PDA

Zobacz pełną wersję : Pierwsza połowa



Aureliusz
04-10-2003, 11:04
Zauważyłem, że ostatnio Legia gra strasznie nieskutecznie w pierwszej połowie u siebie. Oto dowód:
LEGIA-Górnik Łęczna 0:0 (0:0)
LEGIA-Polonia 1:0 (0:0)
LEGIA-Lech 2:1 (0:0)
LEGIA-Partizan 1:0 (0:0)
LEGIA-Wisła Kraków 4:1 (0:0)
LEGIA-Amica 3:1 (0:1)
Co prawda nie traci bramek, ale ich także nie strzela. Już pod koniec sezonu 02/03 zaczęła się ta tendencja:
LEGIA-Lech 2:0 (0:0)
LEGIA-Ruch 3:3 (0:1)
Wychodzi na to, że w 8 ostatnich meczach Legia NIE STRZELIŁA bramki w pierwszej połowie.
Czy to nie ciekawe?

|
04-10-2003, 11:13
No fakt, ja tez to jush dawno zauważyłem, ale szczerze mówiąc jakoś specjalnie się nie martwie. Jak widać większość z tych meczu o których mówimy Legia potem rozstrzygnęła w drugiej połowie na swoją kożyść.
A ile takich meczy na Łazienkowskiej juz było ze strzelaliśmy bramkę w pierwszej połowie, do przerwy 1:0, po czym Legia wychodzi na drugą połowe zadowolona z wyniku i zamiast iść za ciosem to bronią tego co jush mają - a przeciwnik (często jakis beznadziejny beniaminek) nie ma nic do stracenia, gra ambitnie, nasi się bronią, bronią.... aż w końcu mecz kończy się wynikiem 1:1 :( Niestety taki scenariusz często się powtarzał :/

Tak więc póki Legia mecze wygrywa, nie ma co sie martwić tym czy gole padają w pierwszej czy drugiej połowie :)

Aureliusz
04-10-2003, 11:34
No fakt, ja tez to jush dawno zauważyłem, ale szczerze mówiąc jakoś specjalnie się nie martwie. Jak widać większość z tych meczu o których mówimy Legia potem rozstrzygnęła w drugiej połowie na swoją kożyść.
A ile takich meczy na Łazienkowskiej juz było ze strzelaliśmy bramkę w pierwszej połowie, do przerwy 1:0, po czym Legia wychodzi na drugą połowe zadowolona z wyniku i zamiast iść za ciosem to bronią tego co jush mają - a przeciwnik (często jakis beznadziejny beniaminek) nie ma nic do stracenia, gra ambitnie, nasi się bronią, bronią.... aż w końcu mecz kończy się wynikiem 1:1 :( Niestety taki scenariusz często się powtarzał :/

Tak więc póki Legia mecze wygrywa, nie ma co sie martwić tym czy gole padają w pierwszej czy drugiej połowie :)
Ale ja się tym wcale nie martwię. Podaje to tylko jako ciekawostkę. Bo tu nie jest przypadkiem, że tak się dzieje.

|
04-10-2003, 11:40
No o przypadku na pewno nie możemy mówić - to nie dwa czy trzy, ale aż osiem meczy! Skąd to sie bierze? Moze Legia po prostu usypia przeciwnika w pierwszej połowie, a dopiero potem pokazuje prawdziwe oblicze ? :>

kamyk
04-10-2003, 12:33
CZY TO WAZNE OBY WYGRYWALA I BEDZIE DOBRZE MNIE TEZ ZASTANAWIA FAKT ZE lEGIA KTORYS MECZ Z ZEDU U SIEBI TO STRZELA BRAMKE MINUCIE PO MINUCIE CHYBA 3 MECZ Z RZEDU NA lAZIENKOWSIEJ :)

Mini
04-10-2003, 12:56
no bo w pierwszej połowie wszystkie ogórki wytrzymują kondycyjnie a potem zaczynają się schody a nasi kopacze są lepiej przygotowani (wygląda na to że są świetnie przygotowani) i dadzą radę każdemu.

Aigel
04-10-2003, 13:16
Tez mi sie wydaje ze to sprawa przygotowania kondycyjnego, bramki w drugiej polowie w pilce padaja czesciej niz w pierwszej poprostu obroncy zmeczeni i juz trudniej sie broni, a Legia to mistrz drugiej polowy, pamietacie jak za Okuki ostatnie 15 minut i brama byc musiala, a juz pamietne 3-2 z wisla gdy do przerwy 1-2. Wisal juz przy 2-2 ledwo zyla, a nasi nazekali ze nie moga sie wyiegac :]

szczepan
04-10-2003, 15:09
wiesz ale to pokazuje jak skutecznie jestesmy przygotowani do sezonu pod wzgledem kondycyjnym... bo poprostu zajezdzamy przeciwnika :D

Jackos
06-10-2003, 15:20
A o meczu z Górnikiem Zabrze to już się zapomniało??? Legia strzliła wtedy bramkę już w 7 min.

Nazgul
06-10-2003, 15:25
A o meczu z Górnikiem Zabrze to już się zapomniało??? Legia strzliła wtedy bramkę już w 7 min.

Wyjątek potwierdza regułę.

Siekier
06-10-2003, 15:45
poprostu piłkarze Legii dbają o dramaturgie meczy i tyle ! :rotfl: