PDA

Zobacz pełną wersję : K O N I E C Konfliktu ?



amaku1
24-03-2010, 00:08
Witam
Sprawę starałem się opisać najkrócej jak potrafiłem, na niektóre fragmenty mogę dodatkowo odpowiedzieć.
Postanowiłem napisać <Po raz pierwszy na forum> ze względu na to iż już nie mogę znieść oby nie bezpowrotnie utraconej atmosfery na L E G I I. Kocham nasz klub, oglądam każdy mecz który mogę ze względu na pracę. Spór z iti jak najbardziej (po głębszej analizie problemu) popieram. Przypomnę dla tych którzy już nie pamiętają że trwa on około 5 LAT z krótkimi przerwami na chęć porozumienia z jednej i drugiej strony duża cześć nie wie więc przypomnę że chodziło o
1 Zawyżone ceny biletów
2 H E R B klubu
3 zakazy stadionowe nakładane przez klub
4 pewnie pomniejsze sprawy które celowo pomijam ze względu na różny stosunek różnych kibiców
Na forum nie brak opinii że bez iti LEGIA upadnie lub przyjdzie nowa ,wcale nie lepsza DOCHODOWA spółka . Kto będzie chcieć kupić /sponsorować klub, te opinie wydają mi się błędne ze względu na to iż mając nowy stadion Legia będzie bardzo intratnym biznesem. Trzeba jednak zadać sobie pytanie czy już nie ma możliwości na żaden dialog bo czekanie aż pan W nasłucha się obelg i zdecyduje się odejść może również być znikoma ze względu na jego duże możliwości finansowe
Wizja pana W na wielka LEGIĘ w ogóle mi nie odpowiada ,ale tez nie spodziewam się bogatego Romka
Który przyjdzie i z lubością będzie wykładać miliony na nasz klub nie patrząc na księgową pozycję DOCHÓD , może też być tak że odpowiada innym znawcom naszej skopanej
Chcąc jak najszybciej zażegnać konflikt trzeba dialogu ale najpierw między sobą CZY WY KIBICE JESZCZE JESTEŚCIE W STANIE DOJŚĆ Z ITI DO POROZUMIENIA –
JEŚLI TAK TO NA JAKICH WARUNKACH CZEGO OD NICH OCZEKUJEMY i na jakie ustępstwa jesteśmy w stanie pójść
Ja co do trzech wypunktowanych DUŻYCH PROBLEMÓW – widzę takie rozwiązania
PKT.3 cofniecie zakazów stadionowych wydanych przez klub- w przypadku chęci wydania takiego zakazu musi się to mieścić w granicach polskiego prawa Czyli sprawca otrzymuje zakaz wydany przez sąd powszechny lub klub wytacza takiemu sprawcy proces i dopiero po wyroku zakazu stadionowego respektowanie go przez klub
PKT.2 Dla mnie patrioty niepodważalne
Herb jest tylko jeden i wiąże on się z zakupem do jego praw przez iti lub nas kibiców (liczyłem koszt praw 2 000 000zł 35000 kibiców po 57zł każdy) jeśli kupujemy my to koszt tego ukryty w biletach , ale
Część praw z pamiątek należy do kibiców (tańsze bilety , sponsorowane bilety, oprawy , darmowe mecze i wiele innych waszych pomysłów)
PKT 1. ceny biletów wyliczane na podstawie innych klubów skopanej np. nie więcej niż 130 % średniej Na poszczególne sektory stadionów Ekstraklasy
JEŚLI NA DIALOG NIE MA JUŻ SZANS TO CZAS NA WASZE RADYKALNE DZIAŁANIE I TU NIESTETY JA PODZIĘKUJE MAM ZBYT WIELE DO STRACENIA I ograniczę się do niechodzenia na mecze
Pozdrawiam

Numer
24-03-2010, 07:55
Klub nie cofnie zakazów.

Klub nie powróci do naszego herbu bo Legia to produkt.

Klub nie zmieni cen biletów. Co ja mówię, mają iść jeszcze w górę (http://wypoczynek.turystyka.pl/sleza.html) na nowym stadionie.

Miklas i Ostrowski już to wiele razy podkreślili w wywiadach.

Coś jeszcze?

arczi
24-03-2010, 08:41
amaku1
Rozmowy w wąskim gronie cały czas trwają. Oczywiście można sobie na forum pogdybać co by było, gdyby babcia miała wąsy. Można też uderzyć w sentymentalny ton i publicznie wyrzucić z siebie cały żal oraz rozgoryczenie spowodowane pięcioletnią zawieruchą. Nie mniej jednak fakty są takie, że w chwili obecnej oraz z naszej perspektywy, nie ma już miejsca na większe kompromisy. Obstajemy już w zasadzie tylko przy dwóch spornych kwestiach. Herb i ceny biletów. To absolutne minimum co musimy wynegocjonować, jeśli chcemy choć w małym ułamku zachować na nowych trybunach względne status quo. Piłka jest po na połowie KP, a nie po naszej jak to starają się wszystkim wmówić Panowie Miklas&Ostrowski. Może postronne osoby które nie są tak zaangażowane w nasze sprawy, widzą to inaczej, ale jedyne co możemy w tej chwili zrobić, to utwierdzać się w naszej konsekwencji. Według mnie czas gra na naszą korzyść. Wszystko wyklaruje się po kilku ligowych spotkaniach na nowym stadionie. Zachowajmy cierpliwość i konsekwencję. Najważniejsze, to też nie pajacować. I taka właśnie taktyka na dzień dzisiejszy jest przez nas praktykowana.

a-d-a-m
24-03-2010, 18:51
Też myslę, że teraz to już czas gra na naszą korzyść, bo chciałbym zobaczyć miny tych ich biznesmenów w lożach za 250 tysi, którzy słuchają wszechoobecnej szydery, bluzg i śmiechów 5 tysi ludzi na 32-tysięczniku...
Jezeli w ogóle te wyśnione białe kołnierzyki zechcą tam przychodzić to własnie po to żeby się napawać atmosferą Żylety i dobrą grą piłkarzy, a nie popisami Garbusa i Pączka...

p kibic
24-03-2010, 19:19
dogadanie sie teraz to najgoesza z mozliwych rzeczy...
Po meczu otwarcia na ktorym jak chyba wszyscy zakladamy bedzie sporo osob (niestety) kp bedzie triumfowac ale.... przyjdze szara ligowa rzeczywistosc i po rundzie max 1 sezonie frekwencja spadnie dramatycznie i wtedy bedziemy mogli ewentualnie sie dogadywac bo to kp bedzie w defensywie...
po za tym tu chyba powinny byc pytania w stylu:
czy jest mozliwy koniec konfliktu....
bo mimo wszystko zakoczenia to chca wszyscy...ale nie za wszelka cene...
parafrazujac:

My na Łazienkowskiej nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę.
Jest tylko jedna rzecz w życiu Legionistów która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor.
;)

RG
24-03-2010, 19:53
Dla mnie konflikt zaszdł za daleko. Jedyną szansą porozuminia jest wywalenie Miklasa, Ostrowskiego, "wała" Iwańskiegi itd. Nowy zarząd otrzyma carte blanche od kibiców. Ten już za dużo powiedział, zrobił.
Nie wyobrażm sobie bym w przyszłości szedł na trybune ultrasów i dopingował, gdy w lożach lub na boisku będą uśmichnięte "mordy" tych panów.
Jeśli dojdzie do porozumienia, w tym towarzystwie, to ja chyba przerzuca się na ligę w C+ oraz sporadyczne przybywanie na trybune rodzinna na "hity".
Jedankże, z ostatnich słów Ostrowskiego o tym, że oni w stosunkach z kibicami realizują polecania zarządu, oraz Miklasa o jego "awansie" z Prezesa do pionu sportowego, wnioskuję, że jeden i drugi jest już na wylocie. To tylko kwestia czasu i to pewnie niedługiego.

Snopek
24-03-2010, 21:43
W ankiecie wstrzymałem się od głosu, gdyż zawsze w kontekście tego konfliktu byłem między młotem a kowadłem. Chciałbym jednak zabrać głos w kluczowej sprawie, jednak zaznaczam że jest on skierowany na porozumienie z ITI.

Chodzi oczywiście o herb. Jak wiadomo prezes uraczył nas informacjami, że herb z 1957 już nie powróci. Powód? W związku z wejściem na giełdę, klubowi potrzebny jest emblemat na wyłączność, a jedyny akceptowany jest wciąż używany jest przez inne sekcje, których nie można go pozbawić. Nie mówię że nie mam wątpliwości co do prawdziwości tych słów, jednak załóżmy że faktycznie jakiś problem na rzeczy jest. Ponieważ obecna "trumna" jest nie akceptowana, bo nijak ma się do pierwszego herbu - co w pełni popieram - a zarząd często lubi odwoływać się do tradycji, to rozwiązanie i tym samym kompromis w tej sprawie, który zadowoliłby (a przynajmniej ma na to szanse) obie strony, jest podany jak na tacy. A mianowicie:

http://www.wikipasy.pl/images/thumb/2/2a/Legia_Warszawa_stary_herb_6.png/100px-Legia_Warszawa_stary_herb_6.png

Jak dobrze pamiętam temat dotyczący powrotu do czarnego pasa, pojawił się jakoś w 2000 czy 2001 roku. Pomysł nie znalazł zbyt wielu zwolenników, mi osobiście trudno było zająć w tej sprawie jakiekolwiek stanowisko. Z jednej strony powrót do pięknych przedwojennych czasów, z drugiej zachowanie herbu pod którym klub jest znany nie tylko w Polsce, na którym ja i wielu moich znajomych się wychowało. W końcu uznałem że każde wyjście z tej sytuacji, będzie do zaakceptowania przeze mnie. Z herbem z 1926 klub kojarzony był przez ludzi, którzy zamieszkiwali przedwojenną Warszawę i niekiedy licznie odwiedzali stadion WP, czarny pas to znak rozpoznawczy Legii z okresu legionów, dodany do herbu biało-zielonego z okazji 10-lecia istnienia klubu. Czy sam fakt iż pod tym herbem, klub został wskrzeszony w 1945 roku. Można zapędzić się o stwierdzenie, że jest to symbol jego przetrwania. Na pewno jego znaczenie jest nieporównywalnie większe, niż trumna lansowana jako herb z 1916 roku, który obowiązywał raptem rok czasu.

Nieliczni zwolennicy ww. pomysłu, uważali że ma to szanse pozbawić klub poprzednio systemowej skazy. Od razu mówię że daleki jestem od szufladkowania herbu z 1957, jako herbu komunistycznego czy tym bardziej bolszewickiego. Już w temacie historycznym na ten temat się wypowiadałem. Myślę że każdemu z osobna nie trzeba tłumaczyć, że wprowadzono go wzorując się na tym z 1926, zmiana pasu czarnego na biało-czerwony wynikała głównie z nowo przyjętych barw. I właśnie tu pojawia się pewien mankament, herb klubowy powinien odzwierciedlać jego barwy, gdyby ten pomysł przeszedł, barwy klubowe w 100% nie zostały by na emblemacie oddane. Zmiana barw? Raczej nie, starczy już wszelkich modyfikacji, tym bardziej że obecna kolorystyka to pozbieranie do kupy wszystkich kolorów, używanych przez klub w przeszłości.

Nie wiem na ile możliwa byłaby realizacja tej koncepcji. Rozumiem też że nie każdemu ten pomysł się spodoba, sam murem stoję za formą herbu z 1957 roku, jednak jakieś wyjście z tej trudnej sytuacji to jest.

IX14
24-03-2010, 21:51
Jak ktoś herb z 1957 roku nazywa logo to powinien się rozpędzić 10 metrów i uderzyć głową w ścianę . Co chwila KP dyktuje nowe warunki ,ta flaga wejdzie ta nie .O czym my w ogole się rozpisujemy.

amaku1
25-03-2010, 02:42
Pozwolę sobie dotychczasowe wypowiedzi skomentować
Co do SKLW i prób pojednania jak najbardziej wam wierzę w szczere chęci jednak poza fanatykami należącymi do waszej grupy (NAZWAŁEŚ : WĄSKIE GRONO) nikt nie wie na jakim etapie są rozmowy z właścicielem klubu ,
Wchodząc na waszą oficjalną stronę widać ostatni komunikat jaki wydaliście z lutego a w „sprawie piłeczki po tamtej stronie” nikt na bieżąco nie może śledzić (pomagać ,doradzać, wypowiadać się na ten temat, znajdować nowe argumenty) postępów w sprawie konfliktu. Poprzez swoją stronę internetową ostatni komunikat powinien czekać na odpowiedź od zarządu klubu, a wy umywacie ręce.
Czekacie na to że za rok przyjdzie nowy właściciel (w pierwszym poście podkreśliłem że nie musi być lepszy czyt. Mniej DOCHODOWY)

WALTER KŁAMIE BY WEJSĆ NA GIEŁDĘ TRZEBA SPEŁNIĆ USTALONE WARUNKI PRZEZ
GPW W Dz.U. 2005 nr 206 poz. 1712- NIC TAM NIE MA O ZNAKU FIRMOWYM

Co do herbu przeczytaj kolego definicję na wikipedi lub w innej encyklopedii jaki by ten znak nie był będzie to logo (OBY Z ROKU 1957)

Co do flag to nigdy nie byłem flagowym wiec się nie powinienem się wypowiadać ale czy przypadkiem flagi nie są trzymane w budynku klubowym i te które tam są już tam pozostaną

W przypadku braku kolejnych postów proszę chociaż SKLW o wstawienie oficjalnych komunikatów na swojej stronie tak by mogli się wypowiedzieć tak postronni kibice jak JA

Budyń
25-03-2010, 07:42
Panie i Panowie, Panowie i Panie,

Jestem kibicem jak wielu z Was z dosyć ograniczoną wiedzą co do szczegółów rozmów. Uważam jednak, że tak powinno być. Każdy z nas ma na pewno dosyć tego co się dzieje,tej całej sytuacji itp. I pewnie jak wielu z nas tak wiele podejść do całej sprawy i gdyby te rozmowy byłyby jawne zaszkodziłyby nam wszystkim. Ja osobiście ufam ludziom, którzy reprezentują nas, kibiców, tam gdzieś w tej nierównej walce. Dlaczego ? Bo są to ludzie, którzy na Legii są od dawna i najlepiej wiedzą jak pokierować tą sprawą. Pamiętacie dawną atmosferę ? Pamiętacie te oprawy, doping miazgę, świetną zabawę na Żylecie ? Podobało się, prawda ? Więc teraz zaufajcie ludziom, którzy mieli na to duży wpływ. Teraz gdy przyszły złe czasy najgorsze co może być to podział (który de facto nastąpił) wśród kibiców. Niech te rozmowy nie będą jawne, nie muszę znać ich treści, trzymam kciuki bo wiem ,że ludzie walczą tam w Naszej sprawie. Spokojnie, zgadzam się z poglądem ,że przy nowym stadionie rozmowy mogą nabrać tempa.

Ja ze swojej strony trzymam cały czas kciuki :)

Cała Legia zawsze razem !

Kawa
25-03-2010, 07:49
Dla mnie konflikt zaszdł za daleko. Jedyną szansą porozuminia jest wywalenie Miklasa, Ostrowskiego, "wała" Iwańskiegi itd. Nowy zarząd otrzyma carte blanche od kibiców. Ten już za dużo powiedział, zrobił.
Nie wyobrażm sobie bym w przyszłości szedł na trybune ultrasów i dopingował, gdy w lożach lub na boisku będą uśmichnięte "mordy" tych panów.
Jeśli dojdzie do porozumienia, w tym towarzystwie, to ja chyba przerzuca się na ligę w C+ oraz sporadyczne przybywanie na trybune rodzinna na "hity".
Jedankże, z ostatnich słów Ostrowskiego o tym, że oni w stosunkach z kibicami realizują polecania zarządu, oraz Miklasa o jego "awansie" z Prezesa do pionu sportowego, wnioskuję, że jeden i drugi jest już na wylocie. To tylko kwestia czasu i to pewnie niedługiego.

Ja tam nie dam się już nabrać na żadne zmiany, do tej pory po każdej było jeszcze gorzej, vide Błędowski za Dziewula. To sa tylko marionetki w łapach właścicela, ot takie mięsko armatnie, żeby sobie papa walter rączek nie pobrudził.
W tej chwili jedyna szansą na poprawę naszej pozycji upatruję w kompletnej klapie nowego stadionu, to może doprowadzić do poluzowania polityki wobec kibiców. Inna sprawa, że poluzowanie będzie chwilowe, do przyciągnięcia ludzi na trybuny, potem znów będziemy zbędni.

MTP
25-03-2010, 07:53
Co do flag to nigdy nie byłem flagowym wiec się nie powinienem się wypowiadać ale czy przypadkiem flagi nie są trzymane w budynku klubowym i te które tam są już tam pozostaną

W przypadku braku kolejnych postów proszę chociaż SKLW o wstawienie oficjalnych komunikatów na swojej stronie tak by mogli się wypowiedzieć tak postronni kibice jak JA

Flagi nie są trzymane w budynku klubowym.
Klub kazał się wynieść.

arczi
25-03-2010, 08:28
Co do SKLW i prób pojednania jak najbardziej wam wierzę w szczere chęci jednak poza fanatykami należącymi do waszej grupy (NAZWAŁEŚ : WĄSKIE GRONO) nikt nie wie na jakim etapie są rozmowy z właścicielem klubu


Rozmowy są prowadzone w wąskim gronie i obie strony nie życzą sobie szczegółowego komentowania przebiegu rozmów na forum publicznym. Dojdzie do przełomu, to z pewnością wszyscy się o tym fakcie dowiedzą.
Najistotniejsze decyzje są jednak cały czas przekazywane. Od kilku też lat nadal nic się nie zmienia w kwestii naszych postulatów i oczekiwań względem KP. Każdy kibic Legii interesujący się wydarzeniami w klubie, doskonale wie o co walczymy, oraz z kim walczymy.

legart
25-03-2010, 08:36
Flagi nie są trzymane w budynku klubowym.
Klub kazał się wynieść.

A propos flag - to klubowi wybitnie przeszkadza przekreslony sierp i mlot na jednej z nich.

Jako człowiek umiarkowanym chciałbym w jakiś sposób zakończenia konfliktu ale niestety nie wierze przedstawicielom ITI za grosz. Za klasykiem "ci ludzie w życiu nie powiedzieli słowa prawdy". Fakt że częśc kibiców Legii nie jest aniołkami i ma troche za uszami, ale ITI wypowiedziało totalną wojne kibicom Legii w której walczy z każdym kto ma inne zdanie.

POdczas akcji widelec aresztowano tylko trochę mniej kibiców (w większości spokojnych) niż uczestników krwawych zamieszek w Teheranie po sfałszowanych wyborach. Liczba zakazaów stadioniowych idzie w setki. Nowe prawo o imprezach masowych usilnie promowane przez ITI pozwala że jak wypije 3 piwa i krzywo spojrze na ochroniarza moge zostać skazany na pare lat więzienia i olbrzymia grzywnę.

I jak mam zaufać ludziom którzy chcą żebym zaakceptował brak poszanowania tradycji na Legii, wciskają mi że drogo znaczy tanio, a jak wyrażam własne zdanie grożą konsekwencjami karnymi.

a-d-a-m
25-03-2010, 09:06
Czy ktoś z ludzi, którzy siedzą w tematach giełdowych mógłby mi logicznie wytłumaczyć dlaczego Ruch Chorzów SSA (czyli de facto sekcja piłki nożnej) wchodząc na giełdę mógł mieć ten sam herb, co sekcja piłki ręcznej kobiet, która działa w oparciu o dawne stowarzyszenie? Podejrzewam, że i My tak możemy, a Miklas najzwyczajniej w świecie kłamie, no chyba że jest różnica w warunkach wejścia na różne rynki (Ruch jest na rynku NewConnect)...
Myślę, że przy nowym zarządzie może wrócić Nasz Herb, gdyż odejdzie podstawowy wg mnie problem... To ten stary zarząd wywalił w błoto ileś tam baniek na promocję"trumny"...

Co do cen biletów to najlogiczniej byłoby wynegocjować je współnie z kibicami na każdy z sektorów i założyć, że rokrocznie będą zwiększane o współczynnik inflacji... Ale to co się wydaje takie proste jest często najtrudniejsze...

Nicpoń
25-03-2010, 09:33
Tylko po co się z nimi dogadywać. Odtrąbią we wszystkich mediach sukces,nakręcą atmosferę,3-4 mecze będzie fajnie,złapią nowych klientów a potem znowu coś wymyśla.
Odejście miklasa i jego przydupasów może coś by ruszyło w temacie. A teraz - spokojnie czekać aż do waltera w końcu trafi kto jest winny całemu burdelowi. Osobiście z coraz większą przyjemnością obserwuję coraz bardziej srającego po majtach miklasa.

amaku1
26-03-2010, 10:36
Dogadywać się po to by była atmosfera a co za tym idzie wynik sportowy by tak jak dawniej zapracować na miano najlepszych kibiców w kraju (Temat rzeka można wymieniać i wymieniać).
By chciało się mi i wielu innym pójść na mecz z ogonem tabeli
Każdy kto życzy klubowi jak najlepiej wie że do tego są potrzebni kibice a co za tym idzie pieniądze sami sobie odpowiedzcie czy gdyby był normalny doping tak gładko byśmy przegrywali
Sprawa stanęła w martwym punkcie, każdy ma inne zdanie i inaczej na sprawę patrzy
Szkoda że muszę gdybać " gdyby babcia miała wąsy" ale czekając aż pan W zmieni swoje marionetki może się przeciągać w nieskończoność
Nie podważam tego kto ma się dogadywać w naszym imieniu powinien być to ten który poświęca/poświęcił Legi najwięcej wolnego czasu i później dalej go będzie poświęcać - ja też się nie widzę jako osoba potrafiąca zażegnać konflikt czy chcąca występować publicznie brak mi charyzmy by szły za mną tłumy , stąd ten watek na forum internetowym gdzie jestem prawie anonimowy
Jednak dzięki wątkowi wiem już czego głównie brakuje do tego by się dogadać
i na jakim jest to etapie
Mimo wszystko nie zabraknie z mojej strony krytyki w tych poczynaniach
ze względu na czas jaki minął. Wielu Warszawskich kibiców już nawet nie wie o co chodzi w tym konflikcie, po prostu nie chodzi na mecze bo i tak będzie h..jnia. Dlatego uważam że przydałby się oficjalny komunikat wtedy wiedzieliby również postronni kibice po której stronie jest piłeczka i kto nie che prawdziwej Wielkiej Legii w Warszawie a oficjalna forma protestu pozwoli na brak szufladkowania ze strony właścicieli (np. jak to było przy debatach). Co nie znaczy że chce byście się dogadali na ich warunkach ale podział występuje już również między kibicami
Pamiętajcie też że z wyników sondy wynika że nawet gdybyście osiągneli kompromis to i tak komuś on odpowiadać nie będzie
We wtorek klub ma podać informacje o cenach biletów mam nadzieje że coś się ruszy chociaż w tym względzie bo przy obecnych cenach nie będzie mnie stać by chodzić często na mecze.
Mam nadzieje ze to co piszę poruszy was do jakiejś refleksji np nad zmianą form protestu w przypadku braku dogadania się nawet bardziej radykalnych
niż obecnie
Pozdrawiam

R.
26-03-2010, 10:43
Czy ktoś z ludzi, którzy siedzą w tematach giełdowych mógłby mi logicznie wytłumaczyć dlaczego Ruch Chorzów SSA (czyli de facto sekcja piłki nożnej) wchodząc na giełdę mógł mieć ten sam herb, co sekcja piłki ręcznej kobiet, która działa w oparciu o dawne stowarzyszenie? Podejrzewam, że i My tak możemy, a Miklas najzwyczajniej w świecie kłamie, no chyba że jest różnica w warunkach wejścia na różne rynki (Ruch jest na rynku NewConnect)...
Myślę, że przy nowym zarządzie może wrócić Nasz Herb, gdyż odejdzie podstawowy wg mnie problem... To ten stary zarząd wywalił w błoto ileś tam baniek na promocję"trumny"...

Co do cen biletów to najlogiczniej byłoby wynegocjować je współnie z kibicami na każdy z sektorów i założyć, że rokrocznie będą zwiększane o współczynnik inflacji... Ale to co się wydaje takie proste jest często najtrudniejsze...
Wlasnie, czy jest ktos kto prawnie by mogl uzasadnic, dlaczego niby po wejsciu na gielde KP Legia nie moze uzywac herbu uzywanego przez inne sekcje? Bo wydaje mi sie to troche niedorzeczne.

hummel
26-03-2010, 10:52
Może używać tego samego herbu ale , KP chce mieć herb na wyłączność tylko dla siebie :)

daimler
26-03-2010, 10:56
herb z 1957 już nie powróci. Powód? W związku z wejściem na giełdę, klubowi potrzebny jest emblemat na wyłączność, a jedyny akceptowany jest wciąż używany jest przez inne sekcje, których nie można go pozbawić. Nie mówię że nie mam wątpliwości co do prawdziwości tych słów, jednak załóżmy że faktycznie jakiś problem na rzeczy jest.
Proponuję, tu sugestia może dla Woytka, Bodziacha lub kogoś z ekipy LL!, aby zadzwonić do Chorzowa. Ruch wszedł na giełdę korzystają z herbu, z którego korzystają również inne sekcje chorzowskiego klubu. Można? MOŻNA! Tylko trzeba chcieć.

pzk
26-03-2010, 13:04
Można? MOŻNA! Tylko trzeba chcieć.
Nie bardzo się znam na tym, ale chyba wystarczy tylko wycieczka do notariusza:

Według pana prezesa, nawet po przejęciu przez ITI CWKS-u, Legia nie może używać herbu z 1957 r., na którym tak bardzo zależy kibicom i z którego znana jest drużyna z Łazienkowskiej. "Poza klubem piłkarskim dysponentem herbu z 1957 roku jest jeszcze kilkanaście innych podmiotów związanych z byłym CWKS Legia" - argumentuje Leszek Miklas. Nawet jeśli jest to prawda, cóż to za problem dla sprawnego menedżera z KP Legia do załatwienia notarialnego przeniesienia praw na klub? Nie sądzę, by któryś z "podmiotów" upierał się przy swoim, jeśli na szali jest stawka wysoka: koniec konfliktu między kibicami a dużym i bogatym klubem.

http://sport.interia.pl/raport/legia-wojna-pseudokibice/news/trumienka-nigdy-nie-byla-herbem-legii,1456861
Jako właściciele CWKS przenoszą prawa do herbu na KP (mając go na wyłączność, czyli to na czym im zależy) a CWKS jako ich 'własność' nadal może z niego korzystać.

daimler
26-03-2010, 14:06
Jako właściciele CWKS przenoszą prawa do herbu na KP (mając go na wyłączność, czyli to na czym im zależy) a CWKS jako ich 'własność' nadal może z niego korzystać.
wszystko jest do dogadania. tylko trzeba chcieć rozmawiać. a Miklas to zacietrzewiony siurek i tyle.

Snopek
26-03-2010, 14:47
To chyba mamy z głowy, wszelkie wątpliwości w tym temacie. Wychodzi na to że największym problemem powrotu do tradycyjnego herbu, jest urażona duma właściciela - to nasza "firma", my tu o wszystkim decydujemy i żadni "klienci" nie będą nam mówić jak ma wyglądać nasze "logo". Innymi słowy: nie chcecie trumny? To będziecie ją mieli. Pamiętam jeszcze treningi wokalne przed rundą wiosenna w roku 2007, na jednym z nich - bodajże ostatnim - S. poinformował nas ze na jednych spotkań zarząd poinformował że nawet za złotówkę nie wykupi herbu od CWKS-u, ponieważ oni chcą mieć własny. I tym tkwi cała istota problemu.

PeCe
26-03-2010, 14:49
Pamiętam jeszcze treningi wokalne przed rundą wiosenna w roku 2007, na jednym z nich - bodajże ostatnim - S. poinformował nas ze na jednych spotkań zarząd poinformował że nawet za złotówkę nie wykupi herbu od CWKS-u, ponieważ oni chcą mieć własny. I tym tkwi cała istota problemu.
A czy tego nie mówił jeszcze swoją drogą Zygo za swojej kadencji?

Snopek
26-03-2010, 14:50
Tak, tyle że wychodzi na to, że poglądy nie uległy zmianie.

amaku1
30-03-2010, 23:02
Stanowisko Leszka Miklasa:

"Otóż informuję Pana, że nie jest prawdą, aby najtańsze bilety na Legię na nowy stadion kosztowały 38 zł. Nie wiem skąd Pan wziął tę cenę, bo w wielu mediach było podawane po wielokroć, że cena biletu w karnecie dla kibica na trybunę ultras nie będącego uczniem, studentem, kobietą lub seniorem (bo każda z tych grup zapłaci od 20 do 50% mniej) wynosić będzie 28 zł. Po wielu rozmowach z kibicami wiemy, że tych cen kibice nie kwestionują.

Dodam więcej, według cennika biletów i karnetów na nowy stadion, który zostanie oficjalnie zaprezentowany w kwietniu br. najtańszy bilet jednorazowy dla seniora będzie kosztował 18 zł a uczeń i student zapłaci za jednorazowy bilet zapłaci 28 zł. Jednocześnie jeżeli senior jest wiernym kibicem Legii i zdecyduje się na zakup karnetu na cały sezon cena jednorazowego wejścia na mecz ekstraklasy będzie wynosiła 14 zł!!! Jeżeli dodamy do tego fakt, że Legia zamierza kontynuować sprzedaż karnetów na raty to wydaje, że nie są to ceny, które będę barierą finansową.

Na nowym stadionie będzie też dostępny sektor familijny. Czteroosobowa rodzina będzie mogła oglądać przez cały sezon mecze ekstraklasy za łączną cenę niższą niż 1000 zł. Oznacza to, że jeden mecz dla każdego z członków rodziny nie będzie kosztować więcej niż 17 zł."

P.S
Musiało mi się coś pomylić napisałem że we wtorek będą ceny biletów a dziś cen niema
ale poczekamy...mówi że w kwietniu

Fester
31-03-2010, 01:01
Na nowym stadionie będzie też dostępny sektor familijny. Czteroosobowa rodzina będzie mogła oglądać przez cały sezon mecze ekstraklasy za łączną cenę niższą niż 1000 zł.


Nosz ***** raj na ziemi.

rey
31-03-2010, 06:13
Na nowym stadionie będzie też dostępny sektor familijny. Czteroosobowa rodzina będzie mogła oglądać przez cały sezon mecze ekstraklasy za łączną cenę niższą niż 1000 zł. Oznacza to, że jeden mecz dla każdego z członków rodziny nie będzie kosztować więcej niż 17 zł."


4 osoby x 17 zł/osobę/mecz x 30 kolejek = 2040 zł = "mniej niż 1000 zł" ? :hmm:

zinger
31-03-2010, 06:35
4 osoby x 17 zł/osobę/mecz x 30 kolejek = 2040 zł = "mniej niż 1000 zł" ? :hmm:

15 kolejek ;)

rey
31-03-2010, 06:43
Czepiasz się... ;) I tak wychodzi więcej niż 1000, bo 1020 :) I zmień avatar :protestuje: wygląda jakbym sam ze sobą rozmawiał.

Raffi
31-03-2010, 07:47
Czepiasz się... ;) I tak wychodzi więcej niż 1000, bo 1020 :) I zmień avatar :protestuje: wygląda jakbym sam ze sobą rozmawiał.
rey był pierwszy :pimp:

amaku1
21-04-2010, 00:59
Ciężko je skomentować opinii tyle jak różne zarobki/wydatki u ludzi.
Obawiam się że to zweryfikuje tylko życie.
Uważam za błąd klubu to iż jedna z trybun nadal cenowo nie jest dostępna dla najbiedniejszych ciekawe czy ceny konsultowali z kibicami/ (GUS dane o zarobkach w Warszawie) gdy pytam dziewczynę czy pójdzie ze mną na mecz ona mówi że za tyle to woli do teatru.
Mam 27 lat ostatni bilet za jaki zapłaciłem to był studencki ok 40 zł z dziewczyną *2 i oglądałem mecz na krytej a teraz to się przejdę ,ale za bramkę. Ceny bolą i będą boleć nie tylko tych najbiedniejszych.
Pyt. Czy gdy nie będę mógł przyjść na mecz w pierwszej kolejności będą sprzedawać bilet na moje miejsce,
za który mi oddadzą jakiś % lub pieniądze jeśli wykupiłem karnet?
Podobno klub najwięcej ma zarabiać na najdroższych biletach/najbogatszych kibicach więc co im za różnica, czy wpuszczą niektórych taniej i będą mieć atmosferę oraz pełny stadion czy wpuszczą bliżej nieokreśloną grupę. Tu wszystko zweryfikuje ilu ludzi po prostu stać na zakup biletów/ karnetów.
Apeluje do was których ten wydatek w ogóle nie zaboli
Jeśli my kibice nie będziemy razem wszyscy stać za naszą sprawą
nikt na tym nie zyska wy bogatsi również powinniście kulturalnie manifestować swoje nie zadowolenie z faktu rozłamu wśród kibiców jaki nastąpił jeśli nie wrócą ci niezadowoleni nadal nie będzie na stadionie kompletu a o to chodzi przecież wszystkim
Sami przemyślcie czy naprawdę nie znacie kogoś kogo nie stać na ten karnet lub bilet?
TYLKO TRZYMAJĄC SIĘ RAZEM W SŁUSZNEJ SPRAWIE MOŻEMY COKOLWIEK WYMUSIĆ NA WŁAŚCICIELACH KLUBU
- karnetu nie kupię dopóty nie będzie akcji PEŁNY STADION zrobiony przez przyjaciół a nie przez klub ( na stadion chodzę dla atmosfery, bez zgody na linii kibice-klub jest to niemożliwe są trzy strony każda nieudolnie stojąca przy swoich racjach: niezadowoleni tacy jak ja, klub i kibice "itiowcy"/fanatycy piłkarscy)
A piłkę na co najmniej ekstraligowym poziomie mogę obejrzeć w telewizji
Na pojedyńczy bilet od święta czy karnet w tej ich promocji ratalnej będzie myślę większość stać ale
liczę że wy też do momentu zakończenia konfliktu/powrotu atmosfery wstrzymacie się mimo akcji marke(piorącej mózg)tingowej z zakupem karnetu i kilka meczy obejrzycie w Canal+ gorąco kibicując naszym "idolom" przed telewizorami
A gdzie herb?
Co z zakazami?

Jeśli będziemy razem koniec konfliktu bliski

amaku1
21-04-2010, 21:33
Twój pogląd mnie przeraża tak jak i wyniki tej ankiety cieszącej się małą popularnością
Z tego co piszesz po prostu odpuszczasz a nazywając po imieniu "masz wyjeba.e"
Mówisz że temat mało rozwojowy i z twoimi poglądami tak jest jak najbardziej
do puki będzie ITI to pie..olisz a jak przyjdzie inny bogaty romek to nagle bedzie extra
Kilku ludzi to przeczytało i może ktoś doszedł do jakiś refleksji (sklw, kp, itioci)
Gdy konflikt się skończy to i ty dla znajomych mord przyjdziesz na stadion
Powiewam na tym forum jak chorągiewka by nikogo nie urazić i zachęcić do zjednoczenia, wspólnego działania
ale i tak zawsze znajdzie się ktoś kto postawi na swoim
Moje posty postrzegasz jako prośbę o doping
Ja patrzę na to o wiele dalej ( wszyscy kibice razem = atmosfera na meczu pieniądze dla klubu, wyniki sportowe , lepsza liga, dalsza faza pucharowa a dla mnie nie móc się doczekać na mecz-bezcenne)
Co do "Gdzie emocje, dreszcze, stres. Gdzie euforia"
to chamstwo musi zniknąć
kto się chce bić niech bije się na ustawce z tymi co też chcą się bić
Nikt mi nie zrekompensuje wyjścia na Ł3 meczami koszykówki czy okręgówką a robię się coraz starszy i ja na pewno nie będę czekał kolejnych lat
no to by było jak dawniej
Odpowiem prosto
Jak nie chcesz iti to coś z nimi zrób bo obelgi przyjmują na ciepło
A temat że mało rozwojowy to zawsze lepiej niż żaden, ale ma prowadzić do celu
Pozdr.

PeCe
21-04-2010, 21:45
Twój pogląd mnie przeraża tak jak i wyniki tej ankiety cieszącej się małą popularnością
Z tego co piszesz po prostu odpuszczasz a nazywając po imieniu "masz wyjeba.e"
Mówisz że temat mało rozwojowy i z twoimi poglądami tak jest jak najbardziej
do puki będzie ITI to pie..olisz a jak przyjdzie inny bogaty romek to nagle bedzie extra
Kilku ludzi to przeczytało i może ktoś doszedł do jakiś refleksji (sklw, kp, itioci)
Gdy konflikt się skończy to i ty dla znajomych mord przyjdziesz na stadion
Powiewam na tym forum jak chorągiewka by nikogo nie urazić i zachęcić do zjednoczenia, wspólnego działania
ale i tak zawsze znajdzie się ktoś kto postawi na swoim
Moje posty postrzegasz jako prośbę o doping
Ja patrzę na to o wiele dalej ( wszyscy kibice razem = atmosfera na meczu pieniądze dla klubu, wyniki sportowe , lepsza liga, dalsza faza pucharowa a dla mnie nie móc się doczekać na mecz-bezcenne)
Co do "Gdzie emocje, dreszcze, stres. Gdzie euforia"
to chamstwo musi zniknąć
kto się chce bić niech bije się na ustawce z tymi co też chcą się bić
Nikt mi nie zrekompensuje wyjścia na Ł3 meczami koszykówki czy okręgówką a robię się coraz starszy i ja na pewno nie będę czekał kolejnych lat
no to by było jak dawniej
Odpowiem prosto
Jak nie chcesz iti to coś z nimi zrób bo obelgi przyjmują na ciepło
A temat że mało rozwojowy to zawsze lepiej niż żaden, ale ma prowadzić do celu
Pozdr.

Stety czy niestety, ale nie skończy się. Oni nie wrócą do herbu, a my nie odpuścimy.
Na ostatnim CWKSie z oprawą czułem namiastkę starych czasów, a na koszu też jest spoko. Oczywiście to nie ekstraklasa, mniejsze sektory, inne warunki i nie to samo. Ale to świetna alternatywa. Taniej, fanatyczniej i przede wszystkim bezrepresyjnie.

twarog1987
21-04-2010, 21:53
również jak kolega trąba bardzo dawno nie byłem na Ł3 bo tak naprawdę od fety w 2006 r.,zdarzyło się jeszcze byc na meczu ze Śląskiem by pożegnac żyletę i zabrac krzesełko na pamiątkę,ale i tak czuję się jakby właśnie to spotkanie z Wisłą w 2006 roku było moim ostatnim na Ł3.Później niestety wiadomo jak było ,i pewnie jak większośc tutaj skupiłem się na wyjazdach,co do opinii wyżej to nie zgadzam się z nią.Szczerze nie wiem jakim cudem iti ma w planach zapełnienie tego nowego stadionu,widac mają fantazję niezła.Jak dla mnie mały boom może byc w 1 spotkaniu może w drugim,ale jak ludzie się ogarną ,że w Legii gra Iwański a nie Messi a w ataku zamiast Ronaldo jest Grzelak,to przejrzą na oczy i też nie będą chcieli marnowac nie małych pieniędzy na tych marnych aktorów,Jak już iti chciało przyciągnąc pikników to mogło pomyślec o budowie zespołu,a ,że tego zespołu nie ma,to jestem pewien ,że prędzej czy później zatęsknią za dilerami z żylety,którzy choc źli to jednak są wierni i przyjdą i nie ważne jakie miejsce zespół zajmuje w tabeli.Dlatego uważam,że wszystko jeśli o konflikt chodzi rozstrzygnie się w najbliższych miesiącach,moim zdaniem zmiękną i pójdą na kompromis gdy zauważą,że ludzie wcale się nie garną do chodzenia na mecze,mimo,że zrobili takie niewiarygodne ,ich zdaniem spoty reklamowe.Dlatego jeżeli już tyle wytrzymaliśmy to i jeszcze trochę damy radę:).Co do właścicieli,to uważam,że jakby się zmienił,to tylko i wyłącznie by nam to na zdrowie wyszło,bo tylko u nas wpadli na pomysł by zapełnic stadion biznesmenami:),no i ze stadionu zrobili prawdziwy komisariat:)

Gruszek
21-04-2010, 22:00
również jak kolega trąba bardzo dawno nie byłem na Ł3 bo tak naprawdę od fety w 2006 r.,zdarzyło się jeszcze byc na meczu ze Śląskiem by pożegnac żyletę i zabrac krzesełko na pamiątkę,ale i tak czuję się jakby właśnie to spotkanie z Wisłą w 2006 roku było moim ostatnim na Ł3.Później niestety wiadomo jak było ,i pewnie jak większośc tutaj skupiłem się na wyjazdach,co do opinii wyżej to nie zgadzam się z nią.Szczerze nie wiem jakim cudem iti ma w planach zapełnienie tego nowego stadionu,widac mają fantazję niezła.Jak dla mnie mały boom może byc w 1 spotkaniu może w drugim,ale jak ludzie się ogarną ,że w Legii gra Iwański a nie Messi a w ataku zamiast Ronaldo jest Grzelak,to przejrzą na oczy i też nie będą chcieli marnowac nie małych pieniędzy na tych marnych aktorów,Jak już iti chciało przyciągnąc pikników to mogło pomyślec o budowie zespołu,a ,że tego zespołu nie ma,to jestem pewien ,że prędzej czy później zatęsknią za dilerami z żylety,którzy choc źli to jednak są wierni i przyjdą i nie ważne jakie miejsce zespół zajmuje w tabeli.Dlatego uważam,że wszystko jeśli o konflikt chodzi rozstrzygnie się w najbliższych miesiącach,moim zdaniem zmiękną i pójdą na kompromis gdy zauważą,że ludzie wcale się nie garną do chodzenia na mecze,mimo,że zrobili takie niewiarygodne ,ich zdaniem spoty reklamowe.Dlatego jeżeli już tyle wytrzymaliśmy to i jeszcze trochę damy radę:).Co do właścicieli,to uważam,że jakby się zmienił,to tylko i wyłącznie by nam to na zdrowie wyszło,bo tylko u nas wpadli na pomysł by zapełnic stadion biznesmenami:),no i ze stadionu zrobili prawdziwy komisariat:)

Tak tak Twarogowski :) zauważyłem że nie jeździsz bo dawno nie opracowaliśmy % :pijemy:

meraś
22-04-2010, 07:04
Miałem odpuścić i nie wdawać się w dyskusję. Stwierdziłem, że trzeba się trzymać tego co się już powiedziało/napisało. No i właśnie... Przeczytałem znowu Twoją wypowiedź i się złamałem w swoim postanowieniu. Strzeliłem esej o... sobie. Zwykłym chłopaku, który jak dziesiątki tysięcy rówieśników w Polsce śmigał na mecze. Kiedy na spokojnie chciałem go poprawić, stwierdziłem, że to chyba nie ja mam problem. To nie ja się muszę tłumaczyć, dlaczego dokonałem takiego a nie innego wyboru.

Hasła istotnie masz piękne, czy szczerze sam w nie wierzysz? Tego nie wiem i nie jestem osobą, która może to publicznie oceniać. Przedstawię jedynie jedną małą scenkę - spróbuj się w nią wcielić, a na końcu zastanowić, co będzie, jak konflikt się zakończy i czy tak naprawdę po czymś takim będzie Cię to obchodziło.

Rok 2005. Mecz w Warszawie. Oczekiwany - szlagier - jak to zgrabnie ujmują poczytne dzienniki. Biletów dawno nie ma. Wyprzedane w pierwszych czterech godzinach sprzedaży. Jest coraz ciężej, bo mamy tzw. "modę na Legię" i dostanie wejściówki graniczy z cudem. Kserówki już nie przechodzą jak na Barcelonie, a koników już tyle razy obili, że mecze ligowe już opuszczają. Ale Ty jesteś dumnym posiadaczem dwóch wejściówek, które wystałeś w ścisku i zaduchu. W kolejce pierwszy nie byłeś, ubiegł Cię chłopak który miał stołek i śpiwór. Czekał z termosem od 19 poprzedniego dnia. On i jeszcze kilku innych. Ale nie o tym. O 10 otworzyli kasy, 20 min i bilety są Twoje. Możesz jeszcze wrócić do pracy, wszak godzina młoda (?) Ale z drugiej strony po cóż? Na trzy/cztery godziny już się nie opłaca, a wykorzystanego urlopu nikt nie zwróci. Ale to wszystko przecież nie ważne. Masz bilety - najcenniejszy skarb w dniu dzisiejszym. Wracając do domu jeszcze ze trzy razy sprawdzisz czy naprawdę są w portfelu, czy aby przypadkiem gdzieś ich nie zgubiłeś...

...dzień meczu nastaje. Od rana śmigasz w robocie oby szybciej. Spotkania jak Warszawa długa i szeroka. Nastaje 17. Podjeżdżasz po kobietę, a tam jej 10-12 letni brat. Wielki fan od zawsze, który zawsze chciał... cóż zrobić :) Uśmiechasz się i bierzesz małego na arcy ważny mecz. Po drodze tłumaczysz, jak ważny mecz, z kim etc. Mały zasypuje Cię składami, pozycjami, numerami butów, jesteś w niemałym szoku. Tak dostajecie się pod odkrytą. 2,5h do meczu, a tłum nie wąski. Po 1,5h w kolejce Wasza kolej. Nagle podbija do Ciebie typ z ochrony i mówi, że jesteś najebany i nie wchodzisz. Uśmiechasz się spontanicznie, bo myślisz, że to zwykłe jaja są. Typ, z miejsca skręca Cię na ziemię i zabiera Twój upragniony bilet. Wyrzucają Cię razem z małym i nie do końca wiesz co się dzieje. Po 20 minutach znajduje sie alkomat w który dmuchasz. Okazuje się, że masz 1,5 promila, mimo, że cały dzień jeździłeś po hurtowniach a nawet na sam mecz przyjechałeś autem. Mały nie do końca wie co się dzieje, miał być mecz a nie ma. Trochę taki lipsztyk nie? Ale to nic. Przecież przy zebrze na wysokości torwaru stoi zawsze drogówka na motorach. Wszystko da się połapać. Podbijasz, mówisz jak jest. Dmuchasz, dostajesz wydruk - 0,0. Gitara, teraz znowu dostać się do bramy - a mecz już się zaczął. Tłum ściśnieniowany, niektórzy stoją po 2 godziny i jeszcze nie weszli a bramki pozamykane. Kolejne 10 min żaden szef ochrony się do Ciebie nie kwapi. Wołasz policjanta, pokazujesz wydruk i typa, który zajebał Ci bilet. Stało się jak się stało, przeprosiny otrzymujesz od faceta w antyterrorce na twarzy, ale bilety gdzieś im się zawieruszyły i trzeba kupić kolejne. Nie wierzysz własnym uszom...

...przerwa. Stoicie przy odkrytej i dalej nic nie rozumiesz. No jak tak można zrobić? Zaczynają się przepychanki i szarpaniny przy bramie. Ludzie którzy mieli bilety i nie weszli już się nie patyczkuję. Wpada prewencja i jedyne co zdążyłeś zrobić to zasłonić. Dostajesz ze 10 loli i uciekasz jak najdalej biegnąc z małym za rękę wzdłuż Łazienkowskiej...

...Odstawiasz małego. W domu lament co sie działo, bo mówili w wiadomościach... Już nawet nie jesteś wkurwiony, bo to wszystko po prostu Cię śmieszy. Pusty dziki śmiech, jak takie coś może mieć miejsce w cywilizowanym kraju?...

...dzień po meczu idziesz do klubu. No coś tutaj chyba jest nie halo. Ale nikt Cię nie chce widzieć, możesz listownie przysłać skargę do prezesa... albo faksem - tłumaczy ochroniarz (sic!) na bramie. Potem sie okazało, że nie ma nagrań, z monitoringu, bo tam nie było kamer, bo firma serwisująca sprzęt na stadionie, bo dostawca oprogramowania... Jest Ci już wszystko jedno. Mówisz, że masz to wszystko już w dupie, chcesz tylko, żeby klub zwrócił Ci pieniądze za bilety, które zabrała ochrona. Nie ma oczywiście żadnego dowodu, że ktoś Ci zabrał, ale zostajesz zbyty, przez jakiegoś typa słowami, że skontaktujemy się z Panem aby wnikliwiej zapoznać się z...

...niecały tydzień później dostajesz wezwanie jako podejrzany o pobicie ochroniarza.

Dziękuję.Dobranoc

Piotrek_dM
22-04-2010, 10:03
Dodam tylko, że magia nowego stadionu zostanie przyćmiona jeszcze paroma aspektami, czyli:
1. Wejście na stadion - nie sądzę aby Błędowski i nasz zarząd zmienił podejście przy wpuszczaniu na mecze, bramek będzie więcej ale podejście sie nie zmieni: sprawdzanie każdego dokładniej niż na lotniskach, alkomat dla co 3 osoby (i nie chodzi tu o totalnie nawalonych kolesi, ale po 2piwach już na stadion nie wejdziesz - masz pozytyw), masz szalik który sam zrobiłeś ze znakiem który nie spodoba sie na bramce - do depozytu, masz lepszy aparat foto - do depozytu itp...itd...
2. na stadionie w przerwie meczu nie będziesz mógł przejść do kumpla który siedzi dwa sektory dalej - bo nie wolno, możesz poruszać sie tylko w swoim sektorze i do kibla wyjść (wracając musisz za każdym razem pokazywać bilet i kartę)
3. pomimo najlepszego monitoringu w Polsce ochrona dodatkowo nagrywa Cie cały mecz, stojąc 5 metrów od Ciebie - czujesz sie jakbyś był terrorystą.
4. Po nie strzelonej bramce nie wiesz czy krzyknąć "kur.... jak on mógł to spudłować" ponieważ tydzień później możesz otrzymać pismo z ostrzeżeniem od naszego kochanego zarządu ze jak tak jeszcze raz zrobisz to nie wejdziesz na stadion

To namiastka pokrótce dla tych co dawno nie byli na Ł3, tak to teraz wygląda i dlatego uważam że po pierwszej wizycie na nowym stadionie nie wiele osób tam wróci...

Dlatego zostały już tylko wyjazdy a na mecze u nas zacząłem doceniać C+ i możliwość przy piwku obejrzenia meczu w knajpie ze znajomymi, w warunkach normalny z emocjami za które kochamy w końcu piłkę nożną i (L) nosimy w sercu

gawelk
26-04-2010, 12:30
http://legia.net/wiadomosci,36884-list_otwarty_do_zarzadu_kp_legia_i_sklw.html



List otwarty do zarządu KP Legia i SKLW2010-04-26 11:30:51
Jeszcze kilka lat temu, kibice Legii byli określani mianem najlepszych w Polsce, a atmosfera na Łazienkowskiej była stawiana za wzór i porównywana z największymi arenami piłkarskimi świata. To już tylko wspomnienia. Teraz, na jeszcze niedawno rozśpiewanych trybunach, słychać jedynie ciszę.


W dziejach państw, społeczności są wydarzenia, które na wiele lat decydują o przyszłości.
Dla Nas kibiców Legii takim momentem, zyskującym miano historycznego, jest oddanie do użytku nowego domu, jakim będzie stadion przy Łazienkowskiej 3. Dlatego My kibice, stanowiący społeczność skupioną wokół strony Legia.Net oraz ci, którzy pragną powrotu do normalności, prosimy zarząd, właścicieli Naszego klubu oraz SKLW o nowe otwarcie.

Na herbie jednego z angielskich klubów widniał napis Victoria Concordia Crescit - Zgoda buduje zwycięstwo! Wprowadźmy to piękne hasło w życie.

Zwracamy się z apelem do zarządu o ponowne rozpatrzenie sprawy herbu. Prosimy o rozważenie wszystkich za i przeciw. Herb, z którym identyfikuje się znakomita większość kibiców klubu jest własnością KP Legia, a przywrócenie go jako oficjalnego, byłoby znakiem otwarcia nowej ery w dziejach naszego klubu - ery bez waśni i sporów, ery wielkiej Legii. Prosimy również, by zarząd rozważył możliwość wprowadzenia swego rodzaju amnestii dla tych kibiców, których wykroczenia nie były rażącym naruszeniem regulaminu.

Zwracamy się z apelem do protestujących i do zarządu SKLW. Prosimy Was, byście zaniechali wszelkich ataków na właścicieli oraz zarząd Legii Warszawa. Wzywamy Was, do jasnej i szczerej deklaracji odnośnie strony koniec ITI. Oczekujemy, że z Waszej strony, klub i kibice niezaangażowani w konflikt, dostaną jasny sygnał odcięcia się od postulatów, jakie są tam zamieszczane. Niech połączą nas słowa wspaniałego kibica Legii, ŚP pana Gilera - „Prędzej czy później Legia będzie wielka. Bo musi być wielka!".

Wypełnijmy wszyscy ten duchowy testament wspaniałego kibica Legii.

Sygnatariusze: Społeczność Legia.Net, Kibice niezaangażowani, Pikniki

List wraz z podpisami w przyszłym tygodniu zostanie przekazany do rąk przedstawicieli zarządu KP Legia Warszawa oraz Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa. Osoby zgadzające się z treścią listu prosimy o uzupełnienie formularza, osoby zarejestrowane w serwisie mają łatwiej - wystarczy kliknąć w przycisk poprzyj.

PS. Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie w sprawę, a w szczególności Senatorowi, LegiaMaster, Jackowi Barszczowi i Locosus.

Źródło: Legia.Net

arczi
26-04-2010, 12:32
Apelujemy... prosimy... błagamy dla dobra Legii. Postawmy grubą kreskę, zapomnijmy o przeszłości i wspólnie zapoczątkujmy nową erę i stwórzmy potęgę Legii.


Zaraz zaraz... Skąd ja to znam?

Pag
26-04-2010, 14:10
Piękna sprawa. Założenia świetne, niczym komunizm towarzyszy z KP. Nierealne. Niestety.

karakan
26-04-2010, 14:16
Senator :hyy:

Foxx
26-04-2010, 15:39
http://legia.net/wiadomosci,36884-list_otwarty_do_zarzadu_kp_legia_i_sklw.html

(... ) Zwracamy się z apelem do protestujących i do zarządu SKLW. Prosimy Was, byście zaniechali wszelkich ataków na właścicieli oraz zarząd Legii Warszawa. Wzywamy Was, do jasnej i szczerej deklaracji odnośnie strony koniec ITI.
Jak wiadomo jest to strona protestujących, zarząd SKLW nie ma z nią nic wspólnego. Dzisiejszy wyrok w sprawie tortu świadczy o tym, że nawet z perspektywy sądu istnieją podstawy do protestu, do którego kibice mają prawo.



Oczekujemy, że z Waszej strony, klub i kibice niezaangażowani w konflikt, dostaną jasny sygnał odcięcia się od postulatów, jakie są tam zamieszczane.

Może przyjrzymy im się zbiorczo, żebyśmy mieli świadomość czego od protestujących kibiców oczekują sygnatariusze listu:



Przeciwko zwykłym kibicom wystąpił koncern medialny, dysponujący własnymi stacjami telewizyjnymi, prasą oraz wpływami w świecie polityki.

Jesteśmy nieustannie inwigilowani, szykanowani, zastraszani. Kibice nie mogą kupować biletów na wybrane sektory, bez żadnych podstaw prawnych uniemożliwia im się wybór miejsc. Za opuszczenie krzesełka, ponad którym rozpościera się chmura rozpylonego przez ochronę gazu, kibice zostają karani dwuletnim zakazem stadionowym.

Kibicom próbuje się zabronić swobodnego podróżowania po kraju i wchodzenia na inne stadiony, co jest sprzeczne z konstytucją RP.

Policja aresztowała we wrześniu 2008 roku ponad siedmiuset kibiców Legii idących na mecz, którym postawiono zarzut… udziału w nielegalnym zbiegowisku! Oczywiście zupełnym przypadkiem kilka tygodni wcześniej właściciel koncernu zwrócił się publicznie do MSWiA o pomoc w walce z Kibicami.

W obronie elementarnych praw sięgaliśmy po różne metody- stadion Legii jest najcichszym w ligowej Polsce, w ramach protestu kibice nie prowadzą normalnego dopingu. Klubowi to jest nawet na rękę, o czym świadczy demontaż kibicowskiego „gniazda” oraz uniemożliwianie organizacji meczowych opraw.

Bojkotowany jest oficjalny sklep klubowy sprzedający gadżety z narzuconym przez ITI pseudohistorycznym znakiem firmowym. Kibice organizują pikiety, manifestacje, happeningi, wydają własne czasopisma i rozdają ulotki.

Otrzymujemy tysiące wyrazów poparcia od fanów z całej Polski, bez ich solidarności warszawscy kibice nie mogliby podróżować na mecze wyjazdowe.

Na los kibiców Legii zwracali uwagę niezależni od ITI dziennikarze oraz ci z polityków, którzy nie boją się koncernu. (...)

Wielkimi krokami zbliża się otwarcie nowego stadionu – wydarzenie, na które tak długo wszyscy czekaliśmy. W obecnej sytuacji zmuszeni jednak jesteśmy zwrócić się do Was z apelem o nie kupowanie karnetów na nowy sezon. Kwestia biletów to rzecz indywidualna, w końcu chodzi o Legię Warszawa, którą wszyscy mamy w sercu. Nie możemy jednak udawać, że wszystko jest w porządku, skoro ruszyła reklamowa kampania teoretycznie adresowana do fanów futbolu, a w rzeczywistości do konsumentów truskawek, gdy Zarząd KP w najmniejszym stopniu nie sygnalizuje woli kompromisu z kibicami własnego klubu w dwóch najważniejszych dla nas kwestiach – herbu z 1957 oraz racjonalnych cen biletów. Dzisiaj nie mamy też najmniejszych podstaw, by Zarządowi ufać.

Od samego początku, od momentu przejęcia klubu przez koncern ITI, nowi właściciele wielokrotnie dawali nam do zrozumienia, że Legia jest dla nich wyłącznie biznesem, że liczą się pieniądze – nie tradycja i historia, a tym bardziej kibice. Wierny kibic został sprowadzony do roli klienta, który jednak nie jest szanowany, w nadziei, że w końcu odejdzie zniechęcony, a na jego miejsce pojawi się nowy, o pożądanych cechach (zasobny portfel, konformizm i apetyt na truskawki).

A teraz niech każdy odpowie sobie sam do czego oni namawiają.

mort
26-04-2010, 18:43
Senator :hyy:

jak chcesz to Ci zaraz nicka zmienię na Minister :D chcesz?

z góry zastrzegam - Ministrem dzieki temu nie zostaniesz :mpiwo:

Kawa
26-04-2010, 21:08
I kibice niezaangażowani, to znaczy jacy? Miłośnicy futbolu? No taki ktoś chyba nie powinien się wpierdalać między wódkę, a zakąskę?

mort
26-04-2010, 21:36
I kibice niezaangażowani, to znaczy jacy? Miłośnicy futbolu? No taki ktoś chyba nie powinien się wpierdalać między wódkę, a zakąskę?


bo i tacy oni niezaangażowani 8)

każdy z nich jakieś poglądy ma i je głośno artykułuje - dwóch co najmniej ostro jedzie od dawna po kibicach.

Kijek
26-04-2010, 22:16
... chciało by sie powiedziec: a nie mówiłem...

kiubz
26-04-2010, 22:22
preklejam mój post z działań...

przecież LMaster, Senator czy Locosus to te pajace co początkowo na blogu niedziałka się produkowały i wiadomo było, że prędzej czy później coś palną takiego kryjąc się za nickami. Wielkie kur wa działaczki społeczne.

BladaTwarz
26-04-2010, 22:45
czyli LEgia master można powiedzieć, że ty też byłeś przy tworzeniu tego apelu?

Pan Artysta
27-04-2010, 05:57
---->zrobię wszystko by odeszli <----

większej bzdury dawno nie przeczytałem
samospalenie tez wchodzi w grę na Ł3 czy człowiek bomba i bieg do siedziby iti ???

wrc
27-04-2010, 08:12
---->zrobię wszystko by odeszli <----

większej bzdury dawno nie przeczytałem
samospalenie tez wchodzi w grę na Ł3 czy człowiek bomba i bieg do siedziby iti ???

Legia albo śmierć! Legia albo śmierć! Podpal lont i w pizdu wysadź się! :hipis:

amaku1
28-04-2010, 17:28
Super !!!
Ten list otwarty (nie patrząc na to kto go stworzył spełnił dużą funkcję)
Nareszcie jakiś oficjalny komunikat
Teraz każdy wie po której stronie jest piłeczka i nikt wam nie może zarzucać ,tak jak robi to wiele ludzi że wcale dogadać się nie chcecie.
Pisali że do klubu jak i do was ten list ma wpłynąć do końca tygodnia a wy zanim go otrzymaliście z podpisami już się ustosunkowaliście.
Poczekamy co zrobi klub.
Trzymam kciuki o powrót do normalności
i myślę że to duży krok byśmy byli wszyscy po tej samej stronie

Pozdr.