać. I za którą, tak jak wielu z nas, tęsknili. Pewnie zastanawiali się jak potoczyłyby się losy naszej Ojczyzny, gdyby nie doszło to tamtego straszliwego mordu na najlepszych polskich patriotach. Ofiary wczorajszej tragedii są dla mnie bohaterami. Wszyscy.

Całym sercem jestem z Andrzejem Szmajdzińskim- moim dobrym kolegą, wspaniałym chłopakiem ode mnie z Wilanowa, znajomym z Wydziału Prawa warszawskiego Uniwersytetu, kibicem Legii Warszawa. Wczoraj odszedł jego Tata, a czuję się tak, jakby odszedł mój.

Znaliśmy z bratem córkę Andrzeja Przewoźnika. Była obecna na uroczystościach w Katyniu. Wracała pociągiem z setkami innych rodaków, którzy oddali hołd bohaterom ojczyzny. Niech dobry Bóg ma ją w swojej opiece.

Nie ma tu miejsca, aby wspomnieć każdego z osobna, każdego z tych, którzy oddali wczoraj swe życie w imię miłości do Ojczyzny. O każdym można mówić długo. Za wszystkich trzeba się modlić.

Nie mogę się pogodzić ze śmiercią którejkolwiek z tych osób. Wielu z nich było mi bardzo bliskimi. O samym Januszu Kurtyce mógłbym długo mówić i dużo pisać, bo jak mało kto zasłużył na to całym swoim życiem. Pomordowanych w 1940 wyobrażam sobie właśnie takimi, jakim był pan Janusz. Zawsze z wyprostowaną głową, nie odwracający się za siebie. Spokojny, opanowany a przy tym pewny swojego zdania i swoich poglądów. Stający w obronie wartości, które uznawał za najwyższe. A przy tym niezwykle kulturalny, elegancki. Jeśli kogokolwiek, z czystym sumieniem, miałbym określić mianem najprawdziwszej, najwspanialszej i najszczerszej elity Polski- bez chwili zastanowienia wskazałbym właśnie na pana Janusza Kurtykę. Wielkiego Polaka. Zginął w miejscu tak bardzo mu bliskim. Tylu rzeczy dla Ojczyzny nie zdążył zrobić… Nigdy go nie zapomnę. Za wszystko co zrobił dla mojego kraju jestem mu wdzięczny.

Chciałbym pisać o Zbigniewie Wassermanie, o osobach z Kancelarii Pana Prezydenta i o wielu, wielu innych. Nie mam w tej chwili na to siły.

Błogosławię narodowi gruzińskiemu. Każdy Gruzin jest naszym przyjacielem. Nie sposób opanować wzruszenia słuchając słów prezydenta Gruzji. Dla nich wszystkich Lech Kaczyński był bohaterem. Dlaczego dla tak wielu Polaków nim nie był?

Nie chcę pisać o obłudnikach i faryzeuszach. Nie zasługują na poświęcanie im czasu.

Nie wiem co teraz będzie z Polską. Bardzo się o nią boję.

Smutno mi, Boże.

zinger
11-04-2010, 19:55
Dzisiejsze dni uświadomiły mi jakich maluczkich mam wokół siebie, szczekające, egoistyczne łajzy. A po scenach z ulic miasta ciśnie się na usta

O Polsko! póki ty duszę anielską
Będziesz więziła w czerepie rubasznym:
Poty kat będzie rąbał twoje cielsko,
Poty nie będzie twój miecz zemsty strasznym;
Poty mieć będziesz hyjenę na sobie —
I grób — i oczy otworzone w grobie!

Foxx
11-04-2010, 20:00
Nie będziemy razem (http://blogmedia24.pl/node/27487)

Orzelek
11-04-2010, 20:27
Katyńska Ziemia wyciągnęła rękę po Bogu ducha winnych Polaków. Po raz kolejny kwiat polskiej inteligencji stracił życie w okolicach Katynia. I do tego ta symbolika.

Wczorajsza informacja była dla wielu z Nas zapewne wielkim szokiem. Dowiedzieliśmy się o niej będąc w szkole, pracy, na zakupach, w drodze. I nagle pustka, bezradność, cisza.

O tej katastrofie nie da się zapomnieć i przejść obok niej obojętnie. Od wczoraj nic nie jest takie samo. Polska weszła w jakiś nowy rozdział. Może ta śmierć to znak dla polskiej klasy politycznej, żeby bardziej służyć ludziom.

Chciałem podziękować tym, którzy złożyli znicze przed Pałacem. Ten widok płonących świec spowodował we mnie wzruszenie, a tłumy Warszawiaków - że w trudnych chwilach my Polacy możemy na siebie liczyć.

Polsko - nie zasłużyłaś na taki los...

Wieczor
11-04-2010, 21:01
w katastrofie zginął Janusz Zakrzeński (aktor i nie tylko), na studiach miałem z nim jeden z wykładów. Fantastycznie prowadził zajęcia, wykorzystywał na nich swój talent aktorski...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Zakrze%C5%84ski

jasin
11-04-2010, 21:04
długo nie mogłem się zebrać, żeby coś napisać lepsze jest może milczenie?

daleki jestem od spiskowej teorii dziejów, ale wątliwości mam mnóstwo..

Z innej beczki.

Ja osobiście bardzo lubiłem Pana Przewoźnika. Dawno temu, zwykły człowiek -dla nas (piszę w liczbie mnogiej celowo, bo chodzi o całą klasę) był po prostu Mężem Pani Joli - naszej wychowaczyni z liceum. Zapamiętałem jego "pijcie tak, aby wstydu nie było" podczas którejś z wycieczek. hehe, jakie to proste było :]

Wiem, jak dumny był on ze swojej pracy i ile serca w to wkładał.

Dalej nie chce mi się rozpisywać. Spoczywaj w spokoju dobry człowieku.

Talar
11-04-2010, 21:39
Stracił brata bliźniaka, bratową i do tego matkę.

Dopóki nie zostanie to potwierdzone proponuję powstrzymać się od tego typu komentarzy...

To drugi dzień, a ja nadal nie mogę w to uwierzyć... Panie świeć nad ICH duszami...

gem
11-04-2010, 21:46
w katastrofie zginął Janusz Zakrzeński (aktor i nie tylko), na studiach miałem z nim jeden z wykładów. Fantastycznie prowadził zajęcia, wykorzystywał na nich swój talent aktorski...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Zakrze%C5%84ski

Też miałem z nim jeden semestr wykładów. Niesamowite ile miał w sobie dobrej energii, zwłaszcza na tle naszej wspaniałej młodzieży...
Żeby chociaż część jego pasji przeszła na mnie i innych studentów, którzy uczestniczyli w wykładach... ehh

casual
11-04-2010, 21:46
Przestańcie może zajmować się samolotem. Ludźmi się zajmujcie, a kto ma zająć się kulisami tragedii robi to, nie sprzed monitora bynajmniej.

Tekst Aleksandra Ściosa (wrzucony przez Foxxa) smutny, ale niestety jakże prawdziwy. Warto przesłać znajomym.

Jutro o 9:00 odprawiona zostanie msza święta w kościele Wszystkich Świętych na placu Grzybowskim za świętej pamięci profesora Janusza Kurtykę

Na stronie niezalezna.pl pojawiają się kolejne wspomnienia, jest o Januszu Kurtyce, jest o Zbigniewie Wassermanie, jest o innych...

Umaga
11-04-2010, 21:50
ja ze teoriami poczkalbym te cholerne 7 dni, bo teraz nic nie wiadomo a spekulacje dzialaja tylko na niekorzysc spekulujacych
ja chodze wbity w ziemie. odeszla Glowa Panstwa Polskiego, ktora miala moj glos, odeszli tez ludzie ktorych zdazylem poznac.
7 dni... media nie maja wyjscia - przy okazji wychodzi ich dotychczasowa hipokryzja. wykorzystajmy to i wzmocnijmy w ludziach swiadomosc pozytywow jakie niosl ze soba Lech Kaczynski i jego zona, a nie bawmy sie w spiskowe teorie (Nazgul ty to chyba juz 3 czy 4 raz front zmieniasz?) czy tez skupiajmy sie na biezacej walce politycznej (ktora mozna przeciez prowadzic i pozniej, i w inny sposob). 7 dni...

Sosen
11-04-2010, 22:13
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/32936

mort
11-04-2010, 22:19
Wklejam cały tekst:


W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.

Najbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci.

Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.

Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.

Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.

Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!

Slyboots
11-04-2010, 22:22
Od siebie dodam jeszcze iż wiele już przez te 2 dni przeczytałem, usłyszałem i widziałem, ale tekst Casuala parę postów wyżej poruszył mną najbardziej, mimo iż aż tak z Prezydentem emocjonalnie związany nie byłem.

Poza tym (chyba ktoś już to napisał) - w takich dniach człowiek dowiaduje się jak małych ludzi ma w swoim prywatnym, bliskim otoczeniu. Na szczęście część okazuje się Wielka.

Umaga
11-04-2010, 23:49
Tak jeszcze emocjonalnie:

Wielka Brytania oplakiwala ksiezna Diane piosenka "candle in the wind", doceniajac jej zaangazowanie w zycie normalnych ludzi, jej slabosci i brak umiejetnosci do stawienia czola przeciwnosciom
Lech Kaczynski nie mial szansy na takie powszechne uwielbienie. Stal szczebel wyzej - na strazy ogolnych wartosci w ktore od zawsze wierzyl, i w ktore wierzyli tez ludzie ktorzy na niego glosowali. Byc moze nie wypelnil swojej misji do konca, byc moze niektore z tych deklaracji poszly w diably w wirze walki politycznej, ale dal nam Muzeum Powstania Warszawskiego, dal instytucje ktore pozwolily uwierzyc ze Polska jeszcze wyjdzie na prosta. Bronil suwerennosci narodu zagrozonego przez nieprzyjaciela. Stal przeciw wiatrowi gwizdow ktore wywolywaly jego wypowiedzi, nie zawsze rzetelnie przedstawiane. Czasem tez przedstawial swoje poglady w sposob ktory wprawial zaklopotanie jego elektorat. Jednak - tak jak podkreslaja to, szczerze czy nie, przywodcy innych panstw - zawsze stal na strazy swojej szczerej milosci jaka byla Rzeczpospolita Polska. Dlatego nie potrzebujemy trybutow dla niego w rodzaju Candle in the wind. On nie byl swieczka na wietrze

"Tu es petrus" - Ty jestes Skałą. Byłeś :/

karakan
12-04-2010, 07:41
Inna sprawa ,że to co się stało zwyczajnie wybiega poza wszelkie ramy ogarniania.Nie każdy sobie chyba z tym umie poradzić.Stąd może niektóre zachowania.

meraś
12-04-2010, 08:03
Inna sprawa ,że to co się stało zwyczajnie wybiega poza wszelkie ramy ogarniania.Nie każdy sobie chyba z tym umie poradzić.Stąd może niektóre zachowania.

Właśnie ja jestem w tej grupie osób, strasznie jestem oderwany od rzeczywistości...i nie potrafię sobie z tym poradzić.

Esk
12-04-2010, 08:54
Przepraszam, że będzie tak trochę nieuporządkowane. Pisane na szybko, emocjonalnie. Ale chyba nie ma to znaczenia... Zresztą nie wiem czy cokolwiek jeszcze ma znaczenie.

Smutno mi, Boże.

Próbuję coś napisać, ale tak jak wczoraj, tak i dziś trudno jest zebrać myśli. I opanować łzy.

Czułem się w ostatnich tygodniach bardzo samotny. Ale nigdy w życiu nie czułem się tak samotny jak wczoraj. Otaczało mnie przez cały dzień wielu ludzi, a jednak czułem się tak, jakbym był jedynym człowiekiem na świecie.

Dzień wczorajszy był najsmutniejszym, najgorszym dniem mojego życia.

Mój Tata żyje, więc do wczoraj nie wiedziałem jakie to uczucie stracić Ojca. Lecha Kaczyńskiego kochałem jak Ojca. Płaczę pisząc te słowa. Był mi kimś najbliższym. Byłem dumny, gdy dwa lata temu, przy okazji kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego udało mi się, wraz z bratem i kolegą, przebić przez ochroniarzy i uścisnąć mu dłoń. Chcieliśmy, aby odczuł, że nie wszyscy młodzi ludzie są przeciwko niemu. W kilku słowach staraliśmy się dodać mu otuchy. Nie zapomnę błysku w jego oku na widok nas trzech- młodych ludzi, którzy byli całymi sercami z nim. Był wtedy szczęśliwy. A my byliśmy dumni, że dzięki nam zagościł na jego twarzy uśmiech. Chociaż na chwilę… Nigdy nie zapomnę jego wzruszonych i szczęśliwych oczu w tamtej chwili… Tak szczerych, tak prawdziwych. Takich jakim człowiekiem był. Prostolinijnym przede wszystkim. Takim, który zło nazywał złem, a nie mniejszym dobrem. Takim, co miał t a k za t a k- n i e za n i e- bez światłocienia. Takim, który bez względu na wszystko do końca bronił najwyższych wartości, którym pozostał wierny. Do końca.

Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie.

Na sam widok pogodnej twarzy Marii Kaczyńskiej napływają mi łzy do oczu. Nie było w niej cienia fałszu. Była na wskroś prawdziwa. A przy tym niezwykle taktowna i skromna. Dama, na jaką Polska czekała długo i zapewne długo poczeka. Prawdziwa dama, pod każdym względem. Nie sposób pogodzić się z jej śmiercią.

Przed chwilą odebrałem telefon- nie żyje Jadwiga Kaczyńska. Jej syn Jarosław został sam na świecie. Trzeba go wspierać modlitwą.

Każda osoba, która wczoraj zmarła pod Smoleńskiem jest bohaterem. Wszyscy oni bowiem jechali czcić bohaterów. Największych bohaterów. I tak jak oni oddali życie za ojczyznę, wypełniając patriotyczny obowiązek. Jechali z potrzeby serca. Polska, którą jechali czcić, Polska, której najlepszymi synami byli pomordowani oficerowie, była tą Polską, którą musieli kochać. I za którą, tak jak wielu z nas, tęsknili. Pewnie zastanawiali się jak potoczyłyby się losy naszej Ojczyzny, gdyby nie doszło to tamtego straszliwego mordu na najlepszych polskich patriotach. Ofiary wczorajszej tragedii są dla mnie bohaterami. Wszyscy.

Nie ma tu miejsca, aby wspomnieć każdego z osobna, każdego z tych, którzy oddali wczoraj swe życie w imię miłości do Ojczyzny. O każdym można mówić długo. Za wszystkich trzeba się modlić.

Nie mogę się pogodzić ze śmiercią którejkolwiek z tych osób.

Błogosławię narodowi gruzińskiemu. Każdy Gruzin jest naszym przyjacielem. Nie sposób opanować wzruszenia słuchając słów prezydenta Gruzji. Dla nich wszystkich Lech Kaczyński był bohaterem. Dlaczego dla tak wielu Polaków nim nie był?

Nie chcę pisać o obłudnikach i faryzeuszach. Nie zasługują na poświęcanie im czasu.

Nie wiem co teraz będzie z Polską. Bardzo się o nią boję.

Smutno mi, Boże.

Dziękuję Ci casual za te słowa.
Czuję to samo i znowu popłynęły mi łzy gdy to przeczytałam.

wrc
12-04-2010, 11:02
Szok, szok, szok. Byłem w sobotę na uczelni, gdy rozeszła się informacja o śmierci Prezydenta. Była też plotka o śmierci Tuska, która okazała się tylko plotką.
Ludzie wychodzili z sal zdezorientowani, szukali internetu, radia i telewizora. Szybko sprawdziłem w telefonie na wp.pl czy to prawda.
Po chwili wszystko padło. Sieć była przeciążona, wp ledwo tyrała.
Na instytutach pojawiły się narodowe flagi w towarzystwie tych czarnych, żałobnych. Pojawiły się również porozklejane zdjęcia prezydenckiej pary i listy osób, które zginęły.
Odwołali nam zajęcia od godziny 13, a ja ruszyłem w kierunku dworca pkp.
Na mieście pojawiły się pierwsze flagi z kirem. Spontanicznie, bo nikt o to nie prosił. Nikt nie kazał tym ludziom tego robić.
Najbardziej zakuł widok naszej pięknej flagi opuszczonej do połowy masztu na dachu wrocławskiego dworca. Stanąłem wtedy naprzeciwko i obserwowałem to w tłumie mijających mnie ludzi. To chyba wywarło na mnie największe wrażenie. Nie wiem czemu, ale ta właśnie flaga. Duża, leniwie powiewająca na szarym niebie, zwiastującym deszcz.

Przez te dwa dni i dzisiaj idąc do pracy mijałem domy, bloki i kamienice obwieszone flagami. Dużo wśród nich było nowych, dopiero kupionych.
To widać. Czysto krystaliczna biel i wyraźna czerwień. Cieszę się i jestem dumny z tych ludzi za to, że to zrobili.
Jechałem pociągiem do domu spoglądając przez szybę na pola, lasy i małe miasteczka. Dziwnie się czułem. Zawsze byłem patriotą i zawsze się za niego uważałem, ale teraz poczułem jeszcze większą więź z Polską.

Często się rozklejam od soboty. Mam wiele pytań, ale to nie czas i nie pora na to.
Ograniczę się tylko do tego, że straciliśmy osoby niewyobrażalnie ważne, wykształcone i wielkich Patriotów. Nie wystarczy słowo ból, szkoda, żal, smutek. Nie potrafię tego wyrazić. To coś niewyobrażalnego...

Peace
12-04-2010, 12:53
Casual ubrał moje emocje w logiczną całość.

Trudno jest mi cokolwiek napisać, coś dodać, lepsze chyba pozostanie milczenie.

me(L)u
12-04-2010, 13:52
Nie chcę pisać tu o swoich odczuciach, bo nie lubię na forum publicznych uzewnętrzniać się w takich sprawach. Jestem natomiast zbudowany postawą "zwykłych" ludzi i po raz kolejny mogłem przekonać się, że medialna szopka nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, w której żyją Polacy. Brawo!

Natomiast ze swojego źródła (raczej pewnego) wiem, że informacja podana wcześniej przez Foxxa jest nieprawdziwa. Na szczęście.

pzk
12-04-2010, 16:47
Arsen Kasabijew: ogromny szok
- To w ogóle mój pierwszy krążek w seniorskich zawodach - cytuje słowa Arsena Kasabijewa "Przegląd Sportowy". Pochodzący z Osetii Południowej sztangista w sobotę zdobył złoty medal mistrzostw Europy w w dwuboju w kategorii 94 kg. - To przecież Lech Kaczyński kilka miesięcy temu nadał mi polskie obywatelstwo i dzięki tej decyzji mogę startować jako Polak - dodał Kasabijew.
Reprezentant Polski na znak żałoby startował w czarnym trykocie. W pierwszym starcie nie miał sobie równych - w dwuboju uzyskał 392 kg.

- Bardzo się cieszę, że zdobyłem go dla Polski, szczególnie w tak tragicznym dniu. Dedykuję go ofiarom katastrofy w Smoleńsku i ich rodzinom, przede wszystkim panu prezydentowi. To przecież Lech Kaczyński kilka miesięcy temu nadał mi polski obywatelstwo i dzięki tej decyzji mogę startować jako Polak - wyjaśnił Kasabijew.

- Nie miałem okazji poznać Prezydenta osobiście - dokumenty odebrałem w Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie, ale to nie zmienia faktu, iż bardzo ubolewam nad tym co się wydarzyło - powiedział reprezentant Polski, który po raz kolejny startował w cieniu tragedii. Podczas igrzysk w Pekinie w jego ojczyźnie wybuchła wojna.

- W mojej ojczyźnie Osetii Południowej, u mnie w domu wybuchła wtedy wojna. Czułem się podobnie jak teraz. Ogromny szok. Nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć i zrozumieć - przyznał Kasabijew.

Świeżo upieczony mistrz Europy to nie pierwszy zawodnik, który mógł przywdziać biało-czerwone barwy dzięki prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Dzięki działaniom Prezydenta RP obywatelstwo otrzymali między innymi Roger Guerreiro i David Logan.

Przegląd Sportowy/WP.PL
Nie mam głowy by coś jeszcze napisać o Naszej tragedii, więc ograniczam się tylko do wrzucenia newsa. :|

mort
12-04-2010, 17:01
wilk syty i owca cała.

Znaczna część forum chce dyskutowac o wszelkich aspektach , znaczna część chce wyłącznie oddać wpisami hołd Prezydentowi.

Dlatego temat "Katyń" będzie moderowany ostro, temat "Polityka" normalnie czyli de facto w ogóle za wyjatkiem kretynów oczywistych.

Ponieważ tematy w tytułach mają właściwy komentarz każdy kto wchodzi do Polityki niech nie narzeka, że jego ból i strata nie pozwalają mu na czytanie polemik.

Każdy kto wchodzi w temat Katyń niech się zastanowi bo posty będą lecieć ostro.

Myslę,że to właściwy złoty środek.

Foxx
12-04-2010, 17:07
Dokładnie to proponowałem :]

R.
12-04-2010, 17:48
Mialem nic nie pisac, bo wole takie chwile przezywac osobiscie, ale moze potrzeba chwili sklonila mnie, zeby sklecic te pare zdan.
Do polityki i politykow mam nastawienie bardzo negartywne, nie glosowalem na Lecha Kaczynskiego ani nie bylem jego zwolennikiem. W sobote przezylem lekki szok, dowiadujac sie o katastrofie. Lekki szok, bo z kolejnymi godzinami, odczytujac nazwiska osob, ktore lecialy samolotem, ten szok zmienil sie w ogromne przybicie, zupelne niedowierzanie. Nie bede pisal dokladnie o osobach, ktore zginely, bo chyba juz wszystko zostalo napisane. Faktycznie dopiero po smierci czlowieka ogarnia refleksja, docenia sie drugiego czlowieka.
Dzisiaj na jedynce w programie "Celownik" gdy pokazywano archiwalne zdjecia Lecha Kaczynskiego z zona, corka i wnuczka nie wytrzymalem, nie pamietam kiedy ostatni raz sie tak rozkleilem.
Dlaczego nasz narod dotykaja takie tragedie? To niesprawiedliwe...

mort
12-04-2010, 18:15
westmikel 94 - ban dożywotni

rey
12-04-2010, 19:14
Wszystko już w zasadzie napisane tutaj zostało... Cześć ich pamięci!

matx
12-04-2010, 19:20
Mialem nic nie pisac, bo wole takie chwile przezywac osobiscie, ale moze potrzeba chwili sklonila mnie, zeby sklecic te pare zdan.
Do polityki i politykow mam nastawienie bardzo negartywne, nie glosowalem na Lecha Kaczynskiego ani nie bylem jego zwolennikiem. W sobote przezylem lekki szok, dowiadujac sie o katastrofie. Lekki szok, bo z kolejnymi godzinami, odczytujac nazwiska osob, ktore lecialy samolotem, ten szok zmienil sie w ogromne przybicie, zupelne niedowierzanie. Nie bede pisal dokladnie o osobach, ktore zginely, bo chyba juz wszystko zostalo napisane. Faktycznie dopiero po smierci czlowieka ogarnia refleksja, docenia sie drugiego czlowieka.


Wpis Raffelsa oddaje dokładnie to co czuję. Przyznam szczerze, że cały czas jestem w szolu...
Mam nadzieję, że każdy z nas będzie "dzięki temu" co się stało chociaż odrobinę lepszy i zastanowi się przez chwilę zanim następnym razem powie, napisze, zrobi coś kretyńskiego.
W takich chwilach człowiek uświadamia sobie jaki jest mały...

casan
12-04-2010, 21:37
Tak jak koledzy już tutaj napisali... wszystko co można było powiedzieć powiedziano. Stała się niewyobrażalna tragedia, zginęli ludzie... nasi ludzie, bo jest to tragedia 'ponadpolityczna'. Jak w wiekszosc jestem szoku, do konca nie dociera do mnie, ze to co sie stalo, stalo sie naprawde. Ogladajac przekazy TV w sobote mialem 'deja vu' z 9.11, gdy wrocilem ze szkoly, odpalilem TV i ogladalem cos rodem z powiesci SCI-FI, co do mnie nie docieralo. Obawiam sie tylko jednego, ze powtorzy sie sytuacja jaka byla po smierci papieza, najpierw wyciszenie, refleksje, przemyslenia, zjednoczenie, ale minie miesiac... dwa i wszystko wroci do normy. Politycy partii A beda pluli jadem na politykow partii B. Mysle, ze jest to bardzo prawdopodobne, biorac pod uwage 'specyfike' polityki :/

casual
12-04-2010, 21:38
Nie wiem czy ktoś z was był na porannej mszy w intencji Janusza Kurtyki. Pełny kościół. A był to największy kościół w Warszawie. Ale nie o tym chcę pisać. Muzyka towarzysząca mszy: grupka śpiewających dzieci. Śpiewali tak prześlicznie, tak wzruszająco i w sposób tak pasujący do chwili, że chyba nie było nikogo, kto nie uroniłby łzy słuchając ich śpiewu. Od śmierci silniejsza jest miłość- te słowa z rozśpiewanych ust tych dzieci skruszyłyby najtwardsze serce. Ten śpiew towarzyszył mi przez cały dzień, we wszystkich miejscach, które odwiedziłem i przy których się modliłem.

Nadal w to wszystko nie wierzę. Nigdy nie uwierzę.

daimler
13-04-2010, 09:51
Lech i Maria Kaczyńscy mają zostać pochowani w krypcie na Wawelu obok królów Polski. Tak zdecydowała rodzina zmarłych - dowiedziała się ze źródeł rządowych "Gazeta Wyborcza"

Taką decyzję podjęła w nocy rodzina prezydenckiej pary, córka Marta i brat Jarosław. Wcześniej kancelarie premiera i prezydenta, które koordynują przygotowania do pożegnania ofiar sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem, przedstawiły rodzinie dwie inne propozycje: warszawską archikatedrę św. Jana , w której spoczywa ciało tragicznie zmarłego prezydenta Gabriela Narutowicza i wojskowe Powązki. - Wola rodziny jest taka, żeby pan prezydent wraz z małżonką byli pochowani na Wawelu. A to rodzina decyduje o miejscu pochówku - mówi "Gazecie" ważny polityk z rządu.

Pogrzeb prezydenckiej pary ma się odbyć w niedzielę w Krakowie. W sobotę na placu Piłsudskiego w Warszawie są planowane uroczystości pożegnania wszystkich ofiar katastrofy.

Zdzisław Sochacki, proboszcz katedry wawelskiej powiedział nam: - Na razie nikt nie informował o pochówku pary prezydenckiej w katedrze wawelskiej. Jeśli dojdzie do takich rozmów, odbędą się na szczeblu kardynał Dziwisz - rząd i rodzina zmarłych. Oczywiście, jeśli taka będzie wola wszystkich stron, miejsce dla pary prezydenckiej znajdzie się w sarkofagu na Wawelu.

Gdyby doszło do pochówku Marii i Lecha Kaczyńskich na Wawelu, ich sarkofag mógłby znaleźć się w sąsiedztwie sarkofagu gen. Władysława Sikorskiego.Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski nic jeszcze nie wie. - Jeśli taka będzie decyzja rodziny i kardynała, zrobimy wszystko, by odbyło się w godny sposób - zapewnia Jacek Majchrowski


Admini Gazety po kilku minutach usunęli wszystkie komentarze i zablokowali możliwość dodawania nowych.

StMo
13-04-2010, 09:56
Lecieli oddać hołd ofiarom Katynia, a złożyli ofiarę w hołdzie.

I jedno jest pewne. Do tej pory Katyń był tematem tabu. Na świecie jedni wierzyli że zrobili to sowieci, inni ulegli propagandzie i uwierzyli w winę hitlerowców, jeszcze inni nie wiedzieli nic. Teraz cały świat przy okazji katastrofy dowiedział się już o Katyniu i o tym co się tam zdarzyło 70 lat temu. I mam nadzieje że ta ofiara nie pójdzie na marne, a prawda zwycięży.

Cześć Ich pamięci!!!

Warszawiak
13-04-2010, 11:05
CIĄGLE ŻYŁ NOWYMI INICJATYWAMI
Z dr. Tadeuszem Krawczakiem, dyrektorem Archiwum Akt Nowych w Warszawie, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler

Z panem Stefanem Melakiem, prezesem Komitetu Katyńskiego, tragicznie zmarłym w katastrofie lotniczej koło Katynia, znał się Pan od dawna. Jakim pozostanie w Pana pamięci?
- Znałem Stefana praktycznie od dzieciństwa, bo mieszkaliśmy obok siebie w podwarszawskim Kawęczynie. Był trochę starszy ode mnie, z jego braćmi chodziłem do jednej klasy w szkole. Mogliśmy się nieraz rok czy dwa nie widzieć, a jak się spotkaliśmy, rozmawialiśmy tak, jakbyśmy się wczoraj rozstali. Ciągle żył nowymi inicjatywami. Mało kto wie, że Stefan kapitalnie mówił, był świetnym przewodnikiem po Warszawie oraz że posiadał wyjątkową bibliotekę dotyczącą Powstania Listopadowego. Jest to chyba najlepsza biblioteka tego typu w Polsce, w której znajduje się wiele pozycji, jakich nie ma nawet Biblioteka Narodowa. Gdy po raz ostatni rozmawiałem ze Stefanem dwa dni przed jego odlotem do Katynia, chwalił się, że zdobył kolejną książkę do swojej biblioteki, która nie figuruje w zbiorach BN.

To zbieranie książek dotyczących Powstania Listopadowego zapewne miało ścisły związek z Olszynką Grochowską, której pamięć z takim zaangażowaniem przywracał w Polsce Stefan Melak...
- Oczywiście. Stefan należał do uczniów i ścisłych współpracowników ks. prałata Wacława Karłowicza, twórcy parafii św. Wacława na warszawskim Gocławku, jednej z trzech najciężej nękanych przez Służbę Bezpieczeństwa. Ich drogi zeszły się już w latach 70. XX wieku. Ksiądz Karłowicz, były kapelan Armii Krajowej, mówił w swoich kazaniach o prawdziwej historii Polski, nie takiej, która wówczas obowiązywała. To ściągało do niego rzesze ludzi, zarówno starszych, jak i młodszych. Stefan, który od zawsze w sposób szczególny interesował się historią, należał do tego młodszego pokolenia, które wspierało księdza Karłowicza w walce o Olszynkę Grochowską.

Takie miejsca pamięci narodowej jak Olszynka Grochowska chyba w sposób szczególny przeszkadzały komunistom?
- Za Gierka, w latach 70. XX wieku, był pomysł, by Olszynkę całkowicie zlikwidować, na miejscu, gdzie stoi skromny pomniczek, miał powstać szalet. Dwie trzecie terenu zostało zajęte pod pretekstem budowy zajezdni dla PKP, ponadto celowo poprowadzono z Kawęczyna, ze zbudowanej elektrociepłowni Kawęczyn, rurociąg. Nagle wyrósł problem ocalenia tego skrawka Olszynki z krzyżem z 1916 roku i pomnikiem. Istniała groźba, że Olszynka podzieli los innych miejsc tego typu, jak np. dewastowanego w tamtym czasie cmentarza Orląt czy cmentarza 1920 roku w Dyneburgu, który zamieniono w wielkie śmietnisko. Więc tutaj rola braci Melaków jako strażników Olszynki Grochowskiej była bardzo duża, a Stefan był motorem wszelkich spraw, opiekował się tym miejscem, czuwał nad nim.

W 1979 roku z inicjatywy jego i księdza prałata Wacława Karłowicza zawiązał się Konspiracyjny Komitet Katyński...
- Zaczęły się wtedy patriotyczne akcje w Dolince Katyńskiej na wojskowych Powązkach, a później konspiracyjne przygotowanie budowy w tym miejscu Pomnika Katyńskiego. Przecież w okresie "Solidarności", kiedy pomnik został wzniesiony [31 lipca 1981 r. - przyp. red.], SB wzywała Stefana na rozmowy do pałacu Mostowskich pod pozorem, że nie ma pozwolenia, straszono go etc. Krzyż katyński szykowany był w garażu brata Stefana - Arkadiusza Melaka, przewożono go w dużych elementach, by szybko złożyć. Niestety, zaraz po ustawieniu krzyż został błyskawicznie zabrany przez SB.
Przez całe lata istniała walka Komitetu Katyńskiego o trwanie pamięci katyńskiej. Stefan znalazł oparcie w okresie "Solidarności" nie tylko w osobie księdza Karłowicza, ks. bp. Władysława Miziołka, ks. Stefana Niedzielaka czy ks. prałata Tadeusza Uszyńskiego, który użyczył wieżę kościoła św. Anny na spotkania Komitetu Katyńskiego, ale również w niektórych osobach z władz regionu Mazowsze "Solidarności". Z inicjatywy Stefana powstała aleja chwały w Olszynce Grochowskiej, trwa budowa w tym miejscu kaplicy. Podczas uroczystości w lutym tego roku został poświęcony dzwon, który miał stanąć przy kaplicy.

Z inicjatywy Stefana Melaka postawiono również krzyże w Miednoje i Charkowie...
- To była cała akcja. Stefan porozumiał się wówczas z wojskowymi niższego szczebla, którzy pomogli mu przygotować ogromny krzyż do Miednoje. Choć były to już lata 90. XX wieku, ta akcja była torpedowana w Ministerstwie Obrony Narodowej. Nagany udzielono pułkownikowi, który wydał polecenie zespawania krzyża... Całe życie Stefan był bardzo aktywny, jednak lepiej czuł się w takim działaniu, powiedziałbym, partyzanckim niż zorganizowanym. Skupił się na szerzeniu wśród Polaków w kraju i za granicą świadomości historycznej. W ostatnich latach jeździł m.in. do Polonii francuskiej. Aktywnie pomagał przy organizowaniu uroczystości 3 Maja, był wiceprzewodniczącym komitetu obchodów 200-lecia Orderu Wojennego Virtuti Militari, angażował się przy budowie pomnika Henryka Sienkiewicza w warszawskich Łazienkach. Można mnożyć bez końca inicjatywy, w których brał udział.

Jaką cenę zapłacił za to swoje zaangażowanie w czasach komuny?
- Internowanie po 13 grudnia 1981 r. odbiło się na jego życiu rodzinnym. Wtedy jednak wiele osób, w tym Stefan, nie zdawało sobie sprawy z tego, że cena może być dużo wyższa, niż się nam wydało. Z perspektywy dzisiejszej wiemy, jakie działania podjęła SB i jaką cenę zapłacił m.in. ksiądz Stefan Niedzielak... Stefan o tym wielokrotnie mówił. Natomiast w zachowaniach był bezkompromisowy, o swoich przekonaniach, swoich poglądach, o Katyniu zawsze mówił wyraźnie, dobitnie. Z zainteresowaniem opowiadał o tych sprawach młodzieży. Walczył o to, by jak najwięcej ludzi z kręgu Rodzin Katyńskich mogło pojechać do Katynia w 1989 roku, gdy była pierwsza pielgrzymka archidiecezji warszawskiej. Jego inicjatywą była reaktywacja w stanie wojennym konspiracyjnej kapituły Gwiazdy Wytrwałości, wykonywanie krzyżyków katyńskich. Ukoronowaniem - niejako symbolicznym - pracy Stefana miało być wyróżnienie w tych dniach jego Komitetu Katyńskiego Nagrodą Kustosza Pamięci Narodowej przyznawaną przez prezesa IPN.

Dziękuję Panu za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100413&typ=tk&id=tk52.txt

Mazi
13-04-2010, 12:26
http://www.nytimes.com/2010/04/13/opinion/13iht-edcohen.html

coś o katastrofie, coś o nas - Polakach, prosto z Nowego Jorku...

arczi
13-04-2010, 13:12
Jednak Wawel, potwierdzone.

Cóż... wypada uszanować tą decyzję, ale osobiście jestem nią rozczarowany i bardzo zaskoczony.

Egoista
13-04-2010, 13:21
Hmm w radiu "Złote przeboje" sek temu powiedzieli że to wcale nie jest takie pewne bo nie ustalili mn. z kardynałem Dziwiszem, z drugiej strony Jacek Majchrowski (prezydent Krakowa) "Miał powiedzieć dziennikarzom wprost, że decyzja jest ostateczna i para zostanie pochowana na Wawelu w niedzielę." - miszmasz informacyjny.

daimler
13-04-2010, 13:27
jestem nią rozczarowany
Dzięki Artur, właśnie tego słowa mi cały dzień brakowało. Lepiej chyba nie można tego oddać...
Cóż, niech i tak będzie.

nevermind
13-04-2010, 14:36
Z tego co mówil Majchrowski, decyzja ostateczna nie zapadła. Mają to jeszcze omówić kolo 18 i dopiero wtedy bedzie wiadome gdzie odbedzie sie pogrzeb. Nie zmienia to faktu ze raczej Wawel niestety zostanie przeforsowany.

RG
13-04-2010, 14:59
Jednak Wawel, potwierdzone.
Cóż... wypada uszanować tą decyzję, ale osobiście jestem nią rozczarowany i bardzo zaskoczony.

Niestety, odbieram to podobnie. Może nie jestem zaskoczony ale rozczarowany.

Panew
13-04-2010, 15:15
dziwna decyzja, o ile jest ostateczna
Zważywszy na Jego przywiązanie do Warszawy , począwszy od rodziców , jak i późniejsze życie i działalność niepochowanie Go w stolicy będzie zastanawiające
pozatym Wawel to miejsce pochówku królów polskich, i moim zdaniem nie należy już tam dokładać nikogo, zwłaszcza że nie za bardzo się miał czym zasłużyć by spoczywać w kryptach wawelskich
już przed wojną była olbrzymia afera o Marszałka i jego sarkofag, teraz raczej nie ma nikogo o charakterze Sapiehy by coś takiego zrobić

daimler
13-04-2010, 15:21
Wciąż nie została podjęta ostateczna decyzja, gdzie zostanie pochowana para prezydencka. Kardynał Stanisław Dziwisz potwierdził, że prowadzone są "poważne" rozmowy na temat pochówku pary prezydenckiej w krypcie wawelskiej. Dodał, że jest w ciągłym kontakcie z rodziną zmarłych.
- Kraków jest otwarty i pogrzebanie pary prezydenckiej na Wawelu byłoby dla Krakowa zaszczytem - powiedział kardynał Dziwisz w TVN24.

- Zbyt wiele osób czuje się gospodarzami w tej sprawie. A gospodarz jest tylko jeden - metropolita krakowski. I wiem, że jeśli taka będzie wola rodziny, to kardynał Stanisław Dziwisz się zgodzi. Ale rodzina poprosiła jeszcze o czas do namysłu - mówił z kolei w RMF FM Majchrowski.

"Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski nie wydało żadnego oficjalnego komunikatu na temat daty, godziny i miejsca pogrzebu Pary Prezydenckiej. W notatce na temat dzisiejszych uroczystości związanych z przywiezieniem ciała Pani Marii Kaczyńskiej podało tylko powszechnie znaną informację o dacie pogrzebu" - czytamy w komunikacie rzecznika Konferencji Episkopatu Polski ks dr Józefa Klocha.

Wcześniej informacje o pogrzebie na Wawelu potwierdzali niezależnie od siebie wojewoda małopolski Stanisław Kracik i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Ten ostatni jednak częściowo wycofał się ze swojej wypowiedzi.

Kracik mówił wcześniej, że dziś o godzinie 19 odbędzie się pierwsze spotkanie w tej sprawie. - Na pogrzeb wybierają się głowy państw i premierzy. To jest niezwykłe wyzwanie z punktu zabezpieczenia logistycznego. Kraków przeżył wiele wielkich pogrzebów i nie wierzę żebyśmy nie dali sobie rady - mówił na konferencji prasowej wojewoda małopolski Stanisław Kracik.
Poczekajmy na wypowiedź ministra Sasina...

edit:

- Nie ma ostatecznej decyzji w sprawie pochówku pary prezydenckiej na Wawelu. Ostateczna decyzja zapadnie dopiero wieczorem. Rozmowy wciąż trwają - powiedział dziennikarzom ks. Robert Nęcek, rzecznik kurii krakowksiej. Potwierdził to także prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Kard. Dziwisz od rana prowadzi rozmowy z rodziną zmarłego prezydenta. Brat zmarłego Lecha Kaczyńskiego, Jarosław, prezes PiS, prosił o czas do namysłu.

Urban
13-04-2010, 17:41
Właśnie z radia usłyszałem, ze została podjeta ostateczna decyzja dotyczaca pochówku pary Prezydenckiej - wypowiadał sie kard. Dziwisz . Pogrzeb ma odbyc sie w niedziele w Krakowie o godz 14:00 a trumny zostaną złożone na Wawelu.

TZD
13-04-2010, 17:57
Czujecie się rozczarowani pochówkiem Prezydenta pod Wawelem ze względu, że za mało jest zasłużony dla Polski czy dlatego, że z urodzenia jest warszawiakiem i tu powinno być jego miejsce?

Traper
13-04-2010, 18:00
W moim wypadku zdecydowanie opcja nr 2, był prezydentem Warszawy, urodził się tu, a pozatym to jednak Warszawa jest stolicą nie Kraków

RG
13-04-2010, 18:02
Miejsce katastrofy:

http://www.cooliris.com/tab/#url=jsfeed%3Ahttp%3A%2F%2Fwww.flickr.com%2Fphotos %2Fdigitalglobe%2Dimagery%2Fwith%2F4517970528%2F&guid=http%3A%2F%2Fwww.flickr.com%2Fphotos%2Fdigita lglobe%2Dimagery%2F4517970528%2F

lepsza:
http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/

Zdzisiek
13-04-2010, 18:15
Norman Davies

Teraz wierzę, że w Polsce narodzi się nowa Solidarność

http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/243705,davies-teraz-wierze-ze-w-polsce-narodzi-sie-nowa-solidarnosc,id,t.html


...

casual
13-04-2010, 19:04
Wszystko wskazuje, że Kraków (chociaż ostatecznej decyzji nadal nie ma?) Pora więc mysleć nad tym jak dojechac do Krakowa. Jak to widzicie? Może jest szansa np. na wspólny autokar? Albo pociągiem? Trzeba zacząć myśleć, i to szybko.

pzk
13-04-2010, 19:15
Czujecie się rozczarowani pochówkiem Prezydenta pod Wawelem ze względu, że za mało jest zasłużony dla Polski czy dlatego, że z urodzenia jest warszawiakiem i tu powinno być jego miejsce?

Ja jestem rozczarowany z obu względów.

Edyta w wyniku pojawienia się nowych okoliczności (m.in. pochówek na Wawelu za sprawą Dziwisza).

casual
13-04-2010, 19:18
Na śmierć prezydenta Kaczyńskiego


Mediom


Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konfilikcie,
dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!


Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.


Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru...
Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!


Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście


Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
Na kolana łajdaki, sypać popioł na głowe
Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!


Marcin Wolski



Wiersz "dedykowany" mediom. Ja zadedykowałbym go również wielu młodym ludziom. I wszelkiej maści obłudnikom, bez względu na wiek.

Z.
13-04-2010, 19:18
Tworzy się jakis dziwny fakt medialny, ze jest to decyzja rodziny. Nie ma takiej mozliwosci, ze rodzina mówi 'chcemy Wawel' i dostaja Wawel, tak wiec taka plotka, bo inaczej tego nazwac sie nie da, jest sprzeczna z logiką. Zapewne nie dowiemy się jak wyglądały 'negocjacje', ale nie wierze by nie było konsultacji z gospodarzem miejsca pochówku - Dziwiszem oraz polskim rządem.

I nie wierze, ze nie było ich zgody.

Sam pomysł mnie w ogole nie rozczarowuje, podoba mi się (na tyle na ile cos takiego moze sie podobać). W tym przypadku chowa się w pewnym sensie urząd, a nie człowieka. A to dlatego, ze zginał tragicznie w trakcie wykonywania urzędu. Trudno o inne miejsce niz Wawel w przypadku Prezydenta RP. Na tej samej zasadzie pochowano tam Sikorskiego, który zapewne wzbudzał nie mniejsze kontrowersje niż L.K.

Czy ktoś ma pełna liste osób, które tam leża? Watpie by kazdy król był Wybitnym Polakiem. Był królem. Należy mu sie.

Wieczny Turysta
13-04-2010, 19:32
Bracia chcę aby choć część z Was to przeczytała.

Nie wiem czy wiece, sprawa nie była jakoś nagłaśniana , ale głównie media zmieniały wizerunek Lecha Kaczyńskiego , raz lepiej raz gorzej.
Który prezydent wyłożył by pieniąze na czyjąś rehabilitację ? a mianowicie Lech, po jakimś wyjeździe zatrzymał się przy wypadku , dowiedział co się stało,mała dziewczynka mogła przestać chodzić ale zadbał o Nią , dał pieniądze, odwiedził pózniej.

karakan
13-04-2010, 19:35
Uważam podobnie jak Z.

Nie widzę nic złego w pochówku na Wawelu , szczególnie ,że prezydent zginął w takich okolicznościach.

TNTP
13-04-2010, 19:38
pełną liste ma pani wikipedia:D http://pl.wikipedia.org/wiki/Groby_Kr%C3%B3lewskie_na_Wawelu
a co jest takiego nielogicznego w decyzji rodziny, żeby Parę Prezydencką pochowano na Wawelu??
dostali taką propozycję ze strony władz kościelnych, rozważyli za i przeciw dokonali wyboru, nie widzę w tym nic dziwnego.

rey
13-04-2010, 19:46
Z drugiej strony nie wierzę, że nie dostali propozycji jakiegoś miejsca w Warszawie i zapewne fakt, że rodzina zdecydowała się na pochówek na Wawelu, a nie w Stolicy, niektórych dziwi. Aczkolwiek, ja uważam podobnie jak Z. Wawel jest jednym z kilku równie godnych, równorzędnych miejsc i myślę, że wybór miejsca jest bardzo trafny.

Z.
13-04-2010, 19:49
Po zapoznaniu sie z lista - nie mam watpliwosci, ze ponad połowa osób pochowana tam zostałą ze wzgledu na urzad lub koneksje (nie bede wymieniał, bo nieładnie, ale wystarczy rzucić okiem na link..). Reszta za wielkosc. Tym bardziej jestem za Wawelem.

A w Warszawie dostali pewnie propozycje Wilanów - niewykończoną i niestety nic nie znaczącą Świątynie Opatrzności Bożej.

L. Mo BeMoWo
13-04-2010, 19:50
Tworzy się jakis dziwny fakt medialny, ze jest to decyzja rodziny. Nie ma takiej mozliwosci, ze rodzina mówi 'chcemy Wawel' i dostaja Wawel, tak wiec taka plotka, bo inaczej tego nazwac sie nie da, jest sprzeczna z logiką. Zapewne nie dowiemy się jak wyglądały 'negocjacje', ale nie wierze by nie było konsultacji z gospodarzem miejsca pochówku - Dziwiszem oraz polskim rządem.

I nie wierze, ze nie było ich zgody.

Sam pomysł mnie w ogole nie rozczarowuje, podoba mi się (na tyle na ile cos takiego moze sie podobać). W tym przypadku chowa się w pewnym sensie urząd, a nie człowieka. A to dlatego, ze zginał tragicznie w trakcie wykonywania urzędu. Trudno o inne miejsce niz Wawel w przypadku Prezydenta RP. Na tej samej zasadzie pochowano tam Sikorskiego, który zapewne wzbudzał nie mniejsze kontrowersje niż L.K.

Czy ktoś ma pełna liste osób, które tam leża? Watpie by kazdy król był Wybitnym Polakiem. Był królem. Należy mu sie.

Wyjąłeś mi to z ust Z.
Ale na fejsbuku już nowoczesna młodzież manifestuje to wszystko, co siedziało w nich od kilku dni, a pretekstem jest tu pochówek na Wawelu. Cóż, żałoba w tym sensie się kończy...
Dodać jeszcze należy, że dla samego Lecha Kaczyńskiego spoczęcie obok Józefa Piłsudskiego jest dużo bardziej odpowiednim ukoronowaniem, niż jakieś pomysły typu Stadion Narodowy im. Lecha Kaczyńskiego (oczywiście z całym szacunkiem dla tego pomysłu).

Foxx
13-04-2010, 19:51
Jarosław Kaczyński nie chciał pochówku brata na Wawelu

(...) To była bardzo trudna decyzja. Prezes był zdecydowany na Powązki. Z naturalnych przyczyn wolałby Warszawę. Podjął już wstępną decyzję, żeby zrobić grób rodzinny, w którym jest ojciec, będzie matka, brat z żoną, być może kiedyś także córka. Ale w tej sytuacji nie można abstrahować od okoliczności. Lech Kaczyński to nie tylko brat, ale przede wszystkim prezydent. (...)

Pytam polityka PiS: Kto więc podjął decyzję o pochówku na Wawelu?

Kardynał Dziwisz za akceptacją Jarosława Kaczyńskiego. Prezes postawił tylko warunek, że na Wawelu powinno się znaleźć miejsce nie tylko dla brata, ale również dla jego bratowej Marii, Pierwszej Damy. I taką zgodę uzyskał.
http://wyborcza.pl/1,105766,7768819,Dlaczego_Jaroslaw_Kaczynski_chce_ pochowku_na_Wawelu.html

Zdaniem moim i osób o prawicowych poglądach, które znam to pomysł beznadziejny, "wykrajający" L. Kaczyńskiego z naturalnej dla niego "społecznej tkanki", jaką jest Warszawa. Szkoda, że Jarosław się zgodził.

Paluch
13-04-2010, 20:08
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Czy-na-pewno-godzien-krolow---protest-przeciwko-pochowkowi-na-Wawelu,wid,12169194,wiadomosc.html?ticaid=19fbd&_ticrsn=3


jak dla mnie przesada

daimler
13-04-2010, 20:11
Foxx, dzięki za ten link. Rozjaśnił mi sporo.

Powiem tak - czytałem dziś wywiad Moniki Olejnik z panią Jakubiak. I z tonu wypowiedzi pani Jakubiak jasno daje się wyczytać, że "pomysł wawelski" w najbliższym otoczeniu prezydenta i PiS nie cieszy się zbytnim poparciem. Tyle, że Jakubiak jasno powiedziała że była to decyzja rodziny i że "są takie dni w których trzeba się godzić na wszystko" i że "trzeba tę decyzję rodziny szanować". (z głowy przytaczam).

W głowie mi się nie mieści, że decyzję podjął Dziwisz. Przy całym szacunku - co mu do tego? A co z córką? Czy ona nic nie miała do powiedzenia?

Bardzo dziwna sytuacja... Nie wiem co kard. Dziwisz chciał osiągnąć? Jakaś rywalizacja z Nyczem? Poważnie się zastanawiam, jest to dla mnie niepojęte...


edit:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...9fbd&_ticrsn=3
takich ludzi trzeba po prostu n... nawet jeśli ja nie do końca zgadzam się z tą ideą, do głowy by mi nie przyszło żeby ostawić taką akcję...

mkr
13-04-2010, 20:14
takich ludzi trzeba po prostu n... nawet jeśli ja nie do końca zgadzam się z tą ideą, do głowy by mi nie przyszło żeby ostawić taką akcję...

Otóż to. Pokazali tych idiotów na tvn24. Banda ciołków którzy chcą się lansować... Szkoda mi ich.

karakan
13-04-2010, 20:16
Polacy słyną ze znajomości życia królów Polski.
Kogo by nie zapytać na ulicy , to sypną życiorysami jak z rękawa.

Paluch
13-04-2010, 20:26
Jezeli chodzi o te protesty to takie zachowanie to szczyt bezczelności i braku szacunku

lorakov
13-04-2010, 20:34
Dla mnie decyzja pochówku w Krakowie jest pewnym zaskoczeniem, jednak ją szanuję.
Przykrą sprawą jest fakt, iż ta decyzja dla wielu osób stanowi podstawę do rozpoczynania rozmów, które w tej chwili nie powinny mieć miejsca.

daimler
13-04-2010, 20:35
Od samego rana nie można dodawać na gazeta.pl komentarzy. Pod pierwszym artykułem o Wawelu można było, ale po kwadransie wszystko wyczyścili i zablokowali możliwość odawania nowych.

Z.
13-04-2010, 20:38
Ale od siebie (gw) dodają np cytat spod zgromadzenia pod kurią przeciwnika protestujacych o treści:


W tłumie zaczynały się też pierwsze nieporozumienia. - Jestem prawdziwym Polakiem, a wy rosyjskimi najemnikami! - krzyknął jeden z mężczyzn.

Dając jasno do zrozumienia co sadzi wyborcza i w jakim kierunku będzie pisała.. No, chyba ze ktos wierzy w istnienie 'jednego z mezczyzn'.


Zdaniem moim i osób o prawicowych poglądach, które znam to pomysł beznadziejny, "wykrajający" L. Kaczyńskiego z naturalnej dla niego "społecznej tkanki", jaką jest Warszawa. Szkoda, że Jarosław się zgodził.

W tekscie, który wrzuciłeś masz odpowiedz - chociaż równiez jest to 'ważny poseł PiS' czy cos w tym stylu.


Lech Kaczyński to nie tylko brat, ale przede wszystkim prezydent.

Brat, Warszawiak, ojciec - to wszystko pozniej. Prezydent.

Chociaż wrzucanie go do krypty Piłsudskiego JEST przesada - chyba, ze zawazyly kwestie... architektoniczne.

Perła
13-04-2010, 20:45
Katyń" chce obejrzeć cały świat
PO TRAGEDII W SMOLEŃSKU ROŚNIE ZAINTERESOWANIE FILMEM
"Katyń" chce obejrzeć cały świat
Fot. ITI Cinema"Katyń" został już wyemitowany m.in. na głównym kanale rosyjskiej telewizji
Po tragedii w Smoleńsku zainteresowanie filmem "Katyń" gwałtownie wzrosło. Światowe telewizje zasypują TVP pytaniami o możliwość jego emisji "Katyń". Jak dotąd chcą go pokazać telewizje: litewska, portugalska, kanadyjska, ukraińska, macedońska, amerykańska oraz kanadyjska.
Po sobotniej tragedii w Smoleńsku, w niedzielę "Katyń" został wyemitowany na głównym kanale państwowej rosyjskiej telewizji.

- Od poniedziałku zwracają się do nas placówki dyplomatyczne z całego świata oraz stacje telewizyjne w celu uzyskania informacji o możliwości zorganizowania pokazu filmu lub emisji w kanałach telewizyjnych - powiedział rzecznik TVP Stanisław Wojtera.
Katyń symbolem pojednania
"Kraj między przekleństwem, a zmianami" - tak o polsko-rosyjskiej historii... czytaj więcej »


7 telewizji prosi o film

Rzecznik zapewnia, że TVP "bardzo szybko" odpowiada na te zapytania. - W przypadku placówek dyplomatycznych sprawy załatwiane są od ręki. Jeśli chodzi o pokazy w stacjach telewizyjnych, zainteresowani albo kierowani są do dystrybutorów filmu na tych rynkach, albo, jeśli na danym terytorium brak dystrybutora, udzielamy im licencji na emisje sami - poinformował Wojtera.

"Katyń" chcą jak dotąd pokazać telewizje: litewska, portugalska, kanadyjska, ukraińska, telewizja publiczna Republiki Macedonii, USA, kanadyjska. W poniedziałek o godz. 21. film wyemitowała państwowa telewizja łotewska, w sobotę będzie miała prawdopodobnie miejsce emisja w telewizji chorwackiej.
To miało być powiedziane
w Katyniu
Najbardziej tragiczną stacją polskiej Golgoty Wschodu był Katyń. Polskich... czytaj więcej »


W poniedziałek o godz. 19., w ramach wystawy "Katyń", film pokazany zostanie w Parlamencie Europejskim, a przez cały tydzień liczne pokazy organizować będą placówki dyplomatyczne.

Poznają prawdę o Katyniu

Ponadto, jak powiedział rzecznik TVP, litewska telewizja publiczna zwróciła się też o przekazanie innych materiałów na temat zbrodni katyńskiej.
"Katyń" Wajdy w głównym kanale rosyjskiej telewizji
W telewizji państwowej Rossija, w prime-time, wyemitowany zostanie film... czytaj więcej »
- TVP jest w trakcie gromadzenia tego materiału, a to, co zostanie zgromadzone, będzie też częścią oferty TVP na międzynarodowe targi telewizyjne MIPTV, które od poniedziałku do piątku trwają w Cannes - zapowiedział Wojtera.

Dzięki temu materiały na temat mordu popełnionego przed 70 laty na polskich oficerach będą miały szansę trafić do szerokiego grona odbiorców. Targi MIPTV to bowiem jedno z najważniejszych, międzynarodowych wydarzeń, poświęconych telewizyjnej ofercie programowej. W targach bierze udział ok. 12 tys. uczestników, m.in. przedstawicieli stacji telewizyjnych, producentów, dystrybutorów, z ponad 100 krajów.

Wcześniej TVP zapowiadała, że na targach w Cannes zaprezentuje m.in. produkcje nawiązujące do obchodów Międzynarodowego Roku Chopinowskiego.

z tvn24

Foxx
13-04-2010, 20:46
Z. - napiszę Ci "w głębokiej tajemnicy", że dobór słów "posła PiS" wskazuje na Bielana. Wierz mi na słowo - w środowiskach około-PiS-owskich nastąpiła załamka. Przynajmniej w tych wywodzących się z Ligi Republikańskiej.

TNTP
13-04-2010, 20:49
Z. - napiszę Ci "w głębokiej tajemnicy", że dobór słów "posła PiS" wskazuje na Bielana. Wierz mi na słowo - w środowiskach około-PiS-owskich nastąpiła załamka. Przynajmniej w tych wywodzących się z Ligi Republikańskiej.

??

Nazgul
13-04-2010, 20:51
Na śmierć prezydenta Kaczyńskiego

(...)

Zachwyt... Po prostu zachwyt...

Foxx
13-04-2010, 20:53
Mogę najwyżej ograniczyć kwantyfikator do "znanych mi przedstawicieli środowisk...". Wszyscy byli przekonani, że Kaczyński będzie pochowany w Warszawie i są przekonani, że tak powinno być.

kiubz
13-04-2010, 20:59
Cóż, miałem sobie dać spokój z pisaniem na forum przez okres żałoby. Nie będę tu się uzewnętrzniał, przeżywam to wszystko gorzej niż się spodziewałem... w dodatku na co dzień przebywam z ludźmi, którzy nie pojmują do końca jak ja powagi sytuacji. Nieistotne... uważam tylko, że wbrew obiegowym opiniom panującym w cukierkowych mediach czy nawet w rozmowach na ulicy, ta tragedia nas w żaden sposób nie zjednoczy jako naród, jedyne co może zrobić to bardziej dogłębnie nas podzielić.

Ad. pochówku, niestety nie należę do osób, które akceptują tę decyzję. Lech Kaczyński był Warszawiakiem, był związany z Warszawą, był prezydentem Warszawy, mieszkał w Warszawie, wreszcie to Warszawa go od 3 dni opłakuje i żegna. Prędzej bym zaakceptował Trójmiasto niż Wawel. Pomysł z niedostępną kryptą na Wawelu jest kompletnie nietrafiony, nie twierdzę, że nie zasługuje, ale dla mnie jego naturalne miejsce spoczynku to Powązki. A z resztą, Kraków już się raz wypowiedział, kilka tygodni temu, temu przy okazji odmowy nadania Prezydentowi honorowego obywatelstwa tego Wielkiego miasta, przy akompaniamencie pisków z Czerskiej na wieść o tym, że 5 tys "internautów" podpisało protest "Nie dla L. Kaczyńskiego w Krakowie".

Nie wiem czy cokolwiek można zrobić, inicjatywa w formie jakiejkolwiek pozytywnej pikiety zachęcającej do zmiany miejsca pochówku na miasto Prezydenta jest nie na miejscu... nie wiem, po prostu jako Warszawiak i Polak chciałbym zaapelować w jakiś sposób o nieodbieranie mi możliwości czczenia pamięci mojego Prezydenta na Powązkach (lub w innym godnym miejscu Stolicy) wśród Powstańców, bohaterów i innych, zwykłych ludzi, których otaczał opieką w swoim życiu!

RadO
13-04-2010, 21:11
Zdaniem moim i osób o prawicowych poglądach, które znam to pomysł beznadziejny, "wykrajający" L. Kaczyńskiego z naturalnej dla niego "społecznej tkanki", jaką jest Warszawa. Szkoda, że Jarosław się zgodził.

To również moje zdanie...


A co z córką? Czy ona nic nie miała do powiedzenia?

Patrząc na nią nie jestem pewny czy jest w tej chwili w stanie podjąc jakąkolwiek decyzję... Co zrozumiałe oczywiście.

crolick
13-04-2010, 21:15
Skoro mort podchodzi tak liberalnie w kwestii moderacji tego tematu, to pozwolę sobie na krótki komentarz. Zgadzam się że Prezydent powinien zostać pochowany w Warszawie (bo to Jego miasto). Natomiast uważam, że nie powinien być chowany na Powązkach, a w Bazylice św. Jana Chrzciciela - obok innego tragicznie zmarłego Prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

Stout
13-04-2010, 21:19
Patrząc na nią nie jestem pewny czy jest w tej chwili w stanie podjąc jakąkolwiek decyzję... Co zrozumiałe oczywiście.

O własnie.W mediach twierdzą "tak chciała rodzina".Jak widze w tv tą dziewczyne to bardzo wątpie w to czy byłaby w stanie podejmowac jakiekolwiek decyzje.Sam wiem z autopsji jak ciezko pozbierac sie w sytuacji kiedy umiera rodzic/rodzice(u mnie była to matka).Aczkolwiek jesli to prawda i zadecydowała ona wraz z bratem prezydenta to moim zdaniem trzeba to uszanowac.

Umaga
13-04-2010, 21:19
Dwa poprzednie wpisy - popieram (znaczy te nad grzegorzem)

RG
13-04-2010, 21:28
Zgadzam się że Prezydent powinien zostać pochowany w Warszawie (bo to Jego miasto). Natomiast uważam, że nie powinien być chowany na Powązkach, a w Bazylice św. Jana Chrzciciela - obok innego tragicznie zmarłego Prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

Archikatedra Warszawska byłoby to godne miejsce. Narutowicz, Mościcki, miejsce walki powstańców.
Ostatecznie Powązki. Ale stare.
Czemu Wawel? Sikorski i Piłsudski? Warte jest szyderstwa motłochu?

daimler
13-04-2010, 21:35
a w Bazylice św. Jana Chrzciciela
otóż to, razem z innymi prezydentami. nie z królami (i proszę tego nie odbierac jako jakieś pomniejszanie zasług czy coś takiego. po prostu uważam że Wawel to nie jest odpowiednie miejsce.

Cały czas zastanawiam się, czemu Dziwiszowi tak zależało na tym Wawelu. I autentycznie - obserwując trochę "scenę kościoła" jestem w stanie uwierzyć, że był to element jakiejś dziwnej rywalizacji pomiędzy Dziwiszem a Nyczem. Nie wiem czemu tak to odbieram, ale od dłuższego czasu odnosiłem wrażenie że na linii metropolita krakowski - metropolita warszawski nie jest "spoko". Może to z kolei moja teoria spiskowa, ale po prostu trudno mi zrozumieć czemu kardynał Dziwisz wyskakuje z takim "dobrowolnym przymusem" mimo teg że brat początkowo chce pogrzebu w Warszawie.


Katyń" chce obejrzeć cały świat
(...)
piękne to jest! szkoda, że prawda o Katyniu w świadomości świata wymagała tak okrutnej ofiary...

Lolek
13-04-2010, 21:52
Czy ktoś ma pełna liste osób, które tam leża? Watpie by kazdy król był Wybitnym Polakiem. Był królem. Należy mu sie.

A jakie masz kryterium porównawcze "wybitności"? Strasznie mnie to ciekawi, bo do tej pory żyłem w przekonaniu, że tam są pochowane osoby wybitne na miarę czasów w których żyły, przy czym trzeba wziąć poprawkę na zupełnie inną definicję zasług oraz co istotniejsze, narodu, do którego te zasługi się odnosiły. Przykładanie dzisiejszej marki to delikatnie mówiąc, pomyłka.

I abstrahując od powyższego: zupełnie, ale to zupełnie nie rozumiem motywów dzisiejszej decyzji.

Slyboots
13-04-2010, 21:58
Zdecydowanie zasługuje.
Ale zdecydowanie powinna to być Warszawa.


A osobiście, jako że przebywam obecnie w Krakowie, tak po prostu cieszę się że będę miał okazje w pogrzebie uczestniczyć.


A jakie masz kryterium porównawcze "wybitności"? Strasznie mnie to ciekawi, bo do tej pory żyłem w przekonaniu, że tam są pochowane osoby wybitne na miarę czasów w których żyły, przy czym trzeba wziąć poprawkę na zupełnie inną definicję zasług
niekoniecznie, polecam sprawdzić listę.

Z.
13-04-2010, 22:00
A jakie masz kryterium porównawcze "wybitności"? Strasznie mnie to ciekawi, bo do tej pory żyłem w przekonaniu, że tam są pochowane osoby wybitne na miarę czasów w których żyły, przy czym trzeba wziąć poprawkę na zupełnie inną definicję zasług oraz co istotniejsze, narodu, do którego te zasługi się odnosiły. Przykładanie dzisiejszej marki to delikatnie mówiąc, pomyłka

To zobacz kto tam lezy. Owszem sa bohaterowie Polski, ale sa tez osoby przypadkowe.

Kempes
13-04-2010, 22:07
Daimler otóż to.

Majchrowski i Dziwisz się jarają, liczne wypowiedzi. Mi się wydaje, że rodzina jest w takim stanie, że łatwo było ich zmanipulować i wciągnąć w ten Wawel :/

Szkoda. Bo niesmak zaczął się wcześniej niż wszyscy przewidywali..

TNTP
13-04-2010, 22:24
Szkoda. Bo niesmak zaczął się wcześniej niż wszyscy przewidywali..

ludzie jaki niesmak??
rozumiem, że Kaczyński nie dorasta do pięt tak wybitnym postaciom jak Olbracht Jagiellończyk, Barbara Zapolya, Józef Poniatowski czy też w końcu Michał Korybut Wiśniowiecki??

daimler
13-04-2010, 22:25
Kempesowi chodziło o nismak będacy wynikiem tej całej dyskusji.


ps. dla Jaco ;)

Donald Tusk wraz z członkami swojego rządu będzie m.in. pełnił Wartę Honorową przy trumnach Lecha i Marii Kaczyńskiej. Warty Honorowe staną w Pałacu Prezydenckim w środę. We wtorek hołd zmarłemu tragicznie prezydentowi oddawały tłumy warszawiaków.

i w sumie fajny komentarz:


Muzealny, zimny Wawel nie jest już dobrym miejscem pochówku dla nikogo. Więzi pamięć o ludziach, zamienia ją w pomniki. Niewiele w nim emocji, wiele rekwizytów, masek, napuszonej, sztucznej wzniosłości

Bardzo mi żal prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zostanie pochowany na Wawelu - w polskim narodowym muzeum. Będzie leżeć daleko od ludzi, w zimnej krypcie, do której wchodzi się za biletem wstępu (normalny - 12 zł, ulgowy - siedem, w grupie zorganizowanej - taniej o złotówkę) i w określonych godzinach (w porze letniej od 9 do 17, w zimowej - do 16). Małe pocieszenie, że ktoś, kto zechce go odwiedzić, będzie mógł jeszcze wspiąć się na Dzwon Zygmunta oraz zerknąć do Muzeum Katedralnego i skorzystać z przewodnika (po Grobach Królewskich oprowadza przez 10 minut).

Muzealny, zimny Wawel nie jest już dobrym miejscem pochówku dla nikogo. Więzi pamięć o ludziach, zamienia ją w pomniki. Niewiele w nim emocji, wiele rekwizytów, masek, napuszonej, sztucznej wzniosłości.

Jest bezruch i martwota. Żadnej idei, myśli, tchnienia, które - jak ponad sto lat temu chciał Stanisław Wyspiański - wyzwoliłyby Polskę i Polaków. Nieprzypadkowo część jego "Wyzwolenia" dzieje się na Wawelu - w tym wypełnionym śmiercią skansenie narodowych trucheł. Nieprzypadkowo już od dziesięcioleci nie grzebie się tu żadnych Polaków.

Szczególnie żal mi pani Marii. Ona - taka miła, ciepła, urocza - na pewno chciałaby być bliżej ludzi, których lubiła i którzy ją lubili i szanowali. Bliżej swoich sąsiadów z warszawskiej kamienicy, bliżej swojego mieszkania przy ulicy Czerwonego Krzyża, bliżej ulic i skwerów, które pokochała. Nie zasłużyła na pochówek w zimnej krypcie. Takich ludzi jak ona nie oblewa się spiżem, nie czyni z nich muzealnych eksponatów, tym bardziej, że ciągle pulsuje żywa pamięć o jej dobroci, wdzięku, reklamówce, w której nosiła za mężem kanapki, i geście, z jakim poprawiała fałdy na jego marynarce.

Pani Maria na pewno wolałaby, żeby ci, którzy chcieliby na grobie jej i jej męża położyć kwiaty i zapalić znicz, mieli do nich blisko. Tak jak np. do warszawskiej katedry św. Jana.

Do muzeum wszystkim żywym jest daleko.

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75968,7768972,Na_Wawel_zywym_daleko.html#ixzz0l1 BbBg9N

Kempes
13-04-2010, 22:29
Tak tak. Ja osobiście jestem w 100% za Warszawą, nie umiem nawet porównać Prezydentów do Królów..inna epoka i w ogóle. Niesmak = spory w okół tego wszystkiego

''Dziwisz zaproponował Wawel''
''Rodzina pierwotnie chce Warszawe''
''Majchrowski szukając punktów wychwala że to wielki zaszczyt''

itp itp. Boje się że to osoby trzecie przekabaciły rodzinę i teraz taki klops

TNTP
13-04-2010, 22:29
też odniosłem takie wrażenie po ponownym przeczytaniu jego posta...z góry przepraszam, a tak żeby nie rozmywać to ekipy Kaczyński non pasaran cały 50 sztuk....

ganiek
13-04-2010, 22:51
Otóż to. Pokazali tych idiotów na tvn24. Banda ciołków którzy chcą się lansować... Szkoda mi ich.

Między innymi dzięki Ś.P Lechowi Kaczyńskiemu Ci ludzie mogą teraz swobodnie protestować. Ciekawe czy któryś z nich zdaje sobie z tego sprawę....

mort
13-04-2010, 23:19
wróciłem spod Kancelarii po raz kolejny....pare słów na emocjach...

podtrzymuje słowa - zasluguje na Wawel i wara tym co by chcieli tego zabronić bo za mali są by decydować na co On zasłużył a na co nie... to Głowa Państwa, która zginęła na służbie Polski i na ziemi polskiej zasługuje na wszystko....


ale...

ale każdy człowiek ma swoje miejsce na ziemi...on miał Warszawę i Warszawa miała jego...może nie zawsze było widać,że Warszawa to docenia ale w tych dniach zrozumiała i doceniła. W tejże Warszawie powinien więc spocząć na swą ostatnia drogę. Warszawa miała miejsca, które mieszkańcom dały mozliwość identyfikacji i śmiem przypuszczać,że w ostatnich dniach całe miasto żyło i było przy tej tragedii...Cały kraj był w żałobie, cały kraj odczuł stratę ale Warszawę i warszawiaków spoiły wokół tego dramatu miejsca gdzie mogli być bo i on był za życia...taki handicap od historii....

tu nie byłoby sporów bo gdyby taki Passent czy Szostkiewicz burkneli coś,że Powązki za dobre to by mogli tego samego wieczora w towarowy na wschód sie pakowac - jedyna szansa na wyjście żywym bo na Okęciu by ich rozpoznano...

Pogrzeb byłby bezdyskusyjną i bezkontrowersyjną ogromną manifestacją czci i honorów jakie kraj i miasto oddają swemu Prezydentowi...

szkoda...wielka szkoda...

Z.
13-04-2010, 23:25
Zgoda.

Dodam jeszcze, ze 'Operacja Wawel' w zasadzie chyba zawróciła nasza scene polityczną do 9 kwietnia. Nie wiem kto, nie wiem czy Jarosław podjemował decyzje ostateczna, ale zabrakło spokoju (trudno miec pretensje). Znowu pół kraju Kaczyńskiego nienawidzi, w zasadzie wróciły wszystkie złe duchy. A legenda Lecha Kaczyńskiego, jezeli na moment sie narodziła to pozostanie wsród jego zwolenników, natomiast wsród ludzi obojetnych umarła. Bo znowu jest awantura z tymi samymi aktorami.

Irbis1916
14-04-2010, 00:47
ale każdy człowiek ma swoje miejsce na ziemi...on miał Warszawę i Warszawa miała jego...

Zgadzam się w zupełności.
ŚP Prezydent Kaczyński moim zdaniem zasługuje na pochówek w każdym, najbardziej dostojnym miejscu w Polsce, na Wawelu także. Jednak to z Warszawą był najbardziej związany, to urząd prezydenta stolicy był wstępem do objęcia prezydentury nad całym krajem, wreszcie to jego zasługą jest budowa MPW i przywrócenie obchodom rocznicowym 1 sierpnia należnej im rangi.

Dla mnie ta sytuacja z Wawelem jest mocno niezrozmiała.

Warszawiak
14-04-2010, 09:01
dziś o 20 demokraci i znawcy historii z fejsbuka zbierają się na Pl. Defilad, by powtórzyć protest ich kolegów z Krakowa...
choć w zasadzie lepiej zostawić ich w spokoju, niech żyją dalej w swoim wyimaginowanym świecie

Lolek
14-04-2010, 09:14
Owszem sa bohaterowie Polski, ale sa tez osoby przypadkowe.

Tam nie ma nikogo przypadkowego, na tym polega specyfika tego miejsca. Reszty nie komentuję, nie ma sensu. Koniec dyskusji z mojej strony.

Bootleg
14-04-2010, 09:18
Nie chcę wywoływać poraz kolejny burzy na temat miejsca spoczynku Pana Prezydenta aczkolwiek można zadać sobie takie pytanie: Czy gdyby nie śmierć w wyniku katastrofy lotniczej, w takich a nie innych okolicznościach, to czy ktokolwiek proponowałby na miejsce spoczynku Prezydenta Wawel?

Ja uważam, że mimo wszystko powinien spoczywać w Warszawie... tam było jego miejsce...

Flip
14-04-2010, 10:03
Czy gdyby nie śmierć w wyniku katastrofy lotniczej, w takich a nie innych okolicznościach, to czy ktokolwiek proponowałby na miejsce spoczynku Prezydenta Wawel?

Co do tego nikt nie ma chyba wątpliwości.Czyżbyśmy byli świadkami początku jakiejś smutnej tradycji...Wałęsę też na Wawel?! Polityka...



Ja uważam, że mimo wszystko powinien spoczywać w Warszawie... tam było jego miejsce...

100% racji.Myślę,że Para Prezydencka wolałaby spocząć w ukochanej Stolicy,wśród warszawiaków a nie w zimnej krypcie,gdzie jak ktoś napisał ulgowy po siódemaku.

karakan
14-04-2010, 10:14
Filip :

O decyzji pochówku na Wawelu, która nie była pomysłem prezydenckiej rodziny, tradycji chowania na nim przywódców poległych na służbie i braku patriotyzmu protestujących przeciwko takiemu rozwiązaniu mówił w rozmowie z radiem RMF Andrzej Dud

Nie szukaj dziury w całym.

Flip
14-04-2010, 10:18
Okej.

Uważam te protesty za śmieszność,żeby było jasne.

Aha,ale od kiedy pan Duda decyduje kto patriotą jest,kto nie a kto nim być nie może?Bez przesady.

MK
14-04-2010, 10:35
Może jestem ignorantem, ale nie ma dla mnie żadnego znaczenia gdzie go pochowają. Nie uważam, aby pasował idealnie na Wawel, ale też specjalnie mi to nie przeszkadza. Jest mi to zwyczajnie obojętne i wynika to z jednego, nie był moim ojcem/bratem, ani nie był też moim mentorem. Był tylko, lub, aż moim prezydentem, więc niech spoczywa po prostu godnie.

karakan
14-04-2010, 10:36
Filip :

Zdecyduj się chłopie , bo widzę ,że boli Cię jednak co innego.

Ja uważam ,że każdy z tych protestujących nie jest patriotą.Wątpisz w to?

Patriota nie wrzeszczy w czasie żałoby narodowej ,że nie chce by kogoś gdzieś pochowano.I nie ważne gdzie i kogo.Nie ma to znaczenia.
Pewne zachowania nie powinny mieć miejsca.No chyba ,że Ty uważasz inaczej..

Flip
14-04-2010, 10:56
Filip :

Zdecyduj się chłopie , bo widzę ,że boli Cię jednak co innego.

Ja uważam ,że każdy z tych protestujących nie jest patriotą.Wątpisz w to?

Patriota nie wrzeszczy w czasie żałoby narodowej ,że nie chce by kogoś gdzieś pochowano.I nie ważne gdzie i kogo.Nie ma to znaczenia.
Pewne zachowania nie powinny mieć miejsca.No chyba ,że Ty uważasz inaczej..

A ja uważam,że to zgraja buraków pełnych kompleksów.

I uważam podobnie jak Ty.Pewne zachowania to dno.

Ale do cholery nie bijmy w takie tony "To nie są patrioci" itd.Po co? Co to wnosi? Skoro taki pan Duda nimi gardzi to niech się nie wypowiada,bo to pachnie mi takim dorzucaniem do ogniska,żeby nie zgasło za szybko.

karakan
14-04-2010, 10:59
W jakie tony? W katastrofie lotniczej zginął prezydent i wielu ludzi władzy.
Jakie tony Ci są potrzebne ,że można było twierdzić to co Duda?
Weź się obudź.

(L)ukasz
14-04-2010, 11:02
Nie chcę wywoływać poraz kolejny burzy na temat miejsca spoczynku Pana Prezydenta aczkolwiek można zadać sobie takie pytanie: Czy gdyby nie śmierć w wyniku katastrofy lotniczej, w takich a nie innych okolicznościach, to czy ktokolwiek proponowałby na miejsce spoczynku Prezydenta Wawel?

Ja uważam, że mimo wszystko powinien spoczywać w Warszawie... tam było jego miejsce...

Moim zdaniem pomysł pochowania prezydenta na Wawelu to wynik naszej megalomani i hipokryzji. Nie ważne czyj to pomysł. Jeszcze tydzień temu każdy jeździł po Kaczyńskich, a teraz media na czele z TVNem zaraz porównają go z Piłsudskim. Właśnie przed chwilą byłem na Krakowskim Przedmieściu. Przed pałacem Namiestnikowskim dziesiątki wozów transmisyjnych, przekupki z kwiatami i zniczami, wycieczki klasowe, wszyscy robią sobie zdjęcia itd. wygląda to jak jakiś happening (oczywiście jest mnóstwo ludzi normalnych). Wydaje mi się, że te dziwne pomysły to wynik tego, że niektórzy ludzie chcą się ogrzać w blasku tych fleszy - Stadion Narodowy im. Lecha KAczyńskiego, Lech Kaczyński obok Piłsudskiego na Wawelu.... i się zastanawiam czy ja jestem dziwny czy nasz naród. Normalna sytuacja by była gdyby śp. Lech Kaczyński spoczął w katedze św. Jana. Skoro budzi tyle kontrowersji i nie chcą go w Krakowie, to niech zostanie pochowany w Warszawie, gdzie spoczywa jego ojciec, gdzie żył, rządził jako prezydent miasta i kraju. Po za tym odmawiać nieboszczykowi pochówku to już w ogóle dno dna i pięć metrów mułu.

Flip
14-04-2010, 11:03
W jakie tony? W katastrofie lotniczej zginął prezydent i wielu ludzi władzy.
Jakie tony Ci są potrzebne ,że można było twierdzić to co Duda?
Weź się obudź.

Mi chodzi TYLKO o słowa Dudy.Nie warto się o to spierać.EOT.

TNTP
14-04-2010, 11:09
Tam nie ma nikogo przypadkowego, na tym polega specyfika tego miejsca. Reszty nie komentuję, nie ma sensu. Koniec dyskusji z mojej strony.

niejako powtórze swój post, w jaki sposób, jak nie przez przypadek, na Wawelu, pochowane zostały takie osoby, jak Olbracht Jagiellończyk, Barbara Zapolya, czy Michał Korybut Wiśniowiecki??

jeśli nie znasz odpowiedzi na to pytanie, to wpisz sobie w wyszukiwarkę "demokracja szlachecka" czy też "wolna elekcja", być może ze zdziwieniem skonotujesz, że w Rzeczpospolitej, osoba monarchy nie różniła się w jakiś wielki sposób (poza różnicą w czasie kadencji i zawężonym elektoratem do ~10% społeczeńśtwa).
Także używanie argumentów o wybitności, czy też nieskazitelności danej postaci jest chybione, w każdym razie dla kogoś, kto choc trochę zna życiorys takich osób jak wspomniany Korybut Wiśniowiecki, Poniatowski, czy też Piłsudski, albo Kościuszko.
Na samo zakończenie mogę tylko napisać, że dla mnie jakiekolwiek spekulacje dotyczące miejsca pochówku sa niesmaczne, nie mówiąc już o :[ którzy mają czelność protestować. Jest to wyłączna decyzja rodziny i bliskich Prezydenta i nic wam/nam/im do tego. Jak by odszedł z tego świata foumowicz x też byście ropoczeli spekulajce czy lepsza Wólka, Bródno, a może jeszcze gdzieś indziej?? Niektórzy (nie chodzi mi akurat o forumowiczów LL), zachowują się tak jakby Prezydenta mieli im pochować w ogródku.

RG
14-04-2010, 11:40
Jest to wyłączna decyzja rodziny i bliskich Prezydenta i nic wam/nam/im do tego.

Nie zgodzę się.
Odkąd Lech Kaczyński został Prezydentem RP przestał być osobą prywatną. W tym momencie naród ma prawo komentować jego miejsce pochówku. To jest normalne. Nienormalny może być co najwyżej poziom tego komentarzu.

Paluch
14-04-2010, 11:53
Jeszcze tydzień temu każdy jeździł po Kaczyńskich, a teraz media na czele z TVNem zaraz porównają go z Piłsudskim.

jakim by nie był prezydentem to zginął podczas wykonywania patriotycznej służby. I za to właśnie należy mu się hołd i pochówek tam gdzie będzie pochowany. Ja również jestem zdania że powinno się prezydenta pochować w stolicy bo całe życie był z nią związany ale na Boga... jak można z tego powodu robić taką szopkę. Dzisiaj znowu ma być podobno jakiś protest, tym razem w Warszawie.
Wychodzi poprostu z niektórych butów słoma i brak szacunku dla głowy państwa i rodziny... swobodne komentarze TAK, protesty i szopki zdecydowane NIE

arczi
14-04-2010, 11:54
Nie zgodzę się.
Odkąd Lech Kaczyński został Prezydentem RP przestał być osobą prywatną. W tym momencie naród ma prawo komentować jego miejsce pochówku. To jest normalne. Nienormalny może być co najwyżej poziom tego komentarzu.

Komentować tak, ale nie decydować.

RG
14-04-2010, 12:53
Komentować tak, ale nie decydować.

Dla mnie mógłby mieć i prawo decyzji. Pod jednym warunkiem: że decydowałby Naród, nie jego samozwańczy "przedstawiciele" w postaci mediów. Na to nie ma szans. I dlatego trzeba uszanować to co wybrał Jarosław Kaczyński.

arczi
14-04-2010, 13:22
Nie zgadzam się. Decyzja rodziny jest święta.

Raffi
14-04-2010, 13:27
Dla mnie mógłby mieć i prawo decyzji. Pod jednym warunkiem: że decydowałby Naród, nie jego samozwańczy "przedstawiciele" w postaci mediów. Na to nie ma szans. I dlatego trzeba uszanować to co wybrał Jarosław Kaczyński.

w powszechnym głosowaniu?:zdziwiony:

daimler
14-04-2010, 13:54
Nie zgadzam się. Decyzja rodziny jest święta.
Jasne. Tylko pytanie - ile w tej decyzji rodziny faktycznie było decyzji rodziny? I czemu to się tak wszystko ułożyło?

(L)ukasz
14-04-2010, 14:30
jakim by nie był prezydentem to zginął podczas wykonywania patriotycznej służby. I za to właśnie należy mu się hołd i pochówek tam gdzie będzie pochowany. Ja również jestem zdania że powinno się prezydenta pochować w stolicy bo całe życie był z nią związany ale na Boga... jak można z tego powodu robić taką szopkę. Dzisiaj znowu ma być podobno jakiś protest, tym razem w Warszawie.
Wychodzi poprostu z niektórych butów słoma i brak szacunku dla głowy państwa i rodziny... swobodne komentarze TAK, protesty i szopki zdecydowane NIE

Problematyką tego całego zamieszania jest to, że nie pochowanie Kaczyńskiego na Wawelu wcale nie ujmuje jego zasług. A kancelaria prezydenta z Dudą na czele robi sobie igrzyska polityczne na tym polu dzieląc na tych "dobrych i złych". Rodzina na bank chciałaby żeby Kaczyńskich pochować razem w Warszawie, co z resztą potwierdzają wszystkie media (Marta Kaczyńska tylko wyraziła zgodę, co nie znaczy że to jej pomysł). Takich rzeczy nie załatwia się w kilka dni tylko wymaga to ogólnokrajowej dyskusji.

Cypis
14-04-2010, 14:46
Problematyką tego całego zamieszania jest to, że nie pochowanie Kaczyńskiego na Wawelu wcale nie ujmuje jego zasług. A kancelaria prezydenta z Dudą na czele robi sobie igrzyska polityczne na tym polu dzieląc na tych "dobrych i złych". Rodzina na bank chciałaby żeby Kaczyńskich pochować razem w Warszawie, co z resztą potwierdzają wszystkie media (Marta Kaczyńska tylko wyraziła zgodę, co nie znaczy że to jej pomysł). Takich rzeczy nie załatwia się w kilka dni tylko wymaga to ogólnokrajowej dyskusji.


Ty tak na powaznie?:|

legart
14-04-2010, 15:13
C. K. Norwid "Coś Ty zrobił Atenom Sokratesie"

Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie,

Że ci ze złota statuę lud niesie,

Otruwszy pierwéj...



Coś ty Italii zrobił, Alighiery,

Że ci dwa groby stawi lud nieszczery,

Wygnawszy pierwéj...



Coś ty, Kolumbie, zrobił Europie,

Że ci trzy groby we trzech miejscach kopie,

Okuwszy pierwéj...



Coś ty uczynił swoim, Camoensie,

Że po raz drugi grób twój grabarz trzęsie,

Zgłodziwszy pierwéj...



Coś ty, Kościuszko, zawinił na świecie,

Że dwa cię głazy we dwu stronach gniecie,

Bez miejsca pierwéj....



Coś ty uczynił światu, Napolionie,

Że cię w dwa groby zamknięto po zgonie,

Zamknąwszy pierwéj.....



Coś ty uczynił ludziom, Mickiewiczu?...

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . .

2

Więc mniejsza o to, w jakiej spoczniesz urnie,

Gdzie? kiedy? w jakim sensie i obliczu?

Bo grób twój jeszcze odemkną powtórnie,

Inaczej będą głosić twe zasługi

I łez wylanych dziś będą się wstydzić,

A lać ci będą łzy potęgi drugiej

Ci, co człowiekiem nie mogli cię widziéć...



3

Każdego z takich, jak ty, świat nie może

Od razu przyjąć na spokojne łoże,

I nie przyjmował nigdy, jak wiek wiekiem,

Bo glina w glinę wtapia się bez przerwy,

Gdy sprzeczne ciała zbija się aż ćwiekiem

Później... lub pierwéj...

PeCe
14-04-2010, 17:48
Czy może ktoś listę przywiezionych 30 ciał wstawić? Chodzi mi głównie o to, czy przywieziono Janusza Krupskiego, ojca mojego kolegi ze studiów. Będę bardzo wdzięczny, w tym całym bałaganie nie mogę się połapać.

Groszek 135
14-04-2010, 17:59
CIR podało listę 30 nazwisk: Joanna Agacka-Indecka, Czesław Cywiński, Leszek Deptuła, Zbigniew Dębski, Miron Chodakowski, Katarzyna Doraczyńska, Aleksander Fedorowicz, Janina Fetlińska, Jarosław Florczak, Paweł Janeczek, Dariusz Jankowski, Mariusz Kazana, Stanisław Komornicki, Stanisław Jerzy Komorowski, Paweł Krajewski, Wojciech Lubiński, Tomasz Merta, Dariusz Michałowski, Justyna Moniuszko, Piotr Nosek, Piotr Nurowski, Jan Osiński, Adam Pilch, Krzysztof Putra, Ryszard Rumianek, Sławomir Skrzypek, Władysław Stasiak, Jacek Surówka, Jerzy Szmajdziński, Paweł Wypych.

http://wiadomosci.onet.pl/150497,21,0,pokaz.html

PeCe
14-04-2010, 18:12
Dziękuję bardzo.

mort
14-04-2010, 18:57
tak informacyjnie na prosbe forumowicza poza netem to na sobotni wieczór jeszcze 70% miejsc wolnych w pociągach do Krakowa.

Flip
14-04-2010, 21:47
Czy może ktoś listę przywiezionych 30 ciał wstawić? Chodzi mi głównie o to, czy przywieziono Janusza Krupskiego, ojca mojego kolegi ze studiów. Będę bardzo wdzięczny, w tym całym bałaganie nie mogę się połapać.

Ciunek,również znam jednego z synów śp.J,Krupskiego i wiem,że pochówek odbędzie się na cmentarzu w Laskach to jedyne informacje jakie posiadam.

Nazgul
14-04-2010, 22:30
Nowe, z dzisiaj:

Henryk Krzyżanowski

*
Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy - skończcie tę wrzawę.
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent idzie na Wawel.


Kogo wiedzie w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali,
z Prezydentem idą na Wawel.


Idą wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewa grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem ciągną na Wawel.


Gdy próg przejdą królewskich pokoi,
krótki apel – czas z misji zdać sprawę,
potem spać – pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.


Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna – i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel.

Fester
15-04-2010, 17:27
http://www.youtube.com/watch?v=pI6l6gb7QBk&feature=related

tego filmu chyba jeszcze nikt nie publikował...

StMo
15-04-2010, 17:49
To jest materiał kręcony przez tego montażystę/operatora TVP, który mieszkał w hotelu obok lotniska

Z.
15-04-2010, 18:00
A jemu przypadkiem go nie zabrali?

elano
15-04-2010, 18:17
Zabrali mu chyba samą kamerę. Kasetę wyjął.

Urban
15-04-2010, 19:25
Nie zabrali mu nic. Poniewaz kiedy podbiegla do niego milicja kamerzysta zdazyl wyjac kasete z kamery i ja schowac. Pokazal im, ze ma pusta kamere bo nie zabral kasety z hotelu i dlatego wypuscili go po jakims czasie.

emes
15-04-2010, 20:08
Kasetę schował i oddał zupełnie inną,poza tym zabrali mu jeszcze dwie torby.Sami więc byli pewni,że mają nagranie.Co do stanowiska jest montażystą.

legart
16-04-2010, 14:38
o spiskowych teoriach dziejów można dyskutować w temacie Polityka....

casual
16-04-2010, 18:10
16,5 godziny stania w kolejce, dla paru sekund. Nie żałuje ani minuty, ani sekundy. Wczoraj byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

W ostatnich dniach jest w tym mieście troche miejsc, w których wreszcie mogę pooddychać. I w których czuje sie dobrze. To wszystko za sprawą ludzi, którzy w tych miejscach przebywają, tworząc niezapomnianą atmosferę.

Szkoda, że to wszystko dzieje sie tak straszliwym kosztem.

Umaga
17-04-2010, 01:45
jak sie moj post komus wyda nieodpowiedni to kasujcie
ale przykro mi dzisiaj bylo kiedy wsrod ludzi z flagami bialoczerwonymi z kirem
na nowym swiecie szla sobie grupa pazi w "hooliganach" spiewajaca pijackim tonem "szly mroweczki"
ja rozumiem bo piwo kocham, ale w czasie zaloby popeline robta sobie ***** we wlasnej zagrodzie,

karakan
17-04-2010, 08:07
http://www.czas-patriotow.pl/

Może komuś się przyda.Harcerska(?) strona na temat dojazdu na jutrzejszy pogrzeb.Potrzebne informacje itp.

Miki (L)
17-04-2010, 11:38
16,5 godziny stania w kolejce, dla paru sekund. Nie żałuje ani minuty, ani sekundy. Wczoraj byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

W ostatnich dniach jest w tym mieście troche miejsc, w których wreszcie mogę pooddychać. I w których czuje sie dobrze. To wszystko za sprawą ludzi, którzy w tych miejscach przebywają, tworząc niezapomnianą atmosferę.

Szkoda, że to wszystko dzieje sie tak straszliwym kosztem.


to prawda, ale policja się nie popisała w nocy przy organizacji ... ludzie byli rozwścieczeni ich pracą. Zapraszam do zapoznania się z jednym opracowaniem (nie wiem czy było czy nie).

http://mariusz.fryckowski.salon24.pl/170097,mozliwe-przyczyny-katastrofy-samolotu-rzadowego-tupolew-154m#comment_2409237

szczególnie zapraszam do fragmentu: "chronologia wydarzeń"
Co sądzicie?

Skóra
17-04-2010, 17:23
Może się czepiam. Ale flaga na trumnie Pani Marii jest źle położona :/

StMo
17-04-2010, 17:29
Na trumnie ŚP Prezydenta orzeł spogląda w lewą stronę

Z.
17-04-2010, 17:33
Na trumnie ŚP Prezydenta orzeł spogląda w lewą stronę

Jaka żenada...


P.S. Można jakos uzyskać cały tekst wypowiedzi Bartoszewskiego?

arczi
17-04-2010, 17:34
Jak ktoś nie widział... bardzo osobiste i wzruszające przemówienie Macieja Łopińskiego za które zebrał ogrom oklasków, wręcz owacji na stojąco na Placu.

http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/lopinski-ze-lzami-w-oczach-leszku-leszku,1466321,

crolick
17-04-2010, 17:53
Na trumnie ŚP Prezydenta orzeł spogląda w lewą stronę

Jaka żenada... http://www.pl.info.pl/IHW_WWW/index.php?act=view&ktg=32&idt=125

StMo
17-04-2010, 17:59
OK jeśli chodzi o sytuacje gdy flaga przykrywająca trumnę jest ułożona na niej tak, że linia oddzielająca obie barwy flagi pokrywa się z wyimaginowaną linią dzielącą trumną na pół wzdłuż jej długości. Pas biały jest nad sercem zmarłego.

Proporzec Prezydenta RP

http://i42.tinypic.com/ve6was.jpg

i na trumnie

http://i39.tinypic.com/5eehar.jpg

Skóra
17-04-2010, 18:07
http://www.pl.info.pl/IHW_WWW/index.php?act=view&ktg=32&idt=125

Dzięki za link. Człowiek uczy się przez całe życie :)

7. Flaga przykrywająca trumnę jest ułożona na niej tak, że linia oddzielająca obie barwy flagi pokrywa się z wyimaginowaną linią dzielącą trumną na pół wzdłuż jej długości. Pas biały jest nad sercem zmarłego. Przed złożeniem trumny do grobu należy flagę zdjąć, złożyć w sposób przewidziany ceremoniałem i wręczyć najbliższemu krewnemu osoby zmarłej lub jej pełnomocnikowi.

Czyli flaga na trumnie Pani Marii leży prawidłowo.

StMo
17-04-2010, 18:18
Na filmie z pogrzebu Marszałka Piłsudskiego gdzieś około 0:32 widać trumnę przykrytą podobnym proporcem gdzie orzeł spogląda w prawo.

http://www.youtube.com/watch?v=dq6hTVAl0SA

mort
17-04-2010, 21:04
uroczystość i msza na Placu... dawno chyba aż tak prawdziwie nie uczestniczyłem w mszy... dawno nie śpiewałem z taką dumą, poczuciem wiary i siłą jak dziś "Boże cos Polskę".

cieszę się,że mogłem tam być i stać obok wielu z Was. Naprawde budujące,że naszym tematem są nie tylko "Oświadczenia", "Puby, imprezy,kluby" i "Ciuchy z wyższej półki".

Dziękuję :)

RadO
17-04-2010, 21:05
Dziękuję

Ja również dziękuję :prawi:

rolnik
17-04-2010, 21:36
Czy ktoś mi może powiedzieć jaki dokładnie chór uświetniał dziś mszę na pl. Piłsudskiego?

karakan
17-04-2010, 21:52
Na filmie z pogrzebu Marszałka Piłsudskiego gdzieś około 0:32 widać trumnę przykrytą podobnym proporcem gdzie orzeł spogląda w prawo.

http://www.youtube.com/watch?v=dq6hTVAl0SA

I na trumnie Ryszarda Kaczorowskiego też orzeł spogląda w prawo.
Nie jestem pewien na 100% , ale już teraz na trumnie Lecha Kaczyńskiego proporzec został poprawiony.

Miki (L)
18-04-2010, 10:11
Czy ktoś mi może powiedzieć jaki dokładnie chór uświetniał dziś mszę na pl. Piłsudskiego?

albo chór akademicki albo chór UKSW do spółki z chórem opery narodowej.

Traper
18-04-2010, 10:38
7. Flaga przykrywająca trumnę jest ułożona na niej tak, że linia oddzielająca obie barwy flagi pokrywa się z wyimaginowaną linią dzielącą trumną na pół wzdłuż jej długości. Pas biały jest nad sercem zmarłego. Przed złożeniem trumny do grobu należy flagę zdjąć, złożyć w sposób przewidziany ceremoniałem i wręczyć najbliższemu krewnemu osoby zmarłej lub jej pełnomocnikowi.

Czyli flaga na trumnie Pani Marii leży prawidłowo.

Jeśli się nie mylę, to flaga na trumnie Marii Kaczyńskiej dzisiaj jest źle ułożona, bo czerwony kolor jest nad sercem...

karakan
18-04-2010, 10:56
Z tymi flagami to jest jakiś dramat.Kto za to odpowiada?Wojsko?
To czego ich tam uczą?To są elementarne podstawy!

mkr
18-04-2010, 11:09
Jeśli się nie mylę, to flaga na trumnie Marii Kaczyńskiej dzisiaj jest źle ułożona, bo czerwony kolor jest nad sercem...

Przecież jest dobrze, głowami Para Prezydencka jest skierowana do ołtarza Wita Stwosza.

Jedyna klapa to, że wczoraj położyli na drugą stronę proporzec Prezydenta RP. Bo jak widać na zdjęciu http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/08/Presidential_jack_unknown_soldier.jpg ten proporzec jest jednostronny.

Traper
18-04-2010, 11:20
CHyba jednak jest źle,głowami są skierowani do ołtarza, nie ludzi. Więc z kamery jaka jest w telewizji powinniśmy widzieć biały kolor po lewej stronie

StMo
18-04-2010, 13:27
Ciekawa wizja lokalna okolic lotniska w Smoleńsku

http://smolensk.ws/blog/168.html

http://smolensk.ws/blog/169.html

http://smolensk.ws/blog/170.html

Fester
18-04-2010, 15:29
Może ktoś się podejmie tłumaczenia?

Noris
18-04-2010, 20:31
Non omnis moriar!

iniemamniejusz
18-04-2010, 20:49
Żałoba się kończy, dla mnie ona jeszcze długo będzie trwała.
Lech Kaczyński jeszcze kilka lat temu był dla mnie kimś pokroju wroga, w ciągu kilku lat stał się niemalże przyjacielem.
Pamiętam prezydenta Warszawy. Prezydenta, który powinien szybko oddać urząd. Pamiętam jak rozpoczynał urząd prezydenta Polski i pierwsze miesiące kiedy nie mogłem zrozumieć dlaczego Naród Jego właśnie wybiera.
Pamiętam też każdy dzień kiedy mój pogląd na prezydenturę się zmienia. W całym morzu wad Lech Kaczyński był prawdziwym prezydentem, kimś, o kim mogę powiedzieć, że reprezentuje mój Polski Naród!
Płaczę za prezydentem Kaczyńskim, moim prezydentem...

Fizi
18-04-2010, 20:57
"Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy. Zróbmy wszystko, aby rozpalony w sercach i umysłach płomień nie wygasł"

:prawi:

SPQR
19-04-2010, 00:12
Może ktoś się podejmie tłumaczenia?


10 kwietnia 2010 roku około godziny 11 rano czasu miejscowego w Smoleńsku przy podejściu do lądowania na lotnisko “Siewiernyj” uległ katastrofie polski rządowy samolot Tu-154.
Zginęło 96 osób - 89 pasażerów i 7 członków załogi, w tej liczbie - prezydent Polski Lech Kaczyński, znani polscy politycy, prawie całe wyższe dowództwo, działacze społeczni i religijni. Prezydent Kaczyński udawał się na uroczystości żałobne z okazji 70 rocznicy zbrodni katyńskiej.

Oficjalnych informacji o przyczynach katastrofy i w ogóle o tym co się stało na razie jest mało. Dlatego proponuję Wam zapoznać się z opisem miejsca zdarzeń i próbę rekonstrukcji tej katastrofy lotniczej.

Wieść o tym strasznym wydarzeniu w mgnieniu oka pojawiła się na paskach wiadomości agencji informacyjnych. I prawie jednocześnie - na “Smoleńskim forum” - www.forum.smolensk.was
Pierwsza wiadomość o katastrofie pojawiła się tam o 11.14. Już po kilku minutach zaczęły pojawiać się szczegóły. Pojawiały (Zbierały) się one tak od naocznych świadków, jak i z oficjalnych kanałów informacyjnych. I już który raz “Smoleńskie forum” stało się samym operatywnym(?) i wiarygodnym źródłem informacji o wydarzeniach w Smoleńsku. Choćby dlatego, że informacje pojawiały się tam nie tylko szybko, ale i podlegały krytycznej analizie.


Mglisty poranek.

Już od pierwszych chwil mało który mieszkaniec Smoleńska miał wątpliwości co do tego, że jedną z głównych przyczyn albo przynajmniej jedną z nich, była mgła. Dla tej pory roku mgła to zjawisko nietypowe, szczególnie taka gęsta i nie wczesnym rankiem, a bliżej południa. Ja sam miałem zamiar pójść rankiem w dół Dniepru i porobić zdjęcia, ale rankiem pogoda nie spodobała mi się i postanowiłem zrezygnować z tego pomysłu. A potem około 11 mgła silnie zgęstniała. W oknie słabo widziałem sąsiedni dom. Użytkownik “Smoleńskiego forum” o nicku Belikov pisał o 11.30 że z 9 piętra prawie nie widać ziemi. A mieszka on na drugim końcu miasta. Znaczy to, że mgła przykryła całe miasto. Przy czym wcześnie rano mgła była lżejsza, taki lekki dymek. Potem zaczęła gwałtowanie gęstnieć i stała się “maksymalna” między 10.30-11.30. Już około 12 zaczęła szybko znikać.

Tak się stało, że samolot prezydenta Polski przylatywał właśnie w tym złym okresie czasu. W okolicach 10 na lotnisku “Siewiernyj” pomyślnie wylądował samolot z polskimi dziennikarzami. Ale po nim rosyjski Ił-76 Federalnej Służby Ochrony wylądować już nie zdołał i wrócił na swoje lotnisko.
Załodze samolotu polskiego prezydenta także sugerowano odlecieć na lotnisko zapasowe, ale z jakiś przyczyn postanowił wylądować mimo wszystko w Smoleńsku. Niestety, ta decyzja doprowadziła do tragedii.

Składam szczere wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar!







Mgliste szczegóły mglistego poranka

Niestety, mgliste był nie tylko poranek. Całkiem mglistym było też podawanie informacji o katastrofie w kanałach informacyjnych i środkach masowego przekazu. Było wiele dużych błędów i nieścisłości. Wszystko można zrzucić na niedostatek czasu, ale mimo wszystko chciałoby się dostawać bardziej sprawdzone informacje. Zrozumiałe, że dużo zamieszania powstało od tego, że oficjele podawali sprzeczne informacje, albo wypowiadali się w taki sposób, że można je interpretować dwojako. Ale były to czysto dziennikarskie błędy. Początkowo miejsce katastrofy lokalizowano mniej więcej w 80 kilometrów na południe od Smoleńska (gdzie też jest lotnisko wojskowe), w ten czas, że tragedia rozegrała się w granicach miasta, przykładowo 6 km od jego centrum. Potem w kanałach informacyjnych prawie dobę mówiono, że lotnisko “Siewiernyj” znajduje się w miasteczku Piecziorska.
Tak, wioska (nie miasto) Piecziersk (a nie Piecziorsk) znajduje się niedaleko od Smoleńska. Szosa, która przechodzi obok lotniska i łączy miasto Smoleńsk z trasą Moskwa-Mińsk, przechodzi przez tę wioskę. Ale nic ponad to. Lotnisko (które czasem nazywali portem lotniczym) znajduje się w granicach miasta Smoleńska i nie ma nic wspólnego z Pieczierskiem. Ale nawet i teraz, po upływie tygodnia piszą, że katastrofa miała miejsce w obwodzie Smoleńskim. Wygląda to dość dziwnie. Równie dobrze można ogłosić, że w obwodzie moskiewskim miało miejsce narada pod przewodnictwem premiera Władimira Putina.

Zrozumiałe, że to wszystko drobnostki, detale. Ale ewidentne dla mieszkańców Smoleńska błędy w szczegółach wywołują nieufność także w stosunku do reszty materiałów. Wszak, okazuje się, że w nich też mogą być tego typu pomyłki.

Właściwie, mieszkańców Smoleńska nader silnie dziwi, że miejscowość Katyń (akcent na pierwszej sylabie), w pobliżu której znajduje się miejsce ku pamięci rozstrzelanych polskich oficerów, rosyjscy oficjele i centralne środki masowego przekazu z jakiegoś powodu nazywają Katyniem (z akcentem na na drugiej sylabie) [Катынь - Катынь]. Jest to prawdopodobnie spowodowane podobieństwem nazwy z bardziej znanym do niedawna miejscem pamięci w Chatyni, gdzie faszystowskie oddziały żywcem spaliły mieszkańców całej wsi.

Ale to jest odejście od tematu. Jeśli wrócimy do pierwszych dni po katastrofie, to okaże się, że na “Smoleńskim forum” zaczęła się analiza faktycznych pomyłek zawartych w informacjach podawanych przez oficjeli i publiczne środki masowego przekazu. Te próby analizy stały się punktem wyjścia dla powstania tego artykułu. W poszukiwaniu informacji o katastrofie na tą stronę zaczęli zaglądać użytkownicy z innych krajów i miast. Mieli bardzo wiele pytań, na które mieszkańcy Smoleńska w miarę możliwości próbowali odpowiadać. Otrzymali liczne prośby zrobić zdjęcia na miejscy katastrofy i tam gdzie się ona zaczęła.

Bardzo długo z oficjalnych źródeł nie wynikało nic ponad to, że samolot rozbił się i wszyscy zginęli. Ubogość oficjalnych informacji stworzyła podatny grunt dla plotek i domysłów. Przyszło sprawdzać hipotezy swoimi siłami i mieszkańcy miasta Smoleńska zaczęli ziarnko do ziarnka zbierać informacje o tym co się stało i starać się stworzyć samemu chronologię katastrofy, jak i przeanalizować jej możliwie przyczyny. Z także wziąłem w tym aktywny udział i ten artykuł to próba upowszechnienia moich własnych spostrzeżeń i analizy sytuacji i tamtej informacji i wersji zdarzeń, które przedstawiali niektórzy użytkownicy “Smoleńskiego Forum” w ciągu tygodnia, który minął od momentu katastrofy.

Trzy dni po tragedii 13 kwietnia wyjeżdżałem na miejsce zdarzeń, robiłem zdjęcia uszkodzenia drzew i na podstawie ich analizy próbowałem ustalić, jak wyglądał upadek samolotu. Wcześniej nie można było tego zrobić. Rejon upadku samolotu był okrążony i nie powalano fotografować.

W danym momencie upłynęło 7 dni od momentu rozbicia się samolotu, a z oficjalnych informacji dalej nic nie wynikało (wolny przekład). Nie dowiedzieliśmy się praktycznie niczego nowego poza tym, co było powiedziane tuż po katastrofie. Rekonstrukcje które pojawiły się w środkach masowego przekazu nie imponują dokładnością, ponieważ nie uwzględniają ani rzeźby terenu, ani właściwości uszkodzeń drzew wywołanych upadkiem samolotu. Można uda się nam tutaj na miejscy dokładniej odtworzyć zdarzenia z 10 kwietnia.

Jednakże od razu coś zastrzec. Nie jestem ekspertem od bezpieczeństwa lotniczego i jakiegokolwiek związku z lotnictwem nie mam. Myślę jednak, że posiadam wystarczającą wiedzę techniczną, aby na podstawie analizy tego co widziałem na miejscu katastrofy stworzyć wersję tego jaki miała przebieg katastrofa.



Ostatnie 9 sekund.

Naturalnie nikt na “Smoleńskim forum” nie ma dostępu do “czarnych skrzynek samolotu który się rozbił. A nawet jeśli ma, rozpowszechniać tych informacji nie będzie. Dlatego wnioski należy czynić tylko na podstawie zniszczeń jakie zostawił samolot na ziemi.

Otóż, samolot Tu-154M rozbił się na podejściu do lotniska “Siewiernyj” mniej więcej na 300 metrów od początku pasa startowego. “Siewiernyj” to lotnisko wojskowe. Do jesieni zeszłego roku stacjonował na nim wojskowy pułk lotnictwa transportowego. Obecnie to zapasowe lotnisko MON Rosji, żadne wojskowe oddziały lotnicze na nim nie stacjonują. Żadnych rejsów pasażerskich z niego nigdy nie wykonywano.

Samolot uderzył w ziemię mniej więcej na 300 metrów od pasa startowego, odchyliwszy się na lewo od właściwego kursu. Przy uderzeniu samolot rozpadł się praktycznie całkowicie. Na zdjęciu satelitarnym widać tylko bezforemne szczątki, znajdujące się na umiarkowanie niewielkiej powierzchni.

[zdjęcie]

Sądząc po materiale wideo i fotografiach z miejsca katastrofy które zostały opublikowane przez agencje informacyjne, samolot nie “usiadł” na brzuchu, a odwrócił się przed upadkiem lub przy zetknięciu z ziemią. Resztki skrzydeł na miejscu wypadku leżały odwrócone podwoziem do góry.

Ale jeśli samolot zaczął by koziołkować przy styku z ziemią, jego ogon znalazłby się przy upadku przed resztą pozostałych części samolotu. Na fotografiach ewidentnie widać, że statecznik ogonowy odłamał się jako pierwszy i leży najbliżej drogi. Dlatego prawdopodobne, że samolot leciał obróciwszy się o 180 stopni w odniesieniu do swojej osi jeszcze przed momentem zetknięcia się z ziemią. Właśnie tym położeniem przy upadku wyjaśnia się fakt tego, że wszyscy zginęli mimo braku silnego pożaru na miejscy katastrofy, a także silne uszkodzenia ciał ofiar (nie ma żadnych informacji na ten temat, ale świadkowie mówią, że tak właśnie było).

Odległość od pierwszego widocznego uszkodzenia jakiegoś obiektu na ziemi (ściętego czubka brzozy przy radiolatarni bliskiego naprowadzania (?) lotniska) do miejsca upadku wynosi 650 metrów. Samolot przy podejściu do lądowania leci z prędkością około 70 metrów na sekundę. Po uszkodzeniach pozostawionych na ziemi, można tylko wyciągać wnioski dotyczące ostatnich 9 sekund lotu. Chyba nie pomoże to wyjaśnić przyczyn katastrofy, ale stworzyć chronologię upadku jak najbardziej tak.



Pierwszy kontakt

Warto zaznaczyć, że miasto Smoleński jego okolice mają dosyć złożoną rzeźbę terenu. To pagórkowaty teren, poprzecinana głębokimi jarami (?) . Taka rzeźba terenu to następstwo epoki lodowcowej. Różnica wysokości w mieście to mniej więcej 90 m. Wszystko to jest charakterystyczne dla okolic lotniska. Znajduje się na szczycie pagórka. Samoloty podchodzą do lądowania nie nad równiną, ale nad pagórkowatym terenem. Przy podejściu do lotniska ze wschodu przecinają one głęboki jar (jego głębokość od szczytu pagórka - 60 metrów). Przed podejściem na pas samoloty przecinają też szosę idącą z miasta. Po obu stronach szosy znajdują się dość wysokie drzewa. Zwykle samoloty przelatują nad tym odcinkiem na wysokości około 30-60 metrów. Od początku pasa startowego do szosy - 600 metrów.

Radiolatarnia stacji bliskiego naprowadzania znajduje się mniej więcej w środku stoku pagórka, na którym znajduje się lotnisko. Poniżej stacji naprowadzania pochyłość powiększa się, powyżej - staje się łagodniejsza. Stok pagórka porósł pojedynczymi drzewami. W głębi jaru na na jego przeciwnej stronie - las. Najgłębsze miejsce jaru w rejonie kursu samolotu znajduje się około 1600 metrów od początku pasa startowego.

Pierwszy zauważalny kontakt samolotu z obiektami na ziemi to ścięty czubek brzozy obok radiolatarni bliskiego naprowadzania lotniska. Znajduje się ona mniej więcej na kilometr od początku pasa startowego na granicy stromej i łagodnej części stoku pagórka bezpośrednio w pobliżu stacji naprowadzania.

[zdjęcie]

Czubek brzozy ścięty na wysokości 8-9 metrów od ziemi (wyliczenie wysokości przeprowadziło się na podstawie długości cienia tej brzozy na fotografii satelitarnej google). Brzoza znajduje się około 40 m od linii, po której samoloty powinny podchodzić do lądowania na lotnisku (1 strefa na zdjęciu satelitarnym terenu)

[zdjęcie]

Nie ustalono żadnych dowodów potwierdzających wersję, która pojawiła się w niektórych środkach masowego przekazu, mówiące że samolot zaczepił o antenę radiolatarni stacji bliskiego naprowadzania (strefa 2). Po pierwsze, stacja znajdowała się około 40 metrów od kursu samolotu, po drugie drzewa dookoła są wyższe od anteny.
No i antena ta jest taka, że nie może w żaden sposób uszkodzić samolotu w przypadku zderzenia.

[zdjęcie]

Po przejściu strefy 1 i ścięcia czubka brzozy (która w sposób oczywisty żadnych szkód nie poczyniła), samolot przeleciał łagodny odcinek zbocza pagórka.

[zdjęcie]

Tam nie ma drzew, dlatego żadnych śladów (?) samolot nie pozostawił. Jego wysokość nad ziemią ciągle się zmniejszała i w strefach 3 i 4 osiągnęła wartość minimalną. Znajdują się tam drobne drzewka złamane na wysokości 2.5-3 metrów nad ziemią. W strefie 3 żadnych oznak przechyłu samolotu nie zauważono. Wszystkie drzewa ścięte mnie więcej na jednej wysokości.

[zdjęcie]
[zdjęcie]
[zdjęcie]

W strefie 4 ścięto tylko część drzew. Na krawędzi drogi przy garażach drzewa są nie tknięte. To pozwala określić, gdzie znajdował się koniec lewego skrzydła, a także jego wysokość nad ziemią.

[zdjęcie]

Na zdjęciu widać, że koniec lewego skrzydła znajdował się na dystansie nie mniejszym niz 2.5 metra nad ziemią.

[zdjęcie]

Żadnych świadectw tego, że samolot zaczepił prawym skrzydłem ziemię nie zanotowano. Szczególnie dobrze brak dostrzegalnego przechyłu widać na zdjęciu, które zrobił użytkownik “Smoleńskiego forum” o nicku Pribambas.

[zdjęcie]

Zdjęcie zrobiono w poprzek kursu samolotu i pokazuje ono, że wszystkie krzaki są ścięte w jednej płaszczyźnie. Oznacza to, że położenie skrzydeł było horyzontalne do zderzenia z dużym drzewem (brzozą).
Podobny obraz daje się zauważyć i przy fotografowaniu przeciwległej strony (po lewej stronie od kursu pod (?) kątem w dół ruchu samolotu)

[zdjęcie]

Kierunek ruchu samolotu to prawie przekątna kadru z prawej do lewej.
Te fotografie obalają teorię która pojawiła się w środkach masowego przekazu, według której samolot zaczepił skrzydłem o ziemie kiedy nachylił się w praw pod czas próby powrotu na odpowiedni kurs (leciał na lewo od prawidłowej trajektorii podejścia do lądowania). Żadnych bezpośrednich ani pośrednich znaków kontaktu z ziemią prawego skrzydła nie zanotowano. Nie znaleziono również żadnych uszkodzeń drzew na wysokości mniejszej niż 2.5 metra. Rozmiar odchylenia samolotu od kursu na pas można ocenić po zdjęciu, na którym ścięta przez samolot brzoza i światła systemu lądowania, które oznaczają kierunek na pas startowy (strefa 5 na zdjęciu satelitarnym). Fotografia została zrobiona prostopadle, do kierunku ruchu samolotu.

Wyzwanie zostało podjęte.

Na dziś pierwsza strona. Nie chciało mi się robić korekty, więc ewentualne błędy i inne pierdoły pousuwam jutro :rotfl:

I nie czepiać się że miejscami takie trochę nie teges, bo robione na kolanie!

Adrian
19-04-2010, 00:14
Ja o pogrzebie. Wybralem sie z Legionista i znajomymi. Bylismy na rynku. Mnie osobiscie troche rozczarowala ilosc osob, wg mnie moglo byc lepiej.
Podczas pogrzebu rozstawione sa telebimy. Na telebimach tvn. Najpierw pokazuja to co maja pokazywac, przewozenie z lotniska i zlozenie trumien w bazylice. Po czym daja jakies smieszne studio, w ktorym politycy maja dyskutowac. Zaczynaja sie nerwy i na poczatku okrzyk "bazylika", pozniej dluzsza chwile "tvp". Ludzie domagaja sie relacji z bazyliki, nie jakis bzdur smiesznych ludzi. Po jakims czasie gasnie pierwszy telebim. Z boku slyszymy "jeszcze jeden", pomagamy to podkrecic. Gasna wszystkie telebimy z relacja tvn-u co przyjete jest brawami. Generalnie glosy, ze celem jest pogrzeb i nie czas na marna polityke. Po jakiejs godzinie obraz na telebimy wraca. Znowu tvn, tym razem jest juz tylko bazylika, pozniej pokazywane jest przewiezienie trumien na Wawel.
Na ceremonii jedyni widoczni kibice to Zawisza Bydgoszcz posiadajacy transparent. Sa bardzo dobrze odbierani. Oprocz transparentow z nazwami miejscowosci przygotowany przez ludzi z Wroclawia transparent przyciaga uwage. "Lech Kaczynski - jaki prezydent, taki zamach".

Hubalczyk
19-04-2010, 08:02
10 kwietnia 2010. Sobota. Godzina 9.00 Dzwoni telefon. To mama. Płacze.
Pośród słów, które stara się wymówić wyłapuje tragedia, prezydent, o mój Boże...
Siadam przed telewizorem. Nie dowierzam własnym oczom. Nie wierze, że zdjęcia ze Smoleńska to fakt, nie wierzę, że informację na jakimś pasku są prawdziwe, nie wierzę.. Do dziś uwierzyć nie mogę.
Natychmiastowe przemyślenia, flaga w oknie, smutek na twarzy, współczucie dla rodzin i dla wszystkich wstrząśniętych tą tragedią. Liczba ofiar przeraża, telewizji boję się oglądać. W głowie setki myśli w tym najczęściej powtarzana: dlaczego
Nie brałem udziału w wyborach prezydenckich bo uważałem, że nie ma kandydata , który miałby zbliżony do mojego światopogląd a zarazem godnie reprezentował moją kochaną polską ojczyznę. W obliczu całej tej tragedii uświadomiłem sobie, że nie ma moich przedstawicieli. Są przedstawiciele narodu i niewątpliwie Lech Kaczyński taką osobą był. Był prezydentem naszego kraju. Głową naszego państwa. Przywódcą..
Zginęła jego żona a zarazem pierwsza dama Rzeczypospolitej Polskiej, zginęło dowództwo RP, księża, posłanki i posłowie sejmu RP, mecenasi nauki, sportu i kultury, działacze Solidarności, piloci i stewardessy. Zginęli nasi rodacy..
Zginęli podczas delegacji do Katynia, miejsca jakże symbolicznego dla Polaków. Świadomość o tragedii, która wydarzyła się w 1940r. wzrośnie niewątpliwie nie tylko wśród narodu polskiego poprzez tragedię w Smoleńsku.
Pogrążona przez tydzień w żałobie ojczyzna a razem z nią ja. Szara codzienność stała się czarna. Postanowiłem nie wypowiadać się na tematy związane z ta tragedią podczas żałoby oraz na żadne inne. Chciałem uczcić pamięć poległych z szacunkiem, w wewnętrznej ciszy i samotnych myśli. Odwiedziłem pałac prezydencki po 8 godzinach wyczekiwania w kolejce. Widziałem dwie trumny. Przeżywałem to bardzo głęboko mimo iż jestem zazwyczaj daleki od polityki.
W tym samym czasie krążyły wśród innych domysły, teorie spiskowe, ranga gości na pogrzebie, podważano Wawel jako miejsce pochówku, wybuch wulkanu na Islandii, pomysły imprez okolicznościowych w Poznaniu i Lublinie oraz odkrywanie zapisów z czarnych skrzynek. To nie było miejsce i pora dla Polaków na takie dywagacje. Żenada.
Reasumując moją wypowiedź chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy zachowali się poważnie i odpowiedzialnie w tym trudnym dla Polskim czasie, chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy wywiesili w oknach swoich domów flagi, kierowcom za żałobne kiry, odwiedzającym parę prezydencką ostatni raz, uczestnikom pogrzebu, modlącym się w kościołach i domach oraz wszystkim, którymi ta tragedia wstrząsnęła. Dobrze widzieć wsparcie wśród nas samych.

POLSKA TO MY

b.
19-04-2010, 10:49
Widok starszego, siwego pana, z aparatem słuchowym na obydwu uszach, który 'klęczał podczas śpiewania 'Boże coś Polskę' zostanie mi do końca życia przed oczami.

W ogóle ciarki przechodziły, jak na 'Boże coś Polskę' powiewały tysiące flag przepasanych kirem.

W oczy mi się jeszcze rzuciło to, że gdy przemawiał Janusz Śniadek praktycznie przez cały czas cały rynek bił brawo.

Perła
19-04-2010, 11:45
Jak ktoś chce podziękować Prezydentowi Gruzji, to tutaj jest oficjalny profil na FB.

http://www.facebook.com/home.php#!/pages/Mikheil-Saakashvili/9987452505?ref=mf

http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs401.snc3/24330_424678127505_9987452505_5473854_207630_n.jpg

A tutaj bardzo piękne zachowanie pilota Casy, gdy Para Prezydencka odlatywała do Krakowa.

http://www.youtube.com/watch?v=3nl5ICZ5OQg

rolnik
19-04-2010, 12:24
"Na dokładkę" smoleńskiej tragedii :poddaje:


Zastępca biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce, biskup Mieczysław Cieślar zginął w nocy w wypadku samochodowym w Rogowie pod Łodzią - poinformował rzecznik Kościoła Jerzy Sojka.

Duchowny wracał z Warszawy, gdzie uczestniczył w sobotnich uroczystościach żałobnych upamiętniających ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. W niedzielę biskup Cieślar odprawił nabożeństwo w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie. Zastępował tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej księdza Adama Pilcha, który był proboszczem tej parafii.

- Po nabożeństwie miał sporo zajęć i ostatecznie bardzo późno wyjechał z Warszawy do Łodzi. Nie znam żadnych szczegółów wypadku - powiedział Jerzy Sojka.

Biskup Mieczysław Cieślar (http://wiadomosci.wp.pl/query,mieczys%B3aw%20cie%B6lar,szukaj.html) urodził się 28 marca 1950 roku w Wiśle. Ordynowany został 2 września 1973 roku, a konsekrowany na biskupa 1 maja 1996 roku. W 1996 roku został biskupem Diecezji Warszawskiej i proboszczem parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Mateusza w Łodzi. Był również zastępcą biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce.

(L)uko
19-04-2010, 12:39
chyba nie było to wklejam, znalazłem na kibicach.net
źródło: krakowska wybiórcza


"TVP", "Bazylika" czy "Precz z TVN" - takie okrzyki rozległy się na Rynku Głównym, gdy na telebimach trwała transmisja TVN.
Zgromadzeni przed telebimem ludzie domagali się w ten sposób włączenia obrazu z telewizji publicznej, a nie TVN. Część osób chciała oglądać obraz bazyliki, tymczasem w TVN trwały rozmowy komentatorów. - Chcieliśmy oglądać bazylikę i trumny prezydenckiej pary, a nie rozmowy dziennikarzy. Przyjechaliśmy tu z daleka, by uczestniczyć w pogrzebie, a oglądamy rozmowy w studiu - tłumaczył nam mężczyzna stojący przed telebimem w okolicach ul. Szewskiej.

Gdy wygaszono telebimy, na Rynku rozległy się oklaski.

Telebimy przez kilkadziesiąt minut były czarne, tłum śpiewał "Barkę", "Czarną Madonnę", długie chwile milczał.

W końcu, około 12.25 na telebimach w Rynku pojawiła się transmisja obrazu z kamer ustawionych w bazylice (bez logo żadnej telewizji, bez komentarza).

Na telebimach na Błoniach przed mszą świętą również pokazywana była transmisja TVN. Gdy pokazywany był Lech Kaczyński, ludzie bili brawo.

cffan
19-04-2010, 12:40
Nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego i zapewne teraz też bym nie głosował, ale nie mogę zrozumieć o co był ten cały spór o pochówek jego, niestety niektórzy ludzie w tym kraju tylko szukają pretekstu do kłótni. Druga sprawa to fora, które nie raz odwiedzałem, raczej tematyczne. Co tam się dzieje to aż włos się jeży, przykro mi, że tacy ludzie mieszkają w moim kraju, ale między innymi po tym forum, wiem, że są jeszcze normalni ludzi i z tego się ciesze w tym trudnym okresie.

Tomereek
19-04-2010, 12:49
Warto pamiętać, że dzisiaj o 16 w Archikatedrze św. Jana msza żałobna za Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego

b.
19-04-2010, 12:57
Co do tych telebimów, o których pisze (L)uko - ja stałem na wysokości wejścia do Sukiennic i patrzyłem na telebim ustawiony na lewo od drzwi do bazyliki - tam był obraz z kamer ustawionych w bazylice, natomiast na drugim telebimie, który też mogłem widzieć, przez całą Mszę św. był obraz z tvn. Róznica była jakieś 5-10 sekund w przekazie i jeden telbim zagłuszał drugi...

Stout
19-04-2010, 13:14
Mam pytanie: czy na pokładzie Tupolewa obsługa lub piloci byli ubrani na biało?Czy jakas czesc umundurowania jest biała?

SPQR
19-04-2010, 13:28
Mam pytanie: czy na pokładzie Tupolewa obsługa lub piloci byli ubrani na biało?Czy jakas czesc umundurowania jest biała?

Koszule które noszą piloci są z reguły białe.
http://fly-service.pl/sklep/images/piloten%20koszule%20bial%20kc.jpg

Stout
19-04-2010, 16:14
W filmie nakręconym przez montażystę TVP widac leżącą koło wraku postac ubraną na biało,która podnosi i macha ręką .

karakan
19-04-2010, 16:42
link i w której sekundzie?

Stout
19-04-2010, 16:49
http://www.youtube.com/watch?v=waACTE2qpno&feature=related
0.40-0.44 natomiast pod koniec filmu słychac strzał i widac upadającą sylwetke.Chyba ze ja mam jakies zwidy i halucynacje.Jesli tak to wyprowadzcie mnie z błedu.
Edit: to nie jest film nakrecony przez montazyste TVP .

Kowal244
19-04-2010, 16:53
a ja od paru dni tylko się zastanawiam gdzie Wy tu kuźwa widzicie rękę i upadającą postać ?
Ale może to i ja już... :gwizdze:

karakan
19-04-2010, 16:54
Było już.To gałąź , którą widac cały czas, tylko jest na tle drzewa właśnie.

Przykro mi :oczko:

Stout
19-04-2010, 17:13
http://i44.tinypic.com/17fpd3.jpg

http://i39.tinypic.com/j6najr.jpg

Ruch ręką widac w normalnym trybie odtwarzania,a postac najlepiej widac w zwolnionym tempie.Opis zdjęc nie jest mojego autorstwa.Co wy na to?

kubaurs
19-04-2010, 18:43
ja na to, że wydaje mi się że to wyobraźnia zmienia to drzewo w postać człowieka, ale ja tam dobrego wzroku nie mam, a poza tym kumatsze komisje od nas to zbadają. Co więcej ciężko mi jest sobie wyobrazić, żeby kamerzysta widział zabójstwo i go nawet nie skomentował, nie zareagował w jakikolwiek sposób. Osobiście nie wierze w zamach, ale zbadać trzeba wszystkie możliwości, bo nasi rosyjscy "przyjaciele" już wielokronie udowadniali, że zwolennicy teorii spiskowych nie zawsze się mylą. Jeśli byłyby dowody na royjską "pomoc" w ym wypadku to wiadoo - wojna

Dudi.
19-04-2010, 18:47
http://www.smolensk2010.yoyo.pl/ Tu jest więcej zdjęć :]

RadO
19-04-2010, 19:17
nawet nie chce się komentować bzdur z tej strony...

Mają ludzie fantazję...

Net
19-04-2010, 19:38
nawet nie chce się komentować bzdur z tej strony...

Mają ludzie fantazję...

Dokładnie, osoba która to wszystko tam opisuje powinna jeszcze czytającym i oglądającym rozdać okulary do 3D :look:

Zdzisiek
19-04-2010, 20:21
W takim biegu zdarzeń, każdy normalny człowiek nagrywający, lub oglądajacy
"zabójstwo", "egzekucje". Pada instynktownie na glebę, lub stara się schować,
lub przynajmniej coś powiedzieć...(oczywiście, takie zachowanie, wszyscy by widzieli na nakręconym materiale).
Szkok doznany po, dopiero co roztrzaskanym samolocie, nie blokuje aż tak,
instynktu samozachowawczego. Film zbyt wyraźny nie jest, więc, na pewno
oko swiadka, tymbardziej reportera, byłoby wyczulone na jakiekolwiek
z w/w (przypuszczalnych) wydarzeń.

Plus, widząc ranną osobę, przynajmniej (jak nie pomóc), to podejść i sprawdzić...
A ludzie w około, jak na całym świecie, krecą się wszędzie.

Peace
19-04-2010, 20:45
http://grafik.rp.pl/grafika2/464072,478592,9.jpg